USA bronią sojuszników nad Syrią. Su-22 zestrzelony

19 czerwca 2017, 10:42
Libijski Su-22M3 w latach 80. Fot. US Navy via Wikipedia
Fot. Mass Communication Specialist 2nd Class Christopher Gaines/US Navy

Myśliwiec F/A-18 Super Hornet amerykańskiego lotnictwa wojskowego zestrzelił syryjską maszynę myśliwsko-bombową Su-22, po tym jak wykonała ona atak na pozycje wspieranych przez Stany Zjednoczone Syryjskich Sił Demokratycznych.

Reklama

Zgodnie z komunikatem US Central Command, zestrzelenie nastąpiło po tym, jak jednostki wspierające syryjski reżim (rząd Asada) zaatakowały miejscowość Ja’Din, na południe od Tabqah, kontrolowaną przez Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) w celu wyparcia SDF z miejscowości, bojownicy tej ostatniej formacji zostali ranni w starciach. W odpowiedzi lotnictwo koalicyjne wykonało demonstrację siły, która miała na celu zatrzymanie postępów wojsk Asada. Skontaktowano się też ze stroną rosyjską, aby jednostki rządowe zaprzestały działań ofensywnych. 

Jeden z myśliwsko-bombowych Su-22 zbombardował jednak pozycje SDF, po czym został „natychmiast” zestrzelony przez amerykański myśliwiec F/A-18E Super Hornet, należący do US Navy. Military.com podkreśla, że to pierwsze zestrzelenie załogowego samolotu bojowego przez jednostki amerykańskiego lotnictwa wojskowego od prawie dwóch dekad (od wojny w 1999 roku w Kosowie). Siły syryjskie wciąż używają maszyn myśliwsko-bombowych typu Su-22, głównie do ataków na cele naziemne. Prawdopodobnie wykorzystywano je też do bombardowań bronią chemiczną.

Su-22M3
Libijski Su-22M3 w latach 80. Fot. US Navy via Wikipedia

Samoloty tego typu były już wcześniej w trakcie konfliktu w Syrii niszczone przez jednostki amerykańskiej marynarki wojennej. Wiadomo na pewno, że co najmniej kilka Su-22 zostało zniszczonych podczas ataku pociskami manewrującymi Tomahawk na syryjską bazę al-Szajrat po tym, jak jednostki rządowe wykonały uderzenie bronią chemiczną w Chan Szajhun.

Czytaj więcej: Baza Szajrat po ataku. Wstępna analiza efektów uderzenia

Zestrzelenie Su-22 może być dowodem na eskalację napięcia pomiędzy wojskami Asada (i wspierającymi je Rosją oraz Iranem), a Stanami Zjednoczonymi i koalicją, która wspiera SDF. Na początku czerwca amerykański F-15E zestrzelił nad Syrią bezzałogowy statek powietrzny, który zrzucił środek rażenia powietrze-ziemia w pobliżu obszaru, na którym znajdowały się wojska koalicyjne, uczestniczące w szkoleniach sił walczących z ISIS. Teraz pierwszy raz zestrzelono załogowy samolot. Jest to kolejny dowód na tezę, że po latach prowadzenia operacji przeciwko ugrupowaniom terrorystycznym Stany Zjednoczone muszą przywiązywać większą wagę do zwalczania zagrożeń z powietrza - zarówno za pomocą własnego lotnictwa, jak i naziemnej obrony przeciwlotniczej. W tej konkretnej sytuacji zdolności USA były więcej niż wystarczające, ale nie oznacza to, że podobnie będzie w każdym innym wypadku w przyszłości, również biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji, także w Europie Środkowo-Wschodniej.

Należy też zauważyć, że w walce powietrznej z jednej strony brał udział nowoczesny samolot wielozadaniowy, zdolny do przenoszenia pocisków powietrze-powietrze krótkiego i średniego zasięgu Sidewinder i AMRAAM, rażenia wielu celów jednocześnie, prawdopodobnie wspierany również przez maszynę AWACS. Natomiast syryjski Su-22 miał bardzo ograniczone możliwości walki powietrznej (maszyny tego typu nie mają np. własnych stacji radiolokacyjnych, dysponują bardzo ograniczonym uzbrojeniem powietrze-powietrze czy środkami samoobrony). Lotnictwo US Navy wcześniej zestrzeliwało Su-22, między innymi 2 libijskie samoloty tego typu w 1981 roku zostały zniszczone przez F-14 Tomcat nad zatoką Wielka Syrta.

Czytaj też: Powietrzny pojedynek. F-15 kontra bojowy dron

Maszyny Su-22M4/UM3K są używane również przez polskie Siły Powietrzne, biorą też udział w ćwiczeniach NATO. W MON trwają prace analityczne nad rozpoczęciem wdrażania maszyn nowej generacji, w celu ich całkowitego zastąpienia. Pod uwagę brane są między innymi ujęty w Koncepcji Obronnej RP zakup maszyn 5. generacji (program Harpia) bądź też wcześniejsze pozyskanie dodatkowych samolotów F-16C/D, które już wcześniej częściowo zastąpiły Su-22.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
PiotrEl
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 14:51

Rosja nazwała incydent wojenną agresją i wycofała się z porozumienia o unikaniu incydentów w niebie nad Syrią. Zażądali od USA skrupulatnego śledztwa gdzie Su zrzucał bomby faktycznie (na PI oczywiście!) i przedstawienia jego rezultatów. Wszystkie samoloty "Koalicji USA" w rejonach działania WKS będą namierzane przez rosyjską obronę p-lot.

Davien
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 21:33

Tylko ze jak ta OPL zacznie strzelaqć to przy przewadze Koalicji w powietrzu bardzo szybko zostanie wyeliminowana, co dla Rosji będzie potężnym ciosem wizerunkowym więc skończy sie jak po Su-24 zestrzelonym przez Turcję czyli na gadaniu Putina. Dodatkowo to nie rosyjski samolot został zaatakowany więc atak na maszyny Koalicji oznacza rozpoczęcie walk z USA a tych Rosja nie ma najmniejszych szans wygrać.

Kosmit
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 16:11

To po co to skrupulatne śledztwo, skoro Rosja i jej wielbiciele już wiedzą, gdzie Su zrzucał bomby (na PI oczywiście!)? Nie chodzi o to, gdzie zrzucał, tylko gdzie trafił. Jak zrzucał na jednych, a trafił drugich, to syryjskie Asy Przestworzy same są sobie winne, skoro nie potrafią wykonać jednej misji bombowej w okolicach zajmowanych przez SDF, żeby przy okazji nie palnąć w Kurdów. Już nie "zamykają przestrzeni powietrznej nad Syrią", tylko "będą namierzać"? Bo jak dotąd wszystkie podejmowanie przez Rosję próby "zamknięcia przestrzeni powietrznej" przypominały zatrzaskiwanie drzwi obrotowych - wszyscy i tak wchodzili jak do siebie i tylko biedny portier Sasza marzł w przeciągu ;)

Draken
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 15:57

Chyba ktoś zapomniał czym się kończył ostatnie zderzenia rosyjskiego oplotu i zachodniego lotnictwa. Coś wyczuwam otwarcie sezonu na ruski sprzęt wojskowy w Syrii.

Tomo
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 15:16

Ta. Znowu ruski straszą jak Asadowcy dostają łomot. Który to już raz ? Czy ktoś jeszcze bierze te pogróżki poważnie ?

Kiks
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 15:15

I czego jeszcze?

W3-pl
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 14:32

ot co znaczy wielozadaniowy (f/A). Przeciwnik co prawda jak nasze Mastery- symulowany system wre gdybam? A Tu blisko na Def24 wzmianka o bombardowaniu partizantki terrorystycznej w puszczy Malezji, w 4 lata przed zintegrowaniem Suszki30Mk z takimi bombami i uwaga - zasobnikami celowniczymi o nazwach Niet typu isdielije Russija. Jak i w Indiach dla 30MKI + Litening ( i o Dziwo!!? dla Suszki-27UBK/MK2?? KAZACHSTANU

dropik
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 13:58

następny etap to już chyba strzelanie do ruskich suchoii lub kalibrów. ciekawe czy ktoś się zdecyduje na takie zaostrzenie sytuacji. Strzelanie do syryjskich samolotów to żaden problem. przecież strzelano do ich lotniska tomahawkami

LNG second (d.Nabucco first)
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 17:53

Im więcej uwagi i środków Rosja przeznaczy na Syrię, tym mniej będzie mogła przeznaczyć na Ukrainę.

laik
wtorek, 20 czerwca 2017, 00:36

LNG - masz rację!

Marek1
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 11:44

No cóż, USA wielokrotnie ostrzegało Asada, ze będzie bronić SDF przed armią/milicjami Asada. Jednak on pewny wsparcia Moskwy i na skutek znaczącej poprawy sytuacji na frontach walki z Daesh postanowił zaatakować siły SDF. No i dostał "po łapach". Trump wie, że jeśli teraz porzuci Kurdów dla jakiegoś dealu z Moskwą/Ankarą, to może już zabierać się z całego regionu na zawsze. Niestety jestem pesymistą - Asad(czyt. Moskwa) za wszelką cenę nie zechce dopuścić do powstania suwerennego Kurdystanu, więc konflikt Asad vs SDF będzie narastał ku radości resztek Daesh przenoszących się powoli do Libii.

yaro
wtorek, 20 czerwca 2017, 11:24

a dlaczego suwerenny kurdystan ma powstać kosztem Syrii ?? Zostaje jeszcze Turcja i Irak im też każesz oddać cześć swojego terytorium ?

chorąży
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 12:54

@Marek1 Suwerenny Kurdystan ?? Kosztem Turcji = Drugiej Armii NATO ? Kosztem jednego z dowództw NATO mieszczących się na terenie Turcji ?? Kosztem terytorium Syrii, Iraku, Iranu i Turcji ?!?!?! Tak a co w takim przypadku z Palestyną ? A co z czystkami etnicznymi jakich dopuszczają się Kurdowie ?

DSA
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 11:34

to jest element rozgrywki o skrzyżowanie w Resafie które umożliwia otwarcie drugiego frontu do ataku na Deir az Zaur. Ja`Din było zajęte przez ISIS i dopiero wczoraj SDF podjął jakiekolwiek ruchy aczkolwiek wiele relacji mówi o tym iż SAA zajęła ten teren wcześniej. To wszystko odbywa się niedaleko lotniska Tabqa (oddziały SAA sa 2 km na południe od niej). W każdym razie są relacje np: SOHR które mówią że Su-22 NIE bombardował wcale pozycji SDF gdy został zestrzelony.

yaro
wtorek, 20 czerwca 2017, 11:25

zgadza się, relacje potwierdzają, że celem nie były SDF a pociski zrzucił na cel obok nich

LL
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 14:57

Idzie na noże z amerykanami, mam nadzieję, że nikt nie zrobi niczego głupiego żeby z bałaganu w Syrii nie zrobiła się większa awantura. Wydaje mi się że teraz Syryjczycy podobnie jak w Tanf się wycofają i obejdą SDF w drodze do Dej Az Zaur

Wojciech
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 13:19

SOHR to tuba propagandowa Moskwy prowadzona jednoosobowo przez niejakiego Rami Abdulrahma z jego domu w Coventry. Coś jeszcze na temat wiarygodności SOHR?

niki
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 17:27

A czy lotnictwo USA ma zgodę władz Syrii na operowanie w przestrzeni powietrznej tego państwa?

Kosmit
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 20:56

A po co się pytasz, skoro wiesz? Swoją drogą "władze Syrii" nie mają kontroli nad tym obszarem od ponad pięciu lat. Kiedy panoszyło się tam Państwo Islamskie, to Assada jakoś niespecjalnie obchodziły te tereny. Zaczęły obchodzić, kiedy "tamtejsi" zorganizowali SDF wokół sił kurdyjskich i wyrzucili islamistów. Teraz nagle "władze Syryjskie" przyszły na gotowe i atakują tych, którzy wcześniej wyrzucili stamtąd ISIS. A jednocześnie SAA z wielką pompą dobija te niedobitki ISIS, które przed SDF zwiały na pustynię, ogłaszając całemu światu "kto TAK NAPRAWDĘ zwalcza dżihadystów". Skoro gieroje z Damaszku to tacy pogromcy ISIS, to gdzie się podziewali przez ostatnie 5 lat, że ich w Dolinie Eufratu nie było? Trzeba było samemu wytłuc ISIS, to nie byłoby problemu.

chateaux
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 20:55

A czy władze Syrii mają czyjąkolwiek zgodę na mordowanie własnych obywateli, w tym bronią chemiczną?

Rgl
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 19:18

Nie maja ale oni przecież nie potrzebują zgody aby udzielać wsparcia Państwu Islamskiemu gdziekolwiek zechcą.

Kurzciel
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 19:02

Czej, jakiego państwa? Syria nie spełnia wszystkich warunków państwowości, a tym bardziej suwerenności Bodin'a.

tak tylko...
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 11:25

Rosjanie: intensyfikują, bombardują, wspierają, wypierają, nasilają, grożą, a Amerykanie krótko. Mówią: sprawdzam. Bęc i samolot sojusznika Rosji strącony, a Ławrow tylko żałośnie może wyrażać swoje ubolewanie. Podczas takich, wydawało by się drobnych epizodów majtki spadają i w całej okazałości obnażana jest bezradność i słabość Rosji. To problem, problem oczywiście dla Kremla, który ma kłopot wobec własnego społeczeństwa. No bo jak wyjaśnić "mocarstwowość" Rosji, która nie jest w stanie zabezpieczyć sojusznika?

tylko tak ...
wtorek, 20 czerwca 2017, 11:31

to nie jest problemem Rosji, jak zwykle choroba zwaną rusofobia zbiera niezłe żniwo w Polsce czego wynikiem jest ten komentarz, Zestrzelenie samolotu koalicji następnego dnia było by oczywistym odwetem i wcale nie przyniosło by oczekiwanego skutku jak tu piszą co poniektóre gorące głowy. Rosjanie i tak zareagują tylko nie od razu ale odpowiedź będzie i to adekwatna do tej. Szykują się rozmowy w Astanie i tam mogą Amerykanom utrzeć nosa. Na refrakcję w każdym bądź razie poczekamy.

Maras
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 14:31

Gdyby SDF mialo samoloty helikoptery to pewnie niejeden by spadl. Gdyby zamiast syryjskiego operowalyby tam rosyjskie to amarykancy tylko by ewentualnie zadzwoniliby do ruskich. Rosjanie wiedza ze majac obok takie sily jak koalicja i izrael nie moga sie zbytnio rozpychac. Takie straty maja wkalkulowane i pewnie nastepnym razem pojawi sietam kilka rosyjskich bombowcow. Oczywiscie uprzedza kolegow z usa a byc moze jedna lub kilka bomb przez przypadek spadnie na sdf (co juz mialo miejsce) i wtedy usa wyrazu wielkue rozgoryczenie. Poza tym na takim kontakcie rosyjskie su-35 tudziez su30 maja przewage wiec usa nie zaryzykuje konfontacji tak jak i rosja

onyx
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 17:05

Kilka dni temu Iran ostrzelał syryjski Deir az Zaur podobno w odwecie za atak islamistów na irański parlament. Użyto rakiet taktycznych o zasięgu co najmniej 500km (tyle wynosi odległość miasta od granicy iracko-irańskiej). Teraz pytanie czy powód ostrzału był blefem a uderzano w stanowiska SDF ???

Kosmit
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 21:05

SDF nie ma pod Deir Ezzor.

DSA
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 18:23

nie kilka dni tylko wczoraj po zestrzeleniu Su-22. Nie ma przypadku. Nie w stanowiska SDF bo to tereny zajęte przez ISIS. Podobno 2 z 6 w celu (wg Izraela). Przeleciały 650 km.

Bb
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 11:11

Nieciekawie się zrobi jak Rosja zacznie bronić swojego sojusznika.

Pomścić Rumburaka
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 15:40

Już broni. Ławrow powiedział że to niedobrze tak "zestrzelać" czyjeś samoloty.

wolfgang
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 14:26

Istotnie. Mając na uwadze czym dysponuje w regionie Rosja a czym USA będzie to bardzo nieciekawe dla Rosji.

3f
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 13:59

Po próbie ataku na samoloty USA zostali by zaorani w pół dnia

vvv
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 13:26

majac pod nosem flote z lotniskowcem i baze lotnicza NATO w Turcji? :D

Redrum
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 13:09

Ojej, to jeszcze nie miała okazji się wykazać? Nie zestrzeliła nic amerykańskiego, izraelskiego, francuskiego, tureckiego? Cóż z oślepiającą każdy nieprzyjacielski samolot, dron czy rakietę "bańką radioelektroniczą"? Pękła czy może istniała tylko w doniesieniach rus-propagandy?

Rafal
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 12:58

Nie zacznie.

Kiks
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 12:57

Dla ruskich na pewno. Wtedy dopiero zacznie ich kosztować ta wojenka o rurę nie mówiąc o nowych sankcjach.

Smuteczek
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 21:35

Pytanie co sie stanie jezeli nastepnym samolotem zrzucajacym bomby na SDF ( przypadkiem oczywiscie) bedzie samolot Rosyjski lecacy tez przypadkiem z obstawa?

Davien
wtorek, 20 czerwca 2017, 19:48

Właśnie zestrzelili irański dron z uzbrojeniem więc raczej ciekawie to by dla rosji nie wyglądało, ale czy Rosjanie zaryzykują?

Kosmit
wtorek, 20 czerwca 2017, 00:02

To jest pytanie, nad którym łamią sobie głowy mądrzejsi od nas. Generalnie zgadzają się w jednym - będzie źle ;)

Tweets Defence24