Reklama

Wojska Lądowe - siła ognia rośnie, potrzebne nowoczesne rozpoznanie i dowodzenie

12 września 2013, 12:10
Fot. archiwum wojsk lądowych

Dziś święto Wojsk Lądowych i zarazem 330. rocznica zwycięstwa Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Formacje lądowe stanowią najliczniejszą grupę pośród wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych. Pomimo szybkiego wzrostu znaczenia wojsk specjalnych i lotnictwa, nadal stanowią one kręgosłup systemu obronnego każdego państwa. Kondycja polskich Wojsk Lądowych jest dziś bardziej złożona i jednocześnie lepsza, niż się to często przedstawia.

 

Wojska Lądowe stanowią najbardziej rozbudowany i najsilniejszy komponent Sił Zbrojnych. Liczą one ok. 45 tysięcy żołnierzy, podoficerów i oficerów. Ich zadaniem w obecnej sytuacji strategiczno-politycznej jest zarówno obrona terytorium kraju, jak również realizacja zadań wynikających z międzynarodowych zobowiązań Polski. Są wśród nich operacja sojusznicze w ramach NATO, ale też misje pokojowe i humanitarne. W chwili obecnej ze struktur Wojsk Lądowych wydzielane są kontyngenty pełniące służbę w najodleglejszych zakątkach świata.

Obecnie zwierzchnictwo nad Wojskami Lądowymi spoczywa w rękach generała broni Zbigniewa Głowienki, który pełni tą funkcję od 2010 roku. Trzon podległych mu sił stanowią trzy dywizje: 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, 12 Szczecińska Dywizja Zmechanizowana i 16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana. Ponadto w bezpośredniej podległości Dowództwa Wojsk Lądowych znajdują się: 6 Brygada Powietrznodesantowa, 25 Brygada Kawalerii Powietrznej, 21 Brygada Strzelców Podhalańskich, 1 Brygada Lotnictwa Wojsk Lądowych, Brygada Wsparcia Dowodzenia Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego oraz inne specjalistyczne formacje rodzajów wojsk, dowodzenia i zabezpieczenia, pułki przeciwlotnicze, rozpoznawcze, artyleryjskie, chemiczne, saperskie i inżynieryjne.

 

Złożona sytuacja – rozwój, łączność i informacja

 

Kondycja uzbrojenia i wyposażenia wojsk lądowych jest bardziej skomplikowana niż często się to przedstawia - podkreśla Andrzej Kiński, redaktor naczelny Nowej Techniki Wojskowej. - Największe potrzeby Wojska Lądowych to nowy sprzęt w obszarze środków rozpoznania, dowodzenia i łączności. Potrzebne jest wprowadzenie powszechnego systemu dowodzenia i kierowania ogniem.

Wojska Lądowe potrzebują nowoczesnego systemu nerwowego, działającego skutecznie na wszystkich szczeblach dowodzenia. Kluczowe jest zintegrowanie systemu BMS (Battle Management System – system zarządzania polem walki), wspomagający dowodzenie i zapewniający przepływ informacji pomiędzy poszczególnymi szczeblami operacji oraz dowodzenia. Aż do poziomu żołnierza, poprzez drużyny, pojazdy, plutony, kompanie i wyżej.

Plany modernizacyjne armii zakładają stworzenie spójnego systemu C4ISR (command, control, communications, computers, intelligence, surveillance, and reconnaissance). Jednak obecnie stanowi on tylko sumę nie zawsze skoordynowanych działań. Potrzebne są systemy rozpoznawcze, działające na wszystkich poziomach oraz w różnych zakresach pozyskiwania informacji, a także skuteczne systemy jej rozpowszechniania. Obecnie nasze wojska lądowe mogą działać dalej niż „widzą”, choćby za sprawą dość prężnie modernizowanej artylerii.

 

Królowa bitewnych pól – odmłodzona

 

Nazwana tak przez Napoleona, artyleria zdaje się faktycznie przodować w Wojskach Lądowych, jeśli chodzi o unowocześnianie i rozwój. Został już zrealizowany pierwszy etap modernizacji wyrzutni 122 mm pocisków niekierowanych BM21 do standardu BR 40 Langusta. Z użyciem rakiet Feniks mogą one razić cele odległe o 70km. Dalszy zasięg ma mieć wieloprowadnicowy system rakietowy Homar, lecz w tej kwestii nie ma jeszcze nawet oficjalnych założeń ze strony IU.

Również w kwestii artylerii lufowej zachodzą poważne zmiany. Najbardziej znany jest oczywiście program „Regina”, obejmujący całą infrastrukturą baterii samobieżnych armato-haubic 155mm KRAB. Właśnie trwają ich badania eksploatacyjno-wojskowe. Lżejszym krewniakiem tego systemu jest 155 mm KRYL, na podwoziu kołowym, nad którym prace ruszyły w tym roku. Systemy te zastąpią w pierwszej kolejności armatohaubice samobieżne 152 mm Dana i artylerię ciągnioną.

Zawansowany jest też program 120 mm moździerza automatycznego RAK, zarówno na podwoziu gąsienicowym, jak i kołowym. W niedalekiej przyszłości ma on zastąpić samobieżne 122 mm haubice 2S1 Goździk.

Artyleria posiada już dobry system kierowania ogniem Topaz, lecz posiada niedostateczne środki pozyskiwania informacji, takie jak nowoczesne systemy rozpoznawcze. Brak bezzałogowych pojazdów latających i podobnych rozwiązań powoduje, że artyleria „sięga dalej niż widzi”. Bez odpowiedniego komponentu ISR (intelligence, surveillance, and reconnaissance) jej rozwój będzie więc niepełny.

 

Pancerna pięść i zmechanizowana piechota

 

Bardziej złożona jest sytuacja wojsk pancernych i zmechanizowanych. Oczywiście czołgi T72 i PT91 Twardy powinny być wymienione na pojazdy lepiej dopasowane do warunków współczesnego pola walki, jednak sytuacje poprawiają eksploatowane obecnie czołgi Leopard. Trwające prace nad rozpoczęciem modernizacji tych maszyn, która zapewni im jeszcze wieloletnią zdolność operacyjną.

Znacznie gorzej wygląda sytuacja wozów BWP-1, które nie przystają w najmniejszym już stopniu do współczesnego pola walki a ich stan techniczny i poziom zużycia wykluczają modernizację. Potrzebny jest możliwie szybki wybór i wdrożenie następcy tych pojazdów. Równie pilna jest potrzeba zastąpienia wozów rozpoznawczych BRDM-2, lecz w tej kwestii Inspektorat Uzbrojenia przedsięwziął już pewne działania, ogłaszając dialog techniczny LOTR (Lekkiego Opancerzonego Transportera Rozpoznawczego).

Dobrze wygląda natomiast sytuacja programu KTO Rosomak i jego dalszego rozwoju, zwłaszcza po przedłużeniu w tym roku praw do jego produkcji na kolejne 10 lat. Platforma bojowa tego KTO stanowi dobrą bazę dla wielu nowoczesnych rozwiązań.

Wojska zmechanizowane to też program żołnierza przyszłości Tytan i powiązane z nim projekty, takie jak system broni MSBS i komponenty ochronne czy komunikacyjne. Podpisanie umów pomiędzy MON a przemysłem w sprawie dalszych losów tego programu, zapewniłyby integrację nowoczesnych systemów bojowych i komunikacyjno-dowódczych na poziomie pojedynczego żołnierza.

 

Ponad polem bitwy

 

Do Wojsk Lądowych należą dziś też bezpośrednio wspierające je jednostki powietrzne. W tej kwestii najważniejszym i najbardziej zaawansowanym jest zakup nowych śmigłowców, które zapewnią wsparcie formacjom wysoce-mobilnym. W pierwszej kolejności mówimy tu o śmigłowcach wielozadaniowych i przetargu, w którym bierze udział  AW149, S-70i oraz EC725. Rozstrzygnięcie nastąpi już niebawem, ale po roku 2020 przyjdzie czas na kolejny kosztowne postępowanie. Będziemy wówczas poszukiwać następcy dla szturmowych śmigłowców Mi-24.

Należy poświęcić wiele uwagi zakupowi bezpilotowych maszyn rozpoznawczych różnych klas, przeznaczonych dla wszystkich szczebli dowodzenia. Potrzebne są bezzałogowce zdolne do pozyskiwania informacji za pomocą zróżnicowanych systemów rozpoznawczych, oraz zapewniające łączność i dystrybucję danych to istotny element systemów C4ISR. Element, którego brak Wojska Lądowe odczuwają bardzo silnie.

Życzymy żołnierzom Wojsk Lądowych w dniu ich święta wszelkiej pomyślności, rozwoju oraz funduszy, które bez względu na ekonomiczne i polityczne zawirowania powinny wzmocnić kluczową formację polskiej armii.

Juliusz Sabak, Jędrzej Graf

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
ryszard56
wtorek, 2 września 2014, 00:31

Zwiekszyc ilosc wojsk operacyjnych do 300 000 ,zakup nowych samolotow EF I F/A18 NAJNOWSZE SYSTEMY OPL i antyrakietowe,zakup okretow podwodnych z rakietami manewrujacymi

Jarek Robert Sikora
niedziela, 15 września 2013, 18:25

Nie zupelnie rozumiem nieprzystosowanie BWP-1 . Jakie to niby novum ma zawierac nowy transporter ..

pocisk
piątek, 30 stycznia 2015, 18:53

siła ognia rośnie a przecież nie mają dobrych pocisków p/panc dla TWARDEGO.

Obambo
piątek, 13 września 2013, 13:01

Dobrze że Skrzypczak kombinuje dokupić kolejne 128 czołgów Leopard 2 A4/A5 od Niemców.

Igor
piątek, 13 września 2013, 04:53

ehh drogie zabawki a przemyslu nie ma... znowu gotowi na kampanie wrzesniowa.nastepena Grecja.

Ja
czwartek, 12 września 2013, 21:07

Hm, przeciez rzekomo program nowego BWP jest, wiec czemu oni mowia ze prowadzone sa prace nad nastepca BRDM a ani slowa o pracach nad nastepca BWP-1? Zreszta, woz oparty o Andersa bylby tu idealny. Co do czolgu, to T-72 i PT-91 wymagaja nastepcy ale czolgu a nie substytutu. Ten lekki woz dobry dla piechoty gorskiej ale czolgi powinny byc zastepowane przez czolgi. I nie, PL-01 niestety nie ma zastapic BWP-1 lecz wlasnie T-72.. Fajny, futurystyczny ale nadal nie pelnowartosciowy czolg. A do zwolennikow F-35: To piekielnie droga maszyna, kody zrodlowe i technologie zostaja w rekach Amerykanow, a mozliwosci bojowe nie takie jakie samolot tej generacji miec powinien.

Darky
piątek, 13 września 2013, 12:34

Jeśli masowo PL-01 w jakimś wariancie modułowym zbliży się pod 40 ton, to mamy blisko T-72. Nanopancerze (metaliczne, ceramiczne) więc nie byłbym taki pewien czy by ktoś się nie pokusił zrobić wariant blisko 600 RHA od czoła.Grunt aby przemysł pancerny odrodził się, a potem się popatrzy. Inaczej zawsze będzie zbyt duża przewaga i bariera.

kodi
czwartek, 12 września 2013, 13:07

Ta modernizacja na razie tylko na papierze. Mam nadzieję ,ze wymiana będzie przynajmniej w stosunku 1:1 ,a nie na 500 wycofanych maszyn wojsko zakupi 200. Zobaczymy jak te plany będą realizowane...

covbo
czwartek, 12 września 2013, 13:00

siła ognia rośnie ,ciekawe... ciekawe czym zastąpicie t-71 i pt-91 ,bo chyba wozem wsparcia pl-01? panowie wzięlibyście się za stworzenia czołu podstawowego z prawdziwego zdarzenia ,a nie tego wozu na bazie cv-90( choć przyznam ,że wygląda bardzo fajnie). Te 48 f-16 i trochę migów-29 to też za mało. Powinniśmy mieć ich z 120 i myśleć w przyszłości o kupnie f-35 ( cena f-35 ma maleć,może w przyszłości będzie nas stać). Brak obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej tez jest problemem. tarcza miała być finansowana z wzrostu pkb na wojsko ,a tu cięcia. prezydent przymyka oko ,a premier jak zwykle obiecuje. również Polska powinna zacząć wymieniać mi-24 ,na nowe śmigłowce bojowe. Kiedy w końcu zakup następnych leopardów i modernizacja obecnych? Przy 100 tyś armii polska powinna mieć bardzo nowoczesna armię ,a tu lipa. Ani nowoczesna ,ani liczebna. większość tych oficerów pewnie siedzi za biurkiem. Moim zdaniem Polskie wojsko powinno liczyć ~ 200 tyś żołnierzy + rezerwa.

Matt
czwartek, 12 września 2013, 16:52

pl-01 ma zastąpić BWP-1 a nie czołg (pamiętajmy ze jest to konstrukcja modularna), jeszcze zanim zatopili Andersa zapowiadali zakup 1000 takich maszyn w tym celu. Czołgu podstawowego prędko bym się nie spodziewał, nie mamy kompetencji by zbudować nowoczesny czołg, twardego zresztą też nie bo już nie produkujemy silników, "Polski" czołg podstawowy byłby jak ten CV-90: zagraniczny z polskimi śrubkami kupiony by pozyskać technologie, prawdziwy polski czołg prędzej zastąpi Leo 2 niż twardego. A F-35 to kompletna klapa lepiej go nie kupować,oto wywiad z Pierre Sprey, twórcą F-16 i A-10, na ten temat: http://www.youtube.com/watch?v=BPqbN7OooRg

von_Hoepnerr
czwartek, 12 września 2013, 16:00

Pomarzyć dobra rzecz... Już teraz zapowiadają ,że deficyt budżetowy na następny rok ma być większy od obecnego. W takiej sytuacji coś czarno widzę szansę na pozytywną realizacje tych wszystkich programów programów modernizacyjnych i zakupów. Raczej tylko cięcia, cięcia i jeszcze raz cięcia...

delta
czwartek, 12 września 2013, 15:57

jak pan zostaniesz ministrem albo prezydentem to podnieś podatki do 40% dla wszystkich i finansuj z nich ta 200 tyś armię + rezerwa... łatwo to pisać, bo papier a tym bardziej klawiatura przyjmie wszystko, gorzej z praktyką

cahir
czwartek, 12 września 2013, 15:55

PL-01 to tylko propozycja przemysłu .... dlaczego wszyscy uważają że to projekt wojska? Wojsko prowadzi program mający na celu pozyskanie pojazdu modułowego którego jednym z wariantów ma być wóz wsparcia ale to nie ma nic wspólnego z PL-01 który jest propozycją PHO i BAE które przez ten model promuje swoje najnowsze, najbardziej zaawansowane i najdroższe technologie. Czołgiem podstawowym będzie Leopard 2 w planowanym standardzie PL, przy liczbie jaką mamy niedługo posiadać 256 sztuk planiści powinni myśleć o zwiększeniu tej liczby dwukrotnie. I wtedy można rozwijać czołg podstawowy ale mając na myśli dopiero wymianę leopardów wcześniejsze wprowadzanie 2 czołgów podstawowych do wyposażenia małej armii jest bez sensu. F-35 niby wszysko fajnie, ale nam w naszych warunkach nie jest zupełnie potrzeny, w momencie kiedy polskie wojska lotnicze będą rozglądały się za samolotem 5 generacji powinny już skończyć się programy budowy takiego w Turcji, Korei Południowej, i Japonii, i jest wielce prawdopodobne że te samoloty będą lepsze ponieważ nie będą efektem kompromisów tak jak f-35. Ten samolot był by świetny gdyby nie ilość wersji jaka jest planowana. Do tego czasu powinny zostać zakupione maszyny dwusilnikowe, Ralale albo Eurofighter żeby nie być zależnym od amerykańskiego widzimisię. I zastąpić SU22, oraz Migi-29. Cięcia w budżecie są w tym roku przecież nikt nie kupi w roku w którym ogłoszenia programu gotowego rozwiązania, rozpoczącie zakupów planowane na ten rok jest opóźniane tak żeby płacić trzeba było dopiero w roku przyszłym. Liczebność armii można a nawet powinno się zwiększyć do 200 tysięcy gdy podstawowe programy modernizacyjne zostaną ukończone.

tagon
sobota, 13 września 2014, 15:21

Wielu ciągle czepia się czołgu Twardy, że niby jest to t-72 bis.Twardy tylko z wyglądu przypomina t-72 bo np. system kieowania ogniem ma porównywalnie nowoczesny jak Leopard 2A6.Twardy jest w stanie zniszczyć cel w odległości 2 a nawet 3 kilometrów z 89 % skutecznością w dzień a w nocy czy mgle z odległości ok. kilometra.Ale najważniejsze jest to aby polski przemysł pancerny nie zbankrutował tylko się rozwijał.A to mogą zapewnić tylko zakupy przez polskie wojsko nowego i na gwarancji Twardego a nie starych rzęchów niemieckich.Przeciesz Twardego można modernizować i unowocześniać do czasu opracowania przez znakomitych polskich konstruktorów nowego polskiego czołgu ciężkiego ( 60-70 ton) następcy Twardego, który na rosyjskie czołgi jest wystarczająco twardy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama