Nowe „powietrzne oczy” francuskiego lotniskowca

24 listopada 2020, 08:41
French_E-2C_on_USS_Harry_S._Truman_(CVN-75)_in_2014
Fot. US Navy

Minister obrony Francji zatwierdziła zakup za sumę 2 mld dolarów trzech samolotów wczesnego ostrzegania Northrop Grumman E-2D Advance Hawkeye dla lotnictwa marynarki wojennej (Aeronavale). Oprócz samych maszyn pakiet obejmuje też wsparcie logistyczne i szkolenia oraz pakiet części zamiennych i dodatkowych elementów, w tym 10 silników, systemy transmisji danych Link-16 oraz system planowania misji.

Zobacz także
Reklama

Kongres USA w lipcu b.r. zezwolił na sprzedaż tych maszyn do Francji w ramach systemu FMS, jednak dopiero w listopadzie w Paryżu zapadła decyzja o zakontraktowaniu dostaw. E-2D Advanced Hawkeye to modyfikacja samolotu wczesnego ostrzegania E-2C Hawkeye, stosowanego powszechnie na lotniskowcach US Navy. Zmiany obejmują przede wszystkim zastosowanie nowego radaru AN/APY-9 pracującego w pasmach Ka (o długości fali 0,75 do 1,11 cm), Ku (1,67-2,5 cm), X (2,5-3,75 cm) i C (3,75-7,5 cm) mającego możliwość naprowadzania rakiet AIM-120 AMRAAM oraz SM-6. 

Wymiana radaru i jego nowe funkcjonalności wymagały też montażu nowych konsol operatorów. Przeprowadzono również modernizację systemów łączności radiowej i satelitarnej i dostosowanie do używania systemu przekazywania danych Link-16. Kabina pilotów została doprowadzona do nowego standardu cyfrowego i wyposażona w tak zwany glass-cockpit.

Modernizacja łącząca się ze wzrostem masy wymusiła zastosowanie nowych silników Allison/Rolls Royce T56-A-427A o mocy zwiększonej z 4590 KM do 5250 KM i cyfrowym systemem sterowania FADEC. Pozwoliło to na wydłużenie maksymalnego czasu lotu E-2D z czterech do siedmiu godzin, co jest znaczącą zmianą na lepsze. Pakiet modyfikacji wprowadzony jesienią 2019 roku obejmował wyposażenie tych maszyn w instalację do tankowania w powietrzu, co teoretycznie pozwala na nieustanne pozostawanie w powietrzu. Pierwsze samoloty E-2D Advanced Hawkeye z sondą do tankowania w locie trafiły do  amerykańskiego 120 Carrier Airborne Early Warning Squadron (VAW) we wrześniu 2019 roku. Wszystkie kolejne wyposaża się w pakiet najnowszych modyfikacji. 

Samoloty nowej generacji mają zastąpić eksploatowane obecnie E-2C Hawkeye, które pomimo modernizacji wyposażenia i układów napędowych nie spełniają obecnie całości wymagań dla wsparcia działań jedynego francuskiego lotniskowca FS Charles de Gaulle (R91). Co ciekawe, pomimo procedowanego co najmniej od 2019 roku zakupu E-2D Advanced Hawkeye Francja zdecydowała się na zakup z nadwyżek US Navy czwartego, zmodernizowanego E-2C. Prawdopodobnie wynika to ze znacznego wyeksploatowania maszyn, z których 2 stale stacjonują na pokładzie lotniskowca. Co interesujące, francuska marynarka wojenna jest jedynym poza US Navy użytkownikiem, którego E-2 stacjonują na lotniskowcach. Samoloty należą do Flottille 4F lotnictwa morskiego (Aeronavale) marynarki wojennej Francji.

Francja będzie trzecim po USA i Japonii użytkownikiem samolotów w wersji E-2D Advanced Hawkeye. Jest to głęboka modyfikacja samolotu wczesnego ostrzegania E-2C Hawkeye, stosowanego powszechnie na lotniskowcach US Navy.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
Piotr
piątek, 27 listopada 2020, 16:56

nie dało by się zbudować czego podobnego na podstawie Bryzy?

środa, 25 listopada 2020, 16:05

My mamy samoloty vip

czwartek, 26 listopada 2020, 11:55

Francja nie ma "samolotów vip"?

ttt
wtorek, 24 listopada 2020, 18:44

tak ze 3 szt samolotów CASA w wersji latającego oka i było by nieźle

Czemu nie lubię MON?
wtorek, 24 listopada 2020, 17:45

Zarówno Amerykanie jak i Japończycy pozbywają się sukcesywnie swoich starych E-2C. Ciekawe, czy gdyby naszemu "defiladowemu ministrowi" z nagła przyszło do głowy zapytać o odsprzedaż ewentualnych "używek" czy byliby skłonni się, dogadać? Ale to oczywiście tylko retoryczne pytanie, bo przecież MON zaciekle i starannie blokuje zakup każdego sprzętu istotnie wzmacniającego nasze zdolności odstraszania. W ten sposób priorytetem dla MON są np. używane "ekspedycyjne" Herculesy, wybitnie nie bojowe odrzutowe sanitarki a nawet samoloty tankujące. Żadnego priorytetu nie mają za to samoloty rozpoznania morskiego czy ZOP, rozpoznania radarowego czy elektronicznego. Nawet Bieliki kupiono w wersji nie nadającej się do jakichkolwiek nawet teoretycznych działań bojowych. I tylko SU-22 będą "wiecznie żywe"!! Urrraaaaa.

Przepaść ogromna
wtorek, 24 listopada 2020, 13:04

A komuchy do dziś nie mają odpowiednika starego Hawkeye.

Komuch
wtorek, 24 listopada 2020, 15:55

A po co nam Hawkeye Rosja to jeden wielki lotniskowiec, a z kim graniczy Rosja? z kim chce.

Po to
środa, 25 listopada 2020, 09:21

Po to choćby żeby móc skutecznie użyć naszych rakiet nadbrzeżnych o zasięgu ponad 200km? Po to by chisby nasze Poprady czy przyszłe Pilica i Narew mogły pozyskać dane o celach powietrznych z zewnętrznych źródeł? Po to by sobie podglądać czy jakieś zielone czy szare czy czarne ludziki nie próbują czegoś "odzyskać dla... Białorusi"? Powodów jest mnóstwo!

he he he
wtorek, 24 listopada 2020, 14:14

Tak samo jak nie mają odpowiednika Superhorneta (nie mówiąc o F-35C) i AV-8B (nie mówiąc o F-35B). Oni nawet nie mają lotniskowca z katapultą, które Amerykanie mieli pół wieku temu.

poldek
środa, 25 listopada 2020, 21:35

ponad 80lat temu :D

Jacek
wtorek, 24 listopada 2020, 13:57

Bo ich niemające odpowiedników są stealth, nawet niewidzialne

pytaki
wtorek, 24 listopada 2020, 13:46

a po co im jak nie mają żadnych szanujących się lotniskowców

Tweets Defence24