Reklama
Reklama
Reklama

Marynarka Wojenna będzie „reanimować” śmigłowce

4 sierpnia 2017, 16:37
Fot. M.Dura

Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej rozpoczęła prace nad wydłużaniem resursu ciężkich śmigłowców Mi-14, zarówno w wersji poszukiwawczo-ratowniczej Mi-14PŁ/R, jak i w wersji do zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ.

Zgodnie z informacją przekazaną Defence24.pl przez oficera prasowego BLMW kmdr ppor. Czesława Cichego, wdrażana obecnie procedura przedłużania resursu w pierwszej kolejności dotyczy dwóch śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych (SAR) typu Mi-14PŁ/R a następnie 6-7 maszyn w wersji zwalczania okrętów podwodnych typu Mi-14PŁ. Na samym początku ma zostać przeprowadzona tzw. wersyfikacja, pozwalająca „na ocenę stanu konstrukcji poszczególnych maszyn i możliwości ich dalszej eksploatacji”.

Bazując na wynikach tego sprawdzenia każdorazowo będzie podejmowana decyzja, które śmigłowce będą poddane „reanimacji”, jakie prace trzeba będzie na nich wykonać i na ile czasu to wystarczy.

Docelowo, po pozytywnej weryfikacji, przewiduje się wydłużenie okresu eksploatacji do 4 lat.

Kmdr ppor. Czesław Cichy, oficer prasowy BLMW

Potrzebne do tego prace mają być realizowane przez Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi oraz Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w Warszawie. BLMW podkreśla jednak, że chodzi tylko o wdrożenie procedury wydłużenia resursu, a nie o podjęcie się modernizacji. Dodatkowo zaznacza się, że granicą nieprzekraczalną wieku wykorzystywanych śmigłowców mają być 42 lata – licząc od daty produkcji. Oznacza to, że pomimo przeprowadzonych prac i wydanych na nie pieniędzy, „zreanimowane” w ten sposób śmigłowce trzeba będzie wycofać nie później niż 2021 r.

Ostatnia "deska ratunku" dla polskich śmigłowców morskich?

BLMW informując o planowanej weryfikacji nie wyjaśnia powodów jej podejmowania. Mają one jednak zapewne związek z sytuacją śmigłowców Mi-14 i koniecznością utrzymania zdolności śmigłowców SAR i zwalczania okrętów podwodnych. Po zakończeniu niepowodzeniem negocjacji związanych z zakupem 50 śmigłowców Caracal na bazie wskazania poprzedniego kierownictwa MON obecny resort obrony ogłosił postępowanie na dostawę śmigłowców ZOP z możliwością wykonywania misji ratowniczych. Umowa ma zostać podpisana w 2017 roku. Przewiduje się zakup ośmiu śmigłowców, aczkolwiek możliwa jest jego realizacja w dwóch partiach po cztery maszyny każda.

Do osiągnięcia gotowości przez nowe śmigłowce musi upłynąć pewien czas. Na razie nie jest znany harmonogram dostaw (które mogą odbyć się w dwóch transzach), ponadto konieczne jest szkolenie załóg itd. Prawdopodobnie to właśnie z tego powodu postanowiono chwycić się niekorzystnego (ekonomicznie), ale jedynego rozwiązania i „reanimować” kilka śmigłowców znajdujących się w najlepszym stanie technicznym. Decyzja, która zapadnie do końca tego roku pozwoli na realizowanie lotów, ale z jaką częstotliwością i w jakich warunkach będzie zależało indywidualnie od wyników weryfikacji danego egzemplarza.

Samo wyposażenie powinno spełniać swoje zadania ponieważ zostało ono w dużej części zmodernizowane lub wymienione. Śmigłowce Mi-14PŁ służące do zwalczania okrętów podwodnych otrzymały nowy sprzęt specjalistyczny oraz możliwość korzystania z nowoczesnych torped ZOP typu MU-90. Podobne zmiany wprowadzono na śmigłowcach przerobionych z wariantu Mi-14PŁ na wersję poszukiwawczo-ratowniczą Mi-14PŁ/R (śmigłowce pierwotnie zbudowane jako ratownicze Mi-14PS wycofano już znacznie wcześniej).

Nieuchronnie starzeje się jednak sama konstrukcja, wymagająca coraz bardziej pracochłonnych i kosztownych obsług, nie dających zresztą gwarancji sprawności, jaka jest wymagana w odniesieniu do śmigłowców bojowych, a tym bardziej do śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych. O ile ewentualny brak śmigłowców ZOP dotyka przede wszystkim zdolności bojowych, to maszyny SAR mogą okazać się przydatne na morzu w każdej chwili, również w czasie pokoju, a do udzielania poszkodowanym osobom pomocy Polska jest zobowiązana umowami międzynarodowymi.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 99
Reklama
Sam
poniedziałek, 25 czerwca 2018, 12:37

Wojny nie będzie. Nato nas obroni

KOSA
piątek, 2 lutego 2018, 22:10

Taka decyzja to porażka. Pomimo że to może i dobry sprzęt i może wart modernizacji. Tylko po co skoro maja być nowe ? Powinno być 8 maszyn i cały nacisk na wdrożenie szkolenie etc .. Co za porażka... taka decyzja.

podatnik
piątek, 4 sierpnia 2017, 19:13

Szkoda że Zachód nie ma czegoś takiego jak Mi-8/17, Mi-24 i Mi-14 - niby odrębne specjalizowane śmigłowce, ale bardzo zintegrowane (łopaty, silniki, głowica, przekładnie, część awioniki itp.). Nie jest to "jeden do wszystkiego" co przy takim szerokim wachlarzu działań nie może się sprawdzić a jednak jest to tak zbliżone, że nie ma problemów ze zbliżonym serwisowaniem, mnóstwem wspólnych części zamiennych itp. Bardzo dobra koncepcja i szkoda, że nikt na Zachodzie tego nie powtarza, tylko wyciska podatników jak cytryny na zupełnie odrębne maszyny, z osobnym serwisowaniem i różnymi producentami... :(

Davien
sobota, 5 sierpnia 2017, 03:44

Podatnik, Zachód ma np BH/SH który ma więcej funkcji od rodziny Mi-8/14, podobnie Caracal bije rosyjskie maszyny praktycznie pod kazdym względem wiec masz rację Żachód nie ma czegos takiego jak Mi-8/14 bo nie potrzebuje, ma lepsze śmigłowce w tej kategorii

BUBA
piątek, 4 sierpnia 2017, 23:56

Zachód ma ponad 40 letnie Ch-47 Chinooki które skutecznie modernizuje, ponad 50 letnie B-52, ponad 30 letnie A-10. Tylko że na Zachodzie są specjaliści od modernizacji a nie od pisania dialogów technicznych na nowy sprzęt.

anakonda
piątek, 4 sierpnia 2017, 23:44

to wyciskanie jak to nazwałes daje stabilizacje całemu społeczenstwu i wszyscy maja z tego korzyść a nie tylko gazety.Ekonomia to troszke bardziej złożony problem niż tobie sie wydaje i żadna broń bez ekonomi nie da rady nawet najsłabszemu przeciwnikowi,pozostaje jedynie zmienic nasze podejscie i zaczac myslec ekonomicznie dla ogółu a nie tylko dla paru jednostek

mc
piątek, 4 sierpnia 2017, 23:43

No może nie te wielkości kadłubów, ale można bazować na... silnikach - czyli silniki T-700-GE AW101, UH-60, Viper, Venom - mają zabudowane te silniki

:s
piątek, 4 sierpnia 2017, 20:31

Caracal mogl by byc wlasnie czyms takim, w łodzkim centrum Airbusa, przy jego wspolpracy mozna bylo opracowac nowa wersje kabiny dla wojsk ladowych(szersza i z rampa) na samym koncu dostaw dla ZOP/SAR idealny byl obecny H225. Swego czasu Jugoslawia wspolpracowala z francuskim przemyslem czego efektem byl samolot Novi Avion (bardzo zaawansowany w pracach) i nowy helikopter NH90 ( wygladal jak Super Puma z szeroka kabina z tym ze tutaj prace byly dopiero na poziomie wizualizacji)

Zawisza
niedziela, 6 sierpnia 2017, 13:03

Cóż, ja zapytam co zrobiły poprzednie rządy w tej materii, zwłaszcza ten co rządził 8 lat... Odnoszę wrażenie, że nikt z komentujących nie chce lub nie potrafi tego dostrzec!

Boczek
niedziela, 6 sierpnia 2017, 15:18

Ten poprzedni rząd zadbał o to, żeby od tego roku nowe heli latały po naszym niebie. Aktualny z kolei, zadbał o to aby nie latały.

De Retour
niedziela, 6 sierpnia 2017, 14:58

Czyli najlepszy był rząd z lat 1981 - 84, bo kupił 16 Mi 14 ?

Saracen
piątek, 4 sierpnia 2017, 18:58

To w ich miejsce miały być Caracale od tego roku. Nie ma ani Caracali ani tych śmigłowców co to miały być kupione do końca zeszłego roku przez Macierewicza. Są tylko kolejne obietnice, plany, analizy i dialogi. A sprzęt się rozlatuje.

sorbi
sobota, 5 sierpnia 2017, 01:08

NA Caracale w wersji SAR, ZOP czekałbyś dłużej, a od tego roku miałbyś transportowce w najbiedniejszej wersji.

MARIUSZ
piątek, 4 sierpnia 2017, 18:43

Zamiast moderniziwać kilka śmigłowców na maks. 4 lata nie lepiej jest kupić 4 nowe maszyny. PRZYPUSZCZAM ZE KWOTA będzie niewiele mniejsza za to efekt nie współmierny.

sorbi
sobota, 5 sierpnia 2017, 01:11

Przecież kupują nowe maszyny, ale ich wprowadzenie do służby potrwa. Przeczytaj jeszcze raz artykuł -tylko uważniej.

Courre de Moll
piątek, 4 sierpnia 2017, 22:39

A ja jestem pewien, że cena nowych maszyn byłaby i tak wielokrotnie wyższa, niż przedłużenie resursu (czytaj - wymiana lub remont tego, co zużyte) tych Mi-14 - a nie ich modernizacji, bo o modernizacji w ogóle nie ma mowy.

orca
piątek, 4 sierpnia 2017, 18:23

Latajace muzeum tak jak Mi24, ale jak nie ma kasy to wymienic silnik / lopaty, elektronike, wymalowac, wypucowac.....i trzymac kciuki.

BUBA
piątek, 4 sierpnia 2017, 23:53

Najlepiej jak pokazują Polakom Rosjanie jak latać Mi-24P w Syrii. W końcu to o klasę lepsi piloci...i dobrze zmodernizowane maszyny które nie mają naśladować Apache.

Zbulwersowany podatnik
niedziela, 6 sierpnia 2017, 20:12

- Mustang - Pegaz - Żmija (niby rozstrzygnięty) - jeszcze jeden typ samochodu dla wojska ale nie pamiętam nazwy - MRTT - Płomykówka - Rybitwa - F-16/F-35 - BWP - Kruk - śmigłowce wielozadaniowe - Kryl - Homar - integracja Spike z Rosomakami - nowa wieża bezzałogowa z HSW - modernizacja Langust, Szyłek, PT91/T72, Leopardów 2A4 - amunicja do Krabów/Kryli, Langust i Raków - amunicja do Leopardów i T72/PT91 - Orka - Miecznik - Czapla - NDR - Wisła - Narew - Noteć - Loara II(???) - drony różnych typów (Wizjer, Orlik itd.) - jednorazowy granatnik przeciwpancerny - granatnik wielokrotnego użytku - Pirat - Karbala - Tarantula (chyba zamknięto?) Strasznie dużo naotwierano tych programów, sęk w tym że ich realizacja stoi pod znakiem zapytania i finansowania. Czy coś pominąłem?

mc
poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 00:32

TAK - wszystkie były planowane 12-15 lat wstecz. Zobaczymy ile uda się zrealizować do 2020 roku.

ccc
niedziela, 6 sierpnia 2017, 10:53

Dlaczego nie kupimy nowych skorup od ruskich ? Taniej, lepiej i weselej ! Mamy w Łodzi pełny serwis. Do tego od ukrów z Motor Sicz wziąć mocne nowoczesne silniki, a uzbrojenie damy chyba radę sami zintegrować. Za 7 mld złociszy mamy spokój ze śmigłowcami. Ach zapomniałem, że taki ruch byłby niepolityczny i niepoprawny w NATO. Przypominam USA kupiły od sowietów śmigłowce dla Iraku i co można ? Można !

Davien
niedziela, 6 sierpnia 2017, 20:32

Rozumiem że masz zamiar kupic 31-letnie smigłowce, bo Mi-14 nie produkuje sie od 1986r.

fakt
niedziela, 6 sierpnia 2017, 14:07

Bo Mi-14 w Rosji nie kupisz, bo tam też są na wagę złota i marynarka domaga się wznowienia ich produkcji.

_RR_
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:58

Ktoś te reanimacje doliczy do rachunku strat po uwaleniu Caracali? Policzy koszty utrzymania mikrofloty? Również koszty eksploatacji, szkolenia oraz utrzymania dostępności maszyn w tak śladowych ilościach? Problemach z wykonaniem nalotów? Przyspieszonym zużyciem nadmiernie eksploatowanych, bo w zbyt małej ilości śmigłowców? Symbolicznego offsetu? Utraty zdolności SAR / ZOP na poziomie wymaganym przez tak duży kraj? Te pozorne oszczędności to po podsumowaniu i uwzględnieniu cyklu eksploatacyjnego okażą się znacznie przedrożone przy mocno ograniczonych możliwościach. Mam nadzieję, że taki rachunek wystawi się decydentom, działających w interesie... no właśnie, czyim? Bo nie "polskich zakładów" (dostaną ochłapy). Nie naszej obronności (znacznie ograniczone możliwości). Skoro polskie interesy przemysłowe są ograniczone, możliwości wojskowe ograniczone, kto na tym korzysta? Ano nasi potencjalni przeciwnicy. Zadajcie sobie pytanie, w czyim interesie była decyzja o uwaleniu Caracali? Jak na tym wyszliśmy i wyjdziemy?

Osa
sobota, 5 sierpnia 2017, 03:15

Skoro już piszesz o pieniądzach i "oszczędnościach" to odpowiedź dlaczego Francuzi chcieli nam wcisnąć ten szmelc za 3 krotną cenę niż inni??

gol
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:52

Nie tak dawno napisałem w kontekście rozważań teoretycznych MON na temat następcy tegoż leciwego wiropłat, że nowych nie będzie, zostaną wydłużone resursy. No i proszę nie trzeba było długo czekać na potwierdzenie moich stricte teoretycznych rozważań. To samo tyczy się programu Wisły, Narew, nowego czołgu, artylerii dalekosiężnej, programu Borsuk itd...

ccc
sobota, 5 sierpnia 2017, 15:34

Godzina 13:30 nad Toruniem przeleciała ekipa zespołu akrobacyjnego "Orlik" ! Piękne maszyny PZL - 130 jakbyśmy mieli podobne w czasie II WŚ w ilości co najmniej 1000 sztuk ... mogło by być zupełnie inaczej !

Jacek
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:48

Pluli na Caracale , francuski złom wszędzie pisano , no to teraz zabytkowymi poradzieckim Mi będą się lansować .

ryba
piątek, 4 sierpnia 2017, 23:54

skoro tobie nowe śmigłowce miały służyć do lansu to i lepiej że ich niema

Zbulwersowany podatnik
sobota, 5 sierpnia 2017, 15:05

Pozwolę sobie zapytać: Jaką część budżetu MON wykonano już w tym roku? Bo w zasadzie nie zakupiono nic "większego" w porównaniu z rokiem ubiegłym (Kraby, Raki, Pioruny itd.), a o kolejnych umowach cisza.

kobuz#
niedziela, 6 sierpnia 2017, 11:46

Dodać należy, ze te inwestycje zostały zainicjowane przez poprzednią ekipę rządzącą, a dzisiejsza próbuje ten sukces wypisywać na swoich sztandarach. Lepiej byłoby wyliczyć jakie inwestycje i kontrakty zbrojeniowe zostały zmarnowane, lub unieważnione, a niżeli wymieniać co zrobiono pożytecznego dla wojska. Zacząć należałoby od likwidacji lub ograniczania działalności polskich, unijnych (Korpus Europejski) i natowskich służb wywiadowczych i wojskowych. Unieważnieniu przetargu na Caracalle, zaniechaniu budowy korwet, braku decyzji w sprawach łodzi podwodnych, braku kontraktów na BWP i lotnictwo wsparcia piechoty. Wręcz odpowiedzialni lekceważą ważność wiropłatów i oznajmiają bezinteresowność i słuszność zakupu śmigłowców wsparcia. Po prostu czysty dyletantyzm i nieodpowiedzialność polskich polityków jest zatrważająca i powinna budzić strach i zażenowanie.. so what

Dropik
niedziela, 6 sierpnia 2017, 00:20

Ogólnie to wydatki inwestycyjne całego państwa siadły. Mon tez. Można przewidywać że pod koniec roku rzuca się zaczną podpisywać jakieś ułomne kontrakty. Mam nadzieję że jednak nie przepchnąć Wisły jak ustawy w sejmie bo wtedy Amerykanie to wykorzystają będzie placz za parę lat

mi6
sobota, 5 sierpnia 2017, 14:55

Ta informacja jest chyba najlepszym komentarzem "kompetencji " obecnego MON

xiom
sobota, 5 sierpnia 2017, 21:36

Owszem, PiS jest najbardziej kompetentnym MONem od 1989r. Także najbardziej zorganizowanym i ambitnym. PiS, a właściwie samego Macierewicza, można właściwie krytykować tylko za jedno - za nierealne terminy w zapowiedziach.

Franky
sobota, 5 sierpnia 2017, 00:37

Czekają na Wisłę, jeżeli Amerykanie podpiszą umowę w tym roku, okaże się ile to będzie kosztować i potem odrazu ogłoszą dostawcę śmigieł bo pewnie nie wiedzą ile im zostanie kasy albo czy w ogóle zostanie... Ale tak jak mówiłem wcześniej, po co inwestować w drogie latadła jak nie mamy OPL z prawdziwego zdarzenia? Niech Macierewicz dopnie Wisłe a potem niech myślą o śmigłach, myśliwcach, dronach. Zakup Caracala to od początku była decyzja czysto polityczna, choć nie mówię, że to zła maszyna, ale na nasze warunki w obecnym układzie bezużyteczna.

mc
sobota, 5 sierpnia 2017, 13:15

Gdyby wydali pieniądze na Caracale, nie byłoby kasy na zaliczki dla Stalowej Woli (Kraby, Raki) i nie tylko. Gdyby polskie firmy nie dostały zaliczek na poczet przyszłej produkcji - już by ich nie było. HSW cały program rozwojowy Raka i Kraba realizował z środków własnych. Na przełomie 2014/2015 pracownicy mieli obciente pensje bo nie mieli kasy !!!

gts
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:42

Tak sobie tlumaczcie, a ci co sie znaja mowia wam kiedy koncza sie resursy i bezpieczenstwo latania. Smiglowce ratownictwa morskiego sa do wycofania do 2020r. Kupujcie sobie ta wisle, a potem odbudowywac zdolnosci ratowania na morzu bedziemy 5 lat... jest cos takiego panowie Nieprzekraczalny termin w tym wypadku zakoczenia zycia konkretnej maszyny. Koniec kropka. Mozecie sobie wybierac co jest bardxoej strategicznie potrzebne, ale niestety sa rzeczy ktore trzeba kupic bo sie zwyczajnie na swiecie skonczyly.

KAR
sobota, 5 sierpnia 2017, 00:16

Słowacy prawdopodobnie pozbędą się niedługo swoich Mi-14. Może są w lepszym stanie od naszych. Jakby Słowacy oferowali je za bezcen, to warto dokupić i dostosawać dla np. Marynarki Wojennej. Ciekawe czy nasz MON zareaguje?

hmmm
sobota, 5 sierpnia 2017, 13:37

Słowacy maja Mi 14? Od kiedy, na co im one? Podaj mi żródło tej tej jakże interesującej informacj gdyz pierwsze słyszę.

Losio
sobota, 5 sierpnia 2017, 13:24

Słowacy mają Mi-17 a to nie do końca to samo co Mi-14. Nie tak łatwo je przystosować do celów morskich, nawet rosjanie tego nie robią.

Obserwator
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:29

W tym roku miały zacząć się dostawy Caracali do naszej armii, gdyby Macierewicz tego nie zepsuł.

ewp
piątek, 4 sierpnia 2017, 22:44

Gdyby nie Macierewicz to mielibyśmy nowe Caracale, zamiast nowych Krabów i Raków. I Francuzi by nas po ramieniu poklepali, może nawet Schetyna by się załapał na jakąś ciepłą posadkę w Brukseli... A tak Macierewicz popsuł zabawę. Śmigłowce nie czekają w supermarkecie na półce, po podpisaniu umowy minie kilka lat zanim wszystkie zakupione śmigłowce wejdą do służby. Do tego czasu trzeba czymś latać. Zbyt duże braki są w wojsku i nie da się kupić wszystkie w jednym roku.

CB
sobota, 5 sierpnia 2017, 14:06

Masakra. A z naszych Kamanów też pozostał już tylko jeden w stanie lotnym. Pozostałe leżą rozbebeszone w hangarze, bo nie idzie załatwić części od naszego podobno "najlepszego sojusznika" USA. Jeżeli w tym coś się zepsuje, to zakończy się krótka historia SH-2G w naszej marynarce. Co do Mi-14, to niektóre już i tak nie latają "na resurs", tylko na stan techniczny i rozkaz. W zeszłym roku rozmawiałem w Babich Dołach z załogą "Orki" i mieli jeszcze tylko 8 godzin resursu na jeden z silników, a na drugi już się skończył i latali od przeglądu do przeglądu. Nowych silników oczywiście nie było, a remontów głównych też nie przewidywano w najbliższym czasie.

Dropik
niedziela, 6 sierpnia 2017, 00:22

Cóż. Wygląda na to że czekamy na katastrofę i ofiary.

Adm Arndt Dickman
sobota, 5 sierpnia 2017, 14:01

A kto będzie reanimować MW?!

Wodniak emeryt
niedziela, 6 sierpnia 2017, 11:45

Struktura MW chyba będzie powoli wygaszana... Bo w tej chwilki brak jakichkolwiek aktualnych plano-terminów. Może kompetencje MW przejmie jakaś nowa organizacja w stylu WOT? Tylko czym będą pływać... chyba tylko flota rowerów wodnych i kajaków uzbrojona z te słynne multi-toole operacyjne, długopisy z latarkami i groźne miny?

exp
sobota, 5 sierpnia 2017, 00:03

Ministerstwo Obory Narodowej

KrzysiekS
sobota, 5 sierpnia 2017, 00:00

Ta koncepcja jest oczywista zanim wybiorą nowe śmigła zanim je wyprodukują na czymś trzeba latać.

Perykles
sobota, 5 sierpnia 2017, 08:24

Te śmigłowce zapowiadał jaśnie Pan Am w zeszłym roku w tym powinny być kupione i latać chodzi przecież o Góra 8 sztuk. Widzę że nowa opcja ma lepsze lemingi jak stara.

yaro
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:17

I co rusofobię trzeba wsadzić do pudełka, przełknąć gorzką pigułkę i znów wracać do poradzieckiego sprzętu.

Marek
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:16

Wstyd! Nie wiem jak po czymś takim dalej można być zachwyconym obecnym kierownictwem MON?

DoktorCebula
piątek, 4 sierpnia 2017, 20:25

Śmigłowce nie są priorytetem. Od początku było jasne że pieniądze pójdą na coś innego. Te remontyto oczywista konsekfencja z którą każdy ogarnięty się liczył.

Luke
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:10

Bez sensu! Zamiast kupic 12 nowych smiglowcuw ciezkich dla MW to sie wygupiaja ze zlomem. Nowe Smiglowce beda sluzyc 20-30 lat a te odremontowane 4-5 lat gura!

Palmel
niedziela, 6 sierpnia 2017, 01:35

a Rosja wznawia produkcje atomowych zabójców okrętów podwodnych Mi14

PL
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:05

No niema co,niech wszyscy podziękują obecnemu MON za to że Polscy piloci będą latać reanimowanymi trupami

Osa
sobota, 5 sierpnia 2017, 03:18

Lepiej niech Siemoniak odpowie dlaczego tyle razy zmieniał specyfikację przetargową żeby wygrał tylko Karakan

sorbi
piątek, 4 sierpnia 2017, 19:51

A co, poprzednia ekipa rządząca tych trupów nie reanimowała? Tak samo przedłużali im resursy.

vvv
piątek, 4 sierpnia 2017, 19:50

one nie przejda reanimacji ani remontów ale po prostu przepisze sie w papierach maksymalna zdatnosc do lotow :)

luka
piątek, 4 sierpnia 2017, 18:18

No chyba, że w końcu sami piloci nie wytrzymają i zdarzy się kilka "niespodziewanych pożarów" lub bardzo poważnych awarii, co zmusi MON do jakichkolwiek zakupów.

J.I.Jack
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:44

ten MON niedobry. tamten cacy.

takie jest moje zdanie
piątek, 4 sierpnia 2017, 16:59

Skutki rusofobii: tracimy czas, a faktycznie nie stać nas, powtarzam NIE STAĆ Polski na zakupy nowego sprzętu. W sumie rozsądna decyzja, szkoda że spóźniona o co najmniej 2 lata, szkokda też że nie podjęta jako naturalna kolejność użytkowania danego sprzętu a wymuszona tragiczna sytuacja finansową...

V_V
sobota, 5 sierpnia 2017, 12:47

Może mylisz własną sytuację finansową z budżetem. MON nie stać na kupowanie szrotu czy jego reanomowanie. To nieudolność jest kosztowna i bardziej szkodzi niż propaganda wszelkiej maści.

Rzounjeż
piątek, 4 sierpnia 2017, 18:49

Raczej skutki głupoty. Uwalono umowę z całkiem dobrym offsetem na śmigłowce nie mając planu co dalej. I teraz wszystko od nowa.

Zbrojnik
sobota, 5 sierpnia 2017, 12:40

Sytuacja w której na terenie Polski znajdują się 2 fabryki śmigłowców wielkich producentów a PMW musi robić takie rzeczy zakrawa na skandal ! Już dawno powinniśmy kupić oba typy produkowanych w Polsce maszyn i wyposażyć w nie wszystkich użytkowników ( w wersji gołej bez wyposażenia - specjalistyczne wyposażenie można kupić oddzielnie ).

Łukasz
sobota, 5 sierpnia 2017, 21:51

To są montownie, nie fabryki. Pozdrawiam

Żelazna Logika
sobota, 5 sierpnia 2017, 12:28

Wiceminister ON Pan Kownacki stwierdził że śmigłowce mają dziesięciorzędne znaczenie na współczesnym polu walki. Skoro tak to jaki jest sens wydłużania resursu tym starociom? Wycofać ze służby i cześć. I tak są niepotrzebne.

KOSA
czwartek, 10 sierpnia 2017, 00:33

Taka decyzja to porażka. Pomimo że to może i dobry sprzęt i może wart modernizacji. Tylko po co skoro maja być nowe ? Powinno być 8 maszyn i cały nacisk na wdrożenie szkolenie etc .. Co za porażka... taka decyzja.

PolakPrawy
niedziela, 6 sierpnia 2017, 15:37

Proponuję aby odbiór techniczny tych śmigłowców podPiSał osobiście Macierewicz.

Szpadel
sobota, 14 października 2017, 23:08

to juz jest zaklinanie rzeczywistosci, czy oni rzeczywiscie mysla ze wystarczy je odmalować i beda jak nowe? gruntowny remont i ewntualna modernizacja bedzie kosztowac mniej-więcej tyle, co nowe maszyny.

Keraj
niedziela, 6 sierpnia 2017, 15:26

WOT na lotniach trzy eskadry. Bałtyk bezpieczny.

miss geico
piątek, 4 sierpnia 2017, 22:09

Ciekawe ktora w mundurze podpisze sie pod tymi resursami? Do pierwszego rozbicia smiglowca a pozniej to kazdy prawnik wygra taka sprawe.

Boczek
piątek, 4 sierpnia 2017, 22:06

A to dopiero początek owoców po których ich poznamy. Obliczu tego co się aktualnie dzieje w USA, rachunek za szczekanie na UE i Niemcy już niedługo wyląduje w skrzynce. Odrobina cierpliwości.

Marco
sobota, 5 sierpnia 2017, 12:42

A co takiego dzieje się w USA...? Impeachment?Bez żartów. Trump robi coś strasznego? Może dla lewaków tak,ale nie dla Ameryki.Postawienie na własny przemysł,własne kopaliny, przynosi wyłącznie plusy.Ameryka rozwija się znacznie szybciej, niż politycznie poprawna Europa.Co do Niemiec i UE, sprawa jasna.Rząd, który stawia na Polskę , na własną , nie berlińską politykę zagraniczną, odbudowę swojego przemysłu,reanimację Wyszehradu i stworzenie silnej alternatywy wobec hegemonii Niemiec w postaci Międzymorza,a nie na bycie POstkolonialną montownią, nie może liczyć na przychylność berlińsko - brukselskiej lewicowej "elity"...To było wiadome już dzień po wyborach.

Piotr
piątek, 4 sierpnia 2017, 21:55

To się nazywa podkręcanie kilometrów,w Indiach już to przerabiali i mieli efektowne wypadki lotnicze.

kol
niedziela, 6 sierpnia 2017, 15:02

Nie chcieli francuskich złomów więc teraz będą latać na najlepszych sowieckich limuzynach...

sojer
piątek, 4 sierpnia 2017, 21:21

Wraca stare dobre - bylejakość.

BUBA
piątek, 4 sierpnia 2017, 21:18

Za "słusznie minionych czasów" mówiło się - "Rób tak by nie trzeba było po Tobie poprawiać". Mi-8, Mi-24 czy Mi-14 można zmodernizować w oparciu o Motor Sicz. Tylko to musi być program kompleksowy a nie kolejna partyzantka w wykonaniu kolejnych "specjalistów". Nagle po rozpisaniu kilku dialogów technicznych okazuje się że nie ma pieniędzy na wszystkie a dotychczasowe druciarstwo doprowadziło do degradacji już posiadanego sprzętu. A Amerykanie zmodernizowali starsze śmigłowce niż nasze i nadal latają...

kronan
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:55

Aha.Niech tylko sobie przypomnę co pisali podobni panu "specjaliści" o Caracalach...Aha.Już mam..50 letnia konstrukcja.Złom niemający nic wspólnego z nowymi technologiami.Francuzi chcą nam wcisnąć zwykły szrot......I uwalili "geniusze z MON cały kontrakt.I jak się kończy cała historia?Podkręcamy liczniki w komunistycznym szrocie na kolejne 3-5 lat.Nasz szrot jest lepszy.Taki swojski.Polski.Narodowy.Polska wstaje z kolan...Buahahahaha!!:-)

Perykles
sobota, 5 sierpnia 2017, 08:31

To są śmigłowce ratownictwa morskiego zdajesz sobie sprawę w jakich latają warunkach? Nie wierzę że Amerykanie modernizowali maszyny starsze tym bardziej tego przeznaczenia podaj źródło!

AdamM
piątek, 4 sierpnia 2017, 21:09

Czy nie lepiej bylo by kupic AW101 vip (16.2M euro) , zdemontowac wyposarzenie "vip" , kupic mocniejsze silniki , i wyposarzyc w odpowiedni "osprzet" 8 szt SAR MW , 8szt ASW MW , 16 szt SAR do lotnictwa , 16 szt transportowych do MW i 16 szt do lotnictwa i 80 szt transportowych do sil ladowych , razem 144 szt (2.332 miliarda euro) nawet jak z "osprzetam" wyjdzie dwa razy tyle 4.6 B euro , to i tak nam sie oplaci , budowany/skladany vip w swidniku ,mozna dozucic 2 dla vip i 4 dla policji wyjdzie rowne 150, produkcja wersji dla wojsk w zakladach w lodzi . Tak samo mozna zrobic zroblic z aw139vip (10 mln $ szt) i ec 135 (5.5 mln$ szt) i mamy nastepcow dla mi8/14/17- AW101 , w-3 - AW139 i mi 2 EC135 i Polski przemysl na tym skorzysta.

Dropik
niedziela, 6 sierpnia 2017, 00:36

Żaden ah101nie kosztuje 16 m euro. Bzdury piszesz . Wymienimy sobie silniki ot tak bez zgody producenta . Silniki które są najdroższym elementem śmigłowca ?

Quetzalcoatl
sobota, 5 sierpnia 2017, 13:35

Czy nie lepiej bylo by kupic AW101 vip (16.2M euro) - czyli sugerujesz, iż struktura płatwoca przeznaczona do działan nad morze jest identyczna z estruktura maszyny cywilnej? Hmmm, ciekawa koncepcja. Jaka będzie żywotnosć takiego potworka? Czy bez stosownych zabezpieczen i odpowiednich materialow w szkielecie nie dojdzie do szybkiej korozji? Jakie beda koszty logistyczne? takie tam sobie moje blablabla. Dziwne,z e na świecie nikt na to nie wpadł, tylko projektuja wersje specjalistyczne, od poczatku przeznaczone do dzialan nad akwenami morskimi. No i jeszcze kwestia takich dupereli, jak zasieg takiego potworka, srodek ciezkosci, masa udziwgu... no ale sztuka jest sztuka jak z tym "uzbrojonym" S-70i na wystawie w Kielcach.

Arek
niedziela, 6 sierpnia 2017, 23:23

Marynarka Wojenna będzie „reanimować” śmigłowce Myślę, że skoro nie ma kasy na nowe, to należy te co mamy modernizować, wymiana na nowe silniki z Motor Sicz + awionika + oprzyrządowanie itp. Mimo, że to stara skorupa ale Mi 14 to bardzo dobre śmigłowce, które po modernizacji mogły by nam służyć kolejne +- 15 lat. Nie rezygnował bym z tych śmigłowców jak ktoś zna i wie, co w trawie piszczy, to potwierdzi, że to naprawdę bardzo dobre maszyny.

Wolf
poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 05:04

Tu sie zgodze ze to "stara skorupa" i jaki byl by cel ten "modernizacji"? Chyba tylko o rozpisanie wydatkow na te formacje bo mamy juz XXI wiek i sa juz inne standardy i calkiem inne smiglowce do realizacji wyzej wyznaczonych celow. W mojej ocenie tego, nie da sie tego smiglowca podciagnac do wspolczesnych standarow SAR.

Realista33
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:42

a co z zakupem AW101 Merlin??? 16 takich maszyn pokryłoby w całości nasze potrzeby w zakresie CSAR i ZOP. Czy mamy jakieś zapisane pieniądze w budżecie MON 2017 na zakup tych helikopterów??

Dropik
sobota, 5 sierpnia 2017, 16:32

Okazało się że 16 kosztowałoby 7 mld zł ;)

ito
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:26

Pragnąłbym przypomnieć, że granicę nieprzekraczalną wykorzystywania to właśnie przesuwamy. I że dwie największe katastrofy w dziejach polskiego lotnictwa spowodowane były obsługą według oceny stanu, a nie zgodnie z zaleceniami producenta- według resursów. Radzieckie IŁy latały bezpiecznie, polskie spadały. Jak rozumiem komisja sejmowa orzeknie złośliwą wadę konstrukcji, kiedy któryś z tych śmigłowców spadnie grzebiąc załogę? A wystarczyło nie wcinać się z przyczyn politycznych w coś, o czym nie ma się pojęcia żeby teraz nie trzeba było ryzykować życia ludzi (o sprzęt i tak do wymiany).

NN
poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 11:04

Polskie Iły-62 - dwie katastrofy. W Sojuzie - 8 katastrof, +2 po rozpadzie - już w Rosji.

Olaf
sobota, 5 sierpnia 2017, 16:02

Polecam sprawdzenie choćby w Wikipedii awarii i ich przyczyn dotyczących samolotów IŁ.

m
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:19

MW powinna otrzymać śmigłowce praktycznie natychmiast. W przeciwnym razie ratownictwu morskiemu grozi w zasadzie likwidacja, zaś MON bierze na siebie odpowiedzialność za skutki. Jeśli bowiem wydarzy się katastrofa na miarę tej, jaka spotkała prom "Jan Heweliusz" w zbliżonych warunkach pogodowych, śmigłowce będą jedynym narzędziem ratowania ludzi. Na promach jest przecież więcej pasażerów, niż w rządowych samolotach, które tak zaprzątają głowę kierownictwa MON w szerokim aspekcie .... I MW potrzebuje śmigłowców do ważnych celów, a nie do zabawy w wojnę która się nie wydarzy (w takim scenariuszu) tj. 7 EDS.

realista
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:03

bez skutecznej OPL nic nie zdąży nawet wystartować. Już wyobrażam sobie kilka latających autobusów polujących na okręty podwodne, a obok latające stadami migi które honorowo nie będą ich zestrzeliwać ( bo to nie wypada ) haha. Na jeden lot bojowy śmigłowca w czasie konfliktu potrzebne było z 50 ef16 do jego ochrony.

mi6
sobota, 5 sierpnia 2017, 14:54

A jak wychodzisz z domu to drzwi tez nie zamykasz? Przecież złodziej jak będzie chciał to i tak wejdzie.

CB
sobota, 5 sierpnia 2017, 14:11

Śmigłowce nie służą tylko w czasie wojny. Nie będę już pisał o SAR, bo to wiadomo, ale przypomnij sobie chociażby całkiem niedawne wydarzenia w Szwecji, kiedy to po ich wodach terytorialnych pływał jakiś okręt podwodny. Śmigłowce ZOP są potrzebne między innymi właśnie w celach patrolowych, żeby do takich sytuacji nie dochodziło.

kronan
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:28

Hehehehe..Pięknie.W samo "sedno".Czyli czołgów,BWP,KTO,artylerii rakietowej i lufowej też nie ma sensu mieć bo bez OPL jej nie osłonimy i wszystko to przemieli rosyjski atak rakietowo-lotniczy.Najlepiej armii w ogóle nie mieć i wtedy odpadnie problem OPL bo nie będzie czego niszczyć.Zostawmy wszystko bezbronne i otwarte dla Rosji. A to że rezusy tych Mi 14 będą wydłużane wprost oznacza że te śmigłowce są nam potrzebne.Rozumiem że pan czytać i wyciągnąć z tego jakiegoś wniosku też nie potrafi?Co pan tu robi właściwie :-)?

sojer
sobota, 5 sierpnia 2017, 09:48

Niby PPO, a jednak nie ma takiego pośpiechu jak przy VIP. Koszty zbliżone, a jednak z braku pieniędzy udaje się, że przecież śmigłowiec bez obrony przeciwlotniczej jest bezwartościowy... tylko, że śmigłowce ratownicze działają także w czasie pokoju.

ito
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:28

A śmigłowce ZOP działają najczęściej w miejscach, w których przeciwnik OPL nie ma.

Zbulwersowany podatnik
sobota, 5 sierpnia 2017, 08:38

MON nie ma jakiejkolwiek koncepcji jeżeli chodzi o flotę śmigłowców i właśnie stanowczo to potwierdził. Nie odejdzie się bez zakupu nowych jednostek i już! I nie chodzi tu o kupienie byle było tylko zrobienie tego z głową i rozłożeniem zakupu w czasie stopniowo wycofują starsze jednostki. Przecież my mamy do zastąpienia ok. 250 maszyn w różnych wariantach, a nie tylko ZOP i SAR. Aby zredukować koszty związane z eksploatacją można zakupić Venomy jako zwykłe śmigłowce transportowe i Vipery jako uderzeniowe. Duża liczba wspólnych części to oszczędności i ułatwienie dla zaplecza logistycznego. Jeżeli chodzi o śmigłowiec wielozadaniowy to trzeba podjąć decyzję z jajami i kupić adekwatną do zapotrzebowania liczbę maszyn (czyli prawie 50?). Kwestia tylko czy BH/SH czy AW101 czy Caracal.

LOLEK
niedziela, 6 sierpnia 2017, 08:07

Kupic, kupic, A kase ma czy liczy na dalsze pozyczki. Ten kraj jest zapozyczony po uszy a ty chcesz kupowac technike wojenna do obrony czyichs manufaktur.

Ekspert radzi
sobota, 5 sierpnia 2017, 20:50

Hańba , nasze lotnictwo morskie powinno posiadać eskadrę lotnictwa myśliwskiego z F-18 super hornet , bazującą na stałe w okolicach Szczecina aby mogło wspierać w razie potrzeby jastrzębie

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama