Reklama
Reklama

Rosja planuje zakup po 200 nowych czołgów rocznie [KOMENTARZ]

19 lutego 2018, 15:41
T-80BWM T-90M mil.ru
Czołgi T-90M Proryw-3 i T-80BWM fot. mil.ru

Agencja TASS ogłosiła że rosyjskie ministerstwo obrony planuje kupować po 200 nowych czołgów rocznie. W jakim kierunku pójdzie rozwój floty czołgów podstawowych, używanych przez rosyjskie siły zbrojne?

Przypomnijmy, że od 2010 roku w Rosji prowadzona była seryjna modernizacja czołgów T-72B do konfiguracji B3. Zmiany w wozie pozwoliły na wyposażenie go w nieco lepsze opancerzenie, możliwość użycia nowoczesnej amunicji oraz nowoczesny zintegrowany celownik Sosna-U dla działonowego wraz ze zmodernizowaną wersją systemu kontroli ognia 1A40 oraz nowoczesne, cyfrowe systemy łączności. Co ciekawe, modernizacji do tej wersji poddawane były głównie czołgi zmagazynowane jako rezerwy na czas wojny. Efektem programu były więc praktycznie nowe czołgi. Z tego też powodu na wozach nie wymieniano sprawnych (często wymagających przeglądów konserwacyjnych, ale niewyeksploatowanych) elementów mechanicznych, jak np. silnik wozu czy działo.

Choć wozy nie reprezentują najwyższego możliwego standardu (ustępują produkowanym do 2010 roku nowym T-90A oraz zaprezentowanemu w 2006 roku zmodernizowanemu T-72B2 Rogatka), oferują niedoścignioną relację koszt-efekt. Za połowę ceny T-90A rosyjskie wojska otrzymać mogły dwa „jak nowe” T-72B3 oferujące zbliżone możliwości bojowe. Niestety ten ekonomiczny, ale jednocześnie zwiększający możliwości bojowe wojsk rosyjskich program dobiega właśnie końca ze względu na „brak surowca”, po zmodernizowaniu ok. 1000 wozów brakuje kolejnych nadających się do modernizacji, niewyeksploatowanych czołgów T-72B.

Od 2016 roku prowadzona jest modernizacja wozów eksploatowanych, jednak wiąże się ona z jednoczesnym remontem (wymieniany jest silnik i armata wozu na nowsze rozwiązania), a co za tym idzie również wzrostem ceny z ok. 50 mln do 80 mln rubli.

undefined
Czołgi T-80BWM i T-90M podczas oficjalnej prezentacji. Fot. mil.ru

Dalsza modernizacja…

Obok programu modernizacji czołgów T-72B3 Rosjanie podjęli inne kroki, których celem było ekonomiczne zwiększenie potencjału parku pancernego. Jednym z nich jest program remontów czołgów rodziny T-80. Oczywiste wydaje się utrzymanie w sprawności stosunkowo nielicznych, ale posiadających duże możliwości bojowe, napędzanych silnikiem turbowałowym (tzw. turbiną) wozów T-80U wyprodukowanych w Fabryce Kirowa w Leningradzie. Wozy te jednak od jakiegoś czasu uzupełniają „nowe” czołgi T-80UE-1 będące kombinacją podwozia również wyprodukowanych w Leningradzie podwozi czołgu T-80B, oraz wieży czołgu T-80UD wyprodukowanego w Charkowie.

T-80UD pod względem możliwości bojowych był w dużym stopniu odpowiednikiem T-80U, jednak produkowana w Charkowie w Zakładzie im. Morozowa wersja różniła się wieloma detalami, np. wyposażona została w system sprzęgający „przeciwlotniczy” karabin maszynowy z przyrządem obserwacyjnym dowódcy, co pozwalało na jego użycie spod pancerza. Największą różnicą jest jednak zastosowanie innego napędu, czyli silnika diesla rodziny 6TD (rozwinięcia silnika 5TD stosowanego na wozach rodziny T-64). Oczywiście obecnie, w warunkach konfliktu między Rosją i Ukrainą, którego elementem jest embargo na wszelkie rozwiązanie wojskowe z Ukrainy do Rosji, trudność może sprawiać utrzymanie floty czołgów silnikami wyprodukowanymi na obecnej Ukrainie. T-80UE-1, choć różni się w szczegółach, można traktować jak odpowiednik T-80U.

We wrześniu 2017 roku zademonstrowane zostały propozycje modernizacji czołgów T-80 i T-90 oznaczone odpowiednio T-80BWM i T-90M. T-80BWM jest propozycją modernizacji czołgów T-80BW, która opiera się na dodaniu celownika działonowego Sosna-U (znanego T-72B3), pancerza reaktywnego Relikt oraz nowego systemu gaśniczego, systemu ochrony załogi przed bronią ABC, przyrządu obserwacyjnego kierowcy i cyfrowej łączności. Wóz ma zostać skierowany na testy państwowe.

Podczas tego samego wydarzenia zademonstrowany został także T-90M, zewnętrznie bardzo podobny do odrzuconego przez rosyjski MON w 2010 roku czołgu T-90AM Poryw-2 (czasem również określanego jako T-90M) na korzyść modernizacji wozów T-72B3, oraz do oferowanego od 2011 roku w materiałach reklamowych na eksport wozu UralWagonZawod określanego jako T-90S modernizowany (wersji eksportowej T-90AM). T-90M Proryw-3 wyposażony jest w kompozytowy pancerz wieży oraz pancerz reaktywny Reikt, silnik W-92S2 o mocy 1130 KM, nowy system przeciwpożarowy oraz ochrony załogi przed bronią ABC. Uwagę zwraca przyrząd obserwacyjny dowódcy z chłodzoną kamerą termowizyjną (jedną z dwóch na tym wozie) sprzężony z „przeciwlotniczym” karabinem maszynowym. Wbrew niektórym wtórnym źródłom chodzi nie o modernizację czołgów T-90A i T-90 jakimi dysponuje Rosja, ale o produkcję nowych wozów. Doprowadzenie wozów T-90A do wersji T-90M wymagałoby przebudowy wieży, natomiast w wypadku T-90 praktycznie całkowitej jej wymiany. Wedle dostępnych informacji już podczas prezentacji we wrześniu 2017 roku wóz T-90M znajdował się w trakcie testów państwowych.

undefined
Ponad tysiąc T-72B3 to obecnie fundament rosyjskiego parku czołgowego. Fot. mil.ru

…czy nowa generacja?

10 lutego 2018 roku, podczas wizyty w zakładach UralWagonZawod w Niżnym Tagile wiceminister obrony Rosji Jurij Borysow poinformował o złożeniu zamówieniu na 100 wozów na platformie Armat (80 czołgów T-14 i 20 ciężkich bwp T-15). Liczba ta wraz z wcześniej zamówionymi wozami partii wdrożeniowej miałaby pozwolić na przezbrojnie pełnej brygady pancernej w nowe wozy. Co interesujące nie podano szczegółów dotyczących daty podpisania umowy i daty dostawy. Podobne zapowiedzi mówiące o zamówieniu na 100 czołgów Armata pojawiły się już w listopadzie 2016 roku, czy w sierpniu 2017 roku. Deklaracja ta spotkała się z głośnym echem w zachodnich mediach a wiele wskazuje, że nie niesie ona nowych informacji o programie Armata. Produkcja seryjna czołgu ma się rozpocząć po 2020 roku, a między bajki można włożyć deklaracje o dostawach tysięcy czołgów T-14 przed 2020.

Obecnie oczekiwać należy raczej modernizacji wozów rodzin T-72/T-80/T-90 oraz być może zakupów najnowszych T-90M. Liczba 200 czołgów rocznie obejmować będzie wszystkie wozy, a więc zarówno modernizowane czołgi poradzieckie, ewentualnie nowe czołgi T-90M, jak i przedseryjne T-14. Liczby tej, choć odbiega ona od linii propagandowej, nie można odbierać jako klęski ponieważ pozwala na sukcesywne modernizowanie parku sprzętowego rosyjskich wojsk. Obecnie zmodernizowane czołgi klasy T-72B3/T-90A, a więc wyposażone w termowizję II generacji, cyfrową łączność, możliwość użycia nowoczesnej amunicji (groźnej dla dowolnego typu wozów zachodnich) oraz zadowalający - choć może nie topowy - poziom ochrony są w rosyjskich wojskach standardem. Szybkie wprowadzenie czołgów kolejnej generacji nie jest konieczne, Rosja i tak na tym polu wyprzedza inne państwa (np. Niemcy planują wprowadzenie wozu nowej generacji po 2030 roku, a Francja po 2040 roku).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 213
Reklama
załamka
poniedziałek, 26 marca 2018, 12:17

Rosja po 200 czołgów rocznie... Tymczasem w Polsce: nic.

akh
piątek, 2 marca 2018, 12:19

Kilka uwag do informacji na temat T-72B3. Modernizację tę można podzielić nazwijmy to na 3 grupy - 1) lata 2010-2013, 2) lata 2014-2015, 3) 2016- . Już w 2014 (nie licząc odmian \"sportowych\" przeznaczonych do biathlonu) wprowadzono istotne zmiany (w tym w automacie ładowania) zmianie uległa armata - na wersję 2A46-5, wprowadzono nowsze wersje stabilizatorów. Począwszy od 2016 roku zmiany dotknęły min zespołu napędowego, wprowadzeniu automatycznej przekładni, teraz także wzmocnionego do 1130 KM silnika, nowsze opancerzenie reaktywne (\"Relikt\" w miejsce \"Kontakt-5\") po raz kolejny poprawiono stabilizację (co najmniej do poziomu 2E42-4 Jasmin a prawdopodobnie i do 2E58) - właśnie to - a nie i tak obligatoryjny remont, w połączeniu z inflacją spowodowało wzrost ceny z pierwotnych 58 mln rubli do obecnych 78 mln. Co do ilości dostępnych T-72B to Rosjanie mają ich jeszcze dostatecznie dużo - co więcej w oficjalnych wypowiedziach można się spotkać ze sformułowaniami mówiącymi o dostawach np. silników dla \"zmodernizowanych i NOWYCH T-72B3)!!! W samym 2017 roku do wojsk lądowych trafiło ok 240-250 zmodernizowanych pojazdów a zakłady w Niżnym Tagile i Omsku modernizują kolejne 20 czołgów miesięcznie

R24
czwartek, 1 marca 2018, 09:38

Szkoda że nie mamy żadnych umocnień ziemnych na kierunku Białoruś -Warszawa (były by najtańsze i skuteczne) bo płasko tam jak na stole.

Emeryt z Intelligence
piątek, 2 marca 2018, 13:05

Białoruś ma napaść na Polskę?Ska masz te informacje? .Z wikipedii?

Infernoav
czwartek, 22 marca 2018, 23:21

Jest to naturalny kierunek ataku Rosji z kierunku białoruskiego. Poza tym zaskoczę Cię ta Białorusią. Rozmawiałem ostatnio z kobietą mieszkająca w UK i pochodząca z Białorusi i ostro stwierdziła, że jest Rosjanka, a Łukaszenka ma jakieś fantazje o narodzie Białoruskim. Czytaj wystarczy, że spora część ma takie zdanie i w zasadzie wyłącza to Białoruś jako samodzielny kraj.

realista
poniedziałek, 26 lutego 2018, 11:11

Czyli T 14 Awiaria zostaje nadal jedynie postrachem forów i fundamentem niewidzialnej przewagi militarnej Rosji nad Zachodem.

MadMax
czwartek, 1 marca 2018, 11:52

Napisałbym \"niestety\". Oznacza to, że Rosja po modernizacji T-72B3 jest już gotowa do wojny. Gdyby postawili na T-14 oznaczałoby to, że wojna może nadejść dużo później.

\"Niemieckie czołgi z kartonu z 39 roku\"....
poniedziałek, 26 lutego 2018, 19:44

Nie awaria tylko pokaz sprzętu, można było popatrzeć, pocykać fotki. I czekać spokojne na zagraniczne zamówienia. W tym czołgu Ruscy montują już armaty 152 mm, te 125 były jedynie na pokaz. 152 mm zgasi każdy pancerz dowolnego czołgu i tu już nie będzie śmiechu. Ja chciałbym zobaczyć w Polsce na Placu Defilad zepsutego nowego naszego sprzęta. A co mamy, to co nam rzucą jak psu ochłap....No chyba że ktoś w Bumarze ujeździ ZZ i zaczną wreszcie coś dobrego robić...

Davien
wtorek, 27 lutego 2018, 22:37

Tia a niby jakim cudem zamontuja tam 152mm jak musza przebudować wieżę , cały system podawania amunicji i wymyslić jak wcisnąć w kadłub autoloader dla dłuzszych prawie o połowę pocisków. No powodzenia w próbach:)

gosc
wtorek, 27 marca 2018, 11:10

jak zwykle glab zabral glos i nie wie ,ze jest juz taka wersja probna i to sprzed kilku lat.

akh
piątek, 2 marca 2018, 14:47

Akurat w przypadku T-14 zmiana armaty na 152 mm 2A83 jest przewidziana w projekcie i technicznie jak powiadają możliwa.

Infernoav
czwartek, 22 marca 2018, 23:22

Przewidziana i możliwa nie oznacza, że przygotowana i przetestowana.

Yugol
wtorek, 27 lutego 2018, 23:47

Poczytaj to się dowiesz

generał baryła
poniedziałek, 26 lutego 2018, 16:17

A po kiego grzyba mają wprowadzać T14 skoro tanim kosztem mogą przerobić tysiące wozów? My na chwilę obecną nie mamy nawet amunicji do leośków więc z czym do ludu?

R24
sobota, 24 lutego 2018, 00:19

Na jakich kierunkach może jeździć taka masa czołgów ?........tak Białoruski i Ukraiński........a gdzie te dwa kierunki się przecinają? ?????

Zbys
wtorek, 27 lutego 2018, 11:29

Przecinaja sie dokladnie w Ciesninie Suwalskiej ! Ja bym tam zaminowal pas 30 km szeroki i 200 km dlugi i postawil bunkry i zapory czyli tzw. Linie Antoniota. Ale nie wiem kto nam tyle min da za symboliczna szekle ?

Strusiu
czwartek, 22 lutego 2018, 12:43

Niedługo zaczną pewnie kupować po dwa lotniskowce atomowe rocznie chociaż przecież i tak ich nie potrzebują bo są łatwe do zagłuszenia przez przelatujące supersamoloty typu su-24

Kalif
środa, 21 lutego 2018, 22:01

To dlatego Amerykanie ćwiczą strzelanie do czołgów właśnie na oryginalnych jeżdżących T72. Nowa generacja pocisków kierowanych ppanc robi z tego wozu złom za 1500 zł

akh
piątek, 2 marca 2018, 12:23

Koszt modernizacji T-72B do standardu T-72B3 to obecnie ok 1,5 mln $. Niedługo będzie to mniej niż te PPK nowej generacji :-D pomijając, że coraz bardziej dostępne (także dla Rosjan) ASOP czynią użycie PPK wobec czołgów coraz to mniej skutecznym.

ZZZ
czwartek, 22 lutego 2018, 10:47

Bzdura! Sprawdziłem ceny na skupie, za samą stal z T-72 dostanie się z 20 000 zł.

Zbys
wtorek, 27 lutego 2018, 11:32

20 tys zotych to jak dostarczysz do skupu. Jak skup ma sobie sam przywiezc z pola to tylko 1500zl

Odp
czwartek, 22 lutego 2018, 01:30

To niech leci do Rosji lub Doniecka ciekawe jak łatwo mu pójdzie o ile da radę dolecieć na poligonie to sobie może Tak jak dziurawym patriot krowa która dużo ryczy mało mleka daje.

fanklubfunboyow
środa, 21 lutego 2018, 21:35

Po co pisać dyrdymały - koń jaki jest każdy widzi. W Niemczech, najbogatszym kraju UE do walki gotowe jest mniej niż połowa czołgów. Abramsy w Polsce pojeździły po suchym poligonie , parę razy postrzelały i na tym się skończyło, bo jak przyszła zima, i jesień i błoto to stoją w garażach i czekają na lepsze czasy. Co do przebijalności pancerza - poza danymi z wikipedii i paru stron w necie , które pochodzą sprzed 30 lat i odnoszą się do broni z byłego NRD nic nie wiadomo bo testy i wyniki są tajne. Tak jak nasz Davien nie znajdzie nigdzie z jakich odległości operacyjnie można używać AMRAM-ow itp - bo to tajne, tak nikt nie wie co przebijają pociski Rosyjskich i Amerykańskich czołgów. Wiemy tylko tyle że i T90 są niszczone i Leopardy Tureckie są niszczone i Abramsy w Jemenie są niszczone - a reszta to baje. Więc można pisać o 10000000 tys czołgów NATO wliczając w to te niejeżdżące dawcy części - choćby Davien i spółka napisali 1 mln komentarzy sprawa jest prosta - w chwili obecnej wojska pancerne Rosji jeżeli chodzi o wyszkolenie, sprawność i wyposażenie nakryją czapkami dowolna armię NATO. I tylko nie podawajcie przykładu wagnerowców bo to urąga waszej inteligencji - gdyby tam byli żołnierze Rosyjscy to byłaby OPL + lotnictwo i artyleria a nie grupka żołnierzy z 2-3 czołgami - zresztą jak na 200 wojaków i 2-3 czołgi trzeba posłać B52, F15, C130, F22 - i niszczą parę dział i stary T72 i masakrują kilkudziesięciu żołnierzy to świadczy to o słabości armii i strachu przed prawdziwą i realną walką. To armie ekspedycyjne i taktyka niszczenia paru uzbrojonych w kałasze pasterzy przy pomocy bomb lotniczych. Jak trzeba było zdobywać Rakę czy inne miasta to amerykanie wysyłali Irakijczyków po wielomiesięcznych bombardowaniach i zrównaniu miast z ziemią w obawie o straty własne. A w tutaj bajacie o walce z regularną armią rosyjską? Patrząc na to jak to realnie wygląda to Rosjanie obecnie przejechaliby do Paryża jak walec a jedynym problemem byłaby szybkość czołgów. A panowanie lotnictwa Nato to bajki i mrzonki dobre dla funboyow - OPL z lat 70? i paroma sprawnymi samolotami dobrymi na misję bombardowania pasterzy bez OPL i lotnictwa. Ale to wszyscy wiedzą tylko jak to powiedzieć światu. I dlatego nikt nie pierdnął nawet jak Rosjanie zajęli Krym.

Infernoav
czwartek, 22 marca 2018, 23:31

Dowolna armię NATO? Mimo, że to ująłeś. Atak na NATO to atak na całość i wtedy nie dość, że Rosjanie są wyłączeni z globalnej wymiany handlowej, ale też są wrogiem całego NATO. To powoduje, że Rosja tylko \"ryczy z Syberii\" i na wszelkie sposoby próbuje rozbić NATO, bo bez tego nie może nikogo zaatakować. Jeśli NATO padnie to w tym samym dniu wojska Rosyjskie wejdą do krajów Bałtyckich i wschodniej Ukrainy, plus związane walka wojsko RP z kierunku Białoruskiego. Im wystarczy odtworzenie byłego ZSRR, odtworzenie stref buforowych nawet lepszych niż te, które mieli przed IIWŚ. Mają jednak kłopot bo to również nie na rękę Chinom, które nie chcą wojen tylko NJSz i eksportu do Europy.

lol
sobota, 24 lutego 2018, 18:34

opisz chociaz jeden przypadek zniszczonego w walce Abramsa..

luka
niedziela, 25 lutego 2018, 09:05

Wystarczy wpisać w Google: \"Abrams destroyed in combat\" i przełączyć się na grafikę - cała masa zniszczonych czołgów (nawet takich z poodrywaną wieżą). \"Niezniszczalność\" Abramsów jest tylko i wyłącznie mityczna i wynika z panowania USA w powietrzu, dzięki czemu mogą je osłaniać z samolotów i szturmowych heli i z tego, że nie pozwolą podejść potencjalnemu przeciwnikowi na tyle blisko by ostrzał z ich czołgów mógł skutecznie razić cele. Zresztą z czym do ludzi, z czym Abramsy najczęściej walczą? Ze starymi czołgami typu T-62, T-55, Typ 69 ale jak już gdzieś mogłoby dojść do starcia z T-72 to nie będą tacy odważni. Nie wspominając już, że USA nie rozdaje/sprzedaje Abramsów z tym samym pancerzem co dla ich wojska (brak np. wkładek ze zubożonego uranu).

gdzie?
niedziela, 25 lutego 2018, 18:49

Bajeczki. Jest parę filmików z trafienia odstawionego czy porzuconego przez saudyjskich szwejków Abramsa od tyłu, i to tyle.

gosc
wtorek, 27 marca 2018, 11:14

pare ,oczywiscie filmuja nie wszystko i nie tylko od tylu .nawer rpg-7 dalo im popalic.

De Retour
czwartek, 22 lutego 2018, 11:44

Koń jest jak każdy widzi, ale niektórzy mówią, że to lew, bo ma grzywe...  Opowiedz jak to rosjanie uciekali z Palmiru... w popłochu... Czego im brakło? Technologi? Taktyki ? Sprzętu? Wiedzy ?

Davien
piątek, 23 lutego 2018, 08:08

Odwagi? Czy dostali taki rozkaz bo wtedy przeciez Rosja z ISIS nie walczyła.

De Retour
sobota, 24 lutego 2018, 06:20

Najlepiej im idzie walka z cywilami, a operacja jaką szybko zorganizowali i przeprowadzili amerykanie przeciw Wagnerowcom przerasta ich możliwośći.

anda
środa, 28 lutego 2018, 00:55

A jaka to operacja przeciw komu i czemu im dalej od faktu tym większa armia / to jak z legionistami w 14 roku było ich 100 ale w 25 już 10 000 / A jak ktoś chce znać prawdę to może poszukać zdjęcia z pogrzebu syryjskich żołnierzy wymienionych z imienia i nazwiska, tak samo i Rosjan oraz arabów z lokalnego plemienia wszyscy wymienieni z nazwiska i imienia łącznie ze zdjęciami.

mc.
środa, 21 lutego 2018, 22:45

Zagony pancerne i inne dyrdymały. Dojdą do Paryża, czy nie dojdą. Wojna ma przynieść napastnikowi określone zyski. Co może uzyskać Rosja idąc na Paryż ? Ale nie patrząc ze strony militarnej, tylko ekonomicznej. Blokadę handlową - pełną. Zablokowanie transakcji przelewowych. Zajęcie całego majątku w krajach obcych - przy czym mówimy o majątku osób prywatnych i firm. Internowanie obywateli rosyjskich (pochodzących z Rosji) przebywających w innych krajach. I rzeczy na poły militarne i gospodarcze - zestrzelenie wszystkich satelitów. Rosja cofa się do XIX wieku, i co na to Oligarchowie ? I właśnie dlatego Rosja prowadzi działania HYBRYBOWE. \"Przesuwa się\" tylko tam gdzie przeciwnik \"opuścił ręce\". Działa tak by nie doprowadzać do sytuacji ostatecznych (czyli jeżeli spotyka się z dużym oporem, to się cofa). Działa bardzo mocno w sferze medialnej, tak by przeciwnik sam miał wątpliwości co się dzieje, i dlaczego się dzieje. Co to ma z nami wspólnego ? Armia która może \"przytrzymać przeciwnika\" przez 2 tygodnie, rezerwy którymi możemy szybko uzupełnić oddziały wojskowe, zaplecze militarne produkujące amunicję i podstawowy sprzęt wojskowy, współdziałanie wszystkich sił w sprawach zagranicznych, dobra i silna gospodarka (z którą liczą się największe kraje) - to jest najlepsza ochrona przed pomysłami Imperialnej Moskwy.

VictorVector
wtorek, 27 lutego 2018, 01:19

Nawet przed aneksją Krymu ruskie wycofali swoją kasę z USA, bondy czy obligacje rządowe, w obawie przed reperkusjami. Amerykanie wiedzieli co się kroi, bo to nie był pierwszy raz - Gruzja....

Gts
poniedziałek, 26 lutego 2018, 14:56

Rewizja moich przekonan pokrywa sie z twoim zdaniem. Moze nie w pelni, ale nie trzeba wiecej komentarza.

Antykomunista
niedziela, 25 lutego 2018, 16:05

trafna ocena - Rosja potrzebuje pretekstu, działa małymi kroczkami wspierając nawałę islamską na Europę; uderzy wreszcie błyskawicznie z kilku kierunków omijając po drodze miejsca, które spowolniłyby ich głębokie penetracje celem uchwycenia kluczowych pozycji na tyłach

tak tylko...
czwartek, 22 lutego 2018, 04:35

!00%. To jest istota rzeczy...

ekonom
środa, 21 lutego 2018, 23:54

Widzisz tylko jakoś historia świata nie zna się na tych mocnych gospodarkach i racjonalnych wojnach. A czym mierzymy siłę gospodarki - PKB? na kredyt - USA obniżyło podatki i musi pożyczyć na swoje istnienie rekordowe ilości dolarów, drukarki nie nadążają z drukowaniem obligacji, co jest siłą - Tesla? która od 10 lat nie zarobiła ani centa z przepala kasę jak drewno w kominku, a może Opel - który produkował świetne samochody tylko do każdego dopłacał i zbankrutował. Ile jest jeszcze takich niespodzianek? na ile zadłużone są \"wielkie\" firmy. Świat się zmienia ale jedno pozostaje niezmienne - ostatecznie liczy się to co istnieje fizycznie - czyli każde złoże ropy, gazu, węgla, złota, diamentów, metali jest warte więcej niż obligacje, akcje itp. To co widzimy obecnie to tylko \"chwila\" spekulacyjna bańka - 2009 r to było ostrzeżenie, nikt tego nie posłuchał, nie wyciągnął wniosków - szał pożyczania trwa , szał rozdawania wszystkiego na kredyt trwa - nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka to ułuda. Siłą gospodarki jest jej niezależność - i Rosjanie to ZROZUMIELI - oni od 4-5 LAT zdobywają WSZYSTKIE TECHNOLOGIE DO PRODUKCJI U SIEBIE KAŻDEJ RZECZY - i praktycznie do 2020 r to skończą, oni się na coś przygotowują - po pierwsze na niezależność w produkcji żywności dla własnych obywateli, elektroniki - już są samodzielnie w stanie produkować procesory w technologii 90 nm / do 90%/ zastosowań codziennych wystarczy, do broni wystarczy, silniki odrzutowe, turbiny okrętowe, pociągi, statki, samoloty, samochody, agd, goratex itp, itd, budują rafinerie do przerabiania ropy, ogromne fabryki chemiczne. A co mamy w UE i NATO? Odcięcie od gazu i ropy - + zniszczenie paru gazowców czy tankowców i co? i mamy średniowiecze - bo fabryki potrzebują prądu, ludzie ogrzewania a samochody i fabryki chemiczne ropy - to jest większa i szersza perespektywa. To nie dominacja smartfona będzie kluczem do sukcesu. Ale to trzeba być politykiem przez duże P a nie zgrają trzęsących portkami muszek, które widzą tylko stołki dla siebie i swoich rodzin. Jaką wizję ma Europa? Polska? USA? - strach zapytać - obecna wizja to PRZEtRWAĆ i zachować stołki. - Tytanik nabiera prędkości. - jeszcze orkiestra gra, ale już zapada zmierzch i rozpoczyna się burza - góry jeszcze nie widać ale ona już jest.

Marek
czwartek, 1 marca 2018, 12:34

\"budują rafinerie do przerabiania ropy, ogromne fabryki chemiczne. A co mamy w UE i NATO? Odcięcie od gazu i ropy - + zniszczenie paru gazowców czy tankowców i co? i mamy średniowiecze - bo fabryki potrzebują prądu, ludzie ogrzewania a samochody i fabryki chemiczne ropy - to jest większa i szersza perespektywa.\" Rosyjskie rafinerie i rurociągi są podatne na zniszczenie. Tak samo jak zachodnie gazowce. I nie martw się aż tak bardzo. Złoża hydratów metanu zawierają dużo więcej pierwiastkowego węgla od wszystkich innych złóż zawierających ten pierwiastek na świecie. Co więcej, są to złoża \"demokratycznie rozmieszczone\". Na przykład występują na Atlantyku, Pacyfiku w Morzu Północnym czy też Chińskim. Próbne wydobycie prowadzili już Amerykanie, Japończycy i Chińczycy. Europa także ma już doświadczenia w tej dziedzinie. Od tego już krok tylko do komercyjnego wydobycia wtedy, kiedy zajdzie potrzeba. A wówczas Rosjanie i inni kłopotliwi producenci węglowodorów mogą wypaść z gry. Tak więc bądź spokojny.

Gts
poniedziałek, 26 lutego 2018, 15:01

Idac twoim tokiem rozumowania to rzeczywiscid Rosja jest najlepiej przygotpwana na taki krach gospodarczy. Tam 90% chalup pradu, wody i kanalizacji nie ma. Mozna powiedziec ze czolowke w tym osiagaja rozwniez kraje afrykanskie gdzie cywilizavja w ogole nie dotarla.

Łukasz
piątek, 23 lutego 2018, 10:48

Możesz sobie filozofować i narzekać na systemy finansowe zachodnich krajów i użyteczność produktów zachodnich koncernów ale fakt jest taki, że jak amerykański system finansowy beknie to odbija się to czkawką w systemach finansowych całego świata, a Opel GmbH to obraca kapitałem wielkości budżetu małego państwa.

tak tylko...
czwartek, 22 lutego 2018, 13:48

Rosyjski ekonomie, zapraszam do Polski. Przyjedź, zobaczysz jak żyją zwykli ludzie, jak wyglądają miasta i zwykłe wioski. Potem, jak wrócisz do Rosji, to zastanów się ile dziesięcioleci musi upłynąć, by to o czym tylko marzą Rosjanie mogło stać się rzeczywistością...

ekonom
czwartek, 22 lutego 2018, 16:43

Widzisz jestem tutaj codziennie i widzę. Okresowo mam możliwość podziwiania tego poziomu życia i miasteczek w USA , Francji , Niemczech i Rosji - więc spokojnie wiem co piszę, wbrew twoim pobożnym życzeniom i podróżom motocyklowym w Utubie po Rosji.

Infernoav
czwartek, 22 marca 2018, 23:41

Prawda jest taka, że Rosja to Moskwa i Petersburg, może też Królewiec by jak w NRD obywatele się nie burzyli za bardzo jak ludzie żyją 100 km od nich. Rosja importuje 80% żywności, bo wasza produkcja jest masakrycznie niska. To ma być silny kraj gotów na katastrofę? A może rozlatujące się elektrownie atomowe, które straszą sąsiadów? Ok Rosją ma potężną armię lądowa, ale armią generuje tylko koszty, zysk jest tylko jeśli armią kogoś napadnie i obrazuje. Rosję porównać można do bandyty czekającego, aż drobni sklepikarze się skłóca, po czym atakuje tych starszych i schorowanych by ich obrabować. Fakt, wielkie i dumne państwo... Ostatnie zdanie to sarkazm.

Marek
czwartek, 1 marca 2018, 12:39

Tia. Okolice Bajkału to tak mniej więcej początek naszych lat sześćdziesiątych, ze sprzedawaną na rogu ulicy rybą zawiniętą w gazetę. Ludzie nie kombinują za bardzo, bo walka o codzienny byt zabiera im czas, więc Putin i spółka mają z nimi spokój. Zaiste \"dobrobyt\". Po byku. Istny \"raj\" na ziemi.

nie musisz bujać
niedziela, 25 lutego 2018, 18:55

A co tam jest w tej Rosji? Bo ja widziałem niesamowite kontrasty, ale bieda raczej dominuje. Do Polski w standardzie życia wam daleko i coraz dalej.

Harry 2
środa, 21 lutego 2018, 20:05

NATO jednak się rozbraja. Patrz: http://www.defence24.pl/niemcy-szpicy-nato-brakuje-czolgow-i-namiotow

Paweł
wtorek, 20 lutego 2018, 23:38

Propaganda. Dlaczego na zachodzie pojęcie nowy czołg to maszyną prosto z fabryki a u ruskich nowy czołg to czołg zmodernizowany mający kilkadziesiąt lat? Już to widzę 200 nowych Armat co roku. Hahaha

Tom
wtorek, 20 lutego 2018, 20:48

Rosja robi to samo co wszyscy inni - modernizuje stare pojazdy do nowych standartow. T-14 jest super ale drogi - po co w niego walic $$$ jak jeszcze na pewno bedzie w nim duzo zmian a T-72BM3 to w zupelnosci wystarcza na przeciwnikow typu PL. Do tego mamy najnowsze T-90A ktore zmodernizowane sa w klasie Leopard A7 / Abrams M1A2. T-14 moze nawet zakonczyc sie mala produkcja tak jak amerykanski F-22. Rosja powinna - i to robi kase dac na leprze drony i lotnictwo bo to za daleko za US teraz jest. Duzo dac na systemy S-400 i na prace nad S-500 - jesli juz nie da sie wlasnym lotnictwem cos zrobic to przynajmniej trzeba by nikt nie latal. Jesli chodzi o PL to trzeba te wszystkie Leo doprowadzic do jednego standartu + nowa amunicja. Jesli chodzi o T-72 - to jesli nie mozna cos kupic by je zezlomowac to trzeba je wyklepac. PL nie moze miec tylko 200+ czolgow na stanie. Nie wiem dlaczego w PL wiara w Spike - bron desperantow. Troche leprze od buteli z bezyna.

ghj
środa, 21 lutego 2018, 12:30

\"Przeciwnik typu PL\"? Masz na myśli przeciwnika typu NATO?

generał baryła
poniedziałek, 26 lutego 2018, 16:36

NATO to USA a USA ma Europie czołgów tyle co bezdomny kasy na koncie... Jedynie Grecja i Turcja mają nieźle zaopatrzone wojo ale lada chwila będą się trzaskać między sobą.

malio
środa, 21 lutego 2018, 01:59

\"Nie wiem dlaczego w PL wiara w Spike - bron desperantow.\" zawsze mozna zucac kamieniami w tysiac czolgow.

krajan
wtorek, 20 lutego 2018, 15:36

Jeśli przemyśl zbrojeniowy tak doświadczony w produkcji sprzętu pancernego, dzisiaj wyznacza sobie 15 - 25 lat na wprowadzenie nowego czołgu, a ten okres wykorzystuje do kolejnej modernizacji sprzętu własnych armii, to na co my czekamy Wiadomo ze sami nie zbudujemy czołgu kolejnej generacji, a tylko pozostaje nam współpraca, albo z Niemcami i Francuzami lub Amerykanami Ten czas należy wykorzystać do modernizacji tego co mamy, tak by nadążyć za przeciwnikiem w poziomie technicznym Zatem oprócz zapowiadanej ograniczonej modernizacji Leo A4, która należy bardziej rozszerzyć, pozostaje nam żołnierska decyzja o modernizacji co najmniej 520 czołgów ( 290 szt. T72 i 230 Twardy) dla 9 batalionów W zakresie Leopardów należy dokupić kompanie A5 by utworzyć 2 bataliony i nabyć kolejny batalion Leo A4 do modernizacji, tak by stworzyć 4 mniejsze 3 kompanijne bataliony, bardziej mobilne niż stacjonarne Reasumując, należy poważnie zmodernizować 190 szt. A4 (4 mniejsze bataliony + kompania szkolnych) w tym uzupełniające dokupienie oraz 535 szt. T72 dla 9 batalionów i kompanii szkolnej Pozwoli to na utrzymanie w gotowości 15 batalionów czołgów o poziomie technicznym równoważnym czołgom przeciwnika, co skutecznie zniechęci wroga do zaatakowania Polski

Zbys
wtorek, 27 lutego 2018, 11:48

Nic z tego nie bedzie - najpierw modernizacje przejda budynki sztabow armii, marynarki i lotnictwa. Reszta moze poczekac na nastepna ekipe.

Elo
wtorek, 20 lutego 2018, 15:27

Tak sobie marzę: nowa amunicja do Leosiów (to jest relatywnie tanie), co najmniej drugie/trzecie tyle Baobabów, do Raków/Krabów a potem Kryli pociski naprowadzane typu Bonus/Strix oraz naprowadzane laserowo np. z dronów, albo nawet SW-4, Homar/Langusta z kasetowymi głowicami ppanc, dokupić Spike - i wreszcie zintegrować z Rośkami! Powrócić do MI24 z rakietami ppanc, przerobić Sokoły na Głuszce i doposażyć w ppanc, jak dojdą Kruki to Rosja może mieć...

Andrzej
wtorek, 20 lutego 2018, 12:13

Może redakcja przedstawi poziom zaawansowania procesu modernizacji naszych Leopardów do wersji 2PL .Temat z wielkim hukiem wystartował i nagle zapadła cisza , czy coś się dzieje w \"żelazie \" czy jesteśmy na etapie otwierania fazy analityczno-koncepcyjnej .

Wiesiek
wtorek, 20 lutego 2018, 16:41

Do końca marca tego roku miał być przedstawiony w pełni gotowy Leopard 2 A4PL, tak wynika z umowy, zobaczymy.

GUMIŚ
wtorek, 20 lutego 2018, 11:47

Polski nie stać na posiadanie 500 czy 600 nowoczesnych czołgów, nie stać nawet na 250 takich maszyn , ale musi być stać na modernizację naszych Leopardów A4 i A5 do poziomu technicznego umożliwiającego skuteczną walkę z T-90 T-72 B a nawet z T-14. Posiadanie kilkuset starych i pozbawionych wartości bojowej czołgów generuje koszty , a nasze zdolności do obrony przed rosyjską agresją są prawie żadne. Zamiast wydawać skromne środki na pseudo modernizacje T-72 i PT-91 , skupmy się na przerobieniu naszych Leopardów na MBT porównywalne z Leopardem 2 A7V. Powinniśmy również radykalnie powiększyć nasze zapasy środków przeciw pancernych w tym granatników ppanc i PPK Spike.

Stirlitz
wtorek, 20 lutego 2018, 11:30

Jakich nowych? To konstrukcje sprzed 40 lat pudrowane kilkukrotnie. W 2014 ogłaszali, że do 2020 będą tysiące czołgów T-14, teraz ma być kilkaset ale starych, reanimowanych. Patrząc na ilość traconych w Donbasie i Syrii to ledwo nadrobią to co stracą.

Cooky
wtorek, 20 lutego 2018, 17:53

Pt Oni zmodernizują 200 rocznie nawet jeśli to nad wyraz to niech robią 100 a my 140 leo do 2022 o ile w ogole zaczelismy według planu bo jakoś cisza w eterze...

Kloss
wtorek, 20 lutego 2018, 15:58

Abrams konstrukcja 1980 czyli 2018-1980=38 lat. Coś jeszcze masz do komentowania?

hans
sobota, 24 lutego 2018, 18:48

Amerykanie wyprzedzaja technologicznie i technicznie reszte swiata o jakies 50 lat.... swiat dopiero za 12 lat bedzie mogl sie porwac na konstrukcje podobna do Abramsa...

Davien
środa, 21 lutego 2018, 09:34

No i zobacz jaka różnica:) T-72 powstał pózniej a jest znacznie gorszym czołgiem od M1 ale juz tak jest jak sie przyjmuje z braku innych mozliwości przejściowy pojazd jako główny:)

generał baryła
poniedziałek, 26 lutego 2018, 16:42

Tak po prawdzie to M1 Abrams (produkcja od 1980) powstał jako odpowiedź na T72 (produkcja od 1973) zatem nie siej przyjacielu dezinformacji.

Davien
wtorek, 27 lutego 2018, 22:43

Panie \"generał\" M1 Abrams wywodzi sie z prac nad MBT 70 i nie ma nic wspólnego z , przejściowym T-72, a na pewno nie jest odpowiedzią na niego. Prototyp powstał w 1976r i już w pierwszej wersji miał pancerz porówenywalny z T-72B bez Kontakt-1 wiec dezinformację to akurat pan sieje choc istotnie prototyp T-72 powstał całe trzy lata wcześniej.

:)
niedziela, 27 maja 2018, 01:56

Nie. W pierwszej wersji miał osłonę słabszą niż starszy od niego T-72A :) Gdy się połapali na gwałt wprowadzali wersję IP.

fan_club_Daviena
środa, 21 lutego 2018, 11:44

T72B3 jest czołgiem takim samym jak Abrams M1A2 , niszczy go z tej samej odległości co on i niszczy go w każdym punkcie w który trafi do tego mobilnie tego Abramsa bije na głowę. Mit Abramsów, Leopardów właśnie upadł w Iraku, Jemenie i Syrii.

Davien
czwartek, 22 lutego 2018, 10:18

T-72B3 nie jest w stanie przebic pancerza M1A1HA a tobie marzy sie walka z M1A2? W Syrii to upadł mit Teciaków niszczonych masowo nawet butekami z benzyna bo antyczne Malutkie i stare RPG-7 to rozrywały je na strzępy. Pod wzgledem mobilności to T-72B3 leży i kwiczy w porównaniu z Abramsem.

Rafal
czwartek, 22 lutego 2018, 13:21

Davien przestan bzdury pisac, RPG-7 chyba 29, tego to twoje amerykasnkie cudo tez nie przezyje. A jak tam iracke Abramsy, tak wiem slabszy pancerz frontalny maja ale w przod wiezy czy kadluba nikt nie strzela to nawet dzieci wiedza. Saudyjskie Abramsy chyba \"normalne\" sa a w Jemenie pala sie suche siano.

Davien
piątek, 23 lutego 2018, 08:17

Rafał w Syrii T-72 były niszczone przez RPG-7, pociski malutka czy pierwsze Fagoty niezdolne do zarysowania czołgów zachodnich w ilosciach hurtowych( ponad 300 w niecałe 2 lata) wiec naprawde bajek to nie opowiadaj. Zarówno Irackie jak i Saudyjskie M1 maja pancerz eksportowy pozbawiony m.inn. wkładek ze zubozonego uranu wiec znowu wpadka;) Jedynie egipskie M1 z wersji eksportowych mają normalny pancerz. W Jemenie AS straciła zniszczonych i uszkodzonych ok 20 M1 wiec porównywanie tego do masakry T-72... PS Jest znany JEDEN przypadek że RPG-29 uszkodził Abramsa w wersji USA wiec ...

Wielbiciel Misia Puchatka - misia o wielkim sercu i odwrotnie proporcjonalnym rozumku
sobota, 24 lutego 2018, 19:56

W 2003 roku w Iraku amerykański Abrams został przestrzelony - w poprzek - na wylot przez nowy pocisk ze stareńkiego RPG-7 więc skończ już te bzdury.

Davien
wtorek, 27 lutego 2018, 22:50

W całej irackiej wojnie 2003-2005 zostało uszkodzone 80 M1 z czego ponad 60 to były lekkie uszkodzenia, żaden nie został zniszczony wiec powodzenia;) PS Temn przypadek o którym piszesz to RPG-29 a trafienie w boczny pancerz wykończyłoby tez Armat wiec...

Wielbiciel Misia Puchatka - misia o wielkim sercu i odwrotnie proporcjonalnym rozumku
czwartek, 1 marca 2018, 12:50

Ja wiem, że w przeinaczania faktów i \"odwracaniu kota do góry ogonem\" jesteś mistrzem ale trochę \"pokory\" dla faktów i własnych wypowiedzi. Piszesz wyżej, że stare rosyjskie ppk są \"niezdolne do zarysowania czołgów zachodnich\" a kiedy podaje Ci przykład przestrzelenia NA WYLOT \"niezniszczalnego\" Abramsa przez pocisk z ręcznego granatnika zaczynasz płakać, że \"z boku\", że \"T-14\" itp. A i tak na koniec : ten przypadek o którym piszę to nie żaden RPG-29 ale pocisk 7WR produkowany przez zjednoczenie Bazalt dla \"muzealnego\" RPG-7.

Rafal
piątek, 23 lutego 2018, 13:45

Davien jakies informacje o tych Saudyjskich Abramsach? czy to tylko twoje pisanie? Co do zniszczonych T-72 pala sie w sporej ilosci jak najbardziej i nie mniej niz Abramsy. Nie ma znaczenia czy Irackie, Saudyjskie czy tam Egipskie maja czy nie maja wkladek. W tamkim konflikcie jak Syria to nie ma znaczenia, tam nie walk czolg vs czolg, takze super frontalne pancerze no coz swietnie wygladaj na papierze dla takich fanbojow jak ty. Wiekszosc trafien czolgow w Syrii, Iraku, Jemenie to trafienia z boku, tyl. 20+ oficjalne dane z 2016 przynajmniej tak podaje AS, a zamawiaja 150+. Ile Irackich zostalo sprawnych?

Jaca
czwartek, 22 lutego 2018, 19:09

W przypadku zachowania generacyjnej równowagi pancerz-pocisk, M1 Abrams od frontu jest praktycznie nie do przebicia dla dedykowanej broni przeciwpancernej. Nie jest znany przykład skutecznej perforacji frontu wieży lub kadłuba w warunkach bojowych. Oczywiście dotyczy to tylko czołgów amerykańskich, wozy irackie, posiadające znacznie słabszy pancerz w wersji „eksportowej”, nie są już tak odporne i znany jest przynajmniej jeden przypadek, kiedy rosyjski przeciwpancerny pocisk kierowany 9M133 Kornet (z prekursorem i głowicą zasadniczą o penetracji 1100 mm RHA) pokonał pancerz frontu wieży. W każdym razie, seryjne Abramsy US Army i USMC są od frontu nieprzebijalne dla ręcznych granatników przeciwpancernych typu RPG-29.

obalaczmitow
piątek, 23 lutego 2018, 10:45

A skąd to wiesz? Jak masz jakieś źródło takich testów to pochwal się tym - tylno na boga nie z wikipedii? Bo napisać można wszystko - napisze gdzie to testowano strzelanie T90 do Abramsa - czekam z zapartym tchem

Jaca
piątek, 23 lutego 2018, 12:32

Cały fragment z artykułu: \"(...) Możliwości penetracyjne granatu PG-29W wynoszą nieco ponad 600 mm stali – oczywiście za osłoną klasycznego ERA. A jak wygląda osłona czołgu M1? Pancerz frontu kadłuba chroniony jest przez wkład pancerza specjalnego umieszczonego między dwiema płytami pancernymi ze stali bardzo wysokiej twardości o grubości 50,8 mm. Cały układ: płyta 50,8 mm – pancerz specjalny – płyta 50,8 mm ma grubość około 700 mm. Ponadto w Abramsie zastosowano układ konstrukcyjny, w którym kadłubowe zbiorniki paliwa umieszczono symetrycznie po bokach, zajmującego pozycje półleżącą, kierowcy. Zbiorniki mają układ grodziowy, zaś paliwo w nich zawarte, zgodnie z twierdzeniami izraelskich inżynierów konstruujących izraelską Merkawę, zapewnia osłonę na zasadzie przelicznika: każde 70 mm grubości paliwa równa się 10 mm stali pancernej przeciw głowicom kumulacyjnym. Płyta górna kadłuba ma grubość dwóch cali (50,8 mm). Burty kadłuba na 2/3 górnej wysokości przedziału załogi mają grubość około 70 mm. Dolne 1/3 wysokości oraz przedział silnika chroni dużo słabszy pancerz – prawdopodobnie o grubości około 20 mm. Rzecz jasna, dodatkową osłoną boków są lekkie i ciężkie fartuchy balistyczne. Osłona wieży jest jeszcze silniejsza – pancerz czołowy wieży, od wersji M1A1, ma grubość ponad 960 mm, rejon czopów armaty oraz maskę działa osłania około 480 mm pancerza. Burty niszy wieży chroni pancerz gruby na przeszło 370 mm, co pod kątem 30 stopni od osi podłużnej wieży, zapewnia około 740 mm osłony. Kompozycja pancerza jest niejawna, niemniej znane są generalne zasady działania osłon specjalnych typu Burlington. Co ciekawe, znany jest wygląd kompozycji pancerza niszy wieży – jest on nieco inny na wysokości przedziału załogi i odseparowanego magazynu amunicji. Na zdjęciach z Iraku widać odkryte moduły wozów porażonych przez bardzo duże fugasy. Jak skuteczny jest pancerz czołgu M1 Abrams? W przypadku zachowania generacyjnej równowagi pancerz-pocisk, od frontu jest praktycznie nie do przebicia dla dedykowanej broni przeciwpancernej. Nie jest znany przykład skutecznej perforacji frontu wieży lub kadłuba w warunkach bojowych. Oczywiście dotyczy to tylko czołgów amerykańskich, wozy irackie, posiadające znacznie słabszy pancerz w wersji „eksportowej”, nie są już tak odporne i znany jest przynajmniej jeden przypadek, kiedy rosyjski przeciwpancerny pocisk kierowany 9M133 Kornet (z prekursorem i głowicą zasadniczą o penetracji 1100 mm RHA) pokonał pancerz frontu wieży. W każdym razie, seryjne Abramsy US Army i USMC są od frontu nieprzebijalne dla ręcznych granatników przeciwpancernych typu RPG-29. Oczywiście rzadko się zdarza aby wyszkolony przeciwnik celował taką bronią tam gdzie pancerz pojazdu jest najgrubszy. Asymetryczne warunki walk z lat 2004-2009 powodowały, że czołgi łatwo padały ofiarą flankującego ostrzału ręcznej broni przeciwpancernej. I w tym momencie możemy przejść do dwóch prawd – tej z YouTube i tej płynącej z raportów wojskowych. W przypadku filmików na YT mamy zwykle prosty i jasny przekaz – orientalna muzyka w tle, męski głos śpiewający o świętej wojnie przeciw niewiernym, no i sam filmik pokazujący skradającego się z ogromną „rurą” RPG-29 bojownika oraz jadący lub stojący czołg M1. Po chwili następuje odpalanie granatu, trafienie pojazdu, widać dużo kurzu i latających elementów wyposażenia czołgu. Zwykle w tym momencie następuje koniec filmiku albo kilka powtórek samego momentu trafienia. No i oczywiście tytuł, zawierający słowa w stylu „destoryed”, „burned” etc. Oczywiście filmiki mutują w kompilacje, są przycinane, żongluje się kadrami oraz replikuje je. Na ich podstawie oraz na bazie zdjęć ewakuowanych lub spalonych pojazdów, wysnuwa się nie raz fantastyczne wnioski dotyczące skuteczności środków przeciwpancernych lub też strat Abramsów. Klasycznym przykładem jest filmik z Bagdadu z 2008 roku o tytule „Hitting Abrams tank with RPG-29 in Umm Al-Kebr area in Bagdad”. Widać na nim atak za pomocą RPG-29 na frotnalny pancerz Abramsa. Oczywiście filmik nie pokazuje co było dalej, i w tym miejscu warto zacytować resume z jednego z raportów WikiLeaks, który wyjaśnia ową kwestię: „The RPG-29 attack from the front where the shooter was standing between two others for concealment, hit the front skirt (in the video and in the AAR); just a ruined skirt. Date 2008/05/13”. Jak widać poza uszkodzonym fartuchem balistycznym nic się nie stało. Innym przykładem całkowicie nieskutecznego ataku jest ten z 2008 roku, w którym porażono pancerz frontu wieży M1 – również granatnikiem RPG-29. Rzecz jasna są też przykłady mniej szczęśliwych dla czołgów porażeń, kiedy celowano z granatników przeciwpancernych prostopadle w burty kadłuba lub niszę wieży. Tego typu ataki były poważnym zagrożeniem aż do momentu wyposażenia czołgów w zestawy dodatkowego pancerza ARAT I i ARAT II – a zatem kaset pancerza ERA montowanych na burtach wieży i kadłuba. Zestaw ARAT I skutecznie eliminował ryzyko porażenia przez  nietandemowe głowice kumulacyjne, zaś nowszy ARAT II zabezpieczał również przez tandemowym RPG-29 oraz ładunkami EFP dużego kalibru. Jak wyglądała skuteczność polowania na Abramsy w Iraku za pomocą różnych rodzajów broni przeciwpancernej? Znów warto tutaj sięgnąć do wykradzionych raportów ujawnionych przez WikiLeaks. Są one wybiórcze, np. nie zawierają danych z użycia fugasów i łącznie podają zaledwie 47 ataków na czołgi M1. Opisane w raportach wzmianki stanowią prawdopodobnie zaledwie 6-7% próbkę z całkowitej liczby przeprowadzonych ataków na operujące w Iraku czołgi M1. Warto zaznaczyć, że w w badaniach próbę tej wielkości uznaje się za reprezentatywną dla populacji generalnej. Jednakże, nawet analiza tak niewielkiego wycinka danych pokazuje pewną tendencje w skuteczności ręcznej broni przeciwpancernej, z wyłączeniem fugasów. Mimo używania relatywnie nowej broni przeciwpancernej, a od 2007 roku granatników przeciwpancernych z głowicami tandemowymi (PG-7WR i PG-29W) skutki użycia broni są dalekie od słowa „sukces”. Na 47 odnotowanych ataków w zaledwie  jednym przypadku (2%) czołg został zniszczony całkowicie, w siedmiu przypadkach (~15%) Abrams został unieruchomiony po trafieniu i wymagał ewakuacji. Ranni, wliczając ataki bez penetracji pancerza – np. na członka załogi stojącego w otwartym włazie, byli w siedemnastu przypadkach (36%), choć tylko w siedmiu byli zabici lub ciężko ranni (15%). Powyższa statystyka dotyczy optymalnego środowiska działania broni przeciwpancernej – a zatem zasadzek w terenie zurbanizowanym. Na 47 ataków jeden nieodwracalnie zniszczony czołg i zabici lub ciężko ranni w kolejnych siedmiu pojazdach pokazują jak realnie wyglądała skuteczność polowania na Abramsy. Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości, proponuję zestawić powyższe dane ze stratami załóg pojazdów patrolowych lub lekkich kołowych transporterów opancerzonych. Co zastanawiające – mimo nieporównanie gorszego wyszkolenia, wsparcia i morale, walcząca z ISIS armia Iracka notuje niewiele wyższe starty. Wbrew nośnym i zupełnie nieprawdziwym doniesieniom części portali branżowych z przeszło 146 czołgów M1A1M kupionych przez Irak bezpowrotnie stracono zaledwie między 11, a 14 sztuk (7-10%). W materiale fotograficznym znajduje się potwierdzenie utraty tylko 11 pojazdów, z czego jeden Abrams został zniszczony trafieniem ppk Kornet, a pięć kolejnych zdobytych przez islamistów po porzuceniu przez załogi irackie a następnie spalonych. Oprócz tego jeden czołg został skutecznie porażony niezidentyfikowanym pociskiem rakietowym, jeden został stracony na dużym fugasie, zaś dwa porażone i spalone w niewyjaśnionych okolicznościach. Jednym zdaniem, ofiarą dedykowanej broni przeciwpancernej padło zaledwie od czterech (udokumentowane na materiale fotograficznym) do siedmiu (wliczając dodatkowo wszystkie pojazdy nie będące na materiale audiowizualnym - tzn. maksymalna możliwa liczba) czołgów, zatem zaledwie 3-5% dostarczonych maszyn. Jeżeli prawdziwe są doniesienia o używaniu w walkach, z przyczyn eksploatacyjnych, zaledwie 80 czołgów, daje nam to nieco wyższy współczynnik - 5-8%. Wiele mówiący o jakości nowej armii irackiej jest stosunek wozów porzuconych w stosunku do czołgów zniszczonych środkami przeciwpancernymi/fugasami - 1 do 1,2. Głównym problemem sił zbrojnych Iraku jest natomiast utrzymanie wozów w sprawności – na skutek braku części, wyszkolonej obsługi oraz uszkodzeń, zaledwie około 40 maszyn było w ostatnich dniach w pełni sprawnych. Nie należy jednak pisać o „90 zniszczonych, uszkodzonych w boju i technicznie niesprawnych pojazdach” ponieważ wrzuca się do jednej kategorii trzy zupełnie różne stany pojazdów. Na dokładkę liczba czołgów zniszczonych jest dość dobrze znana (11-14 sztuk do stycznia 2015 roku), zaś w materiale fotograficznym i video potwierdzona jest bezpowrotna starta zaledwie 11 irackich Abramsów. Podsumowując – nawet w optymalnych warunkach działania ręcznej broni przeciwpancernej jej efektywność nie była wysoka. W zasadzie czołgi rodziny Abrams wykazały się bezprecedensową odpornością, nawet w przypadku przebicia pancerza pojazdu. Zniszczenie amerykańskich M1 nastąpiło w epizodycznych przypadkach, których realną wartość pokazuje liczba poniżej 3% z skutecznych, tzn. trafiających wrażliwe elementy pojazdu, ataków. W przypadku maszyn irackich liczba zniszczonych przez dedykowaną broń przeciwpancerną czołgów jest nieco większa i można określić ją na, w najgorszym przypadku, 5-8%. Co jest kolejnym dowodem na  tezę, że od samego pojazdu ważniejsza jest jego „otoczka” - wyszkolenie i morale załóg, taktyka użycia oraz wsparcie rodzajów broni.\" Źródło: \"Twardy pancerz, czyli czy czołg zawsze wybucha po trafieniu. Cz. V - Abrams i Wampiry\" autor Jarosław Wolski.

obalaczmitow
piątek, 23 lutego 2018, 18:03

Tak jak myślałem - czyli nie masz pojęcia o czym piszesz. Ja prosiłem o źródło z wykonanych testów gdzie strzelano do Abramsa z T72 z jego pociskami , a nie strzelanie przez niewyszkolonych bosonogich - a nie dywagacje dziennikarzy - bo oni wiedza tyle ile my - czyli niewiele. A raproty wojskowe - no cóż - kto przyznaje się chętnie do strat. Wiadomo tylko tyle że Irakijczycy zamówili T90 zamiast kolejnych Abramsów a ich stano widać było na ostatnich zdjęciach z bazy w iraku, Arabia Saudyjska też wybrała T90 - więc oni chyba się znają lepiej niż ci \"obiektywni\" dziennikarze i raporty . Czyli norma

Wódz
środa, 28 lutego 2018, 23:29

http://www.defence24.pl/trump-podpisal-w-arabii-saudyjskiej-umowy-warte-350-mld-dolarow-110-mld-na-amerykanska-bron

Jaca
piątek, 23 lutego 2018, 21:09

A jakie pojęcie masz Ty kolego w temacie jaki poruszasz? Pan Jarosław Wolski to jeden z najlepszych ekspertów od broni pancernej w Polsce i dlatego umieściłem fragment jego artykułu. Jakie panie obalaczumitów przedstawiłeś kontrargumenty aby podważyć opinię eksperta któremu do pięt nie dorastasz? Żadnych. Żądasz źródła z wykonywanych testów? Pole bitwy jest najlepszym testem dla czołgów a to wielokrotnie udawadniało że Abrams M1 to najlepszy czołg co udowodnił pan Wolski. Konkretne przykłady z konkretnych sytuacji jakie miały miejsce na froncie udowodniło, że M1 jest czołgiem niezwykle trudnym do zniszczenia i wysoko odpornym na przebicie pancerza dla dedykowanej broni przeciwpancernej. Nawet w wersji eksportowej - o czołgach US Army już nie mówiąc. Arabia Saudyjska zamówiła 153 czołgi Abrams, podobnie Irak nie rezygnuje panie obalacz z czołgów M1 Abrams zamawiając kolejne egzemplarze.

To tyle...T
czwartek, 22 lutego 2018, 19:08

W przypadku zachowania generacyjnej równowagi pancerz-pocisk, M1 Abrams od frontu jest praktycznie nie do przebicia dla dedykowanej broni przeciwpancernej. Nie jest znany przykład skutecznej perforacji frontu wieży lub kadłuba w warunkach bojowych. Oczywiście dotyczy to tylko czołgów amerykańskich, wozy irackie, posiadające znacznie słabszy pancerz w wersji „eksportowej”, nie są już tak odporne i znany jest przynajmniej jeden przypadek, kiedy rosyjski przeciwpancerny pocisk kierowany 9M133 Kornet (z prekursorem i głowicą zasadniczą o penetracji 1100 mm RHA) pokonał pancerz frontu wieży. W każdym razie, seryjne Abramsy US Army i USMC są od frontu nieprzebijalne dla ręcznych granatników przeciwpancernych typu RPG-29.

Kloss
piątek, 23 lutego 2018, 10:29

No tak właśnie zacytowałeś kawałek z d24 i jak się okazuje nie ma pokrycia w rzeczywistści. Jak podaje innycartykuł a d24 Abramsy są niszczone starym Radzieckim Kornetem.

Davien
sobota, 24 lutego 2018, 09:42

Kornet jest najnowocześniejszym rosyjskim ppk, choć w porównaniu z zachodnimi to istotnie ... 9M133M nie jest w stanie przebić pancerza wieży M1A1HA a co dopiero mówić o M1A2:)

Roy
wtorek, 20 lutego 2018, 23:49

Dodam tylko że T-72 został sprzedany wojskowym przez Niżnyj Tagił jako mobilizacyjna (uproszczona) wersja T-64 z roku 1964.

Rhbee
wtorek, 20 lutego 2018, 23:08

t-72b konstrukcja z 1985, tak dla ciekawości.

Z
wtorek, 20 lutego 2018, 10:46

\"W jakim kierunku pójdzie rozwój ...\" Na 100% w innym niz w Polsce !

zły
wtorek, 20 lutego 2018, 11:47

Ja już nie mogę doczekać MSPO\'18 i demonstratora technologii PT-18. Chyba Bumar nie zawiedzie i przedstawi kolejną makietę bo to łatwiejsze niż dokończenie którejś poprzedniej? A wystarczyło odrobinę chęci żeby PT-16 już jeździł i strzelał.

Extern
środa, 21 lutego 2018, 01:01

Tą chęć musi na piśmie wyrazić MON. Już raz Obrum pokazał MONowi BWP Anders który i jeździł i strzelał. I co zrobił MON? Powiedział im że jeśli sobie zrobiliście BWP bez naszego zamówienia to sobie teraz nim jeździjcie na zdrowie.

rtv
wtorek, 20 lutego 2018, 10:07

Nie ma problemu z silnikami do ruskich czołgów. Skoro niemiecki ,Siemens niechcący zawiózł 3 turbiny gazowe na okupowany Krym, to MTU może niechcący zawieźć tam 600 powerpack-ów, które niechcący będa pasować do rosyjskich czołgów.

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 17:56

Żeby jeszce były powerpacki pasujace do T-72/90:) Jak czesi robili swojego T-72M4CZ to zobacz jak musieli przerabiać tył pojazdu:) I żeby Rosje było na nie stac i wiedzieli jak tego uzywać:))

sylwester
środa, 21 lutego 2018, 13:18

a silnik scanii z przekładnią renk nie pasuje aby ?? a zmiany z tyłu są podobne bardzo drobne

Davien
czwartek, 22 lutego 2018, 10:19

Który silnik i o jakiej mocy. Do tego czy Scania to MTU?

tomuciwitt
wtorek, 20 lutego 2018, 12:12

Jedna wielka bzdura. Nie Siemens tylko rosyjska firma przekazała te turbiny na Krym. Sam Siemens powziął kroki prawne żeby te turbiny zwrócono. Był skłonny nawet zwrócić pieniądze za kontrakt. Siemens skierował sprawę do sądu arbitrazowego w Moskwie ale w grudniu 2017 przegrał . Generalnie przemysł niemiecki chętnie by handlował z Rosją ale póki są sankcje to ich przestrzegają.

xcv
środa, 21 lutego 2018, 12:34

KAŻDY forumowy komentator w tamtym czasie pisał, że te turbiny na 100% nie trafią gdzieś tam na Syberię tylko na Krym. KAŻDY O TYM WIEDZIAŁ, a Siemens udawał zaskoczonego.

PLo
wtorek, 20 lutego 2018, 15:21

A skad miała te turbiny ta rosyjska firma ?

tomuciwitt
wtorek, 20 lutego 2018, 19:46

A dostała pod choinkę. Spółka LCC zgodnie z prawem i nie łamiąc sankcji wyprodukowała turbiny dla instalacji na polwyspie tamańskim. Sankcje zabraniają instalacji takich urządzeń na ankietowanych terenach. To Rosjanie je tam przenieśli .

anda
wtorek, 20 lutego 2018, 19:22

wyprodukowała w Rosji na licencji a licencja nie ogranicza terenu montażu. Simien się przeprosił i dalej współpracuje

Kloss
wtorek, 20 lutego 2018, 19:21

Zostały wyprodukowane w Rosji na licencji Simensa.

fernando
wtorek, 20 lutego 2018, 09:53

Jeśli przyjąć - iż 200 sztuk w ciągu jednego roku = suma po kilku latach wychodzi imponująca , i tu mowa o nowej konstrukcji odbiegajaca w przyszłość ! Naturalnie nasza krytyka wynika z nie możności naszego przemysłu - który rozmontowany PO 89r. systematycznie - by jako przemysł POLSKI - nie istniał ! By nie konkurowało dla zachodniego przemysłu - a Polska jako rynek zbytu miał się dobrze ?

ADBGAHBLDGSK
wtorek, 20 lutego 2018, 13:41

To prawda, tylko że te nowe czołgi to mogą być po prostu modernizowane t-72b do standardu t-72b3 oraz dajmy na to t-80BVM czy t-90M, Rosja zmodernizowała przeszło tysiąc wozów t-72b do standardu t-72b3, w tym tempie nie wiem, czy zmodernizuje chociażby wszystkie t-90A do wersji t-90M, więc liczby już przestają być tak fascynujące, z drugiej strony u nas...dalej NIC, to może niepokoić.

Macorr
wtorek, 20 lutego 2018, 13:06

Suma imponująca ale z tego komunikatu bardziej można wyczytać to, że kupią czołgi wszystkie inne tylko nie T-14 bo ten dostępny będzie po 202X roku....

ADBGAHBLDGSK
wtorek, 20 lutego 2018, 14:54

Zgadza się, i te T-14 Armata wątpliwe by były kupione w jakieś imponującej liczbie, do 2020 Rosja planuje zakup 100 czołgów t-14 Armata, po 2020 zakupi może w perspektywie na lata 2018-2027 (nowy plan modernizacji armii rosyjskiej) jakieś 300-400 sztuk max, więc raczej t-14 Armata niestanie się czołgiem podstawowym Rosyjskiej Armii.

Gort
wtorek, 20 lutego 2018, 08:36

Minister Am mówił o: blackhawk, leppardach 2 hiszpańskich lub innych, fregatach podtyp Adelajda, Patriotach, nowoczesnej amunicji dla Kraba, okrętach podwodnych, Patriotach, Narwi, nowoczesnych ppk, nowych silnikach dp W-3 sokół, wyposażeniu z pco dla żołnierzy indywidualnych, dronach, okretach nawodnych, przyspieszeniu programu Bwp i wiele więcej. Zmieniono ministra i dalej brak ruchów.. .

St. Marynarz
poniedziałek, 19 lutego 2018, 23:42

Koszt remontu 50 mln RUB to ok 3 mln PLN/szt . Na nasze 500 szt. T-72 trzeba by wydać ok. 1,5 MLD PLN. To chyba niedużo a mielibyśmy sprzęt dla 9 batalionów czołgów?

Arturro
wtorek, 20 lutego 2018, 11:32

Rosja w tej cenie modernizowała zmagazynowane T-72B, a w Polsce są częściowo zużyte T-72A (u nas nazywane T-72M). Wersja A od wersji B dużo się różni, m.in pancerzem, silnikiem, stabilizacją armaty. T-90 to rozwojowa wersja T-72B, w zasadzie T-90 to T-72B z elektroniką i częścią podzespołów z T-80U oraz lepszym pancerzem reaktywnym. Dopiero od wersji T-90A jest inny silnik i zmodyfikowana wieża. Upraszczając, aby doprowadzić T-72B do standardu T-90 wystarczy wymienić pancerz reaktywny i elektronikę. Aby T-72M doprowadzić do podobnego standardu, trzeba wymienić silnik, armatę, elektronikę, pancerz reaktywny, systemy ochrony załogi itp. A dalej pozostanie mocno przestarzały pancerz właściwy. W zasadzie taniej by było wykonać nowy czołg, tylko nie mamy już huty produkującej stale pancerne i zakładu produkującego silniki czy automaty ładowania... Umiarkowanie sensowne modernizacje PT-16 i PT-17 zakładają wymianę silnika, pancerza reaktywnego i albo głęboką modernizację wieży, albo jej całkowitą wymianę. Twardy był taką próbą modyfikacji T-72M - dodano pancerz reaktywny i zmieniono elektronikę. Ale dalej pozostała armata z kiepską stabilizacją, słaby pancerz właściwy i niewystarczający silnik. Tak przy okazji - w latach 90tych opracowano w Polsce modyfikację silnika do T-72, o niezłych parametrach i bardzo tanią. W zasadzie można było modernizować silniki T-72 niemal bezkosztowo w ramach koniecznych remontów silników używanych w Polsce czołgów. Ale zakład je produkujący stanowił konkurencję dla Bumaru, więc został zlikwidowany...

Sailor
wtorek, 20 lutego 2018, 11:02

Nie możesz przeliczać kosztów remontów w Rosji wprost na koszty remontów w Polsce. Równie dobrze mógłbyś takie koszty np. w Chinach.

Sailor
wtorek, 20 lutego 2018, 11:02

Nie możesz przeliczać kosztów remontów w Rosji wprost na koszty remontów w Polsce. Równie dobrze mógłbyś takie koszty np. w Chinach.

strażak
poniedziałek, 19 lutego 2018, 23:21

200 na rok a u Nas 200 zdolnych do działań!

Harry 2
poniedziałek, 19 lutego 2018, 22:55

A zachód: Niemcy/Francja planują posiadać po ok 300 czołgów na stanie. Po co mają się zbroić, skoro islamiści przejmują ich państwa? W budżecie UNIJNYM będzie mniej pieniędzy do podziału między państwa członkowskie, nie tylko z powodu BREXITU ale także z powodu utrzymywania kolorowych przybyszów, którzy obrócą Europę do góry nogami... oczywiście swoimi sposobami.

Saracen
wtorek, 20 lutego 2018, 13:20

Na dodatek, pieniądze z unijnego budżetu będą uzależnione od stanu praworządności. Co oznacza, że jesteśmy na przegranej pozycji. Paradoksem jest fakt, że pierwszy po \"polską działkę\" ustawi się nasz przyjaciel Orban.

Extern
piątek, 23 lutego 2018, 10:14

Co ciekawe środki z funduszy europejskich mają być również uzależnione od ilości przyjmowanych emigrantów. Już nie mogę się doczekać aby usłyszeć jakich argumentów użyją urzędnicy europejscy żeby udowodnić że emigranta z Somali w Niemczech należy policzyć do tej statystyki ale już emigranta z Ukrainy w Polsce nie.

Sailor
wtorek, 20 lutego 2018, 11:05

Po co Francji czy Niemcom więcej czołgów? Jedynym poważnym zagrożeniem militarnym w Europie jest Rosja, a Niemcy są w na tyle komfortowej sytuacji, że od Rosji oddziela ich Polska, a o Francji to już nie wspomnę.

Davien
poniedziałek, 19 lutego 2018, 22:47

Ciekawe, T-90M miał miec działo 2A82 a tu cisza o tym Czyzby zrezygnowali bo nie dało się go przenieśc do kadłuba i wieży T-90?

Nojatotamnwm
wtorek, 20 lutego 2018, 15:44

Na prezentacji z zeszłego roku T-90M posiadał dłuższą armatę niż 2A46M-5, więc nowszą posiada. A wieża także uległa wielu zmianom.

Davien
środa, 21 lutego 2018, 09:40

W prospektach i na makietach Su-35 miał miec AESA a co wyszło? To ze na demonstratorze pokazali dłuzszą lufe działa to nie znaczy ze oryginał to ma. Tu jakos podaja ze działo nie będzie zmieniane Wieża to nie wszystko, pozostaje jeszcze kadłub i upchanie w nim autoloadera dla nowej amunicji a tu juz nie tak różowo jak sie popatrzy na długośc rdzeni:)

obalaczmitow
czwartek, 22 lutego 2018, 00:06

Wyszło tak żę hybryda PESA/AESA jest tak samo dobra jak AESA, mniej waży, rzadziej się psuje i trudniej ją zakłócić. A to USA zrobiło z AESA \"świętego grala\". Rosjanie dopiero jak dopracowali technologię to ją wprowadzają. Ale zawsze można wyprodukować 200 samolotów , z AESA, które nie nadają się do niczego tylko do latania dookoła komina. W radarze najważniejsza jest moc - bo to wynika z fizyki / równanie radarowe/ więc moc fali spada z kwadratem odległości - proste jak drut - a fala musi jeszcze wrócić od odbitego obiektu - wiec co może radar AESA o małej mocy? ano nic - bo fala od odbitego obiektu nawet nie wróci do samolotu bo po prostu zniknie - tyle w temacie \"szepczących\" radarów. A jak dochodzimy do realnych odległości to Su35 czy MIG-31 zobaczą te cudaki w odległości większej niż tamte mogą użyć broni - więc realnie na 50-30 km nie ma to znaczenia - a te nieloty made in USA mogą tylko czekać na wyrok. Davien no powiedz jakie jest największa odległość zestrzelenia samolotu przez AMMRA-ma - podpowiem całe 40 km !!!!! i dalej to testy na prosto lecącym celu bez zakłóceń itp - wiec bajki o 120 km+ to pisz ku pokrzepieniu serc

Davien
piątek, 23 lutego 2018, 08:23

Wyszło ze ten Irbis ma gorsze osiągi niz AN/APG-77 nawet w podstawowej wersji, mniejszy zasieg, nie pracuje w LPI i umożliwia wykrycie Su-35 z setek kilometrów Su-35 a tym bardziej MiG-31BM, bo MiG-31 t\\nie ma zadnych szans może wykryja F-22/35 jak im przed samym nosem przeleci. Rosjanie tak dopracowali AESA że nie maja ani jednego lotniczego radaru tego typu w produkcji wiec dawno takiej wtopy nie miałeś:) Moc Irbisa to całe 5kW wiec w porównaniu do 20kW dla APG-77 wygląda po prostu żałosnie:) Co do odległosci zestrzeleń, to moze popatrzmy na rosyjskie pociski: R-77 zero kilometrów, zero zestrzeleń:) R-27 zero kilometró, zero zestrzeleń wiec to rosyjskie maszyny spadną nie wiedząc nawet co je trafiło.

OBALACZMITOW
piątek, 23 lutego 2018, 18:14

A ja poprosze o jakieś źródła tych twoich fantasmagorii - czyli z ilu setek wykryje Su-35. Najpierw dowiedz się co to jest równanie radarowe - a tam napisano że moc fali maleje z kwadratem odległości - więc ja wiem że wszystko made in USA omija prawa fizyki ale jak Peak Power to dla Irbisa 18,6 kW a ty jak zwykle podajesz Average Power czyli 5 kW dla APG-77 power Peak to 20kW a średnia. A kiedy to Rosjanie strzelali swoimi pociskami do samolotów NATO? bo jakoś nie pamiętam. A Mig-25 zestrzelił dumę USA F18 co skrzętnie ukrywano przez lata jak i inne straty. Ale po co ja ciągle wierzę że czegoś Ciebie nauczę - że wiedza wikipediowa to nie pewnik - i że warto kliknąć w odnośnik i zobaczyć więcej. No ale napisz w końcu z jakiej odległości te F22 będą strzelać do Su-35 czekam i czekam

Davien
sobota, 24 lutego 2018, 09:49

Znowu:) RCS dla Su-35 to min 3-6m2 wiec Raptor wykryje go z 460km podczas gdy Su nie ma szans by wykryć go nawet z 40:) Moc szczytowa Irbisa to wykrycie 3m2 na 400km, 0,01m2 na 90km w zakresie dalekiego wyszukiwania czyli musi wiedziec gdzie sie znajduje ten Raptor, normalne zasiegi to połowa:)-Dane z NIIP od producenta Irbisa:) MiG-25 zestzrelił przypadkiem jednego F/A-18 a mysliwce USA przynajmniej 6 MiG-25 w odpowiedzi:) Istotnie opłacalna wymiana:) Raptor może zaatakowac Su-35 na maks odległości zasięgu uzbrojenia ale moze tez sobie spokojnie poczekac aż Suczka wejdzie w NEZ i wtedy strzelac do ciagle nieświadomego niczego Su-35, któy aby zaatakowac Raptora musi podejść chyba na odległość strzału z działka i liczyc że Raptor ma akurak awarie sterów by mieć szansę w walce manewroweJ:)

Nojatotamnwm
środa, 21 lutego 2018, 18:03

Tu nie ma wzmianki, że ma posiadać starą armatę. Zmiany w kadłubie nie są konieczne. Wystarczy poszerzyć automat jak wcześniej.

Davien
czwartek, 22 lutego 2018, 10:24

podaja co ma byc zmienione w stosunku do T-90AM/MS a te nie maja 2A82 więc ... Jak sobie wypobrażasz poszerzenie autoloadera do amunicji dzielonej z rdzeniami o długości 900mm przy szer czołgu 3m i wysokości 2,23m. Do tego wszystkie T-90M maja byc produkowane podono od nowa.

Marek1
wtorek, 20 lutego 2018, 12:21

Davien - koszty integracji A82 z T-90/80 ruskich przytłoczyły i poszli po łatwiejszej linii czyli w wariant pośredni A66. A82 rzekomo dostana w przyszłości wyłącznie T-14

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 17:59

A2A82 juz teraz jest zainstalowana na T-14.

Voodoo
wtorek, 20 lutego 2018, 00:23

2A8 i dalej są nieperspektywiczne....czytaj bardziej uważnie nawet tutaj w D24

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 18:01

Panie voodoo, twierdzi pan że działo 2A82M bedące głównym uzbrojeniem T-14 Armata jest nieperspektywiczne? No cos w tym musi byc to ponad 30-sto letnie działo, pochodzące jeszcze z Obiektu 187.

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 18:00

Panie voodoo, twierdzi pan że działo 2A82M bedące głównym uzbrojeniem T-14 Armata jest nieperspektywiczne? No cos w tym musi byc to ponad 30-sto letnie działo, pochodzące jeszcze z Obiektu 187.

Rafal
wtorek, 20 lutego 2018, 10:58

To raczej 2A46 sa nieperspektywiczne i stad sie wziela 2A8 czyli calkiem cos nowego.

Maciek
poniedziałek, 19 lutego 2018, 22:27

Obstaję przy swoim- T14 to ślepa uliczka i ruscy nie zdecydują się na masową produkcję.

dropik
środa, 21 lutego 2018, 10:22

na czym opierasz swoje śmiałe twierdzenia ? :D

Sailor
wtorek, 20 lutego 2018, 11:06

Dokładnie. Gdyby było inaczej to Rosjanie zamiast odgrzewać stare kotlety klepali by T-14.

rozsądny
czwartek, 22 lutego 2018, 18:58

Rosjanie nigdy nie uzależniali się od 1 konstrukcji czołgów czy samolotów. Zawsze dbali by były 2 konkurencyjne ośrodki a nie monopol. Ponadto do obsługi T-90 nie trzeba przeszkalać rezerwistów oraz na T-90 jest ogromny zbyt na całym świecie. Brytyjczycy nie przestali produkować Hurricane gdy opracowano Spitfire... Rosjanie też aż do następcy T-14 pewnie będą równolegle klepać T-90.

halny
wtorek, 20 lutego 2018, 10:16

Bzdura, nie potrzeba obenie rosjanom masy T-14 ponieważ najnowsze wersje T72 wystarczają na dowolny czołg zachodni a najnowsze wersje T-90 są od czołgów zachodnich a tym samym i od Abramsa lepsze. Rosanie liczą umiejętnie a pchają się w bzdurne koszty jak amerykanie z których poem nic nie wynika dla wojska.

Marek1
wtorek, 20 lutego 2018, 12:24

halny - proszę o enumeratywne wyliczenie parametrów w których T-90 jest LEPSZY od Abramsów M1M2 Sep2/3, Leopardów A6/7, Leclerców, Challenger 2.

To tyle...
wtorek, 20 lutego 2018, 11:34

To ciekawe bo według ekspertów przytoczonych przez rosyjski Sputnik, T-14 dopiero ma dorównać M1 Abrams.

ZZZ
wtorek, 20 lutego 2018, 15:21

No to tak, T-14 jest równy Abramsowi, T-90M jest lepszy od Abramsa, czyli T-90M jest lepszy od T-14... To po co robili T-14? Rosyjska propaganda chyba już się pogubiła.

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 02:09

T-14 nie jest żadną ślepą uliczką to czołg IV gen natomiast jest potwornie drogi i skomplikowany technicznie i tu tkwi problem. Zrobic prototyp a produkowac seryjnie to dwie rózne sprawy.

Sailor
wtorek, 20 lutego 2018, 11:07

Powiedz mi gdzie ty w T-14 widzisz IV generację?

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 18:07

To po kolei: silnie opancerzony kadłub z kapsuła załogi i słabo opancerzona bezzałogowa wieża czyli podstawowe cechy czołgu 4 gen które powstały juz w latach 70-tych. Daej nowoczesne SKO( tu nie wiem jak jest w rzeczywistości), system ASOP. To tak na szybkiego bo nie chce mi sie szukać reszty ustale. Co prawda czołg o tych parametrach USA miało juz w 1984r czyli TTB ale niestety nie podjeli jego produkcji i T-14 bedzie zapewne pierwszym seryjnie produkowanym takim pojazdem. Czołg 4 gen miał miec jeszcze działo wiekszego kalibru czyli 140mm na zachodzie i 152 w ZSRR/Rosji i takie działo podobno ma tez dostac Armata, choc z jego instalacja będą spore problemy.

Maciek
czwartek, 22 lutego 2018, 23:47

Błagam cię. Amerykanie, albo jak wolą ruscy trolle - Jankesi, wymyślili taki czołg w latach 80tych. Mało tego, do Abramsa został skonstruowany genialny automat ładowania, który potrafił nie tylko załadować, ale i rozładować! Zostali przy zwykłym czołgu. Dlaczego? Na pewno nie że względu na koszty. Prosty układ z ręcznym ładowaniem i 4os. załogą został uznany za najlepszy. T14 nie stanie się czołgiem podstawowym, bo jest za drogi a Rosja nie ma technologii, żeby dopracować tę konstrukcję.

Davien
sobota, 24 lutego 2018, 09:55

Maciek, prace nad czołgami 4 gen rozpoczęły sie w latach 70-tych a czołg o którym piszesz czyli M1 TTB powstał w 1984r, Niestety po upadku ZSRR zrezygnowano z jego produkcji uważając ze zwykłe M1 Abrams są wystarczające i jak udowodniłą historia mieli rację. podobne czołgi powstawały we Francji czy Niemczech i wszystkie prace przerwano. Rosjanie pracowali nad 4 gen od 1979r i w pzreciwieństwie do zachodu nie przerwali tych prac konstruujac szereg prototypów . T-14 jest ostatnim z tego ciągu i jak zostanie przyjety do uzbrojenia będzie pierwszym czołgiem 4 gen w słuzbie. M1 TTB niestety nie wyszedł poza stadium prototypu choc istotnie miał to wszystko co ma obecnie T-14 plus mniejszą ilepeij opancerzoną wierzę i najprawdopodobniej lepszy pancerz kadłuba

Maciek
sobota, 24 lutego 2018, 20:45

T14 nie wejdzie do masowej produkcji, bo Rosja nie jest w stanie dopracować tej konstrukcji. Z przecieków wiadomo o różnych problemach, których nie udaje się ciągle rozwiązać - jakość sensorów za niska, więc są problemy ze świadomością sytuacyjną załogi, rozstrajające się przyrządy celownicze itd., itp. Ponadto T14 jest za drogi. Za cenę jednego mogą mieć kilka zmodernizowanych T72. Uważam, że w ich przypadku lepiej mieć więcej, nawet słabszych czołgów. T14 będzie równie łatwy do zniszczenia dla nowoczesnych środków ppanc, co każdy inny czołg. Po diabła mają się w to pakować. Przypuszczam, że zrobią ze 200-300 szt. gdzieś do 2025r. i na tym się skończy. No chyba że.... przestaną się kłócić z resztą świata, odzyskają zaufanie a wtedy głupcy z Rheimetalla i reszty koncernów na wyścigi będą sprzedawać Rosji technologie. Wtedy jest szansa na usunięcie wad. Tylko szansa, bo może się okazać, że sama koncepcja jest bez sensu, albo np. trzeba całkowicie przeprojektować wieżę i położenie różnych elementów. Btw zastanawia mnie ta koncepcja. Biorąc pod uwagę, to, co w wieży musi się zmieścić i to, że jest bezzałogowa - jest bardzo wysoka, ma skomplikowane kształty i to takie, że pancerz nie może być zbyt gruby. Zrobili wieżę, którą może przebić dosłownie byle co. Dlaczego? Chyba postawili na aktywną ochronę, nie na pancerz.

ghj
wtorek, 20 lutego 2018, 13:08

Kolejna generacja to przede wszystkim nowe działo, które radzi sobie ze wszystkimi wozami poprzednich generacji. oraz pancerz z którym poprzednie generacje będą miały problem. Bez tego wszelkie fajerwerki i elektronika to bezużyteczna wydmuszka. Natomiast przedział załogi w kadłubie, bezzałogowa wieża czy nawet obrona aktywna nie decyduje o tym czy czołg będzie kolejnej generacji czy nie. Takie elementy mogą się pojawić w starszych czołgach i o niczym nie będą świadczyć.

smiechuwarte
wtorek, 20 lutego 2018, 13:05

No to prawda - nie lata. Tak jak amerykanskie V generacji. Armat to czołg - więc jeździ - ma bezzałogowa wieżę, TYLKO 3 osobową załogę, pełny automat ładowania, pełna sieciocentryczność , prawdopodobnie będzie korzystał z drona do ustalania koordynatów strzału, ma pełną ochroną aktywną i pasywną - no co jeszcze potrzeba do IV - ma latać? UVZ już otwarcie mówi o wersji CAŁKOWICIE BEZZAŁOGOWEJ. Urany już w Syrii przetestowano. Ale można pisać, pisać i pisać ..... a i tak grono funboyow wie lepiej.

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 18:10

Masz rację twój post jest smiech wart:)) T-14 nie ma sieciocentryczności bo cos takiego jeszcze w wojskach rosyjskich nie istnieje, cała resztę tego co wymieniłeś poza wieżą maja też wszystkie rosyjskie czołgi od T-64 a Francuski Leclerc nie ma tylko bezzałogowej wieży do tych wymagań co napisałeś:) Jakie Urany na T-14??? Chcesz instalowac pociski pokr. na czołgu?? Więcej realizmu.

smiechuwarte
czwartek, 22 lutego 2018, 00:09

Popatrz o potrafią przesłać koordynaty z pola walki bezpośrednio do samolotu - to jak to robią - krzyczą, czy morsem? Proponuję dla uzupełnienia twojej wikipediowej wiedzy przeczytać magazyn Lotnictwo z opisem su-30MK - i jego możliwości wymiany danych - ale uwaga - to może wywołać szok poznawczy

Davien
piątek, 23 lutego 2018, 08:27

Czyli robią cos co robili juz Anglicy w II swiatowej uzywając radarów. No jeżeli to szczyt rosyjskim mozliwości to jest jeszcze gorzej niz myslałem:) Jeżeli ty takie prymitywne działania uważasz za sieciocentryczność to o czym my w ogóle dyskutujemy.

smiechuwarte
piątek, 23 lutego 2018, 18:19

No miszczu tłumacz co to jest sieciocentryczność , bom zglupiał. Naprawdę robisz się pocieszny. A co przesyłają amerykanie linkiem 16 - filmiki na Utubie, albo maile? - może sobie buźki ślą. Widzisz stary MIG 31 potrafił przesłać do drugiego samolotu pozycję celu więc drugi nie musiał używać swojego radaru do odpalenia pocisku - ale to wg ciebie nie siciocentryczność? su30MK też to potrafi - no ale nie przesyla filmików - kiedyś byłeś nawet śmieszny teraz jest gorzej.

marek1
poniedziałek, 19 lutego 2018, 22:02

Jestem \"dziwnie spokojny\", ze zanim w Polsce Leopard 2PL zastąpi wszystkie A4/A5, to PODSTAWOWYM MBT armii FR będzie już T-14. To co wyprawia nowa ekipa MON w zakresie NIE modernizowania sprzętu i NIE kupowania nowoczesnego z zewnątrz, ma szanse przebić nawet poprzednie \"sukcesy\" ekipy AM&Co. A to dopiero początek, niejako \"rozgrzewka\" MB&Co. w konkurencji dotyczących utrwalania PNZ(polska niemoc zbrojeniowa) w WP i przemyśle. Ps. Może jakiś transfer z rumuńskiego MON by się przydał ??

Niezależny
wtorek, 20 lutego 2018, 08:16

Ta, prędzej człowiek poleci na Marsa niż T-14 zostanie podstawowym MBT Federacji Rosyjskiej . Poza tym Leopard 2PL to modernizacja Leoparda A4 wiec nie wiem co on ma zastępować?

NsZ
wtorek, 20 lutego 2018, 07:57

Ale Leopard 2PL to tak naprawdę Leopard 2a5,poza dodaniem pancerza wieży i kilku gadżetów nie zmieni się nic

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 02:11

Biorac tempo produkcji T-14 to moze koło 2040 stanie sie on podstawowym czołgiem FR wiec racej kiepsko ci to wyszło.

mc.
poniedziałek, 19 lutego 2018, 21:56

To bardzo ciekawe - Rosjanie modernizują stare (a nawet bardzo stare) czołgi, nie produkując nowych (T-14). Dlaczego ? Może właściwości nowych czołgów (mobilność, siła ogniowa, oraz rozpoznanie pola walki) są niewystarczające, by nazywać go czołgiem nowej generacji i płacić za niego duże pieniądze. Dodatkowy minus (a właściwie wiele minusów), to stopień skomplikowania maszyny (czy dalej obsługują go żołnierze z poboru ?), oraz zawodność elementów technicznych. Czyli: para poszła w gwizdek - czas tworzyć nową konstrukcję.

dfg
wtorek, 20 lutego 2018, 13:14

Nie czytałeś? Za jeden nowy mają dwa stare zmodernizowane. Nie do każdego celu potrzeba nowego czołgu, a ruscy od zawsze woleli przewagę liczebną nad jakościową. Granice z Chinami są długie, więc lepiej mieć więcej wozów na pokaz niż mniej.

mc.
wtorek, 20 lutego 2018, 18:36

Niestety nie zgadzam się z tym sposobem myślenia. T-14 to nowa generacja, jego potencjał miał wielokrotnie przekraczać starsze modele czołgów; czyli jeden T-14 miał zastąpić kilka starszych modeli czołgów (możliwością wykrycia przeciwnika i możliwością zniszczenia go jednym strzałem). Skoro tego nie robią (czyli nie produkują czołgów T-14), jego możliwości są niewspółmierne w stosunku do jego ceny. A tak dla przypomnienia: w 2015 roku \"zachwycający się\" Armią Czerwoną twierdzili że jego cena będzie wynosiła TYLKO dwukrotność ceny czołgu T-90A (czyli 2 x 3,7 mln USD)

anda
wtorek, 20 lutego 2018, 12:21

Dlaczego modernizują stare? bo tanim kosztem i szybko podwyższają w znaczący sposób swój potencjał. Dla T-14 trzeba przygotować praktycznie wszystko: od nowych stanowisk, wyposażenie, trenażery i masę innych spraw technicznych, organizacyjnych np opracować schematy przeglądów, regulaminy i.t.p. Trwają przygotowania do przezbrojenia dywizji w Alabino / zakres prac widać na zdjęciach satelitarnych /. Jest tylko jeden mętlik: wyprodukowano partię testową 20 szt. oraz partię 80 szt. przed seryjną?? a mówi się dodatkowo o 100 szt. czyli razem będzie 120 i 200 szt. no w każdym razie na jedna dywizję wystarczy.

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 18:12

Anda obecnie jest całe 20 sztuk T-14 i wszystko to prototypy, produkcja przedseryjna pierwszych 100 ma dopiero ruszyc i trwac do 2020r ale oczywiście wiesz lepiej od wiceministra obrony FR:)

anda
środa, 21 lutego 2018, 00:20

Davien Dyrektor zakładów parę miesięcy temu oświadczył, że ma kontrakt na produkcję 80 czołgów. Wicepremier parę miesięcy później na wystawie oświadczył, że zakupi 100 szt. z dostawą do 2020 r. I teraz pytanie czy te 80 szt. mieści się w tych 100 czy te 100 to jest dodatkowe zlecenie. tak czy inaczej będzie to 120 lub 200 szt do 2020 r. czyli dywizja uzbrojona. Publikowane zdjęcia z zakładów z hali montażowej pokazują, że produkcja T-14 idzie pełną parą, na hali stało przynajmniej kilkanaście t-14 w różnych stadiach montażu. Projekt zakłada, że po 20 roku ilość produkowanych T-14 ma wystarczać na przezbrojenie jednej brygady czy też dywizji.

Davien
środa, 21 lutego 2018, 12:39

Panie Anda, na ostatnich pokazach sprzętu zostało jasno sformułowane kiedy i w jakiej ilości powstaną te T-14, jakos wiceminister obrony jest troche pewniejszym żródłem od dyrektora zakładów. Na razie jest ok 20 prototypów i ma dojść jeszcze 100. PS Wg wcześniejszych wypowiedzi miało ich byc 2300 do 2020r jak widać zostało to bolesnie zweryfikowane

yaro
wtorek, 20 lutego 2018, 10:29

cztałeś artykuł? przecież masz to w nim wyjaśnione.

Łukasz
wtorek, 20 lutego 2018, 09:55

Rosjanie idą na ilość. Co z tego, że T-90 jest konstrukcją gorszą od Leo 2a7, Abramsa w najnowszej wersji jeśli tych maszyn będzie 10x więcej. Na razie nie ma takiej proporcji. Rosja ma T-90 w ilości około 1000 sztuk, europejskie armie NATO mają tutaj przewagę zarówno ilościową jak i jakościową.

Niezależny
wtorek, 20 lutego 2018, 13:13

Bo fakt jest taki ze liczy sie ilość \"mieczy\", skoro T-72B3 jest w stanie unieszkodliwić Leoparda2 czy Abramsa a jest od niego 5 razy tańszy to jako opcja doraźna wystarczy.

ZZZ
wtorek, 20 lutego 2018, 15:25

>\"skoro T-72B3 jest w stanie unieszkodliwić Leoparda2 czy Abramsa a jest od niego 5 razy tańszy to jako opcja doraźna wystarczy. \" Tylko, że Rosji dalej nie stać na wymianę 5:1. Budżet samego USA jest kwoto 10 razy większy od rosyjskiego - a zarówno USA, jak i europejskie państwa NATO maja możliwość podniesienia wydatków na zbrojenia dwukrotnie lub nawet więcej - zaś Rosja już żyłuje budżet, żeby tylko utrzymać się na obecnym poziomie. W tym jest główna rzecz.

anda
wtorek, 20 lutego 2018, 12:24

NATO nie ma żadnej przewagi ilościowej a tym bardziej jakościowej.

Dzejson
środa, 21 lutego 2018, 12:48

Człowieku. W samej Europie jest około 2000 czołgów, albo nawet więcej. Dolicz do tego drugie miejsce tyle z USA. Nie mówiąc o rezerwach, bo pewnie jest tego kolejne 2-3 tys. A przwwaga powietrzna? Całe NATO zmiażdżyło by Rosję. Celowo napisałem całe

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 18:13

No biorąc pod uwage ze samych M1 jest wiecej niz rosyjskich wszystkich w miarę nowoczesnych czołgów a do tego najnowsze T-90M czy T-72B3M sa gorsze od Leo2A6 /A7 czy M1A2 to istotnie niemaja przewagi:))

Niezależny
wtorek, 20 lutego 2018, 08:12

Bo T-14 to pic na wodę, za drogi, za skomplikowany , Rosjanie zbudowali sobie czołg na parady a w linii dalej będą służyć pochodne T-72.

Viktor
poniedziałek, 19 lutego 2018, 21:07

My planujemy bycie potentatem w branży samochodów elektrycznych.

po co ja w ogóle pisze te dyrdymały?
wtorek, 20 lutego 2018, 08:49

z naciskiem na planujemy

Jam
poniedziałek, 19 lutego 2018, 20:34

Produkują marne czołgi i muszą modernizować. Nasze Twarde 27 lat w linii i jeszcze z 10 nic nie trzeba robić. Taki dobry tank :))

Ok bajdur
poniedziałek, 19 lutego 2018, 20:08

Ok. A z zakupów uzupełniających leopardy nici? Brakuje tych maszyn przynajmniej dla jednej brygady. Szwajcaria miała na sprzedaż ale jak się nie pospieszymy to zostaną tylko zakupy od KMW i nie będzie możliwe skorzystanie z linii pracującej obecnie naf 2pl. jak w każdej innej sprawie brak decycji. Skandalem są kroplówkowe zakupy pakietów modernizacyjnych do pt91. 8 szt.!!! Ile lat będziemy wprowadzać zmiany na tych 230 maszynach? Monistrowie zmieniają się często, ale postępów brak.

T 72
poniedziałek, 19 lutego 2018, 19:50

A my co ???

tak tylko...
poniedziałek, 19 lutego 2018, 19:24

Rola czołgu na przyszłym polu walki radykalnie się zmienia, czołg to piękna maszyna będąca kwintesencją siły ognia i ruchu, ale tak jak husarii i czas lądowych pancerników nieubłaganie przemija. Przypominam, że głównym czynnikiem, który od wieków stanowi o kształcie pola bitwy jest zasięg rażenia broni, która precyzyjnie niszczy przeciwnika: miecz, kopia, kusza, muszkiet, karabin odtylcowy, działo czołgowe. Proszę sobie przypomnieć jak na przestrzeni wieków zasięg rażenia tych broni wpływał na obraz pola walki. Teraz, wisienką na torcie jest artyleria precyzyjna o zasięgu 60-70 km. Chyba jeszcze nie wszyscy uświadamiają sobie konsekwencje tego faktu. To całkowicie wywraca dotychczasową koncepcję pola walki. To nie wojska pancerne będą ponosiły główny ciężar walk, rolę zagonów pancernych będzie pełniła artyleria precyzyjna czyszcząca przedpole na głębokość kilkudziesięciu kilometrów w głąb nieprzyjacielskiego ugrupowania. Czołgi i BWP będą prowadziły tylko zadania służebne wobec własnej artylerii, zajmując „wyczyszczony” przez artylerię precyzyjną teren, ew. likwidując pojedyncze ogniska oporu, które świadomie nie zostały zlikwidowane przez artylerię precyzyjną ze względu na czynnik koszt/efekt. Zadaniem czołgów będzie również obrona ostateczna i bezpośrednia jednostek artylerii przed siłami przeciwnika. Przypominam, że koszt amunicji precyzyjnej niszczącej w 100% każdy, nowoczesny czołg stanowi 10% jego wartości, zasięg rażenia czołgu to kilka kilometrów, a artylerii precyzyjnej kilkadziesiąt kilometrów. Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do roli czołgu? Zwolenników wojsk pancernych i ich rozbudowy w wojsku polskim chciałbym zapytać: jak chcecie się przedostać niezauważeni ze swoimi czołgami przez 70 kilometrowe pole rażenia artylerii precyzyjnej? Dla uproszczenia, załóżmy że ilość czołgów jest taka sama jak będących do nich w opozycji dział 155mm artylerii precyzyjnej. Czekam na Wasze pomysły…

Dzejson
środa, 21 lutego 2018, 19:45

Po pierwsze, nikt o zdrowych zmysłach nie wyśle zagonu pancernego wprost pod ogień artylerii. Kolega zapomniał o jednym elemencie układanki. To lotnictwo rządzi i dzieli na polach bitew. Tak samo dzisiaj, tak samo 70 lat temu. Jedyne co się w tej kwestii zmieniło, to środki rażenia. Możesz mieć i całe dywizje suoernowoczesnej i najpotężniejszej artylerii, ale bez opl. Wystarczy eskadra może dwie, by zamienić je w dymiące kupy powyginanych blach. Mimo wszystko to czołgi i bwp są wołami roboczymi każdej armii. I długo to się nie zmieni. Dzisiaj pojęcie walki bezpośredniej znaczy zupełnie co innego niż 100 lat temu. Dzisiaj to pojęcie oznacza starcia na dystansie od kilkuset metrów nawet do 5 km. A do tego najlepsze są właśnie czołgi. Mogą zmienić postać, mogą stać się bezzałogowe, ale wciąż będą czołgami

qqqq
czwartek, 1 marca 2018, 17:21

> To lotnictwo rządzi i dzieli na polach bitew. Tak samo dzisiaj, tak samo 70 lat temu. Rządzi tam gdzie nie ma OPL. Jeśli artylerię będzie chronić OPL, to lotnictwo nic nie zrobi. Poza tym przed lotnictwem trzeba chronić całość wojsk lądowych. I tutaj jest różnica: łatwiej ochronić brygadę czołgów rozmieszczoną 10 kilometrów od przeciwnika, czy baterię artylerii rozstawioną 60 kilometrów od przeciwnika? Gdzie lepiej i dokładniej będzie rozstawić pułapki OPL ? Gdzie rozpoznanie OPL wcześniej wykryje samoloty? Jaki będzie koszt/efekt atakowania głęboko ukrytej artylerii lotnictwem? Powiesz, że można odpalać pociski zdalnie sterowane z bezpiecznej odległości. Tylko one są takim samym celem dla OPL ja reszta. Wyjdzie na to, że na baterię kilku haubic trzeba będzie zużywać kilkadziesiąt tomahawków. Albo użyć radaru artyleryjskiego, rozpoznania lotniczego lub satelitarnego aby użyć własnej artylerii przeciw artylerii przeciwnika. Kilkuminutowy ostrzał amunicją kasetową za ułamek ceny tomahawka. A potem zmiana pozycji aby uniknąć odpowiedzi.

tak tylko...
czwartek, 22 lutego 2018, 04:47

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Panowanie w powietrzu decyduje o wszystkim. Nie zmienia to jednak faktu, że współczesny czołg wobec artylerii precyzyjnej jest całkowicie bezradny. \"Czołgiem\" przyszłego pola bitwy staje się pojazd z lufą 155 mm pozwalający w 100% precyzyjnie niszczyć cele na dystansie 60-70 km. Do lamusa odchodzi \"stary czołg\", potrafiący niszczyć cele tylko na dystansach nie większych niż 5-6 km. Bagnety z luf karabinów zdemontowano nie dlatego, że nie zabijały, ale dlatego, że kula karabinowa robiła to samo tylko z większego dystansu...

obalaczmitow
czwartek, 22 lutego 2018, 00:13

Tak jasne - i popatrz tylko jakoś tych prawd objawionych nie znają Amerykanie i przy całkowitym panowaniu lotnictwa męczą się tyle lat w Iraku i Afganistanie a na 2 stare tanki i 200 wojaków wysłali B52,F15,F22,C130 - wiec jak tych tanków będzie np 100? to im samolotów zbraknie. Do tego jak te czołgi wjadą w miasteczka czy wioski albo las to co będą tymi B52 walić w miasta? - oj stratedzy giercownicy

Marek1
wtorek, 20 lutego 2018, 12:35

tak tylko - masz sporo racji, tyle tylko, ze WP NIE posiada ŻADNYCH syst. artylerii rakiet. z precyzyjnymi efektorami, a MON robi wszystko, by tak było jak najdłużej. A jeśli już MON pozyska w końcu cokolwiek dla progr. Homar, to ze względów politycznych będzie to system przestarzały, nisko zasięgowy(podst. rakiety), koszmarnie drogi i całkowicie nie suwerenny w kwestii produkcji rakiet dalekozasiegowych(70 km+).

tak tylko...
wtorek, 20 lutego 2018, 15:25

Jesteśmy dopiero na początku drogi modernizacji armii. To teraz podejmujemy decyzje strategiczne dotyczące przyszłego uzbrojenia i wizji prowadzenia walki. Na razie nie mamy ani czołgów, ani artylerii precyzyjnej dalekiego zasięgu, wszystko przed nami. Ja tylko zwracam uwagę na nadchodzące zmiany, które należy uwzględnić zastanawiając się nad docelową liczbą KRABÓW i MBT i ich proporcji. To że nasz potencjalny przeciwnik stawia na czołgi, to jego sprawa, my nie musimy tego robić. To tak jak w pojedynku, mój przeciwnik może wybrać szpady, to niech bierze, ja do pojedynku stanę z pistoletem...

ck16
wtorek, 20 lutego 2018, 10:28

Masz 100 % racji ale armia Polska nie posiada 70 km siły rażenia. Nie kupuje samolotów, helikopterów i rakiet. OPL w praktyce nie ma a i zapas nowoczesnej amunicji mamy pewnie na 3-5 dni.

WojtekMat
wtorek, 20 lutego 2018, 07:45

Wystarczy zwykle zakłócanie plus skuteczna obrona płot oparta o działka z amunicja programowalna i radary artyleryjskie. No i systemy obrony aktywnej.

rob ercik
wtorek, 20 lutego 2018, 01:21

F4 phantom II. Na poczatku wojny w Wietnamie tez mialo byc - odpal i zapomnij -, pozniejsze wersje czy inné modele maja juz dzialko do walki \"z bliska\". Artyleria dalekiego zasiegu z precyzyjna amunicja sa bardzo niebezpieczne ( podobnie jak drony, smiglowce czy lotnictwo taktyczne) ale nowoczese czolgi wsparte piechota i opl szybko z terenow konfliktow nie znikna

NsZ
poniedziałek, 19 lutego 2018, 19:18

A u nas modernizacja Leoparda 2a4 do wersji 2a5 szumnie nazwane Leopard 2PL i pseudo modernizacja T-72,śmiech na sali

Patryk
poniedziałek, 19 lutego 2018, 18:35

Rosjanie robią to co robią od pewnego czasu to my nie widzieliśmy zagrożenia i przeksztalcalismy armię w wojsko ekspedycyjne przykładem niech bende wojska specjalne no jest tu poziom można powiedzieć światowy jeśli chodzi o wyposażenie czy wyszkolenie a jednostki ogólno wojskowe jak brygady zmech czy pancerne poza ( obecnie 1,10 czy bryg. Zmot 12,17) są wstanie zatrwazajacym podobnie jak na Ukrainie i w dodatku bardzo słabo w etatyzowane poza (15,21) i była zabawa działo się jak to jeden z polityków ujął

Wojtek
poniedziałek, 19 lutego 2018, 18:01

My powinniśmy kupować 200 wyrzutni (wraz z pociskami) Javellin / Spike lub Hellfire rocznie.

Zbys
wtorek, 20 lutego 2018, 10:54

A kto otworzyl taki supermarket ? I gdzie ? Zreszta bez roznicy - my i tak nie kupujemy !!!

tero
wtorek, 20 lutego 2018, 03:00

otoz to. powinnismy miec ppk w duzej ilosci.

do Wojtusia
poniedziałek, 19 lutego 2018, 23:50

Więc na początek daj dobry przykład i zorganizuj zbiórkę środków finansowych na ten szczytny cel. Tylko uważaj, żeby nie zakupić więcej wyrzutni niż pocisków, gdyż ten niewątpliwie wielki wysiłek mógłby wtedy zostać szybko roztwoniony. Zrozumiałeś? Pytanie z oczywistych przyczyn należy potraktować jako retoryczne... ;-)

Piotr
poniedziałek, 19 lutego 2018, 17:58

Ee, jak zwykle łatają stary złom z przed 50 lat... Na te T-14 zwyczajnie nie mają pieniędzy. Swoje czołgi 4 nowej generacji użytkują USA, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Korea Południowa, Japonia, Chiny, teraz nawet Turcja itd. Z liczących sie państw tylko Rosja została ze modernizowanym sprzętem 3 generacji z przed 50 lat.

technik
wtorek, 20 lutego 2018, 10:07

Z gołębnikiem na wieży i stary czołg sobie nieźle radzi. Syria pokazuje, że systemy ochrony aktywnej są elementem najważniejszym dzisiejszego czołgu.

Załamany poziomem Piotra
wtorek, 20 lutego 2018, 08:19

Po pierwsze nie sprzed 50 lat a z 33. Produkcja T-72B rozpoczęła się w 1985 roku, nie trudno policzyć ale jak widać u niektórych z wiedzą i matematyką krucho. Po drugie jedynym fizycznie istniejącym czołgiem który można zaliczyć do 4 generacji jest T-14. Abrams, Leopard 2, Typ99, T-80, T-90.... są czołgami 3 generacji. Skąd ci do głowy przyszło że obecnie ktokolwiek używa czołgów 4 generacji to ja nie wiem. Prawdopodobnie za dużo fantazjujesz i takie tego efekty.

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 02:13

Akurat jak na razie to tylko Rosja ma czołg iV gen czyli T-14, te wszystkie państwa co wymieniłes uzywają czołgów gen III

Voodoo
wtorek, 20 lutego 2018, 00:54

Widzisz....technologicznie T34 był słabszy od Pzw III.....ale nawet po wymianie lufy PzwIII nie mógł przebić pancerza T34...a ten mógł od pierwszej wersji T34 w39...przebić wszystko co miala III Rzesza (do 1943 roku)

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 18:26

T-34 nad PzIII górował wyłącznie uzbrojeniem i grubością pancerza. Miał tez tyle wad że Rosjanie poważnie rozważali zarzucenie jego produkcji i opracowanie nowego czołgu, i taki powstał czyli T-34M tyle że w miedzyczasie zaczęła sie wojna i zastrzeżenia poszły w niebyt. Do tego az do pojawienia sie PZ iVF2 T-34 był jednym z najlepszych czołgów srednich. OD 1943r niestety jedynym co go ratowało była masowa produkcjia bo niemieckich czwórek juz w niczym nie przewyzszał a nawet im ustępował. Nawet przeróbka do T-34-85 nie rozwiazała tych problemów bo działo nie było wcale takie dobre ( lepsze juz było choćby M1 z Shermanów M4A3, o niemieckim L70 czy brytyjskiej 17-sto funtówce nie mówiąc)

Cypisek
wtorek, 20 lutego 2018, 14:17

Zależy co ktoś porównuje. Rusofoby porównują jakość np. celowników, radiostacji itp. I rusofobom (Davien) wychodzi, że najlepszym czołgiem IIWŚ był.. Sherman. Amerykanie, którzy nie mają rosyjskich kompleksów jak Polacy patrzą na aluminiowy diesel o 4 zaworach na cylinder w T-34, jego odporność na zapalenie (benzynowe Shermany ich załogi zwały Ronsonami - od nazwy znanej marki zapalniczek. Plagą niemieckich czołgów był benzynowy układ paliwowy, który się rozszczelniał, wypełniał czołg oparami benzyny i powodowało to samoczynne wybuchy od iskrzenia np. napędów elektrycznych czy nawet elektryczności statycznej!), duży zasięg, ekonomię eksploatacji, niezawodność (Niemcom w testach wyszło, że T-34 bez awarii przejeżdża ponad 2x dalej niż Pantera czy Tygrys i zużywa do tego ponad 2x mniej paliwa), szerokie gąsienice i dobre zawieszenie powodujące deklasujące konkurencję własności terenowe i mobilność, dobrze przemyślany pancerz i uzbrojenie, stanowiące bardzo dobry kompromis między możliwościami i wagą oraz ceną i w większości amerykańskich publikacji T-34 uznawany jest za najlepszy czołg IIWŚ (nie negując, że może i technicznie były lepsze czołgi np. brytyjski Comet, ale nie pod względem cena/jakość i nie odegrały one większej roli).

Davien
wtorek, 20 lutego 2018, 18:20

Oj cypisek, tak kłamać i to wyjatkowo nieudolnie:) Najlepszym czołgiem II wojnyswiatowej był nie Sherman czy tym bardziej T-34 ale Pantera natomiast T-34 był porównywalny z Shermanem a pózniej od niego gorszy. Jakos tych \"kiepskich\" Shermanów Rosjanie uzywali w swoich najlepszych dywizjach gwardyjskich zamiast cudownych T-34. akurat wiekszosć specjalostów uznaje za najlepszy czołg II wojny Panterę która jest uważana za protoplaste MBT tak więc niezłą wpadka.

ZZZ
wtorek, 20 lutego 2018, 20:09

Nie no, już bez żartów. Pantera to był kompletnie debilny pomysł, który nigdy i nigdzie nie został powtórzony. Moim zdaniem (ale to tak tylko moim) najlepszym czołgiem wyprodukowanym w czasie II Wojny Światowej był T-44 - z niego wyrosły później T-54 i T-55. Natomiast jeśli chodzi o relację koszt/efekt to najlepiej wypadł, uwaga... M4A3E2 z działem 76 mm. Zwykły, seryjny kadłub Shermana, do tego wieża - całe wyposażenie standardowe, tylko odlew grubszy no i dospawany dodatkowy pancerz na kadłubie. W efekcie powstawał czołg całkowicie odporny na najpopularniejszą niemiecką broń przeciwpancerną - PaK 40 - w zakresie 90 stopni z przodu. W cenie niewiele wyższej od seryjnego Shermana.

Davien
środa, 21 lutego 2018, 09:52

Pane zzz, Pantera jest uważana za prekursora MBT i jest uważana przez większość specjalistów za najlepszy czołg II wojny swiatowej T-44 nigdy nie wziął w niej udziału więc nie możę byc brany w tym zestawieniu, Jakbys go brał to czemu nie Centurion z którym T-44 nie miałby wielkich szans Akurat jeżeli chodzi o relację koszt/efekt to zalezy jak patrzeć bo tu akuat wygrywa T-34, tani, masowo produkowany czołg o przeciętnych parametrach, a nie Jumbo sherman, których produkcja była ułamkiem produkcji Shermanów i powstał zdaje sie jako czołg przełamania a nie standardowy sredni.

Rafal
czwartek, 22 lutego 2018, 13:32

Nie wazne ktory czolg byl lepszy a ten ktory wygral wojne. Na papierze wszystko wyglada fajnie, ale stycznosci z rzeczywistoscia juz nie.

ZZZ
czwartek, 22 lutego 2018, 11:19

Pardon, Pantera jest w takiej średnio-obiegowej (czy może \"popularnonaukowej\") opinii prekursorem MBT. Tak naprawdę Pantera nie stanowiła żadnej rewolucji - to był po prostu jedyny czołg ważący ponad 40 ton, który miał stanowić trzon sił pancernych. Reszta konkurencji trzymała się w ramach maszyn ważących ok. 30 ton. Właściwie rolę MBT wypełniały maszyny wcześniejsze - francuskie H-35, niemieckie Pz IV od wersji F2, czy te nieszczęsne T-34. Idąc dalej. Shermana Jumbo przedstawiłem tutaj wyłącznie jako maszynę, która w mojej opinii, oceniana wyłącznie pod kątem kosztu poniesionego do efektu otrzymanego, wypada najlepiej spośród sprzętu pancernego wojny. Ile by ich nie było, po prostu bardzo tanio oferowały bardzo duże zdolności. Koniec, tyle, skala nie jest brana pod uwagę. A teraz koniec, czyli T-44 i Centurion. Właściwie to Centurion \"zaczął się\" od Mk 3. Mk 1 z 17-funtowym działem był oczywiście obiecującą konstrukcją, ale to ciągle była niedoróbka. Nie wspominając o tym, że samo działo było świetnym pomysłem na czas wojny, ale w warunkach pokojowych raczej nie byłoby zaakceptowane. T-44 pod względem dojrzałości konstrukcji wyprzedzał Centuriona Mk 1 - chociaż oczywiście w starciu czołg vs czołg to Centurion miałby przewagę.

Davien
piątek, 23 lutego 2018, 08:41

Pantera akurat jako czołg była doskonale pomyslana, choc miała sporo niedoróbek wynikających z samego faktu pospiesznego wprowadzenia jej do uzbrojenia. Co do masy to i Centuron i M26 przekraczały 40 ton T-44 był takim właściwie czołgiem pomostowym pomiędzy T-54/55 a T-34, miął znaczne lepszy układ jezdny i lepiej rozwiązany silnik oraz opancerzenie od T-34 ale dalej to samo uzbrojenie i przyrządy celownicze co T-34-85. Przełomowym czołgiem był dopiero T-54. T-44 ustępował powstałym jednocześnie czołgom zachodnim jak np M26 choc i tak stanowił gigantyczny skok jakościowy w porównaniu do T-34 Co do porównania T-44 vs Pantera to oba czołgi były do siebie podobne , z podobnym pancerzem i mozliwościami trakcyjnymi. Pantera górowała nad T-44 uzbrojeniem i przyrządami obserwacyjnymi natomiast T-44 miał mniejszą, trudniejszą do wykrycia i ostrzelania sylwetke

ZZZ
piątek, 23 lutego 2018, 11:52

Pantera, doskonale pomyślana? Niespotykany nigdzie później układ jezdny, wymiana skrzyni biegów wymagająca demontażu przedniego pancerza, źle wyważona wieża, bieg wsteczny wolniejszy niż w Maluchu, debilne jarzmo działa, brak jakichkolwiek przyrządów obserwacyjnych dla celowniczego poza samym celownikiem... Długo można by wymieniać. M26 i Centurion to już niejako nowa generacja. Natomiast jeśli chodzi o porównanie T-44 i Pantery... To jest właśnie dowód na to, że Pantera była po prostu głupim projektem. T-44 oferował o wiele lepszy pancerz ważąc 10 ton mniej. Do pełni szczęścia w T-44 brakowało tylko D-10T zamiast D-5T - ale właśnie w ten sposób powstał T-54.

Davien
sobota, 24 lutego 2018, 10:12

Sorry ale jakoś układ jezdny na wałkach skretnych, silnik z tyłu to standard. To o czym piszesz czyli wieża to efekt wojennego pospiechu, koła napędowe z przodu to standard w wozach niemieckich wiec byłoby dziwne jak by z nich zrezygnowali. Co do przyrzadów celowniczych to Pantery miały nawet noktowizory wiec cos chyba nie tak. M26 to czołg z II wojny swiatowej, brał w niej udział wiec nie nowa generacja, nową to był M46/48 Co do pancerza w T-44 i Panterze to przód był podobny 90mm T-44/ 85mm Pantera, boczny to 50 dla pantery i 60 dla T-44 z tym ze T-44 maił tu pancerz pionowy. T-44 nei dostał D-10 bo to działo do niego sie po prostu nie nadawało, tzreba było zaprojektowac nowa wieżę, Pantera miała mieć też działo 88mml71 ale skonczyło sie jak z setką dla T-44 czyli zamontowac można ale z obsługa juz gorzej PS M26 i centurion to ten sam okres co T-44 .

ZZZ
poniedziałek, 26 lutego 2018, 09:18

Ta, wałki skrętne. Ale zachodzące na siebie koła? Poważnie? Skrzynia biegów z przodu - okej, typowe dla Niemców, ale w poprzednich modelach dostęp do niej był o wiele bardziej cywilizowany. W Panterze to była tragedia. Powiedzieć, że niewyważona wieża to wynik wojennego pośpiechu to nic nie powiedzieć. Zawalili sprawę, a nawet wsadzając KwK 40 do Pz IV o tym pomyśleli. Noktowizory były na kilku-kilkudziesięciu egzemplarzach, ale znowu: nie było żadnego przyrządu dla celowniczego umożliwiającego rozglądanie się bez kręcenia całą wieżą. I nie było żadnego przyrządu dla celowniczego o szerokim kącie widzenia. T-44 mógł działać z D-10T, przy czym niezbyt komfortowo. Pantera nie mogła działać z KwK 43, bo, uwaga... Miała za małą wieżę. KwK 43 cofa się maksymalnie o 580 mm przy strzale, a do tego od środka ciężkości działa do końca zamka jest 1800 mm - taka część działa musi być wewnątrz wieży. Łącznie trzeba wieży o średnicy minimum 2380 mm, żeby pomieścić KwK 43 podczas wystrzału. Ale amunicja do KwK 43 miała ponad 80 cm długości - co sprawia, że potrzebujemy minimum 2650 mm, żeby móc KwK 43 załadować. Już Sherman miał większe szanse na zmieszczenie tego - miał o 10 cm szerszy pierścień wieży.

ZZZ
wtorek, 20 lutego 2018, 16:02

Uuuu, ekspert widzę... Pora na dekonstrukcję. >\" jego odporność na zapalenie\" Nie ma ŻADNYCH naukowych podstaw do takiego stwierdzenia. Sowieci nie prowadzili (bądź też Rosjanie nie udostępniają) danych na temat odsetka czołgów spalonych/poparzeń wśród załóg. >\"(benzynowe Shermany ich załogi zwały Ronsonami - od nazwy znanej marki zapalniczek.\" Potrójna bzdura. Po pierwsze - nic o Ronsonach nie pojawia się w publikacjach wydanych bądź napisanych przez latami 50tymi. Po drugie - ta nazwa miała pochodzić od hasła reklamowego zapalniczek Ronson \"lights up first time, every time\", które powstało właśnie w latach 50tych. No i po trzecie - po usunięciu magazynów amunicji ze sponsonów odsetek pożarów spadł z 80% do 15%, nie miało więc to nic wspólnego z napędem benzynowym. >\"Plagą niemieckich czołgów był benzynowy układ paliwowy, który się rozszczelniał, wypełniał czołg oparami benzyny i powodowało to samoczynne wybuchy od iskrzenia np. napędów elektrycznych czy nawet elektryczności statycznej!), \" Bzdura. Nie wybuchy, tylko ewentualnie zapłony. I nie od elektryki, tylko ciepła wytwarzanego przez silnik. W Tygrysach po dodaniu azbestowej izolacji pomiędzy zbiornikami paliwa a silnikiem znacząco spadła ilość pożarów. >\"Niemcom w testach wyszło, że T-34 bez awarii przejeżdża ponad 2x dalej niż Pantera czy Tygrys \" Bzdura. Kotin w swoim przemówieniu w UTZ mówił, że nawet Stalin zwrócił uwagę na niedoróbki w skrzyniach biegów, które wymagały remontu po 50-80 km. W przypadku Panter również były problemy ze skrzynią biegów - 5% psuło się po przejechaniu do 100 km, 90% psuło się po przejechaniu poniżej do 1500 km. Ups... To chyba jednak trochę lepiej, niż w T-34, co? >\"zużywa do tego ponad 2x mniej paliwa\" Nie no, jasne, kto mógł przypuszczać, że czołg ważący 26 ton będzie zużywał mniej paliwa niż czołg ważący 45 ton? >\"szerokie gąsienice\" Tia... I dlatego miał nacisk jednostkowy 0,72 kg/cm2 z działem 76 mm, lub 0,85 kg/cm2 z działem 85 mm, dla porównania z 0,88 kg/cm2 Pantery. >\"dobre zawieszenie powodujące deklasujące konkurencję własności terenowe i mobilność\" Zawieszenie Christie dobre? Słodki Jezu... To przecież jeszcze w czasie wojny sami Sowieci wsadzili drążki skrętne do T-44. >\"dobrze przemyślany pancerz\" ...ta, zwłaszcza wielka dziura w przednim pancerzu wycięta na właz. >\" i w większości amerykańskich publikacji T-34 uznawany jest za najlepszy czołg IIWŚ\" Ufff... poproszę konkretne statystyki. Albo, najlepiej - odniesienia do publikacji NAUKOWYCH, a nie jakichś \"faktów i mitów\". Zawsze gdy czytam tak bzdurny post jest mi po prostu przykro. Jest tyle możliwości do wykazania wyższości T-34 nad (tu wstaw dowolny inny czołg), a ludzie dalej piszą takie głupoty.

anda
środa, 21 lutego 2018, 00:36

Człowieku najlepszy jest ten który wojnę wygrał a wygrał T-34. Co do Shermanów to poczytaj wspomnienia żołnierzy a potem pisz głupoty. Jest taki program historyczny na Discovery gdzie jest porównywalny sprzęt i praktycznie każde zestawienie wygrywa T-34. Co z tego, że inne czołgi w niektórych parametrach były lepsze jak i tak generalnie wygrywa T-34 aha program amerykański, prowadzonych przez byłych wojskowych którzy sprawdzali w terenie jak się poszczególne czołgi spisują.

ZZZ
czwartek, 22 lutego 2018, 11:00

>\"Człowieku najlepszy jest ten który wojnę wygrał a wygrał T-34.\" Wojnę wygrała logistyka. >\" Co do Shermanów to poczytaj wspomnienia żołnierzy a potem pisz głupoty.\" 99% czołgistów nie miało okazji nawet wejść do czołgu drugiej strony. Rzeczywiście są obiektywnym źródłem. >\" Jest taki program historyczny na Discovery gdzie jest porównywalny sprzęt i praktycznie każde zestawienie wygrywa T-34.\" Discovery? Ten kanał, który produkuje programy \"dokumentalne\" o współcześnie żyjących megalodonach i syrenach? A, no i zapomniałbym jeszcze o ich znakomitych dowodach na wizyty kosmitów. >\"aha program amerykański, prowadzonych przez byłych wojskowych którzy sprawdzali w terenie jak się poszczególne czołgi spisują. \" To są jakieś nowowyprodukowane Shermany, Pantery i T-34? Czy raczej jedyne, co zostało z oryginałów to skorupy, a reszta części to \"zamienniki\"?

Davien
sobota, 24 lutego 2018, 10:14

Oryginalne Shermany pewnie jeszcze są, ale co do Panter... Natomiast co do T-34 to moze jakaś wersja T-34-85 by sie gdzieś znalazła w stanie kompletnym z Ii światowej ale czy Rosjanie by im czołg wypożyczyli:)

Davien
czwartek, 22 lutego 2018, 10:30

Anda, T-34 był przecietnym czołgiem tak kiepsko skonstruowanym że sami Rosjanie jak tylko zaczął próby chcieli zarzucic jego produkcje i opracowywać nastepcę ale w międzyczasie zaatakował Hitler i zostali z T-34 Co do porównania z Shermanem to zaczynamy:) T-34 vs M4A1 : pancerz porównywalny, uzbrojenie o podobnej skuteczności w niezawodności komforcie pracy załogi i swiadomości sytuacyjnej T-34 leży i kwiczy, co przyznali nawet sami Rosjanie który nie w T-34 ale własnie w Shermany wyposażali swoje gwardyjskie dywizje pancerne. T-34-85 vs M4A3 to tu Teciak wypada jeszcze gorzej bo przy zachowanych wadach traci jeszcze na skuteczności uzbrojenia bo działo M1 było lepsze od rosyjskiej 85mm. Wystarczy czy bawimy sie dalej?

Cremaster
środa, 21 lutego 2018, 23:32

Program historyczny na Discovery xD

ObywatelRP
wtorek, 20 lutego 2018, 00:05

Cały świat modernizuje, tylko my Polacy uważamy, że nie warto, bo to stare, poradzieckie. Amerykanie stale modernizują Abramsy, Apacze, Herculesy czy B-52, które w służbie spędzą 100 lat i jakoś nie marudzą, że to starocie. M109 Aladin też przechodzi modernizacje, a Turcy zmodernizowali fregaty OHP i oferują głęboką modernizację dla M113. Wszystkim się opłaca tylko nie nam. Tak było, jest i będzie chyba niestety. Modernizacja pozwala tamim kosztem zwiększyć stopniowo potencjał. W pewnym momencie uzyskujemy sprzęt, który tylko w niewielkim stopniu przypomina pierwotny model.

Marek1
wtorek, 20 lutego 2018, 12:56

ObywatelRP - pora najwyższa zrozumieć, ze podnoszenie potencjału WP NIE jest głównym celem polskich polityków partii rządzącej (poprzednich też nie). Oni mogą to robić, ale tylko wtedy, kiedy będzie to niejako skutkiem ubocznym walki o elektorat. Dla nich władza i utrzymanie się przy niej jest celem PODSTAWOWYM i absolutnie NADRZEDNYM, a reszta to tylko ewentualne środki prowadzące(lub nie) do tego celu. Dopóki elektorat NIE zacznie konsekwentnie domagać sie REALNYCH wyników działania MON w postaci masowego napływu nowego i zmodernizowanego sprzętu do jednostek WP, dopóty obsadzający MON urzędnicy będą jedynie jak obecnie pozorować działania i \"pudrować\" fatalny stan techniczny armii medialnymi bredniami o ambitnych planach, zamierzeniach, potencjale WP, itp. bajkach dla elektoratu. Mamy niestety DOKŁADNIE powtórkę z lat 1936-39, kiedy to prawie wszyscy Polacy byli świecie przekonani propagandą, ze WP na które szły gigantyczne środki(17-27% PKB) jest POTĘGĄ. Katastrofa wrześniowa zweryfikowała wszystkie kłamstwa ówczesnej \"elity\". Obecnie sytuacja w Polsce w koszmarny sposób się POWTARZA. Również w postaci nieustających zachwytów jedynie słusznej partii nad II RP i powielaniu ówczesnych wzorców propagandowych dla społeczeństwa - \"silni, zwarci, gotowi\", czy powtarzanie bredni o nieoddawaniu guzików. Śmieszne i ... STRASZNE jak przypomnieć sobie skutki.

Zbys
wtorek, 20 lutego 2018, 11:01

Amerykanie wlasnie ostatnio cofneli tez kare smierci dla A-10 ! I beda unowoczesniac. A my, mamy kolejna dobra zmiane, przy dojarce ...

Cypisek
wtorek, 20 lutego 2018, 14:18

Znaczy się USA szykuje się do IIIWŚ, którą wywołają zanim zbankrutują...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama