Programy Miecznik i Czapla zamknięte?

6 października 2016, 09:00
fot. M.Dura
Reklama

Z nieoficjalnych informacji, do których dotarł Defence24.pl, wynika że Inspektorat Uzbrojenia zamknął postępowanie dotyczące pozyskania okrętów obrony wybrzeża Miecznik i okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min Czapla. Oznacza to, że kolejny program zakupu uzbrojenia zostanie odłożony w czasie. Informacje o zamknięciu Miecznika i Czapli nie zostały na razie oficjalnie potwierdzone.

Jak na razie wiadomo jedynie tyle, że Inspektorat Uzbrojenia zamknął postępowanie Miecznik i Czapla, prawdopodobnie ze względu na to że członek powołanego do budowy okrętów nawodnych konsorcjum – Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni ma zostać sprzedany nieokreślonemu dużemu partnerowi zagranicznemu.

Decyzja jest według nieoficjalnych informacji wynikiem weryfikacji stanu budowy „korwety patrolowej” ORP „Ślązak”, po których miano podjąć określone ustalenia i przedstawić je ministrowi Obrony Narodowej do akceptacji. W propozycjach znalazła się ponoć informacja, że SMW została zaoferowana do sprzedaży pewnej stoczni zagranicznej.

Sprawdziły się więc przywidywania niektórych specjalistów, że powierzenie prac nad nowymi okrętami Stoczni Marynarki Wojennej skończy się kolejnymi opóźnieniami w rozpoczęciu programów okrętowych. I nie ma tu znaczenia, że SMW miała być jedynie podwykonawcą, a liderem konsorcjum jest Polska Grupa Zbrojeniowa z własnymi stoczniami, które mogłyby zrealizować to zadanie.

Teraz zaproszenia do programów Miecznik i Czapla zostaną kiedyś wysłane na nowo, a wyniki dotychczasowych konsultacji można w dużej części wyrzucić do kosza. Trzeba mieć tylko nadzieję, że nikt nie będzie próbował zmieniać wymagań taktyczno – technicznych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 74
Reklama
mity i fakty
piątek, 7 października 2016, 08:32

Jak to fajnie brzmi Miecznik oraz Czapla - ale na obrazku i tak dalej > Można by rzecz nic bez nas o was ! Ileż to nadzieji wywołuje ile sporów - a warszawa kpiny sobie urządzają i tyle w tym klimacie ? Niemoc po raz kolejny się kłania ! Ale jesteśmy w NATO ! Mówi wam to coś ????????

Kamillo
piątek, 7 października 2016, 08:22

Wg mojej opinii to polskie stocznie nie są w stanie zbudować tych okrętów z powodu braku odpowiedniej technologii ( skorupę jest najłatwiej zbudować ), przemysł stoczniowy właściwie nie istnieje został już dawno rozwalony. Ponadto w polskich stoczniach nie brakuje złodziei, którzy podpisują umowy na produkcję okrętów, biorą dużą kasę i nie wywiązują się z umów i przekładają termin wykonania w nieskończoność.

matbosman
sobota, 8 października 2016, 12:37

Co za bzdury? Polskie stocznie zatrudniają więcej osób niż przed 1989 rokiem, w większości (poza państwową SMW) są na plusie i mają pękate portfele zamówień na lata do przodu? O czym ty piszesz? Znów klasyka "Polska w ruinie"?

śledź bojowy
piątek, 7 października 2016, 12:20

No niezupełnie jest przecież Remontowa Shipbuilding koszyk zamówień mają na 4 lata do przodu łącznie zbudowali ponad 200 okrętów wojennych dla wielu krajów głównie na przestrzeni lat 70-90 dziś budują bardziej specjalistyczne chociaż i zwykłe statki też są w budowie np PSV i to X-Bow a nawet w ub roku wyszedł pierwszy X-Stern a to już jest naprawdę fajna konstrukcja a nie zwykła blacha. Także potencjał stoczniowy jest tylko potrzeba strumienia pieniędzy i decyzji. Osobiście uważam że gdyby rząd zamówił okręty dla MW w Remontowej to oni są w stanie te wszystkie okręty zrobić jednocześnie w krócej niż 2 lata.Tak jak wcześniej jednocześnie budowano 4 kadłuby dla jednego armatora. To jest kwestia prestiżu i dobrego zaistnienia w tym biznesie a takie prace dają lepszy efekt niż wszystkie targi i wystawy razem wzięte. Następny przykład kolego dlaczego w RFN Holandii itp krajach przy tak wysokich kosztach pracy i produkcji opłaca im się robić zwykłe statki np klasyczne 7 - 13 tyś T masowce i małe kontenerowce? Robią i sprzedają z sukcesami. Ale mają też własnych armatorów którzy zlecają im te budowy wszystko jest też dotowane z państwowej kasy bo oni wspierają swój przemysł morski. Natomiast nasi politycy głównie pod dyktando UE przez wiele poprzednich lat sukcesywnie zabijali nasze morskie aspiracje łącznie z rybakami bo to jest właśnie eliminowanie konkurencji. Dlatego dziś kiedy Polska zaczyna mówić o budowie HUBów o imporcie ropy i gazu z Iranu USA Norwegii i to wszystko na tankowcach zamiast rurami ze wschodu takie ożywienie morskiego znaczenia Polski wywołuje w Brukseli i Berlinie wściekłość. To jest cały kontekst osłabiania naszej MW i przemysłu stoczniowego.

mic
piątek, 7 października 2016, 11:42

ORP Kormoran powstał bez problemów w polskiej stoczni. Jeżeli chodzi o kondycję polskiego przemysłu stoczniowego to pod względem wolumenu produkcji jest drugi w UE. Stocznie świetnie poza tymi w których rządziła polityka i związki zawodowe.

demos
piątek, 7 października 2016, 08:08

A mialo byc wreszcie normalnie mielismy miec nowoczesna marynarke wojenn stocznie prod. Okrety wojenne a wyszlo jak zawsze zawiadlem sie na panu panie min.Maciarewicz

Obserwatir
sobota, 8 października 2016, 14:20

Czapla jest zbedna. PMW winna miec 1-2 okrety jak dunski Absalon (od razu dalekomorski okret wsparcia, patrolowiec i transportowiec w jednym, uzbrojony jak fregata-do misji NATO), 3 tralowce jak Kormoran, 5-6 okretow jak finskie Haminy (liczac razem z Orkanami) i 3 OP.

andrju
poniedziałek, 10 października 2016, 10:54

Po co nam OP ! - kilka miliardów na jednorazowy zwiad dla MJR? - jeden okręt - jeden cel - jeden meldunek i KAPUT... to już lepiej hurtowo drony z tesco

Afgan
czwartek, 6 października 2016, 12:49

Co do Stoczni MW, to po tym całym cyrku z "Orłem" i "Ślązakiem" to proponuje zakład ten ZAORAĆ, postawić w tym miejscu terminal kontenerowy albo nawet aqua-park, a przyszłe programy okrętowe powierzyć stoczniom NAUTA S.A. i Grupie Remontowa, które zrobią to o wiele lepiej, o wiele sprawniej i zapewne o wiele taniej.

Podbipięta
piątek, 7 października 2016, 11:31

Jestem za!

fzr
czwartek, 6 października 2016, 21:18

I tu popieram. Jest sporo prywatnych stoczni, co mogą to zrobić taniej i szybciej i lepiej

pracownik_IU
czwartek, 6 października 2016, 14:24

akurat nauta i GP to nie jest najlepszy pomysł, tam pracuje zbieranina z ulicy w SMW przynajmniej są fachowcy a że rządzący nie są w stanie podjąć żadnej konstruktywnej decyzji to sorki

Afgan
czwartek, 6 października 2016, 12:39

Miecznik i Czapla nie są nam aż tak potrzebne. Mamy dziesiątki ważniejszych wydatków na pokrycie braków i zaniedbań w armii. Podobnie jest ze śmigłowcami Caracal. Realizacja tych wszystkich planów na raz i tak NIE BYŁABY REALNA I TEGO NIE SZŁO WYKONAĆ, no chyba że 5 procent PKB by poszło przez kilka lat do MON. Nie rzucajmy się na 20 programów na raz, bo z tego nic nie wyjdzie. Realizujmy mniej ale konsekwentnie i skutecznie, powiedzmy 4 albo 5 projektów jednocześnie, a nie około 20 jak ma to miejsce w tej chwili. Proponuje zacząć w pierwszej kolejności od- 1. WISŁA 2. HOMAR 3. BORSUK 4. Dokończenie programów artyleryjskich, które się ślimaczą w nieskończoność (chodzi o programy KRAB, KRYL i RAK). 5. Poprawienie zdolności przeciwpancernych w zakresie nowych PPK, amunicji artyleryjskiej, czołgowej, a także lotnictwa śmigłowcowego (dozbrojenie Mi-24 i Głuszców), a także dozbrojenie Rośków (ZSSW-30). Jak już się z tym uporamy, to przejdźmy do następnych 5 programów, a tutaj bym proponował..... 1. Śmigłowce bojowe (KRUK). 2. Satelity zwiadowcze. 3. NAREW. 4. Okręty podwodne (ORKA) 5. Bojowe drony taktyczne. Następna transza, to dopiero wtedy 1. Śmigłowce wielozadaniowe. 2. Okręty nawodne, z tym że za sensowny uważam jedynie program MIECZNIK 3. Okręty wsparcia logistycznego. 4. Dodatkowe samoloty bojowe (za Su-22), czyli w praktyce kolejne F-16. 5. Drony MALE. Idąc takim schematem, mamy pewność że pieniędzy nie zabraknie, będzie ciągłość stabilnego finansowania i tak dalej. Warunek jest taki, że programy muszą być realizowane konsekwentnie i bez opóźnień.

Tom
piątek, 7 października 2016, 00:21

Zapomniałeś o kormoranów, niszczyciele min są w MW niezbędne.

mati
czwartek, 6 października 2016, 13:26

Afgan, jeśli rząd nie zleci budowy czapli i miecznika to co będą robić ludzie w stoczniach ??? Trzeba podtrzymywać zdolności przemysłu. To, że te polskie zakłady to banda opasłych związkowców to inna sprawa. Priorytety powinny dot. przede wszystkim sprzętu, który za chwilę trafi do muzeum i stracimy zdolności do realizacji określonych zadań. Do tego artyleria i OPL. Priorytety wg mnie to: Narew, Śmigłowce specjalistyczne, Kruk, Orka, Homar, BWP, Wyklepanie Kraba, Kryla, Raka. Ja uważam, że jest kasa na wszystkie programy. Skoro jest 20 mld zł ROCZNIE na 500+ to Rząd jest w stanie dofinansować budżet MONu kwotą kilku mld zł rocznie, a to spokojnie starczy na wszystkie projekty.

Alex
piątek, 7 października 2016, 02:46

Program musi być zrestartowany, niestety. Tak jak kuriozalnym był pomysł wspólnej platformy helikoptera do wielu odmiennych zadań tak kuriozalnym było postulowanie budowy najsilniejszych jednostek floty i okrętów patrolowych na tej samej platformie. Mieczniki powinny mieć większą wyporność aby dało rade wszystko co potrzeba tam upchnąć bez konieczności zawierania kompromisów (jak np. rezygnacja z rakiet manewrujących pionowego startu lub z hangaru dla śmiglaka). Czyli - fregaty rakietowe. Natomiast jeśli chodzi o patrolowe Czaple, to nie widzę powodu by miały być takie duże (a więc drogie). Na fanaberie budowania patrolowców ponad 90-metrowych mogą sobie pozwolić kraje, które JUŻ MAJĄ fregaty i niszczyciele w odpowiedniej ilości albo gdy są to kraje leżące bezpośrednio nad oceanem, więc potrzebują dużych jednostek offshore.

matbosman
sobota, 8 października 2016, 12:38

Ciekawe że Damen tak buduje i jakoś nie może się od zamówień opędzić?

DDt
piątek, 7 października 2016, 13:45

Dodam, że ciągle mnie nurtowało - skąd takie wnioski z analiz, by budować niemal bliźniacze konstrukcyjnie okręty do tak różnych ról. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku założeń do przetargu na śmigłowce.

Z Gdyni
czwartek, 6 października 2016, 12:28

SMW Gdynia ma zostać przejęta przez holenderski koncern stoczniowy Damen !!!! O sprawie w kuluarach mówi się od kilku dobrych miesięcy !!! Damen ma swój plan budowy okrętów miecznik oraz Czapla.

Extern
czwartek, 6 października 2016, 15:18

Czy to aby trochę nie podobna akcja będzie jak z Mielcem? Sprzedają tanio zakłady tuż przed powierzeniem im wykonawstwa intratnych państwowych kontraktów których wartość pewnie będzie przekraczała kwotę sprzedaży zakładu. Mielec zaraz po "sprzedaży" dostał kontrakt na Bryzy które już po sprzedaży zakładów obcemu kapitałowi bardzo podrożały. To coś jakby sprzedać własną restaurację za cenę obiadu który po tej sprzedaży w niej zamówimy.

Kamil
czwartek, 6 października 2016, 12:14

No i w końcu przyjrzycie na oczy. Nie stać nas na nowoczesną armię ponieważ pieniądze w Polsce są marnotrawione. Wszelkie przywileje slużb mundurowych, polityków, górników itd. to rocznie ponad 40 mld złotych. Wypłaty dla 700 tysięcy urzędników państwowych to rocznie ponad 11 mld złotych licząc że każdy z nich zarabia najniższą krajową. A premie kierowników, tabor samochodowy, tusz do drukarek, długopisy i papier? A koszty ogrzewania budynków, prąd itd.? Likwidując biurokrację i zostawiając ok. 150 tysięcy urzędników i likwidując przywileje mamy 50mld złotych rocznie na armię - chociażby na zakup samego sprzętu. Zakup 1000-1200 BWP, zwiększenia ilości Langust, Krabów, Kryli i Homarów o 150%, wymiana całej floty śmigłowców, nowe OP i Korwety w rozłożeniu zakupów na parę lat byłoby jak kiwnięcie palcem.

Gall Anonim
piątek, 7 października 2016, 07:38

A z drugiej strony mamy oszustwa polegające na wyłudzaniu podatku VAT. Co roku przez ten proceder budżet państwa traci ponad 16 mld złotych (i to jest tylko poziom tego co udało się wykryć organom skarbowym, w rzeczywistości jest to dużo więcej). Do tego oszustwa na podatku akcyzowym na kolejne 4 mld rocznie.

ZSMW
piątek, 7 października 2016, 12:11

Budżet MON to żołd i wysokie emerytury wojskowe przyznawane po kilku latach służby. Dla PIS jak i dla PO liczył się tzw. "dobrze wyszkolony (tj. opłacony) żołnierz (tj. oficer)", który może walczyć z samolotami, okrętami i rakietami przeciwnika "drzwiami od stodoły"!

woj
czwartek, 6 października 2016, 12:05

Kupić od Australii wycofywane OHP - są zmodernizowane i w bardzo dobrym stanie.

Piotr
czwartek, 6 października 2016, 16:24

Popiram ! Tez uważam że to okazja - zmodernizowane i uzbrojone a my mamy juz przeszkolony personel. To by załatwiło część potrzeb MW i utrzymało załogi do nadejścia nowych okrętów bo będą raczej później.....

zol
czwartek, 6 października 2016, 12:00

MOże Szwedzi kupią STOCZNIĘ pod A26? NIECH WRÓCĄ DO PROGRAMU SZEŚCIU KORWET , A NIE MiECZNIKÓW I CZAPLI-OCEANICZNYCH NISZCZYCIELI MIN Z FUNKCJĄ PATROLOWANIA.

xcv
piątek, 7 października 2016, 12:02

MW nie potrzebuje pływającej mydelniczki, która nie jest w stanie udźwignąć śmigłowca na swoim lądowisku.

Boot
czwartek, 6 października 2016, 11:56

Kolejna koncepcja stworzona przez rząd PO sypie się jak domek z kart. Tyle warte były ich "reformy". Niestety ale prawda wychodzi dopiero po czasie.....

jo
czwartek, 6 października 2016, 17:48

Dla "...niektórych specjalistów.." SMW winna tez jest załamania pogody,suszy i innych klęsk min.żywiołowych. Afgan "...nam nie jest potrzebna specjalistyczna stocznia.." to znaczy komu?? Naucie lub GSR ? Dlatego tak boicie się tej SMW? Tak po prawdzie ( nie da się ukryć) to jesteście nieżli w produkcji małych "konserw" Powietrze zawinięte w blachę (kadłub) plus maszynownia.

gegroza
czwartek, 6 października 2016, 23:37

kompromitacja

Michał
czwartek, 6 października 2016, 11:37

To jest gwóźdź do trumny sił nawodnych MW RP. Koncepcje Miecznik/Czapla nie były najlepsze ale gwarantowały wejście do służby okrętów zanim się posypią OHPy i Kaszub. Teraz już nie ma na to szans, czas jest nieubłagany...

Luke
piątek, 7 października 2016, 16:34

Mysle ze NATO powino zmuszac czlonkuw do budowani i kupywania nowego sprzetu jak sie jet czlakiem. USA, Francia, Wlochy,Niemcy zawsze maja cos nowego a my jak zawsze bieda z nedza!

say69mat
czwartek, 6 października 2016, 11:20

@def24.pl: Programy Miecznik i Czapla zamknięte? say69mat: Ewidentny brak wyobraźni w dziedzinie planowania i realizacji fundamentów polityki obronnej potrafi się okrutnie zemścić. Tym bardziej, że nie powinien być żadną miarą kwestionowany potencjał jednostek nawodnych floty, jako istotnego elementu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Tarczy dla Polski. Chyba, że Klonowa ma nadzieję, że w przypadku zagrożenia na Bałtyku, z automatu objawi się zespół sojuszniczy okrętów klasy DDG. Tym samym przejmując ciężar obrony granicy morskiej naszego państwa. Obawiam się, że może być to myślenie w kategoriach wybitnie życzeniowych. Dlaczego??? Mogą się ciutkę ... spóźnić, i będzie pozamiatane. Z bazy w Rota podróż drogą morską do Gdańska wymaga pokonania dystansu, banał ... 2123 nm /nautical miles/. Co przy prędkości 25 w /węzłów-knots/ zajmie 3 dni i 13 godzin. Ile czasu zajmuje pokonanie dystansu 2123 nm przez pociski systemu Kalibr???

Leon
czwartek, 6 października 2016, 17:05

A co w zamian, nic ? Macierewicz ma być tym co ostatni gasi światło ? Co z wydatkami na poziomie 2 % PKB ? Oszukujemy NATO ?

x
piątek, 7 października 2016, 00:18

nieee nic, tylko mundury dla OT inspirowane sortami żołnierzy wyklętych, tysiące kabur do Vista, przekroje, naboje dymne i oświetlające !!! - i co, zatkało kakało ?

myb
czwartek, 6 października 2016, 22:31

SMW rozwalano tak samo jak reszte Polskiego przemysłu. I dlatego jest do niczego . To lata "pracy" zeby sprzedac np panstwpwej francuskiej DCNS. I skladac Scorpene. Latami rozwalano ale na rezultaty jakiegos programu oczekuje sie rok....

Plush
czwartek, 6 października 2016, 16:44

W Polsce się nic nie opłaca. Nie chce się. Polskie jest do du..., łatwiej sprzedać i uniknąć odpowiedzialności zgodnie z prawdą łatwiej zburzyć niż zbudować. MON=Mizerota i żenada a wmawia się nam że jest ok. Jesteśmy bezp. Itp. Bełkot głęboko wierzących W NATO.

bolo
czwartek, 6 października 2016, 10:50

To nie jest tragedia. Dozbroić Ślązaka i jednego OHP i na misje NATO wystarczą. Znacznie ważniejszy jest zakup nowych okrętów podwodnych.

=t=
czwartek, 6 października 2016, 13:36

Zgadza się. Wobec braku dużych ON, nie ma tragedii, dozbrojony Ślązak i świeżo wyremontowany OHP dają nam krótki oddech, a warunki bałtyku i fakt posiadania NDR jednoznacznie wskazują na OP, także jako środek skrytego rozpoznania na rzecz NDR.

Katastrofa
czwartek, 6 października 2016, 11:30

Czy ty widziałeś, żeby program Orka był jakoś przyspieszany, z tego, co widać wręcz przeciwnie. Będzie przesunięty na koniec przyszłej dekady.

DA
czwartek, 6 października 2016, 10:43

Obawiam się, że wojska operacyjne zostaną wkrótce całkowicie zastąpione przez WOT. SP nie dostaną nowych samolotów, ponieważ WOT będzie miało własne lotnictwo oparte o aerokluby. Teraz okazuje się, że MW nie dostanie nowych okrętów, a WOT prawdopodobnie nawiąże współpracę z klubami żeglarskimi. Wkrótce okaże się, że WL nie dostaną nowych BWPów z uwagi na fakt, że WOT będzie dysponowała własnymi pickupami. Na koniec WS w całości wejdą w skład WOT. I tak zakończy się proces modernizacji naszej armii. Nie będzie nowych okrętów, samolotów, czołgów i systemów artyleryjskich. Za to będą liczne WOT, a rząd będzie miał kasę na 500+.

kokos
czwartek, 6 października 2016, 16:52

i na przywileje wszystkich na państwowej posadzie - zapomniałeś dodać.

Emeryt z Intelligence
piątek, 7 października 2016, 10:38

Wreszcie mądra, dojrzała, odpowiedzialna decyzja. Śniących o mocarstwowości morskiej Polski trzeba obudzić. Powtarzam po raz kolejny, MW ma bronić wybrzeże a nie morze. A wybrzeża bronić będą NDR-y i piechota morska ( Brygada Obrony Wybrzeża). Ewentualne funkcje patrolowe ma pełnić Straż Graniczna, której małe okręty patrolowe nie mają walczyć tylko obserwować i uciekać. Tę funkcję można powierzyć dronom, produkcja których powinna być dla nas szansą wejścia w niszę rynkową. Drony rozpoznawcze i bojowe. Mam nadzieję ,że pracujemy już nad projektami dronów podwodnych, do rozpoznania i zwalczania min? Jak nie mamy na to pieniędzy, to szkólmy do tej roli morświny. OP to dzisiaj MISTYFIKACJA. Na szczęście przymocowane do nabrzeży nie toną. Ale ich utrzymanie kosztuje,a załogi ulegają deprawacji bezczynnością. Czy ktoś wie jakie zadania ma jednostka w Słupsku? Do czego będzie przydatna FORMOZA? Kogo i czego uczy Ośrodek w Ustce? Co rozpoznaje ośrodek w Gdańsku? Jaki procent studentów stanowią żołnierze w AMW? 3,4,5 %? Jak to się uporządkuję, czyli zlikwiduje, to starczy na następną baterię lub dywizjon rakiet. Oczywiście kompania honorowa MW powinna zostać. Jak by wyglądały zaślubiny z morzem?

ja
sobota, 8 października 2016, 14:48

Popieram , Polski bronimy nie Bałtyku. Po co nam morze?

janek
piątek, 7 października 2016, 22:34

Popieram, jak Marynarka to tylko konna (część stroju jeźdźca) :-))), bo Bałtyk to ,,jezioro operacyjne'', przestrzeliwane pociskami rakietowymi i ,,przelatywane'' samolotami. I jeszcze te rojenia o o.p. z pociskami manewrującymi !!!. Zaoszczędzone pieniądze na o.p. i duże jednostki nawodne, przeznaczyć na zakup większej ilość pocisków manewrujących bo to zwiększa, w sposób natychmiastowy czynnik odstraszania agresora.

Tom
piątek, 7 października 2016, 17:40

Powiadasz że MW ma bronić wybrzeża a nie morza tak ? A czy słyszałeś może że Polska posiada np. wyłączną strefę rkonomiczną na Bałtyku ? A słyszałeś że Polska posiada działkę na Pacyfiku o powierzchni ok. 100 tys. km2 to jest wielkość odpowiadająca jednej trzeciej powierzchni kraju, na której dnie zalegają duże złoża metali szlachetnych. Słyszałeś o tym może ? Emerycie nie gniewaj się ale tak bredzisz że nie sposób dyskutować z Tobą poważnie. Nie zabieraj głosu w sprawach o których nie masz pojęcia.

Panxy
piątek, 7 października 2016, 15:40

Popieram nie stać nas na okręty trzeba inwestowac w obronę wybrzeża oraz lotnictwo, wojska lądowe.

XE
czwartek, 6 października 2016, 10:40

To już na przełomie lipca i sierpnia co nieco było wiadomo że coś jest na rzeczy. Kto śledzi ten wie, w Kielcach był wywiad z Kownackim i przedstawił priorytety w MW , Czapla i Miecznik nie przeszły mu przez usta

R2
czwartek, 6 października 2016, 10:29

właśnie trzeba się zastanowić nad wymaganiami i liczbą jednostek, bo lepiej zbudować np 4 dobrze uzbrojone w broń ofensywną i plot i prak lekkie fregaty niż niewiele mniejsze ale słabo uzbrojone korwety - do rozważenia jest - podobnie jak w przypadku śmogłowców, czego tak naprawdę potrzebujemy - po pierwsze okrętów ofensywnych, po drugie eskortowców - i na tej podstawie okreslić wymagania biorąc pod uwagę dostępne srodki finansowe

xyz407
czwartek, 6 października 2016, 10:24

Programy Miecznik i Czapla nie są moim zdaniem priorytetem i mogą być zrealizowane przy wydatnym udziale podmiotu polskiego później. Najważniejsze, aby teraz przy ograniczonych środkach zrealizować program ORKA w zakresie 5 okrętów podwodnych oraz dokończyć Ślązaka i wszystkie Kormorany. Program ORKA spróbować zrealizować ścieżką zakupu używanych niemieckich okrętów typu 212A. Może się zgodzą. Dodatkowo pozyskać kompetencje wykonywaniach ich remontów w Polsce. Wydaje mi się to racjonalnym rozwiązaniem. Potem Czapla i Miecznik, a tym zakresie mocno wierzę w możliwości stoczni Remontowa Shipbuilding. Jeżeli inne stocznie będą chciały w tych programach uczestniczyć to niech pokażą realnie na co ich stać.

=t=
czwartek, 6 października 2016, 13:34

Niemcy gotowi są stać na głowie i klaskać uszami. Wróbelki ćwierkają, że zaraz dostaną kolejne dwa OP tego typu, ale nie mają dla nich załóg, i zapraszanie Polski do wspólnego szkolenia to m.in. też szukanie "narybku" Zaś przy takiej sytuacji kadrowej jaką mają, rząd chętnie zgodzi się na leasing bo raz że to wspiera ich przemysł, a dwa że wygodnie "przykrywa" kwestię nie używanych OP które zaraz będą stały w portach.

marek!
czwartek, 6 października 2016, 10:21

a dopiero co pisalem "jakie okrety", w odniesieniu do ca-cali , ze masa smiglowca nie moze przekroczyc 11 ton- .............rece opadaja

Marcin
piątek, 7 października 2016, 10:23

Ile aktualnie na dziś wydano pieniędzy na Gawrona vel Ślązaka???

J.M.P.
czwartek, 6 października 2016, 10:20

Jeżeli SMW sprzedadzą TKMS to "gratuluję", najwyraźniej nie odrobiono lekcji z przykładu Szwecji i Australii. Po programie M+C nie ma co płakać bo to było moim zdanie totalne nieporozumienie. Już chyba lepiej dorobić więcej Meko z licencji Gawrona oczywiście zlecić to podmiotowi w kraju który umie budować okręty, np. Remontowa. Kormorana zbudowali w terminie.

zol
czwartek, 6 października 2016, 11:57

NIe ma żadnej licencji na Gawrona !!!!!!!!!! Sami Minecy to powiedzieli i wyjaśnili !!!!!!!!! DOstali zgodę -licencję -na tą jedną sztukę!!!!!!!!!!!

Konrad
czwartek, 6 października 2016, 10:20

Czekamy na dialog techniczny.

Cotozaróżnica.
czwartek, 6 października 2016, 21:12

Takie to polskie. Niech Holendrzy się boją co Polacy im zmajrstruja jeśli wejdą w proponowaną współpracę na okręty wybrzeża w dwóch proponowanych Polsce wariantach.

wkurzony obywatel
sobota, 8 października 2016, 00:04

No dobra cofam wszystko. Chodziło mi oczywiście o obronę przed zagrożeniem zewnętrznym. Po przemyśleniach może jak nie będziemy nikogo prowokować postępująca militaryzacją to nikt nas nie napadnie.

wkurzony obywatel
piątek, 7 października 2016, 23:58

Szanowni Panowie generałowie i żołnierze. Przysięgaliście bronić Konstytucji. Teraz wasza bierność doprowadzi do ruiny waszego wojska i bezpieczeństwa kraju!!

BUBA
sobota, 8 października 2016, 10:13

Wojsko zrujnowała poprzednia ekipa. Ta ekipa rujnuje przemysł obronny a właściwie jego najważniejsze gałęzie.

gl
czwartek, 6 października 2016, 21:07

Prawdopodobnie Miecznik i Czapla będą budowane z Pajkrytu, w MON już od kilku miesięcy prowadzone są na ten temat zaawansowane rozmowy. Zgłosili się pierwsi oferenci, którzy oficjalnie zostali zaproszeni do fazy analityczno-koncepcyjne. Teraz tylko dialog techniczny i produkcja. Więc nie ma co narzekać...

były_kanonier
piątek, 7 października 2016, 10:07

Może i dobrze, że zupełnie niepotrzebne programy "Miecznik" i "Czapla" zostaną zamknięte. Szkoda tylko,ze nie wiąże się to z ocena realnych potrzeb PMW, a z niemal pewnym wystawieniem na sprzedaż będącej w stanie upadłości Stoczni MW. Nie rozumiem w jakim celu w ogóle zakładano budowę takich nieporozumień jak okręt ochrony wybrzeża "Miecznik" czy okręt patrolowy z funkcją niszczenia min. Cóż za archaiczne i kłamliwe nazewnictwo - okręt ochrony wybrzeża o oceanicznym zasięgu albo ... Lepiej było wybudować trzy klasyczne patrolowce i trzy klasyczne trałowce z przeznaczeniem na Bałtyk. Przecież Bałtyk też jest ważnym TDW NATO i tu przede wszystkim PMW powinna realizować swoje zobowiązania sojusznicze. Obecne polskie plany zbrojeń na morzu przypominaj te z lat 1920/30 zgłaszanych do Ligi Narodów, w których zgłaszano pancerniki i krążowniki, a były niszczyciele, które w ramach planu "Pekin" wysłano Brytyjskiej wspólnocie Narodów. Zamiast "Miecznika" i "Czapli" trzeba było założyć budowę i to w stoczniach zagranicznych lub nawet zakup używanych fregat rakietowych o wyporności co najmniej ok. 3000-3500 ton std w ilości i zmodernizować i spolonizować je pod kątem własnych potrzeb obronnych - czyli zwalczanie wrogich okrętów podwodnych na Bałtyku, obrona powietrzna od strony morza, osłona mniejszych jednostek w czasie działań na morzu, ochrona własnej żeglugi i własnego wybrzeża oraz działania dozorowe na Bałtyku. Zadania te okręty powinny realizować przy pomocy rakiet przeciwlotniczych i przeciwokrętowych, artylerii głównej o kalibrze 100-127 mm, okrętowych środków przeciwpodwodnych torpedy i zaokrętowanych śmigłowców oraz odpowiedniej elektroniki. Jednostki mniejsze temu nie sprostają. Wielkim błędem było również wycofanie czterech okrętów rakietowych poradzieckiego typu 1241RE przy jednoczesnym pozostawieniu trzech podobnych okrętów poenerdowskiego typu 660. Wszystkie jednostki należało zunifikować, zmodernizować i spolonizować. PMW dzięki temu posiadałaby wartościowy zespół uderzeniowy okrętów rakietowych i jednocześnie co najważniejsze zachowałaby wysoko kwalifikowaną kadrę pływającą. O ile przy odpowiednich nakładach finansowych można odtworzyć bojowe jednostki pływające, to z kadrą zawsze będzie dużo trudniej.

Edzio
czwartek, 6 października 2016, 15:35

Za to Inspektorat Uzbrojenia w ramach "dialogów technicznych" wyprodukował z kilka TIRów dokumentacji. Różne "analizy", "redefinicje" w 150 wariantach, do wyboru do koloru.

lo
czwartek, 6 października 2016, 10:02

Trudna ale dobra decyzja. Ślązak pokazał, że są nic nie warci. Tu się kłania kolejny przyczynek by postawić przemysł stoczniowy dla MW od nowa w oparciu o podwykonawstwo polskich partnerów. Nie ma co liczyć na poważne oferty Francji i Niemiec gdyż oni mają swoje zamówienia i najchętniej sprzedają gotowy produkt. Ewidentnie widać, że tylko małe kraje mogą zaoferować nam współpracę rzetelną i uznającą nasz wkłąd w postaci wielkości rynku czyli zamówień MW. Takie kraje nie mogą być z Azji czy Ameryki Południowej i muszą mieć relatywnie duże możliwości projektowe i reżimu produkcji. Idealnie jeśli są z tego regionu. Znam tylko 2 takie kraje gotowe współpracować: Szwecja i Norwegia. Idealnie połączyć ich siły projektowe z naszą tanią siłą robocza i wspólnie produkować i zamawiać. Bałtyk i MW to kwestie regionalne tu nie musimy mieć partnera z USA jak do OPL czy samolotów. Dla mnie to jedyny słuszna wizja dla MW i udziału w realizacji projektów oraz nauce naszych stoczni oraz tego, ze budżet co chwilę jest przekraczany wartościowo i terminowo! Pamiętajmy, że Norwegia jest w Nato a Szwecja coraz bardziej zbliża się do współpracy z USA (jeszcze nie Nato) dokooptować do tego Finów i mamy jednocześnie zamówienie z Litwy. Wiem, że to są małe zamówienia i na małą wyporność, ale Skandynawia ma znaczny wpływ na tzw. państwa Bałtyckie. Zawsze to może oznacza dostawy najmniejszych łodzi dla wszystkich państw z Bałtyku. Wiem, ze tutaj są zwolennicy legendarnych OP niemiecki, są francuskich (choć ten kraj potrafi piękne bajery oferować) ale i są zwolennicy szwedzkich. Sądzę, że wiele krajów decyduje się na własne produkcje nawet wiedząc że będą one gorsze od konkurencji byle utrzymać u siebie przemysł, rozwijać technologie, być niezależnym w czasie wojny. Jeżeli szwedzkie okręty są gorsze od niemieckich, ale nieznacznie to śmiało można ten projekt rozwijać. Ważne by nie były gorsze o 2 klasy. Pamiętać trzeba, ze Szwdzi dla siebie OP budują. Nasz nie będą wcześniej kupione niż w 2020 albo pewnie i 2022 z dostawami ... Do tego czasu Szwedzi okręt przetestują. Jeżeli Szwecja uzyska wsparcie Norwegii i Polski, jeżeli cześć prostej produkcji uda się zrobić w Polsce taniej, jeżeli da się dokupić licencje lub wdrożyć rozwiązania opłacalne przy produkcji OP w liczbie dla 3 krajów to może okazać się ten OP dużo lepszy docelowo od obecnie budowanego. Może się okazać docelowo, że będzie "nieco" gorszy od niemieckiego, ale trochę "nasz" i perspektywa współpracy Szwecja-Norwegia-Polska jest moim zdaniem ogromna na potrzeby i wymagania Bałtyku.

Marek1
czwartek, 6 października 2016, 20:56

Super- mamy zatem już pewność, że przez najblizsze 10-12 lat polskiej MW NIE bedzie. Brawo

Radek79
czwartek, 6 października 2016, 22:17

Mon się miota bo nie ma środków na wszystko co by chciał zrobić.

Krzych
piątek, 7 października 2016, 14:31

Przecież i tak ta stocznia była w upadłości likwidacyjnej. Panowie proszę na jaki rodzaj floty stawiają politycy cel- strategia- taktyka nie ma sprzętu, bo nie ma wyraźniej identyfikacji, co mamy realizować. Jest dzisiaj francol, może on weźmie stocznie da nam te balie podwodne co ich hindusi nie kupili, po tym jak Pakistan dostał całą dokumentację.

abc
czwartek, 6 października 2016, 09:27

no cóż za zaskoczenie :). Miecznik, Czapla, Kruk, Wisła, Narew,Caracale, Andersy, PL-01 itd, itp. Czy cokolwiek ma szansę dotrwać do końca? Mało prawdopodobne.

lo
czwartek, 6 października 2016, 11:00

Miecznik, Czapla co to za projekty? ABC to są projekty na papierze. Nawet nie weszły w fazę wizualizacji kartonowej jak Anders :) Masz plan modernizacji technicznej a zobacz co "wielkiego" kupiły poprzednie ekipy? Mieli plan, mieli budżet, mieli wojnę Ros-Ukr a zwracali po 3 mld złotych do budżetu! Nie ma dziś Andersa a nawet Borsuka to nie ma co zamawiać. Taki BWP chciał czy nie chciał musimy mieć swój by wstydu WP nie przynosić. Co do Wisły to akurat twierdzę, ze zakup nastąpi w 2017 roku a przek końcem kadencji i Narew a częściowo zasponsorują go Caracale. Zaś Miecznik i Czapla to były bajki na poziomie nowego polskiego Poloneza "ala" VW Passat - więcej photoshopa niż realizmu. Zresztą w Gdyni udowodnili sami jak budują!

gmo
czwartek, 6 października 2016, 09:19

Kolejny sabotaż kierownictwa MON-u. Rosja rośnie w siłę, a my coraz słabsi.

bolo
czwartek, 6 października 2016, 22:10

Na szczęście Chińczycy rosną w siłę szybciej niż Rosja tak więc sabotaż MONu nie pomoże Putinowi.

xyz407
czwartek, 6 października 2016, 10:56

Na pocieszenie takie słowa. Oni idą do góry i się męczą, my się turlamy na dół bez wysiłku.

racjus
czwartek, 6 października 2016, 20:21

O ile Czapla jest zbędna, stacje "magneto", barki można sobie odpuścić, zaopatrzeniowca, następcy okrętów hydrograficznych i wywiadu elektronicznego można spokojnie przesunąć w czasie to Miecznik jak i Kormoran to być albo nie być MW. Bez tych okrętów MW nie istnieje. SMW jest do zamknięcia, zgoda ale liczy się też czas biorąc pod uwagę czas potrzebny na cały proces produkcji, umowa powinna być podpisana na koniec tego roku najpóźniej na początku przyszłego.

Luke
czwartek, 6 października 2016, 14:12

No to sie narobilo ladnie, dospieszona smierc MW w czsie kturym karzdy sie zbroi i buduje nowe okrenty to Polska sie zwija i dmucha balony! Dodam ze bardzo lubie obecnego ministra MONu ale jak tak dalej bedzie szlo bez zadnych zakupuw i nowego sprzetu to sie to zmieni. Wydaje mie sie ze sprzataja balagan ktury trwa od 28 lat i troche to moze potrwac ale na koncu jak juz bedzie czysciej to bedzie pozadek i kupia OP i ONW.

Tweets Defence24