Polski system artyleryjski kalibru 35 mm – potencjał konfiguracyjny [ANALIZA]

17 lipca 2020, 07:10
LOARA 2.0
Jedna z propozycji systemu artyleryjskiego z armatami 35 mm. Ilustracja: PIT-RADWAR.
Reklama

W odpowiedzi na dynamicznie zmieniające się warunki współczesnego pola walki oraz wymagania wielu programów zbrojeniowych, rozwijany przez polską spółkę PIT-RADWAR system artyleryjski kalibru 35 mm, wraz z opracowywanym przez polski przemysł zbrojeniowy systemem amunicji programowalnej, przygotowywany jest do implementacji w różnych konfiguracjach. Pierwsza wersja systemu uzbrojenia z armatą kal. 35 mm (OSU-35) weszła już na uzbrojenie korwety ORP Kaszub. Rozważono szereg możliwych wersji lądowych w różnych wariantach platformy nośnej. Szerokie wprowadzenie tego rodzaju systemów opartych na kalibrze 35 mm może zapewnić polskim jednostkom obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu zupełnie nowe zdolności, jak i doprowadzić do wyprowadzenia ze stanu Sił Zbrojnych RP armat S-60.

Rozwijany przez PIT-RADWAR system artyleryjski z armatą 35 mm został już opracowany w wersji morskiej i wdrożony do użycia na ORP Kaszub. Trafi też na uzbrojenie dwóch kolejnych okrętów typu Kormoran. Równolegle trwają prace nad wersją lądową. Zarówno w wariancie ciągnionym dla programu Noteć, realizowanego przez konsorcjum PGZ – NOTEĆ (w składzie PGZ, PIT-RADWAR, HSW), jak też w ramach rozwijanych samodzielnie przez zakład koncepcji samobieżnych na różnego typu podwoziach. Część z nich może znaleźć zastosowanie w uruchomionym niedawno przez Inspektorat Uzbrojenia programie SONA, mającym na celu zapewnienie Wojskom Pancernym bezpośredniej osłony (w tym klasy C-RAM).

Efektem prowadzonych studiów jest kilka potencjalnych konfiguracji, które mogą zainteresować nie tylko polskie siły zbrojne, ale posiadają też istotny potencjał eksportowy. Wraz z różnymi wariantami armaty rozwijany jest polski system amunicji programowalnej, który znacznie podnosi możliwości bojowe armaty kal. 35 mm.

Oferowane przez PIT-RADWAR rozwiązanie, czy raczej rozwiązania, to kompleksowe systemy przeciwlotnicze oparte o armatę automatyczną kalibru 35 mm z dwustronnym systemem podawania amunicji (w różnych wariantach jej zabudowy) wraz z systemami kierowania ogniem oraz amunicją podkalibrową, ćwiczebną i programowalną opracowaną w Polsce, w kooperacji z zakładami Mesko. To ostatnie jest o tyle istotne, że właśnie amunicja programowalna uchodzi za środek szczególnie przydatny w zwalczaniu niewielkich obiektów powietrznych, takich jak cele klasy BSL. Jednocześnie zachowano możliwość użycia amunicji podkalibrowej, stanowiącej skuteczny środek bojowy w zwalczaniu nie tylko klasycznych środków napadu powietrznego, ale również nieopancerzonych i lekko opancerzonych celów naziemnych i nawodnych. Systemy z armatą kal. 35 mm mają charakter wariantowy i mogą wykorzystywać komponenty już istniejące w polskim przemyśle obronnym (np. platformy nośne kołowe i gąsiennicowe – JELCZ, ROSOMAK, LEOPARD, K-9, systemy łączności i transmisji danych – stosowane w systemach ŁOWCZA / REGA i modernizowanym ZENICIE, stacje radiolokacyjne – SOŁA, BYSTRA), jak i całkiem nowe rozwiązania.

Armata Oerlikon KDA kalibru 35 mm (tu na podstawie morskiej AM-35) stanowi dobrą bazę dla rozwoju systemów przeciwlotniczych. Fot. PIT_RADWAR
Armata kalibru 35 mm (tu na podstawie morskiej AM-35) stanowi dobrą bazę dla rozwoju systemów przeciwlotniczych. Fot. PIT-RADWAR

Baza – precyzyjna armata z polską rozcalaną amunicją programowalną

Bazą dla całego programu systemów artyleryjskich kalibru 35 mm było pozyskanie w 1995 roku, w ramach programu Przeciwlotniczego Zestawu Artyleryjskiego (PZA) Loara, licencji na armatę typu KDA od szwajcarskiej firmy Oerlikon (dziś należącej do koncernu Rheinmetall). Jej produkcja została powierzona spółce HSW. Jedną z najistotniejszych cech tej armaty, poza precyzją prowadzenia ognia, jest obustronne zasilanie w amunicję, które umożliwia szybką zmianę stosownego rodzaju amunicji umieszczonej w dwóch odrębnych magazynach (np. pomiędzy pociskami programowanymi a podkalibrowymi).

Zastosowanie amunicji o programowalnym czasie rozcalenia, znacznie zwiększa skuteczność ognia. W niektórych systemach pocisk jest programowany podczas podawania do automatu armaty, w oparciu o statystyczne parametry zawarte w komputerze lub też pomiary prędkości poprzednich pocisków i parametry celu. PIT-RADWAR, we współpracy z Mesko zastosował skuteczniejszy, lecz równocześnie najbardziej złożony system, w którym pocisk programowany jest bezkontaktowo podczas opuszczania lufy, dzięki czemu cele typu BSL mogą być niszczone pojedynczym strzałem. Skuteczność systemu potwierdzona została badaniami systemu rozcalanej amunicji programowalnej przeprowadzonymi przez PIT-RADWAR S.A. w ramach programu: „Bateria przeciwlotnicza 35mm” we wrześniu 2019 r. na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce. W testach, które obejmowały strzelanie do celu powietrznego amunicją programowalną, wszystkie cele przyjęte do ostrzelania zgodnie z programem badań, zostały trafione.

Amunicja programowalna jest skuteczna w stosunkowo szerokiej, choć określonej gamie celów, nie tylko powietrznych, ale także naziemnych i nawodnych. Do tej grupy należy zaliczyć też cele lekko opancerzone, gdyż podpociski amunicji rozcalanej mają zdolność penetrowania tego typu opancerzenia. Ze względu na większą prędkość początkową zasięg amunicji podkalibrowej jest większy niż programowalnej. Krótszy czas dolotu może natomiast mieć znaczenie np. w przypadku prowadzenia ognia na maksymalny zasięg.  A ten w przypadku armaty kal. 35 mm z pociskiem programowanym wynosi 3,5-4 km, zaś z pociskiem podkalibrowym 5-6 km.

Ze względu na dużą dokładność systemu celowniczego opracowanego przez PIT-RADWAR, a także samego automatu, armata cechuje się wysokim prawdopodobieństwem rażenia celów w strefie skutecznego ognia, nawet w przypadku niewielkich celów o wysokiej prędkości, takich jak pociski manewrujące, bezzałogowce czy rakiety kierowane. Istotnym czynnikiem jest tutaj precyzja ognia - czyli niewielki rozrzut i wysoka celność. Pozwala to na bezpośrednie trafienie celu lub detonację pocisku w odległości od celu niemal gwarantującą jego zniszczenie.

35 mm na wodzie i na lądzie

Wszystkie systemy ogniowe proponowane przez PIT-RADWAR, opisane szerzej w dalszej części tekstu, wywodzą się z realizowanego w połowie lat 90. XX wieku programu Przeciwlotniczego Zestawu Artyleryjskiego „Loara”, którego efektem był samobieżny system na zmodyfikowanym podwoziu T-72, uzbrojony w dwie armaty KDA 35mm naprowadzane za pomocą radaru wstępnego wykrywania i radaru śledzącego oraz zespołu sensorów optoelektronicznych. Projekt zakończono decyzją MON w 2009 roku, wprowadzając równocześnie jedną sztukę wyrobu na uzbrojenie (weszła do służby w 10 BKPanc., po kilku latach ją wycofano). Na bazie zgromadzonych doświadczeń PIT-RADWAR opracował kilka koncepcji produkcji uzbrojenia. Miało to odpowiadać potrzebom zarówno rodzimej Marynarki Wojennej, jak i Wojsk Lądowych oraz potencjalnych klientów zagranicznych.

Jak dotąd, oprócz Loary, jedynym wdrożonym już do eksploatacji (z sukcesem) przez Siły Zbrojne RP jest wariant morski, który w postaci okrętowego systemu uzbrojenia OSU-35 zabudowany został 4 lata temu na korwecie ORP Kaszub. Na system składają się: zainstalowana na pokładzie jednostki z minimalną ingerencją w jej strukturę wieża bezzałogowa ze stabilizowaną armatą kal. 35 mm i zapasem dwa razy po 100 pocisków, system kierowania ogniem wraz z głównym stanowiskiem operatora, rezerwowe stanowisko kierowania oraz dzienno-nocna głowica optoelektroniczna, wyposażona w system IFF. 

Doświadczenia uzyskane w toku prac i prób posłużyły do opracowania nowej wersji systemu oznaczonej OSU-35K, dostosowanej do posadowienia na dwóch budowanych obecnie niszczycielach min: projektu 258 (Kormoran II) ORP Albatros i ORP Mewa. Prace dotyczące zabudowy systemu na pierwszym z okrętów zostały rozpoczęte i potrwają około 2 lat. Trwają również przygotowania w zakresie zabudowy na ORP Mewa. Wieża OSU-35K jest znacznie lżejsza, cechuje się również zdecydowanie większą ergonomią. Zmodyfikowano i unowocześniono także głowicę optoelektroniczną i system kierowania ogniem wraz ze stanowiskiem operatora.

Rys. PIT-RADWAR
Rys. PIT-RADWAR

Optymalizacja funkcjonalności, miniaturyzacja systemu OSU-35K oraz zmniejszenie jego masy spowodowały, iż system ten może stanowić bazę dla lądowego, samobieżnego systemu przeciwlotniczego bardzo krótkiego zasięgu (VSHORAD). Stabilizowana wieża i system kierowania ogniem, będące elementami systemu morskiego, zapewniają możliwość prowadzenia ognia ze stojącej lub znajdującej się w ruchu platformy. Zwarta konstrukcja sprzyja adaptacji tego systemu na dowolnym, wybranym przez klienta podwoziu. Może on zostać zabudowany na przykład na podwoziu szeroko stosowanego w Wojsku Polskim KTO Rosomak, na pojeździe ciężarowym, czy też na platformie gąsienicowej.

Baterie lądowe – przewoźne… 

Po zakończeniu wspomnianego wcześniej programu Loara, PIT-RADWAR kontynuował prace w zakresie artyleryjskich systemów obrony przeciwlotniczej, co doprowadziło do zrealizowania w latach 2009-2011 projektu „zdalnie sterowany system przeciwlotniczy oparty o armatę 35 mm” który powstał w konsorcjum WAT, PIT-RADWAR i Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Sprzętu Mechanicznego z Tarnowa. Kolejnym owocem tych prac był „Zdalnie Sterowany System Przeciwlotniczy kalibru 35 mm” czyli ZSSP-35 „Hydra”, prezentowany kilkakrotnie podczas targów MSPO, oraz dalszy rozwój w ramach projektu „Bateria przeciwlotnicza z armatą kal. 35 mm”, który został pozytywnie zaopiniowany zarówno przed Szefostwo Wojsk OPL w MON, jak i dowództwa rodzajów sił zbrojnych.

W 2014 roku nastąpiło przedefiniowanie koncepcji struktury baterii i zaktualizowano projekt, wprowadzając kolejne komponenty baterii. Funkcję efektora pełni armata kal. 35 mm na holowanej, zautomatyzowanej platformie w wersji A-35 z celownikiem programowalnym lub AG-35 z własnym systemem kierowania ogniem wykorzystującym głowicę optoelektroniczną. Systemy wykrywania i naprowadzania oraz kierowania ogniem znalazły się na pojeździe kołowym Żubr w postaci wozu kierowania ogniem WG-35. Jest on wyposażony w wysuwaną hydraulicznie głowicę optoelektroniczną, będącą kolejnym wariantem głowicy zastosowanej m. in. w zmodernizowanych wozach dowodzenia WD-95 przeciwlotniczych zestawów BLENDA. Głowica wyposażona jest w kamerę termowizyjną III generacji, kamerę światła dziennego, dalmierz laserowy o wysokiej częstotliwości pomiaru oraz interrogator IFF (swój-obcy). Pojazd WG-35 został też dostosowany do instalacji radaru śledzącego, który jest przedmiotem zaawansowanych prac w zakładach PIT-RADWAR i umożliwia wykrywanie oraz śledzenie celów w każdych warunkach atmosferycznych.

image
Armata w wersji ciągnionej AG-35 i pojazd dowodzenia WG-35. Fot. PIT-RADWAR

Powyższy system stanowi „rozproszoną” formę systemu PZA Loara, rozłożonego na poszczególne komponenty. Zastosowanie w pełni zautomatyzowanej platformy holowanej dla efektora wynikało z planów zastąpienia w Marynarce Wojennej ciągnionych armat S-60 kalibru 57 mm, korzystających z systemu kierowania ogniem Blenda, również opracowanego przez PIT-RADWAR - wprowadzając na uzbrojenie nowoczesne rozwiązania zwiększające skuteczność i efektywność, bez zmiany logistyki w zakresie przemieszczania się zestawów.  Na kierunek rozwoju systemu wpłynął także program Noteć, którego celem początkowo było pozyskanie artyleryjskiego środka ogniowego, a następnie - w odpowiedzi na potrzeby Sił Zbrojnych - całego systemu bateryjnego. Analizy w zakresie tego programu prowadzone są przez Inspektorat Uzbrojenia. Niejako w międzyczasie przeprowadzono integrację armaty AG-35 w systemie Pilica, zamówionym kilka lat temu do obrony baz lotniczych przez Inspektorat Uzbrojenia. Proponowana przez PIT-RADWAR armata jest w pełni zdolna do współpracy z tym systemem, dzięki czemu może on zyskać potencjał, jaki zapewnia użycie natowskiej amunicji 35 mm, obok lżejszych armat 23 mm.

Nie ma przy tym wątpliwości, że armaty kal. 35 mm mogą mieć znacznie szersze zastosowanie niż tylko w brzegowych jednostkach Marynarki Wojennej, z myślą o których prowadzony jest program Noteć. Tego rodzaju broń może być bowiem skutecznym uzupełnieniem rakietowych systemów obrony przeciwlotniczej. Może służyć do zwalczania celów niskolecących, ale i bezzałogowców czy wreszcie pocisków rakietowych, ochraniając ważne elementy infrastruktury, czy nawet np. baterie systemu Wisła i Narew.

…i samobieżne

Dzięki temu, że konstrukcja systemu artyleryjskiego kalibru 35 mm jest modułowa, możliwe jest posadowienie go w wybranym rozwiązaniu wieżowym na podwoziu samobieżnym. Prace koncepcyjne w tym zakresie doprowadziły do powstania rodziny wariantów samobieżnych. Część z nich wywodzi się bezpośrednio z systemu AG-35.

Najprostszy z nich to de facto posadowienie wieży AG-35 z głowicą optoelektroniczną na pojeździe ciężarowym podwyższonej mobilności, takim jak JELCZ S-662. Wraz z wozem dowodzenia WG-35, również posadowionym na takim podwoziu, bateria tego typu miałaby możliwości ogniowe identyczne z wariantem ciągnionym, połączone jednak z podwyższoną mobilnością, możliwością przewożenia dodatkowej amunicji, ale też dodatkową opcją służenia jako zestaw eskortowy w konwojach, posiadając znaczne zdolności zwalczania celów naziemnych. 

Nieco dalej posunięte rozwiązanie, to instalacja na pojeździe opancerzonym systemu AG-35 czy też innej wieży uzbrojonej w armatę 35 mm i głowicę optoelektroniczną. W polskiej armii naturalnym kandydatem jest KTO Rosomak, którego taki wariant zaprezentowano na planszy. W takiej konfiguracji system artyleryjski 35 mm mógłby być wykorzystany jako osłona jednostek piechoty zmotoryzowanej, korzystającej z tego samego typu pojazdów. Oprócz systemu artyleryjskiego możliwe jest posadowienie na podwoziu KTO Rosomak również komponentu kierowania ogniem, identycznego jak w pojeździe dowodzenia WG-35, ale wyposażonego w unoszoną hydraulicznie głowicę łączącą radiolokator i optoelektroniczne systemy obserwacyjno-celownicze.

image
Rys. PIT-Radwar 

Nie ma też przeszkód, aby powstał wariant stacji radiolokacyjnych Soła czy Bystra, jak też systemu rakietowego Poprad na podwoziu pojazdu opancerzonego KTO Rosomak. Należy bowiem pamiętać, że pojazd WG-35 zdolny jest do kierowania ogniem mieszanej baterii, złożonej zarówno z armat 35 mm z amunicją programowalną, jak też wyrzutni Poprad, uzbrojonych w pociski kierowane bardzo krótkiego zasięgu. Ujednolicenie platformy ułatwiałoby eksploatację takiego systemu w jednostkach zmechanizowanych lub zmotoryzowanych. Oczywiście możliwe jest też wykorzystanie innego pojazdu kołowego lub gąsienicowego, jeśli klient, również zagraniczny, zgłosi takie zapotrzebowanie. Wspólną cechą wszystkich tych elementów jest wykorzystanie komponentów używanych już albo w baterii 35 mm, albo w systemie Poprad. Może to więc być optymalna propozycja rozwiązania dla jednostek, które już dysponują lub mają dysponować pojazdami KTO Rosomak.

Od Loary do Sony

Ostatnia propozycja to stworzenie zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej na jednym, gąsienicowym podwoziu. To odpowiedź na program Sona, który zakłada wprowadzenie do Sił Zbrojnych RP systemu zdolnego do osłony Wojsk Pancernych, w tym przed zagrożeniami C-RAM (to nowość dla całego WP) oraz bezzałogowcami. Niedawno Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął dialog techniczny w tym zakresie, do którego przystąpiła Polska Grupa Zbrojeniowa wraz z spółkami, które posiadają w swojej ofercie kompetencje i rozwiązania mogące stanowić odpowiedź na potrzeby Zamawiającego. Jedną z tych spółek jest oczywiście PIT-RADWAR i jego kompleksowe rozwiązanie, uwzględniające armatę kal. 35 mm oraz szerokie kompetencje w zakresie integracji systemów tej klasy, pozwalające na stworzenie docelowego rozwiązania, wraz z innymi sensorami i efektorami na jednej platformie wybranej jako nośnik dla systemu. W opracowaniu komponentów systemu Sona szczególnie przydatne mogą się okazać doświadczenia z programu morskiej armaty 35 mm OSU-35K.  

Jednym z możliwych rozwiązań jest system wyposażony w umieszczony na jednym pojeździe radar śledzący, głowicę optoelektroniczną i radar wczesnego wykrywania, dostarczające danych do systemu kierowania ogniem. Uzbrojenie mogą stanowić dwie armaty kalibru 35 mm z amunicją programowalną i podkalibrową. Uzasadnione byłoby też wzbogacenie tego arsenału przeciwlotniczymi pociskami kierowanymi Piorun lub Piorun 2. System oparty na podobnych założeniach mógłby z powodzeniem towarzyszyć jednostkom pancernym i zmechanizowanym, zastępując nieliczne, samobieżne zestawy przeciwlotnicze ZSU-23-4MP Biała, które uzbrojone są w cztery armaty 23 mm i 4 pociski kierowane Grom. 

Przedstawiciele PIT-RADWAR podkreślają, że oferta systemu na podwoziu gąsienicowym jest w pełni wariantowa i może zostać dostosowana do wymogów użytkownika. Możliwe jest więc posadowienie na wybranym podwoziu inaczej skonfigurowanego modułu wieżowego, na przykład z jedną armatą, wyrzutniami pocisków rakietowych oraz systemami optoelektronicznymi, i radarem śledzącym.

 

System samobieżny kalibru 35 mm może zastąpić posowieckie pojazdy ZS-23-4 Szyłka i ich polską modyfikację w wersji artyleryjsko-rakietowej ZSU-23-4MP Biała. Fot. DPI MON
System samobieżny kalibru 35 mm powinien zastąpić posowieckie pojazdy ZS-23-4 Szyłka i ich polską modyfikację w wersji artyleryjsko-rakietowej ZSU-23-4MP Biała. Fot. DPI MON

Taki pojazd byłby nieco mniej skomplikowany i tańszy, a jednocześnie nadal zachowywałby wysoki stopień zdolności bojowych. Zarówno do zwalczania pilotowanych środków napadu powietrznego (samolotów i śmigłowców), ale też niemanewrujących i manewrujących celów o małych gabarytach w tym obiektów klasy BSL, dzięki wysokiej celności armaty, jak i zastosowaniu amunicji programowalnej pozwalającej na skuteczne rażenie danego celu mniejszą liczbą pocisków niż w wypadku użycia wyłącznie klasycznej amunicji.

Do wstępnego wskazania celu dla takiego systemu można by wykorzystać np. wozy dowodzenia i kierowania ogniem, dysponujące radarami Bystra i głowicami elektrooptycznymi. Oczywiście możliwe są też inne warianty środków ogniowych i pojazdów wsparcia/dowodzenia dla systemu Sona, w zależności od wymagań Zamawiającego.

Obecnie jest na rynku znaczne zapotrzebowanie na systemy o możliwościach, jakie oferują rozwiązania opracowane w PIT-RADWAR. Armata przeciwlotnicza kalibru 35 mm (zgodna ze standardem NATO) z amunicją programowalną i w pełni rozwiniętym systemem kierowania ogniem może znaleźć zastosowanie zarówno na rynku krajowym, jak też jako produkt eksportowy. Obecnie wiele krajów NATO, w tym również USA czy Niemcy, pracują nad wdrożeniem nowoczesnych systemów zdolnych do skutecznego zwalczania pocisków manewrujących, bezzałogowców, rakiet czy samolotów i śmigłowców. Zarówno w ramach obrony punktowej wybranych, szczególnie istotnych obiektów, jak też w zakresie ochrony jednostek pierwszoliniowych podczas manewrów. Mówiąc krótko – zmiany zagrożeń powodują, że obserwuje się „powrót” do wzmacniania naziemnej obrony powietrznej, nawet tam, gdzie wcześniej prowadzono redukcje. 

Zróżnicowane, zaprezentowane tu konfiguracje artyleryjskiego, lub artyleryjsko-rakietowego systemu z armatą 35 mm odpowiadają na wiele z tych wyzwań, dotyczących zarówno Polski, jak i państw sojuszniczych. Stanowią jednocześnie odpowiedź na coraz większe zapotrzebowanie Sił Zbrojnych RP wyrażane w poszczególnych programach. Mogą się one stać istotnym elementem oferty eksportowej polskiego przemysłu, który posiada również znaczny potencjał w zakresie rakiet bardzo krótkiego zasięgu oraz radiolokacyjnych i optoelektronicznych środków wykrywania wraz z systemami dowodzenia. Wszystko to powoduje, że jest on zdolny i gotowy do złożenia kompleksowych propozycji w tym zakresie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 366
Reklama
Nowy
sobota, 1 sierpnia 2020, 19:57

Nie wejdzie do uzbrojenia jako ppl bo polskie a poza tym kupilismy licencje na busmasterA 30mm z opcja wymiany na40mm .wiadomo CO wygra ale najpierw dialog techniczny-bron jak dobre wino musi lezakowac.

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 07:53

powrót po 20 latach do koncepcji ala loary to jedna wielka porażka. Nie bez powodu loara nie weszła na uzbrojenie. Była droga, wielka i łatwa do zniszczenia. A zasięg rażenia to porażka: 3-4 km.

BUBA
wtorek, 20 kwietnia 2021, 21:43

Traf z tej odległości w pocisk BM-21 35 mm pociskiem z innego systemu a nie rakietą. Życzę powodzenia.

Skoczek224
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:11

Zmodernizowane S-60 i ZSU-57-2 z amunicją programowalną były by dużo lepszszym rozwiązaniem. Oczywiście ze starych systemów zostało by tylko działo (wielokrotnie dowiodło swej skuteczności), resztę trzeba by stworzyć od nowa. Poza tym następny kaliber (35mm) nie jest wojsku potrzebny.

.
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:55

57 mm to też już praktycznie nowy kaliber bo tego juz praktycznie nie ma w WP ---- DLACZEGO SĄDISZ ŻE S-60 Z AUNICJĄ PROGRAMOWALNĄ BYŁ BY LEPSZYM ROZWIĄZANIEM UZASADNIJ ????

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 07:56

wiekszy zasięg i pułap rażenia: 6-7 km takie drony jak stosowali Turcy w Syrii nie miałyby już żadnych szans. Niestety ma też wady: niska szybkostrzelność i brak amunicji programowalnej, amunicja nie stosowana w NATO.

OLO Gdynia
wtorek, 30 marca 2021, 23:50

Kaliber 57mm jest oferowany przez szwedzki BOFORS z programowalna amunicja. US NAVY wyposaza swoje nowe jednostki w szwedzkie dziala jak i kanadyjska marynarka juz ma na fregatach Halifax. Wiec prosze nie mowic ze kaliber 57 jest nie stosowany w struktorach NATO.

asdf
wtorek, 21 lipca 2020, 23:50

chodzi o wielkosc pocisku i ile mozna w nim upakowac

Ciekawy
środa, 22 lipca 2020, 18:07

I dlatego optymalnym rozwiązaniem jest egzotyczny w NATO kaliber, do którego wszystko będziesz musiał zrobić sam?

VII zmina .
wtorek, 20 października 2020, 12:41

Szwedzki Bofors robi taką programowalną 57mm amunicję już od dawna .

Skoczek224
wtorek, 21 lipca 2020, 15:45

O ile waga nie odgrywa decydującej roli, to armata automatyczna z definicji jest lepsza od działka. Ostatnio nawet w przypadku broni strzeleckiej światowe trendy dążą do wzrostu kalibru.

Andy
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:05

po co takie mega drogie nośniki ... opancerzony Jelcz powinien być odpowiednim pojazdem do posadowienia armaty i wyrzutni gromów ...

PRACA DLA POLAKÓW
poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:36

Za gąsienicami powinna iść gąsienica (podwozie Kraba) podobna trakcja, właściwości jezdne nic nie zostaje w tyle ----- za kołami powinny iść koła jednostki bazujące na Rosomakach powinny posiadać OPL na identycznym podwoziu ------------ na Jelczach do osłony innej infrastruktury

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 07:50

to przepis z armii radzieckiej , ktora nie liczyla się z kosztami. My jednak mamy ograniczony budzet więc gąski odpadają.

romek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:34

Przecież ten system powinien być w użyciu Sił Zbrojnych RP od kilku lat!!! Zadajcie pytanie dlaczego tak nie jest pomimo tego że od dawna posiadamy potrzebne komponenty. To jest albo zdrada albo debilizm decydentów MON. A pieniądze na to były...

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 07:58

loara to przestarzała koncepcja i poszła w odstawkę nie bez powodu. Uznano , że juz wtedy nia miała sensu.

BUBA
wtorek, 21 lipca 2020, 18:59

Byly i sie zbyly bo niezle kasuja i sie dziela a pieniazkiz raczki do raczki i sa nasyceni i niygdy niema winnych.

Inspektor Łysiak
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:44

Kolego zapytaj INSPEKTORAT UZBROJENIA

werterol
poniedziałek, 20 lipca 2020, 13:52

Włosi mają Draco kal. 76mm.(na podwoziu KTO) do zwalczania śmigłowców i BWP z własnym radarem więc nie ma rzeczy niemożliwych jest tylko brak chęci do konstruktywnej pracy. Mamy doświadczenia z Włochami przy kal.76mm. na naszych okrętach.

wert
poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:04

20-22 tony żelastwa zaczyna strzelać do celów latających na 6km, Bofors 57mm 15-17 ton zaczyna strzelać z 5km. Nie ma się czym podniecać

werterol
wtorek, 21 lipca 2020, 03:32

Wieża Draco waży 4,5 tony. Strzela do celów powietrznych na odległość od 6 do 16 km. amunicją kierowaną i programowaną.

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 08:09

A moze 60 km? :P Do celów powietrznych to 6-8 km . Dalej do celów lądowych tylko kaliber nie bardzo przydatny

werterol
wtorek, 21 lipca 2020, 03:21

Wieża waży 4 tony a zasięg strzału do celów powietrznych od od 6 do 16km.

Inspektor Łysiak
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:45

Maja tez oto melara

PRACA DLA POLAKÓW
poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:05

Oby udało się wprowadzić takie systemy do WP

Wiem co piszę
poniedziałek, 20 lipca 2020, 13:04

Wielka jest twoja troska o Polaków, Polskę. Gdyby wszystkie rządy tak myślały po1989roku to Polska byłaby znacznie silniejsza, a naród nie wyjeżdżał na zmywak do UK czy na szparagi do Niemiec.

Popieram
poniedziałek, 20 lipca 2020, 17:34

Złote słowa! Tyle, że "opcja niemiecka", wciąż rządząca w wielu miastach w Polsce uważa - i co gorsza ma wciąż poparcie wielu tzw. "nowoczesnych polskich europejczykow", że po co nam.... polskie, skoro możemy wspierać niemiecki przemysł i zatrudniać niemieckie spółki, kupować niemiecki sprzęt, zgadzać się by w Polsce w s z y s t k i e zagraniczne spółki wyprowadzały swoje uzyskane w Polsce profity... do swoich krajów.

LasH
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:29

To nie opcja niemiecka tylko opcja myśląca.Jeśli nie mamy wiedzy ani umiejetności aby wytworzyć produkt odstajacy jakościowo od konkurencji to nie ma sensu go produkować.jesli nie sprzedasz tego na zewnątrz to poniesiesz cały koszt projektu,najczęściej licencji u wytworzenia. Ile sprzedalismy rosomaków, krabów,langust,grotów?

Popieram
wtorek, 21 lipca 2020, 09:04

Prezentujesz skrajnie ograniczony sposób myślenia. Obrona to nie biznes! Zdecyduj się czy prezentujesz punkt widzenia producenta który chce mieć zyski, czy interes państwa które przede wszystkim ma zapewnić sprzęt dla wojska. Opcja niemiecka myśląca? W ogóle nie zrozumiałeś o czym napisałem!! Wyprzedaż majątku, w szczególności dochodowych firm państwowych jest "myśląca"? Wyprowadzanie kasy za granicę to dowód "myślenia"? Owszem, ale wyłącznie o zyskach obcego kapitału.

Trzasiu
poniedziałek, 20 lipca 2020, 23:58

niech będzie NIC

Lord Godar
wtorek, 21 lipca 2020, 09:09

NIC to jest cały czas , a dobrze by było aby w końcu było COŚ.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:55

Żeby o profity chodziło, to jeszcze jest bajka. W zbrojeniówce jest tak, że im więcej "złotych śrubek" tym większa zależność. To element polityki. Dlatego im mniej takich śrubek, tym lepiej.

artur
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:18

system dawno powinien być w produkcji. U nas ciągle analizy, re analizy, re koszty, re opracowania. I nic z tego nie ma. Polecimy pieniądze podatników za nic. Wszystko ciągnie się latami jak w przedwojennej armii, w końcu nie ma się nic (np. śmigłowców)

rk
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:49

Czytam i czytam i nie wieże. Koreańczycy na KTO mają automatyczny system z radarem, rakietami i dwoma działkami. A u nas GIGANTOMANIA !!! Zrobimy system na najcięższym podwoziu z Kraba. To będzie dwa razy droższe niż kupić to samo w Korei. Bzdura, wyrzucić tych inżynierów i odpowiedzialnych za TO BADZIEWIE

He he
poniedziałek, 20 lipca 2020, 17:35

Pochwalisz się swoimi osiągnięciami projektowymi w skali światowej? Na pewno masz ich wieje skoro aż tak kategorycznie krytykujesz cudze projekty?

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 13:36

Tak dla twojej wiedzy. Mają bardziej wypasione także na gąsienicowym. I tych na gąsienicowym jakoby więcej.

.
poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:03

Wracaj do siebie na wschód kolego

rk
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:09

Poczytaj sobie o Anti Air Gun Vehicle (AAGV) z Korei, a potem swoje nacjonalizmy wsadzaj. Myślenie ma przyszłość a nie propaganda sukcesu. Liczy się cena i mobilność takiego zestawu.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:31

A ty poczytaj sobie o bardziej wypasionym gąsienicowym i posiadającym prócz pasywnych systemów radar K30 Biho, dla którego prostszy pozbawiony radaru AAGV na podwoziu kołowym jest uzupełnieniem.

mc.
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:41

Na podwoziu K9 wygląda na najbardziej przemyślaną konstrukcję. Na podwoziach kołowych wymaga "sterowania" (radary) z zewnątrz.

w
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:15

ale czy HSW posiada kody zródłowe do oprogramowania hydropnematyki w K-9 ?? I czy potrafi je zmienic. Watpie. A w przypadku zastosowania do plot trzeba zmienic to oprogramowanie i moze niektóre elementy hydropneumatyki. A to inna liga

Bełkot bełkot bełkot
wtorek, 21 lipca 2020, 09:05

Co to są "kody źródłowe do hydropneumatyki" ?

mc.
poniedziałek, 20 lipca 2020, 17:57

Czy ty wiesz o czym piszesz ?! Kody źródłowe do hydropneumatyki ?!?!?! A tak generalnie mają pełna licencję. Mogą dowolnie wykorzystywać podwozie, i montować "dowolną górę".

w
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:10

wiem dokładnie.Ponad 30 lat temu na Politechnice Warszawskiej miałem zajecia w tym temacie z takim łebskim doktorkiem. Czekałem na komentarz takiego jak ty "snafcy'. Ogólnie system komputerowy na podstawie czujników przewiduje sczytuje nierównosci jazdy i przewiduje te ( wiedza sprzed 30 lat-a swiat poszedł do przodu, poza nami i toba) nierównosci, reaguje na ich zmiany, steruje pompami, zaworami aby korpus był jak najmniej poddany drganiom. To wyzsza matematyka + umiejetośc projektowania elektroniki. Zawieszenie hydropneumatyczne to ogólnie zbiornik przedzielony odpowiednią przeponą , w jednej czesci znajduje sie gaz (ogólnie) a w drugiej ciecz(ogólnie). I to wszystko pracuje pod dyktando komputera. Pompy, zawory, rozdzielacze, czujniki, to wszystkosteruje gazemi iciecza z cylindrów hydraulicznych. Poczytaj sobie, bo wiedzy to juz nie zdobedziesz. A do oprogramowania, zeby cos zmienic trzeba znac budowe programu ( tez cos niecos programowałem) i wiedziec co i jak zmienic zeby osiagnac zamierzony cel. Mysle ze tego koreanczycy nie przekazali i nikt w obecnej HSW tego nie potrafi. Spawac i składac to tak

mc.
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:16

zamiast mojej odpowiedzi, mały cytat: "Odpowiedź na interpelację nr 30958 w sprawie uzyskania wyjaśnień dotyczących kontraktu z firmą Samsung na dostawę podwozi do produkowanych w Polsce armatohaubic Krab • Umowa pomiędzy HSW S.A. a Samsung Techwin obejmuje dostawę 120 zmodyfikowanych podwozi, których polonizacja odbywać się będzie stopniowo wraz z osiąganiem zdolności produkcyjnych przez przemysł krajowy, począwszy od produkcji 25 podwozi. Przekazana licencja daje nieograniczone możliwości dalszego wykorzystania tego podwozia w innych systemach uzbrojenia oraz jego produkcji na potrzeby MON, a także na rynki zagraniczne. • Przekazana przez Samsung Techwin licencja wraz z dokumentacją techniczną i technologiczną zmodyfikowanego podwozia haubicy K9 umożliwi produkcję w kraju wszystkich jego elementów, z wyjątkiem zespołu napędowego typu „powerpack”. • Umowa licencyjna zawarta pomiędzy HSW S.A. a STW umożliwia produkcję i sprzedaż podwozia również innym odbiorcom. • Podwozie K9 oprócz zastosowania w 155 mm samobieżnej haubicy ,,KRAB” może być również wykorzystane jako platforma bazowa w innych systemach uzbrojenia. • Prace rozwojowe prowadzone w ramach rozstrzygniętych konkursów, ogłoszonych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, realizowane są niezależnie, na podstawie umów zawartych pomiędzy tym Centrum oraz OBRUM Sp. z o.o. – na Wóz Wsparcia Bezpośredniego (WWB) „GEPARD” i HSW S.A. – na BWP „BORSUK”. • Trwają analizy w zakresie możliwości zastosowania przy produkcji WWB „GEPARD” rozwiązań zastosowanych w różnych platformach bojowych. "

w
wtorek, 21 lipca 2020, 08:24

wychodzi na moje. Dokumentacja podwozia dotyczy tez innych systemów ale czy plot ??? Tego nie wiem i ty nie wiesz. Oczywiscie to podwozie da sie wykorzystac ale trzeba wykorzystac to co zabudowano na Kormoranie. A przy innym systemie moze tego nie trzeba by zabudowywac ??? Nie wiem.

eeeeeeeeeeeeeeee
czwartek, 23 lipca 2020, 19:14

Program do hydropneumatyki można "zhakować" . Jest to pewnie bardzo trudne. Jeżeli programy do sterowników są na stałe "wbite" w procesory to trzeba stworzyć dokładne kopie i sczytać ich sygnały. Praca na 5 lat. Szybciej jakby producent się sam podzielił.

w
czwartek, 23 lipca 2020, 23:48

kiedys były programy odwracajace debuggowanie, mysle ze tez sa. Ale lepiej samemu spróbowac. Ale to wymaga sporej grupy młodych z otwartymi głowami ze znajamoscia matematyki na najwyzszym poziomie, bardzo dobrze opłacanymi z perspektywa pracy na co najmniej 10 lat. Tylko tak to sie moze cos udac. Niestety ja w to nie wierze, w Polsce...

w
czwartek, 23 lipca 2020, 23:41

moze ta hydropneumatyka ma kilka trybów pracy zaleznych m.in. od obciazenia , wyymogów i da sie to podpiac pod plot. Ale nie sadze zeby ta licencja dotyczyła tej wiedzy

w
czwartek, 23 lipca 2020, 23:38

mozna tez samemu je napisac. Tez moze trwac to 5 lat ale zostana nam ludzie z wiedza, o ile kolejny przekretas nie kaze im zakładac salonów dla psów i kotów. Aha wazne :jezyk programowania. W jednym programy chodza szybciej w innym wolniej, dochodza do celu w róznych czasach a to sie liczy. Assembler, C++ itd itd. Sa młodzi niech próbuja...

eeeeeeeeeeeeee
piątek, 24 lipca 2020, 16:01

Program - sterownik do zaworów naciecze w tym układzie pneumatycznym to jedna bajka. Aby wytwarzać takie cuda trzeba mieć wieloletnią bazę wiedzy w budowaniu układów amortyzacyjnych. Strzelanie Kraba na Kalinie i K9 pokazało różnicę w "wyciszeniu" odrzutu poszczególnych wersji.

QDark
piątek, 24 lipca 2020, 15:47

Skoro programowales, to wiesz co oznacza w informatyce licencja na "system" ?

Pasjonat
poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:23

A nie mogą tego zrobić na podwoziu Borsuka?

mc.
poniedziałek, 20 lipca 2020, 17:59

Myślę że w podwoziu Borsuka wykorzystano wiele rozwiązań z K9. Czyli to co widzimy na rysunku (wizualizacji) może być podwoziem Borsuka.

Ho ho ho
poniedziałek, 20 lipca 2020, 17:38

Czy wyposażyliśmy w Borsuki nasze wszystkie jednostki zmechu? Nieee, a ty chcesz j u ż wsadzac na niego system plot?? S z y b k i jesteś!!!

STOP EKSPORTOWI PRACY
niedziela, 19 lipca 2020, 20:38

WŁASNY SYSTEM PRZECIWLOTNICZY PRODUKOWANY W POLSCE TO STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ

MIEJSCA PRACY DLA POLAKÓW
niedziela, 19 lipca 2020, 20:37

35 mm zintegrować z Piorunem - 2 i mamy własną obrone bezpośrednią wojsk - MIEJSCA PRACY DLA POLAKÓW

Autor
sobota, 15 sierpnia 2020, 13:17

A co to jest Piorun 2? Jakaś fikcja literacka powlekana przez ten serwis. Piorun następca Groma nie został jeszcze wprowadzony do WP. Otwórz oczy!

Bosmanz Pucka
niedziela, 19 lipca 2020, 18:04

Korweta Kaszub PŁYWA od 2012 ,i ma 2x wróbel oraz 1x tryton napędzana przez 2 silniki Cegielskiego MOŻE nie POTĘGA ale WŁASNA

Chlopek Rostropek
niedziela, 19 lipca 2020, 18:32

Upadający Cegielski juz produkuje tylko silnki okretowe na,licencji Tak WŁAŚNIE skarb państwa ROZWALIŁ PEREŁKĘ

w
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:37

a PZL WOLA ??Produkowali silniki i zaorano ich. I wiele innych. A teraz ci z ARP dalej w spólkach skarbu państwa. MBW

mc.
poniedziałek, 20 lipca 2020, 18:03

Jest jeden podstawowy problem, po zaoraniu PZL Wola. Podwozia (K9) wykorzystujące niemieckie silniki, wymagają zgody niemieckiej na eksport produktów (K9, Krab). Czyli zaoranie zakładu nie było przypadkowym działaniem.

I wszystko jasne
wtorek, 21 lipca 2020, 09:07

Po co nam polskie, skoro jest...w Berlinie!

asdf
niedziela, 19 lipca 2020, 11:48

s60 nie mozna zmodernizowac instalujac na nich cewke tak zeby mozna bylo z nich strzelac programowalna amunicja?

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:42

Teoretycznie można. Zwróć jednak uwagę w jaki sposób podawana jest amunicja.

Łukasz
niedziela, 19 lipca 2020, 09:05

Loara to było jedno wielkie nieporozumienie, wstawienie jej do jednostki spowodowało że wojsko zaczęło się bać "nowinek" tego typu (Loara była w ciągłej reklamacji), ciekawe jakie wnioski wyciągnięto z tego "projektu"

w
niedziela, 19 lipca 2020, 21:02

bo kadra reprezentuje marny poziom. Pomaga jej tylko szkolenie za oceanem

niedziela, 19 lipca 2020, 12:58

Była tylko jedna sztuka. W jakim CH rekla

BUBA
poniedziałek, 20 lipca 2020, 00:11

Dwie, druga rdzewieje pocięta na poligonie...............................................................................................

poniedziałek, 20 lipca 2020, 17:39

Ho ho, a to ci różnica?

riba
niedziela, 19 lipca 2020, 10:15

"Loara była w ciągłej reklamacji" - udowodnij.

M
poniedziałek, 20 lipca 2020, 13:02

Byłem kiedyś na pokazie LOARY, między innymi LOARY bo była tam także Biała i ….nie wyglądało to dobrze. Zero trafień do celu latającego a próbowali parę razy a na pokazie byli oficjele z kraju i zagranicy.

w
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:12

no i co z tego. Nalezalo dotad wprowadzac zmiany az sie dopracuje.Myslisz ze amerykanie od razu cos bezx doswiadzczenia i prób wymyslą ?? Reprezentujesz poziom MON-u.

KU CHWALE WIELKIEJ POLSCE
niedziela, 19 lipca 2020, 09:00

Dokończyć PIORUNA-2 zintegrować z w/w wariantami na różnych podwoziach od JELCZA - ROSOMAKA PO KRABA i mamy skuteczny system obrony przeciwlotniczej który z powodzeniem zastąpić powinien wszystko bazujące na 23 mm od Hibneryta po Wróbla A WSZYSTKO TO PRODUKOWANE W POLSCE PRACA DLA POLAKÓW ROZRÓCH RODZIMEJ GOSPODARKI I PRZEDEWSZYSTKIM NIEZALEŻNOŚĆ CZYLI I NIEPODLEGŁOŚĆI

Gts
poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:30

Trzeba jeszcze umieć, mieć technologię i furę kasy. Rozumiem, że specjalistów znajdziecie, choć absolwenci masowo uciekają za granicę, technologię macie albo kupicie choć nie ma chętnych do udostępniania, a kasę wydrukujecie co zresztą na potęgę robicie. Wyobraź sobie, że od kilka lat kasuję tak każdego, co mu się wydaje że zarządzi i będzie. Równie dobrze wzorem Brauna możesz napisać iż dekretem naczelnika Jarka "wszyscy maja być szczęśliwi, bogaci i uśmiechnięci".

KU CHWALE WIELKIEJ CHRZASTKI
niedziela, 19 lipca 2020, 17:05

23/35mm to przestarzale ammo, rosjanie ida w 57mm amerykanie w 50mm po co brnac w cos tak nieperspektywicznego? za 23mm przemawiaja duze zapasy amunicji ale z 35ka takiego problemu nie ma trzeba stawiac na przyszlosciowe rozwiazania a nie 35mm.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:48

Rosjanie idą w swoje stare działo, bo do tego kalibru są w stanie opracować amunicję programowalną. Ich działo ma znacznie gorsze parametry od 40 mm CTA.

DO CHRZĄSTKI
niedziela, 19 lipca 2020, 20:34

ROSJANIE IDA W 57 MM i gdzie tu ta perspektywa S-60 produkowane jest od ilu lat ? więc co twierdzisz że lepiej by było stare S-60 odmalować ??? przez tyle lat coś się zmieniło czy poprostu Rosjanie tkwią w swym zacofaniu ? Rosjanie zauważyli w Syri że działa przeciwlotnicze świetnie nadają się do zwalczania celów naziemnych to oczym NIEMCY WIEDZIELI JUZ LATA TEMU DZIĘKI ICH 88 MM -------- Amerykańskie 50 mm to odległa niepewna przyszłość ---------- A MY POLACY MAMY JUŻ DOŚWIADCZENIA Z 35 MM OD LOARY PO TRYTONA ORAZ LICENCJĘ NA PRODUKCJĘ ARMATY

wert
niedziela, 19 lipca 2020, 23:52

waga decyduje. Bofors 57mm to +- 15 ton, Melara 76mm to +-22 tony

Krakus
niedziela, 19 lipca 2020, 13:00

Panie narodowiec, Polski przez przypadki odmieniać nie umiesz ... I sprawdź że ten swój „rozróch”.

Zdziwiony
niedziela, 19 lipca 2020, 07:03

Dziwię się, że mamy możliwości stworzenia dla wojska bardzo dobrego systemu w różnych wariantach, a wojsko używa jeszcze archaicznych Szyłek.

KU CHWALE WIELKIEJ CHRZASTKI
niedziela, 19 lipca 2020, 17:13

zasieg 35mm to 4km a teraz sprawdz sobie zasieg PPK wystrzeliwanych z rosyjskich smiglowcow nadal uwazasz ze to taki dobry system?

poniedziałek, 20 lipca 2020, 08:50

Dlatego dlatego taki system prócz 35 mm powinien mieć Pioruny 2.

Zdziwiony
niedziela, 19 lipca 2020, 23:01

"w przypadku armaty kal. 35 mm z pociskiem programowanym wynosi 3,5-4 km, zaś z pociskiem podkalibrowym 5-6 km"

Extern
niedziela, 19 lipca 2020, 22:04

Systemy lufowe są przydatne, choćby do zwalczania zagrożeń C-RAM, inaczej Niemcy nie robili by przecież Mantysa. Problem ma się wtedy gdy poza bardzo bliskim zasięgiem, nie ma się nic na bliski zasięg, bo rzeczywiście wtedy taki system zostanie w końcu rozstrzelany.

Chrząstka to do ciebie pytanie
niedziela, 19 lipca 2020, 20:26

Panie CHRZĄSTKA skąd nadajesz ????? :) a 30 mm z rosyjskiego Pancyra jaki ma zasięg? i po co go produkują skoro NATOWSKI BRIMSTON ma duzo większy zasięg?

Zły jest tylko jeden
niedziela, 19 lipca 2020, 16:29

Przecież to NIE MON yjefzie w pole naprzeciw śmigłowcom, dronom i rakietom wroga. Dlaczego MON miałby wobec tego cokolwiek robić dla np. zmecholi? MON żyje "swoim życiem " wśród biurek tocząc "wojny na papiery", a prawdziwe wojsko w polu żyje wśród Rosomaków, bwp-ów, Honkerów, dzwigajac RPG7 i ujeżdżając np. 50-o letnie BRDMy. MON nie moknie na poligonach i nie żywi się z kuchni polowych. MON pasie brzuchy o rozważa czy kupić 4 czy 5 "nowych" używanych Herculesow, i może jeszcze jeden "bojowy" holownik dla MW? I może jeszcze ze 200 tak "niezbędnych" nam przecież pocisków oświetlających??

DITS
poniedziałek, 20 lipca 2020, 13:28

Sama prawda

Zmechu 12
niedziela, 19 lipca 2020, 17:57

MON DAŁ rosomaka w WERSJI Light i jest bardzo zadowolony Bo i taki jest ich poziom mechanizacji armii ŻENADA to za MAŁO

Gts
poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:39

Najgorsze to jest to, że ludzie znający się na rzeczy wyzywani są od zdrajców, zwalniani albo zwalniają się sami, a cymbały za wierna i fanatyczną służbę partii awansowani. Potem już są tylko popioły. Sprawcy zniszczenia, dostają nową intratną posadkę i cieszą się jak dzieci, że za niekompetencje nie odpowiedzieli. Szkoda tylko tego wszystkiego co zostało zniszczone, zdegradowane i zaprzepaszczone. Jak się takie rzeczy widzi to nóż w kieszeni się sam otwiera, ale potem przychodzi całkowite zobojętnienie. Trudno walczyć z systemem doprowadzającym rzeczy słuszne do upadku, stoi się na straconej pozycji jak w kopaniu z koniem.

man42
środa, 22 lipca 2020, 12:38

GTS możesz coś konkretnie bo tak przydało by sie

haras
sobota, 18 lipca 2020, 19:14

Takie coś to byłoby dobre na 1939 r., ale na te czasy to "se" mozna postrzelać do kaczek.

Wariat
niedziela, 19 lipca 2020, 17:59

Nieprawda byly lepsze boforsa Na koncie prawie 200 hitlerowskich samolotów To byl CUD Wunderwaffe

w
niedziela, 19 lipca 2020, 21:06

gdzies obiło mi sie o uszy, ze dalej mamy prawa licencyjne do kolejnych wersji Boforsa -tak było w umowie licencyjnej na kupione działka przed II WŚ

w
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:32

tylko dlaczego sami nie potrafimy opracowac działka bazując na otrzymanych licencjach ?? Lub je zmodyfikować ?? Oczywiscie nie wg MON-owskiej modyfikacji czyli pomalowaniu opon kolejna farbą potrzymana od zagranicznego przedstawiciela

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:42

Skoro nie potrafimy modyfikować to wyjaśnij mi jakim cudem z KDA można strzelać ABM?

w
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:14

25 lat ?? wyboczcie somsiedzie bo mom zajady

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:01

Skoro sąsiedzie ktoś w postaci MONu czegoś nie chce, bo woli 23 mm i dlatego to co robi przemysł lekką ręką spuszcza do klopa to niby jak chcesz mieć szybko modernizowane?

Rah Warsz
niedziela, 19 lipca 2020, 11:44

Piszesz rozumiem o „ulianowskim mrocznym kosiarzu latającego drobiu” co to go Tuła zaprojektowała i nazwała pięknie „Pancyr”.... hmmm?

Grzyb
sobota, 18 lipca 2020, 20:00

Sasza nie pitol

KÓKÓŁKA
sobota, 18 lipca 2020, 17:43

SPOKOJNIE...Blenda,Sona to tylko koncepcje zrobione w wersjach badawczo-demonstracyjnych ich wersję jeśli ruszą produkcyjnie to lata 2032/35 powód koszty F-35,Patrioty ... natomiast budzi się współpraca Grupy Wyszehradzkiej jej celem jest unarodowienie swoich systemów bojowych opartych o technikę radziecką jedną z koncepcji jest posadowienie wieży Biała na podwoziu Tatra po zużytych Danach systemy miałyby służyć jako elementy do ochrony konwojów (logistyka , wojsk zmotoryzowanych) natomiast Włosi proponują swoją wieżę 76 mm Draco zdjętą z Centaura i posadowienie jej albo na podwoziach poT-72 lub na podwoziach Tatr po Danach ich armata jest uniwersalna może służyć wsparciu lub plot a amunicja specjalna ma zasięg rażenia skutecznego 42km

Wesołek
niedziela, 19 lipca 2020, 16:44

Spokojnie to można pomiędzy najbardziej absurdalne bajki włożyć "miejską legendę chorego na umysł schizofrenia" o wykorzystaniu strupieszałej i zużytej do nieprzytomonosci wieży kompletnie nieperspektywicznego kalibru 23mm, na zajechanym do bólu d.... py podwoziu starej, ciężkiej Dany. W szczególności, że wobec całkowitego braku Kryla, przez kolejne co najmniej 10 lat MON n i e podejmie żadnej decyzji o zdemontowaniu czy wycofaniu choć jednej sztuki Dany!! Nie rodzi się też ż a d n a nowa koncepcja współpracy zbrojeniowej w ramach V4. Równie fantastyczny co idiotyczny jest rzekomy pomysł wprowadzenia do WP kompletnie nieprzystającego do niczego w WP kalibru 76mm, i to na podwoziu archaicznego T72. A w MON kompletnie nikt nic nie słyszał o t a k i e j "propozycji".... Aha, spokojnie, byłbym zapomniał, bo MON rozważa - w ramach pilnego interesu publicznego - wprowadzić "pilnie", i bez przetargu, opancerzone podwodne parowe hipersoniczne latawce kategorii "stealth"!!

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:11

DANY są obecnie modernizowane w Grudziądzu. Pooglądaj sobie jak wygląda podwozie. Trochę się możesz zdziwić.

Wesolek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 17:53

Dwie sprawy: modernizacja Dan, czy ich podwozi? Po drugie: jeśli modernizacja Dan to w jakim celu? Nie będzie mieć APR, chyba że kupimy te ukraińskie, mają w porównianiu do współczesnych haubic sporo mniejszy zasięg. I kaliber NIE-NATOwski. Jedyna zaleta to Topaz na pokładzie. Dobre też jest to, że dzięki kołom nadążają za Rosomakami. Mam zatem tzw. "mieszane uczucia" , czyli wtedy gdy...teściowa zabije się twoim samochodem. Ale bardzo mi się podoba koncepcja umieszczenia na tego typu podwoziu nielekkich przecież systemów plot. Mobilność Tatry podziwiam od lat na wszelkich rajdach terenowych, nawet w Rosji na Syberii postawili jej.. pomnik!! Myślę, że dałaby spoko radę jako wariant kołowy nośnika czy "nowej OSY" czy "Loary 2"!

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 19:58

DANY już były modernizowane. Jak sam zauważyłeś pojawił się TOPAZ, DD9620T, FONET i tak dalej. Teraz masz remont główny i całkiem zmyślną modernizację podwozi. Kaliber oczywiście nie NATOwski. Ale żeby był NATOwski trzeba by się było postarać o nową wieżę tak jak to jest w Zuzannie. Można by także pewnie było kombinować z umieszczeniem w oryginalnej wieży krótszej lufy o kalibrze 155 mm. Coś tak jak w starszym M109. Ktoś jednak najwyraźniej uznał, że to się nie opłaca. Niemniej jednak DANA to nadal jest całkiem sensowny sprzęt, który jak zauważyłeś nadąża za Rosomakami. Do nowej Osy masz rodzimego Hipopotama jakby co. Do "Loary 2" Tatra chyba nie za bardzo. Przyglądnij się uważnie jak wygląda strzelanie z 2 x 30 mm w przypadku Pancyra. Nawet jeśli działka strzelają wzdłuż osi pojazdu. KDA 35 mm ma większy odrzut. Dlatego jak dla mnie w tym przypadku gąsienice i hydropnematyk.

Sssssssss
niedziela, 19 lipca 2020, 08:35

Bez sensu ta wieża Białej na bazie po Danie. Bardzo duży koszt utrzymania. Sprzęt już dość zużyty do tego niska wartość bojowa. Cztery 23 już nie są takie dobre i łatwo to zniszczyć kilkoma sztukami taniej amunicji krążącej. Te Tatry lepiej przerobić na pojazdy inżynieryjne itp. Tak dużo lepiej posłużą jeśli nie chce się modernizować Dany. Draco z 76 na kadłubie (nie podwoziu! czołgi mają samonośne nadwozia) też ni pies ni wydra choć na bazie Dany już jakiś sens może mieć. Na "budzenie" się grupy wyszehradzkiej też nie liczyłbym. Co jakiś czas ją ktoś "budzi" i zawsze tylko swoje własne interesy polityczne próbuje załatwiać.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:13

Się chce modernizować i się modernizuje. Nie zmienia się tylko kalibru, bo do tego trzeba by było zrobić nową wieżę.

wojo
sobota, 18 lipca 2020, 14:38

A moze wyslac 2 sztuki Ukraine na gorace nadgraniczne tereny z Rosja testy ? Reklama dzwignia handlu.

Palmel
sobota, 18 lipca 2020, 14:19

dołączyć do tego osę i mamy naszego pancyra od ręki, a później zmienić rakiety na rakiety z większym zasięgiem

niedziela, 19 lipca 2020, 16:49

OSA to samodzielny wieżowy system z 3 całkiem sporymi rakietami. Jak chcesz do wieży z powiedzmy 2 armatami 35mm d o ł ą c z y " drugą, wielką, wysoką wieżę z tymi 3 rakietami? Rozważana jest też wieża 1x35mm na Rosomaku, chcesz dołożyć OSĘ (wieżę z 3 rakieta i??) na Rosomaka??

Sssssssss
sobota, 18 lipca 2020, 18:01

Chyba na superglue chcesz tę osę dołączyć. Niby jak i po co chcesz ją dodawać do tego jeszcze nieistniejącego systemu. Osa to dość leciwy system. Jeśli myślisz o dodaniu rakiet z niej to jest z tym mały problem. To rakiety kierowane radiokomendowo dedykowane do systemu osa. Nie da się ich tak po prostu dodać do innego systemu.

Zibi
sobota, 18 lipca 2020, 14:02

Loarę robiono od 1995 roku, wydano coś około 300 milionów złotych i skończono na prototypie, tymczasem mamy rok 2020 i zamiast zastanawiać się nad pakietem modernizacyjnym dla seryjnie wyprodukowanych Loar dalej jesteśmy w ciemnej d.pie próbując zacząć wszystko od początku. Jak to było w tym powiedzeniu że Polak potrafi? owszem ale chyba spartolić wzystko co się da.....

dobryl
poniedziałek, 20 lipca 2020, 03:59

Panie Zibi, Loara powstała w JEDNYM (!!!) egzemplarzu więc o jakim pakiecie modernizacyjnym piszesz ??

Extern
niedziela, 19 lipca 2020, 22:56

To wszystko przez standardowy brak konsekwencji naszych decydentów, aby projekty procesować według planu i DO KOŃCA. W iluż to projektach było podobnie (Iryda, Loara, Biała, Langusta, Gawron, PT-91, Anders, Baobab itd.), Albo nie wdrożono już gotowego sprzętu, albo nawet jak wdrożono to wdrożenie zatrzymywano w połowie, przez co po wydaniu dużych pieniędzy i tak nie rozwiązano problemu, który ten projekt miał rozwiązać. Bo to tak jakby wybudować sobie tylko połowę domu, kasa w 3/4 wydana, mieszkać dalej nie ma gdzie, a na dociągnięcie kolejnej budowy choćby i do połowy już nie starczy funduszy.

adam
sobota, 18 lipca 2020, 12:02

Ta "mała" Loara na podwoziu Rosomaka i "duża" na podwoziu K9 wyglądają bardzo zacnie. Niezły parasol można by z tego zrobić. Tylko do jednej trzeba by dodać dwa Gromy a do drugiej cztery. Tylko znając MON i PGZ to ze dwadzieścia lat im się na to zejdzie.

Sarmata
sobota, 18 lipca 2020, 12:01

Zamiast topic polskie pieniądze w amerykanskie Patrioty poowinismy własnie produkowac własną broń, nawet na licencji.Patrioty i tak broniły by tylko maly oobszar Polski a lepiej zamiast nich produkowac własną broń i tyle i chcemy i jak chcemy.

Nie zgadzam się
niedziela, 19 lipca 2020, 17:16

Zamiast pisać GŁUPOTY o rzekomym topie pieniędzy, zwróć uwagę, że zakup Patriotów, które tak bardzo nie podobają się...rosyjskim trollom, nijak nie stoi w sprzeczności z produkcją własnej broni. Negowanie Patriotów, których nigdy sami nie opracujemy, a licencji nam nikt nie sprzeda, to woda na młyn Rosji. A ty dziwnym trafem akurat t o sugerujesz? Ciekawe! I zdecyduj się o czym piszesz. Bo właśnie z artykułu wynika, że akurat rozwinęliśmy wszystkie własne, nasze całkowicie polskie elementy, by "złożyć" z posiadanych "klocków" dowolną konfigurację plot kategorii VSHOR. Mamy do dyspozycji wszystkie potencjalne podwozia kołowe: Jelcz 6x6 czy 8x8, opancerzonego Rosomaka, pływającego Hipopotama, możemy zakupić "za miedzą" gotowe znakomite podwozia Tatry. Mamy też dowolne podwozia gąsienicowe Opal, UMPG, BWP, K9PL. Mamy własne mniejsze i większe radary, mamy różne własne, ale już sprawdzone i seryjne głowice optoelektroniczne, mamy też odpowiednie systemy kierowania ogniem klasy bms. Mamy już - co wnika z arykuku - praktycznie gotowe armaty 35mm wraz z testowaną właśnie amunicją programowalną, i to w różnych wariantach (Tryton czy A-35, AG-35). Mamy sprawdzone już, i zamówione nawet seryjne rakiety Piorun. Mamy więc w s z y s t k o polskie, własne, gotowe - co jest potrzebne dla polskiego systemu plot w dowolnej jego, wymarzonej konfiguracji. Moglibyśmy być więc potęgą w tej kategorii sprzętu plot.. Owszem, moglibyśmy, tylko że u nas, n i k t odpowiedzialny, np. w MON, t e g o nie chce. Z tym, że akurat importowane Patrioty kompletnie nic do tego nie mają, i są nam absolutnie niezbędne.

asdf
niedziela, 19 lipca 2020, 21:06

nie wiem co nie podoba sie rosyjskim trolom ale mi nie podoba sie ze zamiast patriotow moglibysmy miec np 2x wicej wyrzutni SAMPT, dziwnym trafem zaplacono z gory za kota w worku mozna bylo poczekac az amerykanie dopracuja system i zamiast Wisly skupic sie na wazniejszej i pilniejszej w potrzebie Narwi. tak to z czym zostalismy? dwiema bateriami patriotow? mysle ze ruskim trolom na reke takie rozwiazanie i raczej je chwala niz wysmiewaja. bez Narwi jednoski WP to tylko ruchome cele dla wrogiego lotnictwa a przed atakiem rakietowym patrioty i tak nas nie ochronia.

Nie zgadzam się
poniedziałek, 20 lipca 2020, 18:05

Rosyjskie trolle zawsze nam sugerują kilka rzeczy: Rosja jest... pokojowa (ha ha), więc Polska nie musi się wcale zbroić. Cóż, Ukraina się nie zbroila. Potem np. że "marnujemy" pieniądze na "amerykański złom". Bo np. w Arabii nie zestrzeliły... dronów. Potem, że dużo lepiej jest.... poczekać aż..... znaczy żeby Polska się nie zbroiła. Po kolejne, że "na pewno" Amerykanie nas zostawią w potrzebie (co jednak stoi w jawnej sprzeczności z tezą o... pokojowej Rosji)! Zaś Narew nie przeszkodzi żadnemu atakowi balistycznemu, oraz n i e będzie w stanie zagrozić samolotom startującym np. z Kaliningradu. Nie znam cen SAMPT'a, ani szczegółów tej oferty, zatem chętnie się ich dowiem od Ciebie. Jeśli łaska?

wert
poniedziałek, 20 lipca 2020, 00:06

Narew jest domykana sprzętowo. Kończą radary opracowywane od 12 roku, jest zaklepana licencja CAMM którą będziemy mogli rozwinąć aby nie kupować SkyCeptora, jest podwozie Jelcza z wyrzutnią. Radary powinny ruszyć w 22 roku i wtedy kasa na stół a sprzęt do jednostek. Może być jeszcze problem z obsługą bo tak jest dziś w Sochaczewie przy okazji tych dwu baterii Wisły

Że co?
poniedziałek, 20 lipca 2020, 18:07

A co to jest "zaklepane licencja"? Jakaś umowa została zawarta czy tylko tak... marzysz? Sam bym chciał CAMMa, i w ogóle bliższej współpracy z MBDA UK, ale "zaklepana licencja"?

wert
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:08

Firma MBDA złożyła wstępną ofertę jego produkcji na licencji w całości w Polsce W tym również kluczowych technologii.

sobota, 18 lipca 2020, 12:23

No to własną czy na licencji?

Sarmatta
sobota, 18 lipca 2020, 18:08

Jak kupiło się licencję to jest już własna?Kupione nie kradzione.

Piotr ze Szwecji
sobota, 18 lipca 2020, 22:09

USA nie może sprzedać całej swojej najnowszej techniki. Zakazane prawem USA. Nawet sojusznikom. Nawet zestawy rakietowe MBDA oferowane Polsce w przetargu w miejsce Patriotów strzelały tymi samymi amerykańskimi rakietami. W ramach offsetu Polska nabyła licencję na produkcję, a nawet polonizację wyrzutni Patriot. Najbardziej interesująca będzie druga faza przetargu na Wisłę.

Kóma
sobota, 18 lipca 2020, 11:54

No, rysowników to mamy udanych, ale żeby tak już przenieść z papieru do rzeczywistości, to już niekoniecznie ... chorobliwe polskie realia, widoczne wszędzie !!!

Grzyb
sobota, 18 lipca 2020, 16:48

Komentujących na tym portalu też mamy fajnych. Np. Twoja osoba, nic konstruktywnego do dyskusji nie wnosisz, tylko trollujesz.

Krakus.
niedziela, 19 lipca 2020, 13:04

A właśnie że napisał konstruktywnie, że nie udaje się nam przenosić z papieru. Tylko brawo wolno bić?

Ogarnij się
niedziela, 19 lipca 2020, 17:21

Radary są! Pilica jest i to nawet zamówiona. Podobnie jak Rak. Notec jest praktycznie opracowana, gotowa do produkcji, Poprad jest, Piorun jest, Krab jest, nawet Kryl też strzelał choć Błaszczak go obecnie zatrzymał. Wszystko to projekty ze znaczącym udziałem polskich inżynierów przenoszących z "papieru" do "metalu". Dajemy radę. Zatem "Kóma" mało... "kuma"!!

Grzyb
niedziela, 19 lipca 2020, 16:39

Konstruktywna krytyka dotyczy konkretnych faktów, dat, liczb i wydarzeń. To co napisał to czyste biadolenie jacy to jesteśmy nieudolni. Niech poda dokładnie czego nie przeniesiono z deski kreślarskiej do rzeczywistości. To będzie konstruktywna krytyka.

MI6
sobota, 18 lipca 2020, 11:41

Możliwe jest...umożliwia...daje możliwości...żarty jakieś??? 25 lat temu kupiliśmy licencję i dziś jedynym zastosowaniem tej armaty jest okręt wojenny? Po 25 latach przeprowadziliśmy udane próby poligonowe z amunicją programowalną? Potencjał eksportowy??? O potencjale słyszymy za każdym razem przy tego typu zakupach i nic z tego nie wynika. To są kpiny jakieś może licencję na koło kupimy też ma potencjał eksportowy a po 25 latach opracujmy do niego oponę z dętką...

Marek1
niedziela, 19 lipca 2020, 15:10

Nie rozumiem, czego nie rozumiesz. Od wielu lat każdy uważny obserwator działań MON wie, że jednym z ulubionych sposobów na sabotowanie modernizacji WP jest permanentne poszukiwanie unikalnych, własnych i czysto polskich rozwiązań dla problemów które już dawno zostały skutecznie rozwiązane i NIKT sobie na świecie nimi już doopy nie zawraca, tylko je zwyczajnie kopiuje. Nikt, poza Polską właśnie, w której MON permanentnie zleca PGZ i hojnie płaci za trwajace latami jałowe dłubanie w detalach, które możnaby spokojnie kupować w każdych ilościach ze relatywnie rzecz biorąc grosze. Warto zajrzeć do archiwalnych wydać Defence 24 i cofnąc sie o ponad 3 lata(01.06.2017) i porównać dzisiejszy artykuł z w/w z czerwca 2017r.

ndj/mw
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:23

Żeby MON zlecał, to byłoby dobrze. Rak po którym programowo jeździsz był zrobiony na własne ryzyko przez HSW. Taki Pirat to znów coś, co MESKO robi na własne ryzyko.

Marek1
wtorek, 21 lipca 2020, 08:33

Rak i Pirat to nie sa drobiazgi, a spore programy i właśnie skandalem jest, że muszą je prowadzić same przedsiębiorstwa i często na własny koszt. RAK nadal jest dla mnie horrendalnie drogą aberracją kilkunastu polityków i generałów.

mclkx,.
wtorek, 21 lipca 2020, 21:29

Zapewne pod ich wpływem Amerykanie ulegli podobnej aberracji?

M.
sobota, 18 lipca 2020, 11:29

Sąsiedzi rozgrywają Polskę jak chcą, nasi politycy ze wszystkich opcji zajmują się wzajemnym kopaniem się po kostkach, a tymczasem modernizacja WP jest przekładana na święte nigdy. Jakieś ochłapy w stosunku w stosunku do potrzeb, typu Leo 2PL, owoców morza, czy Popradu są chwalone jakby były polskimi wunderwaffe, a podstawowa sprawa armaty plot, która nadąży za czołgami i pozwoli wycofać 23 mm jest od lat olewana wspólnie i w porozumieniu przez kolejne rządy i kolejnych ministrów MON... :(

Africa Corps
sobota, 18 lipca 2020, 13:25

Kolega mówi o V4? Czy tylko o niemczech? My MON JUŻ NIC nie damy Teraz BŁASZCZAK jeczy o pomoc braterską

Fanklub Daviena
sobota, 18 lipca 2020, 10:32

Zastąpić ZS-23-4 Szyłka to może nie - dokąd działają, to niech będą, ale UZUPEŁNIĆ, bo ile tego byśmy nie mieli, to współcześnie mamy tego za mało!

Nikt
sobota, 18 lipca 2020, 18:43

Coś dziwnie brzmisz jak na Funka

sobota, 18 lipca 2020, 12:24

wszakże rosyjskich wynalazków nieda się zastąpić!

XYZ
sobota, 18 lipca 2020, 09:38

To teraz będzie trwał dialog techniczny tak z dobre 10 lat a po dialogu albo program uwalą albo kupią z kilkanaście sztuk do pokazania na paradzie

Leon zawodowiec
sobota, 18 lipca 2020, 11:46

Licencje od 10lat a teraz KLAPA?

X
sobota, 18 lipca 2020, 12:35

Chyba od 25 lat

Darek S.
sobota, 18 lipca 2020, 03:25

Zacząć klepać z tymi armatami i rozglądać się za licencją na nową armatę.

asdf
niedziela, 19 lipca 2020, 21:38

HSW chyba ma licencje na produkcje s60/57mm tu nie ma sie co rozgladac tylko zintegrowac z nia programator, podwozie od T72 do tego radar i rakiety AIM-120 AMRAAM jak w Nasams. rakiety i radar moglybybyc tylko na wozie dowodcy pozostale wozy dzialalyby pasywnie i otrzymywalby dane za pomoca lacza z wozu dowodzenia, dronow.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:02

Programator nie wystarczy. Żeby to działało jak należy to z oryginalnej s60 niewiele by zostało.

w
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:39

no i dobra. Ale nie bredzic tylko zbudować.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:00

Budować można. Tylko czy widziałeś jak wygląda system zasilania w amunicję 40mm w CV-90? Trzeba by było zrobić coś podobnego jak tam jest. Czyli kilka magazynków zmienianych hydraulicznie. Można co prawda, jak ma 40 mm LvKv 90, który ma magazynki wymieniane ręcznie. Tylko, że w przypadku 57 mm znacznie mniej patronów zmieścisz w każdym magazynku. Na dodatek do ręcznej wymiany magazynka z większą ilością amunicji od tej, którą S-60 ma w łódce musiałbyś zatrudnić kulturystę. Po więc kombinować z przerabianiem zasilania w starej ruskiej rurze jak jest 35 mm KDA, do której mamy wszystko to, co potrzebne?

asdf
wtorek, 21 lipca 2020, 07:05

W przypadku programowalnej amunicji szybkostrzelność nie jest tak wazna oczywiscie można skupić się na opracowaniu nowego systemu zasilania w amunicje, 57mm jest po prostu bardziej perspektywiczna.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 18:09

Perspektywiczna? W czym? W łódce z czterema nabojami, które trza dopychać ręcznie? No sorry, ale bez odpowiedniego zasilania w ogóle nie ma o czym gadać.

ursus
sobota, 18 lipca 2020, 02:37

Apeluję, by zająć się sprzętem możliwym do wdrożenia w bardzo krótkim czasie, bo biorąc pod uwagę zacierającą się dysproporcję na linii USA-Chiny, zaiskrzyć może dość szybko, a na zaabsorbowanego gwaranta liczyć nie możemy. Do tego jeszcze fanatycy wypaczanej tolerancji chcą chyba czwartą rzeszę budować, więc dostępność części, technologii, silników może być znacząco ograniczona - na co chyba nie jesteśmy przygotowani. Polexit tego problemu nam nie rozwiąże. Proponuję pozyskać możliwie duże ilości różnych rodzajów PPK i granatników, przy zachowaniu krótkich terminów dostaw oraz Warmate TL i integrować je na czym tylko się da. Całość uzupełnić minami, dronami FlyEye i modlić się by był jeszcze czas na coś więcej. Przy tym, co próbują zrobić politycy, czyli przy przezbrajaniu co nieco niskim nakładem, daleko raczej nie zajedziemy. Niestety ale chyba potrzebujemy zdolności użycia minimum jednej z broni "ABC", bo może być tak, że mało co uda nam się w coś nowocześniejszego przezbroić, a rządowe szastanie pieniędzmi tylko w tym utwierdza. Czarno to widzę.

BUBA
sobota, 18 lipca 2020, 11:20

Cieszę się że pojawia się od czasu do czasu głos rozsądku. Gdybyśmy naprawdę bali się wojny to zmodernizowano by T-72, MiGi-29, Su-22, KUBy i skopiowali BWP z 4x pociskami p-panc od Rosjan co skokowo wzmocniło by Polskę. To nie są drogie modernizacje. Dodatkowo to o czym piszesz. Odtworzenie stanu 32/34 MiGów-29 to tylko 10 milionów dolarów - samoloty Węgier z resursem.................................................................................................................................... .................................................................................................................................................... Mam jednak wrażenie że MON ignoruje zagrożenie w pełni polegając na USA i transferach gotówki.

wert
sobota, 18 lipca 2020, 14:03

a może MON potrafi liczyć? Kacapia ma budżet 5X większy, do tego ostatnich 15 lat nie przespali tylko się intensywnie zbroili a ichni MON nie zwracał ani rubla do budżetu jak to naszym yelitom niedawno jeszcze się zdarzało notorycznie!

BUBA
niedziela, 19 lipca 2020, 00:46

Właśnie liczą bardzo dobrze, stąd udana modernizacja T-72B3, udana modernizacja MiG-31BM, MiG-29 SMT 9.19 i 9.18 czyli SMT drugie pokolenie, niszczyciel czołgów na BMP-2 wyposażony w 4 PPK, modernizacja innego sprzętu który albo sprzedaje się na eksport albo idzie do własnej amii. Polska na tym tle jest śmieszna bo od 20 lat modernizacja polega na wycofywaniu sprzętu i pozostawieniu tego niezarżniętego ale blisko oryginału - patrz modernizacja F-16 Block 52+, pseudomodernizacja MiGa-29 czy T-72.......................... ................................................................................................................................................. Uważasz że z F-35 będzie inaczej?.......................................................................................

wert
niedziela, 19 lipca 2020, 12:48

oczywiście! Już jest inaczej. Odeszliśmy od durnej koncepcji armii ekspedycyjnej na rzecz obrony własnego terytorium. Nareszcie prowadzimy politykę propolską bez oglądania się że może być to przykre dla możnych ojropki. Próbujemy powtórzyć wariant Korei z jej czebolami- Orlen. Kapitał i gospodarka, dziś to podstawa! Coś robimy, może wolno, może mało ale do tej pory nie robiliśmy NIC, Nasze "żondy" były de facto ekspozyturami godzącymi się na kolonizację Polski i do tego ciągle jeszcze mieszają. To tacy cywilizacyjni minimaliści o mentalności niewolniczej- wczoraj moskwa dziś bruksela. Dzisiejszy spór jest cywilizacyjny czy idziemy jako pastuszkowie pasający cudze krowy czy idziemy jako pasterze prowadząc własne stada. Droga z pewnością będzie trudniejsza ale warto. Dla tych co byli i dla tych co przyjdą po nas

Kamea
poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:23

Tworzenie czeboli to była historia z lat 50-70 i w innych warunkach gospodarczych. Obecnie mamy lata 20 wieku XXI i inne warunki. A warunkiem podstawowym tworzenia narodowych firm jest odpowiedni dobór kadry. Niekoniecznie akwaryści i politolodzy + duża ilość ciotek i kuzynów. Tak można co najwyżej rozkaradać wielkie pieniądze (pytanie za milion złotych, co takie "odkryła" i opracowała firma brata ministra SZ. Poza patentem na otrzymanie z budżetu setek milionów PLN?

wert
poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:42

Inne warunki? Korea startowała za jaruzela z naszego poziomu, porównaj dane gospodarcze!!! Czebole w latach 50-tych , masz na myśli te w spółce z Koreą Płn? (kpię) Czym jest Samsung chociażby? rozpraszanie kapitału jak u nas do tej pory czy koncentrowanie kapitału? O czym mówisz? O własnych fobiach? Do mnie przemawiają liczby choćby porównanie zysku firm tej i poprzednich ekip. Mniej sprzedajnego balcerka&com więcej własnej analizy FAKTÓW, jeśli wiesz co to jest analiza

w
sobota, 18 lipca 2020, 21:03

MON na pewno umie liczyc. Gdyby nie umiał to zlecałby i kupowałby w kraju

wert
niedziela, 19 lipca 2020, 12:33

najpierw trzeba mieć co kupić i jeszcze mały szczegół: kasa misiu, kasa. Można kasę przeznaczać na wojsko jak w kacapii tylko małe pytanie: czy to by przeszło w PL gdzie uważano że historia się skończyła i nastał tylko czas wiecznej szczęśliwości? Tam nie przeszkadza ubóstwo cywilizacyjne bo sowietom wystarczy duma że ktoś się ich boi!! Odbudowa zlikwidowanych, sprzedanych kompetencji uważasz że trwa ile? rok, dwa? Ile trwa opracowanie i wdrożenie uzbrojenia? Żeby wyposażyć WP w dobre uzbrojenie potrzebujemy na już +- 500 mld PLN. OPL samoloty śmigła dekle transportery skończywszy na indywidualnym wyposażeniu żołnierza, policz koszty. Mamy całe WP do wyposażenia. Kluczem jest ROZWÓJ GOSPODARCZY, nie za zbrojenie się na śmierć. Minimalne zdolności odstraszania, zbudowanie kompetencji zbrojeniówki to priorytety. Oparcie się na sojuszniku z którym MAMY wspólne interesy jest bardzo ważnym lewarem naszej pozycji

w
niedziela, 19 lipca 2020, 21:10

to po co likwidowalismy, tfu "restrukturyzowalismy " swój przemysł ?? Zeby nie było niczego (cytujac juz klasyka ) ??? A kasa ??? to kwestia filozofii

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:00

Zapytaj się o to "miszczów", którzy lubili za psie grosze opylać na prawo i lewo co się tylko dało. Na przykład Wedla i kilka innych rzeczy.

Eytu
piątek, 17 lipca 2020, 23:57

Powinna być szybka decyzja i w ciągu 3 lat produkcja 10 sztuk rocznie - wymiana starego sprzętu - ZSU 23 -4 . Ktoś powie mało. Lepiej 10 sztuk niż ciągłe budowanie prototypów i kolejne 30 lat na starym poradzieckim sprzęcie. Oczywiście pod warunkiem że polscy producenci wygrają przetarg.

MateuszS
sobota, 18 lipca 2020, 11:43

A ja bym był za opcją 1 zestaw holowany ( z 6 armatami ), jeden zwstaw na podwoziu gąsiennicowym ( także 6 pojazdów z armatami ), jeden na kołowym ( i także 6 pojazdów z armatami ) rocznie. Powoedzmy sobie szczerze- to żaden koszt ( rocznie ) bo i tak 90% wszystkiego zostanie w kraju.

Eytu
sobota, 18 lipca 2020, 14:56

Więc proszę napisać do Ministerstwa Obrony Narodowej o takiej konfiguracji sprzętowej jak ma Pan odpowiednie wojskowe wykształcenie. Oni chyba nie słuchają gimnazjalistów i licealistów na forach internetowych ( bez urazy:) ) . Pozdrawiam

w
sobota, 18 lipca 2020, 21:04

dla nich gimnazjalisci i licealisci to poziom do którego nie dojda nigdy. Zwłaszcza moralny

Zibi
piątek, 17 lipca 2020, 23:00

Bazą dla całego programu systemów artyleryjskich kalibru 35 mm było pozyskanie w 1995 roku.... , przez ćwierć wieku nie daliśmy rady stworzyć i wdrożyć nic sensownego, może za kolejne 25 lat zobaczymy następne działko na Kaszubie?

jancenty
piątek, 17 lipca 2020, 22:55

KDA była dobra 30 lat temu , obecne wersje są o 260 kg lżejsze z 50% mniejszym odrzutem , lepszym skupieniu . Nie pakować się w przestrzałom armatę ! 260 x 2 to mamy 520 kg na zintegrowanie kontenerów z rakietami ( zapowiadają PK 6 z wagą kontenera 62 kg ) co skokowo wzmocni obronę OPL. Jeżeli coś robić to perspektywicznego , rozwojowego a nie na teraz jak to jest robione z "Krabem" .

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 19 lipca 2020, 11:16

KDA była dobra 30 lat temu a obecnie jest doskonała, a to za sprawą dwustronnego zasilania amunicją co daje możliwość wyboru strzelania amunicją standardową i programowalną czego te lżejsze wersje nie mają.

Desantowiec
sobota, 18 lipca 2020, 11:52

Kolega mono bije Ale PRAWDA dogoniłA MON Po 25 latach to tak ZŁOM TECHNNOGICZNY ciężka szafa i mierny STABILIZATOR lufy Nawet opto do wymiany

w
sobota, 18 lipca 2020, 13:38

niestety na modernizacje KDA zabrakło analizy technicznej . Jak zwykle MON zawalił. Bo bez analizy to do klopa nie ma po co chodzic

sobota, 18 lipca 2020, 10:16

ciężar nowego sprzętu szybko spada...

Sssssssss
sobota, 18 lipca 2020, 18:08

Lecz fizyki się nie oszuka. Dla tej samej amunicji gdy spada masa działka to rośnie odrzut. Tu koledze masa działka spadła o 260 kg a odrzut o połowę. Może tak być dla lekkiego działka lotniczego np dla śmigłowców, strzelającego bardzo słabą amunicją. Na pewno nie nadającego się jako przeciwlotnicze. Kolega myli rodzaje działek i chce je porównywać. To jak porównanie pm z km, że niby pm lepszy bo lżejszy i odrzut ma mniejszy. To tak nie działa.

jancenty
sobota, 18 lipca 2020, 20:47

KDA 35 mm 695 kg odrzut 26,5 - 30 kN ; KDB 35 mm 435 kg odrzut 15kN ; KDC 435 kg odrzut 15kN ( osoby w pewnym wieku zwłaszcza po ukończeniu 50 roku życia zwracają się do nieznajomych per Pan)

Sssssssss
niedziela, 19 lipca 2020, 10:18

(Nie obowiązuje w necie) KDA ma obustronne zasilanie amunicją z taśm jako dedykowana do ciężkich samobieżnych. Stąd głównie jej duża masa ale i zalety tego rodzaju zasilania. HSW ją według mnie niepotrzebnie troszkę odchudziła lekko zwiększając odrzut. Skąd wynika taka duża różnica między armatami tej rodziny KD na taką samą amunicję to jeszcze nie wiem. Na razie przypuszczam że KDA po prostu nie ma hamulca wylotowego w przeciwieństwie do B C itf. Jeszcze tego nie znalazłem więc tylko przypuszczam. Kupowaliśmy licencję pod kątem ciężkiego samobieżnego i tworzono Loarę to i można było zaszaleć z masą wybierając odmianę z zasilaniem dwustronnym. Inne odmiany z tej rodziny mają inne dedykowane zastosowania. Choć są nowsze to odchudzanie jest kosztem w dużej mierze sposobu zasilania amunicją. B C nie mają z taśmy. C jak pamiętam z łódek. Na wstępie napisałeś bardzo ogólnie nie podając o jakie konkretnie armatki Ci chodzi więc i bardzo ogólnie odpisałem bo ogólna zasada jest mniejszy odrzut to mniejsza energia pocisku. Np hamulce wylotowe to obchodzą ale często kosztem pogorszenia celności danej armaty lub innymi niedogodnościami. Gdy można z niego zrezygnować to lepiej to zrobić.

jancenty
piątek, 17 lipca 2020, 22:54

KDA była dobra 30 lat temu , obecne wersje są o 150 kg lżejsze z 50% mniejszym odrzutem , lepszym skupieniu . Nie pakować się w przestrzałom armatę ! 260 x 2 to mamy 520 kg na zintegrowanie kontenerów z rakietami ( zapowiadają PK 6 z wagą kontenera 62 kg ) co skokowo wzmocni obronę OPL. Jeżeli coś robić to perspektywicznego , rozwojowego a nie na teraz jak to jest robione z "Krabem" .

Tyle w temacie
poniedziałek, 20 lipca 2020, 18:25

Na nasze potrzeby, po dopracowaniu ABM, parametry KDA są w zupełności wystarczające. Nie ma nawet cienia sensu wprowadzać żadnego nowego działa. Testy strzelania są absolutnie zadowalające zarówno w zakresie celności, szybkstrzelnosci, a w szczególności zmiany amunicji. A teraz trzeba zacząć ją produkować seryjnie, posadzić do tego na "gąskach" dla pancernych i na jakichś kołach dla zmechu!!

Grzyb
sobota, 18 lipca 2020, 17:00

Czy mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź na temat Kraba? Co niby nieperspektywicznego i na teraz jest robione z Krabem? Chyba nie zdajesz sobie sprawy jakim sprzętem jest AH Krab, jej koreańskie podwozie K9 oraz działo. Poczytaj wypowiedzi żołnierzy i o nowej amunicji precyzyjnej.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:38

Dla ścisłości podwozie jest angielskie. Zostało zrobione do tego systemu wieżowego, który ma Krab. Kupione i zmodernizowane przez Koreańczyków a później sprzedane przez Koreę nam. Niemniej sam jestem ciekaw co takiego nieperspektywicznego jest w tym podwoziu? Uniesie system wieżowy, porządny APU i ma wystarczający zapas modernizacyjny, żeby dorzucić do niego odpowiednie rakiety, kiedy MESKO je zrobi. Poza tym kolega jacenty zapominał, że chcemy mieć C-RAM no i o tym, że Piorun 2 z kontenerem szacunkowo ma ważyć około 40 kilogramów jeśli się nie mylę.

Ssssssssss
sobota, 18 lipca 2020, 13:42

Coś Ci się rodzaje działek pomyliły. Mniejsza masa i dwa razy mniejszy odrzut to tylko ten sam kaliber amunicji lecz nie ta sama moc. Takie działka dobre są dla śmigłowców i pojazdów dla których znaczenie ma tylko kaliber by pocisk miał większą siłę wybuchu niż mniejszego kalibru. To coś jak porównywanie pistoletu maszynowego z karabinem maszynowym. Pm mają najczęściej 9mm a karabiny maszynowe 7,62. Pm jest lżejszy i ma dużo mniejszy odrzut lecz siłę, do tego większy kaliber ale siłę i zasięg ognia o wiele mniejszą. Dla działka przeciwlotniczego ta jest bardzo ważna. Mylisz rodzaje działek automatycznych tego samego kalibru. KDA nie jest najnowszym działkiem lecz nadal bardzo dobrym do celów jak w artykule.

X
sobota, 18 lipca 2020, 12:37

Ale oni przecież caaaaały czas "rozwijali" ten system ;))))

w
piątek, 17 lipca 2020, 22:53

Tylko na podwoziu K-9. Do Rosomaka nie mamy zadnych praw, kazda zmiana wymaga zgody Finów i przekazania dokumentacji.Zreszta Rosomak nie ma zawieszenia hydropneumatycznego. Robic, nie gadac ( w zasadzie juz dawno powinno to byc zrobione i uruchomione). Zeby nie skończyło sie na zakupie licencji u niemców którzy wykorzystuja nowsza wersje KDA

Sarmata
sobota, 18 lipca 2020, 12:03

No to można przecież odkupic od Finóow pełne prawa do Rosomaka , Finowie nie pootrzebują dodatkowych pieniedzy?Dla nich to czysty zysk kolejne pieniądze.

w
sobota, 18 lipca 2020, 13:41

Rosomaka wybierano ponad 10 lat. Wybrano nie spełniajacy zadnych poczatkowych załozeń. Za ten czas w normalnym kraju, majac doswiadczenie SKOTA , mozna było zrobic wcale nie gorszy pojazd. Zwłaszcza ze ograniczenia COCOM znikały. No ale tu trzeba było wyłozyc kase a o giftach to juz nalezało zapomniec. O wziatkach nie wspomne

nb,a/,
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:40

I zrobili na bazie Skota. Pojechały nawet do Afganistanu. Specjalnych zachwytów żołnierzy nie było.

michalspajder
piątek, 17 lipca 2020, 22:05

Oby cos sie udalo wreszcie zrealizowac. Nasz przemysl zbrojeniowy ma mozliwosci wykonania takiego planu, ktory by obejmowal kompletna prodkcje systemu VSHORAD. Swoja droga, teraz jest duzo gadania, pisania, planowania, analiz. A jak bylo w latach 90-tych w biednej wtedy Polsce. Wykonano Loare, Sopla (tak, samobiezny system oPL na bazie bodajze MTLB ze zdwojonymi armatami 23 mm ZSU), WIST 94 powstal (na nastepna "dziewiatke" czekalismy do teraz, bo nie mowie o licencyjnym Walther P99 RAD, ktory ponoc wcale dobry nie jest, byly celowniki tachometryczne z Prexera, Twardy, projekt samolotu Skorpion (PZL230), Huzar, Gluszec, projekt Pluszcz. Nawet jeszcze na poczatku XXI wieku byl i Gawron, i Rosomak, i Jastrzab. Byl WZT4, niezrealizowany, bylk Malaj, zle przeprowadzony, ale jednak. Byl silnik S1000 z PZL Wola. A teraz... Zakupy z polki w wiekszosci. Od naszych "sojusznikow" (czyli sojusznikow kazdego, kto ma

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 01:18

Sopel akurat był nieudany choc prace nad nim wykorzystano w znacznei nowocześneijszym Stalagmicie, PZL-230 był nierealny do opracowania w tym czasie, choc makieta była ładna:) Gawron, Rosomak to licencje, Jastrzab to F-16, Malaj czyli PT-91M powstał na zamówienie Malezji i akurat jest najbardziej udana nasza modernizacją T-72

w
sobota, 18 lipca 2020, 13:42

jak cos jest nieudane to sie go poprawia i rozwija. Anie likwiduje program i kupuje za granice. Chyba ze o to chodzi

michalspajder
sobota, 18 lipca 2020, 11:55

A co robimy teraz? Co do Malaja zgadzam sie i tylko mi szkoda, ze nie zostal wdrozony u nas... Tak samo powinny byc modernizowane BWP1, i to juz dawno temu (byly propozycje z wielu zakladow, najlepsza moim zdaniem z WZM z Poznania, w latach 90-tych jeszcze), bo na nowe bwp i czolgi podstawowe przyjdzie nam jeszcze dlugo poczekac. Co do Sopla, na lata 90-te nie byl chyba taki zly, ale dzis juz by sie nie sprawdzil.Ale jak sie porowna prace prowadzone dwie dekady temu, a nawet dekade do tych dzisiejszych, to mi sie lza w oku kreci...Wtedy przynajmniej probowano, a nie wymienilem jeszcze Rysia i Irbisa, gdzie Rys nawet wystartowal w przetargu na KTO dla Czech. Jako prywatna inicjatywa, a nie rzadowa. Dzis chyba tylko Grupa WB naprawde potrafi sie odnalezc na miedzynarodowych rynkach zbrojeniowych. Panska wiedza jak zwykle swietna.

df
piątek, 17 lipca 2020, 21:39

Spójrzcie na rycinę PiT Radwaru RKO jest na innym nośniku niż efektor. To nowość która ma sens bo stanowisko RKO może sieciocentrycznie naprowadzać efektory na różne cele a zniszczenie TELAR-a nie oznacza utraty radiolokacyjnej zdolności kierowania ogniem tak samo jak HARMy nie wyłączą wyrzutni w razie zniszczenia radaru. Jedyne co jest potrzebne to znajomość dokładnego położenia radar efektor w 3D. Co więcej RKO może zmieniać pozycję podobnie jak wyrzutnia.

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 01:22

Panie df po pierwsze nikt HARMami,a raczej jego rosyjskimi odpowiednikami nie będzie stzrelał w system lufowy, ale uzyje innego uzbrojenia Po drugie nie am tam zadnych efektorów po to system artyleryjski oparty na działku 35mm i amunicji programowalnej.

Sssssssss
niedziela, 19 lipca 2020, 02:54

A czemu nie, mają wersję h25 też tego typu, mały zasięg i leciwa ale właśnie do zwalczania takich celi przeznaczona. Su 25 ją nosi. Kto wie czy nie modernizują tych pocisków dostosowując do nowych radarów. Przydatne dla tych ich szturmowych.

gebeth
piątek, 17 lipca 2020, 20:58

Wy nie pier...cie , Wy w końcu coś zróbcie .. do końca !

Nicio
piątek, 17 lipca 2020, 20:38

Znudzony bredzisz to ty .Oglądałeś jak Rosjanie z Panców maja problem zestrzelić drona .Jeśli nie to sobie zobacz.Te systemy wcale nie są lepsze.

Davien
sobota, 18 lipca 2020, 01:23

Pancyr po pierwsze nei ma amunicji programowalnej, po drugie ja upieraja sie walic rakietami kiedy radar naprowadzania nei widzi celu to ich problem. Bo to sa własnei główne wady pancyra.

MAX13
sobota, 18 lipca 2020, 15:56

Tak żartobliwie główną wadą Pancyra jest sam Pancyr

Pytajnik
piątek, 17 lipca 2020, 20:26

Ciekawe czym to się skończy? Kupimy u wuja Sama czy zrobimy własne? Teoretycznie wszystkie komponenty do opracowania sprzętu posiadamy. Potrzeba mądrych decyzji bo kolumny wojskowe z drogimi pociskami NSM "chronione" są ciągnionymi armatkami 2x23mm.

Marzyciel
piątek, 17 lipca 2020, 20:17

Fajny artykuł, który potwierdza moje tezy. Miło się to czyta. A ja pisałem dokładnie o tym przy okazji artykułu nt. Sony. Na początek, żeby nie kombinować zbytnio to wystarczy zrobić to na Jelczu. Podwozie tanie, dostępne, mamy wersję 8x8, które udźwignie wszystko. Ktoś napisał że nim buja? To dać mu stabilizatory jakie mają żurawie, albo podnośniki wysokościowe! I gotowe. Jak nie pasuje Jelcz, to ustawić na tej lekko opancerzonej Tatrze. Cięższa, stabilniejsza, i ma legendarne już zdolności terenowe, czyli jest idealna!! A Czesi będą wdzięczni, i może kupią paręnaście sztuk dla siebie? A my powinniśmy kupić od razu ze dwa tuziny, nawet przeplacając w PGZ. Bo my m u s i m y mieć jak najsilniejszą oplot!! A możemy sami sobie wszystko "wystrugać" sami, bo mamy w s z y s t k i e elementy składowe, niezbędne do wyprodukowania mobilnych systemów oplot w dowolnej konfiguracji, o ile nie pożądamy efektorów o zasięgu poza VSHORAD. Są działa 35mm z amo programowalną, są znakomite Pioruny, mamy radary, własne głowice optoelektroniczne, mamy już systemy kierowania ogniem zdolne do sieciocentrycznej współpracy. Zatem wystarczy chcieć!! Co zrobić żeby MON wreszcie wziął się do roboty??

w
piątek, 17 lipca 2020, 22:55

do Jelcza dodac hydropneumatykę. Taka na Politechnice Warszawskiej na Wydziale maszyn roboczych ciezkich projektowano i cos próbowano w latach koniec 80-tych

fox
piątek, 17 lipca 2020, 20:05

skończy się po 10 latach stwierdzeniem, że nie pływa....

dd
piątek, 17 lipca 2020, 18:03

Naszym ograniczeniem jest armata. Nie zbudujemy polskiego Korkuta na bazie ciężkiej KDA. Nie zapominajmy jednak o rakietowym C-RAM i tutaj moc może pokazać rozwiązanie na bazie Pioruna z dopracowanym tańszym naprowadzaniem. Coś mobilnego na bazie OSU + rakiety 70mm z opcją C-RAM ma sens.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:18

Jasne. Bo jak wszyscy dookoła wiedzą podwozie, które daje sobie radę z wieżą Kraba nie poradzi sobie z dwoma KDA.

X
piątek, 17 lipca 2020, 17:49

Dłłłuuugii artykuł o czymś ROZWIJANYM(!) od 25 lat, i czego...... nie ma.

rED
piątek, 17 lipca 2020, 20:15

Okazał się za długi? Biedaku.

riba
sobota, 18 lipca 2020, 12:40

Czyżbyś miał problem z.... długością ?

Edek
piątek, 17 lipca 2020, 23:10

Tak. Tluku z netu. Ile lat mozna czytać o tym samym? Dociera do lba?

Nieładnie!
sobota, 18 lipca 2020, 16:01

A czemu jesteś taki nieelegancki? Jak nie potrafisz odezwać się merytorycznie, i nerwy ci "lecą" to na portal medyczny się zapisz.

sobota, 18 lipca 2020, 12:26

następny imbecyl? Ktoś was zmusza do czytania?

Nicio
piątek, 17 lipca 2020, 17:21

Drony jest ciężko tym zestrzelić.

Znudzony
piątek, 17 lipca 2020, 19:40

Ale czym? W artykule są wymienione artykeryjskie systemy TRYTON, Hydra, Notec, artyleryjsko rakietowa Pilica, rakietowy Poprad, autonomiczne systemy 35mm, Notec współpracująca z systemem Pilicą czy systemem Poprad. O którym "tym" piszesz, skoro np. Piorun wielokrotnie zestrzelil drony o śmiesznej rozpiętości 1m i średnicy 60mm, a w całym świecie za wybitnie skuteczne w zwalczaniu dronów uchodzą, właśnie 35mm działa z amo programowalną, czyli dokładnie jak Notec plus jej pochodne. O czym zatem.... bredzisz?

ekonomia wojny
piątek, 17 lipca 2020, 20:58

Piorunami chcesz strzelać do rojów dronów samoróbek ?

Ciekawy
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:48

To kiedy będą te roje samoróbki, do których nawet nie trzeba będzie strzelać? Cywilną elektronikę przy pomocy takiej lancy, Jastrzębia PRO, Ctrl+Sky albo czegoś podobnego przecież szlag trafi.

mm
sobota, 18 lipca 2020, 23:06

porównujesz koszt samoróbek do Pioruna, porównaj koszt ewentualnych zniszczeń

Znudzony
sobota, 18 lipca 2020, 16:14

A kolega "ekonomista" to skąd się tu wyrwał tak nagle z rojami? Nicio, mój przedmówca napisał wysoce nieprecyzyjny post, o biesorecyziwanym "tym", który to post ja zakwestionowałem przypominając, że choćby Piorun w Ustce z łatwością zestrzeliwal nawet niewielkie drony. W tych strzelaniach dał radę! A ty nagle, "wyskakujesz" nie nawiązując ani do postu kolegi Nicia, ani do mojego - z mitycznymi wciąż rojami dronów? I do tego jakichś wydumanych "samoróbek"?? Papierowo-scotch'owe samoróbki były w Syrii, które dla prymitywnych radarow Pancyra były poważnym wtzwaniem. A Rosja ma drony seryjnie produkowane i do tych potencjalnie m o ż e strzelać Piorun. Bo nasz radar i głowica Pioruna "widziały" wystarczająco dobrze np. dron-cel. Więc, drogi kolego, skup się i napisz coś do rzeczy.

Eytu
sobota, 18 lipca 2020, 11:44

Na małe drony samoróbki powinniśmy mieć 100 baterii - po 10 małych działek laserowych w baterii zasilanych flywheelami w próżni nad nadprzewodnikami ( kondesatory w mojej opinii są mniej optymalne) . Technologia do ogarnięcia. Najtrudniej będzie zestroić lasery z naprowadzaniem żeby nie uszkodzić jakiegoś satelity lub samolotu na linii strzału.

Maciek
piątek, 17 lipca 2020, 17:10

Nie przekonuje mnie ta koncepcja. Dlaczego nie pójść w system rakietowo-artyleryjski?

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 11:33

Bo Gromy/Pioruny nie wniosłyby za wiele do tematu. Dopiero Piorun 2 uwzględniając gabaryty, masę i zasięg zmieniłyby sytuację. Dwa kontenery po dwie rakiety to około 80 kilogramów bodajże przy długości około dwóch metrów. System wieżowy powinien sobie z tym poradzić. Z większymi rakietami trzeba by było robić jak planowano w przypadku Loary. Odrębny wóz artyleryjski i odrębny rakietowy.

Sarmata
sobota, 18 lipca 2020, 12:05

Można robic kolejne wersje i potem modernizowac starsze, kto zabroni Polsce robic co chce ze swoim uzbrojeniem.Najwazniejsze aby miec pełne prawa do swojej broni.

piątek, 17 lipca 2020, 21:54

żeby nie stał bezczynnie jak pancyr w Syrii.

Michał
piątek, 17 lipca 2020, 17:07

Ja bym wolał 60mm lub 57 boforsa, z zasiegiem 10 km i pułapem podobnym lub dalej , z zapalnikiem zbliżeniowym lub sterowanym radiowo nie taką kiche

werterol
sobota, 18 lipca 2020, 05:33

76 mm. przeciwlotnicze działo mają Włosi na KTO Centauro. Skuteczne do zwalczania śmigłowców i BWP.

piątek, 17 lipca 2020, 21:55

Może od razu 155? O zasięgu 40km. Albo od razu atomówkii? Oczywiście wszystko na podwoziu Rosomaka.

w
poniedziałek, 20 lipca 2020, 09:37

proponuje kup na allegro "Jacek Walczewski" - "Polskie rakiety badawcze wyd 1982r".Tam sa opisy naszych powojennych prób z działami plot strzelajacymi na 85 km wyskosci. Kto i dlaczego to przerwał, to wiadomo. Ale dlaczego w Wolnej Polsce ktos tego nie wygrzebal i nie kontynuuje ??? Takich przykladów jest mnóstwo

piątek, 17 lipca 2020, 21:54

i jeszcze szybkostrzelność 500 strzałów/min... ;)

Olender
piątek, 17 lipca 2020, 19:41

Masz rację i sądzę, że większość oprzyrządowania wzięli by z tej 35mm armatki i naprawdę fajne działko by wyszło w pełni obsługujące sferę do 10km

Bezsensu
piątek, 17 lipca 2020, 16:32

Polska powinna przygotowywać się do wojny partyzanckiej bo w razie wojny np. z Rosją to nie mamy żadnych szans,mają tyle artylerii że mogą zaorać naszą ziemię.

rydwan
piątek, 17 lipca 2020, 19:42

prawie ,zasieg i celność mocno odbiega od standartów europejskich !!!!!!

Rain Harper
piątek, 17 lipca 2020, 18:32

Orać to mogą żołedzie na mąkę.

Tomasz33
piątek, 17 lipca 2020, 18:31

A Polska to mało ma artylerii? Rakietowej 180 sztuk(bez zamówionego 1 dywizjonu Himarsa). Lufowej -kilkaset sztuk.

gnago
piątek, 17 lipca 2020, 17:28

To co z lasu zostanie partyzancie, ogniska nie zapalisz zimą w lesie nie ukryjesz termika . O maskowaniu pełnospektralnym to w WOT jedynie słyszeli. No chyba że myślisz o partyzantce w dżungli to owszem sprawdzi się

Olender
piątek, 17 lipca 2020, 15:25

Tak, bardzo dobry projekt ale szczerze mówiąc zastanawiam się dlaczego upierać się przy kalibrze 35mm skoro można przetransponować niektóre rozwiązania na kaliber 57 mm.... Co by nie mówić zasięg jest średnio 10km a nie 4-5km (35mm). Oczywiście nic nie szkodzi aby armaty te działały wspólnie razem z działkiem 23mm. Armata przy tym kalibrze i zasięgu uzupełniła by całkowicie sferę bardzo krótkiego zasięgu a przy okazji po zamontowaniu na jakiś opancerzony pojazd mogły by wspierać wojska lądowe bardziej niż kaliber 35mm (spekulacja). Polska ma zdolności produkcyjne armat 57mm więc jaki problem?

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:02

Będziesz siedział w wieży przy S-60 i ręcznie wymieniał łódki? A jak trzeba będzie zmienić rodzaj amunicji to będziesz wyciągał tą, która jest, żeby włożyć drugą z inną amunicją? W jednej łódce masz cztery patrony. Sprawdź jeszcze w jaki sposób się tą amunicję podaje. Filmy ze strzelań na youtube są dostępne.

piątek, 17 lipca 2020, 21:58

Może jeszcze a podwoziu Rosomaka chiałbyś to umieścić? I jaką szybkostrzelność to osiągnie? Ile amunicji zabierzesz?

asdf
niedziela, 19 lipca 2020, 12:13

przy programowalnej amunicji szybkostrzelnosc jest drugorzedna sprawa

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:04

Tylko, że automatyzacja która jest w S-60 pamięta czasy Króla Ćwieczka.

Że co?
piątek, 17 lipca 2020, 19:42

Ma zdolności produkowania 57mm armat? Od lat używamy wylacznie starych rosyjskich S-60, nigdy nie produkowalismy dział 57mm. Skąd u ciebie twierdzenie o tej zdolności? Rozwiniesz temat?

w
sobota, 18 lipca 2020, 14:32

S-60 robiła Huta Stalowa Wola. Ale jej juz w zasadzie nie ma. Skutecznie została zrestrukturyzowana i sprywatyzowana

K.
sobota, 18 lipca 2020, 17:06

Kiedy to część wojskowa HSW została sprywatyzowana ?

piątek, 17 lipca 2020, 19:35

pewnie ceny amunicji.

Zainteresowany
piątek, 17 lipca 2020, 15:05

Jakie to piękne wszystko mamy nośniki K9, Rosomak, Jelcz. Posiadamy radary. głowice optoelektroniczne, lufy nawet amunicję programowalną. Po 10 latach i 3 dialogach technicznych i 2 unieważnionych przetargach. Przy zapewnieniach przedstawicieli Pazerności I Szmalu ( PIS ) o wspieraniu narodowego przemysłu obronnego i polskiej gospodarki zrobimy laskę wujowi samowi. Doskonały przykład system HIMARS miało być 8 dywizjonów, produkcja rakiet w Polsce. Skończyło się na 2 dywizjonach kupionych z pułki. Jeszcze bym to przebolał gdyby zamontowano system dowodzenia TOPAZ. Dostaliśmy system amerykański o gorszych parametrach, stacjonarny a przede wszystkim niekompatybilny z naszym systemem w który jest wyposażona cała artyleria.

Rain Harper
piątek, 17 lipca 2020, 18:36

Półki, towarzyszu. Słownika nie kupili ?

Zibi11
sobota, 18 lipca 2020, 08:53

A o kant rozbić u czy ó, grunt że ma rację.

Jerry
piątek, 17 lipca 2020, 18:13

Zorientuj się co się stało z 40-50 miliardami rocznie za rządu Tuska

Andaluzja
poniedziałek, 20 lipca 2020, 13:44

a) główne działania przeciw wyłudzeniom VAT były podjete w 2013 i na poczatku 2015 (split payment i VAT odwrócony). Czyli za PO b) szacunki "brakujacego" VAT dalej pokazują od 20 - 30 mld "luki" - stąd prosty wniosek wg. Twojego rozumiowania, ze PiS tyle dalej kradnie :-) c) mafie VAT to znaleziono w Ministerstwie Finansów za czasów PiS i byli to "ludzie" PiS-u

Smutne takie dane
sobota, 18 lipca 2020, 16:33

Unia swego czasu podsumowała "okres przed PiSem" na ok. 600 mld łącznie utraconej kasy przez budżet RP! Z tego na "okres Tuska" ponoć przypada ok. 400 mld. Są takie tam, w internecie, artykuły z wyliczeniami różnych "ekspertów", różniących się nieco w szczegółach, ale rząd wielkości strat dla gospodarki wszyscy szacują podobnie.

yugo
piątek, 17 lipca 2020, 21:29

nikt nie siedzi to chyba nie ukradli,zobacz jaka jest obecnie dziura w sciągalności vatu( powiem od razu ze spora),czyli jak zmieni się opcja polityczna i ta jeszcze bardziej uszczelni dziure vat,to co trzeba jasno powiedziec że obecni kradli?

poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:08

Ala Capone też długo nie można było zamknąć. A jak się udał w końcu, to dostał wyrok za podatki. Bo niczego innego nie można mu było udowodnić.

Nie jest aż tak źle.
sobota, 18 lipca 2020, 16:37

Siedzą, siedzą. A tzw zatrzymanych tylko za "lewe" faktury VAT jest ponoć już ponad 1000 osób. A my do tego słyszymy tylko o tych "najgrubszych rybach". Na nieszczęście dla tych "ryb" sprawy podatkowe baaardzo długo się nie przedawniają. CBŚ będzie jeszcze długo miał sute "połowy"!

mm
sobota, 18 lipca 2020, 23:19

Bajki rzeczesz. To tzw uszczelnienie nie jest wynikiem aresztowań. Skąd wyższe wpływy? Poczytaj o split payment, odwróconym i czasie rozliczeń. Większe wpływy są efektem zgarnięcia z rynku i czasowym przejęciu pieniędzy podatnika, pieniędzy do zwrotu. Czy to czasami nie jest przyczyna spadku inwestycji? :)

Etam
niedziela, 19 lipca 2020, 13:09

Od ilu lat , co drugi dzień masz info o zatrzymaniu lewusow fakturowych. A ty mowisz bajki? Czyje? Gazet nie czytasz, tv nie oglądasz? Żenada.

mm
niedziela, 19 lipca 2020, 23:26

zatem nie będzie problemu z przytoczeniem 3 wiadomości z ostatniego tygodnia?

sobota, 18 lipca 2020, 12:27

A ja znam kilka osób co za paliwo siedzą.

Ra
sobota, 18 lipca 2020, 08:45

To znaczy jaka jest teraz A jaka była?

eVa
piątek, 17 lipca 2020, 18:10

To może sobie znajdź informację dlaczego nie kupiono HOMARA w wersji PL .... bo jakiś idiota rzucił ceną kilkukrotnie wyższą niż planowany budżet. Pewnie, że trzeba wspierać polski przemysł ale nie gdy trzeba przez to przepłacić kilka razy w stosunku do cen na rynku.

Zły jest tylko jeden
sobota, 18 lipca 2020, 17:08

Może nie aż kilkukrotnie, bo wyszło trochę ponad 2,5 raza. Bo PGZ sobie wymyślił, że muszą wymienić sobie na koszt MON park maszynowy oraz wliczyli sobie nawet konieczność zakupu dodatkowego know-how. Były takie "przecieki" przy rozmowach w MON. I stąd cena wyszła im po prostu kompletnie z "sufitu"! PGZ grubo "przecwaniakował"! Gdyby był Macierewicz, pewnie by to nawet przeszło, bo Antoni od początku upierał się żeby wszystko było produkowane w Polsce (przypomnę: dodatkowe setki Krabów, setki Kryla, Raki, właśnie caluteńki Homar - włącznie z rakietami balistycznymi, nawet... Kruki, nasze nowe śmigła te w kooperacji z Ukrainą, tysiące polskich dronów, Orki z polskich stoczni, nawet nasz nowy czolg, tysiące Piorunow, no i oczywiście całkowicie nasza miała być Narew!), ale go "spuścili" być może przez jego chęć np. do dalszych, groźnych dla "starej gwardii" generalskich czystek kadrowych w MON, a może dlatego że właśnie nie chciał kupować u nowego "hegemona"? Niemniej "parcie" na polski przemysł zdechło, jak tylko zniknął Macierewicz, i już mamy amerykańskiego Himarsa, Javeliny, F35, mamy izraelskie radary dla Pilicy zamiast polskich, węgierskie radary pola walki i mają być jeszcze jakieś bliżej nie sprecyzowane jeszcze mniejsze "plecakowe"! Oraz duży okręt patrolowy z.. Francji! Za to nie będzie polskich artyleryjskich radarów Liwiec! Brak zapowiedzi zwiększenia zakupów Kraba, Kryl całkowicie zamrożony tak jak Narew. Za to pojawiły się pseudo-modyfikacje "zlomów" jak T72, OSA, SPG7, wycofano się kompletnie z rozwoju marynarki, i pojawiły się kompletnie niespodziewanie, zupełnie nowe, nieistnijace dotąd programy jak F35, Ottokar, Sona, czy nowe małe śmigłowce, które to w przeciwieństwie do poprzednich muszą startować kompletnie od zera, więc zostaną zrealizowane za... kilkanaście lat. Wróciło "stare" : już rozpoczęte programy wygaszamy lub redefiniujemy, a ruszamy od podstaw jakieś zupełnie nowe, co do których nie mamy żadnych doświadczeń. Patrząc jak działa MON, pod rządami Błaszczaka, to perspektywy mamy bardzo mgliste!! Za to bardzo kosztowne, głównie zagraniczne, i odległe w czasie!!!

Lord Godar
piątek, 17 lipca 2020, 21:19

W dużej mierze wpływ na cenę miała pełna i rozbudowana konfiguracja naszego spolonizowanego Himarsa .

Jabadabadu
sobota, 18 lipca 2020, 21:40

Nigdy nie było żadnego "naszego spolonizowanego Himarsa". Oryginał jest tylko jeden.

Lord Godar
wtorek, 21 lipca 2020, 09:20

Spolonizowany Himars to Homar zaprezentowany swego czasu ( komputerowo) w postaci kompletnego DMO pod nasze wymagania przez PGZ . Jest tu o tym na forum , poszukaj , przeczytaj .

Muraż-RP - idę golnąc bo ściana krzywa. ;)
piątek, 17 lipca 2020, 17:56

Racja, święta Boża racja!!!!!!!!

ortografia głupcze
piątek, 17 lipca 2020, 17:46

wyborca czaskoskiego napisał "z pułki", heh

novy
piątek, 17 lipca 2020, 17:08

qrwa jgo mac. calkowita racja do tego miliardy kasy na f 35 a nie ma obrony pelot lotnisk

Laik
piątek, 17 lipca 2020, 18:06

F35 w razie co wykona współczesną wersję planu Peking czyli o ile zdążą zostaną przebazowane w głąb Europy.

Ciekawy
poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:24

Widać żeś laik.

Szarik
piątek, 17 lipca 2020, 14:46

Wieża OSU 35K zamontowana zarówno na Jelczu 6x6 jak i na Rosomaku , to naprawdę genialny pomysł , który ma realną szansę na realizację. Mam nadzieje , że MON nie zmarnuje tej szansy i zamówi to rozwiązanie. Natomiast nie widzę żadnych szans na produkcję nowej LOARY na podwoziu K9 , ze względu na wysoki koszt takiego wozu OPL. Co prawda polski MON wybiera zawsze najdroższe warianty techniczne , szczególnie jeżeli pochodzą z USA, ale w tym przypadku chyba jednak zwycięży ekonomiczna kalkulacja. Widzę tylko jeden problem , który występuje przy okazji każdej produkcji PGZ czyli skali produkcji. Polski MON zamawia wszystko w ilościach defiladowych , a rozpoczęcie produkcji wymaga inwestycji w środki trwałe jak i zatrudnienia wykwalifikowanych pracowników , które są opłacalne przy dużej skali produkcji. Ewentualne małe zamówienia MON skutecznie hamują jakąkolwiek działalność produkcyjną w przemyśle zbrojeniowym a z drugiej strony nie da się eksportować sprzętu , którego nie kupuje własna armia. Podejrzewam ,że właśnie ten problem hamuje produkcję wieży ZSSW-30 dla Rosomaków a być może opóźni lub uniemożliwi produkcję Borsuka.

Gracz
piątek, 17 lipca 2020, 18:57

A podwozie Borsuka? Tam przydałby się efekt skali i taka wersja specjalistyczna

Oczki
piątek, 17 lipca 2020, 20:31

Jak już będzie, to kto wie? Ale ja uważam, że pojazdy typu Rosomak czy Borsuk powinny wozić i chronić piechotę. Natomiast całą "technikę" należy posadowić na innych dostępnych podwoziach, bo one już są, są wdrożone i dostępne np. gąsienicowe Opal czy UMPG. A z kołowych mamy np. dostępne nawet pływające 8x8 Hipopotamy, które uniosą wszystko! Nic tylko robić!

vvv
piątek, 17 lipca 2020, 14:37

licencyjna armatka KDA nie jest juz nigdzie wykorzystywana i obecnie wszyscy stosują rozwojową armatkę KDG o 2x lepszych parametrach i lepszym skupieniu. nasza armatka 35mm była testowana na podwoziu jelcza 6x6 ale odrzut boczny byl zbyt duzy i cala armata zaczyna bujac sie na boki a to bardzo negatywnie wpływa na celnosc dlatego najlpeszym rozwiazaniem bylaby gasilenica w tym k9 o udzigu do 50ton. wtedy mozna zastoowac 2x 35mm KDG i opcjonalnie dodac 2/4 wyrzutnie manpadsów o zwiekszonym zasiegu jak w koreanskim k30 Biho gdzie rakiety waza 24kg ale maja zasieg 7km i pulap 7km. k9 ma dodatkową zaletę iż ma hydropneumatyczne zawieszenie wiec moze niwelowac odrzuty podczas strzelania seriami oraz ma 1000km silnik. innymi slowy zakup najnowszej wersji KDG 35mm o 2x wiekszej szybkostrzelnosci i lepszym skupieniu i 4x manpadsy o zwiekszonym zasiegu na podwoziu k9. to pozwoliloby strzelac w ruchu i wypelnic lukę. oczywiscie 35mm programowalna amunicja.

piątek, 17 lipca 2020, 22:01

Czyli za każdym razem jak wypuszczą nowy model, będziemy rezygnować z tego co już mamy, i zaczynać wszystko od nowa? Oczywiście znowu płacić za nową licencję, a już zapłaconej ot tak rezygnować?

vvv
piątek, 17 lipca 2020, 23:00

KDA ma ponad 60-70lat i jest starsza od 23mm :)

Antex
piątek, 17 lipca 2020, 20:58

Owszem KDG jest technicznie lepsza, ale warunki licencyjne (po przejęciu Oerlikona przez Rheinmetall) byłyby dużo gorsze. Np. zapomnij o własnej amunicji, zapomnij o jakichkolwiek modernizacjach, zapomnij o eksporcie ...

Vvv
piątek, 17 lipca 2020, 21:57

Amunicja jest niezależna, kupujesz licencje na armatkę a nie a prawa do systemu masz ty. Niech mogą nie zgodzić się na sprzedaż uzbrojenia wykorzystującego ich komponenty do krajów na czarnej liście co jest akurat dobre. KDA jest z lat 60tych ubiegłego tysiacecia

vvv
sobota, 18 lipca 2020, 10:26

*Niemcy mogą nie zgodzić się na...

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:04

Złotą śrubkę na przykład.

Ha ha ha
piątek, 17 lipca 2020, 19:50

I znowu ty, i znowu te brednie, i znowu całkowita, bezpodstawna negacja polskich rozwiązań. I znowu bezgraniczna fantazja, poparta hasłami "wystarczy kupić", więc nie krępuj się, sięgnij do swoich zaskórniaków, i kup kolejną licencję na kolejne działo, niewiele lepsze niż to już posiadane, potem "wystarczy" że założysz fabrykę, twoją oczywiście, potem "wystarczy" że uruchomisz seryjną produkcję, więc z łatwością sprzedasz komuś parę setek dział za granicę. Bo... "wystarczy".....

Vvv
piątek, 17 lipca 2020, 22:01

Niewiele lepsze? KDG ma 2x większa szybkostrzelność, lepsza stabilizację i mniejsze ugięcie luf pod wpływem ciepła :) TVP info jak zwykle w błędzie

Vvv
piątek, 17 lipca 2020, 21:57

Ale u ciebid ból D...ki przy zdrowiej wiedzy. Idz płakać dalej :)

Ha ha ha
sobota, 18 lipca 2020, 17:25

A toś się "spienił"!! Ho ho! Bo ciebie od mojej krytyki "twoja" nie boli? Oj zabolało, że aż dwa posty "spłodziłeś"? I boli, że nikt nie pada na kolana, przed twymi wymysłami?? Tylko ostatni głąb, będzie teoretyzowal, że "wystarczy" pozbyć się czegoś dobrego, co się już ma! Co wreszcie zostało dopracowane i j e s t! I tylko głąb, będzie w takiej sytuacji zaczynał w s z y s t k o od nowa marnując cały dotychczasowy dorobek, angażował kolejne ogromne środki, czekał kolejne ileś lat pozbawiając wojsko dobrego, efektywnego środka walki. I kto tu płacze? Ja się cieszę, i tylko t y fałszywie płaczesz, jako "od zawsze" piewca przewag rosyjskiej techniki i wieczny krytykant każdego polskiego sprzętu. Dokładnie, tak jak teraz przy naszych systemach 35mm. I płacz dalej, a my będziemy mieć te działka, czy będziesz tego nie chciał, płakał czy krytykował!

vvv
sobota, 18 lipca 2020, 19:54

cóż za piękny pokaz dyletanctwa i płaczu ;* po pierwsze 35mm KDA to zakupiona licencja na przestazałe działko z 1952 które moze tylko zniwelowac skutecznosc calego systemu. NOTEC to tylko niskokosztowe prototypy a LOARA była przestała. twoje pomysly są godnie twojego mentora macierewicza. System będzie oparty o nowe armatki a zakup licencji na KDG to mniej niz 5% wartości całego projektu. KDG mają mniejsza masę, 2x wieksza szybkostrzelnosc, lepsze skupienie i mniejsze ugiecie pod wpływem temperatury. Rozumiem iż twoja niewiedza i brak wyobrazni technicznej idealnie wpasowuje się w obecny MON ale bez przesady. przestan plakać i doucz się.

Ha ha ha
niedziela, 19 lipca 2020, 13:22

Nic ani nie rozumiesz, ale nie wymagam tego od ciebie. Nikt nie kupi nowego działka mając gotową Noteć czy Trytona. Więc powtarzasz swoje brednie na okrągło, i bez sensu. I ty nie płacz już więcej o ugięciu pod wpływem ciepła. Twoja pseudo wiedza niczego nie zmieni. I na szczęście nie TY będziesz decydował o naszych zakupach nowych systemów. I daruj sobie osobiste wycieczki, źle świadczą o tobie nie o mnie. Więc olewam je. A twojej głupocie nie będzie końca.

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:26

a ty nadal nie rozumiesz ze NOTEC nie jest systemem wieżowym i to jedynie demonstratory a tryton to wiezyczka morska geniuszu :D płacz dalej i rozumiem że dla ciebie KDA KDG to to samo bo niby ten sam kaliber a zjawisko ugiecia termicznego luf to drobny szczegół :D

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 15:53

To bądź jeszcze łaskaw podać trwałość lufy w KDG. Bo coś mi się widzi, że jest znacznie niższa niż w przypadku KDA. Poza tym nie rozumiem czemu tak jedziesz po tym działku. Ma bardzo dobrą balistykę przecież.

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:53

bo KDA jest juz przestazale i ma krószą żywotność a na dodatek zywotnosc w duzej mierze wynika od stosowanej amunicji :) jezeli mamy miec nowy system opl oparty to 35mm to powinniśmy zainwestować w najlepsze obecnie dostępne działka ktore sokowo podnoszą skutecznosc systemu. ale 35mm dzialka nie obronia nic pokza 5km zasiegiem i 3,5km pułapem.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 18:14

Z żywotnością lufy jest dokładnie odwrotnie niż piszesz. Ta w rewolwerówce szybciej zdycha.

Szarik
piątek, 17 lipca 2020, 18:08

Jeżeli Jelcz ma zbyt mała masę i stabilność dla wieży z KDA 35 mm to zamontujmy ją na LPG lub podobnym nośniku gąsienicowym , powstałym z modernizacji MT-LB. HSW może zmodernizować podwozie Goździków do nowoczesnego standardu , nawet z nowym napędem i hydropneumatycznym zawieszeniem. Taka lekka a równocześnie stabilna dzięki hydropnematycznemu zawieszeniu platforma , może być nośnikiem różnego uzbrojenia , w tym wieży OSU- 35K. Mamy dużą ilość zużytych Goździków , a ich podwozia po modernizacji , mogą być cennymi platformami dla różnorodnego uzbrojenia. Na razie nie ma jeszcze mowy o produkcji BORSUKA , który mógłby być nośnikiem dla różnych systemów przeciwlotniczych , dlatego przejściowo , na najbliższe 20-30 lat , można byłoby wykorzystać LPG. Armata KDA nie jest taka zła jak piszesz , ale teraz w większości wykorzystuje się lżejszą i krótszą , o mniejszym zasięgu, KDC np. w tureckim KORKUCIE.

Vvv
piątek, 17 lipca 2020, 22:00

Wszystko zależy od masy modułu wieżowego ale LPG lub UMPG tez mogłoby zadziałać niemniej k9 jest najdoskonalszym obecnie posiadanym podwoziem a to pozwala wrzucic naprawdę dużo

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 12:58

Jak się chce porządny zestaw, to należałoby by jeszcze dorzucić do niego to i owo. Na przykład elektronikę do obezwładniania dronów, czy też rakiety o zasięgu 10-12 kilometrów. Taka rakieta z kontenerem to według szacunków około 40 kilogramów bodajże. A trzeba by ich było kilka przecież. Do tego dochodzi chłodziwo i porządny APU o niskiej sygnaturze termicznej, który potrafiłby to wszystko zasilić. Dlatego właśnie podwozie z K9, które zapewnia odpowiedni potencjał modernizacyjny jest ok.

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:08

co to jest "Elektronika do obezwladniania dronow"? to amunicja programowalna ma zadanie niszczenie dronow, a co do rakiet to zalezy od tego co ten system ma działać i wrzucanie wszystkiego na jedną pakę jest bez sensu. ten system powinien być artyleria + osobno rakiety i współdziałać bo rakiety moga dawać większy zasięg i pułap ale będzie ich ograniczona ilość, natomiast 35mm może niszczyć drony zwiadowcze/bojowe do pułapu 3km i amunicję szybującą.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 16:02

Na przykład coś takiego, jak „Lanca 2.0.” Wojskowych Zakładów Elektronicznych w Zielonce, „Jastrząb” firmy Hertz Systems z Zielonej Góry albo „Ctrl+Sky” firmy Advanced Protection Systems z Gdyni. Tam gdzie da się skutecznie zagłuszyć sygnał sterujący i GLONAS/GPS należy to robić. O sensie wrzucania na jedną pakę porozmawiaj z Koreańczykami. W Hybryd Biho zrobili to z bardzo dobrym skutkiem. Biała po założeniu kontenerów z rakietami także stała się jakoby lepsza od swojego pierwowzoru.

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:57

Panie Marku...po pierwsze w ten sposob przekombinujesz, bedzie strasznie drogo, gdzie to wszystko upchniesz, ile to ma wazyc, jakie ma miec zasilanie, jaki ma zasieg 35mm a jaki system zagluszania? na dodatek systemy WRE to nie systemy OPL

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 18:22

Te systemy nie należą do ciężkich. Zmieścić się je także da. Na razie w takich systemach nie montuje się WRE. Ale pewien jesteś, że tak będzie wiecznie? Bo ja nie jestem tego pewien. Dlatego właśnie uważam, że podwozie w takim zestawie powinno mieć odpowiedni zapas modernizacyjny.

miki
piątek, 17 lipca 2020, 13:52

Wzmocnić rakietami krótkiego zasięgu i można produkować oczywiście po badaniach i testach. Problem leży jednak w samym MON bo jak widać Polska ma ośrodki przemysłowe, które mogą z już nabytych kompetencji stworzyć coś dobrego i potrzebnego naszej armii, warto rozważyć czy nie należy powoli odchodzić w ciągu najbliższych 10-15 lat od 23mm działek albo skierować je do rezerwy na wypadek wojny.

piątek, 17 lipca 2020, 13:49

Potencjał, potencjał...tak tak...same potencjały...t72, leo0polin ,bwp...120 generałów...to jest ten potencjał

Marek1
piątek, 17 lipca 2020, 13:46

1. Już dawno wycofano z uzbrojenia WP samobieżne zestawy ZSU-57/2(holowane) oparte na armacie S-60. Obecnie jest ich zaledwie kilka, bodaj w brzegowych jedn. plot MW. Klasyczna zasada działania polskich MON - likwidacja systemu uzbrojenia BEZ wprowadzenia, ani nawet wymyślenia nowoczesnego zamiennika. 2. Pełną licencję armaty Oerlikon KDA-35 zakupiono w 1995r za ok 55 mln USD. Popracowano z nią b. nieśpiesznie i pomału do 2009r czego efektem był JEDEN egzemplarz sam. zest. art. plot LOARA. Potem MON, po wydaniu ponad 300 mln PLN ... zamknął projekt(sic!!). Warto sprawdzić KTO wtedy był u władzy w ogóle i w MON. 3. O KDA-35 zapomniano na Klonowej i gdyby nie upór z jakim PIT-Radwar(za własną kasę) dalej grzebał przy armacie, pewnie jak wiele innych projektów i ten zdechł by ostatecznie w przepastnych szufladach MON. 4. PIT-Radwar ok 2013r przekazał HSW efekty swych prac nad 2 wersjami platform z KDA-35(lądową /morską). Jednocześnie Mesko miało się na poważnie zająć amunicją 35mm klasy airburst i APFSDS. Efekty miały być do końca 2017r. Mamy 2020 i nadal prace są na etapie wstępnych prototypów. 5. Śpiące, niemrawe i totalnie niekompetentne MON przypomina sobie w 2019r. że osłona klasy VSHORAD dla własnych WL jest iluzoryczna i oparta w zasadzie wyłącznie na nielicznych i szybko starzejących się zest. ZSU-23/4 Biała i OSA. Obudzeni "geniusze" ogłaszają pr. SONA i ponownie zapadają w błogi sen, niestety dla nich przerwany brutalnie przedwyborczą, wymuszoną aktywnością(wyb. parlamentarne, a potem prezydenckie). Efektem jest kilka artykułów medialnych mających świadczyć o permanentnym wysiłku MON nakierowanym na efekty w pr. SONA. Niestety mnożenie tzw. medialnych pierdoletów w niczym nie sprawiło i NIE sprawia, że powstały już jakoweś KONKRETY, poza mglistymi raczej przymiarkami i słynnymi już "fazami koncepcyjnymi". Sorry, TAKI mamy w Polsce klimat ... i polityków.

vvv
niedziela, 19 lipca 2020, 10:42

KDA - rok opracowania 1952 :) parametry godne WW2 i obecnie są o niebo doskonalsze KDG szczegolnie ze ten system ma szybko zniszczyc nadlatujący cel i KDG moze skokowo podniesc skutecznosc calego systemu. z KDA nie osiagniemy takiego samego efektu co SKYRANGER

Ot co
niedziela, 19 lipca 2020, 13:27

Na szczescie dla WP , MON woli mieć sieciocentryczne gotowe KDA z głowicami optoelektronicznymi i ABM, niż uruchamiać wszystko od nowa. Na szczęście nigdy nie będzie żadnej nowej KDG.

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:29

jakie sieciocentryczne kolego? na dodatek NOTEC to cholowany system z opcją z glowicą lub bez oraz nadal potrzebuje wstakazania przez osobny radar. NOTEC nie jest niczym specjalnym i nie jest to system jaki mozesz wrzucic na podwozie jako moduł wieżowy. kolejna sprawa jest to ze wymiana armatki KDA na KDG nawet dla Noteci wymaga jedynie drobnych zmian kontrukcyjnych i oprogramowania a dodatkowo moze zredukowac masę całego systemu. oczywiście zagadnienia techniczne są ci obce mały trollku z TVP info. nie znasz sie a piszesz i piszesz :D

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:48

A co ma piernik przepraszam Noteć do Loary 2 poza tym samym działkiem? Owszem, może zredukować? I co z tego? To rewolwerówka. Każda z nich ma swoje wady i zalety. Tytułem przykładu rewolweróka ma taki feler, że zmiana jednego rodzaju amunicji na drugi to jest "nieco bardziej" skomplikowany proces niż w przypadku KDA.

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 16:00

zasilana z taśmy ale tak naprawdę to system opl powinien mieć tylko amunicję programowlaną a nie podkalibrową ponieważ docelowo nie powinien walczyć z opancerzonymi pojazdami.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:17

Jasne. Zważywszy na większy zasięg i lepszy skutek w przypadku bezpośredniego trafienia APDS-T albo FAPDS-T nawet bardzo jasne. Zwłaszcza jak będziesz potrzebował pomacać śmigłowiec albo Su-25 z większego dystansu. Nie ma czegoś takiego jak złoty środek, dlatego właśnie wymyślono różną amunicję.

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:59

po pierwsze nieprogramowalna amunicja jest baaaaaaaardzo niecelna i masz wielokronie nizsza szasne na trafienie. po drugie na pulapie powyzej 2km i wyzej Ek tego podkaliborwego bedzie malutka ze nic nie przebije. grad oklamkow skuteczniej porazi su-25 niz 2-3 podkalibrowe o ile trafia.

ekonomista
wtorek, 21 lipca 2020, 22:02

O czym ty piszesz? FAPDS-T dobrze się mają i nie bez przyczyny pojawiły się w kalibrze dwadzieścia pięć milimetrów na okrętach typu Horizon i FREMM. Phalanx też nie strzela programowalnymi. Amunicja programowalna jest droga i dlatego przeznaczona do zwalczania trudnych celów. Jak będziesz strzelał do wszystkiego, co lata nie mając takiej potrzeby to zbankrutujesz.

piątek, 17 lipca 2020, 21:53

A co tu jest do sprawdzania 2008 - 2015 panowało PO

Brawo Marek
piątek, 17 lipca 2020, 19:55

Brawo. Celne podsumowanie całego MON. Sąd wojskowy by się przydał. Jak również przydałoby się dokończenie przerwanej w MON "czystki" kadrowej rozpoczętej przez Maciara.

Mg
piątek, 17 lipca 2020, 13:11

Powinni to wprowadzić i bardzo dobrze, ale ja bym jednocześnie myślał o czymś większym. Rosjanie wprowadzają 57 mm; może połączenie Otomelary 76 mm i działka 35 mm, tak hybryda. Można by zwalczać drony nie tylko na małych wysokościach ale i na średnich; dużo większy zasięg - można by zastąpić w niektórych sytuacjach MANPADS, i stosować nawet jako wóz wsparcia. Włosi mieli kiedyś taka przeciwlotniczą wersją Otomelary na kołach

R
piątek, 17 lipca 2020, 12:58

Wszytko co potrzebujemy jest dostene tylko trzeba chciec.

Jabadabadu
piątek, 17 lipca 2020, 18:35

Wszystko czego potrzebujemy to politycy kierujący się polką racją stanu, a nie prywatną rurą kasy.

andrzej.wesoly
piątek, 17 lipca 2020, 12:53

Koncepcja systemu jest bardzo dobra, rozwojowa i nowoczesna. Ale jako nośnik armaty 35 pojazdy Jelcz chyba będą za lekkie, zważywszy, że środek ciężkości zestawu zlokalizowany będzie wysoko, a i odrzut spory. Do tego standardowa kabina stanowi przeszkodę uniemożliwiającą prowadzenie ognia 360 stopni. Zastanowiło mnie też zdanie w artykule: "prace polegające na zabudowie systemu na jednym z dwu okrętów (Albatros) potrwają dwa lata"... Przecież niszczyciele min typu Kormoran II od początku projektowane były z uwzględnieniem uzbrojenia w armatę 35 mm, a tylko przejściowo pierwszy okręt dostał zestaw Wróbel.

Ok bajdur
piątek, 17 lipca 2020, 12:53

Jedni trzeba mieć na uwadze - cena. Jeśli z nią przesądzą, to polska armia może zamówić krótką serię a eksport nie zrekonpensuje kosztów badań i produkt nie będzie dalej rozwijany. Bez wątpienia z w potrzebne na już do każdej kompanii Rosomaków, zwłaszcza, że ta amunicja 35mm doskonale zwalcza okopaną piechotę - np. stanowiska ppk.

Eytu
piątek, 17 lipca 2020, 12:30

Biała niech zostanie - a ZSU -23 -4 niemodernizowana na żyletki jednakże pod warunkiem zastąpienia jeden do jednego. CZyli nowy zestaw wdrożony , jeden zestaw zsu - 23 -4 na żyletki lub do kraju nam przyjaznego za darmo lub sprzedaż za dolara lub cenę złomu.

Hektor
piątek, 17 lipca 2020, 20:59

Na żyletki? Oddać komuś za darmo? Broni przeciwlotniczej nigdy za wiele, szczególnie jeśli potencjalny przeciwnik ma dużą przewagę. Wycofywane z wojsk regularnych ZSU-23-4 to powinny trafiać do WOT.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 20:58

O ile 23X2 mogłyby tam trafić, to Szyłki nie za bardzo. Na dłuższą metę byłby kłopot z utrzymaniem sprzętu na chodzie. Te, które są w linii jeszcze pochodzą zanim się je zastąpi. Silniki oraz turbiny gazowe do zasilania prądnic jak i wszystko inne nie pożyją wiecznie. Żeby miało sens, trzeba by było nowe powerpacki, APU i Bóg wie co jeszcze. Postawienie na kołkach wyremontowanych Białych i zachowanie niezmodernizowanych Szyłek do kanibalizacji to już coś zupełnie innego. Rezerwa zna te pojazdy, więc w razie W Białe byłyby jak znalazł.

vvv
sobota, 18 lipca 2020, 19:55

tak? a kto zapłaci za remont, szkolenie i częsci zamienne? :) rozumiem ze obsluga opl ma trwac kilka dni? :D a dowodca zostanie losowa osoba? :)

Ha ha ha
niedziela, 19 lipca 2020, 13:29

A co ciebie to obchodzi prorosyjska tubo propagandowa?

vvv
poniedziałek, 20 lipca 2020, 10:30

płacz dalej i lobbuj dalej za utrzymywaniem przestażalych systemów w WP mając zerową wiedzę techniczną.

Eytu
piątek, 17 lipca 2020, 22:32

Masz rację. Lepiej je naoliwić i pokryć grubą warstwą twardego wosku aby nie zardzewiały i gdzieś postawić pod zadaszeniem. Tylko trzeba to samo zrobić z pociskami ( zapas) , bo same nie będą strzelać powietrzem.

Wstyd
sobota, 18 lipca 2020, 17:28

Po co taki "konstruktywny inaczej" post? Coś wnosisz do dyskusji?! Nie! Ale musiałeś "zaistnieć"?

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:06

No właśnie sensownie pisze. Tym bardziej, że kaliber 23 mm nie zniknie tak szybko jakby się mogło wydawać, wiec amunicja czas dłuższy dostępna będzie. Nawet całkiem przyzwoita rodzimej produkcji. Gromy/Pioruny także będą.

Eytu
niedziela, 19 lipca 2020, 15:03

TAk żle i tak niedobrze. O co wam chodzi ? Trzymać w wojsku złom źle, wycofać ale konserwując pod dachem też żle. Sprzet nienaoliwiony i nieoblany woskiem można po 5 latach oddac do huty- . Stal i stopy żelaza łapią wilgoć z powietrza rdzewiejąc . A w przypadku wojny gdy zniszczą inny nowy sprzęt można go powoli ogrzać i wosk stopi się i będzie zdatny do użytku.

gnago
piątek, 17 lipca 2020, 12:10

No krok w dobrym kierunku razem z dzaiłkami 23 mm mieszane baterie będzie efektywnymm środkiem osłony lotnisk i obrony punktowej. W zależności od odległości najpierw 35 a potem 23 jako i tańsza amunicja

Piotr ze Szwecji
piątek, 17 lipca 2020, 12:06

Opisywany w powyższym artykule system plot 35 mm winien od lat 90:tych być na uzbrojeniu WP. To jest 30 letnie zacofanie. Co do możliwości zwalczania celów C-RAM przez 35 mm system plot bym jednak nie przesadzał, bo ich nie ma. Takie systemy mają poważne problemy (choćby z ptakami) w zwalczaniu nawet rakiet wystrzelonych z dronów swoją amunicją podkalibrową. OSU-35 winien być standardowym wyposażeniem wszystkich okrętów nawodnych MW i wszystkich patrolowców SG. Bez wyjątków. Czemu nie jest? Czemu SG kupuje we francuskiej stoczni patrolowiec? Prawo o zakupach publicznych winno być przepisane na nowo. OSU-35 na okrętach wojennych jednak nie może być osamotnione i MW winno wymagać polskiego odpowiednika amerykańskiego systemu Phalanx, acz w kalibrze 12.7 mm (ZM Tarnów ma licencję na produkcję takiego), do uzupełnienia OSU-35. Jeśli proponowany lądowy OSU-35 cały wchodzi na K9 podwozie to winien wchodzić też na Jelcza (przedłużona przyczepa może?). Niestety co do zwalczania obiektów RAM i dronów to widziałbym kombo 35 mm działka plot z drugim działkiem 30 mm w systemie Gatling. Phalanx na lądzie ponoć nie jest praktycznym z powodu ilości amunicji i systemu chłodzenia, lecz proszę mi szczerze odpowiedzieć które działko w systemie Gatling będzie miało tak poważne problemy z ptactwem, lub nasyconym ostrzałem punktowym C-RAM? Żadne. 30 mm działko w systemie Gatling jest używane dla przykładu na A-10 do zwalczania czołgów i jeśli A-10 uniesie jego chłodzenie i amunicję w powietrze, to podwozie K9 także temu zadaniu sprosta. Jeno licencję na nie kupić od Amerykanów. Kupujemy od nich F-35 to mogą know-how sprzedać na 30 mm Gatling dla HSW.

Pol
piątek, 17 lipca 2020, 11:46

A najlepiej 2 systemy jeden gosienicowy w teren i super mobilny na podwoziu 8x8 . A nawet pokusił bym się o modułowość tak aby można było montować go na k9 ,jelcz,rosomak,borsuk,itd exsport.cos w rodzaju wersji kontenerowej lub silnie przypominającej.

ACAN
piątek, 17 lipca 2020, 11:32

Znowu brawo. Poskładać to co jest do kupy w kilku konfiguracjach( różne podwozia z rakietami i bez z radarami na jednym podwoziu i osobno itp).i . Na poligon postrzelać w dzień w nocy latem zimą . Policzyć koszt poszczególnych kombinacji. Moim zdaniem w tym przypadku nawet nie jest tak że zamawiamy swoje ( może trochę gorsze ) tylko to czym dysponujemy jest na najwyższym poziomie (dzięki temu że od wielu lat poszczególne elementy systemu są systematycznie rozwijane i dopracowywane). Mimo wycia różnych malkontentów i troli posiadamy systemy uzbrojenia które ne odstają od najnowocześniejszych rozwiązań. Potrzeba decyzji i determinacji.

X
piątek, 17 lipca 2020, 17:45

Po 25 latach... Brawo.

Stefan 1
sobota, 18 lipca 2020, 00:23

I po co ten komentarz? A po to, bo to element wojny hybrydowej: siać defetyzm gdzie się da i jak się da. Bez znaczenia co się komentuje, byle negatywnie. Za to wszak płacą. Prawda?

Pawel
piątek, 17 lipca 2020, 11:25

Dalej faza analityczna i rozwazanie wariantow.Polske noie stac na takie fanaberie i winnismy wybrac opcje Jelcza 4x4 a do tego S-60 57mm z rakietami Piorun. Taka specyfikacja produktu winna zostac optymalizowana i unowoczesniania co kilka lat

Andrzej
piątek, 17 lipca 2020, 11:23

Bardzo kibicuje temu projektowi. Ale realnie patrząc niż nasze władze zdecydują się na produkcje seryjną, to armata licencyjna będzie tak stara jak S-60. I w końcu skończy się na przejecie starych niemieckich armat, na podwoziu czołgu Leo1.

John
piątek, 17 lipca 2020, 11:21

Aż się prosi zrobić biznes z Ukrainą - my ich wyposażamy w ten system plot., a oni nas w swoje "klejnoty koronne". Na pohybel Kremlowi :-)

Dyktatorek
piątek, 17 lipca 2020, 11:20

Wszystko fajnie wszystko super ...tylko obecni decydenci mają zbyt duże deficyty intelektualne żeby wdrożyć jakiś program rozwoju gdzie finalnym efektem byłby sukces eksportowy.Dowodem jest ostatnie 5 lat gdzie nic nie zrobiono , kompletne zero !!! żaden program modernizacyjny nie został sfinalizowany mimo że mieliśmy koniukture gospodarczą Teraz oceniam że w tym roku 2% PKB na obronność nie zostanie spełnione albo będzie mocno naciągane ... także najbliżyszych latach zapomnijmy o jakiś nowych inwestycjach...zresztą sami sobie wybraliśmy taką rzeczywistość ostatniej Niedzieli

Etam
sobota, 18 lipca 2020, 17:46

Dzisiejsi? Przypomnę Ci Baobaba, który jest opracowywany od 2003, oraz program np. lekkiego granatnika ppanc ww programie Grot (nie mylić z programem MSBS) od 2004. Przypomnieć Gawrona? Nie jesteś aby politycznie uwsteczniony? Nie warto!

Obywatel RP.
piątek, 17 lipca 2020, 18:25

Vivat Po - normalka u tego gościa

Jerry
piątek, 17 lipca 2020, 18:16

Twoi geniusze tracili 40-50 miliardów rocznie za które ładna armia już by dawno była. Haratalu w gale

Marek1
sobota, 18 lipca 2020, 16:39

Klasyczna retoryka miłośnika "jedynie słusznej partii" - PO było do d...y, to i nam teraz wolno być ;))

Ogarnij się
niedziela, 19 lipca 2020, 13:35

Nie, nie wolno!! Ale krytyka obecnej władzy byłaby właściwa jakby ona rządziła przez wszystkie lata. Nikt nie usprawiedliwia np. obecnego trutnia Blaszczaka bo PO była "be"! Ale pisanie , że cała wina jest PiS , i że jest "be" zapominając , że np. Klich zwracał latami dziesiątki mld do budżetu, albo o zakupach tysięcy tablic - też nie jest ok. Czyżbyś dla odmiany ty był fanem "bezkosztowej modernizacji" przez PO?

Marek1
poniedziałek, 20 lipca 2020, 00:10

Od zawsze jestem fanem nowoczesnej i licznej polskiej armii. Dla mnie pis-po - jedno zło, bo w tym samym stopniu niszczyli i niszczą WP.

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 14:54

Też jestem fanem nowoczesnej i licznej armii. Tylko, że nowoczesna armia to drogo. Nowoczesna i liczna armia to bardzo drogo. Żeby ją mieć trzeba by było znacząco podnieść wydatki na ten cel. Jakbyś to zrobił, miałbyś na karku miszczów od lewicy, który podpuściłby lekarzy, pielęgniarki nauczycieli, niepełnosprawnych i kogo tam jeszcze chcesz. Nie wykluczone nawet, że wygraliby wybory. A wtedy już o jakiejkolwiek sensownej armii w ogóle mógłbyś zapotnieć.

piątek, 17 lipca 2020, 16:44

Przynajmniej napisałeś, że żaden program nie został sfinalizowany, tunie kłamiesz. Tylko po co ten jad, jak się nie wie co jest grane?

12345
piątek, 17 lipca 2020, 11:16

Bardzo fajny pomysł.

Towarzysz Polak
piątek, 17 lipca 2020, 11:16

W sytuacji posiadania programowalnej amunicji jedna armata zamiast dwóch w "Nowej lorze" wydaje się być wystarczająca, a dodatkowo zmniejszy koszt i masę systemu dzięki czemu będzie można umieścić na samobieżnym pojedzie więcej rakiet pp.

Valdi
piątek, 17 lipca 2020, 10:49

byle jak najszybciej.......

riba
piątek, 17 lipca 2020, 17:46

Jeszcze szybciej ..?

Genau
piątek, 17 lipca 2020, 10:45

Najliczniejszą wersją powinna być Armata na podwoziu Jelcza, w jednostkach ciężkich na podwoziu K9/Krab, a w wyposażonych w Rosomaka właśnie na nich.

andys
piątek, 17 lipca 2020, 10:40

Czyżby coś się ruszyło w polskim przemysle zbrojeniowym ?

Marek1
sobota, 18 lipca 2020, 16:43

Tak ruszyło się, a najciężej pracują ... biura prasowe MON i PGZ, które muszą nieustająco tłumaczyć elektoratowi, że już jest super, a będzie(kiedyś) jeszcze lepiej ;)). No i że wszystko to wina Tuska ...

Johnny
piątek, 17 lipca 2020, 10:40

Krótko i na temat: dajcie pieniądze a będzie efekt...

Jan
piątek, 17 lipca 2020, 10:38

Super, tylko szybciej! Ta śmieszna przyczepka z A/AG-35 już powinna być zamówiona i produkowana, skoro jest i przeszła badania. Niech będzie to chociaż seria próbna/przedprodukcyjna/wdrożeniowa. Tak się najszybciej zdobywa doświadczenie i dane do dalszego rozwoju sprzętu.

Wojciech
piątek, 17 lipca 2020, 10:38

Możliwości są ale co z tego jeśli Błaszczak nie zamówi niczego co nie jest z USA? A do tego standardowa obstrukcja IU.

A może
sobota, 18 lipca 2020, 17:47

USA - urząd sprzętu atrakcyjnego i Błaszczak wtedy kupi

Marek
poniedziałek, 20 lipca 2020, 22:27

Poprzedni lubili zamawiać u Szwabów. Raka, którego własnym sumptem robiło HSW długo mieli głęboko gdzieś. Cywilny pion HSW w przededniu zamówień wojskowych opylili Chińczykom, bo miał licencję na Harvestery, podczas gdy jedynym słusznym wyborem silnika miał być niemiecki MTU. Borsuki pierwotnie też miały być ich zdaniem koniecznie na licencji jak dobrze pamiętam. A na sklerozę na szczęście jeszcze nie cierpię. Swoją drogą w przypadku Borsuka przydał się konserwatyzm w MONu. Miał pływać i dlatego z licencji g... wyszło. Odpowiednie powerpacki są dostępne. Nawet z produkcji cywilnej. Wieża nie jest i nie będzie ich. Zawieszenie też. W tym konkretnym przypadku Nie będzie więc złotej śrubki.

BUBA
piątek, 17 lipca 2020, 10:35

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że PZR i PAZ Loara wyprzedzały swoją koncepcją produkowane wtedy systemy krótkiego zasięgu OPL (Dzisiejsza Narew) i CIWS. Ujednolicenie systemu pod względem nośnika, radiolokatora wstępnego wykrywania , celownika radiolokacyjnego, optoelektroniki i systemów przetwarzania i obróbki informacji dało uniwersalny system OPL różniący się głownie na poziomie software komunikującym się z efektorem, czyli pociskiem artyleryjskim - PZA Loara lub pociskiem rakietowym - PZR Loara. P wielkoseryjnej produkcji spadły by koszty jednostkowe, jak to mamy przykład z F-35, projektami niemieckich MEKO itp............................................................................................................................................... ..................................................................................................................................................................................... Minęło 25 od opracowania koncepcji systemu przez oficerów i naukowców z doświadczeniem z PRL i dopiero 10 lat po wycofaniu Loary nowa fala oficerów WP i ministrów byc moze dojrzała technologicznie do tego rozwiązania dzięki sytuacji w Syrii z Pancyrami i systemami BUK. Widać po tym jakie mamy obecnie prymitywne szkolenie sztabowców......................................................................................................................... ...................................................................................................................................................................................... Koncepcja Loary powstała 25 lat temu i nadal jest aktualna, niestety największym wrogiem polskich nowoczesnych rozwiązań oraz osiągnięć naukowych są polscy politycy...........................................................

Troll i to wredny
piątek, 17 lipca 2020, 10:19

Nie znam się na tym zbyt dobrze, ale chyba nie ma w tej chwili uzbrojenia ,które można omawiać w oderwaniu od szerszego kontekstu całego teatru działań. Nie da się promować np. bagnetu, twierdząc ,że świetnie otwiera konserwy i nawet do walki się nadaje...mając świadomość, że to nie czasy Grunwaldu. Czy ta broń nadaje się do walki ze środkami napadu powietrznego w XXI w. ?! Pewnie jest w stanie zestrzelić cywilnego drona ... Czy poradzi sobie z zestrzeleniem wojskowego mikro drona lecącego przeszło 100 km/h tego nie wiem. Czy zestrzeli obserwacyjnego drona stratosferycznego ?! Czy jest w stanie otworzyć ogień do śmigłowca szturmowego ukrytego za lasem, lub wzgórzem , uzbrojonego w kierowane ppk najnowszej generacji ?! Czy może podjąć walkę z helikopterem wsparcia mającego na uzbrojeniu ppk o dalekim zasięgu ?! Czy taka armatka będzie w stanie kontynuować walkę po trafieniu 1500 kg bomby szybującej ?! Walka w odpieraniu desantu spadochronowego ( ros. WDW), to walka z artylerią i czołgami. To ciężkie moździerze i moździerze automatyczne. Odparcie desantu morskiego...szkoda czasu na ten temat. Walka na lądzie -atak na kolumnę zmotoryzowaną / zmechanizowaną (czyli walka z osłoną kolumny). Szanse raczej zerowe... Lepiej niech konstruktorzy wejdą na YT i obejrzą filmik nakręcony przez dzieciaki z koła naukowego Bozon pt. Polskie działo elektromagnetyczne HYDRA. To się może naszej armii bardziej przydać.

Stefan 1
sobota, 18 lipca 2020, 00:12

Ta armata jest w stanie podziurawić wszystko na lądzie i w powietrzu, prócz MBT i hiperspniki.

AlS
piątek, 17 lipca 2020, 16:49

Nie zestrzeli drona HALE, bo nie do tego jest stworzony. Zwalczanie dronów tego typu to zadanie dla lotnictwa i rakiet SHORAD o pułapie do 15 km, zaś artykuł jest o systemie VSHORAD - o jedno piętro niżej. Drona lecącego z prędkością 100 km/h, czyli około 30 m/s zestrzeli jednym pociskiem - już PZA Loara była w stanie zestrzeliwać obiekty o szybkości 500 m/s, a w sensorach i precyzyjnym pozycjonowaniu dziś jesteśmy sporo do przodu. Mały cel dla radaru milimetrowego również nie jest problemem. Aby zestrzelić śmigłowiec kryjący się za przeszkodą terenową potrzebny jest system LOAL, czyli namiaru celu po odejściu z wyrzutni. Nowa polska rakieta Piorun-2 będzie mieć naprowadzanie laserowe, więc taka możliwość teoretycznie istnieje. W pierwszej fazie rakieta naprowadza się na cel autopilotem, bez namiaru celu, a po wejściu celu w zasięg obserwacji głowicy, cel zostaje oświetlony przez wysuniętego obserwatora. Może to nie być człowiek, ale np. miniaturowy dron z zainstalowanym laserem naprowadzania. Bardziej kwestia software, niż hardware. Nie ma "bombek" latających ważących 1500 kg, te z reguły nie przekraczają pół tony. Stosunkowo powolny i niemanewrujący cel, łatwy do namierzenia radarem i do zestrzelenia amunicją podkalibrową. Do niszczenia baterii VSHORAD bardziej nadają się szybkie rakiety przeciwradarowe, atakujące w roju. Patrz zniszczenie Pancyra w Syrii. Walka z desantem spadochronowym to zwalczanie samolotów zanim dokonają zrzutu. Zadanie dla rakietowej OPL i lotnictwa. Odparcie desantu morskiego to zadanie dla NDW z rakietami NSM, okrętów z rakietami RBS-15, oraz lotnictwa. Reszta twojego wpisu to science fiction.

Ślązak
piątek, 17 lipca 2020, 10:09

Loarę trzeba odświeżyć i bedzie Sona plus Pioruny, a ORP Kaszub wywalić z niego 23 mm działka 533 mm torpedy i te śmieszne bomby głębinowe zastawić tą ruską 76 mm, naszą 35 mm i dodać wyrzutnie torped 324 mamy takie na fregatach OHP

Stefan 1
sobota, 18 lipca 2020, 00:05

No i jeszcze trzeba nawiązać kokardkę na maszcie.

poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:30

Przecież jak chcemy utrzymać Kaszuba w ruchu to w zasadzie rację ma. Z tym tylko, że RBU 6000 choć to starszy system na razie bym się lekką ręką nie pozbywał.

Ślązak
sobota, 18 lipca 2020, 08:49

Haha dopóki pływa to niech ma na pokładzie coś w miarę sensownego a nie bg.i torpedy o kalibrze którego nie używa żaden inny okręt nawodny PMW

Skiba
piątek, 17 lipca 2020, 10:09

25 lat. Ćwierć wieku. Mają rozmach. Nic z tego nie będzie. Dajcie już sobie spokój z budowaniem potencjału. Chlew wapnem możecie zarzucić.

Szlafmyca
piątek, 17 lipca 2020, 10:02

Po co sie BRAĆ za licencje skora brak BAZY technologicznej? Po co ta,SZOPKA?

piątek, 17 lipca 2020, 22:05

żebyś miał okazję wymiotować w komentarzach.

tut
piątek, 17 lipca 2020, 10:02

Jakoś brakuje mi w tych koncepcjach rakiet i zasięgu 15 km. Bo chyba chcemy niszczyć np. śmigłowce z rakietami pp?

Zachariasz
piątek, 17 lipca 2020, 10:01

Kormoran 69mln pln i kda 60mln pln ŻENADA

Leopardzik
piątek, 17 lipca 2020, 10:00

Dlaczego stary leopard ma,lepszy STABILIZATOR lufy in morski 35mm?

Tropek Chlopek
piątek, 17 lipca 2020, 09:59

Jedna armatka i to na licencji i 60 mln pln pozniej 3 prototypy

Rain Harper
piątek, 17 lipca 2020, 09:52

Dlaczego podwozie Kraba a nie Borsuka?

Ho ho
niedziela, 19 lipca 2020, 13:39

K9PL jest już w ciągłej produkcji. Już jest! Borsuka zaś ...nie ma! Czyżbyś tego nie wiedział? Co zatem robisz na tym portalu?

Rain Harper
wtorek, 21 lipca 2020, 11:46

Podwozie od K9 drogie jest. Zanim MON zgłosi zapotrzebowanie, to i podwozie będzie i Borsuki. Taki system z programowalną amunicją byłby tańszy od Pancyra, przy dużo wyższej skuteczności. I nie krzycz tyle, kogutku :)))

taka prawda
piątek, 17 lipca 2020, 09:44

Słaba kopia Tunguski .....

poniedziałek, 20 lipca 2020, 21:50

Biorąc pod uwagę wątpliwą skuteczność rosyjskich przeciwlotniczych 30 mm ruska prawda chyba. Koreańsko-niemieckie KKCB 30 mm wypadają lepiej niż trzydziestki w Tungusce/Pancyrze. KDA-35 mm wypada jeszcze lepiej od tych trzydziestek. Hinduskie testy wykazały, że koreańskie MANDPASy porównywalne z Piorunami zastosowane w Hybryd Biho w praktyce radzą sobie lepiej od teoretycznie większego zasięgu, który jest w Tungusce/Pancyrze.

Rah Warsz
piątek, 17 lipca 2020, 16:50

Hahaha Olgino wydało odgłos, prawda taka sama jak ta pisana i wydawana przez kilka dekad cyrylicą...

b.w.a
piątek, 17 lipca 2020, 15:24

Tak, tak, jeszcze nie wiadomo co, ale już wiadomo, że "słaba kopia" :)

Tweets Defence24