USA: Strategiczny sprzęt w Powidzu

29 czerwca 2017, 14:15
Abrams
Fot. Staff Sgt. Ange Desinor, 3rd Armored Brigade Combat Team, 4th Infantry Division

Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych planują rozlokowanie sprzętu w Powidzu, w magazynach powstałych za pieniądze NATO. Prawdopodobnie będą one mogły pomieścić część sprzętu dla dywizji pancernej, rozlokowywanego również w Niemczech czy Holandii.

Dowódca US Army Europe generał Ben Hodges poinformował podczas konferencji AUSA o planie sfinansowania przez NATO magazynów sprzętu, przewidzianych do budowy w Powidzu. Mają one pomóc rozmieścić całe wyposażenie „dla pełnej dywizji pancernej w Europie”, z którego część już obecnie jest na zachodzie kontynentu. Instalacje powinny być gotowe do roku 2021.

W dodatku do tego, NATO dodaje w Powidzu finansowaną przez Sojusz lokalizację, aby dodać tą część rozmieszczonych zapasów w Polsce.

Robert Speer, pełniący obowiązki Sekretarza Armii, podczas przesłuchania przed Komisją Sił Zbrojnych Senatu 25 maja 2017 roku

Podobną deklarację złożył miesiąc wcześniej w Kongresie pełniący obowiązki Sekretarza Armii Robert Speer. Co więcej, o budowie w Polsce strategicznych magazynów mówił też dowódca sił NATO w Europie i US European Command generał Curtis M. Scaparrotti.

Oprócz tego, EUCOM popierał i otrzymał pełne wsparcie dla wartego 220 mln dolarów projektu NATO Security Investment Programme (tzn. opłacanego ze wspólnych funduszy NATO), który zbuduje zdolność magazynowania i utrzymywania (gotowości sprzętu - przyp. red.) dla gromadzenia zapasów APS w Polsce.

dowódca sił NATO w Europie i US European Command generał Curtis M. Scaparrotti 28 marca 2017 roku, w Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów

Generał Scaparrotti odnosił się prawdopodobnie właśnie do budowy bazy sprzętowej w Powidzu, gdyż jak informowało wcześniej Stars and Stripes to tam rozpoczęto już wstępne prace przygotowawcze w tym kierunku. Na razie nie są znane szczegóły planów US Army, jeżeli chodzi o konkretny rodzaj sprzętu.

Czytaj więcej: Amerykańska artyleria powstrzyma Rosję? US Army ujawnia szczegóły wzmocnienia wschodniej flanki [ANALIZA]

Biorąc pod uwagę powyższe deklaracje, można postawić tezę, że Stany Zjednoczone planują rozmieszczenie strategicznych magazynów APS również w Polsce. W efekcie programu, wraz z instalacjami w Holandii czy Niemczech, w Europie znajdzie się sprzęt dla pełnej dywizji pancernej. W krajach na zachodzie kontynentu rozmieszczenie sprzętu już się rozpoczęło, obejmuje zarówno broń pancerną, systemy artyleryjskie, jak i wsparcia. 

Army Prepositioned Stock to system strategicznych magazynów rozmieszczanych w regionach potencjalnych działań bojowych, w których rozlokowywane jest przygotowany do użycia sprzęt oraz inne środki (np. amunicja). Dzięki temu w sytuacji zagrożenia potrzebny jest przerzut żołnierzy (a nie na przykład ciężkiego sprzętu). To zdecydowanie skraca czas reakcji.

Decyzję o budowie zdolności APS w Europie podjęto w 2016 roku, i w tym samym roku rozpoczęto magazynowanie sprzętu. Wcześniej zakładano, że rozmieszczenie będzie się odbywało w ramach rozproszonego i dość ograniczonego tzw. European Activity Set, przeznaczonego głównie (choć nie tylko) do ćwiczeń.

Na chwilę obecną zakłada się, że w ramach wzmocnienia do Europy do 2021 roku ma trafić sprzęt dla pełnej dywizji, w tym co najmniej dwóch brygad pancernych, brygady artylerii (rozmieszczenie wyrzutni rakiet MLRS/HIMARS w Niemczech już się rozpoczęło), a także szeroko rozumianych jednostek wsparcia logistycznego i dowodzenia.

Jak poinformowały niedawno Defence24.pl służby prasowe US Army, łącznie w zestawie sprzętu rozmieszczanego w Europie ma się znaleźć między innymi sprzęt dla ośmiu batalionów artylerii (wchodzących w skład brygady artylerii, ale też związków pancernych), w tym dwóch batalionów wyrzutni MLRS, dwóch – HIMARS i czterech batalionów artylerii lufowej na haubicach M109A6 Paladin. W ramach APS będzie też rozlokowane wyposażenie batalionu przeciwlotniczego z systemami Avenger. Jeżeli chodzi o broń pancerną, łączny potencjał dwóch brygad to prawdopodobnie około 170 czołgów M1A2 SEP Abrams.

Zrealizowanie planu rozmieszczenia w Powidzu części Army Prepositioned Stock będzie stanowić wyraźne wzmocnienie dla zdolności obrony kolektywnej w Europie Środkowo-Wschodniej. Jest to też potwierdzenie rosnącej roli Polski w systemie wspólnego bezpieczeństwa. Inne lokalizacje Army Prepositioned Stock znajdują się między innymi w Belgii, Holandii i Niemczech i wraz z bazą w Powidzu będą tworzyć system, pozwalający na przyspieszenie wprowadzenia sił wzmocnienia w sytuacji zagrożenia.

Z drugiej strony należy pamiętać, że niezbędne jest dysponowanie odpowiednim mechanizmem, zapewniającym możliwość realnego użycia zmagazynowanego sprzętu w sytuacji zagrożenia. Wiąże się to z koniecznością posiadania zdolności szybkiego przerzutu żołnierzy i wyposażenia, osłony przeciwlotniczej, a także szeroko pojmowanego rozpoznania, nadzoru i wywiadu, aby móc rozpocząć odpowiednio wcześnie proces alarmowania i pobierania sprzętu. Jego rozmieszczenie kilkaset kilometrów od obszaru potencjalnego zagrożenia (a nie tylko na zachodzie w Europy) samo w sobie może być jednak istotnym krokiem, wzmacniającym sojusznicze możliwości reagowania.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Hatake
czwartek, 29 czerwca 2017, 18:56

Trzeba wesprześ sojuszników amerykańskich farbą khaki pozostałą po obsłudze rocznej. Nie ma lepszego cammo.

Dawid33
czwartek, 29 czerwca 2017, 16:47

To są czołgi dla naszej armii !

Matt
czwartek, 29 czerwca 2017, 21:47

Ciekawe jak szybko jest to możliwe!

halla
czwartek, 29 czerwca 2017, 20:33

no i pieknie

BartEs
czwartek, 29 czerwca 2017, 14:48

Śmiesznie wyglądają przemalowane zieloną farbą na szybko w Niemczech. Widać, że ona się ściera i wyziera pustynny kamuflaż.

tyle
czwartek, 29 czerwca 2017, 17:59

Nie w Niemczech tylko w Polsce i pomalowane zmywalna farbą . Jedyne co się zgadza , że operacja została przeprowadzona szybko. Przywróceni pustynnego kamuflażu to wysokociśnieniowa myjka i po sprawie.

c
czwartek, 29 czerwca 2017, 16:27

To błoto, nie "pustynny kamuflaż".

efi
czwartek, 29 czerwca 2017, 15:36

Ważne że trafiając z 2 km wysyłają sowiecki sprzęt na szrot.

Witkowiak
czwartek, 29 czerwca 2017, 19:15

Może przynajmniej naprawią drogi dojazdowe do Powidza. bo na razie jest słabo.

jurgen
piątek, 30 czerwca 2017, 15:51

to jest element strategii antydostępowej

Jaxa
piątek, 30 czerwca 2017, 04:55

Odnośnie ostatniego akapitu. Czy amerykanie rozważają możliwość przeszkolenia części polskich żołnierzy na tym sprzęcie?

Tweets Defence24