Reklama
Reklama

Polska misja na Ukrainie to tworzenie nowoczesnej armii [RELACJA]

4 kwietnia 2018, 14:46
IMG_6226
Fot. J.Sabak/Defence24.pl

Około 20 km od granicy z Polską, na poligonie w Jaworowie instruktorzy z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej szkolili ukraińskich pododdziały zmechanizowane. Już niebawem zastąpią ich inni polscy żołnierze z podobnym zadaniem – przestawiania Sił Zbrojnych Ukrainy z posowieckiego sposobu działania na standardy NATO.

Działająca na terenie Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy w Jaworowie Joint Multinational Training Group – Ukraine utworzona została przez siły zbrojne pięciu państw: Stanów Zjednoczonych, jako kraju wiodącego, oraz Polski (jedyny w tej grupie kraj graniczący z Ukrainą), Kanady, Danii i Litwy. Wspierane są one przez kontyngenty z innych krajów NATO, zależnie od potrzeb szkoleniowych. Ostatnia, siódma zmiana polskiego kontyngentu, która spędziła na miejscu ponad dwa miesiące, składała się żołnierzy i oficerów 3 Batalionu Zmechanizowanego 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. Byli wśród nich przede wszystkim artylerzyści, czołgiści, snajperzy, specjaliści od rozpoznania oraz sztabowcy. Jest to o tyle istotne, że głównym zadaniem misji nie jest szkolenie pojedynczych żołnierzy czy nawet pododdziałów.

W ramach Międzynarodowej Grupy Szkoleniowej (ang. Joint Multinational Training Group) prowadzony jest program mający na celu przekształcenie sił zbrojnych Ukrainy, tak by spełniały standardy NATO, wyzbywając się tym samym posowieckiej struktury i sposobu działania. Wyznaczono już horyzont czasowy misji, który zgodnie z programem upływa w 2020 roku. Jakie są podstawowe różnice i problemy w jej realizacji? Całkowicie inna organizacja i odmienny sposób funkcjonowania. 

undefined
Dowódca VII zmiany polskiego kontyngentu, major Radosław Krawiec z 3 Batalionu Zmechanizowanego 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. Fot. J.Sabak

Jak na razie nadal jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy funkcjonują według modelu radzieckiego i obecne zmiany mają je dostosować do struktur NATO-wskich. Jednostka, którą teraz szkolimy nie ma takiej struktury sztabowej jaka występuje w naszej armii – tutaj sztab jest dopiero od szczebla batalionu […]. Podobnie jak w WP 20-30 lat temu, na Ukrainie są jedynie zastępcy ds. operacyjnych czy logistycznych. Stąd wprowadzanie podziału na sekcje, co dla wielu jest nowością. To także szkolenie procesu decyzyjnego (military decision making process), który również jest ukierunkowany na szkolenie sztabów. Uczymy, jak dostosować proces decyzyjny do naszych standardów. Szkolimy także instruktorów, którzy w przyszłości, po zakończeniu tej misji, będą szkolić własnych żołnierzy i przejmą nasze zadania.

 - wyjaśniał major Radosław Krawiec z 3. Batalionu Zmech. 1. Warszawskiej Brygady Pancernej, dowódca VII zmiany polskiego kontyngentu JMTG-U 

Zdaniem dowódcy zakończonej, siódmej polskiej zmiany JMTG-U, już od początku dwuipółmiesięcznego cyklu szkoleniowego którym dowodził było widać, że żołnierze ukraińscy są doświadczeni i dobrzy w tym, co robią. Po zakończeniu szkolenia, którego zwieńczeniem były ćwiczenia całego batalionu, widać dalszy wzrost umiejętności i przede wszystkim wdrożenie pewnych nowych procedur i standardów, dotyczących zwłaszcza współdziałania piechoty, czołgów i artylerii.

undefined
Fot. Taras Gren

Ale przepływ wiedzy i informacji był dwukierunkowy. - Wiadomo, że my występowaliśmy tutaj w roli instruktorów, jednak żołnierze, których szkoliliśmy mają za sobą udział w ATO i doświadczenie typowo wojenne – wyjaśnia mjr Radosław Krawiec. - To całkiem co innego, jako że trening, a rzeczywistość wojny to dwie różne rzeczy. Żołnierze mojej zmiany wynieśli z tego interesujące opinie i doświadczenia. […] Jest to ważne nie tylko dla wojsk ukraińskich, ale i dla nas, jako że konflikt ten rozgrywa się w naszym bezpośrednim sąsiedztwie. […] Ukraińscy żołnierze chętnie dzielili się zdobytym w czasie działań wojennych doświadczeniem. Ciekawe były zwłaszcza rozwiązania taktyczne. Jest to aktualnie toczący się konflikt, w dodatku z przeciwnikiem nie będącym regularną armią - podkreślał dowódca VII zmiany polskiego kontyngentu JMTG-U.

Major Krawiec stwierdził, że chętnie powróciłby do Jaworowa na kolejną rotację, jednak jego 35-osobowy kontyngent zakończył już swoją zmianę przed świętami Wiekiej Nocy. Kolejna, ósma już zmiana polskiego kontyngentu pojawi się w JMTG-U dopiero 9 kwietnia, już po prawosławnych świętach. Skład każdej z rotacji jest dostosowany do jednostek jakie mają być szkolone i potrzeb w zakresie konkretnych specjalności. Rotacja zbiega się więc z cyklem szkolenia ukraińskich pododdziałów tak, aby pancerniacy szkolili pancerniaków a wojska powietrznodesantowe innych spadochroniarzy.

undefined
Fot. J.Sabak

Obecna polska grupa szkoliła w ramach JMTG-U żołnierzy ukraińskiej 14 Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej z Włodzimierza Wołyńskiego. Jest to jednostka która brała już udział w działaniach bojowych na wschodzie kraju, m.in. w rejonie Popasnej. Jednostka wyposażona jest m.in. w pojazdy BWP-1, zmodernizowane czołgi T-64 oraz systemy artyleryjskie 2S1 Goździk i MB-21 Grad. Polscy instruktorzy przeszli dodatkowe przeszkolenie w Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu, co nie uchroniło misji przed problemami. 

Z jednej strony dotyczyły one braku przekrojów, schematów i innych pomocy naukowych. Z drugiej, pewne wyzwanie stanowiły np. czołgi T-64, które nigdy nie znajdowały się na uzbrojeniu Wojska Polskiego. Sprzęt, nazwijmy go umownie „postsowiecki”, jest jednak w polskiej armii nadal obecny, dzięki czemu instruktorzy z 1 Warszawskiej Brygady Zmechanizowanej mieli zadanie zdecydowanie łatwiejsze, niż przedstawiciele sił zbrojnych Kanady czy USA. Przy tym celem działania JMTG-U nie jest szkolenie z podstaw obsługi broni, ale raczej wprowadzanie standardów, procedur i systemu dowodzenia zgodnego ze standardem NATO.

Również w tym zakresie polscy instruktorzy mogą być bardzo pomocni stronie ukraińskiej, gdyż wraz z Litwinami czy Estończykami, także obecnymi w Jaworowie, posiadają unikalne doświadczenie przekształcenia całych sił zbrojnych ze standardu Układu Warszawskiego na NATO-wski - a jest to przecież dokładnie to, co planuje osiągnąć Ukraina dzięki pomocy Amerykanów, Polaków i innych instruktorów JMTG-U. Celem jest całkowite dostosowanie do nowych procedur do roku 2020. Widać to również w zmianie sposobu szkolenia, który z instruktorskiego przeszedł obecnie w mentorski. Polacy, podobnie jak inni przedstawiciele sojuszu, kształcą i doradzają przede wszystkim ukraińskim instruktorom, którzy nie tyko szkolą dziś żołnierzy na poligonach i strzelnicach Jaworowa. W przyszłości będą samodzielnie wspierać dalsze przekształcanie Sił Zbrojnych Ukrainy.

undefined
Fot. J.Sabak

Wspomniane przekształcenie i wzmacnianie Sił Zbrojnych Ukrainy stanowi istotny element umocnienia nie tylko wschodniej flanki NATO, ale znacznie szerzej – podnoszenia poziomu bezpieczeństwa Europy. Silna militarnie i stabilna politycznie Ukraina to nie tylko znaczne ograniczenie możliwości ekspansji Rosji, ale też stabilizacja wschodniej flanki NATO, Bałkanów i basenu Morza Czarnego. Dlatego misja JMTG-Ukraina to dla Polski istotna inwestycja w przyszłe i obecne bezpieczeństwo. Być może należałoby rozważyć większe zaangażowanie w odbywające się w Jaworowie szkolenie, ale również w inne inicjatywy związane z modernizacją i „desowietyzacją” ukraińskich sił zbrojnych, abyśmy posiadali na południowym wschodzie solidnego sojusznika. Warto też pamiętać, że sojusznik ten jest zainteresowany współpracą a przy tym prowadzi obecnie wojnę obronną na własnym terytorium.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 74
Reklama
Zbigniew
poniedziałek, 17 września 2018, 02:48

Co będzie w przyszłości wybiorą ludzie, wcale nie musimy mieć wrogów na Ukrainie, wyobrażalna jest nawet próba powołania w przyszłości jakiejś formy unii państw Międzymorza wbrew Rosji i Niemcom.

Władysław Dębczyk
środa, 9 maja 2018, 11:49

Największą głupotą jaka mozna sobie wyobrazić jest zbrojenie państwa wogiego Polsce i w dodatku graniczącym.

Gepard24
sobota, 14 kwietnia 2018, 19:28

Dobrze wyszkolonych żołnierzy i doświadczonych to my mamy tylko brak im jak zwykle nowoczesnego szprzętu szczególnie w oddziałach pancernych i zmechanizowanych.

Grzegorz
czwartek, 5 kwietnia 2018, 18:39

Głupota naszych polityków nie ma sobie równych

dropik
czwartek, 5 kwietnia 2018, 16:42

sądząc po komentarzach to \"narodowa narracja wstawania z kolan i szukania wszędzie wroga zaproponowana przez partię rządzącą zdobyła szerokie uznanie. Jednak to głupia postawa. Nie pokonamy Rosji zbrojnie, a jedynie za pomocą soft power , a najlepsza okazja to przenoszenie standardów zachodnich z Polski na Ukraine skąd pojadą dalej do Rosji. Chwilowo najlepsze co możemy zrobić to wspierać ich w tej wojnie. Szkoda nie przekazaliśmy jakiegokolwiek uzbrojenia . Już nawet Litwa przekazywał im dziesiątki i jesli nie ponad 100 sztuk wkm 12,7-14,5 mm.

mysz
czwartek, 5 kwietnia 2018, 16:02

Bardzo słuszna inicjatywa i potrzebna dla bezpieczeństwa Polski, której -w chwili obecnej - zagraża Federacja Rosyjska. Komentujący sugerujący wrogość państwa ukraińskiego wobec Polski ( jak sadze na podstawie wydarzeń z przeszłości i/lub propagandy Kremla, której jednym z zadań jest antagonizowanie stosunków RP-UA) chyba nie zdają sobie sprawy, jak bardzo Polsce potrzebny jest sojusznik i swego rodzaju bufor za wschodnia granicą. Tego typu postawy, nie tylko nie wspomagają polskiej racji stanu, ale działają wręcz szkodliwie.

Kowalskiadam154
czwartek, 5 kwietnia 2018, 15:39

Może niech najpierw zbudują nowoczesną armie w Polsce a dopiero później udadzą się na gościnne występy

bender
piątek, 6 kwietnia 2018, 17:11

Przeczytaj artykul zanim cos powiesz. Zeby bylo Ci latwiej posluze sie cytatem z majora Krawca: “podobnie jak w WP 20-30 lat temu na Ukrainie sa jedynie (...)”

oju
czwartek, 5 kwietnia 2018, 15:23

Będziemy mieć wyszkolonego przeciwnika. Brawo.

robertc
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:40

Głupota kompletna. Ukraina nie jest naszym sojusznikiem a wielu samych Ukraińców nas szczerze nienawidzi. Szkolić ich i przekazywać nasze tajemnice wojskowe to wielkie nieporozumienie. Wiem że sami żołnierze mają podobne zdanie, że to decyzja polityczna pewnie naszego sojusznika.

Chmurki
sobota, 7 kwietnia 2018, 16:36

Pan myśli sobie źe Ukraina może atakować członka NATO? Naprawdę mamy wspólnego wróga, które kiedyś już robił rozbiór RP.

bender
piątek, 6 kwietnia 2018, 17:13

Bez wzgledu na Twoje prywatne uprzedzenia nie mozemy oddac Ukrainy pod kontrole Kremla. To jest polska racja stanu i gwarancja naszej wlasnej wolnosci.

ZZZ
czwartek, 5 kwietnia 2018, 16:36

Ostatnio ponad 60% Ukraińców miało pozytywną opinię o Polsce i byliśmy w tym rankingu na 1 miejscu, przed Białorusią.

Obserwator
czwartek, 5 kwietnia 2018, 15:59

Mamy szczescie, ze Niemcy nie mysla w ten sposob. Byloby dla Polski zle gdyby zaczeli myslec w ten sam sposob. Tu tez sa ludzie ktorzy ich nienawidza. Powinni przestac traktowac nas jako sojusznikow?

Nikt
piątek, 6 kwietnia 2018, 09:01

XD A traktują nas teraz jak sojuszników czy raczej rynek zbytu

Boczek
piątek, 6 kwietnia 2018, 21:36

Rynkiem zbytu to oni są dla nas a nie na odwrót. Przespałeś kilka lat.

bender
piątek, 6 kwietnia 2018, 17:18

sadzac po cenie za leopardy i poldarmowe dostawy czesci do nich odpowiedz jest wiecej niz jasna: sojusz

PawelOZ
czwartek, 5 kwietnia 2018, 09:48

Po co nam to?

Orzel
środa, 4 kwietnia 2018, 23:17

Rozumiem że idea rozbioru zniknęła w gąszczu papierów? :P

Adam S.
czwartek, 5 kwietnia 2018, 01:51

Idea rozbioru ma to do siebie, że jest obosieczna. I rozbierający bardzo często staje się rozbieranym. Polska najpierw była 123 lata rozbierana, potem 19 lat rozbierająca, a potem znów 50 lat rozbierana. Zbyt słaby bilans, żeby próbować ponownie.

Pozdrawiam
środa, 4 kwietnia 2018, 23:08

Taki Izrael doprowadzil wszystkich swoich sasiadow do upadku w wyniki wojen domowych i niepokojów spolecznych a sam sie rozwija. Polska ma inne podejście...

Boczek
piątek, 6 kwietnia 2018, 21:39

\"Taki Izrael doprowadzil wszystkich swoich sasiadow do upadku w wyniki wojen domowych...\" No tak naprawdę, to Izrael nie był jeszcze w planie, jak wszyscy potencjalni sąsiedzi upadali w wyniku wojen domowych i niepokojów społecznych. Przecież tam nigdy nie było inaczej.

k.o
piątek, 6 kwietnia 2018, 13:45

Tylko że to co tam się dzieje to są działania Stanów Zjednoczonych, a nie Izraela, co nie zmienia faktu że im to pomogło. Mimo wszystko jeszcze jakiś czas temu wyganiali Stany z terenu Syrii mówiąc, że nie mają tam czego szukać.

modest
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:12

Może dlatego, że budżet Izraela jest sowicie wspierany przez podatników amerykańskich, którzy mają z kolei wpisaną w swoim budżecie stałą i wcale niemałą sumkę co roku na rzecz Izraela. Polska niestety nie ma takiego hojnego sponsora żeby sobie mogła pozwolić na promowanie własnych interesów.

uffhllbhilj
czwartek, 5 kwietnia 2018, 10:17

W wyniku takiej a nie innej mentalności spolecznej Polacy działają odwrotnie -na niekorzyść własnego kraju

tak tylko... (Michał Rakowski)
czwartek, 5 kwietnia 2018, 09:27

Myli się Pan, my również gramy na rozpad sąsiada, ale nie tego o którym Pan myśli. Idea Prometeizmu ma w Polsce dość długą tradycję, proszę się z nią zapoznać i skonfrontować z poczynaniami naszych władz w ostatnich 30 latach...

Lucjan 3
środa, 4 kwietnia 2018, 22:07

Polityka wobec Ukrainy: oczywiście pomoc i szkolenie ale My musimy być do przodu o jedną generację sprzętową w stosunku do ich uzbrojenia. Poza tym jest konieczne odpowiednie rozmieszczenie jednostek wojskowych, bo w razie czego, trzeba zareagować. Kto wie co im do głowy przyjdzie za 10 czy 20 lat.

marian
czwartek, 5 kwietnia 2018, 10:04

Polityka to jest właśnie zdolność kreowania tego co im przyjdzie do głowy za 10 czy 20 lat.

AWU
środa, 4 kwietnia 2018, 20:25

Jaworów, miejsce chwały polskiego oręża, we wrześniu 1939 strzelcy huculscy gen Prugar-Ketlinga w boju nocnym dosłownie wyrżnęli bagnetami zmotoryzowany pułk SS Germania który po tym nie został już odtworzony.

Telamon
poniedziałek, 9 kwietnia 2018, 03:03

Nie wyrżnęli lecz mocno przetrzebili jeden z batalionów tego pułku.

historia lubi się powtarzać
czwartek, 5 kwietnia 2018, 14:33

Zapomniałeś dodać o atakach na polskie wojsko w czasie bitwy \"piątej kolumny\" ukraińskiej.

Konvi
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:56

AWU skoro ten pułk nie został już odtworzony po 1939 roku, to wyjaśnij mi jak to możliwe że w grudniu 1940 roku wydzielono go z SS-Verfügungs-Division jako podstawę do utworzenia dywizji SS Wiking? Niestety podajesz nie prawdziwe fakty, zweryfikuj informacje dokładnie.

Zen
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:29

Rewelacja, tylko dlaczego w tych czasach wojen nie wygrywał sie juz wyrzynaniem bagnetami?

gem
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:49

Jaworów to posiadłość Jana III Sobieskiego, który był przez pewien czas starostą jaworowskim. W XVII wieku często wybierany na miejsce koncentracji wojsk polskich i litewskich przerzucanych na granicę południowo-wschodnią, ze względu na dogodne położenie.

czf
środa, 4 kwietnia 2018, 20:04

brawo! powodzenia Ukraino

modest
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:21

Dobrze powiedziane, \"powodzenia Ukraino\". Bo dla Polski to taki sam interes jak mydło Zabłockiego.

ewati
środa, 4 kwietnia 2018, 19:46

bardzo ladnie.

modest
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:26

Tak, bardzo ładnie. Wręcz pięknie. Piękna katastrofa - jak to ujął Zorba.

dziadek z Olgino
środa, 4 kwietnia 2018, 19:16

Wspieranie Ukrainy będzie nas drogo kosztować

mysza
czwartek, 5 kwietnia 2018, 16:16

Masz rację, Rosji nie stać na tysiące worków dla gruz200. A i Wasze legendy i budowany propagandowy przekaz nie sa juz tak przyswajane jak kiedyś.

agresor
czwartek, 5 kwietnia 2018, 09:27

A nie wspieranie to wspieranie Rosji.

modest
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:28

Tu nie ma idealnego rozwiązania ale jakimś sposobem polska dyplomacja ze wszystkich złych rozwiązań wybiera zawsze te najgorsze dla Polski a i nawet te najgorsze potrafi jeszcze bardziej zepsuć. To się nie może nie zemścić w przyszłości.

no tak
czwartek, 5 kwietnia 2018, 20:02

Ciągle to straszenie, a może to Kreml psuje co się da, i robi rzeczy najgorsze z możliwych dla Rosji? Zemści się.

gość54
środa, 4 kwietnia 2018, 18:49

Dobre, możemy im w ramach partnerskiej pomocy przekazać nasze stary 226 i oczywiście niezawodne Honkery.

Infernoav
czwartek, 5 kwietnia 2018, 00:42

Stopniowo bym przekazywał taki sprzęt do nich. Czemu by nie. Ale pod warunkami.

olo
środa, 4 kwietnia 2018, 18:34

Przepraszam ale to chyb jest pytanie retoryczne, jak ktoś kto sam nie posiada nowoczesnej armii pomaga tworzyć ją innym ?

Adam S.
czwartek, 5 kwietnia 2018, 01:53

Dlatego w tekście wyraźnie zaznaczono, że szkolenie jest obopólne. Ukraińcy mają jeszcze bardziej zacofaną armię, a mimo to mogą czegoś nauczyć.

Infernoav
czwartek, 5 kwietnia 2018, 00:43

Pomagać tworzyć nowoczesna armię? My mamy podtrzymywać taki poziom armii Ukrainy by opierała się zakusom Rosji. Nie zależy nam na kolejnej silnej armii na naszej granicy.

Infernoav
środa, 4 kwietnia 2018, 18:21

Uhm, szkolenie mi się podoba. Byle nie za dobrze

krzysiek84
środa, 4 kwietnia 2018, 18:14

Ciekawe czy silna militarnie Ukraina nie zechce odzyskać terenów zagrabionych przez Polaków tj. do wschodniego brzegu Wisły. To jedyny kraj w którego parlamencie są siły opowiadające się za rewizją granic z Polską. Nawet rosyjscy deputowani nie ważą się na takie pomysły

Adam S.
czwartek, 5 kwietnia 2018, 11:42

Ukraina to jedyny duży kraj w Europie w którego parlamencie nie ma nacjonalistów, bo nie przekroczyli 5% progu wyborczego. Ale to nie przeszkadza co niektórym opowiadać bajek o mitycznych ukraińskich nacjonalistach.

ZZZ
czwartek, 5 kwietnia 2018, 10:35

Jasne, rosyjscy deputowani nie... Tylko rosyjski prezydent. Proszę poczytać, czym się chwalił Poroszence 4 lata temu.

Nieździwiony
czwartek, 5 kwietnia 2018, 09:02

Jasne, a w doktrynie wojennej nic na temat Polski i Bałtów nie ma. Następny naród miłujacy pokój i wcale nie wpadaja do innych krajów z tzw.\"nie zapowiedzianą wizytą\". No weź nie rozwalaj mnie śmiechem

Bla bla bla
środa, 4 kwietnia 2018, 20:31

Niech tylko spróbują ruszyć naszą granicę na wschodzie kraju to spodziwu nie wyjdą. Nie mają najmniejszych szans mogą jedynie się bardziej pogrążyć.

Observer
środa, 4 kwietnia 2018, 17:50

Czemu jeśli Ukr używa nadal T-64 a w polsce mamy niechciane stadko T-72 i remontować ich nie zamierzamy to sprzedajmy je Ukr z 1 euro a oni i tak je podremontują i w ten oto sposób my pozbędziemy się złomu a oni podniosą wartość bojową swojej armii.

Majk
czwartek, 5 kwietnia 2018, 04:09

T64 jest niebo lepszy od 72ujki, 72 to zubozona wersja dla satelit, tak jak uh-60 i to co my skladamy s-70

niebo
czwartek, 5 kwietnia 2018, 20:06

Wieża tak samo leci do nieba jak w T-72.

Adam S.
czwartek, 5 kwietnia 2018, 01:58

Bo postsowiecki T-64 jest dużo lepszym czołgiem od licencyjnych, nie modernizowanych T-72. Na przykład armata w starych T-72 nadaje się tylko do wymiany. Póki Ukraińcy będą mieli zapas T-64, to nie będą pakować kasy w T-72.

Dropik
czwartek, 5 kwietnia 2018, 16:31

Nie mają już wielkiego zapasu t64, a t72 w różnych wersjach służy w Ukrainie w dużej ilości.

raczej nie
czwartek, 5 kwietnia 2018, 20:09

Temat był już wałkowany, ponieważ swego czasu Ukraińcy zdobyli zmodernizowany T-72 z kamerą termalną Tales, który wg Kremla donieccy górnicy wykopali w kopalni. Przy okazji padła informacja że Ukraina praktycznie nie ma T-72.

Infernoav
czwartek, 5 kwietnia 2018, 00:46

Człowieku, po pierwsze będą modernizowane do PT-91M2. Rozumiem, że dla Ciebie 245 Leopardów i 250 PT-91 to siła wystarczającą by bronić się przed Rosją. Bez bzdur o tym, że będą nowe czołgi, ponieważ pierwsze sztuki będą za około 15-17 lat. Nawet nie ma jeszcze jednej koncepcji, nie mówiąc o prototypie i testach.

gru
środa, 4 kwietnia 2018, 17:29

Cieszy pomoc dla tego dzielnego narodu. Bardzo duzo przecierpieli. W latach 30tych rosjanie spowodowali na Ukrainie kleske glodu w wyniku ktorego zmarlo ok 10 mln ludzi. Dodam ze przyczynila sie do tego zdrada Polakow w 1921. Zostawilismy wtedy sojusznikow na pastwe bolszewikow.

To Jo
czwartek, 5 kwietnia 2018, 14:49

My więcej wycierpieliśmy za sprawą tego walecznego narodu (Wołyń)

ZZZ
czwartek, 5 kwietnia 2018, 16:43

Ciekawe, co w takim razie myśleć o nas samych po rabacji galicyjskiej.

infernoav
czwartek, 5 kwietnia 2018, 13:01

Nie znasz Pan historii. To my ich wyzwalalismy i wspieralismy w walce z ZSRR. Jednak Ukraincy nie spieszyli sie walczyc za siebie. Wiec słucham, czemu to my mielismy jako jedyni przelewac krew za wolna Ukraine skoro Ukraincy nie mieli zamiaru? Nikt ich nie zdradził, Polska zrobila co mogla. Kraj istniejacy 1 rok, obronil sie przed najliczniejsza uwczesna armia w Europie.

Zajac
czwartek, 5 kwietnia 2018, 17:53

Bzdura ! W 1920 wgralismy tylko dlatego, ze Rosja chciala po prostu ZAJAC nedzna i biedna Polske a nie WALCZYC o nia !!!!! Napotkali opor, walczyc nie chcieli i wyjechali. Bez wielkiego parcia !! Wrocili za 19 lat - ale tego jakos nikt nie kuma ...

modest
czwartek, 5 kwietnia 2018, 12:19

Ten \"dzielny naród\" oddał Krym nawet nie pisnąwszy. Ten kraj jest rządzony przez oligarchów dokładnie tak samo jak przed majdanem. Zmieniła się tylko obsada przy korycie a prosty, ukraiński naród jak był gnębiony tak dalej jest gnębiony. Dopóki to się nie zmieni to nie ma co liczyć na powstanie tam wiarygodnej, stabilnej demokracji a dopóki taka demokracja tam nie powstanie dopóty to przedziwne państwo będzie jedną wielką niewiadomą dla Polski.

Krak
środa, 4 kwietnia 2018, 17:28

Kto za to płaci?

Bartek 1
środa, 4 kwietnia 2018, 22:54

Najkrócej rzecz ujmując: Pani płaci, Pan płaci... społeczeństwo.

Szeregowy
środa, 4 kwietnia 2018, 22:07

Rosjanie płacą . Najwyższą cenę ...

żal
środa, 4 kwietnia 2018, 17:09

szkoda słów odnośnie tego sojusznika

Lewandos
środa, 4 kwietnia 2018, 23:24

...akurat wymiana doswiadczen ze spadochroniarzami z ATO, to nie głupi pomysł...

Myśliciel
czwartek, 5 kwietnia 2018, 09:07

Ukraińcy się ucza i my korzystamy. Bezcenne

Majk
czwartek, 5 kwietnia 2018, 04:10

Bez żartów

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama