Reklama

Rosyjski most wesprze aneksję Krymu

23 lipca 2017, 12:07
Most Kerczeński

Rosjanie rozpoczęli kładzenie asfaltobetonu na moście przechodzącym nad Cieśniną Kerczeńską. Otwarcie tego mostu jest przedstawiane przez rosyjską propagandę jako ostatni akt "włączania" zaanektowanego półwyspu do terytorium Rosji.

Informacje przychodzące systematycznie z Półwyspu Krymskiego wyraźnie pokazują, że władze na Kremlu całkowicie ignorują protesty Ukrainy i działania krajów zachodnich sukcesywnie realizując plan włączania Krymu w skład Federacji Rosyjskiej.

Rosjanie zdecydowali również o zwiększeniu dostaw uzbrojenia i sprzętu dla krymskich jednostek wojskowych, pokazując, że nie zamierzają się wycofać z anektowanego, ukraińskiego terytorium. Proces ten próbuje się ukryć wskazując, że nowe uzbrojenie i wyposażenie dostają jednostki z całego Południowego Okręgu Wojskowego. W większości przypadków zaznacza się jednak wyraźnie, że część z tych dostaw zostanie przesłana również na Krym.

Czytaj też: Rosjanie atakują Krym z morza i z powietrza – w ramach ćwiczeń

Jak na razie dostawy te mogą się odbywać tylko drogą lotniczą lub morską, jednak już niedługo zostanie uruchomiona przeprawa lądowa prowadzona przez Cieśninę Kerczeńską. Ogromna inwestycja, jaką jest dziewiętnastokilometrowy most pomiędzy kontynentalną Rosją a Półwyspem Krymskim wkroczyła bowiem w nowy etap związany z kładzeniem po raz pierwszy asfaltobetonowej nawierzchni na jednym z jej już gotowych odcinków.

Most Kerczeński kluczem do Krymu

W ONZ jak na razie tylko Afganistan, Korea Północna, Kuba, Nikaragua, Syria i Wenezuela uznali Krym za legalną część Federacji Rosyjskiej. Rosjanie mają nadzieję, że to się zmieni po uruchomieniu przeprawy stałej przez Cieśninę Kerczeńską. Budowany tam most jest dla władz na Kremlu symbolem i w Rosji uważa się, że jego otworzenie będzie jednocześnie zakończeniem procesu włączania Krymu w skład Federacji Rosyjskiej. Rosjanie, działając metodą faktów dokonanych, chcą wykazać, że po tym momencie wszelka dyskusja na temat zajętego w lutym 2014 r. terytorium przestanie mieć sens.

To dlatego każdy postęp prac jest szeroko reklamowany w rosyjskich mediach. Ostatnim takim wydarzeniem było uroczyste rozpoczęcie kładzenia powierzchni asfaltowo betonowej („asfaltobetonu”) na pierwszym fragmencie mostu. Do tej uroczystości wybrano jeden pas dwustudwudziestometrowego odcinka przeprawy (leżącego wzdłuż czterech przęseł) - zbudowanego na wyspie Tuzła leżącej na środku Cieśniny Kerczeńskiej (która jest jednocześnie naturalnym elementem przeprawy).

Czytaj też: Rakietowy kryzys nad Morzem Czarnym. Niebezpieczne konsekwencje aneksji Krymu

O wielkości całego przedsięwzięcia może świadczyć fakt, że na pokrycie tych 220 m warstwą o grubości 6 cm potrzeba było około 400 ton asfaltobetonowej masy. Sam most ma mieć natomiast długość około 19 km. Należy dodatkowo pamiętać, że to, co położono, jest tylko podłożem dla właściwej masy asfaltowej. Ma ona zostać wylana, gdy konstrukcja całego mostu będzie już gotowa.

Rosjanie chwalą się, że skład kładzionego na przeprawie kerczeńskiej asfaltobetonu został specjalnie opracowany, by zwiększyć jego wytrzymałość i długowieczność w klimatycznych uwarunkowaniach regionu, gdzie będzie on wykorzystywany. Opracowano również technologię kładzenia asfaltobetonowej masy – w tym np. szybkość poruszania się wygładzających go walców drogowych oraz ilość przejść, jakie muszą one wykonać, by otrzymać najlepsze parametry kładzionej nawierzchni.

Na dzień 29 czerwca br. most przez Cieśninę Kerczeńską był gotowy w 70 proc., przy czym budowa betonowych podpór jest zaawansowana w 98 proc. Prace są realizowane równolegle na ośmiu odcinkach. Most ma być na pewno oddany do końca grudnia 2018 r. Zgodnie z założeniami ma on być przygotowany na przejazd na dobę 40 000 pojazdów (po dwóch dwupasmowych jezdniach) oraz 47 par pociągów (po dwóch torach).

Trasy kolejowe i drogowe biegną równolegle do siebie – przez większość trasy na oddzielnych podporach (ale tych samych fundamentach). By zabezpieczyć przepływ jednostek pływających przęsła „morskie” będą miały długość 227 m i będą wyniesione 35 m nad powierzchnią wody.

Zobacz też: SKANER Defence24: Ukraina poligonem doświadczalnym. Rosja marzy o "koncercie mocarstw"

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
zbigniew
niedziela, 23 lipca 2017, 22:15

ten most jest kładziony / budowany / na styku 2 płyt tektonicznych i eksperci wyrazali się krytycznie o tym projekcie.Ciekawe kiedy się zawali ??

marazm
sobota, 19 maja 2018, 12:05

Ale byś się cieszył ?

Boczek
poniedziałek, 24 lipca 2017, 16:04

Już 2 próby się nie powiodły. Raz lód, raz "pływający" grunt.

człowiek z L4
wtorek, 25 lipca 2017, 10:45

Cały most ma mieć 19 km, w tym cieśnina Kerczeńska to 4,5 km. Reszta to głównie mierzeja i wyspa Tuzła. Nawierzchnię [już] kładą na wyspie. A jak się ma właściwy most przez cieśninę (ça 25% całości) ?

Gall Anonim
poniedziałek, 24 lipca 2017, 13:09

Afganistan ma powody aby "nie lubić" Ruskich. Na dodatek obecnie rządzą tam władze nastawione prozachodnio. A jednak państwo to uznało Krym za legalną część Federacji Rosyjskiej. Czyżby Afgańczycy postrzegali całą sprawę "na trzeźwo" w przeciwieństwie do tzw. zachodu?

dim
poniedziałek, 24 lipca 2017, 18:55

Afganistan niewiele eksportuje, poza narkotykami. W transakcji łączonej pewnie sprzedał i uznanie Krymu.

AWU
środa, 26 lipca 2017, 04:30

Jak podała AP mała wpadka rosyjskiego zarządu dróg, kilka mies temu oficjalnie oświadczono iż ze względu na koszt budowanego mostu nie buduje się nowych dróg w całym kraju. Koszt szacowany obecnie na USD 4.5mld. Dla porównania koszt 50km systemu mostów i tuneli które połączyły Hong Kong, Macau i Zhuhai wyniósł USD 10mld Najdłuższy most ma 29.6 km. Porównywalną konstrukcją może być również most Konfederacji w Kanadzie aczkolwiek "jedynie" 13km lecz nad oceanem ... 13km nieprzerwanej wyspą długości wystawiony na atlantyckie sztormy. Jezdnie na wysokości do 60m aby umożliwić ruch morski. Koszt USD 1.1mld po uwzgl inflacji? Czas budowy 42 miesiące. Ale z drugiej strony całkowity koszt olimpiady w Vancouver to USD 7mld a w Soczi USD 51mld :)

LNG second (d. Nabucco first)
poniedziałek, 24 lipca 2017, 10:04

Jakoś od czasu aneksji Krymu Rosja stoi w miejscu gospodarczo lub nawet się cofa, a świat idzie do przodu. Taki dziwny zbieg okoliczności. Bitwa o rynek węglowodorów w EŚW dopiero się tak naprawdę rozpoczyna... Bitwa ktorej Rosjanie nie moga wygrać, a co najwyżej częściowo mogą obronić swoje pozycje...

Fun funów z USA
poniedziałek, 24 lipca 2017, 15:02

Tak się cofa, że jej rezerwy walutowe systematycznie przyrastają miesięcznie o kilka mld. USD (stan na dzień 07.07.2017 r. wg. tradingeconomics 412,2 mld. USD- np. miesiąc wcześniej było to 405,7 mld. USD), tak się cofa, ze Rosyjski Bank Centralny kupuje co miesiąc po kilka-kilkanaście ton złota (w ub. roku prawie 200 ton), tak się cofa, ze w 2016 r. została największym eksporterem pszenicy na świecie eksportując 23,5 mln. ton tego zboża, a np. w produkcji mleka (która wzrosła z 24 do 31 mln. ton) stała się "samowystarczalna", tak się cofa, że w kolejce po rosyjskie uzbrojenie ustawiają się kolejki chętnych a koncerny je produkujące mają zapewnione zamówienia na lata "do przodu", tak się cofa, że w 2016 r. pobiła kolejny postsowiecki "rekord" wydobycia ropy naftowej i kondensatu osiągając poziom 11,21 mln. baryłek dziennie, tak się cofa, że 1USD spadł aktualnie poniżej 60 rubli kiedy bezpośrednio po wprowadzeniu zachodnich sankcji kosztował ponad 68 rubli (a nawet przez pewien czas ponad 75). Itd. itd. Nie powiem, ze mnie te dane "cieszą" ale zachowajmy choć trochę realizmu i zdrowego rozsądku przy ocenie sytuacji. A Twoje komentarza w większości to zbiór typowego "myślenia życzeniowego" które (pomimo, iż dość spore grono innych "komentatorów" dzielnie Ci w nich sekunduje) na rzeczywistość w żaden sposób nie wpłynie. Najwyższy czas "stanąć na ziemi".

Polanski
poniedziałek, 24 lipca 2017, 12:35

Cofa to się Europa, trawiona wewnętrznymi konfliktami i napływem imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

rem
środa, 16 maja 2018, 15:34

Tak, to problem narastający

laesir
poniedziałek, 24 lipca 2017, 11:59

Tu widaćjak się cofa :) Rkordowy eksport silników rakietowych do... USA http://www.space24.pl/633933,sputnik-rok-rekordowego-importu-rd-180-do-usa

Helio
niedziela, 23 lipca 2017, 18:07

W 2012 roku byłem na Krymie. Ludzie bardzo przyjaźnie nastawieni do Polaków. Wszyscy tam mówili po rosyjsku.

awol
poniedziałek, 24 lipca 2017, 10:14

W Polsce również sporo ludzi zna rosyjski.

dimitris
niedziela, 23 lipca 2017, 23:37

A kto nie mówił w domu, z dziećmi, wyłącznie po rosyjsku, deportowano go z Krymu o pokolenie czy dwa wcześniej.

HEJ
niedziela, 23 lipca 2017, 18:06

Tak ogromny półwysep ważny jako militarnie strategiczny punkt , linia kolejowa jak i samochodowa będzie starannie pilnowany przed dywersją , wiadomo kogo ( usa , ukraina ) ? Na pewno padnie pytanie dlaczego te dwa państwa - odpowiedz jedna - im zależy nad destabilizacja półwyspu dla osób mieszkających na KRYMIE - nie zależnie jakim językiem mówią ?

zyg
poniedziałek, 24 lipca 2017, 16:51

Tylko dlaczego ponad 70 lat temu saperzy Wehrmachtu i robotnicy organizacji Todt potrzebowali jedynie 6 miesięcy aby zbudować ponad połowę mostu na Krym? Rosjanie most dokończyli ale uznali ostrogi wg projektu niemieckiego za zbędne, w rezultacie most runął następnej wiosny pod naporem kry.

Edii
poniedziałek, 24 lipca 2017, 23:57

Jakby te tereny były nasze polskie, to jak myślisz ile wieków byśmy budowali taki most? Przetargi unieważnienia korupcja itd

Ecco
wtorek, 25 lipca 2017, 00:13

Zdumiewające! W dzisiejszej Europie pełnej hałaśliwych "wartości" komunistyczny reżim bandycko zagarnia fragment wolnego niezawisłego państwa nawet wbrew obietnicom ich własnego prezydenta a ta wspaniała wzniosła Europa okazuje się być tylko sprzedajną wydmuszką cywilizowanego świata z gębą pełną wyłącznie pustych frazesów i zerem działań.

obalaczmitow
wtorek, 25 lipca 2017, 11:29

A co masz zamiar iść na wojnę? Jak widać sami Ukraińcy z tego dobrobytu zapewnianego przez komisarzy UE po podpisaniu porozumienia o umowie stowarzyszeniowej - setkami tysięcy wyjeżdżają do "najtańszej" pracy w Polsce a nie garną się do "odbijania" KRYMU. Rosja rozegrała tą partię szachów po mistrzowsku - tak musiałaby dalej utrzymywać kredytami i tanim gazem Ukrainę i podrzucać coraz więcej. A tak nie musi dawać żadnej zniżki na gaz za bazy na Krymie /bo Krym jest ich/ , utrzymanie Ukrainy zrzuciła na barki UE - która sypie kasę bo wyjścia nie ma jak ma zachować twarz. Krym Rosja odzyskała, sankcję ją zabolały ale nie jakoś straszliwie a interesy z takim państwem jak Rosja trzeba robić - bo UE nie może się od tak wypchać na taki rynek zbytu. I w Rosji taka bieda że mercedes właśnie stawia całą fabrykę pod Moskwą. A wojna z Rosją to nie najazd na kraje 3 świata - i wszyscy w NATO i UE zdają sobie z tego sprawę w przeciwieństwie do internetowych grajków tutejszego forum. Chcecie mieć drugą Syrię w centrum Europy - to naprawdę nic trudnego. Więc dla gorących głów - taka jest real politik a nie bajania z sufitu gimnazjalistów i licealistów. Szach mat. Europa to wielka tykająca bomba kredytowa - pompowana pieniążkami Banku Centralnego pożyczanymi na 0 procent. Skoro tak szybko się rozwija i tak jest świetnie to czemu TYLKO Niemcy mają nadwyżkę budżetową - a reszta przy zadłużeniu grubo powyżej 55% PKB / co stanowi granicę bezpieczeństwa zapisaną w ustawach/ - gdzie jeżeli kraj zadłuża się powyżej takiej wartości to jest to gospodarczo niebezpieczne - i proszę sprawdzić zadłużenie Włoch, Hiszpanii, Francji. Rosja nie gra na rok czy 2 - ona rozpisała ten plan na następne 20 lat. Bankructwo jednego kraju w UE uruchamia lawinę jakiej świat nie widział - jak przestaną płynąć dotacje na wszystko to się okaże jak to rynkowa gospodarka daje radę - jak sprzedaż Tesli i innych samochodów elektrycznych bez dopłat od Państwa.

anda
wtorek, 25 lipca 2017, 11:24

Masz rację jednym z zadniczych wartości tzw demokracji jest wolność narodów do samostanowienia ale to oczywiście nie dotyczy Rosjan

Moralność
poniedziałek, 24 lipca 2017, 03:25

Za Krym Rosja już staje się banitą cywilizowanego świata.

furman
niedziela, 23 lipca 2017, 17:09

nośność dostosowana do "białego konwoju" na T-90? swoją drogą filary mostu to wymarzony cel dla płetwonurków :)

dim
poniedziałek, 24 lipca 2017, 19:15

Już wykonywane są podwodne drony do jego ochrony.

Paweł
poniedziałek, 24 lipca 2017, 01:00

Smaczku dodaje fakt, że (o ile się nie mylę) Rosjanie samodzielnie nie poradzili sobie z wyzwaniami związanymi z budową mostu i ten zbudowały im Chińskie firmy : -)

zyg
poniedziałek, 24 lipca 2017, 22:21

Podczas pierwszego rosyjskiego ataku na Feodozję doszło do pierwszych zbrodni wojennych 2 ws ... Rosjanie wymordowali niemiecki szpital wojskowy wyrzucając rannych z okien... obóz sowieckich jeńców wojennych się zbuntował i uciekł wraz z Niemcami..

NN
wtorek, 25 lipca 2017, 10:17

O nie. Zdecydowanie wcześniej były masowe egzekucje cywili przez Wehrmacht w 1939, egzekucje jeńców (znów w wykonaniu Wehrmachtu) w Ciepielowie, Zambrowie czy Śladowie, masakra w Vinkt w Belgii, i można by jeszcze długo wymieniać.

Rain
niedziela, 23 lipca 2017, 15:32

JASSM-ER dosięgnie?

dk.
niedziela, 23 lipca 2017, 23:29

595 filarów... - JASSM'ów czy wystarczy ?

NN
niedziela, 23 lipca 2017, 19:39

Trzeba by odpalać znad Kołomyi. Czyli niestety, bez chociażby cichego przyzwolenia ze strony Ukrainy - nie sięgnie. Chyba, że uda nam się kupić kilka sztuk JASSM-ER w wariancie, jaki niedawno był tutaj opisywany. Albo Białoruś włączy się do konfliktu, i wtedy odpalimy JASSM gdzieś pomiędzy Pińskiem a Mozyrzem.

Sun
niedziela, 23 lipca 2017, 17:47

Nie sięgnie. Zostanie bez trudu wykryty i zniszczony przez S-400 na Krymie.

szajswaffe
niedziela, 23 lipca 2017, 17:41

Czy to aż taki ważny obiekt w ewentualnej wojnie? Czy tak z zazdrości chcesz pobroić u sąsiada który się buduje? Tylko zauważ, że ty mu możesz co najwyżej porysować karoserię, a on ci może cały domek zburzyć i zostawić jeszcze dziurę na jego miejscu. Czy warto?

Fun funów z USA
niedziela, 23 lipca 2017, 23:14

Jak to Rosja zbuduje most na Krym do koca 2018 roku? Przecież wielokrotnie na Tym szacownym forum liczni "znafcy" których nicki ze zwykłej litości pominę (jako towarzystwo wzajemnej adoracji wzajemnie się "stymulujące" wiedza kogo mam na myśli) udowadniali, ze jest to niemożliwe bo Rosja bankrutuje, nie ma już ani "miliona $$$" i głoduje tam 27 milionów osób a w ogóle nie ma takiej możliwości bo Niemcy (w czasie II WŚ) też już próbowali i im nie wyszło. A tu nagle co-most który ma kosztować ok. 3,5 mld. USD powstaje zgodnie z harmonogramem (choc jak pisały pewne media środki na jego budowę zostały-jak to ponoć w Rosji-rozkradzione) a pewnie znając "wagę" projektu zostanie ukończony przed terminem.

bender
poniedziałek, 24 lipca 2017, 19:10

Moje doswiadczenie z realizowaniem inwestycji w Rosji jest takie, ze zazwyczaj zbudowanie i wyposazenie tam czegokolwiek kosztuje conajmniej 2 x wiecej niz powinno, a poniewaz wola polityczna i propaganda wygrywa ze zdrowym rozsadkiem, to nawet jak cos oddaja na czas, to pelno jest niedorobek do tuszowania i pozniejszego poprawienia. Tak w ostanich latach bylo z olimpiada w Soczi, kosmodromem Wostocznyj, tak sie dzieje z przygotowaniami do FIFA World Cup 2018 i tak moim zdaniem bedzie tez z tym mostem. Skonczy sie na 5-7 mld USD gdzies kolo 2020 roku. Tak wiec poczekaj z otwieraniem szampana, az wybuduja. Nie mowie przy tym, ze inne kraje nie zaliczaja poslizgow czy niedoszacowan, ale w Rosji to regula, ze wszystko wychodzi drozej niz planowano. Brak transparetnosci wydatkow, korupcja i mafijne powiazania biznesu i polityki tylko temu sprzyjaja.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama