Reklama

Rosyjskie śmigłowce szturmowe na wojnie w Syrii [ANALIZA]

19 listopada 2017, 15:39
Fot. mil.ru
Fot. Yevgeny Volkov/Wikimedia Commons/CC BY 3.0
Fot. mil.ru

Z perspektywy czasu wiadomo już, że jednym z celów pojawienia się nowych rosyjskich rodzajów uzbrojenia w Syrii była chęć ich sprawdzenia w warunkach bojowych. Broń testowana w warunkach konfliktu bliskowschodniego zyskuje na wartości i łatwiej jest sprzedać ją za granicę. Stało się to także udziałem najnowszej generacji śmigłowców uderzeniowych, o czym świadczy np. algierski kontrakt na Mi-28 i egipski na Ka-52. Konflikt w Syrii był/jest także wykorzystywany pod kątem zbierania doświadczeń bojowych i eksploatacyjnych dla obu typów maszyn oraz skokowego wzrostu nalotu załóg w warunkach wojennych - dla Defence24.pl pisze Marcin Gawęda.

Śmigłowce Mi-28N i Ka-52 pojawiły się w Syrii bez rozgłosu w marcu 2016 roku, a więc w chwili, gdy media całego świata pisały dużo o redukcji rosyjskiego zgrupowania w tej republice. Śmigłowce zostały przetransportowane „po cichu”, na pokładzie An-124 Rusłan.

Czytaj też: Manewr Putina - Jak "wyjść" z Syrii pozostawiając wojska?

Jak się powszechnie przypuszcza, zgrupowanie śmigłowcowe w Syrii wzmocnione zostało wówczas przez - co najmniej - osiem najnowszych śmigłowców uderzeniowych – cztery Mi-28N i cztery Ka-52. Wydaje się, że liczba śmigłowców nie została znacząco zmieniona, ewentualnie można założyć, że uzupełniono straty na przykład po rozbitych Mi-28N. Oglądając pojawiające się na materiałach wideo te same śmigłowce, identyfikowane po numerach bocznych, można dojść do wniosku, że prawdopodobnie nie ma ich tam (znacząco) więcej niż po kilka sztuk.

Fot. Yevgeny Volkov/Wikimedia Commons/CC BY 3.0

 

Trudno przywiązywać poszczególne typy śmigłowców do konkretnych obszarów, gdyż działają one w zależności od potrzeb operacyjnych, jednakże można wskazać, że w przypadku Mi-28N i Ka-52 głównym obszarem aktywności bojowej są pustynne obszary środkowej i wschodniej Syrii. Oprócz tego, co potwierdzają różnorakie źródła, w tym audiowizualne, śmigłowce te, zwłaszcza Mi-28N, pełnią służbę w bazie Chmejmim. Ich głównym zadaniem jest, tak jak innych maszyn, zabezpieczenie  startów i lądowań własnych samolotów i śmigłowców oraz pełnienie służby patrolowej w systemie ochrony/obrony bazy.

Do tej pory w wyniku katastrof utracono dwie maszyny typu Mi-28N.

12 kwietnia 2016 r. w rejonie Homs, w czasie nocnego lotu w trudnych warunkach atmosferycznych, rozbił się Mi-28N. Obaj członkowie załogi – doświadczony pilot major Andriej Okładnikow i szturman starszy lejtnant Wiktor Pankow z 487. Samodzielnego Pułku Śmigłowców z Budionnowska – zginęli. Śmigłowiec leciał w nocy, w nieznanym terenie, z użyciem gogli noktowizyjnych, prawdopodobną przyczyną katastrofy był błąd ludzki. Major Okładnikow był bardzo doświadczonym pilotem - miał za sobą wiele lat służby i wiele misji, w tym drugą wojnę czeczeńską, konflikt gruziński i aneksję Krymu.

Czytaj też: Katastrofa "Nocnego Łowcy" w Syrii

6 października 2017 rozbił się drugi Mi-28N. Także tym razem przyczyną była najprawdopodobniej błąd ludzki lub awaria techniczna (chociaż zestrzelenie przypisali sobie bojownicy Daesh). Śmigłowiec szczęśliwie przyziemił, po czym uszkodzony wiropłat został zniszczony ogniem własnym (stąd dym na miejscu katastrofy na amatorskich zdjęciach).

Czytaj też: Syria - awaryjne lądowanie rosyjskiego Mi-28

Niewiele wiadomo na temat organizacji jednostek śmigłowcowych, ale pewnym jest, że w Syrii funkcjonuje mieszana eskadra śmigłowców, z dowódcą w wysokim stopniu oficerskim (tzw. komesk) i całą strukturą przejętą z kraju. Z nielicznych wywiadów można wnioskować, że eskadra (dwie eskadry?) ma charakter mieszany, to znaczy skupia różne typy śmigłowców – prawdopodobnie wszystkie śmigłowce Armiejskiej Awiacji w Syrii. Co więcej, bardziej doświadczeni piloci, np. dowódcy eskadr czy ich zastępcy, mają za sobą duży nalot na starszych typach maszyn i w związku z tym mogą latać na różnych typach śmigłowców. Przykładowo, jeden z pilotów Ka-52 wspominał, że w Syrii latał także na Mi-8AMTSz, w zasadzie zamiennie. Jeśli chodzi o pilotów i szturmanów, to do Syrii trafiają przede wszystkim dobrzy i najlepsi – w ostatniej rotacji także ci, którzy uczestniczyli w „śmigłowcowej” części parady zwycięstwa na Placu Czerwonym.

Można założyć, że Mi-28 i Ka-52 używają w Syrii przede wszystkim rakiet niekierowanych, zazwyczaj S-8 kal. 80 mm, rzadziej rakiet kierowanych systemów Ataka i Wichr. Użycie działek pokładowych, potwierdzone np. dla Mi-28N, należy uznać za incydentalny – w rosyjskiej taktyce śmigłowcowej nie przywiązuje się do tego środka ataku zbyt wielkiej roli, preferując ostrzał z daleka i natychmiastowe odejście, ze standardowym odpalaniem termicznych nabojów zakłócających (flar). Nie wynika to z braku skuteczności armat 2A42 30 mm, ale z unikania zbytniego ryzyka – ostrzał z działek wiąże się zazwyczaj z podejściem do celu, a więc wejście w strefę potencjalnego zagrożenia, np. z przeciwlotniczej broni lufowej.

Czytaj też: Rosyjskie śmigłowce Ka-52 użyte bojowo w Syrii

W terenie pustynnym niezwykle skuteczne są Ka-52, które, w odróżnieniu od Mi-28N, wspominane były w komunikatach oficjalnych MO FR (na przykład przy okazji walk o Palmyrę). W tej chwili na wschodzie Syrii, gdzie toczyły się – i nadal trwają - ciężkie walki z Daesh o Dajr az-Zaur czy Mayadin, aktywne są przede wszystkim Ka-52. Śmigłowce Mi-28N i Ka-52 wykonują przede wszystkim akcje bojowe, także nocne, ale używane są także do rutynowej eskorty śmigłowców Mi-8AMTSz w głębi Syrii, najczęściej w niebezpiecznych rejonach.

Doświadczenia z Syrii wdrażane są w procesie szkolenia w kraju, dlatego można założyć, że działania śmigłowców w trakcie manewrów Zapad-2017, z użyciem śmigłowców rozpoznawczo-naprowadzających, to właśnie efekt konfliktu syryjskiego. Śmigłowcem obarczonym zadaniem rozpoznawczo-naprowadzającym jest maszyna prowadząca parę lub klucz (prowadzący). Wykrywa ona obiekty ataku, decyduje o taktyce ataku i przydziela cele dla innych maszyn (prowadzonych). Zdaniem autora konflikt syryjski potwierdził, że Ka-52 może spełniać tę rolę najbardziej efektywnie. Niedawno potwierdzono oficjalnie, w jednej z analiz MO FR, że śmigłowce Mi-28 i Ka-52 stosowane są nie tylko „[...] dla niszczenia czołgów, pojazdów opancerzonych i siły żywej przeciwnika, ale także do prowadzenia rozpoznania z powietrza [...]”.

Fot. mil.ru

Jeśli chodzi o bazy, z których operują Mi-28N i Ka-52, tak jak w przypadku innych śmigłowców, nie są one – poza Chmejmim - stałe. W zależności od potrzeb operacyjnych śmigłowce przebazowywane są w różne rejony Syrii. Przykładowo, w ostatnim czasie wszystkie (?) cztery Ka-52 operowały z bazy Kuweires (Kweres). Na amatorskim filmie wideo z połowy października widać, jak Mi-8AMTSz i dwa Ka-52 kołują na start (Kamowy zapewne stanowiły eskortę), natomiast dwa pozostałe Ka-52,w tym jeden ze zdjętymi górnymi łopatami, stoją na miejscu postojowym.

Warto na koniec wspomnieć, że działania operacyjne brygady WKS, w tym eskadry śmigłowców, w Syrii są prawnie utajnione. Tajne są wszystkie dane osobowe pilotów, włącznie z nazwiskami, które w wywiadach są fikcyjne, w wielu oficjalnych filmach, czy zdjęciach zamazane są numery burtowe śmigłowców, a treści publikowane w mediach i internecie przechodzą cenzurę.

Marcin Gawęda

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Jasio
środa, 14 lutego 2018, 22:38

Smigłowiec MI 28 N, w odróżnieniu od AH 64 Longb., nie nadaje się do lotów nocnych.

jl
poniedziałek, 20 listopada 2017, 15:45

Jeśli spośród 4 Mi-28N stracili 2 to jakby nie patrzeć współczynnik strat wynosi 50%. I jeszcze z "najlepszymi pilotami".

M
poniedziałek, 20 listopada 2017, 20:09

W ramach porównania - Amerykanie w starciu z całą wyposażoną i uzbrojoną na wzór radziecki armią Iraku, wtedy 4 na świecie, składającą się z weteranów 10-letniej wojny stracili jednego AH-64

pit
poniedziałek, 20 listopada 2017, 23:19

Jak na razie w Syrii największym przeciwnikiem Rosjan są oni sami i ich sprzęt. Dwa samoloty z Kuzniecowa rozbite w czasie 20 dni w bez akcji bojowej. Teraz 2 śmigłowce też z winy pilotów. Kolos na glinianych nogach. Problem w tym, że jak się nawet gliniany kolos przewraca to może wyrządzić szkody innym.

tip
środa, 22 listopada 2017, 14:04

jak na dwa lata misji i ponad 7 tys lotów bojowych to bardzo nikłe straty, dzis właśnie na morzu japońskim spadł amerykański samolot z 11 osobami na pokładzie, jak widać amerykanom wojny nie trzeba żeby sie porozbijali ...

Marek1
poniedziałek, 20 listopada 2017, 15:32

Co by NIE mówić, to Moskwa maksymalnie wykorzystuje szkoleniowo swój udział w konflikcie syryjskim. W zasadzie żołnierze wszystkich rodzajów broni brali lub biorą udział w działaniach bojowych, zwe szczególnym uwzględnieniem personelu sił powietrznych, specjalnych, żandarmerii i logistycznych. Nawet MW w ciągu ost. 3 lat wypływała o 70% więcej Mm niż w latach 2010-2013 w ramach osłony dostaw do Syrii(tzw syryjski ekspres). Oficerowie US Army z ciekawością podglądają np. taktykę ros. śmigłowców uderzeniowych jaką wymyślono i wypróbowano właśnie w Syrii na bazie doświadczeń również z Afganistanu. Obecnie działania dzienne Mi-28 i Ka-52, to patrole zadaniowe 2-4 maszyn wykorzystujących taktykę niskich lotów(50-100m) z duża szybkością w szyku ósemkowym(śmigłowce lecą sinusoidą z przecinającymi się w regularnych odstępach kursami). Pozwala to na wzajemne ubezpieczanie sie, duża powierzchnię objętą zasięgiem obserwacji, dublowanie środków obronnych(flary) oraz krótki okres przebywania nad atakowanym obiektem(zdarzają się przypadki użycia przez Daesh syst. MANPADS i częściej broni plot 12,7/14,5/23 mm)

Uczmy się
poniedziałek, 20 listopada 2017, 15:21

Analizując analizę Pana G można pokusić się o kilka wniosków: Ruscy testują sprzęt w dzień i w nocy (z nocnymi lotami to już lipa ze względu na archaiczna noktowizję), testują nowe rakiety ale strzelają wyłącznie z miejsca lub tak pokazują dla zmyły, na pewno rotują pilotów instruktorów żeby mogli przekazywać umiejętności młodzieży, co do numerów taktycznych, nie dajcie się robić w konia bo oni 50 maszyn mogą mieć z jednym, dwoma numerami taktycznymi. Co do taktyki to gooowno pokazali bo nie było żadnego oddziaływania przeciwlotniczego ze strony przeciwnej. Uważam, że wybierając szturmowca dla Polskiej Armii należałoby zaprosić Ruskie Biura Konstrukcyjne z Mi28 i KaXX celem porównania właściwości użytkowo-bojowych tego co chcemy kupić z tym z czym moglibyśmy ewentualnie walczyć. Tyle skromnych uwag. Co do taktyki, to Ruscy preferują system wypracowany i sprawdzony w Afganie, bo tam nie było lipy; talibany mieli i działka plot i Stingery.

w.
wtorek, 21 listopada 2017, 15:13

"zaprosić ruskie biura konstrukcyjne"... proszę Cię, Ty tak na poważnie?

olo
poniedziałek, 20 listopada 2017, 14:26

ruskie maszyny strzelają kiedy i jak chcą patrz zapad

Willgraf
niedziela, 19 listopada 2017, 18:40

jakoś zniszczenie podczas jednego ataku w Iraku w 1991 roku 28 śmigłowców Apache AH-64 przez stare rosyjskie szyłki nie powoduje i komentujących tylu pytań i uwag co u skutecznych maszyn MI-28 czy Ka-52...czy jesteście wstanie oceniać sprzęt po jego rzeczywistych walorach a nie po tym kto go wyprodukował ?

karol123
poniedziałek, 20 listopada 2017, 04:14

W operacji Desert Storm stracono tylko jednego AH-64 natomiast liczba ktra podajesz jest bliska ilosci Apache zniszcoznych w czasie drugiej wojny w Iraku -29 w tym 19 bojowych wliczajac 4 utracone na lotnisku w wyniku ostrzalu mozdzierzowego.

Lu
poniedziałek, 20 listopada 2017, 03:09

Z tego co wiem to zniszczony został tylko jeden AH64 pozostałe 27 uszkodzone wróciły do bazy. To dobrze świadczy o tym sprzęcie.

gh
poniedziałek, 20 listopada 2017, 00:38

Willgraf-jakoś zniszczenie podczas jednego ataku w Iraku w 1991 roku 28 śmigłowców Apache AH-64 Trudno żeby powodowało gdy -piszesz nieprawdę, myląc daty, ilośc utraconych maszyn (10-krotnie!) - w artykule nie ma o tym słowa, brak też porównań

binio
poniedziałek, 20 listopada 2017, 00:30

".czy jesteście wstanie oceniać sprzęt po jego rzeczywistych walorach a nie po tym kto go wyprodukował ?" Sugerowałbym zacząć od siebie i przestać notorycznie podawać zmyślone, naciągane fakty i teorie, jako prawdę. Do najsłynniejszej wpadki AH 64 doszło pod Karbalą, nie w 91 tylko 2003 roku. 2 maszyny stracone, blisko 30 uszkodzonych. Tyle maszyn wzięło udział w ataku. Cały kontyngent rosyjski w Syrii nie ma tylu maszyn. Gdy kiedykolwiek dokonają tak zmasowanych ataków, będzie można porównywać walory.

PolExit
niedziela, 19 listopada 2017, 18:31

Śmigłowce Szturmowe używane w większej liczbie, z taktyka i sensem - a nie bezsensem jak na ukrainie - są bardzo skuteczna i groźna bronią. Dlatego decyzja o zakupie KRUK-a jest właściwa, pod jednym warunkiem: kupienia po pułku dla każdej dywizji, czyli około 120 maszyn.

Jacek
piątek, 24 listopada 2017, 23:32

Warto wspomnieć o NATO-wskiej operacji Allied Force z 1999 roku, podczas której amerykańskie wojska lądowe rozmieściły w Albanii kontyngent 24 śmigłowców szturmowych AH-64A Apache. Miały one według Pentagonu zapewnić lepszą możliwość zwalczania czołgów i innej broni ciężkiej, niż samoloty szturmowe A-10. Apache nie wykonały jednak ani jednej (sic!) misji bojowej w ramach operacji Allied Force. Przyczyną tego były obawy Amerykanów przed silną serbska obroną przeciwlotniczą, szczególnie przenośnymi wyrzutniami pocisków rakietowych naprowadzanych na podczerwień. Jak później stwierdził przed Komisją Obrony Senatu USA generał Henry Shelton: "spodziewane korzyści z zaangażowania Apachy przeciwko rozproszonym siłom jugosłowiańskim w bardzo niebezpiecznym środowisku, nie równoważyły ryzyka dla pilotów"...

tak gadają
poniedziałek, 20 listopada 2017, 00:36

Nie wiem czy najbardziej doświadczeni piloci tam latają - część rosyjskich źródeł podaje, że latali tam prawie wszyscy piloci wojskowi, bo ministerstwo chce by wszyscy piloci nabrali doświadczenia bojowego i stosują tam krótkie rotacje by wszyscy się załapali. No albo, co jest z sensem - mają tam doświadczonych guru, pod których nadzorem ci z rotacji nabywają doświadczenia.

SZARIK
poniedziałek, 20 listopada 2017, 13:18

Śmigłowce szturmowe sprawdzają się w walce z przeciwnikiem , który nie posiada broni przeciwlotniczej , czyli takim jak powstańcy w Syrii. Gdyby powstańcy mieli jakąkolwiek broń plotn. , to ruskie śmigłowce zostałyby zestrzelone. W trakcie ćwiczeń w Polsce , Apache były wykrywane i "zestrzeliwane" nawet przez naszą archaiczną OPL. W starciu w przeciwnikiem posiadającym nowoczesną OPL , szturmowe śmiglaki muszą polec.

Marek1
wtorek, 21 listopada 2017, 00:02

SZARIK - nie przesadzaj człowieku. Dla dyletantów sam fakt namierzenia śmigłowca/samolotu = sie zestrzelenie, a to NIEprawda. Jesli chodzi o śmigłowce, to faktycznie na polu walki nasyconym syst. VSHORAD/MANPADS jest TRUDNO, ale to wcale NIE znaczy, że niemożliwe jest tam operowanie tą bronią. Pamiętać warto, że np. półaktywne pracujące rosyjskie Pancyr-1, które maja być postrachem wszystkiego co lata, świecą na ekranach jak LATARNIE i przez to są łatwe do neutralizacji chwile po włączeniu aktywnych funkcji radiolokacyjnych. No ale po co o takich sprawach pisać ... ;))

yaro
niedziela, 19 listopada 2017, 17:39

Brakuje mi w tej analizie czy te śmigłowce sprawdzają się bojowo czy nie, oraz na ut jest pełno filmów przedstawiających niszczenie kolumn pojazdów Daesh rakietami Wichr w czasie działań nocnych, rakiety niekierowane są używane do niszczenia punktów oporu wroga i jak podają źródła bezpośrednio z Syrii są bardzo skuteczne.

Davien
poniedziałek, 20 listopada 2017, 09:21

Yaro, takie filmiki jak ten ostatnio pokazujacy współprce USA z ISIS a który okazało sie że pochodzi z gry komputerowej?:))

zyg
niedziela, 19 listopada 2017, 22:44

Czy tak ciężko wam zrozumieć że dla poważnych mediów filmiki z you tube nie są wiarygodnym zródłem a ZWŁASZCZA te zamieszczane przez Russia Today czy rosyjski MON? O kadrach z gier komputerowych nie wspominając...

tak tylko... uzupełniam
niedziela, 19 listopada 2017, 21:25

Skoro 40 helikopterów odwróciło losy wojny to chyba się sprawdzają. A tak na poważnie: każdy nowoczesny helikopter szturmowy działajacy w srodowisku do jakiego został zaprojektowany sprawdza sie bojowo. Taktyka, rozpoznanie i oręż. Moze doczekamy sie solidnej i pozbawionej rusofobii analizy działąń w Syrii, czy to jednostek piechoty, oddziałów pancernych czy też lotnictwa.

AWU
niedziela, 19 listopada 2017, 17:25

Jeśli najlepsi rosyjscy piloci rozbijają maszyny to jest to pozytywny trend. Egipt zakupił Ka-52 po przejęciu "rosyjskich" Mistrali zbudowanych specyficznie pod ten typ śmigłowca?

polak mały
niedziela, 19 listopada 2017, 20:32

Mistrale nie są zbudowane pod Ka52, chodzi raczej o wyposażenie do obsługi, magazyny na uzbrojenie i części zamienne. Wszystko jest w standardzie sowieckim, więc Araby umyśliły sobie, że nie będą nic przerabiać, tylko kupią te ruskie złomy. Na Afrykę to w zupełności wystarczy, a wojny z Izraelem raczej nie planują, bo gdyby planowali, to pamiętaliby przecież, że dostali baty w każdej, gdy używali ruskiej broni.

PolExit
niedziela, 19 listopada 2017, 16:51

Cóż, wiadomo dzięki komu mamy uchodźców. Putin kalkuluje w prosty sposób - wojna produkuje uchodźców uciekających przed nią. Do Europy. Jednocześnie rosyjska propaganda wywołuje strach i fobie na ich punkcie, nakręcając ruchy antyimigranckie i izolacjonistyczne w Europie. Które podważają sens istnienia europejskiej wspólnoty. To co dzieje się na naszych oczach to kolejna rosyjska ekspansja na Europę. Tę z 1920 zatrzymaliśmy pod Warszawą. Ta, która miała mieć miejsce w latach czterdziestych ubiegłego stulecia, została początkowo uprzedzona przez Hitlera. Ostatecznie Rosjanie doszli do Łaby. Teraz obserwujemy kolejną odsłonę rosyjskiej ekspansji na Europę. Z powodu słabości militarnej Rosji, prowadzonej za pomocą uchodźców oraz mediów społecznościowych.

bender
poniedziałek, 20 listopada 2017, 13:27

Normalnie nie wierze, ze cos takiego napisales! Brawo. Pierwszy raz popieram Twoja wypowiedz 10/10!

JKK
poniedziałek, 20 listopada 2017, 08:26

W Syrii to ewidentnie usa i nasza paka. Na Ukrainie na odwrót nasza paka i usa, ale nie jestem pewny. Chętnie usłyszę dokładniejsze analizy

zyg
niedziela, 19 listopada 2017, 22:29

Twoją teorię potwierdza kalendarium kryzysu uchodzczego. Inwazja migracyjna na Europę nastąpiła po rozpoczęcia przez Rosję zbrodniczych bombardowań. Ironicznie zwrócił na to uwagę nawet brytyjski "Independent" obecnie własność rosyjskiego oligarchy Lebiediewa zresztą kolegi Putina z KGB. W przerzut nielegalnych migrantów z Afryki aktywnie zaangażowana jest rosyjska mafia czyli również rosyjskie służby.

yaro
niedziela, 19 listopada 2017, 21:47

naprawdę, ale jakoś nie dotarło do twojej świadomości, że po wyparciu PI z Syrii ilość uchodźców dramatycznie spadła ?? Takie komentarze sa dobre na mainstreamowe fora panie Polanski ale tu trzeba się więcej postarać.

ok
niedziela, 19 listopada 2017, 19:52

Nie wiem gdzie wyczytałeś, że Rosja jest słaba militarnie? Jak na razie łoi islamistów równo i zajmuje kolejne fragmenty Europy więc gratuluję twojego dobrego samopoczucia.

mm
niedziela, 19 listopada 2017, 19:31

1. Strach przed Ruskimi w Syrii jest tak wielki, że od 10 lat uciekają ludzie z Algierii, Libii, Libanu, Somalii itd. zanim jeszcze Putin pomyślał o wysłaniu swych szwejów do Syrii 2. Ofensywę Sowietów w 1920 roku "odparliśmy" po "zwycięskiej" wyprawie Kijowskiej z 1919, co prawda w rezultacie cudu 3. Uprzedzający atak Hitlera na ZSRR nastąpił bezpośrednio po "uprzedzającym" ataku na Polskę, Norwegię, Belgię, Holandię i Francję

inż.
niedziela, 19 listopada 2017, 19:24

A tych z Erytrei też wypędził Putin aby rozbili Unię Europejską? O tych z Bangladeszu już nie wspomnę.

Whiro
niedziela, 19 listopada 2017, 19:18

Coś w tym jest. Rosja cieszy się że USA wycofuje się z Europy. Dobrze przyczynia się temu Korea płn którą Rosja wspiera i dostarcza technologię. Rosja zaatakuje albo Ukrainę albo któryś kraj w inflantach lub może wchłonie Białoruś. Ale obstawiam atak na Ukrainę. Oczywiście dla naiwnych będzie wymyślona jakąś poważna przyczyna tego działania. Żeby zwolennicy np na tych forach przekonywali nas ze Rosja robi to dla naszego dobra.

bubu
niedziela, 19 listopada 2017, 22:47

rosyjskie śmigłowce mają swoją samoświadomość strzelają do kogo chcą i kiedy chcą, czasami nawet do swoich jak ostatnio miało to miejsce na ćwiczeniach ot taka sztuczna yntelygencja

AAK
poniedziałek, 20 listopada 2017, 12:05

bubu - wzór ściągli ze Szwedów , którzy ostrzelali wierze lotniczą do naprowadzania samolotów , więc nie dziw się że wzór wzieli z zachodniego państwa - najwidoczniej też chcą do tej zachodniej Europy nawiązać ?

As
niedziela, 19 listopada 2017, 22:08

W przypadku dobrych osiągnięć Rosyjskiego sprzętu, co nie dziwne w kraju nastawionym niezmiennie na wojnę od 1945 roku odzywają się w komentarzach wielbiciele zachodnich technologii sprawdzonych w folderach marketingowych i nijak im przetłumaczyć, że odrobina szacunku do przeciwnika jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

szmal
niedziela, 19 listopada 2017, 22:01

Kontrakt z Algierią to kontynuacja zakupów ogólnie sprzętu, Egipt powiązanie z Mistralami szerszy temat - nie wiadomo skąd takie opinie (zresztą nie tylko tu) że to zasługa pobytu w Syrii.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama