Włochy budują dwa kolejne okręty podwodne

28 lutego 2021, 10:22
scire_1
Fot. www.marina.difesa.it
Reklama

Europejska organizacja do spraw współpracy w zakresie uzbrojenia - OCCAR (Organisation Conjointe de Coopération en matière d'Armement) podpisała ze stocznią Fincantieri umowę na licencyjną budowę dwóch okrętów podwodnych typu 212 NFS dla włoskiej marynarki wojennej, zwiększając tym samym do sześciu liczbę wykorzystywanych we Włoszech jednostek projektu 212.

Umowa podpisana pomiędzy OCCAR i Fincantierii to efekt kontraktu podpisanego 23 grudnia 2020 roku pomiędzy Fincantieri i niemieckim koncernem thyssenkrupp Marine Systems - dawcą licencji na okręty podwodne typu 212 NFS (Near Future Submarine). Włoska stocznia na bazie podobnej licencji zbudowała wcześniej cztery jednostki pływające typu 212A/Todaro, które przekazane w latach 2006 („Salvatore Todaro”, 2007 („Scirè”), 2016 („Pietro Venuti”) i 2017 („Romeo Romei”).

Umowa jest bardzo ważna dla koncernu thyssenkrupp Marine Systems, ponieważ stanowi ważny dowód na dobrą współpracę z Fincantieri, która rozpoczęła się już w 1996 roku. Dodatkowym powodem do zadowolenia dla Niemców jest to, że kontrakt podpisano w czasie epidemii koronawirusa, która zasadniczo ogranicza wzajemne kontakty i zmniejsza zdolności produkcyjne oraz liczbę podpisywanych kontraktów.

Zamówione okręty mają być dostarczone do włoskiej marynarki wojennej za pośrednictwem organizacji OCCAR. Większość prac ma być realizowana we Włoszech przez stocznię Fincantieri, która będzie liderem całego programu. Koncern thyssenkrupp Marine Systems, poza samym projektem, ma również dostarczyć części dziobowe okrętów, ogniwa paliwowe i pewną część podzespołów produkowanych tylko w Niemczech (w tym przede wszystkim w Kilonii). Tych podzespołów może być więcej, ponieważ Włosi już zastrzegli sobie jako opcja możliwość zakupienia licencji na kolejne dwa okręty podwodne 212 NFS. Ich produkcja miałaby się rozpocząć po 2025 roku.

image
Fot. www.marina.difesa.it

W międzyczasie koncern TKMS będzie realizował jeszcze budowę sześciu innych okrętów podwodnych typu 212CD (Common Design) w ramach umowy podpisanej z niemiecką i norweską marynarką wojenną (cztery dla Norwegii i dwa dla Niemiec). Na bazie tego samego projektu przygotowana została również propozycja dla holenderskiej marynarki wojennej. Koncern TKMS rywalizuje w tym przypadku z francuskim koncernem Naval Group oraz szwedzkim Saab. Okręty podwodne oparte na podobnym projekcie są także proponowane przez TKMS dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programu „Orka”.

Wszystkie jednostki typu 212 mają napęd diesel – elektryczny uzupełniony napędem niezależnym od powietrza AIP opartym o ogniwa paliwowe (zwiększających czas przebywania pod wodą do ponad dwóch tygodni). Dodatkową cechą tych okrętów podwodnych jest kadłub zbudowany ze stali niemagnetycznej, co znacząco zmniejsza sygnaturę magnetyczną. Ograniczona została także sygnatura akustyczna, m.in. poprzez odpowiedni kształt kadłuba, niskoszumną śrubę, silnik elektryczny nowej konstrukcji oraz separację od kadłuba wewnętrznego wyposażenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
historiaPL
wtorek, 5 października 2021, 15:51

cyt. "Nie przewidujemy natomiast dokonywania zmian w ogólnej architekturze i generalnych założeniach wyposażenia okrętów." - nic dodać, nic ująć - ta oferta jest "zabójcza" dla MW III RP. Już napisano wszystko, jakie okręty podwodne są nam potrzebne: 1) Operujący na dalekich wodach (nie na Bałtyku), na tyle blisko, aby nasi "wrogowie" czuli respekt tj. okręty dalekomorskie tak, aby Oni nie mogli przez wiele miesięcy wiedzieć, gdzie jest "nagła odpowiedź" . 2) Powinny byś wyposażone w pociski - rakiety np. AGM-86 ALCM. 3) Technologia i produkcja całości w stoczniach III RP - niezależna od "blokowanie" samodzielnych decyzji. Kupowanie u Nich, to tak samo, jak zakup gotowych "zabawek" - małe, ale jakie ładne - to, że bezużyteczne w czasie wojny, to już inna historia do opisania. Prześledźmy, co zrobili "starsi i mądrzejsi" np. Australia (która jest w lepszej sytuacji geopolitycznej, niż nasz "nieszczęśliwy" kraj), nas nie stać na "atomówkę", ale są podobne. P.S. Ci, którzy za chwilę wyleją na ten komentarz "kubeł pomyj", niech poczytają, co się stało w 1939 roku z naszą MW. Mieliśmy przecież część okrętów MW b. nowoczesnych, a na Bałtyku nic nie mogły zdziałać - zgubiły nas geopolityczne powiązania (nie strzelajcie ..., a najlepiej przypłyńcie do Nas), oraz częściowo złe dowodzenie, a może V kolumna?.

ito
wtorek, 2 marca 2021, 07:52

A u nas? Nieśmiałe podejścia do zastąpienia "rozwiązania pomostowego"- czyli Kobbenów, które antykami były kiedy je wprowadzaliśmy, następnym "rozwiązaniem pomostowym", czyli kolejnym złomem. I to przy sadzeniu się do Rosjan i podskakiwaniu jak wesz na powrózku- z równoczesnym daniem tymże Rosjanom pełnej swobody na Bałtyku (o całkowitej rezygnacji z ochrony polskich interesów na odleglejszych akwenach nie warto już nawet wspominać).

xyz
poniedziałek, 1 marca 2021, 18:32

A my kupujemy quady dla wojska i naprawiamy karabiny Grot bo ktoś się spieszył z ogłoszeniem sukcesu.

propagandzista z TV
poniedziałek, 1 marca 2021, 11:57

a my następne 10 holowników - i kto jest górą?

Gość
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:01

Polsce bardziej przydadzą się Mieczniki.

ryba
niedziela, 28 lutego 2021, 22:32

MON musi zrezygnować z rakiem manewrujacych na OP bo to zupełnie zbędny i bardzo drogi dodatek ,przykładowo Włosi mieli by wiecej możliwości użycia rakiet a zakup bedzie bez .Nam na Bałtycką kałuże zupełnie ten element nie bedzie potrzebny.

Davien
poniedziałek, 1 marca 2021, 13:30

A niby od kogo mogliby kupić jak USA nie sprzedadzą, francuskich nie odpalisz z 212A, Korea nie sprzedaje, a Norwegowie chyba NSM-SL jeszcze nie skończyli.

Joe B.
wtorek, 2 marca 2021, 10:19

Włochy są bardzo blisko z Francją, mają na niszczycielach reserwy miejsca przeznaczone na 16 komór Sylver dla MdcN, które mogą w każdej chwili i w razie potrzeby zamontować. Odpowiednie umowy z Francją mają, zresztą dość mocno współpracują w dziedzinie pocisków. Dlaczego nie mogliby(Ty piszesz, ze nie odpalisz) zainstalować MdcN na U212A? Przecież ma on NATO-standard-tubes for heavy torpedos (21-inch) a pociski manewrujace odpalane z morza są "pod te" wyrzutnie robione. MdcN jest pociskiem manewrującym odpalanym z VLS lub torpedo-tube 21-inch!

Michał
niedziela, 28 lutego 2021, 21:14

Gdyby nie agent Dura i inni francuscy lobbyści to okręty podwodne tego samego typu wchodziłyby właśnie do służby w MW RP.

alkaprim
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:47

Michał-jest całkiem odwrotnie panie....gdyby nie lobbyści innych nacji-to to okrety podwodne francuskie z rakietami manewrującymi już były by w słuzbie MW RP-a nie holowniki.

Tja
wtorek, 2 marca 2021, 10:22

Taaa i pływałbyś ogromnym, jak na warunki bałtyckie, Scorpene po Bałtyku. Ten okręt jest o generację za U212A, w stelth, akustyce i możliwościach operowania na płytkich wodach okręty te dzieli przepaść! Jeżeli chcemy swój okręt trzymać na M.Śródziemnym czy Północnym lub Norweskim to OK, ale na Bałtyk to sorry, ale nie Scorpene.

Adam
środa, 3 marca 2021, 11:25

Przecież Scorpene jest mniejszy od U212

AlS
niedziela, 28 lutego 2021, 19:38

Małe uzupełnienie artykułu. Zdanie, że "dawcą licencji na okręty podwodne typu 212 NFS (Near Future Submarine) jest TKMS", jest co najmniej nieścisłe. TKMS jest dawcą licencji na U212A, natomiast projekt NFS jest całkowicie włoski, choć bazuje na niemieckiej licencji. Najbardziej znaczącą modyfikacją jest zamiana oryginalnych ogniw kwasowo-ołowiowych na litowo-jonowe włoskiego projektu i produkcji. Dość wspomnieć, że ogniwa li-ion osiągają obecnie gęstość energetyczną ponad 250 Wh/kilogram. To aż dziesięciokrotnie więcej niż najlepsze ogniwa kwasowo-ołowiowe. Ważny jest także krótszy czas ładowania, większa sprawność energetyczna cyklu ładowanie-rozładowanie - ponad 90%, w porównaniu z maksymalnie 80%. Daje to jednostce całkowicie nowe możliwości, zwiększając jej zasięg pod wodą do wartości porównywalnych jedynie z OP o napędzie nuklearnym. Tym sposobem włoska modyfikacja U212 stanie się drugim w świecie, po japońskim Soryu, okrętem wykorzystującym baterie w nowej technologii. Dodatkowo NFS posiada maszt ECM i SIGINT, który zawiera unikalne dla włoskiej wersji wyposażenie. Te modyfikacje są o tyle znaczące, że Włosi nie zgodzili się wejść do programu Common Design i podzielić tymi technologiami z Niemcami i Norwegami, tłumacząc to względami obronności kraju. Widać teraz, że Włosi, sami mający ponad stuletnie tradycje w konstruowaniu OP, wykorzystali udział w programie U212 do zwiększenia własnych kompetencji w tym zakresie. Podobnie zresztą połączyli kiedyś siły z Rosjanami, przygotowując bazujący na Kilo projekt S-1000. Efekty ich pracy być może wkrótce zobaczymy, w postaci OP dla Kataru. Na marginesie, kto wie, może to zwlekanie z kontraktem na nowe OP dla PMW ma swoje dobre strony. Widać jak na dłoni, że obecne elektryczno- dieslowskie OP z ogniwami kwasowo-ołowiowymi to obecnie technologia schyłkowa. Wchodzi nowe i pojawiają się takie projekty jak francuski SMX31E, czyli OP czysto elektryczny. To już nie jest science fiction, obecnie technologia jest już gotowa, aby wyrzucić z OP diesle i generatory, a nawet agregaty AIP. Przy niewielkim akwenie do patrolowania, takim jak Bałtyk, kto wie, może to jest najlepsza - a zarazem ciekawa z punktu widzenia kosztów eksploatacji, opcja wyspecjalizowanego OP.

AlS
wtorek, 2 marca 2021, 06:06

AlS do Cichy. Dzięki, staram się śledzić tematy morskie. Autokorekta - akumulatory litowo-jonowe mają „tylko” 5- krotnie większą pojemność na jednostkę masy. Ale trwałość też większą, ponad 1000 cykli pełnego ładowania i rozładowania. A ja właśnie dziś wyłączyłem dwa bloki zaledwie trzyletnich baterii kwasowych na jednym z UPS- ów o mocy 3,5 MW. Powód - baterie zagotowały, pomimo wymyślnego systemu monitoringu.

Cichy
poniedziałek, 1 marca 2021, 20:53

Dziękuję za ciekawe info. Na ile mi wiadomo, to Niemcy także opracowali baterie jonowo-litowe, które mają być zastosowane w jednostkach U-212 CD. Jednak przyszłość należy zapewne do napędu elektrycznego w klasycznych OP.

noityle
niedziela, 28 lutego 2021, 21:00

"Tym sposobem włoska modyfikacja U212". Tu sobie sam odpowiedziałeś - nie ma żadnej nieścisłości, dawcą licencji jest TKMS,

AlS
niedziela, 28 lutego 2021, 21:54

Nie zgadzam się, artykuł sugeruje jakoby również wersja NFS wchodziła w skład tej licencji.

SimonTemplar
niedziela, 28 lutego 2021, 18:24

A Polin? Będą dwa zabytkowe A-17 jako pomostowe rozwiązanie na najbliższe 30 lat? Błaszczak już szykuje szampana.... A nie, zapomniałem. Wycofali się z okrętów podwodnych. teraz będzie trwająca 20 lat analiza koncepcyjna wybudowania w polskiej stoczni fregat rakietowych. To nic, że nawet z prosta korwetą sobie nie poradziliśmy, wyszedł nieuzbrojony patrolowiec Ślązak. Jakoś to będzie.

Chyżwar dawniej Marek
poniedziałek, 1 marca 2021, 11:12

Po pierwsze nie wiem co oznacza "Polin". Po drugie nie będzie żadnych pomostowych A17. Od czasu, kiedy Szwedzi postanowili wzmocnić siły zbrojne wiadomo było, że oni chcą te okręty podwodne zatrzymać u siebie.

Davien
poniedziałek, 1 marca 2021, 16:46

Polin to nazwa Polski po hebrajsku, z tego co pamietam w pozytywnym wydzwieku.

rydwan
niedziela, 28 lutego 2021, 22:29

że przypomne ,Włosi sa z trzech stron otoczeni morzem my zaś główne działania planujemy na lądzie wiec OP dla nas to ostatnia potrzeba .

Luke
niedziela, 28 lutego 2021, 15:46

A Polskie Orki gdzie?

kibic
niedziela, 28 lutego 2021, 13:49

A u nas przetarg na usunięcie akumulatorów z obu Kobbenów. Trudno uwierzyć, że na Bałtyku OP nie mają sensu, skoro Szwecja utrzymuje i buduje silną flotę OP Oni też mają tylko Bałtyk. Wocofanie Kobbenów pogarsza nasze możliwości negocjacji w sprawie zakupu OP.

Sternik
poniedziałek, 1 marca 2021, 01:18

Szwecja to co innego a Polska co innego. Zupełnie inne ukształtowanie wybrzeża a przez to inne potrzeby. Poza tym przypomnę, że 70 lat temu największą marynarką na Bałtyku była marynarka neutralnej Szwecji.

Monkey
niedziela, 28 lutego 2021, 12:59

Dobry ruch Włochów. Kontynuują, co już zaczęli dawno temu i będą kontynuować projekt. Jeśli chodzi o Orkę, cóż... My musimy w końcu zdecydować, czy chcemy pociski manewrujące, czy nie. Jeśli tak, tylko Scorpene i MdCN bez zdawania się na łaskę Amerykanów (czyli Tomahawki). Jeśli jednak nie, mamy conajmniej trzech graczy: Niemcy, Szwecja, Francja. Ale warto byłoby też pomyśleć o Korei Południowej czy Japonii.

hed8o9
poniedziałek, 1 marca 2021, 01:03

toć oczywiste, że chcemy pociski manewrujące...choćby po to, żeby były i groziły....w szczególnych okolicznościach możnaby spokojnie rozwalić elektrownię jądrową wroga i zasyfić całą Europę - wówczas znacznie wzrosłaby chęć pomocy bo jak nie to syf na Europę i przegrana polityków

Fanklub Daviena
niedziela, 28 lutego 2021, 12:24

"Dodatkową cechą" tych okrętów jest też minimalny zapas wyporności - ok. 10% vs. ok. 30% w sowieckich Kilo i całkowity brak grodzi wodoszczelnych w kadłubie, co sprawia, że jego odporność na uszkodzenia, nie tylko bojowe, jest minimalna, podobnie jak szanse uratowania się choć części jego załogi... :D

baba
poniedziałek, 1 marca 2021, 10:12

Po co im te grodzie, odporność etc. Tylko podraża to program. Po co kogoś ratować. Włosi rozwinęli strategię rosyjską. Trzeba być konsekwentnym Fanie, Trzeba brać przykład z Kurska.

Davien
poniedziałek, 1 marca 2021, 08:48

A ten znowu:)) Zapomniałes tylko dodać że ten wasz Kilo nawet nie bedzie wiedział kiedy mu 212-tka posle torpedę:))

AlS
niedziela, 28 lutego 2021, 22:07

Stocznia Fincantieri posiada technologię Kilo i opracowała bazujący na nim projekt S-1000. Pomimo tego Marina Militare jakoś woli gorszy projekt U212/Todaro.

Tja
wtorek, 2 marca 2021, 10:40

AIS, za przeproszeniem, daj spokoj z tym S-1000, bo to "uzachodnienie" sowieckiego trupa jest i Wlosi, jak to czesto oni i tylko oni, takie cos wymyslili, zeby robote miec i zarabiac. Juz za komuny byli krajem, ktory pudrowal wschodnie graty, sprzedawal licencje i technologie, w przeciwienstwie do innych krajow. Jezeli cichy zabojca U212 jest gorszy od prymitywnego Kilo(nawet po kosmetyce zachodniej) to nie ma co dyskutowac. To mniej-wiecej takie dyskusje jak to, ze Su-57 jest lepszy od F-22! Kilo to tani konwencjonalny i prosty okret dla sojusznikowe, cos ala T-72Malpa w czolgach. ma sie on do najnowszych zachodnich okretow podwodnych jak Star 28 do nowego Actrosa!

Bimbo
poniedziałek, 1 marca 2021, 17:27

Włosi mogą być ciekawym partnerem dla naszej MW: robią fregaty dla US Navy może więc współpraca przy Mieczniku, plus modernizacja Orła S-1000 czy U212/Todaro jako Orka. Warto się zastanowić.

Davien
piątek, 5 marca 2021, 15:45

S-1000 od 7 lat jest martwy.

Tweets Defence24