Serbia: Taktyczny pocisk przeciwpancerny. Zasięg 25 km, kierowanie światłowodowe

8 maja 2017, 14:55
ALAS Serbia
Fot. Ministerstwo obrony Serbii

Przedstawiciele serbskiego ministerstwa obrony i Sztabu Generalnego podczas pokazów ćwiczeń wojsk odbywających się na poligonie w Nikici zapowiedzieli, że z okazji Dnia Zwycięstwa oraz Serbskiej Armii (9 maja) zaprezentowane zostaną nowe wzory uzbrojenia będące na stanie wojsk, w tym kierowany światłowodowo pocisk przeciwpancerny/wielozadaniowy Advanced Light Attack System (ALAS).

Celem prezentacji jest pokazanie społeczeństwu stanu wyposażenia i możliwości armii oraz oferty serbskiego przemysłu obronnego.

Z ważniejszych systemów zaprezentowane zostaną transportery opancerzone Lazar i Milos, 128 mm wyrzutnie rakietowe Morawa, samobieżna haubica Nora czy nowy modułowy karabinek automatyczny. Zobaczyć będzie można także serbski kierowany światłowodowo pocisk przeciwpancerny/wielozadaniowy Advanced Light Attack System (ALAS). Pocisk ten jest wspólnie oferowany przez Jugoimport SDPR J.P. oraz Emirates Advanced Research and Technology Holding (EARTH).

ALAS jest precyzyjnym pociskiem, klasy ziemia-ziemia przeznaczonym do zwalczanie stacjonarnych i ruchomych celów naziemnych oraz nawodnych a rozwijanym od początku lat dziewięćdziesiątych przez serbską EDePro (Engine Development and Production) przy wsparciu finansowym Jugoimport SDPR J.P.

Masa pocisku wynosi 55÷67 kg zaś głowicy bojowej 10 kg (możliwość penetracji do 800 mm RHA). Zaopatrzono go w kamerę CCD lub IIR zamontowaną w części nosowej. Ma on długość 2300 mm (ALAS-A), średnicę 175 mm oraz rozkładane stateczniki o długości 1450 mm. Napęd zapewnia turboodrzutowy silnik EdePro TMM-404 o ciągu ok. 40 kG z przyspieszaczem startowym na stały materiał pędny (prędkości przelotowa 180 m/s). Pocisk porusza się na wysokości 50 do 1000 metrów. Pomniejszona wersja oznaczona LORANA o długości 1800 mm ma zasięg do 9 km.

Może on być odpalany zarówno z przenośnych wyrzutni, pojazdów, śmigłowców czy platform morskich. Dotychczas opracowywane są odmiany ALAS-A o zasięgu do 25 km, ALAS-B o zasięgu 60 km oraz ALAS-C w wersji ochrony wybrzeża o zasięgu 50 km (rozwijana wraz z ZEA), wersje A i C były już testowane.

ALAS-C w najnowszej wersji jest wystrzeliwany z sześciokontenerowej wyrzutni umieszczonej na samochodzie ciężarowym Nimir wysokiej mobilności w układzie 6x6. Podczas prowadzenia ognia powodzie jest stabilizowane na czterech wysuwanych podporach a sam moduł ogniowy zapewnia obrót o 90o na lewo i prawo od osi wzdłużnej pojazdu oraz wystrzelenie przy niewielkim kącie uniesienia. Bateria ALAS-C będzie dodatkowo wyposażona w mobilny radiolokator oraz głowice elektrooptyczne.

Serbska armia współpracuje zarówno z Rosją, jak i "zachodnimi" siłami zbrojnymi (pomiędzy 2012 a 2015 rokiem odbyto ponad 100 ćwiczeń, w tym 58 z państwami europejskimi i należącymi do UE, 33 z armią USA oraz 6 z rosyjską).

W roku 2016 nastąpił kolejny spadek wydatków na MON (obecnie w granicach 1.3 proc. PKB, ok. 485 mln USD) podobnie jak w 2015 roku. Powoduje to konieczność wykorzystywania w dużej mierze przestarzałego sprzętu uzbrojenia. Jednymi z nielicznych przejawów modernizacji w ostatnich latach było pozyskanie z Rosji dwóch śmigłowców Mi-17V-5, modernizacja zestawów 2K12 Kub (SA-6) do wersji Kwadrat-ML czy systemu radiolokacyjnego dalekiego wykrywania P-12.

Natomiast lotnictwo tego kraju wzbogaci się o 8 Mig-29BM z Białorusi a Rosja obiecała przekazać 6 Mig-29M2.

Trzeba przyznać, że nowe, nieliczne uzbrojenie serbskie jest przyczyną wzrostu napięcia w regionie i m.in. zapowiedzią kupna przez Chorwację nowej eskadry maszyn bojowych do końca 2017 roku.

Natomiast niewielki serbski przemysł zbrojeniowy zawarł umowy na ponad 500 mln USD w 2016 roku związane z dostarczeniem systemów uzbrojenia do różnych państw na świecie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
Wojciech
środa, 16 stycznia 2019, 10:32

@Marek1, od Izraela nie należy już niczego kupować a szczególnie PPK. Ukraińskie Skiffy nie są gorsze a kosztują ułamek tego co Spiki nad którymi nie mamy pełnej kontroli (nie mamy żadnego wglądu w elektronikę ani oprogramowanie).

Barr
poniedziałek, 8 maja 2017, 20:22

Duża ciężka głowica, efektor leci wolniej od Malutki. W naszym przypadku lepiej już załadować głowicę tandemową do Pioruna i oświetlać cel kodowanym wskaźnikiem podczerwieni

Marek1
wtorek, 9 maja 2017, 01:38

Pytanie do "orłów" z MON - JAK to jest możliwe, by maleńki, do niedawna stłamszony międzynarodowymi sankcjami kraj potrafił samodzielnie stworzyć COŚ, czego MON nawet kupić z Izraela(ppk NLOS) nie potrafi ???? Żenada ...

~jack
poniedziałek, 8 maja 2017, 19:08

Wejdźmy we współpracę lub kupmy licencję na Brimstone II. Zapowiada się, że będzie to naprawdę niezła rakieta. Ruszcie tymi głowami wreszcie w tym IU i MON i działać.

Afgan
poniedziałek, 8 maja 2017, 22:03

Pomysł z Brimstone nie jest do końca uzasadniony. Skoro mamy już Spike, które są na wyposażeniu i są u nas montowane, to bez sensu byłoby pozyskiwanie innych ppk, bo to doprowadzi do problemów logistycznych. Bardziej sensowne byłoby pozyskanie nowych wariantów Spike, takich jak Spike-ER i Spike-NLOS i ich jak najszersza polonizacja.

jacek
poniedziałek, 8 maja 2017, 18:49

brawo dla braci Serbów !!

wojo
wtorek, 9 maja 2017, 01:17

Mów za siebie, to bracia Rosjan , a nie nasi.

Paweł
poniedziałek, 8 maja 2017, 17:28

My za to żaglowiec potrafimy wyprodukować i sprzedać. PGZ będzie preferował mechanizm rynkowy w stylu "my zrobimy drogo i niedobrze " bo wy i tak musicie to kupić, żeby wspierać polski przemysł zbrojeniowy. Z utęsknieniem czekam na zagraniczne kontrakty PGZ, które będą prawdziwą werfikacją jakości produkowanego uzbrojenia.

Zoom
wtorek, 9 maja 2017, 11:06

Niestety, Twoje niedoczekanie na zagraniczne kontrakty. Chyba, że zmieni się filozofia zakupów rządowych. W PGZ mają zagwarantowane kontrakty z WP na najbliższe lata i brak dodatkowych mocy produkcyjnych... :-((

tak to chyba wygląda
poniedziałek, 8 maja 2017, 22:59

My to potrafimy dok wywrócić.

Extern
poniedziałek, 8 maja 2017, 17:17

Aż się wierzyć nie chce, wydają na armię rocznie 485 miilionów dolarów a ich przemysł militarny ma produkty których nasz przemysł nawet nie próbuje dotykać w kraju w którym wydaje się na wojsko prawie 10 miliardów dolarów rocznie. Jak oni to robią? Wysłać naszych z PGZ na jakieś darmowe praktyki do Serbów albo podkupić od nich kogoś od zarządzania, no kurcze tak dalej nie może być..

Willgraf
poniedziałek, 8 maja 2017, 17:01

3 lata krzyku,że POLSKA się zbroi i jaka to gotowa na zakupy i czego to nie kupi i ile to nie wydaje ..pokazują ,że to tylko PROPAGANDA , a cała reszta dookoła tak nie krzyczy ale wdraża więcej systemów niż POLSKA,która wydaje miliardy ale na papierze... ciekawe gdzie znika te 2% PKB

Zoom
wtorek, 9 maja 2017, 11:12

Mała korekta do treści artykułu. Chorwacja do końca 2017 roku zapowiedziała nie zakup samolotów wielozadaniowych, a jedynie podjęcie decyzji w sprawie ochrony swojej przestrzeni powietrznej. Równie dobrze może chodzić o nową misję Air Policing nad terytorium tego państwa ... Jednak co to tezy artykułu - wzrostu napięcia regionalnego i nowego wyścigu zbrojeń "w skali mikro" - pełna zgoda.

Zbulwersowana podatnik
poniedziałek, 8 maja 2017, 17:00

Nie jest niczym nowym że przydałby się nam jakiś podobny system do Popradu ale służący do zwalczania czołgów/BWP nieprzyjaciela. W zasadzie Spike NLOS jest na wyciągnięcie ręki - kwestia chęci.

emeryt
środa, 10 maja 2017, 11:05

My natomiast możemy się pochwalić naszym przemysłem który tak sprawnie potrafi realizować skomplikowane technologie zaczynając od spawania blach pancernych ( BUMAR Łabędy) poprzez najdroższy karabin maszynowy kończąc na patrolowcu GAWRON (co prawda miała to być fregata ale wyszedł patrolowiec ) No cóż jakby nie klepali tych blach to i tak wychodzi "budka telefoniczna ale za to najdroższa w swojej klasie .

kuki
czwartek, 11 maja 2017, 10:16

Gawron miał być korwetą nie fregatą.

ZSMW
poniedziałek, 8 maja 2017, 16:29

Serbia ma przemysł zbrojeniowy a my ...mamy PGZ ;-P

wqq
środa, 10 maja 2017, 10:57

Gdzie MY jesteśmy w technice napędów rakietowych w porównaniu do SERBII ?. MY nie potrafimy zintegrować ppk z wieżami Rosomaków a Serbowie klepią sobie rakietki o zasięgu 60 km gdzie głowica bojowa stanowi 20% masy. Ten NASZ PEGAZ to raczej muł a nie mityczny uskrzydlony koń . Dobrze opisuje nasze możliwości informacja o zakupie 300 ( trzystu ) min z terminem dostawy za dwa lata . Jak długo politycy będą uważali budżet MON jako gwarancję miejsc pracy dla PGZ a nie gwarancję modernizacji uzbrojenia dla SZ tak długo będziemy zdani na rodzime UKM za 65 tysięcy złotych i pensje rzeczników po 50 tysięcy a żołnierz ma się zadowolić "klamotem " z poprzedniej epoki. Stosunek wskaźnika poniesionych nakładów finansowych czyli koszt do uzyskanego efektu czyli jakości uzbrojenia stawia nasz przemysł zbrojeniowy na tle zagranicznej konkurencji naprawdę w złym świetle , wręcz wskazuje na patologię żeby nie powiedzieć korupcję .

Gość
wtorek, 9 maja 2017, 10:58

Broń Ppanc o takim zasięgu jest potrzebna naszej armii. Zastanawia mnie ,jaka jest celność tej rakiety i jakie możliwości penetracji nowych pancerzy.

niezorientowany
poniedziałek, 8 maja 2017, 22:11

...Coś takiego ma sens? Ile waży 25 kilometrów przewodu? Kawał drogi, nie łatwo o zerwanie? Tego na 60 kilometrów zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić. Samochód będzie ciągnął dla każdego pocisku osobną przyczepę na te sznurki czy co?

Auslander
poniedziałek, 8 maja 2017, 15:58

No patrzcie serbowie wyprzedzaja nas o 4 dekady a my podobno taka potega w EU jestesmy :). PS. Serbscy woskowi to jedyni na swiecie specjalisci od namierzania i niszczenia samolotow stealth :).

andy
poniedziałek, 8 maja 2017, 17:11

jak przez cały po okrągłostołowy okres zwijało się przemysł obronny i dawało ochłapy na badania i rozwój oraz blokowało innowacje sektora prywatnego to nie dziwmy się że wygląda to jak krajobraz po bitwie ... mam nadzieję że to już przeszłość i będzie tylko lepiej

Rogal # 62
poniedziałek, 8 maja 2017, 15:40

Czy sterowanie światłowodowe w tym przypadku to będzie 25 km kabla światłowodowego ?

xxx
poniedziałek, 8 maja 2017, 17:54

Najprawdopodobniej tak...

123
poniedziałek, 8 maja 2017, 15:26

Wolny - łatwy cel dla ASOP

arona
poniedziałek, 8 maja 2017, 17:19

Może i tak ale ASOP w odmianie soft kill światłowodu nie zakłóci, a nikt z sąsiadów Serbii, a tym samym potencjalnych przeciwników, nie dysponuje jak na razie odmianą hard kill. Zresztą ASOP z uwagi na cenę zapewne jest/będzie montowany głównie na MBT ew. BWP. Istnieje całe spektrum innych celów które z powodzeniem można razić tymi pociskami.

Junger
poniedziałek, 8 maja 2017, 17:05

Tylko ile Rosja ma aspo w linii na wozach? Ponadto, dotychczasowa Arena nie ma możliwości zwalczania ppk atakujących po wyżej 65 stopni, więc jest nieskuteczna wobec takich ppk jak hellfire, spike, brimstone. Wprowadzenie systemu Nlos lub Alas znacząco podniosłoby koszty ewentualnej agresji.

Gall Anonim
poniedziałek, 8 maja 2017, 16:53

To co powiedzieć o ppk Spike, który wlecze się jeszcze bardziej?

Siegfried
poniedziałek, 8 maja 2017, 15:22

niewielki serbski przemysl.... oni tam mogą więcej odnas klepać maja większe zaplecze.

morgul
poniedziałek, 8 maja 2017, 21:26

szlak mnie trafia jak czytam ... "Natomiast niewielki serbski przemysł zbrojeniowy zawarł umowy na ponad 500 mln USD w 2016 roku związane z dostarczeniem systemów uzbrojenia do różnych państw na świecie." my kleimy jakieś posowieckie klamoty UKM po 65 000 zł za szt lub kałachy po faceliftingu za 6500 zł nie mamy nawet dobrego granatnika czy własnego ppk NIC ! gruz i starocie :(

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama