Reklama

Wypadek SW-4 Puszczyk w Dęblinie. Dwaj piloci w szpitalu

14 grudnia 2017, 10:18
SW-4 Puszczyk
Śmigłowiec SW-4 Puszczyk. Fot. 41 Baza Lotnictwa Szkolnego (http://41blotsz.wp.mil.pl/pl/26_470.html)

Dwaj piloci zostali przewiezieni do szpitala po wypadku śmigłowca SW-4 Puszczyk, do którego doszło w środę wieczorem w 41 Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Maszyna przewróciła się na bok podczas lądowania.

W komunikacie wydanym przez Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowano, że do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych, w trakcie wykonywania lotu szkolnego.

Podczas lądowania śmigłowca poszkodowani zostali dwaj znajdujący się na pokładzie piloci. Lotniskowe służby ratownicze udzieliły im pierwszej pomocy i zabezpieczyły miejsce zdarzenia. Piloci zostali przetransportowani do szpitali. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

komunikat MON i DGRSZ

Komunikat nie zawierał bliższych danych na temat poszkodowanych ani uszkodzeń śmigłowca. Poinformowano natomiast, że "zgodnie z obowiązującymi w takich przypadkach procedurami okoliczności i przyczyny zdarzenia wyjaśni specjalnie powołana komisja".

Oprócz niej okoliczności wypadku bada także Żandarmeria Wojskowa. Rzecznik komendanta głównego ŻW ppłk Artur Karpienko powiedział Radiu Lublin, że podczas lądowania śmigłowiec przewrócił się na bok, w wyniku czego dwóch pilotów doznało obrażeń. 

Czytaj więcej: SW-4 walczy w koreańskim przetargu

Głównym zdaniem 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego jest szkolenie lotnicze podchorążych Wyższej Oficerskiej Szkoły Sił Powietrznych w Dęblinie. Wyposażenie bazy to przede wszystkim samoloty TS-11 Iskra, oprócz nich w jednostce są też śmigłowce SW-4 Puszczyk oraz Mi-2.

Wojsko Polskie ma na wyposażeniu 24 lekkie śmigłowce SW-4 Puszczyk. W 41 Bazie Lotnictwa Szkolnego służą one do szkolenia pilotów. Producentem SW-4 jest WSK "PZL-Świdnik" należące do włoskiego koncernu Leonardo.

Czytaj więcej: Nowe śmigłowce pomogą chronić włoskie granice

RAL/PAP

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
kierowca śmiglaka
piątek, 15 grudnia 2017, 15:07

kolejny wypadek tego latajacego koszmarku z fatalnymi wlasciwosciami pilotazowymi plus z silniczkiem do kosiarki pt SW-4 ksywa "eliminator" ! ktos powinien niezle baknac za wprowadzenie tego nastepnego swidnickiego dziadostwa do uzytku - ale nie w Polsce!

olAboga
czwartek, 14 grudnia 2017, 14:31

korekta teraz 23 szt.

Jestem Grot
piątek, 15 grudnia 2017, 08:07

Wojsko powinno nakupować tego SW-4 Puszczyka w dużej ilości i pouzbrajać go w działka i rakiety na wzór AH-6 Little Bird jako takie wsparcie dla wojsk lądowych. Co sądzicie o tego typu śmiglaku?

Podbipięta
piątek, 15 grudnia 2017, 10:47

Za słaby silnik...

zly
piątek, 15 grudnia 2017, 10:18

Dwie zupełnie różne konstrukcje żeby sobie tak wprost porównać. Little Bird ma masę własną >800 kg, startową ~1400 kg i silnik o mocy 485 KW. SW-4 waży 1000 kg na pusto, 1800 kg masy startowej i ma słabszy silnik ~340 KW.

Wiesiek
czwartek, 14 grudnia 2017, 13:53

To jest już chyba trzeci wypadek SW-4 , pierwszy był w lipcu 2007 r. również w Dęblinie , drugi wypadek był też w Dęblinie w 2013 r. na pewno jeden rozbił się w Chinach , i chyba jeszcze gdzieś w jakimś kraju ale nie pamiętam w jakim

Mg
czwartek, 14 grudnia 2017, 19:51

W Stanach się rozbił jeden albo dwa jak robili certyfikat

aster
czwartek, 14 grudnia 2017, 13:26

Panowie prosze zachowc spokuj ! SW4 jest swietna maszyna -Szkolna- , i piloci ucza sie "latac" i czwicza "manewry" i to jest normale ze takie maszyny sie co jakis czas rozbijaja , wina pilota (ucznia)? , a sam puszczyk drogi nie jest ok 2mln$ , gozej by bylo gdyby mi24 sie rozbil , SW4 produkowane sa w Polsce wiec wrazie czego mozemy dokupic.

Smuteczek
czwartek, 14 grudnia 2017, 13:16

Jak słyszałem przyczyna przerwocenia maszyny był szereg błedow popełnionych przez pilota podczas ladowania. Kłania sie aktualny poziom szkolenia.

Dexter
czwartek, 14 grudnia 2017, 14:51

Po to sie szkoli pilotow na tanich smiglowcach , bo wiadomo ze niedoswiaczony pilot zawsze popelni jakis blad , lepiej na SW4 niz na mi24...

krzysiek84
czwartek, 14 grudnia 2017, 13:26

Jeśli jesteś na 3 roku masz teroretycznie 21 lat i zaczynasz szkolenie. Obwiniaj instruktora nie pilota.

Bl@ckBirD
czwartek, 14 grudnia 2017, 17:14

Ci dwaj piloci co lecieli tym puszczykiem to są doświadczeni piloci z dużym nalotem. Obydwaj są instruktorami z kilkuletnim stażem. Z tego wynika ze to nie pilot-uczeń WSOSPu był odpowiedzialny za ten wypadek

oray
piątek, 15 grudnia 2017, 09:41

Skoro instruktorzy, to pewnie demonstrowali jak nie należy lądować. ;-) A skąd ta pewność co do przyczyny wypadku, tj. błędu pilota?

Qba
czwartek, 14 grudnia 2017, 11:33

Wychodzą wady konstrukcyjne

śmiglak
czwartek, 14 grudnia 2017, 23:22

Jakie wady? To jest bardzo dobra polska konstrukcja. Na jej podstawie robią RUAS, który ma b.duże szanse na sukces rynkowy. Jest już po testach w Royal Navy

puchacz
czwartek, 14 grudnia 2017, 11:14

Nie dość że ich mamy tak mało to ten pewnie pójdzie na złom.

morski
czwartek, 14 grudnia 2017, 13:31

Akurat tych to mamy niestety za dużo...

aster
czwartek, 14 grudnia 2017, 16:19

Powinnismy miec 2-3 szkoly pilotow ktore by konkurowaly ze soba , wtedy jakosc nauki by wzrosla , nic nie mobilizuje bardziej jak konkurencja...

rmarcin555
piątek, 15 grudnia 2017, 09:45

@aster Zdajesz sobie chociaż pobieżnie ile kosztuje wyszkolenie pilota? A Ty chcesz te koszty jeszcze zdublować. Trochę realizmu.

Kozi
czwartek, 14 grudnia 2017, 19:06

Tak jak byśmy mieli 3 setki Helikopterów.

rkrrororiti
czwartek, 14 grudnia 2017, 11:03

Nie dzieje się nic jak się siedzi na kanapie

Max Mad
piątek, 15 grudnia 2017, 17:41

Szybkiego powrotu do zdrowia panowie.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama