IMDS 2017: Prezentacja nowego okrętowego systemu obrony bezpośredniej Pancyr-ME

1 lipca 2017, 14:26
Fot. A.Nitka
Fot. A.Nitka
Fot. A.Nitka
Fot. A.Nitka

Podczas odbywającego się w Sankt Petersburgu ósmego Międzynarodowego Salonu Techniki Morskiej IMDS 2017 odbyła się oficjalna prezentacja najnowszego rosyjskiego okrętowego artyleryjsko-rakietowego zestawu obrony bezpośredniej Pancyr-ME, zaprojektowanego przez biuro onstrukcyjne KBP z Tuły. 

Mimo mylącej nazwy system ten nie jest morską wersją lądowego zestawu Pancyr-S1, tylko kolejną wersją rozwojową okrętowego zestawu Kasztan/Kasztan-M. Postąpiono tak głównie w celach marketingowych, jako że zestaw lądowy odniósł spory sukces zdobywając zamówienia rosyjskiej armii i odbiorców zagranicznych.

W ramach modernizacji moduł bojowy zestawu Kasztan-M wzbogacono o zaczerpniętą z lądowego systemu radiolokacyjną stację wstępnego wykrywania celów, głowicę optroniczną oraz rakiety typu 57E6, które zastąpiły pociski z rodziny 9M311. Co najważniejsze, system przestał być jednokanałowy i w obecnej wersji może zwalczać uzbrojeniem rakietowym cztery cele równocześnie w zakresie 90°.

Fot. A.Nitka

Podczas konferencji prasowej, której tłem był moduł bojowy systemu Pancyr-ME, można było się dowiedzieć, że zdolny jest on do zwalczania celów powietrznych poruszających się z prędkością do 1000 km/h, a jego czas reakcji to 3-5 sek. Jego rakiety mogą niszczyć środki napadu powietrznego w odległości do 20 km lecące na wysokości od 2 m do 15 km, zaś przy pomocy armat 30 mm te znajdujące się w odległości do 4 km oraz na wysokości do 3 km. Zapas amunicji do armat to 1000 pocisków, zaś w podpokładowych magazynach mieszczą się 32 zapasowe rakiety.

Fot. A.Nitka

Nowy rosyjski zestaw obrony bezpośredniej ma zostać zainstalowany na budowanych właśnie małych okrętach rakietowych proj. 22800 Karakurt (od trzeciej jednostki serii), a także na modernizowanym krążowniku rakietowym o napędzie atomowym "Admirał Nachimow" proj. 11442M, na którym mają one zastąpić moduły systemu 3M87 Kasztan. Należy się spodziewać, że trafi on również na inne okręty WMF, mające przechodzić modernizacje i remonty. Oczywiście, producent liczy również na kontrakty eksportowe, stąd jego prezentacja na IMDS 2017.

Fot. A.Nitka

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Janusz
sobota, 1 lipca 2017, 14:36

Taka rosyjska Pilica...

wqq
niedziela, 2 lipca 2017, 00:55

To jest taka Pilica na sterydach , naszej Pilicy trochę daleko do siągów rosyjskiej jeśli chodzi o zasięg i wysokość zwalczanych celów

Radek
sobota, 1 lipca 2017, 18:38

hmmm chyba odwrotnie, oni już to mają a Pilica w powijakach ...

Orcio
niedziela, 2 lipca 2017, 13:36

A u nas pewnie kolejna debata i dyskusja na temat roli PGZ w "modernizacji" armii.

Belo
niedziela, 2 lipca 2017, 11:12

Wow! Czym może pochwalić się PGZ?

fanklub Daviena
sobota, 1 lipca 2017, 18:03

Potrafi zwalczać cele o prędkości do 1000m/s a nie 1000km/h. 1000km/h to potrafią i szajsowate Phalanksy.

Davien
poniedziałek, 3 lipca 2017, 09:34

Cele o prędkości do 1300m/s to moga zwalczać jedynie rakiety 57E6, mozliwości zwalczania celów dla działek nigdzie nie podano , ciekawe czemu. Phalanx w podstawowej wesji jest w stanie zwalczac cele o prędkości pow 2Ma więc niezła wpadka

fanklub ruskich pajaców
niedziela, 2 lipca 2017, 01:44

Czyli 3600km/h? Laserem, telekinezą czy tęczowymi życzeniami kremlowskich kukiełek?

swojak
sobota, 1 lipca 2017, 17:02

Amerykanie takie coś mają na swoich statkach - i lotniskowcach . Burke to miał na morzu czarnym i to im tam nie zadziałało ?

Tweets Defence24