Nowi zagraniczni nabywcy Vipera. „Ponad 60 śmigłowców” [NEWS Defence24.pl]

3 sierpnia 2017, 11:07
Bell AH-1Z viper
Fot. Bell Helicopter

Śmigłowiec szturmowy AH-1Z Viper znajduje kolejnych zagranicznych nabywców. W rozmowie z Defence24.pl wiceprezes firmy, Richard Harris przyznał, że Bell uzyskał zamówienia eksportowe na łącznie ponad 60 egzemplarzy tych maszyn.

Richard Harris nie ujawnił, jakie państwa zdecydowały się na zakup śmigłowców szturmowych. Potwierdzono natomiast, że zakupy nie dotyczą tylko jednego konkretnego odbiorcy, a zamawiających państw jest więcej. Decyzje o zakupie miały zapaść w wyniku pokazu możliwości sprzętu uderzeniowego firmy Bell, zorganizowanego dla zainteresowanych delegacji w Stanach Zjednoczonych. 

Mogę to potwierdzić, choć bez ujawniania szczegółów – zwykle kiedy grupa zagranicznych klientów ma możliwość sprawdzenia naszych maszyn w locie z udziałem Korpusu Piechoty Morskiej przeważnie decyduje się na wybór Vipera. Obecnie wspólnie z rządem Stanów Zjednoczonych pracujemy nad zamówieniami na 60 śmigłowców Viper na całym świecie.

Richard Harris, Wiceprezes Bell Helicopter, odpowiedzialny za rozwój programów wojskowych

Zgodnie z deklaracją wiceprezesa Bell Helicopter koncern dysponuje już eksportowymi zamówieniami na ponad 60 śmigłowców. Wcześniej wiadomo było jedynie o zamówieniu na 12 maszyn, złożonym przez Pakistan. Okazuje się jednak, że na pozyskanie maszyn AH-1Z zdecydowali się również inni użytkownicy zagraniczni. 

Jeszcze w maju br. pojawiły się informacje o instytucjonalnych rekomendacjach dla rządu Kanady sugerujących pilną konieczność nabycia 24 śmigłowców uderzeniowych nowego typu dla kanadyjskich sił zbrojnych. Jako jedną z alternatywnych możliwości wskazywano w tym przypadku ofertę AH-1Z Viper - brak jest jednak potwierdzenia, by na tej podstawie podjęto w tak krótkim czasie stosowne decyzje zakupowe.

Czytaj też: Kanada kupi śmigłowce uderzeniowe? Rekomendacja dla rządu

Amerykańska firma stara się zachęcić kolejnych klientów do wyboru jej produktów - zarówno w zakresie śmigłowców uderzeniowych, jak i maszyn wielozadaniowych (UH-1Y Venom). Jako podstawową cechę własnej oferty Bell podkreśla wysoki stopień unifikacji obu maszyn. Zgodność i wymienność podzespołów w tandemie AH-1Z Viper/UH-1Y Venom kształtuje się na poziomie 85%. Obie konstrukcje mają się również charakteryzować odpornością na warunki środowiskowo-klimatyczne, przystosowaniem do działania i konserwacji podzespołów z dala od głównej infrastruktury i bazy warsztatowej oraz skróceniem do minimum łańcucha obsługi naziemnej.

Czytaj też: Bell pokazuje produkcję Vipera od kuchni [Relacja]

Wśród głównych adresatów oferty śmigłowców uderzeniowych firmy Bell znajduje się w naturalny sposób również Polska, planująca gruntowną rekonstrukcję swojego parku maszynowego ciężkich śmigłowców bojowych (opartego na wysłużonych poradzieckich Mi-24) w ramach programu Kruk. Elementem zabiegów amerykańskiej firmy o dostęp do polskiego rynku są m.in. niedawne porozumienia i listy intencyjne zawarte z Polską Grupą Zbrojeniową, które mają stworzyć warunki do współpracy przemysłowej, w tym między innymi włączenia polskich przedsiębiorstw do łańcucha produkcji i obsługi serwisowej śmigłowców Bell.

Zakres tej oferty dla Polski podlega ostatnio rozszerzeniu o równolegle produkowane śmigłowce wielozadaniowe UH-1Y Venom. Decyzję o zakupie Venomów biorą pod uwagę  Czechy, gdzie Bell ulokował swoje centrum kompletacji śmigłowców cywilnych.  

Czytaj też: Bell Helicopter umacnia obecność w Europie [RELACJA]

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
MÓHA
czwartek, 3 sierpnia 2017, 15:47

...PROSZĘ O SPOKÓJ..z informacji z kuluarów decydentów........ dla Polski mają być ..uwzględniając przeciwnika z ekstra klasy ..posiadającego środki opl oraz rozpoznania niszczące wszystko bez względu na pancerz i uzbrojenie .. wzięto pod uwagę tzw koszt /efekt ..gdzie śmigłowce w przypadku " polskiego teatru wojny" są zasadne do użycia tylko wówczas gdy wypracuje się przewagę i inicjatywę operacyjną z przeciwnikiem z ekstra klasy inaczej będą strącane jak ulęgałki ..a filozofie ich użycia oprze się na walkę opartą nie na styczność z nplem na tzw działaniach bezpośrednich i do "walk w ringu" tylko do działań z zaskoczenia i działań asymetryczno -policyjnych ..drugi aspekt mają to być "latadła" które nie potrzebują dużych baz oraz zaplecza logistycznego jak i warsztatów do naprawy ..ich filozofia konstrukcyjna ma być na tyle prostą by z naprawą mogły sobie poradzić warsztaty samochodowe .czy uzdolnione tzw "złote rączki"...a system przechowywania mógł się opierać o proste garaże nie mówiąc o maskowaniu i transporcie na prostych nośnikach kołowych .inny aspekt ma to być system walki wchodzący do związków operacyjnych czy też tworzonej OT jako rodzaj pododdziału będący w ciągłej dyspozycji dowódcy związku operacyjnego czy samodzielnej grupy operacyjnej a nie wyszczególniony i przekazany do dyspozycji z innych rodzajów sił zbrojnych jakim są siły powietrzne..i co najważniejsze co uwzględniano sprawdzone w walkach i będące na tyle efektywne technologicznie by mogły być nośnikami dronów..... ......mają to być MH-6 Little Bird w wersji wielozadaniowej oraz jego szturmowy wariant AH-6 Little Bird...procedowanie zostało uruchomione ..z tym jako "novm" w/w śmigłowców dla bezpieczeństwa obsługujących i użytkowników ma mieć zamontowany wirnik ogonowy w wersji "fenestronów" , mocniejszy silnik , wirnik w układzie 6 łopat a nie jak do tej pory 4 łopat .belki o większym ciężarze mocowania systemów jako ideę..brano pod uwagę niemiecki śmigłowiec H145M.

KrzysiekS
czwartek, 3 sierpnia 2017, 22:41

Pierwsze podstawowe pytanie ile maszyn i w jakim horyzoncie czasowym chcemy posiadać (ile mamy zamiar umieścić w umowie) potem rozmawiajmy o reszcie. Generalnie jeżeli chodzi o śmigła to mamy bajzel nie rozumiem dlaczego MON i MSWiA nie mogą uzgodnić potrzeb na najbliższe 10 lat i zawrzeć umowę na większą ilość w odpowiednich wersjach a teraz kupują po 4 szt żenada.

Morgul
czwartek, 3 sierpnia 2017, 22:05

po co nam technologia ? transfery, offsety ? Kupiliśmy licencję na Rosomaka - i co ? jakieś modernizacje ? jakieś nowe modele ? mamy SPIKE - i co z tych technologii wykorzystaliśmy ? jedyne co zrobiono to przerobiono kałasza na beryla i zrobiono Groma z z ruskiej Strzały całe nasze możliwości :( po co płacić za jakiś transfer technologii ? kto to wykorzysta ?

Max Mad
piątek, 4 sierpnia 2017, 14:09

Rosomak był wielokrotnie prezentowany w różnych wersjach, ulepszeniach, modernizacjach które podnoszą znacząco jego zdolności i możliwości. Jednak MON preferuje wersje podstawową bo jest najtańsza.

Barbie
piątek, 4 sierpnia 2017, 01:48

Dla Rosomaka zmian modernizacyjnych było ok. 600, nowe modele to np. Rosomaki-M, przyszłe Rosomaki z wieżami zssw-30, na podwoziu Rosomaka budowane są moździeże Rak. Możliwa jest sprzedaż 30 podwozi Rosomaków do Słowacji, w Siemanowicach produkują Rosomaki/Patrie dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pociski dla Spike będą produkowane dla przyszłych Rosomaków i BWP Borsuk.

jurgen
piątek, 4 sierpnia 2017, 01:41

coś w tym jest

pyton
czwartek, 3 sierpnia 2017, 13:39

Zakup maszyn UH-1/AH-1 miałby w Polsce sens, gdybyśmy mieli całą flotę Uh-1 i pokrewnych. A tak znów się uzależniamy od: części, szkolenia i ogólnie rozumianego wsparcia. I nie wierzę, by jankesi byliby skłonni cokolwiek transferować do polskiego przemysłu.

AdamM
czwartek, 3 sierpnia 2017, 13:35

Dla wsystkich ktorzy beda lansowali Vipera : AH64E jest najlepszyym smiglowcem bojowym na swiecie ! nie viper , nie tiger nie langusta i turecka kopia , nie ruskie wraki ! Apache jest nie tylko zastepca cobry(vel vipera) ale i smiglowcem specjalnie zaprojektowanym do niszczenia broni pancernej wroga (cobra byla tworzona z mysla o eskortowaniu , ochranianiu smiglowcow transportowych- dlatego ze huey gunship to troche za duzy cel w walce z wiesniakami z vetcongu) , jedynm "smiglowcem" mogacym konkuraowac z apachem byl jego "poprzednik" AH56 cheyenne (nie wszedl do produkcji bo us airforce mialo problem ze za duzo przypomina samolot , a to ich dzialka, nieprawdopodobne ale fakt) , dla naszej armii albo AH64E albo kopujemy cheyenne , innej alternatywy nie ma.

qwe
piątek, 4 sierpnia 2017, 11:27

Śmigłowiec Viper nie ustępuje jakoś znacznie AH64, a jest ok 1/3 tańszy. Jego dodatkową zaletą jest duża unifikacja części z Venomem, którego można by pozyskać w programie Perkoz. Viper został zaprojektowany tak, by móc operować z dala od baz remontowych i być naprawiany w warunkach polowych, co ma OGROMNE znaczenie w przypadku państwa frontowego jakim jest Polska. AH64 w oderwaniu od zaplecza długo nie polata. Po za tym dzięki niższej cenie Viperów można kupić więcej!

Przemek
piątek, 4 sierpnia 2017, 01:55

Viper jest o niebo bardziej zaawansowany technicznie od Cobry. Zresztą Vipera często określa się jako niszczyciela czołgów. Dobrze opancerzony, szybki, co ważne tani i ma wiele wspólnych części z UH1Y Venom. Może przenosić wiele rakiet w tym przeciwlotnicze AIM9-x czyli takie jak mają f-16. Apache jest śmigłowcem niezwykle zaawansowanym ale czy Polskę na to stać? Lepiej mieć więcej wcale nie aż tak bardzo gorszych viperów.

czemu
czwartek, 3 sierpnia 2017, 15:19

AH64E jest bezdyskusyjnie najlepszy. Tylko pytanie jaki transfer technologii Amerykanie byliby skłonni przekazać w przypadku Guardiana? Pewnie niewielki. Być może w przypadku Vipera transfer jest dużo wyższy, co byłoby bardzo perspektywiczne technologicznie, zwłaszcza w przypadku późniejszych, rodzimych konstrukcji (nie można tutaj pominąć wypowiedzi AM o propozycji opracowania polsko-ukraińskiego śmigłowca w przyszłości). Ponadto, na chwilę obecną, zdaje się, że amerykańskie Apache stacjonują w PL w Powidzu, więc w razie czego te śmigłowce brałyby udział w walkach w PL już na teraz. Zatem MON miał taki wybór: albo najlepszy AH64E na teraz, ale bez technologii, albo półkę niżej Viper, ale z technologiami, które w przyszłości pomogą na opracowanie własnych konstrukcji. Tak ja to widzę...

bęcki
czwartek, 3 sierpnia 2017, 14:36

Jak również jest najlepszy do spadania jak się nagle pojawi zryw wiatru co w polskich warunkach klimatycznych zdarza się często i często w sposób nieprzewidziany. Ale używając sloganu: "Taki mamy klimat". Aspekt używania śmigłowców na nizinie gdzie jak występują lasy to nie są bawarskie przerzedzone przez samowlkę korniczą poleśnie pustynie tylko prawdziwe ciągnące się kilometrami gęstwiny, jest co najmniej dyskusyjny. Śmigłowce tzw uderzeniowe w polskich warunkach geograficznych mają sen jeśli towarzyszą związkom taktycznym. Samodzielnie to tylko ruchome i dobrze widoczne cele z tym "najlepszym" włącznie.

jurgen
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:14

nowy zagraniczny nabywca Viperów to ... Rumunia

1 raz
czwartek, 3 sierpnia 2017, 13:21

Pewno kupimy pare sztuk 24 vipera i 16 venoma, ogłaszając że mamy naj naj i naj armie. A w tym czasie Rumunia kupi 2 , 3 razy tyle towaru co my. Tak jak lubie i szanuje pana Macierewicza myśle że brak mu rozmachu/odwagi do podięcia rozsądnych decyzji. Pozdrawiam.

vvv
czwartek, 3 sierpnia 2017, 13:03

ah-1z jest pod kazdym względem gorszy niz ah-64e longbow i nigdy mu nie drówna. Guardian może dowodzić dronami, komunikować się z myśliwcami i artylerią. Radar pola walki pomaga mu wykrywać zagrożenia w promieniu 8km, jest itegrowany w brimstone 2. Nas nie stac na ekonomiczne smigla poniewaz FR ma bardzo silna OPL i smigla musza miec bardzo wysoką świadomość, systemu ochrony oraz posiadać dużą siłę ognia.

ccc
czwartek, 3 sierpnia 2017, 13:02

Dla nas poproszę o pilne dostarczenie co najmniej 64 szt. AH-1Z Viper oraz 128 szt. UH-1Y to dopiero pozwoli na realna obronę naszych granic i przeprowadzenie skutecznego ataku.

polt
czwartek, 3 sierpnia 2017, 20:46

UH-1y toż to śmigłowiec, którego korzenie sięgają 50 lat XX wieku. Zastanów się więc bardzo dokładnie zanim coś napiszesz. Oczywiście zaraz pojawią się posty, pod tyt. że przecież to zupełnie inna awionika, nowoczesne siniki itd.. Cóż z tego proszę wstawić do małego fiata silnik z najnowszego golfa oraz całą elektronikę jaki będziecie mieli samochód ?

dako
czwartek, 3 sierpnia 2017, 12:59

nie wiem dlaczego my wzlekamy. viper i venom bylby swietnym wyborem polaczonym razem.

nikt ważny
czwartek, 3 sierpnia 2017, 14:52

Fakt, jest to interesująca propozycja, jako że mimo dużego misz-maszu w parku śmigłowców (nie tylko w SZ RP ale generalnie w służbach z LPR włącznie) to szybko nadciąga czas kiedy zakres wymiany floty będzie nie do udźwignięcia. Jeśli chcemy unifikacji mającej jakościowe i ekonomiczne uzasadnienie to możemy spróbować dwóch ścieżek które mają więcej uzasadnienia niż lansowanie Apache i Blackhawków. Tu można pokusić się o wariacje w zakresie EC135/H135/H145 i unifikacja z LPR, lub AH-1Z/UH-1Y plus ich wariacje w różnych służbach z wykluczeniem LPR. Dla potrzeb SZ RP barierę zdaje się nie do przebycia stanowi sporządzenie zamykającej potrzeby specyfikacji (w zakresie spekulacji bo to nie są jawne) która w przekazie publicznym dryfuje między wszystko-w-jednym a do-każdej-funkcji-co-innego. Taka trochę paranoja choć uważam że finalnie skutek.cel w postaci wdrożenia do eksploatacji nie następuje w wyniku zwykłego znużenia przewlekłością i finalnymi wątpliwościami wynikającymi z tej przewlekłości. Przyczyną obu jak sądzę jest dobór kryteriów i metod kryteriów przy specyfikacji. Logików i matematyków jednak nikt w jednostkach odpowiedzialnych za pozyskanie zdaje się nie zatrudnia. O kontekście politycznym nie wspominam bo to już jest nawet nie śmieszne ale straszne. Można by to sprawdzić przyglądając się kompetencją i doświadczeniu kadry kierowniczej "wydziałów" zarządzania projektami. Na szczęście to jest problem większości państwowości z wyłączeniem chyba tylko dalekiego wschodu.

seba
czwartek, 3 sierpnia 2017, 12:54

Vipery zgoda ale Venomy?

SZARIK
czwartek, 3 sierpnia 2017, 12:29

Uważam ,że Polska nie potrzebuje śmigłowców szturmowych, które są kosztownym i luksusowym dodatkiem do sił powietrznych. Skuteczność śmigłowców ppanc. jest niewielka a ryzyko straty kosztownego sprzętu w starciu z przeciwnikiem posiadającym dobrą obronę plotn. bardzo duże. Jeżeli MON upiera się przy programie KRUK , to wybór AH-1Z Viper jest optymalny ze względu zarówno na jego walory techniczne jak i bojowe. MON zapewne będzie chciał kupić AH-1Z Viper w ilości 32 sztuk , ale niektórzy znawcy tematu uważają , że lepszy byłby zakup 16 F-16V mniej więcej za tę samą kwotę!

Podbipięta
czwartek, 3 sierpnia 2017, 15:14

Do pana Szarika.Pełna zgoda.Drogie jak samoloty śmigłowce ppanc załatwi szybko moskiewska OPL.My chyba chcemy mieć takie śmiglaki tylko dlatego że niby je teraz mamy(bez ppk) albo co bardziej prawdopodobne... to je chcemy mieć bo inni je mają.Albo co jeszcze głupsze to że jakiś gnom jest przekonany o ich skuteczności na naszym przyszłym potencjalnym TDW. A to już niebezpieczne i wraże myślenie. Idiotyczne to fanaberie.Jak pomyśle jaką inna wartościowszą dla nas broń moglibyśmy za to kupić to torsji bebesznych doznaje.

Cynik
piątek, 4 sierpnia 2017, 15:38

Po co pisać te historyjki o kupnie nowych śmigłowców. Jak to nigdy nie nastąpi. Nasze lotnictwo już lata na "drzwiach od stodoły", cała rodzina celowo nie modernizowanych śmigłowców polskiej produkcji... a śmigłowce bell to relikty wojny w Wietnamie. Oczywiście teraz są nowsze, lepsze itd. Jednak nasz przemysł miał lepsze pomysły.

sani
wtorek, 22 sierpnia 2017, 14:28

Ja mam jeszcze lepsze pomysły niż nasz przemysł. I podobnie jak nasz przemysł nie potrafię ich zrealizować tak by cena za przysłowiowego Poloneza była niższa niż za nowego Mercedesa.

benq
sobota, 5 sierpnia 2017, 15:04

"Jednak nasz przemysł miał lepsze pomysły". ??? to coś nowego. Możesz przybliżyć tam mi jak i zapewne innym czytelnikom jakie to "lepsze pomysły" masz na myśli ?

Marek1
czwartek, 3 sierpnia 2017, 12:19

Stanowcze NIE dla Himars(tylko Linx), ale równie stanowcze TAK dla AH-1Z i UH-1Y. Zadbać tylko trzeba o naprawdę korzystny offset z pozyskaniem 100% zdolności serwisowania w/w maszyn w Polsce. Konieczna również będzie pełna integracja Viperów z ppk Spike-ER/NLOS i oczywiście pozyskanie ich od Izraela, co jest z niewiadomych przyczyn od 2 lat całkowicie ignorowane przez AM&Co.

Max Mad
piątek, 4 sierpnia 2017, 14:19

Dlaczego to UH-1Y miałby być takie stanowcze "TAK". Konstrukcja stara po retuszu i zabierająca śmiesznie mało żołnierzy na pokład. AH-1Z jeszcze rozumie bo reprezentuje przyzwoity poziom ale 1Y?

john
czwartek, 3 sierpnia 2017, 14:32

Na Heli to tylko dla nas BRIMSTONE II a nie żaden Spike! Znacznie lepsza i nowocześniejsza. A Spika sobie odpuśćmy lepiej bo już wyszliśmy na nim jak Zabłocki na mydle.

rr3
czwartek, 3 sierpnia 2017, 12:03

tyle planów zakupów co dostanie wojsko w tym roku? usa, chiny, rosja, indie inna półka ale ue tak rozbrojona niby też ładnie zbroji.

jurgen
piątek, 4 sierpnia 2017, 01:40

AH-1Z Viper zostało wyprodukowanych ok. 180 szt. natomiast AH64 - 2000 szt. (do 2013 r.), więc właściwie ....

NN
piątek, 4 sierpnia 2017, 12:01

Trochę to nieuczciwe. Albo bierzemy całość produkcji AH-1, czyli ponad 1100 sztuk AH-1G i 180 AH-1W (zmodernizowane potem do AH-1Z), czyli łącznie ok. 1300 sztuk do 2000 AH-64, albo 180 sztuk AH-1Z do ok. 680 sztuk AH-64E. I nagle różnica w ilości przestaje być dziesięciokrotna.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama