Dalsze opóźnienie w oddaniu patrolowca „Ślązak”

28 września 2017, 17:11
Fot. M.Dura

Inspektorat Uzbrojenia ujawnił, że okręt patrolowy „Ślązak” zostanie oddany dopiero na przełomie lat 2018 -2019, a więc ponad dwa lata po zakładanym w momencie podpisania umowy (co miało miejsce w 2013 roku) terminie. Dodatkowo kontrakt została już „finansowo” zrealizowany na poziomie 96 proc. Te 4 proc. ma więc pozwolić na przeprowadzenie prób, naprawę ewentualnych usterek i zdanie okrętu.

Nowe informacje na temat „Ślązaka” zostały ujawnione podczas połączonego posiedzenia sejmowych komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Obrony Narodowej w dniu 27 września 2017 r. Posiedzenie to było poświęcone procesowi restrukturyzacji Stoczni Marynarki Wojennej S.A., a więc automatycznie pojawiły się pytania o los przebywającego w tym zakładzie okrętu patrolowego „Ślązak”.

Odpowiadając na nie zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk Waldemar Bogusławski wyjaśnił, że nie tylko nie udało się dotrzymać pierwotnie zakładanego terminu oddania jednostki 30 listopada 2016 r., ale nie uda się również tego zrobić z nowym terminem, ustalonym na lipiec 2018 r.

Umowa powinna być zakończona 30 listopada 2016 r. Od tego momentu umowa jest po terminie i aktualny harmonogram przewidywał zakończenie budowy „Ślązaka” w lipcu 2018 r. Natomiast rok 2017 i postęp prac jest niezadowalający wprowadził kolejne opóźnienia. Na dzień dzisiejszy przewidujemy i oczekujemy zakończenie budowy „Ślązaka” na przełomie roku 2018-2019

Zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk Waldemar Bogusławski

Jeżeli chodzi o sam status „Ślązaka” to wyjaśniono, że jego właścicielem jest obecnie Ministerstwo Obrony Narodowej. Przypomniano, że jest to okręt „budowany w oparciu o umowę pierwotną z 2001 roku, zawartą pomiędzy Stocznią Marynarki Wojennej a Dowództwem Marynarki Wojennej. Do tej umowy zostało wprowadzonych 21 aneksów i 2 porozumienia częściowe”.

Czytaj więcej: Inspektorat Uzbrojenia ujawnia plan modernizacji Marynarki Wojennej [News Defence24.pl]

 

 

Krokiem milowym w tej umowie miał być rok 2013, w którym „na podstawie aneksu piętnastego dokonano zmiany, rozszerzając zakres doposażenia w platformę oraz odstępując od realizacji <<Gawrona>>. Zmiana konfiguracji na okręt patrolowy w wersji podstawowej „Ślązak”. W 2013 r., w celu realizacji tej umowy zawarto dwie dodatkowe umowy z firmami Thales oraz Enamor”.

Jeżeli chodzi o stan budowy „Ślązaka”, to na dzień dzisiejszy: „W zakresie odpowiedzialności Stoczni Marynarki Wojennej zrealizowano prace montażowe i przystąpiono do prób portowych, które rozpoczęto 16 sierpnia 2017 r. W zakresie odpowiedzialności dwóch pozostałych firm również zakończono prace montażowe i jesteśmy w trakcie uruchamiania systemów”. 

Przedstawiciel Inspektoratu Uzbrojenia podkreślił: „Finansowo umowa jest zrealizowana na poziomie 96%. Co oznacza, że pozostały już niewielkie środki finansowe ale jednocześnie i niewielki zakres prac. Pozostały uruchomienia systemu, pozostały próby morskie i zdanie okrętu”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 125
Reklama
Polskość to obowiązek
sobota, 20 stycznia 2018, 01:50

Przestańcie robić polaków w jajo i oddajcie jak najszybciej marynarce wojennej Ślązaka .Po co było kupować samoloty dla rządu mogli latać za granicę rejsowymi .

Hare
czwartek, 28 września 2017, 17:43

Ja tu widzę brak świadomości polityczniej wśród kadry. Myślę że napis czarną farbą wzdłuż kadłuba o treści "MORSKA BRYGADA OBRONY TERYTORIALNEJ WÓD" mógłby pomóc, może nawet rakiety by się znalazły.

men
czwartek, 28 września 2017, 17:36

Gdyby ktoś jeszcze miał złudzenia co do możliwości PGZ w zakresie samodzielnego budowania ( nawet na licencji) czegokolwiek co pływa, niech powyższy tekst przeanalizuje dokładnie, Egipt odbiera własnie 3 okrety od Francuzów po 3 latach od podpisania umowy!!!

J.
czwartek, 28 września 2017, 23:53

Stocznia jeszcze nie należy do PGZ

uofca zombie
czwartek, 28 września 2017, 20:39

Chwila chwila, PGZ ma ogromne możliwości budowania. Dziadek żył z tego procesu, ojciec żył z tego procesu, a ty chcesz teraz wygrać ten proces??!! I tyle w temacie.

As
czwartek, 28 września 2017, 23:16

Ale związki zawodowe zadowolone i zwolennicy zbrojenia armii w Polsce

racjus
czwartek, 28 września 2017, 23:04

Widzę, dużo krytycznych komentarzy odnośnie polskich stoczni i PGZ. Jednak moim zdaniem winna tkwi w SMW. Kormoran przebiega bardzo sprawnie (zaledwie kilkumiesięczne opóźnienie), wiem, że to nie PGZ ale podatki płacą w Polsce i zatrudniają polskich pracowników. Nawet PGZ po pozbyciu się SMW, radził by sobie lepiej.

vonVietnam
piątek, 29 września 2017, 11:48

Problem polega na tym że Kormorana realizuje stocznia prywatna, a firmy prywatne obecnemu MON mocno śmierdzą (vide historia kontraktu na holowniki). W przypadku firm państwowych nawet kar za opóźnienia nie ma jak naliczać, bo de facto państwo samo sobie je wtedy płaci....

PRS
piątek, 29 września 2017, 11:17

Dwu i pół roczne. I także końca nie widać.

KOSA
czwartek, 28 września 2017, 22:31

Niech to ... Szkoda projektu GAWRON MEKO A 100 Sprawdza się Niemcy zakontraktowali kolejne 5 ... a my CZAPLA MIECZNIK Paplanina zamiast konkretów. Powinniśmy iśc tym śladem tym bardziej że mamy wykupioną licencje na jeszcze jeden okręt tej klasy .... MON DZIAŁAĆ DO DIASKA DZIAŁAC I UCZYC SIE OD LEPSZYCH

oskarm
poniedziałek, 2 października 2017, 20:55

@KOSA, Niemcy kontunuja budowe K-130 by chronic je przed upadkiem w czasie gdy nadal przedluzaja sie prace koncepcyjne i projektowe nad fregatami MKS-180. OT takie zapchaj-dziury po wycofaniu ostatnich MORow.

Karol Marks
piątek, 29 września 2017, 11:33

Tak wygląda budowanie w państwowej stoczni, na zlecenie państwowej instytucji - MON, za pieniądze państwowe, czyli wypracowane przez prywatny biznes i w formie podatków przekazane państwowym urzędnikom.

Orkan
niedziela, 1 października 2017, 22:22

Pieniądze państwowe sa nie tylko wypracowywane przez prywatny biznes ale też przez resztę kraju. Są nie tylko przekazywane urzędnikom ale np opiekunom niepełnosprawnych itd. Stocznia nie była przedsiębiorstwem państwowym ale skomercjalizowanym i wywiązywała się z kontraktu o ile był on finansowany przez zamawiającego.

PRS
piątek, 29 września 2017, 11:20

Nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi co temu okrętowi brakuje. Bo jeżeli MON/IU nie zakupił jakiś potrzebnych/niezbędnych elementów wyposażenia to SMW nie może dokończyć budowy i wina nie leży po jej stronie.

Extern
piątek, 29 września 2017, 17:56

Teraz to pewno już głównie procedury biurokratyczne stoją na drodze. Bo wiadomo że żyjemy w kraju w którym most się buduje w dwa lata a dokumentacje do budowy się zaczyna gromadzić 10 lat wcześniej.

Autor komentarza
piątek, 29 września 2017, 15:26

Jako patrolowiec to ma już wszystko tylko że patrolowiec to taki okręt na niby, praktycznie bez uzbrojenia.

mobilis in mobili
czwartek, 28 września 2017, 22:19

Jako żywo przypomina się historia z czasów świetności 1-ej.Rzeczypospolitej kiedy to Zygmunt II August pranął stworzyć nowoczesną flotę dla zapewnienia wpływów państwa na morzu.Powołana w tym celu "komisya morska" rekomendowała budowę nowoczesnych okrętów w oparciu o najlepszy uwczesny licencyjny "think tank" czyli technologię szkutników weneckich (coś jak B&W i MEKO ).Sprowadzony do Elbląga mistrz Domenico Zavicello otrzymał wielkie fundusze na stworzenie stoczni (linii technologicznej) i budowę pierwszego galeonu (korwety) mającego być protoplastą całej serii (7..?) jednostek tej klasy.Jakoż po uroczystym bankiecie (położenie stępki w obecności premiera) budowa ruszyła...Dzięki transferowi technologii ciosania,gładzenia i smarowania dziegciem (laserowego cięcia i spawania blach) już w połowie 1571 roku surowy kadłub wodowano.Jednak wkrótce potem królowi się zmarło bezpotomnie (zmieniła się władza) i panowie szlachta (politycy) zajęci swarami i intrygami (walką o stołki) całkowicie budowę zaniedbali.Prace stanęły,"komisyę" rozwiązano.Z braku finansowania (inwestycja beznakładowa) nieukończony okręt stał i niszczał.Opłaconych za ciężkie pieniądze armat pokładowych (rakiet POKR i PLOT) nigdy nie zainstalowano.W 1577 podczas wojny z w/m Gdańskiem jednostka została poważnie uszkodzona.W roku 1580 chciano nieco już stary-nowy galeon ukończyć w uproszczonej formie (patrolowiec zamiast korwety) i choć postawiono nowe maszty w miejsce zniszczonych to ostatecznie nic z tego nie wyszło.Zapomniany okręt (miś) gnił sobie na świeżym powietrzu aż w 1588 roku wydano kilkaset florenów z kasy miejskiej na rozebranie "okrętu dla starości spróchniałego"./za Mieczysław Boczar "Galeon Króla Jegomości" Nasza Księgarnia 1974/ Taki był koniec słomianej inwestycji która miała być nową jakością dla floty Rzeczypospolitej.Za kupę złota z kasy państwa dostaliśmy stertę zgniłych desek.Weneckie technologie przepadły,marzenia o potędze na morzu także... A po 450 latach pokazujemy że niczego się nie nauczyliśmy.Smutne.

zxxc
piątek, 29 września 2017, 12:46

bardzo ciekawy wpis

Zoomer
piątek, 29 września 2017, 12:31

Dzięki za przypomnienie tej historii. Jest naprawę bardzo interesująca i niestety ... pouczająca.

gts
piątek, 29 września 2017, 11:23

Chcialem przytoczyc cos swiezszego, ale Wacpan rozbroiles mnie kompletnie. Jedno tylko napisze "Nowe przyslowie sobie Polak kupi, ze przed szkoda i po szkodzie glupi" Co do tych co sie wypowoiadaja o polskosci polskiego sprzetu. Zauwazcie ze robota idzie, ale tylko w tych firmach ktore sa prywatne. Rzeczywiscie nie mial bym nic przeciwko kupowaniu sprzetu w WB E, Remontowej, i pewnie innych rzetelnych mniej znanych firm. Bron nas panie Boze jednak przed panstwowym przemyslem zbrojeniowym. Niech nikt sie nie wazy klamac w zywe oczy ze ten przemysl dostatczyl kiedys cos wartosciowego odpowiadajacego jakoscia zachodnim produktom. Nie ma obecnie takiego produktu w portfolio naszych zakladow panstwowych. Niestety Rosomak sie zestarzal nie modernizowany, Krab ma powazne braki jakosciowe (glownie chodzi o starusienka juz wieze), a karabiny pistolety czy rakiety to zwykly PR z tego co widac po ich sukcesach eksoportowych. O taka CZ P-10C to ludzie sie zabijaja na zachodzie, bo juz mowi sie o tym ze jest tym czym powinien stac sie Glock. Wiem tradycje CZ, ale jednak dosc rewolucyjne dzielo jak na CZ. A nasze wspaniale firmy... Po 20 latach badan, w finale dostajemy produkt ktory moglby konkurowac z innymi, ale 10 lat temu. Zanim skonczymy Grota to okaze sie ze NATO ma nowy naboj 6, 6.5mm i wiodacymi konstrukcjami beda dziela HK, CZ, SIG, FN... a my bedziemy znow w lesie bez szans na export. Zerowe zdolnosci adaptacji do zmieniajacego sie rynku i warunkow... plakac sie chce jak sie widzi jaki potencjal marnowany jest w jedynie slusznych polskich zakladach zbrojeniowych. Oni sie zachwycaja bieda modernizacja teciaka... oswiadczy to o nich tak samo jak o prezesach naszych kolei - kazdy ma na biurku model parowozu. Nie TGV, MGALEV czy inne cudo. Parowoz i tak wyglada niestety polska kolej na tle innych cywilizowanych krajow.

Zdegustowany
czwartek, 28 września 2017, 22:17

To po prostu wstyd. Nic dodać, nic ująć.

Piotr
czwartek, 28 września 2017, 22:08

Polski przemysł powinien się skupić na tym czego potrzebujemy w dużych ilościach, czyli na sprzęcie wojsk lądowych. Sprzęt dla Marynarki Wojennej to zamówmy w zagranicznych stoczniach. Owszem można powołać biuro konstrukcyjny które wyważy drzwi przez innych otwarte. Ba miało by to sens gdybyśmy tych okrętów potrzebowali z kilkanaście. Ale w naszych realiach zanim konstruktorzy nauczą się budowy średnich czy dużych jednostek bojowych to skończą się zamówienia z MON-u. Biuro konstrukcyjne bez zamówień zacznie tracić kontakt z nowoczesnością. A koszty badań rozłożą się na niewielką serię produkcyjną. Więc zajmijmy się gąsienicowym BWP potrzebnym na dziesięć lat temu, zajmijmy się następcą dla Rosomaka, nie czekajmy aż konserwator zabytków połozy na nim łapę. Skoncentrujmy się na kilku tematach na które wojsko jest w stanie utrzymać ciągłość zamówień.

Vox 61
sobota, 30 września 2017, 02:11

Jaka instytucja klasyfikacyjna da " Ślązakowi " świadectwo klasy ?

CB
sobota, 30 września 2017, 13:42

Oczywiście PRS (pod jego nadzorem jest prowadzona budowa Kormorana II i Gawrona/Ślązaka), który będąc klasyfikatorem "narodowym" nie będzie miał wyjścia ;)

Matys
piątek, 29 września 2017, 17:53

To co tak naprawdę opóźnia oddanie okrętu?? Terminy są przesuwane, bez wskazania konkretnej przyczyny. SMW po takim nieudolnie realizowanym projekcie nie powinna istnieć w takiej formie jak obecnie.

Boczek
piątek, 29 września 2017, 20:23

...ale co ma SMW z tym wspólnego? SMW pracuje tu niejako na zasadzie Time and Materials. Jest płacone pracuje, nie jest płacone, stoją. Nawet nie ma bezpośrednich umów z głównymi podwykonawcami. Nie chce mi się już liczyć, ale samej budowy de facto było z 5 lat. Na początku 2016 miał wsiąść TKMS. Pewnie byłoby inaczej, bo przy ich pomocy ujawniłoby się odpowiedzialnych za to ciągłe przeciąganie. Po audytach i w.g. ich szacunków okręt miał szanse iść na próby w morze na przełomie 2016/2017 lub na początku 2017. Niestety skomplikowana konstelacja - syndyk, umowy i polska nieuczciwość, to uniemożliwiły (na tym ostatnim nieźle się przewieźliśmy). Ponadto nieprzychylna prasa w stosunku do TKMS/Niemiec (również tu na portalu) sprawiły, że Niemcy przy pierwszej okazji umyli ręce. Efekt? - nie ma wsparcia, nie ma G/S i nie ma M+C (wszystko po części było ze sobą powiązane). Z dzisiejszego punktu widzenia i punktu widzenia ich interesu, postąpili słusznie. Patrz tu - http://www.defence24.pl/672053,nowa-formula-miecznika-i-czapli. Gdyby nie mieli wpływu na postęp G/S i dalej by się to ciągnęło mieliby: - zszarganą opinię - co drugi komentarz w stylu "tylko przyjechali kasować" - start w programie M+C czy zastępczym z "brudnym kołnierzykiem". Patrz Kormoran. Właśnie minęły 4 lata budowy (w 1999 zawarto umowę na prace B+R) i za miesiąc mamy rok opóźnienia. A do czynienia mamy z o wiele prostszym okrętem.

znam dobrze temat
piątek, 29 września 2017, 20:23

Powodem opóźnień jest wojsko RPW; Inspektorat. Te instytucje są nieudolne i nie widza lub też się boją podejmować jakiekolwiek decyzje. Stąd opóźnienia.

Hans
piątek, 29 września 2017, 10:51

W 6 lat amerykanie buduja lotniscowiec atomowy. A my malego patrolowca. Smiechu warte , kto winien?. Stocznia moze MON , bo napewno nie stoczniowcy.

Zbulwersowany podatnik
czwartek, 28 września 2017, 21:43

Niemiecka technologia, Hiszpański temperament :)

Obywatel PL
piątek, 29 września 2017, 01:02

Świetny komentarz do całej sprawy. :D

Paweł
czwartek, 28 września 2017, 21:39

Niech żyje własność skarbu państwa.

KrzyuD
piątek, 29 września 2017, 17:10

Dlaczego ten okręt nie jest wyposażony w systemy rakietowe OPL? Marynarka nie ma okrętu, który zapewniłby ochronę przeciwlotniczą (nie ma potrzeby montować, na razie, uzbrojenia ofensywnego, chyba że byłyby to rakiety przeciwradiolokacyjne).

ObrazPrawdziwy
czwartek, 28 września 2017, 21:32

Niech od razu go holują do zacumowania przy Błyskawicy.

Niniu
czwartek, 28 września 2017, 21:30

Ważne, że budujemy. Nie liczy się wynik - najważniejsze jest zaangażowanie i idea. A te są słuszne. Ponadto są rozliczne wartości dodane - np wzrastająca specjalizacja stoczni i zatrudnionych tam fachowców. W ten sposób wykuwa się kadry i doskonali ich profesjonalizm. Jednocześnie cały czas trwaja prace koncepcyjne nad opracowaniem nowych systemów dla tego wspaniałego okrętu. Juz wkrótce bez potrzeby opuszczania Naszej Polskiej Stoczni będzie można płynnie przystąpić do kompleksowej modernizacji hluby Naszej marynarki tak aby budowana jednostka zawsze była na czele światowych osiągnięć. Tak trzymać a ja trzymam za Was kciuki i do tego płace podatki bez oszustw.

:)))
piątek, 29 września 2017, 13:41

Specjalizacja - w czym?

Amandil
piątek, 29 września 2017, 11:26

Oni go budują już 16 lat... Tak trzymać? No proszę Cię.

Żeglarz
sobota, 30 września 2017, 00:14

Ze względów oszczędnościowych czekam na zmianę przeznaczenia z patrolowca na żaglowca - maszty już ma.

wqq
czwartek, 28 września 2017, 21:22

Co do faktu niedotrzymania kolejnego terminu przez wykonawcę już się chyba wszyscy przyzwyczaili i mało kogo to zdziwiło , ostatecznie to już chyba 16 lat. Bardziej interesującą byłaby informacja co było tym razem powodem nie dotrzymania kolejnego terminu. Sarkazm z mojej strony ? oczywiście że tak bo nad takimi newsami w wykonaniu firm uratowanych przed bankructwem poprzez wcielenie do PGZ trudno przejść obojętnie . Po prostu widzę co się dzieje w PGZ .Widzę UKM za 60 tysięcy , widzę łaziki 3 osobowe bez opancerzenia za 720 tysięcy złotych i widzę historię przetargu na autobusy z AUTOSANEM w tle no i obecnie gwiazda polskiego przemysłu stoczniowego "SLĄZAK" . Jak tak dalej pójdzie to kierownictwo MON roczny budżet wpompuje w świeżo zakupionych bankrutów tylko po to aby chronić niewydolny przemysł .Litości panie Ministrze podatnicy chcieliby wiedzieć które to już pokolenie stoczniowców żyje z budowy tego "TITANICA" i ile w zasadzie ON już kosztuje nasz budżet .

b
piątek, 29 września 2017, 09:45

Bo przez prawie 25 zarzynano przemysl obronny w Polsce. Nasze sluzby np WSI uwalily na polecenie Moskwy kontrakty Bumaru na dalekim wschodzie nawet nie wiesz ile Malajow czy WZT lub samobieznych zestawow plot. Napisac, ze zabraklo oslony kontrwywiadu to nic nie napisac, jakies dziwne mieszanki zamiast paliwa zacieraly silnik itp. Podobnie bylo w Mesku, Radwarze, Pronicie czy FB Radom czesto kontrakty byly na ostatniej prostej i "dziwnym " trafem pojawiali sie Rosjanie znajacy szczegoly ofert i wymuszajacy przejecie zlecenia lubpodkladajacy swine w stylu afery R.Szwondera z ktorego zrobiono handlarza do stref objetych embargiem. Byla tez grupa generalow ktorzy chcieli "troche" zrobic na kontraktach zagranicznych np MSBS vs czeski Bren i duzo innych. Przemysl musimy miec zeby byc niezaleznym od polityki innych panstw, za wolnosc sie placi.

Lewandos
czwartek, 28 września 2017, 21:10

... To ciekawe biorąc pod uwagę ilość specjalistów od zarządzania w Polsce... Z drugiej strony, jeśli straciło się know how, rozpusciło załogi, to czym tu się dziwić...

CB
piątek, 29 września 2017, 01:08

Nigdy w historii nie budowaliśmy okrętów stricte bojowych, więc i nigdy te załogi takich kompetencji nie miały. Dlatego też należało, tak jak robią to inni, zamówić kilka okrętów za granicą i drugi czy trzeci budować już u nas pod nadzorem producenta, żeby takie kompetencje nabyć. Ale my jesteśmy oczywiście najmądrzejsi i porwaliśmy się z motyką na słońce...

Jacek
czwartek, 28 września 2017, 21:06

A niektórym się marzy budowa okrętów podwodnych w Polsce , mrzonki...

Podatnik
czwartek, 28 września 2017, 20:50

Normalna firma poszłaby w tej sytuacji do piachu ale że to PGZ to zapłacimy z naszych kieszeni. Obawiam się że beneficjentem planowanego wzrostu wydatków na armię nie będzie armia tylko PGZ.

CB
piątek, 29 września 2017, 01:03

Tu trzeba jednak stanąć trochę w obronie stoczni, bo to wszystkie kolejne rządy nie zapewniały finansowania budowy na odpowiednim poziomie. Już w 2001 roku, kiedy Leszek Miller z wielką pompą "kładł stępkę", brakowało pieniędzy i na kilka lat wstawiono ją w krzaki. Później, w pewnym momencie stocznia była zmuszona sama finansować budowę, bo z ministerstwa nie dostawała żadnych pieniędzy i to stało się praktycznie przyczyną jej upadku. Choć to, że żadna Polska stocznia nie posiadała (i nadal nie posiada) kompetencji, by od początku do końca zbudować tak skomplikowany okręt, nie ulega żadnej wątpliwości. Tak samo jak to, że w SMW popełniono masę błędów przy tejże budowie.

Aligator
piątek, 29 września 2017, 10:15

Burty mu chyba z płyt OSB zrobili - będzie operował w krajach Zatoki Perskiej więc dlatego ma taki pustynny kamuflaż... - żenada

Victor
piątek, 29 września 2017, 10:12

I dlatego domagamy się aby budowa 3-4 nowych op odbywała się w naszej SMW. Wtedy stocznia będzie miała zapewnione finansowanie na najbliższe 30 lat. Gorzej że MW nie będzie miała OP, ale kogo to obchodzi...

bartek
piątek, 29 września 2017, 10:05

Polskie doświadczenia ostatnich kilkudziesięciu lat wskazują, że mniej kosztowne byłoby pozyskiwanie licencji na produkcję i rozwijanie już istniejących za granicą rozwiązań niż wymyślanie ich od nowa. Prawdopodobnie nawet mogłoby się okazać że taniej byłoby kupować pomniejsze firmy badawcze i producentów niż inwestować w samodzielne tworzenie zespołów inżynierskich. Z całą pewnością tańsze byłoby zlecanie projektu i produkcji na zewnątrz ze względu choćby na możliwość naliczania kar czy ograniczenia w postaci koncertów życzeń po zatwierdzeniu projektu. Problemem tutaj jest także to, że wszystkie te środki i wysiłek być może nawet doprowadzą do powstania produktu ale nie oznaczają że powstanie coś na zasadzie białej księgi jak nie prowadzić tego typu spraw. Trudno mieć złudzenia że są to drogie lekcje na których możemy się czegoś nauczyć ponieważ decyzyjność w tym kraju jest tak przypadkowa jak przypadkowe są osoby które mają pełnomocnictwa do ich wydawania. Być może zatem w zakresie takich obszarów jak marynarka wojenna Polska powinna zgodzić się na wejście do programu tworzenia sił zbrojnych w ramach UE. Wszystko powyższe bowiem wskazuje, że gdyby nie naszej wejście do UE i gdyby środki jaki dysponowaliśmy i dysponujemy w zakresie funduszy UE nie były obwarowane procedurami unijnymi (czyli m.in. wymagany efekt) niewiele różnilibyśmy się obecnie w rozwoju od Ukrainy...

cynik
piątek, 29 września 2017, 16:32

Akurat w przypadku tego okrętu kupiliśmy licencję od Niemców. Tylko, że zamiast budować prototyp w niemieckiej stoczni a potem stopniowo przejmować technologię produkcji w stoczni krajowej przy wsparciu niemieckich specjalistów uparliśmy się, że wszystko zrobimy u nas. Dlaczego? Ponieważ budowa za granicą wymagałaby zapewnienia stabilnego finansowania realizacji prototypu a tak można było "elastycznie" żonglować płatnościami na budowę okrętu przesuwając pieniądze na "pilniejsze" wydatki MON np. związane z dozbrojeniem wojsk służących w misjach zagranicznych. Potem w ramach kolejnych oszczędności zmieniono przeznaczenie okrętu z bojowego na patrolowy. I tak podejmując dziesiątki drobnych decyzji o przesunięciach i opóźnieniach finansowania zabiliśmy projekt korwety i dobiliśmy realizującą go stocznię.

xyz470
czwartek, 28 września 2017, 20:37

Tym sposobem pobijemy własny rekord Guinnessa. Prawo MY.

sojer
czwartek, 28 września 2017, 20:35

Od rozpoczęcia budowy korwety Gawron (obecnie patrolowiec ORP Ślązak) Niemcy zdołali ukończyć trzy fregaty F124, pięć korwet K130 i cztery fregaty F125... no i zamówili dalsze pięć korwet. Także w tym samym czasie Amerykanie zwodowali trzy, a Brytyjczycy dwa superlotniskowce...

gts
piątek, 29 września 2017, 11:38

Nie przytaczaj ilosci mniejszych okretow ktore w tym czasie zbudowali amerykanie (ktorych flota jest w kryzysie finansowania) bo szczeki zostana im na wieki na podlodze.

say69mat
piątek, 29 września 2017, 09:47

@def24.pl: Inspektorat Uzbrojenia ujawnił, że okręt patrolowy „Ślązak” zostanie oddany dopiero na przełomie lat 2018 -2019, a więc ponad dwa lata po zakładanym w momencie podpisania umowy (co miało miejsce w 2013 roku) terminie. say69mat: Po pierwsze, biorąc pod uwagę bezmiar chaosu instytucjonalnego w relacjach pomiędzy stocznią - przemysłem - inspektoratem - ministerstwem a rządem. Towarzyszącego budowie korwety Gawron/Ślązak, termin oddania i fakt, że okręt będzie oddany robi wrażenie. Po drugie, jakie to wnioski wyciągnięto z ewidentnej kompromitacji ilustrującej kompletną niezborność instytucji przemysłu na państwowym zasilaniu. W relacji do instytucji państwa będących gestorem zamówienia na budowę okrętu??? Po trzecie, instytucja Inspektoratu, jakoś mi się brzydko kojarzy z praktyką zarządzania naszą armią w czasach II RP. Efekt .... klęska.

hmmm
piątek, 29 września 2017, 09:43

A ja mam wrazenie ze albo nasze stocznie wiecznie strajkujace nie potrafia budowac okretow, albo specjalnie powoli pracuja bo jakby szybko zbudowali okret to kto wie kiedy bedzie nastepne zamowienie. Wlasciwie powolna budowa pozwala "miec zajecie" i oddala widmo zwolnien kadry z powodu braku pracy.

hipokryta
czwartek, 28 września 2017, 20:17

Czy warto to ciągnąc - ile to już kosztowało - a ile jeszcze będzie kosztować - ta jedna sztuka ? Cieńko to widzę - no ale takie przemiany po 89r. zafundował walesa i balcerowicz ????????

Szpadel
czwartek, 28 września 2017, 20:10

najdrozsza balia w historii......bo okretem wojennym to nie jest i nie bedzie.

Orm Bywaly
piątek, 29 września 2017, 14:27

Teraz będą budować okrety podwodne 3 albo nawet 4 ,,to o wiele łatwiejsze,jak zejdą z pochylni ,to od razu pod wodę

Wojas
piątek, 29 września 2017, 22:28

Brawo

zet
piątek, 29 września 2017, 22:23

Jak piszą 2019 to może się uda w 2021, czyli 20 lat od rozpoczęcia budowy. To pewnie blach będą już skorodowane.

Orm Bywaly
piątek, 29 września 2017, 14:23

WOW ale postęp ,przez 3 lata pomalowali burty podkładówką i nawet w trzech miejscach ( po jednym na rok) rozpoczęli malowanie właściwe,,i jeszcze dziłko zamontowali ,, niewiarygodne, jeszcze 7 lat i wejdzie do służby

roland
piątek, 29 września 2017, 22:14

Już dawno mogliśmy mieć te okręty w służbie i to trzy. Projekt chcieli nam wybudować Niemcy. Byłoby solidnie, terminowo, nowocześnie i szybko. Ale my nie, my sami, my umiemy, my wiemy jak, będzie taniej. I co?

oskarm
poniedziałek, 2 października 2017, 15:35

@roland Przy takim finansowaniu i beznakladowej kontynuacji budowy, nic by Niemcy nie zbudowaly.

Podatnik katolik
piątek, 29 września 2017, 13:59

Idealny okręt Obrony Terytorialnej. Posiada wielką kaplicę dla szkolenia załogi a z tych kilku armatek strzela piekielnie skuteczną, o zgrozo, wodą święconą. Teraz nic tylko zabrać się za budowę lotniskowca ORP Jan Paweł II, niszczycieli rakietowych typu Dziwisz i okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi typu Ojciec Dyrektor. I budować je w nieskonczoność wtedy ze strachu przed ich ukończeniem nikt nam nie podskoczy!

Anty C-cal przed 500+
piątek, 29 września 2017, 16:39

POdano po polsku- jak byk stoi: ..."okręt „budowany w oparciu o umowę pierwotną z 2001 roku," + " rok 2013, w którym „na podstawie aneksu piętnastego dokonano zmiany, rozszerzając zakres doposażenia w platformę oraz odstępując od realizacji <>. Zmiana konfiguracji na okręt patrolowy w wersji podstawowej „Ślązak”...bez politycznego bleble

SZACH-MAT ..
piątek, 29 września 2017, 02:53

spoko luzik ...kanonierka będzie w 2020.....megalomania przerosła ego MON .....a wystarczyło zbudować przez ten okres zmarnowanych 12 lat ....12 pełnosprawnych ZMOR ....

Stefan
czwartek, 28 września 2017, 19:46

Te brakujące 4% urośnie jeszcze parę razy. Nie ma szans, aby 2 lata prac pociągnąć w takim budżecie. Natomiast mamy najlepszy dowód, że następne 6 okrętów wybudujemy w... 102 lata (6 x 17)... na stulecie dobrej zmiany.

Furutaka
piątek, 29 września 2017, 21:31

Po wejściu do służby ten 20sto letni okręt należałoby zezłomować

primo di coperta
piątek, 29 września 2017, 02:31

Rekord świata - najdrozszy i najdłuzej budowany patrolowiec

Anty Rus
piątek, 29 września 2017, 02:30

Polskie stocznie niech lepiej dadzą sobie siana z budową okrętów wojennych. Bo żal czytać co się wyprawia. Polska może produkować pojazdy opancerzone, haubice, moździerze kołowe, ale nie okręty, a już nie wspomnę o samolotach.

As
czwartek, 28 września 2017, 19:30

Nie narzekajcie :) doświadczenie jest. 2gi patrolowiec powstanie szybciej. Prezentuje się okazale, jak A.Burke choć siłę ognia ma mniejszą niż irańskich motorówek patrolujących Zatokę Perską. Powinniśmy sami zbudować i zintegrować SKO no i wyposażyć patrolowca w inną broń niż WKMy 12,7mm bo jak na razie Ślązak jest w stanie odeprzeć atak somalijskich piratów choć i z tym miałby mały problem (za mało WKM 12,7mm a z Mellary do łodzi strzelać nie będą).

Oko na wszystko
czwartek, 28 września 2017, 19:27

Dla mnie banał! Jestem audytorem jakości - pare tygodni pracy na ich dokumentach i dostarczam szczegółowy raport " w temacie " przyczyn opóźnień i ....nazwisk. Proste jak konstrukcja cepa!

tyle w tamecie
piątek, 29 września 2017, 13:12

Powinni kupic te adelaide od australijczykow

Wojciech
piątek, 29 września 2017, 15:24

Adelaidy to jedyny rozsądny wybór na teraz i najbliższe 10 lat. A w międzyczasie może jeszcze amerykanie coś by sprzedawali. Bo budować to możemy ale holowniki. Do budowy okrętów brak technologii i pracowników.

Ron
czwartek, 28 września 2017, 19:12

To już dawno przestało być śmieszne. Najpierw umieszczenie 'produkcji' w Stoczni Marynarki Wojennej, potem niedostateczne finansowanie i brak wsparcia politycznego, a na koniec, nawet gdy jest finansowanie, to nie da się dokończyć. Po drodze jeszcze przetarg na mieczniki i czaple, które możnaby było budować w serii razem z tym Ślązakiem, w oparciu o ten sam model kadłuba, gdyby o to zadbano od początku. Po prostu dramat. Mogę się założyć, że oddadzą w końcu z opóźnieniem i po dodatkowych kosztach (kolejnych), popływa rok i ktoś wpadnie na genialny pomysł żeby dozbroić tego patrolowca i zrobić korwetę. W końcu stanowiska dowodzenia zostały. Tyle, że to będzie trwać kolejne lata.

alex
czwartek, 28 września 2017, 19:12

On ma w sumie zaawansowany system kierowania ogniem i ZERO uzbrojenia. WKMy i wyrzutnie GROM. Kiedy KDA 35 mm z programowalną ammo jako minimum obrony przeciwko pociskom przeciwokrętowym no i kupiona nawet z półki jakaś wersja Mica lub CAMM bo odpowiednik Mk42 tam jest.

El ninio
czwartek, 28 września 2017, 19:11

A mialo byc ich az siedem :)))) Ta stocznie to w pyl bym rozniosl i na gruzach nowa postawil w krutszym czasie :)

bęcki
poniedziałek, 2 października 2017, 16:42

Te informacje to tylko kamuflaż informacyjny. Okręt pływa ma kuchnie, magazyny na żarcie, wyposażone nawet dość elegancko kajuty i nawet działeczko. Z nawigacją jest wszystko ok. Może i drogi jest ale to w końcu okręt ucieczkowy, tfu... wycieczkowy :-)

Autor komentarza
sobota, 30 września 2017, 14:34

Tak sobie patrzę na obrazek i myślę - Największa, najdroższa i najdłużej budowana motorówka świata. Idą na rekord.

Podlaski dzik
piątek, 29 września 2017, 13:05

Tak mi jeszcze przyszło do głowy: W jaki sposób w takim razie ma wyglądać nasz współudział w budowie okrętów podwodnych, które są o wiele bardziej skomplikowane? Ile to wtedy dopiero będzie trwało i kosztowało? Ludzie....

Mietek
sobota, 30 września 2017, 12:33

Dostarczymy wodę.

mm
czwartek, 28 września 2017, 19:07

No ale jak już zbudują, to będzie świętowanie dopiero:)

Bartek
czwartek, 28 września 2017, 18:58

Dlaczego się dziwicie że długo i słabo, przecież Polska była przez 25 lat zwijana, polskie fabryki sprzedawane. Nie rozumiem zdziwienia, przecież zewsząd słychać było że lepiej kupić sprzęt za granicą, niż dać rozwijać się polskim firmom zbrojeniowym, mieć polski samolot np Irydę, po co lepiej rozwalić i kupić za granicą. Łatwiej bo problemów nie ma, no i zarobić można miliony dla siebie.

Pim
piątek, 29 września 2017, 00:12

Proszę sobie poczytać o projektach kutrów torpedowych proj. 664, budowie korwet proj. 620. Po prostu proces budowy okrętu wojennego nas przerastał i za PRL i obecnie. Statki tak, okręty wojenne długo, długo nie.

NAVY
piątek, 29 września 2017, 20:28

Szybciej byłoby go zezłomować niż zbudować ....

mar
piątek, 29 września 2017, 12:58

Stocznia ME wraz z związkiem zawodowym SOLIDARNOŚĆ utopila ten projekt większość pieniędzy przeznaczona na projekt posłużyła na utrzymanie zakładu pracy a nie budowę jednostki. Wielkim błędem będzie umiejscowienie produkcji ORK w Gdyni tylko REMONTOWA SHIP BULDING posiada na dzień dzisiejszy kompetencję i płynność finansową pozwalająca na budowę nowych jednostek mówiąc kolokwialnie pieniądze z inspektoratu uzbrojenia będą przeznaczone na produkcję a nie regulowanie zaległych płatności nie wspominając braku kadr jakie są w stoczni ME. Orki mogą stać się Gawronem do potęgi entej w zakresie finansowym.

Boczek
piątek, 29 września 2017, 20:25

Nie fantazjuj. Remontowa się kompletnie wywaliła na malutkim, prostym Kormoranie.

CB
piątek, 29 września 2017, 19:31

Nie przesadzaj, bo Remontowa też nie ma żadnego doświadczenia ani kompetencji do budowy okrętów podwodnych. Żadna polska stocznia tego nie ma, a w Europie jest w ogóle bardzo niewiele stoczni do tego zdolnych. Po prostu w porównaniu do budowy innych statków i okrętów, OP stanowią jakiś niewielki odsetek, do tego bardzo skomplikowany i wyspecjalizowany.

Victor
czwartek, 28 września 2017, 18:49

Rozumiem że to ta świetna stocznia jest typowana na głównego wykonawcę ORKI i innych kluczowych dla MW programów. To znaczy że niedługo przestanie ona istnieć. I jest jeszcze Stocznia Wojenna z siedzibą w Radomiu. Swoją drogą czy pytając o Ślązaka ktoś zapytał o losy ORP ORZEŁ? Panie redaktorze, prosimy o info.

Realista
piątek, 29 września 2017, 00:45

W normalnym kraju albo prezes stoczni zostałby dyscyplinarnie zwolniony albo minister obrony podałby się do dymisji. Tak dlugo, jak długo nikt nie będzie ponosił odpowiedzialności za takie marnotrastwo, tak długo sytuacje w Polskiej Armii się nie poprawi. Polska wydaje na zbrojenia więcej niż Egipt, Pakistan czy Algieria a dysponuje gorszym uzbrojeniem niż te państwa. Pakistan produkuje rakiety balistyczne i wspólnie z Chinami samoloty bojowe a my mamy problem z budową kadłuba do armatohaubicy...

lenin
piątek, 29 września 2017, 00:41

Państwowe czyli niczyje. Stara prawda.

ito
piątek, 29 września 2017, 13:07

A w ruskich państwowych stoczniach jakoś budują okręty. I odkąd otrząsnęli się po jelcynowskim załamaniu, nawet terminy jakoś trzymają-więc może to nie forma własności jest problemem?

Obserwator
czwartek, 28 września 2017, 18:31

Totalna kompromitacja.Rosjanie w okresie 2001 -2017 zbudowali w swoich postkomunistycznych stoczniach około 100 podobnych okrętów 3-krotnie lepiej uzbrojonych.

olo
czwartek, 28 września 2017, 20:43

Wierz w tą rosyjską propagandę. Tam 20-30 % idzie na łapówki a okręty też oddają z kilku czy nawet kilkunastoletnim opóźnieniem. To co mamy w PL to pokłosie rosyjskiego rozumowania w naszym przemyśle zbrojeniowym. Dlatego MON powinien kupować z półki od tych którzy potrafią produkować nie patrząc czy prywatny czy państwowy, czy polski czy zagraniczny.

Davien
czwartek, 28 września 2017, 20:03

Tia zwłaszcza te budowy OP po 20 lat albo seryjnych fregat po 8 istotnie sukces, jak oddanie do słuzby najnowszego OP który juz był przestarzały w tym momencie po ponad 20 latach budowy:))

x
czwartek, 28 września 2017, 19:49

ciekaw po morzach której planety pływają bo tu nikt nie widział

Ggg
czwartek, 28 września 2017, 19:05

A kto doprowadził do upadku polskich stoczni? Kiedyś to ruscy od nas kupowali

as
niedziela, 1 października 2017, 15:54

Tak patrząc sobie na tego ŚLĄZAKA mam dziwne skojarzenia z ORP "GRYF" z 1939 r. - WIELKIE TO ....I DO NICZEGO.................

Orkan
niedziela, 1 października 2017, 22:17

dlaczego do ni czego Gryf miał minować a że MSZ niezgodziło się na minowanie w czasie pokoju to mniej pretensje do Becka i tego Gruzina co kazał zatopić miny na pokładzie.

wera
piątek, 29 września 2017, 20:11

Oket wielki jak stodoła z jednym działkiem....ja nie mogę co jest? mają RBSy mk2 w magazynach, tak trudno zrobić stelaże do nich jak jest OSW i miejsce na nie? gdzie rakiety przeciwlotnicze? byle łachmyta ze śmigłowca zatopi to cudo....

oskarm
poniedziałek, 2 października 2017, 15:37

@wera, A jestes pewna, ze RBS-15 mk2 maja nadal resursy?

Strażak
czwartek, 28 września 2017, 18:30

Za dwa lata to on będzie nadawał się do złomowania tragedia i jeszcze raz tragedia jak tak polskie wojsko będzie się unowocześniać to ja dziękuje utrzymywanie sztucznego tworu

EWASDRE
poniedziałek, 2 października 2017, 16:06

Ten okręt nigdy nie wyjdzie w morze. Będzie jeszcze z 10 aneksów. W 2020 roku ogłoszą że oket już przeszedł wszystkie próby ale MON nagle stwierdzi że lepiej go dozbroić póki jest jeszcze w stoczni. Lata 2020-2022 to będą konferencje i dialogi techniczne na temat rakiet jakie można na nim posadowić i jakie uzbrojenie plot powinien mieć. 2023-2024 konferencje na temat nowoczesnych systemów plot na okrętach i do czego służą. Końcówka 2024 rusza przetarg. 2025 napływają zgłoszenia od firm. 2026-2027 wybór uzbrojenia. 2028 zapytanie od MON czy to są na pewno ostateczne oferty?. 2029 redefinicja wymagań. Trzeba dołożyć możliwość zwalczania OP bo Kaszub wychodzi z linii. 2030-2035 kolejne przetargi, konferencje. 2038 wybór firm mających dostarczyć sprzęt. 2039-2041 instalacja rakiet i systemu zwalczania OP. 2042-2043 TESTY. 2045 Okręt GOTOWY ale ze względu na wiek kadłuba i systemów okrętowych zostaje podjęta decyzja o złomowaniu. 2046-2050 POWOLNE ZŁOMOWANIE OKETU. Tak więc PANOWIE widzicie że okręt ten stanowi Źródło utrzymania SMW.

dd
czwartek, 28 września 2017, 18:25

Ciekawe ile potrwa budowa w naszych stoczniach bardziej skomplikowanych Mieczników, nie wspominając o budowie okrętów podwodnych.

bobo
czwartek, 28 września 2017, 20:46

Chyba to nawet dobrze, że Antek wymyślił OT bo dzięki temu nie będzie pieniędzy na Miecznika i Orkę. Lepiej jednak przejąć jakieś używane łajby niż budować nowe w Polsce.

luka
czwartek, 28 września 2017, 19:22

Jeśli zrobimy to tak jak trzeba to budowa będzie trwała pewnie z 3-5 lat. Gawron (Ślązak) to porażka na nasze własne życzenie. Pomijając błędne od samego początku finansowanie projektu - z budżetu stoczni a nie z MON'u (na dodatek niedoszacowany koszt jednej sztuki) to Niemcy proponowali nam taki układ że: pierwsza sztuka powstanie w ich stoczni w Hamburgu, ale z naszych materiałów i z naszymi pracownikami - żeby nikt nie marudził że nasza gospodarka na tym traci i żeby pracownicy nabrali "know-how", druga sztuka już w naszej stoczni, ale jeszcze przy udziale Niemieckich inżynierów - żeby nasi czegoś nie spartolili i nabrali wprawy i dopiero następne miały być już całkowicie tylko przez nas bez żadnej pomocy robione, ale my się uparliśmy, że od pierwszej sztuki bez pomocy chcemy robić - "mają nam dać plany i mają się odczepić i cieszyć z kasy, którą zarobili". Także jak MON i AM nie powtórzą tego błędu, ale zrobią tak jak np. Francuzi z Egiptem, czyli kontrakt na 4 sztuki z tym że pierwsza u nich to nie sądzę, że będziemy mieć znowu takie problemy. A tak dodatkowo jeszcze to gdzieś, kiedyś znalazłem informacje, że mamy licencje na budowę jeszcze jednego Gawrona (Ślązaka) z tych 6 czy tam 7 sztuk co miały powstać.

yaro
piątek, 29 września 2017, 20:02

Jeszcze trochę a koszty wyprodukowania tego okrętu przekroczą koszt wysłania sondy na Marsa, to coś podobnego jak informatyzacja ZUS której koszty to wysłanie dwóch sond na Marsa. Może my jako kraj mamy tyle pieniędzy, że nie potrzeba nam Elona Muska, NASA czy rosyjskiej agencji kosmicznej i sami zaczniemy eksplorację tej planety.

zły
czwartek, 28 września 2017, 18:19

No to pierwsze koty za płoty. Teraz już można w stoczni trzaskać okręty podwodne z rakietami manewrującymi.

J.M.P.
czwartek, 28 września 2017, 18:18

No pięknie. A myślałem że budowa tego okrętu już wyczerpała limit opóźnień. Skoro zostało mało prac to może głownie chodzi o biurokrację i papierologię? Przecież okręt zaczął próby portowe czy przez pół roku nie można dokończyć prób i usunąć usterek wykrytych podczas nich? Ja tu raczej widzę kiepskie zarządzanie projektem i kolesiostwo a drugiej strony przerost biurokracji i indolencję.

PRS
piątek, 29 września 2017, 10:50

Zobacz ile (już lat) trwają ,,próby morskie" ORP Kormoran II. Optymistycznie jeżeli Ślązak wejdzie do służby to będzie to 2021 r.

Obserwator
czwartek, 28 września 2017, 18:06

Koniec Ślązaka to koniec kroplówki dla SMW S.A. dlatego będą go budować w nieskończoność!

J.
czwartek, 28 września 2017, 23:58

Czytasz, ale nie rozumiesz. SMW dostanie już tylko 4% i to zapewne po odbiorze. Prawdopodobnie przy próbach wyszło tyle problemów, że przewidują ponad rok poprawek.

Seba
czwartek, 28 września 2017, 18:06

Grzebią się jakby budowali lotniskowiec klasy Gerald Ford, a nie w sumie mały i słabo uzbrojony okręcik.Kilkanaście lat budowy,najpierw korwety a obecnie patrolowca.Mistrzostwo świata.

gts
piątek, 29 września 2017, 11:46

Ale G.Ford powstawal krocej... oni sie tak grzebia specjalnie. To okret wielopokoleniowy. Na swicie nie buduje sie okretu ktory ma sluzyc 20 lat. Maja sluzyc co najmniej 40, a najlepiej jak dadza radze 60 lat w roznyvh konfiguracjach. My idziemy z tym dalej, i to nie jest nasze ostatnie slowo. Masz bedzie budowany 40 lat a najelpiej 60 lat w roznych konfiguracjach. Dzieki temu 3 pokolenia spawaczy beda mialy przy nim robote. Umiesz tak dbac o miejsca pracy? Dlatego nie jestes ministrem.

Autor komentarza
czwartek, 28 września 2017, 23:55

poprawka: nie dwa lata po terminie tylko DWANAŚCIE. Budowę rozpoczęto w 2001r., a oddanie do służby miało nastąpić w 2005r. Wygląda na to, że czekają, aż okręt będzie pełnoletni, bo przecież wiadomo, że nieletnich do wojska nie biorą.

szyper MW
piątek, 29 września 2017, 19:30

2019 ?! nie jestem tego pewien. a jestem, że po tym 2019 roku będzie to największy kuter rybacki do połowu śledzia i flądry ?!

Olo
piątek, 29 września 2017, 12:16

Czy to zmienia wycenę SMW? Bo jak opóźnienia to chyba i dodatkowe kary?

Qwarrttet
czwartek, 28 września 2017, 23:43

Od Niemca za juz władowaną w ten okręt kasę można by mieć 3 uzbrojone korwety K130. O lepszym uzbrojeniu niż Ślązak. (Wiem, że Gawron miał mieć cechy fregaty, ale „miał mieć” to gdybanie). Dziwie się, że nikt jeszcze nie poszedł za to siedzieć lub choćby wyrok w zawieszeniu.

Boczek
piątek, 29 września 2017, 20:31

Ile władowano w G/S? K130, to 350 mln €. W drugim batch'u to 400 mln €. Odnosząc to tych wartości pierwotnie planowany Miecznik to ca. 400 mln €.

andrzej.wesoly
piątek, 29 września 2017, 12:38

Kupno za granicą? - prawie niemożliwe - z winy polityków, gdyż mają wdrukowane do głów, że ma to "polski robotnik" w "polskim zakładzie" wykonać, co "polski inżynier" zaprojektuje.... Każda inna wersja jest po prostu niepoprawna politycznie - stąd często nielogiczne pomysły. A teraz dodatkowo mamy jeszcze ministra, który zleca w PGZ, (którego jest właścicielem) budowę sprzętu wojskowego (za który - tym razem jako kupujacy) - płaci

b
piątek, 29 września 2017, 08:58

To, ze bedzie po czasie bylo do przewidzenia. Pytanie, ktory madry minister MON kupil usbrojenie bo raz tracimy gwarancje dwa trzeba bedzie placic za integracje po terminie.

Kamil
czwartek, 28 września 2017, 17:47

Jakie jest ostateczne uzbrojenie tego okrętu? Czy zostało to w ogóle ustalone? Przez ostatnie 3-4 lata można było usłyszeć tylko o koncepcjach i propozycjach.

luka
piątek, 29 września 2017, 10:32

A tu tak dla porównania jak miało być: - 1 Armata OTO Melara kalibru 76 mm. model Compact - 4 lub 6 wyrzutni pocisków przeciwokrętowych Saab Bofors Dynamics AB model RBS-15 Mk 3 - 1 wyrzutnia rakiet przeciwlotniczych RAM Mk 31 - 2 potrójne wyrzutnie torped 324 mm dla torped MU90 IMPACT - 1 śmigłowiec ASW (Kaman SH-2G Super Seasprite) - 1 wyrzutnia VLS 8 pojemnikowa dla pocisków Sea Sparrow (lub nowszych RIM-162 ESSM) - 2 wyrzutnie bomb głębinowych Bofors ASW-610

luka
czwartek, 28 września 2017, 21:37

1 × OTO Melara Super Rapid L/62 2 × OTO Melara Marlin-WS 30 mm 4 wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych GROM, 4 karabiny maszynowe WKM-B 12,7 mm

Patriota
czwartek, 28 września 2017, 21:07

Z tego co czytałem ostatnio to na uzbrojeniu będą 3 armaty,jedna 76 mm i dwie po 30mm.Cztery wyrzutnie Grom i cztery karabiny maszynowe.Kiedyś coś czytałem że chwieli dać tam jeszcze rakiety które mogłyby atakować cele na lądzie ale już z tego zrezygnowali i będziemy mieli takie bieda uzbrojeniu na okręcie który budujemy kilkanaście lat/

Bestia
czwartek, 28 września 2017, 23:40

Za opóźnienie dostaw samolotów szkolnych grupa Leonardo płaci dość duże kary. Ciekaw jestem czy w przypadku zawierania umów z polskimi producentami takie kary są w ogóle brane pod uwagę bo na przykładzie tego okrętu to zwrócił by się on Marynarce Wojennej już z 5 razy.

say69mat
piątek, 29 września 2017, 10:28

??? ... a kto ma płacić, skoro stocznia funkcjonuje dzięki ciężkiej pracy podatników ;)))

Tweets Defence24