Przedwojenne stopnie wojskowe na setną rocznicę niepodległości

6 listopada 2017, 17:53
Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP
Defence24
Defence24

Ministerstwo Obrony Narodowej przywróci przedwojenne nazwy stopni wojskowych. Z planów resortu wynika, że stanie się tak w setną rocznicę odzyskania niepodległości.

Według ustawy autorstwa Ministerstwa Obrony Narodowej, w wojskach rakietowych i artyleryjskich nazewnictwo poszczególnych stanowisk ulegnie zmianie. Szeregowego zastąpi kanonier, starszego szeregowego - bombardier, natomiast sierżanta - ogniomistrz. 

Z kolei "w oddziałach i pododdziałach dziedziczących tradycje kawaleryjskie" ministerstwo przewiduje zastosowanie stopni wojskowych:

  • nazwy ułan, szwoleżer, strzelec konny, huzar lub dragon w miejsce szeregowego (marynarza);
  • straszy ułan, starszy szwoleżer, starszy strzelec konny, starszy huzar, starszy dragon w miejsce starszego szeregowego (starszego marynarza);
  • wachmistrz w miejsce sierżanta (bosmana);
  • rotmistrz w miejsce kapitana (kapitana marynarki).

Mamy przecież 25 Brygadę Kawalerii Powietrznej, a także szereg jednostek kawalerii pancernych” – mówi „Rzeczpospolitej” wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk i dodaje, że zmiany nazw szarż wojskowych nie powinny generować kosztów, bo będą wprowadzane stopniowo. W uzasadnieniu ustawy czytamy, ze "przywracanie zwyczajów, odznak, oznak, nazw stopni wojskowych oraz nazw pododdziałów i oddziałów Wojska Polskiego z okresu niepodległego Państwa Polskiego" jest jednym z elementów kształtowania postaw patriotycznych wśród żołnierzy i w społeczeństwie.

Jak informuje gazeta, zmiany te zostaną wprowadzone po nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, której projekt przygotowuje MON.

PAP/D24

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 81
Reklama
s_ceptyk
sobota, 28 kwietnia 2018, 22:06

Ta zabawa ma kosztować 6 mln zł.

Losio
wtorek, 7 listopada 2017, 14:56

Ja do tej pory w książeczce wojskowej mam wpisane stopień bombardier nadany w 10.1995 r. a służyłem tylko w jednostce wartowniczej jednego z byłych już dywizjonów rakietowych OP Warszawy.

mar
wtorek, 7 listopada 2017, 09:12

ojojojo ale bałaganu CDN... czy już może wystarczy

say69mat
wtorek, 7 listopada 2017, 09:07

@def.24pl: Według ustawy autorstwa Ministerstwa Obrony Narodowej, w wojskach rakietowych i artyleryjskich nazewnictwo poszczególnych stanowisk ulegnie zmianie. Szeregowego zastąpi kanonier, starszego szeregowego - bombardier, natomiast sierżanta - ogniomistrz. say69mat: Kapral ... wyparował??? Nowatorstwo??? Kuriozum??? Babol???

emeryt
wtorek, 7 listopada 2017, 12:25

Bo kapral nadal będzie kapralem. Zmienią się nazwy dla szeregowych i sierżantów.

Podpułkownik Wareda
wtorek, 7 listopada 2017, 11:42

say69mat! "Kapral ... wyparował?". Otóż nic nie wyparowało, a tym bardziej, stopień wojskowy kaprala w wojskach rakietowych i artyleryjskich! Stopień kaprala (według tytulatury stopni podoficerskich i żołnierskich w artylerii - zatwierdzonej przez Ministra Spraw Wojskowych II RP z dnia 5 sierpnia 1919 roku) był w Wojsku Polskim w okresie przedwojennym, podczas wojny, w okresie PRL-u i jest do chwili obecnej. Zapewniam zdecydowanie: stopień wojskowy kaprala - nie wyparował i ma się bardzo dobrze.

chehłacz
wtorek, 7 listopada 2017, 10:52

może działonowy? albo lufmistrz :)

kowalskiadam154
poniedziałek, 6 listopada 2017, 20:14

Proponuję jeszcze przedwojenne mundury i przedwojenne uzbrojenie do kompletu dobrej zmiany w WP

fghjkl;kjhgf
wtorek, 7 listopada 2017, 09:06

ja proponuję przedwojenną selekcję do wojska i przygotowanie do słuzby czyli odrzucanie tego co dziś wchodzi do woja

axyz
środa, 8 listopada 2017, 11:21

Proponuję jeszcze dla szeregowca zmianę stopnia na - kosynier, a dla marszałka na - hetman wielki koronny.

ubawiony
wtorek, 7 listopada 2017, 13:48

czemu to ma służyć? czy przed wojną było lepiej?

MWlkP
poniedziałek, 6 listopada 2017, 19:40

Że tak się zapytam, to co? Zmiana jednostki i zmiana książeczki wojskowej? A może te stopnie będą tylko kurtuazyjne, w legitymacjach nadal będzie widnieć szeregowy? Poza tym.. ja chcę nowy sprzęt, chcę Homary, Kryle, MSBS - Grot, chcę wreszcie mundury (wydawanie mundurów zawieszone od początku 2017 roku, wszystko idzie dla WOT) to na czym służę buduje mój patriotyzm, to że jak będę ranny to będzie miał mnie kto ratować (poziom wojskowej służby zdrowia... ), a nie kosmetyczna zmiana mojego stopnia z szeregowego na bombardiera...! Chcemy sprzęt i umundurowanie które Nam się należy a trafia do WOT, a nie zmian stopni.

rerrererer
wtorek, 7 listopada 2017, 09:02

to sobie kup za swoje kase

mobilis in mobili
wtorek, 7 listopada 2017, 05:56

Gdyby większość istotnych problemów jakie trapią nasze wojsko została rozwiązana uznałby taki pomysł za pewną ciekawostkę,rodzaj zbędnej "komplikatoryki" dodającej jednak splendoru choć utrudniającej życie i niepraktycznej-jak galowy mundur ze złotymi pagonami i setką guzików,zapinek,eklerów etc... W obecnej sytuacji gdy kumulacja tych problemów osiągnęła chyba maksimum (choć zawsze może być jeszcze gorzej) coś takiego należy uznać za ponurą błazenadę, niepoważny cyrk, groteskową operetkę rodem z przygód Wojaka Szwejka w C.K.armi. Na 100 lecie niepodległości oczekiwałbym kompleksowego,realnego planu naprawy i modernizacji PSP w perspektywie-powiedzmy-dekady lub dwóch razem z harmonogramem wdrożeniowym.To byłoby godne uczczenie tej rocznicy. Tymczasem funduje się nam chocholi taniec z pawimi piórami w...to jest na głowie.W imię patriotyzmu oczywiście.

REal
wtorek, 7 listopada 2017, 11:43

Prawda i tylko prawda

DANY12-K
wtorek, 7 listopada 2017, 19:15

Mam pytanie może ktoś wie jak to się ma do stopni w NATO bo raczej trudno sobie wyobrazić żeby nasi sojusznicy uczyli się tak prostego słowa ja "wachmistrz". Więc skoro dla nich zostanie po staremu to reforma jest tylko - głupia

CO TU SIE DZIEJE
poniedziałek, 6 listopada 2017, 19:25

Co następne? Przywrócenie wyposażenia z roku 1918?

NN
wtorek, 7 listopada 2017, 18:53

Czemu w naszym kraju nie może być normalnie?

rozczochrany
poniedziałek, 6 listopada 2017, 19:19

Nie jest to dobry pomysł. Jak dla mnie trochę operetkowy. Wolał bym usprawnienie zakupów broni i amunicji, likwidację "dialogów technicznych" oraz usprawnienie systemu dowodzenia armią by był efektywny w czasie wojny.

Marek L.
czwartek, 16 listopada 2017, 22:08

Jako ciekawostka : ---- za PRL-u to TEŻ częściowo tak było. Byłem kiedyś studentem Politechniki Łódzkiej, studia moje rozpocząłem tam w tym nieszczęsnym 1968 roku, a Politechnika Łódzka miała wtedy w ramach tzw. Ludowego Wojska Polskiego "specjalizację" w dziedzinie Artylerii Przeciwlotniczej. W związku z tym, w mojej książeczce wojskowej (Kategoria: "A"), to ja miałem tam wpisany stopień wojskowy NIE "Szeregowy", a właśnie "Kanonier"....... ;-))

P.P.
wtorek, 7 listopada 2017, 02:23

Czy przywrócą też tradycyjne polskie gwiazdki dla oficerów: ppor. 1, porucznik 2, kapitan 3 gwiazdki ?

emeryt
wtorek, 7 listopada 2017, 12:27

To można zrobić rozporządzeniem na podstawie ustawy.

tak tylko...
wtorek, 7 listopada 2017, 02:23

Narody, które nie pielęgnują i nie szanują swojej tradycji tracą swoją tożsamość i siłę...

Zirytowany
wtorek, 7 listopada 2017, 10:58

Narody które żyją tradycją przestają istnieć albo biegają po dżungli z dzidami...

Polak
wtorek, 7 listopada 2017, 10:48

A narody , które zamiast realnie wzmacniać swój potencjał obronny zajmują się rozgrzebywanie historii i pierdołami tracą suwerenność i obywateli.

Jan
poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:48

Ustawa z 18 lipca 1924 roku uregulowała nazwy stopni szeregowych i podoficerów, a wzory stopni zostały określone rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z 7 grudnia 1925 roku. W grupie szeregowych wyróżniano: strzelca, ułana, szwoleżera, kanoniera i sapera. Do starszych szeregowych zaliczał się: starszy strzelec, starszy szwoleżer, bombardier i starszy saper. W składzie podoficerów znajdował się: kapral (żandarm, podmajster wojskowy), plutonowy (starszy żandarm, młodszy majster wojskowy), sierżant (wachmistrz, ogniomistrz, majster wojskowy), starszy sierżant (starszy wachmistrz, starszy ogniomistrz, starszy majster wojskowy - dużo tego było :)

Bren
wtorek, 7 listopada 2017, 18:05

„Mamy przecież 25 Brygadę Kawalerii Powietrznej, a także szereg jednostek kawalerii pancernych” – mówi „Rzeczpospolitej” wiceminister obrony narodowej " - mamy ale bez potrzebnych śmigłowców. Ale co za problem, wsadzi się ich na konie to i ułańskie stopnie wojskowe będą jak znalazł.....

ar
poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:35

super

22
poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:24

Czy naprawdę nie ma nic pilniejszego w MONozie do zrobienia w zakresie obronności?

ferwrrtjhgf
wtorek, 7 listopada 2017, 09:07

tak, sprzątać po ostatnich 20 latach

Bebe
poniedziałek, 6 listopada 2017, 20:48

Przecież już wszystko skończone teraz zajmuje się tylko takimi wisienkami na torcie.

gts
poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:23

Wielkiej Modernizacji ciag dalszy... chapeau bas, Messieurs.

zenek
poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:22

no tak, takie zmiany to specjalność AM. Szkoda, że nie sprzęt.

Cannon Rock
poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:16

Zajmijcie się kupnem sprzętu a nie pieczątkami. Mamy szkolenia z członkami NATO, jak sobie wyobrażacie, że jakiś Steve z Texasu będzie się uczyć wymawiać słowo Wachmistrz oraz o różnicy pomiędzy "Polskimi" stopniami? Chcecie wrócić do tradycji? to zacznijcie od siebie. Dawniej było coś takiego jak słowo honoru. Jeżeli mówię, że coś będzie to tak ma być a jak nie to dymisja. Np. Śmigłowce w Styczniu...

Oo
poniedziałek, 6 listopada 2017, 21:42

Właśnie. W MONie dużo mówi się o honorze, kształtowaniu właściwych postaw patriotycznych a jednocześnie mocno mija się z prawdą...

Maho
poniedziałek, 6 listopada 2017, 20:51

O NATO to masz pojęcie jak nasz obecny MONolit. W NATO są znormalizowane stopnie i niezależne od nazw w macierzystych armiach dlatego niedawno usunięto kilka stopni właśnie po to aby dostosować je do obecnych stopni NATO.

fghjkmjnh
wtorek, 7 listopada 2017, 12:33

komu się nie podoba to do cywila, służba....to służba !!!

Ponury Podatnik
wtorek, 7 listopada 2017, 13:45

Tego byście chcieli, rozbroić Wojsko i rozpuścić do domów? A może KUPCIE NOWOCZESNY SPRZĘT dla Wojska!?!?!

Zxcvb
poniedziałek, 6 listopada 2017, 18:16

Niepotrzebne zamieszanie, szczególnie przy zmianie stanowisk

wrona
poniedziałek, 6 listopada 2017, 23:41

Przed wojną to tak + - w niektórych rejonach kraju 85% lokali było analfabetami na pytanie kto wy są odpowiadali " my panie tutejsze " ten strzelec do nóg miał przywiązane kłosy zboża żeby wiedział która lewa, a która prawa noga. Taką Polskę mieliśmy z tymi stopniami i miesiąc walki, a potem 5 lat smuty , ale STARY CZŁOWIEK MOŻE , a może tylko chory.

jgdshkhf
wtorek, 7 listopada 2017, 07:16

Chyba w kraju twoich przodków tak było hen daleko poza europą mito klepanie

say69mat
poniedziałek, 6 listopada 2017, 23:35

@def24.pl: Według ustawy autorstwa Ministerstwa Obrony Narodowej, w wojskach rakietowych i artyleryjskich nazewnictwo poszczególnych stanowisk ulegnie zmianie. Szeregowego zastąpi kanonier, starszego szeregowego - bombardier, natomiast sierżanta - ogniomistrz. say69mat: Jak szaleć to szaleć, można by było na ten przykład zaczerpnąć z tradycji rzymskich legionów. Mielibyśmy wówczas konsulów, trybunów, pretorianów, centurionów, priorów, principies, hastati, buccinatorów i ... cornices. Ach .... co by się wówczas działo, splendor i sznyt.

db
wtorek, 7 listopada 2017, 09:31

A co by było, gdyby zaczerpnieto z tradycji husarii? Mielibysmy w armii towarzyszy. Apage satanas :)

Konvi
wtorek, 7 listopada 2017, 09:04

Słuszna koncepcja, tylko że mieszasz jak popadnie te określenia z czasów Rzymu, od sasa do lasa bez ładu i składu.

Viper
poniedziałek, 6 listopada 2017, 23:34

Super pomysł

Krek
wtorek, 7 listopada 2017, 10:13

Pudrowanie trupa, a nie super pomysł...

Pa
poniedziałek, 6 listopada 2017, 23:20

Żaden. W dowództwach NATO funkcjonują broszury pokazujące aktualne nazewnictwo i oznaczenia stopni wojskowych w poszczególnych krajach (które są w dużym stopniu ujednolicone w ramach Sojuszu). Po zmianach cześć dotyczącą POL będzie bardzo rozbudowana....

fweergre
wtorek, 7 listopada 2017, 09:07

tak jak rozbudowana do maximum jest strona logistyczna NATO, jedzonko, różne smaczki, etc etc

MP
poniedziałek, 6 listopada 2017, 23:13

Gdy to wszystko czytam, wzrasa we mnie poczucie, że podjąłem właściwą decyzję. Od kilku dni, po 19 latach SŁUŻBY dla RP jestem emerytem...38-letnim emerytem. Mój dorobek służbowy nie jest ogromny, bo nie każdy ma "wojskowe szczęście" lub wója generała. Udało mi się spędzić łącznie 3 lata na misjach (nie wojnach lecz misjach: UN, NATO, EU), zrobić jakiś kurs NATOwski, zdać angielski na poziomie 3333 (do pełnej 2 eksternistycznie, 3 po stacjonarnym kursie, na który wysłano mnie w ramach wyróżnienia, bo w KOSie nie miałem wymogu). Zdobyłem trochę doświadczenia, liznąłem świata, poznałem to i owo...i odszedłem na emeryturę. To jest naprawdę dziwny kraj... :)

bld
wtorek, 7 listopada 2017, 10:14

No dobra ale z powodu zmiany nazw stopni odszedłeś?

Saracen
wtorek, 7 listopada 2017, 08:47

To bardzo bogaty kraj. Przy około 16 milionach czynnych zawodowo (na 38 mln mieszkańców) stać go na 38 letnich emerytów. A za wszystko zapłaci elektorat 2 tys brutto. Wywoła się inflację, wzrosną ceny i zwróci z nawiązką, w postaci VAT, podwyżkę minimalnego wynagrodzenia.

Goral
poniedziałek, 6 listopada 2017, 22:38

I super brakuje czołgów to się reaktywuje husarię kraby są drogie to się z zamku pozbiera armaty i tak dalej Będzie swojsko

Podpułkownik Wareda
wtorek, 7 listopada 2017, 16:23

Jedynie słowo na marginesie, z pozycji byłego wojskowego. Zapowiedź MON-u, dot. przywrócenia nazewnictwa niektórych stopni wojskowych w wojskach rakietowych i artyleryjskich oraz "w oddziałach i pododdziałach dziedziczących tradycje kawaleryjskie" z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości - wywołała i nadal wywołuje skrajne emocje i opinie. Od hurraoptymistycznych do zdecydowanie negatywnych. A wiadomo już od dawna, że wszelkie skrajności są niewskazane. Pomijam już, zupełnie zbędne banały, typu: "narody, które nie pielęgnują i nie szanują swojej tradycji, tracą swoją tożsamość i siłę". Autor bądź autorzy tego rodzaju wywodów, mogą je sobie spokojnie darować. I zapewniam, że bez szkody dla naszego kraju, naszej tożsamości narodowej oraz siły i bezpieczeństwa państwa. To nie o to chodzi. Osobiście - podobnie jak wiele innych osób - uważam, że tego rodzaju zmiany nazewnictwa (tytulatury) niektórych stopni w Wojsku Polskim są zupełnie zbędne. Śmiało możemy pozostać przy obecnym nazewnictwie tych stopni. Zapowiadana zmiana nazewnictwa niektórych stopni wojskowych, z całą pewnością, niczego nie zmieni w wojsku. O to możemy być spokojni. Są naprawdę, zdecydowanie ważniejsze sprawy, niż zmiana nazewnictwa niektórych stopni wojskowych. I podkreślam, tego rodzaju zmiany, nie mają nic wspólnego z pielęgnowaniem i szanowaniem swoich tradycji oraz tożsamości narodowej. Szanować swoje tradycje narodowe, które niewątpliwie wymagają szacunku, można również bez tego rodzaju zmian nazewnictwa. A posiadane środki finansowe przeznaczyć na bardziej zasadne cele. Myślę, że w Wojsku Polskim takich celów i potrzeb nie brakuje. Nie znam opinii na ten temat żołnierzy, którzy aktualnie pełnią służbę wojskową. Ale intuicyjnie domyślam się, że jest ona tożsama z moją, bądź tylko nieznacznie różni się od mojej. No chyba, że jest ... zgoła odmienna od mojej, czego wykluczyć także nie mogę. Tak czy inaczej, otwarcie uważam, że przywracanie nazewnictwa niektórych stopni wojskowych w Wojsku Polskim, jest zupełnie niepotrzebne. To i tak niczego nie zmieni. Są sprawy - o wiele bardziej ważne i pilne. I na koniec, przy okazji zapowiadanych przez MON, zmian nazewnictwa niektórych stopni wojskowych w WP, proszę jedynie forumowiczów o nieprześciganiu się w pisaniu żartów i dosadnych dowcipów na ten temat. Dobrze, że w narodzie nie ginie poczucie humoru, ale bez przesady i z umiarem. Ja wiem, że te żarty i dowcipy, niejednokrotnie pisane z wisielczym humorem, są często przejawem ich bezsilności i bezradności. Ale podkreślam, byle z umiarem! Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda.

kaktus
czwartek, 9 listopada 2017, 01:52

Od XV wieku w polskiej artylerii działa były obsługiowane przez kanonierów. I komu to przeszkadzało? Od 1994 roku działa są obsługiwane przez szeregowych - dla mnie jest to nazwa stopnia wojskowego w piechocie... :)

Laik
środa, 8 listopada 2017, 01:29

Przyzwyczajony do wyważonych komentarzy Pana podpułkownika, nie czuje się zawiedziony. Gorąco pozdrawiam !

Bren
wtorek, 7 listopada 2017, 18:06

W sedno!

kris
wtorek, 7 listopada 2017, 11:19

Wprowadzmy jeszcze konie z Janowa zamiast czolgow i pegaza zamiast samolotow i smiglowcow.

dkdkdirr
wtorek, 7 listopada 2017, 17:36

I zamiast mundurowki kupić potrzebny sprzęt

Mirkuw 1104
wtorek, 7 listopada 2017, 11:06

CZOŁGI ZASTĄPIĄ TEŻ KONIKAMI , NO BO JAK KAWALERIA TO KAWALERIA! ,-)

Takeha
wtorek, 7 listopada 2017, 14:54

Jeśli dobrze pamiętam to próbowano już czegoś takiego - była jednostka kawalerii jako kompania reprezentacyjna WP. Niestety koszty utrzymania koni okazały się zbyt wysokie :)

PolExit
wtorek, 7 listopada 2017, 11:02

Widze ze calkiem sporo piszących niezadowolonych jest ze stopni II RP, a zachwyconych by było gdyby zamiast stopni Polskich były Rosyjskie albo Niemieckie.

CB
wtorek, 7 listopada 2017, 17:27

W tej swojej demagogi zaczynasz już gonić w piętkę i popierać bezsensowne pomysły tylko dlatego, że większość jest przeciw. Chodzi po prostu o to, że od samego mieszania herbata słodsza nie będzie, a jak na razie przez te dwa lata ciągle tylko mieszają, nie dosypując cukru wcale. To jest dokładnie tak samo, jak było w minionym okresie ze zmianami w każdym większym zakładzie czy fabryce. Gdy przychodził nowy dyrektor i przeprowadzał reorganizację, to zaczynał od przemianowania wszystkich wydziałów, oddziałów itp. I tak W-2 stawało się K-5, z S-3 powstawało P-7, K-3 to od teraz S-1 itd. Ale w środku oczywiście wszystko działało po staremu...

say69mat
wtorek, 7 listopada 2017, 15:52

Wachmistrz - (niem. Wachtmeister) – stopień wojskowy w kawalerii i żandarmerii odpowiadający sierżantowi innych wojsk. Rotmistrz - (niem. Rittmeister) - w Polsce funkcja rotmistrza pojawiła się w XV wieku, gdy po raz pierwszy w polskich dziejach użyte zostało wojsko zaciężne.

Max Mad
wtorek, 7 listopada 2017, 13:26

A wachmistrz jest stopniem wywodzącym się z języka Niemieckiego. I co, będziesz dalej popierał?

tylko pytam
poniedziałek, 6 listopada 2017, 21:46

Jaki to ma sens?

skipper
wtorek, 7 listopada 2017, 09:41

Komu to potrzebne .?Przecież to epoka dzieli te stopnie.Cofnijmy się jeszcze do stopni Marszałka.Naczelnika Państwa i będzie git

BBB
wtorek, 7 listopada 2017, 15:53

Można poddać rzeczowej i konkretnej krytyce politykę kadrową i zakupową MON (z czego indolescencja pierwszej i dyskusyjność drugiej wynika - to złożone problemy), jednak przekracza granice mojej percepcji krytyka tej decyzji - ani ona dobra, ani zła, nie kosztuje nic (a jeżeli to niewiele, nawet czasu na jej przygotowanie) - w końcu to tylko ... semantyka oparta o politykę historyczną. Dotychczasowy sierżant będzie tym samym człowiekiem, z tym samym zakresem obowiązków, tylko tytułował się będzie wachmistrzem. Jeżeli chodzi o część semantyczną - de gustibus est non disputandum, a wojsko - Pan karze, sługa musi (i tak ma być). Nie ma co więc dyskutować - jednym się podoba, innym nie. Zaś jeżeli chodzi o politykę historyczną, cóż można się z nią zgadzać lub nie. O ile pozostawię ją bez komentarza jako całość (w wykonaniu obecnej władzy), to podoba mi się ta decyzja. Sądzę, że będzie to wspierało realne dziedziczenie tradycji przedwojennych formacji, a może stanowić przyczynek do budowania poczucia odrębności i elitarności niektórych jednostek, jednocześnie nie czyniąc szkody. Nie rozumiem więc skąd u komentujących tak negatywne podejście do tego tematu.

tak tylko... uważam
wtorek, 7 listopada 2017, 19:15

@BBB " ...Nie rozumiem więc skąd u komentujących tak negatywne podejście do tego tematu...." Negatywne ponieważ jest to kompletnie zbędna zmiana, zmiana, która nic konstruktywnego nie wnosi, oczywiście poza bałaganem i kompletnie zbędntymi kosztami. "...będzie to wspierało realne dziedziczenie tradycji przedwojennych formacji..." tylko po co. Zamiast dyskutować o miodernizacji i unowocześnieniu Sił Zbrojnych, "para idzie w gwizdek" i spory, nawet nie historyczne.

FURMANN
wtorek, 7 listopada 2017, 10:35

Zamiast etatu kierowcy powinni wprowadzić nazwę FURMANN . Koni nie ma w wojsku a ma być strzelec konny - to dla czego nie FURMANN ?????

Gniocci
wtorek, 7 listopada 2017, 13:47

Furmann z Niemieckiego, lepiej Woźnica. Woźnica Stara.

As
wtorek, 7 listopada 2017, 22:36

To dobre posunięcie bo i sprzęt jest odpowiedni i grup rekonstrukcyjnych znaczna ilość. Jak się cofać to na całego. Poszedł bym dalej, w czasy odsieczy wiedeńskiej. Jakiś koniuszy by się przydał. Wykończymy potencjalnego wroga śmiechem.

Krek
wtorek, 7 listopada 2017, 10:16

Zajmują się pierdołami, marnują czas na niepotrzebne sprawy, a faktyczna modernizacja wojska odkładana w czasie. AM - ten z MON, pojęcia nie ma co robi. Ale o to właśnie chodzi, prawda?

fghjkl;';ploi
wtorek, 7 listopada 2017, 12:31

tak, od 1945 r

obser
wtorek, 7 listopada 2017, 09:57

Czy MON ogłosił już kontrakt na zakup koni dla strzelców konnych i kos osadzonych na sztorc dla pułków kosynierów ( oczywiście w polskich stadninach i fabrykach PGZ) . W polskiej historii byli onego czasu byli wojowie może cofnąć się do tamtych czasów.

R
wtorek, 7 listopada 2017, 12:20

Wyobrażasz sobie przetarg na takie kosy??? To by było dopiero coś. :)

echo
wtorek, 7 listopada 2017, 11:34

100/100

Alien
wtorek, 7 listopada 2017, 09:54

To już wszystko jasne. Kawaleria Powietrzna, po przywróceniu dawnych stopni typu ułan, huzar lub dragon, przesiądzie się na koniki. Dlatego PiS uwalił przetarg na śmigłowce. W ramach powrotu do tradycji okazały się po prostu niepotrzebne.

świeże powietrze
wtorek, 7 listopada 2017, 11:17

Stopnie powinny się nazywać ułan powietrzny, huzar powietrzny bądź dragon powietrzny.

Piotr
poniedziałek, 6 listopada 2017, 20:58

Wierzyć się nie chce...

Obserwator
poniedziałek, 6 listopada 2017, 20:58

Kolejny chybiony pomysł Ministerstwa Obrony. Powrót do przedwojennych nazw nie ma najmniejszego sensu i żadnego logicznego wytłumaczenia.

Adam
wtorek, 7 listopada 2017, 09:46

Jeszcze zamiast karabinów dać im szabelki. AM już całkiem odleciał.

Tweets Defence24