Reklama
Reklama
Reklama

Jelcz będzie podstawą Pilicy

6 grudnia 2017, 17:52
Fot. PGZ
Fot. PGZ

Samochody Jelcz zostaną wykorzystane jako podwozie bazowe dla Przeciwlotniczych Systemów Rakietowo-Artyleryjskich PILICA, mających być podstawowym systemem przeciwlotniczym dla Wojsk Obrony Przeciwlotniczej. Zgodnie z podpisanym kontraktem, o wartości blisko 70 mln zł, do 2022 roku Wojsko Polskie otrzyma 66 pojazdów różnych wersji Jelcza 442.

Jako podwozia bazowe dla Przeciwlotniczego Systemu Rakietowo-Artyleryjskiego PILICA zostały wybrane modele JELCZ 442.32 S04, JELCZ 442.32 S02 oraz JELCZ 442.32 P06. Kontrakt zabezpiecza realizację zadania PMT MON z dziedziny obrony przeciwlotniczej w warstwie bardzo krótkiego zasięgu. Umowę na o wartości blisko 70 mln PLN podpisano w siedzibie firmy „Jelcz” we Wrocławiu we wtorek, 6 grudnia br. Dostawy 66 pojazdów zostaną zrealizowane w latach 2018-2022.

Czytaj także: Era Jelcza

Umowę w obecności członka zarządu PGZ Adama Lesińskiego podpisali ze strony ZM Tarnów prezes zarządu Henryk Łabędź oraz członek zarządu Łukasz Komendera, a ze strony firmy Jelcz prezes zarządu Łukasz Dudkowski wraz z wiceprezesem Zarządu Leonem Szuturmą.

Podpisana dzisiaj umowa potwierdza zasadność konsolidacji polskiego przemysłu obronnego w ramach GK PGZ. Konsorcjum stanęło na wysokości zadania, sprawnie dostosowując system PILICA do wymagań Zamawiającego. Realizacja tego programu pozwoli na dalsze rozbudowywanie kompetencji naszych zakładów na polu obrony przeciwlotniczej

członek zarządu PGZ, Adam Lesiński

Samochody JELCZ 442.32 to pojazdy specjalne o napędzie 4x4 przystosowane do jazdy po drogach o nawierzchni twardej oraz w warunkach terenowych. Są one dedykowane m.in. do przewozu materiałów i przedmiotów niebezpiecznych, technicznych środków zaopatrzenia materiałowego oraz sprzętu specjalistycznego. Jedną baterię produkowanego w tarnowskich zakładach systemu PILICA obsługuje 11 pojazdów, które przeznaczone są do transportu jednostek ogniowych, stanowisk dowodzenia oraz innych elementów systemu. Zgodnie z umową w latach 2019-2022 do polskiej armii trafić ma sześć baterii PSR-A PILICA.

Jelcz_Pilica
Fot. PGZ

Czytaj także: Jak zamknąć przeciwlotniczą lukę? [OPINIA]

Konsorcjum PGZ – PILICA powołane zostało w kwietniu 2016 r. W jego skład wchodzą następujące podmioty z Polskiej Grupy Zbrojeniowej:
-  PGZ S.A. – Lider Konsorcjum koordynujący prace;
-  Zakłady Mechaniczne „Tarnów” S.A. – główny integrator systemu;
-  PIT-RADWAR S.A. – odpowiedzialny za integrację radarów do systemu;
-  PCO S.A. – odpowiedzialne za wykorzystywane w systemie głowice optoelektroniczne.

Zgodnie z umową podpisaną w listopadzie 2016 roku w latach 2019-2022 do polskiej armii trafić ma sześć baterii PSR-A PILICA. W skład jednej baterii wchodzi: sześć jednostek ogniowych wraz z ciągnikami artyleryjskimi; stanowisko dowodzenia; stacja radiolokacyjna; dwa pojazdy transportowe oraz dwa pojazdy amunicyjne. Kilka dni temu Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała o rozpoczęciu produkcji.

Czytaj także: Rusza produkcja systemu Pilica. Początek dostaw w 2019 roku

PSR-A PILICA może służyć m. in. do zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych, śmigłowców, samolotów, rakiet manewrujących. Podstawowe uzbrojenie zestawu to: podwójne działko kalibru 23 mm o dużej szybkostrzelności oraz dwa przeciwlotnicze pociski rakietowe typu GROM/PIORUN. Posiadanie zintegrowanego systemu komputerowego zapewnia wysoką skuteczność wykrywania oraz identyfikacji celów. PSR-A PILICA posiada możliwość współpracy z systemami dowodzenia oraz obrony przeciwlotniczej państw NATO.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 59
Reklama
egako
środa, 6 grudnia 2017, 21:33

Pytanie co ma zwalczać ta Pilica. Na SUVy czy inne UAZy ma zbyt duży zasięg. Armatka 23 km obecnie do tego celu sie nie nadaje. A 2 rakiety to tak naprawdę relatywistyczny strzał, bo mniej więcej tyle należy wystrzelić aby mieć duże prawdopodobieństwo trafienia celu. Pozostają więc chyba tylko czołgi. I tutaj pytanie, jaka jest skuteczność PT-91 przeciwko UAZom? Potrzebne jest bezpośrednie trafienie o co jest niełatwo , bo gaziki nie są duże. Zatem wyjdzie na to, że na trafienie terenówki zużyje sie cały magazynek. Mamy więc wydajność zestawu = jeden-dwa UAZy. A potem obsługa musi załadować nowe rakiety i wymienić magazynki amunicji. Absurd. Taki zestaw ma sens tylko w połączeniu z armatą 120-155 mm używającą amunicji programowalnej. Daje to wtedy skuteczność rzędu 1-2 pociski na UAZa + wzajemne wspomaganie piechoty przy zwalczaniu terenówek (mogą zwalczać jednocześnie ten sam cel utrudniając mu w ten sposób uniki) lub dwa takie cele jednocześnie. Ten zestaw ma tylko za zadanie dać pracę zakładom w Tarnowie, bo jego bojowa przydatność jest niewielka. Szkoda zołnierzy... już lepiej wydać te pieniądze na piłkę nożną.

JK
środa, 6 grudnia 2017, 21:31

Do czego nadaje się ten system? Ataku rakietowego raczej nie powstrzyma. Śmigłowiec wroga odpali rakiety z poza zasięgu Pilicy. To samo lotnictwo- rakiety i bomby szybujące- ani jednych ani drugich nie powstrzyma- zostają drony. Więc po co????? By dotować fabrykę????

King
czwartek, 7 grudnia 2017, 11:47

Odpowiedź jest bardzo prosta. Właśnie po to aby przeciwnik musiał odpalić efektory z daleka, i aby nie mógł podlecieć blisko. Do tego zawsze służy najniższe piętro OPL. Co więcej niektóre efektory odpalone z daleka też Pilica może niszczyć. Tak więc opinia o dotowaniu fabryki jest bezpodstawna.

mc
środa, 6 grudnia 2017, 21:26

Czyli rozwijamy zestaw Hibneryt 3 - w sumie bardzo dobrze.

CB
czwartek, 7 grudnia 2017, 08:22

Raczej cofamy się, a nie rozwijamy. Zestawy są holowane, a Jelcze będą zwykłymi ciągnikami artyleryjskimi.

Willgraf
środa, 6 grudnia 2017, 21:09

KOLEJNE MARNOTRAWSTWO ! ..kolejne Jelcze po ponad milionie złotych i kolejne miliony wydane bez przełożenia na siłę bojową Armii, czyli jak kupować żeby kupić tylko barachło i wydać kasę

Harry
środa, 6 grudnia 2017, 20:53

Decyzja słuszna. Kiedy już zapadną decyzje o zastąpieniu 23mm działek HYDRĄ, to właśnie Jelcz (a nie ŻUBR,TUR) będzie dobrym ciągnikiem dla tej armaty 35mm. Kiedyś powyższe musi nastąpić, bo działko 35mm będzie posiadało skuteczniejsze pociski do zwalczania dronów i podobnego latającego sprzętu. 23mm działka przejdą do ochrony obiektów wojskowych i nie tylko, mniejszego znaczenia.

mobile4you
czwartek, 7 grudnia 2017, 12:28

Też tak uważam. Tym bardziej, że na tym etapie ta wersja jest dużo tańsza w eksploatacji (zapas amunicji, masa, znajomość użycia) niż Hydra.

m
środa, 6 grudnia 2017, 20:47

Na "Jelczu" to należałoby raczej zbudować zestaw tj. rosyjski Panczir w oparciu o armatę KDA 35mm i chociażby zestawy "Piorun", zanim pojawi się pocisk o większym zasięgu. "Pilica" to powinno być rozwiązanie pomostowe do czasu nabycia pełnowartościowych armat plot. i nie jako produkt całościowy, lecz pakiet modernizacyjny dla już posiadanych przecież w dużych ilościach ZU-23.

Marek MM
środa, 6 grudnia 2017, 20:42

I bardzo dobrze. Tak powinno się wspierać polski przemysł.

Kierowca
czwartek, 7 grudnia 2017, 09:23

Z tego co mi wiadomo to z Jelcza to tylko nazwa została!!!! Silnik albo iveco albo Mercedes podzespoły chińskie nawet mosty napędowe nie są polskie!!!! A konstrukcja podebrana z Mana z lat 70!!!! I wy mówicie że to POlskie jest????? Podziękuj cię dziadkowi Zasadzie że POlski przemysł samochodowy POlozyl na łopatki i zgnoil wszystko!!!

CB
czwartek, 7 grudnia 2017, 14:29

Ale ten "polski przemysł samochodowy" nigdy nie produkował nic nowoczesnego i zawsze byliśmy opóźnieni o jakieś 20-30 lat. Zauważ, że sami Polacy już nie chcieli tego kupować i kiedy tylko się otworzyły granice, zaczęli kupować sprzęt zachodni czy azjatycki. Co niby miał zatem produkować i komu sprzedawać ten "nasz przemysł"? Wyobrażasz sobie np. nasze ciągniki siodłowe? Nawet za komuny królowały u nas Volvo, bo na dłuższą trasę nic naszego się nie nadawało (by trzeba brać na pakę przynajmniej jeden cały samochód w zapasie).

Skoczek224
czwartek, 7 grudnia 2017, 20:32

Rozumiem że nośniki Pilicy będą miały opancerzone kabiny? Idealnie gdyby system mógł w pełni działać również w ruchu, np konwoju.

Skoczek224
piątek, 8 grudnia 2017, 19:33

Można by wstawić opancerzone fotele jak w śmigłowcach z elektrycznym ogrzewaniem (?)

ccc
czwartek, 7 grudnia 2017, 14:25

Jestem laikiem ale tak na chlopski rozum nie mozna bylo tego wsadzic na jelcza , na obrotowej wiezyczce napedzanej elektrycznie no i dlaczego tylko 2 rakiety ?? a co bedzie jesli beda leciec 4 smiglowce albo te 2 rakiety nie trafia ...i czy tak trudo zrobic 35mm odpowiednik ? wystrczy ze wrogie lotnictwo przywali termobarykiem z 10 km i wsio . WG mnie 4 rakiety z zasiegiem 25km i pulapem 10 plus 35mm dziala z amunucja programowalna .

man42
piątek, 8 grudnia 2017, 01:20

Mam nadzieje ze tak bedzie a wpisy zeby sasiadow rozsmieszyc inaczej dla zmylki

As
czwartek, 7 grudnia 2017, 08:15

Sprzęt wytwarzany w kraju jedynie ceną nawiązuje do konkurencji.

Mietek
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:40

Do zamówienia też jeszcze nawiązuje.

sharpshooter
środa, 6 grudnia 2017, 19:41

Przecież to nic innego jak nieco nowsza przypudrowana wersja "Hibneryt-KG" z ZUR-23-2KG Jodek, gdzie możliwości armaty powiększone zostały zastosowaniem rakiet Grom.

Jestem Grot
czwartek, 7 grudnia 2017, 06:22

Ja bym działka 35mm osadził na rośkach z Gromem/Piorunem i byłby wtedy przeciw lotniczy :)

Andrzej polskiego brzegu
piątek, 8 grudnia 2017, 12:48

fotka ciemna ale na innych z tagu Pilica jasno wynika : od 2013 i elektronicznego serca wymagali ludka do manewrowania korbkami - jak ci z 102. rudego. I tylko szlak trafia na te bzdury na forum np. dlaczego nie kupili 2 fregat za 3 LATA! albo sukces Mastera, Kryl (z "nosem"), dlaczego ludek jeden z drugim nosi rakiety do Langusty - na plecach... AH!?!?!?

Zbulwersowany podatnik
środa, 6 grudnia 2017, 19:25

Rozumiem, że same jednostki ogniowe będą holowanie a nie osadzone "na pace" tak jak w wypadku Hibneryta? Te drugie rozwiązanie byłoby chyba lepsze ze względu na lepszą mobilność.

Over
środa, 6 grudnia 2017, 22:09

To jest system stacjonarny a nie mobilny.

Kmq
środa, 6 grudnia 2017, 19:24

Z opisu wynika że SD i radar będą na jednym pojeździe

Gościu
czwartek, 7 grudnia 2017, 07:05

Nie,stanowisko dowodzenia będzie na jelczu a radar na żubrze ( soła )

Lucjan2
środa, 6 grudnia 2017, 19:19

Na drony dobre.

EWA
środa, 6 grudnia 2017, 23:04

jakie drony? z taka przestarzała amunicją rodem z IIWS?

ryszard56
środa, 6 grudnia 2017, 19:19

kiepski sprzęt na druga wojne tak ale nie teraz

ksiégowy
środa, 6 grudnia 2017, 19:11

1 milion zl za ciężarówkę ? Dobrze czytam?

mosze
środa, 6 grudnia 2017, 19:05

Odważnie patrząc w przyszłość będziemy wdrażać do naszej armii system uzbrojenia, który reprezentuje poziom technologiczny sprzed 20 lat, będący modernizacją systemu artyleryjskiego mającego na karku pół wieku.

Extern
środa, 6 grudnia 2017, 23:43

A po czym wnosisz że to technologia sprzed 20 lat? Po radarze Soła z anteną AESA? Po stabilizowanej dzienno-nocnej głowicy optoelektronicznej przy każdym stanowisku? Po skomputeryzowanym centralnym, stanowisku zarządzania baterią połączoną z każdym stanowiskiem torem radiowym lub optycznym? Po dwóch pociskach rakietowych klasy odpal i zapomnij umieszczonych na każdym stanowisku? Po algorytmach sterujących wszystkimi stanowiskami zapewniającymi automatyczne namierzanie celów? Po możliwości wpięcia całej baterii przy pomocy protokołu Link-16 do zintegrowanego systemu dowodzenia obroną przeciwlotniczą NATO? Po nowej podkalibrowej amunicję do działek o parametrach balistycznych zwiększających zasięg ognia z działek o kolejny kilometr (3,5 km w sumie)?

Mietek
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:44

Spuśćmy z tonu. Nie ma co pompować tematu. Jelcz maszyna dobra, ale kaliber 23mm i zasięg, brak programowalnej amunicji plus że to tylko ciągnik a nie nośnik jak w zestawie Hibneryt nie czyni tego zamówienia niczym szczególnym czy przełomowym. Nie pompujcie się Panowie, bo nie ma czym. Sam unowocześniony zestaw Zu-23-2 to dobry może być do walenia do pojedynczych większych dronów, czy zbłąkanych śmigłowców i ew. jedyny środek artyleryjski do przerzutu śmigłowcem. Ważniejsze jest, aby systemowe rozwiązania Pilicy były gotowe na np. armatę 35mm a takowa posadzona np. na Rosomaku czy na podwozi Borsuka jeśli to ma wnieść jakieś możliwości bezpośredniej obrony. I tyle. Nie róbmy z igły widły.

sdf
środa, 6 grudnia 2017, 18:45

Przecież to jest laweta ciągniona, więc o jakim podwoziu mowa? Będą to rozkładać na pace jelcza jak kiedyś na starach? To jest parodia...

Tadek
środa, 6 grudnia 2017, 22:51

Dalej jest napisane, że chodzi o m.in. ciągniki.

CB
środa, 6 grudnia 2017, 22:15

Jelcz będzie robił za ciągnik artyleryjski...

Over
środa, 6 grudnia 2017, 22:08

O czymś takim jak wozy amunicyjne, dowodzenia, serwisowe, łączności, agregaty, radary to oczywiście zapomniałeś?

Dolcik
sobota, 9 grudnia 2017, 09:30

Cieszą się z czego ? Czekam jak ktoś inny poza polską zdecyduje sie na to cudo w takiej konfiguracji. Skala ukrytych dotowań jest tutaj na gigantyczną skale. To koszktuje zbyt wiele a prawdziwe koszty wyjda jak te śmieszne 6 "baterii" bedzie obsługiwać 300 ludzi. Chce zobaczyć jak to działa autonomicznie,samo naprowadza się na cel.

Coooo
środa, 6 grudnia 2017, 23:40

Jak to ma wyglądać Jelcz jako ciągnik lekka przesada wystarczy honker chyba ze to ma być hibneryt na sterydach nie ważne 66 pojazdów z systemem Pilicą to jakieś 900 mil zł a dywizjon krabów 1.15 miliarda cena jak za 8 modułów rak chyba ze mam złe newsy

Tsssss
czwartek, 7 grudnia 2017, 17:24

Nie wiem czy płakać czy śmiać się..... Jedno jest pewnwe związki zawodowe są zadowolone.

Andrzej polskiego brzegu
piątek, 8 grudnia 2017, 12:42

ale o Co znowu chodzi...? Post z 2013 roku - elektroniczne serce systemu Polica. Niejaki SieMONiak w sierpniu 2015...o perspektywicznym itp pleble

Anty Rus
środa, 6 grudnia 2017, 23:34

Ta Pilica to tylko chyba na drony ? Bo na drony to będzie idealna broń, a samoloty czy nawet śmigłowce chyba nie wchodzą w grę.

realizm
czwartek, 7 grudnia 2017, 09:31

Osobiście nie chciałbym siedzieć w transporterze opancerzonym, który dostaje podkalibrową serię ze sprzężonej armatki 23mm lub/oraz w śmiglaku, za którym dodatkowo jeszcze leci Grom. Gromy całkiem dobrze spisały się w 2008 roku w Gruzji, mając na koncie także zestrzelenia samolotów, bodaj Su-25, zaś przydatność Pilicy w zwalczaniu dronów Waćpan dostrzegasz sam ;) Tak więc nie ma co tak dramatyzować - Pilica to dobra, nowoczesna broń najniższego piętra opl., która może być obsługiwana przez operatora ze stanowiska oddalonego kilkanaście/dziesiąt metrów od zestawu, co także ma duże znaczenie.

Niki
czwartek, 7 grudnia 2017, 07:51

Idealna na drony? Na te lecące na 5km też?

Dolcik
środa, 6 grudnia 2017, 23:21

Milion za ciężarówke..co najmniej 500 tyś.za drogo od zdrowo rozsądkowych cen. Kroplówa dla Radomia i dla Jelcza.

123
środa, 6 grudnia 2017, 23:09

za ILE?????? ponad MILION zł za ciężarówkę ??? Jaja sobie robicie?

spartakus
czwartek, 7 grudnia 2017, 00:36

Człowieku w jakim świecie żyjesz - takie są ceny . Te Jelcze będą miały silniki Rolls-Royce . Gdybyśmy sami produkowali wszystkie podzespoły - pewnie było by taniej . Niestety to są składaki , silniki - przeniesienie napędu to duża kwota . Zobacz jakie są ceny np. autobusów . Dla przykładu jeżeli mówimy o cenach : 1 godzina pracy serwisanta z UE to 15-18 tys PLN .

ulop
środa, 6 grudnia 2017, 23:05

brawo MON! nareszcie przyszłościowy i nowoczesny sprzęt dla naszej armii!!! brawo Maciarewicz! najlepszy minister MON !!!

Autor komentarza
środa, 6 grudnia 2017, 22:44

pilica - system stacjonarny. Zu-23 można holować terenówką czy furgonetką, po co do tego 6 tonowa ciężarówka???

Podbipięta
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:24

Jak bedzie szło ku wojnie lotnictwo zostanie rozśrodkowane i z rzutami kołowymi Pilice podążą za samolotami.Wtedy większa paka się przyda .A na dziś Pilice będą stały w garażach ( poza dyżurnymi) i wyjeżdżać na ćwiczenia na przygotowane stanowiska wokół lotnisk.

yol
czwartek, 7 grudnia 2017, 10:16

Bo ciężarówki można kupić na już, a o terenówkach dla armii dopiero się mówi. Jak minister potrzebuje sukcesów to kupuje jak leci, a nie to co byłoby najlepsze.

Maczek
środa, 6 grudnia 2017, 22:30

746 wartośc całego kontraktu - 66 nosniki teraz czekam ile bedzie kosztować sprzęt dla dowodzenia i radar i wyjdzie ile te armatki będą kosztować

Kris
środa, 6 grudnia 2017, 22:29

W Iraku ZSU pokazały jak potrafią być skuteczne przeciwko niby odpornym na nie Apachom w zasadzce. Jeśli natomiast mają one ochraniac punkty stacjonarne i przeciwnik będzie o tym wiedział to efekt będzie taki jak podczas nocnych nalotow na Bagdad - naboje smugowe pięknie rozswietlaly niebo, ale widać było w tym przypadku zderzenie epok broni.

młokos
czwartek, 7 grudnia 2017, 10:59

No i fajnie. Tylko czemu efektory nie są montowane na "pace" ciężarówki? Mobilność i czas rozstawienia/ucieczki wzrosłyby skokowo...

0libob
czwartek, 7 grudnia 2017, 21:40

Dobre i to. Jelcz to dobry wybór. Gorszy to sama Pilica. Dobre i to ale dlaczego tak późno i dlaczego 23mm i gromy? Dlaczego nie 30-35mm i rakieta o większym zasięgu? Grom jest ok dla żołnierza strzelajacego z ramienia. Poprad? - żart. Skopiować Pancyra (Jelcz. Radar pit radwar odpowiedni pocisk i 35mm) Skopiować Tunguske (podwozie kraba odpowiednie) działać.

patriota
piątek, 15 grudnia 2017, 21:49

1) skonfrontuj szybkostrzelność 23 z 35 - ma to siać ołowiem, jest to system ostatecznego/ostatniego reagowania przed BEZPOŚREDNIM uderzeniem wroga 2) grom/piorun 3) strzel sobie z groma/pioruna przy stożku naprowadzenia 2 stopnie, a potem strzel z pilicy Co do jelcza też - zgadzam się

Marek1
środa, 6 grudnia 2017, 21:33

Przyznam sie, ze się można pogubić w tych komunikatach - to w końcu Pilica będzie holowana, czy zamontowana na pace Jelcza dla zwiększenia mobilności zestawu. Ze zdjęć raczej wynika, ze jednak holowana, ale tekst powyżej mówi co INNEGO - "Samochody Jelcz zostaną wykorzystane jako podwozie bazowe dla Przeciwlotniczych Systemów Rakietowo-Artyleryjskich PILICA" ... bez wodki nie razbieriosz ;)) Ps. Brniemy nadal uparcie w muzealny syst. 23mm, bo mamy mnóstwo amunicji w tym kalibrze. Mamy mnóstwo amunicji 23mm, bo Tarnów uparcie produkuje te archaiczne armaty i KOŁO absurdu się zamyka. Licencja na KDA 35mm(kupiona za miliony) potrzebna jak kolejna dziura w ...tyłku. Związkowcy z Tarnowa górą ...

Podbipięta
czwartek, 7 grudnia 2017, 13:56

Panie Marku.Przy okazji poprzedniej dyskusji o Pilicy zakwestionował pan moją wypowiedż o plexi szybach w Apaczach.Odp. tam panu ale napiszę jeszcze raz.Boczne szybki w Apaczach są klejone na silicon.Zdarza się że w czasie lotu odpadają i wtedy docina się nożycami nowe i fuguje(ohydnie to z bliska wygląda)Info od amerykańskich pilotów z MSPO Kielce.Dotykałem tego z uśmiechem mówiąc im co to za badziewie..a oni nie widzieli w tym niczego dziwnego.Ba,patrzyli na mnie jak na wariata.

Grzesiek
czwartek, 7 grudnia 2017, 12:43

Czy nie było tak z zamówieniami na Beryle, że nagle z tego sie zrobiły Groty, czy się mylę? Ale byłyby jaja jakby z Pilicy nagle San (czy jak to się nazywa) się zrobił na podwoziu Jelcza, czyli taki nowy Hibneryt. Chyba Trytona z nową stabilizacją i napędami jeszcze nie skonczyli testować. Oczywiście mogę pisać głupoty bo swoją wiedzę o technice uzbrojenia czerpię z takich jak ten artykułów i Państwa komentarzy :-)

CB
czwartek, 7 grudnia 2017, 08:20

"W skład jednej baterii wchodzi: sześć jednostek ogniowych wraz z ciągnikami artyleryjskimi; stanowisko dowodzenia; stacja radiolokacyjna; dwa pojazdy transportowe oraz dwa pojazdy amunicyjne." Czyli Jelcze będą ciągnikami.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama