Macierewicz o sprawie Magdaleny E.: "Jej odejście nie było zemstą"

4 grudnia 2017, 11:26
Antoni Macierewicz
Fot. Oficjalny profil Antoniego Macierewicza/Facebook.
Reklama

W poniedziałek w TVP szef MON Antoni Macierewicz powiedział, że Magdalena E. została odsunięta z SKW nie w wyniku zemsty, ale dlatego, że podejmowała bez wiedzy służby działania poza granicami kraju. Minister obrony komentował w programie "Kwadrans polityczny" materiał telewizji TVN o major Magdalenie E., która odeszła ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

W materiale zawarta była teza, że jej odejście było zemstą ministra za to, że zajmowała się m.in. tłumaczką, która przełożyła na język rosyjski raport z likwidacji WSI z 2007 roku.

Zdaniem Macierewicza materiał TVN "nic nowego nie wniósł wobec tego, co ludzie z WSI usiłowali rozpropagować na przełomie 2013 i 2014 roku". "Ta pani (tłumaczka - PAP) miała poświadczenie bezpieczeństwa, tłumaczyła wyłącznie materiał jawny i nie miała dostępu do żadnych tajnych informacji, w związku z tym cała historia jest bezprzedmiotowa" - zapewniał Macierewicz.

"Nikt na nikim się nie mścił, ta pani, mówię teraz o żołnierzu, została odsunięta ze służby dlatego, że podejmowała bezprawnie, bez wiedzy służby działania poza granicami kraju" - dodał.

Magdalena E. jest byłą funkcjonariuszką kontrwywiadu wojskowego w randze majora. Służbę w SKW rozpoczęła w 2007 r., gdy na jej czele stał obecny minister obrony. Magdalena E. ma za sobą służbę w Afganistanie oraz pracę w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W listopadzie 2015 roku zajmowała się porzuconą przez nowe kierownictwo SKW operacją uwolnienia polskiego żołnierza z więzienia na Białorusi. Prezydent Andrzej Duda i minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński wiedzieli o tajnej operacji, która miała polegać na wymianie polskiego żołnierza na białoruskiego szpiega. Magdalenę E. została jednak ukarana degradacją przez szefa SKW pod zarzutem m.in. samowoli i ukrywania operacji przed przełożonymi po wyborach w 2015 roku. 

Według Magdaleny E. powód jej degradacji i postępowania dyscyplinarnego był pretekstem, żeby się jej pozbyć. Według doniesień medialnych rzeczywistym powodem miała być praca na sprawą Iriny O., zajmującej się tłumaczeniem raportu z weryfikacji WSI, która miała współpracować z rosyjskimi służbami. 

PAP/LG

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Saracen
wtorek, 5 grudnia 2017, 09:16

Z jakiego powodu ten dokument był w ogóle tłumaczony na języki obce? Z jakiego powodu ten dokument został upubliczniony? Jest jakaś inna tajna służba, która podaje do publicznej wiadomości listy swoich agentów?

odkłamiacz
wtorek, 5 grudnia 2017, 15:26

Jakich swoich? To byli agenci Sowietów, składający przysięgę na wierność Związkowi Radzieckiemu, szkoleni w Sowietach. Sowieci ich listę mieli (a nieoficjalnie, również USA i Izrael), więc była ukrywana tylko przed polskimi obywatelami.

ZZ
wtorek, 5 grudnia 2017, 13:28

>"Jest jakaś inna tajna służba, która podaje do publicznej wiadomości listy swoich agentów? " MI6

ktos
wtorek, 5 grudnia 2017, 12:34

Nie... takie asy sa tylko u nas.

Lord
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 16:53

Kim jest Pani Irina O., która nie była weryfikowana przed tłumaczeniem raportu i miała nie ograniczony dostęp do SKW ( to jest nie do pomyślenia)? Dlaczego tłumaczono raport na język rosyjski? Po co? Raport po kliku tygodniach ukazał się na rosyjskiej stronie internetowej. Jakie negatywne i pozytywne skutki były po tym raporcie dla Polski? Jest jeszcze wiele innych pytań w tej sprawie. Lepiej jak ta sprawa zostanie wyjaśniona, bo przez to możemy stracić zaufanie naszych sojuszników (USA). Uważam, że w tej sprawie powinna zostać powołana komisja parlamentarna, która wyjaśni o co w tym chodzi.

vvv
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 20:42

AM co chwila udostepnia tajne dokumenty osobom ktore nie powinny miec do nich dostepu.

Remik
środa, 6 grudnia 2017, 16:33

Objektywnie wyglada na to ze ta mloda kobieta jest politycznym victim a nie delikwentem miedzy PO a PIS. Subjektywnie ladna, inteligentna kobieta ktora w deszczu biega zawsze jest niewinna...Publicystycznie takie ataki na kobiety pobudzaja instyktywnie wsparcie dla kobiety, wewnetrznie w instytucjach panstwowych kobiety beda tracic zaufanie do sluzb po takich emocjonalnych akcjach. Politycznie PIS napewno dostanie bardzo negatywna opinie w nastepnych wyborach, opozycja napewno jusz sie w dlonie zaciera. Zamiast ja degradowac powinni taka agentke z takim doswiadczeniem zatrudnic w OT zeby szkolic mlode kobiety na seminarach w kategoriach wywiadu militarnego i policyjnego, zeby niebyly latwymi `victims`na europejskich zachodnich ulicach, walka z wrogiem sie toczy nietylko zewnatrz ale coraz wiecej wewnatrz.

Extern
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:33

Czekam na jakiegoś "mędrca", który stwierdzi że samoloty F35 najpierw powinny trafić do OT :)

były_trep
czwartek, 7 grudnia 2017, 12:58

zwłaszcza że ta "dziewczyna" jako jedna z nielicznych agentek z krajow NATO wykonywała robotę operacyjną "w polu" w Afganistanie!

Pablo
poniedziałek, 4 grudnia 2017, 19:53

W przypadku zmiany kierownictwa resortu/służb, prowadzone operacje, zaakceptowane przez poprzednie kierownictwo nie zostają wstrzymane- doprowadziło by to bowiem do paraliżu i mogło przynieść wymierne szkody. To nowe kierownictwo ma obowiązek zapoznać się z prowadzonymi operacjami, i w uzasadnionych przypadkach MOŻE podjąć decyzję o ich wstrzymaniu. Operacja prowadzona przez panią Major Magdalenę E. miała na celu uwolnienie polskiego żołnierza z białoruskiego więzienia. Wiedzieli o niej prezydent Andrzej Duda, i minister-koordynator służb- Mariusz Kamiński. Akcja się powiodła, polski żołnierz został uwolniony, a pani Major została zdegradowana i zmuszona do odejścia z SKW. 13 kwietnia 2017, sąd administracyjny uchylił decyzję MONu o degradacji pani Magdaleny E., stwierdzając, że była ona bezpodstawna. Jaki jest inny skutek działań MONu? Po ujawnieniu opinii publicznej czego dotyczyła prowadzona przez SKW operacja, na Białorusi rozpętała się burza, a białoruskie służby zadeklarowały że więcej żadnych umów/wymian nie będą z polakami prowadzić. Ot- działania "najlepszego polskiego ministra". A to wszystko dopiero wierzchołek góry lodowej.

Tweets Defence24