Reklama

Gen. Kukuła: Warmate w każdej kompanii WOT [Defence24.pl TV]

21 listopada 2017, 16:44

Dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej gen. bryg. Wiesław Kukuła poinformował, że zakupione przez wojsko systemy amunicji krążącej typu Warmate trafią do każdej lekkiej kompanii piechoty WOT.

Podpisana 20 listopada 2017 roku przez WB Electronics i jednostkę wojskową NIL umowa obejmuje dostawę łącznie tysiąca bezzałogowców - stu zestawów po 10 dronów każdy. Jej wartość wynosi ponad 100 mln zł, a dostawy mają rozpocząć się w roku 2017 i zakończyć w roku 2018. Mają one trafić do wojsk operacyjnych, jak i do Wojsk Obrony Terytorialnej.

Czytaj także: Wojsko Polskie kupuje 1000 Warmate’ów [AKTUALIZACJA]

Dowódca WOT poinformował, że systemy amunicji krążącej trafią do każdej lekkiej kompanii piechoty Wojsk Obrony Terytorialnej, zasilając plutony wsparcia. Generał zaznaczył przy tym, że przypisywanie ilości jest "sprawą wtórną, liczy się przede wszystkim zdolność jej obsługiwania". Co oznacza, że żołnierze znajdujący się w poszczególnych plutonach wsparcia będą przeszkoleni w ich obsłudze, zaś ilość przypisanego sprzętu będzie zależna od doktryny obronnej lub rozwoju sytuacji w poszczególnych regionach.

Zakładamy, że każda kompania lekkiej piechoty będzie miała zdolność do rażenia z wykorzystaniem tych środków. Czyli w każdej [kompanii – przyp. red.] będzie jeden płatowiec i wybór głowic do użycia.

gen. bryg. Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej

Warmate to system bezzałogowców klasy mikro, przeznaczonych do wykonywania misji rozpoznawczych lub uderzeniowych. Może być wyposażony w głowicę obserwacyjną, uzupełnioną o ładunek bojowy (odłamkowo-burzący lub kumulacyjny, o przebijalności do około 240 mm, a także termobaryczny), co sprawia że może być używany zarówno przeciwko celom powierzchniowym jak i opancerzonym.

Czytaj także: Wojsko kupiło drony bojowe Warmate. Początek rewolucji? [KOMENTARZ]

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 72
Proza życia
wtorek, 15 maja 2018, 16:11

WOT miało wspierać lokalną ludność w czasie klęsk żywiołowych. Kukuła natomiast chwali się pozyskaniem dronów, które na nie wiele zdadzą się podczas akcji na terenach dotkniętych klęską. Nie posiada i co więcej nawet nie stara się wyposażyć swoich podwładnych w sprzęt, który mógłby być naprawdę użyteczny podczas zwalczania różnego rodzaju klęsk nie wspominając już o ludziach z uprawnieniami do obsługi takowego sprzętu. Kukuła nastawia się na medialność i na przyciągnięcie ludzi do WOT nowinkami technicznymi dodatkowo wspierany 500+ dla żołnierzy WOT. Tracą przy tym bezpowrotnie inne rodzaje wojsk bo fundusze idą na formowanie jakiegoś wytworu wyobraźni, który w żadnym stopniu nie przekłada się na zdolność bojową Polskiej armii.

ciekawy
sobota, 3 marca 2018, 16:35

Drony mają w sobie ogromny potencjał rozwoju. Zarówno w zwykłej gospodarce jak i w wojsku. Warto, aby każdy żołnierz WOT potrafił się tym posługiwać.Mogą np. służyć do transportu drobnych towarów w miastach. Wyobraźmy sobie, że zaprogramuje się takiego drona i sam zaniesie przesyłkę w zadane miejsce. To tylko jedno z tysięcy zastosowań. A choćby uderzenie takiego drona bojowego w cysternę z paliwem czy stojące na ziemi samoloty. Olbrzymie straty przy niskich kosztach. Ataków można dokonywać z bezpiecznego miejsca nie narażając żołnierzy.

wtorek, 21 listopada 2017, 20:12

Jeżeli ten mikro-dron trafił wcześniej na Ukrainę, to zapewne Rosja zna już dokładnie jego możliwości, chociażby w zakresie systemu naprowadzania. To jedno, a drugie to osobiście mam wątpliwości, czy po szkoleniu raz w miesiącu uda wyrobić odpowiednie nawyki u operatora tego systemu, aby drona nie musieli później szukać gdzieś po krzakach, jak to już wcześniej bywało...

ghh
poniedziałek, 2 kwietnia 2018, 20:51

szkolenia na operatorów mają trwać 3x11dni w warunkach poligonowch

Mart
środa, 22 listopada 2017, 11:18

Możesz być pewien, że będą szukać. Ja swojego kilka razy szukałem. Ale coś pisali o trenażerach.

sorbi
wtorek, 21 listopada 2017, 20:04

".. w każdej [kompanii – przyp. red.] będzie jeden płatowiec i wybór głowic do użycia" Jeden płatowiec, czy raczej chodzi o jeden zestaw czyli 10szt. płatowców? Co po jednym płatowcu? To oznacza "jeden strzał"

Stary Trep
środa, 22 listopada 2017, 13:04

Jednorazówka, która przenosi 700 gramów materiału wybuchowego. 100 tys zł sztuka. Nie żebym nie popierał zakupów w polskich firmach, ale czy cena czasem nie jest wyśrubowana?

WojtekMat
środa, 22 listopada 2017, 15:39

Nie jest. To nie tylko same drony ale takze panele sterowania, które tanie nie są. Same drony nie sa aż tak drogie.

jang
środa, 22 listopada 2017, 12:53

czy naprawy i konserwacje sprzętu też poprowadzi naukowe zaplecze WOT?

Bol3k
środa, 22 listopada 2017, 12:45

A że za mało, a że za słabo, a niedobrze. A może ten jeden na kompanię wystarczy do SZKOLENIA. I nie koniecznie z głowicą bojową, wystarczy obserwacyjna, bo ta właśnie będzie najczęściej w użyciu przez Wotków. Każdy wyszkolony operator drona to skarb, bo tych fachowców nie mamy wcale, bo niby skąd? Z rezerwy?

say69mat
wtorek, 21 listopada 2017, 19:27

@def24.pl: Dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej gen. bryg. Wiesław Kukuła poinformował, że zakupione przez wojsko systemy amunicji krążącej typu Warmate trafią do każdej lekkiej kompanii piechoty WOT. say69mat: Kto zabezpieczy od strony radioelektronicznej funkcjonowanie jednostek WOT uzbrojonych w rzeczone ulm-y??? (ULM - unmanned loitering munition, znana jako SD - suicidial drones lub KD - kamikadze drones) Ponieważ jestem w stanie wyobrazić sobie jednostki liniowe potencjalnego przeciwnika, wyposażone w sprzęt umożliwiający zakłócenie łączności, a w efekcie przejęcie kontroli nad tego typu uzbrojeniem.

Zefir
środa, 22 listopada 2017, 10:20

Bzdury opowiadasz. Jeśli połączenie dron operator jest zaszyfrowane, to nie ma możliwości technicznej przejęcia nad nim kontroli przez kogoś innego.

Dropik
środa, 22 listopada 2017, 09:33

Przecież WOT nie będzie działać na pierwszej linii i ich drony nie dolecą do pozycji przeciwnika jak i jego środków przeciwdziałania.

dron
wtorek, 21 listopada 2017, 19:26

Jeden płatowiec na kompanię to małą szansa na sukces. Przemyślcie to

wiechu
środa, 22 listopada 2017, 12:31

Jak zwykle nie potraficie czytać między wierszami. Generał się właśnie przypucował, że Warmate będzie w armii znacznie więcej niż 1000szt . Po jednostce sterującej na każdą kompanię WOT plus armia da nam co najmniej 5000szt i 500 sterowników

MadMax
środa, 22 listopada 2017, 00:05

Przydałyby się też granatniki ppanc w przyzwoitej liczbie.

fgh
środa, 22 listopada 2017, 17:04

Jednorazówki i Carl Gustaw w drużynie wsparcia obok moździerza 60mm w WL i WOT

gres
wtorek, 21 listopada 2017, 18:27

a ponoć podstawową przewaga warmate miała być możliwość atakowania rojem, a będzie tak jak prze II wojną światową każda dywizja kompanię Tk/TkS, a docelowo każda armia batalion czołgów w lekkich, eskadrę karasi i P11, a co druga brygadę zmotoryzowaną czyli idealny przykład rozproszenia sił tak aby uczynić je bezwartościowymi

wert
wtorek, 21 listopada 2017, 21:25

Pomyśl troszkę. Na razie rozproszenie, nauka obsługi a jak zajdzie potrzeba to się rój stworzy bez problemów

OT na tylach
środa, 22 listopada 2017, 11:45

Jak zakładano ot ma operować na tyłach i chronić infrastrukturę w czasie kiedy zawodowi żołnierze walcza w pierwszej lini więc po co im te drobny na 10km zasięg?

Dropik
środa, 22 listopada 2017, 14:42

To są niezbyt istotne szczegóły. Ważne że będzie tysiąc dronow. Choć bardziej dronikow i to jednorazowych. Innych nie będzie bo minister odwowal postępowania

Feluś
środa, 22 listopada 2017, 14:22

Wszystko prawda, ale OT ma działać na tyłach wroga jako doskonale wyszkolona i wyposażona partyzantka terytorialna. Będą wysadzać pociągi, mosty, organizować zasadzki siać terror i strach w szeregach wroga. Do takich działań niezbędne są środki napadu powietrznego warmate wielkiej mocy!

Grzegorz
środa, 22 listopada 2017, 13:27

Ty nie rozumiesz. Nowa doktryna wojenna Polski ZAKŁADA zajęcie naszego terenu przez wroga. I wtedy dopiero wroczą do akcji żołnierze Kukuły. WOT bedzie pełnił rolę partyzantki. Drony kamikadze będa razić wrógów plądrujących nasze miasta i wsie:).

rozczochrany
środa, 22 listopada 2017, 12:59

Serio myślisz, że będziemy mieli milionową zawodową armię? Bo taka będzie potrzebna by bronic kraju na całej linii frontu. Obojętnie czy to od zachodu czy od wschodu. Tak naprawdę zawodowe wojsko będzie tylko na najbardziej strategicznych i najważniejszych odcinkach. Reszty będzie bronić WOT i rezerwiści.

Cezar
czwartek, 23 listopada 2017, 10:50

WOT ma tylko jedną pozytywną cechę - propagandę. Rzeczywistość jest brutalna, dużo mniejsze od zakładanego zainteresowanie, drenaż wojska zawodowego (dostajesz rozkaz i nie masz nic do powiedzenia), ochotnicy nie nadający się do służby wojskowej, którzy traktują WOT jako możliwość dorobienia (500 zł), mentalne dzieci, które bieganie po lesie z atrapami karabinów traktują jak zabawę, szkolenie oparte bardziej na propagandzie aniżeli przekazywaniu realnej wiedzy wojskowej. Do tego brak umiejętności przyznania się do błędów przez decydentów, którzy każdą uzasadnioną krytykę tłumaczą "atakiem rosyjskich trolli". Efekt jest taki, że marnujemy miliardy złotych publicznych pieniędzy. Widocznie stać nas.

oleg
poniedziałek, 11 grudnia 2017, 13:05

"z atrapami karabinów" - bzdura, przebywają i noszą ze sobą karabinki Beryl 5,56 mm, co 2 dzień ostre strzelanie "szkolenie oparte bardziej na propagandzie aniżeli przekazywaniu realnej wiedzy wojskowej" bzdura totalna, nie ma żadnej propagandy, nauczanie umiejętności stricte żołnierskich

panocek78
czwartek, 23 listopada 2017, 10:49

Miejmy nadzieję,że żołnierze obsługujący ten sprzęt nie będa mieli specjalności lotniczych - bo ugrzęzną w kwitologii i idiotycznych wymogach. Tak jak pokazuje to niestety przykład z innych jednostek mających na wyposażeniu UAS.

Kalrin
wtorek, 21 listopada 2017, 18:07

A co wojskiem Zawodowym? W tym tempie można ja będzie rozwiązać ze względu na brak sprzętu zdatnego do służby.

Antoni
wtorek, 21 listopada 2017, 20:34

Cytaj cały artykuł ze zrozumieniem: "Mają one trafić do wojsk operacyjnych"

pr rp
wtorek, 21 listopada 2017, 19:10

podejrzewam, że też dostana np JW Agat.

Mariusz
środa, 22 listopada 2017, 11:10

Czy Panowie żołnierze może sądzą że ten warmate lata i zrzuca różne głowice? Hihi

Over
wtorek, 21 listopada 2017, 17:53

Cały jeden? Do stworzenia jakiegoś sensownego uderzenia potrzebnych jest kilka.

hermanaryk
wtorek, 21 listopada 2017, 20:24

Warmate'y występują w zestawach po dziesięć.

Gość
wtorek, 21 listopada 2017, 17:48

Warmate to bardzo nowoczesna broń przyszłości i powinna być w każdej kompani WOT jak mówi gen. Kukuła.

ewa
wtorek, 21 listopada 2017, 21:13

ale nie w ilości jedna sztuka na kompanię....czujesz w ogóle ten absurd?...to tak jakby w każdej kompanii WOT jeden żołnierz posiadał jednego Beryla/Grota a reszta łopaty......w dodatku do tego karabinu po 2/3 sztuki amunicji....rozproszenie sił poza medialnym propagandowym bełkotem nic nie daje....

rolo
wtorek, 21 listopada 2017, 21:04

Ironia czy na poważnie. zauważ, że szybkość takiego drona to 150 km/h, pułap 200-300 mtr czyli łatwo zestrzelić z kałacha. Ponadto nikt nie mówi, że sygnał można zakłócić i prawdopodobnie będzie to łatwe, gdyż jest to dron jednorazowego użytku i pewno ma prosty układ sterowania, który " wróg" może łatwo rozpracować. Przy zasięgu max 10 km łatwiejszy i tańszy jest normalny pocisk armatni/moździerz

tak tylko...
wtorek, 21 listopada 2017, 17:47

A pamiętam jak 10 lat temu latanie modelami FPV zaczynało w Polsce raczkować. To były początki, pierwsze drony i fascynacje latania siedząc przed ekranem monitora. Nie raz wtedy człowiek myślał: ależ to mogła by być groźna broń, wystarczy coś wybuchowego podczepić pod model. No i proszę. Niech się teraz martwi agresor i wydaje kasę na systemy obronne, a sprawa nie jest prosta, bo to drony wybierają miejsce ataku, a atakowany musi zabezpieczyć praktycznie wszystkie swoje pododdziały, łącznie z jednostkami zaopatrzenia w systemy obrony przed atakiem dronów, to wymagać będzie dużych nakładów finansowych. A ropa po 100$ już raczej nigdy nie będzie. Hasłem na dziś powinno być: nie karabin, a dron w każdym domu...

Davien
wtorek, 21 listopada 2017, 18:55

Drona posiada w domu bardzo wielu, ale naprawdę latać potrafi nim mało kto. Daj komuś z WOT (czyt. z ulicy) takiego drona bojowego, to go rozbije zanim jeszcze zda sobie sprawę, że nim wystartował.

rozczochrany
wtorek, 21 listopada 2017, 17:43

No i super. Powoli WOT dostaje jakąś broń wsparcia. Szkoda, że tak powoli.

KPaul
wtorek, 21 listopada 2017, 20:06

Szkoda, że nie żołnierze zawodowi.

db
wtorek, 21 listopada 2017, 19:42

Nie ma się z czym spieszyć. Kto będzie to obsługiwał, skoro obecnie WOT nie ma rozwinietej ani jednej kompanii wsparcia?

Stefan Kania
środa, 22 listopada 2017, 16:14

Doskonała i oczekiwana decyzja.

Walenty
wtorek, 21 listopada 2017, 22:45

Fajne zabawki. Czy ktos może podać przykład praktycznego wykorzystania tych zabawek w realnym konflikcie zbrojnym? Jak była ich skuteczność i efektywność. Jaka stosowano taktykę ich użycia i jakie były efekty. Czy to jest inwestycja w sprawdzony sprzęt który potwierdził swoją przydatność czy tylko propagandowe działania których celem jest zachęcenie do wstępowania do WOT?

Izrael Def
środa, 22 listopada 2017, 07:34

Harop został po raz pierwszy użyty bojowo w marcu 2016 roku podczas walk prowadzonych w konflikcie azersko-armeńskim o Górny Karabach

Raf
środa, 22 listopada 2017, 05:39

Oczywiscie zdajesz sobie sprawe ze te srodki bojowe dopiero wchodza do uzycia i nie ma jeszcze historii wykorzystywania ich w konfliktach? Sprzedalismy juz ich sporo na ukraine wiec niedlugo beda dane z uzywania ich w donbasie. Nota bene, skoro juz o historii mowa to bron jadrowa pomimo 70 lat w obiegu zostala uzyta w konflikcie tylko dwa razy i tylko przez jeden kraj na swiecie a nikt nie watpi w jej uzytecznosc :-]

ppp
środa, 22 listopada 2017, 10:15

Czyli rozbrojenia ciąg dalszy. Atak takim bezzałogowcem ma jakiekolwiek szanse tylko w roju. Poza tym, dlaczego OT? Oni to powinni utrzymywać mosty, wysadzać je, kopać okopy dla prawdziwej armii, a tu okazuje się, że harcerze (OT) będą mieli lepszy sprzęt niż prawdziwi żołnierze.

Troll Ruski
środa, 22 listopada 2017, 09:35

Pewien germański wódz też mówił o cudownej broni jakim miała być v1 i v2. Widać nasze wojsko cofa się do prehistorii. Przecież ruscy mają sprzęt zakłócający... dobre na dzikusów gdzieś na bliskim wschodzie. W realnym konflikcie bezużyteczne.

mateo
środa, 22 listopada 2017, 11:57

Gdyby było jak piszesz to Amerykańskie drony byłyby już dawno uziemione.

King
środa, 22 listopada 2017, 10:19

Czy zdajesz sobie sprawę że ten "sprzęt zakłócający" to idealny cel dla efektorów kierujących się na źródła emisji fal? Pewnie nie. To wyjaśnię: zakłócić jest łatwo, ale zakłócać przez dłuższy czas praktycznie się nie da.

Jan
wtorek, 21 listopada 2017, 21:44

Jak na początek 1000 to normalna liczba. Pozwoli uruchomić produkcję i wyeliminować błędny wieku dziecięcego

Max Mad
środa, 22 listopada 2017, 14:08

Przecież Warmate jest od dawna produkowany, przetestowany i już nawet sprzedawany poza Polskę. Więc o czym ty piszesz Janek?

Cynik
środa, 22 listopada 2017, 09:31

Mam nadzieje że wojsko solidnie wyszkoli ludzi w obsłudze tak kosztownego i niebezpiecznego sprzętu. Utrata kontroli nad dronem się zdarza. Co innego gdy traci się kontrole nad latającą bombą.

Dropik
środa, 22 listopada 2017, 09:29

Jeden płatowiec na całą kompanie. Czyli 100 zestawów do kierowania łodzie do WOT a pozostałe 900 płatowców do magazynów. Siła rażenia takiej kompanii będzie przerażająca. Hahaha bardzo to wszystko jest wesołe

WojtekS.
środa, 22 listopada 2017, 20:32

OT to remedium na wojnę hybrydowa i na desanty aeromobilne. W tym przypadku Warmate to sprzęt idealny, zapewniający zarazem i rozpoznanie i elastyczną projekcje siły względem obszaru dozoru. Bardzo dobra i przemyślana decyzja. Akurat na BMD, Spruty i BTRy. Choć i T-72/80/90 też może "załatwić" przy ataku z góry, gdzie pancerz cienki. Czyli do likwidacji włamań pancernych jak najbardziej tez się przyda. Błaznowanie ruskich trolli i sztuczne dyskusje i absurdy na siłę tylko pokazują zaniepokojenie włodarzy Kremla. Bo co będzie, gdy wejdą głowice WITU tandemowe o przebijalności 700 mm. I gdy w kolejnej generacji powiedzmy Warmate II zasięg i prędkość wzrośnie? I nie tysiąc, a będzie 10 tysięcy? Najlepsza droga do zniechęcenia agresora to katastrofalna relacja koszt-efekt dla atakującego. W tym przypadku wygrywamy min 10:1 dla Polski względem Rosji.

FanArmii
środa, 22 listopada 2017, 09:27

Jeszcze po eskadrze F-16 na brygadę WOT i będziemy mieli siłę uderzeniową jak dwie brygady pancerne. Terytorialsi to brzmi dumnie.

jang
środa, 22 listopada 2017, 12:56

myślę,ze zakup F-35 dla WOT byłby bardziej wskazany.W końcu to często fachowcy,którzy niejedna bitwę na meczu piłkarskim przeżyli

Infernoav
wtorek, 21 listopada 2017, 21:33

Za mało!!! 1. To powinna być broń nie tylko dla WOT. 2. Każdy pluton powinien mieć conajmniej 10 dronow. Pozwoliłoby to na skuteczny ostrzał np kolumny transportu lub grupy BWP przedzierający się przez wodę. Jeden dron na kompanię to tyle co nic. Lepszy pomysł to wdrażanie sprzętu w jednostkach w dostatecznej ilości na dany pluton. Lepiej mieć 100 plutonów porządnie uzbrojonych niż 1000 kompanii bez uzbrojenia.

Raf
środa, 22 listopada 2017, 05:40

Wystarczajaca ilosc na poczatek. Jest to bron rozwojowa i wieksza ilosc mozna zamowic gdy zostana poprawione wszystkie ewentualne bledy konstrukcyjne/usterki, poprawiona ergonomia i skutecznosc. Tak dziala armia

db
wtorek, 21 listopada 2017, 22:32

Początkowo w WOT zakładano 3 sztuki w kompanii. A dokładniej wyposażenie każdej 3. sekcji plutonu lekkiej piechoty w amunicję krążącą. Teraz wygląda na to, że poważnie zredukowano plany i zmieniono przyporządkowanie.

WojtekMat
środa, 22 listopada 2017, 08:45

Absurd. Dozbraja sie WOT, które może się znaleść w strefie walk tylko w przypadki klęski armii regularnej kosztem tejże armii. Czyli w sumie od razu zakłada sie, że ta armia zostanie pokonana. To moze od razu należało by rozwiązać WP a całą parę w gwizdek dać przygotowanie kraju do wojny partyzanckiej ? Tragedia Powstania Warszawskiego niczego nie nauczyła ? To ARMIA jed pierwszym i podstawowym środkiem odstraszania i obrony. To na nia powinny iść wydatki a nie na paramilitarne bojówki "niedzielnych" żołnierzyków nadających sie co najwyzej do wallki z "wrogiem wewnętrznym" (którey wg. szefa MON "juz tu jest"). Bo w weekendy walki z zawodową armią (a tym bardziej ze specjazem) na pewno się nie nauczą.

Marek
środa, 22 listopada 2017, 12:15

Warmate w każdej lekkiej kompanii OT to tylko ok. 350 dronów. Reszta czyli na razie 650 do armii. Tak to wygląda.

Hubert
środa, 22 listopada 2017, 14:04

Pytanie do znających temat. Czy Warmate z głowicą z materiałem wybuchowym to sprzęt jednorazowego użytku?

panocek78
czwartek, 23 listopada 2017, 10:46

NIekoniecznie.

WojtekMat
środa, 22 listopada 2017, 15:35

Tak. To latający dron "samobójca"

As
środa, 22 listopada 2017, 08:09

Jestem pesymistą w tym temacie. Mam wątpliwości czy operować tym sprzętem będzie WOT czy wyspecjalizowani żołnierze bądź jednostki przeciwnika, kiedy już w ogóle wzbije się to w powietrze. Oby naszym niedzielnym oddziałom menu na ekranie nie zaczęło się wyświetlać cyrylicą.

polak mały
wtorek, 21 listopada 2017, 20:38

Jakoś mi to słabo pasuje do koncepcji zmasowanego uderzenia. Sensowniejsze wydaje się tworzenie specjalnych oddziałów poza strukturą danej jednostki WOT w sile np. kompanii, które mogłyby być przydzielane w zależności od potrzeb na dany odcinek. Wtedy do ataku mógłby ruszyć oddział wyposażony w 30-40 szt. I to już jest poważny atak, którym można powstrzymać na jakiś czas nawet batalion pancerny.

Drzewica
wtorek, 21 listopada 2017, 22:36

Zapomniałeś że Rosja pod wodzą Putina specjalizuje się w wojnie hybrydowej, działaniach niejednoznacznych w początkowej fazie, tajniakach i przebierańcach,nie w ataku frontalnym. Drony posłużą najczęściejdo ocen sytuacji.

Podbipięta
wtorek, 21 listopada 2017, 20:29

Jak jeden płatowiec?Przecież to system NAPROWADZANIA I 10 szt. latadeł.A tych ,,wyrzutni" kupujemy 100 szt!!!

Mart
środa, 22 listopada 2017, 11:14

A ile mamy ukompletowanych kompanii WOT?

Dropik
środa, 22 listopada 2017, 09:23

No szok ! Czyli jednak cały ten zakup nie ma wielkiego sensu . Już 3 dnia po podpisaniu kontaktu jego zwolennicy to zrozumieli.

dim
wtorek, 21 listopada 2017, 22:37

systemy sterowania i wyrzutnie będą sobie kompanie wypożyczać. W ten sposób wystarczy zebrać 10 kompanii i juz mozna wystrzelić takiego drona. A żeby naraz wystrzelić rój, powiedzmy 50 dronów przynajmniej, wystarczy 500 kompanii OT. Jedyne, co mnie niepokoi, to czy w OT będzie aż tyle kompanii ?

latawiec bojowy
środa, 22 listopada 2017, 13:26

TO SĄ ZABAWKI DEFENSYWNE TAK JAK WOJSKA OBRONY KRAJU? Mnie to wyglada na zabawki ofensywne.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama