Reklama
Reklama

Rusza produkcja systemu Pilica. Początek dostaw w 2019 roku

5 grudnia 2017, 12:20
Fot. PGZ
Fot. PGZ
Fot. Michał Gniadek.

Powołany przez Inspektorat Uzbrojenia Zespół Sterujący przyjął i zatwierdził Projekt Wykonawczy na Przeciwlotniczy System Rakietowo-Artyleryjski (PSR-A) PILICA. Oznacza to, że w PGZ rozpoczyna się proces produkcji poszczególnych podsystemów, które będą wspierały obronę przeciwlotniczą w warstwie bardzo krótkiego zasięgu. Dostawy zestawów przewidziane są na lata 2019-2022.

Umowa na dostawę PSR-A PILICA realizowana jest zgodnie z zapisami Decyzji nr 72 Ministra Obrony Narodowej w drodze tak zwanego zakupu z dostosowaniem (w momencie podpisywania umowy decyzja ta była obowiązująca, obecnie w resorcie ON w tym zakresie obowiązuje decyzja 141/MON). Taka procedura została przewidziana, gdy na rynku nie występuje gotowe rozwiązanie spełniające wszystkie wymagania, przy jednoczesnej możliwości ich spełnienia poprzez dostosowanie (integrację) do wymagań Zamawiającego istniejących rozwiązań. To pierwsza umowa na dostawy sprzętu wojskowego realizowana w drodze zakupu z dostosowaniem.

Kolejny etap realizacji umowy na Przeciwlotniczy System Rakietowo-Artyleryjski PILICA to potwierdzenie gotowości polskiego przemysłu obronnego do integracji skomplikowanych systemów uzbrojenia. (...) W związku z wybraną przez Zamawiającego konfiguracją jeden z elementów – sensor radiolokacyjny – będzie dostarczany przez podmiot zagraniczny, a następnie integrowany z systemem. Realizowana umowa ma wartość blisko 750 mln PLN.

Adam Lesiński, członek zarządu PGZ S.A.

Jak podkreśla Marek Borejko, dyrektor Biura Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej PGZ S.A., przygotowanie projektu wykonawczego wymaganego obowiązującą decyzją "było wyzwaniem zarówno dla zamawiającego, jak i wykonawcy", a "opracowywany i konsultowany przez blisko rok dokument stał się dla Zamawiającego narzędziem do wyboru finalnej konfiguracji systemu". 

Konsorcjum PGZ – PILICA powołane zostało w kwietniu 2016 r. W jego skład wchodzą podmioty Polskiej Grupy Zbrojeniowej: PGZ S.A. – Lider Konsorcjum koordynujący prace; Zakłady Mechaniczne „Tarnów” S.A. – główny integrator systemu; PIT-RADWAR S.A. – odpowiedzialny za integrację radarów do systemu; PCO S.A. – odpowiedzialne za wykorzystywane w systemie głowice optoelektroniczne.

Pilica
Fot. PGZ

Zgodnie z umową podpisaną w listopadzie 2016 roku w latach 2019-2022 do polskiej armii trafić ma sześć baterii PSR-A PILICA. W skład jednej baterii wchodzi: sześć jednostek ogniowych wraz z ciągnikami artyleryjskimi; stanowisko dowodzenia; stacja radiolokacyjna; dwa pojazdy transportowe oraz dwa pojazdy amunicyjne. 

Bateria systemu Pilica dysponuje sześcioma zestawami (jednostkami ogniowymi), każdy z nich dwoma armatami kalibru 23 mm oraz dwoma wyrzutniami pocisków przeciwlotniczych Grom/Piorun, co pozwala na zwalczanie celów na odległościach rzędu 5 km (z użyciem rakiet). Każdy z zestawów posiada własną głowicę optoelektroniczną, z kamerami termowizyjną oraz telewizyjną i dalmierzem laserowym. Pilica może więc prowadzić działania autonomicznie, ale też w ramach zintegrowanej, wielowarstwowej obrony przeciwlotniczej, jako system bardzo krótkiego zasięgu.

Pilica z Tarnowa
Fot. Michał Gniadek.

Zestaw jest przeznaczony do punktowej osłony ważnych obszarów lub obiektów (w tym np. baz lotniczych) w ramach krajowego systemu obrony powietrznej. W standardowym trybie pracy kierowanie Pilicą odbywa się przez system łączności przewodowej (światłowodowej o zasięgu do 5 km) i radiowej ze skomputeryzowanego stanowiska dowodzenia, wchodzącego w skład baterii. Stanowisko to korzysta z danych radiolokacyjnych – np. przekazywanych z trójwspółrzędnej stacji radiolokacyjnej wstępnego wykrywania Soła.

Jak informował MON, Pilica w Wojsku Polskim ma być podstawowym systemem przeciwlotniczym dla Wojsk Obrony Przeciwlotniczej, dostosowanym do specyficznych wymagań osłony baz lotniczych, którego zasadniczym przeznaczeniem będzie uzupełnienie stref ognia zestawów rakietowych obrony powietrznej krótkiego i średniego zasięgu na małych wysokościach. Dzięki implementacji wspólnych protokołów wymiany danych system zapewni przekazywanie i odbiór informacji z innych systemów obrony przeciwlotniczej. 

Czytaj więcej: Kontrakt na Pilicę podpisany

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 129
Reklama
SAS
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:34

Wyjątkowo dołączę się do krytyków, ale z innego powodu. Marnotrawstwo etatów, które powinny obsadzać sprzęt efektywny, a nie efektywny tylko w pewnych okolicznościach.

Sailor
wtorek, 5 grudnia 2017, 22:06

Pilica ma jedną poważna zaletę. Jak zabraknie paliwa do samochodów to można ją będzie ciągnąć przez konie, muły czy osły.

Weteran
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:23

działka do niszczenia dronów i amunicji krążącej powinny wystarczyć, rakiety na śmiglaki i nisko lecące samoloty....jako system Pilica wydaje mi się dobra...jeszcze jakby stanowiska ogniowe działały zdalnie i same naprowadzały się na cel to byłyby sztosik

Extern
wtorek, 5 grudnia 2017, 22:07

Wszystkie stanowiska jednocześnie zdalnie potrafią się naprowadzać w trybie automatycznym na jeden cel lub na różne w zależności od przyznanych im stref dozoru, ale decyzja o otwarciu ognia zależy jednak ciągle od człowieka co oczywiście spowalnia reakcję.

Podbipięta
wtorek, 5 grudnia 2017, 20:46

Pilica jest sterowana zdalnie.Ręczna obsługa to opcja.

Over
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:24

Jakby były na armatach KDA to miałyby zdecydowanie większe możliwości i nie potrzebowałyby amunicyjnego który co chwilę zmieniałby amunicję po 50 sztuk przy 23mm to jest nic.

Roman
piątek, 7 czerwca 2019, 17:34

Ale byłyby dużo droższe! Wszystko zależy od tego co chcemy danym systemem zwalczać. Do wróbla z armaty też można strzelaç, tylko po co?

sert
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:08

ale takie nie są, po co dyskutować o jakiś możliwościach które te zestawy kupione za ciężkie pieniądze po prostu nie mają. Powiedz mi weteranie z IIWS jakie to samoloty i śmigłowce w XXI wieku narażają się na ostrzał z 2 km? jaką amunicją zamierzasz niszczyć te drony? świetlna?

As
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:11

Doskonałe uzupełnienie dla grup rekonstrukcyjnych, bo idąc za ciosem to chyba im przystoi ten sprzęt i tylko nie ochrona ważnych obiektów.

vsd
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:35

Boże i znowu kotlet odgrzewany może ktoś się zainteresuje armatami 35?

Pesymista
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:35

Kolejne pieniądze podatników wyrzucone w błoto. Do jakiej wojny chcemy się przygotować kupują zestaw, który nie jest wstanie sprostać współczesnym a co dopiero przyszłym zagrożeniom. To już lepiej byłoby kupić kilkaset autobusów za te cb pieniądze.

niki
wtorek, 5 grudnia 2017, 21:03

Wychodzi po 20,8 mln zł za jedno działko - mega drogo. Obronę plot ważnych obiektów oparłbym raczej na dużo większym kalibrze np. 56mm albo i 76 OTO Melara. Zasięg robi różnicę.

Marek
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:25

Początkowo myślałem po co to komu , ale jako uzupełnienie do obrony przeciwko dronom czy amunicji krążącej - to nie jest taki głupi pomysł.

wersa
wtorek, 5 grudnia 2017, 17:07

ile razy można pisać że do zwalczania dronów i amunicji krążącej to się nie nadaje?...dlaczego tak trudno to zrozumieć? no? dlaczego?...ręce opadają.....całkowity brak amunicji programowalnej....w necie można znaleźć filmiki ile salw trzeba oddać aby strącić drona....porażka...mamy XXI wiek, króluje 35mm z pełnym zestawem różnorodnej amunicji, wchodzą powoli działka laserowe a my w 2019!!!! będziemy wprowadzać działka 23mm za ciężkie pieniądze...głupota w czystej postaci

m
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:24

Teraz to już tylko poczekajmy na modernizację T34: najpierw procedura konsultacyjna, później decyzja o rozpoczęciu prac nad stosowną dokumentacją, później gestor zapyta sam siebie czy chce kupić, następnie sprawdzenie gotowości przemysłu do ewentualnego wdrożenia procesu zapoczątkowania analiz ..... Tak się zastanawiam: czy ten cały biurokratyczno - gazetowy bełkot jest jeszcze zrozumiały dla kogokolwiek spoza tego grona, oraz czy odtąd pełzające tempo modernizacji wojska już zawsze będzie nim maskowane. Nowoczesności omawianego rozwiązania czepiam się bardzo ogólnie, bo chyba dla każdego jest jasne, że to farsa - rozwiązanie powiedzmy pomostowe i to nadające się bardziej jako pakiet modernizacji już posiadanych zestawów ZU-23, a nie produkcji fabrycznie nowych.

ryszard56
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:23

kiepski zestaw ,obciach ,że tylko na to Nas stać

ccc
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:07

Sukces polskiej "zbrojeniówki" ! Wytworzyli po kilkunastu latach 35 strzałek !

Bohdan
środa, 6 grudnia 2017, 10:24

Brawo MON. Kupować POLSKI sprzęt i inwestować w rozwój!

roland
środa, 6 grudnia 2017, 12:11

to nie jest polska konstrukcja tylko ZSRR z 1959 roku. Jest powielana przez ZM Tarnów od lat siedemdziesiątych. Obecnie bez większej wartości bojowej. Inwestowanie w ten przestarzały technicznie i moralnie system, to wyrzucone pieniądze w błoto.

Marcin
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:04

No i pieknie! Na pewno sie przyda!

Harry
wtorek, 5 grudnia 2017, 20:36

"dostosowanym do specyficznych wymagań osłony baz lotniczych, " Tu właśnie powinna być zastosowana HYDRA 35mm z pociskami programowalnymi.

ROBERT
środa, 6 grudnia 2017, 02:23

OT co. Prawda - lepszy zasięg i programowalna amunicja, a nie jak w 23 mm.

[sic!]
środa, 6 grudnia 2017, 00:09

Też mnie to dziwi, mamy 2017 rok i już z dziesięć lat licencję na 35mm Oerlikona. Władować koszmarnie drogą elektronikę na ZSMU 23mm. Toż to najtańsza/najpopularniejsza mobilna artyleria na pick-upach an Bliskim Wschodzie.

xyz470
wtorek, 5 grudnia 2017, 20:34

"oraz dwoma wyrzutniami pocisków przeciwlotniczych Grom/Piorun". Grom czy Piorun, oto jest pytanie.

Miś
środa, 6 grudnia 2017, 10:18

Nie narzekajmy na działka 23mm bo one są tylko częścią systemu, najniższym piętrem....nie można patrzeć na Pilicę jako samodzielną jednostkę ogniową....uzupełniać na pewno będą ją działka 35mm a następnie Narew i Wisła, mamy komplety dół i będziemy teraz szli w górę

CB
środa, 6 grudnia 2017, 12:48

Skoro "uzupełniać na pewno będą ją działka 35mm", to czy jest sens inwestować w dalszy rozwój tych 23 mm, skoro są chociażby ze względu na amunicję, całkowicie nieperspektywiczne? Chyba lepiej wszystkie siły i środki przeznaczyć na rozwój tych nowych 35. A my jak zwykle i świeczkę i ogarek...

sylwester
środa, 6 grudnia 2017, 12:40

no właśnie tego się obawiam że zrezygnują z 35 bo mają 23 , po resztą 35 zjada 23 i jest zdecydowanie bardziej skuteczna

ewa
środa, 6 grudnia 2017, 11:11

Trzeba narzekać a nie ciągle bić brawo dla durnych pomysłów MON i wydawania kasy na przestarzałe systemy. Te działk adawno powinny być wycofane na rzecz 35mm. Do 23 nie masz porządnej amunicji, mają za mały zasięg na realia współczesnego pola walki...trudno to pojąć?. Zamiast klaskać z radości trzeba patrzeć realnie i używać wiedzy szeroko dostępnej. To że nasz przemysł potrafi klepać tylko działka 23mm nie świadczy że są super wzorem uzbrojenia, to po prostu złom za duże pieniądze.

cywil
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:58

Szkoda że tylko 6 jednostek ogniowych - na 2-3 lotniska wystarczy.

Wkurzony
poniedziałek, 25 marca 2019, 21:31

Nie sześć jednostek tylko sześć baterii po 6 zestawów czyli 36 szt

Polish blues
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:57

Bardzo dobra wiadomość. Jeśli jeszcze Federacja Rosyjska wprowadzi AN-2 w roli bombowców, kukuruźniki jako bombowce nurkujące oraz Mi-2 - to będą już dwie batdzo dobre wiadomości.

Doktor
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:56

Czy "Pilica" jest wstanie zwalczać mini-UAV? Amunicję kierowaną? Granat moździerzowe? Czy będzie dysponować amunicją programowalną? Jeżeli nie, to jaki jest sens zakupu takiego systemu?

Smuteczek
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:27

Konczy sie rok. Trzeba wydac kase do konca grudnia bo przepadnie.

Mart
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:55

Bardzo fajny zestaw tylko jedno ale. To powinno być (też) na platformie mobilnej. W przypadku zagrożenia kolumny w ruchu nie mają szans się "rozłożyć".

Lunatic
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:25

Czytałeś artykuł? One mają służyć do obrony ważnych punktów jak lotniska czy obiekty przemysłowe, a nie do "obrony kolumny w ruchu".

Ktoś
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:16

przecież jest Hibneryt

Rg
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:54

Naprawdę nie można było zastosować tych działek 35 mm? Mogłoby się obejść bez rakietek

wdwd
środa, 6 grudnia 2017, 09:56

co zrobi pylica jak przylecą wściekłe dorny

WojtekMat
środa, 6 grudnia 2017, 09:51

One się nie nadają do zwalczania dronów. To już tańsza i skuteczniejsza była by srutówka.

WaterStrider
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:49

Po co nam to? Inwestujcie w 35mm jako CRAM. Te 23mm to nie perspektywiczny kaliber. Ja rozumiem ze pewnie amunicji jeszcze pelno po magazynach. Ale dajcie sobie z tym spokoj. Pracujecie nad TRYTONEM, zrobcie z tego rowniez CRAM i PPL. O wiele lepsze rozwiazanie. Podobne MANTIS z niemiec. No i jaka autonomicznosc tych Pilic? Jak to nie jest chain gun. To oznacza ze masz 100 pociskow, 50 na magazynek. Czyli jest autonomicznosc taka ze musisz miec dwoch zolnierzy aby przeladowywac co chwile. Przy praktycznej szybkostrzelnosci 400 pociskow na minute musisz miec przy pilicy 2 ludzi caly czas. Teoretycznie 4 przeladowania w minute, to w praktyce 2 powidzmy. I gdzie autonomia? W WP juz dawno powinna byc wprowadzona HYDRA. HYDRA: PILICA: Zasieg: 6000m (autonomicznie 3000) 23mm 2500m, Rakiety GROM 5000m Amunicja: AHED, C-RAM HE-T, APDS-T Glowice oprtoelektroniczne prawie te same, radary to czesc calego zestawu wiec to wojsko wybiera, Rakiety Grom/Piorun mozna na pewno w jakis sposob zainstalowac na Hydrze, jest to jednak wieksza maszyna i mozliwe ze zamiast 2 mozna by i 4 wyrzutnie zainstalowac. Pilica jest mniejsza przez to mozliwe ze mniej wykrywalna, ale Hydra tez nie jest gigantem. Ja nie widze zbyt duzej przyszloscie dla kalibru 23mm. Takie moje zdanie.

kj1981
wtorek, 5 grudnia 2017, 18:30

Nie tylko Twoje. Mamy licencję na nowoczesne działko 35 mm, a brniemy w archaiczne konstrukcje, w których nie da się zastosować nowoczesnej amunicji programowalnej. Dla mnie to zakrawa na sabotaż.

Ja tylko pytam
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:46

Przepraszam ale 36 działek będą robić 4 lata ?

Tom77s
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:42

Mnie wyszło 72 sztuki. 6 baterii po 6 zestawów w każdym 2 działka.

jjkjk
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:29

Tak

Info
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:09

Jak dotąd nie zrozumiałeś, to szczegółowszej odpowiedzi nie zrozumiesz.

wojtek
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:40

750 mln za system do zwalczania dronów. Może być i tak... Mam nadzieję że te pieniądze pójdą na dalszy rozwój i zobaczymy coś w wersji 2.0 z większym kalibrem i zasięgiem.

WWQ
wtorek, 5 grudnia 2017, 17:10

To cudo nie nadaje się do dronow.....z taką amunicją to można walić do bombowców z IIWS

WojtekMat
środa, 6 grudnia 2017, 09:42

Pytanie co ma zwalczać ta Pilica. Na samoloty czy śmigłowce ma zbyt mały zasięg. Armatka 23 mmm obecnie do tego celu sie nie nadaje. A 2 rakiety to tak naprawdę tylko jednorazowy strzał, bo mniej więcej tyle należy wystrzelić aby mieć duże prawdopodobieństwo trafienia celu. Pozostają więc chyba tylko drony. I tutaj pytanie, jaka jest skuteczność armatki 23 mm przeciwko dronom ? Potrzebne jest bezpośrednie trafienie o co jest niełatwo , bo drony nie są duże. Zarem wyjdzie na to, że na zestrzelenie drona zużyje sie cały magazynek. Mamy więc wydajność zestawu = jeden samolot + 1 dron. A potem obsługa musi załadować nowe rakiety i wymienić magazynki amunicji. Absurd. Taki zestaw ma sens tylko w połączeniu z armatką 30-35 mm używającą amunicji programowalnej. Daje to wtedy skuteczność rzędu 1-2 pociski na drona + wzajemne wspomaganie armaty i rakiety przy zwalczaniu samolotów (mogą zwalczać jednocześnie ten sam cel utrudniając mu w ten sposób uniki) lub dwa takie cele jednocześnie. Ten zestaw ma tylko za zadanie dać pracę zakładom w Tarnowie, bo jego bojowa przydatność jest niewielka. Szkoda zołnierzy ....

Victor
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:46

W 1934r kiedy Niemcy i ZSRR wprowadzały nowoczesne czołgi my wprowadziliśmy unowocześnioną szablę ułańską wz. 34. I już do wybuchu wojny przemysł dostarczył blisko 40.000 najnowocześniejszych n świecie szabel. I jeszcze pytanie. Za moim oknem pada śnieg z deszczem. Czy na obsługę Pilicy też będzie padał? Bo zdjęcia są zawsze wewnątrz budynków albo przy dobrej pogodzie.

qwer
środa, 6 grudnia 2017, 00:57

W standardowym trybie pracy kierowanie Pilicą odbywa się przez system łączności przewodowej (światłowodowej o zasięgu do 5 km) i radiowej ze skomputeryzowanego stanowiska dowodzenia, wchodzącego w skład baterii. Nikt przy samej pilicy nie będzie siedział wystarczy trochę chęci i doczytania !!

Kane65
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:31

"Przeciwlotniczy System Rakietowo-Artyleryjski" jakie to żałosne. U Ruskich Tunguska i Pancyr a my takie badziewie. Jaki kraj taki system rakietowo-artyleryjski.

Podbipięta
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:31

Lepiej mieć 500 Zytek,Zurów i te 36 Pilic niż jak Niemcy 8 czy 10 szt. Mantisów (Skyshieldów) czy jak się to ustrojstwo nazywa.....Czyt.Lepiej zmodernizować kilkaset Zutek ( w prostszym wariancie) niż kupić za te same pieniądze kilkanaście (może nawet i ze 30 szt,) Hydr (Sanów) z amunicją..

kronan
wtorek, 5 grudnia 2017, 20:05

A tak z historii.Lepiej było mieć 3000 kosynierów czy raczej batalion Strzelców Celnych Kaliskich?:-) Czasy inne ale nadal jakość ma większe znaczenie nad ilością

Kane65
wtorek, 5 grudnia 2017, 18:35

Czy Ty widziałeś jak wygląda strzelanie do szybkich, niskolecących obiektów? Czy uważasz, że człowiek siedzący na tym pięknym siodełku jest w stanie nakierować to coś? Nawet przy zdalnym naprowadzaniu kilku ludzi musi ganiać z magazynkami wkoło tego ustrojstwa. A może to jest na drony i śmigłowce bojowe? Tylko malutkie drony latają tak nisko żeby być w zasięgu tego czegoś, a trafienie w tak mały obiekt bez amunicji programowalnej z zapalnikami zbliżeniowymi to raczej cud. Na nowoczesne śmigłowce 23 mm to za mało.

werd
wtorek, 5 grudnia 2017, 17:12

doprawdy? lepiej mieć w dużej ilości całkowicie nieskuteczną broń niż skuteczna? gdzie tego uczą? w leśnej szkole? może jeszcze napisz że lepiej mieć 50000tys latawców niż 1F16/18/35? lepiej mieć 100000 dzid z naszych polskich lasów niż 100 sztuk porządnej automatycznej broni....co za bzdury wypisujesz

inny
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:30

Ciekawe jak poradzi sobie z dronami zrzucającymi bomby kierowane i latającymi 12 km nad ziemią??

kaleń
wtorek, 5 grudnia 2017, 17:09

Bez problemu. Odczeka chwilę i na 3000 m będzie po bombie kierowanej. Tak to działa

Mr Nict
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:30

Bardzo dobra decyzja. Oby więcej takich

Janek23
wtorek, 5 grudnia 2017, 20:04

Racja. Na fali dobrych decyzji można też zmodernizować T-34.

Historyk
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:27

Taki sprzęt byłby coś warty jeszcze na początku lat 90tch ale teraz, jego przydatność w relacji koszt/efekt wydaje się średnia. Oczywiście w warunkach konfliktu w naszym regionie. Proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Dobry sprzęt to taki, który znajduje uznanie na międzynarodowych rynkach. My tak naprawdę od 30 lat nie wyprodukowaliśmy nic co by miało jakąś realną wartość bojową przy akceptowalnej cenie. Niestety patrząc na to co się dzieje obecnie, obawiam się, że ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie. Bo my Polacy już tak mamy:(

Puchacz
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:52

A Kormoran ?

Ad_summam
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:26

Cóż powiedzieć... Czekamy na Pilicę II z armatą 35mm...

m.h.
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:14

A już miałem nadzieję, że to dostosowanie dotyczy zamontowania KDA...

RoDong
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:09

Rega i Łowcza (polski ICBS), Pioruny, radiolokacja i produkty PCO to systemy którymi można się chwalić natomiast kaliber 23 mm powinien odejść do lamusa. W dzisiejszych czasach CRAM to podstawa ale bez odpowiedniej radiolokacji tutaj, radaru AESA (Bystra) nie ma zdolności do wykrywania efektorów takich jak np. granaty moździerzowe. Dlatego pewnie dalej będą klepać Sołę i ZSU oraz nieperspektywiczny kaliber 23mm bez amunicji programowalnej. Szkoda bo właśnie takie stanowiska VSHORAD mogłyby być zaczynem Narwi a tak trzeba będzie dokupować nowe radiolokatory itp. W baterii powinien być co najmniej jeden efektor 35mm, może być wpięty w Regę bez problemu inaczej drony nawet te prymitywne latające ma pułapach ponad 2,5 km można zwalczać jedynie przy pomocy kosztownych Piorunów (Gromy nie mają zapalnika zbliżeniowego i odp. naprowadzania IR). Przeciętna bateria Pilicy wyposażona w PZR Grom i ZSU 23 w zasadzie nie może zwalczać dronów nie mówiąc o C-RAM.

sas
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:09

Dlaczemu nie 35 mm skoro mamy gotową technologie?

Over
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:27

Bo 35mm po modernizacji stanowiłoby poważną przeszkodę dla wroga a obecnemu monowi nie chodzi o zwiększenie możliwości armii.

Kermit
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:08

niebywałe 2 rurki z kółkami i dwa lata czekania :( Nie dziwi ze okręt budują 16 lat

Extern
środa, 6 grudnia 2017, 12:49

Żartujesz sobie tak? A półka startowa dla rakiet z chłodzeniem. A kosztowna i skomplikowana optoelektronika dla każdego zestawu. A radar Soła dla każdej baterii. A stanowisko obserwacyjno-celownicze z głowicą termowizyjną i awaryjnym torem optycznym. A Stanowisko dowodzenia z komputerem sterującym tym wszystkim. A wozy łączności radiowej i przewodowej. A wozy amunicyjne i wozy transportowe? Trochę szczegółów ci jednak umknęło.

Red@Devil
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:05

I bardzo dobrze ale mi coś bardziej mobilnego by się widziało z 30 mm i rakietami o większym zasiegu

AA
wtorek, 5 grudnia 2017, 14:01

Może chociaż ten fotel by zrobili podgrzewany, bo nad głową operatora systemu można zawsze plandekę rozciągnąć, albo jakąś dyktę na palikach zawiesić. W każdy fawelu w Brazylii tak robią

artur
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:07

armata rodem z końca lat pięćdziesiątych, obecnie archaizm. Po co to produkować i jeszcze ważniejsze po co kupować, skoro ma się w dyspozycji nowoczesny system Oerlikon 35 mm.

Extern
środa, 6 grudnia 2017, 12:34

Fakt że KDA byłoby lepsze, ale co do działka to przypominam że w Amerykańskim systemie ostatniej szansy Phalanx (takie tam coś jak Pilica :-)) używa się działka M61 Vulcan kalibru 20mm którego prototyp opracowano w 1949 roku.

Max Mad
środa, 6 grudnia 2017, 00:34

Zestaw właściwie z lat 60'tych.

X
środa, 6 grudnia 2017, 00:21

nowoczesny to zaczyna być kaliber rzędu 50 - 70 mm..., nasze KDA ma już chyba z 20 lat.

CB
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:44

Na okręty 23 mm, na ląd 23 mm i ciągle pudrowanie przestarzałego już jednak systemu. Nie mieliśmy przechodzić już na 35 mm?

mi6
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:43

Sześć baterii do osłony głównie lotnisk do tego patrioty, które wg słów min Waszczykowskiego bronic bedą stolicy, sztabu oraz miejsca lądowania wojsk NATO, z tego wynika ze osłonę zapewnione bedzie miało 9 miejsc w kraju...a reszta zdana na pastwę Iskanderów...jak przed 1939, kilka perełek technologicznych w morzu przestarzałego sprzętu.

wokidoki
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:39

Armata 23mm perełką technologiczną?

22
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:40

Dlaczego nie ma takiego zestawu z rakietami opartego na kalibrze 35 mm i amunicji programowanej?

dropik
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:40

ten zestaw to nonsens. O ile jeszcze widziałbym je na wyposażenie wojsk lądowych to do ochrony lotnisk i innych obiektów oddalonych od linii frontu powinny być używane armaty 35mm. 23mm armaty dobrze znane w wojskach lądowych, są mniejsze bardziej mobilne.

Red
wtorek, 5 grudnia 2017, 18:59

Dostawy tego od 2019 ???? Żart? Olać te 23 mm eh i te gromy. Dobre dla żołnierza i z ręki odpalane. Zrobić 35 mm i Pioruna dać!

ktos
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:37

Takie pytanie... czy ten system jest w stanie zestrzelic pocisk typu tomahawk/kalibr?

Podbipięta
środa, 6 grudnia 2017, 11:48

Widział pan zdjęcia lecącego Kalibra nad Kurdystanem?To na zdolności Pilicy za wolne jest więc pewnie geniusze orzekną ze nie..He,he,he....

ekspert
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:44

Tak, jeśli jest on transportowany ciężarówką.

Dark
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:36

Kompletnie wyrzucone pieniądze w błoto ... zamiast pilic kupić więcej Poprad z dodatkiem radarów Soła/Bystra było bu potem dla Narwii dodatkowo. Zamiast pseudo działek na taczkach 23 mm kupić autonomiczne 35mm działka na jakimś nośniku które są już gotowe. I mamy porządne i samobierzne zestwy obrony na dystansie kilku km. A tak mamy straszak na kaczki na taczkach niezdolny do wojny manewrowej.

qaz
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:34

Beznensownie wydane pieniądze. Szczególnie w kwestii obrony przeciwlotniczej baz. Działko kalibru 23 mm nic nie zdziała, gdyby chociaż to była konfiguracja zdwojona jak w Szyłce i w pełni zdalnie sterowana. Lepiej i taniej byłoby umieścić poczwórne wyrzutnie Pioruna na jakimś podnoszonym maszcie (kolumnie), tak aby wynieść je ponad drzewa i zwiekszyć zakres ostrzału imieć choćby cień szansy na zniszczenie Kalibra. Chyba, że z tymi Pilicami chodzi o coś innego, czyli ostrzał celów lądowych w scenariuszu obrony bazy przed atakiem z zaskoczenia specnazu, czy WDW.

polak mały
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:32

Absurdalny produkt. Kto teraz odważy się zbliżyć do przeciwnika na mniej niż 7-10km na niskim pułapie a jak ma być bliżej, obniżyć pułap do mniej niż 5km.

Over
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:30

Kto poważny będzie latał w trakcie wojny na pułapie 5km? Przecież to natychmiastowa śmierć przez opl albo wykrycie przez AWACS.

Pilot
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:11

Mniejsze bezpilotowce, rakiety manewrujące, śmigłowce?

Marek MM
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:32

Znakomicie. Oby byla odpowiednio duza ilosc egzemplarzy.

MK
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:24

"W związku z wybraną przez Zamawiającego konfiguracją jeden z elementów – sensor radiolokacyjny – będzie dostarczany przez podmiot zagraniczny, a następnie integrowany z systemem. " Kolejny etap niszczenia polskiej radiolokacji?

ROBERT
środa, 6 grudnia 2017, 02:34

Zadam tylko jedno pytanie, czy PILICA jest w stanie sprostać zagrożeniom RAM ? Odpowiadam nie. I dlatego nie powinna być realizowana w takiej konfiguracji. Kilka pocisków artyleryjskich i osłanianych przez PILICE stanowisk nie ma. A wykonuje to np. oparty na armatach KDA 35 mm SKYSHIELD.

Extern
środa, 6 grudnia 2017, 12:04

No rzeczywiście pocisk 23 mm jest trochę za słaby aby zdetonować inaczej niż przez trafienie w zapalnik czy wytrącić ze stateczności pocisk artyleryjski. Ale pamiętajmy że Pilica będzie osłaniała głównie lotniska a to oznacza że zagrożenie ostrzałem artyleryjskim nie będzie zbyt duże, a zagrożeniem będą raczej ataki rakiet, samolotów, śmigłowców, dronów, czy bomb lotniczych w tym głównie szybujących (a te już akurat zwalczać może). Tak więc rzeczywiście lepiej by było żeby na Pilicy było KDA bo spektrum zwalczanych celów byłoby kompletne, ale aż takiej tragedii nie ma, to tylko obrona ostatniej szansy, zwalczaniem nosicieli na rubieży ataku zajmie się Narew.

darek
środa, 6 grudnia 2017, 02:26

A 35 mmm ?

małe be
środa, 6 grudnia 2017, 02:14

a tak z innej beczki. to czemu nie kaliber 30mm? bushmaster II się nie nadaje? amunicja jest używana choćby w rosomakach. i generalnie patrząc na armie to kalibry niewielkie po kolei proponuje: 5,56x45, 7,62x51, 12,7x99 30x173 - zdaje się że wszystkie te rodzaje amunicji są produkowane w kraju. i w sumie nie ma przeciwskazań, żeby w przyszłości był to bushmaster IV (40x365 mm programowalna). dziwi mnie myślenie o kalibrze 23mm. jeszcze można by zrozumieć próby użycia 35 mm bo licencję mamy. w tym konkretnym przypadku to wolałbym mieć 4x piorun i 2x12,7 (szybkostrzelność i cena amunicji). loterię w postaci strzelania z programowalnej aminuicji do ruhomych celów pozostawmy na prezentację producentów.

WojtekMat
środa, 6 grudnia 2017, 09:45

Bo Tarnów potrafi zrobić tylko 23 mm. Czyli jak zwykle. Kupuje sie nie to co ma sens tylko to co daje pracę związkowcom.....

say69mat
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:08

@def24.pl: Rusza produkcja systemu Pilica. Początek dostaw w 2019 roku say69mat: ???;)))!!! Miałem wrażenie, graniczące z pewnością, że Tarnów natłukł 'systemu' na morgi i teraz zalega po przesiekach, przysiółkach, opłotkach i bazach materiałowych. Broniąc i żywiąc przy okazji.

zbieraczzłomu
środa, 6 grudnia 2017, 01:41

Wyjątkowo tym razem się zgodzę z panem. Zwłaszcza te przesieki, przysiółki i opłotki zawładnęły moją wyobraźnią.

Ogończyk
wtorek, 5 grudnia 2017, 18:17

Panowie, działko jest realnie tylko podstawą pod Groma/Pioruna, minimalnie zwiększającą siłę ognia. A Pioruny to jedna z lepszych marek na świecie...więc nie ma co płakać.

[sic!]
środa, 6 grudnia 2017, 00:17

MANPADS najlepsza broń koszt/efekt do zwalczania wrogich statków powietrznych właśnie za 36 stanowisk osiągnęła koszt 3/4 mld PLN. Na pewno dobra decyzja dla PGZ.

ccc
wtorek, 5 grudnia 2017, 12:45

Sześć baterii to powinno być na jedno województwo, a nie na cały kraj !

rex
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:52

ccc: nawet mniej niż województwo, z zasięgiem ok 5km bateria zapewnia punktową ochronę pojedynczych obiektów i to też niezbyt dużych, efektory muszą być rozstawione w odległości pozwalającej na pokrywanie się sektorów ostrzału, bok sześciokąta to ok 2-3 km. lotniska, powidz, mińsk mazowiecki, łask, NDR-y one powinny być chronione nie tylko Pilicą masz rację to mikroskopijny zakup

dartar
środa, 6 grudnia 2017, 13:16

Przecież to nic innego jak Zu-23-2 z zestawem S-2. W dużym uproszczeniu oczywiście.

Tonio
środa, 6 grudnia 2017, 00:35

Wielu z was widzi w tym zestawie tylko kaliber 23 mm i rakiety piorun/grom a wydaje mi się, że niewielu zadało sobie trud zapoznania się z założeniami tego systemu (np. opracowania mon lub strona producenta itp. Kto szuka ten znajdzie). Po pierwsze lotniska itp. nie będą bronione tylko przez Pilicę. Naprawdę myślicie, że tylko te działka i rakietki mają być? Ktoś będzie manualnie to obsługiwał? Kręcił, naciskał i celował? Wypatrywał celu? Za sterowanie, kąty podniesienia i otwarcie ognia ma odpowiadać komputer. Bezduszna maszyna która co do mm przeliczy gdzie wroga ugodzić. Uwierzcie, że ogień będzie naprawdę zabójczy, dla samolotów, rakiet skrzydlatych i dornów (prawie terminator). Założenie jest takie, że przeciwnik najpierw będzie musiał uważać żeby nie oberwać od Wisły i Narwi. Następnie przed celem ostrzelają go Hydry 35 mm (niespodzianka też według założeń mają być) a Pilica ma być ostatnią linią obrony. Gdy wrogi samolot, pocisk lub dron będzie zmierzał nad celi komputery będą na niego już czekać z wycelowanymi działami aż będzie w zasięgu. Specnaz śmigłowcem też skrycie nie podleci a działka mogą też prowadzić ogień do celów lądowych. Każe stanowisko ogniowe będzie sterowane komputerowo a ludzie mają nadzorować i podawać amunicję (tak ten system pełen komputerów naprawdę istnieje i go kupiliśmy). Nie martwcie się, żaden celowniczy nie będzie z nerwów strzelał. Wielu zarzuca brak zdolności C-RAM a ja się pytam po ci i kto u lich trzyma samoloty na lotnisku w zasięgu artylerii wroga ? Ja sobie wyobrażacie odparcie ostrzału np z 10-15 dział lub więcej? Przykładowa nasz Krab ma szybkostrzelność na poziomie 6-12 pocisków na minutę. Jaki system odeprze atak na lotnisko 180 pocisków w ciągu minuty? Pięć minut ostrzału to około 900 pocisków (założenia maksymalne). Co się stanie jak wróg podciągnie 10 dział więcej? To już atak 300 pociskami na minutę.( takie lotnisko F-16 to przecież łakomy kąsek. Nieprzyjaciel na pewno nie da nam taryfy ulgowej). Biorąc pod uwagę powyższe uważam, że w relacji koszt efekt system Pilica w 100% spełnia postawione przed nim wymagania. Cały czas mówią o kompleksowej OPL a wydaję mi się, że część z nas przyczepia się do jednego elementu wyciągniętego z całości i by chciała strzelać do samolotów działami od pancernika, bo wielki kaliber i zasięg 40 km. Pocisk 23 mm przechodzi prze śmiglaka bądź samolot prawie zawsze na wylot (robi z niego ser). Tylko w amerykańskich filmach można się schować przed pociskami za samochodem. W prawdziwym życiu głupi pocisk 9 mm (pistoletowy) wystrzelony z PM 98 przechodzi przez auto na wylot i razi cel za nim (tak widziałem). Można schować się tylko za felgami bądź blokiem silnika (to jeśli chodzi o siłę pocisku 23 mm, samolot lub śmigłowiec nie jest dla niego przeciwnikiem)

rteds
środa, 6 grudnia 2017, 11:16

SAME BZDURY DLA DZIECI....naprawdę sądzisz że SPECNAZ będzie śmigłowcami leciał nad nasze bazy i lotniska? po co? to nie czasy IIWS. Najpierw te bazy i lotniska zaorają ci rakietami. Dopiero na samym końcu przyleci destant. Mamy XXI wiek i epokę rakiet a te 23mm nadaje się do strzelania do kaczek i wróbli. To stary, wolny system z równie starą amunicją. Nie nadaje się do zwalcznia rakiet. To kasa wywalona w błoto. Tak wiem, trudno to pojąć i można tupać nóżkami ze złości ale to typowy u nas przykład zakupu za ciężkie pi9eniądze przestarzałego systemu klepanego od lat przez nasze fabryki a raczej półmanufaktury.

Ktoś
środa, 6 grudnia 2017, 10:20

Dokładnie tak jest...popieram

WojtekMat
środa, 6 grudnia 2017, 09:49

Jesli Pilica ma być "ostatnim poziomem obrony" zaraz za hydrami to po co w takim razie montować na niej rakiety ? Ma obsługiwać 2 piętra ? Tak więc sama konfiguracja Pilicy pokazuje że dla Hydry nie ma tam miejsca. A narysować ładny obrazek z wieloma "warstwami" gdzie da się upchnąć swój produkt to nie sztuka.

Max Mad
środa, 6 grudnia 2017, 00:33

A Hydra stoi od lat i kurz zbiera.

JSM
czwartek, 7 grudnia 2017, 15:03

Hydra To już poziom wyżej. I kosztowo i efektywnie. Kto powiedział, że nie będzie? Nie wszystko od razu.

Podbipięta
środa, 6 grudnia 2017, 20:19

Pomyśl pan panie Max Mad.Za dwa lata wprowadzamy Pilicę.A Hydra jest gotowa?

Dociekliwy
środa, 6 grudnia 2017, 00:09

Kolejny "udany" zakup MON. Czy PGZ nie powinna rozważyć produkcji kolejnej perspektywicznej broni przeciwlotniczej opartej o niezapomniany wkm KPWT ?

GRAS
wtorek, 5 grudnia 2017, 17:23

Sądzę ,ze Pilica ma być skierowana do walki głownie z dronami. Więc do tego się nadaje po co kupować coś lepszego i droższego.

Podbipięta
środa, 6 grudnia 2017, 00:13

Szybującą bombkę też strąci i nie tylko to....

Over
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:22

Bo inne cele też trzeba czymś zestrzeliwać, więc zakup kilku systemów raczej będzie droższy niż jeden porządny np. MANTIS.

wera
wtorek, 5 grudnia 2017, 19:06

bo ma kiepską amunicję, zasięg...trudno to zrozumieć prawda?

box
wtorek, 5 grudnia 2017, 23:59

Te dzialka ( z podwojona iloscia wyrzutni rakiet i na pojazdach ) powinny zostac dokooptowane do baterii wisly i narwii jako zabezpieczenie przed dronami w liczbie przynajnniej 4 dzialek na jedna jednostke ognia ( trzy wyrzutnie ) w przypadku wisly i przynajmniej po jednym dzialku na wyrzutnie w narwii. Koszt pilicy przy kosztach wyrzutni w systemach wisla i zapewne tez narew jest minimalny. Ale to oznaczalo by ze do samej wisly potrzeba by 64 takich dzialek. W przypadku narwi w zaleznosci od tego ile wyrzutni bedzie w jednej baterii i czy podobnie jak w wisle beda podzielone na samodzielne jednostki ogniowe. Dodatkowo powinny zostac wyposazone w system ktory w przypadku namierzenia celu przez jedno dzialko informowal by operatorow pozostalych ze cel ktory chca namierzyc jest juz namierzony/ ostrzeliwywany aby w przypadku zmasowanego ataku nie dublowac ognia. Oczywiscie ostateczna decyzja nadal powinna pozostac dla strzelca, aby w razie potrzeby nadal mozna bylo ostrzelac jeden cel z kilku dzialek

Podbipięta
środa, 6 grudnia 2017, 09:23

Konieczne są też dla NDR....

Marzyciel
środa, 6 grudnia 2017, 12:39

Oby wreszcie dobór podwykonawców do tego projektu był transparentny, gwarantował w pierwszej kolejności najlepsze krajowe rozwiązania (także wspierające pplot) i eliminował "kolesiostwo" oraz zupełnie niepotrzebne i kosztowne działania CBA, jak to miało miejsce niedawno.

JASIO co wie
wtorek, 5 grudnia 2017, 23:30

wydłużyć lufy o 60 cm ubrać w kratownice stabilizującą ..wzmocnić zamki i konstrukcje armaty ..dać wzmocniony nabój o większym zasięgu do 7,5 km ( wersję.rakieto-pocisku posiadającego w pocisku dodatkowy system napędowy.,dokręcić do Groma dodatkowy moduł napędowy zwiększający zasięg do -9 km ( testowano te warianty dla wersji morskich tzw Błyskawicę przy projekcie Wróbel 3) na nośnik założyć składany teleskopowy stelaż z kompozytów z zmontowaną siatkę maskująca będąca zarazem daszkiem ...a Chłopaki z Lubawy wykroją taką siatkę na system że będzie pasować na każdy teren czy to przyrodniczy czy infrastrukturę miejską a będzie się rozkładać jak namiot samo rozkładający o radary się nie martwię bo są OK

BRZDĄC
środa, 6 grudnia 2017, 16:49

w/w system realizowany jest po to bo ciąg technologiczno/produkcyjny Tarnowa na tym stoi i w to wchodzą sprawy pracownicze/polityczne ..i przy okazji tzw wymierność zwana kosztem /efektem dla zakładu .. i mamy produkt na miarę naszego "misia"...wszak każda strata jest zyskiem.....jestem za poprawioną technologicznie i o parametry produkcją Pylicy tak jak pisał niżej "Jasio co wie"..a produkt który wyjdzie scdeował w przyszłości do formacji pomocniczych typu OT ....natomiast dla "ciężkich" wojsk strikte operacyjnych i obrony tzw infrastruktury krytycznej reanimowałbym ZSU-23-4 "Biała" z posadowieniem na podwoziu z T-72 oraz zarzuconych projektów Stalgmit-Sopel z możliwością lokowania na kadłubach "Rosomaka"

Wojciech
czwartek, 7 grudnia 2017, 14:36

A ktoś wie co z pozostałymi Szyłkami? Będą modernizowane do standardu Biała lub lepiej?

Miś na miarę naszych możliwości
wtorek, 5 grudnia 2017, 16:50

Za 750mln można by kupić po jednej jednostce ognia IRIS-T dla wszystkich naszych Os.

bredzisław
wtorek, 5 grudnia 2017, 18:58

przecież Pilica jest do innych zadań....Irisem będziesz do małego drona strzelał?

tak tylko pytam...
wtorek, 5 grudnia 2017, 23:03

Wszystkim krytykującym zadam jedno proste pytanie: czy chcielibyście znaleźć się we wrogim śmigłowcu będącym w odległości 4 km od Pilicy?

Tak po chlopsku
środa, 6 grudnia 2017, 04:25

Nie wysyła się Heli bez rozpoznania więc nie chciałbym być operatorem Pilicy. Druga sprawa na granicy zasięgu myślę że dobrze opancerzony Heli może przetrwać. 3 w takim wypadku operator Pilicy jest skazany na śmierć, za samo otwarcie ognia. Szansa dla takich systemów wg mnie jest jedynie zasadzka, patrz pkt1. Więc jeśli już to ten system powinien być mobilny choćby na jakimś pickupie a nie być taczkami które trzeba ciągnąć i nie manewrowac. Ciekawym rozwiązaniem byłby silnik elektryczny (dla śmigłowców nieistotne) lecz koszta pewnie by były spore. I ostatnie, zasięg zasięgiem a celność? Siła ognia? Szybkostrzelność? Zasobność amunicji? Takie systemy to wstyd, dobre były ale 30-40 lat temu gdyby miały strzelać w wietnamie i czasach pokrewnych. Wolałbym być wolnym strzelcem z dobrym manpadsem niż używać tego czegoś, chyba że ma to służyć jako KM przy natarciu :)

Luke
środa, 6 grudnia 2017, 02:36

Smiglowiec jak AH64E cie rozwali z 6-7 kilometruw, nawet nie poczujesz jak cie udezy. Ja nie rozumie tego systemu pilica i w czym to ma pomuce, moze beda strzelas w kaczki nie uzbrojone!

Max Mad
środa, 6 grudnia 2017, 00:25

A co spadnie na samą myśl że w okolicy 4 kilometrów się Pilica czai w krzakach?

[sic!]
środa, 6 grudnia 2017, 00:12

Na jakim pułapie?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama