Remontowa z kontraktem na holowniki dla Marynarki Wojennej

21 czerwca 2017, 12:03
Fot. A.Nitka/Defence24.pl.
Fot. Remontowa Shipbuilding

Stocznia Remontowa Shipbuilding z Gdańska oraz Inspektorat Uzbrojenia podpisali umowę na budowę sześciu holowników dla Polskiej Marynarki Wojennej. Tym samym zakończył się spór prawny, dotyczący tego postępowania.

Pierwszy z holowników przekazany zostanie w 2019 roku, kolejne w kilkumiesięcznych odstępach. Wartość kontraktu, podpisanego 19 października wynosi 283,488 mln zł brutto, a termin zakończenia jego realizacji to rok 2020.

Czytaj więcej: Remontowa Shipbuilding otrzyma kontrakt na „Holowniki”?

holownik remontowa
Fot. Remontowa Shipbuilding

Sygnowanie umowy poprzedził spór prawny, dotyczący rozstrzygniętego w listopadzie 2016 r. przetargu na zadanie pod nazwą pn. Zabezpieczenie techniczne i prowadzenie działań ratowniczych na morzu pk. „HOLOWNIK”. Pod­pi­sa­nie tego kontraktu umowy możliwe było dzięki orze­cze­niu Krajowej Izby Odwoławczej, która cofnęła czynność Inspektoratu Uzbrojenia o unieważnieniu tego przetargu.

Czytaj więcej: "Nieusuwalna wada". Przetarg na holowniki unieważniony po raz kolejny 

Jednostki te mają być przeznaczone do prowadzenia prac holowniczych, ratowania uszkodzonych jednostek pływających, prowadzenia akcji poszukiwawczych i ratowniczych, przewożenia zaopatrzenia i ludzi, podejmowania z wody oraz transportu uzbrojenia torpedowego, a także mieć możliwość neutralizacji skutków zanieczyszczeń olejowych.

Nowe holowniki zastą­pią obec­nie eks­plo­ato­wane jednostki tej klasy, a także część innych okrętów pomoc­ni­czych polskiej floty. Zbudowane przez Remontowa Shipbuilding jednostki będą mogły być eksploatowane w trudnych warunkach hydrologicznych, na morzach niearktycznych. Jednostki będą posiadały zdolność do samodzielnej żeglugi przez 5 dób oraz możliwość przewozu ładunków o łącznym ciężarze 40 kN i uciągu 250 kN.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Ad_summam
środa, 21 czerwca 2017, 15:44

Przychodzi mi do głowy słowo... znowu...

st. chor
czwartek, 22 czerwca 2017, 13:44

".....Jednostki te mają być przeznaczone do prowadzenia prac holowniczych, ratowania uszkodzonych jednostek pływających, prowadzenia akcji poszukiwawczych i ratowniczych, przewożenia zaopatrzenia i ludzi, podejmowania z wody oraz transportu uzbrojenia torpedowego, a także mieć możliwość neutralizacji skutków zanieczyszczeń olejowych...." Wielu tu komentujących zapewne przeczytała tylko tytuł artykółu. Proponuję przeczytać całość zanim zacznie się komentować. Holowanie to będzie jedna z wielu funkcji tych jednostek, jedną z najwažniejszych będzie likwidowanie zagrożeń na morzu.

CB
czwartek, 22 czerwca 2017, 17:33

Ale jakich dokładniej "zagrożeń na morzu", skoro akurat tu (w przeciwieństwie do lotnictwa morskiego), mamy specjalistyczną i dość dobrze już wyposażoną służbę SAR (a oprócz MSPiR jest jeszcze PRO)? Obecne holowniki mają w zasadzie takie same możliwości i jakoś tych zagrożeń nie likwidują, tylko 99,9% czasu stoją na cumach.

PRS
poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 18:49

Mam nadzieję, że IU na wniosek MW ogłosi przetarg na PROJEKT kolejnych 6 jednostek pomocniczych - ale z wyższą klasą lodową L1 - mających możliwość zaształowania na rufie kontenera typu 1AA by ewentualnie móc wykorzystywać takie jednostki np. do operacji przeciwminowych (autonomiczne moduły zadaniowe w kontenerze) oraz ewentualnie być uzbrojony choćby w zdemontowanego Wróbla 2. Czyli prawdopodobnie musiały by być większe (dłuższe) niż obecnie zamówione (te mają być oparte o projekt z przed... 10 lat Centaura 2 który ma 30 m długości , 3875 KM, 45,8 T uciągu na palu. Strzelam, że tak między 45 a 50 m długości. Po co nam są wojskowe holowniki? Ano po to by były... Portal Morski pisze: ,, Niemiecki armator holowników Fairplay Towage (Fairplay Schleppdampfschiffs-Reederei Richard Borchard GmbH), po PRZEJĘCIU polskich od zarania przedsiębiorstw holowniczych ze Świnoujścia (Port-Hol) i z Gdyni (WUŻ Gdynia) oraz utworzonego w Polsce z udziałem kapitału zagranicznego (Porta Żegluga), zdominował rynek usług holowniczych w portach Gdyni, Szczecina i Świnoujścia. Operowanie w trzech portach polskich umożliwia mu elastyczne zatrudnienie floty holowników i ich relokację, zarówno "na stałe", jak i doraźnie, w zależności od potrzeb, pomiędzy portami, także między polskim wschodnim i zachodnim wybrzeżem. Zdarzają się oczywiście także "transfery" wewnątrz floty Fairplay pomiędzy portami polskimi i np. niemieckimi oraz holenderskimi. Dla przykładu holownik Uran ze Świnoujścia (zakupiony jeszcze przez Port-Hol) był już niejednokrotnie zatrudniany w innych portach. Pracował m.in. w niemieckich portach Mukran i Rostock." Więc dzisiaj cywilne, prywatne (NIEMIECKIE) holowniki są... a jutro ich nie ma. A potrzeby ,,strategiczne" są. W Świnoujściu odpowiedni zestaw holowników o dużej mocy i uciągu potrzebny będzie do obsługi gazowców zawijających do terminalu importowego LNG. Biznes biznesem a polityka polityką. Szczególnie, że terminal jednak narusza niemieckie interesy (i oczywiście także rosyjskie). P.S. nie wiem czy akurat dla tak małych holowników jak zamówione to nie jest nadawana klasa lodowa Lm1/Lm2

andy
środa, 21 czerwca 2017, 14:21

to chyba jakieś "holowniczki" do motorówek ... 6 sztuk w cenie jednego Caracala ...!!! - pytanie takie tanie holowniki czy takie drogie "francuziki" i dokręcanymi w Polsce kołami ... ???

Azza
czwartek, 22 czerwca 2017, 11:38

Czy ty właśnie porównałeś holownik morski do śmigłowca?

tom1
środa, 21 czerwca 2017, 14:05

Co teraz napiszą krytycy Inspektoratu eliminującego rzekomo prywatne podmioty?

Kurzciel
środa, 21 czerwca 2017, 17:30

Przecież ten prywatny podmiot uratowała KIO, gdyby nie ona, nic by z tego nie było. Rząd Beaty Szydło nacjonalizuje na potęge, ostatnio wymyślono nacjonalizację hoteli. MON idzie po linii polityki całego rządu, więc prywatne firmy zbrojeniowe w polsce mają problem tak, czy inaczej.

CB
środa, 21 czerwca 2017, 17:16

Może to, że nie udało się (choć bardzo długo się starano) znaleźć żadnych kruczków prawnych, żeby unieważnić ten kontrakt, więc z oporami, ale jednak go podpisano, żeby nie płacić kar?

brat
środa, 21 czerwca 2017, 16:34

to że jedna jaskółka wiosny nie czyni.

oszolom
środa, 21 czerwca 2017, 13:57

Duze wymagania jak dla holownikow, ale to dobrze. Parafrazujac żart. Federacja Rosyjska zzatakowała pokojowo pływające holowmiki RP. Holowniki odpowiedział ogniem rakietowym, torpedowym i działkami laserowymi, po czym odleciały w stronę Warszawy.... Ps. Ciekawe na ile się zanurzają ;)

Marcin
środa, 21 czerwca 2017, 13:19

Przynajmniej w holownikach będziemy mocarstwem...

Z prawej flanki
środa, 21 czerwca 2017, 15:21

Akurat holowniki są jednym z niezbędnych elementów zabezpieczenia, szczególnie biorąc pod uwagę stan naszej floty...

stary
środa, 21 czerwca 2017, 12:38

Brawo stocznia.

CB
środa, 21 czerwca 2017, 17:14

Hmmm... Niby należy się cieszyć, bo będzie w końcu coś nowego, ale... żaden z naszych obecnych okrętów nie potrzebuje pomocy holowników przy wejściu/wyjściu z portu. Nawet OHP manewrują samodzielnie, a jak przypływa gościnnie coś naprawdę dużego, to staje w porcie cywilnym (zazwyczaj na francuskim) i wtedy korzysta również z holowników cywilnych, a holowniki MW wożą wtedy dziennikarzy i oficjeli, żeby sobie popatrzyli i porobili zdjęcia... Czasami poholują pływającą tarczę artyleryjską na "poligon" i to większość ich zadań. Piszę o Oksywiu, ale w Świnoujściu jest zapewne podobnie. Oczywiście w razie jakiejś większej awarii czy odpukać katastrofy/pożaru, są potrzebne holowniki, ale te obecne spokojnie dadzą jeszcze radę, więc należy je zastępować stopniowo, a nie od razu wszystkie i budować 6 nowych. Za chwilę okaże się, że mamy więcej holowników niż okrętów stricte bojowych (w tym momencie by było zdaje się 6 na 6).

Sęp
poniedziałek, 26 czerwca 2017, 23:23

100% zgoda, co holować, jak już to chyba demobile na złom, żal ściska jak bez sensu wydaje się kasę na sprzęt, który ani na 1 cm nie przybliża nas do nowoczesnej armii. Były strzelające długopisy, pantofle sportowe, pierścienie, samochody wysokiej mobilności...bez najmniejszego opancerzenia, kolejne przeprawy inżynieryjne, za mld kupiono Pilicę, która nie ochroni żadnego lotniska, a teraz są i holowniki do cholowania ostatnich zużytych okrętów na złom. Geniusze zarządzają zakupami polskiej armii.

Seaman
środa, 21 czerwca 2017, 20:50

W Świnoujściu holowniki manewruja z okrętami typu Lublin

as
czwartek, 29 czerwca 2017, 13:15

NIKT NIE ZWRÓCIŁ UWAGI NA KLASĘ LODOWĄ TYCH JEDNOSTEK , A W PRZYPADKU ZIMY (a takie były gdzie holowniki Mar.Woj. utrzymywały prawie cały port w zdolnosci do przyjmowania statków) Mar.Woj. NIE POSIADA ŻADNEGO LODOŁAMACZA . TE HOLOWNIKI KTÓRE SĄ MAJA KLASĘ LODOWĄ L-3 tj. pływanie w drobno pokruszonym lodzie za lodołamaczem . NASZE NAJNOWSZE OKRĘTY WOJENNE MAJĄ TAKĄ SAMĄ KLASĘ L-3 - W PRZYPADKU ZIMY 100-LECIA NASZA Mar. Woj. JEST UNIERUCHOMIONA !!! - CZY TAM KTOŚ MYŚLI , ŻE ZIM JUŻ U NAS NIE BĘDZIE ?????????????????????????

kolo
środa, 12 lipca 2017, 13:47

L3 ? A skąd kolego AS masz takie wiadomości. Ja wiem, że na pewno nie ma L3 tylko wyższą. Prawdą jest że nie jest to lodołamacz.

kolo
środa, 12 lipca 2017, 13:31

Znowu pojawiły się opinie "specjalistów" z bożej łaski. Wiedzy zero ale ma najwięcej do powiedzenia. Zamówione Holowniki NA PEWNO NIE MAJĄ klasy L1 tylko wyższą ale nie są klasy lodołamacza.

cynik
środa, 21 czerwca 2017, 12:29

Ja się na tym nie znam, ale taka sterówka "stealth" czyli zwężająca się ku górze, chyba zapewnia gorszą widoczność niż te "tradycyjne" na jednostkach pomocniczych, mające okna odchylone ku dołowi.

marek
środa, 21 czerwca 2017, 15:54

proste rozwiązanie do "podglądania" burty jednostki do której się podchodzi ( oraz operacji np. podawania cum ) , eliminujące okna w dachu - które to są wiecznie brudne .

X
środa, 21 czerwca 2017, 12:28

Te holowniki powinny natyczmiast zasilić WOT w celu wzmocnienia ściany wschodniej

Tonio
środa, 21 czerwca 2017, 12:22

Prawdopodobnie zaraz pojawią się wypowiedzi o tym, że powinni budować okręty wojenne. Ja powiem wam tak... to bardzo mądra decyzja o zakupie holownikow. Biorąc pod uwage stan MW to powinni drugie tyle holownikow zamówić. (Trochę sarkazmu od rana ).

Marek1
środa, 21 czerwca 2017, 12:21

A CO maja te nowe holowniki ...holować ?? Siebie nawzajem ? No ale kolejne ćwierć miliarda PLN udało się wydać, NIE wzmacniając w żaden sposób potencjału bojowego WP/MW. Czekamy teraz na zbiornikowce, szalandy, motorówki, szalupy i inny "niezbędny" dla konającej MW sprzęt. Zamawiać WSZYSTKO, byle NIE bojowe jednostki. Jak się dobrze IU/MON postara, to uda się wywalić do śmieci kolejny miliard PLN i ponownie z dumą się ogłosi, że w kolejny rok wydano 100% budżetu MON. Ręce opadają ...

czarny bez
środa, 21 czerwca 2017, 12:08

Niemożliwe, naprawdę się udało? I to wbrew działaniom MON?

dropik
czwartek, 22 czerwca 2017, 09:39

pewnie w koncu się zorientowali że SMW czy inny panstwowy twór nie dadzą lepiej tego zrobic

As
czwartek, 22 czerwca 2017, 08:07

Taki remont to zajęcie dla naszej rodzimej stoczni na dziesiątki lat, a nie wiadomo czym będą przypływać w odległej przyszłości sojusznicze okręty z przyjacielską wizytą. Holowniki mogą się wówczas przydać.

bęcki
środa, 21 czerwca 2017, 16:21

holowniki ważna sprawa. wraki w służbie często trzeba holować

Tweets Defence24