Abramsy z aktywnym pancerzem. Podpisano kontrakt

2 października 2017, 12:08
Abrams
Fot. Sgt. Lauren Harrah/US Army.

Koncern General Dynamics Land Systems otrzymał wart 9,9 mln kontrakt, w celu przeprowadzenia prac związanych z instalacją aktywnego systemu ochrony Trophy na czołgach M1A2 Abrams SEP v2 należących do pancernych brygadowych zespołów bojowych. Czołgi te będą więc w stanie fizycznie zwalczać nieprzyjacielskie pociski kierowane i te wystrzelone z granatników, unikając tym samym trafienia.

W komunikacie Departamentu Obrony USA podkreśla się, że prace mają zostać zrealizowane do marca 2019 roku. Pentagon podkreśla, że zakup aktywnego systemu obrony prowadzony jest w ramach pilnej potrzeby operacyjnej („urgent material release”). Omawiany kontrakt pozwala na podjęcie prac w celu instalacji systemu aktywnej ochrony na czołgach.

Warto przypomnieć, że producentem systemu Trophy jest Rafael, natomiast GDLS odpowiada za realizację planów modernizacyjnych czołgów M1A2 Abrams SEP V2. Pilna potrzeba operacyjna jest związana najprawdopodobniej z wzmocnieniem wschodniej flanki NATO, bo z wcześniejszych zapowiedzi wynika, że jako pierwsze aktywny system miały otrzymać Abramsy US Army Europe. 

Docelowo bowiem w USA może powstać inny aktywny system obrony MAPS (Modular Active Protection System) dla pojazdów różnych klas. Na razie jednak Amerykanie chcą pilnie wyposażyć część swoich czołgów, przeznaczonych do działań w najbardziej zagrożonych rejonach.

Czytaj więcej: Aktywny pancerz dla Abramsów – w Polsce

 

Projekt budżetu Departamentu Obrony na rok fiskalny 2018 (jeszcze nie został uchwalony) przewiduje przeznaczenie kwoty ponad 138 mln dolarów w ramach „operacyjnego” funduszu Pentagonu, między innymi na instalację systemów aktywnej ochrony dla 87 czołgów przeznaczonych do użycia na wschodniej flance NATO. 

Wdrażanie przez Amerykanów systemów ochrony aktywnej jest związane przede wszystkim ze zwiększającym się zagrożeniem ze strony nowoczesnych systemów przeciwpancernych pocisków kierowanych Federacji Rosyjskiej. Są one używane zarówno na platformach lądowych (np. ppk Kornet) jak i powietrznych (np. ppk Ataka na śmigłowcach Mi-28N, Ka-52).

Czytaj więcej: Zwycięstwo w walce pocisku z pancerzem? Aktywne Systemy Obrony Pojazdów [RAPORT]

Nawet dobrze opancerzone czołgi są narażone na atak przeciwpancernymi pociskami kierowanymi, zwłaszcza jeżeli zostaną trafione w inne obszary, niż najlepiej chronione przód kadłuba i wieży. Ponadto, samo trafienie ppk, zwłaszcza o dużej mocy, może spowodować przynajmniej czasowe wyłączenie czołgu z działań, uszkodzenie przyrządów obserwacyjnych itd.

Izraelski system Rafael Trophy był już używany bojowo, np. na czołgach Merkawa Mk 4, w tym przeciwko przeciwpancernym systemom rakietowym typu Kornet. Amerykanie chcą też dokonać „pilnych” zakupów aktywnych systemów ochrony dla innych pojazdów (jeszcze przed wdrożeniem MAPS), w tym dla BWP Bradley. Według Defense News te ostatnie pojazdy otrzymają system IMI Systems Iron Fist. 

Pozyskanie przez Stany Zjednoczone aktywnych systemów ochrony jest dowodem na przywiązywanie przez armię amerykańską dużej wagi do zwalczania zagrożeń, pojawiających się na wschodniej flance NATO. Paradoksalnie nie jest wykluczone, że pierwszymi w naszym regionie, czy w ogóle w wojskach NATO w Europie czołgami z aktywnym systemem ochrony klasy „hard kill” będą właśnie amerykańskie Abramsy. Wiadomo też, że instalację Iron Fist na swoich BWP CV-90 planuje Holandia.

Aktywne systemy ochrony pojazdów dzielą się na „hard kill” i „soft kill”. Te pierwsze służą do fizycznego zwalczania wrogich pocisków przeciwpancernych (głównie ppk i pocisków wystrzelonych z granatników), a drugie do zakłócania naprowadzania broni przeciwpancernej (przykładem jest niemiecki MUSS czy rosyjska Sztora). Istnieją też rozwiązania łączące obydwa typy przeciwdziałania (np. systemy przewidziane do użycia na rosyjskich T-14 Armata).

Zobacz też:  MSPO 2017: Izraelska ochrona aktywna dla Rosomaka [Defence24.pl TV] 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
Kamil
poniedziałek, 2 października 2017, 15:07

A my? Zamiast zrobić modernizację Leo2A4 raz a dobrze, to udajemy że PL to będzie cud techniki pokroju Leo2A7+/7V

dim
wtorek, 3 października 2017, 10:47

Oczywiście, nim owa PL modernizacja zostanie zakończona, znów będą to bardzo odstające od sprzętu agresora starocie. Agresor będzie stroną dobrze przygotowaną. W szczególności, każdy wartościowy pojazd bojowy agresora, wyposażony będzie w ochronę aktywną, a każdy konwój dodatkowo w wyspecjalizowaną osłonę. Kwadrokopterami o humorystycznej prędkości 60 km/h będziemy wtedy mogli co najwyżej atakować nieporuszający się w chronionym konwoju pojazd dostawczy. Nie twierdzę, że i takie są niepotrzebne, ale znakomitej ochrony aktywnej u wroga nie pokonają, ani naszym siłom nie zastąpią. Jasne, że trzeba myśleć do przodu, jak Izraelczycy. A nie zawsze, z założenia, z filozofii wlec się w ogonie zmian, jak modernizacja L2PL. Lepiej mniej sprzętu, ale topowo skutecznego. Piszę ostatnie truizmy, czyż nie tak ? Ale przecież w polityce zaopatrzeniowej MON nierespektowane :(

WEWWA
poniedziałek, 2 października 2017, 14:43

ufff.....dobrze, że my w naszej super wypasionej modernizacji LEO2PL nie uwzględniamy takiego badziewnego systemu ochrony aktywnej, dzięki temu nasze czołgi za 5-10 lat będą nadal w absolutnej TOP5 jeśli chodzi o bezpieczeństwo załogi a nie te złomy ABRAMSY....

rozczochrany
poniedziałek, 2 października 2017, 14:12

Z tego co czytałem skonstruowano i przeprowadzono nawet próby polskiego systemu aktywnej ochrony pojazdów. Na obecnym etapie zwalcza pociski z rpg-7 Powinno się dopracować ten system i wprowadzić go do produkcji.

ulepek
poniedziałek, 2 października 2017, 15:55

no to faktycznie potęga technologii....szkoda że na tym etapie nie zwalcza na razie strzał z łuku....

Kruk
poniedziałek, 2 października 2017, 13:49

Czy Polski nie stać na te 9,9 mln USD na podobny program? No ludzie, to są grosze!

Maliniak
poniedziałek, 2 października 2017, 16:28

Dawaj te grosze i ja ci to zamontuję. A tak na poważnie : Nie ROZUMIESZ ze to za INSTALACJĘ? A NIE za caly system?

fxz
poniedziałek, 2 października 2017, 16:16

9,9 to za montaż!

Futurysta
poniedziałek, 2 października 2017, 13:13

No nareszcie. I tak mają duże opóźnienie decyzyjne. Teraz pójdzie cała fala zakupu sprzętu tego typu przez różne armie Świata. I teraz pytanie : Co na to nasza wspaniała, elitarna Obrona Terytorialna? Jak będzie zwalczać pojazdy opancerzone? Może już czas się obudzić w XXI wieku a nie gloryfikować męczeńską śmierć partyzantów w obliczu nowoczesnej technologii przeciwnika. Nie te lata i nie te oczy - termowizja, aktywne systemy obrony, robotyzacja - do tego nijak się mają oddziały lekkiej piechoty bez ciężkiego wsparcia.

Olo
poniedziałek, 2 października 2017, 16:24

A co niby ma Trophy na Abramsach z nasza lekką OT? Po co mieszasz OT do artykułu o ASOP?

W
poniedziałek, 2 października 2017, 16:18

Cóż za logika!!!! Trophy dla każdego strzelca OT?

P.
poniedziałek, 2 października 2017, 13:57

Będzie "bo na Tygrysy mamy Visy" edycja XXI w. Chłopcy z OT mogą się najwyżej rzucać pod czołgi z granatami ew. ćwiczyć rzut butelką z benzyną. Ukraina jasno pokazała, że lekka piechota bez dobrego ppanc jest rozjeżdżana przez czołgi. Żeby jakoś się bronić ukraińcy się okopywali ale wtedy przylatuje kaseciak ze Smiercza i impreza się kończy.

Patriota
poniedziałek, 2 października 2017, 12:59

A u nas co?? modernizacja Leopardów 2a4 do wersji 2a5 szumnie nazywana 2PL i odmalowanie T-72.A konflikt w Syrii pokazał co warte są czołgi bez ochrony aktywnej gdy pastuchy w prześcieradłach z granatnikami przeciwpancernymi zamieniali tureckie Leopardy w zapalniczki.To my pierwsi na wschodniej flance powinniśmy wprowadzać ochronę aktywną w naszych pojazdach a u nas pseudo modernizacje i myślenie że Ameryka nas uratuje.

Pim
poniedziałek, 2 października 2017, 17:10

Tu się nie zgodzę. Przypadek tureckich Leo o niczym nie świadczy. Działania w Syrii pokazały, za to, że mając czołgi stare generacyjne, modernizowane w sposób stosunkowo prymitywny, przy racjonalnej taktyce, straty nie są wcale takie gigantyczne, jak chce propaganda każdej ze stron. To jest domena filmików na youtube. Polecam artykuł "Syryjskie czterdzieści procent". Należy pamiętać, że warunki syryjskie nie muszą się przekładać na warunki polskie.

Rafal
poniedziałek, 2 października 2017, 16:06

A ile to tych Leopardow zmienilo sie w zapalniczki?

halny
poniedziałek, 2 października 2017, 12:48

trzeba gonić Rosjan bo uciekli z tego typu technologią

Davien
poniedziałek, 2 października 2017, 15:05

a niby pod jaki wzgledem uciekli: całkowicie nieskutecznej obecnie Sztory czy niesprawdzonej mutacji Drozda czyli Areny? Trophy jest systemem w pełni sprawdzonym przeciwko najnowszym rosyjskim ppk wiec to raczej obecnie Rosja musi gonic Izrael:))

polak mały
poniedziałek, 2 października 2017, 14:50

Bzdura. Ta technologia na zachodzie jest znana od dawna i dużo lepsza od tego, co mają sowieci. Nie tylko Izrael, również Niemcy mają doskonały system, który jest o tyle lepszy, że działa na lidarze bliskiego zasięgu, więc jest trudny do namierzenia i zakłócenia, w przeciwieństwie do ruskich systemów, nie mówiąc o tym, że działa tez na pociski top attack, a ruskie nie.

Kiks
poniedziałek, 2 października 2017, 14:06

Raczej próbują uciec.

Zabiór
poniedziałek, 2 października 2017, 12:44

Takie wielkie i bogate państwo, a nie potrafili opracować i wdrożyć własnego ASOPa i kupili izraelski. W Polsce nie takie rzeczy się opracowuje, ASOP powstaje już na WATcie i ma całkiem niezłe wyniki przeciwko pociskom z rpg-7 z pojedyncza głowicą :)

Altyleria górą
poniedziałek, 2 października 2017, 16:13

a co ma do tego "pojedyńcza głowica" ? Przeciez liczy sie prędkość pocisku aby przeciwpocisk miła czas na reakcję a nie to jak zbudowany jest atakujacy pocisk. Izraelski system jak gdzies czytałem ma dopredkości 1500 m/s (a byc może i 1800) więc większośc pocisków przeciw pancernych wyszczeliwanych z luf sie tez załapuje Na mój rozum będa wydłużać się lufy aby predkość pocisku była jak najwieksza i my w tym kierunku tez powinniśmy iść. Abramsy mają krótkie lufy jak Leo A4 więć ich skuteczność może okazac się watpliwa Inna sprawa to detekcja - rosjanie maja wprowadzić pasywną na ultrafiolet emitowany przez jonizacje gazu(powietrza) wokół pocisku. To lepsze niż radar bo pasywne i nie ma efektu " świecenia choinki w lesie" Swojadroga kto z piechoty będzie "ochoczo" osłaniał pojazdy wyposażone w aktywne systemy ochrony ? Urodzili sie już tacy "bohaterzy" ???? Przeciez toostrzał altyleryjski przez własne czołgi.... nie ma bata jest fala uderzeniowa i szrapnele w powietrzu... Ciekawe jaka jest strefa bezpieczna od takiego pojazdu ? Powyżej 100-150 metrów ? To co to za wsparcia dla piechoty jak 3 czołgi ida obok siebie to strefa niebezpieczna to jakies 500 metrów sciany czołowej na głebokość 300 metrów (150 przed i 150 m za czołgowym taranem. To jakie wsparcie da piechocie czołgi ? A jaka ochronę da czołgom piechota w takiej odległości (teren zurbanizowany,pół otwarty leśno-łąkowy) ? To sa pytania i chyba bez podpowiedzi. Tylko praktyka wojenna okaże czy to dobre rozwiązanie Wynika z tego że do niszczenia pojazdów będzie potrzeba altylerii rakietowej/ lufowej salwaminiszczącymi te systemy (przeciążajacymi ich ochronę) szczególni pociskami fragmentującymi na podpociski czyli po ludzku kasetowa jakiej my nie mamy a NATO sie pozbyło w imię humanitaryzmu (i podobnych bredni) Trzeba te osłony zdjąc ogniem z kadłubów i tyle, potem wozy sie wycofaja zostawiając piechote na wyniszczenie (juz brak wsparcia) o ile wogóle przeżyje atak amunicją kasetową. Wgm nie nie czołgi sa dla nas potrzebne a Langusty , Kraby, Kryle z amunicja kasetową ( w tym kasetową przeciwpancerną) Nie można dopuścic do zesrodkowania sił npla na podejściu do strefy ataku. Bo potem tylko płacz i krew (własna) Potrzebujemy altylerii rakietowej kalibru "150 mm +" (byc może i 200 mm) z zasiegiem 150 km + z systemem rozpoznania na tym dystansie. Kryle i raki będa zmiecione przez smiercze zanim zajmą pozycje obronne. Musimy je wyeliminować zanim to zrobią. A w czołgi sie przestac bawić bo to zbyt drogie i mało efektywne i jak opisałem powyżej zbyt niebezpieczne dla własnej piechoty

kass
poniedziałek, 2 października 2017, 15:53

RPG-7 to broń z początku lat 60. ub. wieku - równie dobrze może mieć "całkiem niezłe wyniki" przeciwko łukom i procom.

yaro
poniedziałek, 2 października 2017, 14:59

Abrams: Pancerz z Anglii Lufa z Niemiec ASOP z Izraela W tym czołgu nie ma mysli amerykańskiej jest tylko licencja.

Marek
poniedziałek, 2 października 2017, 14:42

Ten kraj nie potrafi opracować również: porządnej armaty - ta jest na licencji niemieckiej rheinmetall, jest mocno przestarzała (L-44) dobrego silnika - oferowany silnik diesla jest również niemiecki. W tym czołgu na pewno uran z pancerza jest z USA - z odpadów elektrowni. Natomiast działa ostra promocja/ propaganda w mediach na temat rzekomej "dokosnałości" tego pojazdu.

vvv
poniedziałek, 2 października 2017, 14:02

super bedziemy zwalczac najwolniejsze i najlatwiejsze granatniki a na dodatek to jest ukrainski asop a nie Polski. WAT to sie nadaje :) nie potrafia nawet opracowac wkladki kumulacyjnej a wieksze tematy daja w kawalkach jako tematy na magisterki :)

X
wtorek, 3 października 2017, 00:33

Trochę mnie niepokoi to "wzmacnianie wschodniej flanki" (w sensie politycznym. Oczywiście generalnie jestem za), tak, jak by wiedzieli że "coś się kroi..."

Mick
wtorek, 3 października 2017, 11:58

A co nie kroi się ?

Marek1
wtorek, 3 października 2017, 13:04

Polski MON nie widzi nawet powodu choćby do próby pozyskania aktywnych/pasywnych systemów obronnych dla modernizowanych do standardu 2PL Leopardów. Wszyscy robią to na potęgę, ale ekipa AM&Co przecież wie lepiej. Nie są oni również zainteresowani wprowadzeniem na większą skalę multispektralnych pokryć kamuflażowych dla pojazdów opancerzonych WP, pomimo, że to produkt POLSKI(Lubawa S.A.).

ZZ
wtorek, 3 października 2017, 14:52

Gdyby tylko szanowny Pan raczył zapoznać się z zakupami siatek od Lubawy... Ale wtedy fakty nie pasowałyby do założonej tezy, a to tym gorzej dla faktów, prawda?

Marek L.
środa, 4 października 2017, 21:47

.... "Istnieją też rozwiązania łączące obydwa typy przeciwdziałania (np. systemy przewidziane do użycia na rosyjskich T-14 Armata)." .... NIE TYLKO !!!! OBA izraelskie systemy APS, czyli zarówno "TROPHY" Rafael'a, jak i "IRON FIST" IMI Systems, TEŻ łączą te obydwa typy ("soft kill" oraz "hard kill") przeciwdziałania. Oba te systemy istnieją też w dwóch wersjach, w "ciężkiej wersji", i w "lekkiej wersji". I w OBU tych wersjach łączą one w sobie te dwa tryby przeciwdziałania. Jako ciekawostka, to ten przyszły, obecnie rozwijany amerykański system "MAPS" jest głównie oparty o elementy IMI Systems "Iron Fist". (M.in. wyrzutnie granatów, granaty, oraz te świetne radary oraz systemy elektroniczne RADA.).... Amerykanie chcą tu jednak (głównie ze względów prestiżowych!) mieć na ten system swoją własną nazwę, i stąd właśnie ten ich "MAPS".......

Tweets Defence24