Szkolenie z niszczenia zatorów lodowych na rzekach [FOTO]

2 grudnia 2017, 14:23
Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz
Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz
Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz
Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz
Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz
Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz
Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz

W dniach 27 listopada - 1 grudnia, na bazie 2. Inowrocławskiego Pułku Inżynieryjnego, przy wsparciu 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, przeprowadzone zostało wspólne szkolenie załóg statków powietrznych i żołnierzy Wojsk Inżynieryjnych.

Zgodnie z informacją przekazaną przez płk. dr. Artura Talika, szkolenie dotyczyło niszczenia zatorów lodowych na rzekach z użyciem materiału wybuchowego wykładanego ze śmigłowców. Nadzorem merytorycznym objął je Zarząd Inżynierii Wojskowej Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz

Zasadniczym celem szkolenia było przygotowanie żołnierzy do udziału w akcjach przeciwlodowych, co wpisuje się w zapewnienie przez DG RSZ gotowości do realizacji zadań w sytuacjach kryzysowych. Szkolenie uzupełniono pokazem straży pożarnej z Inowrocławia, podczas którego prezentowano podejmowanie osób zagrożonych z wody. Szkolonych zapoznano także ze sposobami uszczelniania wałów przeciwpowodziowych oraz doskonalono w zakresie technik niszczenia wałów przeciwpowodziowych.

Czytaj też: Saperzy na Mi-2 przeciwko zaporom lodowym

W trakcie pięciodniowego, intensywnego szkolenia żołnierzy Wojsk Inżynieryjnych oraz żołnierzy personelu latającego z 49. i 56. bazy lotniczej z Pruszcza Gdańskiego i  Inowrocławia doskonalono również teoretyczne oraz praktyczne umiejętności przygotowania oraz wykładania ładunków wybuchowych z wykorzystaniem śmigłowców Mi-2. Ważnym celem szkolenia było także zgrywanie załóg śmigłowców ze szkolonymi saperami, których większość nigdy nie miała do czynienia z helikopterami.

Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz

Dla części uczestników szkolenia było ono okazją do przypomnienia i doskonalenia nabytych już umiejętności, lecz większość wśród szkolonych była nowicjuszami w prezentowanej dziedzinie. Jedni i drudzy przed pierwszym lotem zostali dokładne i wszechstronnie przygotowani przez instruktorów, a nad prawidłowym przebiegiem przedsięwzięć szkoleniowych czuwał kierownik szkolenia ppłk Piotr Pytel. Dowódcą personelu lotniczego oraz personelu technicznego był instruktor ppłk pil. Michał Łukaszuk z 56. bazy lotniczej. Pomimo problemów pogodowych współdziałanie pilotów z saperami układało się bardzo dobrze i wszystkie cele szkoleniowe zostały zrealizowane w pełnym zakresie. Kolejne grono żołnierzy jest gotowe do niesienia pomocy społeczeństwu i walki z mroźnym żywiołem przy użyciu śmigłowców.

Obserwatorami ostatniego dnia szkolenia z użyciem materiałów wybuchowych byli między innymi przedstawiciele mediów lokalnych i ogólnopolskich.

Na zakończenie szkolenia szef Oddziału Zagrożeń Niemilitarnych ZIW płk Artur Talik polecił doskonalić umiejętności w zakresie realizacji prac minerskich na zajęciach z minerstwa oraz utrzymywać grupy minerskie w gotowości do niszczenia zatorów lodowych. Wspólnie z dowódcą pułku płk. Bogdanem Prokopem wręczył także każdemu szkolonemu certyfikat potwierdzający właściwe przygotowywanie i gotowość do realizacji zadań w zakresie niszczenia zatorów lodowych.  W szkoleniu wzięło łącznie udział 84 żołnierzy (wraz z zabezpieczeniem) z 16 jednostek i instytucji wojskowych.

Fot. mł. chor. Grzegorz Grajek, Patryk Drocicz

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
Captcha
sobota, 2 grudnia 2017, 15:45

Znaczy się, zima będzie mroźna

Dexter
sobota, 2 grudnia 2017, 17:35

Mi2 powinnism juz dawno wycofac , juz uzywane/cywilne EC145 (2014- 6.5 M$ ok 23 mln zl) , ma lepsze osiagi , jest tanszy w obsludze ,i do cwiczen nada sie lepiej nis mi2 , powinnismy stworzyc np. "sluzbe lotnicza" w ktorej by byly uzytkowane tansze nie wojskowe smiglowce , przez wojsko(w czasie wojny do urzytku WOT , ewakuacja cywilow) , wojskow DROGIE smiglowce by oszczedzily resusy , a zolnierze mogli by wiecej cwiczyc . ps. za 150 M$ ok 530M zl , mozemy miec kilka eskadr urzywanych smiglowcow od zaraz , doslownie ! np. Augusta A109E - 2011 - 2.95M$ ok 10.5mln zl Sikorsky S92A - 2011 - 16.9M$ ok ok 60 mln zl AW 139 - 2006 - 7.7 M$ ok 27mln zl

aderw
niedziela, 3 grudnia 2017, 00:28

masz racje - powinnismy zakupic na juz 34 567 smiglowcow typu A-109 , S-92 i AW-139 plus 11 234 sztuk EC-135

Tweets Defence24