Reklama

Rosja: Przyśpieszenie w opóźnionym programie atomowych okrętów podwodnych

31 grudnia 2016, 09:47
„Siewierodwińsk”. Fot. mil.ru
„Alieksandr Newskij”. Fot. Siewmasz
„Jurij Dołgorukij”. Fot. mil.ru

Rosyjska marynarka wojenna poinformowała o planowanym na przyszły rok zwodowaniu dwóch nowych, atomowych okrętów podwodnych. Będą to „Kniaź Władimir” - nosiciel rakiet balistycznych typu Boriej-A i „Kazań” - uderzeniowy okręt typu Jasień-M. Ich przekazanie ma jednak nastąpić w 2018 r., a więc rok później niż planowano.

Informacja przekazana przez zastępcę dowódcy rosyjskiej marynarki wojennej wiceadmirała Wiktora Bursuka jest istotna, ponieważ w obu przypadkach mają to być pierwsze okręty w nowej, zmodernizowanej wersji. W przypadku okrętu "Kniaź Władimir" będzie to jednostka projektu 955A, w przypadku „Kazania” – projektu 885M.

Trzeba jednak dodać, że nie będą to okręty w pełni gotowe operacyjnie. Ich wprowadzenie do służby ma bowiem nastąpić dopiero w 2018 r., a więc o rok później niż wcześniej planowano. Jest to zgodne zresztą z ostatnią deklaracją ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu z 22 grudnia br., który składając raport prezydentowi Putinowi o nowych nabytkach rosyjskiej floty wojennej w 2017 r., nie wymienił pośród nich żadnego okrętu podwodnego.

Sam komunikat Bursuka pokazuje wyraźnie, jakie poważne problemy powstają, gdy programy zbrojeniowe są przeciągane w czasie. Okazuje się bowiem wtedy, że nawet przy seryjnej produkcji okrętów nie ma szans by utrzymać jednolitość konstrukcji. W ten sposób poszczególne egzemplarze jednostek pływających różnią się od siebie wyraźnie pomimo, że zostały opracowane na bazie jednego projektu. Powoduje to duże trudności przy tworzeniu jednolitego serwisu i systemu zabezpieczenia logistycznego oraz przy prowadzeniu szkolenia (nie ma możliwości wymieniania załóg).

„Alieksandr Newskij”. Fot. Siewmasz

Podobne okoliczności dotyczą nawet tak wielkich mocarstw, jak Stany Zjednoczone. Przykładowo, kraj ten budując dużą serię uderzeniowych okrętów podwodnych z napędem atomowym typu Virginia (zakłada się zamówienie nawet 48 takich okrętów) wprowadza już w tej chwili ich czwartą wersję (Block IV). Jednak u Amerykanów pierwsza wersja (Virginia Block I) składała z czterech jednostek, druga (Virginia Block II) z sześciu i trzecia (Virginia Block III) z ośmiu, natomiast u Rosjan praktycznie każdy okręt staje się zupełnie nową konstrukcją.

Jest to widoczne szczególnie w przypadku odpowiedników Virginii – rosyjskich okrętów uderzeniowych projektu 885 typu Jasień. Pierwsza jednostka tego typu – „Siewierodwińsk” (K-329) powstawała przez 11 lat (od 1993 r.) i przez to miała na pokładzie systemy przestarzałe już w momencie jej wprowadzenia do linii (30 grudnia 2013 r.). Jest to więc okręt unikatowy, stanowiący tylko bazę dla drugiego w serii - „Kazania” (K-561), którego budowa zaczęła się 24 lipca 2009 r. Dlatego posiada on prawdopodobnie zupełnie odmienne wyposażenie (w tym także systemy sterowania i dowodzenia). Stąd określa się go już jako typ Jasień-M (projekt 885M). Okrętów tych ma powstać w sumie siedem.

„Siewierodwińsk”. Fot. mil.ru

Podobne problemy Rosjanie mieli z nowymi boomerami. Ich pierwszy okręt podwodny z rakietami balistycznymi typu Boriej („Jurij Dołgorukij” K-535) był budowany przez 14 lat (od 2 listopada 1996 r. do 10 stycznia 2013 r.). Dlatego kolejne dwie jednostki („Alieksandr Newskij” K-550) i „Władimir Monomach” K-551), których budowę zaczęto w 2004 i 2006 r., różniły się wyraźnie od prototypu – chociaż nie otrzymały oddzielnego oznaczenia.

„Jurij Dołgorukij”. Fot. mil.ru

Różne będą także następne rosyjskie boomery. By uniknąć podobnych problemów, jak w przypadku pierwszych trzech Borei, Rosjanie na podobieństwo Amerykanów od 2012 r. rozpoczęli już budowę aż pięciu takich jednostek jednocześnie. Pierwsza z nich – „Kniaź Władimir” – otrzymała nowe oznaczenie (projekt 955A typ Boriej-A) i tego samego typu mają być pozostałe cztery okręty. Analitycy jednak wątpią, by przy ciągłych opóźnieniach tak ambitne zadanie udało się w Rosji zrealizować. Dlatego prawdopodobnie dwa ostatnie okręty otrzymają kolejne oznaczenie, co będzie oznaczało, że w serii ośmiu okrętów powstaną aż cztery ich wersje. Ten sam będzie tylko główny system uzbrojenia – 16 rakiet balistycznych typu Buława.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Urko
sobota, 31 grudnia 2016, 19:33

Taka uwaga na temat długotrwałości budowy okrętu „Siewierodwińsk”. Rzeczywiście budowa nie trwała tyle czasu ile wynosi różnica między datą rozpoczęcia budowy (1993) i wprowadzeniem do linii (2014). Jeśli jednak mówimy o zmianach w postępie technicznym to budowa „Siewierodwińska” obejmuje ponad 20 lat. Już pierwszą modyfikację projektu trzeba było przeprowadzić po wznowieniu prac w 2004 roku (8 lat przerwy). W 2011 okręt został przekazany do badań państwowych które trwały aż 3 lata i po ich zakończeniu i przekazaniu okrętu flocie w 2014 był on już uzbrojony w pociski "Kalibr" których nie było ani początkowym projekcie, ani w tym co te badania rozpoczynało. Tzn. że można chyba uznać, że okręt w czasie tych testów był nadal "w budowie". Podobnie jak później, gdy aż do 2015 przeprowadzano na nim dużo "ćwiczeń" z zakresu "ratownictwa", podwodnego dokowania jednostek ratunkowych, podwodnej ewakuacji itp. Prawdopodobnie poprawiano przy tej okazji jeszcze różne rzeczy...

ORP "Niezatapialny"
niedziela, 1 stycznia 2017, 00:19

Tylko teraz czekać, jak kolejne miliardy złotych zostaną tym razem zatopione w realizację podwodnej części programu zbrojeń IV RP, czyli mocarstwa Międzymorza...

Pim
niedziela, 1 stycznia 2017, 20:13

Tym bardziej, że tych 12-20 pocisków manewrujących "na pewno zmieni bieg wojny"..... Relacja koszt efekt znikoma, politycy mogą się pochwalić jak to bronią "uczciwych ciężko pracujących Polaków"....

Polanski
sobota, 31 grudnia 2016, 14:26

Amerykanie jednak maja lepsze - Tramp to udowodni .

Krzyś
sobota, 31 grudnia 2016, 13:28

Boriej-A będzie miał 20 (a nie 16) zmodernizowanych rakiet typu Buława. W zmodernizowanej Buławie wymienią materiał napędowy pierwszego i drugiego stopnia rakiety nowy o około 50 % bardziej wydajny (według danych rosyjskich), ponadto rakieta ma mieć poprawione charakterystyki i może w końcu poprawią niezawodność (obecnie jest to rakieta groźna zarówno dla przeciwnika jak i Rosji, bo może eksplodować tuż po uruchomieniu). Boriej-A ma mieć nowy reaktor, nowy sonar, nowe powłoki wyciszające itd. Dlatego jest to praktycznie nowa jednostka mająca mało wspólnego z prototypami 955.

Davien
sobota, 31 grudnia 2016, 15:39

Jest tylko jeden problem: kadłuby 955 i 955A sa identyczne pod względem rozmiarów, więc ciekawe co wyrzuca by wcisnąc dodatkowe 4 silosy i jak skompensują róznice wagowe Poczatkowo 955 miał miec tylko 12 silosów, ale udało sie umieścic 16 bo Buławy były mniejsze niz pierwotne pociski.. A co do Buławy to mógłbys podac skąd wziąłeś dane o tej modernizacji, bo jak na razie po pierwszych przeróbkach poleciał jej w dół zarówno zasięg jak i udzwig, a niezawodność wzrosła niewiele.

Buko
niedziela, 1 stycznia 2017, 17:47

Jeden Jasień = 32 Kalibry. Jeden Borei = 16 Buław z 96 głowicami. Niezła siła rażenia. A my z czym ? 50-letnie Kobbeny które nie wypłyną poza Zatokę Gdańską z powodu stanu technicznego i 32-letni Orzeł "remontowany" (czytaj : wycofany).

Davien
poniedziałek, 2 stycznia 2017, 10:36

Spójrz na rozmiary tych OP. Nasze Kobbeny jsa od nicg kilkukrotnie mniejsze i o wiele starsze. Jak chcesz porównywać rosyjskie OP to je porównuj z ich odpowiednikami z USA a tu juz tak różowo nie jest,: SSGN typu Ohio-154 Tomahawki block IV. SSBN typu Ohio- 20 Tridentów z nawet 240 głowicami, dodatkowo pociski manewrujące przenoszą wszystkie 688 i Virginie

Polanski
sobota, 31 grudnia 2016, 12:02

Zazbroją ich jak nic. My 8, a wy 48.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama