Reklama

Miliard dolarów za offset na F-35? Rekomendacja MON na "nie"

18 grudnia 2019, 16:27
Zrzut ekranu 2019-12-18 o 11.43.39
Fot. USAF

Ministerstwo Obrony Narodowej zarekomendowało Komitetowi Offsetowemu rezygnację z zawarcia umowy offsetowej związanej z pozyskaniem myśliwców F-35 w ramach programu Harpia – dowiedział się Defence24.pl. Amerykańskie propozycje nie odpowiadały polskim potrzebom i wiązałyby się ze zbyt wysokimi kosztami – argumentuje w rozmowie z Defence24.pl płk Jacek Najs, p.o. dyrektora Biura ds. Umów Offsetowych MON.

Resort obrony rekomenduje, by zrezygnować z zawarcia umowy offsetowej w związku z F-35. Ostateczna opinia w tej sprawie zostanie wydana po głosowaniu na kolejnym posiedzeniu Komitetu Offsetowego, jakie ma się odbyć w styczniu, stanowisko MON pozostaje niezmienne. „To będzie nowy globalny system zaopatrywania w części zamienne i utrzymywania tego samolotu w linii.” – tłumaczy Defence24.pl gen. dyw. pil. Jacek Pszczoła, Inspektor Sił Powietrznych i pełnomocnik ds. pozyskania myśliwca nowej generacji.

Przedstawiliśmy nasze rekomendacje, aby zrezygnować z zawarcia umowy offsetowej. Chcemy się skupić na porozumieniach przemysł-przemysł, które powinny zostać zawarte w przyszłości, czyli podobnie jak stało się w przypadku porozumień w sprawie samolotów belgijskich” – powiedzieli Defence24.pl przedstawiciele MON - „Rozmowy wstępne na ten temat już się rozpoczęły, ale więcej szczegółów na ten temat na razie nie możemy zdradzić. Ewentualne podpisanie takich umów nie będzie skorelowane z umową zakupu F-35, ale mają nastąpić raczej prędzej niż później.”

Rezygnacja z offsetu ma w założeniu pozwolić na zaoszczędzenie ponad miliarda USD, chociaż jednocześnie może pozbawić polski przemysł szans na pozyskanie wysokich technologii mimo wydania ogromnych pieniędzy (prawdopodobnie co najmniej około 4 mld USD) na nowe myśliwce.

Na pytanie o przyczynę takiego stanu rzeczy otrzymaliśmy od przedstawicieli MON następującą odpowiedź: „Propozycje, które dostaliśmy były nieadekwatne do polskich potrzeb, ponadto nie odpowiadały stronie polskiej biorąc pod uwagę relację koszt-efekt. Pamiętajmy, że offset nie jest za darmo. Mieliśmy z tyłu głowy, że nie będąc członkiem programu F-35 będzie nam o wiele trudniej wywalczyć jakiekolwiek zdolności – czy to produkcyjne czy serwisowe – w odniesieniu do tego samolotu. My te szanse pogrzebaliśmy jeszcze w 2008 roku, kiedy Polska otrzymała propozycję przystąpienia do niego w charakterze obserwatora, ale ta propozycja została odrzucona. W przeciwnym przypadku nasza pozycja negocjacyjna byłaby o wiele silniejsza.”

Przedstawiciele MON podkreślają jednocześnie, że taka rekomendacja nie została przyjęta jednostronnie przez ministerstwo, ale po konsultacjach z polskim przemysłem (PGZ), instytutami naukowymi i uczelniami.

"Mniej więcej od momentu kiedy został powołany pełnomocnik ds. zakupu samolotu wielozadaniowego, około marca 2019 roku, zaczęliśmy w biurze offsetowym wstępne analizy." – opisuje przebieg prac płk Jacek Najs, p.o. dyrektora Biura ds. Umów Offsetowych – "Pracowaliśmy nad określeniem katalogu zdolności niezbędnych z punktu widzenia potrzeb Sił Zbrojnych RP w kontekście eksploatacji samolotów F-35. Te prace przygotowawcze, opiniowania potencjalnych obszarów współpracy czy offsetu, trwały w miesiącach maj-lipiec przy udziale przedstawicieli Sił Zbrojnych RP, Polskiej Grupy Zbrojeniowej, instytutów i uczelni wojskowych. I taki wstępny zakres zobowiązań został wypracowany. Amerykanie w międzyczasie zaproponowali nam zakres czynności obsługowo-naprawczych, ale jak zauważyliśmy, ich propozycja ograniczała się do takiego poziomu, który i tak byłby nam gwarantowany już w ramach umowy dostawy. Chodziło bowiem o zaplecze logistyczne poziomu baz. Oczywiście stwierdziliśmy, że to nie odpowiada naszym potrzebom i trzeba poszukać czegoś innego.”

W następnej kolejności starano się spojrzeć na kwestie offsetowe szerzej, jako na szeroko pojęty system obrony powietrznej, jednocześnie próbując wyjść poza obszary związane z tym samolotem. Jednocześnie nie można było wyjść poza obszar związany bezpośrednio z F-35, jako że offset nie jest obecnie narzędziem kompensacyjnym i zgodnie z prawem musi wiązać się bezpośrednio z przedmiotem zakupu.

„Patrząc na specyfikę programu tego samolotu trzeba powiedzieć, że jest to program zamknięty. Dziewięciu jego członków już dawno podzieliło rynek dostaw i produkcji. We Włoszech mamy fabrykę w Camari, gdzie obecnie są montowane F-35, a potem będą tam wykonywane naprawy poziomu D czyli poziomu zakładowego. Z kolei w Holandii prowadzone są zaawansowane prace dotyczące silnika. Wejście tu byłoby trudne. Na pewno nie byłoby to rozwiązanie efektywne kosztowo” – komentuje płk Najs.

Strona polska zastanawiała się nad wejściem w system zabezpieczenia logistycznego F-35, ale i tutaj zderzono się z nowoczesnością. „System zabezpieczenia logistycznego F-35 jest specyficzny, odmienny od tego co znaliśmy dotąd. Oparty o GSS (Global Suport Solution) i system ALIS, czyli te rozwiązania przyjęte już przez stronę amerykańską i pozostałe państwa programu, są na tyle globalnie zunifikowane, że robienie wyłomu teraz, i realizowanie czynności obsługowo-naprawczych w Polsce poza tym systemem byłoby niemożliwe.” – argumentuje płk Najs.

„To będzie nowy globalny system zaopatrywania w części zamienne i utrzymywania tego samolotu w linii.” – tłumaczy  gen. dyw. pil. Jacek Pszczoła, Inspektor Sił Powietrznych i pełnomocnik ds. pozyskania myśliwca nowej generacji – „Dotąd przy F-16 kiedy psuła się jedna część to wysyłaliśmy ją do Stanów Zjednoczonych i w ramach naprawy wracała ona do nas po jakimś czasie. A teraz przy wykorzystaniu systemu ALIS, który monitoruje funkcjonowanie całego systemu F-35, na bieżąco śledzi co się psuje i wysyła informację do centrali w USA. Wszelkie, ewentualne niesprawności powinny być usuwane gwarantując tym samym zadeklarowaną dostępność samolotów do operacyjnego użycia. System sprawdza z jakiego magazynu będzie najkorzystniej pozyskać część zapasową. To może być magazyn innego państwa, np. Belgii czy, Holandii. Element będzie do nas dostarczony w wymaganym czasie. Podobnie nasze części będą wędrowały do innych użytkowników, co zresztą będzie wymagało zmian w polskim prawie. W umowie jest zagwarantowane serwisowanie samolotów. Amerykanie zobowiązują się do utrzymania zadeklarowanego poziomu dostępności operacyjnej statków powietrznych. Ten globalny system części zamiennych, to jest prawdziwe novum.”

Sytuacja, w której informacja o stanie części polskich samolotów trafia do Stanów Zjednoczonych i tamtejszy system decyduje o tym czego potrzebują polskie samoloty i bazy wydaje się jednak niepokojąca. Trzeba zadać pytanie: czy nie stawia to Polski w roli podmiotu, który wyłącznie użytkuje myśliwce, a wszystkie związane z nimi zabiegi serwisowe i inne, są pozostawione w rękach sojusznika? Jaka w tej sytuacji będzie polska decyzyjność jeśli chodzi o te samoloty i jaka niezależność?

W okresie sierpień-październik prowadzono rozmowy i korespondowano z producentami najważniejszych elementów F-35, czyli przede wszystkim Lockheed Martinem i Pratt & Whitney. „Procedura przewidywała przeprowadzenie wstępnych rozmów w formacie dialogu offsetowego, w którym brał też udział polski przemysł obronny i ośrodki naukowe. Była to nowatorska metoda, bo mogliśmy dzięki niej poznać potencjalny zakres oferowany przez stronę amerykańską i porównać z nim nasze potrzeby, poznać wyceny, a także system zabezpieczenia logistycznego.”  – mówi płk Najs. „Konfrontowaliśmy propozycje z polskim przemysłem i jego możliwościami absorpcyjnymi, bo to są ogromne koszty. Nie sztuką jest zapłacić dużo za offset, chodzi przede wszystkim o to, żeby po otrzymaniu technologii wypracować zdolności do ich wprowadzenia. W to także musielibyśmy zainwestować kolejne pieniądze.” – dodaje.

Dialog zakończył się w pierwszym tygodniu grudnia br. W jego wyniku resort obrony zdecydował o wydaniu rekomendacji, by zrezygnować z zawarcia umowy offsetowej. Jako główne przyczyny przedstawiciele MON wymieniają trzy: nowatorskie technologie F-35 (w których posiadanie z różnych względów Polska nie mogła wejść), istniejący już niemożliwy do zmiany system zabezpieczenia logistycznego i brak uczestnictwa Polski w programie F-35. Szczegółów MON nie podaje, jak mówią jego przedstawiciele wynika to z objętych klauzulą tajemnic amerykańskich przedsiębiorstw.

Co nam pozostaje

Początkowo Lockheed Martin chciał lokować inwestycje w PZL Mielec, ale szybko zrozumiał, że w ujęciu prawa polskiego przejście do takiego rozwiązania jest niemożliwe. W wyniku dalszych rozmów amerykańska firma miała proponować stronie polskiej tylko zwiększenie kompetencji serwisowych dotyczących samolotów C-130 i F-16.

„Zakres proponowany przez Amerykanów nie wpisywał się w zdefiniowane przez nas obszary służące ochronie podstawowych interesów bezpieczeństwa państwa. Moglibyśmy szukać różnych rozwiązań alternatywnych, ale mieliśmy na względzie co się dzieje w UE, jak restrykcyjnie patrzy się tam na offset i jego zastosowanie. Offset swoim zakresem musi wchodzić w ramy umowy głównej. Nie można – jak sugerują niektórzy – pozyskać np. zdolności dotyczących produkcji czy serwisowania okrętów, podpisując umowę na zakup samolotów. W kontekście kwoty – ponad 1 miliarda dolarów - koniecznych do poniesienia za offset to zdecydowanie zbyt mało. Zależało nam przede wszystkim na zdolnościach produkcyjnych, na wstępnym etapie dialogu do F-35, w późniejszych fazach do F-16 i C-130. Otrzymana propozycja dotyczyła przede wszystkim zdolności serwisowych do F-16 i C-130. Po prostu uznaliśmy, że lepiej w tej sytuacji będzie pójść w stronę pozaoffsetowej współpracy przemysłowej. Te porozumienia wydają się być lepszym rozwiązaniem, z uwagi na większą elastyczność relacji w formacie biznesowym, większy zakres jeśli chodzi o możliwości podpisania, a także moment podpisania i ramy czasowe. Z kolei zaoszczędzony miliard mamy gdzie wykorzystać. Potrzeby Planu Modernizacji Technicznej są ogromne.” – argumentuje płk Najs.

Jednocześnie jak powiedziano Defence24 za wcześnie jest liczyć na korzyści, jakie mogłyby wyniknąć z wyrzucenia Turcji z programu F-35. Amerykanie liczą się z tym, że odbierając pewne kompetencje Turkom, mogą zostać pozwani do sądu. Nie chcą obarczać innych tymi konsekwencjami, szczególnie że włączenie w łańcuch dostaw innego państwa mogłoby powodować jakieś większe zawirowania. Części do samolotów są w Azji Mniejszej cały czas produkowane. Teoretycznie Ankara ma jeszcze czas na „opamiętanie się” a realizowane obecnie kontrakty tureckie mają być realizowane co najmniej do marca 2020 roku, chociaż Pentagon twierdzi, że znalazł już potencjalnych następców na zdecydowaną większość „tureckich” części. Dopiero ewentualne całkowite wyrzucenie Turcji z programu mogłoby więc zaowocować przekazaniem jakichś kompetencji produkcyjnych do Polski. To nie mogłoby się wiązać z ustawą offsetową, która towarzyszyłaby umowie o zakupie przez Polskę, ponieważ ta ma zostać podpisana jeszcze na początku przyszłego roku.

W odpowiedzi na pytanie Defence24.pl o to czy zakup F-35 nie powinien być warunkowany wcześniejszym lub równoległym stworzeniem zdolności do obrony baz lotniczych, gdzie będą stacjonować te samoloty, gen. Pszczoła zwrócił uwagę na duże potrzeby jakie występują w SZ RP: „Dzisiaj mamy trzy pełnowartościowe eskadry plus dwie MiG-ów-29 i jedną Su-22. MiG-i są bardzo dobre do prowadzenia dyżurów, a Su-22 do przeprowadzania ćwiczeń, uczenia JTAC-ów współpracy z lotnictwem. Ale ani jedne ani drugie nie są jednak przygotowane do skutecznych działań w warunkach współczesnego konfliktu. Mamy jednak te samoloty i potencjał ludzki w trzech bazach. Łatwo byłoby je rozwiązać, ale odbudowanie tego potencjału szłoby w latach a może nawet dziesięciolecia. Nie mówię, że to najważniejszy argument za podtrzymywaniem tych samolotów, ale takie jest życie. Dlatego np. w USA latają nadal A-10 nie wspominając o B-52” – mówi gen. Pszczoła.

„Sytuacja jaka wystąpiła w tym roku z MiG-ami to był przyczynek do tego, że przyspieszyliśmy program Harpia i poszliśmy w kierunku samolotu 5. generacji. To pierwszy raz w czasach powojennych kiedy mamy szansę wejść do elitarnego w skali światowej klubu. Zgadzam się, że najlepiej byłoby modernizować wszystko, ale mamy ograniczone środki i trzeba coś wybrać kosztem czegoś, złotego środka nie ma. Odpowiadam za siły powietrzne, jako element systemu obrony powietrznej. Na razie mamy Wisłę, będzie Harpia, a w programach są rozwój obrony powietrznej średniego i krótkiego zasięgu. Jesteśmy też jako całość w systemie NATO-wskim” – podkreśla gen. Pszczoła.

Przyszłe umowy związane z F-35 i polskim przemysłem mają być „zgodne z potrzebami Sił zbrojnych RP i „opłacalne dla polskich zakładów”, chociaż MON jednocześnie nie chce „ograniczać firm aby mogły prowadzić biznes w sposób otwarty”. Tak naprawdę więc wszystkie opcje leżą a stole. Można zaryzykować stwierdzenie, że pojawią się - bądź nie – zupełnie niezależenie od tego czy Warszawa zdecydowała się na zakup F-35A.

Jędrzej Graf, Maciej Szopa, współpraca Jakub Palowski

Komitet Offsetowy działa przy MON jako organ opiniodawczo-doradczy zgodnie z nową ustawą offsetową, przyjętą w 2014 roku. W jego skład wchodzą przedstawiciele Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów, ministra właściwego do spraw finansów publicznych, ministra właściwego do spraw gospodarki, ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego i nauki, ministra właściwego do spraw wewnętrznych, ministra właściwego do spraw zagranicznych, Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, Prezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej oraz Szefów ABW, BBN i SKW. W wypadku prowadzenia o udzielenie zamówienia na dostawę jest prowadzone w trybie negocjacji z jednym zagranicznym dostawcą (tak jak w wypadku F-35), procedurę zawarcia umowy offsetowej określa Minister Obrony Narodowej po zasięgnięciu opinii Komitetu Offsetowego.

Komitet Offsetowy MON w obowiązujących przepisach
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 651
Reklama
Dalej patrzący
piątek, 10 stycznia 2020, 22:49

Swoją drogą: skoro USA nie chcą dać nam pożądanego offsetu technologii - to biznesowo zakup F-35A nie ma sensu. Zamiast tego za te miliardy dolarów kupmy hurtowo liczne PAC-3MSE czy inne cenne aktywa pierwszej potrzeby [dla LM żadna różnica PAC-3MSE czy F-35A] - np. MHTK - i przede wszystkim - jeżeli już w działce lotniczej - to Kratos Valkyrie. Ale też po dobrej cenie. A jak nie dostaniemy dobrej ceny - to poczekać - a w tym czasie kupować technologie i aktywa OD INNYCH. Np. Aster 1 NT i przyszły Aster 2 BMD od chętnego do transferu Eurosama, czy L-SAM z Korei Płd. Albo technologie rakietowe [lub turbinowe] czy systemy aktywnej obrony czy rakiety precyzyjne - od wyposzczonej Ukrainy. Dostawców wielu - a USA nie są w Polsce z tytułu wdzięczności i podlizywania się - tylko z uwagi na swój egoistyczny interes geostrategiczny. Wcale nie musimy kupować od USA - a na pewno nie F-35A.

mobilny
piątek, 27 grudnia 2019, 16:43

Polska jest państwem frontowym co NATOwskie mózgi same przyznały. F-35 w naszej sytuacji nie jest optymalną maszyną ale gadzetomniacy zwani surogatami tego nie rozumieją ku uciesze Moskwy i możecie pisać sobie że troll

Evivha
środa, 1 stycznia 2020, 20:31

Do mobilny Nato nic nie ma do naszego zakupu.

MAZUR
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 11:42

F 35 nie ma dokończonej homologacji dla wojsk USA, ta homologacja ma być w 2022 roku, to następca Fairchild A-10/OA-10 Thunderbolt II, nazwa kodowa Warthog. Ten jest wycofywany z eksploatacji w USA, a cena A-10 jest 1000 razy niższa jak F-35. A pociski klasy HARN podobno nosi F-16.

han
wtorek, 14 stycznia 2020, 12:39

Akurat resurs A-10 Jest przedłużony https://www.defence24.pl/szturmowe-a-10-dluzej-w-linii

Evivha
środa, 1 stycznia 2020, 20:32

Do mazur Doktrynę możemy sami wymyślić. Nie potrzebujemy USAF do tego. Nie ma harm w f-35, bo ma mieć aagrm

Gnom
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:31

Żartujesz, strach przed koniecznością podpisania się urzędasów (w tym tych w mundurach) pod jakimikolwiek zasadami użycia sprzętu to jeden z podstawowych powodów braku wdrożenia opracowań w SZ RP. Po co ryzykować, lepiej wziąć gotowe (nawet nieprzystające do naszych potrzeb) bo jak coś nie wyjdzie to nikt nie zaneguje opracowania jankesów. Chyba, że masz na myśli 16 stronnicowe ogólniki z poziomu BBN lub MON - wtedy tak, chętnie, bo to w większości ble, ble i nic nie wnosi i nie ponosisz odpowiedzialności za błędy.

SamJo
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 10:36

Wszystko co MON kupi to jest nie trafione bo z USA, gdyby tak kupowali z Rusa to by by było ok. riebiata !!! Zamiast F-35 , lepiej Mig-57 w promocji , bo jest lepszy i tańszy od Mig-22 i obroni kupę kamieni przed wrogiem wewnętrznym ?! mobilny jedź się przejedź gdzieś !!!

Gnom
czwartek, 2 stycznia 2020, 15:37

Nie pień się, bo nie warto. Większość "na nie" nie oczekuje zakupu z Rosji lub od kosmitów, a jedynie oczekuje uzasadnienia: PO CO TO KUPIONO. Problem w tym, że zarówno MON jak i obrońcy zakupów zazwyczaj mówią bo to nowoczesne i amerykańskie. Zapewne, tylko czy właściwie dla naszych warunków, posiadanych środków i potrzeb naszego wojska. Rozumiem, że "każdy młodzian we wsi chce mieć najlepszą furę" ale tu trzeba jeszcze kasy na paliwo i wizyty w warsztacie (a i na prawo jazdy czasem) gdy chcesz jeździć po drogach publicznych, czyli wykorzystać broń do obrony kraju. Większość "na anty" o to pyta, czasem jeszcze dlaczego bez przetargu, bo to też interesujące. Odpowiedz im sensownie to może przestaną pytać.

Re-Gnom
sobota, 4 stycznia 2020, 23:23

"Większość "na anty" o to pyta"... to oni gimbaza jakaś czy co, prostych i oczywistych rzeczy nie rozumieją? Powody są dwa: 1. pilot/samolot przeżyje/zrealizuje misję jeśli jest niewidzialny lub słabo widzialny dla samolotówi oraz rakiet przeciwnika; 2. Nie ma innego samolotu mogącego konkurować... Czy to takie trudne? ja bym raczej powiedział, że ci "na anty" wcale niechcą przyjąć do wiadomości podstawowych faktów.

gnago
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:41

jarzysz chińskie WZ 8 takie lub podobne możemy mieć sami a nasz przemysł może zrobić w trzy lata sam

Gnom
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 19:08

Masz wszystkich za, jak napisałeś - gimbazę. Większych oczywistości nie mogłeś napisać . Dlaczego D uważa (może i ty), że ruscy stanęli w miejscu 30 lat temu, choć amerykanie stale modyfikują swój sprzęt. Jak 32 samoloty F-35 mają pokonać setki ruskich systemów OP i kolejne setki myśliwców, by wyrąbać korytarz w który wejdą F-16, a może i wojska lądowe. To bez sensu, choć fakt, F-35 jest supernowoczesnym samolotem (tyle że w pełnik kontrolowanym przez USA). Ale jeszcze raz, dlaczego mamy go nabyć, gdy bardziej potrzebujemy OP do bezpośredniej osłony wojsk i obiektów (OP zasadniczo zatrzymała się 40 lat temu, a Wisła w tej ilości tego nie spełni - i znów jest wpisana w OP USA a nie Polski). Nasi sojusznicy pojawią się w powietrzu za 3-5 dni (jeżeli się pojawią - polityka), a lądowcy jeszcze później. Jak nie osłonisz wojsk i np. elektrowni, rafinerii - to nie przybędzie nikt. Tego nie zrobi sam nasz F-35, nawet wsparty naszymi F-16. Pierwszy atak musi załatwić OP, a tej nie masz (namiastki to Poprady), itd. Tyle od gimbazy w mojej osobie (choć jak kończyłem szkoły to bliżej było decydentom do ruskiej 10 latki). Wojna to złożony system walki, a nie pojedyncze typy samolotów, czołgów czy rakiet. I w tym kontekście trzeba uzasadnić dlaczego należy kupić F-35 zamiast szybkiego zakupu Narwi (najlepiej maksymalnie wytwarzanej i kontrolowanej przez Polskę), może warto zrezygnować na razie z Kruka, wymiany Mi-8/17 i modernizować śmigła itd, a może kupić za to F-35. O tym była mowa w poście - tyle.

wtorek, 7 stycznia 2020, 17:42

Zainteresuj się imperialnym myśliwcem TIE

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 09:01

Znam go od 40 lat, jak pojawił się na ekranie, dlatego w innej dyskusji proponowałem zrzutkę na X-winga. Stanowczo bardziej uniwersalny, zatem bliżej mu do F-35. Zrozum, anonimowy wesołku, że pytanie brzmi: jak nakryć dryblasa zbyt krótką kołdrą? Zatem czy należy wywalić masę kasy na F-35, czy może na razie go odpuścić i kasę skierować gdzie indziej? Wyglada na to, ze super hiper F-35 nic nie wnosi do efektywnej obrony RP ani rozwoju jej przemysłu poza samozadowoleniem polityków i części pilotów. A polityczny prezent dla USA już zrobiliśmy w postaci Wisły i przyporządkowanego do niej ICBS - ważnego, ale w pełni uzależniającego nas od przełącznika w USA. Nikt nie buduje modułu krajowego dostarczającego i pobierającego dane z systemu USA, to po prostu część systemu USA umieszczona w RP za którą płacimy masę kasy. I to też jest granda. A wracając do twojego postu i Star Wars - w ostatniej części są bardzo efektywne okręty imperatora - może je należy kupić?

Szept
piątek, 27 grudnia 2019, 01:25

Taka ciekawostka parlament Szwajcarii zatwierdził zasady kontraktu na zakup samolotów dla armii i zapisano tam że 60% wartości kontraktu musi stanowić offset, z czego 20% w postaci bezpośrednich inwestycji a 40% inwestycji w technologie i bezpieczeństwo. Zabawne nie :) bo oznaczło by to że wydając 4 mld USD powinniśmy dostać 2,5 mld w offsecie. No ale pewnie skończy się na technologii szycia tapicerki lub malowania kadłubów.

Dalej patrzący
czwartek, 26 grudnia 2019, 20:23

Dla F-35A na Polskim Teatrze Wojny brak głębi strategicznej do operowania. Zresztą i dla F-35B też - bo kalkulacja koszt/efekt przy takiej saturacji środków plot - jest negatywna. Sens mają drony bojowe stealth - czyli Harpi Szpon - jak Kratos Valkyrie. Albo MBDA Remote Carrier. Wpięte sieciocentrycznie - odpalane z wyrzutni mobilnej, lądowanie na spadochronie - pełna niezależność od lotnisk - czyli od 100% pułapek. No i modernizacja Jastrzębi do pełnej sieciocentrycznej wersji Viper - z dyspozycyjnością ca 90% i z wyposażeniem/uzbrojeniem precyzyjnym naprawdę na bogato - zwłaszcza JASSM-ER. I nie "goły" zakup Harpiego Szpona - tylko wejście jako pełnoprawny udziałowiec w Kratos - z produkcją i rozwojem. Po to, by mieć do dyspozycji min 500 sztuk Valkyrie i możliwość czy szybkiego kontruderzenia środkami precyzyjnymi - czy nawet uderzenia wyprzedzającego. Czyli w sumie - wszystko w offset odnośnie nowych "lataczy" bojowych.

aaa
czwartek, 26 grudnia 2019, 17:56

Współpraca wojskowa z Amerykanami w zakresie pozyskania nowoczesnego uzbrojenia coraz bardziej odbija się nam czkawką. Nie uzyskamy od nich w miarę tanio nowoczesnego sprzętu i to w ilościach nam niezbędnych. Jeżeli nawet kupimy 18 bojowych wyrzutni rakietowych HIMARS , to zakupiona ilość kompletów rakiet wystarczy na jedno uderzenie ,czyli bez możliwości produkcji rakiet w kraju nie ma co kupować wyrzutni. Już same wyrzutnie szczytem techniki nie są a ich parametry niczym nie porażają. Skoro już zakontraktowaliśmy jeden dywizjon, to mówi się trudno, ale na takich zasadach broń Boże więcej nie kupować, chyba że Amerykanie zgodzą się na produkcję rakiet w kraju i to o zwiększonym zasięgu Nie wiadomo jakie są szczegóły kontraktu na Patrioty, podobnie musimy mieć serwis i produkcję w kraju i Z samolotami F35 jest podobnie, z tego co się rysuje nie musimy koniecznie ich mieć, zamiast radarowej niewidzialności można stosować inne techniki walki. Jeżeli już to kupić 6 szt. w wersji f35a a siłę uderzeniową budować w oparciu o inny sprzęt. Całkiem sensowne byłoby także, całkowite wycofanie się F16 , biorąc pod uwagę drogi serwis u Amerykanów i brak chęci szerokiej i owocnej współpracy z ich strony. W końcu im trzeba jasno wymalować na kapeluszach, że tak prymitywnie oszukiwać się nie damy, bo to absolutnie nie leży w naszym narodowym interesie. Ciekawe ile oni nam płacą za to że mają na naszym terenie bazę w Redzikowie.

Ustawiator
wtorek, 24 grudnia 2019, 13:23

Mamy juz,650 mln offsetu Gdzie? A zakupy smiglakow bida hawk Licznik jedzie Panowie

zx
wtorek, 24 grudnia 2019, 13:18

Bawią mnie opowieści o mitycznym offsecie jako źródło nowoczesnych technologi i kto miałby wchłonąć te technologie, polski przemysł jaki był to był, ale przez ostanie 30 lat został skutecznie zaorany, kiedyś projektowaliśmy i budowaliśmy od podstaw statki, dziś po stoczniach nie ma praktycznie śladu, huta produkująca blachy okrętowe postawiona w stan upadłości (Huta Częstochowa). Słowem Polska to kraj montowni z tanią silą roboczą a sami obecnie to możemy wyprodukować bimber, zakisić ogóra lub kapuchę i utuczyć wieprzka. Smutne ale prawdziwe.

MAZU
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 10:03

Za miliard dolarów możemy kupić licencję, linię produkcyjną i kilka tysięcy pocisków rakietowych oraz prawo do nieograniczonej ich produkcji i modyfikacji. (Tak, wiem, umowa Indie - Izrael dotyczyła p.panc. Spike LR, ale chodzi mi o przykład). Zatem, wydając MILIARD dolarów MUSIMY oczekiwać skokowej poprawy naszego bezpieczeństwa. Relacja koszt/efekt też za tym przemawia. M

Gnom
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 17:54

Wiesz, do zakupu konieczny jest jeszcze jeden warunek - oferent, a tego specjalnie nie widać.

gnago
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:46

to olewamy jak dotąd, te braki i robimy swój . Gdzie te ITL -27 i ich następca o nośności 3 pocisków p. panc. prototyp dekady temu gotowy

Gnom
środa, 8 stycznia 2020, 09:09

Tam gdzie go zostawiono - skoro nie jest z USA lub Izraela skończył w jakimś hangarze w WZL/ILOT/ITWL. Główny klient MON nie wyraża zainteresowania, ba nawet przeszkadza, zatem projekt na etapie wdrożenia upada. Typowa rzeczywistość polskich firm i instytucji gdy MON musi za coś ponieść odpowiedzialność i nie daj boże wziąć aktywny udział w projekcie (chociażby prze udostępnienie środków bojowych lub poligonów). Kupić gotowe na zachodzie jest łatwiej - to oni, producenci, poniosą odpowiedzialność za brak efektywności w polskich realiach - "zatem nikt się nas nie czepi" myśli (i słusznie) urzędnik w MON. Potem zazwyczaj było "zamydlanie oczu ciemnemu ludowi" hasłem "chcieliśmy offsetu ale polski przemysł nie był go w stanie przejąć". Teraz nastąpił postęp: "niech przemysł sam sobie organizuje współpracę" w myśl hasła "moja chata z kraja". I co zrobisz urzędnikom? - g...o!!!

MAZU
czwartek, 9 stycznia 2020, 19:40

W II RP była kara śmierci dla urzędników za korupcję i za sabotaż. Tęsknię za II RP. M

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 09:03

Ja nie specjalnie, jak i za PRL - ale tęsknię za zdrowym rozsądkiem władz. U nas to towar deficytowy chyba od XVII wieku. A co do urzedasów - wystarczyłoby paru przykładowo ukarać za brak decyzji lub działania opóźniające.

pojecie trzeba miec !!!
niedziela, 22 grudnia 2019, 23:45

Cytat przedstawiciea MON ''My te szanse pogrzenbali w 2008 roku, kiedy Polska otrzymala propozycje przystapienia do programu w roli obserwatora''. To wszystko prawda, ale tak gwoli scislosci zeby byc precyzyjnym to propozycja o ktorej mowi ow przedstawiciel MON-u padla takze w 2005-06 roku, a kto wtedy rzadzil ??? Wiec takie oszczedne operowanie prawda uwazam za ohydna manipulacje !!! Pozdrawiam :)

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 09:05

Do JSF byliśmy zapraszani od drugiej połowy lat 90., tyle że wtedy zapraszający (LM i rząd USA) musiałby w całości skredytować nasz udział bo z kasa było wyjątkowo krucho.

ZZZZ
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:09

Tak się kończą negocjacje gdy po obu stronach stołu siedzą przedstawiciele ... USA. Miał rację Sikorski w tych podsłuchanych rozmowach u Sowy, że jak wygra PiS to skonfliktujemy się z Niemcami i Rosją. Za to Amerykanom będziem robić łaskę.

DSA
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 20:07

Gwoli ścisłości Sikorski powiedział, że zrobiliśmy Amerykanom laskę i miał na myśli to co się stało po tym gdy trup słał się gęsto na Majdanie w 2014 więc mówił o sobie i swoim rządzie. W polityce zagranicznej można komuś "zrobić laskę". Problem polega na tym , że tę laskę zrobiliśmy i nadal robimy za darmo. Teraz po 4 latach zorientowanych na USA rządów PiS widać to wyraźnie. Niestety nic wartościowego ani w kwestiach politycznych, ani militarnych czy finansowych nie uzyskaliśmy. Być może jest to wina naszych polityków - na miejscu Amerykanów nie miałbym nic przeciw temu gdyby ktoś tę laskę chciał robić za darmo.

Max
czwartek, 26 grudnia 2019, 19:28

Przeczytaj stenogram rozmowy Sikorskiego, cały, a nie siej kłamstw na forum.

Roman
niedziela, 22 grudnia 2019, 15:31

Można to skomentować krótko: very nice dla Amerykanów co stwierdził płk Najs, ale też bee dla wypowiedzi gen. Pszczoły gdy myśli się o rozwoju polskiego przemysłu.

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 09:09

Jeden mówi, że przemysł ma się martwic sam już po podpisaniu umów (cudowny pomysł ale nie dla Polski), drugi nie realizuje obrony RP tylko potrzeby SP i marzenia części pilotów. W ich pojęciu oni nie odpowiadają za RP tylko za swój spokój - reszta to nie ich brocha. "A to Polska właśnie"

Wolf
sobota, 21 grudnia 2019, 23:10

A ja myślałem, że negocjacje polegają na składaniu ofert, ustalaniu stanowisk.....Amerykanie nie mają ochoty na żaden offset, więc my z niego rezygnujemy. Super.

Paszko.
sobota, 21 grudnia 2019, 21:42

Czy w związku z odstąpieniem od OFFSETU, Komitet Offsetowy podlega automatycznemu rozwiązaniu a jego członkowie są obciążenie kosztami dotychczasowej działalności?

A1amo73
sobota, 21 grudnia 2019, 15:33

Od początku było jasne i wiadome dla choćby trochę interesującego się tematem czytelnika, że te samoloty nie są dla nas. Gdyby eFy-22 były dostępne, to też by do nich parli :D. Najdroższe, rozumieją jako najlepsze. To jest finansowe szaleństwo, gigantomania na miarę "Misia" Barei. Matematyka na poziomie pierwszych klas szkoły podstawowej się kłania, i nic tego nie zmieni. Obawiam się jednak, że będą jak ten wół, dążyć do tego zakupu. Wyjdzie to nam wszystkim dokładnie tak, jak w "Misiu".

LMed
niedziela, 22 grudnia 2019, 09:05

F-35 to posmak mocarstwowości dla naiwnych wszak.

ref
sobota, 21 grudnia 2019, 13:56

Godzina lotu F35 kosztuje 44 tyś USD, tymczasem godzina lotu F16 kosztuje 16 tyś USD, czas potrzebny na przygotowanie F35 do lotu jest 4 x dłuższy niż w przypadku F16, mityczne właściwości stealth są możliwe do osiągnięcia jedynie w warunkach laboratoryjnych. F35 to najdroższy program w historii nikt się teraz nie przyzna że to totalna klapa.

a
środa, 1 stycznia 2020, 23:00

A godzina lotu szwedzkiego Grippena jest jeszcze tańsza (dużo).

RE-a
sobota, 4 stycznia 2020, 23:48

Duuuużo tańsza w czasie pokoju, w czasie wojny liczy się koszt na 1 wykonane zadanie. Tak licząc gripen jest kosmicznie drogi bo nie wykona żadnego zadania i zostanie zniszczony. W mianowniku mamy więc ZERO....

gnago
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:55

brednie , a imperialne efy z czego wystartują? Z tych czterech docelowych baz bez szczelnej osłony p.lot ? Zatem 0 wylotów tych sprawnych bo ef 16 to po wrzaskach to niecałe 40% a odnosząc się do 35 w stanach ich gotowość w Polsce to całe 20 %. Gripen może stacjonować w stodole przy drodze i na tej drodze lądowac uzbrojenie i paliwo para techników i dwie cięzarówki z uzbrojeniem i paliwem . A projankeskie oszołomy promują remonty i naprawy w USA co jak wróci z misji wojennej postrzelany niesprawny. Do producenta i wróci po wojnie Bo samoloty się wyprztykają z uzbrojenia , a my z ich samych. Wrócą po wojnie

Dawid
sobota, 21 grudnia 2019, 06:56

Mądrze kupić co nam potrzeba płać ofset

gosc
piątek, 20 grudnia 2019, 16:50

coraz bardziej widac,ze to szmelc opychany komu sie da.

polak mały
piątek, 20 grudnia 2019, 22:57

albo tytuł newsa mylący , albo MON i politycy dali się podejść jak dziecko . Kto MON wpuścił w taki bzdurny dylemat offset tak/nie ??? , Jasne ze TAK. inaczej osoby podpisujace popełnią zdradę stanu. Dodatkowo , skąd postawił taki limit 1mld?

mobilny
piątek, 20 grudnia 2019, 15:38

Żal. Od początku mądrale wiadomym było że będzie ZERO offsetu.

ThinQ
niedziela, 22 grudnia 2019, 09:17

Wiara w narodzie silna. Od początku wiadomo że to dziadostwo jest drogie w utrzymaniu i szpieguje ale pal licho to. W czasie konfliktu który nam grozi to cudo nie polata

dr wilczur
piątek, 20 grudnia 2019, 15:28

Następny przykład głupoty, najpierw podejmuje się decyzję o zakupie a potem negocjuje offset nie uzależniając go od niczego. Potem zdziwienie kosztami i obiecanki że formułę współpracy przemysłowej wynegocjuje się po zakupie

LMed
sobota, 21 grudnia 2019, 07:20

Trzeba się wstydzić za nich. Biednego kraju nie stać na takie postępowanie.

Damian
sobota, 21 grudnia 2019, 18:47

Typie biednego kraju to Ty nie widziałeś nawet na oczy.Poczytaj sobie co ta definicja w tym kontekscie dokładnie oznacza. No ale jak widać bzdury pisać każdy umie.

LMed
czwartek, 26 grudnia 2019, 23:06

Damian typie , ta kolejność jest ok., tak uważasz. Wszak bantustanem nie jesteśmy , jak zauważyłeś.

Hawke
piątek, 20 grudnia 2019, 12:58

Trzeba było wcześniej porządnie zmodernizować Su 22 i Mig 29 jak się należy o nowe uzbrojenie a teraz to musztarda po obiedzie. Wiadomo że F 35 niejest na nasze warunki, dokupić 100 nowych F 16 Block 70/72 I tyle..pi cholerę pchać się w coś na co nas nie stać i będzie z tym więcej kłopotu niż pożytku.

Troll i to wredny
piątek, 20 grudnia 2019, 15:46

Po to, aby zgarnąć prowizję za sfinalizowany kontrakt...

Paszko.
piątek, 20 grudnia 2019, 12:35

Czyli ktoś wrzucił do pieca 4 miliardy PLN - geniusz. Ciekawe ile podobnych biznesów na miliard USD robi biuro offsetowe i jakie mają doświadczenie w negocjacjach biznesowych. Przeprasza, użyłem słowa biznes i MON w jednym zdaniu.

Grygielek II?
piątek, 20 grudnia 2019, 12:09

Pamiętajcie o zapewnieniu racjonalnych proporcji między sprzętem najnowocześniejszym a "koniem roboczym". Czołg T-34 ustępował niemieckim Panterom, ale od 1943 r, Rosjanie produkowali go w ilości 1300 sztuk/miesiąc. Mityczna "V generacja" wymaga ok. 80 godzin obsługi na 1 godz. lotu i bardzo rozbudowanego zaplecza. To idea dla działań ekspedycyjnych, a nie toczenia wojny na własnym terenie, w warunkach niedostatku wszystkiego.

miki
środa, 25 grudnia 2019, 00:08

Ależ my właśnie będziemy toczyć te działania ekspedycyjne-na wschód od nas i to w najbliższej perspektywie.Najpierw Ukraina,potem Rosja.

dyferencjał
piątek, 20 grudnia 2019, 11:54

Amerykanie nie dadzą żadnej technologii. Oni tylko wysysają  ją z innych państw. Przykładem jest firma Usecrypt S.A.  znana  z rewelacyjnego komunikatora Usecrypt Messenger  i  rewolucyjnej metody szyfrowania opracowanej przez Polaków. Firma do niedawna Polska została przejęta przez fundusz  Amerykański z kapitałem Izraelskim Lazar Vision Fund. Rząd  Polski nie zadbał o odpowiednią opiekę dla innowacyjnych informatycznych rozwiązań, tym bardziej że chwalili się generałowie, Gromowcy i ministrowie że korzystają z tego komunikatora. Wygląda na to, że za  jakiś czas Amerykanie zaproponują  nam  łączność superbezpieczną i superszyfrowaną  dla wojska i rządu opracowaną na podstawie Polskiego wynalazku. Amerykanie aż pieją z zachwytu nad byłą Polską firmą,  kto ciekawy to niech poczyta w internecie.

gnago
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:57

Ale zawsze pozostaje renacjonalizacja ze względu na interes narodowy starczy jedna decyzja

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 18:49

A teraz aby sobie wydatki powetować ogłaszają zbycie nowych obligacji serii F za 3 miliony . Czyli tyle kosztowało przejęcie

piątek, 20 grudnia 2019, 15:51

Użyłeś niefortunnego zwrotu ,,rząd polski", właściwy to rząd w Polsce. Polacy nie mają możliwości weryfikowania kandydatów na posłów i senatorów, przez np. zgłaszanie kandydatów na listy wyborcze. Gdyby np. 100 tys. Polaków mogło zgłaszać kandydatów i najlepszy zostawał by posłem

realista
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 15:07

Wysysają z innych państw. To jednak trafione w punkt

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 09:15

Owszem, szczególnie ludzi i ich pomysły. maja do tego specjalne agendy rządowe.

witek
piątek, 20 grudnia 2019, 11:45

Uwielbiam politykę MON. Reasumując. Po co zamykać drzwi skoro tyle złodzei wokoło. I tak ukradną wszystko a jeszcze do tego zamek mają wyłamać.

MAZU
piątek, 20 grudnia 2019, 09:37

Za miliard dolarów możemy kupić licencję, linię produkcyjną i kilka tysięcy pocisków rakietowych oraz prawo do nieograniczonej ich produkcji i modyfikacji. (Tak, wiem, umowa Indie - Izrael dotyczyła p.panc. Spike LR, ale chodzi mi o przykład). Zatem, wydając MILIARD dolarów MUSIMY oczekiwać skokowej poprawy naszego bezpieczeństwa. Relacja koszt/efekt też za tym przemawia. M

Pilot Łask
piątek, 20 grudnia 2019, 07:55

Potrzeby w zakresie modernizacji są ogromne środków mamy mało, niepotrafimy wykorzystać naszych 48 szt F16 które stoją z braku części co wykazała komisja sejmowa a rzucamy się na F35 do którego nie mamy niczego, sama konstrukcja też wymaga dopracowania, jeżeli już to zwiekszmy dyspozycyjność już posiadanych F16, zainwestujmy środki w OPL której w zasadzie nie mamy, w miedzyczasie F35 zostanie dopracowany i pewnie będzie też tańszy.

Jędrek
piątek, 20 grudnia 2019, 09:40

Ktoś ostro prze do zakupu F-35 za wszelką cenę. Każdy dobry gospodarz wiedziałby co zrobić. 1) stworzyć system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej zarówno anty balistyczny jak i rakiet krótkodystansowych. PATRZ IZRAEL !!!! 2) dokupić ze 20-30 F-16 nawet używek i razem z obecnymi postawić do 90% natychmiastowej operacyjności 3) kupić maks 5 F-35 aby uczyć się nowej technologii i czekać na jego ustabilizowanie KONIEC DYWAGACJI !!!!!! każdy dobry gospodarz tak by postpąpił

a
środa, 1 stycznia 2020, 23:04

Popieram, ale docelowo kupić szwedzkie Grippeny które są dobre i tanie w eksploatacji, a Szwedzi chętnie zgadzają się na montaż za granicą.

AlS (Też sobie czasem popiszę)
piątek, 20 grudnia 2019, 03:30

Przeczytałem artykuł i większość komentarzy. Stanowisko MON, przynajmniej w interpretacji tego artykułu uważam za mało logiczne. Chcą oszczędzić miliard, a za chwilę będą musieli wybulić pięć. Amerykanie proponują "serwis F-16"? Nam potrzebne są zdolności nie do serwisowania w postaci "odnawiania powłok lakierniczych", ale kompetencje do samodzielnej modernizacji do wersji V, oczywiście z pominięciem najbardziej zaawansowanych i tajnych technologii, takich jak radar AESA, czy budowa od podstaw komputera misji MMC. Już dziś wiadomo, że samo wprowadzenie do PSP 32 szt F-35 nie załatwi całości potrzeb naszego lotnictwa, potrzebne będą jeszcze około dwie eskadry samolotów generacji 4+. Do tego 48 szt Block 52 niebawem trzeba będzie poddać MLU. To razem około 80 maszyn, więc jest się o co bić. Przykład Tajwanu pokazuje, że modernizacja starszych F-16 do najnowszego standardu ma sens ekonomiczny. Odsyłam do DID, jest tam wszystko o kosztach projektu. Za tym przykładem, zamiast czekać na fabrycznie nowe samoloty, sensowne byłoby pozyskanie starszych maszyn z zapasu strategicznego USA i ich głęboka modernizacja do wyspecjalizowanej roli myśliwca, z wielozadaniowością na drugim planie. O jakim braku technologii w Polsce piszecie, drodzy komentatorzy? Widać, że większość z was nigdy nie wąchała smaru, nie brudziła sobie rąk chłodziwem do frezarki, o wdychaniu oparów topnika z lutownicy już nie wspomnę. Wymienię: WSK Rzeszów, obecnie P&W, posiada kompetencje i park maszynowy do napraw silników PW F100 do F-16. Taka np firma PONAR Wadowice produkuje elementy hydrauliki siłowej dla czołowych producentów lotniczych, a nie jest jedyną firmą w branży, w branży agregatów jesteśmy w światowej czołówce. WZL nr. 1 specjalizują się w instalacjach elektrycznych dla lotnictwa. Uczelnie, np. Politechnika Rzeszowska wciąż szkolą inżynierów lotniczych. Mamy producentów z PGZ, umiejących wyprodukować nowoczesny BSL, mamy też dziesiątki polskich firm, głównie niewielkich zakładów prywatnych produkujących dla czołowych producentów motoryzacyjnych elementy precyzyjne - w plastiku i metalu. W dziedzinie obróbki CNC jesteśmy czołówką Europy, posiadając wykwalifikowaną kadrę programistów i operatorów, oraz ważnym kooperantem dla czołowych producentów z Niemiec. Mamy zakłady produkujące zaawansowaną elektronikę użytkową. Są więc kompetencje i jest park maszynowy, trzeba byłoby to wszystko zintegrować w postaci projektu, przy którego wdrożeniu mieliby nam pomóc specjaliści z Lockheeda i Raytheona, oczywiście przekazując niezbędną dokumentację. Do tego potrzebny jest właśnie offset. F-16 to żaden kosmos, to technologia z późnych lat 70, oczywiście ze zmianami i dostosowana do współczesności. Współczesny Project Management polega na strukturze poziomej - zamiast skupiać cały proces pod jednym dachem, wykorzystuje się zasoby różnych podmiotów, opracowuje się schematy blokowe dostaw, wyznacza czas realizacji, metody komunikacji i kontroli, oraz planuje integrację w końcowy wyrób. F-35? Od początku było wiadome, że to zaawansowany technologicznie produkt, integrujący nowoczesne i tajne technologie. Nikt ich nie da za friko, a zwłaszcza nie ujawni w kraju, gdzie agentura GRU działała jeszcze niedawno niemal jawnie. Ten samolot jest jak Rolls-Royce, który jak się zepsuje, jest naprawiany wyłącznie przez producenta. Jego posiadanie ma sens, gdyż daje przewagę nad każdym oponentem, który nie dysponuje jego odpowiednikiem, ale jest za drogi, aby być koniem roboczym lotnictwa. Tą rolę długo jeszcze długo pełnić samoloty generacji 4+. Ich producent robi problemy i nie chce się dogadać? Cóż, rozwody dlatego są drogie, że są tego warte. Perspektywa nawet pozbycia się z PSP F-16, o ile możemy z innym producentem wynegocjować lepszy kontrakt, który da oszczędności nie w skali czasowej do najbliższych wyborów, ale na lata eksploatacji samolotów, jest warta rozważenia. Że nie będziemy mieć stealth? Są inne metody - wyspecjalizowane maszyny WRE, plus duża ilość pocisków antyradiacyjnych i BVR dalekiego zasięgu, jak choćby Meteor. Wszystko da się zrobić, trzeba być jedynie otwartym na różne opcje, zamiast z uporem maniaka wisieć na klamce jednego dostawcy.

gnago
wtorek, 7 stycznia 2020, 17:59

To samo dotyczy Migów a suczki na bojowe BSle

Olo
piątek, 20 grudnia 2019, 13:05

skoro mamy tak dobre zaplecze to powinniśmy wejść, nawet licencyjnie, w UCAV zamiast f35. Konstrukcja, uzbrojenie, serwis, programowanie. Dla nas i na eksport do krajów EW. i samodzielnie rozwijać, rozwijać, rozwijać...

Paranoid
piątek, 20 grudnia 2019, 12:07

Jakie to niby mamy te zakłady? Z tych wymienionych to polskie to tylko Ponar, PGZ, WZL. Pod kątem technologicznym nie są nawet średniakami europejskimi. Z czym do ludzi. Widziałem trochę fabryk, też polską zbrojeniówkę. Teza o CNC to raczej od rzeczy jest. Dziedzina ma już dziesiątki lat, na zachodzie obsługę i programowania uczą w szkołach średnich, u nas dopiero na poziomie wyższym (tak było w moim przypadku). Polska ma jeden z niższych wskaźników automatyzacji i robotyzacji w Europie. To o czym Pan mówi to większość firm zagranicznych, które dostarczyły linie produkcyjne i procesy czy założyły biura projektowe w PL. Jeżeli zna Pan jakąś rzeczywistą technologię polską (WŁASNĄ, nie ludzi programujących CNC) potwierdzoną dostawami w dużej skali do LM, Boeinga, itp. to proszę się podzielić. Nawet w samochodówce ciężko znaleźć POLSKĄ (nie inwestora kt założył spółkę w PL) firmę która byłaby wysoko w poziomach dostaw (tiers) a co dopiero lotnictwie.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 18:57

Znaczy się nie będą chcieli zarobić , moce produkcyjne zajęte w stu procentach? No i czemu zapominamy o modernizacji ruskich maszyn Z suczek byłyby niezłe BSL o dużym zasięgu i udźwigu. A migi mozna spróbować modernizować z udziałem i producenta i polskich zakładów remontowych. Serwisują te maszyny od paru dekad a koszt modernizacji do najnowszej odmiany to ułamek zakupu nowych nielotów z efów. Czy ich silniki wytrzymują więcej niż 25 roboczogodzin? Jesli nie to przynajmniej tu zdałaby się jakaś implementacji produkcji kluczowych części

SOWA
piątek, 20 grudnia 2019, 14:31

Dlatego musimy naciskać na offset bo brak inwestycji i programów stymulujących rozwój nowych technologii powoduje, że jesteśmy na szarym końcu w poziomie robotyzacji i nakładów na badania naukowe. F-35 to najnowocześniejszy samolot na świecie. Dobry dla takiej Holandii, Belgii (brak zagrożeń) lub takich państw jak Izrael lub Wielka Brytania gdzie oba kraje dysponując silnym lotnictwem nie muszą się martwić stratą kilku samolotów. F-35 dla tych dwóch ostatnich państw to doskonałe uzupełnienie dla posiadanej floty. Niestety w przypadku Polski F-35 to słaby wybór. Gdybyśmy posiadali przynajmniej 80 F-16 (pod warunkiem serwisowania w kraju) to można byłoby rozważyć zakup tych maszyn. Obecnie kupując F-35 nie otrzymujemy offsetu i cofamy się w zakresie serwisowania maszyn jeszcze bardziej niż w przypadku F-16. Czy może być jeszcze gorzej? Może gdy nasz rząd zgodzi się na ulkowanie offsetu w amerykańskich zakładach np. takim Mielcu. Wówczas Amerykanie otworzą nowe kompetencje rakietowe i w ciągu kilku lat zaorają Mesko. Pozostaniemy bez własnych zakładów bez technologii i kadry. Będziemy mieli za to montownię broni którą właściciel zabierze w 5 minut na plecy i podziękuje za współpracę.

clash
piątek, 20 grudnia 2019, 18:18

Od edukacji powinnismy zaczac a nie od offsetu . Brac te F35 a ten milliard to na edukacje -prawdziwa edukacje przeznaczyc .

SOWA
piątek, 20 grudnia 2019, 23:23

Jak na razie wyedukowani specjaliści wyjeżdżają z Polski bo nie ma dla nich miejsc pracy. Znam kilku inżynierów od projektantów statków, informatyków pracujących w Emiratach po specjalistów z zakresu robotyki. Nawet jeśli znaleźliby dobrze płatną pracę w Polsce to jako serwisanci lub pracownicy uczestniczący w mało ambitnych projektach. To offset otworzył w Finlandii możliwość tworzenia zaawansowanych technologicznie produktów. Ba zapoznajcie się jakie technologie otrzymają Czesi po zakupieniu w Izraelu radarów.

Gnom
piątek, 10 stycznia 2020, 09:19

Spora część wyedukowana w uczelniach państwowych na studiach dziennych - zatem na koszt podatnik, czyli mój. Dlaczego kto inny ma korzystać za darmo (nie płacił za selekcje i szkolenie) z mojej inwestycji? I tu leży problem - ani MON ani rządu to specjalnie nie obchodzi.

Pan Rakietowy
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:15

Dla narodu jest propaganda typu "Silni zwarci gotowi" czy "wchodzimy elitarnego światowej klubu". Jak jest naprawdę: kto zyskuje, kto jest bez szans, co jest grane - dowiemy się nie daj Boże szybciej gdyby wybuchła, lub daj Boże za 50-70 lat, ze wspomnień i ujawnionych dokumentów. Rydz-Śmigły wbrew ówczesnej własnej i rządowej narracji, świetnie wiedział, że obronić się przed Niemcami nie mamy żadnych szans. I Wiedział, że myśl o pomocy sojuszniczej to ułuda... Niczego nie zmieniało, że były nowoczesne Łosie (kosztownym wysiłkiem poza priorytetem) czy oceaniczne OP Orzeł, Sęp i mega niszczyciele Grom, Błyskawica (faktycznie nie przyczyniły się do obrony RP a kosmiczny koszt obu niszczycieli był porównywalny z ceną 1500 działek typu bofors). Wtedy nie umieliśmy gospodarować jak biedny powinien i dziś nie potrafimy

Pan Piotruś
piątek, 20 grudnia 2019, 12:19

Planowanie po polsku, Łosie bez myśliwców nie mogły zrobić Niemcom nic, myśliwce bez Łosi nie mogły zrobić Niemcom nic, a prosiło się, żeby niemieckim bazom logistycznym panzerwaffe zrobić coś, co by ich zatrzymało, a generał Kutrzeba, z Armiami Poznań, Łódź i Pomorze zrobiłby resztę. Co F-16 bez F-35 może zrobić rosyjskim A2/AD, a przez to spowolnić lub nawet zatrzymać rosyjskie czołgi. I F-16 i F-35 to raczej samoloty uderzeniowe, a nie do walki powietrznej, od tego są F-22, Amerykanie są bardzo chętni, chcą się spróbować z Rosjanami, w USA są też bardzo chętni inżynierowie gotowi wrócić do Ojczyzny by szkolić młode kadry w F-35, ja rozumiem Polska jest ambitna nie będzie serwisować F-16, kiedy powinna F-35. Drodzy rodacy najważniejsze między sojusznikami jest zaufanie, a te trzeba zdobyć, we wszystkich wymiarach.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 19:06

NO na zaufanie trzeba zasłużyć . A jankesi się zasłużyli Jałta i przejęciem przemysłu lotniczego. Pochwalą się sojusznicy ile to Mielec wypuścił Bryz ? Albo czy wypuścił choć jednego dromadera ? Jak to jest od pozycji największego producenta agrolotnictwa na świecie do ZERA . Bo wieści słychać że producent nie dostarcza części zapasowych . A oficjalnie w ofercie stoi

Napoleon
piątek, 20 grudnia 2019, 11:00

Kolega powinien doczytać trochę z historii, bo braki są ogromne. Nasze lotnictwo spisało się bardzo dobrze w kampani wrześniowej i osiągneliśmy więcej niż zakładano. Powtarzasz nieprawdziwe tezy rozprzestrzeniane przez szkodników i pseudohistoryków. Nie stać nas na liczne lotnictwo, ale jakościowo musi dobre. Wojna i technologia się zmieniła, ale nawet wtedy czas grał na naszą korzyść. Obecnie nasze F-16 uzbrojone w JASSM są w stanie zatrzymać przerzut całej armii. Zyskać czas do zorganizowania obrony i dać szansę sojusznikom do przyjścia z pomocą. Zniszczenie kilku mostów kolejowych i drogowych, a potencjalny adwersarz po dojechaniu do naszych granic zacznie mieć problem z czołgami, a zaklinanie możliwości kilkudziesięcioletnich czołgów jest w obiektywnych okolicznościach śmieszne. Co do MW to ta w okresie międzywojennym spisała się świetnie. Zabezpieczała nasze transporty morskie i w cale nie było oczywiste, że bez niej ładunki by do nas dochodziły.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 19:16

Myślenie życzeniowe typu silni zwarci i gotowi . Po jednym wylocie nie będą nawet gdzie miały lądować. A czy dysponujemy możliwości do tankowania aby dolecieć na sojusznicze lotniska. A i to przy założeniu ataku z naszej strony . Bo tak to nasza nawet z patriotami żałosna obrona rakietowa wytrzyma jedynie do wystrzelenia rakiet i nawet nie zdąży uzupełnić rakiet. Czas życia tych baterii kwadrans. Zamiast tego nielota o faktycznej ciągłej wartości bojowej na poziomie myśliwca TIE - modelu korporacji Walta Disneya. Zafundować sobie porządną wielopiętrową obronę plot zdolną do wysłania w jednej salwie te minimum 500 rakiet . Nie zapomijmy o bateriach urz. wiązki elektromagnetycznej przy granicy z Północą i Zachodem . Typu DEW HPM etc. Czemu Finlandia utrzymuje baterie plot dużego kalibru ? A nam jak zwykle się nie opłaca

Ułan
piątek, 20 grudnia 2019, 02:06

4 mld za f35 to jakieś 0.6 % naszego pkb. Sporo ale to skok generacyjny. Nie dramatyzowalbym mamy też wojska USA na terenie RP. Trochę w formie zakladnika właśnie nauczeni historią.

gosc
piątek, 20 grudnia 2019, 16:58

kon madrzejszy od ciebie.

SOWA
piątek, 20 grudnia 2019, 14:44

Niestety za PRL MON potrafił liczyć pieniądze po zakupie kilkunastu MiG-29, mimo pozytywnych ocen stwierdzono, że maszyna jest za droga i nie oferuje aż tak dużo w porównaniu to tego co już mamy. Liczy się zawsze koszt i efekt. Samolot bojowy jest tylko jednym z elementów systemu obrony powietrznej kraju bez niego nawet najlepszy myśliwiec z najlepszym pilotem jest niewiele wart. Tym bardziej kiedy samolot czeka na serwis lub przyjazd zagranicznej ekipy. W niektórych przypadkach czas oczekiwania może trwać miesiące.

Olo
piątek, 20 grudnia 2019, 13:07

chyba pomyliłeś kto jest tym zakładnikiem i dla kogo...

Ułan
piątek, 20 grudnia 2019, 16:26

Ty chyba pomyliłeś USA z Rosją. Popatrz na ich 'zakładników': Japonia, Korea Południowa, kiedyś zachodnie Niemcy.

ThinQ
piątek, 20 grudnia 2019, 11:04

Obce wojska na terytorium RP a ty się cieszysz? Finansowanie obcej armii swoja zzaniedbując. Tak wygląda i budowa suwerenności i niepodległości? To patrz bo już przegraliśmy dzięki takim mądrym i światłym umysłom

Ułan
piątek, 20 grudnia 2019, 16:33

Nie wiem czego nie rozumiesz. Więc zacznę od początku. Wojska USA na miejscu są potrzebne w przypadku próby 'deeskalacyjnego' uderzenia jądrowego, lub nawet konwencjonalnego. Opłaty nie są wielkie a sprzęt kupujemy z USA bo ciężko dostać np inny myśliwiec 5 gen zintegrowany z Himars i łamiący A2AD. Sojusze są ok szczególnie z największą i najbardziej zaawansowaną armią świata. Nakłady na naszą Armię są rekordowe wiadomo, że jeszcze sporo do zrobienia ale jest wyraźnie lepiej.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 19:20

Siejesz propagandą . Jak na razie to przecieki o uderzeniach mamy jedynie ze strony USA, a dokładniej ichniejszych "naukofcuf". Uderzenie jądrowe na jakikolwiek kawałek Polski oznacza skażenie Rosji i dlatego zawsze będzie stanowiła ostateczność. A konwencjonalnie to tradycyjnie czapki ruskim starczą przy dzisiejszej armii i skali naszych jankeskich batalionów

jurgen
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:56

LM to kanciarze, i tak wyrąbaliby nas na offsecie jak przy F-16, tylko teraz byśmy za to zapłacili extra 1 mld dolców

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 09:42

"Wyrąbać" na offsecie można tylko niekompetentnych i naiwnych durni. Od 2003 r udowadniamy wszystkim poprzez zawierane kontrakty zbrojeniowe, że można nas za takowych uważać. Niegłupi Szwajcarzy z punktu określili twardo wartość offsetu w programie pozyskania nowego samolotu wielozadaniowego na 100% ceny kontraktu, a teraz raczej myślą o ... 120%. I żaden ze startujących oferentów NIE dziwi się i nie rezygnuje. Ciekawe dlaczego ...

ZZZZ
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:22

Dlaczego zrezygnowaliśmy z offsetu w przypadku F35? Z tego samego powodu co w przypadku zakupu systemu Patriot. Zrezygnowaliśmy z technologii produkcji efektora oraz technologii produkcji nowoczesnych radarów bo ... tak będzie taniej. Bo za offset trzeba zapłacić. Za dwie baterie systemu Patriot zapłaciliśmy 16 mld zł. Z offsetem byłoby drożej, znacznie drożej. A my jako kraj mamy inne potrzeby. Trzeba sypnąć miliardy na propagandę TVPiS. Trzeba sypnąć na nieefektywny w kontekście przyrostu naturalnego program 500+. I tak dalej.

a
czwartek, 2 stycznia 2020, 00:07

Mniej więcej się zgadzam, ale Polska ma lepsze radary niż Amerykanie. I powinna lepiej je wykorzystywać.

sobota, 21 grudnia 2019, 13:28

prawieanonim
sobota, 21 grudnia 2019, 13:28

Dlatego że szwajcarski przemysł jest w stanie wchłonąć zaawansowane technologie a polski przemysł jest w stanie wchłonąć sieci handlowe. Tam za oceanem nie są w ciemię bici i potrafią ocenić kto i na ile jest w stanie poradzić sobie z offsetem dlatego nie ma się co dziwić że Polska dostaje tyle a zaawansowany technologicznie kraj 10 razy tyle. Na chwilę obecną możemy jedynie być użytkownikami sprzętu. Tyle dobrze że mamy do niego dostęp i praktycznie wszystko możemy kupić.

PRS
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:43

Bardzo dobry komentarz Pana Gts. Zacytuję: czwartek, 19 grudnia 2019, 01:41 ,,Ten wniosek się nie nasuwa. Dla ludzi obeznanych z tematem jest on oczywisty. I mimo niekwestionowanych zalet dotyczących możliwości F-35 (najbardziej w kwestii sensoryczności i sieciowości) zakup F-35 jest odradzany ze względu na koszty utrzymania. W dodatku są to koszty stałe. Nie da się ich wyeliminować, choćby w części. Tego samolotu się nie kanibalizuje ani nie drutuje." Bardzo dobry artykuł. Jeden z lepszych jakie odtatnio ukazały się na D24 ,, My te szanse pogrzebaliśmy jeszcze w 2008 roku, kiedy Polska otrzymała propozycję przystąpienia do niego w charakterze obserwatora, ale ta propozycja została odrzucona. W przeciwnym przypadku nasza pozycja negocjacyjna byłaby o wiele silniejsza.” Nasza pozycja była by silniejsza gdybyśmy zaraz po podpisaniu umowy na F-16 rozpoczęli procedurę pozyskania Jas-39. Nawet w takiej formie jak zrobiły to Czechy i Węgrzy. Nadal zresztą możemy to zrobić. Chodzi mi o 24 szt. - połowa do obrony południa Polski, połowa w ramach ,,samolotów morskich". ,,Sytuacja, w której informacja o stanie części polskich samolotów trafia do Stanów Zjednoczonych i tamtejszy system decyduje o tym czego potrzebują polskie samoloty i bazy wydaje się jednak niepokojąca. Trzeba zadać pytanie: czy nie stawia to Polski w roli podmiotu, który wyłącznie użytkuje myśliwce, a wszystkie związane z nimi zabiegi serwisowe i inne, są pozostawione w rękach sojusznika? Jaka w tej sytuacji będzie polska decyzyjność jeśli chodzi o te samoloty i jaka niezależność?" Tutaj powinno być istotne sprostowanie. Nie chodzi o to, że ,,informacja" trafia do USA, czy ,,system" decyduje. Istotnym jest że ,,informacja" trafia bezpośrednio do ,,centrali" LM i to LM decyduje o WSZYSTKICH aspektach wykorzystania i użycia tego samolotu. Nie tyczy się to tylko Polski jako swoistego pariasa ale także US AF, US MC i US Navy. Tak zostały sformułowane i podpisane w przeszłości umowy między (ogólnie) Pentagonem a Koncernem. Teraz gabinet obecnego Prezydenta i urzędnicy Pentagonu chcą to jakoś zmienić ale nie wiedzą jak to ,,ugryźć" pod względem prawnym. Bo jak to mają ogromne, rozbudowane bazy z rozbudowanym technicznym personelem ,,lądowym" który NIC nie może zrobić w ramach serwisowania (nawet nie naprawy) Bardzo ważną kwestią jest to, że samoloty (bardziej typowe myśliwce niż wielozadaniowe) potrzebujemy ,,na wczoraj". Data dostarczenia F-35 to wielka niewiadoma. Ale data osiągnięcia CR przez pierwszą eskadrę to są odległe lata oraz milionowe nakłady.

Ciekawy
piątek, 20 grudnia 2019, 08:52

Czyli po zakupie F-16 mielibyśmy negocjować zakup gorszego od niego samolotu? Ciekaw jestem po co?

BUBA
piątek, 20 grudnia 2019, 09:27

Po to by dysponować pociskami manewrującymi KEP-350D Taurus od 2006 roku, czyli już prawie 14 lat temu, a obecnie MBDA Meteor. Ponieważ MBDA Meteor ma znacznie większy zasięg niż AIM-120 C-5 i AIM-120 C-7 to by go skutecznie naprowadzać na cele radiolokator Gripena Raven musi mieć znacznie większe możliwości przestrzenne niż AN/APG-68(V)9 w F-16 Block 52 Polski. Podobnie zmodernizowane Gripeny C/D do przenoszenia MBDA Mereor........................................................... ........................................................................................................................................................................ "Richard H. Edwards poinformował, że wysokiej rangi polskiej delegacji (nie można wykluczyć, że na poziomie ministerialnym) zademonstrowano na poligonie w Arizonie scenariusz, w którym patrolujący F-35 wystąpił w roli samolotu wczesnego ostrzegania. Wykrył on z odległości 400 mil odpalenie pocisku rakietowego, przekazał automatycznie informacje do systemy przeciwrakietowego oraz do systemu niszczącego w postaci baterii HIMARS. Co uruchomiło kontrakcje. Można przypuszczać, że demonstracja ta w decydujący sposób wpłynęła na decyzje zakupowe obecnego kierownictwa MON, biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi min. Błaszczaka." .......................................................................................................................................................................... Warto przeczytać: "Polskie plany Lockheed Martina"................................................................................ .......................................................................................................................................................................... "Prezes Edwards (L.M.) nie był też w stanie ocenić ile Polska będzie musiała przeznaczyć na przystosowanie typowej bazy lotniczej do operacji F-35. Ujawnił, że każdy kraj zamawiający F-35 ma swoje standardy. Na przykład Australia przygotowała wszystko od nowa i jej nakłady sięgną miliardów dolarów. Inne – jak W. Brytania, będą modyfikowały istniejące już bazy dostosowane obecnie do operacji Eurofighterów Typhoon."................................................................................... .................................................................................................................................................................. "Jeżeli będzie jakikolwiek offset to offsetobiorca będzie Lockheed Martin PAL Mielec "Amerykanie ujawnili, że rozmawiają z polskim rządem i PGZ na temat wspólnych inwestycji w uruchomienie w Mielcu nowych zdolności wytwórczych, m.in. na polu techniki rakietowej"................................... .................................................................................................................................................................. Oczywiście rząd będzie głosił sukces offsetu bo to polska fabryka................................................. .................................................................................................................................................................. Krótko mówiąc politycy wygaszaj Wojskowe zakłady lotnicze podając jedynie im nikłą kroplówkę remontową ALE ŻADNYCH NOWYCH TECHNOLOGII........................................................................ ................................................................................................................................................................. Czytając komentarze poniżej o radości z braku offsetu jestem przekonany że zmierzamy po równi pochyłej do zaorania samych siebie, bo offset ma służyć odpracowaniu tego co się wydało na zakup. I dobry offset REKOMPENSUJE zakup F-35............................................................................. .................................................................................................................................................................. Offset nie musi dotyczyć F-35, może dotyczyć F-16 dla WZL Bydgoszcz.........................................

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 16:50

No to obalamy mity BUBY:) Gripen C nie był zintegrowany z Taurusem , jedynie prowadzono testy. Radar Raven nie istniał jak kupowano F-16 a PS-05 był sporo gorszy od APG-68v9:) Obecnie Raven ustepuje chocby An/APG-83SABR z F-16V Zasieg pocisku meteor jest określany na 150km+ czyli jest porównywalny AIM 120D. Gripen nawet w najnowszej wersji est ledwo na poziomie naszych jastrzebi, ma nieco lepszy radar a gorsze mozliwosci uderzeniowe . Koszt infrastruktury pod F-35 w Belgii wyniósł 320mln usd

BUBA
sobota, 21 grudnia 2019, 15:35

Cytowałem konkretne źródła o integracji Gripena z KEPD Taurus. Ty nie cytujesz nic. Zmodernizowany PS-05 naprowadza Meteora, więc musi widzieć obiekt znacznie dalej niż zasięg pocisku. Zasięg AIM-120D określany jest jako krótszy od MBDA Meteor ze względu na użyty napęd - silnik impulsowy a nie strumieniowy. ............................................................................................................................................ Nasze MiGi-29 9.12 z Mińska Mazowieckiego przechwytywały przed modernizacją F-16 Block 52 z odległości ponad 100 km..................................................................... ........................................................................................................................................... Koszt infrastruktury pod F-35 w Belgii wyniósł 320mln usd - Przedstawiciel L.M nie wie co mówi bo nie konsultował się z Davienem........................................................

sobota, 21 grudnia 2019, 19:13

Olo
piątek, 20 grudnia 2019, 13:15

bez jaj. Każdy samolot, także f35 to tylko składanka różnych podsystemów. tak samo jak dron. Jeśli zapakujesz sensorykę zf3t do drona to masz UCAV. I nad tym pracują Amerykanie m.inn. w programie Gremlins. Ale takich programów teraz jest bez liku, w Stanach, Anglii czy Australii. Wszyscy chcieliby oszczędzić m.in . na kosztach osobowych lotnictwa a zyskć na funkcjonalności.

mobilny
piątek, 20 grudnia 2019, 11:49

Dobrze prawisz! Ale i tak nie zrozumieją

Ciekawy
piątek, 20 grudnia 2019, 10:52

Bzdury

ThinQ
piątek, 20 grudnia 2019, 08:07

A ja dodam coś od siebie. Gdybyśmy swego czasu wybrali Gripena to nie bylibyśmy w punkcie wyjścia czyli tam gdzie obecnie sie znajdujemy a przypomnę że Saab to nie tylko Gripen. Nie byłoby problemu pt "Mig29&Su22". Pieniądze poszłyby na coś innego np. Narew tak bardzo potrzebną

czwartek, 2 stycznia 2020, 00:19

Całkowicie się zgadzam. I jeszcze montowalibyśmy Gripeny w Polsce.

MPL
piątek, 20 grudnia 2019, 00:24

Pewnie niewiele osób wie ale pierwsze sygnały o możliwości przystąpienia do programu F-35 w charakterze obserwatora Siły Powietrzne otrzymały w 2004 roku. Wstępna propozycja została skutecznie zignorowana przez decydentów(a) na ŻiW 203/105.

Wojmił
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:41

Jeśli rezygnacja z offsetu oszczędziłaby nam 1 mld USD kosztów to jestem za.... bo my nie potrafimy wykorzystać offsetu to lepiej.... najważniejszy byłby offset na Wisłę do Patriota (chodzi o chemię napędów rakiet, systemy naprowadzania i kierowania) ale ten już wiadomo, że będzie kiepski... więc może to lepiej aby zrezygnować z offsetu... Zresztą patrząc na naszych polityków i urzędników i ich nieudolność to naprawdę najlepiej jakby mieli jak najmniej do zrobienia w sprawie... po prostu kupić i dać żołnierzom aby sprawne były...

Jarek
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:27

Tempo i niecelność decyzji podejmowanych w rządzie,również poprzednim,w sprawie uzbrojenia wskazuje chyba na to że gdzieś nad naszymi głowami powstała jakaś decyzja,doktryna między supermocarstwami,że na naszym terenie nie może być dobrego,licznego i nowocześnie uzbrojonego wojska. Wszystko grzęznie w jakimś politycznym mule.

Rz
piątek, 20 grudnia 2019, 11:09

Mam podobne odczucie. Polska w środku europy z silną OPL i pociskami ofensywnymi z zasięgiem 400KM to problem nie tylko dla naszych wrogów ale i sojuszników. Coś jest na rzeczy.

Ocet
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:26

Mam super pomysł na offset Sprzedam za dychę

dywersant
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:19

Olać te F35 na które nas tak na poważnie nie stać, wziąć 3 eskadry wielozadaniowców i z ramienia producenta poprzez offset wkręcić się w projekt nowej maszyny tak żeby za 10 lat samemu móc je produkować jak np. włosi F35. Jak od 3 lat monotonnie powtarzam brać nowego Gripena, tak powtarzać będę. Ci decydenci w ogóle nie używają chyba mózgu, a podobno kombinowanie to nasza narodowa specjalność.

Ciekawy
piątek, 20 grudnia 2019, 08:53

Czyli wziąć samolot gorszy od już posiadanych F-16?

CdM
piątek, 20 grudnia 2019, 11:07

Pomijając już kwestię ile prawdy w tej gorszości - to co w tym dziwnego, jeśli współczynnik koszt/efekt byłby lepszy? Mało to przykładów na świecie, że ogranicza się zamówienia maszyn lepszych i kupuje gorsze, prostsze, ale za to znacznie tańsze? Oczywiście, chodzi o koszty łączne, tj z eksploatacją w całym cyklu życia.

a
czwartek, 2 stycznia 2020, 00:22

Gripenów można kupić więcej niż F-16 i mają bodaj najniższy z nowoczesnych samolotów koszt eksploatacji i godziny lotu. Więc ekonomicznie się opłaca, jest większa siła uderzeniowa/obronna przy tych samych kosztach. Plus Gripen nie jest zależny od lotnisk (do zbombardowania).

Przypadkowy przechodzień
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:38

Polska dzięki tym samolotom zyska zdolności odwetowe, których Rosja się na serio boi.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 08:40

Aż się zdefekowała że strachu i armie pancerne przerzuciła za Ural. Wyobraź sobie panie przypadkowy gorący konflikt o średniej intensywności i przylatujacego do Polski serwisanta LM :-)

piątek, 20 grudnia 2019, 09:54

co

zbibi
czwartek, 19 grudnia 2019, 23:36

ty tak na poważnie?

sff
piątek, 20 grudnia 2019, 13:18

bo takie właśnie są realia, orle

Mauser
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:34

Z jednej strony tak z drugiej nie, najwyraźniej politycy rozumią że prawdopodobnie mogą mieć szpiega, który to by mógł wynieść dość ważne dokumenty offestowi, gotowy produkt nie jest niczym nowym, ale szkoda że nie dowiemy technologi, ale gdy wróg u bram uważam że to zrozumiałe

Bebok
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:37

Kupcie wiecej F16.............

Mateusz Miroś
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:24

F 35 to droga zabawka o słabych możliwościach. Nędzna szybkość i pułap lotu. Lepiej remontować Mig 29 które są znacznie szybsze. A poza tym chore jest marnowanie kasy na samoloty kiedy Polacy cierpią biedę. Lepiej dać to kasę ludziom jako pomoc socjalną. Ile zapomóg i zasiłków można by z tego sfinansować?

pdrbosw
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:27

Rosjanom taka pomoc by się przydała. O Polskę się nie martw.

figofago
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:13

Rozmawiałeś z Putinem? Pogadaj, jak go przekonasz to daj znać.

Dyrektor Psychiatryka
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:08

Chore to jest zabieranie tym co pracują i rozdawanie nierobom

Mateusz Miroś
piątek, 20 grudnia 2019, 00:52

Nie wielu jest takich co nie pracują z lenistwa. Wielu jest chorych psychicznie, fizycznie którzy nie mogą pracować. Masa ludzi pracuje a nie jest w stanie godnie żyć. Polska jest biedna a politycy wydają kasę na samoloty. Lepiej dać pieniądze człowiekowi i żyć w pokoju niż brać w chorym wyścigu zbrojeń

gegroza
piątek, 20 grudnia 2019, 19:24

Większość jest właśnie leniwych

Chris
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:23

Brawo Janusz. Po co kupować samolot, który już sama obecnością przegania te twoje migi jak można 1000 razy dać każdemu Januszowi zalać swojego 20letniego passata w dieslu.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 20:27

Sama obecnością to santa klaus prezenty rozdaje. A nielot o czasokresie międzyremontowym silnika 25 roboczogodzin tego nie zapewnia Fiutin angliczański zna i raporty Kongresu na biurko mu docierają

KierowcaBombowca
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:15

Moze i fachowcem lotnictwa nie jestes, ale masz calkowita racje...

Qwerty
czwartek, 19 grudnia 2019, 17:21

Skonczmy z tą megalomania poprostu nie stać nas na F35 nie potrafimy wykorzystać zdolności naszych F16, wydamy ok 20 mld zł na F35 blokując tym samym środki na inne programy jeśli już to dokupić F16V jedną eskadre. Resztę środków z F35 przeznaczyć na inne programy modernizacyjne. Wysłaliśmy 16 mld zł do USA za 2 baterie Patriotów co wydrenowalo budżet MONu na lata i teraz IU udaje że coś kupuje prowadząc niekończące się dialogi techniczne. Jak mamy ograniczone środki to wydajmy je maksymalnie efektywnie a nie efektownie.

Strzelec
piątek, 20 grudnia 2019, 08:29

Dwie baterie patriotów i dlatego MON zamówił 73 jelcze pod wyrzutnie? A teraz jeszcze do transportu rakiet? Zakualizuj dane bo trochę się zasiedziales

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 09:51

MON zamówił 73 pojazdy rożnego przeznaczenia na potrzeby realizacji I etapu Wisły. Podwozi pod wyrzutnie będzie ok 20(bojowe i szkolne).

Łukasz M.
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:26

F-16V jest droższy od F-35, a poza tym trzeba na niego czekać lata (kolejka się ustawiła do tego nowego F-16). Ty chcesz totalnie zablokować finanse Polski. Nie masz pojęcia o temacie, a się wypowiadasz.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 08:43

W którym momencie jest droższy ? W tym że Belgia kupiła F35 z pakietem "golec" a Słowacja z "Full" czy może w tym że już Belgowie płaczą że przez wyższe koszty infrastruktury nie będzie nowych okrętów w planowanym terminie.

Mój nick
piątek, 20 grudnia 2019, 01:18

Popieram.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 00:22

Poczytaj o kosztach "około" F35 a nie o cenie "od skrzydła"

Kiks
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:06

Czego Wy spodziewaliście się po Błaszczaku? Ale sukces odtrąbi :D

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 08:44

I ile fotek będzie, a flesze grzeją najlepiej

Kawalsky PIS
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:01

Jeżeli w trakcie działań wojennych Amerykanie uznają, ze względów strategicznych wyłączyć część F35 przy użyciu jakiegoś patcha lub kodu źródłowego to taki sojusznik będzie na łasce i niełasce USA. Jeżeli każdy kraj na świecie kupiłby F35 i inny sprzęt z USA to nie byłoby już wojen ( bez pozwolenia USA). To samo dotyczy patriotów, Himarsów itp. Załóżmy, że w ciągu najbliższych 30 lat w Rosji dojdzie do wojny domowej podobnej do Syrii i załóżmy, że podobnie jak czerwoni w latach 20 u.w. jedna ze stron zaatakuje również Polskę. Co w przypadku pokonania takiego przeciwnika i możliwości zajęcia Moskwy? Amerykanie dogadują się z drugą stroną Rosyjskiej sceny politycznej i w zamian za wsparcie przeciwko Chinom i udostępnienie baz na Kamczatce wyłączą nam sprzęt wojskowy i poprą naszego przeciwnika?

LMed
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:04

No tak wszystko w sieci , oprogramowanie zintegrowane, pstryk i czarne ekrany tylko. Ehhhh...

Informatyk
piątek, 20 grudnia 2019, 08:14

Wierz lub nie ale mniej więcej tak to by wyglądało

ThinQ
czwartek, 19 grudnia 2019, 15:42

Jak się nie posiada OPL to się nie kupuje drogich zabawek. NAJPIERW OPL potem zabawki od wujka. To tak w skrócie. Beka z fantastów, miłoścników lub propagandzistów i ich bajdurzeń o offsecie do zakupionych F-35 a najlepsi byli ci co tam o zajęciu miejsca Turcji pisywali poematy. Przy F-16 było słabo i wiadomym że przy F-35 będzie ZERO- NIC. W każdym rodzaju SZ mamy dramat. Nie kupuje się drogiej Wisły w sensie Patriot która będzie kiedyś bo jeszcze jej nie ma! Kupuje się coś co już jest. Gdzie Narew? Też skopią jak Wisłę? Śmiejecie się z Pilicy? Ona jest jaka jest ale JEST! Wisły nie ma. Narwi nie ma. Nie kupuje się super tanich F-35 które wyjdą mega drogo suma sumarów bo nie mamy OPL! Nie wiem czy rozumiecie ale mam nadzieję że tak. Pieniądze wydaje się racjonalnie zgodnie z tym co podpowiada logika a tu logiki żadnej nie widzę bo pieniądze te po dokupieniu choćby eskadry F-16 wydać można właśnie na OPL choćby Narew! Leopardy nie zmodernizowane. Sorry ale T-72b3 jest już dla nich przeciwnik i nie ma zmiłuj się. T-72m/PT-91 należy zmodernizować również bo nowych MBT nie będzie dłuuuugo! Gdzie amunicja do nich tzn coś więcej niż kapiszony! BWP. Dramat. BWP 1 należy zastąpić a najtaniej i najszybciej będzie wprowadzić Borsuka bo i tak jest lata świetlne przed BWP1 a tu co? Defetyzm na 100%. CV, Puma sruma itp bzdety Wprowadzenie innego BWP oddali datę wprowadzenia do linii i zwiększy koszta ale co tam nie? Stać. Zabierzem sławetne 500+ i se kupim nie? Że 50 szt/rocznie? MON na tyle stać. Trzeba Wisłę sfinansować która kiedyś będzie spoko jest czas wojna odwołana. Zmodernizujmy tak BWP1 by dały większą szansę na cokolwiek a i tak lepsze to niż paka Jelcza czy nie? Rosomak? Zły? Gdzie ppk? Hitffisty zamienić na zssw30! O jasssne, ponad 1000 spike potrzebowalibyśmy na raz załadować a gdzie zapas? A jaki tego koszt? Eh jo Będą mieszać Rośki. Himars. Fajno ale mało tego bez odpowiedniej amunicji i offset wiadomo jak to przy zakupach u wujka, potwierdza to powiedzenie że z rodziną najlepiej na zdjęciach. Dlatego nie dla F-35! Oprogramowanie tego coś szpieguje użytkownika! Kupujecie bajki że nie? Serio? Podsumowując; Wszystko co wujek nam sprzedaje jest drogie, bez offsetu w ilościach niewielkich i pod kontrolą wujka. Nie jestem ruskim trollem to idzie sprawdzić panowie co nie wygodne dla siebie tematy agentów sobie wyszukują. OPL buduje się od dołu. Mamy Pilicę, skupmy się na Narwii a zakupmy Patriota w starszej już istniejącej konfiguracji albo jeszcze lepiej SAMP/T i spolonizujmy to w jak największym stopniu. Potem myślmy o samolotach wielozadaniowych V a nawet 6 czy VII generacji, przecież pierwsze co do lotnictwo sojuszników nas wspomoże a to oznacza że to nie jest największa bolaczka SZ RP! Nie w chwili tak wielkich zaniedbań- potrzeb. Rozbudujmy wojska lądowe bo tam braki są największe. Zróbmy coś z Leo i teciakami a dopiero potem myślmy o nowych MBT! Wprowadzmy Borsuka jak najszybciej choćby te 50 sztuk rocznie ale modernizujmy BWP1. Więcej ppk do linii! Najlepiej takiego którego produkcję mamy w kraju! Armia jest zbyt niewielka a już na pewno rezerwy leżą i kwiczą. OT? I owszem. krzyk rozpaczy po zaniedbaniu rezerw a i taniej niż armia zawodowa nie? Słusznie jednak ją powołali to na PLUS. Nad MW nie będę się pastwił. Wymaga najwięcej nakładów finansowych. Powinno zmienić się jej strukturę. Postawić na wojska obrony wybrzeża a nie wydawać kasę na uziemionych marynarzy i bajdurzyć o łódkach dla nich a takowych nie będzie jeszcze dłuuuugo. A gdzie ci co o Tomahawkach w TV mówili? Amerykanie nam nie sprzedadza pocisków manewrujących NIGDY! Polityka. A powiem więcej i F-35 mieć raczej nie będziemy. Wesołych Świąt życzę wszystkim

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 09:17

4 tyś Spików dla ZSSW30, nielichy zakup.

Pjoter
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:20

Święte słowa a co do MW to oprócz art.na brzegu postawił bym na szybkie kutry rakietowe ilość? Nie mnie o tym ale to wstyd cały świat kupuje u nas jachty pelnomorskie a my nie potrafimy kutra wybudować w stoczni pgz już pisałem kiedyś nie potrafimy róbmy jak chinole w internecie pełno planów takich konstrukcji

Marek
piątek, 20 grudnia 2019, 10:56

Następny geniusz od bezużytecznych kutrów rakietowych, które w każdym cywilizowanym kraju idą na żyletki?

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 09:59

Kolejny znawca mar. wojennej. Zapewne z Podlasia, czy innych Bieszczad. Wszyscy na świecie odchodzą od małych nosicieli pocisków p.okrętowych pozbawionych zdolnosci do obr. powietrznej, a ten "ekspert" każe takie jednostki budować. Pomyśleć, ze to kiedy był portal branżowy ...

niedziela, 22 grudnia 2019, 20:39

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 20:33

A kto tytanie taktyki każe wysyłać je pojedynczo takie stadami chodzą a pośród nich jeden dwie sztuki bez rakiet woda woda czy brzeg ale w sumie z systemami plot z ilością rakiet te 32 szt. I na każdym nawet ten wróbel połączone sieciocentrycznie. I przeciwnik będzie musiał wyprztykać się bardziej niz na porządnyw g ciebie niszczyciel

Pjoter
piątek, 20 grudnia 2019, 13:40

Hamina.Ambasador MKIII.Skjold.Typ022/Chiny tak poszły na żyletki znawco pewnie z pomorza

NOC
piątek, 20 grudnia 2019, 11:12

A co wiecej nam potrzeba na to bajoro to zrezygnować wogole z okretow ile w koncu tego naszego morza mamy

Marek
piątek, 20 grudnia 2019, 10:57

Też zauważyłeś że ręce załamać można jak się na portalu militarnym takie bzdury czyta?

MWK
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:27

AGM-158(A/B) które USA nam sprzedały to pociski manewrujace.

DSA
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:00

Zgadza się - to jedna z nielicznych, obok NSM, bardzo dobrych decyzji MON w kwestiach zakupu broni.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 08:46

Zwolnij konie Attylo, bez zgody pana naszego jedynego nie walniesz tym jassmem w Moskwę

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 16:54

A ten znowu bajki opowiada:0 Zanotuj sobie panei Covax e możemy jak to piszesz walnać tym JASSM-em nawet w Waszyngton i Stany tego nei moga zablokowac:)

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 21:21

Panie Davien: bym się kawa udusił, przedni żart

ThinQ
piątek, 20 grudnia 2019, 08:09

No świetna z tymże jest tego mało a różnica między JASSM a Tomahawk jest wyraźna. Świetna zaprawdę

piątek, 20 grudnia 2019, 07:01

Po 1 szt. Na samolot.

Justyn
czwartek, 19 grudnia 2019, 17:39

Totalna porażka. Nie mamy sprzętu na odpowiednim poziomie i zarządzanie jest tym, co mamy kiepskie. Od decyzji do realizacji mijają eony i e ten sposób nic nie będzie. Kilka Krabów bez odpowiedniej amunicji to porażka itp. takie przykładów jest wiele.

Marcyk
czwartek, 19 grudnia 2019, 17:32

Nawzajem Dobrze piszesz !!!!

pati
czwartek, 19 grudnia 2019, 15:10

Chcemy się skupić na porozumieniach przemysł-przemysł, które powinny zostać zawarte w przyszłości, czyli podobnie jak stało się w przypadku porozumień w sprawie samolotów belgijskich” Belgowie głupi jak my ?

matrioszka
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:42

Czyżby nasz MON był mądrzejszy od szwajcarskiego , który żąda 100 % offsetu przy przetargu na samoloty bojowe ? A może to częściowo tłumaczy obecne miejsce Polski w rozwoju technologicznym i przemysłowym .

ThinQ
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:57

To poddaństwo tzn. taka choroba psychiczna. My ich kochamy, oni nas obronią, my u nich kupimy a oni nam sprzedadzą. Więc jadą z nami jak z podartym

MWK
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:30

Szwajcaria ma przemysł lotniczy o którym my Polacy, możemy obecnie tylko pomarzyć. Są w stanie skonsumować offset w 100%

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 08:48

Mamy potężny przemysł lotniczy, wystarczy spojrzeć na Polskie zakłady lotnicze Mielec

MWK
piątek, 20 grudnia 2019, 23:43

Ale od lat nie prowadzimy w Polsce kompleksowego serwisu myśliwców wielozadaniowych (malowanie się nie liczy) a szwajcarski RUAG tak.

Covax
sobota, 21 grudnia 2019, 17:36

Są Migi 29 i przed "porankiem krótkich wypowiedzeń" potrafiły zrobić bardzo ciekawa modernizacje

CdM
piątek, 20 grudnia 2019, 11:21

Jakiś "offset" LM w zakłady LM w Mielcu, owszem powinien być naszym wymogiem. Oraz kosztować zero koma zero, bo czemuż mielibyśmy dodatkowo płacić za to, że koncern inwestuje w swoją własną fabrykę (i z pewnością także na tym zarobi). To i tak bardzo korzystne dla dostawcy podejście do tematu takiego "offsetu".

Justyn
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:12

Nie ma pieniędzy na wojsko nie było za kolejnych rządzących. Ciągle oszczędzamy na obronności i nie przystępujemy wcześniej do odpowiednich programów. Działamy krótko wyrocznie i obecnie też to ma miejsce i nic się nie zmieniło. MON odstępuje od offsetu, bo nas nie stać teraz i wcześniej. Jesteśmy biednym krajem na dorobku i nie stać nas. Nie byliśmy wstanie zbudować, bo środki na niego zostały wydawane na inne rzeczy. Obecnie zakupy ważnych dla obronny sprzętu są minimalne i stawiamy na partyzantkę, a nie zorganizowany system obronny, który składa się z kilku warstw i elementów, bo nas nie stać. Mamy stare już czołgi i inne graty. Więc oprócz dobrych chęci i waleczności mało nam zostaje. Nie ma co zarzucać sobie, kto i dlaczego nie wydał środków finansowych, bo wojsko jest na samym końcu dla kolejnych rządów : ) i z tym trzeba się pogodzić : ).

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:07

dlatego piwinniśmy mieć taką dobrą dyplomację która zadba o to aby wojny nie było

prawda
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:50

problemem jest czas realizacji programów bo one często zanim zostaną zrealizowane to są już przestarzałe np program BWP / Leopard 2 PL który w sumie już jest przestarzały jako coś przyszłościowego bo za 5-10lat najpóźniej czyli jak zakończymy modernizacje do pl o ile się uda to będzie trzeba je znowu modernizować wymieniać armatę itd. Nie bez powodu Niemcy i Francja projekt "leoparda 3" odsuneli w czasie bo czekamy na modernizacje leoparda 2 z armatą 130mm i w raz z nią nowymi pociskami.

Justyn
czwartek, 19 grudnia 2019, 17:36

Tym bardziej powinno się działać szybko i do tego jest potrzebne stałe finansowanie na odpowiednim poziomie, anie odkładania i przeciągania to nic nie daje, bo wtedy nie dość, żę mamy nie odpowiedni sprzęt to jeszcze wydajemy o wiele więcej. Przykład - korwety Gawron - projekt korwety był bardzo dobry, trzeba było zbudować 4 jednostki, a nie zaczynać od 7 a skończyć na patrolowcu po bardzo długim czasie. Takich przykładów niegospodarności jest mnóstwo. Mamy walecznych żołnierzy, ale nie umiemy budować przemysłu i z organizować skuteczny system wyposażania naszego wojska w miarę nowoczesny sprzęt. Do tego trzeba mieć podejście kompleksowe i mieć dalsze spojrzenie.

fryz5
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:51

Krytyka takich posunięć jest słuszna. Przypomniała mi się wypowiedź prezesa, czy dyrektora WZL-2 z Bydgoszczy na sejmowej Komisji Obrony Narodowej (tej, kiedy przedłużyli resursy SU-22 i MIG-29), który krytykował kolejne sposoby pozyskiwania samolotów, mówiąc że SU-22 pozyskaliśmy z pełną dokumentacją techniczną i prawami do serwisu, modernizacji, MIGi-29 kupiliśmy już bez pełnej dokumentacji i zdaje się że bez prawa modernizacji, ale z serwisem, F-16 nabyliśmy już nie tylko bez dokumentacji technicznej, ale i właściwie bez możliwości serwisu. Teraz chcemy samoloty bez dokumentacji, bez serwisu i tak właściwie w konsekwencji bez suwerenności w użyciu. Wszystko kosztuje - normalka, nikt dzieckiem nie jest, ale offset to możliwość pozyskania jakiejś technologii w ramach zakupu sprzętu, której w inny sposób szybko pozyskać nie można (no chyba, że tak jak np. Chińczycy :), a przy zakupach jest możliwość targu. Niektórzy podnoszą, że negocjujemy zakup tylko 32szt. więc czego możemy żądać. Wiadomo jednak, że te 32szt. nam nie wystarczą przecież, więc może dodać prawo opcji na kolejne 32szt., a to już będzie 64 maszyny. Uważam, że w ramach offsetu powinien być serwis F-35 (wiadomo, że nie pełny bo i sprzęt technologicznie bardzo zaawansowany) oraz koniecznie pełny serwis dla F-16 (płatowiec, silnik, elektronika). Plany naszych sąsiadów z zachodu i wschodu były takie, żeby w Polsce nic zaawansowanego technologicznie nie produkowano, o czym można poczytać choćby w książce Tadeusza Sołtyka "Polska myśl techniczna w lotnictwie 1919-1939 i 1945-1965". Także co do możliwości produkcji podzespołów do tych maszyn, to jest kwestia naszych ambicji, a za tym winny iść długofalowe plany i cel odbudowy, i rozwoju polskiego przemysłu lotniczego. Ja uważam, że trzeba, ale cóż mam taką przypadłość, którą jest "Sopliców choroba".

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:19

zastanów się nad UCAV. Można przystąpić do programu amerykańskiego, brytyjskiego czy australijskiego. funkcjonalność f35. nie trzeba dodatkowo szkolić pilotów, rozwijać CSAR. jesteś producentem i serwisantem maszyn. sam piszesz dla nich oprogramowanie. możesz eksportować. możesz wykorzystać lotniska polowe. uzbrojenie i EW dobierasz jakie ci pasuje i jakie masz pod ręką. w linii moglibyśmy mieć tego nawet z 200-300 sztuk a tylu pilotowanych maszyn nigdy mieć nie będziemy. także przechwytywanie maszyn przeciwnika, czyszczenie przedpola czy systemów radarowych, sieciocentryczne i roje. wywiad i rozpoznanie.

SOWA
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:23

Nawet najlepszy samolot bez własnych możliwości serwisowych jest niewiele wart. Tu nawet nie chodzi o potencjalne embargo ze strony producenta ale utrzymanie sprawnych maszyn podczas konfliktu zbrojnego. Tym bardziej w naszej sytuacji państwa dysponującego niewielką liczbą samolotów. Jeśli nie będzie serwisu F-35 w kraju to lepiej dać sobie spokój. Kupić gorszy samolot ale taki który w czasie wojny będzie latał.

ThinQ
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:30

DOKŁADNIE !!!!!!!! to tzw. suwerenność eksploatacyjna najważniejsza sprawa

Realista
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:32

Super 4 mld USD za 2 baterie Patriotów, kolejne 4 mld USD za F35 i kolejne steki milionów USD za serwis wyślemy do USA niewiele lub nic zyskując.

ThinQ
czwartek, 19 grudnia 2019, 15:44

Gdybyśmy zakupili SAMP/T to i Narew byłaby szybciej. Pilica jest, Możnaby dalej jechać a tak? Udupieni czekamy na cośczego jeszcze nie ma a płacić trzeba. A najlepsze jest że jak wujek wepnie podłaćzy to wszystko za lat X to będzie miał kontrolę nad wszystkim! Jesteśmy njak głupiec któy brnie w uzależnienie

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:31

Narew będzie jak będzie ukończony i certyfikowany dla Narwi pocisk, PAC-3 MSE jest nowocześniejszy i lepszy od SAMP/T wiec wybór był oczywisty.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 08:51

A który to pocisk będzie ukończony ?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:07

CAMM-ER

ThinQ
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:31

jak się nie ma nic to........ SAMP/T dobry i jazda dalej a póki co czekamy i żyjemy marzenimi

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:36

Tyle ze SAMP/T nadaje sie na Narew ale nie na Wisłę i finał.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:16

SAMP/T nie nadaje się na Narew bo to drogi pocisk średniego zasięgu odpowiednik Patriota, Na Narew potrzeba rakiety mniejszej tańszej i zdolnej zwalczać cele na minimalnych wysokościach i co najważniejsze produkowanej w Polsce żeby pieniądze zostawały w kraju bo mówimy o wielu setkach rakiet, kosztujących setki tysięcy za szt.

Napoleon
piątek, 20 grudnia 2019, 12:07

Nie nadaje się na Narew bo jest za drogi i nie do polonizacji. Narew by miała sens trzeba najpierw stworzyć własne C2, tylko do tego jeszcze parę lat nam potrzeba. Radary już zamówione, a na efektor trzeba licencje kupić, bo inaczej się nie da. SAMP/T się nie nadawał, bo nowa wersja antybalistyczna jest w fazie B+R, a stara nam na grzyba. Wisła będzie za 2 lata więc jest i tak dobrze.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 16:56

Nadaje w wersji z pociskiem Aster 15. Nie mówie o cenie ale czy sie nadaje czy nie.

Roman
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:47

Ja też uważam że winniśmy sobie te Patrioty i Efy sami wyprodukować...Jak to dobrze że mamy takich mędrców jak ty!

niedziela, 22 grudnia 2019, 21:16

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:16

Plany patriotów mielismy zajumane kompletne od 40 lat przez Zacharskiego. I tylko brak woli decydentów sprawił że nie mamy jego udoskonalonej kopii.

znafca
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:27

Kupić można parę sztuk, ale trzeba bazować na jakimś innym samolocie. Najlepiej własna konstrukcja chodźby nawet słabsza, ale kasa zostanie w kraju.

Var
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:02

O i to wydaje mi się właściwym podejściem. Nawet jeśli własna konstrukcja a w zasadzie awionika I elektronika nie byłaby możliwa (bo raczej obecnie nie jest) to: F35 jako sensor czyli właśnie kilkanaście sztuk. Za serwis będziemy płacić za granicą - trudno i tak w zasadzie tak będzie. Natomiast reszta to maszyny inne. Nawet jak już muszą być to te F16 zmodernizowane żeby nie było problemu z komunikacją, ale z pełnym serwisem po naszej stronie! Wątpię żeby ten Harpi szpon był tanii i jeszcze oczywiście serwis tez nie, bo „zbyt zaawansowana technologia” . To jest jakaś bzdura. Może za każdym razem jak będą chcieli wystartować to będą prość o kod.

Olo
piątek, 20 grudnia 2019, 13:28

jako sensor wprowadzasz UCAV i f35 ci już nie jest potrzebny do niczego

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:18

Z miejsca można kupić chińskie WZ 8 o parametrach lepszych niż opracowany UCAV .

Var
niedziela, 22 grudnia 2019, 19:18

UCAV tez rzeczywiście może być zwłaszcza jak będzie miał dość duża przeżywalność. Dalej mi wychodzi że Polska powinna mieć maszyny przewagi pow. chroniące niebo a dopiero potem coś co atakuje ziemię.

Baco
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:21

Korzyść to tylko jest ten offset i know-how i technologie oraz kasa która zostaje w Polsce. Samoloty i tak nas nie obronią. Wiem co mowie.

Andrzej
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:19

W sumie brak offsetu to nie problem. I tak nie potrafimy nic negocjować i nie mamy zdolności do wdrożenia nowoczesnych technologi. To czasy sowieckie gdzie na podstawie pozyskanych licencji powstawały Polskie konstrukcje. Jeśliśmy i tak jednym wielkim rynkiem zbytu,skazani na cudze osiągnięcia.

razdwatri
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:19

Już po zakupie Himarsa na amerykańskim podwoziu widać było ,że ten minister i jego ekipa nic nie potrafią wynegocjować . Co przy zakupie F -35 się potwierdza . Ale chyba po to został powołany na to stanowisko żeby hegemonowi nie robić problemów .

Inoja
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:59

Jak można negocjować cokolwiek, skoro przed rozpoczęciem negocjacji pokrzykuje się, że bez względu na wszystko i tak wygra jedna, konkretna "oferta"? Abstrahując od wszystkiego czasami zastanawiam się, jak ci ludzie funkcjonują w życiu prywatnym...

LMed
czwartek, 19 grudnia 2019, 15:02

Obiektywnie rzecz ujmując, trudno negocjować na kolanach będąc.

mc.
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:00

Offset za F-16 nic nam nie dał (zaliczono do niego m.in.: "malarnię" w Bydgoszczy i zakłady Opla w Gliwicach), więc sensowna jest rezygnacja z niego (offsetu) pod warunkiem WCZEŚNIEJSZEGO podpisania umów produkcyjnych, oraz umiejscowienia w Polsce zakładu remontującego (przeglądy itd) te samoloty (F-35) oraz F-16.

Olo
piątek, 20 grudnia 2019, 13:31

jak można w Polsce umieścić zakład serwisujący F35 skoro teren może zostać zajęty przez przeciwnika co najmniej do Odry. Jeśli już to w Beneluksie bo daleko od potencjalnego teatru wojny.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:25

To po co nam armia jak z góry zakładasz że przegra, pardon wycofa się na z góry upatrzone pozycje

asdf
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:52

czyli nie zgodzili sie nawet na to zebysmy je sami serwisowali, ten zakup jest kompletnie bez sensu z czapy. gdybysmy zerwali umowe na F35 i Wisle to czy ponieslibysmy jakies kary umowne?

xiomm
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:26

Polska powinna wyjść z wszelkich umów z USA, a nawet i NATO - to przecież logiczne i samonarzucające się. I od razu poprawią się relację z Rosją i Niemcami. Więc tak, oczywiście, masz całkowitą rację.

niedziela, 22 grudnia 2019, 21:28

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:28

Relacje poprawi silna gospodarka korzystanie z posiadanych surowców. Czy to wydobywając je czy zaniechając ich wydobywania. Dla Chin sporo warty jest fakt, że olewamy wydobycie i przetwarzanie naszych złóż ziem rzadkich. Czy ktoś z naszych niedojd służalczych ten fakt zauważył

Tadeusz
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:04

Tu nie chodzi o to ,,abyśmy sami serwisowali". Sami serwisować to można rower sprzed 20 lat. Udzielenie zgody lub nie na to, nie ma tutaj zastosowania. Jest ustalony skomplikowany system serwisowo-logistyczny, z którego korzystanie jest wymagane.

Jaksa
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:14

W takim razie te samoloty nie są dla nas.

artur
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:33

Wnioski celne. Powinni podpisać niejawną umowę USA-Polska o puli środków z offsetu do wykorzystania w Polskim przemyśle na cele inwestycyjne. Zastanawia też jak szeroka jest komunikacja F35 z bazami w USA. Oprócz informacji eksploatacyjnych mogą też przekazywać dane z lotów bojowych dotyczące sytuacji otoczenia - taki szpieg na odległość. No i pytanie podstawowe o zdalny przycisk który może być w USA i wyłączyć F35 jak telewizor.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:29

O to był wrzask w Norwegii

wza
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:27

Kto to był premierem w 2008 roku? Aaaa Słońce Peru. A kto był ministrem obrony? Wyobraźnia sięgająca ciepłej wody w kranie.

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 10:03

Twierdzisz, że obecnie rządzą Polską mądrzejsi partyjniacy ? ;)))))

niedziela, 22 grudnia 2019, 21:30

wzl
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:26

A i na pewno koszt byłby niższy- bo ty to w bajki wierzysz, że to po tylu latach by pomogło to uczestnictwo.

2 plm ''Krakow'' z Goleniowa
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:19

Owszem, byla propozycja abysmy przystapili do programu budowy F-35 w 2008 roku, ale z tego co pamietam byla to juz bodajze 3 propozycja USA, pierwsza byla 2003 roku, druga byla 2006 roku i wtedy takze zostala odrzucona, a kto wtedy rzadzil,oczywiscie, ze PIS. Wiec tak jednoznaczne i kategoryczne stwierdzenie przedstawiciela MON-u, ktory zrzuca odpowiedzialnosc na poprzedni rzad mowiac cyt. ''mysmy ta szanse pogrzebali w 2008 roku'' uwarzam za ohydna manipulacje !!!

mc.
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:56

Dymisja rządu Jarosława Kaczyńskiego - listopad 2007. Czyli, jeśli piszesz prawdę: 2003 rok SLD, 2006 rok PIS, 2008 rok PO.

mat
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:30

2008 to Siemoniak i Klich a nie PIS.

Danisz
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:52

chodzi o to, że wcześniej odrzucili ją też ministrowie z SLD i PiS, ale CAŁA wina idzie na PO - w myśl zasady "wszystko to wina Tuska"

lsd
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:06

Skoro nie możemy uzyskać korzyści z zakupu F-35, to po co rozważać jego zakup? Przedstawiona w artykule opinia jest poważna i rzeczowa. Moim zdaniem powinniśmy dokonać zakupu kolejnych samolotów F-16, gdyż nie zależnie od liczby jaką możemy kupić i tak nigdy nie będzie ich za dużo. To bezpieczny zakup, i tak musimy zastąpić starsze samoloty. Chciałbym, aby dokończono inne programy, w tym Wisłę i to w oparciu o krajowe rozwiązania (nawet jeżeli w tej chwili są lepsze za granicą) z zakupem licencji na produkcję i rozwój rakiet przeciwlotniczych. Warto zakończyć i wdrożyć do produkcji nowe polskie ppk. Nie widzę zalety w posiadaniu 16 lub 32 samolotów F-35, skoro w czasie konfliktu będziemy musieli z racji braku innych rodzajów samolotów wykorzystywać je do zadań, do których nie są stworzone.

CdM
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:45

Wszystko zależy od tego, ile prawdy, a ile marketingu jest w całym hype na F-35, w jego trudnowykrywalności, sensoryce, sieciocentryczności, integracji z IBCS... No i czy realnie będzie go u nas w co włączać (II etap Wisły, Narew, ...). Oraz, jak wyceniać ryzyko uzależnienia się od USA, znacznie wyższe niż w przypadku innych maszyn. Jako szary forumowicz D24 nie ośmielę się mieć na ten temat jakiejś zdecydowanej opinii. Myślę jednak, że niezłą wskazówką są zakupy innych europejskich krajów.

Sssssssssss
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:39

Jeśli chodzi o integrację F-35 z IBCS to dopiero dwa biorą udział w testach wyposażenia do tego. Czyli w praktyce możemy zapomnieć o kupieniu od razu zintegrowanych a co najwyżej będzie to opcja do dokupienia później bo nasze ICBS i F-35 będą kupione niezintegrowane ze sobą. Czyli znając historię naszych NSM do których nie dokupiono bazy celów i nie mają bez niej możliwości wyboru punktu okrętu w które pocisk ma uderzyć możemy przyjąć, że tej integracji nie będzie.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 08:56

W NSM mamy tak szerokie kompetencje że sami możemy wgrywać swoje bazy celów. Problem w tym że żaden dureń nie kupił odpowiedniej głowicy EO dla bryzy żeby porobiła zdjęcia ( tak było przynajmniej w 2017r. )

Sobiepan
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:54

Priorytet to opelotka, co do samolotów to od początku trzeba było rozmawiać ze Szwedami i co z tego że mają trochę mniejsze możliwości niż F16 (jak słyszę o ich serwisie to krew zalewa). Czesi i Węgrzy byli dużo mądrzejsi. Ale Polak na ekonomii się nie zna. Siły na zamiary trzeba mierzyć. Mleko rozlało się jak SLD kupił F16 i brniemy w to dalej. F35 utopi nas finansowo albo będą się kurzyły w hangarach. Trzeba też myśleć o naszym kontynencie i przemyśle, a nie prowadzić tak ułomną jednokierunkową politykę. USA to nie cały świat. Ich interes nie zawsze jest zbieżny z naszym.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:33

Powiedz to tym szujom co "sprywatyzowały nasz przemysł lotniczy" za grosze. Teraz my mamy przejmować się ich przemysłem we Francji czy Hiszpanii?

Qwest
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:52

Tak, mądrzejsi. I dlatego teraz rozpatrują zakup 24szt F16 a nawet F35. U nas wiecznie malkontenci albo trole.

Marek
piątek, 20 grudnia 2019, 11:04

Powiedziałbym raczej, że to sierotki po Gripenie.

w
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:35

pscola. Amerykańie swoje samoloty MODERNIZUJA. A wy ???

w
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:33

przeciez kraje przystepujace do programu F-35 włacały okreslona sume. I maja z tego korzysci, takze w przyszłosci. Nie rozumiem MON. On by tylko chciał brać

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 08:59

MON dał już 800 mln dolarów z haczykiem na IBCS, a przepraszam kupił IBCS przed jego wprowadzeniem i zakończeniem testów. I nic za to nie chce, a właściwie chce co 4 lata fakturę za wsparcie producenta

Tadeusz
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:19

Z punktu widzenia najpilniejszych potrzeb oraz relacji wydatków do efektów - nie powinniśmy kupować F35. Izrael zdefiniował znaczenie F35 jako samolotu przydatnego tylko w 1 fazie konfliktu i tylko do ataku. Na krótkich dystansach przewaga F35 znacznie maleje. Największe znaczenie ma obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, artyleria dalekiego zasięgu, wojska rakietowe, wielowarstwowe wskazywanie celów, odporna i zdecentralizowana logistyka, nasycenie ręczną bronią przeciwpancerną i przeciwlotniczą oraz takie przyziemne sprawy, jak posiadanie dobrych butów, munduru, zamontowanie celowników optycznych / kolimatorowych, posiadanie kamizelek kuloodpornych, częste ćwiczenia. W 1 fazie konfliktu, zostaną zniszczone naziemne centra przetwarzania danych z F35 i rola tego myśliwca zostanie ograniczona. Problem w tym, że to Prezydent Duda podjął decyzje o zakupie, wywracając tym samym wszystkie inne plany modernizacji.

Witold
sobota, 21 grudnia 2019, 19:44

Teoretycznie Prezydent kompetencji do decydowania nie ma, ale w praktyce ma, bo wymusił zmianę planów na rządzie, a rząd nie chce wchodzić w konflikt z Prezydentem.

Marek
piątek, 20 grudnia 2019, 11:05

Ciekaw jestem skąd się tutaj biorą ludzie, którzy nie wiedzą jakie kompetencje ma Prezydent RP?

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:34

Tylko to musi zauważyć ktoś rządu , a nie tylko ty. jak słuchają TO MA

CdM
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:51

PAD nie ma takich kompetencji, żeby o czymś takim "zdecydować". On może zasugerować. Może też ew. podpisać ustawę.

drzazga
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:44

"...Strona polska zastanawiała się nad wejściem w system zabezpieczenia logistycznego F-35, ale i tutaj zderzono się z nowoczesnością. „System zabezpieczenia logistycznego F-35 jest specyficzny, odmienny od tego co znaliśmy dotąd." Czyli zostaje po staremu: drzwi od stodoły na których polski lotnik może sobie polatać.

korug
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:19

Brawo, nareszcie madra decyzja, wiecej takich.

Mariosti
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:31

LoL. Amerykanie i LM są już Polsce znani jako dostawca nowych samolotów bojowych. Jaki jest efekt? Nędzna sprawność bojowa, zero serwisu, zero transferu technologii, zły dostęp do części zamiennych, wysoka cena zakupu i wysoka cena utrzymania. Wiesz że w tych "naszych" bazach F-16 są 110V instalacje elektryczne z amerykańskimi gniazdkami? Nawet auta obsługi technicznej były sprowadzone ze Stanów, absurd! Niema części zamiennych, nie ma prawa do nawet dość podstawowego serwisu, nie ma absolutnie żadnego prawa i dostępu do oprogramowania np gdybyśmy chcieli bez zlecenia dla LM dodać jakieś uzbrojenie. Te samoloty za grube miliardy zostały nam tylko użyczone i de facto nie można powiedzieć aby były polską własnością. Dla nas są to praktycznie makiety, a samolotami bojowymi stają się dopiero w efekcie ciągłego strumienia grubych dolarów wysyłanych na konto LM rok w rok. Nam są potrzebne liczebne samoloty wielozadaniowe, dość tanie w zakupie, tanie w serwisowaniu i z tanimi godzinami lotu. Są takie samoloty oferowane w Europie i przy cenie tych F-35 możliwe byłoby zakupienie floty 100 sztuk bardzo porządnych samolotów wielozadaniowych których serwis i utrzymanie mogłoby się faktycznie dziać w Polsce i zarazem umożliwiłyby sprzedaż i zezłomowanie reszty naszego lotnictwa, włącznie z F-16 które to już w praktyce pokazały że są nieefektywną skarbonką bez dna.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:39

Tye ze panei mariosti nikt juz Ouraganów czy Fiat-G91 nie produkuje a i wmuzeach 100 nie znajdziesz. Bo i Gripen E i EF-2000 i Rafale sa drozsze od F-35 wiec niezła wpadka a innych maszyn w Europie nie ma:)

niedziela, 22 grudnia 2019, 21:37

Yugol
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:18

Tylko jak i kogo namówić do współpracy lub zakupu innej maszyny

Telamon
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:31

Popieram.

Gagarin
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:16

O ciekawe rzeczy!. Kto w 2008r podjął decyzję o rezygnacji z roli obserwatora? Lotnictwo amerykańskie zaczyna być wątpliwe (uziemione 747).

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:10

O, a kiedy uziemiono Jumbo-Jety?? A co do watpliwego to raczej rosyjskei, znowu im bombowiec spadł.

Yugol
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:30

I znowu Davienek nie wytrzymał! Kosmonauta pewnie miał na miśli 737 Max z którym jest związany PLL LOT Nie dość że już kupione są uziemione to jeszcze nie wiadomo co z dziesięcioma zakontraktowanimi. 787 trapią ciągle problemy techniczne. Dwa uziemiono z powodu mikropęknięć w silnikach. Kompania Timeaero Ireland żąda anulowania zamówionych 22 maszyn 737 Max i domaga się odszkodowania 185 mln dolarów. Drogie dziecko i nie wskakuj nam do dyskusji z swoją Rusofobią bo temat jest związany z wydawaniem naszych pieniędzy.

Marek
piątek, 20 grudnia 2019, 11:10

To niech kosmonauta zapyta koleżanki Tierieszkowej co zostało uziemione i nie stresuje Johna Travolty, że nie będzie miał na czym latać.

Whiro
piątek, 20 grudnia 2019, 00:44

Ale co ma 737 max wspólnego z f 35. To nawet nie ten koncern jyz o maszynie nue mówiąc. Więc uważam że to wasze porównanie jest dziecinne. Szukanie problemu na siłę.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:40

mentalność księgowego ta sama. Ciekawe czy kroś trafił do pierdla za podzlecanie przez koncerny produkcji elektroniki bojowej do Chin. I opychanie ich Pentagonowi z kilkudziesięciokrotną przebitką. JAK znam życie nikt

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:40

I znowu Yugolek musi usprawiedliwiać sowjego kumpla z boxu:) A sprawa dotyczy jak co Polski a nei twojej Rosji wiec wracaj na Syberię zanim ci dynamo padnie:)

tagore
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:08

Polskie prawo blokuje możliwość wykorzystania offsetu w niezwiązanej z samolotem dziedzinie? Czas zmienić prawo. Ciekawe kto był autorem tego przepisu?

Catalina
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:14

Nie polskie tylko EU. Jest napisane!

say69mat
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:02

W jakiż to sposób instytucja Obrony Narodowej, która nie jest w stanie rozstrzygnąć zwykłego przetargu na zakup samochodów terenowych z napędem 4x??? Ma zrealizować koncepcję zakupu i offsetu na samolot piątej generacji??? Plus budowę niezbędnej infrastruktury, pozwalającej na obsługę i wykorzystanie bojowe tak zaawansowanych technologicznie samolotów ;))) Dalej, jaką mamy mieć gwarancję, że zakup samolotów nie stanie się obiektem szczegółowego śledztwa służb i prokuratury. Tym samym skutecznie uziemiając samoloty i zamrażając proces budowy niezbędnej infrastruktury.

Pawel
czwartek, 19 grudnia 2019, 09:41

Polska - kraj na pierwszej linii z chwiejnymi politykami. Nikt nie zaryzykuje za zlamane grosze oddawac technologii w rece chwiejnego sojusznika.Zamiast tego te miliardy winny isc w przemysl obroony- rakietowy i bezpilotowce oraz stworzenie kilku mikrosatelit ...

zeus89
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:31

chwiejnymi bo? Bo ci się tak wydaje? Chwiejną to mają Turcję i jak na razie sporo oddanej im technologii.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:42

jak wziki biora to tylko cena jest kwestią zdrady . Za transformacji Kieżun twierdził że było to 20 000 za prywatyzację fabryki. Ile wynosi to dziś

Tadeusz
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:52

Czytam to co wypisujecie i jest to dziecinne. Jakieś pretensje, jakieś żale. Ludzie to jest biznes. Nikt nic nie daje za darmo. Nie ma obowiązku zakupu. To nie LM proponuje zakup, tylko my się do nich zgłosiliśmy. LM ma portfel zamówień na F35 na kolejne 10 lat. Zdziwienie, że offset kosztuje? Kolejne zdziwienie na temat ultra nowoczesnego systemu zamówień. Spodziewaliście się Pana Kazia robiącego wszystko ręcznie i posługującego się zeszytem?

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:20

to i owszem jest biznes ale dopiero na drugim miejscu. a na pierwszym jest polityka. a to oznacza że mogliby dać nam te f35 za darmo bo widzieliby w tym swój interes polityczny... gdyby widzieli, oczywiście :))

asdf
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:55

Przepraszam jakie darmo? Co najmniej 4 mld USD

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:22

Pytanie brzmi, czy powinniśmy kupić (pomijając już cenę) samoloty? Drugie dlaczego zgłosiliśmy się do jednego dostawcy (musi to być 5Gen - co to znaczy zdefiniujmy potrzeby i zadania a nie 5 Gen). Samolot, który jak wychodzi z tekstu artykułu nie tylko będzie naszą własnością, ale pozostanie pod stałą i pełną kontrolą USA. Zarówno w zakresie części zamiennych, jak i de facto użycia. Czy chcesz, czy nie dzielisz się tym co robisz i zdobytymi informacjami z USA, w drugą stronę to nie działa . Czy aby na pewno jest to nam potrzebne? A offset - najpierw MON musiałby wiedzieć czego chce, a ponieważ nie wie, to niech się martwi przemysł, ze starym hasłem MON: "niech wymyślą co nam będzie potrzebne, zainwestują, a my może to kupimy jak będzie nam potrzebne". To typowy stosunek polskiego MON do polskiego przemysłu, Taka postawa MON we Francji, czy Niemczech oznaczałoby to zmianę ministra.

czwartek, 19 grudnia 2019, 11:23

jak kupujesz samochód to razem z serwisem?

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:33

A rozumiesz o czym pisałem - bo z pytania wynika, że nie. Po pierwsze, czy gdy jesteś na wyspie 100 na 100 m potrzebujesz samochodu, to pierwsze na co musisz sobie odpowiedzieć. Czy na pewno chcesz aby inni wiedzieli gdzie latasz i co odkryłeś, itd. Poczytaj i zrozum co napisałem powyżej. Zrozum też, że pieniądze w budżecie, w tym dewizy, musisz zarobić. nikt ci dolarów nie da za darmo. Dla MON też nie spadną z drzewa. W kantorze nie kupisz miliardów dolarów, a i nawet tysiące musi ktoś gdzieś zarobić bo wymienialność złotówki jest iluzoryczna.

Var
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:20

Właśnie tak. Masz prawo do oddania do serwisu jakiego chcesz. Jeżeli ma autoryzację to tez zachowujesz gwarancję. To prawo każdego klienta co nie znaczy ze korporacje nie dążą do jego ograniczania. To jest prosta zasada nie nadużywania siły przez firmę/koncern. Mieliśmy brać te Gripeny.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:42

I wysyłałbys silnik do USA, radar do WB a kadłub do Szwecji:)

Var
wtorek, 24 grudnia 2019, 12:09

Nie może być tak skonstruowana umowa. My mamy mieć jeden podmiot jako stronę umowy i to byłby SAAB i to on ma dostarczać komponenty. Gdzie SAAB by wysyłał cześć mam gdzieś. My mamy potrafić naprawiać większość sami. Magazynować u siebie pulę części zapasowych (np silniki) I mieć możliwość ich wymiany a tą pulę ma uzupełniać ta firma. W odpowiednio krótkim czasie.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 16:27

A wiesz jak wygląda procedura wymiany radaru w "naszych " efach ? Całkiem inaczej, najpierw przylatuje pan po 10 tyś dolców za godzinę i wyciąga radar poczym pakuje i wysyła do Stanów. Było by taniej bo sami byśmy wyciągali radar

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:22

masz gwarancję ale możesz też serwisować na własną rękę a producent musi zapewnić części zamienne

prawieanonim
czwartek, 19 grudnia 2019, 15:50

No to idź i serwisuj na własną rękę najnowszego Mercedesa albo BMW. Producent części zapewni tylko ty musisz zapewnić na te części pieniądze. O gwarancji też możesz wtedy pomarzyć.

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:55

oczywiście. Samemu serwisując musisz mieć jeszcze wiedzę i umiejętności. ale możesz. W sumie powinniśmy chyba iść w stronę rozwiązań a' Turcja czy Izrael, to chyba jedyne kraje które panują nad samolotami na których latają.

Catalina
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:17

Czytaj ze zrozumieniem. Wszyscy uczestnicy programu F-35 są jednocześnie uczestnikami programu wsparcia - wszyscy czyli właściciele f-35. Francja nie jest uczestnikiem tego programu i nie ma samolotu 5 generacji.

Var
wtorek, 24 grudnia 2019, 12:11

Kto jest właścicielem F35 Trump pokazał Turcji.

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:35

Sądzisz, że zarządzających też jest tylu ilu uczestników, czy faktycznie nad nimi jest jeden: US Goverment. Ja nie jestem takim optymistą i wiem, że USA nie zawsze stanie po naszej stronie.

Wasko
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:07

Przecież MON jasno zdefiniował co chce, tyle że Amerykanie zaproponowali inne rozwiązania.

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:36

Przeczytaj artykuł, to zobaczysz, że MON chce tylko spokoju.

Ryszard
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:11

Czas Amerykanom powiedzieć powiedzieć wprost samoloty są za drogie , za 1 F-35, kupimy 2 samoloty Rosyjskie najnowszej generacji S-57 - Erdogan umie liczyć pieniądze, produkuje i montuje samoloty F- 16 , to czas podobnie zrobić w Polsce

Piotr
czwartek, 19 grudnia 2019, 15:32

Ryszardzie cóż za błyskotliwy,inteligentny i aktualny na czasie komentarz. Sugerujesz by Wojsko Polskie kupiło samoloty od kraju który jest naszym potencjalnym przeciwnikiem. Myślę że z takimi pomysłami spokojnie mógł być pracować w IU i być odpowiedzialny za przetarg np. na "Mustanga" :)

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:47

HM po 447 i żądaniach zmiany podatków przez kongresmanów, listach inaczej pięknej na poziomie województwa. Na wroga wychodzi mi USA, juz okupuje kawałki naszego terytorium i się szarogęsi jak w kraju okupowanym

asdf
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:56

Ciekawe ile za 1 F35 kupilby chinskich FJ17 Thunder? Z Chinskim poparciem mogliby sobie nawet grozic wykluczeniem nas z NATO.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:43

Pewnie zero bez zgody Pakistanu:)

K9
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:45

Myślenie życzeniowe!! I śmiech na sali!! Czas to myśleć zanim się coś tak "radosnego" napisze!! Nie stać nas na samoloty, ale ma nas stać na uruchomienie ich produkcji??? Absurd!!

Whiro
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:04

Belgia kupiła f35 za 125 mln sztuka wraz z pakietem części, hangarami, szkoleniami i serwisem do 2030 roku. Su 35 kosztuje z pakietem ok 100 mln dolarów. Skąd więc niby su 57 ma być dwa razy tańszy?

aptekarz
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:28

Rysiek - oni nam za to powiedzą wprost - jeśli kupicie S57 od swojego wroga to automatycznie jesteście poza NATO. Pasuje ci taka rozmowa?

zyzio
czwartek, 19 grudnia 2019, 23:16

Hmm to niby Turcja jest juz poza NATO?

asdf
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:00

tak to nie powiedza chyba ze im baza w Redzikowie nie pasuje i musieliby sie stamtad zbierac

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:44

Jak widzę naprawde ci zalezy by wróciła tu Rosja, ale w gruncie rzeczy czego się spodziewac;)

niedziela, 22 grudnia 2019, 21:52

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:52

Praktyka ostatnich lat.... spojrzyj na ówczesne możliwości bojowe armii w 1980-tym i teraz. Czołgi bez skutecznej amunicji na wozy jakiegokolwiek przeciwnika Stan lotnictwa i armii poniżej krytyki. Czy o tej porze kiedy to piszę 22:00 . Polska jest w stanie wystawić w ciągu godziny choćby jedną dywizję . Wznieść w powietrze coś więcej niż pary dyżurne? Wróg jak ma atakować to do max do 14 tej

Marek
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:07

No faktycznie. Branie samolotów od potencjalnego przeciwnika jest wręcz "genialne". No jeszcze tego brakowało, żebyśmy brali przykład z Erdogana.

ja
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:57

ty naprawdę uwierzyłeś w tą latającą makietę Su-57? T-72 też jest czołgiem więc może kupmy je od Białorusi czy Ukrainy bo u nich stoją tylko i rdzewieją... po co nam Leo? będzie taniej... bo za jeden leo będziemy mieć 4 T-72... tylko czy to poprawi bezpieczeństwo Polski?

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:45

Polski nie,ale Rosji pomoze i oto im chodzi:)

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:55

W jaki sposób ? A licencję i możliwości produkcji T72 ma Bumar łabędy, tak samo jak dedykowaną skuteczną amunicje do posiadanego sprzętu mamy w ofercie bo MON nie zamawia. Za wyjątkiem silników bo te zlikwidował Krystowski

Zawisza_Zielony
czwartek, 19 grudnia 2019, 07:18

Only Eurofighter.

Po co?
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:47

Only one problem! Równie drogi co F35 i dużo mniejszych możliwościach, od o wiele mniej wiarygodnych partnerów niż USA?? Skąd taki zabawny pomysł?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:36

EF jest myśliwcem przewagi powietrznej równie dobrym jak F22, a F35 to bombowiec taktyczny z pewnymi zdolnościami myśliwskimi, co do wiarygodności to akurat USA czy kraje Europy zachodniej maja podobną wiarygodność tyle że z Europą jest ścisłe powiązanie gospodarcze i sa lepsze możliwości offsetowe bo z USA nie ma żadnych.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:46

EF-2000 ustepuje F-22 pod kazdym możliwym względem jako maszyna mysliwska a F-35 to mysliwiec wielozadaniowy lepszy tez od EF-2000 wiec prosze skończ już.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:23

Tak jest ale według ciebie. A F-35 to nie myśliwiec wielozadaniowy tylko bombowiec taktyczny z pewnymi ograniczonymi możliwościami myśliwskimi.

niedziela, 22 grudnia 2019, 21:56

niedziela, 22 grudnia 2019, 20:48

prawieanonim
niedziela, 22 grudnia 2019, 20:48

Dziwne rzeczy mówisz bo wszędzie gdzie tylko czytam o F-35 to figuruje on jako multirole fighter.

wtorek, 24 grudnia 2019, 07:00

Bo ty dziwne rzeczy czytasz. Przeciez ty gdzies czytales i pisales brednie ze B-2 i F-117 to samoloty piatej generacji :).

Zawisza_Zielony
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:17

Jak USA są wiarygodni to powiedz to kurdom

Góral
czwartek, 19 grudnia 2019, 07:02

Zalosne. Historia sie powtarza. Przed 39 też kupowaliśmy oceaniczne niszczyciele które w sierpniu uciekły do UK i nie broniły Polski. Nie widzicie ironi?

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 10:08

Gdyby nie "uciekły" zostałyby szybciutko zatopione przez Stukasy Luftwaffe jak Gryf i Wicher, które zostały "bronić" prawie pozbawionej OPL Gdyni i Helu. Zanim zaczniesz wypisywać bzdury poznaj choć odrobinę historii ...

Na chłodno
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:51

Ćwierć prawdy i niedomówienia! W 1939 nie szykowaliśmy sie do wojny na dwa fronty, tylko na obronę przed Rosja. Niemcy miały być "cywilizowane" i nie toczyć wojen, poza tym mieliśmy traktaty które miały nas właśnie przed Niemcami dodatkowo obrobić!. Niszczyciele i okręty podwodne miały zabezpieczać nam dostawy od sojuszników podczas wojny z Rosją! Żadnej ironii!

Marek
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:10

Przed 39r. kupowaliśmy oceaniczne niszczyciele, okręty podwodne, Gryfa oraz Canty na wypadek wojny z Rosją. Od morza do gór jest daleko, dlatego nic dziwnego, że tam jeszcze wiedza na ten temat nie dotarła.

zeus89
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:10

Nie nie widzimy. Gdzie miały nasze okręty niby bazować? Bo próba uzupełnienia zapasów na Litwie skończyła się próbą rozbrojenia okrętów i musieliśmy uciekać. Gdyby zostały walczyć z Niemcami nie ocalał by żaden, a tak to miały okazję się jeszcze wykazać.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 21:59

Fakt faktem że hitler przed atakiem opróżnił Bałtyk ze statków handlowych i większości floty . Kampania wrześniowa była wojną lądową

Łódź
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:44

I co dla narodu polskiego który zapłacił za te okręty przyniosło to że "miały okazję się jeszcze wykazać "... Tu chodzi o samą koncepcje wydawania ogromnych pieniędzy na coś co nie wzmacnialo potencjału obronnego kraju w takim stopniu jak mogłoby wzmocnić przeznaczenie tych pieniędzy na armię londową ( chociażby wojska pancerne)

Sobiepan
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:59

Siły Zbrojne mają bronić Polski a nie Wielkiej Brytanii. Trzeba się uczyć od Włochów, Turków, Czechów, Węgrów nawet Rumunów. A nie Polakom hekatombę szykować ja IIWŚ, ci co o tym decydowali w niej nie gineli.

Juhas
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:53

Broniąc Anglii, która za podobną służbę wystawiła słony rachunek naszym lotnikom...

Mumin
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:24

Trzeba było nie kupować okrętów, które i tak nie miały szans przyczynić się do obrony Kraju. W praktyce nasze okręty przez całą wojnę realizowały interesy innych państw. Naszym kosztem.

Marek
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:15

Chodziło o to, że w przypadku wojny z Rosją nasza flota na Bałtyku miała sens. W przypadku wojny z Niemcami nie. Wystarczy popatrzeć na mapę, żeby wiedzieć o co chodzi. A jak za mało, to warto przestudiować jak Niemcy z Finami na spółkę zacementowali ruską flotę w Kronsztadzie.

asdf
czwartek, 19 grudnia 2019, 17:51

i co im to dalo? dostawy od aliantow i tak przeszly

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:48

A blokowali konwoje czy rosyjską flote?? Ech ...

niedziela, 22 grudnia 2019, 22:00

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:00

Usiłowali innymi okrętami i atakiem lądowym tylko im się nie udało. I tam wykazał się jankeski sprzęt . Przez samych jankesów uznany za kiepski

Juhu
czwartek, 19 grudnia 2019, 04:11

Za Homara już dawno powinien ktoś siedzieć. Ja rozumiem, że bezpieczeństwo kosztuje, ale sami podcinamy sobie skrzydła w ogóle nie inwestując w technologie. Kto bogatemu zabroni..

Trzeźwy
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:56

Bogatemu? Zakup Homara w USA jest ponad dwa razy tańszy niż odpowiednik z PGZ! Za wszystko przepłacamy w PGZ. Za każdym razem PGZ jednym " dealem " chce "ustawić" się finansiwo na 10 lat z góry!! Tak samo cena za patrolowiec ze stoczni PGZ była 2 razy wyższa niż patrolowiec z innej , polskiej prywatnej stoczni czy podobny kupiony przedtem w stoczni estońskiej!!

12i5
czwartek, 19 grudnia 2019, 03:03

ależ przecież my nie mamy zdolności produkcyjnych żeby uczestniczyć w offsecie. trzeba było nie zwalniać ludzi lub pozwalać i odchodzić i nie likwidować zakładów. teraz jesteśmy w dupie. wołanie o offset to nieznajomość branży. w kopalnie nie będą inwestować. nie kupujmy tych samolotów. nie stać nas na to.

Ciemny Lud
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:30

Błąd został popełniony dawno temu. Trzeba było wejść w program Gripen gdzie nasza pozycja byłaby zupełnie inna a efektory mogłyby być analogiczne. Teraz niestety jedzmy w systemie całkowitej zależności.

niedziela, 22 grudnia 2019, 22:02

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:02

Dalej można i fabrykę postawić jak Brazylia , a przy 100 sztukach cena spada. A Rzeszów w końcu jankeska fabryka może silniki dostarczyć produkując je w kraju

Ha ha
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:57

Przy okazji , co jest wart komentarz "trzeba było..."? Mądry Polak po szkodzie?

ja
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:54

chyba sam jesteś ciemny - gripen przy F16 może robić tylko za tarczę strzelniczą, co pokazują liczne ćwiczenia...

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:49

Raczej nieopłacalne bo Gripen troche za drogi...

czwartek, 19 grudnia 2019, 23:19

Serio?

Murf
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:21

Jeśli offsety są tak ważne, zapomnij o F-35 i ustaw witryny nieco niżej. Oferta LM na zakup 50 F-16, jeśli część produkcji odbywa się w Polsce. Mogą zaoferować sprzedaż Indii całej produkcji F-16, jeśli kupią 100 sztuk. Wzmocniłoby to przemysł Poliah, uprościło utrzymanie i sprawiło, że Polska stałaby się ważnym graczem w lotnictwie. I nie będzie wymagać większych zmian w szkoleniu. Lub zawrzyj umowę z Bellem, aby kupić żmiję Ah-1 i jad produkcji UH-1 częściowo skompensowany. Proszę wybaczyć błędy w tłumaczeniu Google.

Gts
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:21

Było brać F-16 z serwisem w Polsce, a tak znów porwaliśmy się z motyką na słonce. Nie da się skokowo podnieść nowoczesności sprzętu w wojsku a zarazem inwestować w zbrojeniówkę. Takie rzeczy należy robić systematycznie małymi kroczkami podpisując odpowiednie umowy offsetowe, licencyjne itp. Nikt nie daje najnowszych rozwiązań, ale starszymi może się podzielić za odpowiednią kwotę, deklaracje polityczne lub gospodarcze. Na produkcji starszych wersji i ich serwisie można budować kompetencje produkcyjne. Najpierw trzeba nauczyć się chodzić, a później biegać. Mam wrażenie jednak, że niektórzy najpierw chcieliby latać zanim zaczną raczkować.

milwaw
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:33

Według mojej opini najkorzystniej byloby postawić na dokupienie do 48 F-16V plus modenizację posiadanych do tego standardu przy twardym wynegocjowaniu, szkolenia pilotów oraz szerokiego serwisu tych mysliwców w Polsce wraz z bogatym zestawem części zamiennych zmagazynwanym w kraju i szybszymi ich dostawami natomiast świadomość sytuacyjną, wywiad, wskazywanie i namierzanie celów możemy uzupełnić poprzez dostęp do danych z zakupionych samolotów AEWAC oraz natowskich, własnych satelitów wojskowych (zakupionych lub współbudowanych) i szerokim użyciu i budowie własnych dronów rozponawczych.

sekiro
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:17

"Polish F-35 would be of the latest Block 4 model with internal weapons capacity expanded from four to six weapons, software patches integrating many new weapons including nuclear gravity bombs"

niedziela, 22 grudnia 2019, 22:06

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:06

A za parę lat kupować nowe zminiaturyzowane rakiety dedykowane do luków za połowę ceny maszyny? Bo teraz to cienko z tymi pestkami wyleci eskadra muzealnych ołówków naprowadzana z ziemi przez pasywne systemy i F 35 nie ucieknie wyprztyka nawet celnie rakiety i runie strącony. Za cienki dziś bez towarzyszących mu BSLi

czarny bez
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:24

Skąd ten cytat?

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:49

Z wypowiedzi pzredstawicieli rządu USA?

Gnom
piątek, 20 grudnia 2019, 23:33

A jak obieca ci górę złota to ty też uwierzysz. Pogadamy jak będą, ile naprawdę będą kosztować i czego nie będą mogły robić bez zgody "bogów" z USA.

gegroza
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:13

Mam nadzieję, że za te decyzje ktoś kiedyś posiedzi. Najwięcej powinien dostać Błaszczak kupując samolot nie tylko bez przetargu ale za pozbawienie nas jakichkolwiek atutuów negocjacyjnych. przecież Ameryaknei rolują nas na naszą wyraźną prosbę. Takie działania władz ocierają się o agenturalność i działanie na niekorzyść Polski. Brak możliwość serwisowania nie mieści się w głowie. Zakup za miliardy będzie można uzeimić z powodu braku uszczelki, której po prostu nie przyślą z USA.

Ciekawe
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:59

Po pierwsze nie na żadnego innego samolotu do przetargu! Po drugie: serwis jest zagwarantowany. O czym ty w ogóle piszesz?

gegroza
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:19

Nie ma innych samolotów ? Ciekawe że konsorcjum Eurofighter zaproponowało nam współpracę skoro nie istnieje... Seris jest zagwarantowany ? Tak samo jak nienaruszalność granic Ukrainy. Jedno i drugi gwarantuje USA. A tam moze być Trump a za rok komuch - Sanders. Czas sie przebudzić

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:51

No i czego sie człowiek nie dowie:0 Teraz wg pana EF-2000 to maszyna V gen? To jakas nowość czy nie wiepan o czym mówi:) A co do Ukrainy to USA dotrzymało Memorandum Budapesztańskeigo,moze je najpierw pzreczytaj a potem się...

gegroza
piątek, 20 grudnia 2019, 19:32

Wow. Co mówi pierwszy punkt tejże umowy ? Jak Stany dotrzymały obietnicy nienaruszalnosci granic Ukrainy ? A gdzie jest napisane, ze to ma byc koniecznie 5 generacja ? na co nam 5 generacja, która nie moze wystartować bo system zapalił error.

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:27

serwis? poczytaj lepiej o serwisie w USA jakie mają problemy z częściami a co dopiero obcokrajowcy

czarny bez
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:27

Wymień proszę firmy produkujące F-35, które mogłyby wystartować w tym przetargu? Albo przynajmniej wymień samoloty 5 gen. produkowane seryjnie na świecie i oceń, które z nich może kupić NATOwska Polska?

gegroza
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:22

Firmy produkujące F- 35 ? o czym Ty piszesz ? Lepiej mieć trochę gorszy samolot który można wykorzystać jak się chce niż lepszy, który stoi uziemiony z braku serwisu.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:51

No to EF-2000 to ostatnie co powinienes proponowac:)

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:09

części dostępne od zaraz, i programy magazynujące w exelu działające nie jak ten jankeski że mechanicy telefonicznie szukają po świecie

asd
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:06

Widać tu zdroworozsądkowe podejście i analizę. To się chwali.

Zenek
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:02

to wszystko preteksty, żeby oszczędzić 1 mld . Nie ma kasy, ale tego nikt nie powie. Jeśli offset w postaci wejścia w produkcję i serwis F-16 według MON nie zabezpiecza interesów państwa, to sam sobie odpowiedz na pytanie o co tutaj chodzi.

Arczik3
środa, 18 grudnia 2019, 23:57

Dajcie sobie na luz z tym f35...nie teraz panowie

etryu
środa, 18 grudnia 2019, 23:46

Po co komu offset ? Ano po to ,żeby panstwo kupując sprzet mogl wypchnąc swoj towar na rynek. CZy to ma jakiś sens? Jeżeli panstwo produkuje cos, ale kasy na sprzet nie ma to wyemituje obligacji. I wtedy bedzie musialo to kiedyś wykupić. Offset jest po to aby zrównoważy te przeplywy, aby nie trzeba bylo się zapożyczać. Offset czesto jest wirtualny i tak naprawdę nie zmienia nic w produkcji kraju- kiedy USa i tak od nas kupowaloby niezaleznie od umowy. To jest lamiglowka , którą powinni rozwiazać politycy. A afera bedzie gdy zadengo offsetu nie będzie.

LOL
środa, 18 grudnia 2019, 23:45

To oczywiście było do przewidzenia- czego innego możemy oczekiwać jak prowadzimy jednowektorową politykę "na kolanach"? Poza tym- powinniśmy robić wszystko by się jak najbardziej usamodzielnić. Zamiast wchodzić w pułapkę jaką jest F-35, dokupić dwie-trzy eskadry nowych F16 Block 70- tutaj już nie powinno być większych problemów by z takim zakupem nabyć duże kompetencje w zakresie obsługi i serwisu. A pod koniec 2030r, gdy będzie trzeba myśleć o następcach dla najstarszych "Jastrzębi" wybrać spośród koreańskiego KF-X, japońskiego X-2 i europejskiego Tempesta.

-CB-
środa, 18 grudnia 2019, 23:28

I teraz znowu, po raz kolejny, można by wrócić do słynnego kontraktu na Caracale... Przy tym wszystkim co pokazuje obecny MON (nie sam zresztą, bo to cały rząd i rządząca partia o tym decydują), tamten wydaje się być wręcz wzorcowy pod względem osiągniętych dla nas korzyści. Niestety politycy mają bardzo krótką pamięć i już nie pamiętają, co wtedy sami mówili i co zarzucali poprzednikom...

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:14

Panie CB, przeciez to oficjalnie chyba Kownacki stwierdził że offset to przezytek i ne jest potrzebny.Własnie krótko po uwaleniu Caracali przez Macierewicza podobno przez za mały offset.

gegroza
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:23

Oficjalnym powodem zerwaniem kontraktu przez Pis był brak offsetu !

niedziela, 22 grudnia 2019, 22:12

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:12

Polski przemysł ślinił sie na nowe technologie mieszanek paliwowych do rakiet . Odmówili Francuzi to i my karakalka olaliśmy. W końcu serwis mila mamy opanowany A Sicz silniki łopaty daje a my opracowaliśmy uniwersalna awionikę do śmigłowców . Rzecz jasna przez decydentów i przemysł olaną

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:53

Usmialem sie jak norka:)) Oficjalnym i kłamliwym powodem zerwania kontraktu był wg PiS neiwystarczający offset, tyle że wkurzony Airbus bardzo ładnie obalił kłamstwa PiS w tzw Białym liscie, nawet na def24 cytowanym. Wiec jak zwykle panei gegroza nic pan nei wie.

Kamil
środa, 18 grudnia 2019, 23:23

Widzę że prawda o sprzęcie z USA wychodzi na jaw - Jeżeli do tej pory nie dali nam zdolności serwisowania F 16 mimo podpisanego offsetu to o serwisie F 35 możemy zapomnieć. Jest jeszcze kilka innych programów samolotów 5 gen. do których można dołączyć (koreański) KFX/IFX, (europejski) Tempest i (indyjski) AMCA. Z czego Korea i Indie chętnie widziałyby nowego partnera w projekcie i na pewno byłby duży udział w programie i niższym kosztem tak jak jest to w zachodnich programach.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:17

Nie panie Kamil, nie ma zadnego innego dostepnego pzred 2030-35 samolotu V gen. KF-X to gen 4.5, TF-X nie wiadomo czy w ogóle powstanie bo silników nagle zabrakło, Tenpest/FCAS to min za 15 lat, za kładajac ze cos wyjdzie a nei skończy sie jak z pierwszym podejsciem do EF-2000

Kamil
wtorek, 24 grudnia 2019, 04:30

Radzę się douczyć kfx to 5 gen. I ma lepsze parametry niż F 35 bo jest to maszyna bardziej podobna do F 22. Ponad to prototypy KFX i AMCA są już w budowie i mają być oblatane do 2025 a seryjna produkcja od 2026 r. czyli w tym czasie dostaniemy pierwsze F35. Co by nawet z tego nie było to i tak jest lepsza perspektywa dla nas niż F35. Bo przynajmniej w tamtych projektach dostajemy nowy samolot i udział w produkcji i technologii. Pomijając wszystko jestem w szoku że tak dużo osób jest pod wpływem mitów że zachodnie to lepsze szczególnie z USA...

Covax
środa, 18 grudnia 2019, 23:15

„Amerykanie w międzyczasie zaproponowali nam zakres czynności obsługowo-naprawczych, ale jak zauważyliśmy, ich propozycja ograniczała się do takiego poziomu, który i tak byłby nam gwarantowany już w ramach umowy dostawy.” Paciorki za Manhattan....to w temacie poważnego traktowania i partnerstwa

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:17

W sprawie Manhattanu to pretensje zgłaszac do Holendrów:)

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 09:12

Sto procent racji, my jesteśmy indianami a Holendrzy mają na imię Lucjan i Marian

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 17:01

No popatzr nie wiedziałem ze tak sie nazywa rząd USA, ale to chyba jedynie w twoim alternatywnym siwecie panei Covax:)

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 21:26

Masz ewidentny problem z łapaniem Ironi

Gnom
sobota, 21 grudnia 2019, 19:11

Bo polski nie jest jego ojczystym językiem, on tylko nim zarabia.

Edmund
środa, 18 grudnia 2019, 23:01

Czytając komentarze, znajduję syndrom ,,skrzywdzonego dziecka". Oszukiwali nas, oszukują i będą oszukiwać". Jacy z nich sojusznicy? W potocznym mniemaniu offset to jest coś ,,gratis". Podpisujesz kontrakt na 4 mld USD, a sprzedający dorzuca offset o wartości 20 mld USD za darmo. Nie, tak nie ma. Druga sprawa, inny system logistyczny dla F35. Na tym forum czytałem, że nie kupujemy jakiegoś sprzętu wojskowego, bo m.in. jest inna logistyka, a logistykę należy ujednolicić. To nie ma żadnego znaczenia, czy części jest 2 tys. czy 200 tys. Mamy przecież 2019/2020 rok. W systemie logistycznym takiego programu jak F35 prawie wszystko wykonują roboty i komputery, które się ze sobą komunikują, same układają towar w magazynie, same go znajdują i przygotowują do wysyłki. Logistyków jest raczej mniej niż więcej. Są bardziej informatykami niż typowymi logistykami, obsługują komputery, sprawdzają poprawność działania sytemu logistycznego, naprawiają roboty, weryfikują raporty.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:14

Tylko na razie ten system jest do zadu . Jak w początkach lotnictwa telefon króluje po jankeskich bazach

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:31

przestań żyć złudzeniami, jest kolejkowanie dostępu do części z nadawanym priorytetem, nigdy nie przeskoczysz armii usa czy tzw. grubych klientów

kruk
środa, 18 grudnia 2019, 22:56

Bardzo mądrze. Na offsecie USA już raz nas wydymało przy F-16.

czwartek, 19 grudnia 2019, 03:04

Nie, po prostu nie

Danisz
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:54

czyli twierdzisz, że skoro raz daliśmy się zrobić na szaro, to zamiast uczyć się na błędach lepiej uznać, że jesteśmy idiotami i wszystko będziemy kupować, za to nic nie produkować, tak? Bardzo mądrze panie wrona...

Gts
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:05

Bardzo mądry jesteś. Jak środkowa część kapusty. Sprawdź sobie dokładnie kto nas na offsecie wydymał zaraz znajdziesz tam kilka prominentów z pisu. Poza tym były też bardzo merytoryczne przyczyny nieprzyjęcia offsetu wynikające z braku funduszu firm państwowych, którym państwo nie chciało dać forsy na dostosowanie się do wymogów offsetu.

romek4ski
środa, 18 grudnia 2019, 22:42

Jak rozumiem nowy system zaopatrywania w czesci dotyczy calego programu F-35 wiec podnoszona tutaj troska o "decyzyjnosc oraz niezaleznosc" dotyczy wszystkich krajow, nie tylko Polski. Szkoda jedynie ze jak zwykle PO zmarnowalo tyle szans na rozwoj. Prawdziwy niepokoj budzie jedynie mozliwosc powrotu do wladzy tych osobnikow.

panako
czwartek, 19 grudnia 2019, 07:55

Mozesz doprecyztowac te zmarnowane szanse? krotko w punktach. Wszystko zalezy od priorytetow. Nie przyszlo ci do glowy ze w 2008 zamiast placic za role "obserwatora" (bo naiwnoscia jest myslenie ze bylo za darmo) w jakims, jendym z wielu, programie R&D, woleli zainwestowac w budowe Gazoportu w Swinoujsciu? budzet nie jest z gumy.

FVD
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:20

Gazoport zaczęto budować w 2006 r. Po zmianie władzy budowę wstrzymano do 2010.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:17

I wg badań geologicznych tez kretyńsko w świetle koncesji na wydobycie gazu z głębokości dwóch kilosów przez kanadyjską firmę powołaną specjalnie do tego celu. Akurat pod gazoportem. Odwierty badawcze robione za Gierka

czarny bez
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:32

Czy mi się wydaje, czy jak PIS doszedł do władzy to tylko "otworzył" gotowy gazoport? A ile lat "budują" CPK? Według tego co napisałeś CPK powinien co najmniej od roku funkcjonować, czyli PIS wstrzymał jego budowę?

Falcon
piątek, 20 grudnia 2019, 14:52

CPK w cztery lata? Zabawny jesteś.

Danisz
czwartek, 19 grudnia 2019, 03:02

ej, że też zawsze jakaś partyjna wrzutka się tu trafi... zanim zaczniesz klepać w klawisze, jak to "przez osiem ostatnich lat..." zrozum, że zamówień na F-35 jest znacznie więcej niż się kilka lat temu spodziewano, za to po wypadnięciu z gry Turcji dostawców brakuje - obecnie kłopoty z F-35 biorą się w dużej mierze z braku części zamiennych. jak się umie negocjować, to można w takich warunkach wiele wywalczyć, ale obecnej władzy nie chodzi o transfer technologii (patrz np. Homar, zakup śmigłowców czy Wisła a lada chwila okręty podwodne) tylko ewidentnie chodzi o to by krótkowzrocznie kupić cokolwiek i broń Boże nie inwestować w przyszłość - czyli zrobić dokładnie to samo co zrobili ws. JSF poprzednicy!

yaakoff
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:42

Poza tak drobnym faktem, że te inne kraje są uczestnikami programu przez co mają dostęp i do kluczowych technologii i czerpią wymierne korzyści gospodarcze z produkcji podzespołów. My wydajemy 4 mld USD tylko za to, że PiSowscy politycy mogą sobie robić zdjęcia z amerykańskimi (bo w Europie nikt nie chce). Szkoda polskiego przemysłu zbrojeniowego. Ponownie stawiamy się w roli kolonii. Rozumiem Twój niepokój. Jeszcze Ci ktoś xxx+ zabierze...

Imperial Palace
środa, 18 grudnia 2019, 23:09

Zacząłeś od komentarzu na temat, skończyłeś na agitacji politycznej. I mam nieodparte wrażenie że jedynym celem twojego postu była właśnie ta druga część. W znanej formie... coś tam, coś tam ale za to poprzednicy to coś tam.

Jacek
środa, 18 grudnia 2019, 22:07

Zakup tego samolotu umocni NATO ale niekoniecznie Polskę. W razie konfliktu zostaną wycofane do baz poza Polską i mogą nawet nie brać udziału w działaniach obronnych. Polska nie będzie ich mogła samodzielnie wykorzystać bez możliwości zarządzania sieciocentrycznym środowiskiem tego samolotu, bez własnego serwisu i własnych systemów uzbrojenia. A zdrenujemy nim budżet obronny. Potrzebujemy prostszych systemów, nad którymi jesteśmy w stanie panować, produkować je w dużych ilościach, serwisować i sprzedawać.

eytu
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:11

Iskierka , Iryda , Bies, Iskra , Wilga ?

michalspajder
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:52

Z Iryda juz nie dalismy rady...

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:18

Decyzja polityczna

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:18

Szybowce bojowe?

Marek
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:21

Co ty nie powiesz?

Marine
czwartek, 19 grudnia 2019, 09:17

100/100

Zacierki na mleku
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:45

Potrzebujemy motolotni?

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:32

nie, UCAV

Polok
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:12

Dokładnie.

skal
czwartek, 19 grudnia 2019, 03:08

Nie da się niczym zastąpić F35. Niby dlaczego miałyby być wycofane z Polski w razie konfliktu? Zakup tego samolotu daje unikalną szansę na uzyskanie dużej przewagi nad potencjalnym przeciwnikiem. Rosjanie to wiedzą i dlatego jest tyle "polskich przeciwników" zakupu tego samolotu.

Jark_o
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:36

Sam F35 bez środowiska sieciocentrycznego nie daje nam przewagi w niczym. Zwłaszcza, że nie mamy obrony przeciwlotniczej, od czego należałoby zacząć. Dlatego, że nasze lotniska (a może jedno lotnisko - bo ile baz będzie w stanie obsługiwać ten samolot?) są w zasięgu rosyjskich rakiet, a nie mamy na to środka zaradczego, najcenniejsze samoloty zostaną wycofane do baz bezpieczniejszych. Jest to logiczne i zasadne. Alternatywą jest zniszczenie maszyn na lotniskach.

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:33

bzdura, są systemy realizujące te same zadania i funkcjonalności za ułamek ceny. można kupić od Amerykanów, Brytoli czy Australijczyków.

Danisz
czwartek, 19 grudnia 2019, 03:04

do tego steku infantylizmów powinieneś jeszcze dodać coś o kodach źródłowych, które w opinii większości laików są tajnym zdalnym wyłącznikiem broni...

Artur
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:24

Krab , i co nawet podwozia nie zrobiliśmy

mobilny
środa, 18 grudnia 2019, 21:38

A mówiłem. Amerykanie nie dadzą żadnego sensownego offsetu a offset to wbrew propagandzie Davienowej rzecz która obecnie towarzyszy każdym zakupom bo to firma sprzedająca towar walczy o klienta a nie odwrotnie. Widzą że Polska z pozycji podporządkowanej startuje więc de facto wasalowi "dac" nic nie muszą bo przecież ciecie z MON zadeklarowali kupno z pominięciem przetargu w Harpii! Kupujemy F-35 i koniec kropka. Wisła Homar i Harpia to PORAZKA i błąd który mam nadzieję nie bedzie kosztowal nas zbyt wiele bo to ze bedzie kosztował to wiadomo. W MON nic sie nie zmieni. Jak byl kibel tak kibel pozostanie. Doila nas Moskwa teraz doic bedzie Waszyngton z Tel Avivem na spółkę. Mam nadzieję że nie sp......Narwii choc z tego co widzę to raczej podzielu los Wisly. Polska kolonia staje się faktem. Nieudolnosc rzadzacych to nasza zmora a historia lubi sie powtarzac Wesołych Świąt

ostap bender
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:08

Nieudolność? Przecież to nie są przypadkowi ludzie na przypadkowych stanowiskach. centrum decyzyjne których wykonują polecenia znajduje się poza Polską.

Texas
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:58

A niby kto ma ten ofset w RP wykonać Może dojdzie do ciebie i innych Że max techniczne polska jest w stanie produkować lampy żyrandole i wózki dziecięce Zaluz firmę technologiczna Obawiam się że ty nawet szczęk na bazarze nie prowadzisz

Max
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:13

Jak raz mnie ktoś oszukał (offset f-16), nie robię więcej z n im interesów. A my, nie tylko, że robimy z nimi interesy, to jeszcze na bandyckich warunkach. Gdyby wymuszono wykonanie offsetu za f-16 groźbą, to może potrafiliśmy zrobić więcej niż lampy i żyrandole.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:19

Max, offset za F-16 został wykonany w 100%, polecam raport NIK,u ale tez zaraz pewnei napiszesz ze to robota CIA?:)

Covax
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:13

A odebranie offsetu nadzorował prof. Który pracował dla firmy zajmującej się lobbingiem dla LM

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:41

Bo politycy bardzo chcieli aby był wykonany. A teraz wskaż jakie efekty przyniósł ów wykonany w 100% offset i jaki był w stosunku do deklarowanego przed podpisaniem umowy na dostawy F-16.

gegroza
piątek, 20 grudnia 2019, 19:37

No co ty ? Przecież zyskał amerykański opel :)

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:55

Panie Gnom znajdzie to pan wszystko w raporcie NIK więc prosze sobie poszukać.

Gnom
piątek, 20 grudnia 2019, 23:36

Znam go i wiem co było obiecywane. Zapis z raportu ma się nijak do cudów obiecywanych przez LM w latach 2001-2005. Teraz ty sobie poszukaj, co zarzekał się spełnić LM.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:24

Mielibyśmy Tytana już w służbie bo zubożony kosztowo oferowali się dać. Ale jakiś idiota z buławami na pagonach uparł się że nie potrzebujemy bo kałach w garści i granaty bohaterom wystarczą

gnom
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 17:59

Jak dotąd nie zaoferowali nigdy nic, co nie byłoby przez nich kontrolowane. Ot taki drobiazg. Płacisz za pełny, ale możesz używać tylko tego co ci pozwolę.

prawieanonim
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:41

Oszukał cię przedstawiciel z twojego własnego rządu który nie potrafił zarządzać takimi przedsięwzięciami przez co zmarnował offset. Amerykanie dali taki offset jakiego zażyczyli sobie Polacy. Sami Amerykanie (przy okazji umowy na Wisłę) powiedzieli że Polacy przy offsecie za F-16 popełnili całą masę błędów. W tym kraju jest za dużo historyków, filozofów i innych ludzi którzy myślą że w dobie globalizacji krajem można rządzić niczym marszałek Piłsudski, i takich jak ty którzy sądzą że Amerykanie są winni ich nieudolności.

Gnom
piątek, 20 grudnia 2019, 23:38

Jeszcze więcej ludzi na pasku (a raczej garnuszku) USA, szczególnie u władzy i przy władzy. Pytanie zatem czy to były błędy, czy celowe działanie roniących "krokodyle łzy" na polskimi błędami ludzi z LM.

sobota, 21 grudnia 2019, 13:57

czwartek, 19 grudnia 2019, 11:38

Wybacz, ale przy F-16 sami daliśmy ciała

tagore
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:11

Wiedza o polskim prywatnym przemyśle raczej u Pana niewielka,podobnie jak polityków.

Pawel
czwartek, 19 grudnia 2019, 09:44

Nie jest w stanie produkowac bo u gory siedzi lobbing dojacy nas na milairdy. CZy WB z bezpilotowcami cos ci mowi, a Mesko?Myslisz ze te dwie firmy zarzadzane prywatnie z umowami na kilka miliardow nie bylyby w stanie zaprojektowac i wyprodukowac np BSM MALE czy tez Rakiet sredniego zasiegu bedacych kopia naszych S75 (to co Indie uczynily)??

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:21

Paweł, no super, technologia spzred 60 lat w dzisiejszym świecie:)) A może jeszcze Nebelverfera jako artylerie rakietowa zaproponujesz?

Pomorzanin
czwartek, 19 grudnia 2019, 09:37

Czytam co piszesz i serio gorzej niż Afryka

Danisz
czwartek, 19 grudnia 2019, 03:09

bo i nie dadzą, tylko SPRZEDADZĄ! offset to jest coś, co się kupuje - tylko że polskie władze nie chcą tego kupić, bo na paradzie tego nie pokażesz, a efekty będzie widać za wiele lat (nie daj Boże za innej władzy!) - offset się politycznie nie opłaca i tyle! po co pakować miliardy na skok cywilizacyjny polskiego przemysłu, jak można na pikniki z grochówką i żołnierzami WOT to wydać, drogi przed wyborami wyasfaltować, upadający zakład autobusowy kupić i a latające taxi dla "nowych elit" się przydadzą!

Napoleon
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:30

Mylisz się jak zwykle i opowiadasz kompletne niedorzeczności. Zresztą nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Politycznie to jesteś upośledzony, a offset opłaca się wtedy kiedy czemuś służy i zainwestowane środki mogą się wrócić w ciągu całego okresu użytwkowania SpW. Lepiej te pieniądze zainwestować w kolejne partie amunicji, naboi i ppk. Zainwestować choćby w większą produkcyjną skale Borsuka. Trollom internetowym jednak bardziej zależy na rozbrajaniu armii niż wzmacnianiu, a najbardziej interesują ich pikniki.

Danisz
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:33

widzisz netowy ekspercie, w brew temu co piszesz offset zawsze czemuś służy: w opcji minimalnej służy temu, by część pieniędzy po prostu wróciła do zamawiającego kraju, zazwyczaj w formie inwestycji. i tu nie ma znaczenia czy on się państwu opłaca czy nie, bo pieniądz pozostając w kraju generuje ruch gospodarczy, miejsca pracy itp. i to nawet jeśli inwestycje idą w spółki prywatne czy zagraniczne - to po prostu zawsze się opłaca. tak było np. w przypadku offsetu na F-16 gdy Amerykanie żywo zainteresowali się polskim przemysłem mięsnym. inną, nowocześniejszą, ale i znacznie droższą opcją jest offset połączony z transferem technologii i kompetencji - tu z kolei nie da się w pełni przewidzieć skutków, można je tylko szacować. Na przykład nie wiadomo, czy za 20 lat przydatna do czegokolwiek będzie technika produkcji wielowarstwowych materiałów kompozytowych tworzonych ze specjalnych włókien węglowych splatanych w milimetrowe węzły, która zapewnia to nie tylko właściwości stealth, ale i odpowiednią wytrzymałość mechaniczną i temperaturową - być może znajdzie ona zastosowanie na rynku cywilnym i okaże się żyłą złota, być może umożliwi tanią i nie zależną produkcję trudnowykrywalnych rakiet albo dronów znacząco zwiększając bezpieczeństwo kraju, a być może za 5 lat Chińczycy będą taką technologię sprzedawać nie za miliardy, ale za miliony dolarów, a wtedy inwestycja okaże się strzałem w kolano. Ty oczywiście zakładasz ostatni scenariusz i dlatego wolałbyś wydać ten miliard na "kolejne partie amunicji, naboi i ppk", mi się on wydaje jednak mało wiarygodny, a moją opinię podzielają zazwyczaj rządy nowoczesnych i dobrze kierowanych państw, takich jak Izrael czy Finlandia. Przeczytaj sobie ten krótki artykuł https://www.defence24.pl/w-izraelu-otwarto-linie-produkcyjna-skrzydel-samolotow-f-35 a zrozumiesz, że sprawni negocjatorzy są w stanie załatwić dla swojego kraju wiele, nawet jeśli ich propozycje nie są zazwyczaj praktykowane przy sprzedaży uzbrojenia przez program FMS, a kupujący nie był partnerem programu JSF - trzeba tylko chcieć i umieć, a obecna władza ani nie chce, ani nie potrafi załatwić choćby ułamka takiego offsetu. PS: daruj sobie te personalne wycieczki, bo to nie przystoi, by jednocześnie wykazywać się ignorancją i brakiem kultury

Napoleon
czwartek, 19 grudnia 2019, 17:23

Widzisz politykierze, wklejasz coś bez pojęcia o kraju który przystąpił do programu F35 wtedy kiedy trzeba było. Mydlisz oczy o transferach technologii, a tego nikt nie transferuje chyba, że pod licznymi gwiazdkami opasionymi drobnym druczkiem. Kompetencje buduje się samemu i inwestując w partnerskie projekty badawczo-rozwojowe w ramach których faktycznie można pozyskać nowe kompetencje. A dla czytelników d24 widzę jest to pojęcie nieznane. Wszystko da się kupić. Ba! Jeszcze wszyscy chętnie ci chcą to opylić, bo technolgie kupuje się jak jaja na bazarze. Mało tego! Internety są już najlepiej obeznane co się opłaca, a co nie. Przestań mnie rozśmieszać.

Danisz
piątek, 20 grudnia 2019, 11:21

Czyli jak zwykle u ciebie: opluć to pierwszy, a odnieść się merytorycznie to już nie łaska. Najłatwiej jest powiedzieć, że "trzeba było przystąpić do programu kiedyśtam", albo "to wina PO bo zrezygnowali z JSF w 2008 roku" choć przykład który wskazałem wyżej jasno pokazuje, że nie bycie partnerem programu JSF nie przekreśla włączenia się w łańcuch produkcji. A jeśli do tego dodamy, że zamówień na F-35 jest znacznie więcej niż kilka lat temu, a po wypadnięciu Turcji z programu dostawców brakuje, to aż się prosi by włączyć się w ten łańcuch tak jak to zrobił Izrael - tylko tego się nie dostaje za darmo, w to trzeba zainwestować konkretne pieniądze! ale nasz MON nie zamierza w nic inwestować bo to nie opłaca się politycznie - tak jak pisałem wcześniej: to kolejny program w którym politycy rezygnują z offsetu (nawet takiego najprostszego o którym pisałem wcześniej) tylko po to by chwilowo zaoszczędzić pieniądze. Ja podaję fakty i je interpretuję układając to w logiczną całość, a ty tylko potrafisz mnie zwyzywać. A przepraszam, nie tylko, bo potrafisz też pisać głupoty: czy izraelski przemysł kompetencje w dziedzinie splotów wielowarstwowych włókien węglowych zbudował inwestując w projekty badawczo-rozwojowe jak twierdzisz, bo wg ciebie takich kompetencji nikt nie transferuje? czy może jednak dzięki wartym 2,5 mld inwestycjom z 2014 r. w porozumieniu z Lockheed Martin i transferowi technologii jaki wówczas miał miejsce? To nie są jak twierdzisz jakieś jaja na bazarze, to jest wieloletnia współpraca i długofalowe inwestowanie miliardów przez wszystkie strony - F-35 to od początku jest program międzynarodowy bo jego koszty są ogromne i kraje posiadające pieniądze i zdolność do długoletniej stabilnej współpracy były i są niezwykle pożądane! Nikt nie twierdzi, że to na pewno będzie przynosiło ogromne zyski (pisałem o ryzykach wcześniej jakbyś nie zauważył) ale ktoś kto tylko kupuje, a sam nic nie produkuje, to choćby miał całe złoto świata skończy jak nowożytna Hiszpania. niestety obecny MON robi dokładnie to samo co poprzednicy: odrzuca szansę na skok technologiczny dla polskiego przemysłu tylko po to by zaoszczędzić - kolejny raz kłania się brak długofalowego myślenia, brak wizji i kompetencji, politykierstwo i próba zamaskowania nieudolności infantylną propagandą - również tu na tym forum.

Napoleon
piątek, 20 grudnia 2019, 15:10

No ale książe coś się poplątałeś w demagogii pospolitej. Właśnie udowodniłeś, że dzięki wejściu w program B+R na F35 Izrael wskoczył na wyższą półkę. Tak w 2014 roku w ramach współpracy i inwestycji w ramach projektu F35 wskoczyli na wyższą półkę. My możemy dokonać tego samego, ale nie trwoniąc pieniędzy na offset w Harpii, a wejście tak jak się planuje w Harpii Szpon, bo to będą kompetencje w wielu zakresach i coś co jest w tym momencie przyszłościowego. F35 jest technologią już 20 letnią i właśnie przez krótkowzroczność ludzia takiego jak ty i twoich ulubieńcó, nasza armia jest skansenem. Totalna niechęć do ryzyka i zarządzania tymże ryzykiem doprowadziła nas do sytuacji kopiowania rozwiązań powstałych jeszcze w XX w. Więc nie pouczaj innych o wiedzy, czy niewiedzy skoro się samemu prezentuje poziom czystej propagandy. Obecnie czeka nas wyzwanie w nadgonieniu zaległości w zakresie AI i ogólnie wszelkich systemów autonomicznych. Offset w ramach F35 to krok do tyłu, a twoje pojęcie o powłokach stealth dokładnie odzwierciedla twoją wiedzę w tym zakresie. Jedyną zaletą kupna F35, ze jest to już projekt dojrzały i cena w miarę dostępna jak na taki kawał technologii bez analoga na świecie.

Danisz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:36

czy ty nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? na samym początku artykułu jest napisane, że inwestycja Lockheed Martin w izraelski IAI ma zwrócić część kosztów, jakie Izrael poniósł na wejście do programu F-35 - zadałem ci retoryczne pytanie, a ty twierdzisz że udowodniłem coś co nie miało miejsca... może najpierw skończ szkołę, a później wdawaj się w dyskusję z dorosłymi, bo się ośmieszasz. F-35 jest według ciebie technologią 20-letnią, czyli z końca lat 90. - kolejny raz robisz z siebie błazna, tym większego, że Izrael który jak sam piszesz wskoczył na wyższy poziom technologiczny dzięki włączeniu się w łańcuch produkcji przyłączył się do programu zaledwie 5 lat temu. miałbyś rację w przypadku tzw. Harpiego Szponu, ale tylko wtedy, gdyby MON zaproponował zmianę offsetu, tak by transfer technologii dotyczył tworzonej właśnie konstrukcji, tylko (zapewne przypadkiem) nie zauważyłeś że MON NIC TAKIEGO NIE PROPONUJE! oni chcą po prostu kolejny raz kupić z półki i w nic nie inwestować. chcą zrobić to samo co PO! piszesz, że "Offset w ramach F35 to krok do tyłu" tak jak gdyby Polska już posiadała technologię konstrukcji samolotów V generacji i ktoś proponował zakup czegoś co już mamy, a tymczasem nie potrafimy samodzielnie budować podwozi do haubic, a nawet serwisowanie MiGów czyli samolotów III generacji nam nie idzie o czym świadczą ostatnie katastrofy. jesteśmy technologicznie bardziej rozwinięci od Izraela, że coś co dla nich ledwie 5 lat temu było skokiem technologicznym dla nas jest jak twierdzisz "skansenem"? rozmowa ma sens, tylko jeśli interlokutor ma argumenty, które skłaniają do spojrzenia na temat z innej niż własna perspektywy - niestety, ale ciebie stać tylko na politycznie motywowane powtarzanie bzdur, półprawd i frazesów typu "przez osiem ostatnich lat Polki i Polaki...". nudny jesteś więc żegnam zalecając więcej czytania przed napisaniem kolejnego posta

Napoleon
sobota, 21 grudnia 2019, 12:45

No i widzisz nawet nie masz zielonego pojęcia o tym kiedy program ruszył. Nawet smyku nie wiesz, że w kraju poważnie myślano i przystąpieniu do tego programu przed zakupem Jastrzębi, ale niestety wygrała opcja ignorantów. Ty sobie możesz wypisywać swoje wysoce bystre przemyślenia gdzie chcesz, ale nie zmieni to faktu, że są po prostu mierne. Offset ma sens tylko wtedy jeśli stanowi jakąś wartość dodaną dla gospodarki lub jak dzięki niemu firmy mogą włączyć się w globalny łańcuch dostaw. Nic takiego Amerykanie nie byli w stanie zaproponować (sic!) karty zostały rozdane i nikt już nie będzie tego zmieniał. Kwestia Turcji jest niejasna, bo ciągle mają opcje wykazania skruchy i dlatego nikt ci ich działki nie zaproponuje. Bujasz w obłokach jak i wielu ci podobnych. Dla ludzi z branży jednak pomysł offsetu na F35 był pomylony. To są ludzie, którzy na tym się znają, a nie jacyś bajkopisarze. Więc zanim odeślesz kogoś do czytania to sam przeczytaj własne głupotki o offsecie i jak to niby odnosi się do Izraela, który nie offsetował, a przystąpił do programu jako partner, czyli za PO była jeszcze szansa, której teraz nie ma. Wolano drutować Migi bo według biegłych księgowych to była ta szansa technologiczna. Tyle w temacie.

Danisz
sobota, 21 grudnia 2019, 17:55

masz tutaj opinię ekspertów których nazywasz bajkopisarzami: https://www.defence24.pl/potrzebny-szeroki-offset-dla-f-35-eksperci-to-jedyna-szansa-zatrzymania-pieniedzy-w-kraju - z każdym kolejnym postem kompromitujesz się co raz bardziej...

Evivha
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:14

Porażką może ty jesteś, bo Homar będzie z polonizowany. Te trzy programy są nam potrzebne jak woda i chleb.

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 23:46

Mobilku jakbys nie doczytał( a jak widać nawqet polskiego nei znasz) to nasz MON nie chce offsetu a nie Amerykanie wiec jak zwykle twoje kłamstwa upadły w ułamku sekundy:)

Covax
czwartek, 19 grudnia 2019, 22:41

"Amerykanie w międzyczasie zaproponowali nam zakres czynności obsługowo-naprawczych, ale jak zauważyliśmy, ich propozycja ograniczała się do takiego poziomu, który i tak byłby nam gwarantowany już w ramach umowy dostawy. " Płacić miliard za coś co dostaniemy w cenie ? Zaczynam rozumieć Niemców że pogonili w diabły Lucjana i Mariana. Choć ciekawa płota się pojawiła, ale poczekamy zobaczymy ;-)

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:58

Panie Covax to nasz MON nie chce offsetu a co do Niemców to teraz będa sie zastanawiac jak po 2025r wywiazac sie z NS bo własnei wtedy Tornada ida na zielona trawkę. A zastepcy dłuugo nei bedzie.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 12:02

Panie Davien: Czy uważasz że propozycja offsetowa opisana wyżej nie była bezczelna arogancka i prostacką próba kradzieży miliarda dolarów ?

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 17:04

Panie Covax rząd USA zaproponował offset, nasi go nie chcą wiec niech negocjuja cos innego. A jak to ma się do czysto politycznej, pod naciskiem francji zagrywki Niemiec w sprawie F-35 to zapewne sam nie wiesz.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 21:37

Zadalem proste pytanie i ponawiam bo masz problem ze zrozumieniem po Polsku: czy to była propozycje jak dla "najważniejszego sojusznika i partnera " czy arogancka i prostacka zagrywka mając na celu wyciągnąć podwójna kasę za te same kompetencje. Czy tak się traktuje "sojusznika" czy dojną krowę ?

Pjoter
środa, 18 grudnia 2019, 21:36

BRAWO BRAWO PANOWIE i teraz szybki rozsadny przetarg na sprzet europejski

Texas
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:59

Jaki ?

Fanklub Daviena
środa, 18 grudnia 2019, 21:30

"Polski" MON służy Polsce czy USA?

Texas
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:59

Czytaj ze zrozumieniem

X
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:48

Jeżeli, to na służbie altualnie lansowanego "typu polskości". Obejżyj "Zrodzony do szabli" i porównaj te dwa stany świadomości...

GRD
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:17

Piękny film.

Xorer
czwartek, 19 grudnia 2019, 07:19

Na pewno nie Rosji tak jak ty.

Kormoran
środa, 18 grudnia 2019, 23:10

Raczej od paru lat zachowują się jak etatowy pracownik LM.

Marek
środa, 18 grudnia 2019, 21:13

Może warto rozważyć kupno Eurofighter Typhoon i wejście w łańcuch produkcyjny to nam da wymierne korzyści potem możemy wejść w maszynę następnej generacji nie warto kupować tylko od jednego producenta - kraju nie wiadomo co nas czeka w przyszłości jak potoczą się sprawy.

Marek
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:54

Nie warto, bo to czwarta z plusem generacja, która jest droższa od F-35.

Yugol
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:59

Orać nie warto sadzić nie warto kosić nie warto nic nie warto bo przez noc przeprowadzano ukierunkowaną transformację ustrojową nie nauczono nas gospodarności teraz zbieramy płony.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:58

No jaki ładny opis Rosji panei Yugol, byle tak dalej:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:38

A F-35 bez supercruise i bez wysokiej manewrowości jest 5 generacją ? ciekawe czego bo na pewno nie myśliwców.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 00:59

Znowu pan kłamie i to bezczelnie. F-35 ma i supercruise i manewrowość gorsza jedynie od F-22 wiec jest V gen.

Fan eksperta od badan F-35 przez TsAGI.
wtorek, 24 grudnia 2019, 06:56

To napisz puchatku jaka predkosc katowa w zakrecie ustalonym ma twoj F-35? Gorsza nawet od F-16. I to tyle z twoich bredni.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:30

F-35 to ciężka latająca cegła taka jest prawda.

sobota, 21 grudnia 2019, 14:03

prawieanonim
sobota, 21 grudnia 2019, 14:03

Ciężka cegła ale i największy silnik. Silnik F-16 129 kN z dopalaniem gdzie silnik od F-35 uzyskuje bodajże 193 kN. Jak masz moc to nie ważne jak ciężka jest cegła. Lada moment wejdzie do produkcji silnik oszczędniejszy, jeszcze lepiej chłodzony i o 10% wyższej mocy.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:31

I wymaga remontu co 25 roboczogodzin pracy . Faktycznie skok technologiczny w tym wysilonym zmodernizowanym trupie. Tylko materiały zawiodły w F 35 powinny być dwa silniki

prawieanonim
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:00

Skoro B-2 i F-117 są piątą generacją a nawet nie przekraczają prędkości dźwięku to F-35 jest nią tym bardziej.

wtorek, 24 grudnia 2019, 06:52

A kto ci naopowiadal takich glupot ze B-2 i F-117 to samoloty piatej generacji? Sa to samoly wykonane w technologii stealth, ale nie piatej generacji. Taka defincje samolotu piatej generacji puchatku podaje Lokheed Martin: "A fifth-generation jet fighter is a jet fighter classification used around the world that encompasses the fighter technologies developed during the first part of the 21st century. As of 2019 these are the most advanced aircraft. The exact characteristics of fifth-generation jet fighters are controversial and vague, with Lockheed Martin defining them as having all-aspect stealth even when armed, low-probability-of-intercept radar (LPIR), high-performance airframes, advanced avionics features, and highly integrated computer systems capable of networking with other elements within the battlespace for situation awareness.". A wedlug Giovanni de Briganti puchatku, samolot piatej generacji powinien charakteryzowac sie nastepujacymi cechami: 1. Stealth 2. High maneuverability – which tends to include short-field capabilities. 2. Advanced avionics 3. Networked data fusion from sensors and avionics 4. Multirole capabilities. To napisz gdzie sa te zdolnosc wielozadaniowe w przypadku F-117 czy B-2? Czas start!!!

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:30

nie inaczej

sobota, 21 grudnia 2019, 14:05

rtv
czwartek, 19 grudnia 2019, 09:17

Samolot, który ma 3/4 możliwości F-16 kupić o 3/4 drożej? Chyba się z dziadkiem Tuska na hełmy pozamieniałeś!

Artur
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:47

W jakim zakładzie ? Większość została sprzedana , jak się nie mylę za czasów pierwszych rządów PIS

Telamon
czwartek, 19 grudnia 2019, 13:41

PZL Mielec został sprzedany za PiS. PZL Świdnik za PO.

Adam
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:00

Większość zakładów została "sprzedana" za 5,50 przez niejakiego Lewandowskiego (nie mylić z piłkarzem ;)) a reszta wykończona przez niejakiego Balcerowicza (nie mylić z ekonomistą). Ponadto, polski mały przemysł był gnębiony podatkami i przepisami od czasu wyrzucenia ustaw gospodarczych premiera Rakowskiego i ministra Wilczka.Teraz dopiero się to zmienia (CIT 9%, badania w koszty), choć do jednostronicowej ustawy o działalności gospodarczej jeszcze daleko. W Polsce jest wystarczający potencjał intelektualny, trzeba tylko dać mu się rozwinąć oraz pozwolić skumulować kapitał na inwestycje w firmach, do czego premier Morawiecki zdaje się dążyć. Hasło "weź kredyt i zmień pracę" jest równie mądre jak jego twórca. Bez swojego kapitału nie da się zbudować swojej silnej i nowoczesnej gospodarki, takiej, która może nie tylko przyjąć ale i zacząć tworzyć nowoczesne technologie i produkty.

Evivha
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:15

Transfer technologii opłaca się wtedy gdy mamy powyżej 100 maszyn. Tylko co będziemy produkować. Kadłub?

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 23:48

Marek i bedziesz miał to samo czyli rezygnacje z offsetu bo EF-2000 jaest znacznie drozszy od F-35 i w zakupie i w utrzymaniu. A co do tego wejścia w łańcuch produkcyjny to jaki zakłąd w Polsce mógłby to zrobic?

Marek
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:56

Mój imiennik najwyraźniej nie wie ile kosztuje EF. Nie wie także dlaczego Niemcy uziemili swoje.

czesio
środa, 18 grudnia 2019, 21:12

@kalis A10 ??? poważnie?? a nie F104? albo wręcz P51? może mają jeszcze na pustyni...

m
środa, 18 grudnia 2019, 21:03

panie generale, w usa b-52 i a-10 latają dlatego bo są bardzo dobrze przystosowane nawet do współczesnego konfliktu a nie wręcz przeciwnie jak nasze su. ja jakoś analogii nie widzę. oczywiście jeszcze się okaże że za f-35 płacimy więcej niż wyrzucona turcja bo trzeba budżet projektu podratować. ciężko o entuzjazm

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 23:50

Panie M, Turcja była w JSF zanim wyleciała z hukiem wiec F-35 dla neij byłyby i tak tańsze od tych dla państw spoza programu. Belgia nie była w JSF i dostali dokładnei taka cene maksymalna jak my, a finalnie zapłacili nie 6,53mld usd ale 4,4mld usd.

Yugol
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:03

Jeszcze się przekonasz że nigdzie nie wyleciała

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:01

Wyleciała i to z takim hukiem ze az Erdogan do tej pory nie moze sie od wstrzasu pozbierać. A Kongres USa oficjalnie wpisał zakaz F-25 dla Turcji do ustawy:)

warete
środa, 18 grudnia 2019, 21:02

dziwme biorac pod uwage kwestie turcji. ja bym przeczekal jak wyrzuca turcja z programu f35 i dopiero w tedy prowadzil negocjacje.

k230
środa, 18 grudnia 2019, 20:57

Te samoloty pogrzebią wiele przydatnych inwestycji w sprzęt, i po co jak większość z nich będzie stała w hangarach i na serwis albo części z za oceanu będą czekać tak jak F16. a w woju bieda biegają w hełmach z czterech pancernych i psa, honkery, bwp-1, T-72. Proponuje Polską armie przyjąć do międzynarodowego dziedzictwa UNESCO jako konglomerat zabytków.Zawsze to jakaś ochrona prawna. Co Wy na to ?!?

Bolek
środa, 18 grudnia 2019, 20:48

I dobrze. Zaoszczędzony miliard USD lepiej przeznaczyć na produkcję u nas w kraju Narwi. Dużo lepiej na tym wyjdziemy.

Oi
środa, 18 grudnia 2019, 22:32

Proponuję się zastanowić i dokonać głębszej analizy problemu.

rtv
czwartek, 19 grudnia 2019, 09:23

Już się zastanowiłem i przeanalizowałem problem - w ramach offsetu za F-16 zbudowano w Polsce montownię Opla, którego teraz przejęli Francuzi, dzięki czemu zamiast setek tysięcy samochodów osobowych, będziemy produkować kilkadziesiąt tysięcy samochodów dostawczych!

prawieanonim
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:49

Nie wiedziałem że Niemcy dali nam offset za zakup amerykańskich samolotów. Nie wiem nad czym ty się zastanawiałeś bo to co wypisujesz świadczy że albo coś wziąłeś albo przedawkowałeś.

Xorer
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:14

A od kiedy Opel jest niemiecki? Orientuj się trochę zamiast pisać bzdury.....

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:47

Teraz francuski, a właściwie już prawie francusko-włoski. Po drodze był niemiecki po odkupieniu od amerykanów.

prawieanonim
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:16

Orientuję się i w przeciwieństwie do ciebie czytałem raport NIKu nt realizacji offsetu za F-16.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 21:45

A ja czytałem życiorys wtedy dr. Obecnie profesora co odbierał offset i wiem dla kogo pracował kilka lat temu. W USA jako były lobbysta, a właściwie agent obcego wpływu, bo nie reprezentował narodowego przedsiębiorcy ( swoją drogą fucha absolutnie legalna ) nigdy by nie dostał pracy w administracji Państwowej. Chłopie ustawę można napisać w jedną noc a co dopiero raport ;-)

sobota, 21 grudnia 2019, 19:21

prawieanonim
sobota, 21 grudnia 2019, 19:20

No tak. Znowu amerykański spisek. W sumie to nie mogłem się spodziewać innego typu odpowiedzi od bota.

wtorek, 24 grudnia 2019, 06:50

Moze niech kupia samoloty piatej generacji B-2 i F-117 ;) Hahahaha....

Gnom
środa, 18 grudnia 2019, 22:27

Poważnie w to wierzysz, USA potrzebuje kasy, zatem Narew w ślad za Wisłę, w końcu do niej wpada.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:00

No padłem ze smiechu panei Gnom, tak dziwacznej teorii spiskowej to dawno nei wymysliłes:)

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:49

A może jakieś uzasadnienie, ze to teoria spiskowa. Bo jak na razie kupujemy bez przetargu w USA, zatem i tu zapewne tak będzie.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:05

Panie Gnom, polski MON własnei rezygnuje z zapłaty USA ok mld usd za offset, suma za F-35 będzie spłacana pzrez wiele lat a pan wyjeżza że USA potrebuje z Polski kasy wiec i Narew będzie stamtad. Bo Wisła panei Gnom juz jest z USA jako jedyny system spełniający nasze wymagania, a fawrytem na Narew jest CAMM wiec jak mówię, ładna teoria spiskowa:)

Gnom
piątek, 20 grudnia 2019, 23:53

Jedynym wymaganiem naszej władzy, szczególnie od 4 ostatnich lat jest zostać stanem USA wchodząc w d... bez mydła jankesom. Ale oni akurat idących taką drogą nie szanują, zatem zostaniemy w cz.... d... umazani w g...., dzięki lobbistom i trolom (takim jak ty). A rezygnacja z utraty miliarda, po to by zaoszczędzić kilka lub kilkanaście miliardów na eksploatacji, ewentualnie na preferencjach gospodarczych i technologicznych (chociażby jako zadośćuczynienie za sprzedaż sojusznika w Jałcie na 45 lat we wrogie łapy) nie jest postawą propaństwową. Ja i mnie podobni podatnicy (zatem nie ty) mamy znaleźć kasę dla USA bo podobno 32 F-35 obroni nas prze sowietami. Narracja żałosna, bo aby wytrzymać choć pierwsze uderzenie potrzebujemy kilka razy tyle myśliwców ile mamy, a aby przez pierwsze 5-7 dni (zanim wielki brat nas wesprze) samodzielnej obrony myśleć o operacjach ofensywnych w lotnictwie nie wystarczyłoby limitu CFE-1 (wygógluj sobie co to). Zatem nie wal farmazonów, bo tzw. "nasze wymagania" napisał dostawca systemu w postaci dostarczanych do MON reklamówek i różnorodnych konferencji, prezentacji i analiz (dziwne że własnych np. Raytheon, LM), a nie opracowań realizowanych w Polsce i przez Polaków. A co do CAMM to podaj jedno z ostatnich wydarzeń związanych z jego integracją, to wyjaśni dlaczego znów jest faworytem (bo się zamerykanizował).

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 21:53

Z bezczelnej i aroganckiej próby skasowanie Polaków podwójnie że te same kompetencje, nazywaj rzeczy po imieniu Davien. I wbrew pozorom są "umiarkowane naciski" od przyjaciół "królika" tego samego który na początku wieku był lobbysta L(ucjana) i M(ariana)na NASAMS a teraz siedzi w ładnym biurze na koszt Polski i zajmuje się zakupami dla SZRP

Adam
środa, 18 grudnia 2019, 21:56

Przecież Narew kupujemy bez produkcji w Polsce

Gts
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:07

Pewien jesteś, że nie skończy się Nassamsem?

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:24

Panie Gts, akurat NASAMS-2 jest jedna z lepszych ofert jaka jest mozliwa do Narwii. Główna przewaga nad innymi to kilka efektorów o róznym sposobie naprowadzania . Nastepna wg mie byłaby MICAVL ale tu a mały trochę zasięg i dopiero CAMM.

Lord Godar
sobota, 21 grudnia 2019, 15:25

Oczywiście że dla kogoś najlepiej by było , abyśmy wybrali NASAMS dla Narwi , bo znalazł by się głupi , który sfinansował by jego integrację z IBCS .

podatnik
środa, 18 grudnia 2019, 20:18

Pierwsza nieśmiała próba otrząśnięcia się z dominacji i braku suwerenności. Zobaczymy co dalej

Strażnik Teksasu
czwartek, 19 grudnia 2019, 07:39

Na pokaz dla naiwnych..

pitbu
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:31

A na jaką suwerenność liczysz? Że co, w przypadku konfliktu obronimy się sami, bez pomocy USA?

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 21:54

Był kiedyś ważny sojusznik USA nazywał się Wietnam południowy.....

Sternik
środa, 18 grudnia 2019, 23:00

I tak zadecyduje Ruda. A później opowie bajeczkę o fantastycznej współpracy i obopólnym zrozumieniu. Będzie jak z tym lekiem, który amerykańska firma chciała wcisnąć na listę refundacyjną.

Paweł P.
środa, 18 grudnia 2019, 20:15

NC w ukrytym offsecie. Możliwość warta rozważenia, sama współpraca zaoowocuje. Mimo słabej pozycji, wygląda na to, że idziemy – w dobrą stronę.

Offsetu
środa, 18 grudnia 2019, 20:10

Prawda boli No bo czym ten offset Chociaż belma ma nowe spawarki do korpusów Po co?

Adr
środa, 18 grudnia 2019, 20:07

Singapur planuje kupić kilka sztuk max jedną eskadre. Polska i tak przespala wejście do programu. SU-57 wchodzi z oporami, lotniska są niebronione i 2 bareri3patriotow tego nie zmienia. Więc nie ma sensu się spieszyć do maszyny której gotowość operacyjna to według RZADOWEGO biura GAO 34%! Według USAF wymiana silnika to 36 Godzin!! A lojalny ale szanujący się partner USA jakim jest Norwegia nie ufa ALIS. Zmodernizujmy F-16 do V i obstawmy Narwia lotniska najpierw.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:29

Panie Adr, to takie kilka sprostowan: gotowość operacyjna floty F-35 przekroczyła 70% a nei twoje 34 i to wg raportu rzadowego, ALIS to systemm logistyczny , można go wyłączyć, a Norwegia jakos ciągle kupuje F-35A z tym ALIS. Panei Adr jak czesto chcesz wymieniac silnik o resursie tysięcy godzin? Aha te 36h to tzw roboczogodziny ale jak uważasz że na jednostce jest jeden mechanik...

Adr
piątek, 20 grudnia 2019, 05:55

Sprostowanie. To co Ja napisałem to prawda

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 17:06

Sprostowanie: Tylko się panu tak wydaje.

pitbu
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:33

Co da modernizacja F-16? Czy ten samolot stanie się niewidzialny?

Evivha
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:16

Problemy z ALIS system naprawiono.

Sternik
środa, 18 grudnia 2019, 23:08

Jeśli nie liczyć MiG-ów to nie mamy samolotów do wywalczenia przewagi powietrznej. F-16 to lekki, uniwersalny samolot wielozadaniowy. I dobrze, niech będzie z 5 eskadr takich ale bez przynajmniej 3 eskadr ciężkich myśliwców nie mamy co myśleć o panowaniu nad własnym niebem. Kaliningradzki bąbel A2/AD będzie pierwszym celem żeby otworzyć przestrzeń dla lotnictwa NATO. Tylko po wyłączeniu Kaliningradu trzeba będzie się zmierzyć z lotnictwem Rosji. F-16 nie dadzą rady.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:47

jankesi opracowują rakietę manewrująca HPM jest na próbach z przelot takich nad obwodem i nawet komórek nie będa mieli za wyjątkiem zabezpieczonego sprzętu wojskowego oni na zaprezentują nad Redzikowem i stolycą też kilka impulsów elektromagnetycznych że dziadkom rozruszniki zastrajkują i po wojnie będzie jak za II wojny

Stary Grzyb
środa, 18 grudnia 2019, 20:05

W trakcie ustalania, kto zdecydował w 2008 r. o odrzuceniu propozycji wejścia przez Polskę do programu F-35, należałoby już zacząć pale strugać, bo zwykłe postawienie pod ścianą to w tym przypadku stanowczo za mało.

Imperial Palace
środa, 18 grudnia 2019, 23:14

Tego nie ustalisz bo to nowa wymówka MON. Miało nie być nigdy żadnej propozycji dla Polski bo nie była uznawana za finansowo zdolną do brania udziału w programie który już miał wiele lat wcześniej zaklepanych członków. Po prostu obecny MON znowu bawi się w partyjną polityczkę i co ostatnio jest nagminne zaczyna zmyślać różne "powody" które tłumaczą ich indolencję. Co złego to nie my panie kierowniku, to zawsze tamci...

clash
środa, 18 grudnia 2019, 21:56

Takich specjalistow u nas na peczki tych palow to potrzeba naprawde sporo: kto zrezygnowal z Leopardow ( byloby ich dzisiaj ponad 300) , kto zrezygnowal z Patriotow z Niemiec , kto zrezygnowal z Adelajd, kto opylil BWP 2 …….

Lord Godar
środa, 18 grudnia 2019, 21:50

Wtedy były inne założenia , bo mieliśmy dokupić więcej F-16 do 96-120 sztuk zdobywając tutaj większe kompetencje , a program F-35 obserwować i dokonać ewentualnego zakupu maszyn. Nie to , że bym ich bronił , ale takie były rekomendacje ot tych z otokami . A wyszło jak wyszło ...

Gts
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:12

Nikt nie wiedział jak się potoczą losy programu, rów je dobrze mógłby zostać uznany za nieperspektywiczny i skreślony. 2008r to zupełnie inna sytuacja geopolityczna. Z perspektywy czasu to każdy jest mądry. Też mogę powiedzieć, że należało obstawić odpowiednie liczby w jakpocie jakiś czas temu.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 18 grudnia 2019, 19:58

Żadnego offsetu nie będzie, Amerykanie to mogą dać taką technologie którą jest przestarzała lub nieperspektywiczna i na której się nie zarobi, Oni nie oddają za czapkę gruszek kury co znosi złote jajka!

kalis
środa, 18 grudnia 2019, 19:58

OFFSET nie ma sensu kombinowanie z podzespołami do Lightninga, to dawno pozamiatane, serwisy we Włoszech.. od Amerykanów za to pozyskać /do obrony Europy na wschodzie/ ..F16używane trzy eskadry z pełnym MLU w Polsce, dodatkowo serwis tych naszych ..plus A10 thunderbolt przynajmniej z 20-24 szt.. i tyle!

...
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:46

kasy jest na 2 eskadry. albo f16 albo f35 lub cos innego. nastepne zakupy za 20lat

linia
środa, 18 grudnia 2019, 21:01

Podpisuję się

pitbu
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:35

A części do A10 thunderbolt są jeszcze produkowane?

Edmund
środa, 18 grudnia 2019, 19:54

Dla tych co żałują, że nie zapisaliśmy się do programu F35, jest inny program. USA i Izrael rozpoczęły projekt badawczo-rozwojowy systemu obrony antyrakietowej i przeciwlotniczej następnej generacji. Będzie się opierał na broni energetycznej i laserowej. Parce badawczo-rozwojowe przewidziane są na kolejne 10 lat.

LMed
środa, 18 grudnia 2019, 22:06

A z czym do ludzi?

m
środa, 18 grudnia 2019, 22:01

Rozwój przemysłu w celu nadania mu możliwości tworzenia kosztownych produktów finalnych to właściwy kierunek. Obronność i rozwój ekonomiczno-gospodarczy kraju to naczynia połączone. Dobrze jest wchodzić w programy wieolonarodowe, bo to szansa rozwoju: nie posiadamy zaawansowanych rozwiązań technicznych, nikt też zwyczajnie ich nie odstapi. Nie ma więc co wygrywać mimionych wojen / szans - lepiej patrzeć na dziś dostępne. Będąc krajem peryferyjnym bez własnego nowoczesnego przemysłu ryzykujemy, szczególnie w odniesieniu do np. samolotów bojowych czy czołgów przegranie ew. wojny z powodu .... embarga na części zamienne.

Adr
środa, 18 grudnia 2019, 21:50

Właśnie i podobnych programów do których możemy się włączyć za sprawą firm prywatnych z rodzimym kapitałem jak WB Electronics jest wiele. Ale efektów nie zobaczymy na defiladach w ciągu 10 lat i nie obsadzimy państwowych stanowisk przez 10 lat, nie uglaszczemy związkowców na 10 lat i nie zapewnimy etatów w wojsku nie podnoszących możliwości obronnych6na 10 lat. Lepiej kupić amunicję do bwp1 i wyremontować okręt transportów minowy

MTK
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:47

Żeby włączyć polskie firmy prywatne musiałbyś wpierw zmienić rząd. Dla obecnego są takim samym złem jak firmy europejskie.

Yugol
środa, 18 grudnia 2019, 19:53

Kiedy człowiek umrze on nie wie o tym i nie jest mu ciężko. Ciężko i smutno jest innym. Dokładnie tak samo jest i z głupotą!

Edmund
środa, 18 grudnia 2019, 19:51

Wszystkich zwolenników offsetu, zachęcam do uważnego przeczytania tego artykułu, ponieważ uwagi tam zawarte dotyczą każdego zamówienia z wymogiem offsetu. Podsumowując. 1. Offset nie jest za darmo. Ma konkretną cenę dodaną do zakupu. W tym przypadku jest to dodatkowy koszt 25 % wartości kontraktu. W tej cenie zawarte są drugorzędne, albo trzeciorzędne technologie & korzyści dla kupującego. W przypadku zakupu technologii kluczowych, takich jak technologia pokrycia powierzchni, minimalizująca wykrycie przez radary, oprogramowanie to zbierania danych, analizy i wypracowania propozycji dla pilota wraz z know & how infrastruktury techniczno-komputerowej w bazach, zaawansowane i unikalne komponenty elektroniczne i rozwiązania użyte w F35 - offset wyniósłby 300 mld USA - jeśli byłby sprzedawany. Ale nie będzie za żadną cenę, bo to stanowi unikalną cechę tego produktu, powód dla którego F35 jest kupowany. 2. Offset to tylko koszt początkowy i wiąże się z dodatkowymi kosztami. Czasem jeszcze większymi niż sam zakup. Stanowi go w praktyce postawienie obiektu przemysłowego od podstaw oraz wyposażenie w urządzenia nie tańsze (i unikalne) niż sam myśliwiec F35. W jaki inny sposób można by zapewnić samodzielne serwisowanie zaawansowanego technicznie sprzętu oraz produkcję własną części zamiennych (o ile taka byłaby w ogóle możliwa)? W tym konkretnym przypadku z artykułu, do offsetu 25% należałoby dodać kolejne 25%, czyli mld USD na wdrożenie i użytkowanie offsetu, powiedzmy przez 1-3 lata. 3. Offset satysfakcjonujący dla obu stron jest trudny do przeprowadzenia, z uwagi m.in. na: przepisy w Polsce, ograniczoną bazę przemysłową - warunkującą przyjęcie danej technologii oraz możliwość jej dalszego, samodzielnego wykorzystania i rozwoju. Ten trzeci element to kolejne koszty związane z offsetem. Co ci po technologii, jeśli w żaden sposób nie będziesz w stanie jej wykorzystać, np. dlatego że jest elementem specyficznym, składową produktu wysoce kosztowego, którego z braku środków finansowych nie zbudujesz i nie przetestujesz? Wymóg, że do każdego zakupu jest offset, jest błędny. Na to nie stać żadną armię świata. Offset należy bardzo starannie wybierać. Natomiast jak najszersze możliwości własnego serwisowania, powinny być zapewnione. Nie oznacza to jednak, że każdą część produkuje się na miejscu. W zasadzie, współczesny sprzęt nie powstaje w jednym miejscu, czy to jest nowoczesny samolot, czołg, samochód cywilny lub pralka. Składowe tych produktów powstają w sieci różnych fabryk kooperantów i firm trzecich współpracujących z tymi kooperantami. Wymóg aby wszystko produkować na miejscu jest oderwany od rzeczywistości.

sobota, 21 grudnia 2019, 19:26

prawieanonim
sobota, 21 grudnia 2019, 19:26

Offset już z definicji jest za darmo. Jego definicja wyraźnie mówi że to rekompensata poniesionych wydatków. Ty załóżmy kupujesz ode mnie za 5 mld złotych a ja w zamian za to że kupujesz u mnie dorzucam ci bonusy warte dajmy na to 0,5 miliarda złotych (offset). Transfer technologii to co innego - ten jak najbardziej może być płatny.

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:01

dlatego kupuć licencję na UCAV z możliwością własnego rozwoju. Produkcja, serwis i programowanie. Cała, niemalże, Polska może na tym zarobić. I produkować dla całej centralnej Europy. plus oczywiście zasobniki EW i uzbrojenie.

Wawiak
środa, 18 grudnia 2019, 23:00

ad 1. Kolego, Ameryki nie odkryłeś. Sęk w tym, by w ramach tych dopłaconych 25% wynegocjować(!!!) takie technologie, które - umiejętnie zaimplementowane w rodzimym przemyśle - przyniosą zyski i zwrócą owe nadpłacone 25%. Przynajmniej tak to powinno być zrobione.

m
środa, 18 grudnia 2019, 22:12

W realiach globalnej gospodarki polegającej na szerokiej współpracy międzynarodowej, oraz wysokiego zaawansowania technologicznego systemów uzbrojenia autarkia jest utopią - to fakt. Ale rząd Polski musi brać pod uwagę uwarunkowania geopolityczne: przeciwnik jest naprawdę silny, nasze terytorium łatwo mu będzie szybko opanować, nikt w Europie nie ma interesu i w obronie nas i realnego potencjału by mierzyć się z Rosją. Musimy mieć znaczne ilości drogiego uzbrojenia na miejscu i to takiego które nadaje się na wojnę nie tylko dla zapewnienia miejsc pracy w przemyśle i zarobku dla fabryk, wysoki poziom gotowości bojowej. Dlatego też współpraca z USA jest konieczna, lecz ona może być owocna dla Polski pod dwoma warunkami: rzeczywistej potrzeby z punktu widzenia interesów Waszyngtonu, naszych umiejętności oceny własnych atutów oraz umiejętności przemyślanego negocjowania, twardego negocjowania - polityka uśmiechów zdezaktualizowała się już, a zagrożenia dla suwerenności są ie tlyko natury militarnej. Bardziej nawet eokonomicznej i społecznej.

Łukasz
środa, 18 grudnia 2019, 23:05

Co poradzisz na to, że samolot F35 przeleciał Prezydentowi Dudzie nad głową i zarządził ,,chcę go mieć"? Wraz z taką decyzją, unieważnił wszystkie inne plany modernizacji.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:50

Kupić mu model myśliwca TIE w pełnych gabarytach niech się bawi

Adam
środa, 18 grudnia 2019, 21:58

Jakoś Włochy, Izrael, Japonia a nawet Indie nie zamierzają rezygnować z offsetu i produkcji u siebie

Edmund
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:56

Porównujesz Polskę do krajów, przynajmniej 5 razy bogatszych od Polski, o dużej bazie przemysłowej i dziwisz się, że ich stać a nas nie? Poza tym one chcą kupować po 100 - 200 sztuk F35. Izrael to inna historia. Gdyby w Izraelu odwołano przetarg po raz 5, osoba za to odpowiedzialna stanęłaby przed sądem wojskowym z zarzutem narażenia bezpieczeństwa państwa Izrael.

pitbu
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:41

Tylko, że te kraje mają o wiele większy potencjał technologiczny od Polski.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:51

Nie to my mamy większy potencjał! Nie mamy amortyzacji starego parku maszynowego . Możemy kupić najnowszy

Lord Godar
środa, 18 grudnia 2019, 21:55

Jesteśmy za bardzo zacofani technologicznie i organizacyjnie , co w przypadku konsumpcji takiego offsetu będzie nas bardzo drogo kosztować. Dlatego było się dogadać z LM i oprócz ewentualnego zakupu F-35 dokupić jeszcze 1-2 eskadry F-16 i cały ewentualny offset czy inne korzyści zcedować na korzyść naszych możliwości w obsłudze F-16 , które i tak jeszcze bardzo długo będą podstawą naszych SP. To chyba nie było by głupie rozwiązanie ?

Edmund
czwartek, 19 grudnia 2019, 08:46

To mogłoby być niezłe rozwiązanie, gdyby nie wzrost kosztów: + koszt zakupu dodatkowych F16 + koszt zakupu offsetu. My w tej chwili szukamy środków na F35.

Max
środa, 18 grudnia 2019, 23:58

Jesteśmy za bardzo zacofani technologicznie i organizacyjnie , co w przypadku konsumpcji takiego offsetu będzie nas bardzo drogo kosztować - dlatego utrwalmy ten i nawet nie negocjujemy. Jakoś przed wyborami w 2015 r. śpiewka PIS była inna. Coś o wstawaniu z kolan, wyjściu w z pułapki średniego rozwoju, stawianiu na polski przemysł i inne bujdy. A teraz z uśmiechem na ustach Błaszczak ogłasza, że 20 MLD PLN w USA z zerowymi korzyściami dal Polski. Czy można bardziej się spodlić ? Gdzie byłaby Turcja gdyby tak myślała?

Lord Godar
sobota, 21 grudnia 2019, 16:29

Niestety , ale żeby skutecznie zaimplementować nowoczesne rozwiązania techniczne z zachodu nie wystarczy tylko hala z gniazdkami do zasilania . Trzeba budować od nowa myślenie , zarządzanie i całą resztę , a tylko część zakładów czy ośrodków naukowych dysponuje poziomem zbliżonym do tych potrzeb. Nikt nam tego za darmo nie da , za to trzeba zapłacić . Tylko jest pytanie , czy należy zdobywać wiedzę , możliwości i potencjał w produkcji mało istotnych dupereli , czy złożonych elementów i technologii.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:52

Polska Turcji stawiała fabrykę lotniczą od podstaw dziś może się zrewanżuje?

Meska
środa, 18 grudnia 2019, 19:47

Patrząc na to jaki żenujący offset był przy poprzednich zakupach w USA to wcale się nie dziwię, że są wątpliwości czy warto płacić.

czwartek, 19 grudnia 2019, 02:42

Nie wszystko byliśmy

fryz5
środa, 18 grudnia 2019, 19:38

Bardzo niepokojąco to brzmi. Jeżeli transakcja dojdzie do skutku w takiej postaci to będzie fatalnie dla Polski. Brak suwerenności w korzystaniu z samolotów kupionych takim wysiłkiem finansowym polskiego społeczeństwa. Mizerne korzyści przemysłowe lub wręcz ich brak. Zdaje się że może to być koniec naszych snów o współpracy z USA, a istotnym sojusznikiem to jesteśmy tylko na papierze. Przykre, ale dajemy się USA opedzic gładkim słowami i zdaje się Sikorski miał rację podsumowując ten sojusz odpowiednio. A amerykańcy znaleźli porostu frajerów na swoje papierki. Francuzi i Niemcy zrozumieli to dlatego i próbują rozwijać własne technologie. Chyba my też powinniśmy zacząć rozmowy z Leonardo i sojusznikami z UE ws. zakupu Eurofighter'a, tu proponują nam współpracę przemysłową i dostęp to nowych technologii.

pitbu
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:47

Masz alternatywę? Zdaje się, że Niemcy byli mocno przeciwni bazom USA w Polsce. Francuzi niezaangażowani w tej części Europy.

MTK
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:52

Przecież to nic nowego. Wystarczy przypomnieć sobie ile okazały się warte amerykańskie obietnice o dopuszczeniu naszego przemysłu do "wyzwolonego" Iraku. Zrobili nas jak chłopców torpedując wszystkie umowy.

m
środa, 18 grudnia 2019, 22:18

Europejczycy produkują zabawki nigdy bojowo nie sprawdzone. Mogliśmy wiele lat temu wejść we współpracę przemysłową i naukowo-badawczą, ale żaden rząd nie poszedł tą drogą można było zaryzykować z JAS-39 zwłaszcza przy założeniu kupna i produkcji na miejscu przynajmniej 100 sztuk, albo również w tamtym czasie wejść w JSF z którego wywodzi się F-35. Kupiono F-16 sprawdzone, nowoczesne, nowe, możliwe do wykorzystania do wszelkich zadań, stosunkowo ekonomiczne przy lepszych niż MIG-29 osiągach - jednak długo nie mogliśmy samodzielnie szkolić pilotów, ani nawet opbecnie nie serwisujemy ich samodzielnie. Sukces jest więc połowiczny.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:54

Udźwigu i awionice jedynie

pragmatyk
środa, 18 grudnia 2019, 22:11

Nowe technologie tak mają ,że są nowe i nie każdy ma do nich dostęp w odróznieniu np.od modernizacji T 72,czy Migów 29. Aby współpracować w nowych technologiach trzeba mieć do tego zaplecze ,aby nie inwestować od początku ,lecz maksymalnie wykorzystać to co posiadamy ,F-35 bez ofsetu ,ktory co innego znaczy w Polsce ,a co innego w USA jest rozwiązaniem optymalnym.My mozemy rozwijać inne zagadnienia technologiczne i sprzedawać je USA i to jest dobra sprawa ,ale warunek przemysł polski musi być przemysłem otwartym ,a nie czekać jak pies pod stołem na kawałek kości.

Lord Godar
środa, 18 grudnia 2019, 21:58

Gdybyśmy kupowali 96-120 sztuk F-35 to można by było i nawet twardo negocjować konkretne i wymierne korzyści . A tak , to te 16-32 szt będą tylko drogim klejnocikiem w dużej kolii .

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:56

96 skuterów byś kupił bo one udźwig max taki sam jak jaszczembie i to na podwieszeniach zewnętrznych. Ograniczając się do komór to znacznie mniej tych kilo może wziąć

asf
środa, 18 grudnia 2019, 19:36

To w takiej sytuacji należy odpuścić na razie F35 i kupić F16...

pitbu
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:50

Rozumiem, że optując F16 liczysz na ich przewagę na polu walki nad rosyjskimi systemami obrony powietrznej w Królewcu :))))

Wawiak
środa, 18 grudnia 2019, 23:02

Nie, skoro mamy brać bez offsetu, to należy po prostu wynegocjować korzystniejszą cenę.

m
środa, 18 grudnia 2019, 22:19

Zwłaszcza gdyby wziąć większą ilość fabrycznie nowych, kupując więcej części zamiennych i uzbrojenia na zapas. Kolejne 48 sztuk wydaje się koniecznością, dla zastąpienia Su-22 i MIG-29.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 22:57

No patrz kolejny sprawne wyrzuca . A moze w te płatowce sprawne nowe życie . Ułamek ceny nowych a za BSL jak ta lala się nadadzą

Lord Godar
środa, 18 grudnia 2019, 22:00

Kupić jedne i drugie , a offset przerzucić na korzyść naszych F-16 , tylko trzeba o tym pomyśleć i ponegocjować . A nie po prostu kupić , bo ktoś zapowiedział przed kamerami że tak będzie , zanim siedli do stołu negocjacyjnego.

Gts
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:31

Niestety, ktoś już negocjacje z LM spalił całkowicie. F-16 należało brać jak ruszała produkcja w Greenville. LM był gotowy na bardzo duże ustępstwa, żeby tylko były zamówienia. Teraz linia ma co robić do 2023, a może i nawet 2024r. Czy byłaby szansa na duży offset, gdyby zamówić dziś ze 2 eskadry, trudno powiedzieć. Jak zwykle znów przegspiono najlepszy moment. Tak samo było z Leopardami kiedy Niemcy czy Holandia masowo się ich pozbywały. Jeśli przyjrzeć się historii Rzeczpospolitej, można powiedzieć, że często wybieraliśmy nie ten moment. Nie napiszę, że zły, napiszę że bywały lepsze. Dziś dyskusja o zakupie F-16, znów powinna zostać rozłożona na czynniki pierwsze lub być zrealizowana na wczoraj. Biorać pod uwagę stan naszego lotnictwa, te samoloty powinny trafiać do naszych sił jeśli nie w tym, to najdalej w przyszłym roku.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:33

Panie Gts, jak ruszała linia w Greenville to LM miał uz zamówienia na kilkadziesiat F-16bl 70/72 i na modernizacje ponad 140 F-16 do F-16V ieć czy zamówilibysmy wtedy czy teraz ... Do tego cena F-16 zrównała się z F-35

Lord Godar
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:51

Cena samolotu może i tak , ale nie koszt wprowadzenia eskadry jednych czy drugich samolotów dla naszego lotnictwa. Dla F-16 już te zdolności zostały częściowo zbudowane , i koszt wprowadzenia do linii kolejnych eskadr będzie dużo mniejszy niż dla F-35 , które dopiero trzeba będzie dla tych nowych samolotów od zera stworzyć , a będzie to duże wyzwanie , także finansowo. A i tak dodatkowe 1-2 eskadry "szesnastek" by się przydały.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:07

Panie Godar, F-16V to ok 32tys usd za godzine lotu, F-35 w 2024 ma kosztować 34-35 tys usd za godż lotu. Koszt wprowadzenia od zera dla F-35 infrastruktury to 320mln usd( Belgia) A co do nowych eskadr F-16 to nie 1-2 ale min 2 i modernizacja naszych do wersji V.

Lord Godar
sobota, 21 grudnia 2019, 16:45

Koszt rzędu 320 ml wprowadzenia ich w Belgii , to na razie wstępny szacowany koszt i z tego co kojarzę nie w pełni pokrywa wszystkie potrzeby , aby w pełni wykorzystać możliwości tego samolotu . Z resztą wyszła w Belgii z tym całym zakupem niezła heca , ale nie to tu chodzi ... My dla F-35 musimy praktycznie zbudować bazy od podstaw , bo te muszą być nie w Malborku czy Mińsku Maz. pod wrażą granicą . Cały sprzęt , wyposażenie , łączność itp, itd które są dedykowane pod ten samolot 5 gen , a także personel , pilotów trzeba od podstaw tworzyć , szkolić . Ja wiem , że to maszyna wchodząca , a nie schodząca , ale nawet te F-16 na całym świecie będą jeszcze latać przez 20-30 lat i będą potrzebowały obsługi , części , remontów , pakietów modernizacyjnych i nikt mi nie wmówi że ot tak producent zamknie program F-16 ot tak i będzie problem.

DSA
czwartek, 19 grudnia 2019, 23:10

Cena się nie zrównała. Za sam samolot w przypadku F-35A zapłacimy prawdopodobnie ok 80 mln - Słowacy - za sam samolot bez uzbrojenia, szkolenia i serwisu - zapłaci 57,1 mln USD mimo że kupili tylko 14 sztuk F-16 Block 70/72. Reszta się zgadza - mamy doświadczenie a i koszt wyszkolenia pilota F-16 jest prawie 2 razy niższy niż w przypadku F-35A.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:10

Panie DSA,nie patrzy pan na gołe maszyny ale na koszt razem z pakietem bo to będziemu płacić i tak płacili inni a tu ceny sa praktycznie równe z tym ze np Bułgaria za F16 płaci drożej niz Belgaia za F-35. Koszty szkolen i logistyki dla F-16 malec nie będa, za to zaczna rosnąc w miare wycofywania tej maszyny a dla F-35 będa spadac. I nie mówimy o dniu dzisiejszym bo zarówno i F-16 i F-35 nie dostaniemy wczesniej niz w 2024r.

DSA
piątek, 20 grudnia 2019, 10:56

Porównywać da się tylko ceny samolotów. Każdy kraj zarówno w odniesieniu do pakietu serwisowego jak i uzbrojenia, czy ekstrasów typu różne zasobniki, ma inne wymagania. W 2024 nic nie dostaniemy. Samoloty w Polsce pojawią się najwcześniej w 2026. Co do kosztów serwisowych F-35A to nigdy nie będą one niższe niż F-16. Patrząc na historię programu JSF w kwestii terminów, a zwłaszcza obniżania kosztów Pański optymizm jest nieuzasadniony ale każdy tu piszący wie z czego on wynika. A o F-16 możemy pisać tylko w kategoriach historycznych bo decyzja o wyborze F-35 już - niestety - zapadła. Wrócimy do tematu F-16 przy okazji MLU - żeby nie skończyło się tak, że dzięki zakupowi F-35A część "szesnastek" nie będzie upgrade`owana.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 17:11

Porównuje z Belgami bo akurat dostali identyczną cenę maksymalna za prawie taka sama liczbe maszyn( 32 do 34) Pierwsze F-35 trafia do polski w 2024 a do 2026 ma byc już skompletowana cała eskadra 16 maszyn, do 2030r ma osiagnac pełna gotowość bojowa. Akurat koszty w programie JSF maleja ciagle . Natomiast moze napisze pan z czego niby ten mój optymizm wynika zamiast bawic sie w kiepkie manipulacje.

DSA
piątek, 20 grudnia 2019, 23:59

Pierwsze samoloty wyprodukowane w 2024 zostaną w USA i będą przeznaczone do szkolenia. Więc zobaczysz jak w 2024 w Polsce tak jak Turcy swoje. Porównywaliśmy F-16 i F-35A. Ale nawet porównywanie z kontraktem belgijskim jest bez sensu, bo te kontrakty mogą się znacznie różnić. A cenę samego samolotu i tak poznamy gdy będzie klepnięty do produkcji w ramach FMS.

niedziela, 22 grudnia 2019, 20:55

prawieanonim
niedziela, 22 grudnia 2019, 20:55

Pierwsze F-16V też będą do szkolenia bo to zupełnie nowe systemy pokładowe, nowy kokpit itp itd.

tytan
środa, 18 grudnia 2019, 21:06

a jeszcze lepiej F4

peel
środa, 18 grudnia 2019, 19:31

Sposób, w jaki masz mon pozyskuje te samoloty ustawia nas w pozycji chętnego dupoliza i sojusznika najniższej kategorii - bez szacunku własnego, bez honoru. Wstyd. Jakże inaczej niż Duńczycy, Belgowie, Norwegowie, Koreańczycy - tam Lockheed musiał się starać, oferować jak najlepsze warunki lokalnemu przemysłowi, spełniać oczekiwania nabywcy. Wobec nas - Lockheed łaskawie wyrazi zgodę na wielomiliardowy deal... normalnie bantustan

Cywill
środa, 18 grudnia 2019, 19:31

Nasuwa się wniosek że mimo ogromnych zalet F-35 to zabawka droga w zakupie . eksploatacji i na smyczy USA. Trzeba zatem skupić się na budowaniu własnych zdolnosci rakietowych (+ satelity) .

Gts
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:41

Ten wniosek się nie nasuwa. Dla ludzi obeznanych z tematem jest on oczywisty. I mimo niekwestionowanych zalet dotyczących możliwości F-35 (najbardziej w kwestii sensoryczności i sieciowości) zakup F-35 jest odradzany ze względu na koszty utrzymania. W dodatku są to koszty stałe. Nie da się ich wyeliminować, choćby w części. Tego samolotu się nie kanibalizuje ani nie drutuje.

środa, 18 grudnia 2019, 23:53

UCAV zamiast F35. Produkcja, serwis, programowanie.

clash
środa, 18 grudnia 2019, 21:49

No to sie skupiaj przez nastepne 20 lat . Bron potrzebna jest nam na wczoraj. W momencie polecznia Bialorusi i Rosji mozna smialo oglosic mobilizacje

Gts
czwartek, 19 grudnia 2019, 01:46

Ja już kilka lat temu pisałem, że wg opracowań zachodnich okres orzygotowań Rosji do wojny trwa około 15 lat. Może się wydłużyć lub skrócić z powodu istotnych zmian politycznych i gospodarczych. Takowe nastąpiły nie raz odkąd niedźwiedź się obudził a Putin objął władzę. Problem w tym jednak, że oni się szkolili na innych konfliktach i są technicznie, organizacyjnie, logistycznie, szkoleniowo itd. kilka lat przed nami i to patrząc optymistycznie. Patrząc realnie to jest to co najmniej naście lat.

Jan
środa, 18 grudnia 2019, 19:24

Kupimy jak himars, z półki i za dużą kasę, a kto bogatemu zabroni. Offset? Nigdy! Nie możemy rozzłościć Trumpa, jeszcze się obrazi...

BUBA
środa, 18 grudnia 2019, 19:18

Dlaczego nie postawia sie winnych przed sadem????

Imperial Palace
środa, 18 grudnia 2019, 23:17

Winnych czego? To że MON zmyśla i podaje fałszywe informacje to nie nowina, robi tak od wielu lat.

Baca
środa, 18 grudnia 2019, 21:26

bo sędziowie zamiast pracować zajmują się polityką

Max
środa, 18 grudnia 2019, 23:17

Żeby sąd mógł sądzić, prokurator (Ziobrowy) musi postawić zarzuty. To takie podstawy prawa, które zna dziecko w podstawówce, pogromco sędziów.

Smutek
środa, 18 grudnia 2019, 23:16

Ale są też sędziowie niedawno mianowani, dobrzy, sprawdzeni, lojalni Partii. Oni by odpowiednie wyroki wystawili. Tylko trzeba im pierw powiedzieć jakie mają być.

Polok
środa, 18 grudnia 2019, 19:18

Po co nam F-35 skoro każda decyzja z ich wykorzystaniem (hasła/kody systemowe itp) bedzie za zgoda lub nie jueseju? A jak hameryka sie na nas wypnie to co wtedy? Co nam po tak drogich zabawkach? Zdrowego rozsądku nie widzę w decyzji ich zakupu, bardziej dostrzegam w tym kamuflarz realizacji 447.

Olo
środa, 18 grudnia 2019, 23:52

dokładnie

Ghhff
środa, 18 grudnia 2019, 19:11

Nie wiem co tu jest napisane wynika z tego że nic nie kupimy ani samolotów ani statków wojennych NICZEGO ja nie wiem czy wogle jesteśmy stanąć do otwartej waliki na wojnie

oko
środa, 18 grudnia 2019, 19:08

Błaszczak pójdzie do pierdla. The matter of time.

podatnik
środa, 18 grudnia 2019, 19:07

i tak oto potwierdza się fakt, że jesteśmy technologicznym skansenem - może faktycznie odmalowywanie T-72 i BWP 1 to szczyt tego co możemy i na co nas stać...

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 23:15

Jest opracowana nowa skuteczna amunicja , optyka i SKO również. Brak decyzji o zakupie i produkcji , jak mozna kupić za granica i wziątkę wziąć

Lord Godar
środa, 18 grudnia 2019, 22:02

No to tak to można opisać w telegraficznym skrócie ...

linia
środa, 18 grudnia 2019, 18:57

Bardzo dobra i jedynie słuszna decyzja. Brawo MON. Nie stać nas na przezepłacenie 1 mld dolarów więcej za niepotrzebne nam głupstwa /jak np. malowanie przy F16/, które nic nie wnoszą do naszych realnych zdolności. Podpisywać jak najszybciej, a zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na II etap Wisły i Homara

antyDavien
środa, 18 grudnia 2019, 18:56

Mamy nauczkę by rozmawiać o samolotach z Europą a nie z USA ..... Europejczycy powinni się razem wspierać a nie jak Polska być czarna owcą ...

Lord Godar
środa, 18 grudnia 2019, 22:04

A co mamy do zaproponowania w tym przypadku Europie we współpracy przy nowym samolocie ? Przy zakupie 16-32 sztuk zostalibyśmy potraktowani podobnie . Taka prawda ...

AZIA
środa, 18 grudnia 2019, 18:50

Najlepsze myśliwce najgorsze warunki. Coś za coś złotego środka nie ma.

zaq
środa, 18 grudnia 2019, 18:40

Mamy nauczkę żeby brać udział w projektach budowy i rozwoju nowych broni nawet w ograniczonym zakresie. Teraz będziemy bulić ciężką kasę za serwis F35 innym przez 30-40 lat.

Danisz
środa, 18 grudnia 2019, 21:38

jakoś Belgowie i Finowie nie uczestniczyli, a i tak wywalczyli sobie znakomite warunki zakupu - czemu my nie potrafimy?

czwartek, 19 grudnia 2019, 16:19

Jakie znakomite warunki zakupu wywalczyli Belgowie? Cena dla nas jest identyczna jak dla Belgów bo to praktycznie lustrzany kontrakt.

czwartek, 19 grudnia 2019, 09:46

Wywalczyli co? Offset? Jaki?

man42
środa, 18 grudnia 2019, 19:58

No i dobrze możemy zrezygnować z F-35 Wziąść dwie eskadry F-16 oczywiście z możliwością serwisu i napraw Nie musimy się uzależnić od jedynego dostawcy biznesmena Czy mamy obrone przeciw lotniczą nie A to jest podstawa Możemy spokojnie zrezygnować z zakupu F-35 Dajmy sobie trochę konfortua biznesmeni z USA może będą nas bardziej doceniać

skal
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:58

Opracowanie tego samolotu kosztowało. F35 bez porównania lepszy i bardziej przeżywalny niż F16. Nie dziwi mnie, że kosztuje dużo. I tak nie mogli byśmy przyjąć technologii. Brakuje potencjału. Nie rozumiem, dlaczego nie mieli byśmy go kupić? Przecież do F16 części też musimy sprowadzać z USA.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 23:17

ten nielot usiłował zamordować pilotów odcinając im tlen, jeszcze w listopadzie tej usterki osunięto. Odsunięto ten problem wprowadzając ograniczenia w użyciu systemu

asd
środa, 18 grudnia 2019, 23:52

Producentem obu maszyn jest Lockheed.

Olo
środa, 18 grudnia 2019, 19:13

dlatego trzeba odpuścić sobie f35 bo to XX wiek a wejść w UCAV bo to XXII wiek, dobra licencja i kasa zostanie w kraju...

Ai
środa, 18 grudnia 2019, 18:38

Jednym słowem aby zaoszczędzić należy zrezygnować z offsetu, serwisu samolotów w kraju. Niegłupio.

pragmatyk
środa, 18 grudnia 2019, 22:54

Co ma piernik do wiatraka. Ofset jest bardzo skomplikowany ,gdyż w wypadku zakupu nowoczesnych broni wymaga ,by kupujący miał przemysł zbrojeniowy (bo tego dotyczy ofset) na bardzo wysokim poziomie .Nie wiem czy Polsce się opłaca od nowa budować zakłady, ktore bedą pracować na ofsecie ,mądrzejszy jest zakup technologi jak w przypadku Rosomaka ,bo wnosi nowości techniczne ,ale warunek jest taki ,ze ,zakup musi obejmować montaż przynajmniej kilaset sztuk sprzętu .Np.Turcy montują F-16,ale konkretnej wersji.Że nie zawsze opłaca sie robić ofset świadczą nasze zakupy ,gdzie realia zderzyły się z chęciami polityków.

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 19:47

Serwqisu i tak by nie było, może poza jakimis drobnymi usterkami silników bo Polska zwyczajnie kupuje za mało F-35 by cos takiego było mozliwe.

gegroza
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:29

Czesi za 630 mln dostali 30 % offsetu !!!! W zeszłym miesiącu, więc przestań bredzić

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:35

Pisałem dziecko o serwisie a nie o offsecie. Do tego Czesi maja fabryke Bella u siebie.

gegroza
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:32

Cały tekst dotyczy głównie offsetu. Chłopcze - Czesi mają dodatkowo serwis a my za wielokrotnie większą sumę nie mamy nic - ani serwisu ani offsetu. Co do fabryki to słyszałeś o Mielcu ?

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:12

A co ma Mielec czyli firma Sikorsky do rodukcji czy serwisu F-35?? NO chyba ze nie odrózniasz ich od S-70i to wtedy.... Bo jakos nie ma w Polsce zadnej fabryki Lockheed Martina:)

DSA
piątek, 20 grudnia 2019, 11:29

Fabryka w Mielcu należy do LM panie ekspert

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 17:12

Nie panie DSA nalezy do koncernu Sikorsky którego włascicielem jest LM wiec jak widać z pana taki ekspert jak z funkluba.

DSA
sobota, 21 grudnia 2019, 00:12

no widzisz - jeśli Cię naprowadzić to wyczytałeś, że LM jest właścicielem. A w Mielcu kiedykolwiek byłeś? Widziałeś choć logo firmy? Oto co sami o sobie piszą: Polskie Zakłady Lotnicze Sp. z o.o. należące do koncernu Lockheed Martin, to jeden z największych w Polsce producentów statków powietrznych, a także największy zakład produkcyjny LM poza granicami Stanów Zjednoczonych.

Gnom
sobota, 21 grudnia 2019, 00:00

Kto ma pakiet kontrolny właściciela Mielca - ufoludki, czy LM. Skoro LM, to on decyduje co wykonuje podległa mu fabryka, szczególnie że niedługo skończy się zamówienie na UH-60M dla USA. I co wtedy ma robić Mielec, którego głównym zadaniem jest klepanie kadłuba (i to nie całego) do różnych odmian S-70/UH-60? Wielkich zamówień na śmigłowce UH-60 w USA nie widać, a modenizacji do V nie robi Mielec. Zatem, czyżby do piachu?

gegroza
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:27

Za mało ? To nie druga wojna żaby kupować setki samolotów. Miliardy transferowane do USA to za mało na obsługę samolotów ? Obecnie koszt obsługi przewyższa w ciągu "życia produktu" kilkakrotnie cenę produktu. Więc Polska automatycznie skazuje się na przekazanie do USa w ciągu 30 - 40 lat od 50 do 100 mld złotych ! To pokazuje skalę afery

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:37

Tak, za mało, bo nikt dla 32 maszyn nie przekaze takich możliwości:) A codo kupowania setek samolotów to jak najbardziej kraje kupują wiec daruj sobie płacz.

gegroza
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:35

Serwis w kraju kupującego to zadna łaska. To norma w normalnych stosunkach handlowych. Tylko że nasze władze i tak wezmą to co Pan da. Wasalność tych rządów poraża. Ileż to krajów kupuje setki F - 35 ? Oświeć nas geniuszu .

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:14

WB, Japonia, USA, Włochy kupowały ponad setkę ale z przyczyn finansowych kupuja 90 a to poczatek. I nawet taka Japonia ledwo sie finansowo wyrobiła by MHI mógł składać F-35 na miejscu. A serwis na miejscu bedzie ale ograniczony bo np Izrael musiał swojego uszkodzonego F-35I wysyłac do Stanów.

ryba
środa, 18 grudnia 2019, 19:17

no ten miliard to mocna karta przetargowa i można ja wydatkowac gdzie indziej a o ofsecie pogadac przy nastepnej partii jak cos ,ale nie znam szczegółów wiec jest to tylko rozmyślanie na ten temat.

linia
środa, 18 grudnia 2019, 18:59

ale z artykułu wynika, że nikt nie zaproponował sensownego offsetu wartego zapłacenia 1 mld USD

Lord Godar
środa, 18 grudnia 2019, 22:06

To potraktuj ten miliard jak opłatę za wstęp do elitarnego klubu , aby się pokazać na salonach i polansować . I tyle ...

michalspajder
środa, 18 grudnia 2019, 18:35

Co oni robia...??? Nasza pozycja negocjacyjna zostalaby wzmocniona jednym ruchem tylko - wyborem innego oferenta. Wiadomo, samolotu 5 generacji nie ma innego na rynku. No coz, wiec moze nie piata, a ciut nizej... Akurat zgadzam sie z jednym - nasz przemysl jest na pewno w zbyt slabej kondycji zeby przejac chocby w jakiejs znaczacej czesci kompetencje przemyslu tureckiego. Ale jak sie nie inwestuje, to sie zostaje w najlepszym razie klepaczem blach i tapicerek, tak jak rzeczona Turcja byla od XVII do powiedzmy lat 70-80-tych XX wieku. Ale oni sie nauczyli i z tego calego tekstu wynika, ze USA jeszcze nie chce sie wycofywac z kontaktow z nimi. No i co teraz, brac te F35, ale z malymi mozliwosciami wplywu na ich obsluge techniczna? A minister Blaszczak obiecywal, ze beda twarde negocjacje? A mi sie wydaje, ze tu "poszli chclopcy w boj bez broni": jak czytam ten tekst to dla mnie jest jasne, ze wybrali kota w worku, ale nie wiedzieli jeszcze, co tak naprawde chcieli wynegocjowac. Przyszli na lekcje nieprzygotowani, jak zaspane dzieci w podstawowce... A ze ten miliard mozna wydac, poniewaz potrzeby PMT sa ogromne, to nie trzeba nikomu mowic.

Gts
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:05

Zapomnij o offsecie, zacznij patrzeć na podwyżki podatków, opłat i inflację. Za pół roku połowa z komentujących nawet nie pomyśli o D24.

Olo
środa, 18 grudnia 2019, 19:12

olać po całości f35, brać np. od Australijczyków licencję na duże drony Boeinga robione na miejscu, możliwe nawet że UCAV. Dla GB taki dron kosztuje 3 mln usd. Anglicy nawet już utworzyli oddzielną eskadrę dużych dronów bojowych, zasięg 2100 mil.

Fak sejk
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:13

Anglicy wybrali MQ-9B Skyguardian od GA. Kupują z półki w cenie około 15 baniek za sztukę. Tyle w temacie twoich bajek.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:04

A Anglicy zrezygnwali ze 140 F-35 czy ponad setki EF-2000?? Oj chyba nie wiec daruj sobie ten sabotaż na rzecz Rosji:)

DSA
piątek, 20 grudnia 2019, 00:17

Brytyjczycy zamówili na razie jedynie 35 sztuk. A 138 to zadeklarowali w całym programie.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 17:14

Zamówili 42 a nie 35 z dostawa do 2023 a chcą kupic 138 sztuk i nie zrezygnowali nawet z jednego/

DSA
sobota, 21 grudnia 2019, 00:21

zamówili 35 w dwóch transzach. Ostatnia w listopadzie 2018 - 17 sztuk. Reszta to deklaracje.

Balladyna
środa, 18 grudnia 2019, 18:23

Troche smieszy mnie gdy artykul ukazuje jak to mon „dzielnie walczy o dobry ofset” a w innym artykule jest opisane ze mon nie potrafi zamowic 500 samochodow terenowych. Czy to nie jest zabawne?:-)

Paweł P.
środa, 18 grudnia 2019, 20:17

Straszne, jest to że potrzebujemy tysięcy przeróżnych aut i gdyby nie "montownie" w PL – nie mielibyśmy szans w produkcji. A gdzie elektromobilność, w szerokim tego słowa znaczeniu. Radiowozy, straże graniczne – wszystko "import" lub import wewnętrzny.

niedziela, 22 grudnia 2019, 23:21

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 23:21

Sprawdźcie Funtera 4x4x4 robionego kilka lat temu pod ten program

22
środa, 18 grudnia 2019, 18:11

To już nawet nie jest kapitulacja. To całkowite upodmiotowienie naszego kraju wobec USA. Zobaczcie jaki offset dostała Finlandia za zakup F - 18 .

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:05

Dobrze, wiec patrzac przez pryzmat Finlandi która offset za F-18 ulokowała np w Nokii a nei w wojsku to co proponujesz?:)

rycky
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:38

Nie kupować F-35.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:16

To jaki inny samolot V gen panei rycky proponujesz, dostepny do 2024r, czekam:)

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 23:23

A przymus kupować ? Jkoś bez niego sobie radzimy. Może doprowadzić posiadane maszyny do sprawności bojowej. Wszystkie i na miejscu zapas części

Artur
środa, 18 grudnia 2019, 21:02

F-18 to jednak kamień łupany, F-35 to jednak inna technologia. A "nasze" zakłady lotnicze nie mają zdolności nawet do F-16. No z czym do ludzi. W najlepszym razie by były ponownie "zdolności" do szycia obić do foteli. Ostatni polski samolot, to kiedy był? Przykre, że nawet nie jesteśmy w stanie serwisować czegoś, co mamy kupić. Może, w takim razie coś by skapło z tego wingmana do F-35? W końcu przynajmniej w kwestii radarów nie jesteśmy 100 lat za murzynami, może coś z elektroniki. Bo serwisowanie tych 5 c-130 zamiast offsetu z transferem technologii, to trochę lipa.

gnago
niedziela, 22 grudnia 2019, 23:25

Decydenci mysla tak jak ty , to i mamy jak jest . Nawet mielec zobowiązał się przy prywatyzacji kontynuować produkcję . Wiszą w ofercie zakładu. Ciekawe jakbym zamówił tuzin nowych dromaderów sprzedaliby mi ? W jakim czasie?

Piotr
środa, 18 grudnia 2019, 20:46

Trudno jest liczyć na jakiś offset jeżeli nie braliśmy udziału w tym projekcie jak inne państwa które włożyly ogromne pieniądze w ten projekt

Imperial Palace
środa, 18 grudnia 2019, 23:18

A Finlandia włożyła coś w ten projekt?

linia
środa, 18 grudnia 2019, 19:04

przecież wszystko jest w artykule dokładnie wytłumaczone. Nie dało się i nie było sensu zrobić tego inaczej...

prawieanonim
środa, 18 grudnia 2019, 18:58

A co ma F-18 do F-35?

czwartek, 19 grudnia 2019, 01:24

Offset. Tak trudno czytac ze zrozumieniem.

prawieanonim
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:24

Chyba jednak tobie jest trudno czytać ze zrozumieniem bo Finlandia jest użytkownikiem F/A-18 od x czasu i nie jest to dla nich pierwszy zakup tych maszyn. Nam też byłoby łatwiej negocjować offset na kolejne partie F-16. Rożnica jest taka że by zmieniamy generację samolotu w silach zbrojnych ale jak widać dla ciebie to żadna różnica.

Olo
środa, 18 grudnia 2019, 18:03

USA, Australia, GB zwiększają rolę UCAV w lotnictwie. Dla kraju który jeszcze nie ma f35 to UCAV może go całkowicie zastąpić. A cena takiego autonomicznego UCAV to od 3 do 10 mln USD zależy czy jako dron toważyszący czy w pełni autonomiczny.. I można je samodzielnie produkować, serwisować i programować. Na zachodzie dużo tekstów o tej nadchodzącej zmianie generacyjnej. A u nas cisza. Lepiej niech Polska wypruwa żyły i kupuje złomy... Zamiast czekać na f35 w tym czasie moglibyśmy u siebie rozwinąć i wprowadzić do linii UCAV. Wtedy potrzebni tylko piloci na f16/18 i ew. sporo szkoleniowo-bojowych maszyn z Włoch. W USA zastanawiają się nad rezygnacją z samolotu 6 generacji właśnie na rzecz UCAV.

Młam
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:19

Poniosło cię. Dron towarzyszący, w naszych warunkach, ale komu? Zakładając nawet, że jesteśmy w stanie zrobić płatowiec (bardzo wątpliwe), to czym go uzbroisz? Naczytałeś się głupot z PGZ pt. "Wskażcie nam pożądany efektor, my zrobimy wam cacy cały system"?

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:12

W naszych warunkach - dron towarzyszący dla f16 (po usieciowieniu ich) i dla UCAV. Nie czytam głupot z PGZ. A co do uzbrojenia to albo dron będzie miał dedykowane uzbrojenie albo komory które pomieszczą co się nada i da radę sprzęc.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:18

A kto tego drona wyprodukuje i kto wyprodukuje cała nowa awionike dla F-16 by mógł robic to ci ci się wymarzyło panei Olo? Bo Valkyrie odpada, lojalny skrzydłowy Boeinga też bo to pod F-18ASH i co?

pitbu
czwartek, 19 grudnia 2019, 03:02

F35 jednak ma dużo większe możliwości. To nie sam płatowiec i silniki. To cały system. Nie da się tego zastąpić. UCAV mogą go jedynie wspierać w powietrzu.

Olo
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:08

nie, UCAV są całkowicie autonomiczne i mogą realizować te wszystkie zadania których się oczekuje od f35. A nawet więcej. Mylisz UCAV z tzw. "lojalnym skrzydłowym" który ostatecznie jest dość okrojoną wersją UCAV.

prawieanonim
środa, 18 grudnia 2019, 17:58

Jak mówiłem wcześniej jakiekolwiek szanse na sensowny bonus z tytułu zakupu tego samolotu zostały pogrzebane w chwili rezygnacji z propozycji udziału w JSF czyli ponad 10 lat temu. To właśnie wtedy dzielono tort. Ten kto to zrobił powinien siedzieć za działalność na szkodę państwa.

Danisz
środa, 18 grudnia 2019, 21:34

czyli jak zwykle: "przez osiem ostatnich lat Polki i Polaki..." a prawda jest taka, że ten tort cały czas się zmienia, bo zamówień na F-35 jest co raz więcej, a dostawców mniej (Turcja) - jak się umie negocjować, to można wiele wywalczyć, ale tu ewidentnie chodzi o to by krótkowzrocznie zaoszczędzić trochę kasy, czyli zrobić DOKŁADNIE TO SAMO co zrobili ws JSF poparzenicy!

Olo
środa, 18 grudnia 2019, 23:42

zamówienia na f35 są bo działa lobby które nie chce pozwolić na udupienie tego projektu.

Danisz
piątek, 20 grudnia 2019, 10:52

czyli jak zwykle u ciebie: cały świat się myli, kilkanaście demokratycznych rządów działa w spisku z amerykańskimi lobbystami, no bo przecież przeżarta korupcją oligarchia z Kremla nie może się mylić i F-35 to nieloty i złomy. miej kolego litość we wciskaniu ciemnoty...

Maciek
środa, 18 grudnia 2019, 20:11

10 lat temu nikomu się nawet nie śniło, że sytuacja międzynarodowa może wyglądać jak dziś. l nie mówię tu o naszym państwie, które tradycyjnie ma beznadziejne służby specjalne i w zasadzie nie posiada think tanków, które mogłyby przewidzieć, co się stanie (jest tylko PISM, ale najwyraźniej źle wykorzystywany). Nie przewidziano tego również na zachodzie. Jeszcze niedawno niejaki Obama bawił się w resety z Rosją. Dlatego wydatku obronne były rokrocznie obcinane, niewykorzystana kasa wracała do budżetu a armia popadała w ruinę. Popadała zresztą od 1989r. i żaden z kolejnych rządów czy z lewą, czy z prawa nie może sobie przypisać wielkich zasług.

R
środa, 18 grudnia 2019, 17:51

Ze tak spytam, gdzie Ci wszyscy piewcy, ktorzy twierdzili, ze po wylocie Turcji z programu F-35 nam sie cos dostanie z pieknego i smacznego tortu zwanego F-35?

Gnom
środa, 18 grudnia 2019, 21:07

Czytaj, LM nie mógł przenieść produkcji bo to nie offset (bo musi być podpisany już, bo zakup ma być już), ale może to zrobić w ramach umów o współpracy przemysłowej bo to będzie już po zakupie (choć w to nie wierzę, patrz F-16 do uzgodnień po podpisaniu umowy) bo zgodnie z polskim prawem Mielec to przedsiębiorstwo polskie tylko z właścicielem z zagranicy. W teorii nic straconego, ale tylko w teorii.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:06

Panie Gnom, akurat offset za F-16 został zrealizowany a tu chcą iść tak jak Belgia.

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:51

Jaki offset taka realizacja i zyski dla Polski. G offset, G zyski.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:19

Panei Gnom polecam zajrzec do raportu NIK a potem coś pisać, bo offset to akurat Polska skopała.

Gnom
sobota, 21 grudnia 2019, 00:04

Znam go i z tego nic nie wynika. Nie odnosi się do obietnic i wstępnie podpisanych przez LM deklaracji. Potem włączano różne cuda na siłę, a i tak nie wyszło. Poza tym wiesz jak się liczy offset, w Polsce, współczynnikami, które tu bywają zmieniane już w trakcie realizacji, aby właśnie wykonać offset z przyczyn politycznych. Ale co ja tam wiem, ja tylko żyję nad Wisłą i tu płacę podatki, nie to co ty z kasą w USD.

L
środa, 18 grudnia 2019, 20:11

Trzeba czytać ze zrozumieniem

Olo
środa, 18 grudnia 2019, 19:49

ci piewcy po prostu nie znają się na rzeczy

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 19:48

Panie R, jakbys nie zauwazył mówia o offsecie a nie o umowach przemysłowych wiec jak zwykle cos ci nie wyszło.

R
czwartek, 19 grudnia 2019, 11:09

Davie ty bzdury pleciesz offset to. nie umowa przemyslowa? Piszesz tylko po, zeby poisac.

prawieanonim
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:29

Umowa przemysłowa to umowa a offset to rekompensata poniesionych kosztów. Piszesz tylko po to by pisać.

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 10:30

Mówimy o potencjalnych zyskach dla Polski z tytułu zakupu F-35. Droga do ich osiągnięcia (offset, współpraca, prezenty) nie jest istotna. A z artykułu wynika, ze będzie to wielkie g...., ponieważ ani MON, ani jakakolwiek agenda rządowa nie wesprze przemysłu, bo nie chce za to odpowiadać. MON będzie miał swoje zabawki i krzyczał: "kasa na utrzymanie". Skąd kasa - to problem rządu, bo MON to nie element rządu odpowiadający za Polskę (ciekawe!!), tylko za jej obronę (cud - niech MON zajrzy do ustawy o powszechnym Obowiązku Obrony). Bez wymuszeń rządowych i to przed podpisaniem umowy, z USA nie dostaniesz nic, a pan płk Najs bierze pieniądze za działanie na korzyść Polski, a nie MON.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:43

Panie Gnom wiec jaki zakład w Polsce mógłby zrealizowac te korzysci jak piszesz bez miliardowych nakładów na spzręt i ludzi.?

Gnom
czwartek, 19 grudnia 2019, 14:48

Twoja logika jest prosta i wizja sięga daleko - do lizaka z wystawy. Nie rozumiesz, że wszystkie elementy rządowe powinny włączyć się w program korzyści dla gospodarki z tego zakupu, nie tylko MON. Ale MON również musi brać pod uwagę interes gospodarczy państwa, a nie tylko interesy pilotów czy generałów. To gospodarka pozyskuje środki na "zabawki" i dzięki niej można utrzymać personel i sprzęt. Poza armiami państw najeźdźców, wojsko nie generuje zysków na swoje utrzymanie, wprost przeciwnie. Nakłady należy ponieść, choć niekoniecznie wprost na wejście w F-35, a określenie długofalowego programu jest obowiązkiem i interesem rządzących państwem (w tym MON). Jeżeli władcy wiedzą co chcą rozwinąć, skutecznie wspierają programy przez lata, to masz Nokię, to masz rozwój przemysłowy Turcji, Korei, a nawet Japonii ponad 50 lat temu. Firmy nie tworzą polityki państwa ani podstaw makroekonomii (choć nie w przypadku superkoncernów jak LM), firmy maja się wpisać w wizję, którą określa państwo i mieć pewność, że jutro państwo nie zostawi ich samych lub nie okradnie. A w Polsce jest: "zrób bo ja oczekuje (dziś)", a jutro: "kto ci kazał, ja tego nie mówiłem". Tak się niszczy państwo, a nie wspiera jego rozwój i rekomendacja MON wpisuje się w niszczenie państwa a nie rozwój jego znaczenia. Moim zdaniem z powodu wygodnictwa i niekompetencji urzędników i polityków. Wierz mi, chciałbym się mylić.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 01:24

Panie Gnom to nie ja szukam lizaków ale pan więc tak innych posądzac:)) MON ma panie Gnom brac pod uwagę obrone państwa a nei interesy gopodarcze od tego sa inne podmioty. No chyba ze uwaza pan że tak jak w Chinach w okresie Mao MON i wojsko to zarazem imperium pzremysłowe? A codo Turcji czy ROK to nie mieli pzrez 50 lat w kraju ZSRS blokujacego co sie dało bo Polska miał pracowac na chwałe Sojuza, Japonia była potegą pzred wojną i potega została, oni budowali lotniskowce i nowoczesne mysliwce jak u nas latały PWS-10 i szczytem techniki był ORP Jaskółka.

Gnom
sobota, 21 grudnia 2019, 00:18

Zacznij czytać i coś rozumieć. MON jest elementem rządu RP, który odpowiada za bezpieczeństwo Polski, zatem i MON też. Bezpieczeństwo nie dotyczy tylko operacji zbrojnych, ale i działalności politycznej, ekonomicznej, postępu technicznego. Aby rząd miał co dzielić gospodarka ma generować zyski. Wiesz dlaczego największe gospodarki są zaawansowane technicznie, bo ich rządy pozbyłyby się takiego MON, który mówi "moja chata z kraja". To MON USA, Francji, Wlk. Brytanii czy Niemiec jest generatorem długofalowych programów badawczych, których efekty wykorzystuje cała gospodarka. Spróbuj sprzedać coś z uzbrojenia w USA bez wytwarzania (a zatem i przeniesienia technologii) na terenie USA. A za socjalizmu, wielu ludzi w Polsce dbało o to, aby zrobić co tylko można dla utrzymania własnego przemysłu i zespołów konstruktorskich, pomimo nacisków ZSRR. Teraz pierwszą decyzją "piesków USA" i samego USA (ale nie tylko USA) jest rozpieprzenie zespołów konstruktorskich i jakichkolwiek elementów badawczych lub sprowadzenie ich do roli projektanta śrubki bez wiedzy o obiekcie do którego jest projektowana. O tym mowa, o braku myślenia o państwie przez polityków i urzędników (także, a tu głównie z MON), a jedynie o własnym spokoju i korycie. Jako płacący im podatnik nie godzę się na to. A ty masz swój parlament na Kapitolu to się od mojego kraju odstosunkuj. A w czasach gdy my budowaliśmy PWS-10 i P-11 japońskie myśliwce nie były w stanie ich dogonić.

gnago
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 09:42

I to Japonia złożyła zapytanie ofertowe o PZL P-11 na początku lat 30-tych kiedy uznawany była za najszybszy myśliwiec świata

Olo
środa, 18 grudnia 2019, 23:41

resztki po Turkach to miało być rządowe przekierowanie, w offsecie albo i nie, a nie zwykłe porozumienia pomiędzy przedsiębiorstwami

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 12:43

A skad ty wytrzasnałes taka teorie??

Cyklop
środa, 18 grudnia 2019, 21:52

A ja Panu coś powiem. W tematyce broni i technologi jest tak pan oblatany może weźmie się pan za modernizację polskiej armii a nie cały czas się pan wymądrza.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 00:07

Panie Cyklop a ja polecam panu dobrego okuliste bo jak widać ze wzrokiem cos keipsko:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama