Reklama

Obrona terytorialna na ćwiczeniu z sojusznikami

9 października 2015, 16:17
Ćwiczenia żołnierzy NSR 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Fot. por. Martyna Fedro-Samojedny/4 kpzmot, st. szer. Łukasz Kermel/17WBZ
Defence24
Defence24

W ćwiczeniu Dragon, realizowanym w układzie sojuszniczym, weźmie udział batalion obrony terytorialnej sformowany z żołnierzy rezerwy – podaje Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Batalion obrony terytorialnej sformowany z żołnierzy rezerwy weźmie po raz pierwszy udział w ćwiczeniu sojuszniczym. Rezerwiści zostali wcieleni do służby od 6 do 7 października w Grupie koło Grudziądza.

Program ćwiczenia obejmuje tygodniowe szkolenie w Centrum Szkolenia Logistyki w Grupie (szkolenie indywidualne, zgrywanie drużyn i obsady stanowisk dowodzenia). Następnie przez dziesięć dni odbędzie się zgrywanie plutonów w ramach treningu sztabowego podczas manewrów Dragon.

Wielu z nich od lat nie miało kontaktu ani z mundurem, ani z bronią, ale zapewniają, że na ćwiczeniach dadzą z siebie wszystko.

dowódca 5. batalionu OT mjr Waldemar Mazurski
 

5. batalion OT jest podporządkowywany na czas wojny i kryzysu szefowi Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych. Kadrę kierowniczą batalionu stanowią żołnierze wydzieleni z jednostek podporządkowanych IWSZ – podaje Dowództwo Generalne RSZ. Po raz pierwszy od przywrócenia szkolenia rezerw, co miało miejsce w 2013 roku, odbywa się ćwiczenie jednolitego i zwartego pododdziału jako nowo sformowanej jednostki.

W ćwiczeniach Dragon, jakie mają się odbyć od 13 do 23 października, weźmie udział ponad 6 tys. żołnierzy, w tym kilkuset wydzielonych przez siły sojusznicze. Ze strony Wojska Polskiego główną jednostką będzie 11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, w tym pododdziały 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej i 3.4 Brygady Kawalerii Pancernej. Ponadto, w manewrach wezmą udział m.in. 25. Brygada Kawalerii Powietrznej, a także jednostki wsparcia, w tym m.in. saperzy i przeciwlotnicy.

Jednostki Wojska Polskiego zostaną wsparte przez sojuszników, w tym Brytyjczyków (pododdział zmechanizowany z czołgami Challenger 2 i BWP Warrior), Niemców (pododdział wydzielony przez 21. Brygadę Pancerną, dysponujący BWP Marder 1 i czołgami Leopard 2A6) oraz jednostki ze Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Użycie zwartego, nowo formowanego pododdziału obrony terytorialnej na ćwiczeniu w ugrupowaniu sojuszniczym można powiązywać z działaniami na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa, podjętymi w świetle kryzysu na Ukrainie. W trakcie procesu uzawodowienia Wojska Polskiego zlikwidowano jednostki OT rozwinięte w czasie pokoju.

Czytaj więcej: MON: 2,5 tys. żołnierzy w komponencie terytorialnym NSR

W marcu br. szef MON Tomasz Siemoniak zapowiedział, że zostanie sformowany terytorialny komponent NSR, liczący do 500 żołnierzy zawodowych i do 2000 żołnierzy NSR. Specjaliści wskazują na konieczność znacznego rozszerzenia działań w celu budowy systemu Obrony Terytorialnej, włącznie z zapewnieniem regularnych, kompleksowych szkoleń we współdziałaniu z wojskami operacyjnymi odpowiedniego wyposażenia dla mobilizowanych jednostek.

Czytaj więcej: Czas na Obronę Terytorialną

 

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Kris
piątek, 9 października 2015, 23:58

Obawiam się, że to tylko pudrowanie trupa. Wszyscy chyba zdają sobie sprawę, że dziś ilość nie zawsze przekłada się na efektywność, co pokazała armia iracka w operacji Freedom kilkanaście lat temu, niemniej jednak poziom ukompletowania zawodowych brygad (tylko jedna brygada ma 4 bataliony i 4,5 tys. żołnierzy, reszta jest mniej lub bardziej skadrowana jak np. 7BOW). OT nie ma, koncepcja każda inna zależnie kto się wypowiada. W czasie "W" to nie ma prawa zadziałać, taka jest prawda. Coś się ruszy jak kaczka dojdzie do władzy, ale skończy się na szumie, bo oni nie potrafią z nikim współpracować, a tutaj potrzeba działań całego państwa i wszystkich partii.

C4ISR
piątek, 9 października 2015, 20:12

To wyraz zaniedbań i niekompetencji MON w ostatnich latach: "Wielu z nich od lat nie miało kontaktu ani z mundurem, ani z bronią, ale zapewniają, że na ćwiczeniach dadzą z siebie wszystko." Jak widać panowie z MON i DG RSZ nadal nie bardzo rozumieją o co chodzi w Obronie Terytorialnej i mieszają potrzebę istnienia komponentu wojsk terytorialnych ze szkoleniem rezerw na potrzeby wojsk operacyjnych. A ja myślę, że jak coś się stanie to nasze wojsko będzie lepić lulki z papieru z tych tysięcy niezbyt mądrych pism jakie przesyłane są w MIL-WAN i SI ARCUS z DG RSZ do jednostek wojskowych pod warunkiem, że WOG-i wydadzą papier.

sportshooter
piątek, 9 października 2015, 18:11

Obrona terytorialna została rozwalona przez platformę teraz zdali sobie sprawę z tego błędu i nieudolnie próbują to naprawić ale jest coś jeszcze bo OT to nie tylko zwarte formacje zresztą nie oszukujmy się ilość wojska jest za mała na obszar naszego kraju.Potrzebne jest szersze myślenie. Prawda jest taka szanowni politycy : ze wszystkich przepisów jakie mamy dotyczących uzyskania pozwolenia na broń zdejmijcie PRLowski przywilej wydawania zgody przez lokalnego komendanta KPP Ludzie garną się do militariów dużo ma też pieniądze na to żeby sobie zapewnić uzyskanie pozwolenia i dobrej jakości broń te pozytywne zmiany w liberalizacji posiadania broni szybko wzbogacą naszą obronność o min 100 tyś potencjalnych partyzantów dla każdego kto zechciałby wkroczyć na polską ziemie. To jest też sprawdzona forma obrony terytorialnej praktycznie każdy mężczyzna w wieku do 50 lat był w wojsku lub na jakimś przeszkoleniu wojskowym. Każdemu z nas łatwiej jest bronić ziemi na której mieszkamy , swoich bliskich i naszego dobytku znamy skróty, ulice miejsca mając środki obrony na wyciągnięcie ręki to jest siła której nie ogarnie żaden agresor.

gaweł222
piątek, 9 października 2015, 17:58

"Wielu z nich od lat nie miało kontaktu ani z mundurem, ani z bronią. Program ćwiczenia obejmuje tygodniowe szkolenie w Centrum Szkolenia Logistyki w Grupie (szkolenie indywidualne, zgrywanie drużyn i obsady stanowisk dowodzenia)"- W TYDZIEŃ??? Czy to jest: a) kpina, b) sabotaż, c) mydlenie oczu, d) głupota. Pick one. "Następnie przez dziesięć dni odbędzie się zgrywanie plutonów w ramach treningu sztabowego podczas manewrów Dragon"- zgrywanie plutonów w ramach TRENINGU SZTABOWEGO? Przecież to jest nonsens.

DDay
sobota, 10 października 2015, 19:09

Tygrysku jestem na szkoleniu w Grupie . 90% stanu to rezerwisci powolani a 10% rezerwisci z NSR czyli mlodziez po 4 miesiacach szkolenia . Pierwszej nocy kladlismy sie spac o 1 w nocy a wstawalismy o 5.30 . Od pierwszego momentu w pelnym oporzadzeniu ryjemy w blocie . Teraz dopiero mamy chwile bo skonczylismy na zajecia . Po licznych kontrolach , inspekcjach od pierwszego dnia od poziomu sztabowego do poziomu inspektoratu okazalo sie co ? Ze zolnierze rezerwy doskonale pamietaja to rzemioslo . Kiedy dlonie chwycily za bron miesnie przypomnialy sobie cala wiedze i doswiadczenie . Ekipa jest doskonale dobrana . Zolnierze "starej" rezerwy pomagaja zolnierza z NSR uzupelnic wiedze . Nikt sie niespodziewal az takiego sukcesu na tym polu biorac pod uwage ze kazdy z nas dostal "wezwanie na sile na szkolenie rezerwy" . Kolejny raz sie okazuje ze "zwykli" zolnierze potrafia w pocie czola , z odciskami na nogach i lzami w oczach ze zmeczenia lepiej realizowac cele niz nie jeden batalion zawodowych zolnierzy . Co prawda glowne manewry Dragon przed nami ale chcemy pokazac ze potrafimy . Marzy nam sie zeby zaskoczyc sojusznikow NATO skutecznoscia dzialania . Chcemy zeby "5-th Territorial Defence Batallion" pozostal w pamieci na dlugo

C4ISR
sobota, 10 października 2015, 01:46

Szanowny Panie, Co do stwierdzenia - Czy to jest: a) kpina, b) sabotaż, c) mydlenie oczu, d) głupota. - jest i zwłaszcza ten punkt c) d) dotyczy większości kadry z DG RSZ.

Gottard
sobota, 10 października 2015, 11:40

Po czym odróżnić profesjonalistów od hołoty z OT? Zawodowcy mają facjaty pozakrywane kominiarkami i noszą czarne swetry-polary maskujące, zaś amatorzy z OT mają pomazane gęby smarem i noszą saperskie kamizelki ratunkowe

Marcin
wtorek, 13 października 2015, 19:42

A od kiedy to czarne maskuje? Kolejny "ekspert" z promocji

Marek
niedziela, 11 października 2015, 10:51

Jakoś nie często widzi się żołnierzy US National guard w kominiarkach. A hołoty raczej pośród ludzi, którym obrona kraju wisi poszukaj. Wielu takich ludzi znajdziesz w salonach odnowy biologicznej, przy piwie lub grillu, więc ze znalezieniem nie będzie kłopotu.

meh
sobota, 10 października 2015, 14:56

W przypadku otwartej wojny z rosją do łask wróci partyzantka więc każdy kałasz i mordka wymazana smarem będzie na cenna. Poza tym trochę szacunku dla ludzi gotowych bronić kraju z użyciem tego co maja do dyspozycji.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama