Reklama
Reklama

Zbrojna Skandynawia. Obrona umiarkowanym kosztem [RAPORT]

26 listopada 2017, 11:36
Fot. Försvarsmakten
Fot. Saab
Fot. BAE Systems
Fot. Saab
Fot. U.S. Air Force photo/Staff Sgt. Marcy Copeland
Fot. Torbjørn Kjosvold / Forsvaret
Fot. Lars Richter / Flyvevåbnets Fototjeneste (domena publiczna)
Fot. www2.forsvaret.dk

Agresywna i w zasadzie nieprzewidywalna polityka Rosji w Europie stwarza poważne obawy nie tylko w krajach bałtyckich czy Polsce. Zaniepokojone takimi działaniami są również kraje skandynawskie. Dla Finlandii czy nawet Szwecji działania Moskwy są bezpośrednim zagrożeniem w pobliżu ich granic, natomiast dla Norwegii i Danii poważnym problemem jest też duża aktywność Rosjan na arktycznej północy - dla Defence24.pl pisze Marek Dąbrowski.

Po początkowej „odwilży”, będącej rezultatem zakończenia tzw. zimnej wojny i znacznych redukcji posiadanych arsenałów uzbrojenia w tych czterech krajach, wydarzenia na Ukrainie oraz ogólna sytuacja na świecie spowodowały jednak powrót do szybszej i szerszej zarazem modernizacji własnych armii, zwiększenia aktywności w sojuszniczych lub międzynarodowych strukturach, czy nawiązywania lokalnej współpracy militarnej

10 kwietnia 2015 roku podpisano wspólną deklarację przez ministrów obrony tzw. grupy państw nordyckich tj. Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii i Szwecji o zacieśnieniu militarnej współpracy pomiędzy tymi pięcioma krajami – Nordic Defence Cooperation (NORDEFCO). Był to w głównej mierze rezultat nowych polityczno-militarnych ruchów Rosji w Europie, ale i wcześniejszych posunięć tego kraju, realizowanych  na całym świecie.

Czytaj też: Skandynawowie łączą siły zbrojne. NORDEFCO odpowie na zagrożenie ze strony Rosji

Pomimo, że Szwecja i Finlandia mają status państw neutralnych, a Dania i Norwegia są członkami NATO, to państwa te aktywnie wzmacniają obecnie swój potencjał militarny, a przy tym zachowują dobrze rozwinięty system mobilizacyjny oparty o formacje obrony terytorialnej.

Eksperci wskazują, że o ile akcja czysto militarna przeciw tym krajom jest raczej bardzo mało prawdopodobna, to skala różnych incydentów, prowokacji i niesprecyzowanych zachowań Rosji, skierowanych przeciwko nim, wciąż rośnie. 

Bardzo ścisłą współpracę nawiązała Szwecja z Finlandią. Ten pierwszy kraj traktuje Finlandię jako priorytetowego partnera strategicznego. Oba wydzieliły lotniska i porty do prowadzenia wspólnych ćwiczeń, uczestniczą w programie NATO SAC (wspólnej eksploatacji trzech transportowców C-17A), a szwedzkie maszyny JAS-39E są mocnym kandydatem w programie HX Fighter Replacement Program, czyli następcy fińskich F/A-18C/D. Z kolei Dania i Norwegia wzmacniają swą pozycje w NATO, budują niewielki, ale zauważalny wkład w system obrony powietrznej i antyrakietowej, zwalczania różnych zagrożeń na morzu, tworzenia interoperacyjnej sieci wymiany danych czy działań wojsk specjalnych.

Dania

Dania stara się odgrywać pewną rolę (na miarę swoich możliwości) zarówno w strukturach NATO, jak i podczas międzynarodowy operacjach mających charakter policyjno-militarny. Ostatnim posunięciem było wysłanie jednej z posiadanych fregat (Peter Willemoes) do wsparcia lotniskowcowej grupy uderzeniowej USA (US CSG2) działającej na Morzu Śródziemnym, czy sił specjalnych i samolotów F-16 oraz C-130 przeciw tzw. Państwu Islamskiemu. Dania wystawiła też dwustuosobowy pododdział do batalionowej grupy bojowej NATO działającej na terenie Estonii.

W lipcu 2015 roku minister obrony Danii zapowiedział zwiększenie wydatków na pozyskiwanie nowych systemów uzbrojenia. Związane to m.in. jest z umieszczaniem przez Rosjan nowych systemów rakietowych, w których zasięgu znalazł się też stolica tego kraju, Kopenhaga. 

W 2017 roku opublikowano założenia kolejnego układu obronnego na lata 2018-22, w którym sprecyzowano zadania związane z zachowaniem wymaganego stanu integracji, możliwości i współdziałania w całym systemie obrony tego państwa.

Fot. www2.forsvaret.dk

Dania zakłada wydanie na obronność 14,3 mld USD w latach 2018-22. Duża część tej sumy przeznaczone będzie na modernizację armii, a główne kierunki to pozyskanie nowych samolotów wielozadaniowych, wozów opancerzonych i zaawansowanych systemów łączności i wymiany danych.

Czytaj też: Obrona budowana od zera. Dania wzmacnia pancerz i tarczę [KOMENTARZ]

Wojska lądowe maja na wyposażeniu 51 czołgów Leopard 2A5 i 40 bwp CV-9035 MkIII. Trwa proces przygotowania do zastępowania starych transporterów gąsiennicowych M113 nowymi KTO Piranha V (sześć wariantów tych maszyn dostarczanych będzie w latach 2018-23). Najważniejszym programem modernizacyjnym w wojskach lądowych jest też zastąpienie posiadanych 155 mm haubic M109A3 15 nowymi kołowymi haubicami Caesar osadzonymi na ciężarówkach Tatra w układzie 8x8 (w opcji jest pozyskanie kolejnych sześciu haubic).

Czytaj też: Dania wzmacnia artylerię. Francuskie haubice i samobieżne moździerze

Siły Specjalne przystąpiły do zorganizowania komponentu specjalnego wspólnie z Belgią i Holandią (osiągnięcie pełnej gotowości ma nastąpić w 2020 roku). Ich potencjał ma zwiększyć pozyskanie różnej klasy BSP, czy wyposażenia specjalistycznego.

Siły Powietrzne Danii aktywnie uczestniczą w operacjach realizowanych zarówno przez NATO, jak i kraje europejskie. M.in. samoloty wielozdaniowe F-16 brały udział w operacjach w Afganistanie, Iraku, czy działaniach nad Libią. Obecnie jedyne posiadane skrzydło myśliwskie składa się z dwóch eskadr (727 i 730) używających jednomiejscowych samolotów F-16 AM MLU i dwumiejscowych F-16BM MLU Fighting Falcon (łącznie 44 maszyny). Eskadra 272 pełni rolę też jednostki szkolnej, a na wyposażeniu skrzydła są również maszyny T-17 Supporter. Skrzydło transportowe ma jedną 271 eskadrę z czterema samolotami Challenger 604 pełniącymi rolę maszyn VIP, rozpoznawczych czy ochrony stref rybołówstwa oraz cztery transportowe C-130J-30 Super Hercules.

Fot. Lars Richter / Flyvevåbnets Fototjeneste (domena publiczna)

Skrzydło śmigłowcowe ma w składzie 722 eksedrę z 13 AW101 Merlin Mk512 (zadania SAR i transportowe), 723 eskadrę z siedmioma Super Lynx Mk90B obecnie zastępowanymi przez nowe MH-60R Seahawk (dziewięć maszyn ma być dostarczonych do 2018 roku) oraz 724 eskadrę z ośmioma maszynami AS550C2 Fennec do zadań patrolowo-obserwacyjnych i łącznikowych.

Dodatkowo szkoła lotnicza ma na stanie maszyny Saab T-17 Supporter (łącznie w całych Siłach Powietrznych 27 egzemplarzy), a szkolenie lotnicze realizowane jest też na bazie NATO Flying Training w Kanadzie (NFTC) na samolotach T-6A Harvard II i Hawk Mk 115. Dodatkowo, gwardia narodowa operuje dwoma BN-2A-21 Islander głównie w akcjach humanitarnych czy niesienia pomocy.

Najważniejszym programem, oprócz wymiany śmigłowców pokładowych Lynx na MH-60R, jest pozyskanie 27 wielozadaniowych maszyn piątej generacji F-35A. Pierwsze sześć maszyn przybędzie do Danii w 2021 roku, a ostatnie trzy dostarczone będą w 2026 roku. Nowy samolot wybrany w ramach kryterium selekcji z kilku ofert uznany został za najbardziej odpowiadający pod względem możliwości bojowych, warunków ekonomicznych przyszłej eksploatacji oraz związanego z tym rozwoju gospodarczego kraju (pierwotnie planowano nabyć aż 48 maszyny).

Czytaj też: 2,6 mld USA za 27 duńskich F-35A

Marynarka Wojenna zamierza zmodernizować swoje trzy fregaty wyposażając je w pociski rakietowe SM-2 Block IIIA. Tak zmodernizowane jednostki mają stanowić duński wkład do natowskiego systemu obrony przeciwrakietowej, mają również wzmocnić pierwszą natowską grupę bojową działającą w ramach sił natychmiastowej reakcji na Atlantyku. Możliwości SZ Danii znacznie wzmacnia posiadanie dwóch uniwersalnych okrętów wsparcia typu Absalon, a zabezpieczenie interesów na dalekiej północy wzmocnią trzy okręty patrolowe strefy arktycznej typu Kund Rasmussen.

Norwegia

Pod koniec 2016 roku Norwegia przyjęła do realizacji plan obronny na lata 2017-20, związany z rozwojem możliwości swojej armii. Nowe założenia mają pozwolić na samodzielne oraz sojusznicze realizowanie politycznych i gospodarczych interesów państwa norweskiego.  Na realizacje tych ambitnych zadań rząd norweski planuje przeznaczyć w ciągu kolejnych 20 lat dodatkowe 17.5 mld EUR. Realny wzrost coroczny wydatków na obronę ma wynieść 10%, a budżet z obecnych 1,4 %PKB ma urosnąć do 1,7-1,8 %PKB w ciągu czterech lub pięciu najbliższych lat.

Czytaj też: Norwegia wzmacnia obronę. Parlament dał zielone światło

Najważniejszym programem wojsk lądowych będzie pozyskanie nowych (41 egz.) i modernizacja dotychczas posiadanych bojowych wozów piechoty CV9030N i pojazdów specjalistycznych opartych o to podwozie (103 egz. z dodatkowym dopancerzeniem, wyposażeniem elektronicznym czy ZSMU Protector).

W 2016 roku podpisano umowę o modernizacji 46 Leopardów 2A4NO z 54 będących dotychczas w eksploatacji. Dodatkowo wozy wsparcia bazujące na podwoziu Leoparda 1 zostaną wymienione na pojazdy oparte o podwozie Leopard 2 (osiem wozów inżynieryjnych i osiem mostów samobieżnych). W 2018 roku zakończy się proces modernizacji transporterów M113 do wersji M113F4 oraz powinien zostać rozstrzygnięty przetarg na następcę starych 155 mm gąsienicowych haubic M109A3GN.

Fot. Torbjørn Kjosvold / Forsvaret

W planach jest pozyskanie po 2021 roku prawie 300 nowych transporterów opancerzonych różnych wersji, po 2024 roku nowych wozów patrolowych, a w latach 2021-23 specjalnych pojazdów przeznaczonych do działania w specyficznym  terenie.

Po 2023 roku planuje się pozyskanie ponad 100 nowych systemu przeciwpancernego dla zastąpienia pocisków Javelin, a  na lata 2024-25 również ponad 100 dodatkowych lekkich systemów ppanc. Po 2025 roku zastąpi się dotychczas eksploatowane pojazdy Mercedes-Benz 240GD nową maszyną.

Na bazie NASAMS-2 Kongsberg opracuje nową, mobilną wyrzutnię pocisków przeciwlotniczych na HMMWV, w planach jest też pozyskanie samobieżnych zestawów artyleryjskich lub rakietowych (tu mowa jest o IRIST-T) na podwoziu gąsienicowym. Wojska lądowe po wcześniejszym wycofaniu przenośnych zestawów RBS-70 mają otrzymać nowe zestawy bardzo krótkiego (VSHORAD) i krótkiego zasięgu (SHORAD) w latach 2021-23.

W planach jest też pozyskanie zestawów średniego zasięgu, brane są pod uwagę systemy Patriot, SAMP/T czy MEADS. Planowane jest też kupno nowoczesnych radiolokatorów do zwiększenia efektywności nadzoru przestrzeni powietrznej.

Norweskie siły powietrzne aktywnie uczestniczą w operacjach sojuszniczych prowadzonych przez NATO.

331, 338 i 334 eskadry wyposażone są w maszyny F-16 AM MLU i BM MLU stanowiące główną silę uderzeniową (39 egzemplarzy). 133 eskadra z maszynami P-3C-III i P-3N Orion pełni rolę patrolową i zwalczania okrętów podwodnych. 135 eskadra transportowa wyposażona jest w cztery C-130J-30 Super Hercules (planowane jest pozyskanie dodatkowego Herculesa), a 717 w dwa Falcon 20ECM w roli maszyn walki radioelektronicznej i jednego Falcon 20C-5 do przewozu VIP.

Czytaj też: Rozbudowa potencjału obronnego Norwegii - przykład dla Polski?

139 skrzydło śmigłowców składa się z dwóch eskadr – 337 operującej na siedmiu NH90 NFH w roli maszyn SAR i 339 na sześciu  Bell 412 i dwunastu 412SP Arapaho. Szkolenia podstawowe realizowane jest na czternastu maszynach Saab MFI-15 Safari, zaawansowane kontynuowane jest w USA w ramach Euro-NATO Joint Jet Pilot Training Programme.

330 eskadra wyposażona w jedenaście Sea King Mk43B realizuje zadania SAR, wsparcia działań wojsk specjalnych i ewakuacji medycznej.

Fot. U.S. Air Force photo/Staff Sgt. Marcy Copeland

Realizowane obecnie programy modernizacyjne to zastąpienie pokładowych Lynx Mk86 nowymi sześcioma NH90 NFH ASW, Sea Kingów nowymi 16 AW101 Mk612  (z radiolokatorami AESA Osprey), oraz pozyskanie pięciu maszyn MPA P-8A Poseidon. Jednak największy program jest związany z nabyciem wielozadaniowych F-35A, których jak na razie zamówiono 24, a planuje się 52 egzemplarze (45 miałoby stacjonować w Norwegii, pozostałe w USA jako element wsparcia szkolenia pilotów z tego kraju). Z samolotem nieodzownie związany jest rozwój  nowej broni dla niego przeznaczonej, a mianowicie lotniczej wersji pocisku JSM.

Czytaj też: "Początek nowej ery". F-35 oficjalnie w Norwegii

Norwegia przystąpiła też do programu NATO Multinational Tanker-Transport, w ramach którego wspólnie zostaną pozyskane i eksploatowane samoloty Aribus A330 MTT. W ramach poprawy systemów obrony przeciwlotniczej zmodernizowane zostaną dotychczas posiadane wyrzutnie systemu NASAMS-2 (przede wszystkim pozyskane zostaną nowe rakiety o większym zasięgu niż obecnie wykorzystywane).

Główny potencjał floty to pięć fregat typu Fridtjof Nansen i sześć tzw. korwet obrony wybrzeża typu Skjold. W planach jest zastąpienie sześciu okrętów podwodnych Ula (nadal modernizowanych) czterema jednostkami TKMS 212NG, których zakończenie dostaw ma nastąpić w 2030 roku. Liczba niszczycieli min w służbie ma spać z obecnych sześciu (trzy typu Oksoy i trzy typu Alta) do czterech jednostek. Częściowo ich rolę mają wypełnić nowe bezzałogowe pojazdy podwodne Hugin produkcji firmy Kongsberg. Po 2025 roku dotychczasowe lekkie jednostki patrolowe Stridsbat-90 (16 w eksploatacji) mają być zastąpione nową konstrukcją. Natomiast dwa większe patrolowce Svalbard i Harstad poddane zostaną modernizacji w latach 2022-23. Flota czeka też na nowy okręt wsparcia logistycznego działań na morzu Moud, bazujący na rozwiązaniach projektu Aegir 18 i brytyjskich okrętów tankujących Tide.  

W dalszych planach jest pozyskanie czterech pełnomorskich patrolowców przenoszących śmigłowce NH90, czterech kolejnych mniejszych oraz zastąpienie patrolowców arktycznych typu Nordkapp trzema nowymi jednostkami (w latach 2021-23).

Szwecja

Pomimo, że Szwecja zachowuje swoja politykę państwa neutralnego, wobec obecnych zagrożeń aktywnie uczestniczy w wybranych operacjach realizowanych przez państwa europejskie i pod egidą ONZ (np. operacja w Libii lub w Mali), aktywnie współpracuje też z NATO.

W opublikowanej w czerwcu 2015 roku narodowej strategii obronnej na lata 2016-20 (przyjętej w ramach ponadpartyjnego porozumienia), Szwecja zmienia dotychczasową politykę związaną z redukcją swego potencjału militarnego i zapowiada zwiększenie nakładów na obronność (planuje się wydać w ciągu tych pięciu lat ponad 25.3 mld USD). W 2017 roku budżet obronny Szwecji wynosił blisko 6 mld USD.

Czytaj też: Szwecja zwiększa wydatki wojskowe. Wzmocnienie zdolności "totalnej obrony"

Na jej terenie odbyły się niedawno duże ćwiczenia pk. Aurora2017, w których brało udział około 20 tys. żołnierzy szwedzkich i z kilku krajów NATO oraz Finlandii. Ich koszt oceniany jest na ponad 58 mln USD.

Główne kierunki unowocześnienia armii zakładają pozyskanie nowoczesnego uzbrojenia i wyposażenia dla piechoty, systemów łączności i przekazywania danych, radiolokacyjnych czy pojazdów zabezpieczenia logistycznego. Dodatkowo planuje się modernizację posiadanych czołgów, pozyskanie nowych systemów artylerii samobieżnej i systemów dowodzenia typu C2. Marynarka wojenna otrzyma dwa zmodernizowane okręty podwodne typu Gotland oraz dwie nowe jednostki typu A26, a także zmodyfikowane korwety Visby i Gävle. Inne przedsięwzięcia maja na celu zwiększenie intensywności i jakości prowadzonych ćwiczeń i treningów wojsk oraz powrót znacznych sił na wyspę Gotland (ma ona kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa tego kraju, jak i pozostałych państw rejonu Morza Bałtyckiego). Powstanie też nowa specjalistyczna formacja do przeciwdziałania zagrożeniom w cyberprzestrzeni.

Czytaj też: Szwecja szykuje się do "totalnej obrony" [KOMENTARZ]

Wyposażenie wojsk lądowych to przede wszystkim 120 czołgów Strv-122, 509 CV-90 (w pięciu wariantach), 113 KTO AMV, 170 KTO XA-200 oraz 150 dwuczłonowych BvS10 i 289 lekkich RGM-32. Do pododdziałów artylerii trafiają 155 mm kołowe haubice samobieżne Archer (24 zamówione), siły wsparcia logistycznego wzmocnią nowe pojazdy transportowe a inżynieryjne parki pontonowe typu Improved Ribbon Bridge (IRB).

Fot. BAE Systems

Czytaj też: Więcej haubic Archer dla Szwecji. "Wzmocnienie rezerw"

Główna siła bojowa lotnictwa Szwecji to trzy skrzydła (F7, F17 i F21) wyposażone w 98 maszyn wielozadaniowych JAS-39C/D Gripen i szkolnych Saab Sk60A. Skrzydło F7 pełni przy tym rolę jednostki treningowej, jego instruktorzy szkolą też pilotów z Czech i Węgier. Szwedzkie Gripeny zostały objęte modernizacją w ramach programu MS20 (m.in. umożliwiającego użycie przez nie kierowanych pocisków powietrze-powietrze Meteor, bomb GBU-39 oraz zaawansowanego hełmu pilota z wyświetlaczem). Zamówiono już 60 nowych maszyn JAS-39E (dostawy od połowy 2020 roku), przy czym zrezygnowano z pomysłu całkowitego wycofania z eksploatacji starszych modeli (mówi się o pozostawieniu przynajmniej 20 z nich w dalszej eksploatacji). W tym miejscu trzeba przypomnieć, że szwedzkie siły powietrzne nadal aktywnie wykorzystują drogowe odcinki lotniskowe w operacjach prowadzonych przez samoloty bojowe.

Fot. Saab

Jednostka transportowa i do zadań specjalnych eksploatuje sześć maszyn Tp84 (C-130H Hercules, przy czym jeden z nich pełni rolę tankowca powietrznego) oraz jednego Saab OS100, dwa Saab S100D ARGUS w roli AEW&C oraz ISR (na Saab 340), jednego Saab Tp100C i dwa Gulfstream IVSP/S102B Korpen SIGINT. Dodatkowo w jej skład wchodzi jednostka specjalna z  pojedynczymi Gulfstreamami IV/Tp102A/C i D.

Szkolnictwo wojskowe wyposażone jest w rodzime samoloty szkolne Saab Sk60A/B (łącznie w Siłach Powietrznych nadal eksploatuje się 37 egzemplarzy), podzielone miedzy pododdziały przeznaczone do szkolenia w pilotażu i taktyce użycie lotnictwa na polu walki.

W skład floty śmigłowców wchodzi sześć NH90TTH/Hkp14D (dodatkowych siedem będzie jeszcze dostarczonych), dwadzieścia maszyn Leonardo Hkp15A/B (AW109) i piętnaście UH-60M/Hkp16 Black Hawk.   

Szwedzkie lotnictwo eksploatuje również osiem BSP UAV-03 Örnen (RQ-7 Shadow 200) oraz Skylark. Na rzecz administracji morskiej działa siedem AW139, a Straż Graniczna ma trzy DHC-8-300.

Oprócz pozyskania nowych JAS-39E, ważnym programem będzie wprowadzenie w siłach powietrznych systemu wymiany danych taktycznych w standardzie Link16 (by być bardziej kompatybilnymi z lotnictwem NATO), oraz wprowadzenie nowego, narodowego systemy wymiany danych dla całości armii. Po 2020 roku planuje się pozyskanie dwóch Saab Erieye typu AEW&C zastępujących obecnie eksploatowane S-100B.

Obronę powietrzną zapewniają samobieżne 40 mm zestawy przeciwlotnicze Lvkv 90 (25 sztuk, z których 16 ma być zmodernizowanych) i rakietowe RBS-70/NG. Do eksploatacji wejdzie system z pociskami IRIS-T SLS w wersji samobieżnej na gąsienicowych Bv 410. Nadal w użyciu pozostaje system średniego zasięgu RBS-97, ale najprawdopodobniej wkrótce zastąpi go zestaw Patriot w odmianie z oprogramowaniem PDB-8 i pociskami PAC-3 MSE oraz GEM-T.

Czytaj też: Szwecja kupi Patrioty. Decyzja rządu

W skład systemu wykrywania celów powietrznych wchodzą radiolokatory dalekiego zasięgu PS-810, trójwspółrzędne  PS-861 i dwuwspółrzędne PS-871. Potencjał wzmacniają systemy Giraffe w wariancie PS-91 i PS-90, a także Saab UndE 23.

Dwa nowe okręty podwodne typu A26 będą dostarczane od 2022 roku, a dwa typu A19 Gotland zmodernizowane. W 2020 roku ma wejść do służby nowy okręt monitorowania i analiz obszaru Bałtyku Sigint, pozyskany za sumę 80,7 mln USD. Pięć korwet typu Visby zostanie zmodernizowanych tak, by przede wszystkim zwiększyć ich możliwości w zakresie zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) czy przeciwlotnicze. Dwie jednostki klasy Stockholm po modernizacji mają pełnić rolę patrolowców, a cztery (z 10 posiadanych) przybrzeżnych patrolowców ma otrzymać sonary. Odtworzone również zostaną baterie brzegowe rakiet przeciwokrętowych.

Z powodu wyraźnych braków personalnych rząd Szwecji zdecydował się na przywrócenie poboru. W latach 2018-2019 objętych nim zostanie 4000 rekrutów, ich liczba po 2020 roku ma wzrosnąć do 5000 rocznie (podlegać oni będą dziesięciomiesięcznemu szkoleniu z opcją pozostania w wojsku jako żołnierze zawodowi). Jednak niektórzy wojskowi twierdzą, że wobec konieczności obsługiwania nowoczesnego sprzętu, bieżących i przyszłych zmian w tym zakresie oraz krótkiego czasu poboru nie jest to rozwiązanie do końca optymalne.

Czytaj też: Szwecja przywróciła pobór. Dla mężczyzn i kobiet

Zgodnie z przeciekami z raportu armii, który zostanie przedstawiony w parlamencie w 2018 roku, a planowo sięgającym poza 2020 rok, najpilniejszymi potrzebami będzie pozyskanie nowych wozów bojowych, okrętów przeciwminowych i nowoczesnych systemów telekomunikacyjnych. C-130H powinny przejść modernizację (szczególnie awioniki), na stan wejdą najnowsze pociski przeciwokrętowe RBS 15 Mk3. Pilna jest też potrzeba zastąpienia starych maszyn treningowych Saab Sk60A/B (tu są dwie opcje – wprowadzenie nowego modelu szkolenia z samolotami Pilatus PC-21 lub adaptacja maszyny T-X, którą Saab wraz z Boeingiem oferuje w programie następcy samolotów T-38 dla US Air Force).

Finlandia

Ostatnia większa reforma Fińskich Sił Zbrojnych (FSZ) została przeprowadzona w latach 2012-14 i ograniczyła się do redukcji osobowej (z 15 do ok. 12 tys.) i zmniejszenia wydatków na obronę narodową. W ramach powszechnej mobilizacji ograniczono liczebność FSZ z 350 tys. do 230 tys. żołnierzy, by obecnie podnieść ten limit do 280 tys. Teraz na obronność przeznacza się 1,4% PKB (ok. 2,9 mld EUR), nakłady mają jednak stopniowo rosnąć w latach kolejnych.

W 2017 roku Finlandia zawarła z NATO porozumienie o współpracy w obszarze cyberprzestrzeni, a w ramach operacji Posejdon wsparła kraje UE wysyłając swój okręt na Morze Śródziemne.

Czytaj też: Finlandia i NATO razem przeciwko cyberprzestępcom. Porozumienie "ważne i korzystne"

W wojskach lądowych trwa proces modernizacji posiadanych 100 BMP-2 (zostaną wyposażone w nowe systemy optoelektroniczne i polski kamulfaż mobilny spółki Lubawa) do wersji 2M, przeprowadzony też będzie Mid-ife Upgrade (MLU) dla CV9030 (102 egz.).

Czytaj też: Rosomak "niewidoczny" w termowizji i radarze? Kontrakt dla Finlandii

Główną silę bojową zapewniają czołgi Leopard 2A6, natomiast pozostające w rezerwie maszyny w wersji A4 zostaną w części przekształcone w wozy inżynieryjne czy nośniki wyposażenia specjalistycznego.

Mobilność wojsk pancernych zwiększy pozyskanie (z Belgii) dziesięciu zestawów niskopodwoziowych Scania T144 (po 2019 roku planowane jest pozyskanie kolejnej dziesiątki). Zakończono modernizację 70 KTO XA-180, a w opcji jest poddanie temu procesowi kolejnych 210 wozów.

W lutym 2017 roku Finlandia ogłosiła zakup 48 używanych koreańskich 155 mm haubic samobieżnych K9 Thunder, ale nadal otwarta pozostaje kwestia następcy 122 mm haubic 2S1 Goździk. Potencjał wojsk rakietowych i artylerii wyraźnie wzmacniają pozyskane z USA wyrzutnie rakietowe M270 MLRS (łącznie z 240 rakietami bojowymi).

Obronę przeciwlotniczą zapełniają zestawy przenośne FIM-92F Stinger-RMP Block1 i RBS-70, samobieżne Crotale-NG oraz ASRAD-R (RBS-70 Mk 2 Bolide) i NASAMS-2 z pociskami AIM-120 C-7 AMRAAM. Na stanie są też artyleryjskie zmodernizowane zestawy 23 mm ZU-23-2, szesnaście 35 mm Oerlikon KDB i dziesięć samobieżnych Marksman. W dalszej perspektywie planuje się wprowadzenie do zestawów NASAMS-2 nowej rakiety AMRAAM-ER, co znacznie zwiększy zasięg zwalczania nieprzyjaciela. Do wykrywania celów powietrznych służą radiolokatory Ground Master 403 (12 sztuk), zmodernizowane Teresa 22XX, Giraffe 100 Mk IV i AN/MPQ-64F1 Improved Sentinel

Od 2015 roku sukcesywnie dostarczane są też śmigłowce wielozadaniowe NH90 (docelowo 20 maszyn) które znacznie podniosą możliwości wojsk w operacjach na większych odległościach i transporcie zaopatrzenia.

Pilną potrzebą jest pozyskanie dodatkowych systemów przeciwpancernych (pod uwagę brany jest Spike ER lub BGM-71E/F TOW, Finowie mają już na wyposażeniu zarówno rakiety TOW-2 jak i Spike). Jak na razie do eksploatacji wchodzą  granatniki NLAW, które zastąpią system APILAS (M72 EC LAW zastąpi M72A5). W planach jest również wprowadzenie do eksploatacji nowej generacji min, opracowanych i produkowanych samodzielnie w kraju.

Fot. Saab

W siłach powietrznych najważniejszym programem będzie zastąpienie 62 wielozadaniowych F/A-18C/D nową maszyną pozyskaną w ramach programu HX Fighter Replacement Program. Obecnie eksploatowane samoloty przechodziły już modernizacje (MLU-1 w latach 2001-10 i MLU-2 w latach 2011-16), a ich możliwości znacznie podniosło pozyskanie 70 pocisków AGM-158 JASSM, czy dostosowanie do przenoszenia pocisków rakietowych AIM-9X i AIM-120C-7 AMRAAM. Jak na razie pozyskano 28 lekkich samolotów Grob G115E/EA przeznaczonych do szkolenia podstawowego przyszłych pilotów wojskowych i zstępujących maszyny L-70 Vinka. Docelowo po 2019 roku w służbie pozostanie 31 Hawków (w wersji Mk51/51A i Mk66), których modernizacji kokpitów dokona firma Patria. Z trzech posiadanych C-295M jeden jest przystosowany do montażu w ładowni palety/kontenera z systemem ISR Dragon Shield.

Największym i najbardziej ambitnym programem realizowanym na rzecz sił morskich będzie pozyskanie czterech korwet wielozadaniowych w ramach programu Squadron 2020 za 1,2 mld EUR. Mają to być jednostki uniwersalne, zdolne do prowadzenia operacji typu ASW, przeciwminowych czy działania w trudnym środowisku morskim na północy. Zakłada się, że działać one będą w ramach współpracy międzynarodowej w różnych rejonach świata. Docelowo zastąpią one małe jednostki rakietowe klasy Rauma oraz stawiacze min Hameenmaa i Pohjanmaa. W latach 2019-21 modernizację przejdą cztery jednostki typu Hamina (m.in. zastąpienie rakiet RBS-15 Mk2 nowszą wersją Mk3 lub Kongsberg NSM).

Podsumowanie

Proces modernizacji armii państw skandynawskich trwa, przy czym w stosunku do polskich programów wyraźnie widać, że poszczególne rodzaje siły zbrojne mają od jednego do trzech priorytetów, a sam proces jest rozłożony w czasie, tak by poszczególne programy nie kolidowały ze sobą, a ich finansowanie i realizacja nie została przez to zakłócona.

Również - w przeciwieństwie do naszego kraju - za najważniejsze można uznać te programy, które związane są z modernizacją lotnictwa, w tym szczególnie bojowego (pomimo, że obecny park maszyn jest dużo nowocześniejszy od polskich Mig-29 czy Su-22M4).

Kolejne miejsca zajmuje marynarka wojenna z okrętami podwodnymi, fregatami i korwetami (tu w zasadzie nie ma żadnego porównania z obecnym stanem PMW i jej programem modernizacyjnym), oraz systemy obrony powietrznej, w tym przeciwrakietowej. Co szczególnie ciekawe, również Finlandia czy Szwecja stawiają na flotę wojenną, gdy tymczasem z naszego SPO wynika, że będzie to marnotrawienie posiadanych środków. Każde z tych państw rozumie jednak, że posiadanie marynarki nie oznacza jej operowania wyłącznie na Bałtyku, czy w strefach przybrzeżnych. Marynarka, a w zasadzie jej okręty, mogą być elementem np. osłony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej zarówno kraju, jak i systemu sojuszniczego, mogą też realizować zadania z dala od własnych granic, wzmacniając w ten sposób jego bezpieczeństwo. Czy lepiej, taniej i bezpieczniej jest w ramach sojuszniczych zobowiązań  wysłać na daleką misję np. brygadę zmotoryzowaną/zmechanizowaną, czy jeden okręt wojenny? Ważne jest też wzmacnianie swojej pozycji na arenie międzynarodowej i ochrona własnych interesów gospodarczych poprzez posiadanie oceanicznych okrętów patrolowych. Ich obecność w wielu regionach świata to również element promocji kraju pochodzenia.

Co również ciekawe, Polska przy większym budżecie obronnym w porównaniu do tych krajów, nie dokonała (w podobnym okresie ) znaczniejszego wzmocnienia swojego potencjału militarnego. Wiele z już modernizowanych tam systemów uzbrojenia, można uznać za bardzo nowoczesne w stosunku do wyposażenia naszych wojsk, a niektóre nowe (jak chociażby F-35, fregaty rakietowe) długo pozostaną poza naszymi możliwościami.

Odnosząc się jeszcze do wyników ze SPO, warto zauważyć, że np. Szwecję, dysponującą prawie połową budżetu obronnego Polski, stać będzie na posiadanie ponad 80 do nawet 100 nowoczesnych maszyn bojowych, a z wypowiedzi twórców SPO wynika, że w naszych warunkach jest to wielkość zbliżona do górnego pułapu.

Wymienione w artykule systemy uzbrojenia pozyskiwane przez cztery kraje skandynawskie to nie wszystko. Dokonywana jest też modernizacja wielu mniejszych elementów wyposażenia, systemów wsparcia działań czy ich zabezpieczenia.

Kraje skandynawskie stawiają raczej na rozwój  nowoczesnej techniki bojowej a nie na rozwój ilościowy swoich armii. Zdają sobie sprawę iż podnosząc stany liczebne i tak samodzielnie nie są w stanie przeciwstawić się Rosji czy innemu większemu zagrożeniu. Dlatego ważne dla nich są sąsiedzkie jak i dalsze sojusze oraz prowadzenie polityki wsparcia militarnego tych działań (z dala od własnego kraju), których wynik ma wpływ na ich własne bezpieczeństwo. Innym dominującym kierunkiem jest posiadanie specyficznych zdolności w wybranych obszarach, tak by wkład do sojuszniczych zobowiązań by widoczny i realny w realizacji.

Marek Dąbrowski

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
re
wtorek, 28 listopada 2017, 10:05

i tak razem wydają ze 2 razy tyle co polska!!!!!! norwegia 7 mld usd, szwecja 6 mld, dania i finlandia razem 6 mld!!! marynarek nawet nie ma co porównywać!!!! plus mają jeszcze rezerwę do 2 proc pkb!!!!

Teodor
piątek, 1 grudnia 2017, 00:32

"Szwecję, dysponującą prawie połową budżetu obronnego Polski, stać będzie na posiadanie ponad 80 do nawet 100 nowoczesnych maszyn bojowych" - tak przy 12tys. zolnierzy ich realne koszty sa nizsze, nawet jesli place sa na wyzszym poziomie. Ponadto Szwecja nie brala czynnie udzialu w IIWŚ, ale zarabiala sprzedajac Niemcom stal i inne surowce.

kso
poniedziałek, 27 listopada 2017, 19:03

Co jest nigdzie na wyposażeniu nie widzę helikopterów marki CARACAL?

Łukasz
wtorek, 28 listopada 2017, 10:02

Może dlatego, że nie ma przedsiębiorstwa, które markowałoby swoje produkty nazwą Caracal? Kolega widzę nie odróżnia marki od modelu a wypowiada się na temat przemysłu zbrojeniowego.

Fajwel
środa, 29 listopada 2017, 03:22

Taka nieduża Szwecja, a ma wszystkie warstwy OPL prawie gotowe.OPL bardzo krótkiego zasięgu to samobieżne zestawy przeciwlotnicze Lvkv 90 i rakietowe RBS-70/NG.OPL krótkiego zasięgu to niemiecki system rakietowy IRIS-T SLS.OPL średniego zasięgu to najprawdopodobniej amerykański system rakietowy PATRIOT, który będzie dysponował pociskami rakietowymi PAC-3 MSE i GEM-T.Także cały komplet ma Sztokholm.Proszę bardzo.Można? Można.

Gojan
niedziela, 26 listopada 2017, 15:28

autor: "...warto zauważyć, że np. Szwecję, dysponującą prawie połową budżetu obronnego Polski, stać będzie na posiadanie ponad 80 do nawet 100 nowoczesnych maszyn bojowych". @ Gojan: Nic dziwnego: Szwedzi wiele uzbrojenia produkują sami. Natomiast polski przemysł zbrojeniowy, zwłaszcza lotniczy, wyprzedano lub skazano na upadek, kupując za granicą "okazyjnie" czołgi, fregaty, samoloty wielozdaniowe, silniki do haubic samobieżnych i KTO, nie dbając o brak zamówień w polskim przemyśle. Nie ma już polskich zakładów WSK-Rzeszów, PZL-Mielec, PZL-Świdnik,PZL-Okęcie; zlikwidowano PZL-Wola, doprowadzono do upadku, z braku zamówień, "Bumar" i stocznie produkcyjne; zlikwidowano albo polikwidowano ich poddostawców. Przy okazji utracono wykwalifikowanych pracowników. Teraz za naprawy i modernizacje zagranicznego sprzętu i części do niego płacimy i będziemy płacić zagranicznym firmom krocie.

WojtekMat
poniedziałek, 27 listopada 2017, 09:05

Jaki to dawny polski przemysł zbrojeniowy ? Nieefentywne zakłady klepiące zubożone wersje radzieckiego sprzetu ? Gdzie ta "polska myśl techniczna" i jej sukcesy ? Iryda, która pochłonęła miliardy złotych ? Gawron , fregata na niemieckiej licencji ? Nie mielismy liczącego sie i innowacyjnego przemysłu zbrojeniowego tylko manufaktury klepiace radziecką masówkę. Sowieci dbali bardzo o to aby w Polsce nic takiego nie powstało. więc może należało by przestac wreszcie pleć banialuki o tym "wspaniałytm zniszczonym przemysle zbrojeniowym".

DNA
niedziela, 26 listopada 2017, 20:06

Co ma przemysl lotniczy do zakupu Leopardow? Chyba bardziej chodzi o zakup F16 ale to tresowanym przez jedynie sluszna propagande nie moze przejsc przez klawiature. Gdzie ten wspanialy offset ktory mial postawic na nogi polski przemysl lotniczy? Teraz podobne dyrdymaly przy Wisle, tak sie koncza "polityczne" decyzje. Ps klopoty Bumaru zaczely sie od anulowania kontraktu na dostarczenie T72 dla Syrii pozniej to juz byla rownia pochyla.

gregorx
niedziela, 26 listopada 2017, 19:07

Szwecja ma w linii 72 Gripeny, reszta to rezerwa po rozformowaniu czwartego skrzydła lotniczego. A o tym jak to "posiadanie" wygląda nie tak dawno rozpisywała się szwedzka prasa, kiedy okazało się że wielokrotnie musiano prosić o pomoc sąsiadów (dysponujących mniej licznym lotnictwem) w zapewnieniu ciągłego dozoru szwedzkiej przestrzeni powietrznej. Bo Szwedzi mieli problemy z wystawieniem pary dyżurnej w niektóre dni kiedy na braki kadrowe nakładały się dodatkowo absencje żołnierzy z tytułu urlopów czy dni wolnych od pracy. I dość już tego kwękania po polskim przemyśle zbrojeniowym. Dobry (z nielicznymi wyjątkami) to on jest jedynie do dojenia pieniędzy publicznych. Polski przemysł lotniczy mają się dobrze, głównie dzięki temu że nie są już państwowy. Nie musisz nad nimi ronić krokodylich łez.

Mart
niedziela, 26 listopada 2017, 18:08

Opisałeś część przemysłową planu Balcerowicza.

gts
niedziela, 26 listopada 2017, 17:50

Nie przesadzaj co? Zlikwidowano wiele z tych zakladow nie dlatego ze zakupiono cod za granica, ale dlatego ze po transformacji zacofanie tychze w stoaunku do zachodnich firm bylo ogromne a dostarczany sprzet mial taka fatalna jakosc ze rdzewial na wskros zanim opuscil fabryke. Juz skonczmy moze z mitem wielkich polskich zakladow ktore nie mialy zadnych szans w zderzniu z realiami. Jakosc i zaawansowanie naszych produktow wygladalo dokladnie jak sytuacja fso z ich sztandarowym produktem ktorego nikt nie chcial juz kupowac bo na kilometry odstawal juz od produktow mercedesa czy chocby opla. Sory, ale skonczmy juz zaklinaniem rzeczywistosci. O ile w paru przypadkach spokojnie mozna posadzic dyrekcje czy zarzady o niegospodarnosc czy defraudacje o tyle w wiekoszosci zamknal je sam rynek. Panatwo ani wojsko nie sa zadna organizacja charytatywna zeby utrzymywac zaklady produkujace zlom. Oczywiscie szkoda np zakladow produkujacych silniki czy innyvh ktorych produkty byly jeszcze w miare to ja jako pbywatel absoltlutnie nie zamierzam sie skladac na lezacych do gory brzuchem zwiazkowcow, ktorym ciagle malo kasy. Juz i tak mam po dziurki w nosie gornikow ktorzy maja niebotyczne przywileje a na dol ciezko pracowac zjezdza 1 na 10 albo mniej. Niestety jakos inni dotacji nie dostawali, coezko im bylo ale sobie radza. Niektorzy za to ciagle wyciagaja lapke do panstwo po kroplowke ktora narychmiast przepijaja, a sprzetu jak nie bylo tak nie ma. Juz ty sie ciesz ze zakuipono, czolgi czy samoloty bo dzis nasi zolnierze zasuwaliby w dziurawych butach i orzeszkami na lbie w kartonowych makietach tak by ich zwiazkowcy wyciulali.

Kryg
niedziela, 26 listopada 2017, 16:59

Jak mają technologię to produkują. Polska nie ma nowoczesnych technologii. PZL Mielec nie dostarczyłby samolotów, Bumar nowoczesnych czołgów, Wola nie dostarczyłaby nowoczesnych silników. Czasami trzeba pozyskać nową technologię i to właśnie jest robione. Wieczne dospawywanie nowych elementów do konstrukcji radzieckich to pudrowanie trupa. Kwestia tego, że Szwedzi mogą mieć więcej to zwyczajne lepsze zarządzanie środkami. Na przykład powierzają zamówienia firmom prywatnym a nie państwowym molochom, w których zarządzają leśne dziadki.

The
niedziela, 26 listopada 2017, 15:21

Autor zapomina, ze wszystkie te kraje (Finlandia mimo wszystko tez ) posiadaly najnowoczesniejsze usbrojenie od dziesiatek lat, my bylismy sterowani ze wschodu, a po zmianie ustroju wiekszosc ekip traktowala armie jak 5 kolo wozu.

Lewandos
poniedziałek, 27 listopada 2017, 08:05

Mała korekta Finlandia była pod mocnym naciskiem ZSRR... Od wojny zimowej, ale jeszcze i za caratu... Uzbrojenie mają posowieckie, bo było tańsze, a oni tam oszczędni i gospodarni... Jak to luteranie ;)

papuga
niedziela, 26 listopada 2017, 15:12

To wygląda bardzo słabo. Pomijając Finlandię warto zwrócić uwagę jak słaba jest artyleria, zwłaszcza w porównaniu z niektórymi krajami położonymi na wschód od nas.

1234
niedziela, 26 listopada 2017, 14:52

Co Danii do Arktyki?

geograf
niedziela, 26 listopada 2017, 20:43

Grenlandia należy do Dani

Velasco
niedziela, 26 listopada 2017, 19:22

A o Grenlandii slyszales? Masa terenu i wody do patrolowania.

pdrbosw
niedziela, 26 listopada 2017, 18:36

Ano to, że Grenlandia jest duńska.

Koba
niedziela, 26 listopada 2017, 18:35

Geografię w szkole miał chyba każdy. Słyszałeś kiedyś o Grenlandii? Jest to terytorium Danii. Dania ma większy kąsek Arktyki niż Norwegia.

Krzesimir
niedziela, 26 listopada 2017, 16:48

Grenlandia, Wyspy Owcze.

WW
niedziela, 26 listopada 2017, 16:46

Grenlandia jet terytorium duńskim.

turpin
niedziela, 26 listopada 2017, 16:45

Co? Ano wiekszosc Danii lezy w Arktyce. Popatrz sobie do atlasu. Nawiasem mówiac, latwo sie domyslic, kto aktywnie wspiera tzw. ruch niepodleglosciowy na Grenlandii...

Magellan ze wsi
niedziela, 26 listopada 2017, 16:31

Grenlandia!

Greg
niedziela, 26 listopada 2017, 16:25

A słyszałeś o Grenlandii?

Gość
niedziela, 26 listopada 2017, 16:18

Grenlandia

voy
środa, 29 listopada 2017, 12:42

największym zagrożeniem nie jest Rosja - to jest durna i szkodliwa propaganda, która od lat przewija się w polskich mediach, największym zagrożeniem jest trójkąt USA - Izrael - Rosja, a to diametralnie dwa różne podejścia. Przykład? proszę bardzo - wojna w Syrii. Dlaczego nie może się skończyć? dlaczego cierpią najbiedniejsi? Rosja? czas chyba otworzyć oczy. Nie ma opcji, aby skutecznie zabezpieczyć się przed wschodem, przejadą po nas najpierw na linii wschód - zachód, potem (o ile jeszcze będzie miał kto), potem na linii zachód - wschód. Nikt, ani wschód, ani zachód nie będzie się przejmował ofiarami cywilnymi, zniszczeniami, cierpieniem

Nobel
czwartek, 30 listopada 2017, 10:07

Voy, coś ci się te trójkąty zagrożenia pomieszały z tymi realnymi dugina: Moskwa- Berlin- Paryż. To przed tym trójkątem zabezpieczają się państwa basenu morza bałtyckiego i Polska również. Rosja nigdy nie była przyjacielem, zachodu tylko zawsze chciała wszystkich wykiwać. To nie jest system tworzenia i rozwoju a system destrukcji i agresji i temu służy ich polityka i armia. Ofiary, cierpienia i poziom życia ich obywateli nie liczą się zupełnie.

Patryk
niedziela, 26 listopada 2017, 22:33

Te kraje mimo niewielkich wydatków posiadają dosc nowoczesny sprzęt i solidny przemysł (Szwecja) ale posiadają nieliczna armie lądowa a spory obszar obronny który jest czesciowo trudno dostepny więc strategia opiera się na poborze który będzie miał czas na przeszkolenie

PolExit
wtorek, 28 listopada 2017, 14:37

I co z tego ze Polski budżet jest większy od budżetów państw Skandynawskich - armii tych krajów nie niszczono od 1989 roku ze szczególnym naciskiem od 2008 do 2015. My pop prostu mamy ogromne zaleglosci których nie maja te kraje.

Robin
niedziela, 26 listopada 2017, 14:13

Polski nie stać tak jak Skandynawów na wiele rzeczy bo ma większą armie i większe koszty utrzymania, rozumiem że Finlandia zmniejszając liczebność pozbyła się piątej kolumny

Hogart
wtorek, 28 listopada 2017, 08:13

Polski nie stać na ukrywanie braku kompetencji. Stocznia, która nie radzi sobie z budową korwety i remontami powinna być odcięta od kolejnych zamówień. Trudno jak nie ma to trzeba kupić.

matrioszka
niedziela, 26 listopada 2017, 13:52

Charakterystyczne jest oparcie obrony o formacje obrony terytorialnej , przy niewielkiej liczbie kosztownych wojsk zawodowych . Dzięki temu są środki na modernizację armii . No ale u nas to by nie przeszło bo przecież WOT jest do niczego . Tym sposobem nie będziemy mieli wystarczających środków na gruntowną modernizację , a liczebnością wojska i tak nie dorównamy Rosji .

Psyhofreak
niedziela, 26 listopada 2017, 19:51

Zgadzam się w 100 %

gts
niedziela, 26 listopada 2017, 17:52

Zapewniam cie ze ich wot to nie to co nasz wot. Wspolna to jest tylko nazwa...

ccc
niedziela, 26 listopada 2017, 13:35

"Odnosząc się jeszcze do wyników ze SPO, warto zauważyć, że np. Szwecję, dysponującą prawie połową budżetu obronnego Polski, stać będzie na posiadanie ponad 80 do nawet 100 nowoczesnych maszyn bojowych, a z wypowiedzi twórców SPO wynika, że w naszych warunkach jest to wielkość zbliżona do górnego pułapu." To świadczy o tym, że u nas pieniądze w MON są po prostu przejadane i wydawane na rzeczy zbędne np. pomniki, strzelnice itp. itd.

b
środa, 29 listopada 2017, 03:40

Strzelnice zbedne? Litosci.

Marek1
niedziela, 26 listopada 2017, 13:05

..."Polska przy większym budżecie obronnym w porównaniu do tych krajów(skandynawskich), nie dokonała w ost. 2 latach żadnego znaczniejszego wzmocnienia swojego potencjału militarnego" ... i to jest właśnie najlepsze podsumowanie "wysiłków" AM&Co w kwestii zwiększania potencjału WP. Marnotrawstwo, bylejakość, powielane permanentnie błędy, fatalne procedury i wszechobecne tolerowanie niekompetencji "znajomych królika" - w takich warunkach każde pieniądze wsiąkną jak woda w piach bez żadnych rezultatów.

Raf
niedziela, 26 listopada 2017, 17:48

Zwiększyliśmy liczebność obrony terytorialnej, kupiliśmy Spike. Liczebność też jest ważna. Poza tym krab, kryl

WojtekMat
niedziela, 26 listopada 2017, 12:40

Budzet obronny Polski jest obciążony emetyturami wojskowymi. Aby porównanie było faktycznie adekwatne, należało by go pomniejszyć o te kwoty. Tym niemniej jednak nawet to co pozostaje wskazuje na ogromne marnotrawstwo i nieefektywne wykorzystanie tych środków. Obecna ekipa MON stawia na ilość (liczna i w rezultacie kiepsko uzbrojona armia)a nie na jakość (niewielka za to nowocześnie i silnie uzbrojona armia zawodowa).

Lewandos
poniedziałek, 27 listopada 2017, 08:12

... Po której wielki i zawodowo-poborowy słowiański walec przejedzie jak wałek po cieście na pierogi...

emeryt
niedziela, 26 listopada 2017, 19:46

dokładnie!

sojer
poniedziałek, 27 listopada 2017, 22:39

Pozostaje nam obserwować przetarg na następcę F-18 (a nie F/A-18, bo doktryna Finlandii zakazywała im posiadania bombowców czy samolotów szturmowych w chwili zakupu, teraz od tego odeszli). Kupią dokładnie tyle (F-35?) ile jest dla nas wymarzonym stanem posiadania.

Ali al Malmö
niedziela, 26 listopada 2017, 19:12

Ależ Szwecja już ma wroga z którym będzi się niebawem ostro tłukła. Ten wróg jest już w Szwecji dobrze zadomowiony, rośnie w siłę i delikatnie mówiąc nie bardzo akceptuje szwedzkie i europejskie wartości. Czy Szwedzi przygotowują się na atak swojej piątej kolumny?

AAK
poniedziałek, 27 listopada 2017, 14:23

Ali al Malmo - oczywiście że są przygotowani , nie wolno policji w jeżdżać do dzielnic gdzie mieszka piąta kolumna ?

AA
niedziela, 26 listopada 2017, 12:05

Powinniśmy kupić A26 od Szwedów, zamiast rozważać kupowanie czegokolwiek od Kalifatu Francuskiego, bo w tym drugim przypadku zanim pierwszy okręt do Gdyni przypłynie jego plany będą już w Moskwie

b
środa, 29 listopada 2017, 03:47

Takie kontenery startowy z rakietami manewrujacymi mozna posadzic na dowolnej jednostce plywajacej w dowolnym miejscu na wybrzezu (nawet na platformie na jeziorze ) bez lamania traktatow a w razie W na platformie kolejowej.

NSZ
niedziela, 26 listopada 2017, 14:34

Ale pierwszy A26 nawet jeszcze nie powstał,jakbyśmy zamówili te okręty (o ile w ogóle coś zamówimy) to pierwszy dostalibyśmy za długie,długie lata a my za bardzo czekać nie możemy bo nasza flota okrętów podwodnych praktycznie nie istnieje a szkolić się na czymś trzeba.Oby to nie były niemieckie u-boty! Ja myślę że wygrają Francuzi bo sprzedają okręty w pakiecie z pociskami manewrującymi

hawaiian
niedziela, 26 listopada 2017, 12:52

A oferuja ze zintegrowanymi rakietami manewrujacymi? Chodzi o to aby mozna bylo z Zatoki Finskiej uderzyc w serce Rosji. Bez rakiet sa starta pieniedzy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama