Modernizacja pocisków Iskander-M

15 kwietnia 2017, 13:12
Iskander-m
Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY 3.0

Jak podają rosyjskie media koncern Rostec zamierza zmodernizować zestaw taktyczno-operacyjnych rakiet  9K720 Iskander-M eksploatowanych od 2005 roku w brygadach rakietowych rosyjskich wojsk lądowych. Do 2020 roku ma m.in. zostać dostarczony do nowy, udoskonalony pocisk taktyczny przeznaczony do eksploatacji w zestawach tego typu.

Jest to element wprowadzonego, dziesięcioletniego planu modernizacji posiadanych zestawów (łącznie mówi się o 11 brygadach w 2020 roku, mających na wyposażeniu te zestawy, wspomina się też o ewentualnym utworzeniu od podstaw jednej dodatkowej brygady).

Operacyjno-taktyczny kompleks rakietowy 9K720 (SS-26 Stone/Stone-C) jest przeznaczony do precyzyjnego niszczenia/obezwładniania stanowisk dowodzenia wyższego szczebla, węzłów łączności i przekazywania danych, systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, systemów rakietowych na stanowiskach startowych, statków powietrznych na lotniskach, obszarów zgrupowań wojsk czy infrastruktury krytycznej przeciwnika. Wersja systemu z rakietami balistycznymi (aerobalistycznymi) 9M723 nosi nazwę Iskander-M, a z pociskami skrzydlatymi 9M728 Iskander-K (oficjalnie ten pierwszy wariant w najnowszych rozwiązaniach ma możliwość odpalenia obu tych rakiet).

Na uzbrojeniu znajdują się wersje pocisków balistycznych z głowicą z ładunkiem kasetowym, głowicą penetrującą lub burzącą (9M9M723K5 i 9M723-1K5 oraz 9M723-1P i 9M723-1F, 9M723-1F2) oraz z ładunkiem jądrowym o mocy 5-50kT. Do celów treningowych używany jest pocisk szkolny 9M723-UT.

Zapowiedziany nowy wariant pocisku skrzydlatego może mieć oznaczenie 9M729 (opracowany na bazie rakiet 3M14 Kalibr-NK i 3M54/3M54-1). Nowy pocisk o zasięgu ponad 500 km (niektóre żródła mówią o zasięgu 2600 km) będzie odpalany z kompleksu 9K722 Iskander-MKR (wyrzutnia 9P701 i pojazd transportowo-załadowczy 9T256 na MZKT-7390-0000200 w układzie 8x8). Znaczna część źródeł sugeruje, że już obecnie pociski manewrujące odpalane z wyrzutni systemu Iskander mają zasięg ponad 2000 km, gdyż opierają się na rakietach systemu Kalibr. Rosjanie jednak nie ujawniają realnych parametrów tych pocisków w obawie o oskarżenia o łamanie traktatu INF.

Czytaj też: Rosja zaprzecza, że złamała traktat INF.

Teoretycznie zastosowane w Iskanderze pociski podlegają ograniczeniom traktatu INF (zakaz produkcji i eksploatacji lądowych rakiet balistycznych i manewrujących o zasięgu od 500 do 5500 km) i mają zasięg w przedziale 400-500 km. Praktycznie mówi się, że pociski balistyczne mogą mieć zasięg nawet 700 km.

Zasadniczymi elementami kompleksu są samobieżna wyrzutnia 9P78-1, pojazd transportowo-załadowczy 9T250 oraz wóz dowódczo-sztabowy 9S552, punkt przygotowania informacji (PPI) 9S920 i zabezpieczenia (w tym warsztat kontroli i obsługi technicznej).

Powstała też eksportowa odmiana kompleksu oznaczona 9K720E Iskander-E z pociskiem balistycznym o zasięgu 280 km (jeden na wyrzutni z głowicą z ładunkiem kasetowym i burzącym) sprzedana jak na razie wyłącznie do Armenii.

Kompleks Iskander od dłuższego czasu stał się elementem powadzonej przez Rosję polityki propagandy, dezinformacji i wojny hybrydowej (odstraszania). Często zamieszczane są informacje o szkoleniach czy manewrach wojsk z jego użyciem oraz o dużych możliwościach w pokonywaniu systemów przeciwrakietowych państw zachodnich (ostatnio zwłaszcza  systemu Aegis Ashore z rakietami SM-3 Block IB/IIA, który jest obecnie rozlokowywany przez USA w Polsce i Rumunii).

Czytaj też: Rosyjskie zakazane rakiety celują w Europę. Odciąć wsparcie NATO.

Sam kompleks jest celem bardzo trudnym do wykrycia, ze względu na jego dużą mobilność taktyczną i relatywnie krótki czas przygotowania rakiet do użycia. Do tego dochodzi duża precyzja trafienia (zastosowanie korelacyjnych układów pozycjonowania/samonaprowadzania radiolokacyjno-optoelektronicznych) czy możliwość odpalania dwóch różnych efektorów z jednej wyrzutni. Sam pocisk balistyczny konstrukcyjnie cechuje się większą odpornością na bliski wybuch głowicy antyrakiety, a pionowa trajektoria lotu w fazie ataku wejściem w martwą strefę pracy radiolokatora systemu zwalczania.

iskander
Wyrzutnia Iskander z pociskiem manewrującym R-500 podczas ćwiczeń "Wostok-2014" -fot. Mil.ru

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
lolek
sobota, 15 kwietnia 2017, 15:19

Rosja ,pokazala jaki ma zlom S400 podczas ataku ostatniego USA ,obawiam sie ze podobnie jest z i z tymi Iskanderami i Pancyrami .

yol
sobota, 15 kwietnia 2017, 15:06

Ale jak to: dopiero wprowadzają je na uzbrojenie, mówią że jest najlepszy na świecie i nie do przechwycenia, a zasięg 5 razy większy niż oficjalny - broń normalnie doskonała! Po co więc modernizacja? I to jeszcze nim wyprodukowali wszystkie niezmodernizowane??

anda
niedziela, 16 kwietnia 2017, 00:17

widzisz człowieku, w cywilizowanych krajach jak się kończy wprowadzanie jakiegoś modelu uzbrojenia to mniej więcej w połowie czasu od początku wprowadzania do jego zakończenia przystępuje się do jego modernizacji, tak aby po zakończeniu przezbrojenia najstarsze modele zastępować nowymi. rakiety są wprowadzane od 2004 roku, zakończone zostaną w 2020 r. to już najstarsze modele będą podlegać modyfikacji czy też zostaną zastąpione nowymi modelami. tak się dzieje w krajach gdzie myśli się o ciągłości "myśli" technicznej, utrzymania odpowiedniej dyscypliny technicznej pracowników i.t.d. Ponadto podczas produkcji są wprowadzane na bieżąco udoskonalenia, modyfikacje które wynikają z doświadczeń nabytych podczas dotychczasowej eksploatacji.

Krzyś
sobota, 15 kwietnia 2017, 13:58

Dla potrzeb Iskandera Rosja przygotowuje samonaprowadzające się pociski skrzydlate na bazie Ch-101 Ch-102. W wersji lotniczej Ch-101 mają zasięg około 3 000 Km, ciekawe jaki zasięg będą miały wersje naziemne.

Davien
niedziela, 16 kwietnia 2017, 13:22

Pociski Ch-101/102 maja jedynie wersje lotnicze, istniała kiedys wersja RK-55 odpalana z ziemi ale wszystkie pociski i linia produkcyjna zostały zniszczone. Iskander-K / R-500 to pocisk 3M14 przystosowany do odpalania z ziemi, wykorzystujacy podobno rozwiązania z Ch-101/102, ale wszystkie zdjecia pocisku w trakcie odpalania przedstawiaja standardowy 3M-14.. Zasięg wynosi ok 1500km dla wersji konwencjonalnej i 2500 dla wersji jadrowej. Odpalana z ziemi Ch-101 miałaby znacznie mniejszy zasieg od wersji standardowej z uwagi na konieczność rozpędzenia przez silnik rakiety przy starcie z ziemi.

Polanski
sobota, 15 kwietnia 2017, 22:45

5000km?

Fred
sobota, 15 kwietnia 2017, 20:01

skoro 59 tomahawków ledwo starczyło na czasowe unieruchomienie jednej bazy lotniczej, to jakie szkody mogą nam wyrządzić iskandery, które nie są zbyt liczne?

Antex
wtorek, 18 kwietnia 2017, 02:07

Przy uzgodnionym wyłączeniu rosyjskiej opl ... W Królewcu takiego wyłączenia nie będzie.

SMUTNE USA
sobota, 15 kwietnia 2017, 19:12

Dziś Tass podała, że wg nieoficjalnego źródła przeprowadzono test rakiety Cyrkon która osiągnęła prędkość 8Mach… a w przyszłym roku ma wchodzić na uzbrojenie. Ostatni test podobnego aparatu w wydaniu USA wypadł negatywnie a osianięto tylko 5.1Mach. Czyli jak USA poradzi sobie w obronie przed taką bronią?

Polanski
niedziela, 16 kwietnia 2017, 16:04

Na jakiej wysokości?

Davien
niedziela, 16 kwietnia 2017, 13:10

Nieżle, tyle że SM-3/6 jest w stanie zwalczać balistyczne, szybsze jakieś 3X niz maks prędkość 3M22 więc to problemem nie będzie. Najpierw niech 3M22 wyjdzie ze stadium demonstratora, bo nawet jeszcze prototypu nie ma.

Tweets Defence24