Bomby do polskich F-16 dostarczone

28 grudnia 2017, 16:13
F-16 PKW OIR Kuwejt
Fot. Rafał Lesiecki/Defence24.pl

Siły Zbrojne RP otrzymały partię bomb do myśliwców wielozadaniowych F-16 C/D Block 52+ Jastrząb – dowiedział się Defence24.pl. W jej skład wchodzą bojowe bomby klasyczne Mk 82, ćwiczebne BDU-50, jak i kierowane GBU-12. W tym roku zawarto też kontrakt na dostawę kolejnej partii rakiet powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM C-7.

Jak dowiedział się nieoficjalnie Defence24.pl, Siłom Zbrojnym RP dostarczono niedawno partię bomb przeznaczonych dla samolotów myśliwskich F-16. Chodzi o dwieście bomb Mk 82 o masie 227 kg, sto ćwiczebnych BDU-50, i czterdzieści kierowanych laserowo GBU-12.

Broń najprawdopodobniej jest efektem trzech postępowań, zrealizowanych przez Inspektorat Uzbrojenia jeszcze w tym roku. W pierwszym z nich, rozpisanym w grudniu 2016 roku, zakupiono łącznie 550 bomb Mk 82 wraz z zapalnikami FMU-152A/B (Joint Programmable Fuze) i kompletem niezbędnych do ich użycia technicznych środków materiałowych.

Kontrakt za kwotę 34,5 mln zł zakładał dostawę dwustu bomb w 2017 roku, takiej samej liczby w 2019 roku i stu pięćdziesięciu w roku 2021. Wykonawcą jest spółka Cenrex, a bomby prawdopodobnie wyprodukowała hiszpańska firma Expal. Dostawa bomb pozwoli na wypełnienie pierwszej części kontraktu. Bomby odłamkowo-burzące Mk 82 mogą być przebudowywane na systemy precyzyjnego rażenia JDAM i Paveway, za pomocą odpowiednich zestawów konwersyjnych.

Czytaj też: Gen. Mikutel: planujemy czwartą zmianę PKW OIR Kuwejt [Defence24 TV]

Polskim siłom zbrojnym przekazano też setkę bomb ćwiczebnych BDU-50. W ramach rozpisanego w lutym br. postępowania spółka Cenrex została zobowiązana do dostawy łącznie 200 bomb, w tym 100 w roku 2017 i 100 w roku 2019, za kwotę łącznie 2,36 mln zł.

Wreszcie, armia otrzymała 40 bomb kierowanych laserem GBU-12, z systemem naprowadzania firmy Lockheed Martin. W ramach rozpisanego w grudniu 2016 roku i rozstrzygniętego w czerwcu br. postępowania na dostawę uzbrojenia tego typu Inspektorat Uzbrojenia zakupił łącznie 440 bomb, przy czym realizację zadania podzielono na dwie części. W pierwszej, obejmującej dostawę czterdziestu bomb, wykonawcą zadania został Cenrex, a w drugiej – Megmar Logistic and Consulting.

Wartość brutto zwycięskich ofert to odpowiednio 10,5 i 64,8 mln zł.

MON poinformował też niedawno, że w 2017 roku zakupiono kolejnych 95 pocisków AIM-120 C-7 AMRAAM, zapewne w ramach wniosku Foreign Military Sales zatwierdzonego w listopadzie przez agencję DSCA. Kwota zakupu to 590 mln zł, podczas gdy maksymalna wartość transakcji, obejmującej 150 pocisków wraz z wyposażeniem dodatkowym określona została w notyfikacji na około 250 mln USD (czyli ok. 880 mln zł).

To kolejne z serii dostaw uzbrojenia dla polskich F-16, realizowanych w ostatnich latach. Przypomnijmy, że w 2014 roku zakupiono 40 pocisków manewrujących AGM-158A JASSM wraz z pakietem modernizacyjnym do wersji M6.5 dla 48 myśliwców. Z kolei dwa lata później za około 900 mln zł pozyskano pociski manewrujące powietrze-ziemia JASSM-ER o zasięgu ponad 900 km, a także nowe warianty rakiet powietrze-powietrze krótkiego zasięgu Sidewinder AIM-9X2 (Block II) i średniego zasięgu AMRAAM AIM-120C-7.

Czytaj też: Polskie F-16 nad Izraelem. "Największe manewry lotnicze w historii kraju" [WIDEO]

Wcześniej polskie samoloty tego typu dysponowały tylko standardowymi AIM-9X i starszymi AIM-120C-5. Z kolei spółka Mesko na podstawie rozstrzygniętego w listopadzie 2016 roku postępowania ma dostarczyć łącznie 108 tys. pocisków ćwiczebnych TP RRR LD M2 do działek samolotów F-16.

Na podstawie umowy z listopada 2017 roku bomby rodziny Mk 80 (najpierw Mk 82, aczkolwiek w perspektywie planuje się rozpoczęcie produkcji cięższych ładunków Mk 84) będą produkowane w zakładach Nitro-Chem w Bydgoszczy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
BUBA
czwartek, 28 grudnia 2017, 20:41

Bezwartościowe w warunkach polskich. Bez uzbrojenia antyradiolokacyjnego i możliwości wykonywania misji SED nie ma jak zapełnić luki utraconej po zdegradowaniu technicznym po Su-22M4.

pilot
czwartek, 28 grudnia 2017, 20:14

czekamy na AGM-88E

Bartek
piątek, 29 grudnia 2017, 07:35

Mamy chyba wszystko zeby kupic kolejne F16 to na co czekac skoro inne nowoczesne środki sa wciaz dla nas niedostępne. Tylko kolejne lotnisko to w Bogatyni otworzyc żeby dac nam te dodatkowe 2 minuty na poderwanie...

Ślązak
sobota, 30 grudnia 2017, 17:57

To jest nas dwóch , masz oczywiście racje. Jak mam coś dodać Nuclear Sharing amramy w wersji D i F-16 na DOL-e

Lucjan2
czwartek, 28 grudnia 2017, 18:52

Gdzie kolejne 48 szt. F-16 tym razem F-16V ? Kto to wszystko będzie zrzucał (w razie W) ?

Harry
czwartek, 28 grudnia 2017, 21:47

W razie W najpierw rakietami zostaną zaatakowane i zniszczone lotniska... włącznie z samolotami

Pavel
piątek, 29 grudnia 2017, 12:29

Bomby. Po co? Myślicie że w razie najgorszego 48 naszych efow będzie bombardowalo naszego prawdopodobnego przeciwnika? Wy tak poważnie?

Marek1
czwartek, 28 grudnia 2017, 17:11

Jakże smutne dla polskiego przemysłu jest, ze TAK "skomplikowane" technologicznie uzbrojenie jak niekierowane bomby odłamkowo-burzące Mk 82 i jej ćwiczebne(elaborowane betonem) kopie musimy sprowadzać aż z Hiszpanii/Włoch płacąc sowite prowizje pośrednikowi. Naprawdę żadna z polskich fabryk NIE potrafi zbudować skorupy, stateczników do niej i zapalnika, a następnie napełnić tej skorupy tritonalem z aluminium ?? Dopiero miesiąc temu zdecydowano, ze polski NitroChem częściowo chociaż zapełni tę "produkcyjną dziurę" podpisując umowę na elaborowanie sprowadzanych z Hiszpanii(jednak) skorup wraz z stabilizatorami lotu mat. wybuchowym. Niestety produkcja zapalników oraz nawet najprostszych zestawów precyzyjnego naprowadzania nakładanych na bomby z rodziny Mk80 zdecydowanie przerasta możliwości spółek z PGZ.

lucek
czwartek, 28 grudnia 2017, 21:53

Bomby mimo, że nienaprowadzane, to wymagają wprowadzenia ich danych balistycznych do komputera pokładowego w samolocie aby mogły z grubsza spadać tam gdzie pilot sobie tego życzy i tu są potrzebne te mityczne "kody źródłowe" aby móc wprowadzać zmiany w systemach samolotu (a nie jak się niektórym wydaje do magicznego nieomal "wyłączania" samolotu czy też jego uzbrojenia) - a że tych nie mamy, to sobie nie zintegrujemy sami żadnego uzbrojenia.

ulop
piątek, 29 grudnia 2017, 19:54

To teraz czas wrócić do produkcji Łosi i Karasi i będzie git....

BUBA
piątek, 29 grudnia 2017, 22:47

Nie ma się z czego naśmiewać, bo Łoś wyprzedzał wiele konstrukcji tamtego okresu, podobnie Karaś. Tego poziomu nowoczesnej POLSKIEJ technologii lotniczej co w 1939 nawet teraz XXI wieku nie jesteśmy w stanie osiągnąć. Wystarczy dodać że PZL Łoś i PZL P-24G w 1938 niewiele odstawał od BF-109C...o skoku technologicznym w lotnictwie Niemiec zdecydował rok 1939 i dobra organizacja produkcji.

TYTAN
piątek, 29 grudnia 2017, 19:52

Moim zdaniem polska powinna dokupić kolejne 48 szt. F-16V oraz zmodernizować wszystkie posiadane maszyny do tego standardu,do tego pociski przeciw-radiolokacyjne AGM-88E AARGM i więcej pocisków JASSM-ER.

Tweets Defence24