Reklama

Włochy: Pół miliarda euro na śmigłowiec szturmowy. "Wspólna platforma" dla następcy Mangusty?

5 listopada 2016, 10:33
Leonardo Helicopters proponował Wielkiej Brytanii opracowanie nastepcy śmigłowców Puma - fot. Crown Copyright
Śmigłowiec A129 Mangusta podczas misji w Afganistanie (rok 2010) - fot. NATO
Włoski AH-129D Mangusta - fot. AgustaWestland

Komisja obrony włoskiego parlamentu zatwierdziła fundusze w wysokości 487 mln euro na budowę nowego śmigłowca uderzeniowego dla sił zbrojnych. Maszyna miałaby trafić do służby już około roku 2020, zastępując używane obecnie przez włoska armię śmigłowce Agusta A129 Mangusta. Możliwe, że będzie to jedna z kilku wersji opartych na wspólnej platformie, rozumianej jako baza elementowa. 

Zgodnie z planem, jaki przedstawił komisji obrony włoskiego parlamentu Daniele Romiti, kierujący Leonardo-Finmecchanica Helicopter Division (dawniej AgustaWestland), fundusze zostaną przeznaczone na prace badawczo-projektowe oraz budowę trzech egzemplarzy przedseryjnych nowej maszyny uderzeniowej. Mają one zostać zbudowane w głównych włoskich zakładach Leonardo Helicopters w Vergiate. 

Ma to umożliwić rozpoczęcie już od 2020 roku zastępowania nowymi śmigłowcami maszyn A129 Mangusta, które weszły na uzbrojenie w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku i był wykorzystywane na misjach zagranicznych w Kosowie, Afganistanie i Iraku. A129 jest jak na swoją klasę śmigłowcem dość lekkim, o masie startowej nieco ponad 4 ton. Na jego bazie Turcja opracowała śmigłowiec T129 ATAK, oferowany Polsce w programie „Kruk”.

Następca Mangusty powalczy z Tigerem?

Jednak, jak przekonywali przedstawiciele komisji i producenta, wyczerpały się jego możliwości modernizacyjne. Dlatego oczekiwana jest nowa konstrukcja, która ma się charakteryzować wysokimi osiągami w każdych warunkach klimatycznych oraz odpornością na różnego typu ataki, w  tym na cybernetyczne i radioelektronicze. Jej głównym przeznaczeniem ma być prowadzenie misji eskortowych i rozpoznawczych. Planowana masa startowa ma być znacznie większa niż A129 i określona została na około "7+" ton. To stawia włoska konstrukcję pomiędzy nieco lżejszym śmigłowcem Airbus Helicopters Tiger o maksymalnej wadze rzędu około 6 ton i nieco cięższym Viperem (klasy 8 ton), będzie on natomiast prawdopodobnie znacznie lżejsza niż AH-64 Apache, Mi-28 czy Ka-52.

A129 Mangusta Afganistan
Śmigłowiec A129 Mangusta podczas misji w Afganistanie (rok 2010) - fot. NATO

Tym samym AgustaWestland/Leonardo Helicopters chce powrócić na rynek maszyn uderzeniowych z nowym produktem, który być może osiągnie większe powodzenie niż lekki A129, który nie spotkał się z szerokim zainteresowaniem na świecie. Oprócz Włoch jedynie Turcja wyraziła zainteresowanie, również ze względu na możliwość zakupu licencji i bardzo głębokiej modernizacji śmigłowca A129 w kluczowych zakresach, takich jak uzbrojenie, opancerzeni i napęd. W ten sposób stworzono maszynę znacznie odbiegającą od pierwowzoru.

Wspólna platforma po włosku?

Podczas debaty we włoskiej parlamentarnej komisji obrony Daniele Romiti, kierujący Leonardo-Finmecchanica Helicopter Division mówił o możliwości wykorzystania nowej maszyny zarówno w misjach wojskowych jak i ratowniczych czy gaśniczych. Raczej mało prawdopodobne jest, aby śmigłowiec uderzeniowy mógł znaleźć zastosowania poza wojskowe. Wiele wskazuje natomiast, że chodzi o rodzaj „wspólnej platformy", bazy komponentów dla różnych śmigłowców o zbliżonej masie startowej.

W lipcu 2015 roku, podczas rocznicy uruchomienia zakładów w Yeowil, wówczas jeszcze w imieniu firmy AgustaWestalnd, Romiti proponował władzom Wielkiej Brytanii i Włoch prace nad wspólnym projektem śmigłowca, lub kilku wspólnych śmigłowców opartych na znacznej ilości zamiennych komponentów.

Poinformował wówczas, że firma pracuje m. in. nad układem napędowym dla śmigłowców o masie do 10 ton. Miał on stanowić bazę dla propozycji dotyczących zarówno następcy A129 Mangusta dla Włoch jak i śmigłowca który będzie mógł zająć miejsce transportowych SA330 Puma HC2 w Royal Air Force. Konstrukcja miała być dostosowana zarówno do zastosowań wojskowych jak i cywilnych, stanowiąc wspólny produkt włosko-brytyjski o ile oba kraje zaangażują się w jego finansowanie. Romiti stwierdził też, że koncern Finmecchanica jest zdecydowany zainwestować w ten projekt znaczne środki. Najwyraźniej jednak Brytyjczycy nie byli zainteresowani, lub też rozmowy przeciągnęły się na tyle, że Włochy są zdecydowane sfinansować rozwój tej konstrukcji samodzielnie.

Puma HC1
Brytyjskie śmigłowce Puma poddano bardzo kosztownej i głębokiej modernizacji, mimo że są rówieśnikami polskich Mi-8 - fot. Crown Copyright

Jeśli projekt takiej włoskiej „wspólnej platformy” zakończyłby się powodzeniem, mogłoby to być rozwiązanie znacząco ograniczające zarówno koszty produkcji jak i eksploatacji. Zostało już też sprawdzone w praktyce przez firmę Bell Helicopters która produkuje na potrzeby US Marines śmigłowce uderzeniowe AH-1Z Viper oraz wielozadaniowe UH-1Y Venom posiadające ponad 80% wspólnych elementów. Dotyczy to całego układu napędowego oraz awioniki, jak też wielu innych kluczowych elementów. AH-1Z jest oferowany Polsce w programie „Kruk”, podobnie jak wywodzący się od A129 śmigłowiec TAI T129 ATAK.

Nowy śmigłowiec firmy Leonardo ma być, zgodnie z deklaracjami producenta „całkowicie włoski”. Włochy nie produkują samodzielnie wielu niezbędnych komponentów, m. in. pocisków kierowanych i silników lotniczych dla tego typu maszyn. Są one wytwarzane we kraju na licencji lub w zakładach należących do międzynarodowych koncernów. Kontrola nad projektem, konstrukcja oraz końcowym montażem pozostaje w gestii krajowego koncernu Leonardo-Finmecchanica. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
marcin
sobota, 5 listopada 2016, 11:51

I proszę wszyscy chcą wspólnej platformy tylko znowu nasz mon z Macierewiczem widzi to inaczej tak samo było z rosomakami

gts
sobota, 5 listopada 2016, 17:49

Tyle tylko że mówimy o nowej wspólnej platformie. Tzn produkcie opracowanym do tego żeby był wspólny dla wielu typów, a nie robienie z jednego typu wielu typów poprzez np cięcie wręg gotowej skorupy... A to zupełnie inne rzeczy. Faktem jest z FVL pokazuje że można to przewidzieć na etapie projektowania, jak to wyjdzie dopiero zobaczymy. Jestem ciekawy jak to będzie wyglądało chociaż by w przypadku projektu Sikrosky-Boeing. W ogóle jest to dobry pomysł zwłaszcza, że można na odpowiednim etapie zaplanować odnogo technologiczne dla różnych wersji, zaplanować zapasy miejsca czy przenoszenia obciążeń i udźwigu. Tak wygląda nowy system myślenia na ten temat śmigłowców. Dlatego mówimy że wszystkie latające dziś są przestarzałe. Ich następcy będą osiągać prędkości ok 500km/h wg założeń FVL. To pozwoli znacznie zwiększyć możliwości śmigłowca. Wspólna platforma oparta o zunifikowane części pozwala na znaczne oszczędności, oby tylko nie poszło to w tym samym kierunku co F-35. Tam unifikacja poszła za daleko łącznie z softem. Tu potrzebne jest wyważenie i nawet 60% wspólnych części będzie wystarczające. Tylko t musi być nowy projekt, który uwzględnia że wersja ASW nie potrzebuje wrót bocznych ale wersja SAR już tak. Nie możemy myśleć o tym że da się te wrota wyciąć w istniejącym kadłubie. Tu trzeba już na etapie planowania przewidzieć co i jak ma wyglądać, wrota nie mogą się otwierać do przodu jak w NH-90 bo nie będzie miejsca dla strzelca pokładowego, a jeśli ktoś o tym nie pomyśli to już będzie dyskwalifikowało produkt w wielu zastosowaniach... To samo jest z szerokością długościa i wysokością kabiny ta w Caracalu jest za wąsk,a a w BH za niska... To musi zostać tak pomyślane żeby na etapie projektu uwzględnić te wielkości. O ile szerokość jest krytyczna od razu, to np długość kabiny trzeba pomyśleć tak żeby była budowana modułowo, inna musi być dla śmigłowca szturmowego, inna dla transportowego, które też są w innych klasach.. Na etapie projektu trzeba przewidzieć możliwość dołożenia 3 silnika tak żeby nie trzeba było rujnować struktury kadłuba. Dziś dzięki postępowi w programach i komputerach można to wszytko uwzględnić. A firma która zrobi to najszybciej i będzie prawdopodobnie długo czerpać z tego korzyści. Nawet jeśli inni później zrobią to lepiej to może się okazać że już tramwaj odjechał. Sikrosky z Raiderem, Defiantem i pokazanym na AUSA2016 szturmowcem mogą być już daleko z przodu z tym projektem. Natomiast mogą popełnić kilka "błędów" ze względu na to że jest to specyfikacja pod amerykańskie rozwiązania. W Europie może znaleźć się miejsce dla innych rozwiązań a tym samym dla innego producenta. Dobrze byłoby jednak umieć znaleźć się w takim konsorcjum. To mogło by nam zagwarantować posiadanie zakładów z prawdziwego zdarzenia w Łodzi... no ale mleko się rozlało... szkoda. Może teraz uda się pomyśleć o tym globalnie i myśleć o takiej platformie, która załatwiałaby 80% potrzeb śmigłowcowych od lekkich po średnie i uderzeniowe i praktycznie każdego typu od ASW po WRE zbudowane o współprace Leonardo czy Airbusa. Jeśli są chęci to zamiast machać szabelką powinniśmy zabiegać o to żeby zaproponować lub poprzeć takie pomysły i być tego częścią. Zwłaszcza że budowa i projekt u nas w związku z posiadanymi zakładami lub tymi które miały by potencjalnie powstać i w oparciu o programy prowadzone np przez Airbusa czy to na uczelniach czy w biurach projektowych miałby sens ekonomiczny.

Grzesiek
sobota, 5 listopada 2016, 16:03

Nie siej zamętu. Chyba czym innym jest koncepcja wspoldzielenia 80% czesci przez rozne specjalistyczne konstrukcje, przeznaczone do okreslonych zadan (jak u Bella), a czym innym wspolna platforma (czytaj "ta sama buda") jak u Airbusa

DDt
sobota, 5 listopada 2016, 15:13

Politykierze! Nikt się nie pcha w poprzednie rozumienie w IU MON wspólnej platformy jako jednego wiropłata do wszystkiego a wspólnej bazy komponentowej.

Augusta-"master
sobota, 5 listopada 2016, 13:27

Wszyscy? Tylko Nie ci nie z - Vestland

kac
niedziela, 6 listopada 2016, 11:05

A u nas rozważania, zapytania, dialogi techniczne .... a na końcu powstaną WOT i to będzie na tyle w temacie przyszłości śmigłowców szturmowych w Polsce.

Kos
sobota, 5 listopada 2016, 15:56

Widać, że licząc się firmy zaczynają się przesiadać na nowe platformy. Kupować w takim momencie mocno przeszacowanego Caracala to sabotaż. Ale boję się, że niestety do tego dojdzie. PostTuskowcy, Niemcy i Francuzi zaszczują i zmuszą do tego Macierewicza. To już widać. Dla Polski najlepsze byłoby trzymanie się Leonardo i w dowodzie science-fiction z Ukrainą. Leonardo to najlepszy wybór bo mają szeroką paletę modeli, potrzebują kapitału oraz zamówień i jednocześnie nie są tak zmanierowani jak Amerykanie czy Airbus.

Vvv
niedziela, 6 listopada 2016, 04:01

Caracal za drogi? A wiesz ze saudowie kupili 10 mh-60r za 7,6mld zł? To jak to teraz nazwiesz? Caracal kosztował tyle ile powinien i nie był za drogi i nie przeliczaj 13,5mld zł przez 50caracali bo ja przelicze 7,6mld zł przez 10 morskich bh

Qba
sobota, 5 listopada 2016, 23:52

Chcesz kupić od Leonardo różne platformy kiedy nawet Włosi przechodzą na jedną? Faktycznie mądre

R3ne
sobota, 5 listopada 2016, 19:57

To kiedy coś kupujesz zależy od tego kiedy to potrzebujesz. Czekanie na 'nowe platformy' to głupota, zeby nie powiedziec sabotaż.

krzysztof
sobota, 5 listopada 2016, 22:05

może wejdźmy w ten włoski projekt? jakaś współpraca by nie zaszkodziła - nawet wspólne sfinansowanie i wspólna produkcja - byłoby taniej dla wszystkich zainteresowanych

emil
niedziela, 6 listopada 2016, 08:52

po co? My potrzebujemy śmiglaków szturmowych na już, a nie w 2025, bo pewnie wtedy oblatają prototyp, na dodatek ze wszystkimi chorobami dziecięcymi... jak chcesz wchodzić, wchodź, firma jest spółką giełdową , więc jak masz bracie prę-parenaście mln wolnych USD to wchodź!

analizator
poniedziałek, 7 listopada 2016, 10:51

Kupmy w końcu AH-1Z Viper, to najlepszy śmigłowiec i w dobrej cenie. Od dawna jestem za. Jak się da niech będzie u nas produkcja. Kupmy oczywiście, jak będzie możliwe licencję na silniki z Ukrainy, wybudujmy fabrykę, może być w Słupsku Resztę trochę kupimy, korpusy i śmigła mamy swoje i będzie dobrze. Przykład poniżej cytat: Sprzedano również 15 śmigłowców do Pakistanu wraz z 1000 rakiet Hellfire, w cenie 952 mln USD, co daje około 63 mln USD za śmigłowiec z oporządzeniem i podstawowym uzbrojeniem. Biorąc pod uwagę, że oprzyrządowanie, symulator, trening, części zapasowe, w tym silniki i maszyny do ich obsługi, kalibracji systemów i uzbrojenia itd., to wszystko jest bardzo drogie. Należy się spodziewać ceny o wiele wyższej. Nie ulega jednak wątpliwości, że maszynę trzeba kupić ze stosownym zapasem części zamiennych, technologią ich regeneracji, uzbrojeniem na jakiś czas i pakietem szkolenia zarówno obsługi jak i pilotów. Inaczej trudno jest sobie w ogóle wyobrazić zakup nowej konstrukcji lotniczej! Przykładowo, wiadomo że Tajwan zapłacił za AH64E w ilości 30 sztuk około 2 mld USD. Co czyni tą konstrukcję mniej więcej porównywalną cenowo w kosztach do oferty dla Pakistanu, jednak bez uzbrojenia i generalnie czynienie tego typu porównań jest silnie obarczone błędem, ponieważ nie wiadomo co wchodzi w skład kontraktu.

Max Mad
poniedziałek, 7 listopada 2016, 12:45

Ah te marzenia kto komu zabroni je mieć. Produkcja nawet ci się marzy, nie wiadomo komu byś je produkował i skąd weźmiesz na to kasę ale pomarzyć można. Viper jest dobrym śmigłowce za rozsądną cenę ale na pewno nie jest "najlepszy" choć pewnie foldery reklamowy tak mówią.

tarzan
niedziela, 6 listopada 2016, 08:53

Ciekawe czemu super fabryce super śmiglaków w Świdniku nie zlecono prac koncepcyjnych???

Max Mad
niedziela, 6 listopada 2016, 13:46

Bo pracami koncepcyjnymi zajmują się główne oddziały R&D korporacji? Czy Świdnik jest takim oddziałem?

miko
sobota, 5 listopada 2016, 14:31

a gdzie jest nasze kupienie viperow ?

Qba
sobota, 5 listopada 2016, 23:53

W planach z 5 lat bo kasa poszła na 500+

anakonda
sobota, 5 listopada 2016, 14:20

beksy beksy i jeszcze raz beksy .Nam zaoferowano kilka zakladów na terenie kraju i teraz trzeba zadbac aby wszystkie mialy zajecie a trzeba bylo nie sprzedawac mielca tylko szukac wspolpracy wtedy moglibyśmy szukac wspolnej platformy .Jedyne wyjscie to np 101 ze swidnika ah 64 z mielca i np caracale z łodzi ,trzeba tylko zadbac oby odpowiednia kwota podatku zostala uiszczona do naszej kasy oraz aby zakup towarów odpowiadał kwocie zakupionych przez nas smigieł (tzw zysk posredni)

Kiks
sobota, 5 listopada 2016, 20:30

Z czego ten Mielec miałby utrzymać się? Z powietrza? Z produkcji? Tylko czego, skoro nie mają technologii.

koks
sobota, 5 listopada 2016, 18:59

ważniejszy był świdnik

kryty
sobota, 5 listopada 2016, 18:30

W Łodzi nie produkuje się i nigdy w planach nie miało się produkować Caracala... tylko skręcać gotowce z elementów. 200 pracowników. Żart. To przy produkcji maszynek do golenia dla Gilette pracuje więcej.

choleryk
niedziela, 6 listopada 2016, 15:05

Takich artykułów MON nie czyta ze zrozumieniem. Oprócz wielu kwestii, kluczowa jest kwota 0,5 mld EUR na prace rozwojowe nad 1 typem platformy. Teraz pytanie do PGZ, ile PGZ wydaje na prace rozwojowe? Jak to się ma do deklaracji o budowaniu potęgi technologicznej PGZ? I teraz tak => chłopaki wydają 0,5 mld EUR na same prace rozwojowe => PL chce kupić produkt i mówi dajcie technologię za free

Dd
niedziela, 6 listopada 2016, 20:20

Pożyjemy - zobaczymy. Przecież nie kto inny jak sam Pan Minister Macierewicz zapowiedział konstruowanie i budowę polsko-ukraińskich śmigłowców :)

tak to chyba wygląda
niedziela, 6 listopada 2016, 17:50

"I teraz tak => chłopaki wydają 0,5 mld EUR na same prace rozwojowe => PL chce kupić produkt i mówi dajcie technologię za free" Celna uwaga, podsumowująca także brednie wypisywane na forach w stylu "nie dali kodów to niech spadają" lub "zapłacilibyśmy więcej niż kraj X" (gdzie kraj X nie kupował zdolności budowy/serwisu tylko sam produkt).

Max Mad
niedziela, 6 listopada 2016, 20:41

Ciekawostka o której to nie wspomniano jest to że nowa maszyna ma powstać w oparciu o konstrukcję AW149. Oh już widzę te śliniące się ze wściekłości twarzyczki... tak panowie, oficjalnie stoi że będzie bazować na konstrukcji AW149. Nie ma to dla nas ŻADNEGO znaczenia bo efekt tego będzie za kilka ładnych lat ale ot ciekawostka że jednak spodobały im się rozwiązania konstrukcyjne tego śmigłowca. Przy okazji koszty przytną bo przecież bazę już mają.

Davien
poniedziałek, 7 listopada 2016, 13:14

Gdzie znalazłeś informacje na temat platformy na której powstaje, mógłbys podać ?

bilko
sobota, 5 listopada 2016, 13:02

Szkoda, że w naszym postępowaniu na śmigłowiec wielozadaniowy zabrakło Venoma. Łączona flota z Viperem to nie tylko szerokie spektrum ale teżogromne oszczędności dla budżetu...

nikt ważny
sobota, 5 listopada 2016, 15:43

Szkoda. Fakt. Miałoby to uzasadnienie finansowe i ekonomiczne oraz geograficzne i klimatyczne tyle że dla państwa takiego jak Polska produkcja kluczowych dla funkcjonowania maszyn i ich uzbrojenia komponentów musi być na terytorium RP. Bez tego kupno czegokolwiek z zewnątrz to kupowanie jednorazówek bo współczesne pole walki (Polska ma na linii wschód-zachód 689 km a na linii północ-południe 649 km) oraz współczesny układ geopolityczny powoduje że w przypadku konfliktu z kimkolwiek uruchomienie dostaw z zewnątrz staje się praktycznie niemożliwe.

Qba
sobota, 5 listopada 2016, 13:52

Venom jest za mały, mógłby być następcą Sokoła a my szukamy coś co zastąpi Mi-8 i Mi-14.

w3-PL
sobota, 5 listopada 2016, 12:10

w maju 2011 (czyli przed startem majstrowania przy "platformie" dla nas) do akcji zabicia Bin Ladena zastosowano Dwa "lekkie" B.Hawki wspierane przez dwa Chinook. tyle w temacie Do dzisiaj supermocarstwo i nasz podstawowy ma co?..." do wykonywania precyzyjnych uderzeń przy bezpośrednim wsparciu jednostek lądowych, co jest szczególnie ważne w terenie zurbanizowanym. Użycie wolniejszych (w stosunku do samolotów naddźwiękowych) śmigłowców może też wpłynąć na zmniejszenie strat ubocznych.

Vvv
niedziela, 6 listopada 2016, 04:04

Binladen był odstrzelony przez operatorów ktorzy przylecieli specjalna wersja bh w wersji stealth

Qba
sobota, 5 listopada 2016, 13:53

Przyczym oba mają zostać zastąpione FVL opartym o wspólną platformę.

Pilot
sobota, 5 listopada 2016, 12:09

I to jest właściwe podejście!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama