Reklama
Reklama

Następca Black Hawka wzniósł się w powietrze [WIDEO]

19 grudnia 2017, 09:44
V-280 Valor
Fot. Bell Helicopter
Defence24
Defence24

Zmiennowirnikowiec Bell V-280 Valor po raz pierwszy wzniósł się w powietrze z lotniska położonego obok zakładów Bell Helicopter w Amarillo w Teksasie. Maszyna jest rozwijana w ramach programu Future Vertical Lift, którego celem jest opracowanie następców używanych przez US Army śmigłowców, w tym UH-60 Black Hawk. 

Lot miał miejsce 18 grudnia br. Bell V-280 Valor jest pierwszym prototypem następcy Black Hawka, który wzniósł się w powietrze. Zmiennowirnikowiec (ang. tiltrotor) jest opracowywany w ramach inicjatywy Joint Multi Role Technology Demonstrator (JMR-TD) wchodzącej w skład programu Departamentu Obrony Future Vertical Lift, którego celem jest budowa rodziny śmigłowców lub maszyn hybrydowych przyszłości. Jego głównym konkurentem będzie prawdopodobnie SB-1 Defiant nad którym pracuje zespół inżynierów Boeinga i Sikorsky Aircraft (część koncernu Lockheed Martin). Oblot tej konstrukcji spodziewany jest jednak nie wcześniej niż pod koniec przyszłego roku. Do tego Bell Helicopter planuje natomiast oblatać już drugi prototyp Valora.

V-280 Valor to średniej wielkości zmiennowirnikowiec zdolny do zabrania na pokład czterech członków załogi oraz 14 żołnierzy. Zasięg maszyny szacowany jest na 3900 km, a prędkość przelotowa ma być znacznie wyższa niż w przypadku klasycznych śmigłowców i wynosić ok. 520 km/h. 

W przeciwieństwie do opracowanego przez Bell Helicopter i Boeinga samolotu hybrydowego V-22 Osprey w Valorze obracane są same wirniki nośne, a nie cała gondola silnikowa. Dzięki temu w każdej fazie lotu strzelcy pokładowi mają szersze pole ostrzału, a żołnierze desantu wyskakujący przez boczne drzwi nie ryzykują uderzenia w gondolę czy też dostania się w strumień gazów wylotowych z silnika. Konstrukcja systemu napędowego ma umożliwić bezpieczne kontynuowanie lotu mimo awarii lub uszkodzenia jednego z silników. Co zwraca uwagę na zaprezentowanym przez Bell Helicopter filmie z pierwszego lotu to zamazanie detali technicznych przekładni silników T64-GE-419 zastosowanych w innowacyjnej maszynie. 

Przy produkcji V-280 bierze udział szereg firm tworzących tzw. Team Valor. Poza Bell Helicopter, są to Lockheed Martin odpowiedzialny za awionikę, GE Aviation, które dostarczy silniki, Moog Inc. pracujący nad systemem kontroli lotu, firma Spirit AeroSystems, która buduje kompozytowy kadłub oraz IAI, TRU Simulation & Training, Astronics, Eaton, GKN Aerospace, Lord oraz Meggitt. 

Następca Black Hawka ma trafić do służby pod koniec lat 20. XXI wieku. Na jego bazie ma także zostać opracowana nowa maszyna uderzeniowa mogąca zastąpić śmigłowce z rodziny AH-64 Apache.  

Czytaj też: Wyścig o przyszłość śmigłowców [ANALIZA]

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Zen
wtorek, 19 grudnia 2017, 11:41

Ze względu na rozmiary bardzo łatwy cel do strącenia.

dim
wtorek, 19 grudnia 2017, 13:56

Przeciw broni rakietowej, z pewnością otrzyma ochrotnę aktywną. Więc rozumiem, że masz na myśli broń strzelecką ? Tak, będzie wrażliwy, ale to jak każdy śmigłowiec, jeśli nie został uprzednio opancerzony prawie jak mbt i jeśli przy tym zbliża się do ziemi. Zauważ, w ogóle nie wiemy np. ile czasu pochłaniać będzie operacja desantowania ? Gdyż jeśli po bardzo szybkim dolocie, zatrzymanie się i opuszczenie maszyny przez desant potrwa tylko nieco sekund ? A zaraz po nim nastąpi także bardzo szybkie wycofanie się ? OK, pofantazuję, ale zauważ, że to chodzi o broń przyszłości - może będzie w stanie zbliżyć się do ziemi i wylądować na niej także przy pełnym braku widoczności, w paśmie widzialnym ? Wtedy wystarczyłoby odpalić, na kilka sekund przed pojawieniem się, wiązkę rakiet zadymiających. Alternatywnie odpalać można je w pół sekundy po wylądowaniu... Toeż myślę, że... Myślę, że broń strzelecką, nakierowywaną automatycznie, szykować należy już i na takie przypadki. I gdy to takie mieć będziemy siły zbrojni, nikomu przez myśl nie przejdzie nas zaatakować. Kto i kiedy w historii napadał na Rzeczpospolitą silną ?

coma
wtorek, 19 grudnia 2017, 20:15

A jak się nazywa rosyjski odpowiednik?

dropik
środa, 20 grudnia 2017, 11:43

Rosjanie nie robia odpowiedników. u nich zawsze coś "nie imiejet analogow wo wsiom mire" ;)

Qba
wtorek, 19 grudnia 2017, 15:23

Warto dodać że konkurencyjny Sikorsky Boeing SB-1 Defiant ma problemy techniczne i duże opóźnienie.

kubuskow
wtorek, 19 grudnia 2017, 15:12

Cóż, sprzęt do latania nad pustynią czy morzem idealny dla USA do "ratowania demokracji". W Europie powszechnie się nie sprawdzi - wielkie to i nie wyląduje na małym boisku czy rynku, a i odległości inne do pokonania. Natomiast z punktu widzenia techniki jest ciekawym latadłem, choć nie wiem dlaczego nie nazywają tego samolotem, no chyba że przez wewnątrz armijne rozgrywki (samoloty tylko w lotnictwie)?

andrzej
wtorek, 19 grudnia 2017, 18:53

masz rację, w europie są inne odległości do pokonania - tzn mniejsze

rogalla
wtorek, 19 grudnia 2017, 19:43

Co Panowie z tym ladowaniem na ulicy? Na zakupy chcecie nim latac? Jezeli tak, to Mi-8 tez nie jest do tego najlepszy. Ta klasa smiglowcow nie jest projektowana do walki w duzym pokoju.

Drop
wtorek, 19 grudnia 2017, 14:28

Stosunek użyteczności do kosztów podejrzewam, że będzie mizerny...

Stefan
wtorek, 19 grudnia 2017, 16:25

Będzie kosztować tyle co F-16... Zależnie od wyposażenia 40-60 milinów USD...

Steve
wtorek, 19 grudnia 2017, 14:22

Jak on chce wylądować np. na ulicy? W warunkach operacji miejskich ten helikopter stanowi zbyt duży cel. Jego szybkość jest atutem, ale wielkość ewidentną wadą. To nie jest uniwersalna maszyna.

ZZ
wtorek, 19 grudnia 2017, 16:50

Chciałbym zobaczyć, jak śmigłowce z wirnikami po 15-20 metrów lądują na ulicy. A nie, nie lądują.

dokk
wtorek, 19 grudnia 2017, 14:17

Niezły zasięg.

55555
wtorek, 19 grudnia 2017, 13:12

Panowie te silniki w powietrzu kładą się o 90stopni i dalej to popindala to jak mały samolocik i takie też ma gabaryty. Jest to samolot z pionowym startem.

JSM
wtorek, 19 grudnia 2017, 14:56

Nie zmyślaj. Silniki są nieruchome, tylko wirniki zmieniają położenie.

oko
wtorek, 19 grudnia 2017, 12:53

Jakoś to dziwnie wygląda. Przerost formy nad treścią. Kabina wydaje się malutka w porównaniu do całej części napędowej.

zły
wtorek, 19 grudnia 2017, 13:05

Może to nie kabina jest malutka tylko gondole silnikowe i wirniki ogromne.

Marfew
wtorek, 19 grudnia 2017, 12:40

Zasięg 3900 km??

Wojciech
wtorek, 19 grudnia 2017, 14:58

Tak. Zdziwiony? To ma zasięg jak samolot bo i leci jak samolot.

Willgraf
wtorek, 19 grudnia 2017, 11:59

Tego czegoś nie da sie zrobić następcą jakiejkolwiek śmigłowca, z uwagi na gabaryty zastosowanie tylko na pystyni....rostaw wirnikow w poprzek osi to ślepa uliczka w projektowaniu

Antoni
wtorek, 19 grudnia 2017, 16:26

wirniki wielkości 1/4 black hawka. to tyle moim zdaniem o wiedzy fachowców z tego forum że to za duży śmigłowiec do zadań na terenie zabudowanym,

dropik
środa, 20 grudnia 2017, 11:42

serio? niestety jego rozmiary są wieksze niz BH bo silniki rozstawione są w odległości jaką wzynacza średnica wirnika bh. W sumie szerokość maksymalna jest mniejsza niż się wydaje ale jest wieksza niz średnica black hawka. Jest za to krótszy.

Batory pod Pskowem
wtorek, 19 grudnia 2017, 11:51

Też mi technologia rosja to już ma od 2 woj.św.

Ho Chí Minh pod Sajgonem
wtorek, 19 grudnia 2017, 13:39

Rosja przekonstruowała łopaty, wirnik, wirnik ogonowy i na przerobionym Mi-24 uzyskuje prędkości rzędu 450km/h, czyli niewiele gorzej, a bez udziwniania konstrukcji, która swoją dziwnością (przestawialne wirniki) wnosi nieusuwalne zagrożenia bezpieczeństwa lotów. Gdyby tiltrotory były dobre, to już dawno przyjęłyby się w lotnictwie cywilnym, a nie ma na to szans.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama