Reklama
Reklama
Reklama

Saab chwali się myśliwcem Gripen E [FOTO]

19 maja 2016, 11:35
Pierwszy pokaz samolotu Gripen E – fot. Saab
Pierwszy pokaz samolotu Gripen E – fot. Saab
Pierwszy pokaz samolotu Gripen E – fot. Saab
Gripen E ma być pierwszym szwedzkim, bojowym samolotem sieciocentrycznym – fot. Saab
Zastosowany na samolocie Gripen E radar z anteną AESA Raven - fot. http://www.leonardocompany.com
Radar samolotu Gripen E pozwala na wykrywanie i śledzenie celów w kącie +/-100° od osi samolotu - fot. Saab
Zestaw uzbrojenia proponowany dla samolotów Gripen E - fot. Saab

Koncern Saab pokazał w środę najnowszej generacji samolot myśliwski Gripen E. Prezentacja maszyny odbyła się w zakładach w Linkoping w Szwecji.

Prezentacji dokonano o godzinie 16.15 18 maja br. w obecności m.in. szwedzkiego ministra obrony Petera Hultqvista, dowódcy szwedzkich sił powietrznych Matsa Helgessona, dowódcy brazylijskich sił powietrznych Nivaldo Luiz Rossato oraz prezesa spółki Saab Marcusa Wallenberga. Mogli ją również obserwować wszyscy zainteresowani specjaliści, ponieważ uroczystość była transmitowana na żywo w internecie.

Pierwszy pokaz samolotu Gripen E – fot. Saab

Koncern ujawnił niektóre szczegóły dotyczące budowy szwedzkiego samolotu. Zwrócono przede wszystkim uwagę na jego wszechstronność. Wszystkie urządzenia pokładowe zostały bowiem tak zaprojektowane, by można było je bardzo łatwo przystosować do wykorzystania różnego typu uzbrojenia od różnych producentów. Na planszach poglądowych zaprezentowano m.in. wykaz bomb i rakiet dla Gripena E, który wskazywał na możliwość wykorzystania:

  • rakiet przeciwlotniczych: IRIS-T, A-DARTER, AIM-9X SIDEWINDER, PYTHON 4/5, AIM-120 AMRAAM, DERBY, METEOR;
  • rakiet „powietrze-ziemia”: SPEAR (w zasobnikach po 4 szt.), BRiMSTONE (w zasobnikach po 3 szt.), AGM-65 MAVERICK, RBS-15F ER, TAURUS KEPD 350, AGM-154 JSOW, AGM-158 JASSM;
  • bomb: niekierowanych rodziny MK80 i kierowanych: GBU-39/ SDB I (w zasobnikach po 4 sztuki), GBU-53B/ SDB II (w zasobnikach po 4 sztuki), GBU-49, SPICE 1000, PAVEWAY II (GBU-10/-12/-16), PAVEWAY III (GBU-22/-24), JDAM;
  • zasobników celowniczych, treningowych lub rozpoznawczych (DJRP, RECCELITE, LITENING GIV/GIII, MRPS, SNIPER, EHUD/FPR.

Zestaw uzbrojenia proponowany dla samolotów Gripen E - fot. Saab

Pomaga w tym zastosowanie na Gripenie E radaru z aktywną anteną AESA (Active Electronically Scanned Array) typu SELEX ES-05 Raven, w której elektronicznie steruje się kształtem i kierunkiem padania wiązki antenowej. Antena ta składa się tak naprawdę z wielu mniejszych anten nadawczo-odbiorczych (modułów), dzięki temu radar może np. tworzyć wiele wiązek - jednocześnie i niezależnie śledząc większą liczbę celów znajdujących się w bardzo różnych miejscach w przestrzeni. Osiągnięto to m.in. poprzez dodanie mechanicznego ruchu płaszczyzną anteny. Pozwala to na przeszukiwanie obszaru w kącie +/- 100° od osi samolotu.

Radar samolotu Gripen E pozwala na wykrywanie i śledzenie celów w kącie +/-100° od osi samolotu - fot. Saab

Radar ES-05 Raven może być wykorzystywany nie tylko do wykrywania celów powietrznych, ale również: ma możliwość działania pasywnego, może być wykorzystywany jako stacja pogodowa, do kierowania uzbrojeniem rakietowym oraz np. do przeszukiwania powierzchni ziemi (mod SAR - synthetic aperture radar).

Zastosowany na samolocie Gripen E radar z anteną AESA Raven - fot. http://www.leonardocompany.com

Równorzędnym systemem, tylko działającym pasywnie (a więc bez możliwości wykrycia nosiciela na podstawie emisji), jest optoelektroniczny system poszukująco - śledzący IRST (infra-red search and track), który zainstalowano w górnej części nosa samolotu tuż przed osłoną kabiny. Pozwala on na detekcję, pojawiającego się z przodu Gripena, obrazu termicznego różnego rodzaju obiektów powietrznych, naziemnych i nawodnych.

Pierwszy pokaz samolotu Gripen E – fot. Saab

Nowy szwedzki samolot ma bardzo zaawansowany pasywno – aktywny system walki elektronicznej, który wykrywa niebezpieczne emisje np. od radarów kierowania uzbrojeniem i może je zakłócić aktywnie lub pasywnie wystrzeliwując jako „zakłócacze” flary lub dipole. Pomagają w tym systemy ostrzegające o niebezpiecznych emisjach radarowych RWR (Radar Warning Receiver) i o zbliżających się pociskach MAW (Missile Approach Warning).

Pierwszy pokaz samolotu Gripen E – fot. Saab

Szwedzi podkreślają, że Gripen E to samolot sieciocentryczny (Network Centric Fighter). Za pomocą wieloczęstotliwościowego, bezpiecznego systemu transmisji danych myśliwiec ten może bowiem otrzymywać informację o sytuacji jaka panuje wokół niego, jak również informować (np. inne samoloty Gripen E), o tym co sam obserwuje, swoją pozycję oraz np. stan posiadanego uzbrojenie, które jest możliwe do wykorzystania.

Gripen E ma być pierwszym szwedzkim, bojowym samolotem sieciocentrycznym – fot. Saab

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 63
Reklama
rcicho
czwartek, 19 maja 2016, 14:18

Czy ta wersja E to to samo co NG?

wczorajszy oglądacz
czwartek, 19 maja 2016, 20:12

NG to wersja E, ale oznaczenie dla Brazylii. Pomimo, że nazywa się JAS-39 Gripen jest to zupełnie nowy samolot. Jest większy: długość 15.2m zamiast 14.9, rozpiętość 8.6m zamiast 8.4, masę własną 8000 kg zamiast 6800, silnik 98 kN zamiast 80.5, 10 punktów podwieszeń zamiast 8, masę maksymalną 16 500 kg zamiast 14000. Ma dość duże różnice w geometrii i układzie (np. podwozie chowane w skrzydłach, a nie kadłubie - dzięki czemu uzyskano dwa dodatkowe punkty podwieszeń pod kadłubem. Zmieniono również układ kabiny z glass-cockpitem (ma jeden bardzo duży wyświetlacz). Największe zmiany dotyczą awioniki i systemowego podejścia w projektowaniu i możliwości dalszej modernizacji...

Max Mad
czwartek, 19 maja 2016, 16:13

NG to było określenie marketingowe, demonstrator potencjalnych ulepszeń. E to wszystkie te ulepszenia + wiele innych zaimplementowane w pełni gotowy do produkcji model.

Davien
czwartek, 19 maja 2016, 16:03

NG to był bardziej demonstrator technologii ale w przyblizeniu tak.

Toudi
niedziela, 22 maja 2016, 23:46

Jako laik i całkowity ignorant w zakresie lotnictwa ujmę to tak - gdy przeprowadzano przetarg w wyniku którego wygrała szesnastka, zastanawiałem się dlaczego pominięto konstrukcje ,,solidniejsze",z szerszym spektrum możliwości ataku na większą liczbę potencjalnych celów równocześnie, lub takie, którym do niczego nie są potrzebne pasy startowe... W zestawieniach nikt (albo bardzo niewielu) zawracało sobie głowę zasięgiem (Rosja jest dużym krajem) i udźwigiem (ew. liczbą podwieszeń). Samolot nie był konfigurowany pod pociski samosterujące... Jeżeli głos laika ma jakieś znaczenie, to uzupełnienie, lub jak wolą inni wymiana ros. na produkt Saab'a, ma sens o ile ten ostatni będzie mógł atakować cele z poza strefy opl n-pla (szerokie spektrum bomb szybujących, zasobników szybujących i pocisków samosterujących). Może to idiotyczne, ale (prywatnie) bym chciał mieć możliwość uzbrojenia tych maszyn w zdobyczną technikę wojskową (ros. bomby i rakiety). Dla mojej skromnej osoby, również istotne jest to, aby maszyna była na tyle autonomiczna (o ile to właściwy skrót myślowy), żeby nie musiała operować z lotnisk i lądowisk utwardzonych. Liczy się chyba i to, jakie są czasy tankowania + przezbrajania (czyli, ile zajmuje ponowne poderwanie maszyny w powietrze - patrz wojna 6 dniowa). O zasięgu i udźwigu już wspomniałem....

mc
czwartek, 19 maja 2016, 14:01

Zbyt wiele kasy to my nie mamy, ale RPA "mają na zbyciu" 24 szt "mało używanych" Gripen-ów. Gdyby zlecić Szwedom przeglądy i modyfikację do aktualnych standardów myślę że nie pochłonęło by to fortuny - a nasze Su i tak trzeba oddać na złom.

Max Mad
czwartek, 19 maja 2016, 16:20

Mogło by to być nieopłacalne, Gripen E jest większy od modelu C/D więc można by tylko zaimplementować część rozwiązań wprowadzonych w modelu E.

MP
czwartek, 19 maja 2016, 15:15

Cudzysłów chyba dobrze użyty, bo wcale nie mają na zbyciu. Z 26 połowa jest "stored" (wg lokalnych info mają obecnie 5 pilotów mogących latać na Gripenach..), a ze względu na to że jak twierdzą - Gripen jest tańszy w eksploatacji niż Hawk (?!) - pod nóż miałyby pójść najpierw te ostatnie. Ale to tylko dziennikarskie plotki. Ze względu na cięcia budżetowe zapowiadano rozważano nawet zamknięcie 85 Combat Flying School lub 2 eskadry myśliwskiej w Makhado - ale lotnictwo na razie zdementowało ww informacje. W każdym razie - na razie nie planują pozbycia się Gripenów..

Krzysiek
sobota, 21 maja 2016, 13:19

Kupujecie samoloty (i nie tylko) jak zabawki niestety tak to nie działa o przepraszam u nas tak to działa a powinno: Przede wszystkim polski przemysł powinien nawiązać ścisłą współpracę z SAAB-em ( rozmowy na szczeblu Rządowym) powinno ustalić się warunki tej współpracy (czyli my mówimy co będziemy w najbliższej przyszłości kupować od SAAB-a i co oni nam oferują w zamian) A następnie odpowiednie umowy i realizacja długoletnia.

norbert
czwartek, 19 maja 2016, 13:33

Na tym ostatnim rysuneczku jest że samolot łączy się z satelitą-którego Szwedzii nie mają i muszą chyba wynajmować u kogoś kto im na to pozwoli.A jak nie pozwoli?Albo najpierw pozwoli , a w razie konflktu wyłączy.....To taki trochę ułomny samolot.

Stelle
czwartek, 19 maja 2016, 13:54

Przeciez to jest oferta dla potencjalnych klientów, którzy mają własne satelity, albo mogą mieć. Sprzedaż samolotu raczej nie jest włącznie z usługą satelitarnego wsparcia.

A_S
piątek, 20 maja 2016, 10:47

Od 1989 armia była zwijana. Teraz to zanim nadrobimy te lata, to tylko kongresy, sympozja słone paluszki woda i referaty, dialogi techniczne, a nie zakupy. Co najwyżej wygłaszający referaty zarobią.

Kamil
czwartek, 19 maja 2016, 13:13

Ciekaw jestem jak ten samolot wypada na tle konkurencji: F-35, Eurofighter, Rafael, F-16 i F-15. Myślę że jeżeli będziemy mieli zamiar kupić nowe samoloty dobrym rozwiązaniem byłoby zorganizować u nas w kraju coś na zasadzie zorganizowanych kiedyś przez Szwajcarów "zawodów" gdy stali przed wyborem nowej maszyny. W ten sposób można określić który samolot ma najlepsze wartości bojowe.

Max Mad
czwartek, 19 maja 2016, 16:22

Porównujesz maszyny wielosilnikowe z jednosilnikowymi. Maszyny o różnych przeznaczeniach, F-15 zawsze będzie szybszy bo ma dwa silniki itp. By porównywać to musisz brać maszyny z jednym silnikiem i określić parametry w których mają konkurować. Co do takich "zawodów" to w pełni popieram... po absurdalnych "testach" Caracala samego z sobą należało by w końcu spróbować profesjonalnego podejścia i przeprowadzać testy maszyn ze sobą w określonych warunkach.

dropik
czwartek, 19 maja 2016, 15:57

Nasze F16 raczej wypadają gorzej ze chocby wzgledu na gorszy radar i uzbrojenie (aim120 vs meteor). Nadal powinna byc za to lepsze jesli chodzi ilość przenoszonego uzbrojenia i promien działania

niunios
czwartek, 19 maja 2016, 13:11

Jako następca SU22 jeśli faktycznie takie uzbrojenie może przenosić to jak znalazł :) Tylko niech nam dorobią możliwość przenoszenia naszych bomb termobarycznych i kasetowych. Natomiast za migi to by wystarczyła eskadra 16 szt. myśliwców przewagi powietrznej F15/Eurofighter/Rafale chyba z tego najlepszy F15 w najnowszej wersji z elementami stealth

LUKE
czwartek, 19 maja 2016, 19:33

Polska dokupi 24-32 F16 za Su-22 + drony i 32-48 F-35 w przyszlosci za Mig-29. Tak wam muwie bo wiem i zobaczycie ze tak bedzie! Nie ma mowy o EF, Raf, F-15SE or Saabie

redi
czwartek, 19 maja 2016, 15:49

Obecnie mamy trzy rodzaje myśliwców, co przy naszej ich liczbie jest bezsensu. Utrzymywanie takiego stanu rzeczy przy ewentualnej wymianie maszyn byłoby głupotą. W razie złomowania su jedynym logicznym następcą jest F-16, o innych maszynach możemy myśleć dopiero przy kasowaniu MiGów, choć w moim przekonaniu do czasu zakupu myśliwców V gen. należałoby dążyć do jednego ich rodzaju. Nabywanie 4 gen. innej niż już posiadane F-16 prędzej czy później znów doprowadzi do sytuacji że będziemy mieć 3 rodzaje myśliwców.

dropik
czwartek, 19 maja 2016, 14:06

Te bomby wymagają pojawienia sie nad celem. Szkoda dla nich jakichkolwiek samolotów.

Kibic
piątek, 14 kwietnia 2017, 03:50

Jest paląca potrzeba szybkiej wymiany Su-22 na nowy, tani samolot. Może to być samolot z drugiej ręki - golas (F-16 A/B, Tornado, EF 1) lub nowy Gripen z offsetem i uzbrojeniem. Saab dysponuje również projektem nowoczesnego okrętu podwodnego a my takowy również potrzebujemy bo nasze Kobeny to takie Su-22 wśród okrętów podwodnych.

wurth
czwartek, 19 maja 2016, 13:04

A jak sprawa wygląda z silniekiem ? Zapewnia suercruise czy nie ?

Jac
czwartek, 19 maja 2016, 17:16

W założeniu zapewnia supercruise (około 1.2 macha) uzbrojony prawdopodobnie w cztery lub sześć rakiet przeciwlotniczych. To się tyczy wersji silnika F414 o maksymalnym ciągu 98 kN. Faktem jest, że Szwedzi powinni starać się o najnowszą wersję F414 o maksymalnym ciągu 120 kN.

say69mat
czwartek, 19 maja 2016, 13:53

Silnik ... GE F414, tak więc supercruise to raczej marzenie. Dla porównania, F35 lata dzięki P&W F135, z kolei F22 lata na P&W F119. Zarówno F35/F22 są zdolne do lotu z wykorzystaniem techniki supercruise.

Arek
czwartek, 19 maja 2016, 12:47

Widze, ze Szwedzi minimalizują wczesniejsze wady wersji C/D. Zapowiada sie naprawde ciekawa maszyna bojowa i dobre rozwiązanie dla państw, które poszukują samolotu tanszego od konkurencji . Pytanie tylko ile sobie winszują za nią?

Max Mad
czwartek, 19 maja 2016, 16:25

Cena jednostkowa maszyny nadal objęta tajemnicą handlową. Wiadomo jedynie ile Brazylia dała za cały pakiet łącznie z uzbrojeniem, transferem produkcji i technologii oraz wszystkimi dodatkami. Wychodzi dosyć sensownie jak na taki spory bagaż. F-16 wylatuje z rynku, już ich nie produkują a jedynie modernizują lub odkurzają na rynku wtórnym. Gripen E może wejść na jego miejsce jako "maszyna za rozsądną cenę" lub zwyczajnie nowoczesny myśliwiec na który cię stać. A to ważna jednak sprawa.

ppp
czwartek, 19 maja 2016, 12:41

Zamawiam 150 sztuk dla Polskich Sił Powietrznych ;) z pełnym zestawem uzbrojenia.

Kamik
czwartek, 19 maja 2016, 14:07

To ja poproszę jeszcze 100 F-15 Silent Eagle

pezet
czwartek, 19 maja 2016, 13:11

Rozumiem, że płacisz ze swojej kieszeni a nie z nas wszystkich?

ccc
czwartek, 19 maja 2016, 12:30

Nic tylko brać co najmniej 64 sztuki zamiast złomków MiG-29 i Su-22 !

Sylwek
piątek, 20 maja 2016, 09:41

Witam.. moim skromnym zdaniem zakup szwedzkich myśliwców mógł by być początkiem współpracy na większą skale dlatego jak najbardziej na tak.. co do tego jak ta maszyna wypada na tle konkurencji to dla mnie ważne jest to że było by nas stać na więcej Grippenów niż F35 a powinniśmy jakoś połączyć jakość z ilością bo nie jesteśmy małym państewkiem...( bogatym zresztą też )

Davien
czwartek, 19 maja 2016, 12:05

Wyglada ciekawie zwłaszcza zestaw uzbrojenia który prezentują. Tylko czy to jest już zintegrowane uzbrojenie czy tylko mozliwość i jak rozwiązali kierowanie uzbrojeniem GPS. Jeżeli to jest zintegrowane to maszyna zapowiada sie na niezłą i lepszą od F-16.nawet w wersji V Ciekawe tez jaka będzie cena.

dropik
czwartek, 19 maja 2016, 13:57

zestaw uzbrojenia na razie e-papierowy. Planują oblot pod koniec roku i dopiero pewnie w przyszłym roku zaczną testować go z tym uzbrojeniem. Tak czy siak dostępny na wolnym rynku po 2021-2022. W naszym lotnictwie ? No cóż, to by oznaczało pożegnanie się planami kupna F35 bo docelowo 3 typy nowoczesnych mysliwców to nawet w "naszym bizancjum" to nazbyt wiele.

Podbipięta
czwartek, 19 maja 2016, 12:47

To tylko możliwość.A jak się uzgodni z Amerykanami czy Żydami zakup ich pocisków to oni za kasę zintegrują.

Qba
czwartek, 19 maja 2016, 12:31

Cena to 150 mln $ z transferem technologii i pakietem serwisowym na 30 lat. Czyli połowę tego co F-35, Rafale albo Typhoon.

Wal
piątek, 20 maja 2016, 02:46

Cały czas mówię, żeby kupić udział w SAAB i doprowadzić do tego, żeby to był samolot do całego Międzymorza i niech każdy dodaje do niego jakieś swoje technologie jakie lubi.

jacek
piątek, 20 maja 2016, 16:35

Nie ma czegoś takiego jak Międzymorze

Aster
poniedziałek, 23 maja 2016, 14:34

Żaden samolot 4 generacji nie ma szans z dowolnym samolotem 5 generacji. Porównywanie nawet najnowszego Grippena z F35 Lightning II to nieporozumienie i to nawet jeśli F35 jest konstrukcją trapioną licznymi problemami (którą na dziś być może zaprojektowano by inaczej) Nawet jeśli rosyjski Pak Fa ma parametry stealth gorsze nie tylko od Raptora (z którym nie ma żadnych szans) ale nawet od F35 to prawdą jest również to, że ani F16 ani Eurofighter Typhoon ani Rafale również nie mają z nim szans. STEALTH to autentyczny game changer nawet jeśli nie jest to stealth najwyższej klasy

scorpion
piątek, 28 kwietnia 2017, 16:12

Widać że znasz się na na samolotach hahahahha. technologia stealth nie jest taka wspaniała jak myślisz w Serbii F-117 stealth został zestrzelony rakietą przeciwlotniczą z lat 1970 KUB . amerykański bombowiec B-2 stealth zniszczony starymi rakietami neva i gzie ta wspaniała technika stealth każdy samolot wydaje ciepło i można go namierzyć i zniszczyć jeżeli rakiety z lat 1970 strąciły samoloty stealth to co dopiero rakiety 30 lat młodsze S-300 S-400 S-500 najlepszy samolot wojskowy jest SU- 35 najnowsze wersje nawet amerykanie przyznali że SU-35 to najgorszy przeciwnik dla F-22 . technologia stealth to strata kasy chyba że buduje się drony kolego .

Urko
poniedziałek, 23 maja 2016, 19:52

To chyba oczywiste, że najdroższy na dzisiaj samolot świata (według niektórych wyliczeń każdy wyprodukowany do dzisiaj F-35 kosztował amerykańskiego podatnika dwa razy więcej niż bombowiec B-2) powinien być też najlepszy na świecie. Oczywiście aktualna cena w "sklepie" jest inna (Chyba 85 mln z dostawą w 2020?), ale jaka będzie, gdy Kongres stwierdzi, że Amerykanie nie mogą dopłacać do zagranicznych odbiorców i będą chcieli te "zainwestowane" 378 miliardów $ odzyskać w formie np. podatków? Do tej pory udawało się z każdego sprzedanego F-35 odebrać średnio 98 mln $ w podatkach. Dobrze tylko że LM nie podaje ceny latającego samolotu, tylko samego płatowca bez silnika i integracji z uzbrojeniem, Więc możemy sobie porównać cenę latającego Grippena i F-35 bez silnika i w pełni funkcjonalnego radaru i stwierdzić, że F-35 jest tańszy...

T.B.
czwartek, 19 maja 2016, 18:10

Powinniśmy wymienić na nie zarówno MiG 29 jak Su 22 i zakonczyć eksploatacje radzieckich maszyn. O F-35 można pomyśleć za 15 lat kiedy będą mogły zastąpić nasze F16. Będzie więcej kasy a sam F-35 dojrzałą konstrukcją.

gola
niedziela, 22 maja 2016, 17:15

100 % prawdy!!!!

citizen
czwartek, 19 maja 2016, 17:57

Brać z offsetem!!! W perspektywie najbliższych 10 lat trzeba i tak kupić 64-80 maszyn!

Lord Godar
czwartek, 19 maja 2016, 17:48

Grippen w prezentowanej wersji E to już nowa jakość w porównaniu z C , można go śmiało rozważać jako nową maszynę dla nas. Ma na pewno dwie istotne dla nas cechy : jest przewidziany do korzystania z DOL-i i jego koszty pozyskania oraz eksploatacji będą niższe niż w przypadku jego konkurentów. Jego umiejętne zastosowanie dzięki odpowiedniej taktyce w oparciu nie o stałe bazy , a lądowiska w "terenie" i dobre zabezpieczenie logistyczne i sieciocentryczność może okazać się jego atutem , mimo że w pewnych kwestiach parametrów może odstawać od konkurencji. Dla nas takie rozwiązanie może okazać się zbawienne. F-35 może i jest/będzie nowoczesny , ale jest drogi i myślę , ze nas na razie na niego nie stać.

Arzesz
czwartek, 19 maja 2016, 17:21

Fajny składak, ale składaki to na pokaz się nadają nie na wojnę.

Olender
czwartek, 19 maja 2016, 16:59

F16 to był polityczny zakup... który nic nie wniósł do naszej obronności i przemysłu

dropik
piątek, 20 maja 2016, 10:31

jakbyśmy kupowali 96 sztuk to można by się uprzeć i robić je częsciowo w kraju , o ile byłoby gdzie i komu ;) To była najlepsze i najtansza opcja

Davien
piątek, 20 maja 2016, 09:58

F-16 kiedy go kupowaliśmy był najlepszą propozycją z całej trójki więc bzdur nie wypisuj.

gazek
sobota, 21 maja 2016, 00:19

Ten Gripen E będzie kosztował najpewniej koło 80 mln $, czyli tyle, ile pewnie F-35 za 7-8 lat, jak będziemy kupować samoloty. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie chciał kupować samolotu 4 generacji, jak świat się przesiądzie na samoloty 5 generacji.

Plush
sobota, 21 maja 2016, 12:56

Świat przesiądzie się na 5 Generacje? Kiedy? Co ty piszesz? Póki co od wielu lat jest Raptor i F-35 w planie i w końcu przestańcie pisać nie prawdę. eF 35 nie będzie tańszą maszyną od tych z 4 generacji! Nowy Opel nie może być tańszy od tego sprzed 10 lat! Cudów nie ma! Kasa musi się zgadzać! Cena- Koszty to nie tylko pusta maszyna! F-35 poza F22 bedzie najdroższą maszyną na świecie Pytanie tylko ile droższą od pozostałych STAĆ POLSKĘ? Pytam czy stać nas! NIE!

Pavelsky
piątek, 20 maja 2016, 00:24

I właśnie tego oczekiwałem. Urządzenia pokładowe tak zaprojektowano, by można było je bardzo łatwo przystosować do wykorzystania różnego typu uzbrojenia. Radar AESA typu SELEX ES-05 Raven i Sieciocentryczność:-) Zgadzam się że ciąg silnika mógłby być większy ale widocznie uznano że 98 kN wystarczy. Gripen E/F to samolot dla Polski pod warunkiem że wynegocjujemy ze Szwedami dobre warunki offsetowe i rozciągniemy współpracę z Saab dalej, co w chwili modernizacji WP a stosunkowo niewielkich środków finansowych jakimi dysponuje MON może być kluczowe. W przeciwieństwie do EF, Rafale, F-35 Gripen E biorąc pod uwagę koszt-Efekt jest; *Najtańszy w zakupie (poza F-16) *tani w utrzymaniu *Saab oferuje (chyba) najlepsze warunki Offsetowe (leży to również w jego interesie) *Przenosi uzbrojenie wykorzystywane w całym NATO (dostosowane do potrzeb kupującego) * Jest samolotem najlepiej (bo stworzonym) do korzystania z wszelkiej maści lądowisk (DOL) co w mojej ocenie w razie pełnoskalowego konfliktu jest kluczowe I teraz. F-35 będzie droższy (choć wielu myśli inaczej. Czas pokaże) Będzie droższy w utrzymaniu (większe wymagania dot. to lądowisk, serwisu itp.) Brak offsetu. I nie wiadomo kiedy amerykanie zdecydują się w ogóle na jego sprzedaż Polsce. Do bogatych nie należymy. A potrzeb wiele(OPL) Każda złotówka się liczy a czas nagli. F-35 jest. Drogi. Daleka Przyszłość. I najważniejsze. Co dobre dla USA niekoniecznie jest dobre dla nas, Wschodniej flanki NATO. Piorytetem jest OPL bo właściwie jej nie posiadamy oraz Artyleria (gł. Homar) ale zgoda pełna. 48 szt. F-16 to za mało a Su-22 a nawet Mig-29 to samoloty które przedstawiają niewielką wartość. Potrzebujemy nowych maszyn a priorytetem w ich zakupie powinien odgrywać czynnik cena+offset&efekt. Gripen E to maszyna dla Polski choć pod warunkiem dobrej oferty offsetowej złożonej przez Saab-a. W innym przypadku następcą "staruszków" (Su&Mig) w SP powinien zostać F-16 a my powinniśmy 3mać kciuki by projekt F-35 okazał się sukcesem

Davien
piątek, 20 maja 2016, 09:56

Co do korzystania z DOL-i nie patrz na Gripena E przez pryzmat poprzedniej wersji to jest maszyna o wiele bardziej skomplikowana nie prosty myśliwiec. Jaki bedzie pod tym względem to sie dopiero okaże W 2013r cena za samolot była podawana na 112mln$ a koszt godziny lotu na 27000$,ciekawe czy sa jakieś zmiany w tym względzie. Natomiast co do uzbrojenia to zapowiada sie ciekawie, problem tylko czy ten zestaw będzie dostepny od razu i bez ograniczeń funkcjonalnych czy trzeba bedzie dodatkowo zapłacic za integrację i będą ograniczenia. Jeżeli nie to będzie bardzo dobry samolot.

Jac
piątek, 20 maja 2016, 01:39

Jeśli masz rząd wybierze Gripena E, to zakłady w Bydgoszczy najprawdopodobniej będą je serwisować, być może także modernizować. Jeśli zdecydują się na amerykańskie maszyny to najprawdopodobniej padną.

Kosa
niedziela, 22 maja 2016, 12:55

To taki prawie Super Borneo w najnowszej konfiguracji tylko 30 % droższy. Uważam , źle Polska powinna kupić 48 FM w najnowszej konfiguracji z głów lekami włącznie. Byłby i wilk syty i owca cała bo to amerykańskie a konkurencja dla Loki z tym. Wiec było by ciekawie tylko mądrego do zakupu.

star
piątek, 20 maja 2016, 13:22

Dla ciekawych .Kiedyś Szwedzi chcieli go robić w Mielcu.

trtrtrtrtr
czwartek, 19 maja 2016, 15:50

powinniśmy kupić 32 takie i by wystarczyło :)

Piotr
piątek, 20 maja 2016, 07:49

A czemu nie 67 i pół?

dropik
czwartek, 19 maja 2016, 17:11

zależy do czego. Realnie to powinnismy mieć więcej niż 120 myśliwców wielozadaniowych.

mi6
piątek, 20 maja 2016, 12:58

To ile ich kupujemy?

smog
piątek, 28 kwietnia 2017, 00:45

Zero! i czas wreszcie skończyć to bicie piany... powód jest prosty: SZWECJA NIE JEST CZŁONKIEM NATO. Jak przyjdzie czarna godzina to ani serwisu ani części ani uzbrojenia nie sprzeda bo SZWECJA POZOSTANIE NEUTRALNA z obawy o swój tyłek. Współpraca z takim partnerem to samobójstwo.

bmc3i
niedziela, 22 maja 2016, 09:53

Zabrakło podstawowej informacji, czy Saab uporał się z problemem niskiego udzwigu i stosunku ciągu do masy, dyskwalifikującymi dotąd ten samolot jaklo maszynę WSB.

Fenarid
niedziela, 22 maja 2016, 11:07

Maksymalna masa startowa Gripena E wynosi teraz 16,5 t, a masa własna samolotu pustego – 8 t. Pod kadłubem zabudowane są dwa dodatkowe węzły podwieszeń. Łącznie jest ich 10. Część ogonowa kadłuba także została przekonstruowana, w celu umożliwienia zabudowania silnika General Electric F414G-39E, o ciągu 98 kN. Odpowiadając więc na twoje pytanie sporo w tym względzie poprawiono. Gripen E to wciąż jednak głównie myśliwiec a nie samolot bombowy. Co ciekawe specjaliści bardzo dobrze wypowiadają się o radarze Gripena E i pod względem możliwości A2A przewyższa F-18 Super Horneta, pod względem A2G wciąż lepszy jest F-18.

ekonomista
poniedziałek, 23 maja 2016, 00:54

Polska powinna przedyskutować warunki współpracy przemysłowej z SAAB-em: zarówno Gripen E jak i A26. A26 jest nawet lepsze, bo go jeszcze nie ma i więcej możemy wnieść (czytaj wynieść) do projektu. Amerykanom należy zaproponować dołączenie i współfinansowanie projektu S97 na poziomie minimum 1 mld $, a szczegóły uzależnić od puli wynagrodzeń wypłacanych Polakom/pracownikom polskiej filii LM i od udziału polskich firm w dostawach komponentów.

Davien
poniedziałek, 23 maja 2016, 19:26

A-26 jest juz w budowie-2sztuki dla Szwecji więc jak najbardziej istnieje i nic tam nie wniesiesz. S-97 ma być następcą maszyn OH-58 czyli militarnej wersji Jetrangera, to lekki śmigłowiec

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama