Apache rozbił się w Jemenie

23 października 2017, 12:58
AH-64 Apache
Fot. US Army

Śmigłowiec szturmowy AH-64D Apache należący do Sił Powietrznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich rozbił się w zeszłym tygodniu podczas misji bojowej w Jemenie. Dwuosobowa załoga poniosła śmierć. 

Do zdarzenia doszło 17 października br. w muhafazie Al-Dżauf położonej w północnej części kraju przy granicy z Arabią Saudyjską. Śmigłowiec AH-64D Apache wykonywał misję bojową ale jak zapewniają władze w ZEA przyczyną katastrofy była awaria techniczna nie związana z działaniami zbrojnymi prowadzonymi przez koalicję arabską na terenie Jemenu. Zginęła dwuosobowa załoga wiropłata, major Ali al-Mismari oraz porucznik Badr al-Murshedah.

Zjednoczone Emiraty Arabskie kupiły na początku lat 90. XX wieku 30 śmigłowców AH-64A, które następnie zostały zmodernizowane do standardu D. W grudniu 2016 roku Departament Stanu wyraził zgodę na zmodyfikowanie 28 śmigłowców do wersji AH-64E Apache Guardian i zakup 9 fabrycznie nowych maszyn tego typu. Umowa ma być warta ok. 3,5 mld USD. 

Czytaj też: Apache dla Emiratów za 3,5 mld USD

W jemeńskiej wojnie po przeciwnych stronach walczą siły prorządowe i szyiccy rebelianci Huti, którzy kontrolują spore obszary, w tym stolicę kraju - Sanę. Konflikt się nasilił, gdy dowodzona przez Arabię Saudyjską koalicja rozpoczęła interwencję zbrojną w marcu 2015 roku. Jej celem było wyparcie powiązanych z Iranem rebeliantów, którzy na południu kraju zwyciężali z siłami lojalnymi wobec prezydenta Abd ar-Raba Mansura Al-Hadiego. Od początku operacji siły koalicji utraciły, co najmniej dwa śmigłowce typu AH-64 Apache należące do saudyjskiej armii. 

Czytaj też: Saudyjski pilot zginął w katastrofie Eurofightera nad Jemenem

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
lider
poniedziałek, 23 października 2017, 16:56

Po pierwsze coś za dużo ostatnio sprzętu amerykańskiego ostatnio zawodzi i spada w dół ( a miało być niezniszczalne) . A po drugie AH-64 maiło być 100% bezpieczne w zderzeniu z ziemią w przypadku awaryjnego lądowania. A tu niezniszczalny i 100% bezpieczny made in USA spadł i zginęli piloci... Czyli znów nas kręcą... Zestrzelili go rebelianci związani z kiepściutko uzbrojonymi partyzantami proirańskimi... Tylko znów prawdy nie można mówić bo inni znów amerykańskiego sprzętu już kupić nie będą chcieli... Więc może jakaś mała zwycięska wojenka na Bliskim Wschodzie która wzmocni reklamę made in USA

Davien
poniedziałek, 23 października 2017, 21:25

Lider, moze juz skończ bajki wypisywać:) nawet jeżeli został zestrzelony, co jest prawdopodobne, to Huti nie są kiepsko uzbrojonymi partyzantami, ale mają dostęp nawet do rakiet balistycznych więc MANPADS to nic nadzwyczajnego. do tego była to juz stara maszyna, co prawda po modernizacji wiec i usterka jest mozliwa.

endriu
poniedziałek, 23 października 2017, 16:52

uj! nie dobrze w ameryce wyprodukowany a jednak trafiony awarią ?

dldkfjffjfj
poniedziałek, 23 października 2017, 16:41

Bogate armie nie mogą sobie poradzić z partyzantka. Śmiech na sali

vvv
poniedziałek, 23 października 2017, 23:57

wspierane przez bojownikow z iranu i uzbrojeniem z rosji

Rafal
poniedziałek, 23 października 2017, 19:12

Bogate czy biedne, zadne sobie nie radza, Wietnam, Afganistan, Irak, Ameryka Poludniowa, Afryka itp.

OMG
wtorek, 24 października 2017, 00:27

Dziwne to, że śmigłowce spadające przy okazji wykonywania zadań bojowych mają wyłącznie "usterki". W sumie to nawet dobrze o nich świadczy. Bardzo odporne. ;-)

Tweets Defence24