Reklama

Amerykanie zamawiają niszczyciele rakietowe

4 października 2017, 13:06
Fot. US Navy

Amerykańska marynarka wojenna zawarła kontrakt z koncernem General Dynamics zapewniający pełne finansowanie budowy dwóch kolejnych niszczycieli typu Arleigh Burke. Jest to kolejny dowód przewagi floty nawodnej US Navy nad Rosją, w której największymi zamawianymi obecnie okrętami nawodnymi są korwety i pojedyncze fregaty.

Nowa umowa zawarta z General Dynamics to tak naprawdę modyfikacja wcześniejszego kontraktu – o tyle ważna, że obejmująca już wszystkie koszty związane z budową dwóch kolejnych niszczycieli typu Arleigh Burke oznaczonych jako DDG 126 i DDG 127. Przy czym niszczyciel DDG 126 to efekt umowy wieloletniej zawartej w 2013 r., który już we wrześniu 2016 r. otrzymał nazwę USS „Louis H. Wilson Jr.”. Natomiast DDG 127 został zamówiony w ramach oddzielnej decyzji Kongresu i nowej umowy.

Oba niszczyciele mają powstać w wersji Arleigh Burke Flight III. Zamiast obecnie wykorzystywanego na tego typu okrętach radaru AN/SPY-1 otrzymają już więc nową stację radiolokacyjna AMDR (Advanced Missile Defense Radar). Jej antena ma być zbudowana z wielu takich samych bloków radarowych RMA (Radar Modular Assemblies) opracowanych w technologii Azotku Galu (GaN).

Wprowadzenie nowego radaru będzie związane z modyfikacją kształtu nadbudówek. Kolejną zmianą będzie poszerzenie kadłuba w części rufowej, co ma m.in. poprawić stateczność niszczycieli. Zwiększy się również liczebność załogi.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 36
Reklama
Olo
środa, 5 czerwca 2019, 13:10

Panie Dura, daruj już pan sobie te uszczypliwe uwagi a skup się pan lepiej na merytoryce. Gdzie ma operować dany okręt i dlaczego w takim przypadku właśnie jego konstrukcja jest najlepsza? I lepiej porównaj pan uzbrojenie w funkcji zadań czy też siłę ognia bo jeszcze okaże się że fregaty mocniejsze od tych niszczycieli...

Andrettoni
piątek, 31 maja 2019, 04:16

Rozumiem, ze wielu Polaków nie lubi Rosji i stąd uwaga o przewadze floty USA nad rosyjską, ale to chyba nie na temat, bo flota USA jest znacznie większa i nie ma mowy o żadnym ściganiu się. Jeżeli chodzi o Polskę to Bałtyk nie będzie nigdy obszarem starć wielkich flot. Czasy żaglowców minęły i te morze jest po prostu za małe. Flota USA rywalizuje wyłącznie z flotą chińską i to nad nią może akcentować przewagą. która nadal posiada.

Autor komentarza
środa, 4 października 2017, 15:41

Co jest dziwnego w tym, że potęga morska ma przewagę na morzu nad potęgą lądową?

Kuter
środa, 4 października 2017, 16:13

Co jest dziwnego w tym, że potęga światowa ma przewagę na morzu (ale także na lądzie i w powietrzu) nad potęgą regionalną, jaką od końca zimnej wojny jest Rosja?

King
środa, 4 października 2017, 15:54

".. nad potęgą lądową?" Zakładam że piszesz o Chinach? Bo Rosja jest potęgą w korupcji i propagandzie, a na pewno nie militarną.

yaro
środa, 4 października 2017, 15:27

dwa są po wypadkach i nie wiadomo kiedy wrócą i czy wrócą, więc uzupełnia się stan floty

Davien
niedziela, 8 października 2017, 16:20

Obie jednostki po zderzeniach są w znacznie lepszym stanie niż USS Cole, a ten jakoś wyremontowali, więc nie bój sie wróca na pewno, a nie uzupełniaja stanu floty tylko ja zwyczajnie rozbudowują.

polak mały
środa, 4 października 2017, 15:12

Widocznie coś jest bardzo nie halo z Zumwaltem, skoro wolą stary model. A o ściganiu się Rosji z NATO, czy tym bardziej z USA nie może być mowy, bo przewaga pod każdym względem jest po prostu przytłaczająca, znacznie większa niż podczas zimnej wojny. Jedyne, co Rosji obecnie jako tako się udaje, to odnowienie floty okrętów podwodnych z pociskami ICBM. Reszta może tylko budzić politowanie. Potężna niegdyś flota, teraz może co najwyżej straszyć takie padaczki, jak PMW.

CB
środa, 4 października 2017, 18:48

Nie "halo" z nimi jest to, że to tak naprawdę projekt polityczny, mający znowu pokazać wyższość USA nad Rosją. Putin parę razy swoimi wypowiedziami ugodził w amerykańskie ego i takie są skutki, że zaczyna się powoli nowy wyścig zbrojeń. US Navy jeszcze przed położeniem stępki pierwszego Zumwalta wnioskowała do kongresu o zamknięcie tego programu, bo wolą dużo tańsze i już sprawdzone tradycyjne niszczyciele, ale politycy się uparli i budują te 3 sztuki właściwie wbrew marynarce, a ta równolegle zamawia Arleigh Burke. No i druga sprawa, że Zumwalty nie są zintegrowane z systemem AEGIS, który to system preferuje obecnie US Navy.

MWK
środa, 4 października 2017, 16:40

To było wiadomo już od 2005 r. jeszcze zanim zaczęła się jego budowa. Już wtedy zrezygnowano z pierwotnie planowanej serii 32 jednostek ze względu na spodziewane wysokie koszty i zastosowanie w DDG-1000 wielu nowych, nie sprawdzonych technologii. "Zumwalt" miał powstać w jednym egzemplarzu jako demonstrator technologii. Jedynie z powodu nacisków lobby przemysłowego i paru wpływowych polityków program rozszerzono najpierw do 2 a ostatecznie do 3 jednostek. Pewnie coś się z tego konceptu "wykluje" za 10-20 lat. Ale w obecnej postaci to drogi okręt eksperymentalny, który ma (potencjalnie) możliwości bojowe porównywalne z AB (DDG-51 class).

polskiegłupole
poniedziałek, 9 października 2017, 10:40

A Kochane "Skurczybyki" Ślązaka nie chcą i pojedyńcze na ORP Kościuszko i Xawery Czarnecki opylają.

tak tylko ... uważam
środa, 4 października 2017, 14:30

W Rosji "masowo" oddają okręty podwodne z "kalibrami" i "bujany" też z "kalibrami", budują też lodołamacz i patrolowce. Remontują/unowoczesniają "lotniskowiec". I jedna i druga marynarka boryka sie z problememi. USA zamawia 2 niszczyciele rakietowe i reanimuje wycofane OHP i to tylko częściowo. Mają pływać i ewentualnie jedno działko i radar nawigacyjny + całkowita rewitalizacja systemu "obsługi i naprowadzania" helikoptera, ale wsparcie lądowania, no i jeden sonar ten pod kilowy . Pytanie która strona wcześniej się "wykrwawi" US NAVY zrezyglowała z tego cuda co w kanale Panamskim zahaczył o brzeg a miał być super, hiper itd.

Davien
środa, 4 października 2017, 16:42

Tak tylko: Jak zwykle pokręciłeś wszystko, ale od poczatku:) OHP są reanimowane jako patrolowce, nie jako fregaty, bo po co budowac nowe jak maja kilkanascie przynajmniej fregat które tanio można przystosowac do zadań patrolowych Rosja oddaje do słuzby konwencjonalne OP, USA atomowe Virginie bijące je na głowę wiec "kapitalne" porównanie Bujany-M sa po prostu ruchoma wyrzutnia rakiet majaca za zadanie je odpalic i liczyc że przeciwnik zaspał i ich zaraz nie zniszczy, bo bronic się nie maja czym w porównaniu do budowanych w USA Burke'ów Cos jeszcze??

Hmm
środa, 11 października 2017, 12:46

Niszczyciele rakietowe? A są jakieś nierakietowe możliwe do zamówienia?

LL
środa, 4 października 2017, 13:58

Ciągłe podkreślanie przewagi nad Rosją jest totalnie jałowe. Amerykanie mają olbrzymią przewagę we flocie i nikt tego nie kwestionuje. Bez względu na to nie odważą się zaatakować Rosji ani Rosja ich bo oba kraje dysponują bronią jądrową. Jeśli Amerykanie nie podjęli nawet próby zestrzelenia rakiety Kima, to co dopiero konfrontacji zbrojnej z Koreą. A konfrontacja z Rosją jest w ogóle wykluczona, kazdy wie, że straty byłyby nie do zaakceptowania.

Marco
środa, 4 października 2017, 13:49

Dwa takie dla nas, a siłą ognia zdominowalibyśmy Bałtyk...pomarzyć dobra rzecz.

Byk
czwartek, 5 października 2017, 00:33

Amerykanie na morzu ścigają się z Chinami a nie z Rosją.

obalaczmitow
środa, 4 października 2017, 19:05

Jaka jest wartość bojowa tego "cuda" widać było w Syrii. 2 Burki wypszytkały się z całej broni 60 tomków niszcząc UWAGA JEDNO, powtórzę jeszcze raz JEDNO i jeszcze raz JEDNO - niewielkie lotnisko i to niekompletnie. Po czym musiały płynąć setki km aby usupełnić zapasy broni. I tak to właśnie wygląda. I te tomki jak i kalibry mogą co najwyżej niszczyć pojedyncze budynki lub małe zgrupowania. Więc Amerykanie idą już tylko w ilość - to wszystko stare trupy o archaicznej konstrukcji do których co najwyżej dołożą nowy radar. Rosji takie wielkie niszczyciele do czego mają być potrzebne? do szerzenia demokracji. Dług ameryki osiągnął nowy rekord. Muszą budować w kółko kolejne okręty bo to daje prace setkom tysięcy ludzi - bez tego upadek tego imperium nadejdzie szybciej. Dlatego będą budować nowe lotniskowce, klepać stare ohaio itp. Co do American dream proponuję przeczytać książkę "Ditroit" jak wygląda prawdziwa Ameryka a nie Hoolywood. Teraz pompują kolejną bańkę spekulacyjną- jak pęknie to nawet na wybudowanie tego nie będzie pieniędzy. Rosjanie zachowują się 1000x rozsądniej za 1000x mniejsze pieniądze utrzymują armię o porównywalnych zdolnościach obronnych i ofensywnych. W Syrii pokazali że za grosze / porównując do NATO/ uzyskują szybciej i skuteczniej założone cele. A USA pompuje kasę w Irak, Afganistan - bez skutku i sensu. Nie zadłużają się na potęgę, utrzymują deficyt na poziomie, przechodzą na własny przemysł i rozwój własnych technologii praktycznie we wszystkich dziedzinach. Ameryka nie ma planu na 20-30 lat ona ma plan aby przetrwać kolejny rok i tyle. Za chwilę szarlatani typu Musk okażą się wydmuszką , bo jak rząd USA przestanie dopłacać do samochodów Tesli to upadek będzie ogromny. Wydają mld na chybione i bzdurne projekty - F22 - który zakończono, przerwano , F35 - który pcha się na siłę bo inaczej mają gigantyczny problem z LM / bankructwo/ i flotą zabytkowych samolotów, B2 - który zakończono i nie planuje się budowy dalszych - a znowu otworzyli kolejny który powstanie nie wiadomo kiedy i za ile? Nikt nie zapyta czemu f16 klepią już z 40 lat, F18 ze 20 - a te cudaki typu F22, B2, F117 produkowali z 5 lat i wszystkie PROGRAMY ZAKOŃCZONO bez ŻADNEJ KONTYNUACJI. I jednocześnie pragną wydłużyć resursy f16 do 8000 h i 40 lat a B52 do 100 !!!! lat. To już jest upadek tylko jeszcze pudrowany. Król zchodzi ze sceny. W czasie ZSRR miał monopol na elektronikę, procesory - to był klucz do wszystkiego i dominacji - teraz ten monopol został brutalnie złamany - Korea, Chiny, Japonia powoli Rosja budują własną elektronikę. Programistów już inne kraje mają lepszych. Czym USA może straszyć i opanować świat? długiem? kredytami, i-phonem. - niczym nie mają już nic czego nie może zaofiarować im nikt inny. Zostaje broń wciskana na siłę na kredyt i tworzenie "konfliktów" i "wrogów". Rosja po 30 latach wstaje z kolan - właśnie pobili rekord zbioru zboża z okresu ZSRR, obecnie budują tyle samo okrętów atomowych podownych co w czasach ZSRR, oblatali pierwszy całkowicie od nowa zbudowany samolot pasażerski od czasu ZSRR, wydobywają więcej ropy, gazu. To nie rozwój na kredyt ja Chiny i miasta widma - oni liczą każdego rubla i oglądają go 2x zanim wydadzą. To nie czasy Jelcyna i oligarchów. W tym roku za łapówki aresztowano już kilku gubernatorów, generałów policji czy innych służb. Amerykę nie stać na olbrzymie projekty infrastrukturale - stać je na budowę nowych lotniskowców na kredyt.

as
niedziela, 15 października 2017, 16:08

@obalaczmitów - jak się nie ma wiedzy to się nie pisze bzdur ! - TOMAHAWKI użyte w Syrii na lotnisko były w systemie ostrzeżenia "MY TEŻ MOŻEMY" - o ataku byli powiadomieni Syryjczycy jak i Rosjanie , a chodziło o to aby nie zaogniać sytuacji z Rosjanami , aby oni nie ponieśli strat w ludziach , natomiast pasy startowe i częściowo hangary zostały zniszczone . O skuteczności TOMAHAWKÓW poczytaj o wojnie z Sadammem , gdzie np. w TOMAHAWKACH zastosowano bomby grafitowe .

Fanuel
czwartek, 5 października 2017, 12:22

Woow jak sie o tym Rosyjskim dobrobycie Amerykanie dowiedza to wszyscy na saksy wyjada . ;)

gh
środa, 4 października 2017, 20:44

"Rosja po 30 latach wstaje z kolan - właśnie pobili rekord zbioru zboża z okresu ZSRR..." Nie takie plany pięcioletnie wykonywał dzielny lud radziecki. Jeszcze o węglu napisz. Próbujesz z tej okrojonej wersji ZSRR, robić równorzędnego przeciwnika dla Chin czy Stanów. Te same propagandowe wklejki o bankructwie USA od 70 lat. Ropa po 150 dolców się skończyła towarzysze. Klepcie te swoje 40letnie Su27-4+++. Tyle wam zostało.

ryszard56
środa, 4 października 2017, 13:22

i takie dla nas proszę

Drzewica
środa, 4 października 2017, 15:24

Nam niekoniecznie takie okręty są potrzebne, nie mamy polskiej tarczy antyrakietowej i nie musimy pływać po oceanach, a Bałtyk dla takich za mały. Nam potrzeba jednostek podwodnych i mniejszych operatywnych jednostek nawodnych ale silnie uzbrojonych w precyzyjną broń dalekosiężną.

bęcki
środa, 4 października 2017, 15:12

Tak z 10 co by na wszystkich mieliznach mogły osiąść. A realnie jeśli uwzględnić parametry Bałtyku to wystarczy na wybrzeżu w kilku miejscach trochę bebechów z takich okrętów zainstalować i mamy wystarczającą obronę bo okrętów takich jako takich nie potrzebujemy chyba tylko żeby misje wasalne wypełniać.

muminek
środa, 4 października 2017, 14:58

Przewagi nad Rosją ?? Przeciwnikiem są Chiny - nie Rosja ...

muminek
środa, 4 października 2017, 14:57

W celu ?? pływania nimi po bałtyckiej sadzawce ??

Marek
środa, 4 października 2017, 14:33

Kupmy sam projekt, a resztę zrealizuje SMW.

Directol
środa, 4 października 2017, 14:03

Witaj, Takie jednostki są zbyt duże na nasze "jeziorko". U nas Fregata jest już duża a tym bardziej niszczyciel co ma około 10 000 Ton wyporności. Tutaj dla Nas najlepsze by były korwetty max fregaty.

dim
środa, 4 października 2017, 13:50

@ryszard56 "i takie dla nas proszę" - to na patrole atlantyckie? czy na Indyjski ? czy może już na Morze Południowochińskie, jako sojusznicy ?

luka
środa, 4 października 2017, 13:41

A masz prawie 2 miliardy $ na zbyciu, bo tyle mniej więcej kosztuje jedna sztuka. Za tą kasę możemy mieć 5-6 fregat Iver Huitfeldt.

olo
środa, 4 października 2017, 13:38

przecież to okręty oceaniczne a nie morskie po co Polsce takie drogie okrety

KOSA
środa, 4 października 2017, 18:21

Ja Proponuję by zamiast Fregat Nasz MON Zamówił takie Niszczyciele. I PROBLEM FREGAT Z GŁOWY

dfg
czwartek, 5 października 2017, 12:38

Taki niszczyciel potrzebuje też mniejszych fregat do pilnowania przed OP i mniejszymi jednostkami pływającymi. Nikt takiej jednostki samodzielnie nie puszcza, bo jest za droga żeby ją stracić. Więc fregaty niszczycielem nie zastąpisz. Dla ruskich taki okręt w naszej MW byłby celem nr 1 dla jednostek podwodnych, nawodnych i powietrznych bo dość mocno ograniczyłby im swobodne loty w tym rejonie, więc bez większego wsparcia innych jednostek nie miałoby sensu wystawianie tej jednostki na ryzyko. Ale sam pomysł posiadania takiego niszczyciela(a nawet dwóch) jest godny uwagi.

Polanski
środa, 4 października 2017, 21:14

Mądrego aż miło posłuchać. Tylko czy nasze Zuchy z Mon-u posłuchają?

gts
środa, 4 października 2017, 22:16

Mea culpa. Pisalem ze zdjecie dzial z Zumwalta da okolo 150 cell, a prawda jest taka ze da 200 ale samych tylko MK41 z pociskami LRASM, te ktore juz sa zostana przeznaczone na OPL. Nie wiem w jaki sposob Arleigh Burke ze swoimi 96 cellami ma sie z nim rownac. Amerykanie dobrze zdaja sobie sprawe z tego ze beda im potrzebne zarowno Zumwalty jak i AB. Co wiecej uswiadomili sobie rowniez potrzebe posiadania fregat pokroju F100 czy FREMM. Aby nie przeplacac beda sie starali dopasowac jeden, albo oba projekty LCS do nowej roli "missle guided frigate". Moze nie powstanie wiecej Zumwaltow, ale napewno powstanie nastepca Ticonderogi i Iowa. Moze beda to okrery na standardowym kadlubie, ale wiekoszosc uzytych w Zumwalcie rozwiazan zostanie tam zaadaptowane. Co do AB do tej pory byla przerwa w ich produkcji bo opracowywano Flight III. Teraz prawdopodobnie zamowinia beda realizowane systematycznie.

Qaz
środa, 4 października 2017, 16:54

Jaki ma to związek z Rosjanami, żaden. Tylko że u nas wszystko odbierane jest tak jakby była tylko Rosja i nic więcej. Tymczasem USNavy ma jednego podstawowego wroga - chińską MW, która przechodzi gwałtowną rozbudowę. Niedługo do służby wejdzie pierwszy niszczyciel nowej generacji - typ 055 i drugi lotniskowiec. Muszą czymś odpowiedzieć.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama