Wielkie zamówienia Czechów we własnym przemyśle

23 kwietnia 2020, 14:46
_mg_5394
Fot. kapitán Štěpán Malast/Armáda ČR

Czeski producent broni palnej - Česká zbrojovka a.s otrzymał zamówienie o wartości do 2,35 mld CZK (około 85 mln EUR) na dostawy broni oraz amunicji dla czeskiej armii. Umowa ramowa została podpisana przez Lubora Koudelki, czeskiego wiceministra odpowiedzialnego m.in. za zakupy uzbrojenia oraz Ladislava Britaňáka, Prezesa zarządu CZ.

Według czeskiego ministra obrony Lubomíra Metnara zawarta umowa umożliwi zakup do 39 000 sztuk broni do 2025 r., co z jednej strony będzie wsparciem dla czeskiego przemysłu i ochroną miejsc pracy w czasie kryzysu, a jednocześnie umożliwi dalszą modernizację armii.

Jest to wyraźny sygnał, że czeski rząd zamierza udzielić wsparcia krajowym firmom i zapewnić bezpieczeństwo dostaw z własnego przemysłu. Jest to również istotne działanie z punktu widzenia utrzymania zatrudnienia, co w przypadku przemysłu zbrojeniowego ma szczególne znaczenie ze względu na stawiane pracownikom wymagania w zakresie wiedzy, umiejętności i doświadczenia. Utrata takich pracowników oznacza dla firm poważne problemy, a ich pozyskanie z rynku pracy bywa czasami wręcz niemożliwe.

W przypadku realizacji całości kontraktu czeska armia otrzyma w kolejnych latach ponad 16 000 karabinków BREN 2, ponad 21 000 pistoletów samopowtarzalnych CZ-10, ponad 1600 granatników CZ 805 G1, prawie 100 pistoletów maszynowych CZ Scorpion EVO 3 oraz amunicję szkoleniową. Umowa te jest kontynuacją wcześniejszych zakupów realizowanych w latach 2010 – 2016, w wyniku których czeskie siły zbrojne otrzymały prawie 40 tys. sztuk broni strzeleckiej produkcji Česká zbrojovka.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 83
Reklama
rED
piątek, 24 kwietnia 2020, 07:29

"Wojska czeskie liczą w 2019 r .: 25 899 żołnierzy zawodowych." - Wiki.(C) Te dwa zamówienia to 16K+21K+40K 76 000 sztuk broni palnej. Każdy otrzyma po 3 sztuki a przecież bez broni dotąd nie chodzili...

rafikzabki
piątek, 24 kwietnia 2020, 14:06

Armia musi mieć sprzęt dla mobilizacji powszechnej... Będą mieli coś nowego a nie jak my kałachy i pepesze w magazynach z czasów LWP...

rED
sobota, 25 kwietnia 2020, 00:45

A tobie ile się wydaje że Czesi mogą zmobilizować żołnierzy a co ważniejsze z jakiej okazji?

Orthodox
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:19

Czytanie ze zrozumieniem chyba Waści przerasta.

GRD
piątek, 24 kwietnia 2020, 07:24

Ojej a jak oni dziwnie wyposażeni na tym zdjęciu. Nie mają staników Lubawek? Normalnie "komandosi". A tak na poważnie to jesteśmy sto lat za murzynami, nawet w kwestii wyposażenia osobistego żołnierza. Moze tak łaskawi decydenci zaczną robić coś w kierunku unowocześnienia wojska od podstaw bo szczątkowe zakupy defiladowego sprzętu niewiele pomogą.

Hmmm
czwartek, 23 kwietnia 2020, 21:01

Przecież jak przyjdzie co do czego to się podadzą.

Boczek
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:38

I dlaczego to my im zazdrościmy, a nie oni mam?

piątek, 24 kwietnia 2020, 18:16

Dlaczego mają nam zazdrościć zobacz jaki Czechy i Słowacja mają razem budżet cry 15 milionowy a budżet 2 razy większy jak w Polsce

;)))
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:11

Za kogo się niby "podadzą" ?

mc.
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:03

Słyszałeś kiedyś o Korpusie Czechosłowackim ? Bolszewicy byli przerażeni tym co oni wyrabiali, że zgodzili się by cały oddział z bronią i zdobytymi łupami wrócił koleją do Czech. Ucz się historii i ortografii ("podadzą" ???)

Roman
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:23

Historycznie to myśmy się poddawali. Naszej głupocie.

GRD
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:30

W punkt!

Alan
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:59

Z przykrością muszę przyznać, że podziwiam Czechów. Mały kraj, mało mieszkańców a Polskę bije w niemal w każdej dziedzinie, szczególnie widać to w motoryzacji i produkcji broni. bardzo wyraźnie widać różnicę w podejściu do zdobywania rynku - Czesi (mając ograniczony rynek jeżeli chodzi o potrzeby armii czeskiej starają się pozyskiwać odbiorców poza granicami kraju oraz oferują broń na rynku cywilnym. Natomiast polskie zakłady czekają biernie tylko na zamówienia MON. Najlepszym przykładem jest rynek broni myśliwskiej- w Polsce połowa myśliwych miała lub ma w swej kolekcji jakiś model broni pochodzącej z Czech. Może ktoś powiedzieć, co broń myśliwska ma wspólnego z bronią wojskową, ale gdy uzmysłowimy sobie, że w Polsce mamy 130 000 myśliwych a każdy posiada minimum 2-3 sztuki broni to widzimy, że tak duży rynek jest oddawany walkowerem przez polskie firmy, a zarabiają na nim firmy z Czech, Turcji, Włoch, Finlandii czy Niemiec. jeśli dodamy do tego coraz dynamiczniej rozwijający się rynek broni sportowej to niestety musi to budzić zdziwienie i rodzić pytanie dlaczego polskie firmy gardzą rynkiem liczącym potencjalnie kilkaset tysięcy sztuk broni.

rafał
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:59

Problem polskich firm zbrojeniowych polega na tym, że w swych działaniach nie kierują się prawami rynku - są ściśle powiązane z władzami państwowymi. Powoduje to, że zakładami nie kierują menedżerowie z prawdziwego zdarzenia, tylko osoby z nadania politycznego. Biorąc pod uwagę , że po każdych wyborach zmienia sie cała kadra kierownicza i priorytety, mamy efekt jaki widzimy. Osoby z nadania politycznego (obojętnie z jakiej by nie były partii) nie utożsamiają się z kierowanymi przez siebie zakładami a jedynie piastowanymi stanowiskami. Dlatego nie widzą potrzeby podjęcia ryzyka i poniesienia kosztów na opracowanie nowych wyrobów i zdobycie nowych rynków. Wystarczy przecież wymuszanie na Rządzie zamówień w celu ratowania zakładów i miejsc pracy.

Leszek
piątek, 24 kwietnia 2020, 09:32

Zapomniałeś napisać że rosja też jest na naszym rynku.

Prorok Lebioda
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:24

Czesi stoja cywilizacyjnie wyzej od nas, moze dlatego ze od XIV wieku byli jako takim wasalem niemieckin. Nam do Czechow brakuje tak jak Ukraincom do nas

Bono
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:18

Duuuża przesada. Czułem się w Czechach jakby życie toczyło się o połowę wolniej, na granicy marazm. Żyją, jako całość trochę lepiej od nas i z każdym rokiem różnice mniejsze.

Pim
piątek, 24 kwietnia 2020, 07:43

Odpowiedzią jest inny poziom uprzemysłowienia. Przed "rozbiorem" Czechosłowacji w Monachium ich gospodarka była 4 w ówczesnej Europie. My wtedy zwyczajowo "ścigaliśmy się" z Rumunią. Za socjalizmu było podobnie. Inna kultura pracy, brak socjalistycznego alkoholizmu i tumiwisizmu. Jak socjalizm upadł, więcej zakładów dawało szanse na utrzymanie przy życiu. A przecież mieli prywatyzację "kuponowkę" , która jakimś szczególnym sukcesem nie była etc...

Boczek
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:40

A jeżeli chodzi o gęstość przemysłu, to byli chyba pierwsi.

werte
piątek, 24 kwietnia 2020, 06:06

W jakiej to niby dziedzinie nas tak bije? W broni strzeleckiej? Z punktu widzenia współczesnego pola walki to dość wąska specjalizacja. W motoryzacji? Tylko Tatra i SOR są czeskie. Skoda jest wykupiona przez Volkswagena. Karosa to Iveco. Liaz i Tedom upadły w 2003. Tedom po umowie z syndykiem nie robi już autobusów tylko maszyny. Praga to nisza a nie zakład. SOR robi autobusy. W innych dziedzinach? W lotnictwie utrzymali zdolność produkcji lekkiej maszyny szkolnej po rozpadzie Czechosłowacji. Ale w roku 2004 zamknięto linię. Wznowiono manufakturę trzy lata temu dla arabów i prywatnych firm szkoleniowych. Ilości mizerne. Sukces? Wątpliwe. Ich stan i możliwości najlepiej określa fakt że najlepszą maszyną w lotnictwie wojskowym jest szwedzki samolot. W artylerii mają przyzwoity produkt czyli Danę po moderce Zuzannę, ale po wprowadzeniu KRABa z pewnością nas na głowę nie biją. Co więcej, historycznie stali w zupełnie innym miejscu niż Polska i szczerze mówiąc patrząc na ich stan obecnie nie wiem skąd niby miałby się u mnie wziąć ten podziw. Pamiętajmy że mieli pod Habsburgami nieźle rozwinięte fabryki zatem łatwiej im było wejść w niepodległość. Gdy myśmy walczyli z bolszewikami nie tylko nie sprzedawali nam amunicji ale zabronili dostaw z Węgier przez swoje terytorium. Gdy wpadli w łapy Adolfa ten nie tylko nie rozwalił im zbrojeniówki ale troszczył się o nią i o pracujących tam Czechów w stopniu nieporównywalnym do jakichkolwiek poza Rzeszą terenów okupowanych. Symptomatyczne był fakt że Heydrich mógł jeździć do pracy tą samą trasą w kabriolecie bez cienia strachu. Ten fakt wykorzystali oczywiście agenci angielscy bo Czesi nie byli zainteresowani w jakimkolwiek oporze. Więc nie było dla zbrojeniówki żadnego zagrożenia. Po wojnie Stalin pozwolił im łaskawie na utrzymanie części produkcji w tym tej którą się tak zachwycasz czyli strzeleckiej. Nie mieli też po rozpadzie ZSRR też żadnego planu Balcerowicza. Zatem Czechom nigdy nie groziła likwidacja ani zniszczenie tej gałęzi gospodarki. To że nie mają dzisiaj własnego samolotu, czołgu, czy samochodu pancernego - które mieli przed wojną - to raczej przykład na to że nie potrafili faktycznie utrzymać zdolności rozwoju w tej sferze. I to mimo uległości wobec każdego agresora i spolegliwości na granicy kolaboracji. To moja opinia ale oczywiście w niczym to nie wadzi abyś nadal sobie podziwiał Czechów.

Gospodarka , a nie naszą i waszą........
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:29

Szacunek , bardzo dobra ocena tych zarozumialców . A propos , skąd to ich uwielbienie wśród naszych rodaków ??

Bono
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:25

Też nie mogę się nadziwić. Przecież oni zaraz po wojnie byli bogatsi od nas ze cztery raz, a teraz tylko trochę. Stracili swoją pozycję i to bez powodu. To kraj ospały i bez dynamiki.

GRD
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:35

Uwielbienie bierze się stąd, iż są mądrzejsi od nas i nie dawali się masowo wyżynać okupantom. U nas z wojny na wojnę ubywa elementu zdrowopatriotycznego, zostają ci spolegliwi, mierni, wierni i bierni. Staliśmy się narodem bez jaj i charakteru (poza nielicznymi wyjątkami).

werte
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:33

Nie każdy kto używa języka polskiego to od razu nasz rodak.

Orthodox
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:33

Spolegliwość i kolaboracja Czechosłowaków szczególnie była widoczna w '68, kiedy witali Sowietów nie kwiatami, a butelkami z benzyną. W przypadku przemysłu motoryzacyjnego próbowaliśmy się ratować Roverem, Daewoo, czy Chevroletem i gdzie jesteśmy dzisiaj z naszymi montowniami w porównaniu do Czechów współtworzących Skórę i rozwijających samodzielnie Tatrę.

werte
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:33

He, he... Jedyna benzyna która faktycznie przyniosła ofiarę to była ta którą na siebie wylał Palach. A reszta sobie pomachała flagami potupała i poszła do domu sama albo gdy dostała pałką po tyłku. Oporu nie było. Jakoś wtedy produkty CZ czy innych zakładów nie witały Sowietów. W przeciwieństwie do Węgrów w 56 (którzy zbrojnie walczyli z okupantem mimo braku porównywalnej do czeskiej zbrojeniówki), Czesi zadowolili się wymianą jednego komucha Dubceka na drugiego komucha Husaka u steru władzy. A ich motoryzacja? Cóż, Skoda wróciła w niemieckie ręce jak 70 lat temu aby przetrwać. Innym fabrykom nawet to się nie udało. Jeśli to powód do dumy i mam uważać że "biją nas na głowę w każdej dziedzinie" to mamy różne pojmowanie pojęcia dumy. I oczywiście historii.

werte
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:35

He, he... Jedyna benzyna która faktycznie przyniosła ofiarę to była ta którą na siebie wylał Palach. A reszta sobie pomachała flagami potupała i poszła do domu sama albo gdy dostała pałką po tyłku. Oporu nie było. Jakoś wtedy produkty CZ czy innych zakładów nie witały Sowietów. W przeciwieństwie do Węgrów w 56 (którzy zbrojnie walczyli z okupantem mimo braku porównywalnej do czeskiej zbrojeniówki), Czesi zadowolili się wymianą jednego komucha Dubceka na drugiego komucha Husaka u steru władzy. A ich motoryzacja? Cóż, Skoda wróciła w niemieckie ręce jak 70 lat temu aby przetrwać. Innym fabrykom nawet to się nie udało. Jeśli to powód do dumy i mam uważać że "biją nas na głowę w każdej dziedzinie" to mamy różne pojmowanie pojęcia dumy. I oczywiście historii.

piątek, 24 kwietnia 2020, 05:32

Nie jestem myśliwym ale strzelcem sportowym i mam karabin CZ. Wiele polskich sportowców kupowaliby polski produkt ale zbrojeniówka nie przestawila się chyba z ustroju poprzedniej epoki.

Krystian
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:46

Piszesz frazesy. Nie powiesz mi chyba że ktoś kto nawet sportowo strzela przestawi się na karabinek bo jest polski. Przestawi się na ten kepsz, oczywiście jeśli go stać.

alan
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:40

A dlaczego nie? Oczywiście jeżeli będzie miał porównywalne parametry, będzie dobrej jakości i w przystępnej cenie.

werte
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:11

To przepisy i polityka a nie zbrojeniówka są hamulcami rozwoju tej części gospodarki w Polsce.

Max
piątek, 24 kwietnia 2020, 01:28

My za to budujemy 6 pomnik JP II w Rzeszowie i to nie jest nasze ostatnie słowo.

GRD
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:37

I tu trafiłeś w sedno. Czesi wierzą w pracę własnych rąk jako "naturalny" sposób na problemy, my wolimy modlić się i czekać na mannę z nieba.

Nikodem
piątek, 24 kwietnia 2020, 01:13

Kolego Alan piszesz mądrze. Niemniej na ile mi wiadomo, a interesuje się od lat bronią myśliwską, to polskie firmy zbrojeniowe nie produkują dubeltówek, nadlufek, drylingów, kniejówek, firlingów, sztucerów repetierów. Chyba, że ja nie wiem? Natomiast Czeska Zbrojovka ma wielkie tradycje w produkcji broni myśliwskiej, strzeleckiej i sportowej. CZ to marka globalna, i zarazem klasa sama w sobie. Polskim firmom zbrojeniowym jest jeszcze daleko do CZ pod każdym względem. Brakuje Nam przede wszystkim wysokiej klasy produktów.

karol
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:05

Dokładnie, ale pytanie dlaczego? Przecież broń myśliwska czy sportowa to nie broń z Wojen Gwiezdnych. Wystarczy popatrzeć na przykład Turcji, przecież jeszcze niedawno nikt nie słyszał o broni tureckiej a obecnie wiele firm z europy czy USA kupuje broń czy jej elementy w Turcji dodając tylko swoje znaki firmowe.

Nikodem
sobota, 25 kwietnia 2020, 02:23

@ karol To nie takie proste. Decyduje tradycja, jakość, katalog produktów, wykwalifikowana kadra, marka, przetarte szlaki handlowe. Dla przykładu wschodnioniemiecka firma Gebruder Merkel, która produkowała i produkuje m. in. luksusową broń myśliwską najwyższej klasy, tak było w okresie b. NRD i obecnie w RFN. Dla przykładu Tulskij Zavod, czyli słynna manufaktura z Tuły w Rosji, gdzie produkuje się także m. in. luksusowe dubeltówki, nadlufki na zamówienie, a które klasą dorównują najlepszym luksusowym strzelbom z GB np. Boss, Churchill, James Purdey & Sons, Holland & Holland, Rigby itp. Niemniej to wymagało czasu, tradycji, kadr. W Polsce nie ma tradycji produkcji broni myśliwskiej, jak wspomniałem powyżej. Nie mamy polskich dubeltówek, nadlufek, broni myśliwskiej kombinowanej czy klasycznych sztucerów repetierów. Ustaliłem, iż jedynie w Tarnowie produkujemy na potrzeby WP wielkokalibrowe karabiny powtarzalne, ale to nie jest broń myśliwska. Na ile mi wiadomo, to w Turcji firmy rusznikarskie z USA i Europy nabywają jedynie zamówione pewne komponenty broni.

Andrzej 01102
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:40

Bo polskie rządy ( wszystkie od 1990r) są holofobiczne . Jeśli nie zmieni się ustawy o broni i amunicji, oraz ustawy o działalności koncesjonowanej to nie nic się nie zmieni. Zazdroszczę Czechom mądrych rządów , ale tam nie było okraglego stołu

bono
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:33

Oświeć nas i podaj te każde dziedziny co nas Czesi biją na głowę, czekam z niecierpliwością, bo najwyraźniej czegoś nie wiemy.

Zet
piątek, 24 kwietnia 2020, 18:35

samochody terenowe, broń strzelecka, programy antywirusowe, samoloty sportowe, nanotekstylia, mikroskopy elektroniczne, drukarki 3D, piwo, radary pasywne (na potrzeby cywilne i wojskowe), radary lotniskowe. Wystarczy?

bono
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:53

Nie wystarczy. Broń strzelecka: indywidualne wyposażenie żołnierza- mamy to samo, a nawet MSBS jest bardziej uniwersalny,plus typoszereg karabinów wyborowych, karabiny maszynowe i te najcięższe również, armaty 23mm. Radiolokację to mają tak mocną, że podstawą SRL to jest P37- nie widziana u nas od ponad dwudziestu lat ( oczywiście made in ZSRR). Porównujemy produkcję wojskową, więc nie interesują nikogo samoloty sportowe, tekstylia, drukarki, czy mikroskopy. Piwo może Czesi zaliczają do produkcji wojskowej, coś wspominał dzielny wojak Sz. Natomiast, kiedy dodamy całe najniższe pietro OPL właśnie budowane przez nas kompletnie własnymi siłami, piorun/grom, systemy dowodzenia obroną powietrzną, sytemy dowodzenia WL, dobrze budowana artyleria Rak/Krab, PCO ze swoją optyką, spike to z czym do ludzi. Ponadto prowadzimy na serio kilka programów jak Pirat , Moskit, Borsuk z ZSSW, miny, kryptografia. Co tu porównywać?

y
piątek, 24 kwietnia 2020, 20:02

Akurat to w drukarkach 3D, elektronice i radarach to nie many się czego wstydzić. A jakie to samochody terenowe produkują Czesi? A czeskie piwo to kiedyś było lepsze. Teraz już niekoniecznie...

Ceska Meska
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:06

Przypominam że Czesi dali Kurdpm 5 mln amunicji i18 tys czeskich kalachow

Czary mary
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:53

My też robimy wielkie zakupy, ale za to u wielkiego brata.

rED
piątek, 24 kwietnia 2020, 07:33

Nowicjusz? Oczywiście piszesz to w momencie jak na D24 jest artykuł o zamówieniu 50 000 hełmów dlka WP a przecież oprócz tego realizowane jest zamówienie w Łuczniku i Łącznie do 2022 roku Fabryka Broni dostarczy Siłom Zbrojnym RP prawie 20 000 sztuk pistoletów VIS 100 i 18 000 karabinków GROT. (D24)

Roman
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:47

Ponosimy jak dostarczy.

GRD
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:39

Dokładnie. Jak na razie to biegam z berylem w stanie przedagonalnym. Jest? Jest. Nikogo więcej nie interesuje. Problemem jest mentalność w wojsku. Cały czas Zeta wiecznie żywa. Taki rozkrok między schyłkiem LWP a początkiem NATO.

Tomasz
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:31

Akurat taka broń kupujemy u siebie

Orthodox
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:33

Nawet jak na warunki czeskie, słowo ,,wielkie" jest nadużyciem.

Robert
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:26

Weź jak coś piszesz to zrób to z sensem. Daj nam boże takie zakupy. Ale takie w realu, nie deklarowane. Ile to żeśmy już dostarczyli ty msbs'ów???

Orthodox
piątek, 24 kwietnia 2020, 11:58

Czesi też jeszcze nic nie dostarczyli, a zamówienia dla 22. tys. armi 16 tys. karabinków i 21 tys. pistoletów wobec naszych zamówień 50 tys Grotów i 20 tys. Visów wcale nie rzuca na kolana, szczególnie że Beryle nadal nie są ostatnim badziewiem.

easyrider
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:22

Absolutnie wzór-konspekt. Żadne przetargi. Po to Radom produkuje broń strzelecką, żeby polska armia i polskie służby jej używały.

Strażnik Teksasu
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:25

Po pierwsze, przetargi jak najbardziej. Wtedy, gdy kupujemy broń od dostawcy zagranicznego. Przetargi i offset. O to należy walczyć. Po drugie, nawet na tym forum jest artykuł o tym, iż Służba Więzienna kupuje karabiny szturmowe Beretta. Więc oczekiwania sobie, rzeczywistość sobie. https://www.infosecurity24.pl/beretta-arx-160-dla-sluzby-wieziennej-final-przetargu-na-karabinki

Rzyt
czwartek, 23 kwietnia 2020, 18:01

Ilu generałów ma czeska armia?

Zdziwiony
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:05

16

jurgen
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:22

a u nas policja znowu wymyśla kretyński przetarg na broń krótką zamiast wziąć pistolety z FB Radom i po sprawie. Każda służba to udzielne księstwo

Ślązak
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:11

Racja

Wilson
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:27

Popieram jak najbardziej ale akurat sensownego pistoletu dla policji nie produkujemy

Zainteresowany
sobota, 25 kwietnia 2020, 06:59

A co uważasz za sensowny pistolet dla policji ? Jakieś konkrety ?

VV
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:01

Masz świadomość, że np. Amerykanie też tak robią i potem czesto kupują europejską broń, zamiast z automatu wspierać swoje firmy? A nikt nie wydaje na broń tyle co oni.

Orthodox
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:07

Z tą różnicą, że Amerykanie nie kupią nic co nie jest wytwarzane w Stanach. Zagraniczna broń jest dopuszczona tylko za pośrednictwem i ze współudziałem krajowych firm.

Ktoś
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:27

Widzisz komuna się skończyła. I służby chcą kupić jak najlepszy sprzęt w jak najlepszej cenie, a nie kupować tylko dlatego, że jest polski. Jeśli polski sprzęt wygra przetarg, to go kupią, jak nie to nie.

Orthodox
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:16

Będąc konsekwentnym w zapowiedziach lokowania możliwie największych środków w polskim przemyśle decyzja o zakupach krajowych powinna być oczywista. Jest własny produkt nie odbiegający zasadniczo od rozwiązań zagranicznych.

Ra
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:01

A służby to są jakie? Polskie?

GRD
piątek, 24 kwietnia 2020, 16:12

Wg mnie - polityczne. Nijak ich działania mają się do interesu narodowego.

Krystian
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:27

Jeśli twoim zdaniem ma to coś wspólnego z komuną to zalecam mniej dziennika o 19.30.

Fanklub Daviena
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:02

To niech te służby idą do pracy społecznie użytecznej, np. na budowę i sobie na tą broń zarobią a nie okradają podatników!

Scevola
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:36

Whow - to u was w sowietach kgb pracuje na bron?

Krzysztof
piątek, 24 kwietnia 2020, 15:00

Nie gniewaj się ale to najbardziej kretyński komentarz. Choć nie powiem oddziały saperów mogły by w ramach ćwiczeń budować drogi i nie mówię o autostradach ale gminne lub na wsiach

VV
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:58

Nie wiem czym się w życiu zajmujesz, ale rozumiem, że jak widzisz np. motorniczego to też zakładasz, że sam sobie kupił lokomotywę i raz z kolegą położył tory?

Zainteresowany
sobota, 25 kwietnia 2020, 06:55

Motorniczy raczej nie kupił sobie lokomotywy jeśli już to tramwaj a lokomotywa bardziej pasuje do maszynisty

xzcxzcxzvc
czwartek, 23 kwietnia 2020, 20:42

Jeśli polski sprzęt jest powyżej pewnego poziomu, to powinniśmy jednak koncentrować zamówienia w polskich zakładach, żeby mieć pieniądze na badania i rozwój, inaczej te zakłady trzeba potem sztucznie dotować. Jeśli jednak sprzęt jest kiepski, to niestety, trzeba kupić gdzie indziej.

Dobry wojak
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:22

Stan sił zbrojnych Czech to 22 tysiące żołnierzy. 40 tysięcy sztuk broni strzeleckiej, hm, wynika z tego, że każdy czeski żołnierz będzie miał po dwie sztuki. Albo liczą na eksport.

Orthodox
piątek, 24 kwietnia 2020, 08:34

Bardzo duże uproszczenie. Wyraźnie podane ilości karabinków, pistoletów. pm i granatników.

kłopotek
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:29

kupują pewnie też do rezerwistów

muzealnik - amator
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:20

Kto ma w szafie polską amunicję produkcji Mesko i w jakich kalibrach ? Potem porównajcie to, co macie, z tym, co oferuje prywatna firma z Czech - Seller & Bellot. Ja mam trochę 9 mm Makarowa z 1986 r. Nawet jej nie używam, bo traktuję to, jako relikwię. Wolę kupić tanią czeską belotkę.

Jabadabadu
czwartek, 23 kwietnia 2020, 17:15

Gdybyśmy mieli taką Zbrojovkę w wydaniu PL a nie gdybali przez 30 lat to MOŻE mogli byśmy być partnerami dla wielu rządów - nie tylko w NATO. Ale to Czesi mają Krecika (produkują również znakomite lufy armatnie 120 - 155 mm). Ano. A hoj bracia Czesi!

bono
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:44

Coś Ci się z tego uwielbienia do Czechów pomyliło z tymi lufami , prawda?

Tomasz
czwartek, 23 kwietnia 2020, 22:34

Nie wiesz co piszesz.. Mylisz się koleżko.. To Słowacy

bender
piątek, 24 kwietnia 2020, 12:20

Ej, Krecika mają Czesi. Fabryka i muzeum jest blisko naszej granicy, polecam wizytę ;-)

Bono
piątek, 24 kwietnia 2020, 13:51

Podaj nazwę tej fabryki proszę, bo nie mogę znalesc.

bender
wtorek, 28 kwietnia 2020, 21:34

Fabryka zabawek drewnianych Detoa Albrechtice. W czasie wojny robili kolby i modele alianckich bombowców jako pomoce dydaktyczne dla Luftwaffe.

Jesion
czwartek, 23 kwietnia 2020, 19:19

Dokładnie. Czesi sprawdzali nie tak dawno FB Radom, mieli tyle zamówień że nie wyrabiali i niektóre elementy miał dla nich robić Radom. Niestety Radom nie gwarantował takiej jakości jakiej oczekiwali Czesi. Niestety materiałowo nasza fabryka ma jeszcze sporo do nadrobienia.

Jabadabadu
czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:17

Ta fabryka jest tylko koszmarnie drogim cieniem tego, czym kiedyś była i którą pami3tam. Ale to już tylko historia, świat poszedł do przodu i przestał zauważać skansen (z ambicjami bycia S&W).

Tweets Defence24