Wojciechowski dla Defence24.pl: Topaz to narodowy BMS i "drugie życie" dla starszego uzbrojenia

16 sierpnia 2020, 07:10
piotr_wojciechowski
TOPAZ jest też integrowany ze starszym sprzętem, jak armatohaubice Dana. Fot. Fot. kpt. Remigiusz Kwieciński, st. chor. sztab. Mariusz Skroński

Wojskowi z wielu państw podczas różnego rodzaju prób, ale również działań w realnych warunkach bojowych, zauważyli, że wprowadzenie systemu TOPAZ przedłuża czas życia systemów artyleryjskich o kilkadziesiąt lat. Wprowadzenie opracowanych przez polskich inżynierów rozwiązań przyśpiesza czas otwarcia ognia i celność ostrzału, dając niejako „drugie życie”, starszym typom uzbrojenia, na współczesnym cyfrowym polu walki - mówi w rozmowie z Defence24.pl Piotr Wojciechowski, Prezes Zarządu WB Electronics. W wywiadzie mowa także o systemach BMS, interoperacyjności z NATO, rozszerzaniu obecności Grupy WB na rynkach cywilnych.

Reklama

Jakub Palowski: Spółka Polcam Systems wchodząca w skład GRUPY WB otrzymała niedawno zamówienie na rozbudowę zakrojonego na szeroką skalę systemu nadzoru nad ruchem drogowym na Cyprze. Co Pana zdaniem doprowadziło do uzyskania tego kontraktu? I w jakim stopniu pomocna okazała się współpraca z PGZ?

Piotr Wojciechowski, Prezes Zarządu WB Electronics: Spółka Polcam Systems od wielu lat specjalizuje się w systemach bezpieczeństwa drogowego i jest znana ze swoich rozwiązań. Opracowane przez polskich inżynierów autorskie technologie są wykorzystywane także przez amerykańskie spółki, którym udzielono licencji na ich zastosowanie. Dzięki wysokiej jakości wyrobów, ich niezawodności oraz wsparcia finansowego udzielonego przez całą GRUPĘ WB, możliwe było zawiązanie konsorcjum z lokalnym przedsiębiorstwem z Cypru, łotewską firmą i Polską Grupą Zbrojeniową na instalację kompleksowego systemu nadzoru ruchu drogowego. W jego skład którego wchodzą fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości, cały system fiskalizacji i jego bieżące utrzymanie. Chciałbym zaznaczyć, że chociaż głównym dostawcą technologii będzie Polcam Systems, to bez znaczącego wsparcia Polskiej Grupy Zbrojeniowej, uzyskanie tego kontraktu byłoby znacznie trudniejsze.

Można odnieść wrażenie, że od kilku lat Grupa WB coraz silniej angażuje się w technologie poza sektorem stricte wojskowym – podwójnego zastosowania, dla służb mundurowych, ochronnych. Dlaczego zdecydowano się na taki kierunek?  

Rozwój naszych technologii w kierunku systemów podwójnego zastosowania jest efektem przyjętej przez GRUPĘ WB strategii dywersyfikacji przychodów. Ma to zapewnić bezpieczeństwo funkcjonowania całej grupy kapitałowej. Przy zauważalnych zmianach zamówień na rynku zbrojeniowym, często związanymi z decyzjami politycznymi, aby utrzymać GRUPĘ WB na stabilnym poziomie rozwoju musimy mieć wiele źródeł przychodów. Jest to dywersyfikacja powiązana. Innymi słowy, dysponując pewnymi rozwiązaniami różnicujemy naszych klientów przez dostarczanie im różnych produktów opartych na tych technologiach. Mogą zatem trafić nie tylko dla wojska, ale na przykład również dla służb bezpieczeństwa publicznego. Pamiętajmy, że programy zbrojeniowe nie muszą trwać wiecznie. Dlatego rozwijamy się także w innych, bliskich obszarach. Strategia dywersyfikacji powiązanej jest wprowadzana w GRUPIE WB od wielu lat i jednym z jej elementów jest właśnie wejście w profesjonalny rynek pozawojskowy. Ma to zapewnić nam stabilność i wypłaszczenie fluktuacji związanej z przychodami z rynku zbrojeniowego. 

W jakim stopniu większe zaangażowanie Grupy WB w technologie przeznaczone dla służb mundurowych, może okazać się przydatne również z punktu widzenia użytkownika wojskowego i odwrotnie? Służby i armia muszą przecież współdziałać – zwłaszcza w sytuacji zagrożeń hybrydowych, kryzysu.

Rozwiązania opracowane przez spółki GRUPY WB na rynek przeznaczony dla służb mundurowych i wojskowy wzajemnie się przeplatają. Dobrym przykładem jest Platforma Integracji Komunikacji PIK stworzona przez naszą warszawską spółkę MindMade. Chciałbym wspomnieć, że jego uproszczona odmiana została przekazana przez GRUPĘ WB w czasie największego nasilenia pandemii COVID-19 do szpitali zakaźnych.

PIK to system integrujący łączność wszystkich służb o dowolnym zasięgu – lokalnym, ogólnokrajowym, ale też międzynarodowym. W Polsce pozwala na wymianę komunikacji między policją, pogotowiem ratunkowym, a strażą pożarną, ale także wojskiem jeżeli zajdzie taka potrzeba. PIK wyposażony w ogólnokrajową łączność dyspozytorską jest przydatny dla wszystkich rodzimych służb i innego rodzaju agendom, z których niestety każda zdecydowała się na zakup innego, niekompatybilnego z resztą systemu łączności. Dodam, że opracowane przez spółkę MindMade rozwiązanie jest przydatne w czasie klęski żywiołowej, gdzie koordynacja działań jest sprawą kluczową. Jednak system służy też w czasie wypadku drogowego, pozwala na wzajemną łączność policjanta, strażaka i ratownika medycznego. Dzięki niemu można wysyłać zdjęcia i filmy, pozwala udostępnić bezpieczny mobilny dostęp do baz danych i rejestrów.

Z pewnością PIK znajdzie też swoje miejsce w wojsku, które w czasie pokoju używa sieci komórkowej jako uzupełniającej wojskowe specjalistyczne radiostacje. Warto zachować specyficzną komunikację radiową na specjalne okazje, aby potencjalny przeciwnik nie zorientował się w możliwościach naszych sił zbrojnych. Promujemy także bezzałogowca z systemem PIK jako latającego retranslatora, zwiększającego zasięg używanych środków łączności i komórek, szczególnie w terenie o słabym pokryciu siecią.

Jako inny przykład sprzętu dla wojska i służb można podać bezzałogowy samolot FlyEye opracowany przez gliwicką spółkę Flytronic. Pierwotnie przeznaczony dla sił zbrojnych – i nadal oferowany w programie Wizjer, jeżeli zostaniemy od niego dopuszczeni – jest używany przez Straż Graniczną do ochrony terenu Rzeczpospolitej i zabezpieczeniem go przed nieuprawnionym wtargnięciem.

image
BSP FlyEye należący do Straży Granicznej. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl

FlyEye może trafić także w Policji i innych formacji mundurowych, gdzie doskonale sprawdzi się do monitorowania terenu, poszukiwań osób zaginionych czy nadzoru nad drogami, a nawet w funkcji konwojowej do zabezpieczenia ruchu pojazdów z bardzo ważnymi osobami z powietrza. Tak samo można go wykorzystywać w czasie powodzi. Opracowany w Gliwicach bezzałogowy samolot może także wspomóc służby medyczne i precyzyjnie dostarczyć dokładnie w wybrany obszar niezbędne medykamenty, surowice lub inne natychmiast potrzebne materiały.

Zainteresowanie opracowanymi przez GRUPĘ WB bezzałogowcami przejawia też energetyka. Samolot wyposażony w czuły sprzęt obserwacyjny pozwoli na sprawdzenie linii przesyłowych, tak w czasie rutynowych kontroli jak w czasie awarii. Normalnie jest to długotrwałe, kosztowne zajęcie angażujące duże grupy pracowników.

Wojska Obrony Terytorialnej używały dostarczonych FlyEye go do wsparcia straży pożarnej przy lokalizowaniu ognisk pożarów, jak ostatnio podczas pożarów w dolinie Biebrzy. Na Ukrainie polskie samoloty bezzałogowe dostarczone przez GRUPĘ WB były wykorzystywane także do pomocy w akcji gaśniczej w okolicach Czarnobyla. 

Konieczność współdziałania służb było widać na polskich granicach w czasie pierwszego etapu pandemii koronawirusa, gdy ramię w ramię z funkcjonariuszami SG, Policji patrolowali je żołnierze: czołgiści, przeciwlotnicy, saperzy. Jakie Pana zdaniem wnioski płyną z tej sytuacji, jeśli chodzi o kształtowanie systemów łączności? Uwzględniając również ryzyko, że w sytuacji kryzysu międzypaństwowego mogłyby one być zakłócane?

Służby państwowe zawsze powinny być wyposażone w kilka odrębnych systemów łączności, niektóre mogą być wydzielone, inne bazować na dostępnych rozwiązaniach, jak sieci komórkowe GSM lub LTE. Warto też pomyśleć o odtworzeniu w istniejących centrach kryzysowych profesjonalnej komunikacji dalekiego zasięgu, którą zlikwidowano niespełna dekadę temu. Wchodząca w skład GRUPY WB spółka RADMOR ma w swojej ofercie radiostacje Sentry H działające w paśmie KF.

Wspomniałem wcześniej o palącej potrzebie integracji obecnie używanych odrębnych systemów łączności różnego rodzaju służb. Warto wrócić do pomysłu sieci wydzielonej w paśmie 450 MHz, którą miała rozwijać energetyka i udostępniać innym państwowym agendom. Rozwiązanie takie znacząco poprawiłoby bezpieczeństwo komunikacyjne kraju, zwłaszcza w połączeniu z wprowadzeniem bezpiecznego smartfonu. Czyli urządzenia, w którym bezpieczeństwo informacji uwzględniono przy projektowaniu architektury, w którym chronione dane są ściśle separowane od tych publicznie dostępnych. 

Dla zachowania redundancji można przez jakiś czas zachować starsze, już używane rozwiązania do czasu naturalnego ich zastąpienia przez jeden system. Tutaj sprawdzi się Platforma Integracji Komunikacji opracowana przez MindMade. Opierając się na własnym systemie serwerów, można połączyć stare terminale w jedną spójną sieć łączności z telefonami komórkowymi – praktycznie nieograniczoną zasięgiem, trudną do zakłócenia, trudną do odczytania, o wyższym standardzie bezpieczeństwa. PIK pozwala transmitować dane chronione kryptograficznie.

W przypadku wojska oczywiście musi ona używać własnych radiostacji definiowanych programowo (SDR, Software-Defined Radio). To takie urządzenia, które mogą zmieniać swoje charakterystyki emisji w zależności od sytuacji. Utrudnia to, a często uniemożliwia przechwycenie lub zakłócenie transmisji. Szczególnie istotne jest, aby zastosowano w nich całkowicie polską kryptografię.

Radiostacje SDR są produkowane przez spółki wchodzące w skład GRUPY WB, należą do nich COMP@N i PERAD. W obu tych przypadkach możliwe jest wykorzystanie opracowanych przez nas bezzałogowców w roli powietrznych punktów przekazywania sygnału, co wielokrotnie zwiększa zasięg łączności. 

Jakie są najważniejsze inwestycje realizowane przez GRUPĘ WB i w jaki sposób odpowiadają one na otoczenie rynkowe? 

Zgodnie ze wspomnianą wcześniej strategią dywersyfikacji powiązanej przyjętą w GRUPIE WB, rozwijamy się w trzech obszarach rynkowych. Pierwszy to oczywiście obszar wojskowy. Specjalizujemy się w nim w integracji systemów uderzeniowych, jak wieża bezzałogowa, amunicja krążąca Warmate i inne, które możemy zintegrować z naszymi systemami łączności i dowodzenia.

Innym kierunkiem naszej specjalizacji w obszarze wojskowym to wprowadzanie na rynek nowych środków łączności radiowej. Nie jest to tylko obszar wojskowy, znajduje również zastosowanie w obszarze bezpieczeństwa cywilnego. Łączność to bardzo ważny kierunek, dzięki któremu stajemy się członkiem bardzo elitarnego grona producentów radiostacji programowalnych. W takich urządzeniach coraz bardziej specjalizuje się spółka RADMOR. Nasze przedsiębiorstwo z Gdyni uczestniczy w europejskim programie ESSOR i polskim programie Guarana.

Drugim obszarem, w którym rozwijamy naszą ofertę są technologie bezpieczeństwa publicznego i drogowego, jak wspomniane systemy fotoradarów, ale też środki łączności dla służb mundurowych umożliwiające zarządzanie sytuacją kryzysową. Zaliczają się do nich rozwijane przez GRUPĘ WB systemy ochrony infrastruktury krytycznej i cyberbezpieczeństwa.

Trzecim obszarem są technologie cywilne, związane z czystą energią. Zaliczają się do nich magazyny energii, falowniki oraz wszystko to, co może służyć inteligentnej energetyce przyszłości. Jest to nie tylko bardzo perspektywiczny rynek, ale przede wszystkim, modernizacja energetyki. Wprowadzenie do niej nowoczesnych technologii to obowiązek, jaki mamy wobec przyszłych pokoleń. Dzięki rozwiązaniom GRUPY WB w energetyce będziemy mogli przekazać naszym dzieciom i wnukom znacznie zdrowsze środowisko, niż to w którym żyjemy obecnie.

Pamiętajmy również, że we wszystkich tych obszarach w GRUPIE WB nieustannie rozwijane są też systemy bezzałogowe. Mogą być powiązane nie tylko z rozwiązaniami wojskowymi – uderzeniowymi. Znajdują również zastosowanie w systemach stricte cywilnych, jak bezpieczeństwo sieci elektroenergetycznych, monitorowanie dużych skupisk ludzkich lub pomoc w walce z pożarami lasów.

Fot. st. szer. Michał WILK
Moździerze Rak. Fot. st. szer. Michał WILK

Mówiliśmy trochę o inwestycjach, systemach podwójnego zastosowania, chciałbym przejść do tematu, którym spółka zajęła się jako jednym z pierwszych – modernizacji artylerii. Niedawno w HSW zamówiono dodatkowe moduły moździerzy Rak, zakończyły się też próby nowej amunicji. GRUPA WB współpracuje w tym programie z HSW. Co więc oznaczają te wydarzenia z punktu widzenia przedsiębiorstwa?  

Przede wszystkim to kontynuacja naszej wieloletniej i owocnej współpracy z Hutą Stalowa Wola i Polską Grupą Zbrojeniową w realizacji programów artyleryjskich dla Wojska Polskiego. Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej kooperacji. Zamówienie przez Siły Zbrojne RP kolejnych zestawów 120 mm moździerzy samobieżnych Rak jest dla nas potwierdzeniem, że wspólnymi siłami GRUPY WB i Polskiej Grupy Zbrojeniowej, czyli dwóch największych przedsiębiorstw polskiego przemysłu obronnego, mogliśmy dostarczyć Wojsku Polskiemu nowoczesny produkt na najwyższym światowym poziomie.

Wierzymy również, że program pozyskiwania kolejnych kompanijnych modułów ogniowych będzie kontynuowany, bowiem Siły Zbrojne RP potrzebują znacznie więcej sprzętu tego typu. Stopniowe wycofywanie starszych rodzajów uzbrojenia sprawia, że Wojsko Polskie domaga się także moździerzy Rak na podwoziu gąsienicowym.

Samobieżny 120 mm system Rak jest elementem wsparcia ogniowego na najniższym szczeblu, na poziomie batalionu i kompanii. Trafia tam, tam gdzie żołnierz otrzymuje bezpośrednie wsparcie artyleryjskie. Naszym zdaniem Wojsko Polskie powinno zamówić co najmniej drugie tyle tych systemów, gdyż jako mało które rozwiązanie wspomaga żołnierzy w bezpośrednim kontakcie z przeciwnikiem.

Jakie są perspektywy rozwoju „artyleryjskich” systemów GRUPY WB – ZZKO TOPAZ, w zasadzie dziś już BMS? Zarówno w Wojskach Rakietowych i Artylerii, we wprowadzanych systemach Krab i Rak, jak i w innych? Także tych należących do starszych generacji, jak Dana czy Goździk? 

Obecnie TOPAZ jest nie tylko narodowym system artyleryjskim, ale tak naprawdę tym, o czym mówimy od samego początku, czyli kompleksowym systemem zarządzania walką (BMS, Battlefield Management System). Dlatego też możemy powiedzieć, że najnowsze systemy artyleryjskie w Wojsku Polskim, jak armatohaubice Krab i moździerze Rak są tak naprawdę wyposażone w narodowy system zarządzania walką.

Jeżeli chodzi natomiast o starsze systemy artyleryjskie, takie jak 122 mm haubice Goździk, które są bardzo dobrym, lekkim działem, to obecnie na świecie jest bardzo duże zainteresowanie możliwością modernizacji podobnych systemów uzbrojenia. W tym, w pierwszej kolejności poprzez instalację właśnie naszych systemów zarządzania walką.

Wojskowi z wielu państw podczas różnego rodzaju prób, ale również działań w realnych warunkach bojowych, zauważyli że wprowadzenie systemu TOPAZ przedłuża czas życia systemów artyleryjskich o kilkadziesiąt lat. Wprowadzenie opracowanych przez polskich inżynierów rozwiązań przyśpiesza czas otwarcia ognia i celność ostrzału, dając niejako „drugie życie”, starszym typom uzbrojenia na współczesnym cyfrowym polu walki.

image
TOPAZ jest też integrowany ze starszym sprzętem, jak armatohaubice Dana. Fot. Fot. kpt. Remigiusz Kwieciński, st. chor. sztab. Mariusz Skroński

Jak TOPAZ wpisuje się w wysiłki standaryzacji artylerii, projektu ASCA? Czy w ramach ASCA udało się ustanowić współdziałanie ZZKO TOPAZ z środkami z innych zaangażowanych państw, choćby z Niemiec, które w artylerii mają bardzo mocno rozbudowany podsystem rozpoznania? 

Można powiedzieć, że TOPAZ od samego początku spełniał wszystkie standardy ASCA. System opracowany przez spółkę WB Electronics był i jest rozwijany zgodnie ze wszystkimi natowskimi standardami łączności i dowodzenia. Od samego początku TOPAZ miał zaimplementowane niezbędne protokoły do współpracy z sojusznikami. Dlatego też, przystąpienie Polski do ASCA jest tak naprawdę swego rodzaju certyfikacją opracowanego systemu. To oficjalne potwierdzenie, że spełnia on określone standardy działania w ramach wojsk sojuszniczych.

Jeśli chodzi o wspomniane systemy rozpoznawcze, to TOPAZ oczywiście obsługuje dane z wszelkich urządzeń tego rodzaju. Zgodnie ze standardami NATO. Same systemy rozpoznawcze nie mają jednak nic wspólnego z ASCA.

GRUPA WB została też zaangażowana w remonty i modyfikację czołgów T-72. Wokół celowości tego programu powstała dość duża dyskusja. Może Pan powiedzieć więcej o zaangażowaniu przedsiębiorstwa w ten projekt?

Na tym etapie modyfikacji czołgów T-72, dostarczamy do nich nowoczesne systemy łączności, które pozwalają przetwarzać informacje niejawne do poziomu zastrzeżonego. Jest to z pewnością bardzo znaczące podniesienie zdolności bojowych tych pojazdów. Dowódcy czołgów T-72 mogą teraz otrzymywać meldunki w sposób cyfrowy na współczesnym polu walki.

Można powiedzieć, że zakres modyfikacji – a właściwie ich całkowitej modernizacji – pojazdów powinien być większy. T-72 to dobre czołgi, trudne w modernizacji, ale przy odpowiednich poprawkach nadal mogące odegrać swoją rolę na współczesnym polu walki. Nie należy tych wozów przekreślać. 

Mówiliśmy o doświadczeniach z Ukrainy – w kontekście tamtego konfliktu, jakie znaczenie może mieć modernizacja łączności na starych platformach?

Myślę, że to nie doświadczenia z Ukrainy, ale przede wszystkim z Polski pokazują wyraźnie jak instalacja na platformach starszych typów uzbrojenia nowoczesnych środków łączności i dowodzenia, takich jak FONET i TOPAZ, znacząco zwiększa ich zdolności bojowe. Wojsko Polskie mało się tym chwali, ale sojusznicy mający okazję poprosić o wsparcie polskich artylerzystów w Afganistanie, byli pod ogromnym wrażeniem celności ognia wyposażonych w nasze systemy 152 mm armatohaubic Dana. Zastosowanie w starszych działach nowoczesnych środków komunikacji i wsparcia prowadzenia ognia umożliwiły Siłom Zbrojnym RP znaczące wzmocnienie własnego potencjału przy stosunkowo niewielkich nakładach.

Innym projektem, jaki GRUPA WB realizuje we współpracy ze spółkami PGZ, konkretnie z HSW, jest bezzałogowa wieża ZSSW-30. W projekcie postawiono dość wysokie wymagania – amunicja programowalna, system kierowania ogniem. Dziś wieża jest na etapie badań kwalifikacyjnych. Jakie Pana zdaniem są najważniejsze wnioski z tego projektu na obecnym etapie? Nie tylko jeśli chodzi o samą budowę wieży, kwestie techniczne, ale szerzej – planowanie i realizację projektów rozwojowych, finansowanie wymagań? 

Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że projekt ZSSW-30 jest projektem wyjątkowym. Jest realizowany przez Siły Zbrojne RP siłami polskiego przemysłu obronnego. Ponownie uczestniczy w nim wspólnie GRUPA WB i Polska Grupa Zbrojeniowa. Sam projekt, pomimo wielu zawirowań w trakcie jego realizacji, kończy się sukcesem. W efekcie prac na ZSSW, Polska uzyskuje bardzo nowoczesny system uzbrojenia, który jest pod całkowitą kontrolą państwa polskiego i polskiego przemysłu. Dzięki temu mamy nie tylko pełnię praw do jego dalszego rozwoju i modernizacji, ale przede wszystkim dysponujemy pełnią praw do jego eksportowania.

Warto również podkreślić, że realizując ten projekt wpisaliśmy się do bardzo wąskiego i elitarnego grona państw. Polska zyskała zdolności do produkcji tego rodzaju systemów, obecnie jednych z najbardziej skomplikowanych na świecie. A wieża ZSSW, którą wspólnie z PGZ zaprojektowaliśmy i wyprodukowaliśmy zgodnie z wytycznymi Wojska Polskiego, jest na najwyższym światowym poziomie technicznym.

Musimy jednak również pamiętać, że każdy tak zaawansowany projekt badawczo-rozwojowy toczy się swoim rytmem. Z jednej strony my, jako przemysł, musimy zaprojektować najnowocześniejszy wyrób. Z drugiej wojsko musi sprawdzić, czy spełnia on wszystkie jego wymagania. Nie jest to proces łatwy i wymaga czasu. Dlatego tym bardziej, możemy mieć – my wszyscy jako polski przemysł obronny – powody do dumy i radości, że zakończyliśmy projekt ZSSW z sukcesem na skalę światową.

Dziękuję za rozmowę. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 65
Reklama
Akademik Dołgopałow
czwartek, 20 sierpnia 2020, 00:09

a jak WB przejęła RADMORA ?

Razparuk
czwartek, 1 października 2020, 15:20

Kupiła, dała wiecej kasy niż Amerykanie za Mielec..:)

Ciekawy
czwartek, 20 sierpnia 2020, 16:29

Może to być ciekawe

men
środa, 19 sierpnia 2020, 21:44

Ktoś ewidentnie uwala w MON/IU wszelkie inicjatywy podnoszące skokowo nasze możliwości bojowe, nie znęcając się nad dronami w których mamy szansę/ ale tylko szansę być przodującym producentem w EU a może dalej ( w sytuacji skomasowania potencjału), gdzieś kilka lat temu obiło mi sie o uszy że zostało stworzone na jakims etapie postępowania IU konsorcjum Polskich firm do BMS-u gdzie Jaśmin miał być bodajże od brygady wzwyż a Fonet od batalionu do żołnierza ( może coś pomyliłem) , jak zwykle wmieszała sie polityka( a może agentura) i g....o z tego wyszło.

Precyzyjny
czwartek, 20 sierpnia 2020, 16:28

Marzyć i niekonstruktywnie lobbować każdy może ale porównywać śrubę od koła z pojazdem już nie

On
czwartek, 20 sierpnia 2020, 09:11

Przecież Fonet nigdy nie był i nie jest BMSem itd., itp. Natomiast takowym jest bez wątpienia ten drugi ww. system - i to byłoby tyle na ten temat.

Maro
środa, 19 sierpnia 2020, 20:23

Fire Control System jakim jest TOPAZ ma niewiele wspolnego z Battle Management System jakim np. jest Jasmin...

CdM
środa, 19 sierpnia 2020, 23:16

Ok, ale piszesz o tym co już ma wojsko, czy o tym, co oferuje WB, bo system się stale rozwija?

Maro
czwartek, 20 sierpnia 2020, 20:04

Kazdy obiecuje “gruszki na wierzbie” ale kto testiwal BMS w sieci radiowej gdzie bylo 20-30 uzytkownikow? Wszyscy tylko Ethernet & Fiber ...

Waldi
piątek, 21 sierpnia 2020, 04:57

Tak testowano i to z pozytywnym skutkiem ale to nie ten opisywany rzekomy bms

zGdyni
czwartek, 20 sierpnia 2020, 19:06

To Wojciechowski mówi cyt. 'Obecnie TOPAZ jest nie tylko narodowym system artyleryjskim, ale tak naprawdę tym, o czym mówimy od samego początku, czyli kompleksowym systemem zarządzania walką (BMS, Battlefield Management System)' czyli twierdzi, że TOPAZBMS, co w złym świetle stawia jego wyobrażenie o BMS. TOPAZ jest hermetycznym systemem FCS z doklejonymi modułami współpracy z innymi systemami dowodzenia, nie ma nic wspólnego z BMS jakim np. jest JAŚMIN, czego dowodzą liczne testy i sprawdzenia.

Żołnierz
piątek, 21 sierpnia 2020, 04:47

Masz rację bo nadto z tego co słychać TOPAZ z uwagi na wymogi bezpieczeństwa nie może pracować w PMN/FMN a to jest dziś kluczowa sprawa. Jeżeli tak jest to obecnie nie ma się co zbytnio chwalić tym rozwiązaniem nie tylko odnośnie BMS ale także interoperacyjności w zakresie artylerii

Sugerujący
środa, 19 sierpnia 2020, 16:12

Żeby zweryfikować to co się często pisze i mówi proponuję wprowadzić obiektywne konkurencyjne procedury wyeliminować niemerytoryczny lobbing i różnego rodzaju sztuczki w blokowaniu lepszych rozwiązań i ich wykonawców

Powątpiewający
wtorek, 18 sierpnia 2020, 05:11

Czy w dużej mierze podobnie nie przechwalano się chociażby PSI - osobistym komunikatorem żołnierza, PRS - przyrządem rozpoznania skażeń, posiadaniem już przed laty a nie dopiero teraz BMS (zresztą w którego także obecnie nie wierzę) a gdzie one są ?

TeżWiem
wtorek, 18 sierpnia 2020, 22:20

Dobrze to ująłeś

Jaro
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 19:24

Jak Polska firma moze proponowac radiostacje ze zgnilego zachodu firmy CODAN? Nie mamy lepszych produktow z CTM lub nawet z Harris?

Szczery
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 19:17

Gdyby nie takie czary mary i nie tylko już dawno WP miałoby BMS i to prawdziwy i dobry

TakTak
wtorek, 18 sierpnia 2020, 06:16

Podzielam ten pogląd

Witek
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 19:00

Kto i gdzie widział ten BMS i gdzie on był badany i użyty?

Troll z Polszy
wtorek, 18 sierpnia 2020, 09:05

Który BSM ? Bo obecnie są 3,5 BSM. No może 4 zależy jak na to patrzeć

Gość
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 09:30

BMS jest tylko jeden i ty dobrze o tym wiesz

Ciekawy
wtorek, 18 sierpnia 2020, 05:16

Ja go nie widziałem a interesuję się tą problematyką od lat

pcman
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 08:09

"Na tym etapie modyfikacji czołgów T-72, dostarczamy do nich nowoczesne systemy łączności, które pozwalają przetwarzać informacje niejawne do poziomu zastrzeżonego". Ciekawe, z wykorzystaniem jakiego urządzenia kryptograficznego osiągnięto taką zdolność. Bo chyba nie z użyciem wyłącznie "kryptografii" z radiostacji RRC-9311?

ciekawski
sobota, 22 sierpnia 2020, 08:22

Warto byłoby aby ktoś zadał sobie trud i zbadał m.in. w jakim trybie i w jaki sposób i na jakich warunkach od lat pozyskiwane są te systemy do różnego rodzaju pojazdów wojskowych - generalnie czy procedury te odbywają się obiektywnie i transparentnie i czy w ich efekcie wybierane są najlepsze rozwiązania i za najlepszą cenę?

Zacierki na mleku
niedziela, 16 sierpnia 2020, 23:27

Czyli pan z WB nie ma większych pretensji do MON o wykluczenia z przetargów, czy zagraniczny sprzęt. Marek1, co ty na to? Jakieś głębsze przemyślenia? Bo wygląda na to, że to tylko ciebie najbardziej boli, jak coś nie jest z WB albo Izraela;)

michalspajder
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:44

Pan Marek1 sie nie odezwal, ale ja panu jak najbardziej odpisze. Otoz pan Wojciechowski mowi to, co mu wolno powiedziec. Sprzedal razem ze wspolnikiem czesc udzialow na rzecz Skarbu Panstwa. Dlaczego? Podam tu taki przyklad: mamy lata 90-te, koles otwiera stoisko na lokalnym bazarze. Po najdalej kilku dniach przychodza panowie w dresach z "oferta nie do odrzucenia": koles im placi za ochrone, albo bedzie mial klopoty. Z czyjej strony? ano ze strony tych kolesi w dresach, bo oplata za ochrone jest nie tyle oplata za obrone przed innymi, ale przed tymi dresiarzami, ktorzy moga przyjsc i narobic syfu. Dla Grupy WB dresiarzem jest rzad. Bo to prywaciarze, a rzad promuje swoich, czyli tych na panstwowych stolkach. I zasade dresa z bejsbolowa pala stosuje. Teraz jeszcze jedna sprawa: zwrociles uwage, co pan prezes powiedzial o projekcie bezzalogowca?Odnosnie programu Wizjer: "jesli zostaniemy dopuszczeni". Czlowieku, im zalezy, to prywatne przedsiebiorstwo, oni pracuja na swoje utrzymanie. Tu nie bedzie setek milionow PLN dotacji, jak sie poslizgna.A do tego to fachowcy, wiedza, co produkuja. To tyle moich glebszych przemyslen. Aha, Izrael i ja mamy bardzo niewiele wspolnego ze soba...

X
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 16:46

Jestem tego samego zdania. A co do "szeroko rozumianego" Izraela, to nikt z nas nie wie ile go ma "we krwi". W końcu żyliśmy tu razem przez setki lat. Mnie Izrael (w rozumieniu tak dosłownym, jak i metaforycznym) ujmy nie czyni.

panako
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 12:43

Bo pan w WB jest szefem i jak na dobrego szefa przystalo "nie pali mostow za soba"... a finansowanie firmy z rynkow cywilnych jest bardzo dobrym posunieciem... nie do ogarniecia przez prezesow spolek wchodzacych w sklad PGZ.

Marcin
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 10:10

Jeśli w wywiadach prezes prywatnej spółki zacząłby narzekać na decyzje rządzących to z zemsty wykluczyliby jego produkty z wielu kolejnych przetargów. Niestety obecna (być może każda) władza bardzo kiepsko znosi krytykę.

jacek
niedziela, 16 sierpnia 2020, 17:19

Jestem pod olbrzymim wrazeniem. Jestem rowniez przekonany, ze WB El. moze lepsze drony produkowac niz Izrael. Nie mniej ichniejsze WP zamawia. Jak wyglada sprawa z pociskami rakietowymi dla piechoty? PS. Polski system nadzoru ruchu na Cyprze natomiast w Polsce mamy austryjacki kiepski i umozliwiajacy szpiegowanie Polski.

KrzysiekS
niedziela, 16 sierpnia 2020, 16:24

Nie jestem użytkownikiem TOPAZA czy BMS ale wiem jedno. Niemieckie czołgi na początku II wojny światowej wygrywały nie z uwagi na super jakość, ale na zainstalowany system łączności pozwalający im się porozumiewać. Dzisiaj stoimy u progu SI i coś takiego jak BMS jest niezbędne w WP możemy oprzeć to o obce systemy ale po co skoro mamy własne.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 08:57

"Niemieckie czołgi na początku II wojny światowej wygrywały nie z uwagi na super jakość, ale na zainstalowany system łączności" - wygrywały z uwagi na fatalne wyszkolenie przeciwnika, który pozwalał na Blitzkrieg, czyli uciekał w panice przed rajdami niemieckich czołgów bez wsparcia. Jak trafił na godnego przeciwnika, jak Rommel na Francuską Legię Cudzoziemską, która zamiast uciekać przed niemieckimi czołgami pod Al-Alamajn je przepuściła zostając zamaskowana i nie ujawniając się strzelaniem, a potem odcięła ich zaopatrzenie, przez co Rommel stanął bez paliwa i amunicji i tylko totalne nieudacznictwo Brytyjczyków, którzy woleli siedzieć na umocnionych pozycjach zamiast zaatakować wtedy Rommla, spowodowało, że "Lis Pustyni" nie przegrał zanim naprawdę zaczął. Potem Sowieci też się nauczyli, że z czołgu guano widać i snajperzy oraz ckm-y mają pilnować by dowódcy czołgów nie mogli się wychylać i rozglądać i czołgi można przepuścić, ale nie należy wpadać w panikę, tylko należy dopilnować, by nie przepuścić piechoty za nimi, a wtedy czołgi od tyłu czy od boku są łatwe do zniszczenia i tak skończył się Blitzkrieg, za to do elementarza generałów w każdej armii weszło, że czołgów bez wsparcia się nie puszcza, szczególnie w teren ze słabą widocznością (miasta, lasy, teren pagórkowaty)... :)

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:21

No tak, dla niektórych

KrzysiekS
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 16:00

Fanklub Daviena podpowiem ci jeszcze raz na początku wojny czyli Polska, Belgia, Francja.

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:30

I jesze jedo Ruski t

Pytajnik
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:20

"który jest pod całkowitą kontrolą państwa polskiego i polskiego przemysłu. " I to powinno być kwintesencją działań naszego MON, przemysłu zbrojeniowego, decydentów, a nie jakieś zakupy z Półeczki u Jankesów by przypodobać się wujowi Samowi. Co z BMSem dla pojazdów typu Rosomak i innych w wojsku? Ktoś coś wie?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:04

Piotr Wojciechowski, Prezes Zarządu WB Electronics: "Rozwój naszych technologii w kierunku systemów podwójnego zastosowania jest efektem przyjętej przez GRUPĘ WB strategii dywersyfikacji przychodów. Ma to zapewnić bezpieczeństwo funkcjonowania całej grupy kapitałowej. Przy zauważalnych zmianach zamówień na rynku zbrojeniowym, często związanymi z decyzjami politycznymi, aby utrzymać GRUPĘ WB na stabilnym poziomie rozwoju musimy mieć wiele źródeł przychodów. Jest to dywersyfikacja powiązana. Innymi słowy, dysponując pewnymi rozwiązaniami różnicujemy naszych klientów przez dostarczanie im różnych produktów opartych na tych technologiach. Mogą zatem trafić nie tylko dla wojska, ale na przykład również dla służb bezpieczeństwa publicznego. Pamiętajmy, że programy zbrojeniowe nie muszą trwać wiecznie. Dlatego rozwijamy się także w innych, bliskich obszarach. Strategia dywersyfikacji powiązanej jest wprowadzana w GRUPIE WB od wielu lat i jednym z jej elementów jest właśnie wejście w profesjonalny rynek pozawojskowy. Ma to zapewnić nam stabilność i wypłaszczenie fluktuacji związanej z przychodami z rynku zbrojeniowego. " ---------- Brawo! Brawo panie prezesie! Kimkolwiek jest ten człowiek, czy grupa ludzi z PGZ, którzy upierdliwie ciągle ślą do MON Błaszczaka papiery na specjalizację PGZ wyłącznie w produkcji wojskowej, winni być niezwłocznie zwolnieni z PGZ. Nie ważne kim są. Nigdy nie powinni być nawet zatrudnieni w polskiej zbrojeniówce. Nigdy! W Polskiej Zbrojeniówce jest potrzeba większej ilości firm jak WB, a na pewno odpowiedzialnych ludzi, którzy nimi zarządzają, takich jak pan, panie prezesie! Bez przełożenia zakupionych przez MON technologii w ramach offsetów w realną działalność przemysłową na polskim rynku, te drogie zakupy technologii w ramach offsetu nie mają najmniejszego sensu i są po prostu wyrzucaniem kasy w błoto. Przemysł Zbrojeniowy, przykładem tych z Japonii i Korei Południowej, winien być motorem cywilnego rozwoju przemysłowego w Polsce. To jest też powód czemu nie zachłystuje się patriotycznym cool-aid z PGZ. PGZ tym przykładem w Polsce w tej chwili nadal nie jest.

men
niedziela, 16 sierpnia 2020, 14:25

Na temat Topaza wypowiadało się wielu forumowiczów, częściowo negatywnie, wielokrotnie to podnosiłem, ale brakuje mi tutaj wypowiedzi użytkowników w "realu" tego systemu - żołnierzy, Panie/Panowie śmiało, bo coś mało aktywni w opiniach jesteście - nie tylko zresztą w tym konkretnym temacie.

Paweł P.
niedziela, 16 sierpnia 2020, 17:06

Myślę, że mają zakaz – to tajne przez poufne.

xXx
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:46

1. Nie ma sensu omawiać krytyki (często nastolatków bądź trolli), która nie ma odzwierciedlenia w realu. 2. Zawsze byłem zwolennikiem opracowania sprzętu, technologii itd. itp. przez polskich inżynierów niż kupowania tego z półki. Nawet jeśli ci inżynierowie opracowaliby technologię sprzed 10-15 lat. Chodzi o nabycie kompetencji. Zawsze tak opracowaną technologię można rozwijać, ulepszać. I o to chodzi. Japończycy ten proces ciągłego ulepszania nazwali Kaizen. W efekcie nawet po 5 latach okazuje się, że technologia (ta sprzed 15 lat) obecnie dorównuje tej najnowszej. Nawet jeśli projekt nie zostanie "zmaterializowany" w postaci produkcji, to nabyte kompetencje mogą "wypłynąć" w zupełnie innym czasie i innym projekcie. I tam nagle okaże się, że te pomysły w nowym projekcie są genialne. Jest tylko jeden myk. Decydenci muszą być mądrzy, inteligentni i przede wszystkim elastyczni w podejściu do modernizacji. A tego jak wiadomo niestety brakuje w Polsce.

123 abc
niedziela, 16 sierpnia 2020, 17:32

@xXx JEst wiele narzędzi przynoszących rozwój technologiczny. Oprócz filozofii Kaizen - Lean managment, 5S, kanban, Heijunka, Just in time, programowanie liniowe ( Simpleks), CPM ( ścieżka krytyczna), wykres Gantta, ergonomia itd. Oprócz tych zarządczych narzędzi ważny jest klimat dla rozwoju - np historia słynnej Doliny Krzemowej,. TRzeba do tego dodać bardzo ważną teorię przewagi komparatywnej - czyli specjalizacja w tym co robimy najlepiej jako społeczeństwo i sprzedajemy uzyskując największy zysk. To jest wszystko w warunkach pokoju. Politycy i wojskowi powinny jednakże opracowywać scenariusze na czasy , w których pewnych dóbr nie będzie i trzeba będzie egzystować w "trybie awaryjnym" - dlatego na przykład oparcie się na jednym dostawcy energii i towarów nie jest dobrym posunięciem.

xXx
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:27

Porównywanie do kaizen wykresu Gantta? Hmmm.. albo kanban? Hmm.... albo CPM? Hmmm... To jak porównywać dwie różne wielkości np. m3 do metrów. O co innego chodzi w kaizen a o co innego w krytycznej ścieżce czy w JIT. Kaizen to ja napisałeś pewna filozofia ciągłego ulepszania produktu. Pozostałe to głównie techniki poprawy decyzji, procesu produkcji w zarządzaniu. Techniki! Ten produkt możemy poprawić poprzez m.in CPM w procesie produkcji, ale jednak jest to coś troszeczkę innego. Co do specjalizacji to zgoda. Z drugiej jednak strony powiedz to drogi 123 abc Japończykom. Oni nie mają takich dylematów. Biorą się do pracy i starają się przodować we wszystkim. Oczywiście jest to często niemożliwe, ale jednak próbują i dlatego w razie niebezpieczeństwa są w stanie sobie poradzić. I dzisiaj mamy to również w Polsce. Nikt nie naciska aby Polska była głównym rozgrywającym w produkcji rakiet między kontynentalnych. Co nie oznacza, że mądra władza już dzisiaj powinna zwracać uwagę na takie kierunki rozwoju szkolnictwa dzięki czemu za 30 lat pewien napaleniec będzie próbował tworzyć takie rakiety w Polsce. Wiem, że brzmi to na dzień dzisiejszy naiwnie, jednakże ludziom jak i całemu narodowi należy dawać szansę.

123 abc
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:22

TAkie wypowiedzi dla wroga jak sparaliżować TOPAZ ? takie słabe ogniwa ? :) Powiedz lepiej jaki jest rosyjski odpowiednik TOPAZA i jak wam się sprawuje :) ?

Rain Harper
niedziela, 16 sierpnia 2020, 11:53

Fajnie, ale reanimacja starszego sprzętu na wzór rosyjski godzi w interesy handlowców unijnych i zamorskich. No i WB się BARDZO ceni, można wręcz powiedzieć że ma ambicje zostać lokalnym lockheedem xD

Co za dno
niedziela, 16 sierpnia 2020, 19:20

WB "tak bardzo się ceni", tak bardzo, że ich FlyEye, jest aż niemal 23 RAZY t a ń s z y, niż większy o 1,3 m rozpiętości PGZ19R. 12 szt FlyEye kosztowało 10,3mln, a za 40 szt PGZ19R zapłacone ma być niemal 790mln. Za 1 szt PGZ19R można mieć aż 23 sztuki FlyEye. A ty piszesz bzdury, że to WB się ceni?? Pisać głupoty niepoparte faktami ani liczbami?? Wstyd!

Rain Harper
wtorek, 18 sierpnia 2020, 10:07

Nie spinaj się tak dobry człowieku, miałem na myśli niesławny przetarg na radary. Pozostałym dziękuję za ciekawe uwagi, pozdrawiam.

Troll z Polszy
niedziela, 16 sierpnia 2020, 22:18

Co za dno, porównywać gruszki do wiśni, PGZ19R to odpowiednik Łosia ze stajni WBG. Co za dno pisać a nie wiedzieć o czym się pisze

Co za dno?
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 09:09

No tak, t y p o w y troll. I to niezbyt inteligentny. Wzmianka dwukrotnie podkreślona to że to: "WB się ceni"! Co za dno - nie zrozumieć takiego prostego głównego przesłania mojego postu?? Podkreslilem też że PGZ19R j e s t większy, co za dno - tego nie zauważyć, że nie odnoszę się wprost i n i e porównuję wprost? Co za dno nie odnieść się, że różnica to t y l k o 1,3 m, ale cena to n i e nawet 100 czy 200% więcej za te 1,3m, ale 2300%. Kompletnie pominieta kluczowa relacja "koszt- efekt" ! Co za dno, kompletnie nie mieć zdolności zrozumienia tekstu, rozumowania, analitycznych - i próbowanie mimo to tak powierzchownego komentowania??? To nie dno, aż t a k płytki komentarz, to wręcz pukanie w to dno - od spodu!!

Baba Jaga
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 20:28

Odkąd o wartości decyduje rozpiętość? No owszem, pewna korelacja występuje, duży może - a przynajmniej powinien - móc więcej. Ale poziom zastosowanych technologii, np. miniaturyzacja np. sensorów, też robi swoje. Nie twierdzę, że nie masz racji, ale jako argument powinieneś użyć porównania parametrów i funkcjonalności.

wert
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 14:23

Dalej dnem jedziesz. Może zacznij od przeznaczenia i wyposażenia tych dronów. Co obejmuje program Orlik nie zapytam bo to może być zbyt trudne. Żenada. Nie masz zielonego pojęcia a się sadzisz

wtorek, 18 sierpnia 2020, 23:13

Żenada i dno to notorycznie pomijanie po raz kolejny druzgocącej dla PGZ19R relacji kosztu 23 do 1. Może, zacznij od pisania na temat? I kto tu się "sądzi" bez cienia argumentu. Niby ty masz pojecie? Absolutnie żadne przeznaczenie ani wyposażenie nie usprawiedliwia aż takiej tragicznej niegospodarnosci.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:29

Może to dla ciebie nowość, lecz wymiana sprzęty dotyczy głównie armii NATO. Ukraina ma wiele starego sowieckiego sprzętu, gdzie WB mógłby swoją ofertą zainteresować. Nie tylko w Ukrainie. Pewnie jednak z powodu ustawowego przedłużenia długości czasu planu modernizacji WP, możliwość naprędce poprawy parametrów poniektórego posowieckiego sprzętu (Mi-24? Wozy bojowe zwiadu? etc) daje spółce możliwość dostania kontraktów z WP i innych armii NATO też. Chorwacja? Słowacja? WB nowym Lockheedem? Czemu nie. Niebo jest granicą. Byle specjaliści i kapitał się tylko znalazł, a odwagi szukania zbytu za granicą czy produkcji cywilnej nie zabrakło. Zbrojeniówka winna jak KGHM generować budżetowi Polski spory zysk nawet przy braku zamówień z WP obok samego serwisu i sama oferować już istniejące własne nowoczesne rozwiązania. Coś co najwyraźniej większości menadżerom PGZ nie mieści się w granicach finansowych. Dlatego PGZ winno się rozwijać na kontraktach z WP, reinwestując każdą złotówkę z zysku w rozwój, w modernizację produkcji i w cywilną produkcję. Patrz tutaj zakupiony przez HSW Jelcz od około 3 miesięcy. Bez przełożenia zakupionych drogich cudzoziemskich technologii na rozwój (nie tylko wojskowy) przemysłowy w Polsce, to zakupy takich technologii mijają się z sensem. Zakup FMS wychodzi o wiele taniej bez transferu technologii do pokrytej kurzem zamkniętej szuflady warsztatu PGZ. Patrz zakup 1 baterii Himars.

CdM
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 16:50

WB najwięcej ilościowo i w przeliczeniu na kasę sprzedaje w Stanach, oczywiście chodzi o systemy łączności Fonet, a dokładniej to co klepie Harris na polskiej licencji. Dla wojska i policji, to są tysiące pojazdów.

Dyktatorek
niedziela, 16 sierpnia 2020, 11:51

Cóż więcej powiedzieć , jedna z niewielu perełek naszego przemysłu zbrojeniowego . Można jedynie życzyć konkretnych zamówień i współpracy z MON. i jak najmniej decydentów typu Maciarewicz , który głosił tezę że MON będzie kupował sprzęt wojskowy tylko od państwowych firm zresztą Błaszczak nie jest lepszy ze swoją przesadną wazeliną do USA

Haniebne bezpodstawne brednie, tylko po co?
niedziela, 16 sierpnia 2020, 19:25

Piszesz znowu bzdury. To Macierewicz wykupił udziały w WB Group. To Macierewicz zaczął zakupy dronow z p r y w a t n e j polskiej firmy, zablokowane teraz przez Błaszczaka. Nie kłam nt. Macierewicza, bo kłamstwo ma krótkie nóżki, a fakty udowadniają że pospolicie kłamiesz. To za Błaszczaka WB zostało "z góry" wykluczone z przetargu na " Wizjera"!! Macierewicz kupował w polskich prywatnych firmach, w tym WB.

LOL
środa, 19 sierpnia 2020, 09:07

NO właśnie- po co bredzisz? Pierwsze drony od WB Electronic MON kupił w 2010 roku. Ministrem był wtedy Klich. Macierewicz za to w 2016 roku unieważnił przetargi "Wizjer" i "Orlik", gdy już wiadome było że oferty WB E zwyciężą. Coś jeszcze chcesz dodać trollu?

poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 10:22

cd pn.:Haniebne...., - Macierewicz zaczął kupować w WB wtedy - kiedy sekretarka zaczęła dostarczać mu pudła do wyprowadzki... z MON

He he
wtorek, 18 sierpnia 2020, 23:17

He he he, tyle piany, i zero argumentów czy faktów?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:07

Nie zwalaj kul u nóg PGZ na MON Błaszczaka. MON Macierewicza pierwszy odkrył matactwa Mesko z produkcją prochu. Jak to było z zakupami bębenkowych granatników z ZM Tarnów? Swoją przesadną wazelinę zachowaj dla Partii Aferałów.

Ass
niedziela, 16 sierpnia 2020, 11:09

WB Electronics to się marnuje przy tak ubogim odbiorcu jakim jest polska armia. Czym więcej znajdzie cywilnych rozwiązań tym szybciej się będzie rozwijać.

LOL
niedziela, 16 sierpnia 2020, 14:24

WB ma zdecydowanie więcej odbiorców. To największy eksporter spośród wszystkich firm zbrojeniowych w Polsce.

Jak !
niedziela, 16 sierpnia 2020, 10:00

Czy ten pan wie co mowi?

Taaak?
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 09:16

Masz postawy by wątpić? Jesteś menadżerem czy właścicielem jakiejś równie poważnej polskiej prywatnej firmy zbrojeniowej by mieć moralne prawo krytykować? Jeśli nie, to zamilcz.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 16 sierpnia 2020, 15:15

Ponoć najlepszy menadżer Polskiej Zbrojeniówki, bo WB po części posiadana prywatnie. WB ma eksport nawet na rynki zbytu w Australii. PGZ firmy mają przykład z Mitsubishi i Samsunga brać, a nie produkcji wyłącznie wojskowej fiksację utrwalać. CBA winno się przyjrzeć bliżej firmom PGZ.

Mixi
poniedziałek, 17 sierpnia 2020, 17:40

Mądrze napisane

Tweets Defence24