Macierewicz: Kończymy rozmowy z polskimi firmami ws. Narwi

27 listopada 2017, 17:29
Antoni Macierewicz
Fot. mjr Robert Siemaszko(CO MON)
Reklama

"Równocześnie kończymy rozmowy z polskimi firmami, dotyczące tarczy antyrakietowej bliskiego zasięgu o kryptonimie Narew" - mówił w poniedziałek w radiowych "Sygnałach dnia" minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Szef resortu obrony przypomniał również o wcześniejszych rozmowach prowadzonych w Waszyngtonie. Wynika z nich, że pewna konfiguracja systemu Patriot mogłaby być dostępna dla Polski od 2019 roku.

Równocześnie kończymy rozmowy z polskimi firmami, dotyczące tarczy antyrakietowej bliskiego zasięgu o kryptonimie Narew. Ona będzie gotowa 24 miesiące od podpisania umowy, czyli w bardzo podobnym terminie.

Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej

Macierewicz zastrzegł, że "w tej dziedzinie nie ma idealnych rozwiązań, zarówno tarcza jak i miecz są przez obie strony doskonalone". 

Zapowiedzi o tym, że Narew może być gotowy w ciagu dwóch lat pojawiły się już parę dni temu. Jak zaznaczył Macierewicz 23 listopada br, podczas wizyty w 3. Warszawskiej Brygadzie Rakietowej Obrony Powietrznej w Bielicach k. Sochaczewa, "w ciągu dwóch lat może być gotowa wstępna wersja systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew". 

Czytaj więcej: Macierewicz: Pierwsza wersja Narwi możliwa w ciągu dwóch lat

Na briefingu prasowym minister poinformował, że miał możliwość "zapoznania się z najnowocześniejszymi systemami produkcji krajowej, które mogą się złożyć w przyszłości na system obrony bliskiego zasięgu Narew", w którym - jak podkreślił - planowany jest znaczny udział polskiej produkcji, podobnie jak i w innych systemach obrony powietrznej, także Patriot. Sam pocisk systemu Narew ma być wytwarzany na licencji. 

Zapewnił, że resort kładzie nacisk "na oparcie naszej obrony na polskich systemach, polskich zdolnościach i polskich zakładach". Jak dodał, wybór pocisku do systemu Narew "to oczywiście jest kwestia rozmów, ale głównie one są prowadzone ze stroną brytyjską". Minister odnosił się w ten sposób do oferty pocisków rodziny CAMM, firmy MBDA UK. Oprócz efektora, pozostałe elementy Narwi (radary i system dowodzenia) mają być dostarczone przez polski przemysł, w tym należącą do PGZ spółkę PIT-RADWAR.

W pracach zostałyby wykorzystane m.in. doświadczenia z budowy systemu SAMOC. W pierwszej wersji funkcję wielozadaniowego radaru kierowania ogniem miałaby pełnić stacja Bystra, która przeszła badania kwalifikacyjne w 2016 roku, a w wariancie docelowym - powstający z myślą o tym programie radar Sajna. Oprócz nich PIT-RADWAR buduje systemy wstępnego wykrywania: aktywny radar AESA w paśmie metrowym P-18PL i pasywny system PCL-PET.

Czytaj więcej: Macierewicz: Narew podstawą samodzielności polskiej armii. "Bardzo dobre" rokowania na przyszłość

Szef MON był pytany, kiedy system rakiet Patriot, który Amerykanie chcą nam sprzedać, "zacznie strzec Polski". "Trwają w tej sprawie ostatnie, nawet nie negocjacje, tylko decyzje ze strony MON, które z licencji, które z propozycji amerykańskich zostaną uwzględnione przez Polskę" - powiedział Macierewicz. 

Dodał, że z rozmów przeprowadzonych w Waszyngtonie półtora miesiąca temu wynikało, że "pewna konfiguracja, którą oni zaproponowali, byłaby dostępna od 2019 roku". Prawdopodobnie minister odnosił się do propozycji przyspieszonych dostaw systemu Patriot, z systemem dowodzenia Raytheon w roli rozwiązania przejściowego.

Czytaj więcej: Polskie rozwiązania dla Narwi [RELACJA]

 

Podpisane przez stronę polską i amerykańską w lipcu br. niewiążące memorandum przewiduje, że program Wisła będzie realizowany w dwóch etapach. W pierwszej fazie Polska ma otrzymać dwie baterie Patriot z systemem IBCS, z pociskami PAC-3 MSE i istniejącym radarem. W drugiej natomiast dostarczone mają zostać pozostałe systemy, zintegrowane z nowym pociskiem SkyCeptor, jak i z radarem dookólnym. Udzielona niedawno zgoda Departamentu Stanu dotyczy pierwszej fazy zgodnie z memorandum, jak i pewnych elementów całego systemu Wisła.

Szef MON Antoni Macierewicz poinformował jednak 25 września o otrzymaniu od Raytheon oferty przyspieszonych dostaw zestawów Patriot. Miałyby one zostać dostarczone z systemem dowodzenia dostarczonym przez Raytheon w roli rozwiązania przejściowego. 22 października, już po złożeniu oferty offsetowej szef MON poinformował "Liczymy na to, że baterie będą dostarczone w roku 2019".

Czytaj więcej: Wysoka poprzeczka dla Patriotów. Krok do sukcesu polskiej tarczy [KOMENTARZ]

Na razie nie wiadomo, czy strona polska podjęła decyzję o przyjęciu bądź odrzuceniu tej propozycji. W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Antoni Macierewicz stwierdził, że stosowna decyzja powinna zostać podjęta w ciągu miesiąca. Podkreślił, że obejmuje ona "możliwość posiłkowania się dotychczasową konstrukcją" zestawu przeciwrakietowego i przeciwlotniczego Patriot do czasu aż system IBCS stanie się dostępny. Szef MON zwrócił uwagę na utrzymanie założenia wdrożenia systemu IBCS równolegle z armią amerykańską (w ramach specjalnej procedury yockey waiver, na którą Polska otrzymała już wcześniej zgodę), jak i wprowadzenia tego systemu w ramach jednej ceny, bez zwiększania kosztu baterii pozyskiwanych w I etapie programu Wisła.

Z kolei jeszcze we wrześniu w odpowiedzi na pytanie dziennikarza Defence24.pl minister zaznaczył, że podpisanie umowy offsetowej na pierwszy etap odbędzie się zgodnie z warunkami formułowanymi przez stronę polską od początku (niezależnie od przyjęcia bądź odrzucenia oferty przyspieszonych dostaw), jeżeli chodzi o pierwszy etap programu Wisła.

Tak, jak od początku zakładaliśmy, na ten system przeznaczamy 30 mld zł. Wybierzemy te technologie offsetowe, które są niezbędne Polsce i mieszczą się w zakładamy z góry przez nas budżecie finansowym.

Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej

Podczas spotkania internautami (Tweet Up) w czwartek w Warszawie szef MON podkreślił, że amerykańska oferta i jej wycena będą dotyczyły zbioru technologii, z których polski MON dopiero wybierze to, co uzna za przydatne.

Czytaj też: MON: Patrioty dla Polski w piątek w Kongresie USA [AKTUALIZACJA]

Rosjanie mają bardzo dobry system atakująco-rakietowy i rzeczywiście bardzo groźny. Wydaje się, że system Patriot jest najskuteczniejszym ze znanych na świecie systemów, zwalczających tego typu rakiety, ale nigdy nie można powiedzieć, że mamy absolutne bezpieczeństwo.

Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej

Tym niemniej, dodał, my "będziemy mieli najlepsze z tych, jakie istnieją na świecie". Ponad tydzień temu Departament Stanu zawiadomił Kongres USA, że jest gotowy sprzedać Polsce zestawy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe Patriot wraz z elementami systemu zarządzania polem walki IBCS w ramach pierwszego etapu programu obrony powietrznej Wisła.

Dokładny zakres notyfikacji został omówiony w artykule Defence24.pl: Nowa konfiguracja Patriota dla Polski. Zgoda Departamentu Stanu [AKTUALIZACJA]

Pakiet uzbrojenia przedstawiony w ramach systemu rządowej sprzedaży (Foreign Military Sales – FMS) obejmuje m.in: 208 pocisków przechwytujących PAC-3 MSE koncernu Lockheed Martin, 16 wyrzutni rakietowych M903, cztery stacje radiolokacyjne AN/MPQ-65, cztery stacje kierowania i dowodzenia systemu Patriot, 14 centrów zarządzania obroną powietrzną EOC systemu IBCS w trzech różnych wariantach, elementy nowej generacji sieci kontroli IFCN, jednostki Radar Interface Unit służące do połączenia stacji AN/MPQ-65 z siecią IFCN, części zamienne, oprogramowanie i sprzętu pomocniczego. Propozycja obejmuje tez szkolenie polskiego personelu, pomoc w rozmieszczeniu zestawów i ocenie jego funkcjonowania.

Agencja DSCA poinformowała też, że głównymi wykonawcami programu będą koncerny Raytheon (producent Patriotów), Lockheed Martin (dostawca rakiet PAC-3 MSE), i Northrop Grumman (odpowiedzialny za system zarządzania obroną powietrzną IBCS. „Kupujący wnioskował o (transakcje) offsetowe. Do chwili obecnej zakres porozumień offsetowych nie został określony, i będzie zdefiniowany w negocjacjach między kupującym a dostawcami” – czytamy w komunikacie.

Czytaj także: Macierewicz krytycznie o systemie zakupów. Narew z Brytyjczykami?

Zgodnie z memorandum z lipca władze amerykańskie przewidują realizację potencjalnej transakcji w dwóch fazach, również offset ma być podzielony na dwa etapy. Jak wspomniano wcześniej, notyfikowany pakiet obejmuje maksymalny zakres transakcji, zawiera elementy właściwe dla pierwszego etapu, jak i pewne elementy całego systemu Wisła. Maksymalny koszt został określony na 10,5 mld USD (ok. 37 mld zł), jednak w toku negocjacji może on zostać obniżony. Do tej kwestii odniósł się w komunikacie resort obrony narodowej.

Ministerstwo Obrony Narodowej posiada należyte doświadczenie w realizacji tego typu zamówień, czego przykładem mogą być procedury zakupu pocisków rakietowych JASSM oraz JASSM-ER. Ówczesna notyfikacja opiewała na kwotę 500 mln USD, natomiast w wyniku prowadzonych przez przedstawicieli MON uzgodnień ostateczna kwota umowy była blisko 48% niższa. (...) W ramach przedmiotowej procedury, strona polska zamierza pozyskać najnowszą dostępną wersję systemu Patriot. Zakup podzielony został na dwie, wzajemnie zależne fazy. Podkreślić należy, że w ramach fazy pierwszej pozyskiwane są także niektóre elementy kompletnego programu WISŁA, tj. wszystkich 8 baterii.

rzecznik MON ppłk Anna Pęzioł-Wójtowicz

Zawiadomienie Kongresu przez Departament Stanu o gotowości do sprzedaży broni jest jednym z ustawowych warunków tego typu transakcji. Po notyfikacji musi zgodnie z amerykańskim prawem upłynąć 15 dni. Po upływie tego terminu administracja może sfinalizować porozumienie.

Rozmowy o sprzedaży Polsce zestawów Patriot toczą się w formule międzyrządowej od kwietnia 2015 r. 

JP/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
fefe
poniedziałek, 27 listopada 2017, 19:59

„Kupujący wnioskował o (transakcje) offsetowe. Do chwili obecnej zakres porozumień offsetowych nie został określony, i będzie zdefiniowany w negocjacjach między kupującym a dostawcami” jak najpierw zapłacimy a później upomnimy się o offset to dostaniemy... wielkie G a nie technologie , mam nadzieje że nasi aż tak głupi nie sa żeby najpierw podpisać umowe z konkretną kwotą a później upominać się o offset.

meantrio
poniedziałek, 27 listopada 2017, 19:48

w sumie dobrze ze podzilili na etapy. za dwa lata beda 2 baterie, ktore z czasem zostana zmodernizowane do wariantu juz kolejnych ze skyeptorem. 16 wyrzutni w wersji pac3 mse to bedzie 64 rakiety, w wersji skyceptor 16 wyrzutni to 256 rakiety. koncowo bedzie to pol na pol ewentualnie 60/40 na kozysc skyceptora

Pablo
wtorek, 28 listopada 2017, 21:56

Za decyzję o podzieleniu umowy na dwie oddzielnie negocjowane fazy (realizowanie drugiej, już po związaniu się z jednym producentem w fazie pierwszej), ktoś w MON powinien beknąć. Ale niestety w naszym kraju nikt za nic nie jest odpowiedzialny.

dropik
wtorek, 28 listopada 2017, 08:09

co dobrego w tym że trzeba będzie je modernizować i ponownie płacić za radary itd ? 2 baterie niczego nie zmienią w polskiej obronie przeciwlotniczej

bubu
poniedziałek, 27 listopada 2017, 19:42

zamiast offsetu technologii azotku galu, to my powinniśmy amerykanom opychać technologię grafenu ! budować stacje radiolokacyjne na technologii grafenu z pl

Frank
wtorek, 28 listopada 2017, 10:02

Nie ma co mydlic oczu, cena za 2 baterie Patriotów zwala z nóg, swojego czasu to bylo chyba 3 lata temu Tusk powiedział, ze za 8 baterii możemy zapłacić najwyżej 16 mld zł ale to była mżonka bo faktycznie amerykanie zażyczyli sobie min 47 mld zł a z wypasionym offsetem nawet 60 mld. Macierewicz nic w tej umowie ani nie zmienił ani nie wynegocjował bo wszystko wskazuje na to że to co "wynegocjowała" poprzednia ekipa rządząca jest w mocy i amerykanie zdania nie zmienią. Dlatego kwestią do rozważenia jest rozwoj własnych systemów na bazie CAMM, CAMM-ER budowa dolnego piętra a w przyszłości zakup 7 jednostek ogniowych Patriotów tak jak Rumunia za taką samą cene jak oni o tyle, niestety nie stac nas na takie rarytasy jak 8 baterii Patriot z IBCS i z radarem dookólnym. No a jeszcze lepiej byloby rozwijać dolne piętro na bazie Grom/Piorun i CAMM a jednocześnie dołączyć do programu MBDA na system średniego zasięgu a hamerykanom podziekować za "docenienie" sojusznika

ase
wtorek, 28 listopada 2017, 13:12

cena za dwie baterie nie zostala jeszcze podana nawet.... 37mld to jest gorny pulap za ktory mozemy kupic. dochodza negocjacje i pewnie nie kupimy jakis technologi i cena bedzie ponizej 30mld

Edik
środa, 29 listopada 2017, 08:25

Jeśli już to sugerowałbym rozmawiać tylko z prywaciarzami :) Państwowe to jeden wielki skansen i przechowalnia ! Co najwyżej podwozia i może jakaś lufa ale skomplikowane systemy radarowe,informatyczne itp to dla nich jakieś s-f

Erg
poniedziałek, 27 listopada 2017, 19:11

Polskie firmy do MONa: zrobimy, zrobimy - "będzie pan zadowolony". Myślę że lepiej wziąć produkt prosto z półki, niż dać dotykać czegoś tak poważnego polskiemu przemysłowi. Jeszcze gotów coś spaprać -jak zwykle zresztą. PRZELOT-SAMOC też wymaga poważnego uaktualnienia.

Extern
wtorek, 28 listopada 2017, 15:04

Tak mówią bo potrafią, jakoś Zielonka umiała ucyfrowić Newe SC i Kuby, Tarnów opracować system sterowania ogniem sześciu stanowisk działek i rakiet do Pilicy, WBE zrobić elektronikę do zestawu Noteć z działkami KDE, PCO głowice optyczne, a PIT-Radwar radary dla tych wszystkich projektów. Jedyne czego tak do końca nie potrafimy to robić poważniejszych rakiet bo te mniej poważne też potrafimy.

Polak z Polski
poniedziałek, 27 listopada 2017, 18:39

Przydałyby się jeszcze 2 baterie THAAD.

vvv
wtorek, 28 listopada 2017, 00:34

lata rozmow i pozrowanych ruchow. AM niczego nie kupi

mlio
wtorek, 28 listopada 2017, 10:19

przecież więcej już zakupił niż jego poprzednicy razem wzięci

KrzysiekS
wtorek, 28 listopada 2017, 18:35

Prawda jest okrutna w interesach (zwłaszcza zbrojeniowych) nie ma sentymentów mam nadzieję, że z lekcji programu WISŁA wyciągnięte zostaną wnioski mamy jeszcze kilka programów może tańszych ale w całości równie kosztownych o ile nie kosztowniejszych i zwłaszcza przy programie NAREW może nawet ważniejszym. Dlatego jeżeli to prawda że WB oferuje nam program przekazania w całości produkcji CAMM/CAMM-ER to proszę to kupić bo słabo widzę jeszcze program HOMAR (zwłaszcza technologie efektorów pomijam że stare na dzień dzisiejszy).

Aviator
poniedziałek, 27 listopada 2017, 22:17

Pociski rodziny CAMM, firmy MBDA UK to najprawdopodobniej najlepsza opcja dla polskiej "Narwi" .. Mam skrytą nadzieję, że rodzina pocisków CAMM zostanie wybrana dla naszej armii co pozwoli nam znacząco przyspieszyć nasz opl krótkiego zasięgu, jednocześnie zwiększając w sposób zauważalny kompetencje naszej zbrojeniówki.

Marek1
wtorek, 28 listopada 2017, 12:21

Wisła do "poczekalni" na 2-3 lata, a teraz cała kasa i energia na Narew z rakietami CAMM/CAMM-ER. Jak pojawi sie sprawny operacyjnie IBCS i radar 360st. wracamy do tematu Wisły. Czy kiedyś w końcu AM&Co. zrozumieją, że to najnowocześniejszy z możliwych dostępnych syst. obrony krótkiego zasięgu(Narew) będzie trzonem obrony powietrznej Kraju, a syst. Wisła(IBCS) ma to tylko finalnie spinać w całość i dedykować swe nieliczne baterie/wyrzutnie głównie do działań antybalistycznych ? Obawiam się, że nie ma na to szans i nastąpi totalny drenaż budżetu MON na wiele lat uniemożliwiając inne, niezbędne działania modernizacyjne. Obym się mylił ...

MIESZKANIEC RP
poniedziałek, 27 listopada 2017, 20:43

Jak obniżą o połowę to zamówić z marszu 32 f-16 V za su-22

małe be
wtorek, 28 listopada 2017, 22:04

przepraszam ale jaki offset? po wywaleniu kontraktu na caracale? żywa gotówka i to znaczna albo wypad. straciliśmy zupełnie zaufanie. i wcale się nie dziwię.

ZZ
środa, 29 listopada 2017, 08:09

Ma Pan jakieś dowody na swoje twierdzenie?

Tweets Defence24