Reklama

Multispektralna głowica dla Pioruna [Defence24 TV]

25 czerwca 2019, 10:02
Defence24
Defence24

Prace Telesystem-Mesko, związane z nową wersją pocisku Piorun, opierają się głównie o stworzenie nowej multispektralnej głowicy naprowadzającej – mówi w rozmowie z Defence24 TV Janusz Noga, Prezes Zarządu CRW Telesystem-Mesko.

Taka głowica, o znacznie wyższych zdolnościach i odporności na zakłócenia, mogłaby zostać zastosowana zarówno w pociskach Piorun, jak i rakietach o wyższym zasięgu.

To, że posiadamy pełną „inteligencję” w swoich rękach, pozwala nam na zastosowanie systemów Grom i Piorun na nosicielach, takich jak systemy Jodek, Poprad czy Biała. Bez pełnej wiedzy o tych systemach nie byłoby takiej możliwości.

Janusz Noga, Prezes Zarządu CRW Telesystem-Mesko Sp z o.o.

Nowy polski pocisk przeciwlotniczy o zasięgu 12-14 km wykorzystujący rozwiązania układu naprowadzania systemu Piorun mógłby zostać wprowadzony na uzbrojenie zestawów Poprad, skokowo zwiększając ich możliwości bojowe, bez konieczności zmian systemu dowodzenia i kierowania. W dalszej perspektywie mógłby też stanowić uzbrojenie nowego systemu mobilnej obrony Wojsk Lądowych.

Prezes Telesystem Mesko zwrócił też uwagę na znaczenie ciągłego zaangażowania zespołów odpowiedzialnych za systemy naprowadzania, dzięki czemu mogą one być stale rozwijane. Podkreślił również, że oprócz naziemnych zestawów przeciwlotniczych, pociski Grom i Piorun mogą również zostać zastosowane na platformach śmigłowcowych (pełniąc funkcję rakiet powietrze-powietrze).

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 93
Mesko
środa, 24 lipca 2019, 12:01

Kolejny etap za Mesko, rozwijać i dążyć do zbudowania Polskiej tarczy antyrakietowej. MON bieżący rozważa zakup pioruna i wspiera jego eksport bo zaraz znajdzie się ktoś kto wykupi Mesko.

Jaboktoinny
piątek, 12 lipca 2019, 14:09

Super byłby "Piorun" w wesji przeciwpancernej

Łoszarik
poniedziałek, 15 lipca 2019, 14:30

Albo przeciw okrętom podwodnym...

Wojciech
piątek, 12 lipca 2019, 00:56

Ciekawe co oni rozumieją pod pojęciem "multispektralna"? Dla mnie multispektralne to jest naprowadzanie subamunicji SADARM: radar milimetrowy, głowica termiczna i radiometryczna (naprowadzanie na źródła promieniowania radiowego). Taki zestaw jest nie do oszukania. Jest na tyle sprytny że odróżnia czołgi od samochodów i autobusów i czołgi sprawne od już trafionych.

w
wtorek, 9 lipca 2019, 15:43

Tylko zyczyc MESKO powodzenia i KASY oraz zamówień od MON-u ( ale ten MON...)

Grredo
niedziela, 7 lipca 2019, 02:56

Życzyłbym sobie nie tylko gromów i Poprada z Piorunem. Na już potrzebujemy systemu klasy Landceptor. Ale skąd brać pieniądze na przyspieszenie programów badawczych jak topi się miliony w obsłudze starych terenówek 4x4? Wszędzie widać braki decyzyjne i brak ekonomicznego podejcia. A liczy się tylkoti wyłącznie kalkulacja koszt/efekt. Dlaczego nie są kupowane nowoczesne miny z Belmy? Dlaczego drogiego sprzętu nie maskujemy kamuflażem wielospektralny m? Dlaczego nie kupujemy nowoczesnych pocisków dla luf starszej generacji?

;////
niedziela, 7 lipca 2019, 13:36

Ja uważam, że ta kasa w taki czy inny sposób wraca do budżetu, a potem dostajesz ją jako 500+ itp

Wojciech
czwartek, 11 lipca 2019, 23:28

Gdyby 40 mld pln które idzie na oba 500+ przeznaczyć na likwidację bzdur to nikt w Polsce nie płaciłby już podatku dochodowego. Wcale. Przychód budżetu z tytułu PIT za rok 2018 to 38 mld pln minus koszt utrzymania armii urzędników skarbowych.

Nestor
piątek, 12 lipca 2019, 01:34

Widze ze goscimy matematyka. Na czym jeszcze sie znasz?

litości
poniedziałek, 22 lipca 2019, 02:32

No tak, żeby dodawać i odejmować trzeba być matematykiem. Naprawdę wystarczy zajrzeć w budżet i porównać koszt 500+ z przychodami z podatku dochodowego. Nie trzeba być matematykiem. Tak samo jak do ubicia komara nie trzeba komandosa a do wymiany żarówki elektryka.

KrzysiekS
wtorek, 2 lipca 2019, 10:40

To bardzo dobra droga trzymam kciuki. Nadal mnie martwi brak informacji o systemie NAREW.

Covax
sobota, 29 czerwca 2019, 21:31

AIM-9D układ naprowadzania na lampach próżniowych i detektor PbS, AIM-9L to elektronika lat 70 i detektor InSb. AIM-9M ma algorytm który pozwala odrzucić pułapki termiczne, elektronika lata 80. A Piorun to InSb na współczesnych procesorach , również z algorytmem odrzuceni pułapek termicznych... To tyle w temacie GSN i "analiogów w mirze". A temacie parametrów przestrzennych nie można się wypowiadać bo nie ma "płatowca" i nie wiemy co Mesko wyrzeźbi. T-M "za swoje" bawi się GSN i wygląda na to że coś idzie do przodu.

Ustawiator
poniedziałek, 1 lipca 2019, 14:01

Dajcie Mesku te 750 mln to zrobią

Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 14:41

Taa ... już to widzę . Na całą wieżę ZSSW dali 0 tego , a Ty byś chciał aby na jakiś inny program badawczo -rozwojowy dali 750 ml. Znajdziesz takiego , kto to podpisze? Prędzej podpiszą kolejny zakup gotowca z USA za większą kasę , niż zainwestują ułamek tego w rozwój naszego przemysłu zbrojeniowego/specjalnego.

Covax
sobota, 29 czerwca 2019, 14:22

Według "mapy drogowej" w 2022 ma być GSN multispektralne, a w 2023 IR ( "duża") w 2025 IIR. Na tą chwilę można powiedzieć że TM wyprzedza "troszkę" plan. Jaki nośnik do tych głowic rzeźbi Mesko tego nie wiem. Ale myślę że w przeciągu roku coś już się okaże, "mapa" zakłada w 2023r rakietę 8/10 km czy będzie to "stary Piorun na sterydach", czy PK6 - 45-60 kg czy jeszcze coś innego czas pokaże. Ogólnie projekt PK6 Mesko-T-mesko robi za swoją kasę, a to powoduje że "ciśnienie" jest wieksze. A rakieta pokroju mitycznego PK6 jest bardzo potrzeba do bezpośredniej obrony PLot wojsk w czasie marszu, Soła według PIT-Radwar wykrywa SPO 0,05 m z 17 km, ( o tym co robi Bystra wolę nie wiedzieć ;-) ) Soła + KDA + PK6 na podwoziu Borsuka i mamy Gwiazdę Śmierci która wciągnie nosem Pencyra a "wraże wertolety" wypchnie na ponad 10 km. Tak że trzymam kciuki na pracę badawcze M+TM i życzę sukcesu.

kamyk
piątek, 5 lipca 2019, 21:10

Wiesz co Iskandery zrobią z "twoja" mapa drogową? Rozjadą ją. Tu trzeba rozwiązania systemowego a nie ćwierć- ani pół- środków. To potrzeba całego systemu obrony i przeciwdziałania a nie bzdury mulkuklisrulti.

Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 14:53

A myślisz , że Rosja to ma tyle tych Iskanderów ile kul do Kałaszkikowów ... I do wszystkiego będą z nich strzelać . Właśnie zestawy mające takie uzbrojenie jak Piorun , Piorun "na sterydach" czy pocisk o większych parametrach , tworzące sieć opl , ale i mogące działać pasywnie , samodzielnie , w rozproszeniu stanowią duże zagrożenie dla lotnictwa i ataków rakietowych przeciwnika . Takie systemy jak Wisła mimo wszystko jest dosyć łatwo zniszczyć jeśli nie mają własnej dodatkowej osłony opl , opr . Dobrze o tym wiedzą Rosjanie , dlatego ich systemy S-300 , S-400 itd mają dodatkową silną osłonę innych mniejszych systemów , ponieważ prędzej czy później zostały by zniszczone. Tak jak piszesz , potrzeba przemyślanego , rozbudowanego systemu opl , opr , a to co wy mamy swojego i możemy jeszcze mieć powinno znaleźć w tym systemie swoje miejsce .

Ciekawy
wtorek, 9 lipca 2019, 16:48

I rozumiem, że z tego powodu MESKO ma zaprzestać prac nad jakimikolwiek rakietami?

Marek
poniedziałek, 1 lipca 2019, 12:18

No to mamy podobne podejście do rzeczy w tym konkretnym temacie.

kamyk
czwartek, 27 czerwca 2019, 23:35

Czy multinuklearna głowica też jest przewidziana dla tego zestawu?

Ciekawy
wtorek, 9 lipca 2019, 16:48

Nie, ale podobno przewidywana jest kamienna.

ja
czwartek, 27 czerwca 2019, 15:00

już były przymiarki groma dla śmigłowców i nic z tego nie wyszło... a wtedy nazywało się to wyrzutnia GAD-G... powstał nawet prototyp i przeprowadzone testowe strzelania z Sokołów - niestety ze względu na słabe wyniki testów zaniechano rozwoju projektu.

Covax
czwartek, 27 czerwca 2019, 22:01

Choć chyba nie do końca zaniechano projekt, pogrobowcem Gad-G jest chyba "kusza" ale głowy za to nie dam

Covax
czwartek, 27 czerwca 2019, 01:22

Bardzo mi się podobają te porównania w komentarzach, a najbardziej porównania Pioruna do efektorów "piętra Narwi". A jak już musicie porównywać do "analiogow w mirze"to proszę porównajcie do Sosny, przy której Piorun bl2/PK6 do Gwiazda Smierci, jako efektor dla piętra "SONY" nie Narwi czy nie daj Bóg Wisły. Prezes nie obudził się pewnego dnia i nie powiedział "chłopaki ma być wydłużony zasięg GSN pioruna" a na fajrant "chłopaki nie powiedzieli szefie mamy zasięgi między 12 a 14 km a jak szef chce to jutro będzie 15 km" . To miesiące jeżeli nie lata pracy, które wpisują się w "mapę drogową rozwoju technologii rakietowych". Piorun bl.2 ( nie mylić z piorunem, może blok 2 to mityczny PK6 ) o pułapie 8 km i zasięgu ponad 10 km jest ujęty w tej "mapie" i jeżeli MON nie będzie "przeszkadzał" czytaj zapewni stałe i pewne źródła finansowania np. przez wieloletnie kontrakty zapewniające obciążenie mocy produkcyjnych na 80% a nie w ciągu jednego roku na 280% ( czyli utrzyma praktykę zamówień na Pioruny) to zgodnie z w/w Mapą do 2023 będzie latał Piorun bl. 2 albo i wcześniej bo głowica o której mówi Pan Noga wyprzedziła "mapę" o coś koło półtora roku.

Davien
czwartek, 27 czerwca 2019, 18:37

Panie Covax, akurat porównanie z pociskiem 9M337 dla Pioruna za dobrze nie wypada:) Jest wolniejszy, ma znacznie słabszą głowicę bojową, znacznie łatwiej go zakłócić, ma mniejszy zasieg i pułap.

Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 14:55

Czy to oznacza , że nie powinniśmy inwestować w Pioruna i jego rozwój , tylko może kupić następnego gotowca z USA ?

Marek
poniedziałek, 1 lipca 2019, 12:10

Nie można porównywać istniejącej 9M337 do tego, co zamiaruje się zrobić na bazie Pioruna. Tytułem przykładu piszesz o głowicy bojowej, że jest większa. No jest. Tylko że pojęcia nie masz jaka będzie głowica bojowa powiększonego Pioruna.

w
środa, 26 czerwca 2019, 12:25

gdzie takie MESKO moze zaprosic urzedników MON ?? W Góry Świetokrzyskie ?? I co dać ?? Chinski zegar ???? PIORUN (jego mocniejsza wersja) nie bedzie kupiony przez MON, kupimy w USA gdzie badaja zastosowane w nim rozwiazania. No i te Hawaje...

Cywill
środa, 26 czerwca 2019, 00:47

Przydałby się Piorun w większej skali tak 2:1 lub 3:1 (zasięg, pułap)

vvv
środa, 26 czerwca 2019, 11:28

to nie ta klasa, nie ten typ rakiety i mowisz juz o efektorach do narwii czyli camm, camm-er itp.

anakonda
piątek, 28 czerwca 2019, 10:12

ja też mam nadzieje że własnie w tym kierunku zmierzamy ,efektory krótkiego zasiegu sa nam poprostu potrzebne w wiekszej ilości czemu wiec nie wykorzystac umiejetnosci zdobytych przy opracowywaniu Pioruna?

gnago
sobota, 6 lipca 2019, 19:16

tym bardziej że głowica do pioruna może być zamontowana i do rakiety o zasięgu nawet kilkuset kilometrów

Grredo
niedziela, 30 czerwca 2019, 03:51

Nie tylko ilości, ale i w większej liczbie wersji. musimy być przygotowani na jednoczesne zwalczanie wielu typów uzbrojenia i to w rosyjskich ilościach. Najgroźniejsze są dla nas pociski balistyczne, pociski manewrujące i bsl arylerii. Na nie musimy przygotować odpowiedź

Cc
środa, 26 czerwca 2019, 00:06

To dobry kierunek.

Covax
wtorek, 25 czerwca 2019, 23:24

Pan prezes ewidentnie nie jest "medialny", ale każdy wywiad słucham uważnie. Nic tylko pogratulować i oczekiwać aż Mesko wyrzeźbi to tego sprytnego Pioruna block 2/ PK6 45-60 kg. Swoją drogą bardzo ładny przykład jak jeden kontrakt na Pioruny pozwala finansować B+R

Davien
środa, 26 czerwca 2019, 11:32

Covax, taka przeróbka Pioruna oznacza de facto opracowanie nowej rakiety praktycznie od podstaw .

Marek
piątek, 28 czerwca 2019, 10:19

A nawet jeśli nawet tak, to co z tego skoro chłopaki z Telesystem-Mesko najwyraźniej wiedzą co robią?

Davien
piątek, 28 czerwca 2019, 19:57

Marek, jak na razie to po 20 latach opracowali odpowiednik Wierby lub taki nieco lepszy FIM-92 Stinger z gorszymi zreszta głowicami. Teraz dodaja głowice IR/UV jaka konkurenci juz maja, nie wiadomo nawet czy bedzie programowalna. Stworzenie nowej rakiety nie ejst takie łatwe, co pokazuje zabawa z PK-6 czy Błyskawicą. No i trwa to pewien czas a tego akurat za bardzo nie mamy.

Arek102
wtorek, 2 lipca 2019, 20:50

A którą głowicą Piorun ma gorszą od Stingera bo nie naprowadzającą chyba?! Gdy by ten system byłby gorszy od obecnego Stingera to amerykanie nawet 1 dolara nie wydali by na zakup starego Groma, a kupowali 2-a razy po kilkadziesiąt szt . W wojnie Rosyjsko-Gruzińskiej to Gromy uszkodziły/zestrzeliły najwięcej rosyjskich samolotów (z Igłami i Stingerami włącznie) do tego stopnia iż Rosjanie zaczęli latać wyżej. Poza tym widziałeś detektor IR Pioruna i starego Groma (Igła). Różnica jest ogromna. Piorun to tak naprawdę pięć detektorów w jednym. Głowica Pioruna bl.2 to także nowa technologia z półprzepuszczalną warstwą detektora IR i czujnika SWIR do 1100 nm dla 4 lub 8 detektorów w jednej obudowie fi-10 mm i to znacznie czulszych od detektora-fotorezystora Groma SnPb. A skoro Grom miał większe możliwości przechwycenia wrogich samolotów niż Stinger, to resztę sobie sam odpowiedz. I jeszcze jedno- Piorun (Grom M) to całkowicie cyfrowy-PROCESOROWY sprzęt (jest na stronie producenta Pioruna Telesystem Mesko- "Mechanizm startowy GROM", gdzie widać duży centralny układ ASIC, 96 lub 128 pinowy procesor tuż pod kwarcem (rezonatorem kwarcowym), 2-e pamięci RAM, jakiś 48 pin. układ w rogu oraz 32 pin. pamięć FLASH obok i mniejsze układy TTL-LV blisko złącza płyty, z tyłu mały układ konwertera napięć np. TTL-RS232) + 3 dodatkowe płytki drukowane). Pocisk Grom M (Piorun) ma także blok analogowy w głowicy naprowadzającej potrzebny do odpowiedniego wzmocnienia sygnału IR dla późniejszej obróbki cyfrowej. Obecny Stinger to technologia z przełomu lat 80 i 90 . Czyli układ zbudowano na bazie procesorów-kontrolerów rodziny Intel 8051 (np taki jak SKO Leoparda 2A4), procesory DSP Motoroli (obecnie NXP) ale te szły głównie do radarów, ewentualnie rodzina procesorów/kontrolerów (embdedded system) MC680xx/MC68EC0xx- 8bit-16bit (1 gen.) oraz 16bit-32bit (2.gen) i 32bit (3.gen). Ogólnie procesory/kontrolery oparte o rdzeń M68000 wyprodukowano od 1979 roku- układ M68000 (1 gen) np. M68020-25MHz (7 MIPS), M68030-40MHz (9,2 MIPS) 2 gen. -1991 rok, M68060-66MHz super scalar (100MIPS) 3 gen-1994r. Dzisiaj malutkie proc. ARM Cortex M0+ (zast. ogólne) są taktowane zegarem 48MHz osiągając przy tym 40MIPS lub Cortex R0+ (zast. przemysłowe, motoryzacyjne, wojskowe) są mocniejsze od kilku takich układów Motoroli 1 lub 2 gen. czy Intela nawet z proc. 486DX2-66 (27 MIPS) używanych w PC-tach z 2-ej połowy lat 90 u.w. Są jeszcze kontrolery rodzin Cortex-M4 (R4), C.-M7 (R7), gdzie moc obliczeniowa rośnie od około 100 MIPS do ponad 200 MIPS do nawet blisko 500 MIPS. Są to układy licznej grupy producentów jak ST (dawniej STM), NXP (dawniej Philips) oraz układami NXP nieistniejącej firmy Freescale (wcześniej Motorola), Atmel (obecnie Microchip), HP, Broadcom i wielu innych. Są jeszcze szybkie procesory/kontrolery japońskiej firmy Renesans Electronics (spółek -Toshiby, Mitsubishi, Nec) która wytwarza układy: ogólnego przeznaczenia- seria M16C, układy ASIC (układy bardzo dużej skali integracji) np. programowalne- seria H8, oraz układy wysokiej wydajności- seria SuperH. Mają zastosowanie w telefonach komórkowych, AGD, piecach C.O., klimatyzacji, komputerach samochodowych, centralkach alarmowych, telekomunikacyjnych, rozbudowanych systemach łączności z satelitami włącznie. Tutaj także są bardzo szybkie ARM-y Cortex-A o prędkościach ponad 10 tys. MIPS przy poborze mocy do 20 W. Użycie tak szybkich układów (Cortex-M, Cortex-R, Cortex-A, M16C, SuperH) skutkuje szybszym i bardziej rozbudowanym programem, który przekłada się na znacznie większe możliwości naprowadzania gotowego pocisku (nie wiem jakiego procka użyto w PIORN-ie, możliwości 8-10 lat temu było sporo, a dzisiaj jest jeszcze więcej np procesor firmy nVidia (Intela) CUDA ze 128 rdzeniami używanym nie tylko do budowy GPU komputera ale bardzo skomplikowanych obliczeń np walut internetowych czy analizy graficznej). Układy prototypowe (hobbystyczne/inżynierskie) tego procesora można kupić w sklepie już od około 700 zł do około 3 tys. Więc z tym porównaniem starego Stingera z początku lat 90 do dzisiejszego Pioruna bl.2 (20 lat później) to jak zwykle "strzeliłeś kulą w płot". :-)))

czepialski
czwartek, 4 lipca 2019, 00:43

Szanowny „Arek102” jak z wymową samego tekstu się zgadzam to z niektórymi szczegółami mam kłopot. TTL to technologia a RS232 to nie kontroler napięcia a raczej kontroler transmisji szeregowej. Z kolei MC68000 od samego początku był 16 bitowy 8 bitowy to MC6800 a produkcja 16 bitowca to raczej połowa lat 80.

Arek102
czwartek, 4 lipca 2019, 17:22

Napisałem "układ konwertera napięć np. TTL- RS-232" czyli układ np. MAX232 (TTL-RS232), MAX3232 (LVTTL-RS232). Ten układ (-y) jest/są właśnie konwerterem napięcia z poziomu TTL- (L- 0V do 0,8V, H- 2V do 5V) lub LVTTL (L- 0V do 0,8V, H- 2V do 3,6V) wyjścia UART/USART sygnałówy Rx i Tx mikrokontrolera, do poziomów szyny RS-232, czyli L- 3V do 15V i H- -3V do -15V dla poziomu H. Układ MAX232/MAX3232 nie jest kontrolerem transmisji szeregowej szyny RS232 ale zwykłym układem dopasowującym układy o poziomach TTL do poziomów RS-232. Układ ten by móc to zrobić z napięcia zasilającego (Vcc) 5V lub 3,3V za pomocą wew. przetwornicy elektronicznej i 4 kondensatorów wytwarza potrzebne napięcia dodatnie rzędu +12V oraz ujemne rzędu -12V. Układ ten składa się także z wzmacniaczy/ wzmacniaczy inwerterów linii potrzebnej do prawidłowej pracy interfejsu RS-232 z różnymi poziomami napięć wejściowych i wyjściowych, poziomów TTL/LVTTL i poziomów RS232. Kontrola transmisji odbywa się w samym kontrolerze metodą programową lub sprzętową rejestrów UART/USART oraz zależy od odbioru odpowiedniego kwarca kontrolera. Dobór odpowiedniego kwarca umożliwia osiąganie odpowiednich prędkości RS-232 bez powstawania błędów transmisji i osiągania najw. możliwych prędkości portu UART/USART mikrokontrolera. Tutaj dokladne informacje znajdują się w .pdf danego mikrokontrolera. Dzisiejszy układ startowy Pioruna zapewne posiadał by złącze CAN w miejsce starego RS-232 i co za tym idzie odpowiedni układ kontrolera tego portu lub układ izolujący galwanicznie (transoptory) i wzmacniający w przypadku gdyby sam procesor posiadał wbudowany port CAN np. to dzisiaj jest robione z moderką Leoparda 2A4 do 2PL gdzie zamieniają szynę RS-232 na szynę CAN po to by dzisiejsze komputery serwisujących go ludzi oraz produkowane nowoczesne czujniki systemu SKO czołgu mogły obsługiwać stare SKO Leoparda 2A4, powstało w latach 80-84 ubiegłego wieku, czyli najprawdopodobniej oparte o procesor rodziny Intela 8051 np. niemieckiego koncernu Siemens lub holenderskiego Pholips. Poza tym była to tylko moja dygresja bo tej wielkości (16-20 pin w obudowie SOIC) układ plus 4 kondensatory tantalowe (impulsowe) mogą być właśnie jakimkolwiek generatorem podwyższającym napięcie i/lub zmieniającym jego polaryzacje. Co to za układ siedzi w module startowym Pioruna wiedzą tylko jego konstruktorzy . ___ To prawda, że procesory MC68000 były od 1979 roku całkowicie 16/32 bit., a w 3 gen już całkowicie 32 bit. ale Motorola wyprodukowała model MC68008 który de facto był układem 2 x 8 bit.. Miał rejestry 8bit. szyny danych. Na nim wyłożyła się firma Sinclair z nowym produktem Sinclair QL, który miał być następcą ZX Spectrum 48. ____Napisałem jeszcze, może niezbyt wyraźnie MC680xx, co oznacza także MC6800, który był całkowicie 8 bit. procesorem i używano go chociażby w komputerach Commodore (MC6802) 64/128 czy Atari 64/65XE/130XE. Był także produkowany jako mikrokontroler (system embdedded) najpierw jako MC68HC05 w pełni 8 bit. system (0,5 MIPS), a później doczekał się kwazi 8/16 bit. następcy M68XC08, który to najprawdopodobniej użyli amerykanie do budowy elektroniki Stingera ponieważ M68000 był rozwinięciem 8bit procesora M6800. Oba były bardzo popularne w latach 80 i na początku lat 90 ubiegłego wieku w USA, a to zapewniało dostęp do ogromnej rzeszy doświadczonych programistów. Poza tym układ ten miał architektórę von Neumana, która jest bezpieczniejsza jeśli chodzi o działanie (oddzielenie przestrzeni programu i danych do różnych układów obszarów działających niezależnie od siebie) od architektury Harvardzkiej (PC, obecny MAK, układy rodziny 8051 Intela (nie wszystkie część ma poprawioną architekturę von Neumanna) - tutaj program i dane siedzą w jednym obszarze pamięci RAM co może powodować zawieszanie systemu jak stos, który ma stałą wartość określoną w czasie kompilacji programu. Program będzie chciał zapisać większą liczbę danych-nastąpi przepełnienie stosu co może spowodować zawieszenie programu. Lub może nastąpić 2-a sytuacja gdy stos nie ma przypisanej max wielkości podczas kompilacji programu i może się rozrastać w pamięci RAM wchodząc w obszar gdzie program przechowuje dane-zmienne/tablice lokalne/globalne - wtedy program "głupieje" lub także całkowicie się zawiesza) . ___A tak nawiasem dodam iż układy z rodziny MCS-51/8051 doczekały się tak nietypowych układów np. firmy Honywell (producent napędu turbiny gazowej czołgu Abrams M1) iż mogą pracować w temp -40 st.C do nawet 300 st.C, czy układach na które oddziałuje promieniowanie kosmiczne (promieniowanie jonizujące) nie niszcząc ich. Jest używany do budowy awioniki samolotów, rakiet, układy sterowania nawigacji satelitów. Poza tym iż nawet w Piorunie mogli go użyć ponieważ nie widać dokładnie czy procek ma 80 pin czy 100 pin. w obudowie QFP/TQFP/LQFP. W obudowie LQFP-80 jest wersja 16bit. układu 8051 z pamięcią RAM adresowaną do 16 MB np. układ firmy NXP- PXAS37KBBE. Są jeszcze wersje implementowane struktóry 8051 w układach ASIC (Application-Specific Integrated Circuit) pracujące do około 500MHz zamiast 16MHz jak było w układzie 8051 z 1980 roku, czy nawet układy SoC (System on Chip) lub PSoC (Processor System on Chip), gdzie układy taktuje się nawet z częstotliwościami 2GHz. Takie rozwiązanie daje wzrost mocy obliczeniowej starego 8051-12MHz z 1MIPS do blisko 200 MIPS, oraz daje całkowitą kontrolę nad zawartością struktury układu procesora i układów logiki współpracującej z procesorem bez niespodzianek producenta struktury, które są bardzo ważne w technologiach mających być niezawodnymi- wojskowe (awionika), przemysłowe (ster. silnikami, skrzyniami biegów, układami trakcji-EPS. hamulcami-ABS, urządzeniami medycznymi, systemami telekomunikacji).

gru
poniedziałek, 15 lipca 2019, 15:14

Wow, podniecamy sie 8051... Kodowalem toto w asemblerze 25 lat temu. Odszumiania sygnalu sie na tym nie zrobi. Swiatla choinkowe mozna co najwyzej tym sterowac

Arek102
poniedziałek, 22 lipca 2019, 22:07

No tylko niektórzy forumowicze pokroju pana Daviena porównują sprzęty opracowane w połowie lat 80, później poprawiony na początku lat 90 ubiegłego wieku do opracowywanych obecnie. Stinger z 92 roku do Pioruna z 2010 roku i nowszej wersji opracowywanej obecnie w 2019 roku. Stinger powstawał dokładnie wtedy kiedy powstawały te procesory z rdzeniem 8051 (Intela) czy Motoroli 680xx. Poza tym zdziwił byś się kolego, że nadal się tego używa- popularnych 51. To nadal najpowszechniej używana struktura powoli wypierana przez ARM-y, DSP, PowerPC, CUDA, itd. To samo jeśli chodzi o stary rdzeń Motoroli bardzo chętnie używany w wielu systemach embedded oczywiście nowsze rdzenie 32 bit. I obecnie nie trzeba używać Assemblera. Jest C/C++ i to wielu różnych firm np popularnego w Polsce Kei-al. A używa się je choćby z tego powodu iż nowsze systemy nadal mogą mieć błędy w języku wysokiego programowania, jest podstawą w nauczaniu uniwersyteckim-jest wielu programistów, napisano bardzo wiele książek i są gotowe implementacje w strukturach ASIC - SoC. Nawet w opisie Stingera znajdującym się w anglojęzycznej Wikipedii, autor wpisu opisuje pewną niedogodność (pamięć 4 kB, mówi o RAM), która wskazuje na jedną z wymienionych przeze mnie struktur 8051/6800. A do odszumiania są mocniejsze układy wymienione przeze mnie wyżej. Oczywiście moc obliczeniowa jest ważna ale w wojsku i systemach przemysłowych najważniejsza jest niezawodność. Dlatego nadal używa się powszechnie 8051 np w awionice czy sterowaniu komputerem silnika, skrzyni biegów. Prostota nadal jest zaletą. Nie we wszystkich zastosowaniach potrzebne są bardzo skomplikowane i b.mocne obliczeniowo struktury. A to, że stare jest tylko plusem. Są dobrze znane wszystkie wady.

Marek
poniedziałek, 1 lipca 2019, 12:17

Zabawa z Błyskawicą pokazała jedynie, że to, co opracowano spełniło swoje założenia, a MON sam nie wie czego chce. Rakieta miała powstać w ramach tzw. Tarczy Polski. Później zmieniła się koncepcja i miała być Narew, więc szlag dalsze prace nad rakietą trafił. A zabawa z PK-6 pokazuje tylko tyle, że jak nie ma finansowania to prace ciągną się w żółwim tempie.

Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 15:32

Bo nasi naiwnie myśleli , że wraz z zakupem pewnego uzbrojenia z zachodu dostaną technologię , która umożliwi im rozwój własnych pocisków o zasięgu 12-20 km . No ale niestety rozczarowali się , bo nikt nie chce kolejnej konkurencji na rynku . My mamy kupować , a nie sami produkować i może jeszcze sprzedawać. Wyjątkiem może być Korea Południowa , bo USA przejrzały trochę na oczy i wiedzą , że w tamtym rejonie sami sobie już nie poradzą militarnie w najbliższym czasie i dlatego pozwalają na większą samodzielność technologiczną , aby Korea mogła wziąć większy ciężar na swoje barki. Taki jest tego koszt dla USA . Płacą za to po części inne państwa , nowa klientela USA jak my czy Rumunia . Natomiast następne państwa chcące się usamodzielnić mocniej niż chcą na to USA pozwolić są już karane jak dla przykładu Turcja , której skręt w stronę Rosji jak by nie patrzeć jest dla całego NATO , w tym dla nas mocnym problemem .

Covax
środa, 26 czerwca 2019, 13:18

Panie Davien, czy mi się wydaje czy jakieś pół roku temu pisałeś coś podobnego o głowicy naprowadzajacej z Pioruna że nie da się przeskalować i trzeba projektować od nowa itd...

Davien
czwartek, 27 czerwca 2019, 02:02

A gdzioe masz tu jakąś większa głowicę panie Covax?? Wymieniaja zwykłą IR tyle ze programowalna na IR/UV jak np w jednej z wersji Stingera czy w Wierbie.

Covax
czwartek, 27 czerwca 2019, 21:58

Rozumiem że stinger na zasięg detekcji na poziomie 12 km ?

Davien
piątek, 28 czerwca 2019, 19:59

Covax Stinger ma detekcje wystarczajacą na cały zasięg pocisku, ile ma naprawde jakos nie podają ale jak planowano dla niego nawet głowicę IIR... Aha panie Covax co panu daje detekcja na 12km jak pocisk leci na 6?

zxc
wtorek, 16 lipca 2019, 05:58

Co daje detekcja na 12 jak pocisk leci na 6? Hmm. A słyszałeś o celach zbliżających się? Narysować ci to? Jeśli głowica widzi dalej cel szybko się zbliżający, to zdąży naprowadzić rakietę na spotkanie bez przekraczania zasięgu rakiety, bo do tego czasu samolot sam wleci w zasięg. A bez głowicy widzącej dalej iż zasięg strzału, trzeba czekać dłużej na strzał i ryzykować, że samolot ostrzela nas zanim my zdążymy go ostrzelać...

Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 15:41

Zgadza się . A do tego do pocisku o zasięgu 6 km z głowicą o większej wykrywalności niż zasięg , jeśli zajdzie taka potrzeba to można wzorem Szwedów dodać booster i tym samym zwiększyć zasięg. Dosyć proste rozwiązanie i dające pewien leszy efekt. Natomiast jeśli nie tak , to trzeba konstruować pocisk o gabarytach i masie podobnych do Mistarala 3 lub większych , no ale wtedy w obu przypadkach to już nie jest pocisk na ramię żołnierza .

Rafal
środa, 3 lipca 2019, 12:31

"Aha panie Covax co panu daje detekcja na 12km jak pocisk leci na 6?" Zatanow sie co ty mowisz, po radarom zasieg 300km skoro pocisk leci tylko na 150km.

gru
poniedziałek, 15 lipca 2019, 15:18

Rusaki moga sobie podawac 300km czy 300 lat swietlnych. Wsio radno. Taka sama bajeczka dla malych dzieci.

vvv
środa, 26 czerwca 2019, 11:30

pk6 to wydmuszka i nic wiecej. o ile MON w koncu kupi narew to prawdopodobnie bedzie ona z efektorami camm, camm-er. BR na cieze opl to koszt kilkunastu mld i zasoby ludzkie, niestety ani tego ani tego nie mamy bo manpads to nie opl dolnego poziomu

Marek
piątek, 28 czerwca 2019, 10:21

A ty założysz cztery CAMMy do Poprada?

dropik
czwartek, 27 czerwca 2019, 11:13

chodzi o rakiety dla Poprada bo te pioruny to były dobre 10-20 lat temu. mam na myśli ich zasięg.

ryba
piątek, 28 czerwca 2019, 10:20

wszystko zależy od sposobu użycia ,kiedyś wycofano A 10 a nastepnie je wdrożono na powrót bo jednak umiejetności przetrwania bezpośrednio nad polem walki były potrzebne.Piorun na kruciutki dystans jest ok na cele takie jak pociski manewrujace czy śmigłowce bo nic innego nie zagraża zgrupowaniom wojskowym ,jeśli nadleca samoloty to moga je zwalczac jedynie samoloty ew.opl średniego zasiegu z której na krótkie dystanse strzelać sie nie bedzie.Camm i owszem ale wtedy kiedy nie damy rady zroic cos samemu bo krótkie opl jest nam poprostu potrzebne do wszystkich formacji .

Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 16:00

Taka broń ma swoją specyfikę zastosowania i warunki w których się najlepiej sprawdza . Zestawy typu MANPADS mogą się nieźle sprawdzić szczególnie w zasadzkach , gdzie kilka zestawów , wyrzutni z tymi pociskami stworzy siatkę , obszar w którą jeśli wleci samolot , dron czy śmigłowiec może zostać on zaatakowany z kilku stron ( 2-3) z kilku wyrzutni jednocześnie . Wtedy taki cel ma znacznie utrudnione uniknięcie któregoś z pocisków plot , gdyż unik w jakąkolwiek ze stron wystawia go na inny pocisk . Do tego potrzeba jednak wysoko rozwiniętego systemu zarządzania pola walką dla takich systemów i wyposażenia samotnych strzelców np . w coś takiego co już kiedyś pisałem czyli hełmy z systemem na wzór gogli VR ,czy inne rozwiązania które umożliwią im otrzymywanie informacji i danych czy nawet komend odpalenia pocisku w wybrany cel w odpowiednim momencie.

Vvv
piątek, 28 czerwca 2019, 04:12

Poprad to lekki nośnik rakiet najniższego poziomu czyli manpads i nic więcej. Nie ma czegoś takiego jak było dobre kiedyś bo to roznie poziomy oddziaływania. Masz manpads do 3-5km/rakiety do 10-12km/10-25km/25-40km i rakiety +40km czy +200km. Wszystko to wielowarstwowa opl

Gojan
wtorek, 25 czerwca 2019, 20:24

Dołożyłbym pieniędzy na wielospektralną głowicę do nowego Pioruna, a szerzej: w rozwój programu SONA, nawet kosztem programu Narew. Narew może się (hipotetycznie) okazać zbędna, zwłaszcza, po zmianie wymagań MON, polegającej na wydłużeniu jej zasięgu, bo przestaje być (a może nigdy nie miała być?) systemem towarzyszącym jednostkom "w marszu", tzn. nie będzie w gotowości bojowej w trakcie jazdy, podobnie jak Wisła. Tym bardziej rezygnacja z Narwi będzie prawdopodobna, jeśli w ramach Wisły pozyskamy tańsze pociski, typu Stunner albo PAC-3 produkowany masowo w Polsce albo jego hipotetycznego tańszego następcę. Powyższe spostrzeżenie (może niesłuszne) opieram na analizie p. Jakuba Pawłowskiego "Polska tarcza budowana od dołu?" z dn. 11.03.2019 r. w Defence24.

vvv
środa, 26 czerwca 2019, 11:31

pac-3 nigdy nie bedzie produkowany w PL ani masowo. pac-3 mse to bardzo drogia rakieta do niszczenia celow balistycznych a nie samolotow czy smiglowcow.

tak myślę
wtorek, 25 czerwca 2019, 17:20

"Nowy polski pocisk przeciwlotniczy o zasięgu 12-14 km... " " W dalszej perspektywie mógłby też stanowić uzbrojenie nowego systemu mobilnej obrony Wojsk Lądowych." Na co czekacie? Ruszać z "kopyta!" Każdego opóźniającego prace oskarżyć o sabotaż, zdradę kraju!

nn
środa, 26 czerwca 2019, 16:20

To zacznijmy od tego kto wywalił kilkaset milionów na 8 wagonów kolejowych ;)

vvv
środa, 26 czerwca 2019, 11:31

a moze oni po prostu nie maja ani wiedzy, pieniedzy, technologii ani doswiadczenia aby to opracowac?

Marek
piątek, 28 czerwca 2019, 10:22

A może mają wiedzę i doświadczenie tylko nie chcą robić na pałę czegoś, czego MON nie weźmie?

Davien
piątek, 28 czerwca 2019, 20:03

Marek, pocisk o tym zasięgu to taki odpowiednik Sosny-R lub odpalanego z ziemi IRIS-T. Problem jest tylko taki że nikt go od nas nie kupi bo są znacznie lepsze pociski w tej kategorii. Więc MON słusznie nie chce wywalac kasy na zakup czegoś kilka razy drożej niż z za granicy . Natomiast powinny byc prowadzone badania i prace nad takimi pociskami by w przyszłości produkowac lepsze ale na to jest juz niestety za pózno.

Ra
sobota, 29 czerwca 2019, 12:28

Skoro takiego pocisku jeszcze nie ma, to skąd wiesz że inne będą lepsze?

czwartek, 4 lipca 2019, 14:48

Pewnie wychodzi z założenia, że będą lepsze i już.

tak myślę
środa, 26 czerwca 2019, 19:34

To tym bardziej czas zrobić ten pierwszy krok

Vvv
piątek, 28 czerwca 2019, 04:13

Z czego? Za co? Po co? Są na rynku dziesiątki dobrych i sprawdzonych rakiet i nie trzeba wyważać otwartych drzwi w szczególności ze nie mamy do niczego technologii ani doświadczenia lub wiedzy.

Ciekawy
wtorek, 9 lipca 2019, 16:52

Ale wiesz, że takie rozumowanie jest odpowiednie dla obywatela Burkina Faso?

Arek102
czwartek, 4 lipca 2019, 14:17

Właśnie po to się robi takie rzeczy żeby zdobyć technologię/wiedzę/doświadczenie, a nie wywalać na nie bajońskie sumy od innych np drogiego LM. Jest jeszcze jedna sprawa jeśli rząd chce się dostać do grupy G20, a później G7 to musi mieć opracowane własne systemy uzbrojenia np systemy opl krótkiego i b.krótkiego zasięgu czy nawet średniego zasięgu. A jak nie to inne rzeczy jak systemy rakietowe np. ppk, pociski powietrze -pow., powietrze-ziemia, czy produkcji samolotów, helikopterów. Wszyscy z tej grupy poza Kanadą je mają choć i ona ma swój przemysł lotniczy. My z przemysłu lotniczego niewiele ocaliliśmy. Za to mamy GROMA i możemy go rozwijać w większe pociski co przy jego detekcji IR 12km daje możliwość własnej produkcji pocisków z I i II piętra Tak jak to zrobili Niemcy z Iris-T osiągającego pułap 5 km lub lecącego na 10 km zasięgu. A obecnie lata na 10km pułapu przy zasięgu 35 km (IrisT-SL) dla obiektów aerodynamicznych.

Rain Harper
wtorek, 25 czerwca 2019, 15:14

Była taki moduł dla Rosomaka. Chowany w kadłubie, na miejscu wieży. Coś jak Kornet na Tigrach. Tylko że nasz miał dwie głowice - dla Spike i Pioruna, teoretycznie mógł więc jednocześnie zwalczać cele naziemne i powietrzne.

Lord Godar
sobota, 20 lipca 2019, 16:02

I coś takiego by się naprawdę przydało.

Covax
wtorek, 25 czerwca 2019, 20:54

AMUR obrum Gliwice

Marek
wtorek, 25 czerwca 2019, 14:01

Dobrze by było, gdyby ktoś w MONie potraktował rzecz serio. Po dotychczasowych efektach widać, że ci ludzie robią dobrą robotę, a powiększony Piorun do którego mielibyśmy pełne prawa bardzo by się przydał. I to nie tylko na platformach lądowych czy na śmigłowcach, ale także w lekkich okrętowych systemach OPL.

Davien
środa, 26 czerwca 2019, 00:35

Marek, przydałby sie na pewno, ale powiększenie Pioruna to nie jest prosta operacja, ale praktycznie konstrukcja nowej rakiety z której ze starej prejdzie jedynie głowica naprowadzająca( może). Pytanie to czy mamy czas by czekać na powstanie odpowiednika Może Chaparrala sprzed 40 lat.

Covax
piątek, 28 czerwca 2019, 10:28

Raczej "analog" RIM-116 RAM.

Davien
piątek, 28 czerwca 2019, 20:07

Covax RIM-116 to bardzo specyficzny pocisk nie mający praktycznie odpowiednika na swiecie poza chińska kopią Osiagi akurat takiego PIoruna XXL pasowałyby do osiagów Chapparala z AIM-9D poza pułapem bo ten był słaby. Aha co do porównania RIM-116 i Pioruna to Piorun ma znacznie gorsza głowicę naprowadzająca i bojową ale to nie dziwi, dawca dla RIM-116 był Sidewinder.

Marek
środa, 3 lipca 2019, 14:04

RIM-116 z Sidewindera ma silnik, głowica bojową i zapalnik. Detektor podczerwieni jest ze Stingera, więc Piorun ma lepszy. Argument odnośnie osiągów i możliwości powiększonego Pioruna też jest nie do przyjęcia. Rakiety jeszcze nie ma, więc trudno mówić o możliwościach głowicy bojowej i o całej reszcie.

Covax
poniedziałek, 1 lipca 2019, 00:52

Dawca GSN do RIM 116 był FIM-92 Stinger. AIM 9 dał silnik, układ sterów i głowice bojowa.

biały
środa, 26 czerwca 2019, 10:48

głowica pioruna jest bardzo dobra i zapewne ma lepsze możliwości niż wymieniony przez ciebie pocisk , ale niestety nie mamy rakiety i chyba nawet nikt nie prowadzi prac nad wdrożeniem , puxniej powiemy ze trzeba kupić a na opracowanie i przetestowanie w kraju to trzeba kilku lat

Davien
środa, 26 czerwca 2019, 15:07

Panie biały, może bez przesady:) Chaparral wykorzystuje pociski Sidewinder, w wersji L/M więc Piorunowi daleko do tego poziomu, może osiągna poziom wersji D i o tej pisałem. Piorun ma istotnie dobrą głowicę ale na MANPADS, pociski jak Sidewinder, R-73 deklasuja go i to poważnie, o porównaniu z AIM-9X czy IRIS-T nawet nie ma sensu pisac. Aha co do tego co piszesz: jezeli kupimy do Narwi powiedzmy CAMM czy NASAMS to ten zmodyfikowany Piorun do czego sie przyda? Chyba ze do zastapienia rakiet na Osie tuz przed jej wycofaniem, bo w Narwi będą znacznie lepsze pociski.

Covax
poniedziałek, 1 lipca 2019, 01:17

"Davien środa, 26 czerwca 2019, 15:07 Panie biały, może bez przesady:) Chaparral wykorzystuje pociski Sidewinder, w wersji L/M więc Piorunowi daleko do tego poziomu, może osiągna poziom wersji D i o tej pisałem. " Panie Davien: Chyba "troszkę" pojechałeś uważasz że GSN na 32 bitowych procesorach może dorówna GSN na Lampach prożniowych.....

sobota, 29 czerwca 2019, 20:39

Panie Davien: AIM-9D korzystał z lamp próżniowych, jeżeli nie widzisz różnicy między lampa próżniową a procesorem FPGA to

Marek
czwartek, 27 czerwca 2019, 09:21

Do czego się przyda? Ano do tego, do czego nie nadaje się CAMM. Czyli na przykład do tego, żeby wyrzutnia takich pocisków jeździła razem z kolumną czołgów, BWPów ciężarówek i innych podobnych.

prawieanonim
sobota, 29 czerwca 2019, 14:23

Właśnie CAMM który waży 99 kg nadawałby się do takiego samobieżnego zestawu plot idealnie. Są to pociski zaprojektowane do przeciwdziałania atakom saturacyjnym więc przemieszczające się wojska nie mogą sobie wyśnić lepszego pocisku do osłony niż właśnie ten.

Marek
środa, 3 lipca 2019, 15:22

W przypadku powiększonego Pioruna masę kontenera startowego z rakietą oszacowano na 65 kilogramów. Poprada po przeróbkach możesz obciążyć czterema takimi. W przypadku CAMM 99 kg. to masa samego pocisku. Dodaj do tego kontener, który swoje waży i umieść cztery takie na Popradzie. Teraz następna rzecz. Zestaw uniwersalny. Czyli sześć rakiet na śmigłowce i pilotów, którzy latając na SU-25 czy czymś podobnym chcieliby pobawić się w Rambo. Dwa KDA-35 do C-RAM i na mniej wymagające cele. Elektroniczny system do obezwładniania dronów. No i oczywiście odpowiednia sensoryka. Na ciężkim podwoziu dzisiaj już da się taki zestaw zrobić. Ale raczej nie przy użyciu przyciężkich co nieco tego CAM. Nie twierdzę, że nie można zrobić zestawu z CAMM, bo można. Ale będzie to raczej system na ciężkim podwoziu wyposażony wyłącznie w rakiety. Przy tym jest jeszcze taka sprawa, że do wbijania papiaków w dach nie używa się siekiery, tylko tańszego od niej młotka.

Davien
czwartek, 27 czerwca 2019, 18:41

Marek, Piorun powiekszony do takich rozmiarów by miał zasieg 10-12km to nie będzie ten Piorun co dziś, ale znacznie większa i cieższa rakieta .

Marek
środa, 3 lipca 2019, 15:23

Według szacunków z kontenerem powinien mieć 65 kg. a to nie jest wcale dużo nawet na byle jakie podwozie.

Piracik
wtorek, 25 czerwca 2019, 13:55

Zasieg już mamy, teraz 248mln na resztę Ale warto!!!!! NCBIR musi pomóc

rozczochrany
wtorek, 25 czerwca 2019, 13:39

I dlatego właśnie należy rozwijać własne krajowe produkty i zamawiać dla wojska a nie kupować za granicą. To daje rozwój nauki, techniki, nowych wyrobów, krajowych firm, miejsca pracy dla ludzi o wysokich kwalifikacjach, niezależność od zagranicznych dostawców i możliwość eksportu gotowych wyrobów.

mobilny
wtorek, 25 czerwca 2019, 23:23

I suwerenność eksploatacyjną

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama