Reklama
Reklama

F-35 z niespodziewaną wizytą w Estonii [WIDEO]

25 kwietnia 2017, 18:10
F-35 w Estonii, fot. U.S. Air Forces in Europe and Air Forces Africa via Facebook

Amerykańskie maszyny F-35 pojawiły się dzisiaj w Estonii. Myśliwce zatrzymają się w bazie lotniczej Ämari, w której zostaną przez "parę tygodni". 

Jak informowały jeszcze wczoraj estońskie media, należące do USAF myśliwce 5. generacji ostatecznie pojawiły się w kraju m.in. by przeprowadzić ćwiczenia z innymi amerykańskimi maszynami oraz samolotami krajów sojuszniczych. Doniesień tych nie chciał wcześniej potwierdzić przedstawiciel amerykańskiego wojska, podkreślając, że informacje na temat rozmieszczenia F-35 podawane są dopiero, gdy maszyny wylądują w docelowej lokalizacji. Potwierdzenie takie pojawiło się m.in. na mediach społecznościowych U.S. Air Force in Europe and Air Forces Africa.

Jak podkreślają eksperci, wizyta maszyn w Estonii jest niespodzianką nie tylko dla krajowych mediów, ale również Rosjan. Baza Ämari, w której pojawiły się maszyny, znajduje się ok. 3h drogi od granicy z tym krajem. Gościła ona również w przeszłości maszyny innych krajów NATO, czy inne amerykańskie myśliwce 5. generacji, czyli F-22 Raptor. Brały one udział w ćwiczeniach w Estonii m.in. w 2015 roku. Wiadomo na pewno, że F-35 nie będzie na razie brał udziału w ochronie nieba nad krajami bałtyckimi. Podkreślali to jeszcze w zeszłym tygodniu przedstawiciele USAF. Wizyta F-35 w Estonii interpretowana jest na razie jako kolejny "pokaz siły" USA. 

Maszyny, które pojawiły się w Estonii, to część ośmiu rozmieszczonych w Wielkiej Brytanii myśliwców F-35A. Już wcześniej zapowiadano, że będą się one przygotowywać do prowadzenia działań w środowisku europejskim. W ramach wspomnianych przygotowań, mają być również rozlokowywane w różnych państwach NATO. Pozwoli to na przećwiczenie współdziałania z sojusznikami, z wykorzystaniem szerokiego zakresu systemów uzbrojenia powietrze-powietrze i powietrze-ziemia oraz środków wykrywania i śledzenia celów znajdujących się na wyposażeniu myśliwców V generacji.

Czytaj więcej: Transatlantyckie siły powietrzne. F-35, F-22, Typhoon i Rafale razem nad USA

Myśliwce, należące do 388 Skrzydła Myśliwskiego USAF oraz 419 Skrzydła Myśliwskiego Rezerwy USAF (z bazy Hill w stanie Utah) pojawiły się w brytyjskiej bazie RAF Lakenheath 15 kwietnia br. Rozmieszczenie myśliwców F-35A odbywa się w ramach środków wzmocnienia obecności sił zbrojnych USA w Europie (European Reassurance Initiative).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 57
Reklama
Prix
środa, 26 kwietnia 2017, 23:08

Potrzebują uzupełnić własny soft o realne dane ze swoich czujników. Inaczej komputery nie będą wiedziały jak wygląda Su27 czy Mig29.

sojer
wtorek, 25 kwietnia 2017, 22:03

Mini Air Policing. Prawdziwa gratka dla naszych F-16.

Marek1
wtorek, 25 kwietnia 2017, 15:56

Dobra okazja dla obu stron - oplot FR sprawdzi jak i czy widać na radarach F35, a NATO wgra sobie charakterystyki pracy najnowszych rosyjskich radiolokatorów.

JW
wtorek, 25 kwietnia 2017, 19:45

Już nie musza. Sprawdzili w Syrii na izraelskich F-35. Nie widzą ich radary z odległości zasięgu ludzkiego wzroku.

Michał
wtorek, 25 kwietnia 2017, 21:35

3 godziny drogi od granicy z rosją?? Przelot 230-u kilometrów zajmie im 3 godziny?? No chyba, że myślicie o samochodzie...

Sebulba
środa, 26 kwietnia 2017, 12:01

Taka moda z Ameryki, dobrze że jeszcze nie podają wymiarów w jednostka boiska do rugby.

Sierżant Kwas
środa, 26 kwietnia 2017, 01:38

Tak, też o tym pomyślałem. Idiotyczny sposób podawania odległości w dzisiejszych czasach. Może w XVI wieku można było używać czasu na określanie odległości kiedy do wyboru jako środek transportu był koń albo koń, ale nie współcześnie!

Su-35
wtorek, 25 kwietnia 2017, 15:43

Cyrk objazdowy pod nazwą "F-35" znowu we wsi, chwalą się tym tak, jakby to było niezniszczalne, a jest to wybitnie przereklamowany złom. Powolny, słabo uzbrojony i bardzo dobrze widoczny na rosyjskich radarach. Z resztą w razie W i tak nie będzie miał już gdzie wylądować.

Marek
środa, 26 kwietnia 2017, 11:47

Masz rację, będzie doskonale widoczny na rosyjskich radarach w momencie odpalenia AGM-88. Chwile później te radary nie będą widziały już nic.

Legionisci
środa, 26 kwietnia 2017, 10:49

W razie W to wyladuje w tym co zostanie z najblizszej rosyjskiej bazy lotniczej, chyba ze przegoni go system ostatniej szansy Onuca 1 lub Walonek 2M.

Ecco
wtorek, 25 kwietnia 2017, 19:59

Cyrk to dobry komentarz- "Cyrkiem" w historii lotnictwa zawsze nazywano to co najlepsze! Ciekawe natomiast za ile dziesięcioleci Rosja będzie mieć TYLE TAKICH zlomow i jednocześnie takie PKB jak USA??

F 35
wtorek, 25 kwietnia 2017, 19:11

A su 35 to zmodernizowany radziecki zlom.

tak tylko pytam...
wtorek, 25 kwietnia 2017, 19:08

Rozumiem, że pan etatowo pracuje na rosyjskich radarach i dlatego z pełną odpowiedzialnością twierdzi, że widzi je na monitorze?

Jaca
wtorek, 25 kwietnia 2017, 18:43

Widzisz panie Su-35 jest pewien mankament w pańskiej teorii. Polega on na tym, że F-35 już sprawdziły się w boju wobec rosyjskich systemów S-300/400 totalnie je ośmieszając. Przypomnę tylko pewne fakty. Fakt nr 1. Znany francuski dziennikarz Georges Malbrunot z Le Figaro napisał, że dwa F-35I dostarczone do Izraela w towarzystwie innych samolotów starszej generacji zaatakowały w nocy z 12 na 13 marca 2017r. znajdujące się na terenie bazy lotniczej al-Mazza niedaleko Damaszku magazyny, w których znajdowały się systemy przeciwlotnicze Pancyr-S1, przeznaczone dla Hezbollahu. Ostrzelały je rakietami jakby nigdy nic i spokojnie odleciały. Dodatkowo w czasie tej samej misji zaatakowały wyrzutnie rakiet S-300 zlokalizowaną na górze Kasiun koło syryjskiej stolicy. F-35I zanim powróciły do swojej bazy wykonały jeszcze demonstracyjny przelot nad pałacem prezydenckim w Damaszku i zrobiły sobie rundę wokół S-400 Triumf. Rosyjskie systemy S-400 które według rosyjskiej propagandy miały "zamknąć niebo nad Syrią" okazały się zupełnie bezradne. Nie były w stanie ani rozpoznać, ani namierzyć ani odstraszyć izraelskie myśliwce, a jego pilot doskonale o tym wiedział bo sensory na wyświetlaczu pokazywały, że radar S-400 go "nie widzi", a więc nie jest w stanie go wykryć ani namierzyć. Prawda z tego wydarzenia jest taka, że rosyjkie systemy radarowe S-300 i S-400 nie mogły namierzyć F-35I choć rosyjskie media próbowały tłumaczyć indolencję OPL poparciem Kremla dla działań Izraela w Syrii (sic!). Fakt nr 2. Przedstawiciele syryjskiej Obrony Narodowej (NDF) twierdzą, że Izrael w piątek i niedzielę dokonał ataku powietrznego przy użyciu samolotów F-35I. Izraelskie rakiety uderzyły w obóz wojskowy w Quneitra, który znajduje się w pobliżu Wzgórz Golan. Podobnie jak w poprzednim przypadku z 13 marca rosyjskie systemy OPL typu Pancyr i S-400 nie mogły namierzyć izraelskiego F-35. W czasie tych dwóch zdarzeń zostały zbombardowane dwa kluczowe cele wojsk Asada w Syrii chronione przez rosyjskie systemy OPL. Wcześniej zaś Rosja zapowiadała strącanie wszystkiego co zagrozi armii syryjskiej. Tymczasem jak twierdzi francuski wywiad na podstawie danych syryjskich, rosyjskie radary systemów S-400 i Pancyr nie były w stanie wykryć najnowszego myśliwca IAF, pomimo że te były tak blisko radarów OPL. To już nie są teorie lub spekulacje czy S-400 czy inny system opl prod. rosyjskiej wykryje czy nie wykryje samolot stealth. Izrael posyłając do akcji świeżo nabyte samoloty udowodnił już ponad wszelką watpliwość, że F-35 są niewidoczne nawet dla najnowszych systemów obrony przeciwlotniczej.

wilk
wtorek, 25 kwietnia 2017, 18:42

Taaa, a na których to radarach niby widziałeś? Ruska technika zawsze górą w stosunku do amerykańskiej, o czym świadczy stosunek zwycięstw do strat w ostatnich dziesięcioleciach. W powietrzu, na lądzie i na morzu - zawsze zwycięska. Bo, chyba że to wersje eksportowe, okrojone, albo jakieś Araby słabo wyszkolone za sterami. Bo, wtedy to się nie liczy, ale poza tym - same sukcesy!

W3-PL
wtorek, 25 kwietnia 2017, 18:38

i ty to widzisz? na radarze??! a jak widzisz wielkie bombowce jak te z II wojny Nadal z strzelcem i ckm w "ogonie"?? blisko Alaski. Z czym Do Ludzi

Marco
wtorek, 25 kwietnia 2017, 18:28

Za to złom Su-35,będący klonem superdziadka Su-27, to symbol nowoczesności i najnowszych lotniczych trendów...O mega cyrku z wydmuszką, zwaną PAK FA, nie wspomnę.

Patcolo
środa, 26 kwietnia 2017, 11:16

Rosjanie może coś zobaczą jak opracują S-2000. Prawda że f35 nie jest doskonały ale na Rosjan starcza, a to mi wystarcza. Gdy dopracuje się taktykę współpracy pomiędzy f35 a resztą maszyn to już będzie pięknie. Rosjanie to mogą się mierzyć z upadłą Ukrainą i partyzantami i tyle w temacie. Zaraz się rzucą obrońcy federacji na mnie więc czekam tylko poproszę o logikę i fakty bo tych dostarczyli Amerykanie i Izrael, a malciki tylko się chwalą T14 na placu czerwonym który pali się ze wstydu bo ruszyć nie może.

jan - bach
wtorek, 25 kwietnia 2017, 20:49

Czy igranie wody z ogniem coś daje - by tylko Tramp się nie nacioł w końcu albo go ktoś specjalnie wystawia ???

Marek
środa, 26 kwietnia 2017, 11:18

A nie bierzesz pod uwagę tego, że po tylu latach igrania z ogniem tym razem zaczyna nacinać się wreszcie Władimir Władimirowicz Putin?

b
środa, 26 kwietnia 2017, 10:13

Po polsku piszemy "igrac z ogniem " , w rosyjskim powiedzeniu mamy" wode z ogniem ". W czym sie Trump naciol ? Maja dobre samoloty to nimi lataja, przy okazji zobacza jak sensory pracuja.

Radek79
wtorek, 25 kwietnia 2017, 20:47

Będą sprawdzać obronę PLOT, FR.

tadek
wtorek, 25 kwietnia 2017, 15:18

no to teraz F35 podleci w pobliże granicy Estonii z Rosją i namierzy wszystkie systemy OPL które tam ustawiono..chyba że ich Rosjanie nie właczą , ale to i tak nie ma znaczenia ,nie ma ich czy są to i tak jakby ich nie było..! cienko widzę te ruskie ćwiczenia ,,ZAPAD" czy jak im tam

Lucek
wtorek, 25 kwietnia 2017, 20:14

Co by nie powiedział rosyjskie samoloty nie dostarczają takich emocji i nie budzą takiego podziwu jak amerykańskie. I tu docieramy do sedna zagadnienia , jeśli chodzi o nowoczesne technologie to Rosja w większości przypadków goni USA a nie odwrotnie.

tadek
środa, 26 kwietnia 2017, 10:17

teraz jak F35 z Estonii będzie chciał testować rosyjskie radary to wezmą mu i je wyłączą na całej drodze z Estonii do Moskwy..ale może się wtedy zdarzyć ze jakiś inny Mathias Ruth na Cessnie 172 znowu im wyląduje na Placu Czerwonym...eeeeh ...co ten Putin Rosjanom narobił..jeden samolot a cała OP wręcz bezbronna..

Maras
środa, 26 kwietnia 2017, 12:52

Tadek, Ta Cessna była monitorowana od samego początku tylko zawiedli operatorzy/decydenci i pewnie po tym incydencie szlifowali forme w lasach Syberii.

JW
wtorek, 25 kwietnia 2017, 19:26

Teraz wiadomo dlaczego zamiast MiG-29 wysłano po raz pierwszy na Baltic Air Policing samoloty F-16 Jastrząb. Mają ćwiczyć wspólnie z F-35.,

Orlik
środa, 26 kwietnia 2017, 01:43

Żeby kompletnego wstydu nie było przy F-35. Ćwiczenia amerykanów z Mig-29 można byłoby porównać do treningu z T-38 Talon... A tak przynajmniej piloci naszych F-16 będą mogli poćwiczyć współdziałanie z F-35 przy wykorzystaniu danych z jego sensorów przez Link16.

Pepe
wtorek, 25 kwietnia 2017, 22:25

Tak, teraz to wiadomo. Na radarach pokładowych i imagerach podczerwieni samolotów rodziny Mig i Su nie widać F35 i łatwo o kolizję

Orm Bywaly
środa, 26 kwietnia 2017, 05:56

Za niedlugo dolacza do nich amerykanskie F-16, beda uczyc wspoldzialania z 35

lacho
środa, 26 kwietnia 2017, 05:41

po tym jak izrael osmieszyl rosyjskie s400 swoimi f35. widac koncertowo po co przylecialy. polska powinna sie zastanowic czy kupowac przyszlosciowe f35 czy brnoc w stara generacje

yaro
środa, 26 kwietnia 2017, 15:24

obecnie Izraelskie Adir'y latają tylko tak: ---- Dotychczas para F-35I wylatała kilkadziesiąt godzin (Adiry już w służbie , 2016-12-16). Piloci 140. eskadry skupiają się na lotach treningowych, także w nocy i zapoznawaniu ze zdolnościami nowych samolotów, w tym urządzeń służących do obserwacji otoczenia (DAS). W marcu w bazie Nevatim rozpoczęło działalność nowe centrum, które zajmować się będzie obsługą, przeglądami i naprawami Adirów oraz szkoleniem personelu służb inżynieryjno-lotniczych jednostek, które zostaną wyposażone w nowe samoloty.

23lata
środa, 26 kwietnia 2017, 11:10

Izraelskie F35 nie mają jeszcze zdolności opreacyjnych, więc na razie ośmiesza się autor komentarza

Sailor
wtorek, 25 kwietnia 2017, 19:06

Rosjanie od dłuższego czasu testują cierpliwość swoich sąsiadów latając tam i z powrotem bez włączonych transponderów to teraz dla odmiany Amerykanie przetestują ich cierpliwość i systemy namierzania. Chociaż jest opcja, że ich nie włączą aby się nie wydało, że to popelina. chociaż wówczas na jedno wyjdzie.

Sienkiewicz
środa, 26 kwietnia 2017, 01:40

Oczywiście tylko Rosjanie latają z wyłączonym transponderem. Ciekawe co robią amerykańskie samoloty tak daleko od USA i to z wyłączonymi transponderami. To wygląda tak jak kryzys kubański. USA rozpieszcza broń jądrową w Turcji i wszystko jest w porządku. w odpowiedzi Sowieci wysyłają broń jądrową na Kubę, to już nie jest ok. Mało brakowało że wybuchła by 3 wojna światowa. Taka trochę moralność Kalego.

bender
wtorek, 25 kwietnia 2017, 19:03

Ciekawe ile tam zostana. Estonczycy mowia, ze kilka tygodni. Z koncem kwietnia nasze F-16 zaczynaja air policing u Baltow. Bedzie okazja pocwiczyc z F-35 :-)

W3-PL
wtorek, 25 kwietnia 2017, 18:41

i tyle w temacie. Francuzi wystraszeni wizytami Tu-160, blisko nomen Omen Dieppe w lutym rok temu np. Albo defiladami przez La Manche - dali 300 ludzi i 5 Sztuk Leclerc. Jeszcze przed wyborami

bwa
wtorek, 25 kwietnia 2017, 13:54

"znajduje się ok. 3h drogi od granicy z tym krajem" - no i co to oznacza? Sprawdziłem, około 200 km. Czyli nie 3 godziny lotu samolotem (co miałoby sens w kontekście tekstu), tylko umowne 3 godziny jazdy samochodem.

bender
wtorek, 25 kwietnia 2017, 16:49

Dokladnie na polnocnym zachodzie kraju, okolo 250 do 300 km do najblizszego przejscia drogowego (w zaleznosci od wybranej drogi wg. Google Maps). Przymiotnik "drogi" uzyty przez autora teskstu sugeruje, ze chodzilo mu o odleglosci drogowe i czas przejazdu. Dystans 200 km w prostej linii dzielacy baze od granicy rozpedzony F-35 przebywa w jakies 6 minut ;-)

ppp
środa, 26 kwietnia 2017, 13:59

Parę tygodni? Przecież powróciły do W.Brytanii po 2 godzinach pobytu w Estonii.

bender
środa, 26 kwietnia 2017, 21:02

Naprawde? To po co przylecialy z 20 technikami? Jakos nie wydaje mi sie, ale nikt nie jest nieomylny, wiec jesli masz dowod to podziel sie.

OiO
środa, 26 kwietnia 2017, 13:36

Czytając komentarze jestem zaskoczony jaka słaba jest ocena możliwości Rosjan i jaka jest wasza wiara cudowny amerykański wodotrysk który ma być do wszystkiego ( a z tego powodu jest wypadkową kompromisów ) A jak uczy życie jak coś jest do wszystkiego to w niczym nie jest najlepsze . Niestety na naszą niekorzyść jest niedoceniana obrona plo ruskich. Wielu z was pisze o radarach a zapomina o bardzo zaawansowanych rosyjskich systemach rozpoznania pasywnego Przypomnę sytuacje zestrzelenia NIEWIDZIALNEGO F117 nad Serbią i czeską Tamarę z lat siedemdziesiątych . A Rosjanie nie stoją w miejscu i je rozwijają . F35 z doktryną sieciocentryczności to bardzo ułatwia A dzięki wysłani ich do Estonii mają możliwość badania ich sygnatur elektromagnetycznych ( dla tych którzy nie wiedzą o co chodzi analogia do namierzania komórki i możliwość namierzenia metalowego obiektu w przestrzeni powietrznej dzięki zmianą pola elektromagnetycznego) Amerykanie zachłysnęli się samouwielbieniem i tworzą kosztowne systemy uzbrojenia od walki z " BAMBUSAMI " ( MRAPy drony LCSy sieciocentryczność ) a nie z zaawansowanym przeciwnikiem

zyg
środa, 26 kwietnia 2017, 18:39

"z zaawansowanym przeciwnikiem" Tak się składa że wszystkie kraje które choć w przybliżeniu są zaawansowane technologicznie do USA są sojusznikami tego kraju?

bender
środa, 26 kwietnia 2017, 18:12

Boziu, ile lat mozna ekspolorowac te sama bzdure? Nie ma tygodnia, zeby ktos z tym nieszczesnym F-117 nie pojechal... Samolot latal po tej samej trasie kilka razy dziennie, wiec podstawiono Newe tam gdzie sie go spodziewano, a gdy przelatywal nad nia wlaczono radar, uzyskano przyblizony namiar, wystrzelono 3 pociski i jeden wybuch wystarczajaco blisko, zeby stracic samolot. Rozpoznanie pasywne ograniczylo sie wowczas do sluchu.

zyg
czwartek, 27 kwietnia 2017, 18:12

A izraelskie F-35 dziś rano znów polatały sobie nad Damaszkiem. Sądząc po dymie poszły nie tylko magazyny broni ale również składy paliwa w okolicy lotniska.

jarek
wtorek, 25 kwietnia 2017, 13:27

Jakiś komentarz od prorosyjskich ujadaczy? F-35 - najbardziej bezużyteczny samolot, największa porażka, już teraz F-35 są wykrywane nawet przez najbardziej przestarzałe radary? Coś jeszcze wymyślicie?

obcy_44
czwartek, 27 kwietnia 2017, 12:03

F-35 w Estonii są na rozkaz Putina i tyle, agent Trump przysłał je do Estonii po to żeby rosyjscy przeciwlotnicy mogli sobie poćwiczyć ich namierzanie, z miejsca gdzie stacjonują do Petersburga jest ok. 400 km - akurat zasięg S-400, a do granicy jeszcze bliżej... dlatego zostały wysłane nie do Estonii, a nie np. na Łotwę. Polatają sobie na rozkaz Putina via Trump nad Estonią przez kilka miesięcy póki Rosjanie ich nie rozpracują do suchej nitki, a potem na rozkaz Putina via Trump ta kupa złomu wróci gdzie jego miejsce czyli do bazy w GB...

gregor
czwartek, 27 kwietnia 2017, 23:35

A co im to da? Ich prawdziwe charakterystyki radarowe są skutecznie maskowane przez reflektory radarowe zwielokrotniające echo radarowe.

eeee
wtorek, 25 kwietnia 2017, 13:16

Czy loty w pobliżu granicy Rosji nie spowodują określenia charakterystyk radarowych tych myśliwców?

ja
środa, 26 kwietnia 2017, 13:23

Na radarach nie będzie ich widać, więc ruscy nawet nie będą wiedzieli, kiedy się znajdą w powietrzu.

wrc
wtorek, 25 kwietnia 2017, 18:41

Wierzę, że USAF wiedzą co robią. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Niedawno był krzyk, że USAF leci F-22 w zasięg rosyjskich radarów. Gdyby coś było nie tak, nie wysyłaliby F-35

FUN USA
wtorek, 25 kwietnia 2017, 16:23

Kiedy amerykańskie F-35 będą latać, to rosyjscy operatorzy stacji radarowej systemów S-300/400/500, będą się pocić ze zdenerwowania i kręcić gałkami, aby go namierzyć....a tu nic..ups, żadnego śladu na radarze nic, cisza...a tym czasem F-35 cały czas w powietrzu :)

JW
wtorek, 25 kwietnia 2017, 15:47

Zdobycie charakterystyk radaru AESA APG-81 to zadanie wręcz trudne do wykonania.

tadek
wtorek, 25 kwietnia 2017, 15:14

jak mają spowodować określenie ich charakerystyk radarowych jak rosyjskie radary ich nie wykrywają co już zostało potwierdzone przez IZRAEL w SYRII..

prawieanonim
wtorek, 25 kwietnia 2017, 14:09

Spowodują. I o to chodzi; pokazać Rosjanom, że są kompletnie bezsilni.

say69mat
wtorek, 25 kwietnia 2017, 13:28

Wydaje się, że to F35 jest w stanie dokonać analizy charakterystyk namierzających go stacji radiolokacyjnych. I to tego typu zadanie było zasadniczym celem lotu F35 do Estonii.

Łukasz
wtorek, 25 kwietnia 2017, 13:27

F-117 był prezentowany na wystawach - bez tej obawy. Dołączy się odpowiednie podwieszenia z odbijaczami kątowymi aby "zamazać" prawdziwą sygnaturę radiolokacyjną - i po kłopocie

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama