MSPO 2016: Przeciwpancerny Black Hawk z Mielca

6 września 2016, 12:14
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Reklama

Koncern Lockheed Martin prezentuje na MSPO śmigłowiec Black Hawk w wariancie służącym do udzielenia wsparcia bojowego. - To nie jest już typowy śmigłowiec wielozadaniowy, ale też nie typowy śmigłowiec ataku, lecz nowa jakość – potężnie uzbrojony śmigłowiec wspierający siły lądowe na polu walki. Dysponujący dużą siła ognia, w tym rakietami przeciwpancernymi – przekonuje Janusz Zakręcki, prezes zarządu PZL Mielec.

Black Hawk zaopatrzony w broń kierowaną i nową głowicę obserwacyjną stanowi centralny element ekspozycji firmy Lockheed Martin na tegorocznym MSPO. W stosunku do konstrukcji prezentowanej w trakcie ćwiczeń Anakonda, uzbrojenie i wyposażenie śmigłowca objęło kilka dodatkowych elementów, w tym nowe, lekkie rakiety kierowane DAGR, oparte na technologii Hellfire. Jest to jednak nadal ta sama maszyna, pochodząca z zakładów PZL-Mielec.

To, co pokazujemy na MSPO jest wersją dostępną od razu, testowaną obecnie na poligonach w USA. (…) Oferujemy Wojsku Polskiemu Black Hawka jako śmigłowiec wsparcia bojowego, a nie jako śmigłowiec ataku, czy czysto wielozadaniowy. Ta oferta przygotowana została niezależnie od przetargu na śmigłowce wielozadaniowe i programu Kruk. Patrzyliśmy raczej na potrzeby wojska niż na wpisanie się w konkretne programy. To jest akurat śmigłowiec wsparcia bojowego, ale po rekonfiguracji może pełnić siedem innych zadań. Na przykład, w Dęblinie będziemy wkrótce pokazywali śmigłowiec BH w konfiguracji medycznej. - mówi w rozmowie z Defence24.pl Janusz Zakręcki, prezes PZL Mielec.

To już czwarta prezentacja mieleckiego Black Hawka w tym wariancie – uzbrojonej maszyny wsparcia bojowego. W różnych układach był on już pokazywany w Polsce podczas ćwiczeń Anakonda 2016 oraz w trakcie specjalnego pokazu dla mediów w Mielcu. Stanowił też element ekspozycji koncernu Lockheed Martin podczas salonu lotniczego Farnborough, gdzie wzbudził zainteresowanie potencjalnych użytkowników.

Czytaj też: Mielecki Black Hawk z uzbrojeniem na Anakondzie

Głowica optoelektroniczna Wescam MX-10 D, którą dysponuje prezentowany w Kielcach Black Hawk, umożliwia naprowadzanie pocisków różnego typu, w tym produkowanych również przez koncern Lockheed Martin rakiet Hellfire II, które posiadają półaktywny laserowy system naprowadzania oraz głowicę wielofunkcyjną, przeznaczoną do niszczenia różnego typu celów. Na tych samych pylonach co Hellfire mogą być też podwieszane nowe, znacznie lżejsze rakiety DAGR kaliber 70 mm. Dowolną liczbę AGM-114 można zastąpić zasobnikami, z których każdy zawiera cztery pociski kierowane DAGR.

DAGR to broń o podobnej precyzji jak Hellfire II, kierowane laserowo, gdyż korzystająca z identycznego systemu naprowadzania. Jest to jednak system o znacznie mniejszym polu rażenia, wadze i koszcie. Pozwala to między innymi ograniczyć straty uboczne przy prowadzeniu działań w terenie zurbanizowanym, czy w operacjach asymetrycznych. Bazę dla tego typu rakiet stanowią standardowe pociski 70 mm. Masa wynosi 16,1 kg, a dla czteroprowadnicowej wyrzutni wraz z pociskami to 86,2 kg. Pocisk odpalony z minimalnej wysokości lotu ma zasięg 6 km, natomiast DAGR wystrzelony z pułapu 6 tys. metrów doleci na dwukrotnie większą odległość.

Czytaj też: Nowe sensory Lockheed Martin dla Apache Guardian

Oprócz pocisków kierowanych możliwe jest też użycie rakiet niekierowanych i broni maszynowej. Na MSPO podwieszono pod pylonami Black Hawka zasobniki firmy FN Herstal uzbrojone w karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm oraz standardową, 19-prowadnicową wyrzutnię M261 kalibru 70 mm. W drzwiach kabiny desantu zainstalowano śmigłowcowy moduł FN Herstal z karabinem maszynowym 12,7 mm. Natomiast w oknach znalazły się napędzane karabiny Dilon M134G Minigun kalibru 7,62mm, które mogą być obsługiwane przez strzelców lub po zablokowaniu w pozycji współosiowej wycelowane przez pilota. Całość uzbrojenia jest integrowana przez system kierowania ogniem firmy Elbit. Obecnie prowadzone są już testy ogniowe śmigłowca na poligonie lotniczym w USA. 

Black Hawk w takiej konfiguracji jest zdolny do przewożenia 8 żołnierzy desantu i dwóch strzelców pokładowych. Z dwoma karabinami M134 Minigun w oknach kabiny, 8 rakietami Hellfire (na dwóch wyrzutniach M299) i 38 rakietami 70 mm (w dwóch zasobnikach M261) jest w stanie osiągnąć maksymalną prędkość 315 km/h i pułap ponad 6 km. Ale maszyna może też zostać zrekonfigurowana do wariantu transportowego, pasażerskiego, C-SAR lub medycznego. Demontaż uzbrojenia i wyposażenia dodatkowego zajmuje około godziny, natomiast około 8 godzin potrzeba na ponowną instalację pylonów i przyłączenie systemów uzbrojenia. 

Śmigłowce Black Hawk były już integrowane z uzbrojeniem, włącznie z pociskami Hellfire czy Spike (np. w Izraelu i Kolumbii). Po raz pierwszy Sikorsky może oferować maszyny w całości, wraz z integracją systemów uzbrojenia i kierowania ogniem. Stało się to możliwe, ponieważ w przeciwieństwie do poprzedniego właściciela UTC, którego wewnętrzne regulacje zabraniały sprzedaży broni, koncern Lockheed Martin jest największym producentem uzbrojenia na świecie i ma w swoim portfolio np. pociski Hellfire, czy komponenty systemu kierowania ogniem dla AH-64E Apache. Propozycja uzbrojenia dla maszyn w konfiguracji wsparcia bojowego obejmuje śmigłowce powstające w Polsce, w zakładach PZL Mielec.

Mogliśmy zaoferować uzbrojony śmigłowiec Black Hawk dopiero po przejęciu PZL Mielec i całej firmy Sikorsky przez koncern Lockheed Martin. Daje nam to nowe możliwości, szerszą skalę działania, szczególnie na rynkach światowych.(…) Uzbrojony Black Hawk, jako śmigłowiec wsparcia jest oferowany nie tylko w Polsce, ale też na rynkach międzynarodowych i już pojawili się klienci negocjujący jego zakup. Naszym celem jako producenta jest jednak dostarczenie go Wojsku Polskiemu, by bronił polskiej ziemi i polskiego nieba. Bo jest to przecież polski śmigłowiec z polskiej fabryki.

Janusz Zakręcki, prezes zarządu PZL Mielec

Konfiguracja dla Sił Zbrojnych RP może uwzględnić uzbrojenie i systemy optoelektroniczne, wytwarzane zarówno przez koncern Lockheed Martin jak też przez krajowy przemysł zbrojeniowy, w tym ZM Tarnów, czy Mesko. Jednocześnie integracja produkowanych w Polsce komponentów umożliwia ich eksport na rynki zagraniczne. W ten sposób firmy należące do PGZ zostałyby wpisane w łańcuch dostaw uzbrojonego maszyn typu Black Hawk nie tylko dla Wojska Polskiego, ale potencjalnie również innych odbiorców.

Jak zapewnia prezes Zakręcki, w razie wybrania przez MON śmigłowca Black Hawk w wersji prezentowanej na MSPO możliwe jest szybkie rozpoczęcie dostaw maszyn wsparcia bojowego dla Wojska Polskiego. Podstawowy wariant może być dostarczony już w 7 miesięcy od podpisania umowy. Wersja uzbrojona w przeciwpancerne pociski kierowane Hellfire i rakiety DAGR wymaga około półtorarocznego okresu oczekiwania. Jest obecnie testowana w USA.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Pluton
wtorek, 6 września 2016, 22:53

Czy ktoś się orientuje jaką może mieć przeżywalność przy starciu z systemami pancyr?

Nomad
wtorek, 6 września 2016, 15:17

Ile paliwa zabiera śmigłowiec w takiej konfiguracji i z desantem? Czy ma jakieś opancerzenie dodatkowe? Jaki będzie zasięg tego śmigłowca - skoro max. masa startowa S70i w idealnych warunkach nie powala na kolana?

razer
wtorek, 6 września 2016, 15:14

To nie Black Hawk tylko jego bananowa wersja dla III świata, Mielec nie produkuje Black Hawków

kim1
czwartek, 8 września 2016, 11:29

Optycznie wygląda podobnie do Black Hawk UH-60M. Jeśli to wersja bananowa to po co i dla kogo ta produkcja? Przecież do naszej armii potrzeba wersji UH-60M i taką u nas trzeba produkować.

as
wtorek, 6 września 2016, 22:28

Wiedzą Amerykanie, że nas nie stać na a zakup i wielozadaniowych i szturmowych jednocześnie.

cc
wtorek, 6 września 2016, 21:49

Black Hawk w wersji silnie uzbrojonej oraz opancerzonej jest najlepsza alternatywa w tej chwili dla polskiego lotnictwa. Stanowił by impelentacje i niski koszt serwisowy w oparciu o elementy zwyklego black hawka oraz bylby duzo lepszym wsparciem pola walki niz kazdy inny smiglowiec. Smiglowiec typu atakujacego , wylacznie szturmowy jest dla polski zlym wyborem poniewaz moglibysmy ich kupic ze wzgledu an cene kilkanascie...w tej sytuacji lepiej nabyc wieksza ilosc smiglocow silnie dozbrojonych i doopancerzonych. bo to zwiekszy nasz potencjal obronny. Apache sa za drogie w zakupie i eksploatacji ich przewaga jest wieksze opacnerzenie jednak w zestawieniu zaopatrzenia w sile ognia rakiet black hawk moglby zostac wyposazony w taka ilosc i rodzaj zasobnikow aby sprostac temu zadaniu. Poza tym jest juz produkowany w polsce. Wyborem posrednim mogl by byc szturmowy smiglowiec kobra tyle tylko...ze kilka nascie sztuk nie sprostalo by wymogom pola walki. Dzis smiglowiec to rpzedewszystkim w realiach poslkeij geopolityki transporter rakiet. Bogate i duze kraje prowadzace swoje dzilania na wielu teatrach dzialan moga pozwolic sobie na zakup i posiadanie zrzonicowanych srodkow lotniczo obronnych. Polska jest stosunkowo nie duzym krajem i dla nas liczy sie rpzedewszystkim ilosc sztuk uzbrojonych dobrze smiglocow oraz ilosc przenoszonych rakiet.Sami i tak wojy z rosja nie wygramy.

KrzysiekS
wtorek, 6 września 2016, 21:37

Dlaczego nie przeciwpancerne Spike ER?

KrzysiekS
wtorek, 6 września 2016, 21:32

Przypomina rozwiązaniem MI24

vvv
wtorek, 6 września 2016, 14:49

hellfire 2 niedlugo skonczy swoj zywot w armi usa i nie oplaca sie inwestowac h2. lepiej spike ER a powyzej 8km brimstone 2

Toudi
wtorek, 6 września 2016, 21:21

Ten śmigłowiec to w mojej subiektywnej ocenie totalne nieporozumienie (nasz teatr działań). Po pierwsze - ma on zastąpić Mi-8/17. Jeżeli mam być szczery, to jakoś go nie widzę w wersji Mi-8 TB. 192 niekierowane plus 4-6 ppk, plus desant w sile plutonu... Po kolejne parametry podstawowe umożliwiające przetrwanie biologiczne... Pułap -wyjście z zasięgu ostrzału lufowych systemów OPL... Atak z poza zasięgu n-pla (gdyby to były lotnicze odpowiedniki ppk NLOS). Na granicy z Ukrainą Rosja (podobno) zgromadziła 461 samolotów i 303 śmigłowce. Do tego 351 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych (łącznie z wojskami separatystów z ,,Republik" Ługańskiej i Donieckiej), plus 835 innych systemów artyleryjskich. Dodatkowo wyrzutnie taktyczne (media mówią o 4 szt.na lądzie i 5 okr. podwodnych, oraz o 30 okrętach bojowych z których część może posiadać kontenerowe systemy rakietowe). Atak na Polskę takimi siłami przenosi ciężar osłony powietrznej (zniszczenie lotnictwa myśliwskiego jedną salwą plus sabotaż) na śmigłowce. Poderwanie maszyny, która jest obserwowana od chwili startu ,a pilot nie może oczyścić wybranego przez siebie miejsca do lądowania z min narzutowych, min p-śmigłowcowych, drzew itp. ...jest wyrokiem śmierci (i to chyba nie podlega dyskusji). Jeżeli będziemy mieli śmigłowce użyteczne jedynie do walki w cudzych wojnach kolonialnych, to niech dadzą nam je gratis - dlaczego jeszcze mamy za to żelastwo płacić ?! Jeśli śmigłowiec do obrony Polski, to na pewno nie ten.

sylwester
środa, 7 września 2016, 10:46

nie ma on zastąpić śmigłowców mi-8 , mi 8 działają poza linią walk BH może działać przy linii walk jako maszyna wsparcia ewakuacyjna karetka przerzut desantu

nikt ważny
środa, 7 września 2016, 08:42

Czyli proponujesz by armia dokonywała modernizacji w sposób zachowawczy, zupełnie nie zmieniająca stanów liczbowych, struktury, taktyki, strategii i rodzaju wojsk? Absurd. Równie dobrze powinniśmy utrzymywać formacje według stanu bitwy pod grunwaldem, zastępując jedne konie nowszymi, a miecze nowszymi mieczami. Pokutuje w tobie to samo historyczne myślenie co w części ludzi decyzyjnych w zakresie SZ RP. Współczesne wojny są inne. Ich realia zmieniają się dynamicznie. Owszem, niewielka cześć działań wciąż wymaga podobnych jak w historii oddziałów jednak zmieniające doktryny powodują że wojen nie prowadzi się "wielką nawałą" bo kryterium ilościowe (znacząco) może działa ale konsekwencje w postaci strat są również ilościowe (znacząco). Współczesne konflikty to starannie zaplanowane i wykonane działania precyzyjne na wielu różnych poziomach, nie tylko militarnym. Śmigłowce bo o nich mowa w zakresie działań militarnych pełnią obecnie po doświadczeniach ostatnich wypraw grabieżczych, funkcje pomocnicze. Nie stanowią głównej siły natarcia jakiegokolwiek. BH w proponowanej konfiguracji tworzy interesujące rozwiązanie mimo swoich mankamentów. W potencjalnych strukturach mógłby znaleźć swoje zastosowanie. Podobnie jak teoretycznie możliwe wersje SAR (również cywilne) i C-SAR a ulokowanie części produkcji na terytorium RP ma swoje niezaprzeczalne zalety, tak jak i wady, bo RP póki co nie produkuje na swoim terytorium silników czy elementów elektronicznych. W omawianej konfiguracji śmigłowiec jest więc ciekawą propozycją choć nadal LM milczy w temacie wersji ZOP bo ta jako w złożony sposób różna nie ma możliwości produkcyjnego zaistnienia na terytorium RP poza ułamkowym udziałem. Wracając do początku. Rozpatrywanie jeden za jeden bez zmiany doktryn i dostosowania do współczesnych działań wojennych grozi jedynie kolapsem finansowym i nieoperacyjnością. Zresztą podobnie jest w innych obszarach gdzie dla kraju o wielkości i ukształtowaniu jak RP forsuje się zakup systemu Patriot w konfiguracji która specjalnie nie ma sensu bo jej elementy nie spełniają podstawowych wymagań w zakresie tego rodzaju terytorium.

deep
wtorek, 6 września 2016, 21:19

Co znaczy przeciwpancerny black hawk?

nikt ważny
środa, 7 września 2016, 08:43

Że jak nim rozbijesz się na czołgu to czołg nie przetrwa :-D

mak
wtorek, 6 września 2016, 20:45

jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego....kupować Vipery.

magazynier
środa, 7 września 2016, 10:23

Pozdrowienia dla kochanej redakcji i pana morderatora. Artykuł cudo :(((((

wiktor
wtorek, 6 września 2016, 20:03

czyli mamy powrót do zarzuconej koncepcji zrealizowanej kiedyś jako Mi-24?

xxx
wtorek, 6 września 2016, 19:48

taki black hawk bardzo łatwo zostaje strącony przez rosyjskie systemy obronne i rakiety dalekiego zasięgu. Pytanie czy potrzebujemy ciężkiego helikoptera bojowego czy raczej opcję stealth, niewykrywalną dla radarów.

nikt ważny
środa, 7 września 2016, 08:58

pytanie czy potrzebujemy śmigłowców bojowych bo ich wartość (zyski w stosunku do kosztów/start) bojowa we współczesnym teatrze działań jest minimalna. Znacząco większy zysk zapewnia nasycenie cywilnymi i mniejszym maszynami do zadań SAR (np. w rodzaju używanych przez PR EC135). Jeśli chodzi o SZ RP pierwszą potrzebą jest spora ilość taksówek o dużo większej pojemności niż S-70 czy nawet H225M, oraz maszyny ZOP (z aparaturą stosowną do Bałtyku) i rozpoznania i dozoru. Tyle że to jest chciejstwo. cywilny SAR ma sens bo można go również użyć w realiach konfliktu a podczas pokoju nie nudzi się i "pracuje na siebie". ZOP się nie obejdzie chyba że ktoś zmieni doktrynę. Duże taksówki nie mają szans być produkowane w RP i koniec końców pozostaje nam BH. Oby tylko w wersji mogącej latać w "każdych warunkach". Smutna konstatacja ale realia są takie jakie są.

Ptysz
wtorek, 6 września 2016, 19:35

Już mamy taki wynalazek, nazywa się Mi-24

QVX
środa, 7 września 2016, 17:05

Sprzęt do ganiania partyzantów w krajach dawnego III świata i niczego więcej. Hellfire z naprowadzaniem laserowym to w naszym klimacie złom, bo w najlepszym razie zasięg naprowadzania nie przekroczy 4 km (teoretyczne 8 km to na gorącej pustyni). A DAGR to zwykła Hydra z odbiornikiem wiązki laserowej (i sterowaniem). Na dodatek S-70 to pod względem osiągów ma daleko do UH-60.

say69mat
czwartek, 8 września 2016, 00:13

@QVX: Na dodatek S-70 to pod względem osiągów ma daleko do UH-60. say69mat: Poeto ... mógłbyś sprecyzować??? S70i: Maximum speed: 361 km/h (195 knots, 224 mph) Cruise speed: 163 knots (301.8 km/h), max cruise (149 knots, normal cruise) Range: 463 km, (288 mi, 250 nmi) with 20 min reserve Service ceiling: 6,096 m (20,000 ft) Rate of climb: 11.43 m/s (2,250 ft/m) UH60L: Never exceed speed: 193 knots (222 mph; 357 km/h) Maximum speed: 159 kn (183 mph; 294 km/h) Cruise speed: 150 kn (170 mph; 280 km/h) Combat radius: 368 mi (320 nmi; 592 km) Ferry range: 1,380 mi[147] (1,200 nmi; 2,220 km) with ESSS stub wings and external tanks[149] Service ceiling: 19,000 ft (5,790 m) Rate of climb: 1,315 ft/min[150] (4.5 m/s) Disc loading: 7.19 lb/ft² (35.4 kg/m²) Power/mass: 0.192 hp/lb (158 W/kg) Dane dla S70i/UH60L za eng wiki.

trep
środa, 7 września 2016, 09:52

Dla malkontentów i pieniaczy uzbrojonego śmigłowca typu jaki prezentuje BH. Obejrzyjcie sobie film p.t " Byliśmy żołnierzami", ale tak do końca, a wówczas zrozumiecie do czego piechocie, może się przydać ciężko uzbrojony śmigłowiec, który wczesniej transportował ową piechotę na linię. Ręce opadają jak się czyta niektórych. Przecież uzbrojenie to OPCJA(!) którą montuje się w razie potrzeby. Chce mieć świadomość , że w razie potrzeby będę mógł wezwać ptaka obwieszonego uzbrojeniem.

QVX
środa, 7 września 2016, 17:07

Akurat potrzebujemy czegoś lepszego niż sprzętu do ganiania słabo uzbrojonych partyzantów.

zLoad
środa, 7 września 2016, 16:55

Bylesmy my nie kupywali tego. Nie stac nas.

xyz
wtorek, 6 września 2016, 13:29

8 żołnierzy w takim wariancie - ciekawe jak wyskoczą? Pod pylonami? Jaki czas przetrwa ma takie coś na polu walki gdy będzie udzielało wsparcia bezpośredniego ?

sylwester
środa, 7 września 2016, 10:55

śmigłowięc będzie zabierał albo ludzi albo uzbrojenie ponieważ będzie go ograniczać masa aby zabrać jedno i drugie , śmigłowce na współczesnym polu walki są łatwym celem dla opl nie ważne czy apacz czy BH takie same szanse na przetrwanie , skoro mamy kupić 14 maszyn z programu kruk to już lepiej 30 takich i w zależności od potrzeb podpinać uzbrojenie i używać jako wsparcia piechoty lub desantowy , nawet amerykanie zrezygnowali z używania dużych śmigieł jako desant linii ognia z powodu na możliwe duże straty osobowe

Radek79
wtorek, 6 września 2016, 13:22

Ale jako wielozadaniowy posiada zbyt małą zabudowę do Caracala.Francuza też można podobnie uzbroić.

Dario
wtorek, 6 września 2016, 13:17

Decyzje o zakupach śmigłowców muszą zapaść jak najszybciej. Nie można z tym zwlekać. W przypadku braku środków finansowych ogłoście ogólnonarodową zbiórke. Ten typ uzbrojenia musi być w składzie naszej armii. Nadwyżkę sprzętu (choć nie myślę aby taka w naszym kraju była) zawsze można odsprzedać, nawet za cenę większą niż koszt zakupu. Nie ma co zwlekać z zakupami.

jjj
środa, 7 września 2016, 22:47

Barachło gorsze od MI-24. No ale amerykańskie.

kkk
środa, 7 września 2016, 22:46

Barachło gorsze od MI-24. No ale amerykańskie.

heny
środa, 7 września 2016, 22:46

Barachło gorsze od MI-24. No ale amerykańskie.

hevy
środa, 7 września 2016, 22:46

Barachło gorsze od MI-24. No ale amerykańskie.

Nn
wtorek, 6 września 2016, 13:06

Już jest taki wynalazek i nazywa się Mi-24

HENIEK - WYBITNY ZNAFCA
wtorek, 6 września 2016, 18:47

Polacy powinni brać ten śmigłowiec jak najszybciej, bo jest helikopter najlepszy na świecie i spowoduje on, że ruskie nawet się nie zbliża do niego ze względu na jego wyposażenie. Wiem co pisze bo się na tym znam jak mało kto, bom jest ekspertem w takich sprawach.

Ostrovitz
wtorek, 6 września 2016, 18:44

Śmigłowiec ataku, litości.

sylwester
środa, 7 września 2016, 10:43

wsparcia ogniowego , nie ataku ogarnij się

ATG
wtorek, 6 września 2016, 13:04

No to już wiadomo co nasz MON wybierze na KRUK-a...

g_wiem
wtorek, 6 września 2016, 12:57

przepraszam ale jakie tereny zurbanizowane my bedziemy atakowac tym śmigłowcem... raczej hordy czołgów.. wspartych OPL ...to taki tor1 zajebie nam jedną salwą 6-12 śmigłowców.... Panowie w MON - nie kupujemy dla kupowania ale dla potencjału obronnego. Ten śmigłowiec nie zbliży się do żadnego celu.. bo nie zdąży...

nynex
wtorek, 6 września 2016, 18:35

To byłby dla WP najtrafniejszy wybór. Zamiast kombinacji z przetargami na śmigłowce a to wielozadaniowe, a to uderzeniowe można zamówić tańszym kosztem i przez to w większej ilości tylko Black Hawk-i, ale w różnych wersjach. Dodam, że oczywistym jest że serwisowanie i eksploatacja maszyn opartych o jedną konstrukcję a nei zupełnie różnych byłoby łatwe, tanie i bezproblemowe, tym bardziej że mamy fabrykę w kraju. Reasumując, podliczając koszta w zaokrągleniu zamiast 50 Caracali mamy 70 Black Hawków w wersji wielozadaniowej i zamiast 30 Apachy ok. 50 Black Hawków w wersji uderzeniowej. Mam nadzieję, że mon dojdzie do podobnych wniosków.

Lol
środa, 7 września 2016, 13:32

Skad ci sie wzielo ze za 50 caracali mozna by miec 70 sz s70i ? Przeciez wielokrotnie powtarzano ze ceny trzech ofert byly zblizone ! Przestancie snuc takie farmazony nie poparte faktami. Moim zdaniem jesli juz s70i w takiej konfiguracji to do uzupelnienia maszyn szturmowych takich jak chocby ah1z , wiadomo nie od dzis ze jesli wogole dojdzie do kupna szturmowcow nie bd nas stac na wiecej jak 16 sz (rzecz jasna nie uwazam tego rozwiazania za dobre tylko niestety realne jak na nasze mozliwosci czyli 16 ah1z + 16(moze wiecej) s70i w wersji uzbrojonej)

Lolek
środa, 7 września 2016, 10:21

Skad ci sie wzielo ze za 50 caracali mozna miec 70 sz s70i ? Przeciez wielokrotnie powtarzano z ceny trzech ofert byly zblizone ! Przestancie snuc takie farmazone nie poparte faktami .Moim zdaniem jesli juz s70i w takiej konfiguracji to do uzupelnienia maszyn szturmowych takich jak choćby ah1z bo wiadomo ze jesli wogole dojdzie to kupna szturmowcow nie bd nas stac na wiecej jak 16 sz (rzecz jasna nie uwazam tego za dobra opcje tylko niestety realna jak na nasze mozliwosci )

Davien
środa, 7 września 2016, 08:37

Po pierwsze S-70i bez uzbrojenia był droższy niż uzbrojony Caracal więc naucz sie liczyc, mielibysmy zamiast Caracali jakies 30 uzbrojonych S-70i. Dodoatkowo mamy juz podobne smigłowce czyli Mi-24, a potrzebujemy maszyn w wersjach specjalnych a nie smigłowców wsparcia. Po drugie śmigłowce szturmowe maja o wiele wyższą skuteczność i przeżywalność od uzbrojonej ciężarówki jaką proponujesz.

NAVY
wtorek, 6 września 2016, 12:52

[...]Bo jest to przecież polski śmigłowiec z polskiej fabryki.[...] - serio !? PS.ciekawi mnie cena i,na ile nasze siły zbrojne są zdolne do zakupu i w jakiej ilości owej maszynerii ?

krzysztof
czwartek, 8 września 2016, 21:14

sam śmigłowiec może i dobry ale uzbrojenie za słabe - skoro już głuszec może mieć spiki NOLS o zasięgu 25km naprowadzane z drona bez widoczności celu przez śmigłowiec to i tu powinni to zaoferować - tylko takich zakup ma sens - konwencjonalnych rozwiązań już nie co pokazują współczesne konflikty

QVX
piątek, 9 września 2016, 08:42

Bo tutaj tak naprawdę chodzi o upchnięcie kiepskiego uzbrojenia przez Lockheeda, który je produkuje.

say69mat
piątek, 9 września 2016, 08:19

Na ten przykład Izrael czy też Kolumbia mają swoje BH zintegrowane z arsenałem pocisków SPIKE. Integracja nie jest tu żadnym problemem. Problem leży gdzie indziej, w uznaniu że Sokoły są w stanie pełnić podobną rolę w strukturze wuelu co BH. Co bez głębokiej 'remotoryzacji' Sokoła jest jedynie myśleniem w kategoriach wybitnie życzeniowych. Biorąc pod uwagę chociażby wyraźną różnicę w osiągach obu maszyn oraz arsenału pokładowego uzbrojenia.

Adam
wtorek, 6 września 2016, 18:12

Szkoda że dalej zabiera mniej żołnierzy na pokład niż Caracal.....oraz martwi mnie czy słabsze silniki niż w wersji dla armii amerykańskiej, nie będą miały problemu z sensownym udźwigiem tego całego uzbrojenia? W końcu równie dobrze możnaby obwiesić Głuszcza jak choinkę na Boże Narodzenie ale wiadomo, że też ma już problemy z udźwigiem.

as
piątek, 16 września 2016, 11:31

Czyli Mielec już wie dlaczego przegrał z Caracalem. Teraz ciekawi mnie ile taki śmigłowiec kosztuje? Chyba nie tyle samo co zwykły S-70i i chyba jednak nie taniej niż Caracal?

tap
środa, 7 września 2016, 08:23

Przypominam takie cudo posiadamy MI-2 Hopilita, też posiada rakiety i można w nim zastosować ppk, S70 nawet z uzbrojeniem do zwalczania czołgów się nie nadaje, do tego celu w USA służy Apacz lub Cobra, od biedy mamy jeszcze bardziej zaawansowany od S70 heli Mi-24, ten ma przynajmniej opancerzenie. Taki heli w warunkach Europejskich jako PPancnie ma racji bytu kropka.

BWP Andrzej
wtorek, 6 września 2016, 12:33

To jest UH-60 czy słabszy S-70 ? Dlaczego nie zaproponują nam S-92 ?

terefere
środa, 7 września 2016, 14:32

S-70, S-92, a właściwie H-92 o ile mnie pamięć nie myli nie łapał się w widełki wagowe, bo miało być do 11t, a H-92 ma maksymalną masę startową trochę poniżej 12t. Poza tym mają taką obsuwę w dostarczaniu ich do Kanady że w żaden termin z naszego kontraktu by nie trafili, od 2004 je produkują i pierwsze dostarczyli dopiero pod koniec 2016 roku. Nie wspominając o fakcie że H-92 nikt nie używa, jedynie S-92 jest używany do transportu na platformy wiertnicze, misji SAR, czy transportu VIP.

Davien
środa, 7 września 2016, 08:46

Kanadyjczycy wybrali S-92 i do tej pory nie moga sobie dać z nimi rady. Zaden nie osiągnął pełnej gotowości bojowej mimo,że maja je juz ładne parę lat. Chcesz tego samego dla nas??

Alfa
wtorek, 6 września 2016, 12:29

Rok minął od przetargu a na pełne uzbrojenie nadal trzeba czekać 1,5 roku minimum.

JUZ54B
wtorek, 6 września 2016, 17:30

Witam,przecież to nadal jest cywilna wersja.

Misiek
wtorek, 6 września 2016, 12:21

Supcio, te Hellfire, brać w ciemno 32 sztuki minimum, zanim doczekamy się wyspecjalizowanych AH-1Z czy AH-64E

Willgraf
wtorek, 6 września 2016, 12:19

za cenę jednej sztuki takiego trolejbusu Lockheeda Chorwacja kupiła 17 śmigłowców Kiowa Warrior wraz z rakietami Hellfire i Hydra oraz całą infrastruktura techniczną i symulatorami - czyli jak sprzedać coś głupim ..bo nie kumaci na maxa ...to dewiza Lockheeda

Davien
środa, 7 września 2016, 08:49

A do czego nam śmigłowiec obserwacyjny powstały na bazie Jetrangera??Znowu wypisujesz bzdury ale to juz u Pana normalne. Równie dobrze mógłby Pan chciec bysmy kupili SW-4, to ta sama klasa smigłowców.

JW 1300
środa, 7 września 2016, 14:25

Brać dziadygę !!! Nie kombinować !!! Czas ucieka !!!

GUMIŚ
wtorek, 6 września 2016, 16:27

Jeżeli Polska zdecyduje się na zakup Black Hawk jako śmigłowca transportowego to Battle Hawk jest dobrym pomysłem na śmigłowiec eskortowy i ewentualnie wsparcia dla kawalerii powietrznej. W takim przypadku nie sensu zakup śmigłowców szturmowych ponieważ te same zadania wykona Battle Hawk swoją droga produkowany w Polsce.

Davien
środa, 7 września 2016, 08:41

Panie Gumiś oryginalny Battlehawk jest śmigłowcem wsparcia nie szturmowym i jest przeznaczony do zupełnie innych zadań niz śmigłowce szturmowe. Nasze S-70i ustepuja UH-60M który jest bazą dla obecnego Battlehawka pod wieloma wzgledami i nie sa w stanie pod żadnym wzgledem zastapić prawdziwych śmigłowców szturmowych

John Rambo
środa, 7 września 2016, 20:27

Jeśli USA wprowadzą to "coś" na wyposażenie swojej armii to można się zastanowić na zakupem. W przeciwnym wypadku należy realizować zakup Caracali jako maszyn wielozadaniowych oraz wybrać śmigłowiec szturmowy spośród pary Viper - Tiger.

Marek1
wtorek, 6 września 2016, 16:00

Pytanie nadal jest To SAMO - CZY mielecki S-70i ma identyczne silniki, przekładnie, osiągi oraz awionikę i syst. obronne co używany przez US Army UH-60M ????

Davien
środa, 7 września 2016, 08:44

Ma te same silniki ale z gorszym systemem sterowania, starszą przekładnię i zero systemów zabronionych w produkcji poza USA. czyli gorsza awionikę i systemu przeciwdziałania. To nie jest UH-60M.

GUCIO
czwartek, 8 września 2016, 08:45

do malkontentów ...amerykanie zaprezentowali produkt pod nasz rynek ..tj zdolność finansową , zapotrzebowania rządowe ,pogodę polityczną ,uwzględnili uwarunkowania pracownicze,oraz zdolność bojową naszej armii .gdzie po analizach wychodzi się z założenia czy mamy Apacze czy S-70 to nasza zdolność bojowa armii z hipotetycznym przeciwnikiem będzie zawsze wynosić tylko li tydzień walki

raptor
środa, 7 września 2016, 00:10

I to jest całkiem dobra opcja dla WP. Nawet jak nie "najlepsza" to na pewno warta rozważenia. Przy dobrej cenie i możliwości produkcji na terenie PL [wiem, że nie w polskich fabrykach, ale jednak] to nie jest zła opcja. W razie W można pchnąć na front to, co jeszcze jest na liniach produkcyjnych, a jeśli W nie będzie to nawet jak przepłacimy za śmigłowiec, który teoretycznie mógł być lepszy, to też tragedii nie ma, bo... nie będzie ofiar w ludziach. A na co dzień do pomocy przy różnych klęskach żywiołowych też się BH przydadzą. Zresztą, co tu dużo mówić. Za darmo USA Abramsów nam nie wstawią pod wschodnią granicę. Więc... sorry Winetou business is business. Jestem za.

grochów
wtorek, 20 września 2016, 13:27

"Przeciwpancerny Blach Hawk" to oksymoron!!! Ten śmigłowiec jest śmigłowcem transportowym - to nie jest śmigłowiec szturmowy!!!!

dsdsrapto
środa, 7 września 2016, 12:56

Podobno Chile chce je zakupić: https://www.shephardmedia.com/news/rotorhub/mspo-2016-chile-selects-s-70i-black-hawk/

Davien
środa, 7 września 2016, 18:56

Chca kupic 6 maszyn w wersji SAR bez uzbrojenia.

Tweets Defence24