Reklama
Reklama
Reklama

Wiceszef BBN dla Defence24.pl: trzeba przyspieszyć modernizację wojska

1 września 2017, 18:59
Rosomaki
Fot. J. Sabak/Defence24.pl

Tempo modernizacji technicznej sił zbrojnych nie jest powodem do zadowolenia. Musimy szukać takich rozwiązań, żeby ten proces przyspieszyć – powiedział Defence24.pl wiceszef BBN Dariusz Gwizdała.

Przed rozpoczynającym się we wtorek Międzynarodowym Salonem Przemysłu Obronnego w Kielcach Gwizdała powiedział w rozmowie z Defence24.pl, że przeprowadzenie modernizacji technicznej jest kluczowe dla sprawnego i efektywnego funkcjonowania sił zbrojnych. – Modernizacja musi odpowiadać na potrzeby sił zbrojnych, być efektywna i szybka – powiedział wiceszef BBN.

Zwrócił uwagę, że większość sprzętu użytkowanego przez wojsko pochodzi z czasów sowieckich i wymaga szybkiej wymiany. Przypomniał, że obecny cykl planistyczny Planu Modernizacji Technicznej zakończy się w 2022 r., a do wydania jest przewidziane ponad 70 mld zł.

Modernizacja jest rzeczą kluczową, natomiast tempo jej prowadzenia nie jest sprawą, z której powinniśmy być zadowoleni. Uważam, że musimy szukać takich rozwiązań, żeby ten proces przyspieszyć.

wiceszef BBN Dariusz Gwizdała

– Niektóre elementy modernizacji technicznej są realizowane i o nich się szeroko mówi. Cieszymy się z tego. Natomiast zdajemy sobie sprawę, że te programy zostały zrealizowane też z kilkuletnim opóźnieniem. Są też takie programy, które są wpisane w planach, ale nie możemy się doczekać ich realizacji – powiedział Gwizdała.

Poinformował, że w tym roku na MSPO nie będzie prezydenta Andrzeja Dudy. Podkreślił natomiast, że na otwarciu targów zostanie odczytany list od prezydenta, który jest honorowym patronem imprezy. – Tak się złożyło nieszczęśliwie, że dokładnie w terminie MSPO pan prezydent będzie przebywał z wizytą w Kazachstanie. Podejrzewam, że gdyby nie ta wizyta pan prezydent byłby albo na rozpoczęciu, albo na zakończeniu. Prezydent przykłada dużą wagę do spraw związanych z modernizacją techniczną sił zbrojnych – zapewnił wiceszef BBN.

W poniedziałek do BBN z MON wpłynął nowy raport Strategicznego Przeglądu Obronnego. Przed tygodniem w wywiadzie dla Defence24.pl Gwizdała powiedział, że BBN traktuje SPO jedynie jako wstęp do dyskusji o rozwoju Sił Zbrojnych RP, a sam dokument jest wewnątrzresortowy, niewiążący i nie wymaga rozpatrzenia przez prezydenta Andrzeja Dudę. Gwizdała poinformował wtedy, że BBN ma wątpliwości co do niektórych rekomendacji SPO. Wskazał przy tym na plany finansowania sił zbrojnych, które – jak mówił – wydają się zbyt optymistyczne.

Nowa wersja SPO jest obecnie analizowana w BBN. – To jest obszerny dokument, który musi zostać poddany gruntownej analizie i musimy mieć na to jeszcze parę dni. Można się domyślać, że kwestie finansowe były powodem przysłania kolejnego dokumentu pt. "Strategiczny Przegląd Obronny" – powiedział Gwizdała.

Czytaj więcej: Wiceszef BBN dla Defence24.pl: SPO to jedynie wstęp do dyskusji

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 36
Reklama
Marek1
piątek, 1 września 2017, 21:44

No no, w końcu ktoś w BBN po 2,5 roku zauważył, że MON robi wszystko, by faktycznie robić jak najmniej i to jak najdłużej tylko można. Ale za to w PR AM&Co są mistrzami - tyle medialnej wrzawy robić, by NIC nie zrobić ... chapeau bas.

obserwator
poniedziałek, 4 września 2017, 22:03

zgadzam sie.Papierowy Tygrys jestesmy,to wszystko powinno stac.Spokojnie mozna by bylo spac jakby to juz bylo.a nie rok 2030

racjus
piątek, 1 września 2017, 20:52

Wszyscy się zgadzają, że modernizacja przebiega za wolno (o ile w ogóle przebiega) a tymczasem udział środków przeznaczonych na zakup nowego sprzętu procentowo spada (26.5% wydatków majątkowych z czego może z 20-22% pójdzie na sprzęt). Budżet MON jest przeciążony wydatkami, które nie podnoszą naszych zdolności ale nic w tym względzie się nie dzieje. Należałoby ograniczyć inne pozycje a ustawowy próg wydatków majątkowych podnieść przynajmniej do 30%, na początek.

Victor
niedziela, 3 września 2017, 13:19

Musiałbyś ograniczyć wydatki na cudowne dziecko ministra, WOT. A na to się on nigdy nie zgodzi. Mogłoby prędzej nie być śmigłowców, samolotów i okrętów.

box
piątek, 1 września 2017, 20:23

Postawa BBN budzi niepokój. Wiele kontraktów jest prawdopodobnie w ostatniej fazie negocjacji i wywieranie teraz presji czasu na mon to kiepski pomysł który może tylko przynieść szkody dla polski i naszego wojska. Jeśli negocjuje się kontrakty na dziesiatki mld zł które będą realizowane przez kilka lat a sprzęt będzie służył kilkadziesiąt kolejnych to lepiej mieć kilku czy kilkunastu miesięczny poślizg i lepsze warunki niż odwrotnie. Biorąc pod uwagę ostatnie działania prezydenta i BBNu jak choćby wypowiedź ze spo to dopiero początek dyskusji gdzie wreszcie mamy spójny dokument który stawia sprawy na nogi między innymi stawiając w pierwszej kolejności na obronę kraju zamiast misji eskepdycyjnych czy rezygnuje z wymogu pływania i upychania wszystkiego w samolocie jako najważniejszych kryteriów opracowywania sprzętu, to trzeba go realizować a nie rozgrzebywac dalej dyskusje w ramach przepychanek z mon.

Adaś
niedziela, 3 września 2017, 18:23

Prawdopodobnie nie są nawet w fazie dialogów technicznych, by nie opowiadać bajek o ostatnich fazach negocjacji... Gdzie śmigłowce Kruk spytam, jest już przetarg?

Gojan
sobota, 2 września 2017, 15:12

100/100. BBN konstytucyjnie za nic nie odpowiada, ale każdorazowo BBNy mają ambicję wymyślania idei często oderwanych od rzeczywistości. Np. parę miesięcy temu w w Gdyni na AM odbyła się konferencja pod egidą BBN, na której rzucono hasło znacznej rozbudowy floty wojennej RP. Hasło piękne, tylko nie podano skąd wziąć na to kasę. Podobnie gen. S. Koziej (szef BBN 2010-2015) uznał, że Rosja długo jeszcze nie będzie nam zagrażać i że redukcja polskich SZ jest słuszna. W zamian wymyślił reformę dowodzenia SZ, wdrażaną od ok. 2014 r., która nie wiem, czy nie zdezorganizowała tychże SZ (obym się tu mylił!). Jeśli BBN chce zrobić coś pożytecznego, to niech np. rzuci hasło rozwiązania problemu zbyt szybkich i mechanicznie dokonywanych awansów na oficerów „u koryta” w „Warszawce”. Ukrócenie tych praktyk przywróciłoby właściwe proporcje między „wodzami” i „indianami” w SZ, bo takiej odwróconej piramidy, jaką mamy, próżno by chyba szukać w innym kraju, a finansowania wciąż rosnącej amii młodych wojskowych emerytów polski budżet długo nie wytrzyma. No, ale to wymaga odwagi. PO nawet chciała coś z tymi wojskowymi emeryturami zrobić, ale się nie odważyła - skończyło się na zapowiedziach, czyli kiwaniu palcem w bucie.

ekonomista
sobota, 2 września 2017, 10:37

100/100 Akurat AM ma tę zaletę (obok licznych wad), że jest w 100% odporny na naciski.

Danisz
sobota, 2 września 2017, 09:51

Przypominam że członkostwo w NATO zobowiązuje do obrony kolektywnej, czyli to co dla nas jest obroną kraju, dla innych państw jest już misją ekspedycyjną i odwrotnie - jak niby mamy oczekiwać pomocy od sojuszników, skoro sami nie chcemy stawiać na możliwość ekspediowania wojsk w regiony zagrożeń leżące poza granicami Polski? Drugi nonsens to twierdzenie, że presja na realizowanie programów, zamiast ich wiecznego przeciągania i rozpisywania od nowa może przynieść szkody dla naszej armii. Jedyne co może jej zaszkodzić, to trwająca od 30 lat tendencja do bajdurzenia o potędze i jednoczesne odkładanie wszystkiego na później. Gdzie jest Orka? Czapla? Miecznik? Gdzie Kryl, Kruk, Borsuk, Mustang, drony, śmigłowce ZOP, CSAR? Kiedy będzie coś wiadomo ws Narwi? Można by wymieniać bardzo długo, a tym czasem przez ostatnie dwa lata trwa w najlepsze program bez kryptonimu: program obiecywania wszystkiego i nie realizowania prawie niczego. To Kryl nie będzie już na trzyosiowym podwoziu? A Borsuk nie będzie przeznaczony do walki na pojezierzu mazurskim i podlaskich bagnach? - ciekawe...

dim
piątek, 1 września 2017, 21:53

Tak, tak, ostatnia faza, poprzednio słyszeliśmy to wiele razy m.in. o śmigłowcach. Zapominasz, że już tych negocjatorów, ich rzetelność, spolegliwość, ich osiągnięcia świetnie znamy. Nie mówisz do dzieci przedszkolnych.

Polak
niedziela, 3 września 2017, 18:11

No to niech MON wreszcie kupi obiecane rok temu śmigłowce, rakiety patrioty, łodzie podwodne, 1000 dronów i 100 egzemplarzy samolotu F -16! Na razie TYLKO GADAJĄ o modernizacji i przyspieszeniu, a nic nie robią z podpisywaniem kontraktów zbrojeniowych!

Polak
wtorek, 5 września 2017, 10:14

Najlepiej Caracale, oczywiście.

Romus
wtorek, 5 września 2017, 05:51

Żeby dobrze kupić trzeba "gadać", liczyć i próbować różne opcje. Nie sztuka wyrzucić pieniądze dla zadowolenia zagranicznych firm (Caracal)

AS
sobota, 2 września 2017, 17:49

Czyżby Pan minister sądził, że zdążymy przed ćwiczeniami?

czarny bez
poniedziałek, 4 września 2017, 12:03

No chociaż z rozpoznaniem tych ćwiczeń niech zdąży, bo podobno zadanie zostanie zrealizowane w planowanym terminie ... dwa tygodnie po ćwiczeniach.

nono
piątek, 1 września 2017, 19:39

Scenariusz: MON wybrał środek techniczny obrony narodowej zaplanowany w budżecie do zamówienia dla potrzeb danego rodzaju sił zbrojnych np. N-modułów obrony rakietowej. Inwestorzy prywatni są zainteresowani od razu dokonać inwestycji tak, jakby np. zainwestowali w obligacje. Na jakich zasadach byłaby możliwość prawna dostępu kapitału prywatnego do inwestycji bezpośrednio w/w określone środki techniczne obrony narodowej. Na przykład MON ma wskazanie, że środki finansowe na p/w zamówienie będą dopiero w III kwartale danego roku, a inwestorzy prywatni chcą już zainwestować w I kwartale.

krzysztof
niedziela, 3 września 2017, 17:20

żarty się wice szefa BBM trzymają :) BBN nie jest od kompetentny do wyznaczania kierunku rozwoju armii bo od planwania jest sztab - oczywiście nikt nie jest zadowolony z tempa modernizacji - no ale jak zmusić pana Morawieckiego do podwojenia budżetu MON do 4%? wtedy tempo byłoby szybsze a tak to kupić możemy tylko tyle na ile mamy pieniądze - to jest właśnie zasadnicza trudność i śmieszą mnie głosy typu "co tak wolno?" gdy budżet niewiele większy niż był w czasach rządów PO gdy nie kupowano nic....

hrhr
piątek, 1 września 2017, 19:19

gadanie gadanie gadanie i gadanie i nic się nie dzieje , a kasa idzie na emeryturki generalskie i do związków

Polak
niedziela, 3 września 2017, 18:17

No to niech MON wreszcie kupi obiecane rok temu śmigłowce, rakiety patrioty, łodzie podwodne, 1000 dronów i 100 egzemplarzy samolotu F -16! Na razie TYLKO GADAJĄ o modernizacji i przyspieszeniu, a nic nie robią z podpisywaniem kontraktów zbrojeniowych!

mi6
niedziela, 3 września 2017, 16:43

Naprawdę? No coś takiego nigdy bym nie wpadł na to ze musimy przyspieszyć modernizacje o ze mamy poradziecki sprzęt. I pomyśleć ze rożnej maści ekspertom za takie złote myśli płaci się ciężkie pieniądze zwraca koszty podróży spotkań i delegacji w luksusowych hotelach ze o prelekcjach czy wykładach nie wspomnę.

Victor
niedziela, 3 września 2017, 23:03

Oprócz pieniędzy ważny jest sposób ich wydawania. Każde pieniądze można roztrwonić na drogi i przestarzały sprzęt, biurokrację i rozbuchane wydatki osobowe. Potem na toco naprawdę potrzebne, a kosztuje dużo już nie starcza o trzeba odwoływać naprawdę potrzebne zakupy pod pretekstami w które nie uwierzy nawet dziecko.

Harry
sobota, 2 września 2017, 00:54

Mniej na socjal dla wojska a kasa na sprzęt znajdzie się. Taki można wysunąć wniosek po latach stagnacji w zakresie zakupu sprzętu. Dla wojskowych decydentów liczyły się tylko gaże, awanse, nagrody i... prywata na koszt państwa.

ty
niedziela, 3 września 2017, 11:56

dla wojskowych decydentów? od kiedy to wojskowi decydenci podejmują decyzję dotyczącą zakupów? to są decyzje ministra , cywilnego decydenta i zwierzchnika i są to w pierwszym rzędzie decyzje POLITYCZNE

Miś
sobota, 2 września 2017, 15:23

Obciąć niepotrzebne wydatki Państwowe ( różne +) , wymienić kadrę MON na zawodowych managerów , uprościć proces decyzyjny ( rezygnacja z dialogów technicznych mających na celu sprecyzowanie założeń od założeń - jakby wojsko nie wiedziało co im potrzeba ) , no i zasadniczo ukrócić finansowanie KK w Polsce

Realista
wtorek, 5 września 2017, 10:24

Generałowie zawsze wygrywają poprzednią wojnę. I najczęściej chcą zabawek do niej dostosowanych. A co do KK, to ostatnio raczej UE go finansuje.

Gość
piątek, 1 września 2017, 23:53

Warto się zastanowić czy na część uzbrojenia nie kupić zwyczajnie licencji. Może to lepsze niż czekanie.

Toledo
sobota, 2 września 2017, 14:51

My mamy bardzo nowoczesny system pozyskiwania uzbrojenia, nazywany 360 stopni. Ostatni etap przetargów jest jednocześnie jego początkiem.

se
piątek, 1 września 2017, 23:20

Za późno, Rosja za kilka dni rozpocznie "ćwiczenia" wojenne. Lepiej kupić jutro karton konserw i papierosów.

Bucka
sobota, 2 września 2017, 21:05

Czas mija a w kluczowych programach nie wiele się dzieje...Ten rząd ma jeszcze 2 lata - pytanie czy zdąży jakikolwiek istotny program zakończyć? A potem będzie kolejna karuzela stanowisk i znów do podjęcia decyzji i realizacji miną kolejne miesiące / lata. A pamiętajmy, że do osiągnięcia pełnej gotowości przez wyposażone w nowy sprzęt jednostki znów mijają lata... Niewesoła perspektywa... Wniosek: DZIAŁAĆ NIE GADAĆ!

Polak
niedziela, 3 września 2017, 18:16

No to niech MON wreszcie kupi obiecane rok temu śmigłowce, rakiety patrioty, łodzie podwodne, 1000 dronów i 100 egzemplarzy samolotu F -16! Na razie TYLKO GADAJĄ o modernizacji i przyspieszeniu, a nic nie robią z podpisywaniem kontraktów zbrojeniowych!

Polanski
niedziela, 3 września 2017, 17:15

Za dwa lata nie będzie żadnej karuzeli stanowisk. Naczelnik Państwa koncertowo rozgrywa tę partię. Dodatkowo sprzyja niesamowita koniunktura światowa. Historia Świata nie notuje takich wypadków, żeby niewolnicy buntowali się z powodu deszczu dolarów na głowy.

Wiesiek
piątek, 1 września 2017, 22:08

Pan prezydent ma inne plany , i jednocześnie krytyka MON przez BBN , aha , wszystko jasne , przeciąganie liny nadal trwa

Victor
niedziela, 3 września 2017, 13:17

Zawsze jest tak, że plany poszczególnych decydentów się różnią i co gorsza nieustannie zmieniają. Na przykład pan minister w zeszłym roku obiecywał nowe śmigłowce, w tym dwa do końca roku. Potem obiecywał budowę śmigłowców z Ukrainą. Potem tysiące dronów, potem... Najgorsze, że pytanie o te obietnice traktuje się jako atak.

Oburzony
piątek, 1 września 2017, 21:48

BBN nie ma nic do powiedzenia a AM od dwóch lat tylko mówi, wymachuje szabelką i rozbraja Polskie Wojsko nie robiąc nic poza inwestycjami w pospolite ruszenie...

skeptyk
niedziela, 3 września 2017, 09:17

Współczuję naszym wojskowym. Kolejne rządy wymyślają koło od nowa, biją pianę o "postępie modernizacji za ich kadencji" a wystarczą rosyjskie manewry u granic by okazało się że "król jest nagi". Przy czym nikt tak jak decydenci nie potrafią się wywinąć od odpowiedzialności za istniejący stan rzeczy ...

Polak
niedziela, 3 września 2017, 18:12

No to niech MON wreszcie kupi obiecane rok temu śmigłowce, rakiety patrioty, łodzie podwodne, 1000 dronów i 100 egzemplarzy samolotu F -16! Na razie TYLKO GADAJĄ o modernizacji i przyspieszeniu, a nic nie robią z podpisywaniem kontraktów zbrojeniowych!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama