Reklama

Dwa kutry artyleryjskie wzmacniają flotę wojenną Ukrainy

30 września 2017, 18:50
Fot. Ukraińskie ministerstwo obrony

Ukraińskie ministerstwo obrony poinformowało, że do sił morskich Ukrainy przekazano dwa kolejne kutry artyleryjskie typu „Gjurza”. Jednostki te mają w oparciu port w Odessie przejść serię testów, po których zostaną wprowadzone do służby operacyjnej w marynarce wojennej.

Kutry artyleryjskie projektu 58155 typu „Gjurza-M” to jednostki o długości 23 m i wyporności 36,4 t, które mogą realizować zadania bojowe w oddaleniu do 50 Mm od własnych baz. Ich głównym uzbrojeniem są dwa zdalnie sterowane moduły artyleryjskie z armatami kalibru 30 mm (pochodzące z transporterów opancerzonych BTR-70), karabin maszynowy kalibru 7,62 mm, granatniki automatyczne kalibru 30 mm oraz przenośne rakiety przeciwpancerne i przeciwlotnicze.

Jednostki produkowane są przez zakłady stoczniowe „Kuznica na Rybalskom”. Jak na razie w służbie są dwie „Gjurzy-M”: „Akkierman” i „Bierdjańsk”, dwa kutry są testowane, a kolejne dwa są na różnym etapie budowy. Dodatkowo dwie jednostki typu „Gjurza” projektu 58150 znajdują się na wyposażeniu ukraińskiej straży granicznej.

Czytaj też: Ukraina stawia na kutry artyleryjskie

Zakłada się, że kutry „Gjurza-M” mają być wykorzystywane do wsparcia sił własnych nie tylko na brzegu morskim, ale również w dorzeczach ukraińskich rzek. Pozwala na to zasięg określony na 700 Mm, autonomiczność (5 dób), niewielkie zanurzenie (0,88 m), kształt kadłuba ułatwiający kamuflaż i ukrycie oraz zdolność do stawiania gęstej zasłony dymnej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
blaat
poniedziałek, 26 listopada 2018, 12:04

Zasadność posiadania takich właśnie jednostek i tak uzbrojonych pokazała właśnie rosja wczoraj - ostrzeliwując, uszkadzając a następnie zajmując dwie takie jednostki które próbowały się przebić przez blokadę na morzu azowskim. To już lepiej przyjąć strategie Iranu - dużo ale to dużo małym uzbrojonych rakietami motorówek i ze dwie fregaty / korwety pomiedzy nimi do osłony plot.

SZACH-MAT
niedziela, 1 października 2017, 14:50

okręty tego typu świetnie nadawałyby się jako Dozorowce ...dla SG czy ochrony naszych interesów w naszej strefie .....i tylko żal został że "zdekapitowali" nasze ZMORy..

Victor
sobota, 30 września 2017, 21:40

Może takie kutry zamówi Mon dla naszej marynarki w SMW. I wtedy uda się je zbudować. Bo nic więcej się w tej firmie nie.uda.

nicki
sobota, 30 września 2017, 21:13

Jak to jest, że Ukraina nawet obciążona ciągłymi wydatkami wojennymi jest w stanie wyprodukować 'poważną' jednostkę pływającą dużo szybciej niż my... Swoją drogą, czy ktoś bardziej w temacie mógłby powiedzieć czy posiadanie takich jednostek przez polskę miałoby jakiekolwiek uzasadnienie?

CB
niedziela, 1 października 2017, 19:47

Kiedyś mieliśmy kutry patrolowe i ZOP, a WOP miał swoje motorówki w strefie przybrzeżnej. Później te zadania przejęła Straż Graniczna i dostała w spadku od MW niedobitki tych okrętów (już też zresztą dawno wycofane ze SG).

dim
niedziela, 1 października 2017, 02:25

Uzasadnienie ? Jakiekolwiek ? A choćby to, że jak na "patrolowiec" byłyby nieporównanie tańsze są od "Ślązaka". Zresztą seria 6 Ślązaków, to byłoby circa 100 lat czasu budowy...

cvb
niedziela, 1 października 2017, 01:54

Do pilnowania Mierzei Wiślanej i patrolowania rejonów portów jak znalazł. Przypomnijmy co może przypłynąć ze wschodu - http://www.defence24.pl/273362,rosjanie-wdrazaja-lodzie-szturmowe-raptor

Roshedo
sobota, 30 września 2017, 21:06

Nam by sie takie przydały. Tanie a doo patroloani rzek granicznych i działań anty zielono ludzimkowych i anty przemytniczych jak znalazł.

pomz
niedziela, 1 października 2017, 12:57

Rzeki graniczne? Masz na myśli "rzeke" Świsłocz?

Olender
niedziela, 1 października 2017, 03:38

Trzeba było by najpierw pogłębić te rzeki... trudne do zastosowania... u nas bardziej coś w rodzaju amfibii pływającej...

m.
niedziela, 1 października 2017, 02:33

A jakież to mamy rzeki graniczne umożliwiające rejsy takimi jednostkami?

Arzesz
sobota, 30 września 2017, 20:58

Co takie "coś", wnosi do sił zbrojnych poza kilkoma punktami w statystykach i rankingach typu Global Firepower ?

d.
niedziela, 1 października 2017, 02:35

To jest patrolowiec, odpowiednik policyjnego radiowozu. Czym będziesz wykonywać kontrole morskie ? ORP Pułaskim ? Przy tym przypatrz się czarnomorskiej linii brzegowej - ileż tam zakamarków typu zatoczki, ujścia rzek, całe delty, jaki panuje ruch na tych akwenach, jakie są ich rozmiary ? Zważ uzbrojenie choćby samych tylko międzynarodowych grup przestępczych ? ...czym da się to skutecznie kontrolować ? nadzorować ? ściągać haracze ?

Patriota
sobota, 30 września 2017, 19:44

A w naszej Marynarce Wojennej co wchodzi do służby??? Ślązak uzbrojony jak motorówka po 20 latach budowy(bo jeszcze nie wchodzi)

JKK
niedziela, 1 października 2017, 12:40

Ten pomysł z dorzeczami jest jak z rosyjskiego filmu o wojnie. I na to idą moje pieniądze z podatków. Dzieciom w szkołach by zupy dawali, tym co ich rodzice jeszcze nie wyjechali za chlebem.

kpr.rez.
niedziela, 1 października 2017, 19:22

Nie słyszałem aby Polska finansowała budowę tych kutrów. Budują takie okręty na jakie ich stać i jakie potrzebują do ich specyfiki. Stocznia MW jakoś nie może wybudować /dokończyć jednego patrolowca Gawron. Na Ukrainie dzieci mają obiady w szkołach, biedniejsze rodziny darmowe. Dobrze by było zadbać o dzieci tych Polaków co wyjechali do UK i zapomnieli o dzieciach w Polsce.

PRS
poniedziałek, 2 października 2017, 13:46

Pomijając aspekt i sensowność takich kutrów to warto zwrócić uwagę na zdalnie sterowane stanowisko artyleryjsko- rakietowe BM-5M.01 „Katran-M”. W powyższym tekście jest drobna nieścisłość - ,,rakiety przeciwpancerne" (dokładnie ppk) nie są przenośne - są zintegrowane po prawej stronie wieży (lewa jest ,,wolna" i w teorii mógłby być tam zasobnik z dwoma rakietami przeciwlotniczymi). Ukraińcom tanim kosztem i w krótkim czasie udało się zbudować stanowisko które oprócz armatki 30 mm (bo to potrafi nawet Tarnów) integruje także granatnik automatyczny i karabin maszynowy oraz wspomniane ppk ( Barier - naprowadzane metodą laserową ppk R-2K o zasięgu 7500 m mogące ,,dopaść" także śmigłowiec). My tymczasem na trałowce i w przyszłości budowane nowe niszczyciele min mamy zamiar wsadzić dużego i ciężkiego Trytona, który poza KDA 35 mm jest ,,golasem". A posiadając podobne, zautomatyzowane stanowiska mogły by się w teorii obronić przed szybkimi, szturmowymi łodziami oraz zwalczać np. wynurzone miny. Zwróćcie uwagę, że Ukraińcy posiadają także opracowane i wdrożone przeciwlotnicze stanowisko MORSKIE - Arbalet-K. Jest to autonomiczna, automatyczna kolumna z czterema pociskami Igła oraz systemami wykrywania. Zasięg wykrycia celów powietrznych (śmigłowce, samoloty) to 12000 metrów w dzień i 7000 metrów w nocy. Sama w sobie Kusza także nie jest duża. A nasz IU rozpisuje dialog/przetarg na Tajfuna którego najsłabszym ogniwem jest czynnik białkowo-węglowy między pokładem okrętu a spustem rakiety. Nie wiem co Żmije mają za dziobowym stanowiskiem artyleryjskim a sterówką (mostkiem), co mieści ta nadbudówka, ale wydaje się że można tam umieścić właśnie Arbalet-K (Kusza). Te kutry można także pewnie doposażyć w Zasłon.

seba
niedziela, 1 października 2017, 08:36

To żaden cymes. Na taki "pancernik" nie potrzeba nawet rakiet przeciwokrętowych. Wystarczy Kord z przeciwpancerną amunicją w ostateczności Kornet albo inny mocniejszy RPG. Stosunek efektywności do zagrożeń raczej kiepski. To praktycznie pływający bałwanek dla myśliwego uzbrojonego nawet w pośledni sprzęt.

Harry
niedziela, 1 października 2017, 00:38

Polska też może sobie takie kutry wyprodukować. Mamy już wszystko co potrzeba do ich uzbrojenia: Wieżę 30mm z HSW / karabin wielolufowy z ZM Tarnów / Wieżę RAKa (moździerz) / Wieżę TRYTON 35mm/ pociski p/lot Grom lub Piorun/ Można też zastosować powstający w MESKO pocisk przeciwpancerny PIRAT, może Izraelskie pociski przeciwpancerne SPIKE będące na stanie wojska polskiego. Można? Można!

olo
niedziela, 1 października 2017, 22:04

Wszystko można tylko gorzej z implementacją, u nas nic się nie da bez dialogów i faz koncepcyjno-analitycznych i tak w nieskończoność. Wprowadzenie prostego granatnika pp, relatywnie taniego systemu, który w sposób wydatni zwiększył by możliwości naszej armii, zajmuje więcej czasu nisz opracowanie od postaw nowego.

olo
niedziela, 1 października 2017, 22:02

Wszystko można tylko gorzej z implementacją, u nas nic się nie da bez dialogów i faz koncepcyjno-analitycznych i tak w nieskończoność. Wprowadzenie prostego granatnika pp, relatywnie taniego systemu, który w sposób wydatni zwiększył by możliwości naszej armii, zajmuje więcej czasu nisz opracowanie od postaw nowego.

Ziem
niedziela, 1 października 2017, 00:27

Tej wielkosci kutry w roznych konfiguracjach na kaluze baltyk bylyby jak znalazl. Zamiast 100 takich bedziemy mieli (kiedys, oby nie) 3 op z rakietkami ktore w razie W uciekna gdzies do Anglii.

Marek
niedziela, 1 października 2017, 12:43

Takie kutry panie kolego jak najbardziej. Ale nie dla PMW tylko dla Straży Granicznej.

KW
niedziela, 1 października 2017, 00:04

Bardzo ciekawe jednostki.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama