Reklama

Silnik B-52 odpadł w trakcie lotu

6 stycznia 2017, 16:21
Bombowiec strategiczny B-52H Stratofortress należący do 5. Skrzydła Bombowego z Minot AFB, fot. Senior Airman Joshua King/U.S. Air Force
Silniki Pratt & Whitney TF33-P-3 napędzające B-52H, fot. Andrzej Hładij/Space24.pl

Od bombowca strategicznego Boeing B-52H Stratofortress odpadł podczas lotu jeden z silników. Wprawdzie samolot zdołał bezpiecznie wylądować, to incydent ponownie zwrócił uwagę na problem modernizacji jednostek napędowych pochodzących z początku lat 60. XX wieku samolotów. Zwłaszcza, że zgodnie z aktualnymi planami mają one pozostać w służbie do 2040 roku. 

Do incydentu doszło w dniu 4 stycznia 2017 roku wkrótce po starcie z Bazy Sił Powietrznych Minot w Dakocie Północnej. Pechowy B-52H należał do 5. Skrzydła Bombowego stacjonującego na tym lotnisku. W czasie lotu z niewyjaśnionych przyczyn z samolotu wypadł jeden z ośmiu napędzających go silników typu Pratt & Whitney TF33-P-3/103. Załoga bombowca bezpiecznie wróciła na macierzyste lotnisko i nie odniosła żadnych obrażeń. Podczas lądowania nie ucierpiał także samolot. Na poszukiwania silnika wysłano stacjonujący w Minot śmigłowiec UH-1N Huey. Utraconą jednostkę napędową udało się odnaleźć 40 km na wschód od bazy.

B-52H
Bombowiec strategiczny B-52H Stratofortress należący do 5. Skrzydła Bombowego z Minot AFB, fot. Senior Airman Joshua King/U.S. Air Force

Incydent ponownie przypominał o problemie ewentualnej wymianie silników w posiadanych przez US Air Force bombowcach strategicznych B-52H Stratofortress (pol. Stratosferyczna Forteca). W sumie w służbie pozostaje 76 samolotów tego (58 w aktywnej służbie i 18 w rezerwie), które zostały wyprodukowane w latach 1961-1962, a zgodnie z aktualnymi planami przynajmniej część z nich ma wykonywać zadania bojowe, aż do 2040 roku. Dopiero wtedy bowiem pełną gotowość operacyjną osiągnie flota 80-100 bombowców nowej generacji Northrop Grumman B-21 Raider.  

Czytaj też: B-52 - legenda lotnictwa

Amerykańskie siły powietrzne rozważają różne warianty zmodernizowania systemu napędowego wiekowych bombowców. Wśród opcji wymienia się zastosowanie pakietu modernizacyjnego silników TF-33-P-3, który mógłby zmniejszyć zużycie paliwa i koszty eksploatacji. W przypadku wymiany ich na nowsze jednostki napędowe niewykluczone jest zastąpienie obecnego unikalnego ośmiosilnikowego układu standardowym czterosilnikowym stosowanym w różnego typu maszynach pasażerskich (np. B-747, A340) i transportowych (np. C-5, C-17).

Tutaj jednak problemem pozostaje niskie położenie skrzydeł samolotu nad pasem startowym, co utrudnia bądź w przypadku niektórych typów całkowicie uniemożliwia zamontowanie nowoczesnych silników odrutowych o dużej średnicy. Ewentualną remotoryzacją B-52H są zainteresowani wszyscy czołowi producenci: Pratt & Whitney, który oferuje PW2000 (wojskowe oznaczenie F117) napędzające samoloty Boeing 757, C-17 i Ił-96M, General Electric i Rolls-Royce.

Czytaj też: Katastrofa bombowca B-52 na Guam

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
dkddkrrkekrkrrk
piątek, 6 stycznia 2017, 18:52

żadna sensacja,dużo silnikow to i są usterki,nawet takie. ile codzinnie u nas odpada tłumików na ulice z wraków

Marcin
sobota, 7 stycznia 2017, 01:03

Po prostu zdarza się , oczywiście co innego gdy śrubka odpadnie od Tu-95, wtedy pojawia się 70 wpisów jakim to złomem latają Rosjanie.... No i czego ów zdarzenie jest dowodem etc

joe
piątek, 6 stycznia 2017, 22:01

Uuuuuuuuu! wiekowe rozumiem ale ? Ale modernizacja powinna obejmować cały samolot nie tylko skorupę ? Ile smiechu by było gdyby to rosji się przydarzyło ? No nie !

Davien
sobota, 7 stycznia 2017, 14:22

Przydarzyło sie w 2015r, kiedy pod rząd doszło do awarii silników na 2 Tu-95, tyle że one się rozbiły a B-52 wrócił cały do bazy.To są stare maszyny i wypadki się zdarzają

Yeti
wtorek, 14 marca 2017, 17:24

Jakim cudem z B-52 odpadł JEDEN silnik?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama