Reklama
Reklama

Izraelskie rakiety wracają do gry w Polsce. “Jesteśmy gotowi przekazać najnowocześniejszą technologię”

25 stycznia 2018, 17:09

Izraelski koncern IMI Systems,  prowadzi rozmowy ze stroną polską w sprawie udziału w programie artylerii rakietowej dalekiego zasięgu Homar. – Jesteśmy gotowi do przekazania Polsce najnowocześniejszej technologii i zapewnienia pełnej suwerenności wykorzystania i rozwoju technologii rakietowych w programie HOMAR, na bazie systemu Lynx – mówi w rozmowie z Defence24.pl przedstawiciel koncernu Yoram Oron. 

Homar to jeden z najważniejszych projektów modernizacyjnych polskiej armii. Konsorcjum z liderem, którym jest Polska Grupa Zbrojeniowa ma w jego efekcie zbudować wraz z partnerem zagraniczym system rakietowy o zasięgu ponad 300 km. W lipcu 2017 roku rekomendowano do dalszego etapu ofertę Lockheed Martin, bazującą na systemie HIMARS, jednak do podpisania umowy w ubiegłym roku nie doszło.

Były minister obrony Antoni Macierewicz mówił w grudniu 2017 roku o „bardzo trudnych negocjacjach” w sprawie Homara. Przedstawiciele MON i PGZ potwierdzili oficjalnie jeszcze w ubiegłym roku, że rozmowy dotyczące systemu artylerii rakietowej  są prowadzone również z innymi partnerami, w tym z Izraelczykami.

Jesteśmy gotowi do przekazania Polsce najnowocześniejszej technologii i zapewnienia pełnej suwerenności wykorzystania i rozwoju technologii rakietowych w programie Homar, na bazie systemu Lynx, dotyczy to także systemów naprowadzania rakiet. Prowadzimy rozmowy ze stroną polską, w sprawie szerokiego partnerstwa przemysłowego, niedawno przeprowadzono serię spotkań i intensywnych rozmów.

Col Res. Yoram Oron, Business Development & Marketing Director IMI SYSTEMS -Advanced Artillery & Missile Systems Directorate

W rozmowie z Defence24.pl Yoram Oron z IMI Systems potwierdził, że niedawno przeprowadzono serię rozmów z reprezentantami PGZ, dotyczących możliwej współpracy w programie Homar. Izraelczycy deklarują, że są gotowi na pełen transfer technologii, włącznie z umożliwieniem Polsce suwerennej produkcji systemów rakietowych.

Fot. IMI Systems
Fot. IMI Systems

Bazą dla Homara w propozycji izraelskiej jest wyrzutnia Lynx opracowana przez IMI Systems, wraz z zestawem pocisków. W jego skład wchodzą między innymi izraelskie rakiety EXTRA kalibru 306 mm, kierowane INS/GPS o zasięgu 150 km (Lynx może przenosić 8 takich pocisków, w dwóch kontenerach) czy opracowane z wykorzystaniem technologii pocisków EXTRA rakiety Predator Hawk kalibru 370 mm o zasięgu do 300 km. (Lynx może przenosić cztery takie pociski w dwóch kontenerach).

Oprócz tego jednak Lynx może zostać uzbrojony w inne pociski, w tym lżejsze rakiety IMI Systems Accular kalibru 160 lub 122 mm. Te ostatnie mogłyby zostać użyte do modernizacji istniejących wyrzutni WR-40 Langusta, zapewniając im zdolność precyzyjnego rażenia na odległości do około 35 km.

Zestaw uzbrojenia Lynxa uzupełniają pociski LORA, o zasięgu większym niż 300 km. Jest ona wytwarzana jest wspólnie z drugim izraelskim koncernem zbrojeniowym IAI – głównym integratorem systemu. IMI Systems produkuje natomiast silnik i głowicę bojową pocisku o masie 240 kg. W ubiegłym roku LORA w ramach testu pocisk odpalono z wyrzutni na statku na odległość 350 km, uzyskując dokładność trafienia rzędu 3,5 m.

Lynx to bardzo elastyczny system rakietowy. Oprócz pocisków izraelskich, można integrować z nim rakiety od innych producentów. Może też współpracować z innymi systemami kierowania ogniem, jak polski TOPAZ Wspólny polsko-izraelski system rakietowy mógłby być produkowany nie tylko na potrzeby Wojska Polskiego, ale i na eksport.

Col Res. Yoram Oron Business Development & Marketing Director IMI SYSTEMS -Advanced Artillery & Missile Systems Directorate

W rozmowie z Defence24.pl przedstawiciel IMI Systems podkreślił również, że otwarta architektura systemu Lynx umożliwia integrację go na różnych platformach – nie tylko pojazdach lądowych, ale też morskich, czego przykładem jest system TRIGON.

 Morski system Trigon, ilustracja: IMI Systems
Morski system Trigon, ilustracja: IMI Systems

Dlatego można ten system dostosować do strzelania różnymi rodzajami rakiet istniejących na  swiecie. Elementy systemu Lynx mogą też zostać rozlokowane na wyrzutniach stałych, jeżeli takie będzie zapotrzebowanie użytkownika. Wyrzutnia Lynx i wykorzystywane w niej pociski rakietowe są w przy tym w całości własnością firmy IMI Systems. Jak deklarują Izraelczycy, w wypadku zakupu ich systemu na potrzeby programu Homara nie ma więc ryzyka ewentualnej ingerencji państw trzecich. Propozycja systemu Lynx dla Polski jest wspierana przez rząd Izraela. IMI Systems chce też współpracować z Polską w innych obszarach, na przykład jeżeli chodzi o amunicję czołgową i systemy aktywnej ochrony pojazdów.

Yoram Oron zaznaczył także, że po ewentualnym wyborze izraelskiej propozycji dla Homara zostałby opracowany wspólny polsko-izraelski system rakietowy, który mógłby być proponowany również na rynki eksportowe. W grę wchodzi między innymi sprzedaż do państw, które z różnych względów mogą nie być skłonne do zakupów uzbrojenia bezpośrednio od Izraela.

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 315
Reklama
Marek B.
niedziela, 29 kwietnia 2018, 11:33

Dlaczego W.P. nie potrafi stworzyć boni lepsze od tej którą mieli Neandertalczycy . Ogromne pieniądze które płyną do wojska są przejadane przez pseudo fachowców od obronności, diety, papierologię, statystyki, tak naprawdę trzeba zmienić ludzi którzy zasiadają wygodnie w fotelach. Generałów mamy więcej niż ogromne kraje.

Marek B.
niedziela, 29 kwietnia 2018, 11:08

Do Rakle Zgadzam się że potrzebujemy rakiet, ale trzeba zadać sobie pytanie dlaczego mamy za nie płacić żydom. Duże pieniądze idą do WAT, czy nie mamy inżynierów , którzy mogli stworzyć rakietę która trafi do celu ???

BRZDĄC
czwartek, 15 lutego 2018, 18:04

jestem za jeśli .. umowa będzie zawierać ...określenie jakie zapewnia strona Izraelska a mianowicie..\"Jesteśmy gotowi do przekazania Polsce najnowocześniejszej technologii i zapewnienia pełnej suwerenności wykorzystania i rozwoju technologii rakietowych w programie Homar\".......czemu bo można je modernizować- konfigurować nie tylko na różnych nośnikach...ale modyfikować w prosty sposób ich parametry tj zasięg i moc głowicy bojowej w przypadku np \"Predatora Hawk kalibru 370 mm o zasięgu do 300 km\" który też nam się oferuję .. mówiąc w skrótowo poprzez dokręcenie modułu napędowego i powiększeniu systemu kontenerowego rakiety zwiększyć zasięg ...zasięg zwiększa się do ok 550 -600 km ( Izrael ma takie modyfikacje w swoim arsenale )..czyli hipotetycznie taki dywizjon rakietowy lokowany w środku naszego kraju bez ruszania z miejsca dyslokacji mógłby zabezpieczać cały obszar kraju z wejściem w strefy sąsiadów...

PLworld
czwartek, 8 lutego 2018, 02:14

Niech się zagranica wreszcie ocknie, że Polska ma prawo stanowić swoje ustawy i dbać o własne interesy bo jest państwem niepodległym a za tą niepodległość walczyli i oddawali życie nasi przodkowie przez pokolenia! Czy to się im podoba czy nie ale taka jest prawda i nie musimy być posłuszni ich dyktatowi

Rakle
poniedziałek, 19 lutego 2018, 10:58

Obudź się słoneczko. To My potrzebujemy ich rakiet

Davien
piątek, 9 lutego 2018, 07:54

A oni nie muszą nam nic sprzedawać czy z nami handlować i co im zrobisz?

KrzysiekS
sobota, 3 lutego 2018, 21:11

Retoryka Izraela się zmieni dobrze wiedzą że nie mają racji im chodzi żeby ugrać jak najwięcej.

KrzysiekS
sobota, 3 lutego 2018, 18:52

Gdyby w naszym MON ktoś miał głowę na karku to kupilibyśmy system Lynx (w chwili obecnej z cała technologia i plikami źródłowymi) mało tego wytłumaczyli by w USA że to w ramach poprawy stosunków Izraelsko-Polskich.

Klik
piątek, 2 lutego 2018, 22:58

Kupić NHK 1\\2 o zasięgu 180_500km z Korei południowej zakupu rakiet w Izraelu ludzie nie wybaczą

Jan Nowak
piątek, 2 lutego 2018, 22:30

Tylko Korea Południowa bezpieczny solidny neutralny partner

papuga
piątek, 2 lutego 2018, 14:28

Ciekawie jest obserwować rozwój dyskusji. Od \"brać od razu, bo najlepsze\" po \"nigdy nie kupować od wroga\".

Extern
sobota, 3 lutego 2018, 02:33

Rzeczywiście niesamowite. Ale należy uczciwie przyznać że nasza sytuacja polityczna zupełnie nieoczekiwanie zmieniła się diametralnie i to niestety na gorszą, bo to co się dzieje nie wygląda na drobiazg, choć powód jest drobny. W każdym bądź razie wszystkim naszym politykom szczęka opadła mocno i zupełnie nie wiedzą co się dzieje i dlaczego. Zaczynam się teraz jednak jak już pierwsza emocja opada, poważnie zastanawiać czy tu rzeczywiście chodzi tylko o tych parę miliardzików jakie jeszcze mamy w budżecie. Bo przecież w sumie i tak im się sukcesywnie opłacamy tylko że już wyjaśniliśmy im wcześniej że nie możemy za dużo na raz bo zbankrutujemy. I wydawało się że przyjęli to do wiadomości i zaakceptowali. Więc o co im tak na prawdę chodzi? O \"prawo do świadectwa ocalonych\", brzmi to tak nie poważnie w ustach polityków że aż budzi dysonans poznawczy.

papuga
sobota, 3 lutego 2018, 17:05

Parę razu już tu pisałem, że należy zachować spokój. Jedyną dźwignią nacisku na nas Izraela są USA poprzez lobby żydowskie. Ale to też ma swoje granice. USA mają swoje interesy i nie będą ich tak łatwo narażać. A akurat w związku z napięciami na linii USA - Rosja jesteśmy (a raczej dostęp do naszego terytorium) bardzo potrzebni. Do tego trzeba dodać końcówkę jedwabnego szlaku pod Łodzią. Dlatego należy po prostu realizować własne interesy. Konflikty się zdarzają i jest to zupełnie normalne. Gdybyśmy się nie konfliktowali z innymi państwami to oznaczałoby, że nie bronimy naszych interesów. Ciekawe jest też to, że pojawiają się opinie (np. A. Somolara), że to Izrael może na tym konflikcie bardzo dużo stracić. Chyba nie jesteśmy więc na przegranej pozycji.

ytgdhky
piątek, 2 lutego 2018, 13:42

Z wielu względów proponuje wielki deal z Koreą Płd. To nasz partner technologiczny i bezpieczny partner.

jaan
piątek, 2 lutego 2018, 22:18

Podzielam. Jeszcze Japonia.

papuga
sobota, 3 lutego 2018, 00:55

Zarówno Japonia jak i Korea Płd. są bardzo dobrze do nas nastawione. Relacje biznesowe dobrze się rozwijają. Współpraca przemysłów zbrojeniowych to bardzo dobry pomysł.

Ojojoj
piątek, 2 lutego 2018, 09:50

No to chyba już nieaktualne...

Polak Mały
czwartek, 1 lutego 2018, 11:59

Żadnej broni nie powinniśmy kupować od Israela po tym jak się zachowują w stosunku do Polski!!!!!!

KrzysiekS
czwartek, 1 lutego 2018, 21:02

Polak Mały Jeżeli chodzi o obronność Polski to nie można obrażać się na nikogo niepodległość (z Suwerennością) jest najważniejsza!!!!!!

mc.
czwartek, 1 lutego 2018, 22:16

No tak, ale problem polega na tym że to oni obrazili się na nas. Odwołali wizytę szefa BBN-u u nich, czyli moim zdaniem nie będą nam nic sprzedawać. My to przeżyjemy...

Bolo
czwartek, 1 lutego 2018, 09:26

Nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi już żadnej broni w Izraelu. Izrael się o to postarał.

Eryk
czwartek, 1 lutego 2018, 22:35

Okazał się państwem delikatnie mówiąc nie przyjaznym o ile nie wrogim.

ciotka
środa, 31 stycznia 2018, 10:53

Izrael praktycznie zniszczył nasze stosunki budowane przez 30 lat, od tego nie ma odwrotu, jest niewiarygodnym partnerem i nic już tego nie zmieni. Zakup broni z Izraela , w żadnym wypadku. Cała sytuacja pokazuje jak słabą pozycję ma Polska , pani ambasador już w trakcie wystąpienia powinna mieć status persona non grata i bilet powrotny do Izraela. Kto siedział w pierwszym rzędzie podczas uroczystości , premierzy jakiego kraju? I jaka była ich reakcja , co zrobili ? Czy ktoś się z nami liczy?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 31 stycznia 2018, 12:48

ciotka! \"Izrael praktycznie zniszczył nasze stosunki (...), OD TEGO NIE MA ODWROTU (podkreśl. moje.) ... \". (...). Proszę, aby Pan wymienił wszystkie powody, które - Pana zdaniem - spowodowały zniszczenie przez Izrael naszych dwustronnych, polsko-izraelskich stosunków. Będę wdzięczny za udzielenie odpowiedzi.

Extern
czwartek, 1 lutego 2018, 00:24

A kilkadziesiąt miliardów powodów wystarczy? Izrael w sumie za \"drobne\" właśnie poważnie pokłócił się z naprawdę przyjaznym mu krajem i narodem który już raz przyjął do siebie wypędzonych z europy Żydów. Żydzi w Polsce cieszyli się sporym szacunkiem, bo nie bez powodów uważaliśmy że mają głowę do interesów i im tego zawsze trochę zazdrościliśmy. Antysemityzmu u nas trochę było a jakże, ale na tle reszty europy było go dużo mniej i objawiał się w znacznie delikatniejszej formie. Czy już Żydzi zapomnieli jak u nas rozkwitła ich kultura i społeczność, czy to byłoby możliwe w nie przyjaznym im kraju i społeczeństwie? Dlaczego Niemcy w okupowanej przez nich Polsce aby wyłapać Żydów aż musieli wyznaczyć karę śmierci za pomaganie im, podczas gdy aby ten sam cel osiągnąć w innych okupowanych krajach wystarczały znacznie mniejsze konsekwencje. No przecież nie dla tego że nikt z Polaków Żydom w potrzebie nie pomagał, tylko właśnie odwrotnie. Dziwię się, na prawdę się dziwię Żydom z Izraela że tak nie elegancko z nami zagrali, oficjalnie klasyfikując nas jako współodpowiedzialnych za holokaust. Szczególnie właśnie po Izraelskich Żydach się tego nie spodziewałem. Gdzie skala gdzie prawda i przyzwoitość historyczna, na po prostu słów brak.

Milwaw
czwartek, 8 lutego 2018, 01:44

Całkowicie się zgadzam z Panem

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
czwartek, 1 lutego 2018, 13:27

Dziękuję Panom: \"Ekstern\" oraz \"tyle\" za ich głosy w dyskusji. Nadal oczekuję na uzasadnienie tez, które zawarł internauta o nicku \"ciotka\" - w swoim komentarzu z dnia 31 stycznia z godz. 10:53.

mc.
czwartek, 1 lutego 2018, 22:30

Dyskusja o NICZYM (bo w nowelizacji ustawy o IPN nie ma nic co mogłoby Izrael zdenerwować) i jednoczesne oskarżenie Polski o współudział w Holokauście to nie jest powód ? W tle jest dyskusja o odszkodowaniach za pozostawione mienie... Dyskusja o ustawę IPN-nowską była w rozmowach między Polską a Izraelem tylko w 2016 roku. Polska spełniła prośby i dalszych uwag nie było. Ale w 2017 roku pojawił się projekt ustawy o zwrocie mienia. I tu pojawia się kilka problemów: 1/ Izrael żąda by o majątek mogły się ubiegać osoby których stopień pokrewieństwa z Żydami mieszkającymi w Polsce jest trudny do ustalenia 2/ Izrael nie rozliczył się z kwoty którą w 1956 roku PRL zapłacił im z tytułu pozostawionego mienia 3/ W styczniu 1945 roku w Polsce nie było w ogóle mienia \"pożydowskiego\" Dlaczego ? Ponieważ w styczniu 1940 roku, cały majątek Żydów polskich (nieruchomości, kosztowności, domy, ziemia itd.) przeszedł na własność III Rzeszy. Upominanie się u nas o majątek, zamiast w Niemczech; nazywanie nas współodpowiedzialnymi za Holokaust - czy to przypadkiem nie są te powody, dla których \"Najlepszy Przyjaciel w Europie\" (bo tak nas określali), może stać się powodem zniszczenia dobrych stosunków między nami.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
piątek, 2 lutego 2018, 15:37

mc. Panie mc., jeżeli Pan uważa, że - Pana zdaniem - dyskusja jest o NICZYM, to nasuwa się elementarne pytanie: w jakim celu Pan w ogóle zamieścił komentarz? Tak czy inaczej, dziękuję Panu za głos w przedmiotowej sprawie na forum D24. Natomiast ja nadal oczekuję na wypowiedź internauty o nicku \"ciotka\" i mam nadzieję, że odpowiednio uzasadni swoją tezę, że cyt.: \"Izrael praktycznie zniszczył nasze stosunki (...), od tego nie ma odwrotu, jest niewiarygodnym partnerem i nic już tego nie zmieni\". Dziękuję Panu.

mc.
piątek, 2 lutego 2018, 23:39

Mój komentarz: dyskusja jest o niczym, czyli ustawie o IPN, nie dotyczył że my nie mamy o czym dyskutować tylko o tym że Izrael dyskutuje o niczym. W jednej z dyskusji po tym co się wydarzyło, człowiek którego szanuję - Pan Czesław Bielecki (który sam siebie określa jako Polskiego Żyda) powiedział, że to co robią w Izraelu, to zwykła \"hucpa\".

tyle
środa, 31 stycznia 2018, 23:39

J. Wareda... Obejrzałem dzisiaj na jutubie (kiedyś tylko fragmenty), film zrobiony przez izraelskiego reżysera \"Zniesławienie\". Nie przypominam go aby jątrzyć , tylko żeby przypomnieć z jakiej perspektywy patrzy na świat w tym na Polskę , państwo Izrael. Osobiście byłem zadowolony z dosyć dobrych do tej pory, relacji między Polską a Izraelem. Obecnie jestem pesymistą i cały czas chodzi mi po głowie przysłowie, gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta.

Jassm
środa, 31 stycznia 2018, 10:34

Jeśli coś kupimy to trzymajmy się USA są lojalny wiarygodni nie jak Izrael sprzeda wszystko i wszystkich nawet siebie, stąd USA choć drogie ale za wiarygodność się płaci nie mając własnych mocy w produkowania potrzebnego uzbrojenia więc musimy kupować.

As
środa, 31 stycznia 2018, 07:21

Spokojnie, do homara jeszcze z 10-15 lat. Jeszcze się generacje rakiet zmienią zanim my uzbieramy kasę.

Sylwester
wtorek, 30 stycznia 2018, 23:03

A potem sprzedadza nas ruskim, jak gruzinow. Unikac, nie kupowac, ale trzymac oferte jako karte przetargowa w negocjacjach

Arado
wtorek, 30 stycznia 2018, 22:10

Proponuje kupno od państwa z którym jeszcze nie jesteśmy skłóceni jeśli takie jest na Świecie.

Extern
sobota, 3 lutego 2018, 02:46

No niestety obraziliśmy nawet Chiny bo ustami AM się wypięliśmy na ich jedwabny szlak Choć wcześniej AD im wmawiał że jesteśmy chętni.

Lord Godar
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:42

Tak jak pisałem w innym temacie , jest ukłon w stronę oferty izraelskiej. Czy to tylko po to aby zmiękczyć LM to się okaże . Jednak warto pochylić się nad \"koszernym\" Homarem , który może nam pozwolić zdobyć nowe technologie i rozwijać się , a nie stać się gąbką do wyciskania kasy .

Szyszka
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:13

To nie jest przypadek-dotyczy ostatniej fazy negocjacji programu Homar. Miała wygrać oferta amerykańska to wygra. A ze pojawiła się bardzo porządna oferta Izraela, to zrobimy wrzawe i będzie jak zaplanowano.

mi
wtorek, 30 stycznia 2018, 19:13

nie kupować od nich, już ukraina przejechała się na zakupach poczynionych od izraela.

Marek L.
wtorek, 30 stycznia 2018, 23:33

Tak ?? Rzeczywiście ??? A kiedy, i jak ???? Podaj ty tutaj chociaż JEDEN jedyny przykład, jak się Ukraina na tych zakupach przejechała.......

ella
wtorek, 30 stycznia 2018, 23:31

dokładnie tak - daleko i do tego kraj mało przyjazny - nie tylko cena jest najważniejsza

Insider
środa, 31 stycznia 2018, 12:01

No rzeczywiście, 3x dalej niż do USA.

Marek L.
środa, 31 stycznia 2018, 04:09

\"Dokładnie\" TAK ??? Czyli: ---- Kiedy, i jak ????

Marek L.
środa, 31 stycznia 2018, 00:43

Dokładnie TAK ??? A kiedy, i jak \"dokładnie\" to nastąpiło ????

KrzysiekS
wtorek, 30 stycznia 2018, 18:13

Głupota niektórych polityków Izraela doprowadzi ich do powtórki z historii. (mówię o trzymaniu się z takimi państwami jak Rosja kiedy im to wygodnie). Nie zmienia to mojego zdania że powinniśmy kupić HOMARA z Izraela oczywiście pod warunkiem otrzymania kodów źródłowych systemów namierzających.

Willgraf
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:55

zakup od Izraela oznacza produkcje od podstaw w Polsce i zdobycie technologi, a to można już rozwijać samemu we własnym zakresie i to jest Najważniejsze ...USA nam nigdy tego nie zagwarantuje...a to sceptyków czego się obawiacie skoro sprzęt w 100% będzie wytwarzany w Polsce ?

MBb
wtorek, 30 stycznia 2018, 21:21

Spike też miał być wytwarzany od podstaw jak to się skończyło wszyscy wiemy. Kolejną kwestią jest przygotowanie polskiego przemysłu do przejęcia technologii produkcji. Do tego nie wystarczą pieniądze i chęci, do tego potrzebna jest długofalowa polityka. Polska jej nie ma.

Eryk
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:41

...tak jak produkcja Spike. Czekamy na przyjazd kluczowych podzespołów z Izraela

Marek L.
środa, 31 stycznia 2018, 00:58

Widzę, że ty jesteś kompletnym i totalnym ignorantem w tych sprawach. Rafael by te kluczowe technologie (według pierwotnej umowy Izraela z MONem!!) oczywiście dostarczył, ale to POLSKA STRONA wybrała nie przyjmować tych technologii, bo to oczywiście kosztuje (według tejże umowy!!) ekstra pieniądze, (bo to musi kosztować!!) ---- tylko zdecydowała się zamiast tego na tańszą wersję ---- brać te kluczowe podzespoły bezpośrednio od Rafaela, i tylko montować wszystko na miejscu, w Polsce.......

KrzysiekS
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:18

KrzysiekS->Willgraf Jak najbardziej TAK Izrael sam podniósł stawkę teraz muszą nam dać pliki źródłowe bez dwóch zdań.

No i co?
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:42

Jesteśmy gotowi przekazać ... Rosji kody do rakiet sprzedanych Polsce.

sceptyk
wtorek, 30 stycznia 2018, 15:33

Kupmy te rakiety a wyjdziemy tak jak Gruzini w 2008. Kody deaktywujące do rakiet gruzińskich sprzedali Rosji. To jest kiepeła do interesów.

KrzysiekS
wtorek, 30 stycznia 2018, 14:28

Nadal mimo wszystko uważam że zakup Izraelskiej technologi to najsensowniejsza jeżeli nie jedyna ścieżka rozwoju Polskich technologi rakietowych. Jeżeli HOMAR będzie z USA to tylko będziemy płacić ciągły haracz za ich utrzymanie w gotowości bojowej.

zwykły obserwator
wtorek, 30 stycznia 2018, 14:25

Raczej obawiałbym się zakupu, jeżeli dostarczą to wadliwe, na 100%.

Skan
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:20

Pozornie brzmi fantastycznie tylko... . Przypomnijmy sobie wojnę w Gruzji i spadające izraelskie drony rozpoznawcze.

Marek L.
wtorek, 30 stycznia 2018, 16:08

Tak, owszem, zestrzeliwane przez lotnictwo bojowe Federacji Rosyjskiej. Sam pamiętam filmik propagandowo-reklamowy Rosjan z tamtej wojny, gdzie rosyjski MIG-29 atakuje drona Elbitu Hermes-450, strzela do niego raz po razie dwoma pociskami powietrze-powietrze na podczerwień, i ten drugi pocisk rakietowy zestrzeliwuje wtedy (w wielkiej kuli ognia!) tego gruzińskiego (Hermes-450) drona.......

ed
wtorek, 30 stycznia 2018, 10:16

Strzeżmy się podarków od Greków. Za ładnie to wygląda. W pakiecie 447.

Spahis
wtorek, 30 stycznia 2018, 02:43

jak nas zaatakują ze Wschodu i zanim nam pomogą z Zachodu to dostaniemy łupnia jak w `39 r. Potem będzie okupacja a po niej wyzwolenie i odbudowa kraju ze zniszczeń. A nie lepiej przejść przez ciężkie chwile jak Węgry, Czechosłowacja, Bułgaria, Rumunia ?

Polak Prawy
wtorek, 30 stycznia 2018, 01:46

Mam nadzieję, że po ostatnich skandalicznych żądaniach i zachowaniu Izraela izraelskie rakiety zostały wykluczone z przetargu!

Marek1
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:06

Kolejny \"Polak\", który nie odróżnia biznesu i interesu Polski od medialnej wrzawy, która ucichnie za kilka dni, a za m-c NIKT nie będzie jej pamiętał. Niestety po zakupie za kosmiczna kasę kiepskiego syst. Himars będziemy o tym pamiętać przez dekady będąc skazani na koszmarnie drogie zakupy rakiet.

Lord Godar
wtorek, 30 stycznia 2018, 20:47

I tyle , celna riposta ... W sumie to po wznowieniu rozmów z Izraelem w sprawie Homara , ogromna fala hejtu wylała się w necie w tematach o nim ... Widać komuś mocno zależy aby go nie wybrano , czyli trzeba go wybrać ...

as
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 22:53

Nie, dziękujemy.

pit
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 18:25

Przenigdy, szczególnie teraz, przekażą kody Rosjanom.

vat
wtorek, 30 stycznia 2018, 23:32

dokładnie tak

Extern
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 22:21

A niech i nawet opublikują je na GitHubie. Bo jeśli tylko sami będziemy w stanie to co chcemy w tym systemie rakietowym dowolnie modyfikować i produkować to wielkiego problemu nie będzie. Kod jądra Linuxa jakoś jest publiczny a nikt chyba nie powie że łatwiej się do niego włamać niż do konkurencyjnych systemów operacyjnych.

Halo
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:15

Ja bym z Izraelem się dogadał. To jedyny sposób na szybki rozwój technologii rakietowej w Polsce. Przed przejęciem kontroli nad systemami można się zabezpieczyć. Wystarczy w ramach ustalenia zakresu współpracy zapewnić sobie źródła oprogramowania. Podobno odmówiliśmy współpracy z Izraelem na wczesnym etapie konstrowania Spike\'ów. Bylibyśmy współtwórcą tego coraz bardziej popularnego systemu, a tak jesteśmy tylko nabywcą z produkcją nieistotnych elementów w Mesko. Amerykanie nigdy nie zgodzą się na transfer technologii swoich patriotów.

Eryk
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 22:23

Mam prośbę , nie rozśmieszaj mnie bo mi się zajady robią ! Izrael wielokrotnie pokazywał że użyje wszystkich dostępnych środków by wywierać uległość na innych państwach a ty chce uwikłać w zależność od nich nasz kraj.

Halo.
wtorek, 30 stycznia 2018, 11:12

Podasz jakiś przykład, żebym wiedział czego mam się bać?

aaa psik :)
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 16:52

Izrael jest niepewny, sugrrował bym zwrócenie uwagi na Ukraińskie technologie rakietowe.

MBb
wtorek, 30 stycznia 2018, 21:28

Panowie technologie balistycznych i manewrujących rakiet ma Korea Południowa. Nawet Turcy korzystają z doświadczeń koreańskich. Dziwi mnie postępowanie rządu i brnięcie w kierunku USA i Izraela.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 16:06

Do internauty - Marek L.! Pan ma wiele racji na temat tego, co do tej pory, napisał na tej stronie. Pomimo tego, muszę sprostować Pana jedno stwierdzenie. Otóż, w dzisiejszym komentarzu z godz. 13:22 stwierdził Pan m.in., że cyt.: \"Polska jest pełnoprawnym krajem NATO, to Amerykanie absolutnie by nie <podskakiwali>, gdyby Izrael (...) dostarczał Polsce, państwu NATO te rakiety LORA (...). Co innego, gdyby chodziło tu o dostarczenie ich do kraju spoza NATO\". Niestety, tak nie jest i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Rzeczywiście, Izrael jest nie tylko bliskim sojusznikiem USA, ale wręcz najważniejszym sojusznikiem polityczno-wojskowym w rejonie Bliskiego i Środkowego Wschodu! Pomimo tego, nie jest prawdą, że Amerykanie nie byliby w stanie \"podskakiwać\" w omawianej sprawie. Wręcz odwrotnie: byliby i są w stanie \"podskakiwać\" - zawsze i w dowolnej sprawie. USA mają możliwość zablokować bądź uniemożliwić każdą potencjalną transakcję wojskową, którą zamierza zrealizować Izrael - jeżeli tylko uznają, że godzi to w żywotne interesy polityczne, wojskowe lub inne Stanów Zjednoczonych. I już niejednokrotnie w przeszłości, Amerykanie blokowali planowane przez Izrael transakcje międzynarodowe o charakterze militarnym. Izraelczycy z pewnością się wściekali, ale nie byli zdolni do tego, aby się temu przeciwstawić. Pomimo bardzo bliskich powiązań na linii: USA - Izrael, to państwo żydowskie dokładnie zna swoje miejsce w szeregu. Przynajmniej w zakresie dwustronnych relacji amerykańsko-izraelskich. I nie ma tutaj żadnego znaczenia także fakt, że Polska jest pełnoprawnym członkiem Traktatu Północnoatlantyckiego NATO! Dlatego jakiekolwiek zakładanie, że Amerykanie by \"nie podskakiwali\" w sprawach dot. międzynarodowych transakcji militarnych - nie ma racji bytu! I tymczasem, nic nie wskazuje na to, aby w dającej się określić przyszłości - cokolwiek miałoby się zmienić.

Marek L.
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 22:46

Panie Podpułkowniku, zgadzam się z Panem, i znam te (prawie!) wszystkie historie tego, jak Amerykanie wielokrotnie blokowali / sabotowali izraelski eksport broni do krajów trzecich. Począwszy od zablokowania (wtedy jeszcze bardzo nowoczesnych!) IAI Kfirów C2, całych 24 ich sztuk, do Ekwadoru, pod pretekstem, iż ich odrzutowe silniki GE J-79 produkowane wtedy na licencji w Izraelu, podlegają kontroli eksportowej USA. (Zresztą Izrael / IAI nauczył się na tych błędach, i kiedy przekazywali oni nieco później pełen, 100%-towy transfer technologii i produkcji Kfirów C2 do RPA, to nazwali je wtedy Cheetah, i wyposażyli je we francuskie silniki SNECMA ATAR 9K50C (tak, jak kiedyś IAI Nesher), które Izrael również produkował, bez zgody / licencji na to, ze strony Francuzów.). Albo blokada sprzedaży przez IAI trzech wielkich samolotów klasy AWAC dla ChRL, oraz blokada modernizacji sprzedanych poprzednio chińczykom przez IAI antyradarowych dronów ataku Harpy. W tych dwóch ostatnich wypadkach to USA akurat miało rację. Ale wielokrotnie niszczyli oni izraelskie szanse eksportu broni kierując się jedynie swoimi własnymi względami czysto komercjalnymi. Ostatni przykład sprzed niedawna ---- forsowanie przez USA, rozpoczęte jeszcze za Obamy, sprzedaży Indiom amerykańskich pocisków przeciwpancernych Javelin, w konkurencji z pociskami Rafael\'a SPIKE. Gdzie prywatna firma Rafael musiała tutaj walczyć z Rządem USA. Ale w tym akurat przypadku, to istnieje wciąż jeszcze możliwość, iż Izrael / Rafael pomimo wszystko wygra ten przetarg w Indiach, ponieważ pociski Rafael\'a, nawet te obecnie produkowane Spike LR (zmodernizowane w drugiej połowie 2015 r.), oraz tym bardziej Spike LR-2, są bardzo znacząco lepsze, niż US Javelin\'y. Ale!!! ---- Powracając zaś teraz do pocisków balistycznych IAI LORA, oraz do Polskiej Armii. Wydaje mi się, iż nie byłoby tu akurat żadnego problemu, i że USA raczej napewno nie stwarzałoby akurat w tej konkretnej sprawie żadnego problemu. IAI LORA były pierwotnie skonstruowane z dwoma typami głowic, silnie eksplodującej o wadze 450 kg (również z możliwością zastosowania w tej głowicy amunicji kasetowej, czyli setek bombletek, produkcji IMI), oraz głowicy penetracyjnej (ciężkie umocnienia oraz bunkry żelbetonowe) o wadze 600 kg. Z tą pierwszą (450 kg) to NIE MA przecież żadnego traktatowego problemu (waga poniżej 500 kg), z tą drugą to jest problem, ale w sumie minimalny. Te pierwotne pociski LORA to miał zasięg maksymalny m.w. 290 - 300 kilometrów, znowu, aby nie było problemu z traktatem. Obecnie IAI oferuje również wersję rakiet LORA z nieco mniejszą głowicą, o wadze 240 kg, ale za to z maksymalnym zasięgiem aż do m.w. 450 kilometrów. Spełnia ona wymogi IDF\'u, który chce mieć w zasięgu tych rakiet cały Liban, oraz znacznie dalsze niż obecnie połacie Syrii, jak również została ta rakieta tak zmodyfikowana z myślą o krajach przyjaciołach (czytaj: NATO, z wyjątkiem Turcji), czyli, np. i Polski, gdyby Polska chciała wypełnić tego typu swoją taktyczną potrzebę. Patrząc na sytuacje mniej więcej równoległe, jak na przykład: Północna Korea / Południowa Korea, to Rząd USA nawet zachęca obecnie przemysł zbrojeniowy Korei Południowej do produkcji / modernizacji swoich pocisków balistycznych ziemia-ziemia, oraz dokładnie do tego samego, odnośnie produkowanych przez Koreę Południową poddźwiękowych pocisków sterowanych ---- gdzie USA dała obecnie całkowicie zielone światło, aby obie kategorie tych południowokoreańskich pocisków przekraczały zarówno maksymalny zasięg, jak i maksymalną wagę ich głowic bojowych, określanych w rozmaitych traktatach. A Polska właśnie znajduje się w sytuacji mniej więcej analogicznej ---- z rejonu, między innymi, Kaliningradu, są wymierzone w terytorium Polski całe baterie pocisków balistycznych ISKANDER, gdzie Rosjanie dawno temu złamali już wszelkie (poprzednie!) ograniczenia, i pociski te mają obecnie i głowice, które znacząco łamią traktat, jeśli chodzi o ich maksymalną wagę (nie mówiąc już o tych pociskach, które są wyposażone w głowice nuklearne!!), jak i mają one już bardzo znacząco przekroczony maksymalny dozwolony zasięg. I dlatego właśnie, NIE WYDAJE mi się, aby Amerykanie robili jakiekolwiek problemy, ani Izraelowi, ani Polsce, o ile Armia Polska zdecydowałaby się na którąkolwiek z głowic rakiet balistycznych IAI LORA, czy to na 240 kg, czy to na 450 kg, czy to na 600 kg, jak również na ten ich obecny maksymalny zasięg, czyli na te m.w. 450 kilometrów....

Piotr
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 12:44

Niestety stosunek Izraela do Polski pokazał że żadnych rakiet nie możemy od nich kupować bo w razie godziny \'\'W\'\' Izraelczycy wcisną enter u siebie i nasze rakiety pójdą na złom.

AA
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 10:26

Na złość Góralom z okolic Góry Synaj kupimy broń nie od nich, a od ich pobratyńców zamieszkujących w Stanach. Izrael chce nam dyktować jakie ustawy możemy przyjmować, a US chcą nam ukraść kasę dla rzekomych ofiar holokaustu. Trudny wybór. pewnie skończy się, że oberwiemy obustronnie.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:02

AA! 1/ \"Na złość Góralom z okolic Góry Synaj ... \". (...). 2/ (...). \" ... US chcą nam ukraść kasę DLA RZEKOMYCH OFIAR HOLOKAUSTU (podkreśl. moje)\". (...). Panie AA, daruje Pan sobie tego rodzaju głupawe, żeby nie powiedzieć idiotyczne, określenia dot. Państwa Izrael, Izraelczyków i Żydów. Chociażby dlatego, że przed dwoma dniami, w Polsce obchodziliśmy uroczyście kolejną rocznicę oswobodzenia przez żołnierzy Armii Czerwonej - byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Informuję Pana, że w tym obozie w latach 1940-1945, zginęło ok. 1,3 - 1,6 miliona więźniów kilkudziesięciu narodowości i grup etnicznych - ze wszystkich krajów okupowanych przez hitlerowską III Rzeszę. Spośród wszystkich ofiar w tym obozie, ok. 90-92% stanowili Żydzi. Panie AA, jak Pan mógł użyć określenia: \"RZEKOME OFIARY HOLOKAUSTU\"? Ponadto proszę pamiętać, Panie AA, że w chwili obecnej, Polska jest w ostrym sporze dyplomatycznym z Państwem Izrael - o którym być może(?) Pan słyszał. Proszę, aby Pan zachował odrobinę powagi oraz umiaru w swych wypowiedziach i nie dolewał przysłowiowej oliwy do ognia!

hermanaryk
środa, 31 stycznia 2018, 10:19

Działające w USA różne stowarzyszenia żydowskie, których celem jest przejmowanie majątku po wymordowanych polskich Żydach są OFIARAMI Holokaustu? A nie BENEFICJENTAMI Holokaustu? Warto czytać ze zrozumieniem.

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 31 stycznia 2018, 12:38

hermanaryk! Ależ oczywiście, Panie hermanaryk, nie tylko warto, ale wręcz należy czytać wszystkie teksty ze zrozumieniem! W tej sprawie jesteśmy zgodni. Wobec powyższego proszę Pana, aby Pan ponownie przeczytał mój komentarz z dnia 29 stycznia z godz. 20:02, który jest odpowiedzią na komentarz internauty o nicku \"AA\". Ale tym razem - starał się zrozumieć w pełni treść mojej odpowiedzi oraz jej przesłanie. Dziękuję Panu. Przy okazji, zupełnie prywatnie mogę Pana poinformować, że bardzo mi zależy na radykalnej poprawie wzajemnych stosunków polsko-izraelskich. Nasze dwustronne relacje z Państwem Izrael, z Izraelczykami oraz ze światową diasporą żydowską są tego warte!

tyle
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 18:23

Gdzieś przeczytałem, chyba najsensowniejszy argument na temat dochodzenia roszczeń . Kilka retorycznych pytań?. Czyimi obywatelami byli przedwojenni Żydzi w Polsce? Ile lat a w zasadzie ile pokoleń mieszkali i pracowali na naszych terenach? Wszystkie obce nacje niech się trzymają z daleka od polskich Żydów lub inaczej obywateli Polski, narodowości żydowskiej, bo nic im do nich. Szczególnie amerykańskim Żydom, którzy w godzinie próby nie zrobili nic by Ameryka przyjęła statki z żydowskimi uciekinierami z Europy, wydając ich tym samym na śmierć.

LNG second
środa, 31 stycznia 2018, 21:29

Jeśli Afroamerykanin tj. obywatel amerykański mieszkający w USA od kilkunastu pokoleń, a z pochodzenia Nigeryjczyk poszedł na wojnę z Niemcami i zginął bezpotomnie to kto po nim dziedziczy: USA czy Nigeria? Odp: USA.

say69mat
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 21:31

Żydzi zamieszkujący terytorium II RP, byli i posiadali status obywateli II RP, narodowości żydowskiej.

papuga
wtorek, 30 stycznia 2018, 00:58

Ja bym do końca taki pewien tego nie był. Duża część Żydów (tych z terenów ZSRS) otrzymała obywatelstwo sowieckie i w chwili śmierci ich status państwowy mógł być \"kontrowersyjny\". Co nie zmienia jednak faktu, że ich własność nieruchoma co do zasady leży poza naszymi obecnymi granicami.

Muninn
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:28

A bo to jeden oferent na świecie? Tylko narracja lobbystów nakręca takie opinie.

qba
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 10:04

Świetne to są wizualizacje: raz na Kamazie, raz na Mercu, może być też na Jelczu, Tatrze itd. Zalaży, gdzie się chce te rakiety sprzedać. Wizualizacja znaczącą częścą offsetu ;)

Polski chłopak
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 09:44

Po ostatnich wydarzeniach rozmowy powinny zostać całkowicie przerwane, nie kupuje się broni od tak zacietrzewionego, antypolskiego kraju.

maqq
wtorek, 30 stycznia 2018, 09:26

Jeżeli ten antypolski kraj sprzedaje Polsce broń, to znaczy że tam jest po prostu kampania wyborcza i tyle. Już się przecież zaczęli wycofywać z tego pokrzykiwania. Trzeba brać poprawkę, że tamtejszy mit państwotwórczy w dużej mierze bazuje na Holokauście i oni mają solidnie wyprane mózgi, tak samo zresztą jak u nas pokolenia powojenne, którym wmawiano, że polski naród wobec Żydów wyszedł z IIWŚ z czystymi rękami. Oni mają swoje kłamstwa, my swoje - bilans jest na zero.

LNG second
środa, 31 stycznia 2018, 21:31

447 nie przeminie wraz z kampanią wyborczą.

Kamil
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 12:47

Bez przesady. Jeżeli by się opłacało, to bym brał.

Muninn
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:30

A konkretnie komu taki geszeft miałby się opłacać? Znając izraelskie praktyki to Rosji z pewnością. Polsce niekoniecznie.

lsd
wtorek, 30 stycznia 2018, 01:23

Polsce, póki co. A cóż takiego mogą się dowiedzieć ruscy? Parametry są znane od dawna. Nikt nam nie zabrania modernizować broń z Izraela. My potrzebujemy technologii produkcji broni rakietowej jak również różnych elementów uzbrojenia, których nie potrafimy obecnie wyprodukować. Mamy przepłacać za broń z USA bez prawa i możliwości jej unowocześniania własnymi rękami?

Eryk
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 11:29

To wdzięczność za przyjęcie uciekających Żydów z europy przez Kazimierza i za 30 tys ludzi zamordowanych ratujących Żydów - specyficznie okazywana ta wdzięczność. Chrońcie nas od takich przyjaciół z wrogami sami sobie poradzimy.

Eryk
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 01:13

No cóż coraz więcej ataków na suwerenną politykę Polski ze strony Izraela , od polityków przez dziennikarzy na prywatnych osobach skończywszy. Premie Izraela chce Polsce DYKTOWAC ustawy ! Kuriozum na skalę światową

dropik
niedziela, 28 stycznia 2018, 19:41

po nowelizacji ustawy o ipn można powiedzieć : żegnajcie ! ;)

Razparuk
niedziela, 28 stycznia 2018, 17:08

Świetny system ale się obawiam że nie dla nas, polityka pozamiatała cały deal. Niestety dla Izraela i LM oferentów jest całkiem sporo...

Marek1
wtorek, 30 stycznia 2018, 12:23

Razparuk - jaja sobie robisz ? KTO po utrąceniu IMI zostanie w przetargu ? Nowy przetarg to KOLEJNE 2-3 lata beznadziejnie stracone, a Homar to 1 z 3 NAJWAŻNIEJSZYCH dla WP programów \"na wczoraj\". O TO wam chodzi ?

tyle
niedziela, 28 stycznia 2018, 15:37

Karanie za określenie \"polskie obozy koncentracyjne\" to wg izraelskiego ministra zaprzeczenie prawdy o zagładzie Żydów (Holocauście). Myślę , że ta opinia zamyka temat strategicznej współpracy Polski z Izraelem. Niestety obawiam się , że to tylko fragment dużo większej układanki.

King
niedziela, 28 stycznia 2018, 22:45

Jest dokładnie tak jak piszesz. Tu nie chodzi o prawdę historyczną, tylko o kasę z ustawy 447. Wniosek jest jeden: żadnej współpracy militarnej z niepewnym kontrahentem jakim jest Izrael.

Muninn
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:31

Ale ustawa 447 to USA. Zatem ten kierunek też odpuszczamy?

TakiKraj
niedziela, 28 stycznia 2018, 13:45

Koszt ok 100 mld $ (w pakiecie zniesienie wiz do USA)

Eryk
niedziela, 28 stycznia 2018, 12:52

Sprzedaż broni i części zamiennych to też możliwość prowadzenia polityki wywierania presji na danym kraju. Zdecydowanie nie możemy wiązać się od dostaw części z Izraela bo będziemy zakładnikiem ich polityki.

Muninn
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:32

Jak widać po reakcji rządu w Warszawie i poprzednich - już jesteśmy.

Z
niedziela, 28 stycznia 2018, 11:51

“Jesteśmy gotowi przekazać najnowocześniejszą technologię” No to chyba oczywiste - sobie zostawia te starsze, ale rownie swietne rozwiazania. Polska to jest ten problem i ten przyjaciel ktorego dobro spedza nam sen z powiek !

Tre
niedziela, 28 stycznia 2018, 10:32

Po ostatnich opiniach nie możemy i nie kupimy nic od Nich.

geordie
niedziela, 28 stycznia 2018, 09:01

Cóż.. Pomimo zachwytów nad tymi rakietami wszelakiej maści rosyjskich agentów wpływu to po wczorajszym wystąpieniu p.Ambasador Izraela to wraz z tymi rakietami odesłał bym ją tam z jad pochodzi...a gdzie?:)

Extern
niedziela, 28 stycznia 2018, 19:29

To nie państwo Izrael jest dla naszej polityki historycznej głównym problemem a gminy Żydowskie w Stanach, bo to głównie tamte środowiska są źródłem anty Polskiej narracji w mediach i realnych aktów prawnych które będą nas sporo kosztowały.

seba
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:35

Były minister finansów Izraela i członek Knessetu Yair Lapid. \"Istniały polskie obozy śmierci i żadna ustawa tego nie zmieni\". Podobna wypowiedź ich premiera zamyka temat. I żaden z nich nie jest politykiem z USA. PS. To nie jest już polityka historyczna tylko zwykła hucpa i skok na kasę.

Extern
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 22:02

Bardzo mnie zadziwiły te ostatnie wypowiedzi Izraelskich prominentów, bo dotychczas władze Izraela bardzo dyplomatycznie unikały odnoszenia się do medialnej nagonki płynącej od prywatnych sił zza oceanu a oficjalne stosunki pomiędzy Izraelem a Polską układają się wręcz wzorowo. Można nawet powiedzieć że oba nasze państwa są w nieformalnym sojuszu wojskowym i szykowały się do zbierania owoców tej współpracy również z sferze gospodarczej. Co się więc stało że Żydzi nagle tak zareagowali na tą naszą ustawę która jak zresztą sami twierdzą jest zgodna z prawdą historyczną a jedynie zamyka drogę do spekulacji tematem? Co ciekawe w Izraelu jest dosyć podobna do naszej ustawa zakazująca jakiegokolwiek podważania ogólnie przyjętej prawdy o holokauście.

Razparuk
wtorek, 30 stycznia 2018, 09:43

Kasa z \"reparacji\" za zagładę od Polski...pecunia non olet. Prawda to była w Judenracie

say69mat
niedziela, 28 stycznia 2018, 23:05

??? jaką miarą Gminy Żydowskie w USA mają być beneficjentem emocjonalnego kryzysu w relacjach pomiędzy Polską a Izraelem???

Extern
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 15:16

Taką samą miarą jaką było włączenie kongresu Stanów Zjednoczonych a w konsekwencji i dyplomacji USA do walki o sprawę która wcześniej była tylko prywatnym projektem.

Razparuk
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 13:51

Act S.447 jest robiony pod kancelarie żydowskie z koncernu \"Holocaust&PAY...\"

Tomasz
niedziela, 28 stycznia 2018, 02:01

No chyba nie wracają biorąc pod uwagę politykę państwa Isreal wobec Polski

asd
sobota, 27 stycznia 2018, 22:13

Ciekawa propozycja i plus za możliwość przeniesienia technologii.

Ambreliser
sobota, 27 stycznia 2018, 17:05

A czy nie mozna rakiet Lora I Predatorhawk zapkowac do kontenerow kompatybilnych Z Himars ?

Marek L.
sobota, 27 stycznia 2018, 21:39

Oczywiście, że można by było. Pytanie jest tylko : PO CO ??? Ponieważ systemy wyrzutni i sterowania rakiet artyleryjskich IMI LYNX są pod każdym względem lepsze, niż US Himars\'y.......

Marek L.
sobota, 27 stycznia 2018, 18:23

Pewnie by i można było.... TYLKO PO CO ???? System IMI Lynx jest znacznie lepszy, jeśli chodzi o odpalanie, i sterowanie rakiet artyleryjskich, aniżeli system Himars.......

Szeleszczący w Trzcinowisku
sobota, 27 stycznia 2018, 17:00

OK a czy wzięto pod uwagę pewien czynnik subtelność zwaną \"żołnierz amerykański stacjonujący w Polsce \" który jest \" atutem\" firm amerykańskich w interesach a który niejako przekłada się na koszt-efekt który dla Polski ma na najbliższe 10 lat bilans na plus czemu wyjaśniam bo jesteśmy zacofani technicznie w systemach uzbrojenia i całej tej otoczce ..po 10-15 latach gdy zaspokoimy elementerne potrzeby armii i zakupimy lub zbudujemy w oparciu o licencje skuteczne \"środki odpowiedzi\" i staniemy się zaspokojeni wtedy można będzie oprócz ofert z USA rozważać oferty innych państw a przedewszystkim \"budować środki i systemy własne bądź w głębokiej kooperacji\" ..ale współpracę z każdym oferentem trzeba pielęgnować nawet gdyby to nie miało wymiernych korzyści ale za lat kilka gdy będzie robić się \"poważne interesy\" taka \"towarzyska przyjaźń\" będzie skutkować obupólnymi korzyściami i ułatwieniami tylko jeszcze potrzeba pewnej politycznej mądrości i umiejętności polityków i mundurowych decydentów \"nie traktuj kogoś za swego przyjaciela jeśli on traktuje cię tylko jedną z wielu opcji\"

Extern
niedziela, 28 stycznia 2018, 10:45

Siły USA w Polsce są tu przede wszystkim aby bronić wpływów USA w tym rejonie świata a nie po to aby bronić Polski jako takiej. Za umożliwienie im tego i pomaganie im jeszcze w tym, powinniśmy otrzymywać gratyfikacje w postaci wsparcia co najmniej takiego jak dostaje Pakistan lub Egipt a nie jeszcze mamy za to dodatkowo się opłacać.

Rejent
sobota, 27 stycznia 2018, 16:22

Tak sobie czytam Wasze komentarze i widzę niemal jednomyślność. I rozumiem ją doskonale. Pozwolę sobie jednakowoż przypomnieć, iż to właśnie amerykańskie wojsko będzie broniło naszych ziem w razie ewentualnego konfliktu. Postawiliśmy na jednego sojusznika - jedynego, który może nas obronić, przed agresją FR, Ukrainy, jak i Niemiec, oraz jedynego, który nam jeszcze pozostał, więc pasuje pokazać, że podchodzimy do sprawy poważnie. Tu nie chodzi oczywiście, aby brać każdy sprzęt wojskowy i za każde pieniądze, ale powinniśmy stawiać amerykańskie oferty w pierwszym rzędzie, bo o dobre relacje trzeba dbać.

Szymon
wtorek, 30 stycznia 2018, 09:56

Takie podejście dla każdego Amerykanina jest zwyczajnym frajerstwem. Oni myślą bardzo biznesowo i krótkoterminowo - byle tabelki w excelu się zgadzały. A prawda jest prosta - powinniśmy wybrać lepszą ofertę. Izraelska jest lepsza w sensie technciznym i finansowym. Być może jest gorsza w sensie politycznym. I co z tego? Jeśli USA będzie miało w tym interes, bedzie nas bronić. Jeśli uzna, że nie ma interesu, żaden GI nie będzie umierał nad Wisła.

seba
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 17:40

Możemy z całą pewnością omawiać tylko fakty dokonane. Przyszłe to tylko fantastyka ewentualnie marzenia lub nadzieje. Obecnie amerykanie stacjonują w Polsce. A czy będą stacjonowali dalej i/oraz/lub bronili nas w przyszłym ewentualnym konflikcie to tylko dywagacje i fantastyka. Historia pokazała nam już dobitnie jak opatrzone wszystkimi pieczątkami i podpisami traktaty o wzajemnej pomocy zamieniają się w godzinie \"W\" w makulaturę.

Zbys
niedziela, 28 stycznia 2018, 11:54

To jest taki mily, ale calkowicie nierealny sen. \"to właśnie amerykańskie wojsko będzie broniło naszych ziem w razie ewentualnego konfliktu\" Nie bedzie !!!

hermanaryk
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 10:11

Już broni, samą obecnością.

Extern
wtorek, 30 stycznia 2018, 22:09

Obecnie Amerykanie droczą się trochę z Rosją to i nagle zaczęli bronić Polski, jest to taki jakby element pokerowego podnoszenia stawki w ich dwustronnej rozgrywce. Nie miejmy jednak złudzeń, jak tylko ta mała \"zimna wojna\" się skończy, skończy się tu również i rotacyjna obecność Amerykańska. A historia powinna nas już nauczyć że jak jest to im wygodne potrafią błyskawicznie się z Rosją dogadać.

Marek1
sobota, 27 stycznia 2018, 22:35

Rejent - idąc dalej twym tokiem rozumowania proponuję 2 opcje : 1. Akcesję RP do USA jako kolejny stan lub chociaż terytorium zależne(tzw. nieinkorporowane) vide Puerto Rico, co pozwoli rozwiązać WP/WOT i nie zawracać sobie łba jakąś tam polityką zagraniczną - czyli same oszczędności. 2. Po prostu opłacić ze 3 dywizje US Army, by nas broniły za dobrą kasę pozostałą po likwidacji MON, WP/WOT. Ps. NIE da się prawidłowo prowadzić negocjacji z pazernymi jak cholera koncernami z USA, gdy od początku wiedzą one, że są ... \"stawiane w pierwszym rzędzie\". Cena wtedy zawsze będzie ogromna, a towar ... taki sobie.

asx
sobota, 27 stycznia 2018, 22:31

oferta nie może ograniczać zdolności obronnych bo de facto na tym polega oferta LM że rakiety ATACMS będziemy dostawać już gotowe. Za kilka mld dolarów oczekujemy transferu technologii a nie blackboxów i gotowych rakiet które zostaną dostarczone w godzinę W lub nie.

Mistrz świata
sobota, 27 stycznia 2018, 21:28

Jak USA ma nas bronić przed Niemcami to kto nas obroni przed USA? Polecam obserwowanie sytuacji Kurdow. Jedynych sojuszników USA w Syrii. Najmocniej bezpieczeństwo Polski wzmacnia UE.

polak mały
niedziela, 28 stycznia 2018, 17:51

Chyba ci umknęło, że obecne polskie władze odnoszą się z wielkim dystansem do UE. A już na pewno nie myślą o pogłębieniu integracji. To nas w zasadzie skazuje na ścisły sojusz, o charakterze wasalnym z USA. Wg mnie nie jest to takie złe, chociaż wejście do strefy euro byłoby dodatkowym zabezpieczeniem politycznym.

Kiks
sobota, 27 stycznia 2018, 21:26

I będziesz za każdym razem prosił się o rakiety? Zresztą w ostatnim zdaniu zaprzeczasz sobie. Bo o dobre relacje dbamy i nie będziemy od USA kupować za wszelką cenę. My musimy być niezależni pod względem dostaw. Tego nie zapewni nam USA.

Victor
sobota, 27 stycznia 2018, 20:23

Teoretycznie zgoda. Ale właśnie wybierając amerykański HIMARS bierzemy \"każdy sprzęt wojskowy i za każde pieniądze\".

Courre de Moll
sobota, 27 stycznia 2018, 20:00

1) No przecież od dobrych paru lat nic innego nie robimy, jak \"stawiamy amerykańskie oferty w pierwszym rzędzie\", czego efektem są jak na razie głęboko niesatysfakcjonujące, przepłacone oferty na sprzęt bez transferu technologii. 2) jeśli ktoś uważa, że lojalność USA możemy sobie kupić za kwoty, które choć dla nas znaczące, są z punktu widzenia przemysłu zbrojeniowego USA drobniakami (w porównaniu choćby z tym za ile kupują kraje arabskie...) no to gratuluję naiwności 3) Albo - jak chcą niektórzy komentatorzy - Polska jest ważnym, krytycznym wręcz dla USA sojusznikiem w obszarze Europy środkowej i wschodniej, klinem blokującym Rosję, kluczem do Pribałtyki, a także naturalną przeciwwagą dla Niemiec i pewnego rodzaju \"agentem\" w UE - i w takim razie powinniśmy się spodziewać, że to USA będą nas wspierać i traktować w sposób szczególny, choć trochę podobny do np. Izraela (co jakoś nie następuje), albo tak naprawdę nie mamy dla USA specjalnego znaczenia i żadne przepłacone zakupy tego nie zmienią. Sorry.

Sailor
sobota, 27 stycznia 2018, 18:01

Jakbyś nie zauważył to Polska od kilku lat jest w NATO. Tak się dziwnie składa, że Niemcy też są w NATO i są naszym sojusznikiem. Natomiast Ukraina ma kłopoty jak byś również nie zauważył z Rosją, która jest też do nas nastawiona raczej nie przychylnie. Dlatego też wsadzanie tych państw do jednego wora jako naszych potencjalnych wrogów jest delikatnie mówiąc nie trafione za wyjątkiem Rosji.

papuga
sobota, 27 stycznia 2018, 13:51

Bardzo ciekawa propozycja. Musimy jednak pamiętać, że system Lora oparty jest na amerykańskich odbiornikach GPS. A USA mogą nie chcieć ich sprzedać. GLONASS z wiadomych względów odpada. Chyba nikt z piszących nie poruszył tego problemu. A tematów do współpracy przemysłowej z Izraelem jest naprawdę dużo.

Michaś
sobota, 27 stycznia 2018, 15:38

papuga, USA moga nie sprzedac odbiornika GPS z SAASM. Zwykly odbiornik bez SAASM w Izraelu robia sami (Francuzi, Niemczy czy Koreanczycy rowniez). A Glonass dlaczego odpada? 1) Ruscy samych siebie nie beda paralizowac, 2) na rakietach jest mozliwosc instalacji obu odbiornikow - komputer moze porownac sygnaly z GPS i Glonasss - jak na dloni widac wtedy czy system jest zaklocany

Grzesiek
sobota, 27 stycznia 2018, 19:46

A jeżeli zakochane sa oba systemy?

papuga
sobota, 27 stycznia 2018, 17:54

To chyba jednak nie jest takie proste - jakie problemy mieli Niemcy ze sprzedażą Taurusów do Korei Płd., bo to wszystko działa na amerykańskim GPSie. Nie twierdzę, że nie masz racji, ale to chyba nie jest takie proste.

Extern
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 14:45

W układach naprowadzania takich rakiet najważniejszy jest system inercyjny a sygnał nawigacji satelitarnej jest tylko pomocą nawigacyjną.

Grzes
sobota, 27 stycznia 2018, 12:55

Gruzja nie potrafiła zasugerować kodów zrudłowych. Zapłacili za dostęp beż możliwości kryptografii. Polska ma własne osrodki i urządzenia kryptograficzne. To jak zabezpieczymy kody zależy tylko od naszej determinacji. Gruzja zostawiła systemy beż zabezpieczeń nawet mieli te same radiostacje polowe co Polska. Nikt nie potrafił ich zamocować. A kodowania uczyli mnie nawet na zasadniczej podczas unitarki. Ich zawodowa tego nie potrafiła. Izraelskie pociski lepsze większy zasięg lepsze głowice celniejsze i możliwość rozwoju. A w przypadku rakiety extra aż 400 kl zasięgu. I co najwazniejsze dla mon 30% taniej.

Yriy z Lvova
sobota, 27 stycznia 2018, 02:19

W handlu technologiami rakietowymi obowiązują międzynarodowe zasady nie przekraczające 300 km. Ponadto użycie takich pocisków wymaga bardzo dobrego systemu wywiadowczego i określenia celu. Bez tego systemy te nie są zbyt skuteczne. Polacy muszą się nauczyć, jak robić taką broń i nie polegać na nikim

Marek1
sobota, 27 stycznia 2018, 11:09

Yriy - 100% racji. Niestety bez potężnego zastrzyku technologii z zewnątrz samodzielna produkcja kierowanych rakiet dalekozasięgowych(40km+) w Polsce będzie możliwa może za 20 lat. Smutne to i zawstydzające, ale boleśnie prawdziwe. Dlatego tak szalenie ISTOTNE jest, by przy realizacji programu HOMAR polski przemysł dostał PEŁNĄ technologię produkcji rakiet i ich syst. naprowadzania. A tego właśnie NIE obejmuje oferta LM(Himars), co wg. mnie powinno wykluczyć tę firmę z przetargu.

KornelPL
sobota, 27 stycznia 2018, 10:46

Jurij, Nie wiem skad magiczne 300 km - bo taka jest wersja eksportowa Iskandera? Ograniczeniem w Europie jest 500 km.

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 08:13

Kornel traktat MTCR ogranicza zasięg rakiet eksportowych do 300km i masę głowic do 500kg, a ty jak zwykle mylisz MTCR z INF dotyczacym wyłacznie Rosji i USA.

Marek1
sobota, 27 stycznia 2018, 16:01

KornelPL - mnie też obiło się o uszy coś takiego. To jakaś wewnętrzna, nieformalna zasada wśród tych 8-10 dostawców takich technologii na świecie, żeby sprzedawać tę(300km+) b. ostrożnie i w miarę możliwości bez transferu 100% technologii. To chyba ma być jakaś forma nieproliferacji systemów o zasięgu 300km+. Izrael jak widać się niespecjalnie przejmuje w przypadku Polski i całe szczęście ;).

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 08:15

Dokładnie to chodzi o MTRC i Izrael też tego przestrzega ponieważ LORA ma głowice o mniejszej masie niz 500kg więc traktat jej nie dotyczy. Polska podpisała MTCR.

Fikcjan
sobota, 27 stycznia 2018, 01:34

za ciency jesteśmy w te gry, dogadają się, rozprowadzą nas bez trudu. Obu firmami (z USA i z Izraela) zarządza ta sama menadżersko kupiecka \"szkoła\"

zorro
piątek, 26 stycznia 2018, 20:22

Przecież Izraelczycy mają największe doświadczenie i dlatego produkują najlepszą broń. Już w szkole uczyli: jak ściągać, to od najlepszego. Sprawa jest prosta - brać cały komplet i produkować, rozwijać..., a od amerykanów z półki za małe pieniądze, żeby ich zadowolić. Inaczej zawsze będziemy zazdrościć innym.

Instruktor
sobota, 27 stycznia 2018, 05:09

Tak jest.

Kazus
piątek, 26 stycznia 2018, 20:11

Kupujący zaawansowaną broń od Izraela natychmiast staje się wraz z nią towarem do dalszej odsprzedaży... kazus \"Gruzińskich\" rakiet przeciw lotniczych. Fajne zdjęcie rakiet na KAMAZ -ie

Willgraf
sobota, 27 stycznia 2018, 14:33

Bo system kupił Azerbejdżan dlatego jest na kamazie moherowa logika

Analityk
piątek, 26 stycznia 2018, 18:08

Bardzo ładna ta oferta z Izraela. Nawet na pierwszym zdjęciu widać jak strzelają z ciężarówki KAMAZ. Rozumiem że współpraca z Rosją też się dobrze układa? Będzie sytuacja jak z Gruzją? I to właściwie tyle w temacie tej współpracy.....

dimitris
sobota, 27 stycznia 2018, 08:16

Właśnie znacznie więcej, niż \"to tyle w temacie\". Ponieważ Gruzini nabyli wyroby gotowe i jeszcze ponoć coś tysiąc instruktorów izraelskich, którzy następnie nagle wyjechali, tuż przed rozpoczęciem (i to przez Gruzję) wojny z Rosją. Gdy tutejszy artykuł pisze o oferowaniu Polsce technologii i z prawem jej dalszych zmian. Czyli czegoś, o czym Amerykanie ani słyszeć nie chcą, a przecież godpodarki polskiej albo nie stać, albo byłby to cios ekonomicznie katastrofalny - nabywać w USA ciągle wyroby gotowe, jeśli w ilości liczącej się do skutecznej obrony, czyli w tysiącach, a nie dziesiątkach, ani nie setkach sztuk. A tak - możecie wyprodukować sami, rozwijać dalsze szczegóły sami, przy tym wspólnie z Izraelczykami eksportować to do krajów trzecich - interes obopólny, a pieniądze wydane na własne uzbrojenie pozostają w krwiobiegu polskiej gospodarki. Cytuję: \"Wspólny polsko-izraelski system rakietowy mógłby być produkowany nie tylko na potrzeby Wojska Polskiego, ale i na eksport.\" - Jest wiele krajów, których siły zbrojne bardzo chciałyby kupić żydowską świetną i niedrogą broń, a nie mogą. Ponieważ nie pozwolą sobie na to ich politycy. Za to bez problemu wyborczego wprowadzą takie samo uzbrojenie, jednak \"Made in Poland\" - Izrael też o tym wie. Na razie ma w tym celu fabryki we Francji czy UK, ale przecież tam produkować jest drożej. ============ Przecież tu w ogóle nie ma czego porównywać ! USA nie zogodziły się na przekazanie technologii innej niż \"podwoziowej\", czy składania przywiezionych stamtąd pudełek w całość. Czyli nawet gdybyście i tak nabyli artylerię z USA, nie wystarczy Wam pieniędzy na ilości potrzebne do obrony Polski. Co miało być głównym celem transakcji - czyż nie tak ???

Marek1
sobota, 27 stycznia 2018, 11:23

dimitris - właśnie o tym TRĄBIĘ na forum od wielu m-cy. Politycznie motywowane decyzje władz oznaczać będą całkowite uzależnienie od dostaw(zakupu) rakiet z USA w newralgicznych dla bezpieczeństwa Kraju kwestiach obrony powietrznej (Wisła/Narew?) i artylerii rakietowej(Homar). Oprócz ogromnych konsekwencji finansowych wynikających z \"wyboru\" ofert z USA powstaje zagrożenie w kwestiach możliwych \"nacisków politycznych\" w przyszłości, jakie rodzi zawsze monopolizacja niezbędnych dostaw. Odrębną sprawą może być ewentualna możliwość utraty suwerenności użycia zakupionych, gotowych systemów BEZ prawa do ich całkowitej polonizacji.

Patriot
niedziela, 28 stycznia 2018, 11:57

Po rozmowach naszych\"polityków\" z Rexem Tillersonem i Trumpem są b.nikłe szanse by Homar miał uzbrojenie z IMI System.Lepsze jest bowiem wg naszych specjalistów-polityków stary Himars i poklepywanie ich po plecach niż dobra ,tańsza wykonana w pełni w Polsce broń izraelska.Ponoć Polak jest mądry ale po szkodzie i oby to przysłowie nie było aktualne!!!

King
niedziela, 28 stycznia 2018, 19:12

\"tańsza wykonana w pełni w Polsce broń izraelska\" - szczególnie to widać po ostatnich wypowiedziach Izraelskich polityków i dyplomatów. Oni wolą kasę z Niemiec, niż współpracę militarną z Polską.

dim
niedziela, 28 stycznia 2018, 14:55

Nawet rozważam, czy aktualnie bużliwe zaognienie stosunków z Izraelem, w związku z ustawą (choć na pewno krótkotrowałe), nie zostało aby wyreżyserowane specjalnie w tym celu ?

Willgraf
sobota, 27 stycznia 2018, 00:45

bo kupił ten system Azerbejdżan , dlatego są na ich ciężarówkach KAMAZ

WILLGRAF
piątek, 26 stycznia 2018, 22:58

panie analityk...to nadużycie pseudo...ale do tematu są na podwozie KAMAZ ,gdyż zostały kupione przez Azerbejdżan i zamontowane na ich podwoziach , a w Polskiej armii nie ma ruskiego sprzętu ?

olo
piątek, 26 stycznia 2018, 22:49

Ten system na zaimplementowany na Kamaza należy do armii Azerbejdżanu.

karo
piątek, 26 stycznia 2018, 17:13

Fajnie byłoby uzbroić naszego ORP Ślązaka w Trigona.

rob
piątek, 26 stycznia 2018, 16:39

Kolejnym krokiem powinno być zakup Merkawy4 i stworzenie centrum sprzedaży i serwisu na europę

2zdk
sobota, 27 stycznia 2018, 11:32

Merkava nie ma racji bytu w Europie.

Mr. Why
niedziela, 28 stycznia 2018, 01:40

Chodzi o konkurencję na rynku czy o parametry czołgu?

Marek L.
sobota, 27 stycznia 2018, 18:26

A powinna by mieć !!!! Merkava Mk 4 to jest obecnie absolutnie, i to pod KAŻDYM względem, najlepszy ciężki czołg na całym świecie.......

hermanaryk
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 12:15

Ani nie najlepszy, ani nie ciężki. Markawa to czołg podstawowy, bardzo dobry, ale w określonych warunkach.

Marek L.
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 15:26

Nie ciężki ?? 65 ton (plus!!) to nie jest dla ciebie ciężki czołg ??? Z APS\'em Rafael\'a TROPHY (jedynym do tej pory, oprócz IMI Iron Fist, funkcjonującym!!), to on jest najlepszy, i to w każdych warunkach. A w IDF jest on podstawowy, bo inne (słabsze i gorsze czołgi), z wyjątkiem Merkava Mk 3, to oni tam już z linii jakiś czas temu wycofali.

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 21:00

Marek, Merkava Mk IV jest dobrym czołgiem ale niestety z racji samego układu konstrukcyjnego( najgorszy jaki jest dla MBT) ustepuje M1A2 czy Leo2A6/7 . Do wersji mk 3 nie mieli nawet pancerzy warstwowych. Co do APS to działające to tez np Arena. Sa tez inne. Jest to doskonały czołg do sytuacji jaka panuje w Izraelu ale nie na nasze tereny

Marek L.
wtorek, 30 stycznia 2018, 04:19

Ten artykuł tutaj powyżej NIE JEST o czołgach, ale trudno.... Davien, ja absolutnie nie zgadzam się z tą opinią. Parę korekt tutaj: Merkava Mk 3 BAZ wersja D (ta ostatnia!) MA pancerz warstwowy!!!! Arena nigdy nie była wytestowana w prawdziwym boju, więc nie wiadomo, czy w ogóle działa, i jak działa. TROPHY działa świetnie w boju, IMI IRON FIST też był testowany setki razy w warunkach bardzo zbliżonych do tych bojowych (m.in. i przez USA!), i działa jeszcze lepiej. Konstrukcja czołgów Merkava, od Mk 1 począwszy, a na Mk 4 skończywszy, jest absolutnie innowacyjna, i wprost genialna (najlepsza, jaka jest dla MBT!!) ---- silnik i transmisja z przodu, masywne ciężkie ekstra elementy chroniące załogę, oraz ciężki, duży, potężnie opancerzony właz nisko z tyłu, umożliwiający ewakuację załogi pod ogniem, ładowanie amunicji pod obstrzałem, i zabranie oraz wysadzenie desantu do czterech żołnierzy piechoty, pod obstrzałem, również jako ambulans, pod ciężkim obstrzałem.... \"...Do sytuacji jaka panuje w Izraelu....\". Izrael NIE JEST na Księżycu. Owszem, jest tam dużo piachu, oraz dużo terenów mocno skalistych i lekko górskich, ale jest tam TEŻ i masa zieleni, rozmaitych krzaczorów, pól, również lasów, są też tam i tereny podmokłe, bagna, oraz mniejsze rzeczki. Czyli, czołgi te będą działały w KAŻDYM terenie. NIE przesadzajmy tu z tymi różnicami!!! Merkava Mk 4 zostały i są skonstruowane, aby w walce czołg-czołg zmierzyć się jak równy z równym, i pokonać w walce takie czołgi, jak: Abrams M1A2, Leopard 2 A6/A6, Challenger-2, Leclerck, oraz najnowsze wersje T-90. Wszystkie te tu wyżej wymienione czołgi znajdują się na uzbrojeniu u Arabskich sąsiadów Izraela, i jest duże prawdopodobieństwo, iż w jakiejkolwiek przyszłej konwencjonalnej wojnie będą one użyte przeciwko Izraelowi, przeciwko czołgom IDF\'u. I wtedy czołgi IDFu muszą dowolną taką konstelację pokonać ---- bo jedynie po to były one skonstruowane przez izraelską zbrojeniówkę dla IDF\'u.... A jak już, to obecne, najnowsze Merkava Mk 4, w ciągu najbliższych dwóch lat, jeszcze bardziej się oddalą (jeśli chodzi o osiągi techniczne!) od swoich głównych konkurentów (M1A2 & Leo 2 A6/A7), bo wtedy izraelska zbrojeniówka zaimplementuje program bardzo daleko posuniętej, dalszej i bardzo znaczącej elektronizacji wozów Mk 4, między innymi polegający na standardowym zastosowaniu systemów Elbit\'u Iron Vision (z ich pełną, 100%-tową świadomością sytuacyjną 360 stopni, i w dzień, i w nocy!), oraz zastosowaniem wielu innych bardzo zaawansowanych bojowych urządzeń elektronicznych.......

Davien
środa, 31 stycznia 2018, 08:18

No to po kolei. Pisałem że do Merkava Mk 3 nie było pancerzy warstwowych więc dzieki za potwierdzenie:) Wszyscy specjalisci zgadzaja sie że silnik z przodu to idealne rozwiazanie dla wozów bojowych ale z wyjatkiem MBT dla których jest to rozwiązanie najgorsze( powiększone rozmiary kadłuba, wymuszony przez układ cieńszy pancerz przedni, większa sylwetka czołgu itd) Izrael zastopsował silnik z przodu bo jak powstawała Merkava nie miał pancerza warstwowego i jedynie w ten sposób mógł się dodatkowo zabezpieczyć. Nawet obecnie ich pancerz nie ma wiele wspólnego z linia Chobcham/Burlington, bo nie dostali na to licencji, to ich własne opracowanie Desant do Merkavy zabierzesz jedynie jak się pozbedziesz dodatkowej amunicji więc... Obecnie Merkavy nie są na pewno lepsze od Leo2A6/7 czy M1A2, nie ten poziom techniki. Izrael nie stac po prostu na takie nakłady na R&D w dziedzinie czołgów jak USA/ NIemcy czy Francję Merkavy powstały by móc walczyc z czołgami potencjalnych przeciwników którzy nie maja nawet obecnie najnowocześniejszych czołgów i w starciu z M1A2 SEP2 czy LEO2A6/7 za dobrze by nie wypadły, podobnie jak z Leclercami, także Arabowie nie maja najnowszych rosyjskich T-90 tylko starsze wersje Arena jest rozwojówką Drozda a ten był uzywany bojowo jeszcze zanim IDF w ogóle pomyslało to Trophy czy Iron Fist i w ochronie czołgów się sprawdził( los towarzyszącej piechoty to inna sprawa) PS Naprawdę silnik dla APFSDS-T nie jest az taka przeszkodą za jaka sie go powszechnie uważa, inaczej M1/Leo2 czy T-14 miałyby go z przodu a jakoś jest jedynie tylko jeden czołg w takim układzie:)

Marek L.
środa, 31 stycznia 2018, 18:43

PS. ---- Licencji na Chobcham NIE muszą mieć, bo sami oni opracowali pancerz wielowarstwowy ---- I TO RÓWNIE dobry. Odnośnie Desantu/Ambulansu --- to chyba oczywiste: Coś za Coś!!! W innych zaś czołgach to tej świetnej możliwości w ogóle nie ma.... Odnośnie grubości pancerza z przodu, przed silnikiem, w Merkava Mk 4 ---- i porównywaniu go z tym odpowiednim w Leo2 i w M1A2 ---- to, ponieważ są to dane nieujawnione, czyli tajne, to ty na ten temat nie wiesz NIC, i możesz sobie tutaj jedynie spekulować, i NIC więcej. Podobnie odnośnie budżetu na dalszy rozwój i na modernizację czołgów. Porównywanie wielkości ekonomii poszczególnych krajów jest tutaj czystym nonsensem (czyli, np. Niemcy-Izrael, Francja-Izrael, UK-Izrael, itd...). To, co tutaj JEDYNIE I TYLKO się liczy, to jest wola polityczna, ile na jaki cel wydawać pieniędzy. A Izrael tę wolę ma (no bo musi ją mieć!!!).... A dane dotyczące konkretnych cyfr na konkretne cele/projekty to znowu są tajne ---- i ty i ja możemy sobie na te tematy jedynie (i to w sposób w sumie całkowicie bezwartościowy!) pospekulować, i nic więcej.......

Marek L.
środa, 31 stycznia 2018, 15:47

PS. ---- Licencji na Chobcham NIE muszą mieć, bo sami oni opracowali pancerz wielowarstwowy ---- i to RÓWNIE dobry. Odnośnie Desantu/Ambulansu --- to oczywiście: Coś za Coś. W innych zaś czołgach to tej świetnej możliwości w ogóle nie ma.... Odnośnie grubości pancerza z przodu, przed silnikiem, w Merkava Mk 4 ---- i porównywaniu go z tym odpowiednim w Leo2 i w M1A2 ---- to, ponieważ są to dane nieujawnione, czyli tajne, to ty na ten temat nie wiesz NIC, i możesz tutaj jedynie spekulować, i NIC więcej. Podobnie odnośnie budżetu na dalszy rozwój i na modernizację czołgów. Porównywanie wielkości ekonomii poszczególnych krajów jest tutaj czystym nonsensem (czyli, np. Niemcy-Izrael, Francja-Izrael, UK-Izrael, itd...). To, co tutaj JEDYNIE I TYLKO się liczy, to jest wola polityczna, ile na jaki cel wydawać pieniędzy. A Izrael tę wolę ma (no bo musi ją mieć!!!).... A dane dotyczące konkretnych cyfr na konkretne cele/projekty to znowu są tajne ---- i ty i ja możemy sobie na te tematy jedynie (i to w sposób w sumie całkowicie bezwartościowy!) pospekulować, i nic więcej.......

Marek L.
środa, 31 stycznia 2018, 13:44

Potwierdzenie odnośnie Merkava Mk 3 ???? Wersja D to przecież MA pancerz warstwowy, więc za co tu dziękujesz ??? Większa sylwetka czołgu ??? Przy WSZYSTKICH modelach Merkava to M1A2 oraz Leo2 A6/A7 wyglądają wielkie, jak ta stodoła.... Sowiecki Drozd bojowo się w ogóle NIE sprawdził, to jedynie wielka kupa złomu ---- jego rozwojówka Arena przypuszczalnie podzieliłaby jego los. Odnośnie zaś całej tej reszty, to się z tymi twoimi wszystkimi opiniami nie zgadzam, i podtrzymuję te wszystkie moje tam powyżej.

czarny bez
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 11:16

No to jesteś lepszy niż analitycy izraelscy, którzy w 2017 uznali, że: \"... że Sabra ( zmodyfikowany M60) jest znacznie lepiej dostosowany do europejskiego pola walki niż czołgi Merkava i dlatego nie zostały one zaoferowane (armii czeskiej)\". Cytat za D24. Oczywiście mogą się mylić...

Marek L.
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 15:35

To, że Izraelczycy nie zaoferowali Armii Czeskiej najnowszych wersji Merkava Mk 4, a jedynie ewentualnie wersję Sabra Mk 3 (taką, jak dla Turcji, tylko lepszą, bo z APS\'em IMI IRON FIST, i z bezzałogową stabilizowaną opancerzoną wieżyczką IMI ckm/wkm 12,7 mm), to jest JEDYNIE dla tego, bo PÓKI CO, to najnowsza wersja Merkava Mk 4 jest jeszcze ZA DOBRA, aby były one oferowane na eksport....

Józiek
piątek, 26 stycznia 2018, 16:28

Myślę, że nie przypadkiem Trump zechciał widzeć się z Dudą.

Antarii
sobota, 27 stycznia 2018, 00:28

Pewnie, kajdany nam się poluzowały i trzeba było je zacisnąć. Kupimy amerykański przestarzały sprzęt za mocno zawyżoną cenę. Współpraca z Izraelem byłaby dla nas zbyt korzystna a nie tym kieruje się nasz rząd.

Poinformowany
piątek, 26 stycznia 2018, 20:04

żeby mu powiedzieć że wie co on robi

dimitris
sobota, 27 stycznia 2018, 08:18

Wiele jest tematów, które i tak warto brać od USA i bierze to od nich pół świata i większość NATO. A akurat w artylerii rakietowej nie widzę zupełnie sensu, przy ich obecnym podejściu, w ogóle nie przystającym do polskich potrzeb.

młody
piątek, 26 stycznia 2018, 16:12

W końcu jakaś znośna propozycja, według tego co piszą o propozycji amerykańskiej to jakaś kpina. Tylko całkowita autonomia w produkcji i przekazanie całej najnowszej technologii wytwarzania wszystkich elementów rakiet, wyrzutni i systemu naprowadzania umożliwi realny wzrost bezpieczeństwa Polski. Potrzeba jeszcze wynegocjować najlepszą cenę i wtedy można kupić a potem pilnować PGZ żeby tego nie zmarnowali i rozwijali te zdolności w przyszłości a dla MON produkowali po kosztach.

stary
piątek, 26 stycznia 2018, 14:50

Zdecydowana większość tu pisze brać i ja też tak myślę . Ale rządzący...................

tramp
piątek, 26 stycznia 2018, 14:44

Z Żydami trzeba być ostrożnym aby nie stało się tak jak w wypadku Gruzji , której Izrael sprzedał rakiety a potem Rosji sprzedał do nich kody !!

Dekoder
piątek, 26 stycznia 2018, 21:40

Ale to my bedziemy mogli te kody modyfikować! Przecież pisze jak byk, że bedzie swoboda eksploatacyjna, więc skończ już z tym spamem o kodach!

Extern
piątek, 26 stycznia 2018, 19:53

Ale Gruzini kupili czarne skrzynki, nas z Izraela interesuje tylko pełny transfer technologii i dojście po kilku latach do pełnej Polonizacji. Mam nadzieję jednak że nie zrobią podobnej głupoty jak ze Spike, że z technologii przejmiemy tylko wytwarzanie korpusów i trochę innej mechaniki. Raz na osła można wyjść, ale po drugim razie to już tylko założyć siodło i wozić wycieczki.

Patcolo
piątek, 26 stycznia 2018, 14:41

Brać oferta bardzo dobra tylko uważać na poszczególne zapisy w umowach. Oferta lepsza od USA bezwzględnie ponadto pokazanie figi z makiem amerykańskim braciom może im przypomnieć że na rynku nie są jedyni.

Grześ
piątek, 26 stycznia 2018, 14:02

Dlatego usuneli Macierewicza. Izrael proponuje lepsze rakiety 160 kl kontra 70 kl. O lepszej głowicy i technologii młodszej o 20 lat. Za cenę 30% mniejszą z mozliwoscią samodzielnego rozwoju. Przypominam jak brak takiej możliwości wpłyną na Rosomaka i 2 letnie negocjacje przed dokupieniem nowej serii. Przypominam USA planuje wymianę tych rakiet na nowe modele. Czyli chcą nam upchnąć starą technologię poto aby za 15 lat zmusić naszą armię do kupna nowych rakiet. I najwazniejsze jest to że nie mamy srodków aby bulic amerykanom.

Marek1
sobota, 27 stycznia 2018, 11:25

Nie bredź - AM&Co. od samego początku byli całkowicie zafiksowani na oferty z USA.

xDDD
piątek, 26 stycznia 2018, 13:12

Propozycja bardzo interesująca. Powinniśmy teraz wybadać jak zareagują inni producenci. Izraelska oferta może być dobrą kartą przetargową w negocjacjach z pozostałymi potencjalnymi dostawcami.

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 10:46

Najlepiej by było, gdyby negocjacje z amerykanami po prostu nie doszły do skutku, bo oferta izraelska jest 10 razy lepsza. Obawiam się jednak, że nasz rząd i tak weźmie z USA, bo pan każe, sługa musi. Takie to wstawanie z kolan...

Sailor
piątek, 26 stycznia 2018, 13:01

Amerykańska propozycja jest o niebo gorsza dlatego powinniśmy jak najszybciej dogadać się z Izraelem. Jeżeli faktycznie Izrael deklaruje przekazanie całej technologii to nie mamy się nad czym zastanawiać tym bardziej, że Amerykanie co najwyżej pozwolą nam montować swoje pociski. Natomiast jeżeli pozyskamy stosowną technologię oraz rozwiniemy zdolności produkcyjne to następnie będziemy mogli samodzielnie modyfikować i produkować tego typu uzbrojenie. Poza tym system izraelski jest nowszy od amerykańskiego. Poza tym jeżeli Amerykanie dostaną takiego prztyczka w nos to może w następnych negocjacjach będą bardziej elastyczni.

Redrum
piątek, 26 stycznia 2018, 12:53

Jeśli faktycznie Izrael wrócił do gry w sprawie Homara, to jest to bardzo dobra wiadomość. Oferta IMI jest nader kusząca, nie tylko ze względu na pakiet propozycji dla naszego przemysłu, ale przede wszystkim siłę i zasięg ognia izraelskich rakiet. Byłby to krok milowy dla polskich WRiA i znaczący argument wobec domniemanego przeciwnika. Ten bowiem obecnie w aspekcie artyleryjsko-rakietowym ma nad nami druzgocącą przewagę, a mam wątpliwości czy zmniejszyłaby się ona wyraźnie po zakupie wyrzutni z USA. Na kontrakcie na wyrzutnie Spike na pewno nie straciliśmy, a gdyby nie indolencja MON-u, to ich potencjał byłby już o wiele wyższy (chodzi o integrację z Rosomakiem). Czyli od czasu do czasu warto dogadać się z Izraelem. Jeśli i tak zwycięży oferta Lockheed Martin, to ciekaw jestem czy ministerstwo będzie w stanie wiarygodnie i merytorycznie uargumentować ten wybór.

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 10:51

Przedstawią to jako dalsze pogłębianie współpracy wojskowej i gospodarczej z USA oraz dowód na to, jak ważnym partnerem dla USA jest Polska. To jest cena za tą śladową obecność amerykańskich wojsk w Polsce. Takim to ważnym jesteśmy partnerem. Duda już dostał odpowiednie dyspozycje od Trumpa w Davos.

Willgraf
piątek, 26 stycznia 2018, 12:37

CZY w MON potrafią podejmować SZYBKIE DECYZJE ??? bo jeśli nie to może bardziej trzeba przewietrzyć IU ?

Infernoav
piątek, 26 stycznia 2018, 09:23

Jeśli dają 100% technologii to nie ma o czym myśleć.

Flash
piątek, 26 stycznia 2018, 08:15

...i nad czym my się jeszcze zastanawiamy?

kip
piątek, 26 stycznia 2018, 19:01

Nad tym gdzie jest haczyk!

Opl
sobota, 27 stycznia 2018, 02:32

Ustawa 447...?

Boze chron Polske
sobota, 27 stycznia 2018, 12:00

To nie ma nic do rzeczy . Żydzi (nie spadkobiercy)wymyslili sobie że Polska ma zapłacić 60 mld $ - Duda dał zielone światło i sprawa jest w Kongresie.

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 10:52

Jeśli tak by było, to biorąc od Izraela możnaby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Osobiście jednak nie łączyłbym tych dwóch spraw.

dropik
piątek, 26 stycznia 2018, 08:01

izraelska propozycja to nowocześniejsze rakiety , ale brak standardu NATO. Jednak na zapasy sojusznicze to za bardzo bym nie liczył. to nie czasy ZSSR , nikt nie utrzymuje takich zapasów jak kiedyś. Oczywiście w razie wybuch czegoś większego na krajową produkcję nie będzie można liczyć bo linia będzie miała za małą wydajność i do tego będzie bardzo narażona na zniszczenie. może jednak zagadać z Niemcami czy nie sprzedaliby nam ze 30 tych mlrs-ow ze swoich składów ?

Xxxx
piątek, 26 stycznia 2018, 13:10

Dlatego trzeba liczyć na siebie i na własne zapasy takich rakiet....

Sailor
piątek, 26 stycznia 2018, 13:04

Przede wszystkim jeżeli dojdzie dojdzie do konfliktu z Rosją (to jedyne państwo, które nam zagraża) to nie wygramy wojny na wyniszczenie. Czyli ilość zgromadzonych pocisków powinna być taka aby wytrzymać do czasu, aż ogarną się sojusznicy i nic więcej, a w czasie pokoju to można sobie naprodukować zapasów ile potrzeba i magazynować na czas W.

Extern
piątek, 26 stycznia 2018, 20:00

A co jeśli sojusznicy nie pomogą? Wtedy jedyne co nam zostanie to własne zdolności do wytwarzania własnej broni. Gdyby Amerykanie chcieli nam przekazać technologię produkcji tych rakiet to myślę że nie było by nawet dyskusji którą ofertę wybrać. Najbardziej boli właśnie to że tak nas traktują nasi sojusznicy dla których my jesteśmy gotowi zrobić wszystko.

Courre de Moll
piątek, 26 stycznia 2018, 23:29

Wtedy, to nam pozostanie już tylko poddać się bez zbędnego przeciągania rozlweu krwi, kolego. Kropka. A więc: trzeba mieć własne siły i zapasy wystarczające do toczenia intensywnej walki na tyle długo, aby ta perspektywa była dla przeciwnika zniechęcająca, a zyskany czas umożliwiał wejście do gry nawet mocno ociągających się sojuszników. A jeśli to nie pomoże, no to sorry. Na żadną znaczącą produkcję wojenną bym nie liczył. Jesteśmy na to za mali fizycznie - nasze zakłady zostaną po prostu zniszczone.

Extern
sobota, 27 stycznia 2018, 12:31

Jedno drugiego nie wyklucza, kto nam zabroni wyprodukować w okresie pokoju tyle sprzętu ile tylko zechcemy? Kto nam zagwarantuje że w ramach dobrych stosunków z Rosją Ameryka nie ograniczy nam dostaw na tyle że nawet nie uzbieramy tyle sprzętu na stoczenie tej jak piszesz \"intensywnej walki\"? Kto nam tym bardziej zagwarantuje że w okresie wojennym ktokolwiek coś nam dostarczy? Ukrainie jakoś nikt nie chciał sprzedawać nawet butów dla żołnierzy. W dodatku sprzęt importowany, zawsze dla gospodarki będzie bardzo drogi (braki zwrotów w podatkach) i nigdy go nie będzie wystarczająco dużo.

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 11:03

No i dlatego powinniśmy wziąć ofertę izraelską. Co do \"standardu NATO\" - nasze T72 i PT91 też nie są w tym standardzie. Już nie wspominam o tym, że najważniejszymi kryteriami w zakupie tego typu broni powinno być to, na ile wzmiacnia ona nasz potencjał, oraz czy będziemy mogli ją produkować u siebie. A \"standard NATO\" to jest kryterium nawet nie 3-cio, ale 10-rzędne. Ogólnie widzę pewne fetyszyzowanie tych standardów. Jak ma to jeszcze jakiś sens w przypadku broni lekkiej, np moździeży czy broni strzeleckej, to w przypadku cięższego sprzętu jedynym rozsądnym wyjściem jest własna produkcja i magazynowanie, bo nikt nam takiego sprzętu w razie \"W\" nie udostępni. Jak pokazuje przykład poprzednich wojen (a teraz Ukrainy), nawet z nabojami do broni strzeleckiej był problem, bo nasi \"sojusznicy\" nie chcieli nam jej sprzedawać, więc liczenie na to, że sprzedadzą nam pociski 300 km to urojenia. Jak to mówią, umiesz liczyć, licz na siebie.

as
piątek, 26 stycznia 2018, 00:47

Brać EXTRA (zasięg do 150 km) i LORę (zasięg do ok 400km) a od USA jak się uda GMLRS do zintegrowania przez Izraelczyków (ok 80 km). Co do Acculara to trochę za mały zasięg jak na pociski 122mm ale z Izraelczykami można opracować nowego Fenixa APR nie uzależniając się od francuskiego paliwa i dodając naprowadzanie inne niż półaktywne. Wtedy Langusty pozostaną w służbie i będą wsparciem dla Homara. Jest pełna synergia między polskimi oczekiwaniami i możliwościami technicznymi a ofertą Izraela. INS + GPS to nie jest żaden szczyt technologii a mityczny IBCS dla Homara jest mniej ważny niż pozyskanie technologii rakietowych rakiet taktycznych przez Polskę. TOPAZ zintegruje Homara z radarami artyleryjskimi tak więc nie będzie potrzeby danych o stanowiskach przeciwnika z Wisły. Ponadto po zastosowaniu modułów GaN i technologii AESA bardzo wzrosną możliwości Liwca. Moduły GaN można kupić na rynku np. Toshiba Liwców zbyt wiele nie trzeba napewno mniej niż radarów Bystra. TOPAZ to także dane z dronów min FlyEye a także dronów większego zasięgu. Słowem jest deal, róbmy go z Izraelczykami nie pozorując negocjacji bo od LM nie dostaniemy pełnego transferu technologii. Lepiej już dogadać się z LM ws Wisły i niech odczepią się od Homara :)

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 11:21

Ogólnie obserwując działania naszego MON można odnieść wrażenie, że wszystko jest postawione na głowie. Powinni najpierw zakupić system w programie Narew, a później już z lepszej pozycji negocjować Wisłę - zrobili odwrotnie i jakie są efekty wszyscy wiemy. W Homarze wybrali najgorszą ofertę amerykańską przerywając negocjacię z Izraelczykami, a teraz jak się okazało, że Amerykanie traktują Polskę jak Bantustan i głupków (w przypadku MON mają chyba niestety rację), których można wydoić, pozorują (prawdopodbnie) powrót do negocjacji z IMI. Po prostu porażający brak kompetencji i wyobraźni.

Wojciech
piątek, 26 stycznia 2018, 00:34

W sumie mamy dobre doświadczenia dotyczące polonizacji z rakiet grom

Renifer
czwartek, 25 stycznia 2018, 23:51

Powinni wziąć natychmiast, potem amerykanie mogą zacząć naciskać.

asgdahkjgf
piątek, 26 stycznia 2018, 10:57

Zgadzam się, propozycja od Izraela jest kusząca, znacznie lepsza od Amerykańskiej.

LLL
piątek, 26 stycznia 2018, 10:54

Zaletą amerykanów jest to, że w razie w mogą dostarczyć nam tysiące pocisków ze swoich zapasów, pociski mogą nam też dostarczyć inni sojusznicy używający Himarsa. W przypadku izraelskiej oferty będziemy zdani całkowicie na własny arsenał. W przypadku konfliktu symetrycznego codziennie będą wystrzeliwane setki rakiet i nasze zapasy skończą się po tygodniu. Poza tym dochodzi współpraca z IBCS, nie wiadomo, czy system izraelski dałoby się w to wpiąć. Chociaż system izraelski wydaje się lepszy sam w sobie i pewnie będzie znacznie tańszy. No i produkcja na rynki eksportowe jest kusząca, bo jest wiele państw, którym system by odpowiadał, ale z różnych względów nie mogą go kupić od Izraelczyków. Twardy orzech do zgryzienia. Najlepiej byłoby kupić system izraelski z możliwością współpracy z IBCS i wykorzystywania efektorów HIMARSA w razie W :-)

Extern
piątek, 26 stycznia 2018, 20:13

Chyba jednak lepiej liczyć na siebie. Ewentualnie można by zrobić jakiś mix ofert bo najbardziej od Żydów szkoda tej startującej pionowo rakiety Lora. Więc może wziąć już przez tą naszą polityczną podległość Homara od Amerykanów ale dodatkowo Lorę od Żydów.

Ojojoj
piątek, 26 stycznia 2018, 18:32

Po tygodniu? Człowieku w razie wymiany ognia z FR wojna skończy soę po 48 godzinach więc nie ma problemu...

Marek1
piątek, 26 stycznia 2018, 16:47

Tylko oferta IMI daje docelowo pełną możliwość samodzielnej produkcji rakiet taktycznych wszystkich typów. To jest właśnie TO czego najbardziej potrzebuje polski przemysł w tym zakresie - autonomiczność produkcji efektorów z możliwością pełnego wykorzystania tych technologii w innych systemach broni(plot i ppanc). Niestety, obawiam się, że przeważą jak zwykle doraźne korzyści polityczne i tzw. \"murzyńskość\" wobec USA, co będzie nas kosztowało miliardy $ wydane na kiepski system i BRAK możliwości uniezależnienia się od zakupów z USA w przyszłości.

Historyk
piątek, 26 stycznia 2018, 16:40

Kto Ci dostarczy pociski w 1 dzień roboczy ??

g77
piątek, 26 stycznia 2018, 15:32

Już to widzę jak płyną te statki z amerykańskim uzbrojeniem... Będzie jak w 39 - na taki (najgorszy) scenariusz trzeba się przygotowywać.

mikrus
piątek, 26 stycznia 2018, 12:54

W \"razie czego\" będzie za późno na dostawy ...

Arczi
czwartek, 25 stycznia 2018, 23:36

Oby jak najszybciej...

negocjator
czwartek, 25 stycznia 2018, 23:22

Nieudolna próba postraszenia Amerykanów że kupimy coś innego. Ale wszyscy wiedzą że nie kupimy. Za szybko odsłoniliśmy karty i teraz nawet Izrael nie będzie nas traktował poważnie tj. nie da takiej oferty jakby można uzyskać negocjując równolegle z 2-3 dostawcami. Amatorszczyzna

dropik
piątek, 26 stycznia 2018, 08:22

tak to niestety wygląda. Jeśli izraelska oferta by zwyciężyła byłbym w ciężkim szoku. Ta ekipa już pierwszego dnia postawiła USA co potwierdziła deklaracja Macierewicza o zakupie Homara w czasie wizyty Trumpa w Warszawie.

Extern
sobota, 27 stycznia 2018, 12:39

Nie wiadomo, ekipa się mocno zmieniła, najbardziej eurosceptyczni ministrowie musieli oddać stanowiska, teraz trochę jest jakby znowu rządziła opcja raczej europejska.

dropik
niedziela, 28 stycznia 2018, 14:29

Taka maskirowka. Ja tu nie dostrzegam żadnej zmiany poza nazwiskami. Już Prezes Polski ustawił ministra SZ, żeby się za nadto nie wczuwał . I nie po to Tillerson przyjeżdżał żebyśmy kupili izraelskie rakiety. A

mikrus
piątek, 26 stycznia 2018, 12:56

Racja ! Niestety był to klasyczny przykład jak się nie prowadzi negocjacji - potem ciężki szok gdy \"bezkonkurencyjny\" partner zaśpiewał cenę ...

aaabbbyyy
piątek, 26 stycznia 2018, 04:52

racja ale dopóki piłka w grze jak mówił Górski ... Tutaj kwestia dotyczy bezpieczeństwa narodowego. IMI odkryło karty mówiąc że daje technologię. Jeśli LM powie \"nie daję\" to trudno będzie uzasadnić wybór HIMARSa. Oczywiście wszystko jest kwestią ceny ale pozyskanie technologii jest ważniejsze od kilkudziesięciu efektorów a tyle przestarzałych ATACMS bez offsetu \"opychał\" nam Lockheed.

kmq
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:57

Jeszcze i Patrioty tak załatwić, nie są jedyną opcją

Extern
sobota, 27 stycznia 2018, 12:44

Niestety ale na Wisłę są realnie jedyną. Tym bardziej Homar mógłby być nie od Amerykanów skoro nakarmimy ich przez OPL. I najprawdopodobniej to od nich jeszcze kupimy dodatkowe samoloty.

Wojciech
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:40

Ta potencjalna modernizacja Langust jest niezwykle kusząca.

Marek1
piątek, 26 stycznia 2018, 17:04

Pełna zgoda - Langusty z precyzyjnymi efektorami 122 mm to byłby hit eksportowy dla wszystkich krajów używających Gradów i ich pochodnych. A jest ich sporo. Do tego potężny zastrzyk nowoczesnej technologii dla naszego raczkującego dopiero przemysłu(paliwa rakietowe, głowice, syst. naprowadzania, metalurgia, prochy wielobazowe, amunicja czołgowa 125mm, precyzyjna artyleryjska, itd.,itd). Wszystko to b. prawdopodobnie dałoby się włączyć do offsetu, bo Izrael wyraźnie sugeruje, że chce zrobić z Polski swoje eksportowe \"okno na świat\", ale co super WAŻNE dotyczy to systemów w całości produkowanych(nie montowanych) w naszym Kraju.

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 11:30

Czyli wszystko to, czego teraz nie mamy i nie będziemy mieć bez wartego miliardy dolarów transferu technologii, a czego bardzo potrzebujemy i bez czego nasz przemysł i cały kraj zostanie technologicznie zepchnięty do poziomu krajów trzeciego świata. Takie być albo nie być dla nas - szkoda, że nasz MON tak lekko to traktuje.

Perun
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:15

No to teraz telenowela z wyborem Homara zacznie się od początku. A pod koniec roku obudzą sie Amerykanie, znowu coś zaoferują i dopiero MON będzie miało zagwozdkę.

pl 68 !
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:07

Brac w ciemno !

Levi
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:33

Kto jeszcze dostanie \'kody\' do rakiet? Rosjanie? Kto jeszcze?

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 11:33

Marsjanie. Człowieku, jakie kody? Rozumiesz co znaczy pełny transfer technologii? Kody źródłowe to my będziemy mieć i będziemy sobie mogli robić z nimi co tylko zechcemy. Czyli kompletnie odwrotnie, niż np. w przypadku F16.

Extern
piątek, 26 stycznia 2018, 20:24

Nie ważne kto jeszcze dostanie te umowne \"kody\" bo jeśli my je dostaniemy to przerobimy po swojemu. Będziemy wtedy mogli elastycznie zareagować na rozwój sytuacji. Kupowanie gotowej elektroniki i oprogramowania dla armii to obecnie w najlepszym wypadku pozbawianie się możliwości szybkiego reagowania na zmianę sytuacji taktycznej. W najgorszym wypadku to wiadomo.

Marek L.
piątek, 26 stycznia 2018, 01:05

Jakie znowuż \"kody\" ??? O czym ty tutaj człowieku, w ogóle mówisz ???

Olo
sobota, 27 stycznia 2018, 09:38

Kody źrodłowe oprogramowania sterującego pracą komputera pokładowego pocisku. Analizując je można poznać często dużo dokładniej możliwości i słabe punkty urządzenia (w tym przypadku tego pocisku) niż badając sprzęt, który co prawda ma w pamięci to oprogramowanie, ale już skompilowane do postaci binarnej i zabezpieczone przed niepowołanym odczytem.

prawieanonim
piątek, 26 stycznia 2018, 13:25

Bracia Słowianie powtarzają to jak mantrę.

Marek L.
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 16:07

Olo & \"Prawie-Anonim\" : Doskonale wiem, jako informatyk, co to są kody źródłowe, i nie potrzebuję od nikogo wykładów w tej sprawie.... Chodzi mi tutaj JEDYNIE o to, iż mniej więcej 10 lat temu, FSB & GRU skonstruowały \"fake news\" / czyli: POTWARZ, jakoby Państwo Izrael miało sprzedać / dostarczyć, jakieś mityczne \"kody źródłowe\" Federacji Rosyjskiej. Problem jest JEDYNIE w tym, iż taki fakt po prostu NIGDY nie miał miejsca. A pomimo to, to jest ta potwarz, jak ta (\"Braci Słowian\") MANTRA, powtarzana od 10-ciu lat, już wiele tysięcy razy, przez całe setki aktywnych tutaj rosyjskich / putinowskich agentów wpływu. A ze wszystkich krajów to akurat absolutnie i totalnie najwięcej i najczęściej w Polsce, a w ramach Polski, to niestety akurat absolutnie najwięcej i najczęściej na łamach Defence24.pl ....... I jedynie na ten temat był ten mój tam powyższy wpis.......

Davien
środa, 31 stycznia 2018, 08:22

Akurat Izrael dostarczył kody żródłowe do Rosji ale dla zakupionych na licencji 20-sto letnich BSL Searcher które w Rosji produkuja jako Forpost, a nie do uzywanych przez Gruzję, IDF i USA Hermesów( Oj by im Amerykanie pokazali za taki numer:))

Marek L.
czwartek, 1 lutego 2018, 03:01

IAF to akurat używał IAI Searcherów, ale wycofał je ze swojego arsenału tak już z ponad 20 lat temu, i zastąpił je znacznie nowocześniejszymi dronami.

Marek L.
środa, 31 stycznia 2018, 13:48

Ja mówiłem tutaj NIE o IAI Searcher które IAI kiedyś oficjalnie sprzedał Federacji Rosyjskiej, a o Elbitu Hermesach-450 dla Gruzji.

asx
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:20

Jakie rakiety o zasięgu 150 km oraz ponad 400km oferuje LM ? Żadne ! Brać w ciemno LORę i EXTRA wraz z transferem technologii bez względu na negocjacje z LM. Żadna amerykańska rakieta nie jest odpowiedzią na rosyjskie Tornado-S (zasięg ok 130 km) a jeden ATACMS na wyrzutni HIMARS-a to zdecydowanie za mało i za drogo ! EXTRA to aż 8 rakiet w 2 kontenerach ! o to właśnie chodzi ! to już jest symetryczna ochrona kontrbateryjna przeciwko Tornado-S (ponad 8-12 rakiet na wyrzutni). LM łaskawie chciał nam udostępnić technologię GMLRS potem się wycofał nawet z tego. Jeśli Izrael oferuje pełną polonizację i transfer technologii to LM nie przebije izraelskiej oferty ! ale jeszcze raz warto dodać że te 2 oferty się uzupełniają ! Od IMI już teraz możemy brać EXTRA i LORę bo LM nie opracował pocisków o zasięgu 150 km a LRPF o zasięgu ok 500 to pieśń przyszłości zwłaszcza że LM będzie musiał wygrać w przetargu na nowy efektor z Boeingiem i Raytheonem.

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 11:40

Nie powiedziałbym, żeby te oferty się uzupełniały. Locked Martin nie ma na razie niczego, co mogłoby uzupełniać to, co mają Izraelczycy (którzy mają praktycznie wszystko, czego szukamy w tym przetargu) i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będzie miał. A nawet jeśli będzie miał za pewnie jakieś 10 lat, to i tak trzeba będzie podpisać nową umowę. Zresztą, mając technologie od Izraelczyków sami (lub we współpracy z Izraelem) możemy opracować rakiety o większym zasięgu i nie będziemy do tego musieli na klęczkach błagać amerykanów, jak to było z JASSM i JASSM-ER.

Frank
piątek, 26 stycznia 2018, 10:40

Człowieku uspokuj się. Co zrobisz jak żadna izraelska rakieta nie trafi celu bo rosjanie przy pomocy z izraela będą w stanie je przechwytywać albo zakłucać?

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 08:24

Tia i oczywiscie Izrael sprzeda Rosji kody do uzywanego przez siebie systemu:)) A Rosja bedzie je chciała integrować z Gradami, bo do tego te mityczne kody służą. Naprawde juz skończcie powtarzac te brednie o Gruzji, bo RTosjanie dostali kody ale do własnych dronów kupionych od Izraela których Gruzja nie uzywała, .

Marek1
piątek, 26 stycznia 2018, 14:25

Frank - to ty przestań bredzić człowieku. Kolejny miłośnik bajek o żydach sprzedających mityczne \"kody\" do swoich najnowszych technologii rakietowych. Pomijam już fakt, że PEŁNY transfer technologii naprowadzania, który konsekwentnie oferuje IMI pozwala w zasadzie dowolnie modyfikować system kierowania u jego podstaw w procesie całkowitej polonizacji Lynxa.

Extern
piątek, 26 stycznia 2018, 20:40

Dokładnie, przejęcie technologii to gwarant że nawet jeśli wróg ją pozna to i tak jak zacznie kombinować to my panując nad elektroniką i oprogramowaniem szybko będziemy mogli coś z tym zrobić. To trochę tak jak z systemem Linux, kody jego jądra znają przecież wszyscy, ale jakoś poszczególne dystrybucje rozwijane już przez konkretne zespoły są nie mniej bezpieczne od zamkniętego kodu konkurencyjnego systemu.

yers
piątek, 26 stycznia 2018, 19:17

Denerwuje mnie jak ktoś szydzi z osoby ostrożnej. A handlując z nimi ostrożnymi być należy-tak mówi historia. Ofertę warto rozważyć i zaprosić do jej analizy Gruzinów-niech nam doradzą.

Podpułkownik Wareda
sobota, 27 stycznia 2018, 09:47

yers! 1/ (...). \" ... zaprosić do jej analizy Gruzinów - niech nam doradzą\". Tak, tak, Panie yers, słuszna propozycja! Proponuję zaprosić do tej analizy także Czeczenów, Kazachów, Azerów, Ormian, specjalistów z Osetii Południowej i Północnej. Niech nam doradzą. A jakże! I przy okazji: nikt nie szydzi z osoby ostrożnej. Chociaż zupełnie nie rozumiem, o jakiej ostrożności jest tutaj mowa? 2/ \"A handlując z nimi [w domyśle: z Izraelczykami], ostrożnymi być należy - tak mówi historia\". Panie yers, ostrożnym, roztropnym, dociekliwym oraz przewidującym - należy być każdorazowo podczas rozmów z jakimkolwiek (bez wyjątku!) partnerem handlowym! I nie wiem, czy tak mówi historia? Wiem natomiast, że tak podpowiada nam doświadczenie życiowe, którego nie należy lekceważyć!

kubuskow
piątek, 26 stycznia 2018, 13:18

Hura i znowu magiczne kody źródłowe, spadające drony ...!!!

Smuteczek
piątek, 26 stycznia 2018, 00:53

O ile mi wiadomo aktualnie nie wolno sprzedawac rakiet z zasiegiem wiekszym niz 300 km :/

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 08:26

Wolno, traktat MTCR dotyczy rakiet o zasięgu ponad 300km i głowicy bojowej ponad 500kg wiec LORA z głowica 240kg omija go.

Tom
piątek, 26 stycznia 2018, 17:55

...to będzie ograniczony - programowo. A co zrobi klient?

pokorne ciele...
piątek, 26 stycznia 2018, 16:11

USA i Rosji nie wolno sprzedawać innym państwom rakiet o zasięgu >300km i rakiet manewrujących o zasięgu >900km, ma podstawie układów rozbrojeniowych. Ale tylko tym 2 państwom. Właśnie dlatego pociski lądowe powinniśmy kupić w Izraelu, a OP wraz z pociskami(zasięg 1000-1400km) w Francji

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 08:29

Mylisz się. USA i Rosji dotyczy traktat INF obejmujacy pociski o zasięgu 500-5500km wystrzeliwane z wyrzutni ladowych i to wszystko. MTCR dotyczy pocisków o zasięgu pow 300km i głowicy ponad 500kg więc nie obejmuje ani LORA ani JASSM-ER ani nawet Tomahawków bo ich głowice są lżejsze niz 500kg I Izrael i Francja przestrzegaja MTCR wiec jaka róznica?

Extern
piątek, 26 stycznia 2018, 20:59

INF rzeczywiście jest umową tylko pomiędzy USA a Rosją i dotyczy rozwoju takiej broni. Ale zrzeszenie MTCR dotyczy już większości tych liczących się państw które są w stanie wytwarzać i sprzedawać taką broń, a inne państwa nawet jeśli nie są członkami to respektują te zakazy sprzedaży. Tak więc obecnie w posiadanie poważnej broni rakietowej można wejść już tylko przez rozwój własnych zdolności.

gmo
piątek, 26 stycznia 2018, 15:28

Można kupić z \"modyfikacją\" ilości paliwa, która pozwala na przelecenie 299 km. A potem, w ramach polonizacji usunąć \"modyfikację\". Jak się jest zdeterminowanym, to różne możliwości wchodzą w grę. Problem w tym, że nasz MON jest zdeterminowany tylko jeśli chodzi o swój PR i teraz znów będzie się zastanawiał, co zrobić, bo propozycja izraelska jest lepsza, ale jak ją wybierzemy, to przecież Amerykanie się obrażą na sojusznika.

dimitris
sobota, 27 stycznia 2018, 08:28

Właśnie niekoniecznie. Amerykańskie rakiety taktyczne generalnie nie są \"hitem\" eksportowym, natomiast i tak z Amerykanami trzeba załatwiać modernizację lotnictwa i na pewno jeszcze także parę innych spraw.

Abc
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:15

Ciekawy artykuł. Wygląda na to że każdy decydent poważnie myślący o gospodarce, technologii i przyszłości przemysłu , powinien poważnie się nad tą ofertą zastanowić.

Viggen
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:09

Izrael to bardzo trudny partner w negocjacjach czego dowodem jest zerwanie kontraktu z hindusami.Ale w biznesie nie ma co się obrażać tylko negocjować mając na uwadze interes państwa.

gerg
piątek, 26 stycznia 2018, 19:22

Dokładnie! Do tego jest jeszcze kwestia której tutaj nikt nie porusza-geopolityka.Proszę sprawdzić sobie ile razy w ciągu ostatniego roku widzieli się wspólnie Putin z Natanjahu.Chodzi o to że kraj ten może naszym kosztem rozgrywać swoje interesy i szantażować Rosję.A gdy już coś uzyska co jest dla niego niezwykle ważne to spuści nas jak nie powiem co. To nie jest gracz na którym możemy polegaĆ I TO JEST KŁOPOT.

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 08:30

Ależ dokładnie tak samo rozmawiają i targują się z Rosjanami Amerykanie. Polegać zawsze, zawsze, zawsze trzeba być gotowym po pierwsze na sobie. Amerykańska oferta technologiczna wiadomo już, że nie daje Polsce takiej możliwości w ogóle.

Marek1
piątek, 26 stycznia 2018, 16:38

Rafael ze swoim ppk Spike2 już powrócił skutecznie do umowy z Indiami o ile o to ci chodziło.

mattison
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:06

przy dobrych negocjacjach z IMI - to brac od nich bo produkt mają skalowalny i o niebo lepszy niż USmani

cooky
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:59

moim skromnym zdaniem oferta Izraela jest konkretna i lepsza od Amerykańskiej

Gość
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:49

Uważam że USA ma sprzęt dobry , ale nie chce dzielić się technologiami nam potrzebnymi. Wobec takich faktów , wolałbym dogadać się z IMI Systems.

3m
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:28

Brać

Wafel
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:21

I bardzo dobrze. Takiego obrotu spraw się spodziewałem - amerykanie chcą wziąć mnóstwo kasy za nic , jak zwykle. Z Izraelem tak jak z Koreą Płd. łatwiej nam się dogadać, bo nie będzie wchodzić w to polityka, tylko biznes.

Polak z Polski
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:20

To zdaje się być ciekawsza propozycja od amerykańskiej.

niki
piątek, 26 stycznia 2018, 00:05

Dużo lepsza niż amerykańska.

strażak
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:13

I to jest to brać nie oglądać się na innych !

Rafffff
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:04

Całkiem fajne rozwiazanie , poważna jonkurencja dla Amerykanów

Pytanko
czwartek, 25 stycznia 2018, 20:02

I co kupimy?

aartii
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:42

Właśnie o taką ofertę chodzi.

Wiesiek
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:38

No i co Nam dało że prowadziliśmy rozmowy z Amerykanami na kolanach ? A no to że wybór Izraelskiej IMI Systems stał się bardziej oczywisty, otworzyli nam oczy

Marek851
czwartek, 25 stycznia 2018, 19:05

Na co czekać nie ma lepszej opcji

Harry 2
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:58

Dobra wiadomość. Trzeba zadbać o korzystne dla nas szczegóły jak w przypadku działa do haubicy KRYL.

dimitris
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:56

Brać, choć oczywiście \"z oczami wokół głowy\" ! Przecież w Stanach nikt nie zagryzie Was za to, że kupujecie broń od ich drugiego, mniejszego Izraela. Pierwszym i największym są dziś przeciecież USA.

Podpułkownik Wareda
sobota, 27 stycznia 2018, 10:04

dimitris! \" ... nikt nie zagryzie Was za to, że kupujecie broń od ICH DRUGIEGO, MNIEJSZEGO IZRAELA. PIERWSZYM I NAJWIĘKSZYM SĄ DZIŚ PRZECIEŻ USA (podkreśl. moje)\". No, no, no! Bez cienia ironii, rzeczywiście słoneczna Grecja korzystnie wpływa na pobudzanie intelektu! Panie dimitris! Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Bardzo! Myślę, że niewiele osób byłoby w stanie to zauważyć? Od razu widać, że powyższa opinia, wyszła spod pióra znawcy zagadnień międzynarodowych w skali makro!

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 20:38

która nacja, Pańskim światłym zdaniem, jest aktualnie w USA na lepszej pozycji ekonomicznej, w życiu publicznym itd ? A proszę wskazać choć jednego, nieopowiązanego z tą nacją, poważnie branego pod uwagę kandydata na prezydenta USA, w ostatnich wyborach ? Nic już ważnego bez nich w USA. Zresztą technologię i tak nabyć można tylko od tego, kto ją oferuje, a nie od tego, kto jej NIE oferuje. - Pan przeczy ? Pański problem, nie mój...

Podpułkownik Wareda
niedziela, 28 stycznia 2018, 19:50

dim! (...). \"Nic już ważnego bez nich [w domyśle: bez Żydów!] w USA\". (...). Bez przesady, Panie dim, bez przesady! Z całą pewnością, świat wiele zawdzięcza Żydom. Ale osobiście jestem daleki od tego, aby demonizować ich rolę i możliwości. Bez przesady! I rzecz najbardziej istotna, a mianowicie: jeżeli nawet - Pana zdaniem - Żydzi amerykańscy mają w USA najlepszą pozycję ekonomiczną(?) oraz w życiu publicznym(?), to o czym to świadczy? Ano o tym, że osiągnęli taką pozycję dzięki swoim zdolnościom, talentom organizacyjnym, zapobiegliwości, oszczędności, wytrwałości, kształceniu się oraz pracowitości. Zapewniam Pana, Panie dim, że Żydom w USA nic nie spadło z nieba. Do wszystkiego, w tym do swojej obecnej pozycji ekonomicznej oraz w życiu publicznym, doszli dzięki wytrwałości i ciężkiej, wieloletniej pracy. Inne nacje, w tym Polonia amerykańska, również miały pole do popisu i mogły dążyć do tego, co obecnie posiadają Żydzi. Dlaczego tego nie osiągnęli? Może inne nacje nie są tak sprawne organizacyjnie, może brakuje im zdolności, pracowitości i wytrwałości w dążeniu do wyznaczonego celu, może nie mają tyle talentów co Żydzi, a może jeszcze coś innego? Myślę, że na te pytania, to każdy samodzielnie powinien sobie odpowiedzieć, a naprawdę warto znać odpowiedź! A propos polityków, nie powiązanych - według Pańskiego określenia - Z TĄ NACJĄ, to podaję przykład poprzedniego prezydenta USA, Baracka Obamy, który sprawował swój urząd w latach 2009-2017. Jeżeli Pan zaprzeczy, to Pański problem, nie mój.

dim
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 08:59

Ale proponuję trwale, trwale zejść z mojej osoby, a skupić się na zakupach dla Wojska Polskiego.

prawieanonim
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:38

W razie \"W\" bardziej zaufałbym jednak Amerykanom niż Izraelowi.

JSM
czwartek, 25 stycznia 2018, 22:36

Przed tym można się zabezpieczyć tylko trzeba mieć całą technologię a nie tylko podwozia i radary.

prawieanonim
piątek, 26 stycznia 2018, 10:51

To nic nie pomoże w razie \"W\". Jeżeli zniszczą fabryki to pewniejsze zaopatrzenie będzie z USA - nie z Izraela.

prawieanonim
piątek, 26 stycznia 2018, 10:49

Jak zniszczą fabryki to łatwiej będzie o zaopatrzenie z USA niż z Izraela.

Extern
piątek, 26 stycznia 2018, 22:36

Jak będzie decyzja polityczna z za oceanu że amunicja ma do Polski popłynąć to USA nie chcąc zadrażniać swoich relacji z Rosją będzie nawet wolał aby to zrobił Izrael. Poza tym to i tak nie ma żadnej gwarancji że jakikolwiek kraj wyśle nam cokolwiek. Przykładowo niedawno gdy Ukraina miała nóż na gardle to nikt im nie chciał nic wysłać. Gdzie by dzisiaj byli Ukraińcy gdyby sobie sami nie potrafili wystrugać tych kilku czołgów czy rakiet.

prawieanonim
sobota, 27 stycznia 2018, 12:38

Jesteś zupełnie oderwany od rzeczywistości przyjacielu ze wschodu. Ta irracjonalna samoizolacja i zaklinanie rzeczywistości nie służą wam zupełnie. USA nie będzie \"chciał\" \"zadrażniać\" Rosji? Jeśli ktoś pierwszy dołoży Rosji to właśnie USA. Ukraińcy nie musieli strugać \"kilku czołgów\" bo w mają ich dwa tysiące. Teraz jeszcze dostaną od USA pociski przeciwpancerne. Co do dostaw to sto razy prędzej zmięknie Izrael niż USA.

Extern
środa, 31 stycznia 2018, 23:31

USA dołoży Rosji, a po co mają to robić? Rosja nie zagraża im ani wojskowo ani gospodarczo. Natomiast Stanom bardzo zależy na dobrych stosunkach z Rosją bo potrzebują jej do złapania za gardło Chin. Jak potrzebowali kiedyś już Rosji żeby zadusić Hitlerowskie Niemcy i wskoczyć na mocarstwowe miejsce Wielkiej Brytanii to w dogadaniu się z nimi również za plecami Brytyjczyków nie przeszkadzał im ani Komunizm ani morderca Stalin. Już zapomniałeś że nam Polakom kazali siedzieć cicho i nie wychylać się z żadnym tam Katyniem żeby nie zadrażniać stosunków z \"wujaszkiem Joe\" a potem oddali nas bez mrugnięcia okiem na łaskę Stalina. Niestety ale nie możemy na nich zbyt mocno polegać. Oni zawsze mieli mocno od nas inne interesy i punkt widzenia. Co oczywiście nie zmienia faktu że warto mieć ich po swojej stronie, ale lepiej bez zbytnich złudzeń.

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 20:47

@prawieanonim - aż kilkadziesiąt sztuk tych pocisków dostaną. Czy tylko kilkadzieści ? A pamięta Pan rewolucję goździków ? No właśnie. Wieść niesie, że ruskie kupili za nią Sajgon. Co w tamtej sprawie było zupełnie pewne to to, że nikt nie zapytał o zdanie wtedy Wietnamczyków. Towar to towar, nic więcej.

dim
czwartek, 25 stycznia 2018, 21:16

Ale po pierwsze trzeba ufać sobie samym. Tej broni musi być dużo, tysiące tych rakiet. Co bez potężnego obciążenia rozwoju gospodarczego osiągnąć możecie jedynie produkując je w krajowym przemyśle, przy tym także na eksport. Wszystko ma swą cenę - Izraelczycy oczywiście, że będą w Waszym przemyśle chcieli posiadać udziały. Ale to się opłaci, obu stronom. ============To jest jak mieć ciastko i zjeść, a produkować mąkę, cukier, jaja i co tam jeszcze potrzeba, wytwarzając z tego ciastka non-stop, non-stop sprzedając je i przy okazji samemu jedząc do syta. Izraelczycy to najbardziej właściwy partner do sprzedaży na cały świat. A nawet gdyby niektóre fabryki w Polsce miały być wyłącznie ich, to i tak ZUS i podatki płacić będą w PL. =============Zakład przemysłowy nie jest tego, kraju, który ma na szyldzie, a tego, w którym pozostaje najwięcej przychodu ze sprzedaży produktów.

St@ch
piątek, 26 stycznia 2018, 10:02

Nie jestem pewien czy Izraelczycy są pewni, patrząc na konflikt w Gruzji z 2008... z informacji ogólnie dostępnych \"sprzedali\" kody do dronów Rosjanom...

dim
piątek, 26 stycznia 2018, 15:02

My wiemy i oni wiedzą, że my wiemy. Właśnie oferują także technologię, z prawem zmian. Nie sam wyrób gotowy czy częściowo poblokowany.

prawieanonim
piątek, 26 stycznia 2018, 18:48

Ten system nie jest zgodny ze standardami NATO bo pochodzi z kraju który nie jest w NATO. Kasa na system to jedno a jeszcze będzie potrzebna kasa na przystosowanie.

dim
sobota, 27 stycznia 2018, 07:51

Oczywiście nie mogę znać tej oferty, ale Izrael to znany integrator standardów. Produkuje i modernizuje, integruje ze sobą wzajemnie systemy w wielu standardach, w tym NATO i byłego UW, bez problemu.

Marek1
piątek, 26 stycznia 2018, 23:37

JAKIE przystosowanie ? IMI sprzedaje swój system ze swoimi rakietami, a LM swój z innymi. Problem w tym, że w każdym parametrze rakiety do Lynxa są lepsze od efektorów Himarsa, LM NIE sprzedaje transferu technologii, a IMI gwarantuje jej pełny transfer i na koniec wszystko wskazuje, ze cena Lynxa będzie sporo niższa od kosmicznej ceny za Himarsa. Jedyną zaletą oferty LM jest fakt, że to firma z USA i faktycznie wiele krajów NATO od lat korzysta z ich MLRS/HIMARS. MON jeśli zacząłby w końcu myśleć pragmatycznie, to już powinien zacząć precyzyjnie i szczegółowo, pkt. po punkcie dopracowywać umowę z IMI dotyczącą zakupu syst Lynx + technologia produkcji rakiety LORA. A potem już tylko sprawnie finansować i zarządzać przyswajaniem nowych technologii przez spółki PGZ oraz produkcją jak największej ilości efektorów wszystkich typów. Za 2-3 lata mamy najlepszą artylerię rakietową w NATO o ile udałoby się równolegle pozyskać środki rozpoznania pozahoryzontalnego dla rakiet Lynxa o zasięgu 35km+ .

prawieanonim
sobota, 27 stycznia 2018, 12:48

Nie w każdym parametrze rakiety LYNXA są lepsze bo np głowice mają mniejsze. LYNX nie posiada też pocisków typu GLSDB, które mają zasięg 150km i umożliwiają atak na ruchome cele oraz zmianę kursu o 180 stopni.

Marek1
sobota, 27 stycznia 2018, 17:04

Niestety ponownie mijasz się z prawdą - - podstawowy efektor Himars/MLRS to GMLRS z głowicą M31 o wadze niecałe 90kg i zasiegu do 70 km. - podstawowy efektor Lynx to rakieta Extra z głowicą 120kg i zasięgu do 150 km. - Himars efektor dalekozasięgowy ATACMS - głowica 560kg i zasieg do 300km - Lynx - odpowiednikiem ATACMS jest tu pocisk LORA z głowicą 400/600kg i zasiegiem 300km+. Aby uzupełnić swoją ofertę LM skorzystał z produktu konsorcjum Saab/Boeing, czyli połączenia kierowanej bomby lotniczej(110kg) i części napędowej niekierowanego pocisku M26 o kalibrze 227 mm(GLSDB). W syst. Lynx odpowiednikiem dla GLSDB jest precyzyjna rakieta Predator Hawk z głowicą 200kg i zasięgiem do 300km. Oprócz tego Lynx może też odpalać pociski 227 mm typu GLSDB z napędem M26(tak jak w Himars).

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 08:34

Marek, i znowu sie mylisz. Głowica rakiety LORA ma całe 240kg jak by miała ponad 500 niemozliwy byłby jej eksport z powodu MTCR

Marek1
wtorek, 30 stycznia 2018, 13:04

Davien - raz jeszcze powtórzę - MTCR ogranicza wagę głowicy rakiety do 500kg. IMI oferuje LORY o różnych głowicach 240 kg/400-450kg oraz ciezkiej penetrującej 600kg. Dla Polski oferta obejmuje 2 pierwsze typy głowic NIE naruszajacych zapisów MTRC. Czego tu można NIE rozumieć ???

Davien
środa, 31 stycznia 2018, 08:25

Nawet w tym artykule masz info że LORA będzie miała głowice 240kg więc to chyba Pan nie rozumie czegos.

Marek L.
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 13:22

Davien, i znowu się mylisz. Pociski balistyczne IAI LORA mogą być produkowane z różnej wielkości głowicami, zarówno z 240 kg, jak i z 450 kg / 600 kg. Ponieważ Polska jest pełnoprawnym krajem NATO, to Amerykanie absolutnie by nie \"podskakiwali\", gdyby Izrael (bardzo bliski sojusznik USA!!) dostarczał Polsce, państwu NATO, te rakiety LORA z tymi znacznie większymi i cięższymi głowicami. (Co innego, gdyby chodziło tu o dostarczanie ich do kraju z poza sojuszu NATO....).

Davien
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 21:10

Marek, USA nie ma tu nic do powiedzenia, bo rakiet z głowicą pow 500kg i zasięgiem ponad 300km Izrael nie mógłby nam nawet sprzedać, nie mógłby też pomóc w ich opracowaniu( MTCR się kłania) Watpie czy dla Polski by ryzykowali że np Chiny sprzedadzą ich sąsiadom pociski łamiące tez MTCR albo rosja zacznie podobne dostarczać. Izrael przestrzega MTCR, Polska go podpisała, jest to tez jak na razie jedyny traktat ograniczajacy zbrojenia rakietowe który Rosja przestrzega z całą stanowczoscią wiec pomarzyc dobra rzecz, ale chcesz miec taka rakietę jaka sobie wymarzyłes to musisz ją sam skonstruować i to bez pomocy z zewnatrz

Marek L.
wtorek, 30 stycznia 2018, 03:10

Davien, to co akurat ja dokładnie na ten właśnie temat uważam, to napisałem tam (znacznie powyżej!), w dialogu z Pułkownikiem Waredą, i w związku z tym to ja nie mam w tym temacie NIC więcej do powiedzenia.......

Szuwarek
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:35

I tak kupimy z USA. Nie wiem co powinno się stać żebyśmy zaczeli myśleć. Nie tylko sojusze, ale też technologia i jej pozyskiwanie. A poprzez to rozwój własnego przemysłu. Jak będziemy kupować tylko z Ameryki daleko nie zajdziemy.

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 11:55

Pewnie to co zwykle, czyli zaoranie kraju przez sąsiadów i kompletne olanie nas przez tzw. sojuszników. Tyle, że to miało miejsce już tyle razy w naszej historii, że nie liczyłbym na ogarnięcie się ani rządzących, ani reszty rodaków. Niestety przysłowie, że Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi nadal aktualne, co pokazują m.in. przetargi Homar i Wisła oraz ogólna służalczość i uniżoność kolejnych rządów wobec nie tylko Amerykanów i Niemców, ale nawet Ukrainy, czy Litwy. Tyle lat i nikt jeszcze nie wpadł na to, że najlepszą strategią jest niezależność wobec innych i budowanie własnej siły nie patrząc na to, co powiedzą inni.

Buba
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:26

Mam wrażenie,że oferta izraelska jest ciekawsza i bardziej adekwatna do naszych potrzeb i oczekiwań.

gegroza
czwartek, 25 stycznia 2018, 18:17

HIMARS to staroć - czas inwestować w nowoczesność i polityka nie powinna mieć tu nic do gadania.

prawieanonim
piątek, 26 stycznia 2018, 18:49

Doprawdy? Chcesz kupić system od kraju który chce wydoić Polskę na 65 mld USD?

Mroczysław
sobota, 27 stycznia 2018, 11:58

Chciałbym ci tylko przypomnieć, że krajem który w tym wydojeniu wydatnie wspomaga Izrael jest USA, które też chce nas wydoić na programach Homar i Wisła. Powinniśmy kupować to, co dla nas najlepsze, a nie dawać się doić, niezależnie kto tego próbuje i pod jakim pretekstem.

dimitris.
sobota, 27 stycznia 2018, 08:35

... a system artyleryjski, mało nowoczesny i o skromnych parametrach dziś, za dwudziestolecie będzie już bardzo przestarzały. Za jego modernizację elektroniczną każą sobie płacić 70% ceny zupełnie nowego. Przykłady z lotnictwa... Za modernizację Apacza Boeing żąda po 35 mln USD od sztuki i jednocześnie - UWAGA ! - ostrzega, że niedługo przerwie wsparcie dla starszych wersji. I wychodzi na to, że głupi, kto to kupował.

Marek1
piątek, 26 stycznia 2018, 23:41

kolejne kłamstwo - rząd izraelski nigdy nie formułował pod adresem Polski żadnych roszczeń odszkodowawczych. Takie roszczenia zgłasza wyłącznie parę żydowskich organizacji pozarządowych i żeby było ciekawiej, mających swoje siedziby w ... USA.

prawieanonim
sobota, 27 stycznia 2018, 12:50

To nie jest żadne kłamstwo tylko spryt i inteligencja izraelskich władz. Chcą wyciągnąć te pieniądze rękami USA.

Marek L.
sobota, 27 stycznia 2018, 21:49

\"Anonimie\" ---- podaj tu choć JEDEN JEDYNY KONKRETNY fakt / JAKIKOLWIEK dowód, na te tutaj twoje powyższe \"twierdzenia\".......

prawieanonim
niedziela, 28 stycznia 2018, 13:46

Izrael oburzony na wieść że polski rząd forsuje ustawę o karaniu tych co używają w mediach sformułowań typu \"polskie obozy śmierci\". Tylko ślepy nie zauważy że była to celowo rozpowszechniana fałszywa teza przez pewnych dziennikarzy aby urobić międzynarodową opinię publiczną by ta nie protestowała kiedy Izrael zażąda pieniędzy od Polski już otwarcie. Obraża Pan moją inteligencję Panie Marku.

Marek L.
poniedziałek, 29 stycznia 2018, 20:13

Panie \"Anonimie\" ---- NIE obrażaj pan tu mojej inteligencji, ani też inteligencji innych tutaj bloggerów. I niech pan sobie już tutaj odpuści te pańskie \"teorie spiskowe\" / \"teorie konspiracji\"....... Ten obecnie rozdmuchiwany sztuczny konflikt odnośnie przeforsowania tej PIS-owskiej ustawy (i często niestety bardzo histeryczne, oraz BARDZO niestosowne na nią reakcje NIEKTÓRYCH izraelskich polityków!!) NIJAK się NIE MA do jakichkolwiek wyssanych z palucha jakichś rzekomych żądań Państwa Izrael w stosunku do Państwa Polskiego, o jakąś mityczną kwotę 65 miliardów USD, bo takich żądań po prostu NIE MA!!!!....... A jeszcze MNIEJ (czyli: NIC!!!) się to ma do treści tego tutaj powyżej artykułu ---- dotyczącego konkurencyjnych ofert LM oraz IMI Systems dla polskiej zbrojeniówki, i dla Polskiej Armii. Gdzie każda artyleryjska rakieta izraelska IMI/IAI (122 mm, 160 mm, 306 mm, 370 mm, 610 mm) jest pod każdym względem lepsza, lub dużo lepsza, jeśli chodzi o parametry oraz o osiągi techniczne, niż jakiekolwiek odpowiadające im rakiety amerykańskie (o ile akurat w danej klasie w ogóle takie są!!), gdzie wyrzutnie IMI LYNX są lepsze, bardziej wszechstronne i nowocześniejsze, niż wyrzutnie Himars, no a PRZEDE WSZYSTKIM, gdzie amerykanie ofiarowują jedynie bardzo ograniczony, wąski, cząstkowy, oraz bardzo powolny transfer technologii, a gdzie IMI oraz IAI ofiarowują polskiemu przemysłowi zbrojeniowemu szeroki, głęboki (czyli: ---- CAŁKOWITY!!!) transfer technologii wojskowej, no a przede wszystkim (a to jest bardzo ważne!!), to SZYBKI transfer tych wszystkich technologii…….

Marek L.
sobota, 27 stycznia 2018, 18:17

Rzeczywiście, oni tego chcą ???? Udowodnij to TY tutaj, pokaż ty tutaj chociaż JEDEN JEDYNY dowód na to, że TO, co ty tutaj twierdzisz, ma JAKIEKOLWIEK \"zakotwiczenie\" w jakiejkolwiek rzeczywistości.......

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama