Reklama
Reklama
Reklama

Antonow prezentuje prototyp samolotu transportowego An-132. "Efekt międzynarodowej współpracy" [WIDEO]

30 grudnia 2016, 13:25
Samolot An-132 powstał w wyniku ukraińsko-saudyjskiej współpracy, fot. Administration of the President of Ukraine
An-132, fot. Administration of the President of Ukraine
An-132, fot. Administration of the President of Ukraine

W Kijowie zaprezentowano pierwszy prototyp samolotu transportowego An-132D. Maszyna powstała w wyniku kooperacji pomiędzy przemysłem ukraińskim i saudyjskim z szerokim wykorzystaniem komponentów dostarczonych przez firmy amerykańskie, kanadyjskie i zachodnioeuropejskie. W uroczystości wziął udział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. 

W zakładach Antonowa w Kijowie pokazano pierwszy prototyp samolotu transportowego An-132D. W ceremonii wzięli udział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i książę Turki Saud Mohammed Al Saud - członek saudyjskiej rodziny królewskiej, a także przedstawicieli misji dyplomatycznych wielu krajów zaangażowanych w projekt. 

Dzisiejsze wydarzenie jest efektem bardzo produktywnej i energicznej pracy Antonowa i tuzina innych ukraińskich przedsiębiorstw lotniczych. To jest nasz wspólny sukces. An-132 to prawdziwie międzynarodowy projekt. Po raz pierwszy tak wiele wiodących światowych przedsiębiorstw lotniczych wzięło udział w budowie wielozadaniowego samolotu transportowego. Jesteśmy wdzięczni naszym parterom z Kanady, Wielkiej Brytanii, USA, Niemiec, Francji i innych krajów, którzy brali udział w stworzeniu tej konkurencyjnej konstrukcji. W platofrmie An-132 zgromadziliśmy grupę najlepszych firm reprezentujących światowy przemysł lotniczy.

Petro Poroszenko, prezydent Ukrainy

Samolot An-132 powstał w wyniku ukraińsko-saudyjskiej współpracy, fot. Administration of the President of Ukraine

Oblot An-132 jest przewidziany na marzec 2017 roku. Docelowo w ciągu 20 lat przewidywana jest sprzedaż ok. 250-300 egzemplarzy nowej maszyny, która ma zastępować przede wszystkim samoloty An-26 i An-32, głównie na Bliskim Wschodzie, w Azji Południowo-Wschodniej, Afryce i Ameryce Południowej. Przyszła produkcja samolotu An-132 ma być realizowana przez zakłady Taqnia Aeronautics w Arabii Saudyjskiej, co stanowi element planu dywersyfikacji dochodów tego kraju, realizowanego przez King Abdulaziz City for Science and Technology (KACST). Antonow pełni natomiast rolę integratora projektu i przedsiębiorstwa odpowiedzialnego za koordynację współpracy międzynarodowej oraz dostarczającej zaawansowane technologie.  

An-132
An-132, fot. Administration of the President of Ukraine

Będący głęboką modernizacją popularnego średniego samolotu transportowego An-32, samolot An-132D ma charakteryzować się dwukrotnie większym zasięgiem, lepszą ładownością oraz krótkim startem i lądowaniem z nieutwardzonych lotnisk. Maszyna jest wyposażona w silniki Pratt&Whitney Canada PW150 ze śmigłami brytyjskiej firmy Dowty Propellers, w pełni cyfrową awionikę typu glass cockpit dostarczył amerykański koncern Honeywell, a zintegrowany system nawigacyjny francuska firma Linde-Aerospace Toulouse SAS. Szeroko zastosowano w strukturze samolotu nowoczesne stopy i kompozyty.

Szacowane osiągi to m.in. maksymalna prędkość przelotowa 550km/h i pułap 9 tys. metrów. Zasięg przy maksymalnym ładunku o masie 9,2 tony ma wynosić 1270 km. Maksymalny dystans lotu ma natomiast wynosić ponad 4400 km. W ładowni maszyny może zmieścić się 46 spadochroniarzy, 75 żołnierzy lub 27 par noszy i 2 lekarzy.

Czytaj też: Antonow walczy o rynek indyjski 

 
 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Szyszek
niedziela, 1 stycznia 2017, 15:04

Brawo dla Ukraińców. Nowe technologie zachodu, nowy produkt, coś się dzieje. A wszystkich sceptyków zapraszam do kontestowania najnowszych osiągnięć polskiego przemysłu lotniczego.Jesteśmy potęgą!!!!

Naiwny
sobota, 31 grudnia 2016, 10:43

Wyprzedaż Ukraińskich aktywów madein ZSRR trwa w najlepsze. Pogratulować inicjatywy i przedsiębiorczości obecnym władzą. Okazuje się, że można nieźle zarobić bez prostackiej korupcji. Wystarczyło trochę pomyśleć. Brawo Poroszenko:)

JWJ5
sobota, 31 grudnia 2016, 10:42

To samolot dla Arabów , Indii itp. z forsą, którzy wolą rozwiązania postsowieckie , bo są prostsze w obsłudze i mniej zawodne od amerykańskich pseudo cudów . Co Zachód ma to ma ale od Rosjan jeszcze wiele mogą się nauczyć i podpatrzeć , aby później naśladować . Nie wpadamy w ślepy zachwyt nad wszystkim co z Zachodu , bo wszak są bogatsi ale wcale nie we wszystkim najlepsi i najmądrzejsi .

Marek
sobota, 31 grudnia 2016, 15:39

Jeśli dobrze Ciebie rozumiem, silniki i awionika w tym Antku są postsowieckie? Chyba umknął mi więc fakt, że sowieci Pratt&Whitney, Honeywell i inne zachodnie koncerny wykupili.

Davien
sobota, 31 grudnia 2016, 13:12

W An-132 nie zostało prawie nic z postsowieckich rozwiązań, to całkiem nowa maszyna wykonana w nowoczesnej technologii i o wiele lepsza od starego Antka, więc daruj sobie ściemnianie. W dziedzinie samolotów transportowych to Rosja jest daleko w tyle za Zachodem i długo to się nie zmieni..

ito
sobota, 31 grudnia 2016, 09:03

Czyli Saudyjczycy kupili sobie licencję i linię technologiczną głęboko zmodernizowanego i zwesternizowanego An-a 32, a w pakiecie dostali wsparcie techniczne produkcji i szkolenie swoich ludzi- czyli za prawdopodobnie stosunkowo niewielkie pieniądze przeskoczyli jakieś 30 lat rozwoju przemysłu lotniczego. Za to Ukraińcy dla doraźnej korzyści i możliwości odtrąbienia sukcesu aktualnego rządu jeden rynek oddali już, a do tego nabawili się bogatej konkurencji w dokładnie tej niszy, którą zajmują. Brawo.

Davien
sobota, 31 grudnia 2016, 13:09

Prawa do An-132 ma ja zarówno AS jak i Ukraina więc nic nie oddali , bo tez na tym zarobią, a przy okazji za pieniądze AS moga dopracować własna wersję, tak jak choćby Rosja za pieniadze Włochów zrobiła swojego Jak-130, na którego inaczej by ich było nie stać. Akurat za sprzedaż maszyny będzie odpowiadał Antonow więc czemu ściemniasz?

Gość
sobota, 31 grudnia 2016, 11:44

Masz rację jeżeli chodzi o Saudyjczyków ale nie w przypadku Ukraińców. Ukraina uzyskuje dostęp do technologii firm które biorą udział w tym kontrakcie na mocy odzielnych porozumień.

Sceptyczny Krzysztof
piątek, 30 grudnia 2016, 16:15

W tym samolocie udział komponentów produkcji ukraińskiej, radzieckiej/ukraińskiej myśli technicznej jest jeszcze niższy niż procent naszych polskich komponentów i pomysłów w śmigłowcach składanych w pewnej montowni na południowym wschodzie naszego kraju, dobrze że ich nie zakupiono. Ten transportowiec to po prostu An-32 (oblot 1976) na drogich sterydach czyli zachodnich, importowanych podzespołach. Podsumujmy, awionika firmy Honeywell z USA, wyposażenie kabin, maski tlenowe (zaopatrzenia w tlen), systemy bezpieczeństwa produkcji Zodiac Aerospace (Francja), materiały produkcyjne jak metale i kompozyty to import min. ze Szwecji. Dalej, za systemy wentylacji i klimatyzacji odpowiada firma Liebherr (Szwajacaria), system nawigacyjny to Linde-Aerospace (Francja). Najważniejsze podzespoły czyli silniki (oraz pomocnicze jednostki zasilające) to produkty Pratt&Whitney (Kanada), śmigła zaś dostarcza Dowty Propellers (Wielka Brytania). Całe szczęście że nie zapomnieli umieścić flagi Ukrainy i loga Antonowa na burtach, gdyż ludzie braliby ten wynalazek za saudyjskiego składaka na bazie radzieckiego antka. PS Mam nadzieję że nikt nie wpadnie na pomysł aby kupować to "cudo", zwłaszcza pośród czytelników

Davien
sobota, 31 grudnia 2016, 09:25

Czyli zrobili to co robi każdy szanujacy się producent sprzętu transportowego- wykorzystali komponenty najlepszych światowych producentów o lata świetlne bijacych oryginalne rosyjskie rozwiazania i bardzo dobrze. a co do bajek że jest to tylko An-32, to daruj sobie, jest to nowa maszyna tylko bazujaca na starym antku ma większy udżwig i zasięg . Równie dobrze mógłbys pisac że Su-35 jest starym złomem bo przeciez jest to modernizacja starego Su-27:))

propolski
piątek, 30 grudnia 2016, 15:44

Żle temu wróżę: tam gdzie sprzedaje USA się nie wepchają a tam gdzie USA nie sprzedaje to Amerykanie im nie pozwolą sprzedać z uwagi na amerykańskie komponenty tak jak to było ze sprzedażą transportowców brazylijskiego Embraera do Wenezueli. Oczywiście mało mnie to obchodzi, bo nie lubię Ukraińców, ale piszę by polskie firmy 2x się zastanowiły nim nawiążą współpracę z firmami USA.

Davien
sobota, 31 grudnia 2016, 15:53

Proste pytanie: A USA ma samolot tej klasy w ofercie czy nie?? Przykład z Wenezuelą jest po prostu głupi bo nikt nie sprzedaje swojej techniki do wrogiego sobie kraju, a tak zachowywała się ostatnio Wenezuela.

xyz
sobota, 31 grudnia 2016, 10:22

Na współpracy z USA swoją potęgę przemysłową zbudowały kolejno: Japonia, Korea Płd, Tajwan, Izrael oraz powojenne Niemcy a na naszych oczach Turcja. Jeśli tylko zapadnie polityczna decyzja to Amerykanie otwierają rynki a w drugą stronę płyną dolary i technologie......

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama