Polskie F-16 z pociskami JASSM. Pierwsza dostawa

20 stycznia 2017, 21:15
Fot. Kpt. Krzysztof Nanuś via Bartosz Kownacki/Twitter.
Fot. Kpt. Krzysztof Nanuś via Bartosz Kownacki/Twitter.

Pierwsze lotnicze pociski kierowane AGM-158A JASSM zostały dostarczone do bazy w Poznaniu-Krzesinach, gdzie stacjonują samoloty F-16 - poinformował w piątek wiceszef MON Bartosz Kownacki. Umowa na ich zakup została podpisana w 2014 roku, a dwa lata później zakontraktowano JASSM-ER o zwiększonym zasięgu.

"Pierwsze Jastrzębie #F16 w Krzesinach już z #JASSM" - napisał Kownacki na Twitterze, zamieszczając zdjęcie samolotu, który miał podczepione pod skrzydłami dwa pociski.

W grudniu 2014 r. MON podpisało umowę z rządem USA na pociski AGM-158A Joint Air-to-Surface Standoff Missiles (JASSM) o zasięgu do 370 km i mogących przenosić głowicę o masie 450 kg. Kontrakt był wart ok. 250 mln dolarów. Obejmował 40 pocisków bojowych oraz aparaturę kontrolno-pomiarową i testującą niezbędną do integracji pocisku z samolotem, modernizację oprogramowania F-16 do wersji M 6.5 (dotyczy to m.in. systemów wymiany danych, identyfikacji swój-obcy, symulacji bojowej i walki radioelektronicznej), unowocześnienie wybranych systemów pokładowych oraz specjalistyczne szkolenie personelu latającego i technicznego.

F-16
Fot. Kpt. Krzysztof Nanuś via Bartosz Kownacki/Twitter.

W 2016 r. prowadzono integrację polskich F-16 z pociskami JASSM. W tym samym roku rozpoczęła się pierwsza misja operacyjna tych maszyn poza granicami kraju. Cztery F-16 zostały bowiem rozlokowane w Kuwejcie, skąd prowadzą działania rozpoznawcze na korzyść koalicji walczącej z Daesh - głównie nad Irakiem.

W grudniu 2016 r. MON podpisało umowę na zakup pocisków AGM-158B JASSM-ER, czyli wersji o zasięgu wynoszącym blisko 1000 km. Jednocześnie zakupiono dodatkowe uzbrojenie powietrze-powietrze dla polskich F-16 - pociski AIM-120C7 AMRAAM i AIM-9X Sidewinder Block II.

Zakup obu wersji JASSM wymagał zgody Departamentu Stanu USA i braku zastrzeżeń ze strony Kongresu. 

Pociski JASSM i JASSM-ER są przeznaczone do rażenia celów naziemnych. Będą stanowić uzbrojenie samolotów wielozadaniowych F-16, które stacjonują w bazach w Poznaniu-Krzesinach oraz Łasku koło Łodzi. Producentem pocisków i samolotów jest amerykański koncern Lockheed Martin.

Polska jest pierwszym krajem spoza USA, który podpisał umowę na zakup JASSM-ER. Pociski JASSM kupiły także Australia i Finlandia, z przeznaczeniem dla myśliwców F/A-18 Hornet. Są zbudowane z uwzględnieniem wymogów technologii obniżonej wykrywalności (stealth), co ma zapewnić zdolność do penetrowania obrony powietrznej przeciwnika. Naprowadzanie odbywa się z użyciem systemu INS/GPS, a w ostatniej fazie - również głowicy termowizyjnej.

JP/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Pozdrawiam44
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 19:01

My ruskim jassm, a oni nam glowice 1MT.

Laik
sobota, 21 stycznia 2017, 15:36

Teraz czas na systemy zwiadowcze dla namierzenia ewentualnych celów potencjalnego przeciwnika... i oby jak najszybciej!

as
sobota, 21 stycznia 2017, 00:55

Alleluja ! ale nie pójdziemy do przodu póki nie będzie Homara .. Pamiętajmy że kody do JAASM-a są w rękach innego państwa a sama rakieta ma łącze downlink. Rosjanie mają silną OPL (od S400 do mobilnego Pancyra i Tora) plus radary typu antystealth VHF stąd odpaleniu JAASMów musi towarzyszyć osłona z użyciem rakiet HARM lub uprzednie zniszczenie rosyjskich radarów w tym pozahoryzontalnych i dalekiego zasięgu przy pomocy Homara .. W przeciwnym razie JAASMY zostaną odstrzelone jeśli same zostaną użyte do niszczenia radarów lub Rosjanie nie zostaną oślepieni. JAASM nie służy do niszczenia mobilnych stanowisk rakiet a celów stacjonarnych na głębokim zapleczu. Do precyzyjnych uderzeń na cele lądowe można teoretycznie użyć i rakiet NSM tak więc póki nie będzie Homara możliwości defensywne a przede wszystkim zdolność do niszczenia przez WP wyrzutni Smierszy, Toczek, Gradów, Tornado nie wzrośnie. Pasy startowe, DOL-e, zagony pancerne, stanowiska wyrzutni rakiet, zgrupowania wojsk to cele tylko dla Homara (głowica termobaryczna lub amunicja kasetowa). Bez Homara i z JAASM-a ujdzie para :-)

ręce
poniedziałek, 16 kwietnia 2018, 12:51

Człowieku jakie \"kody\"? To nie jest gra na Commodore... nie ma i nie było żadnych mitycznych kodów do odpalenia pocisków. Są kody źródłowe oprogramowania - gdybyś chciał je modyfikować albo przeprowadzić proces inżynierii wstecznej. Niszczycielski efekt reformy edukacji wprowadzającej gimnazja będziemy musieli jeszcze długo znosić.

uofca zombie
sobota, 21 stycznia 2017, 11:37

Opowiedz dokładnie co rozumiesz przez "kody do JASSM-a". Zasięg Homara? Zasięg NSM? Pośmiejemy się razem ;)

ttt
sobota, 21 stycznia 2017, 11:09

Bo wojny nie wygrywają określone rodzaje broni a całość jako jeden spięty system :) Świetny tego przykład to początkowa faza barbarosssy, co z tego że rosjanie mieli czołgi których niemcy nie mogli "ugryźć" skoro Niemcy mieli zdecydowanie lepszą świadomość sytuacyjną oraz gromili radzieckie lotnictwo jeszcze na lotniskach.

Max
piątek, 20 stycznia 2017, 23:37

To i tak za mało. Nasze f 16 od czasu zakupu pierwszego egzemplarza żaden z nich nie posiadał i nie posiada całej palety uzbrojenia. I mało ktury sprzęt w naszej armi takie owe posiada. To jest śmieszne.

zorientowany
sobota, 21 stycznia 2017, 17:34

Na widok naszej palety uzbrojenia do F-16, czesi, węgrzy i inni użytkownicy Gripenów spoglądają maślanymi oczętami...

KAR
piątek, 20 stycznia 2017, 23:15

Tu się aż prosi, żeby zapakować do nich (szczególnie do wersji ER) głowicę nuklearną! Choćby taką do 50kt. Wiem, układ NPT, ale ryzyko trzeba podjąć....

hawaiian
sobota, 21 stycznia 2017, 06:29

Bardzo dobra uwaga. Takie zdolonosci powinna Polska budowac stopniowo, wykozystujac wszystkie mozliwe programy cywilne i wojskowe. Porzadane jest osiagniecie w tym zakresie statusu jaki ma np. Japonia, ktora nie ma broni A, ale jest w stanie taka skonstruowac w krotkim czasie.

obserwator
piątek, 20 stycznia 2017, 22:58

Zdjęcie też wiele mówiące. Samolot skonfigurowany na bardzo głębokie uderzenie...

Greg
sobota, 21 stycznia 2017, 00:43

Jeszcze przydałyby się latające tankowce i AWACS

Sailor
sobota, 21 stycznia 2017, 14:12

Dobre i to ale niestety w obecnych warunkach nie możemy wykorzystać w pełni potencjału tych pocisków chyba, że amerykany nam pomogą i udostępnią swoje satelity. Jak na razie możemy użyć tych pocisków przeciwko celom stacjonarnym. Niemniej jednak lotniska, stacje radarowe i takie tam w okręgu Królewieckim nie mają racji bytu.

edi
sobota, 21 stycznia 2017, 17:40

A o włoskich satelitach z których za opłatą w ramach NATO korzystamy i brytyjskim systemie czytania map z tych satelitów nie słyszałeś. Myślisz że po co budujemy bazę przeznaczoną na przetwarzanie danych satelitarnych. Po co polscy żołnierze latają AWACS. Po co nasze F-16 mają zasobniki DB-110 o czym nie raz pisali w D-24. To wszystko z JASSM już daje duże możliwości a my możemy tylko pisać o rozbudowie tych zdolności o kolejne elementy.

Sumienny
piątek, 20 stycznia 2017, 22:43

Z tego zdjęcia wynika, że F-16 może przenosić 4, a nie jak pierwotnie tu pisano 2 pociski typu JASSM/JASSM-er.

Analityk
sobota, 21 stycznia 2017, 10:31

JASSM i JASSM-ER może być zaczepiane pod F-16 na podwieszeniach nr 3 i 7 do których podłączona jest szyna danych Mil-Std 1760.

Lucjan
sobota, 21 stycznia 2017, 09:36

Specjaliście od uzbrojenia proponuję wrócić się do podstawówki i przestudiować zagadnienia podstawowej fizyki dzięki którym się dowie że zważające się skrzydło F-16 ma mniejszą nośność przy końcówkach skrzydeł niż przy kadłubie.

hvr
sobota, 21 stycznia 2017, 00:05

Na jakiej podstawie te wnioski? Oprogramowanie zwyczajnie może nie ogarnąć czterech, a tego na zdjęciu nie sprawdzisz.

TERAZ POLSKA
piątek, 20 stycznia 2017, 22:30

Kolejna dobra informacja dla Polski, wiem że to kosztuje nas podatników, ale chodzi o bezpieczeństwo nas i naszych rodzin, więc niech biorą z moich podatków, wyrażam zgodę. Niby taki pocisk to niewiele, ale zawsze coś, zasięg 1000 km robi wrażenie, chodź nie znam się za dobrze na broni, to jednak uważam, że taka rakieta? musi być skuteczna w akcji, skoro potrzebna jest zgoda aż Kongresu USA, abyśmy mogli ją mieć. O ile się nie mylę, to Rosja przesuneła jakąś bazę dalej od naszej granicy, w związku z zakupem przez nas tych właśnie pocisków, więc chyba to jednak dość groźna broń. W kwestii pocisków JASSM-ER mogę się mylić, bo się nie znam, ale np pan Davien czy inni, wiedzą za pewne więcej w tej materii, więc może coś napiszą :) Ja natomiast cieszę się, że Polska staje się coraz nowocześniejsza militarnie, może trwa to wolno, ale zawsze...

Dudzian
piątek, 20 stycznia 2017, 22:25

Co nam z pocisków bez systemu namierzania ? Ech możemy je odpalać jedynie procami

jacek
piątek, 20 stycznia 2017, 22:21

brawo, teraz tylko pasuje zwiększyć ilość F-f6 w naszym wojsku !

Wawiak
sobota, 21 stycznia 2017, 02:33

Koniecznie kilka satelitów!!!!! Na wczoraj!!!!

AronWielki
piątek, 20 stycznia 2017, 22:14

Co by nie mówić - to jest to skokowy wzrost możliwości naszych F-16.

mar
sobota, 21 stycznia 2017, 12:48

a czy takie zdjęcia nie umożliwiają geolokalizaję publikowane na Twitterze pomijając dane osobowe tego kpt.

Navigare R...e...
sobota, 21 stycznia 2017, 21:35

Słuszne spostrzeżenie, ale proponuję zastosować je do analogicznej sytuacji z rosyjskim obiektem w roli głównej :))

Oskar
sobota, 21 stycznia 2017, 17:58

Geolokalizacje czego ? Lotniska na którym stoi ten hangar z samolotem w środku ? A co tobie się wydaje że te lotniska to jakiś tajne i niewidzialna są że nikt nie wie gdzie są ? To cię zmartwienia bo nie są i wystarczy wpisać w internecie gdzie one są lub sobie spojrzeć przez Google maps

Juan
sobota, 21 stycznia 2017, 12:34

Czyli niektóre myśliwce dalej noszą te tygrysie malunki? Super! One są śliczne i charakterystyczne, mam nadzieję że zostaną na długo.

gts
sobota, 21 stycznia 2017, 18:45

Ladne sa, ale to tylko z Tiger meet, znacznie ladniejsze od naszych standardoeych kamuflazy, pytanie czy spelnia warunki slowa kamuflaz.

Artur
sobota, 21 stycznia 2017, 15:53

Tylko ten jeden

Rumcajs
sobota, 21 stycznia 2017, 12:01

Noto wreszcie nasze f będą miały co nosić na sobie bo do tej pory mogły jedynie brać udział w konkursach na plaży nudystów, jeszcze jak uda się ministrowi wynegocjować kolejne 96 f z rezerw USA wraz z możliwością modernizacji wszystkich 144 maszyn w zakładach LM w Mielcu do standardu Viper to będzie coś. No i jeszcze HIMARS z HSW dla Homara oraz śmigłowce dla Kruka i sil specjalnych oraz marynarki z Mielca to byłyby zainwestowane pieniądze z pożytkiem dla armii oraz polskiej gospodarki.

olo
sobota, 21 stycznia 2017, 17:47

Człowieku najpierw poczytaj a potem pisz. Nasze F-16 już mają DB-110,AGM-65G Maverick,Mk80 z zestawami JDAM,AGM-154C JSOW, Mk82 227 kg z zestawem Paveway (GBU-12),Mk84 907 kg z zestawem szybującym JDAM (GBU-31),Sniper-XR,DB-110 RAPTOR i teraz pierwsze dostarczone AGM-158A JASSM.

Panda
piątek, 20 stycznia 2017, 21:56

fajnie że coś się dzieje

Polanski
piątek, 20 stycznia 2017, 21:54

Ciekawe jaka jest rzeczywista efektywność tych pocisków? Nie taka wynikająca z przewidywań i statystyki, ale ile doleci w starciu z konkretnym przeciwnikiem w starciu symetrycznym? Oby nie trzeba było tego sprawdzać.

Alfred
piątek, 20 stycznia 2017, 21:34

Brawo Antoni.

Boczek
sobota, 21 stycznia 2017, 10:31

Muszę cię zmartwić, nawet ER nie będzie zasługą Antoniego, bo jest pokłosiem aktualnego. No dobrze, niech będzie, mógł przecież zerwać, a nie zerwał. Ale z niecierpliwością czekamy na jego pierwsze samodzielne pozyskanie czegoś - czegokolwiek.

Eric
piątek, 20 stycznia 2017, 23:27

Zakupione w 2014 - to nie Antoni je kupił

Podhale
sobota, 21 stycznia 2017, 11:38

Mówicie co chcecie, ale moim zdaniem, A. MACIEREWICZ od samego początku swojego urzędowania traktuje wojsko w sposób autentyczny i odpowiedzialny. Wystarczy popatrzeń na ilość zmian w wojsku: przedłużenie etatów dla żołnierzy, aby nie musieli opuszczać wojska, tylko mogli pozostać tak długo, jak długo tego sami chcą. Następnie sformowanie OT. O ilości podpisanych umów na nowy sprzęt nie wspominając. Takiego ministra jeszcze nie mieliśmy w swojej najnowszej historii... Takie są fakty:) A to dopiero minął 1 rok urzędowna, a nie pięć, czy więcej...

Pytajnik?
sobota, 21 stycznia 2017, 17:26

A co ma z tym wspólnego Macierewicz, skoro kontrakt na te rakiety podpisano w 2014 roku???

ZłotaRyba
sobota, 21 stycznia 2017, 16:28

Zawsze zastanawiałem się dlaczego w dwudziestoleciu międzywojennym potrafiliśmy zrobić o niebo (a nawet kilkanaście) więcej niż teraz po 1989 roku. Teraz widać. Dopiero rok temu, nie w 1945, nie w 1989 - odcięliśmy kotwicę. Efekty widać. Nareszcie w Polsce konkretni ludzie u steru.

laik
sobota, 21 stycznia 2017, 15:52

Podzielam Twoje zdanie! To człowiek działający dla dobra armii/kraju i żołnierzy, a nie Lobbystów/Niemiec itp

Viktor
sobota, 21 stycznia 2017, 15:10

Jak na razie to realizowane są kontrakty podpisane za poprzedniego rządu. Niestety część z nich zostało zlikwidowanych.

Hulk
sobota, 21 stycznia 2017, 13:45

Zgadza się tylko nie wszyscy to widzą albo nie chcą widzieć

Odległy
sobota, 21 stycznia 2017, 11:11

Obawiam się, iż zasięg tych pocisków jest teoretyczny gdyż nie mamy 'systemów' namierzania odległych celów.

opoli
piątek, 20 stycznia 2017, 21:23

standardowe 400km. wersja er bedzie miala kila pociskow w wersji z glowica elektromagnetyczna.

droga zabawka dla niegrzecznych dzieci
sobota, 21 stycznia 2017, 18:35

JASSM to super broń, ale tylko z głowicą termojądrową. Wersja z głowicą konwencjonalną to praktycznie ważąca 450 kg bomba lotnicza w kosmicznej cenie. Gdyby była produkowana przez polskie firmy, to ten zakup ma sens (rozwój technologii), a tak to wydajemy kasę na broń (zabawkę) która będzie droższa niż zniszczony przez nią cel. Celi typu mosty, elektrownie, centra dowodzenia itd jest w Rosji tak dużo, że potrzeba tysiące JASSM. Czyli tak naprawdę możemy tylko postraszyć i w odpowiedzi dostać głowicą termojądrową 1 Mton.

bmc3i
niedziela, 22 stycznia 2017, 22:46

Przestancie z bajduzyc o elektrowniach, zwlaszcza atomowych. Tego typu bron nie sluzy do niszczenia obiektow zalanych kilkumetrowymi warstwami zelazo-betonu, lecz lecz strategicznych silnie bronionych przez systemy SAM obiektow, zwlaszcza wojskowych, na ktore szkoda wysylac samoloty zalogowe, bo poniosa zbyt duze straty ludzkie, probujac je zbombardowac. Centra dowodzenia, stacje przekaznikowe, lotniska, centra lacznosci, systemy rakiet balistycznych, czy systemy przeciwlotenicze o duzym znaczeniu dla przeciwnika, ktorych zniszczenie moze spowodowac paraliz prowadzonych przez niego dzialan bojowych. Nsa Balkanach Amerykanie kilkakrotnie probowali zniszczycserbskie centrum kontroli obrony powietrznej na gorze Luisina, przy pomocy atakow F-15E. Kilkakrotnie bezskutecznie. Wyslali wiec 12 Tomahawkow, i stacje na Luisinie przestaly istniec

rolni\k
sobota, 21 stycznia 2017, 21:38

W zasięgu tych zwykłych bomb lotniczych jak to mówisz jest przynajmniej 15 elektrowni atomowych :)

as
sobota, 21 stycznia 2017, 20:28

Jassm nie służy do niszczenia mostów tym niszczy się cele strategiczne, s400, centra dowodzenia, ważne umocnione bunkry. Nie ma Jassm w wersji jądrowej.

Zbulwersowany podatnik
sobota, 21 stycznia 2017, 11:00

Jakie jest realne zapotrzebowanie na satelity i samoloty typu AWACS oraz Poseidon przez kraj o uwarunkowaniu geopolitycznym jak nasz? Tylko proszę nie mówić że posiadamy taki sprzęt ze względu na uczestnictwo w jakimś NATOwskim programie, bo nie o to mi chodzi. Jestem po prostu ciekaw, bo wiele NAROwskich krajów posiada je dla siebie zwiększając tym bezpieczeństwo. Czy przykładowo, 4 satelity (w tym dwa o zwiększonej precyzji), 5 Poseidonów i 4 AWACSy to nie byłaby optymalna ilość? Czy lekko przesadziłem?

janusz
sobota, 21 stycznia 2017, 10:51

po co pociski o zasięgu 1000 km. Będziemy kogoś atakować?

Efendi
piątek, 27 stycznia 2017, 16:21

A policjanci noszą broń, żeby atakować niewinnych ludzi?

chateaux
niedziela, 22 stycznia 2017, 22:35

Takie pociski sluza temu, aby oddac tego ktory nas zaatakuje. Po co nam w ogo0le armia, bedziemy kogos atakowac?

rabarbarus
sobota, 21 stycznia 2017, 16:12

Możemy się umówić, że jeśli nasi sąsiedzi wycofają pociski o takim zasięgu ze swoich arsenałów, to my odsprzedamy swoje Australii. Ok?

Afgan
sobota, 21 stycznia 2017, 15:09

A po co ruskim rakiety o zasięgu 10 000 km. Będą kogoś atakować?

ratler
sobota, 21 stycznia 2017, 12:26

ruskich. Wystarczyło podwiesić pod skrzydło a podobno już wycofują niektóre jednostki wgłąb -poza zasięg.

hvr
sobota, 21 stycznia 2017, 11:54

Do niszczenia strategicznie ważnych obiektów wroga, gdyby ktoś zaatakował nas. Lotniska, porty, infrastrukturę ważną dla logistyki itd.

Extern
sobota, 21 stycznia 2017, 10:34

A trzeci z tych pocisków powinien pojechać do Zielonki a czwarty do WBE. Celem eeee nooo przechowania.

pit
sobota, 21 stycznia 2017, 10:17

Bez satelitarnego systemu zarządzania skuteczność rażenia zmniejszona o 60%. Dotyczy to również dotyczy rakiet NSM. Być może podpisane są jakieś niejawne umowy związane z tymi kontraktami, ale kto to wie. Widać jak pilna jest potrzeba stworzenie takiego systemu opartego o własne satelity. Coś już w tej materii się dzieje.

Viktor
sobota, 21 stycznia 2017, 15:10

Do stacjonarnych celów można strzelać na maksymalny zasięg.

wojo
sobota, 21 stycznia 2017, 10:08

Pytanie tylko jaką my mamy kontrolę nad F 16 i zaawansowanym uzbrojeniem do nich ? Czy czasami nie jest tak, że USA buduje sobie na potrzeby ew. konfliktu z Rosją , najemną armię na koszt polskich podatników.A joystick sterujący tym wszystkim czyt. " kody źródłowe" jest za oceanem.

MWK
sobota, 21 stycznia 2017, 14:31

A co chciałbyś modyfikować w oprogramowaniu tych pocisków? Bo tylko do tego są potrzebne kody źródłowe. To nie jest broń jądrowa a tylko taka jest dodatkowo zabezpieczona przed nieautoryzowanym użyciem kodami (tyle, że te akurat to nie są kody źródłowe). Poza nią, każdy typ uzbrojenia nie wymaga dodatkowej autoryzacji, wystarczy wydać rozkaz i odpalić a pocisk poleci w kierunku wskazanego celu. Jedyny problem, to w wypadku tego typu uzbrojenia niemożność samodzielnego wskazania celów dla nich przez naszą armię (oczywiście poza obiektami o stałej i znanej lokalizacji). Nie mamy własnych satelitów ani innych środków lokalizacji celów dalekiego zasięgu.

hvr
sobota, 21 stycznia 2017, 11:55

Kolega chyba nie wie co to są kody źródłowe i do czego służą... Nasze F-16 gdyby tylko chciały to mogłyby wywalić całe uzbrojenie w przeciwnika jeszcze dzisiaj, gdybyśmy tylko jakiegoś mieli.

wit
sobota, 21 stycznia 2017, 17:34

Po zakupie dodatkowych f16 mam nadzieje ze suki i migi nie pójdą na złom ale w OT zostanie utworzona jednostka kamikadze i nie trzeba nam żadnych satelitów do nawigacji wystarczy pilotom zwykła nawigacja samochodowa

Marek
sobota, 21 stycznia 2017, 09:43

Przetestować odpalając na Moskwę! Jak się uda to zwalimy to na ISIS! Albo na bliżej nieokreślone zielone ludziki! A jak usieczemy Putlera to nam Chiny gorąco podziękują.

Stelle
sobota, 21 stycznia 2017, 09:29

Ciekawi mnie czy w ramach ćwiczeń przewidziane jest odpalenie choć jednej takiej rakiety w perspektywie nawet kilku lat, czy to w wersji uzbrojonej czy tez nie.

krzysiek84
sobota, 21 stycznia 2017, 12:12

Mamy w zamówieniu przecież 6 wersji ćwiczebnych w tym 2 lądujące symulatory, gdzie każda jest warta tyle co dwie uzbrojone. Dwa razy więcej jest na pewno w zamówieniu Macierewicza, więc mam nadzieję, że ER też jest dwa razy więcej :)

hvr
sobota, 21 stycznia 2017, 11:56

Nie ma to sensu, za duży koszt, odpalenie można przećwiczyć na symulatorze, ewentualnie wykonywać loty, w których pocisk zostanie przygotowany do wystrzelenia, ale ostatni krok, jakim jest odpalenie, nie zostanie wykonany.

Laik
sobota, 21 stycznia 2017, 08:51

No i chyba słuszne są uwagi co do zakupu kolejnych eFek

Max
niedziela, 22 stycznia 2017, 09:36

Dla mnie to farsa bezsensowna. Musi być kasa na zbrojenia i koniec , inaczej co nam da te parę bombek. Jeżeli się nawet uda parę celów rozwalić to co z resztą . Mamy za mało wszystkiego. Na to jeszcz rząd mon nie chce modernizacji starszego sprzętu nie wie ile w tym może kasy być zaoszczędzone. Która zostaje u nas w kraju. Co za tym idzie dużo innych biedniejszych krajów posiada taki przestarzały sprzęt. Mapewno by chcieli by takie modernizację przeszły ich maszyny. To były by też pieniądze które by zostały u nas. Gdyby też budrzet mon przekroczył 3% pkb. To już robiło by się fajnie w naszej armiarm.

Tweets Defence24