Pierwsza partia pojazdów Hawkei w rękach Australijczyków

16 listopada 2016, 15:27
Hakwei Australia
Fot. Australian Government Department of Defence/Twitter
Defence24
Defence24

Siły Zbrojne Australii odebrały dwa nowe wozy Hawkei. Dostawa, stanowiąca zakończenie partii pilotażowej to część podpisanego w październiku 2015 roku kontraktu, którego wartość wynosi ok. 1,3 mld AUD.

Podpisany w zeszłym roku kontrakt zakłada dostawę 1100 pojazdów opancerzonych typu Hawkei dla krajowych sił zbrojnych. Produkowane przez Thales Australia wozy opancerzone zastąpią częściowo flotę samochodów terenowych Land Rover. Pojazdy Hawkei produkowane są w zakładzie Thales Australia w Bendigo. Pilotażowa produkcja pojazdów rozpoczęła się w 2016 roku, a pełnoskalowa rozpocznie się w 2018 roku. W ramach programu zostanie także dostarczonych ponad 1000 przyczep. Wszystkie pojazdy i przyczepy mają znaleźć się w australijskim wojsku do końca 2022 roku. 

Dostarczone właśnie siłom Australii pojazdy to dwa ostatnie z 10 pierwszych pilotażowych pojazdów. Jak podkreślił szef australijskiego resortu obrony, Christopher Pyne, Hawkei reprezentuje całkiem nowe zdolności wojsk. Pojazd ten ma charakteryzować się zbliżonym poziomem ochrony do Bushmastera (produkowany również w Bengido pojazd minoodporny), ale waży ok. dwa razy mniej (7 ton). Co więcej, Hawkei to mniejszy wóz, który pomieści max. sześciu żołnierzy oraz może być transportowany przez śmigłowiec Chinook. 

Wprowadzenie pojazdu ma pozwolić na zwiększenie ochrony australijskich żołnierzy, będą one też charakteryzować się wysokim poziomem mobilności, co - jak podkreśla minister - pozwoli im na prowadzenie działań na obszarach wysokiego ryzyka. W bazowym wariancie charakteryzuje się ochroną balistyczną na poziomie I według STANAG 4569, ale istnieje możliwość montażu dodatkowego, modułowego opancerzenia, co trwa 30 minut. Hawkei ma australijskim żołnierzom umożliwić m.in. prowadzenie rozpoznania, może też pełnić funkcję wozu łączności czy dowodzenia. 

Maksymalna prędkość Hawkei wynosi 115 km/h, a zasięg 600 km. Pojazd może być uzbrojony w wielkokalibrowy karabin maszynowy 12,7 mm, granatnik automatyczny 40 mm bądź karabin maszynowy 5,56 mm lub 7,62 mm. Istnieje też możliwość montażu zdalnie sterowanego stanowiska strzeleckiego.

Hawkei jest oferowany Siłom Zbrojnym RP w ramach programu Pegaz. Wersję oferowaną Polsce można było obejrzeć podczas tegorocznej edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. 

Czytaj więcej: MSPO 2016: Pojazd Hawkei z polskim uzbrojeniem

 

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Moko
czwartek, 17 listopada 2016, 08:52

Kupić licencje i produkować w Sanoku

ekonomista
środa, 16 listopada 2016, 18:42

Hawkei w wersji metrycznej i z kierownicą po właściwej stronie ma szanse zostać hitem eksportowym: Polska zamawiając kilkaset sztuk może eksportować Hawkei-e, po kilkadziesiąt sztuk do mniejszych krajów. Podobnie AMPV.

PawelOz
czwartek, 17 listopada 2016, 00:08

ekonomista, Australia ma system metryczny, wiec problemem nie sa rozmiary ale twoja wiedza

xvt
środa, 16 listopada 2016, 19:42

Kierownica po właściwej stronie już jest, widziałem na MSPO :) Miejmy nadzieję, że nasze Wojsko je kupi.

!!?!!
środa, 16 listopada 2016, 23:39

W Australii obowiązuje system metryczny... od lat 70- tych. Wszystko jest jak trzeba - w km/h.

mar
środa, 16 listopada 2016, 23:35

no ni jak porównać go z URSUSEM a ten jest produkowany w Polsce i ma duże szanse na wygraną w przetargu bo wersji z siodełkiem i bez kabiny może być przerzucana Herkulesem a wymóg pływania też jest ważny kierowca w slipach i snoorkiem brodzeniem może pokonać Wisłę

Oskar
czwartek, 17 listopada 2016, 11:10

A od kiedy ursus startuje w tym przetargu ?

Kierowca
środa, 16 listopada 2016, 18:19

Brać i klepać w Sanoku!

Kierowca
środa, 16 listopada 2016, 16:52

Braaać!

Morgul
środa, 16 listopada 2016, 16:46

oglądałem ten wóz jest wyjebi..sty :) po prostu wojenne dzieło sztuki z możliwościami rozbudowy doposażenia nieporównywalnym z niczym co jeździ w polskiej armii :)

NN.
środa, 16 listopada 2016, 19:50

... I dlatego go nie kupimy, tylko w ramach wsparcia krajowego tzw. przemysłu (roz)obronnego, kupimy kolejne "niezawodne" pojazdy z AMZ.

Tweets Defence24