Brytyjskie technologie w myśliwcu przyszłości Turcji. Zgoda rządu

3 sierpnia 2017, 14:21
TF-X TAI
Fot. Mehmet Delice/Wikimedia Commons, CC BY 4.0
Reklama

Władze Wielkiej Brytanii wydały zgodę na eksport lub transfer towarów, oprogramowania i technologii niezbędnych do prac realizowanych w ramach programu TF-X. Pierwszy lot tureckiego myśliwca przyszłości, który ma zastąpić F-16 i uzupełnić zamówione F-35, ma odbyć się w 2023 roku.

Wydana przez Brytyjczyków licencja (Open General Export Licence) zakłada, że wspomniany transfer lub eksport może trafić do każdego wskazanego na dokumencie miejsca (Turcja i Wielka Brytania), związanego z realizowanym przez Turkish Aerospace Industries (TAI) programem nowego myśliwca 5. generacji dla tureckich sił. 

Projekt jest realizowany bowiem siłami krajowego, tureckiego przemysłu, ale we współpracy z brytyjskimi koncernami. Co ciekawe, podmioty, które otrzymają brytyjskie technologie czy oprogramowanie, będą mogły je przekazywać dalej, do stron trzecich - nadal związanych jednak z "projektowaniem, rozwojem, wyrobem, próbami i testami" tureckiego "myśliwca przewagi powietrznej". 

Na liście licencyjnej znajdziemy technologie i sprzęt, takie jak: pociski, torpedy, rakiety, systemy ostrzegawcze, silniki odrzutowe i komponenty silnikowe, wyposażenie naziemne, wyposażenie ratunkowe dla załogi, elektronikę, sprzęt do prowadzenia szkoleń i treningów, oprogramowanie itd.   

Zobacz też: GLOBSEC 2017: Strategiczne znaczenie Turcji dla UE [Defence24.pl TV]

Opublikowana 26 lipca br. przez władze UK licencja związana jest zapewne z zawartą w lutym bieżącego oku, w obecności premierów obu krajów - Theresy May i Binali Yildirima, umową pomiędzy BAE Systems i Turkish Aerospace Industries (TAI) o współpracy w pierwszej fazie rozwoju myśliwca piątej generacji. Jak podkreślano na początku roku, kluczowym elementem tej kooperacji ma być umowa o wartości wstępnie szacowanej na około 100 mln funtów, dotycząca właśnie transferu technologii wykorzystywanych m.in. w konstrukcji samolotów Eurofighter Typhoon.

Natomiast w maju br., podczas International Defense Industry Fair (IDEF) 2017 w Istambule koncerny Rolls-Royce i Kale zawarły umowę, na mocy której powołano spółkę joint venture z 49 proc. udziałem firmy brytyjskiej i 51 proc. strony tureckiej. Zadaniem spółki jest opracowanie „narodowego silnika dla TF-X”. Mało prawdopodobne jednak jednak aby Brytyjczycy udostępnili Turkom najnowsze technologie, stosowane np. w silnikach dla samolotu F-35, które powstają w firmie Rolls-Royce. Wiadomo natomiast, że TAI i Kale Group wyrażały zainteresowanie silnikami Eurojet EJ200, stanowiącymi dziś napęd myśliwców Eurofighter Typhoon.

Przyszłość tureckiego lotnictwa

Maszyna oznaczona jako TF-X ma być dwusilnikowym samolotem 5. generacji, wyposażonym m.in. w radar AESA opartym na azotku galu, produkcji koncernu Aselsan. Tureckie siły powietrzne zapowiadają zapotrzebowanie na ponad 250 samolotów TF-X, ale maszyny mają być również dostępne dla odbiorców zagranicznych. Pierwsze zakupy rozpocząć mają się już w 2025 roku. 

Czytaj więcej: Turcy zdradzają dyslokację amerykańskich wojsk w Syrii

Powstałe w ramach programu TF-X myśliwce uzupełnią flotę F-35. Turcy są bowiem zainteresowani nabyciem ponad 100 maszyn od Lockheed Martin. Pierwsze F-35, w wersji A, miałyby trafić do kraju już w przyszłym roku. Jak informował na początku br. koncern, zakończył on bowiem rozmowy z Pentagonem w sprawie zakupu kolejnej partii samolotów F-35, których cena jednostkowa właśnie w wersji A po raz pierwsza spadła poniżej 100 milionów dolarów. Dwie z 90 zamówionych w ramach dziesiątej partii produkcyjnej LRIP 10 miały trafić do Turcji. 

Napięcia na linii Turcja-USA mogą jednak doprowadzić do wstrzymania dostaw F-35A dla tego kraju. Z taką inicjatywą wyszli w lipcu br. m.in. kongresmeni Partii Demokratycznej. Powodem ma być pogarszająca się sytuacja polityczna w Turcji. Inicjatywa ostatecznie nie weszła jednak w życie. Swoje "zobowiązania" wobec Turcji sprawdzić postanowiły także władze Niemiec. Zawiesili oni bowiem wydawanie nowych pozwoleń na eksport broni do Turcji, a "zamówienia dotyczące eksportu broni zostały poddane ponownemu przeglądowi". 

Czytaj więcej: Nowa odsłona napięć z Turcją. Niemcy sprawdzą zamówienia zbrojeniowe 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Captcha
czwartek, 3 sierpnia 2017, 19:49

W perspektywie tli się sojusz Chiny - Rosja - Bangladesz - Pakistan - Iran - Turcja vs. UE - USA - Japonia - Indie i inni. W tym konflikcie decydującą rolę odegrają Indie, które mogą być skutecznym antidotum na słabnącą rolę tzw. zachodu. PS. Indie nie mają wyboru patrząc na Chiny i ich sojuszników...

oczywista oczywistość
piątek, 4 sierpnia 2017, 08:04

Rosjanie jako ZSRR miało już kiedyś sojusz z III Rzesza ledwie udało im się potem wyjść z niego z życiem, teraz już nie dadzą rady, Chińczyków jest za dużo. Nie będą budować ogromnej floty żeby potykać się na Pacyfiku z USA, nie pójdą na południe i miliardowe Indie tylko ruszą na prawie wyludnioną jak na ich standardy północ, może NATO da ich rade powstrzymać na Uralu.

TH
piątek, 4 sierpnia 2017, 07:42

Niepokoi mnie szczególnie ten Bangladesz.... zakryją nas tenisówkami. Turcja poza NATO to mrzonki. Nigdy nie zrezygnują z ochrony cieśnin przed Rosją tak jak nigdy nie byli z nią w sojuszu. W takim układzie potencjał zachodu jest kilkukrotnie większy.

Davien
piątek, 4 sierpnia 2017, 01:21

Captcha, z sojuszu który wymieniłeś liczyłyby sie jedynie Rosja i Chiny, reszta jest za słaba by wystapic przeciwko USa czy UE, a i tak Chiny mają włąsne interesy , mało zbieżne z rosyjskimi więc ...

Bartłomiej Daszkowski
czwartek, 3 sierpnia 2017, 19:49

"Napięcia na linii Turcja-USA mogą jednak doprowadzić do wstrzymania dostaw F-35A dla tego kraju. Z taką inicjatywą wyszli w lipcu br. m.in. kongresmeni Partii Demokratycznej. Powodem ma być pogarszająca się sytuacja polityczna w Turcji." Powodem jest to, że Turcja zbliża się do Rosji. Sytuacja polityczna w Arabii Saudyjskiej czy Izraelu jakoś im nie wadzi kiedy idzie o sprzedaż uzbrojenia.

Boruta
środa, 16 maja 2018, 00:33

A jacyś amerykańscy pastorzy siedzą w izraelskich, albo saudyjskich więzieniach?

Davien
piątek, 4 sierpnia 2017, 01:22

Jakos AS F-35 nie dostaje więc.... Nie sprzedaje sie nowoczesnego uzbrojenia niepewnym państwom tak więc o co ci chodzi??

Tak pytam
czwartek, 3 sierpnia 2017, 18:14

Wszystko fajnie(z pozycji erdoganskiej dyktatury), ale mam jedno ALE! Co na to Niemcy czy Wlosi, ze Angole szalonemu islamiscie radary, silniki i inna technologie Eurofightera na tacy podac chca? O ile mi wiadomo to jest to multinationalny projekt Eurofighter GmbH z siedziba w Monachium i tu wszystkie prawa do EF2000 sie znajduja i sa w rekach tej spolki.

H
środa, 16 maja 2018, 15:54

Eurofigjter ma tylko dostęp do technologii wielu europejskich spółek, które mogą je niezależnie sprzedawać.

b
czwartek, 3 sierpnia 2017, 16:44

Mozna sie spodziewac procedury o braku demokracji w GB i sankcji. Zaraz tez sie dowiemy o brytyjskich obozach smierci. Turcja ma kase a rzad GB glowe na karku i mysli o wlasnym interesie.

werte
czwartek, 3 sierpnia 2017, 16:20

"Turcja będzie traktować sprawy bezpieczeństwa Chin jak własne – oświadczył szef tureckiej dyplomacji Mevlut Cavusoglu w czwartek w Pekinie. " - Turcja, Chiny i Rosja to nowa oś. Turcja jawnie odchodzi od NATO. Dostarczanie im nowych technologii militarnych to błąd.

seba
czwartek, 3 sierpnia 2017, 15:56

To tyle jeśli chodzi o tajemnice technologii brytyjskich choć pewnie nie tylko. Rosja może spokojnie wycofać agentów. Anglicy sami oddadzą swoje tajemnice...

zaciekawiony
czwartek, 3 sierpnia 2017, 22:22

Ci Anglicy widać nie wiedzą tego co Ty... Bo to wiadomo , że duże kraje, takie jak Turcja, to na nic nie mają takiej ochoty jak na dzielenie się ekskluzywnymi technologiami z większym sąsiadem. Standard.

Fiyero
czwartek, 3 sierpnia 2017, 18:33

Nie będzie to pierwszy raz. W 1947 sprzedali ZSRR najlepsze ówcześnie na świecie silniki odrzutowe RR Nene i Derwent, które, zamontowane w samolotach MiG-15 już niedługo później sprawiły wiele problemów nad Koreą.

Dualram
czwartek, 3 sierpnia 2017, 15:45

Turcja rozwija się w zadziwiąjacym tempie co jest wynikiem sprytnej i przemyślanej polityki. Dogadują się ze wschodem i zachodem. Interes narodowy ponad wszystko.

Whiro
czwartek, 3 sierpnia 2017, 18:31

Że co. Turcja tonie jak uchodźcy na morzu egejskim. Ich gospodarka od kilku już lat pikuje w dół. Ale jak widzę na wzór Rosji rozwijają armię w dobie kryzysu. Jak nie głową to siłą. Turcja i Rosja wraz ze swoimi sułtanem i carem są siebie warci.

Realista33
czwartek, 3 sierpnia 2017, 15:29

I właśnie to jest nasza szansa na pozyskanie 100 szt F35 !!!… "Napięcia na linii Turcja-USA mogą jednak doprowadzić do wstrzymania dostaw F-35A dla tego kraju ..." Trump jest pragmatykiem, kasa się będzie zgadzała a jego kongres zadowolony, że Turcja nie dostanie F35

Taki sobie cymbał
czwartek, 3 sierpnia 2017, 20:41

A będziesz miał czym zapłacić za te 100 sztuk?

Polish blues
czwartek, 3 sierpnia 2017, 14:40

Czyli, de facto, rząd brytyjski wyraził zgodę na transfer tych technologii do Rosji.

bbb
czwartek, 3 sierpnia 2017, 17:15

Turcy nie są głupi aby przekazywać zaawansowane technologie potencjalnemu rywalowi geopolitycznemu. Prędzej dadzą je Chińczykom.

Tweets Defence24